I PKN 256/00
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił kasację powoda, potwierdzając, że mimo zawarcia umowy o pracę, wcześniejszy stosunek prawny między stronami miał charakter umowy zlecenia ze względu na brak cech stosunku pracy.
Powód dochodził wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej, ekwiwalentu za urlopy oraz świadczeń socjalnych, twierdząc, że łączył go z pozwanym przedsiębiorstwem stosunek pracy. Sądy obu instancji uznały, że strony łączyła umowa zlecenia, a nie umowa o pracę, ze względu na brak podporządkowania pracowniczego i możliwość zastąpienia pracownika inną osobą. Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda, potwierdzając tę interpretację.
Sprawa dotyczyła roszczeń pracowniczych Michała K. przeciwko Przedsiębiorstwu Prywatnemu „K.” Spółce Cywilnej o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej, ekwiwalent za urlopy wypoczynkowe oraz świadczenia socjalne. Powód twierdził, że od końca 1996 roku do lutego 1999 roku łączył go z pozwanymi stosunek pracy. Sądy niższych instancji (Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie oraz Sąd Apelacyjny w Warszawie) oddaliły powództwo, uznając, że strony łączyła umowa zlecenia. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, że powód nie był podporządkowany pracodawcy w rozumieniu Kodeksu pracy, mógł być zastąpiony przez inną osobę, a także samodzielnie ustalał harmonogram pracy i wystawiał rachunki. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację powoda, podzielił stanowisko sądów niższych instancji. Podkreślono, że nawet jeśli w stosunku prawnym występują elementy stosunku pracy, to jeśli istnieją elementy całkowicie obce temu stosunkowi (jak możliwość zastąpienia pracownika czy brak podporządkowania), nie można uznać, że zawarto umowę o pracę. Sąd Najwyższy wskazał również, że dla ustalenia braku stosunku pracy nie jest konieczne precyzyjne nazwanie łączącej strony umowy cywilnoprawnej, a do umów o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, w razie ustalenia, że w łączącym strony stosunku prawnym występowały elementy całkowicie obce stosunkowi pracy (np. brak podporządkowania, możliwość zastąpienia pracownika osobą trzecią), nie jest możliwe ustalenie, że zawarta została umowa o pracę.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy podkreślił, że kluczowe dla oceny charakteru stosunku prawnego są cechy przeważające. Elementy obce stosunkowi pracy, takie jak możliwość zastąpienia pracownika inną osobą czy brak pracowniczego podporządkowania, wykluczają możliwość uznania stosunku za pracowniczy, nawet jeśli występują pewne elementy charakterystyczne dla umowy o pracę.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
Pozwany
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Michał K. | osoba_fizyczna | powód |
| Przedsiębiorstwo Prywatne „K.” Spółka Cywilna - Jacek B. i Jan G. | spółka | pozwany |
Przepisy (5)
Główne
k.p. art. 22 § § 1
Kodeks pracy
Określa cechy stosunku pracy. W sytuacji, gdy nawiązany przez strony stosunek prawny nosił cechy zarówno stosunku pracy, jak i stosunku cywilnoprawnego, dla ustalenia, jaki stosunek łączył strony decydujące jest, jakie cechy przeważały. W razie ustalenia, że w łączącym strony stosunku prawnym występowały elementy całkowicie obce stosunkowi pracy, nie jest możliwe ustalenie, że nawiązana została umowa o pracę.
Pomocnicze
KC art. 734 § § 1
Kodeks cywilny
Definicja umowy zlecenia jako zobowiązania się przez przyjmującego zlecenie do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.
KC art. 750
Kodeks cywilny
Przepisy o zleceniu stosuje się odpowiednio do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami.
KPC art. 393¹¹
Kodeks postępowania cywilnego
Zakres rozpoznania sprawy przez Sąd Najwyższy w granicach kasacji.
KPC art. 393¹²
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa do oddalenia kasacji.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Brak pracowniczego podporządkowania powoda. Możliwość zastąpienia powoda przez inną osobę. Samodzielne ustalanie przez powoda harmonogramu pracy. Wystawianie przez powoda rachunków i składanie wniosków o nieobjęcie ubezpieczeniem społecznym. Strony miały zgodny zamiar zawarcia umowy zlecenia.
Odrzucone argumenty
Twierdzenie powoda, że strony łączyła umowa o pracę od 1996 do 1999 roku. Roszczenia powoda wywodzone z faktu, że czynności wykonywane przez niego miały charakter faktyczny, a nie prawny, co wykluczałoby umowę zlecenia.
Godne uwagi sformułowania
W razie ustalenia, że w łączącym strony stosunku prawnym występo- wały elementy cał- kowicie obce stosunkowi pracy, nie jest możliwe ustalenie, że nawiązana została umowa o pracę. Dla ustalenia, że stron nie łączył stosunek pracy nie jest zresztą konieczne precyzyjne nazwanie zawartej umowy cywilnoprawnej. Kierownictwo pracodawcy, o którym jest mowa w art. 22 § 1 KP, nie może sprowadzać się jedynie do określenia obowiązku dozorowania bez ustalenia, kto i kiedy obowiązek ten będzie wykonywał.
Skład orzekający
Teresa Flemming-Kulesza
przewodniczący-sprawozdawca
Józef Iwulski
sędzia
Herbert Szurgacz
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie charakteru stosunku prawnego między stronami, gdy występują elementy zarówno stosunku pracy, jak i umowy cywilnoprawnej (szczególnie umowy zlecenia). Określenie cech stosunku pracy i umowy zlecenia."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji faktycznej, gdzie kluczowe były elementy obce stosunkowi pracy. Interpretacja przepisów Kodeksu pracy i Kodeksu cywilnego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak ważne jest faktyczne wykonywanie pracy i relacja między stronami, a nie tylko nazwa umowy. Jest to klasyczny przykład rozróżnienia między umową o pracę a umową zlecenia, który jest zawsze aktualny dla wielu pracowników i pracodawców.
“Czy umowa o pracę to tylko formalność? Sąd Najwyższy wyjaśnia, kiedy liczy się faktyczne podporządkowanie.”
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWyrok z dnia 14 lutego 2001 r. I PKN 256/00 1. W razie ustalenia, że w łączącym strony stosunku prawnym występo- wały elementy obce stosunkowi pracy (np. brak podporządkowania, możliwość zastąpienia pracownika osobą trzecią), nie jest możliwa ocena, że zawarta zo- stała umowa o pracę. 2. Dla ustalenia, że stron nie łączył stosunek pracy nie jest konieczne precyzyjne nazwanie łączącej strony umowy cywilnoprawnej. Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza (sprawozdawca), Sędziowie: SN Józef Iwulski, SA Herbert Szurgacz. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 14 lutego 2001 r. sprawy z powództwa Michała K. przeciwko Przedsiębiorstwu Prywatnemu „K.” Spółce Cywilnej - Jackowi B. i Janowi G. w O. o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej, ekwiwalent za urlopy wypoczynkowe i odzież roboczą oraz świadczenia so- cjalne za lata 1997 i 1998, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 2 grudnia 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie wyrokiem z dnia 25 czerwca 1999 r. oddalił powództwo Michała K. przeciwko Przedsiębiorstwu Prywatnemu „K.” spółce cywilnej - Jackowi B. i Janowi G. w O. o zmianę terminu wy- powiedzenia z dwutygodniowego na jednomiesięczny, o zasądzenie kwoty 1875,08 zł z tytułu: ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy za 1999 r., wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej, w niedziele i święta, ekwiwalentu za niewykorzystane urlopy wypoczynkowe, za odzież roboczą i z tytułu świadczeń so- cjalnych za lata 1997 i 1998, a także o zasądzenie kwoty 20000 zł z tytułu szkody 2 poniesionej przy przeliczaniu emerytury i o odszkodowanie za 14 dni okresu wypo- wiedzenia. Sąd ten ustalił, że pozwani (współwłaściciele przedsiębiorstwa prowadzonego w ramach spółki cywilnej) pod koniec 1996 r. ogłosili wśród swoich pracowników, że poszukują osoby do dozorowania zakładu. Jeden z pracowników oświadczył, że jego teść - Michał K. „chętnie „popracuje”. Powód zgłosił się i przeprowadził rozmowę z Janem G. W rozmowie ustalono, że powód będzie dozorował zakład razem z Ryszardem A., który pełnił funkcję dozorcy w ramach zarejestrowanej i prowadzonej na własny rachunek działalności gospodarczej. Nie łączyła go z pozwanymi umowa o pracę, nie miał wyznaczonego czasu pracy, nie podpisywał listy obecności. Ponie- waż był emerytem, otrzymywał takie wynagrodzenie, by nie przekraczało dochodu uzasadniającego zawieszenie wypłaty emerytury. Podobnie powód nie chciał osiągać dochodu przekraczającego ten limit. Pozwani zaproponowali mu świadczenie usług w ramach umowy zlecenia. Pierwszą umowę zlecenia powód podpisał w styczniu 1997 r. Następnie w różnych odstępach czasu, przeważnie miesięcznych. Podpisał jeszcze 24 takie umowy, ostatnią z dnia 8 stycznia 1999 r. Wszystkie umowy obejmowały wykonywanie prac ślusarskich. Rzeczywiste ustalenia między stronami przewidywały dozorowanie obiektu spółki w czasie poza normalnymi godzinami pracy oraz w niedziele i święta. Pozwani wymagali od dozorców, by pilnowali zakładu od godziny 2200 do 630 , a w okresie urlopowym, bądź wówczas, gdy pracowała jedna zmiana dozorcy rozpoczynali pracę o 1500 lub 1800 , zwykle po uzgodnieniu telefonicznym z pracownikami firmy. Powód dozorował zakład w uzgodnieniu ze swym zmiennikiem Ryszardem A., w godzinach, które sami sobie określali. Obaj dozorcy dla ułatwienia wprowadzili sobie grafiki czasu pracy dla obliczenia przepra- cowanych godzin. Nie były one wprowadzone na polecenie pozwanych, nie były im przedstawiane, ani nie stanowiły podstawy wyliczenia wynagrodzenia. Powód oso- biście odbierał co miesiąc wynagrodzenie za pełnione obowiązki, podpisując rachun- ki dołączane do umów zlecenia. Podpisywał też co miesiąc oświadczenia o rezy- gnacji z objęcia ubezpieczeniem społecznym z powodu ustalonego prawa do eme- rytury. Nie podpisywał natomiast listy obecności ani listy płac, które podpisywali pra- cownicy pozwanych. Nie kwestionował nigdy podpisywanych dokumentów ani otrzy- mywanych dokumentów podatkowych PIT 8 B, w których pozwani wykazywali do- chody uzyskane przez powoda jako osiągane z umów zlecenia. Powód nie zwracał się nigdy, ustnie ani na piśmie, do pozwanych lub ich pracowników o zawarcie 3 umowy o pracę lub o udzielenie urlopu wypoczynkowego. 15 lutego 1999 r. strony zawarły umowę o pracę na czas nieokreślony, zgodnie z którą powód został zatrud- niony na stanowisku dozorcy. Pozwani wypowiedzieli tę umowę 8 marca 1999 r. ze skutkiem na 3 kwietnia 1999 r.(za dwutygodniowym wypowiedzeniem). Jako przy- czyna wskazana została redukcja etatu dozorcy. W związku z rozwiązaniem umowy o pracę pozwani wypłacili powodowi odprawę pieniężną i ekwiwalent za urlop wypo- czynkowy za 1999 r. Zdaniem Sądu Okręgowego brak było podstaw do przyjęcia, by strony łączyła umowa o pracę od 16 grudnia 1996 r. do 14 lutego 1999 r. Pozwani określili godziny, w jakich dozorcy mają pilnować obiektu, nie ingerowali natomiast w to, który z dozorców i w jakich godzinach pilnuje ani w to, że w ramach uzgodnionych godzin pracy dozorcy nie świadczą jej osobiście. Sąd nie dał wiary powodowi, że podpisywał co miesiąc dokumenty nie czytając ich, a oświadczenia o rezygnacji z objęcia ubezpieczeniem społecznym uważał za dotyczące szkolenia bhp. Sąd pod- niósł, że powód jest osobą z dużym doświadczeniem zawodowym, przez 41 lat pra- cował w PKP, jest działaczem społecznym i ławnikiem. Sąd nie dał wiary również twierdzeniu powoda, że nie upominał się o zawarcie umowy o pracę, ponieważ oba- wiał się szantażu. Zięć powoda pracował i nadal pracuje u pozwanych jako dobrze oceniany pracownik. W konsekwencji Sąd uznał za niezasadne roszczenia powoda wywodzone z twierdzenia o łączącej strony przed 15 lutego 1999 r. umowie o pracę. Powód zaskarżył ten wyrok, a Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 2 grudnia 1999 r. oddalił jego apelację. Sąd ten nie znalazł podstaw do zakwestiono- wania dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny łączącego strony stosunku prawnego. Odmowa dania wiary zeznaniom powoda oparta została na uzasadnio- nych przesłankach. Pozwani nie sprawowali kierownictwa ( w rozumieniu art. 22 § 1 KP) nad pracą powoda, ograniczając się do wskazania dni i godzin, w których obiekt ma być dozorowany. Organizacja pracy pozostawiona została samym dozorcom, powód nie musiał potwierdzać swojej obecności w pracy, mógł się zastąpić inną osobą. Strony miały zgodny zamiar zawarcia umowy zlecenia, która odpowiadała ich interesom i taką umowę realizowały. Za okoliczność pozbawioną znaczenia uznane zostało określenie przedmiotu umów jako robót ślusarskich, a także to, czy powód zwracał się ustnie o udzielenie urlopu wypoczynkowego. Zawarcie umowy o pracę nie świadczy – w ocenie Sądu Apelacyjnego – o tym, że strony łączyła wcześniej taka umowa. Za przekonujące uznał Sąd twierdzenie pozwanych, że chcieli zrekom- pensować powodowi utratę zarobków po podjęciu decyzji o powierzeniu dozorowania 4 wyspecjalizowanej firmie. Temu miało służyć wypłacenie odprawy i ekwiwalentu za urlop, a wypłacenie tych świadczeń zleceniobiorcy nie byłoby możliwe. Powód wniósł kasację od tego wyroku, podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego: art. 22 § 1 KP przez przyjęcie, że w rozpatrywanej sprawie stron nie łączył stosunek pracy i art. 734 § 1 Kodeksu cywilnego przez przyjęcie, że w rozpa- trywanej sprawie doszło do zawarcia umowy zlecenia. W uzasadnieniu kasacji za- kwestionowane zostały ustalenia zaskarżonego wyroku co do braku pracowniczego podporządkowania powoda i powierzania przez niego osobie trzeciej wykonywania umówionych obowiązków. Podniesiono też, że z art. 734 KC wynika, iż przedmiotem zlecenia jest dokonanie czynności prawnej, a czynności wykonywane przez powoda na rzecz pozwanych miały niewątpliwie charakter faktyczny, nie mogły być zatem przedmiotem zobowiązania wynikającego z umowy zlecenia. Nazwanie umowy umową zlecenia nie stanowi przeszkody w ustaleniu, że strony łączyła w rzeczywi- stości umowa o pracę. Kasacja zawiera wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie dochodzonych roszczeń w całości wraz z kosztami procesu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierw- szej instancji do ponownego rozpatrzenia z uwzględnieniem należnych stronie kosz- tów procesu. Sąd Najwyższy rozważył, co następuje: Kasacja nie jest uzasadniona. Podstawą kasacji jest jedynie zarzut naruszenia prawa materialnego. Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji ( art. 39311 KPC w brzmieniu obowiązującym do 1 lipca 2000 r., mającym zastosowanie w rozpoznawanej sprawie). Oznacza to, że wobec niezakwestionowania dokonanych ustaleń faktycznych poprzez podniesienie odpowiedniego zarzutu naruszenia przepi- sów postępowania, zwłaszcza tych, które odnoszą się do postępowania dowodowe- go, Sąd Najwyższy mógł rozpoznać sprawę wyłącznie w zakresie oceny prawidłowo- ści wykładni i zastosowania przepisów art. 22 § 1 KP i art. 734 § 1 KC do ustalonego stanu faktycznego. Bezprzedmiotowe okazały się zarzuty nieprawidłowego ustalenia zastępowania się przez powoda osobą trzecią w wykonywaniu powierzonych mu obowiązków. Nie zostały one bowiem powiązane z naruszeniem określonego przepi- su prawa. 5 Wbrew twierdzeniom kasacji Sąd Apelacyjny prawidłowo zinterpretował art. 22 § 1 KP i właściwie go zastosował. W przepisie tym określone zostały najbardziej istotne cechy stosunku pracy. W sytuacji, gdy nawiązany przez strony stosunek prawny nosił cechy zarówno stosunku pracy, jak i stosunku cywilnoprawnego, dla ustalenia, jaki stosunek łączył strony decydujące jest, jakie cechy przeważały. W ra- zie ustalenia, że w łączącym strony stosunku prawnym występowały elementy cał- kowicie obce stosunkowi pracy, nie jest możliwe ustalenie, że nawiązana została umowa o pracę. Tak też było w rozpoznawanej sprawie. Możliwość zastąpienia się osobą trzecią oraz brak pracowniczego podporządkowania pracodawcy nie pozwa- lają na ustalenie pozostawania powoda w stosunku pracy. Kierownictwo pracodawcy, o którym jest mowa w art. 22 § 1 KP, nie może sprowadzać się jedynie do określenia obowiązku dozorowania bez ustalenia, kto i kiedy obowiązek ten będzie wykonywał. Trzeba przy tym dodać, że oba Sądy orzekające w sprawie poddały szczegółowej analizie całość postanowień zawartej umowy i sposobu jej wykonywania. Wśród ele- mentów tej analizy zwraca uwagę istotne znaczenie ustalonej okoliczności comie- sięcznego wystawiania rachunków przez powoda i składania wniosków o nieobej- mowanie ubezpieczeniem społecznym. Te elementy są również obce stosunkowi pracy. Podobnie niezasadny okazał się zarzut naruszenia art. 734 § 1 KC zawierają- cego definicję umowy zlecenia. Rzeczywiście umowa ta polega na zobowiązaniu się przez przyjmującego zlecenie do dokonania określonej czynności prawnej dla dają- cego zlecenie. Zgodnie jednak z art. 750 KC, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Potocznie umowy o świadczenie usług, o których jest mowa w tym ostatnim przepi- sie, nazywane są umowami zlecenia. Tak też określane były w rozpoznawanej spra- wie przez strony i Sądy. Dla ustalenia, że stron nie łączył stosunek pracy nie jest zresztą konieczne precyzyjne nazwanie zawartej umowy cywilnoprawnej. W tej sytuacji kasacja jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw podlegała oddaleniu (art. 393 12 KPC). ========================================
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI