I PKN 248/00
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił kasację pracodawcy, potwierdzając, że pracownik nie przyczynił się do powstania szkody, jeśli jego zachowanie nie nosiło znamion nieprawidłowości.
Sprawa dotyczyła roszczenia pracownika o rentę wyrównawczą po wypadku przy pracy. Pracownik potknął się na wadliwie skonstruowanych schodach i wpadł ręką w ruchome części maszyny. Sąd pierwszej instancji zasądził rentę, uznając winę pracodawcy za wadliwe zorganizowanie stanowiska pracy i brak zabezpieczeń. Sąd Okręgowy oddalił apelację pracodawcy. Kasacja pracodawcy, zarzucająca naruszenie przepisów o odpowiedzialności za ruch przedsiębiorstwa i przyczynienie się pracownika do szkody, została oddalona przez Sąd Najwyższy.
Powód Henryk P. dochodził od Huty Aluminium „K.” SA renty wyrównawczej po wypadku przy pracy, w którym doznał poważnych obrażeń lewej ręki. Wypadek nastąpił, gdy powód potknął się na wadliwie wykonanych schodach prowadzących do podestu maszyny, na której pracował. Mimo że maszyna była w ruchu, powód nie wyłączył jej, chcąc obserwować proces technologiczny i przyczynę powstawania wygniotów na taśmie. Sąd Rejonowy zasądził rentę, uznając, że bezpośrednią przyczyną wypadku było wadliwe zorganizowanie stanowiska pracy przez pozwanego (brak balustrad, osłon, nierówne schody) oraz brak zabezpieczenia ruchomych części maszyny. Sąd Okręgowy utrzymał ten wyrok w mocy, podkreślając, że protokół powypadkowy wskazywał na niewłaściwe wykonanie schodów, a pracownik nie naruszył przepisów BHP ani instrukcji, gdyż nie wykonywał czynności roboczych na pracującej maszynie. Sąd Najwyższy oddalił kasację pozwanego, uznając, że ocena dowodów przez sądy niższych instancji była wszechstronna i logiczna. Sąd Najwyższy podkreślił, że odpowiedzialność pozwanego opiera się na zasadzie ryzyka (art. 435 KC), a brak osłon i wadliwe schody były przyczynami wypadku. Sąd uznał, że zachowanie powoda, polegające na potknięciu się i wpadnięciu ręką w maszynę, nie nosiło znamion nieprawidłowości (naganności) i nie można mu przypisać przyczynienia się do powstania szkody w rozumieniu art. 362 KC, gdyż nie naruszył on przepisów ani zasad bezpieczeństwa.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, zachowanie, któremu nie można przypisać nieprawidłowości (naganności), nie może być uznane za przyczynienie się pracownika do powstania szkody.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik nie naruszył żadnych przepisów ani zasad bezpieczeństwa, a jego zachowanie (potknięcie się i próba złapania równowagi) nie było nieprawidłowe. W związku z tym nie można mu przypisać winy ani przyczynienia się do powstania szkody.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
Henryk P.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Henryk P. | osoba_fizyczna | powód |
| Huta Aluminium „K.” SA w K. | spółka | pozwany |
Przepisy (7)
Główne
KC art. 362
Kodeks cywilny
Zachowanie pracownika, któremu nie można przypisać nieprawidłowości (naganności), nie może być uznane za przyczynienie się do powstania szkody.
KC art. 435 § § 1
Kodeks cywilny
Odpowiedzialność przedsiębiorstwa poruszanego siłami przyrody oparta na zasadzie ryzyka. Pracodawca ponosi odpowiedzialność za szkody wynikłe z ruchu przedsiębiorstwa, chyba że wyłączną przyczyną szkody była siła wyższa, wina poszkodowanego lub osoby trzeciej, za które przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności.
Pomocnicze
KPC art. 322
Kodeks postępowania cywilnego
Możliwość zasądzenia świadczenia w określonej wysokości, gdy sąd oparł się na okolicznościach wskazujących na zasadność jego istnienia.
u.ś.w.p.i.ch.z. art. 8 § ust. 1
Ustawa o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych
Wyłączenie prawa do świadczeń w przypadku wyłącznej winy pracownika spowodowanej rażącym niedbalstwem.
KPC art. 233 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Zasady swobodnej oceny dowodów przez sąd.
KPC art. 382
Kodeks postępowania cywilnego
Zakres rozpoznania apelacji przez sąd drugiej instancji.
KPC art. 39312
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa oddalenia kasacji.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Wadliwe zorganizowanie stanowiska pracy przez pracodawcę (brak balustrad, osłon, nierówne schody). Brak zabezpieczenia ruchomych części maszyny. Pracownik nie naruszył przepisów BHP ani instrukcji obsługi maszyny. Pracownik nie znajdował się w strefie bezpośredniego zagrożenia podczas obserwacji maszyny. Zachowanie pracownika nie nosiło znamion nieprawidłowości (naganności) i nie można mu przypisać przyczynienia się do szkody.
Odrzucone argumenty
Pracownik zachował się nieostrożnie, wybierając niebezpieczne schody i nie wyłączając maszyny. Zachowanie pracownika było wyłączną przyczyną wypadku. Sąd drugiej instancji dokonał dowolnej oceny materiału dowodowego i przeinaczył zeznania biegłego. Podest maszyny nie był przeznaczony do przemieszczania się między poziomami i nie można stosować do niego kryteriów schodów.
Godne uwagi sformułowania
Zachowanie, któremu nie można przypisać nieprawidłowości (naganności) nie może być uznane za przyczynienie się pracownika do powstania szkody (art. 362 KC). Od patrzenia nikt nie ulega wypadkowi. Przedsiębiorstwo poruszane siłami przyrody.
Skład orzekający
Teresa Flemming-Kulesza
przewodniczący
Józef Iwulski
sprawozdawca
Herbert Szurgacz
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie, że pracownik nie przyczynił się do szkody, jeśli jego zachowanie nie było nieprawidłowe, nawet w przypadku wypadku przy pracy spowodowanego przez pracodawcę."
Ograniczenia: Dotyczy sytuacji, gdy pracownik nie narusza przepisów BHP i nie znajduje się w strefie bezpośredniego zagrożenia.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak ważne jest zapewnienie bezpiecznych warunków pracy przez pracodawcę i jak sąd ocenia zachowanie pracownika w kontekście przyczynienia się do szkody. Kluczowe jest rozróżnienie między zwykłą ostrożnością a nieprawidłowością zachowania.
“Czy potknięcie się na schodach to zawsze wina pracownika? Sąd Najwyższy wyjaśnia.”
Dane finansowe
renta wyrównawcza: 31 552,72 PLN
renta wyrównawcza: 1219 PLN
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWyrok z dnia 14 lutego 2001 r. I PKN 248/00 Zachowanie, któremu nie można przypisać nieprawidłowości (naganno- ści) nie może być uznane za przyczynienie się pracownika do powstania szkody (art. 362 KC). Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie: SN Józef Iwulski (sprawozdawca), SA Herbert Szurgacz. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 14 lutego 2001 r. sprawy z powództwa Henryka P. przeciwko Hucie Aluminium „K.” SA w K. o rentę wyrównawczą, na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu z dnia 26 listopada 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Koninie wyrokiem z dnia 2 czerwca 1999 r. [...], po ponownym rozpoznaniu sprawy zasądził od pozwanej Huty Aluminium „K.” SA w K. na rzecz powoda Henryka P. kwotę 31 552,72 zł tytułem renty wyrównawczej za okres od 13 czerwca 1996 r. do kwietnia 1999 r. z ustawowymi odsetkami i rentę wy- równawczą w wysokości 1 219 zł, poczynając od maja 1999 r. Sąd Rejonowy ustalił, że powód uległ wypadkowi przy pracy w dniu 22 września 1994 r. Powód pracował od czterech miesięcy. Był przeszkolony w zakresie BHP. Pierwsze czynności wyko- nywał pod nadzorem brygadzisty. Po dziesięciu dniach zdał egzamin ze znajomości obsługi maszyny i zaczął samodzielną pracę. W dniu 22 września 1994 r. powód ob- sługiwał przewijarkę, stojąc przy dolnym pulpicie. Zauważył, że na blasze pierwszej części maszyny powstaje wygniot. Skierował się więc w kierunku maszyny, ponieważ chciał ustalić przyczynę wygniotu. Nie wyłączył maszyny, ponieważ tylko w trakcie jej pracy mógł sprawdzić gdzie powstają wygnioty. Uważał, że najlepiej zaobserwuje taśmę stojąc na podeście. Aby dostać się na podest podszedł do schodów naprze- 2 ciwko pulpitu i w chwili kiedy wchodził na podest schylił się, ponieważ wisiały tam węże hydrauliczne. Następnie potknął się i "poleciał" w stronę elementów ruchomych maszyny, w które wkręciła się jego lewa ręka. W wyniku zdarzenia uszkodzone zo- stały części dolnego splotu ramiennego powoda z utrwalonymi zanikami i przykur- czami mięśniowymi, ograniczającymi funkcję lewej ręki i przedramienia. Powód może wykonywać tylko pracę dla jednoręcznych. Schody, po których wchodził powód wy- konane były z dwóch nierównych stopni. Różnica między jednym a drugim stopniem wynosiła około 20 cm. Schody nie miały balustrady i żadnych zabezpieczeń. Schody były niebezpieczne. Strona pozwana sporządziła protokół powypadkowy. Powód uzyskał rentę. Nie podjął pracy. W K. nie ma żadnych ofert pracy dla osób jednorę- kich. Jedynym źródłem utrzymanie powoda jest renta. Obecnie pracownicy zatrud- nieni na stanowisku, na którym pracował powód, zarabiają 1 903,72 zł netto. Zakła- dowa instrukcja nie informuje, że schody, na których potknął się powód służą jedynie do celów remontowych. Pracownik mógł wybrać schody, którymi chciał dojść do po- destu. Brak było pisemnych zakazów i taśm uniemożliwiających wejście na te schody. Zakładowa instrukcja dopuszczała te schody do użytkowania, a pozwany w sposób jednoznaczny nie zabraniał poruszania się po nich. Musiały więc spełniać wszystkie wymagania bezpieczeństwa. W oparciu o opinie biegłych Sąd stwierdził, że schody miały nierówną wysokość (co sprzyjało potknięciom) i nie posiadały balu- strady. Powód miał obowiązek obserwować blachę i kontrolować, czy powstają wy- gnioty. Mógł to zrobić zarówno przy wyłączonej, jak i włączonej maszynie. Przy wyłą- czonej maszynie nie można było zaobserwować "skąd idzie wygniot". Powód miał prawo przebywać na schodach oraz pomoście, ponieważ nie są one w strefie bezpo- średniego zagrożenia, a z samego przeznaczenia służą do przebywania i poruszania się po nich ludzi. Powód nie musiał więc wyłączać maszyny, skoro chciał i musiał obserwować proces technologiczny. Pozwana nie zabezpieczyła osłoną stołu poda- jącego taśmę. Sąd Rejonowy uznał, że opinie biegłych są w zasadzie zgodne i stwierdzają, że bezpośrednią przyczyną wypadku było wadliwe zorganizowanie sta- nowiska pracy (brak balustrad i osłon). Biegły J. stwierdził jednak, że powód, prze- bywając na podeście naruszył pkt 7 instrukcji obsługi maszyny, ponieważ był w za- sięgu działania elementów ruchomych maszyny. Sąd pierwszej instancji podzielił jednak w tej części opinię biegłego W., który wykazał, że schody i podesty są po to aby poruszać się po nich i nie są w strefie bezpośredniego zagrożenia. Powód, prze- bywając na podeście zgodnie z instrukcją nie miał wykonywać żadnych czynności 3 roboczych w czasie ruchu maszyny. Powód dostosował się do tych postanowień, bowiem jego zamiarem było obserwowanie maszyny, a nie wykonywanie jakichkol- wiek czynności. Sąd uznał, że nie zachodzą przesłanki z art. 435 § 1 KC, które mo- głyby uwolnić pozwaną od odpowiedzialności za powstałą szkodę. Bezpośrednią przyczyną wypadku, a tym samym powstania szkody było nieprawidłowe zorganizo- wanie stanowiska pracy powoda. Pozwana dopuściła do użytku schody, które były wadliwie skonstruowane. Nie ograniczyła dostępu do tych schodów. Kolejną przy- czyną wypadku był brak zabezpieczenia ruchomych części maszyny odpowiednimi osłonami. Pozwana miała obowiązek przewidzieć błąd pracownika, a także sytuację niespodziewaną, jaką jest jego potknięcie się i tak zabezpieczyć maszynę, aby sko- rygować jego błąd. Żadna instrukcja oraz przepisy BHP nie zabraniały poruszania się po podeście oraz po schodach w czasie pracy maszyny. Stół z taśmą musiał mieć osłonę. Powód zaś nie musiał wyłączać maszyny, skoro jego zamiarem było tylko obserwowanie jej pracy. Jego zachowanie nie naruszało przepisów instrukcji, ponie- waż nie wykonywał żadnych czynności na pracującej maszynie i nie miał takiego za- miaru. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu wyrokiem z dnia 26 listopada 1999 r. [...] oddalił apelację pozwanej. Sąd drugiej instancji podzielił ocenę materiału dowodowego Sądu Rejonowego. Wersja zdarzenia jaką przyjął Sąd Rejonowy została uprzednio potwierdzona przez pozwanego w protokole powypad- kowym. Protokół ten wskazuje jako przyczynę wypadku niewłaściwe wykonanie schodów podestu. Nie ma innych wersji zdarzenia niż wskazana przez powoda. Nie można przypisać powodowi naruszenia przepisów BHP i instrukcji obsługi maszyny. Bezpośrednią przyczyną wypadku było potknięcie się powoda. Wskutek tego powód lewą ręką oparł się o maszynę, ręka aż do łokcia została wciągnięta w maszynę, a blacha przecięła mu nerwy. Schody przy maszynie miały nierówną wysokość. Stano- wisko pracy powoda było niewłaściwie zorganizowane. Brak było urządzeń i osłon zapobiegających wypadkowi. Dopiero po wypadku zainstalowano fotokomórkę, która wyłącza maszynę, gdy pracownik znajdzie się w strefie zagrożenia. Wykonano porę- cze na schodach, a nadto osłony przy częściach ruchomych maszyny zapobiegające wciągnięciu ręki. Powód jako osoba odpowiedzialna za proces produkcji miał prawo do wizualnej oceny przebiegu produkcji. "Od patrzenia nikt nie ulega wypadkowi". W chwili zdarzenia powód nie wykonywał żadnych czynności, lecz zamierzał jedynie zobaczyć co powoduje wygniot na taśmie. Schody i pomost roboczy nie były w strefie 4 bezpośredniego zagrożenia. Zakładowa instrukcja nie informuje, że schody, na któ- rych potknął się powód, służą wyłącznie do celów remontowych, ani też nie zakazuje wchodzenia na nie. Powód miał więc prawo wyboru. Z wysokości pulpitu sterującego powód nie miał prawidłowej widoczności. Strefa zagrożenia nie była należycie za- bezpieczona. Brak było osłony części ruchomych maszyny. Powód po potknięciu mógł się przemieścić do przodu i upaść opierając się ręką o maszynę. Odpowiedzial- ność pozwanego oparta jest na zasadzie ryzyka (art. 435 KC). Huta jest niewątpliwie zakładem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody. Brak osłon, nierówne schody i brak poręczy na nich oraz urządzeń służących do natychmiastowego wyłączenia ma- szyny, gdy pracownik znajdzie się w strefie zagrożenia, świadczą nadto o winie poz- wanego. Pozwany nie zapewnił więc powodowi bezpiecznych warunków pracy. Brak jest również podstaw do przyjęcia, że powód przyczynił się do powstania szkody (art. 362 KC). Przyczyną wypadku było potknięcie się powoda i upadek na nienależycie zabezpieczoną maszynę, a nie próba wyeliminowania wadliwości wyrobu na niewy- łączonej maszynie. Fakt, że konstrukcja maszyny była niebezpieczna dla pracownika przyznał pośrednio sam pozwany, dokonując już po zdarzeniu zmian w zakresie jej zabezpieczenia przed wypadkami. Powód ostatecznie sprecyzował swoje roszczenie pismem procesowym z dnia 27 kwietnia 1999 r. Do treści tego pisma pozwana się nie ustosunkowała. Sąd pierwszej instancji nie musiał więc dokonywać analizy pra- widłowości wyliczeń powoda. Przy zasądzeniu renty wyrównawczej Sąd mógł zasto- sować art. 322 KPC. Sąd pierwszej instancji przyjął, że powód pracując u pozwanego osiągałby zarobki zbliżone do pracowników pracujących na tej samej maszynie. Sąd nie przyjął, że powód jest całkowicie niezdolny do pracy. Przyjął jedynie, że nie może znaleźć pracy z uwagi na stopień inwalidztwa, który umożliwia mu wykonywanie pracy na stanowiskach dla osób jednoręcznych. Kasację od tego wyroku wniosła strona pozwana. Zarzuciła naruszenie art. 435 § 1 KC przez niewłaściwe zastosowanie oraz art. 362 KC przez niezastosowa- nie. Podniosła też zarzut naruszenia przepisów postępowania - art. 233 § 1 i art. 382 KPC. Pozwana podniosła, że ocena materiału dowodowego zebranego w sprawie nie ma przymiotu „wszechstronnego rozważenia”. Część materiału dowodowego oceniona została w sposób schematyczny, nie zawsze spójny logicznie, a w jednym przypadku Sąd drugiej instancji przeinaczył niezwykle istotny fragment zeznań bie- głego, co niewątpliwie miało wpływ na wnioski wysnute z materiału dowodowego, a tym samym mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Koncentrując się na braku 5 wersji przeciwnej do twierdzeń powoda, Sąd Okręgowy nie odniósł się w sposób wy- starczająco wnikliwy do zarzutów podniesionych przez pozwanego w apelacji. Sąd Okręgowy doszedł do mylnego wniosku, że brak wersji przeciwnej musi oznaczać potwierdzenie wersji powoda. Taki wniosek mógłby być uzasadniony, gdyby wersja powoda była spójna i logiczna. Pozwany w sposób całkowicie świadomy nie przed- stawił swojej wersji zdarzenia, bo jej nie zna. Sąd Okręgowy dowolnie odniósł się do treści ustnych zeznań biegłego W. złożonych na rozprawie w dniu 10 marca 1999 r. Biegły w sposób jednoznaczny potwierdził poważne wątpliwości co do możliwości przebiegu zdarzenia zaprezentowanego przez powoda. Dosłownie wyraził się, że nieprawdopodobne wydaje się aby samo potknięcie z miejsca, gdzie faktycznie na- stąpiło mogło spowodować włożenie ręki w strefę działania maszyny, bo "człowiek musiałby mieć ze trzy metry wysokości". Tymczasem Sąd Okręgowy, bez słowa ko- mentarza stwierdził, iż powód „nie musiał mieć trzech metrów wzrostu, aby znaleźć się ręką na maszynie”. Sąd Okręgowy dopuścił się także innych niekonsekwencji w ocenie dowodów. Pozwany od początku postępowania próbował wykazać, że do oceny podestu, na którym miał się potknąć powód, nie można stosować kryteriów właściwych schodom, gdyż w zamierzeniu pozwanego miało to być jedynie podwyż- szenie, służące innym celom niż przemieszczanie się między poziomami. Sąd nie odniósł się w żaden sposób do tej części ustnych zeznań biegłego W., w której przy- znał on, że powód nie dopełnił obowiązku przestrzegania instrukcji mówiącej o wyłą- czeniu urządzenia i zachował się nieostrożnie, wybierając stopnie niebezpieczne i nie wyłączając maszyny. Sąd nie dostrzegł także rozbieżności twierdzeń obu bie- głych, co do konieczności wyłączenia urządzenia przed zbliżeniem się do niego. Zdaniem pozwanej podzielenie zarzutów związanych z obrazą przepisów postępo- wania w zakresie oceny dowodów pozwoli na ustalenie, iż dokonano niewłaściwej subsumcji stanu faktycznego do przepisu art. 435 § 1 KC, przez nieprzyjęcie, iż ist- nieje wyłączna wina powoda za zaistniały wypadek. W sytuacji, gdy przyjmie się, że: 1) powód zachował się w sposób wysoce nieostrożny wybierając dojście do maszyny poprzez podest nie przeznaczony do technologicznej obsługi urządzenia, mimo ist- nienia bezpiecznych schodów , z których skorzystanie nie groziło wypadkiem nawet w razie potknięcia, 2) nie wyłączył - wbrew postanowieniom instrukcji - maszyny przed zbliżeniem się do jej elementów ruchomych, to staje się oczywiste, że powyż- sze przyczyny są jedynymi, które spowodowały wypadek. W przypadku wybrania właściwych schodów i wyłączenia urządzenia do uszkodzenia ciała nie mogłoby 6 dojść. Ruch przedsiębiorstwa nie miałby tutaj żadnego znaczenia. Zawinione zacho- wanie powoda wyłącza związek przyczynowy ruchu przedsiębiorstwa ze szkodą po- wstałą w wyniku wypadku. Ponieważ jednak powód nie wyłączył urządzenia i wybrał niewłaściwe dojście do niego to zaistniała szkoda pozostaje w normalnym związku przyczynowym z jego winą, a tym samym stanowi podstawę do wyłączenia odpowie- dzialności pozwanego. Sąd Okręgowy dopuścił się co najmniej obrazy art. 362 KC przez jego niezastosowanie. Wniosek ten jest uprawniony nawet na gruncie ustalo- nego stanu faktycznego. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż urządzenie wyposażone było w bezpieczne i prawidłowo skonstruowane schody; instrukcja nakazywała wy- łączyć urządzenie przed zbliżeniem się do jego części ruchomych; możliwa była obserwacja i analiza wygniotu blachy po zatrzymaniu urządzenia; wybór drogi dojścia do urządzenia nie był niczym ograniczony i wynikał ze świadomego działania powo- da. Skoro powód próbował dojść do przewijarki niewłaściwą drogą, mając nieskrę- powaną możliwość poruszania się bezpiecznymi schodami, nie zatrzymawszy do tego wcześniej urządzenia, to niewątpliwie przyczynił się do zaistnienia szkody. W razie jego ostrożnego działania, do którego zobowiązany jest każdy pracownik, do wypadku nie doszłoby. Stopień przyczynienia się powoda do zaistniałej szkody po- zwana ocenia na 90%. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 233 § 1 w związku z art. 382 KPC, gdyż ocena dowodów dokonana przez Sąd pierwszej instancji, a następnie zaapro- bowana i uzupełniona przez Sąd drugiej instancji w pełni odpowiada zasadom okre- ślonym w tych przepisach, a zwłaszcza jest wszechstronna (dotyczy wszystkich przeprowadzonych dowodów) logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowe- go. Jest to więc ocena swobodna, a nie dowolna i jako taka nie może być skutecznie zakwestionowana. Sąd drugiej instancji rozważył różnice w opiniach obu biegłych i wyjaśnił dlaczego za podstawę ustaleń przyjmuje opinię biegłego W. W szczególno- ści stwierdził, że przyjmuje tę opinię w zakresie ustalenia i oceny, iż powód nie miał obowiązku wyłączenia maszyny przy próbie obserwacji jej pracy, gdyż nie znajdował się wówczas w strefie zagrożenia, a więc w pobliżu jej ruchomych elementów. Wbrew wywodom kasacji Sąd drugiej instancji ocenił także materiał dowodowy co do prawdopodobieństwa wskazanej przez powoda wersji zdarzenia. Wprawdzie biegły 7 W. w ustnych wyjaśnieniach swej opinii wskazał na pewne wątpliwości w tym zakre- sie, ale równocześnie stwierdził, że bynajmniej nie wyklucza to możliwości takiego przebiegu zdarzeń jaki przedstawił powód. Biegły stwierdził, że miejsce, w którym powód potknął się, według jego wersji jest dość znacznie oddalone od maszyny, ale zaraz dodał, że nie jest wykluczone aby „pracownik po potknięciu przemieścił się parę metrów i włożył rękę w strefę niebezpieczną”. Sąd drugiej instancji miał więc prawo w ramach swobodnej oceny dowodów przyjąć za udowodnioną wersję zda- rzenia wskazaną przez powoda, zwłaszcza że taka została przyjęta w protokole po- wypadkowym i była konsekwentnie podtrzymywana przez powoda przez cały prze- bieg postępowania. Stan faktyczny przyjęty przez Sąd drugiej instancji został więc ustalony w sposób zgodny z art. 233 § 1 w związku z art. 382 KPC. W zakresie zarzutów kasacji naruszenia prawa materialnego należy na wstę- pie zauważyć, że gdyby je przyjąć, to powodowi należałoby odmówić świadczeń na podstawie art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.). Według poglądów przedstawionych w kasacji wyłączną przyczyną wypadku było bowiem naruszenie przez pracownika przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego wskutek rażącego niedbalstwa. Tymcza- sem strona pozwana takich świadczeń powodowi nie odmówiła. Strona pozwana w kasacji podnosi, że biegły W. w ustnych wyjaśnieniach do opinii podniósł, że „zacho- wanie powoda nie było ostrożne poprzez wybranie stopni niebezpiecznych i niewy- łącznie maszyny”. Jest to jednak w istocie element prawnej oceny stanu faktycznego w aspekcie ewentualnej winy (bezprawności) zachowania powoda, a nie samych ustaleń faktycznych. Zarzut ten należy więc odnieść do zastosowania prawa mate- rialnego. W tym zakresie należy przede wszystkim stwierdzić, że Sąd drugiej instancji prawidłowo zinterpretował i zastosował art. 435 KC. Odpowiedzialność strony poz- wanej niewątpliwie jest oparta na tym przepisie, skoro jest to przedsiębiorstwo poru- szane siłami przyrody. Jedną z ustalonych prawidłowo przyczyn zdarzenia był brak osłon ruchomych części maszyny i w związku z tym brak zabezpieczenia przed moż- liwością kontaktu pracownika z nimi, choćby w przypadku błędu. Jeżeli jedną z przy- czyn powstania szkody była okoliczność leżąca po stronie pozwanej, to oczywiste jest, że zachowanie powoda, choćby nawet przypisać mu bezprawność i zawinienie, nie było wyłączną przyczyną wypadku, a więc niemożliwe jest przyjęcie aby wyłączną przyczyną zdarzenia było zawinione zachowanie pracownika. Takie zawinione dzia- 8 łanie mogłoby być co najwyżej uznane za element jego przyczynienia się do powsta- nia szkody (art. 362 KPC). W tym aspekcie należy ocenić opinię biegłego W., że za- chowanie powoda było nieostrożne. Należy jednak przede wszystkim stwierdzić, że w tym zakresie biegły w istocie dokonywał prawnej oceny zachowania powoda, a więc w istocie wkroczył w kompetencje sądu (por. ostatnio np. wyrok z dnia 1 lipca 1998 r., I PKN 203/98, OSNAPiUS 1999 r. nr 15, poz. 478; wyrok z dnia 19 lutego 1999 r., I PKN 585/98, OSNAPiUS 2000 r. nr 7, poz. 268). Poza tym należy zauwa- żyć, że biegły przedstawiając w tym zakresie stanowisko użył sformułowań o nie- ostrożnym zachowaniu się powoda w potocznym, a nie prawnym tego słowa znacze- niu. Zachowanie powoda było bowiem nieostrożne tak samo jak nieostrożne jest roz- poczęcie jazdy samochodem, czy w ogóle rozpoczęcie pracy na obsługiwanej prze- wijarce. Istota problemu sprowadza się bowiem do tego, że zachowaniu powoda nie można przypisać żadnej nieprawidłowości (naganności). Powód nie naruszył bowiem żadnych zasad bezpieczeństwa, czy przepisów regulujących pracę na obsługiwanej maszynie. Sąd drugiej instancji ustalił przecież, między innymi na podstawie opinii tego biegłego, że powód nie będąc w strefie zagrożenia nie musiał wyłączyć maszy- ny. Jeżeli powód nie naruszył żadnych przepisów ani wynikających z nich zasad, to jego zachowaniu nie można przypisać bezprawności, a tym bardziej zawinienia. Za- chowaniu powoda nie można przypisać też żadnego stopnia nieprawidłowości (na- ganności), a więc nie może być ono uznane za przyczynienie się do powstanie szkody w rozumieniu art. 362 KC. Nie są więc także zasadne zarzuty kasacji naru- szenia art. 435 § 1 i 362 KC. Z tych względów kasacja strony pozwanej podlegała oddaleniu na podstawie art. 39312 KPC. ========================================
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI