I PKN 244/00

Sąd Najwyższy2001-02-07
SAOSPracyrozwiązanie stosunku pracyŚrednianajwyższy
obowiązki pracowniczerenta inwalidzkaart. 52 KPgodziny nadliczboweochrona zdrowianiepełnosprawnośćświadectwo pracykasacja

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownika, uznając zatajenie przez niego informacji o I grupie inwalidzkiej za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, a także odrzucił roszczenia o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe z powodu braku dowodów i polecenia pracodawcy.

Pracownik Zbigniew Ł. domagał się odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 KP, wynagrodzenia za godziny nadliczbowe oraz ekwiwalentu za urlop. Sąd Rejonowy i Okręgowy oddaliły jego powództwo, uznając, że zatajenie przez pracownika informacji o zaliczeniu go do I grupy inwalidzkiej stanowiło ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownika, podzielając stanowisko sądów niższych instancji.

Sprawa dotyczyła pracownika, Zbigniewa Ł., który dochodził od Agencji Sprzedaży Ratalnej „A.” Spółki Akcyjnej odszkodowania i wynagrodzenia. Pracownik został zwolniony w trybie art. 52 KP z powodu zatajenia informacji o zaliczeniu go do I grupy inwalidzkiej ze wskazaniem „żadna praca”. Pracownik twierdził, że dowiedział się o tym orzeczeniu późno i przedstawił inne zaświadczenie lekarskie. Sąd Pracy uznał, że świadome niepoinformowanie pracodawcy o stanie zdrowia uniemożliwiającym pracę stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Sąd oddalił również roszczenie o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe z powodu braku dowodów na pracę w nadgodzinach i polecenie pracodawcy. Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownika, uznając, że zatajenie informacji o stanie zdrowia, nawet w obliczu kolidujących orzeczeń lekarskich, stanowiło ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, a pracownik nie wykazał podstaw do otrzymania wynagrodzenia za godziny nadliczbowe.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, może być uznane za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, nawet jeśli wynikające z różnych orzeczeń lekarskich przeciwwskazania kolidują ze sobą.

Uzasadnienie

Pracownik ma obowiązek dbać o dobro zakładu pracy i przestrzegać zasad współżycia społecznego, co obejmuje poinformowanie pracodawcy o stanie zdrowia uniemożliwiającym pracę. Zatajenie takiej informacji, zwłaszcza w zakładzie pracy chronionej, stanowi świadome wprowadzenie pracodawcy w błąd i może narazić go na odpowiedzialność.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Agencja Sprzedaży Ratalnej „A.” Spółka Akcyjna

Strony

NazwaTypRola
Zbigniew Ł.osoba_fizycznapowód
Agencja Sprzedaży Ratalnej „A.” Spółka Akcyjna – Zakład Pracy Chronionej w W.spółkapozwany

Przepisy (11)

Główne

KP art. 52 § 1 pkt 1

Kodeks pracy

Zatajenie przez pracownika informacji o zaliczeniu go do grupy inwalidzkiej, w zamiarze wprowadzenia w błąd pracodawcy co do braku przeciwwskazań lekarskich do wykonywania pracy, może być uznane za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

KP art. 133 § 1 pkt 2

Kodeks pracy

Nie wypływa upoważnienie do samowolnego podejmowania przez pracownika pracy w godzinach nadliczbowych.

Pomocnicze

KP art. 100 § 2 pkt 6

Kodeks pracy

Obowiązek przestrzegania zasad współżycia społecznego.

KP art. 100 § 2 pkt 4

Kodeks pracy

Obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy.

KP art. 229 § 4

Kodeks pracy

Pracodawca nie może dopuścić do pracy pracownika bez aktualnego orzeczenia lekarskiego stwierdzającego brak przeciwwskazań do pracy.

KP art. 211 § 5

Kodeks pracy

Obowiązek stosowania się do wskazań lekarskich.

KP art. 212 § 6

Kodeks pracy

Obowiązek zapewnienia wykonania zaleceń lekarza.

u.r.z.s.z.o.n.

Ustawa o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych

Określa obowiązki pracodawcy wobec osób niepełnosprawnych, w tym inwalidów I grupy.

KPC art. 233

Kodeks postępowania cywilnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

KPC art. 39311

Kodeks postępowania cywilnego

Granice rozpoznania sprawy przez Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym.

KPC art. 39312

Kodeks postępowania cywilnego

Orzekanie przez Sąd Najwyższy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zatajenie przez pracownika informacji o zaliczeniu do I grupy inwalidzkiej stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Brak dowodów na pracę w godzinach nadliczbowych i polecenie pracodawcy uniemożliwia dochodzenie wynagrodzenia za nadgodziny. Pracownik nie może samowolnie podejmować pracy w godzinach nadliczbowych.

Odrzucone argumenty

Zachowanie pracownika nie nosi znamion ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Praca w godzinach nadliczbowych wynikała z obiektywnych warunków pracy i szczególnych potrzeb pracodawcy. Naruszenie art. 65 Konstytucji RP poprzez ograniczenie prawa do pracy.

Godne uwagi sformułowania

Zatajenie przez pracownika, że został zaliczony do grupy inwalidzkiej, w zamiarze wprowadzenia w błąd pracodawcy co do braku przeciwwskazań lekarskich do wykonywania pracy, może być uznane za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Z art. 133 § 1 pkt 2 KP nie wypływa upoważnienie do samowolnego podejmowania przez pracownika pracy w godzinach nadliczbowych. Poinformowanie pracodawcy o decyzji zaliczającej do I grupy inwalidzkiej, ze wskazaniem „żadna praca”, należy bowiem uznać co najmniej jako powinność wynikającą z ogólnego obowiązku pracownika przestrzegania zasad współżycia społecznego i dbałości o dobro zakładu pracy.

Skład orzekający

Kazimierz Jaśkowski

przewodniczący

Katarzyna Gonera

sędzia

Walerian Sanetra

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Uzasadnienie rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 52 KP z powodu zatajenia informacji o stanie zdrowia oraz zasady dotyczące wynagrodzenia za godziny nadliczbowe."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji pracownika z orzeczoną I grupą inwalidzką i specyfiki zakładu pracy chronionej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest rzetelne informowanie pracodawcy o stanie zdrowia, zwłaszcza w kontekście niepełnosprawności i pracy w zakładzie chronionym. Dotyka też kwestii godzin nadliczbowych.

Czy ukrywanie renty inwalidzkiej przed pracodawcą to powód do zwolnienia dyscyplinarnego?

Dane finansowe

zwrot kosztów postępowania kasacyjnego: 100 PLN

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 7 lutego 2001 r. I PKN 244/00 1. Zatajenie przez pracownika, że został zaliczony do grupy inwalidzkiej, w zamiarze wprowadzenia w błąd pracodawcy co do braku przeciwwskazań lekarskich do wykonywania pracy, może być uznane za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP), także wtedy, gdy wynikające z różnych orzeczeń lekarskich przeciwwskazania ze sobą koli- dują. 2. Z art. 133 § 1 pkt 2 KP nie wypływa upoważnienie do samowolnego podejmowania przez pracownika pracy w godzinach nadliczbowych. Przewodniczący SSN Kazimierz Jaśkowski, Sędziowie SN: Katarzyna Gonera, Walerian Sanetra (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 7 lutego 2001 r. sprawy z powództwa Zbigniewa Ł. przeciwko Agencji Sprzedaży Ratalnej „A.” Spółce Akcyjnej – Zakładowi Pracy Chronionej w W. o odszkodowanie i wynagrodzenie, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 9 listopada 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację i zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej 100 zł ty- tułem zwrotu części kosztów postępowania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e W imieniu powoda Zbigniewa Ł. wniesiona została kasacja od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 9 listopa- da 1999 r. [...], którym oddalono jego apelację od wyroku Sądu Rejonowego dla Wro- cławia Śródmieście – Sądu Pracy z dnia 15 czerwca 1999 r. [...]. Powód domagał się od strony pozwanej wypłaty odszkodowania w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania z nim umowy o pracę w trybie art. 52 KP, zmiany trybu rozwiązania umowy o pracę na 2 rozwiązanie za porozumieniem stron, wynagrodzenia za przepracowane godziny nadliczbowe w okresie od marca 1997 r. do chwili rozwiązania umowy o pracę oraz wypłaty ekwiwalentu za 24 dni urlopu wypoczynkowego za 1997 r. Sąd Pracy oddalił jego powództwo, ustalając w szczególności, że pozwana Agencja Ratalnej Sprzeda- ży A. - Zakład Pracy Chronionej w W. w marcu 1997 r. przejęła PPHU „P.”, w którym zatrudniony był powód (art. 231 KP). Pracownicy przejętego zakładu mieli ten sam zakres obowiązków co w poprzednim zakładzie. Z powodem zakres obowiązków ustalał jego bezpośredni przełożony dyrektor handlowy i jednocześnie dyrektor hur- towni A.Ł. Powód pracował jako specjalista do spraw windykacji i zajmował się trans- portem w hurtowni. Hurtownia miała swoje pomieszczenia na ul. P. w W., a biura strony pozwanej znajdowały się przy ul. S. Praca w dziale handlowym hurtowni od- bywała się w czasie ruchomym. Część osób pracowała w godz. 800 – 1600 , druga zaś grupa w godz. 1000 – 1800 . Powód nie zgłaszał przełożonemu, że musi pracować w nadgodzinach. Gdy dyrektor hurtowni spytał go kiedyś, dlaczego po pracy nie idzie zaraz do domu, odpowiedział, że nie ma się do czego spieszyć. Pozostawał więc w hurtowni, bo chciał, a nie dlatego, że otrzymał takie polecenie służbowe wynikające z potrzeb hurtowni. Powód nie nanosił na listach obecności godzin swojej pracy i nie zgłaszał do czasu rozwiązania umowy o pracę, że świadczy pracę po godzinach. Druki „Karta ewidencji czasu pracy” są drukami ogólnie dostępnymi u strony pozwa- nej. Nie mają one pieczątek strony pozwanej, nie mogą stanowić dowodu czasu pracy powoda. W chwili, gdy powód stał się pracownikiem strony pozwanej, brak było w jego aktach osobowych orzeczenia o posiadaniu III grupy inwalidzkiej. Od lipca 1997 r. strona pozwana kierowała swoich pracowników na badania lekarskie. Powód w lipcu 1997 r. był na zwolnieniu lekarskim, w sierpniu na urlopie, we wrześniu pra- cował, a od października do stycznia 1998 r. był na kolejnym zwolnieniu lekarskim i w związku z tym strona pozwana nie zdążyła mu skutecznie doręczyć skierowania na badania lekarskie. Po powrocie ze zwolnienia lekarskiego (w styczniu 1998 r.), po- wód przedłożył zaświadczenie lekarskie wydane przez Wojewódzki Szpital Specjali- styczny w W., że może pracować na zajmowanym stanowisku. Strona pozwana jako zakład pracy chronionej ma własną przychodnię specjalistyczną, w której leczą się pracownicy i która miała wydać zaświadczenie powodowi. Na początku 1998 r. ZUS zwrócił się do strony pozwanej o wyjaśnienie przyczyn niepodania mu zarobków po- woda za 1997 r. Prowadząca sprawy pracownicze M.T. wysłała zestawienie zarob- ków i zwróciła się o informację dotyczącą powoda. W odpowiedzi otrzymała z ZUS-u 3 odpis orzeczenia lekarza orzecznika z dnia 10 lipca 1997 r., z którego wynikało, że powód zaliczony został do I grupy inwalidzkiej z ogólnego stanu zdrowia, ze wskaza- niem – żadna praca. Informacja ta stała się powodem rozwiązania z Zbigniewem Ł. z dniem 25 lutego 1998 r. umowy o pracę w trybie art. 52 KP, z uwagi na rażące naru- szenie obowiązków pracowniczych „w zakresie zatajenia informacji o posiadaniu renty inwalidzkiej I grupy”. Przy tak poczynionych ustaleniach faktycznych Sąd Pracy uznał, że roszczenia powoda nie zasługują na uwzględnienie. Rozwiązanie z powo- dem umowy o pracę w trybie art. 52 KP było uzasadnione wobec ciężkiego narusze- nia obowiązków pracowniczych, jakim było w ocenie tego Sądu „świadome niepoin- formowanie strony pozwanej przez powoda, że otrzymał zakaz jakiejkolwiek pracy i orzeczenie, że jest inwalidą I grupy”. W zakresie żądania wypłaty wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach, Sąd Pracy uznał, że brak było dowodów, iż powód faktycznie pracował po godzinach pracy. Nie były nimi ogólnie dostępne „karty ewidencji czasu pracy”, pozbawione pieczątek strony pozwanej, jak również podpisu dyrektora hur- towni. Nie stanowiły przekonującego dowodu również zeznania świadków powoła- nych przez powoda – jego byłych podwładnych. Zakres pracy powoda nie zmuszał go do pracy w nadgodzinach, a przy tym nikt mu polecenia pracy po godzinach nie wydał. Oddalając apelację powoda Sąd drugiej instancji uznał, że Sąd Pracy prze- prowadził dokładne postępowanie dowodowe, wyjaśniając wszystkie istotne dla roz- strzygnięcia sprawy okoliczności i wydał trafny wyrok. Oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego dokonał w ramach swobodnej oceny dowodów, nie narusza- jąc zasady określonej w art. 233 KPC. Nie budzi wątpliwości stwierdzenie, że powód został zaliczony do I grupy inwalidzkiej ze wskazaniem „żadna praca” (orzeczenie lekarza orzecznika ZUS z dnia 10 lipca 1997 r.). Sąd nie dał wiary twierdzeniom po- woda, że o przyznaniu I grupy inwalidzkiej dowiedział się dopiero 16 listopada 1998 r. Obowiązek poinformowania pracodawcy o zaistnieniu okoliczności uniemożliwiają- cych dalsze zatrudnienie spoczywał na powodzie, ze względu na specyfikę zakładu pracy chronionej i szczególne obowiązki pracodawcy wynikające z ustawy z dnia 27 lipca 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu niepełnospraw- nych (Dz.U. Nr 173, poz. 776 ze zm.). Tymczasem powód w styczniu 1998 r. przed- stawił zaświadczenie lekarskie wydane przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we W., że może pracować na zajmowanym stanowisku. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Spo- łecznych podzielił w tym zakresie ocenę dokonaną przez Sąd Pracy, zgodnie z którą 4 zachowanie powoda świadczy o świadomym zamiarze wprowadzenia pracodawcy w błąd. Dopuszczenie do pracy w pełnym wymiarze czasu pracy osoby zaliczonej do I grupy inwalidzkiej mogło narazić pracodawcę na odpowiedzialność przed organami kontrolującymi. Należy więc uznać za trafne stanowisko Sądu Pracy, że niepoinfor- mowanie pracodawcy przez powoda o wskazanych wyżej okolicznościach stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, uzasadniające roz- wiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Odnośnie do żądania zasądzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nad- liczbowych, Sąd drugiej instancji ocenił, że przedstawione przez powoda druki „karta ewidencji czasu pracy” nie stanowią dowodu na to, jaki czas przepracował on ponad normy czasu pracy. Są to bowiem druki ogólnie dostępne u strony pozwanej i nie posiadają odpowiedniej pieczątki pracodawcy. Na pracowniku dochodzącym przysłu- gującego mu wynagrodzenia za przepracowane godziny nadliczbowe spoczywa cię- żar wykazania faktu pracy w godzinach nadliczbowych, ich liczby oraz okoliczności, że praca była wykonywana na zlecenie lub co najmniej za wiedzą pracodawcy. We- dług Sądu drugiej instancji, Sąd Pracy przeprowadził w tym zakresie wyczerpujące postępowanie dowodowe i prawidłowo przyjął, że zeznania świadków wnioskowa- nych przez powoda, świadczące o tym, że powód pozostawał w pracy po godzinach, nie dowodzą tego, że świadczył on pracę w godzinach nadliczbowych ze względu na szczególne potrzeby pracodawcy. Jakkolwiek powszechnie przyjmuje się, że pra- cownik ma prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych nie tylko świadczoną na wyraźne polecenie pracodawcy, ale także wykonywaną z własnej inicjatywy, gdy wynika to z obiektywnych warunków pracy, to jednak należy stwier- dzić, że w niniejszej sprawie taka sytuacja nie miała miejsca. Postępowanie dowo- dowe nie wykazało, że powód otrzymał od pracodawcy polecenie świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych ani też, że konieczność taka wynikała z organizacji pracy w hurtowni, w której był zatrudniony. Kasacja zarzuca, że zaskarżony wyrok narusza art. 52 § 1 pkt 1KP, art. 133 § 1 pkt 2 KP oraz art. 65 Konstytucji RP, a także art. 233 KPC. Sąd Najwyższy miał na względzie, co następuje: Kasacja jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw nie została uwzględ- niona. Powód jest zdania, że jego zachowanie nie nosiło znamion ciężkiego naru- 5 szenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Jest to stanowisko nie zasługują- ce na aprobatę, bo jego działanie zmierzające do wprowadzenia pracodawcy w błąd co do rzeczywistego stanu jego zdrowia i braku w tym aspekcie przeszkód do wyko- nywania pracy na zajmowanym stanowisku, wypełnia znamiona zachowania wska- zanego w art. 52 § 1 pkt 1 KP. Poinformowanie pracodawcy o decyzji zaliczającej do I grupy inwalidzkiej, ze wskazaniem „żadna praca”, należy bowiem uznać co najmniej jako powinność wynikającą z ogólnego obowiązku pracownika przestrzegania zasad współżycia społecznego (art. 100 § 2 pkt 6 KP) i dbałości o dobro zakładu pracy (art. 100 § 2 pkt 4 KP). Mając na względzie, że do obowiązków pracodawcy należy ochrona zdrowia i życia pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicz- nych warunków pracy (art. 207 § 2 KP), należy stwierdzić, iż w przypadku uzyskania przez pracownika orzeczenia lekarskiego, z którego wynika, że nie powinien on wy- konywać „żadnej pracy”, za wymaganie wynikające z elementarnej potrzeby lojalno- ści w stosunkach pracy należy uznać to, iż powinien on o tym poinformować praco- dawcę. Powód nie tylko, że nie poinformował o tym, iż zaliczony został do I grupy inwalidzkiej, ale z pełną świadomością starał się ukryć przed pracodawcą, że w świe- tle orzeczenia wydanego przez lekarza orzecznika jego stan zdrowia nie pozwalał na wykonywanie pracy na zajmowanym przez niego stanowisku i posłużył się innym orzeczeniem lekarskim, zatajając wcześniejsze. W tym stanie rzeczy, nawet gdyby przyjąć, że sprawa braku przeciwwskazań lekarskich do wykonywania przez niego pracy na zajmowanym stanowisku była - w świetle kolidujących ze sobą orzeczeń lekarskich – wątpliwa to i tak należy uznać, iż jego pracowniczą powinnością było poinformowanie o tym stanie rzeczy pracodawcy. Zgodnie z art. 229 § 4 KP praco- dawca nie może dopuścić do pracy pracownika bez aktualnego orzeczenia lekars- kiego stwierdzającego brak przeciwwskazań do pracy na określonym stanowisku, co oznacza, że pracownik takie orzeczenie powinien pracodawcy dostarczyć, zaś gdy z uwagi na różnice w różnych orzeczeniach lekarskich dotyczące tej kwestii mogą w tym zakresie zachodzić wątpliwości, obowiązany jest o tym powiadomić pracodawcę. Ponadto na uwadze należy mieć, że w myśl art. 211 pkt 5 KP pracownik poza powin- nością poddawania się badaniom lekarskim obowiązany jest do stosowania się do wskazań lekarskich, a rodzajem takiego wskazania jest stwierdzenie zawarte w orze- czeniu lekarza orzecznika "żadna praca”. Na względzie trzeba mieć także przepis art. 212 pkt 6 KP, który zobowiązuje osobę kierującą pracownikami do zapewnienia wy- konania zaleceń lekarza sprawującego opiekę zdrowotną nad pracownikami. Dla 6 pracodawcy szereg powinności względem osób niepełnosprawnych, w tym w pierw- szym rzędzie wobec inwalidów I grupy, wynika także z ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnospraw- nych. By pracodawca mógł je realizować, jest oczywiste, że najpierw musi wiedzieć, że dany pracownik jest osobą niepełnosprawną. W sposób instrumentalny wypływa stąd powinność pracownika poinformowania pracodawcy, że uzyskał orzeczenie zali- czające go do którejś z grup inwalidzkich (orzekające o niezdolności do pracy lub o stopniu niepełnosprawności), zwłaszcza zaś gdy w orzeczeniu tym zawarte są prze- ciwwskazania dotyczące wykonywania pracy. Oznacza to tym samym, że zachowa- nie powoda może być kwalifikowane jako naruszenie obowiązku przestrzegania przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, obowiązku dbałości o dobro za- kładu pracy (lojalnego zachowania się stron stosunku pracy), a co najmniej powinno- ści przestrzegania w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego. Stąd też kasa- cyjny zarzut naruszenia art. 52 § 1 pkt 1 KP jest bezpodstawny. Bezpodstawny jest także połączony z nim zarzut naruszenia art. 65 Konstytucji RP, w związku z którym podnosi się w kasacji, że błędna jest ocena, iż pracownik, który stał się inwalidą I grupy, automatycznie powinien zaprzestać zatrudnienia - takiego poglądu wbrew twierdzeniom kasacji nie wyraził Sąd drugiej instancji – że przepisy dotyczące inwali- dów I grupy nie ograniczają ich uprawnień do podjęcia lub kontynuowania pracy, a przy tym byłoby to sprzeczne z art. 65 Konstytucji RP, który każdemu zapewnia wol- ność wyboru zawodu i miejsca pracy. Jest oczywiste, że z konstytucyjnej zasady wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz miejsca pracy (podobnie jak i z przewi- dzianej swego czasu w Konstytucji z 1952 r. oraz pojawiającej się w dokumentach międzynarodowych zasady prawa do pracy) nie wynika zakaz rozwiązywania stosun- ków pracy przez pracodawcę, zwłaszcza jeżeli przyczyną rozwiązania jest zawinione zachowanie pracownika. To, iż ustawodawca stara się stworzyć ułatwienia w zatrud- nianiu osób niepełnosprawnych, w żadnym razie nie oznacza, że pracodawcy mieliby być pozbawieni możliwości rozwiązywania z nimi stosunków pracy, do czego zmie- rzają wywody uzasadnienia kasacji. Powód nie został zwolniony z pracy z tego po- wodu, iż zaliczony został do I grupy inwalidzkiej, lecz ze względu na swoje zawinione zachowanie, co nie ma związku z art. 65 Konstytucji RP. Ukrywanie przez pracow- nika, że orzeczeniem wydanym przez lekarza orzecznika zaliczony został do jednej z grup inwalidzkich, w zamiarze wprowadzenia w błąd pracodawcy co do braku prze- ciwwskazań lekarskich do wykonywania przez niego pracy, także wtedy, gdy wyni- 7 kające z różnych orzeczeń lekarskich przeciwwskazania te ze sobą kolidują, może zostać zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracow- niczych i stanowić – tak jak stało się to w przypadku powoda – podstawę rozwiązania stosunku pracy z jego winy (art. 52 § 1 pkt 1 KP). Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 133 § 1 pkt 2 KP. Przepis ten adresowany jest do pracodawcy i przewiduje, że może on zarządzić pracę w godzi- nach nadliczbowych także w razie istnienia po jego stronie szczególnych potrzeb. Jego naruszenie polegałoby na tym, że praca jest świadczona w godzinach nadlicz- bowych mimo braku przesłanki w nim wskazanej. Problem zaś w rozstrzyganej spra- wie polega na tym, że strona pozwana nie poleciła (nie polecała) wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych i wobec tego nie wiadomo, na czym naruszenie przez nią tego przepisu miałoby polegać. Z przepisu tego nie wynika, że jeżeli istnieją szczególne potrzeby pracodawcy, to ma on obowiązek wydania polecenia wykony- wania pracy w godzinach nadliczbowych. Z ustaleń przyjętych przez Sąd drugiej in- stancji wynika, że powód nie otrzymał polecenia wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych oraz że nie istniała potrzeba wykonywania przez niego pracy po go- dzinach, a ponadto nie zostało wykazane, że praca w tych godzinach była przez niego świadczona. Ważne tu jest zwłaszcza to, że pracownik nie może na praco- dawcy wymuszać pracy w godzinach nadliczbowych, a to oznacza, że o dodatkowym wynagrodzeniu z tego tytułu może być mowa tylko wtedy, gdy pracę wykonuje na polecenie pracodawcy albo nawet bez tego polecenia, pod warunkiem wszakże, że jest to uzasadnione istnieniem realnej potrzeby czy interesu pracodawcy. Z uwagi jednakże na to, że Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji (art. 39311 KPC), a więc w granicach jej podstaw (wskazanych w niej przepisów, które w ocenie skarżącego zostały naruszone w zaskarżonym wyroku) oraz ich uzasadnienia, nale- ży wszakże stwierdzić, że wywody kasacji dotyczące - według jej oceny – należnego powodowi wynagrodzenia za godziny nadliczbowe są pozbawione doniosłości, gdyż bezpodstawny jest powiązany z nimi zarzut naruszenia art. 133 § 1 pkt 2 KP. Strona pozwana nie naruszyła tego przepisu, skoro nie poleciła pracy w godzinach nadlicz- bowych. Powód stawia znak równości między „szczególnymi potrzebami pracodaw- cy”, o których mowa jest w art. 133 § 1 pkt 2 KP, a koniecznością świadczenia pracy po godzinach, wynikającą z obiektywnych warunków pracy, nie pozwalających po- wodowi na wykonywanie jego zadań w normalnym czasie pracy, co jest tezą nie- uprawnioną. Przepis ten ustanawia bowiem ograniczenie dla zarządzania przez pra- 8 codawcę pracy w godzinach nadliczbowych, natomiast nie tworzy po stronie pracow- nika uprawnienia do samowolnego (samodzielnego) wykonywania pracy po godzi- nach. Z przepisu tego nie wynika, że powód mógł wykonywać pracę w godzinach nadliczbowych, a zwłaszcza, że pracę taką wykonywał. Sąd Pracy oddalił roszczenie powoda nie dlatego, że przyjął, iż niedopuszczalne jest wykonywanie pracy w godzi- nach nadliczbowych mimo istnienia uzasadnionych potrzeb pracodawcy lecz dlatego, że powód nie otrzymał polecenia pracy w nadgodzinach, a jednocześnie brak było realnej potrzeby strony pozwanej świadczenia przez niego takiej pracy. W tym zakre- sie w uzasadnieniu kasacji neguje się ustalenia faktyczne przyjęte w zaskarżonym wyroku oraz formułuje się twierdzenia, które nie były przedmiotem ustaleń Sądu dru- giej instancji. Nie ma wszakże podstaw, by Sąd Najwyższy twierdzenia te mógł wziąć pod uwagę. Byłoby to możliwe wtedy, gdyby w kasacji zostały sformułowane stosow- ne zarzuty natury procesowej, których jednakże w niej nie ma. Oznacza to tym sa- mym, że dla Sądu Najwyższego miarodajna jest podstawa faktyczna rozstrzygnięcia przyjęta przez Sąd drugiej instancji. Kasacja zarzuca wprawdzie naruszenie art. 233 KPC, ale w ocenie Sądu Najwyższego jest to zarzut gołosłowny, zaś innych zarzutów naruszenia przepisów postępowania kasacja nie stawia. Mając na uwadze ustalenia faktyczne istotne z punktu widzenia dochodzonego przez powoda roszczenia z tytułu wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, należy stwierdzić, że w ich świetle w za- skarżonym wyroku prawo materialne zostało prawidłowo zastosowane. Z powyższych względów Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312 KPC, orzekł jak w sentencji wyroku. ========================================

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI