I PKN 155/97
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uznał, że odmowa stawienia się do pracy w celu wymuszenia odpowiedzi na pismo pracodawcy nie usprawiedliwia ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, ale nie stanowi też porzucenia pracy, co skutkuje uchyleniem wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania w celu zasądzenia odszkodowania zamiast przywrócenia do pracy.
Pracownik MSZ, pozostający od lat w dyspozycji, odmówił stawienia się do pracy, domagając się odpowiedzi na swoje pismo dotyczące podstawy prawnej jego sytuacji. Sąd Rejonowy i Wojewódzki uznały to za porzucenie pracy. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, stwierdzając, że choć zachowanie pracownika stanowiło ciężkie naruszenie obowiązków, nie było porzuceniem pracy, gdyż nie wyrażał woli rezygnacji z zatrudnienia. Sprawę przekazano do ponownego rozpoznania w celu zasądzenia odszkodowania.
Sprawa dotyczyła pracownika Ministerstwa Spraw Zagranicznych, który od 1991 r. pozostawał w dyspozycji Departamentu Personalnego MSZ, pobierając wynagrodzenie bez faktycznego świadczenia pracy. Po wielokrotnych wezwaniach do stawienia się do pracy, pracownik odmówił, uzależniając to od uzyskania pisemnej odpowiedzi na swoje pismo z 1994 r. dotyczące podstawy prawnej jego sytuacji. Sąd Rejonowy i Sąd Wojewódzki uznały takie zachowanie za porzucenie pracy i oddaliły powództwo o przywrócenie do pracy. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację pracownika, stwierdził, że choć odmowa stawienia się do pracy stanowiła ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP), nie można jej było kwalifikować jako porzucenia pracy w rozumieniu art. 65 KP. Sąd podkreślił, że porzucenie pracy wymaga zamiaru rezygnacji z zatrudnienia, a pracownik, domagając się wyjaśnienia swojej sytuacji prawnej, nie wykazał takiego zamiaru. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując, że zamiast przywrócenia do pracy, zasadne będzie zasądzenie stosownego odszkodowania.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, taka odmowa nie stanowi porzucenia pracy, jeśli pracownik nie wyraża woli rezygnacji z zatrudnienia, ale może stanowić podstawę do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy rozróżnił porzucenie pracy od ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Stwierdził, że porzucenie pracy wymaga zamiaru rezygnacji z zatrudnienia, czego brak w sytuacji, gdy pracownik domaga się wyjaśnienia swojej sytuacji prawnej. Jednocześnie podkreślił, że taka odmowa stawienia się do pracy jest ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych, uzasadniającym rozwiązanie umowy na podstawie art. 52 KP.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
Strona wygrywająca
Witold G. (w części dotyczącej zasądzenia odszkodowania)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Witold G. | osoba_fizyczna | powód |
| Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie | instytucja | pozwany |
Przepisy (8)
Główne
KP art. 52 § 1
Kodeks pracy
Ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych może stanowić podstawę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.
KP art. 65 § 1
Kodeks pracy
Instytucja porzucenia pracy, oparta na domniemaniu faktycznym rezygnacji pracownika z zatrudnienia.
KPC art. 393 § 13
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa do orzekania przez Sąd Najwyższy w przypadku uwzględnienia kasacji.
Pomocnicze
KP art. 52 § 1
Kodeks pracy
pkt 1 - ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.
KP art. 65 § 1
Kodeks pracy
Nie każde niestawienie się do pracy jest traktowane jako porzucenie pracy, a tylko takie, które jest połączone z brakiem zawiadomienia zakładu pracy o przyczynie nieobecności pracownika.
KPC art. 477 § 2
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa do zasądzenia odszkodowania zamiast przywrócenia do pracy.
KP art. 8
Kodeks pracy
Zasada równego traktowania pracownika i pracodawcy.
KP art. 56 § 1
Kodeks pracy
Podstawa do zasądzenia odszkodowania w przypadku rozwiązania umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Zachowanie pracownika, choć stanowiło ciężkie naruszenie obowiązków, nie miało na celu rezygnacji z zatrudnienia, a jedynie wymuszenie odpowiedzi na pismo dotyczące jego sytuacji prawnej. Nie każde niestawienie się do pracy, połączone z zawiadomieniem o przyczynie nieobecności, jest porzuceniem pracy. Przepisy dotyczące porzucenia pracy (art. 65 KP) powinny być interpretowane restrykcyjnie, na korzyść pracownika.
Odrzucone argumenty
Odmowa stawienia się do pracy na wezwanie pracodawcy, mimo wielokrotnych wezwań, stanowi porzucenie pracy. Uzależnianie podjęcia pracy od uprzedniego uzyskania odpowiedzi na pismo pracodawcy jest niedopuszczalnym ultimatum. Długoletnie pozostawanie w dyspozycji nie usprawiedliwia niestawienia się do pracy.
Godne uwagi sformułowania
odmową stawienia się do pracy pracownik zamierza zmusić pracodawcę do udzielenia odpowiedzi na jego pismo, to takie zachowanie nie usprawiedliwia ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych Tego typu sytuacja "pozostawania w dyspozycji" Departamentu Personalnego MSZ ukształtowała się w praktyce MSZ w okresie międzywojennym na gruncie obowiązującego wówczas porządku prawnego, była od tamtego czasu nieprzerwanie praktykowana i obecnie jest nadal stosowana, mając znamiona prawa zwyczajowego. nie każde niestawienie się do pracy jest traktowane jako porzucenie pracy, a tylko takie, które jest połączone z brakiem zawiadomienia zakładu pracy o przyczynie nieobecności pracownika.
Skład orzekający
Walerian Sanetra
przewodniczący
Jadwiga Skibińska-Adamowicz
sędzia
Andrzej Wasilewski
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia porzucenia pracy (art. 65 KP) w kontekście odmowy stawienia się do pracy w celu uzyskania odpowiedzi na pismo pracodawcy oraz rozróżnienie tego od ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych (art. 52 KP)."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji pracownika pozostającego w dyspozycji, ale zasady dotyczące porzucenia pracy i ciężkiego naruszenia obowiązków mają szersze zastosowanie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje subtelne rozróżnienie między porzuceniem pracy a ciężkim naruszeniem obowiązków, co jest kluczowe w praktyce prawa pracy. Dodatkowo, kontekst MSZ i 'prawa zwyczajowego' dodaje jej unikalności.
“Czy odmowa przyjścia do pracy, by zadać pytanie szefowi, to porzucenie pracy? Sąd Najwyższy wyjaśnia.”
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWyrok z dnia 15 maja 1997 r. I PKN 155/97 Jeżeli odmową stawienia się do pracy pracownik zamierza zmusić pra- codawcę do udzielenia odpowiedzi na jego pismo, to takie zachowanie nie usprawiedliwia ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP). Przewodniczący SSN: Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Jadwiga Skibińska- Adamowicz, Andrzej Wasilewski (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 15 maja 1997 r. sprawy z powództwa Witolda G. przeciwko Ministerstwu Spraw Zagranicznych w Warszawie o przywrócenie do pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 29 sierpnia 1996 r. [...] u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie. U z a s a d n i e n i e Wyrokiem Sądu Rejonowego-Sądu Pracy dla Warszawy-Pragi z dnia 18 kwietnia 1996 r. [...] oddalone zostało powództwo Witolda G. przeciwko Ministerstwu Spraw Zagranicznych o przywrócenie do pracy. Sąd Rejonowy ustalił w toku postępowania, że powód, który zatrudniony był w Ministerstwie Spraw Zagranicznych od 1956 r., z dniem 27 grudnia 1991 r. został przeniesiony do dyspozycji Departamentu Personalnego Mi- nisterstwa Spraw Zagranicznych. W praktyce oznaczało to, że pracownik pobiera wynagrodzenie, choć faktycznie nie świadczy pracy, ale nadal pozostaje do dyspozycji pracodawcy i powinien być osiągalny dla Departamentu Personalnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych pod określonym adresem i numerem telefonu w celu przy- dzielania mu pracy. Tego typu sytuacja "pozostawania w dyspozycji@ Departamentu Personalnego MSZ ukształtowała się w praktyce MSZ w okresie międzywojennym na gruncie obowiązującego wówczas porządku prawnego, była od tamtego czasu nieprzer- wanie praktykowana i obecnie jest nadal stosowana, mając znamiona prawa zwyczajowego. W okresie "pozostawania w dyspozycji@ powód był dwukrotnie zatrudniony [...] w 1992 r. przez kilka miesięcy oraz w 1993 r. w okresie kilkunastu dni. Następnie w 1993 r. decyzją Ministra Spraw Zagranicznych rozwiązano z powodem stosunek pracy ze względu na reorganizację w Ministerstwie. Jednakże w wyniku skargi powoda decyzja ta została uchylona wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W rezultacie powód pozostawał w dalszym ciągu w dyspozycji Departamentu Personalnego MSZ. Pismem z dnia 18 marca 1994 r. powód zwrócił się do Ministra Spraw Zagranicz- nych z prośbą o podanie mu podstawy prawnej regulującej pojęcie "pozostawania w dyspozycji@ Departamentu Personalnego MSZ, tzn. o wyjaśnienie mu jego sytuacji prawnej jako pracownika w dyspozycji MSZ. W dniu 6 stycznia 1995 r. oraz w dniu 9 stycznia 1995 r. z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w W. wysłano do powoda w Warszawie kolejno dwa telegramy, prosząc o pilne skontaktowanie się z Departamentem Personalnym MSZ. Powód odebrał oba telegramy dopiero w dniu 30 stycznia 1995 r. i w odpowiedzi na nie skierował do dyre- ktora Departamentu Personalnego MSZ pismo z dnia 31 stycznia 1995 r., w którym poinformował, że rozmowę w Departamencie Personalnym MSZ będzie mógł odbyć po uzyskaniu pisemnej odpowiedzi Ministra Spraw Zagranicznych na swoje pismo z dnia 18 marca 1994 r. W tej sytuacji Departament Personalny MSZ w dniu 1 lutego 1995 r. oraz w dniu 3 lutego 1995 r. ponownie dwukrotnie wysłał do powoda kolejne telegramy wzywające go do stawienia się do pracy w dniu 6 lutego 1995 r. o godzinie 8 15 rano w celu wskazania stanowiska pracy. Powód odebrał telegramy w dniu 6 lutego 1995 r. o godzinie 12 30 , ale nie skontaktował się w tym dniu z Departamentem Personalnym MSZ, skierował natomiast do Departamentu Personalnego MSZ pismo z dnia 7 lutego 1995 r., na którym odnotowano datę wpływu w dniu 8 lutego 1995 r. W piśmie tym, odpowiadając na wezwanie do stawienia się w pracy, powód napisał, że w jego przekonaniu z treści obu telegramów nie wynika, iż zaistniały okoliczności "dające mu podstawę prawną do stawienia się do pracy". Równocześnie powód skierował pismo z dnia 8 lutego 1995 r. do Ministra Spraw Zagranicznych, na którym odnotowana została odręcznie data 8 lutego 1995 r., a oficjalnie jako datę wpływu podano dzień 9 lutego 1995 r. W piśmie tym powód zwrócił się do Ministra Spraw Zagranicznych ponownie o udzielenie mu odpowiedzi na jego pismo z dnia 18 marca 1994 r., w którym żądał wyjaśnienia mu podstawy prawnej określającej sytuację osoby "pozostającej w dyspo- zycji@ Departamentu Personalnego MSZ. Biorąc pod uwagę, że powód mimo wezwania pracodawcy, kolejny raz nie stawił się do pracy, Departament Personalny MSZ skierował do powoda pismo z dnia 8 lutego 1995 r. informujące go, że w związku z odmową stawienia się do pracy umowa o pracę wygasła z dniem 8 lutego 1995 r. na podstawie art. 64 i art. 65 KP. W świetle powyższych okoliczności, Sąd Rejonowy uznał, że istniały wystarcza- jące podstawy do przyjęcia przez pracodawcę, iż powód porzucił pracę, i to tym bardziej że pracownik nie tylko kilkakrotnie odmówił stawienia się do pracy na wezwanie pozwa- nego, ale tym samym odmawiał wykonywania poleceń służbowych swych przełożonych. Rozpatrując rewizję powoda od wyroku Sądu Rejonowego, Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie wyrokiem z dnia 29 sierpnia 1996 r. [...] oddalił rewizję. W uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki stwierdził, że w świetle zebranego materiału dowodowego w sprawie zachowania powoda wobec pozwanego jako pracodawcy dawało podstawy dla przyjęcia oceny prawnej, że powód porzucił pra- cę. Uzależnienie podjęcia pracy od uprzedniego uzyskania odpowiedzi na pismo skiero- wane do pracodawcy stanowiło ze strony powoda, w opinii Sądu Wojewódzkiego, swoiste ultimatum postawione pracodawcy, które nie usprawiedliwia powoda tym bardziej, że był on wieloletnim urzędnikiem w służbie MSZ i winien być dobrze zorien- towany w obowiązkach pracowników tego resortu dotyczących wykonywania poleceń służbowych, które wynikają z pragmatyki służbowej. W kasacji powód zarzucił temu wyrokowi naruszenie prawa materialnego przez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie art. 65 KP. Zdaniem powoda Sąd Wojewódzki błędnie przyjął, że nieobecność powoda w pracy w dniach 6 i 7 lutego 1995 r. może być oceniana przez pozwanego jako porzucenie pracy. Braku podstaw do kwalifikowania nieobecności powoda w pracy jako porzucenia pracy upatruje powód w tym, że już w dniu 8 lutego 1995 r. powód złożył u pozwanego pismo wyjaśniające przyczynę niestawienia się do pracy. Ponadto kasacja zarzuca, że nie było podstaw do kwalifikowania zachowania powoda jako porzucenia pracy, skoro od czterech lat pozostawał "w dyspozycji kadr@ pozwanego. Powód zwrócił uwagę na tę okoliczność, bowiem - jego zdaniem - porzucenie pracy, prawnie rzecz biorąc, mogło nastąpić tylko w dwóch sytuacjach: albo wówczas, gdy pracownik przychodzi do pracy, lecz jej nie świadczy - co jednak w niniejszej sprawie w ogóle nie miało miejsca, albo też wówczas, gdy pracownik nie stawia się do pracy i nie zawiadamia o przyczynach swej nieobec- ności. Tymczasem powód powiadomił pozwanego pismem złożonym w dniu 8 lutego 1995 r. o przyczynie swej nieobecności w pracy. W odpowiedzi na kasację, w piśmie z dnia 22 lutego 1997 r., strona pozwana wniosła o jej oddalenie, podkreślając w szczególności, że wbrew opinii powoda, samo zawiadomienie pracodawcy o przyczynie nieobecności pracownika w pracy nie wyłącza możliwości uznania, że pracownik porzucił pracę. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Przepisem art. 65 KP wprowadzona została do porządku prawnego instytucja porzucenia pracy. Instytucja ta opierała się na założeniu, że w pewnych sytuacjach określone w art. 65 § 1 KP ciężkie naruszenia podstawowych obowiązków pracowni- czych mogą stanowić podstawę do przyjęcia domniemania faktycznego, w myśl którego zamiarem pracownika jest rezygnacja z dotychczasowego zatrudnienia i w związku z tym istnieje zasadna podstawa do stwierdzenia, że w danym wypadku skutkiem takiego naruszenia obowiązków pracowniczych jest wygaśnięcie umowy o pracę. W tym sensie instytucja prawna porzucenia pracy stanowiła na gruncie prawa polskiego wyjątek w stosunku do ogólnie obowiązujących zasad i trybu rozwiązania przez pracodawcę umo- wy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 KP). Biorąc pod uwagę dalej idące i szczególnie dotkliwe dla pracownika skutki prawne porzucenia pracy (art. 65 KP), w porównaniu z konsekwencjami prawnymi rozwiązania stosunku pracy w trybie art. 52 KP, w orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd prawny, w myśl którego przesłanek prawnych porzucenia pracy, o których mowa w art. 65 § 1 KP, nie należy nigdy interpretować w sposób rozszerzający, a [...] w razie pojawiających się wątpliwości co do zamiaru (intencji) pracownika, okoliczności faktycznych nie należy interpretować na niekorzyść pracownika. Tego typu restryktywna linia orzecznictwa dotycząca interpretacji i sposobu stosowania art. 65 § 1 KP zmierzała do ograniczenia zakresu stosowania tego przepisu na rzecz art. 52 KP. I tak w szczególności w orzecznictwie przyjęto (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 1976 r., I PRN 49/76, OSP 1977 Nr 4, poz. 72 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 1977 roku, I PRN 38/77), że w świetle art. 65 § 1 zdanie drugie KP nie każde niestawienie się do pracy jest traktowane jako porzucenie pracy, a tylko takie, które jest połączone z brakiem zawiadomienia zakładu pracy o przyczynie nieobecności pracownika. Jeśli więc pracownik nie stawił się do pracy, choćby nawet bez żadnych uzasadnionych powodów, ale zawiadomił zakład pracy o przyczynie swego niestawiennictwa do pracy, to w takiej sytuacji należy przyjąć, że brak jest podstaw do uznania, że miało miejsce porzucenie pracy. Tego rodzaju postępowanie pracownika może natomiast uzasadniać rozwiązanie z nim przez zakład pracy umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie i na zasadach określonych w art. 52 KP. W świetle ustaleń dokonanych w rozstrzyganej sprawie jest niewątpliwe, że powód - odmawiając stawienia się do pracy na wezwanie pracodawcy - dwukrotnie dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, co sta- nowi podstawę do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika w trybie określonym w art. 52 § 1 pkt 1 KP. Natomiast okoliczności towarzyszące odmowie stawienia się do pracy w niniejszej sprawie wskazywały wyraźnie, na co zwrócił także uwagę w uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki, że powód zamierzał w ten sposób zmusić pracodawcę do udzielenia mu odpowiedzi na swoje pismo z dnia 18 marca 1994 r. Tego typu zachowanie ma znamiona działania faktycznego (a nie prawnego) i z punktu widzenia przepisów prawa pracy w niczym nie usprawiedliwia ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych jakiego dopuścił się powód (por. odpowiednio także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 1977 r., I PRN 144/76). Jednakże okoliczności te świadczą równocześnie i o tym, że uchylając się od stawienia się do pracy na wezwania pracodawcy, powód ani wprost, ani też w sposób doro- zumiany nie wyrażał woli rezygnacji z dotychczasowego zatrudnienia. Sąd Najwyższy w związku z tym stwierdza, że w danym wypadku nie było wystarczających podstaw do przyjęcia porzucenia pracy przez powoda (art. 65 § 1 KP), istniały natomiast podstawy do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika w trybie określonym art. 52 KP. Równocześnie jest niewątpliwe, iż powód nie tylko dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, lecz także pozostaje on z pracodawcą w konflikcie tego typu, że nieuzasadnione i nie- celowe byłoby uwzględnienie zgłoszonego przezeń żądania przywrócenia do pracy. W tej sytuacji uznać należy, że w danym wypadku spełnione zostały przesłanki prawne, o których mowa w art. 477 1 § 2 KPC w związku z art. 8 KP i art. 56 § 1 KP, które zamiast przywrócenia do pracy uzasadniają zasądzenie na rzecz powoda stosownego odszko- dowania. Z tej przyczyny wyrok Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Spo- łecznych w Warszawie należało uchylić i sprawę przekazać temu Sądowi do ponownego rozpoznania i zasądzenia powodowi należnego odszkodowania. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 13 § 1 KPC orzekł jak w sentencji. ========================================
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI