I PKN 120/98

Sąd Najwyższy1998-05-14
SAOSPracyodpowiedzialność materialna pracownikówWysokanajwyższy
odpowiedzialność materialnamienie powierzoneprzyczynienie sięKodeks pracySąd Najwyższyzaniedbania pracodawcyszkoda

Podsumowanie

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracodawcy, uznając, że zaniedbania pracodawcy przyczyniły się do powstania szkody w mieniu powierzonym pracownicy, co uzasadnia zmniejszenie jej odpowiedzialności.

Bank dochodził od pracownicy zwrotu pełnej kwoty niedoboru w powierzonym mieniu. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, a Sąd Apelacyjny zasądził 4.000 zł, uznając 20% odpowiedzialności pracownicy i 80% przyczynienia się pracodawcy. Pracodawca wniósł kasację, kwestionując zmniejszenie swojej należności. Sąd Najwyższy oddalił kasację, wyjaśniając zasady odpowiedzialności za mienie powierzone i interpretując pojęcie 'przyczynienia się' pracodawcy do powstania szkody.

Sprawa dotyczyła roszczenia Banku Przemysłowo-Handlowego o zapłatę 20.000 zł od pracownicy Danuty J. tytułem szkody w powierzonym mieniu. Pracownica była materialnie odpowiedzialna za pieniądze, które zaginęły w sortowni. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, wskazując na zaniedbania pracodawcy, w tym wpuszczenie do sortowni osoby postronnej i brak reakcji na nieprawidłowe przechowywanie pieniędzy. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, zasądzając 4.000 zł, uznając 20% odpowiedzialności pracownicy i 80% przyczynienia się pracodawcy do powstania szkody. Sąd Apelacyjny podkreślił, że pracownica nie zabezpieczyła prawidłowo pieniędzy, ale jednocześnie wskazał na liczne zaniedbania ze strony przełożonych i samego pracodawcy, takie jak tolerowanie nieprawidłowej praktyki odkładania pieniędzy na stół, wpuszczanie osób nieupoważnionych do sortowni oraz opóźnione zawiadomienie policji. Sąd Najwyższy oddalił kasację pracodawcy, wyjaśniając, że przepis o odpowiedzialności za mienie powierzone (art. 117 § 1 KP) powinien być interpretowany zawężająco, a pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania. Sąd Najwyższy uznał, że zaniedbania pracodawcy, takie jak tolerowanie nieprawidłowej praktyki i stworzenie sytuacji zagrażających bezpieczeństwu pieniędzy, mogły być uznane za przyczynienie się do powstania niedoboru, nawet jeśli nie spowodowały go bezpośrednio.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Przyczynienie się pracodawcy lub innej osoby do powstania szkody oznacza, że bez ich działań lub zaniechań szkoda nie powstałaby lub byłaby mniejsza. Nie musi to być bezpośrednie spowodowanie szkody, a wystarczy istnienie związku przyczynowego (conditio sine qua non).

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wyjaśnił, że kategoria 'przyczynienia się' jest specyficzna i wiąże się z sytuacją, gdy szkoda powstaje w następstwie zachowań więcej niż jednej osoby, często przez zaniechanie. W przypadku odpowiedzialności za mienie powierzone, pracownik nie ponosi ryzyka związanego z działalnością pracodawcy, dlatego przy ocenie przyczynienia się należy brać pod uwagę, czy bez zaniedbań pracodawcy szkoda by nie wystąpiła. Sąd Apelacyjny prawidłowo uznał, że zaniedbania pracodawcy (tolerowanie nieprawidłowej praktyki, wpuszczenie osoby postronnej) stanowiły przyczynienie się do powstania niedoboru.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Danuta J. (pozwana)

Strony

NazwaTypRola
Bank Przemysłowo-Handlowy Spółka Akcyjna [...] Oddział w S.spółkapowód
Danuta J.osoba_fizycznapozwana

Przepisy (8)

Główne

KP art. 117 § § 1

Kodeks pracy

Pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania albo zwiększenia.

KPC art. 393 § 12

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd Najwyższy oddala kasację, jeżeli jest ona bezzasadna.

Pomocnicze

KP art. 117 § § 2

Kodeks pracy

Pracownik nie ponosi ryzyka związanego z działalnością pracodawcy, w szczególności nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wynikłą z działania w granicach dopuszczalnego ryzyka.

KP art. 127

Kodeks pracy

Do pracownika odpowiedzialnego za mienie powierzone stosuje się odpowiednio przepisy o odpowiedzialności za szkodę na zasadach ogólnych, z uwzględnieniem zasad dotyczących odpowiedzialności za mienie powierzone.

KP art. 124 § § 1

Kodeks pracy

Pracownik, któremu powierzono mienie z obowiązkiem jego ochrony, odpowiada za szkodę powstałą w tym mieniu.

KC art. 6

Kodeks cywilny

Ciężar dowodu spoczywa na osobie, która z danego stanu rzeczy wywodzi skutki prawne.

KC art. 300

Kodeks cywilny

W sprawach o świadczenia z zakresu prawa pracy sąd pracy może stosować odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zobowiązań.

KC art. 362

Kodeks cywilny

Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zaniedbania pracodawcy (tolerowanie nieprawidłowej praktyki, wpuszczenie osoby postronnej, opóźnione zawiadomienie policji) stanowiły przyczynienie się do powstania szkody w mieniu powierzonym. Pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania. Przepisy dotyczące odpowiedzialności za mienie powierzone należy interpretować zawężająco na korzyść pracownika.

Odrzucone argumenty

Pracownik ponosi pełną odpowiedzialność materialną za szkodę, ponieważ nie udowodnił, że szkoda powstała z przyczyn niezależnych od niego. Zachowania pracodawcy (wpuszczenie Bożeny U., wyjście P.K., wyjście pozwanej po zakupy) nie miały związku przyczynowego ze szkodą.

Godne uwagi sformułowania

gdyby nie miały miejsca określone uchybienia ze strony pracodawcy lub innych osób, to do powstania niedoboru by nie doszło przyczynienie się pracodawcy do powstania szkody wyrządzonej przez pracownika w mieniu powierzonym przepisy, które ją normują powinny być interpretowane w sposób zawężający pracownik nie ponosi ryzyka związanego z działalnością pracodawcy Kategoria „przyczynienia się” jest specyficzna, gdyż wiąże się z wyrządzeniem szkody w następstwie zachowań się więcej niż jednej osoby, przy czym z reguły część tych zachowań polega na zaniechaniu.

Skład orzekający

Zbigniew Myszka

przewodniczący

Walerian Sanetra

sprawozdawca

Barbara Wagner

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'przyczynienia się' pracodawcy do szkody w mieniu powierzonym pracownikowi oraz zasady odpowiedzialności materialnej pracowników."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji odpowiedzialności za mienie powierzone i przyczynienia się pracodawcy.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest przestrzeganie procedur bezpieczeństwa przez pracodawców i jak ich zaniedbania mogą wpływać na odpowiedzialność pracowników. Jest to praktyczny przykład zastosowania przepisów Kodeksu pracy.

Czy pracodawca może być współwinny kradzieży w firmie? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Dane finansowe

WPS: 20 000 PLN

szkoda w mieniu: 4000 PLN

Sektor

praca

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 14 maja 1998 r. I PKN 120/98 Stwierdzenie, iż gdyby nie miały miejsca określone uchybienia ze strony pracodawcy lub innych osób, to do powstania niedoboru by nie doszło, uza- sadnia przyjęcie przyczynienia się pracodawcy do powstania szkody wyrzą- dzonej przez pracownika w mieniu powierzonym (art. 117 § 1 w związku z art. 127 KP). Przewodniczący SSN: Zbigniew Myszka, Sędziowie SN; Walerian Sanetra (sprawozdawca), Barbara Wagner. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 14 maja 1998 r. sprawy z powództwa Banku Przemysłowo-Handlowego Spółki Akcyjnej - [...] Oddziału w S. przeciwko Da- nucie J. o zapłatę, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach z dnia 3 października 1997 r. [...] o d d a l I ł kasację. U z a s a d n i e n i e Strona powodowa Bank Przemysłowo-Handlowy Spółka Akcyjna [...] Oddział w S. wniosła kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 3 paź- dziernika 1997 r. [...], którym Sąd ten zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach z dnia 21 lutego 1997 r. [...]. Bank Przemysłowo-Handlowy [...] Oddział w S. domagał się zasądzenia od pozwanej Da- nuty J. kwoty 20.000 zł z odsetkami i kosztami procesu, tytułem wyrównania szkody powstałej w jego mieniu, za którą - zdaniem powoda - odpowiedzialność ponosi poz- wana. Strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa zarzucając, iż szkoda po- wstała w wyniku kradzieży, za co nie może ponosić odpowiedzialności. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił powództwo. Z jego ustaleń wy- nika, iż pozwana zatrudniona u powoda na stanowisku „liczarki” w dniu 30 grudnia 2 1994 r. pełniła obowiązki kierownika sortowni. Była materialnie odpowiedzialna za powierzone jej pieniądze na podstawie umowy o materialnej odpowiedzialności. Do obowiązków pracowników sortowni należało liczenie wpływających do niej pieniędzy. Kierownik sortowni odbierał przekazywaną mu komisyjnie kwotę pieniędzy, a nas- tępnie przydzielał pracę „liczarkom”, które dokonywały szczegółowego rozliczenia przekazywanych pieniędzy. Pieniądze te winny być przekazywane kierownikowi sortowni, który winien je schować do podręcznej szafy lub przekazać do ponownego przeliczenia. W dniu 30 grudnia 1994 r. osoby znajdujące się w sortowni wychodziły na zewnątrz pomieszczenia, jak i poza budynek Banku. W tym dniu funkcję skarbników pełniły Teresa L. i Krystyna M., które były przełożonymi pozwanej. Do pomieszczenia sortowni o godzinie 13 00 , za zgodą tych osób, weszła Bożena U. z fartuchami dla pracowników. Fartuchy te położyła na stole, obok leżących tam pieniędzy. Pomiędzy godziną 14 00 a 15 00 został ujawniony brak pieniędzy. Policję zawiadomiono o tym fakcie około godziny 19 00 . Zdaniem Sądu pierwszej instancji okoliczności rozpoznawanej przezeń sprawy pozwalają na przyjęcie, iż pozwana nie może ponosić odpowiedzialności materialnej za powstałą szkodę. Jakkolwiek praktyka odkładania pieniędzy na stół była nieprawidłowa, to jednak na nieprawidłowość tę nie zwracali uwagi przełożeni pozwanej. Nie bez znaczenia dla przebiegu zdarzenia, było wpuszczenie do sortowni (gdzie znajdowały się pieniądze), za zgodą przełożonych, Bożeny U. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie miał możliwości dopuszczenia dowodu z dokumentów dotyczących kontroli wewnętrznej u strony powodowej, z uwagi na to, iż strona ta ich nie udostępniła. Według tego Sądu brak tych dokumentów stał na przeszkodzie rozważania ewentualnej odpowiedzialności pozwanej za powstałą szkodę. Rozpoznając apelację strony powodowej Sąd drugiej instancji zmienił zaskar- żony wyrok w ten sposób, że zasądził na jej rzecz kwotę 4.000 zł. Według tego Sądu z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, iż pozwanej zostały prawid- łowo powierzone pieniądze, za które ponosiła materialną odpowiedzialność. Do jej obowiązków należało - zgodnie z art. 124 § 1 KP oraz obowiązującą instrukcją służ- bową - ich prawidłowe zabezpieczenie. Pozwana natomiast położyła pieniądze na stole pomimo, iż powinna była je schować do metalowej szafy. W ocenie Sądu Ape- lacyjnego zebrany w sprawie materiał dowodowy i dokonane ustalenia nie pozwalają na przyjęcie, iż pozwana w żadnym stopniu nie jest odpowiedzialna materialnie za 3 powstałą szkodę. Brak jest bowiem podstaw dla przyjęcia, iż szkoda w mieniu strony powodowej powstała z przyczyn niezależnych od pozwanej. Takie stanowisko byłoby zasadne tylko przy ustaleniu, że pozwana będąc materialnie odpowiedzialna za po- wierzone jej mienie wykonała wszystkie niezbędne czynności wynikające z art. 124 § 1 KP oraz z instrukcji służbowej w zakresie prawidłowego nad nim nadzoru. Twier- dzenie takie jest jednakże nieusprawiedliwione, gdyż ustalono, że pozwana przej- mując odpowiedzialność materialną za pieniądze nie zabezpieczyła ich w sposób prawidłowy. Do obowiązków pozwanej należało schowanie pieniędzy w metalowej szafie, która znajdowała się w sortowni. Pozwana natomiast pozostawiła pieniądze na stole i opuściła pomieszczenie, a tym samym przestała sprawować nad nimi pie- czę. Ustalenia poczynione przez Sąd pierwszej instancji pozwalają na przyjęcie, iż do powstania zaistniałej szkody przyczyniły się obie strony. Zdaniem Sądu Apelacyj- nego przyczynienie się strony powodowej do powstałej szkody jest znaczne. Przy- czynienie to polegało na tym, iż pracownicy strony powodowej, którzy byli przełożo- nymi pozwanej, nie reagowali na nieprzestrzeganie przez nią instrukcji służbowej w zakresie prawidłowego zabezpieczenia mienia, zwyczajowo było bowiem przyjęte, iż pieniądze zamiast w szafie pancernej leżały na stole. Ponadto przełożone pozwanej Małgorzata L. i Krystyna M. wpuściły do pomieszczenia sortowni, gdzie leżały pie- niądze, Bożenę U. Nie reagowały przy tym na to, iż pracownica ta położyła fartuchy na stole gdzie znajdowały się pieniądze, a pracownicy sortowni przymierzali je w tym pomieszczeniu. Oprócz tego pracownik sortowni P.K. w czasie pracy uzyskał zez- wolenie przełożonych pozwanej na wyjście poza budynek banku po zakupy dla jego pracowników. Strona powodowa po stwierdzeniu braku gotówki zawiadomiła policję, dopiero około godziny 19 00 , co uniemożliwiło odnalezienie pieniędzy i wykrycie sprawcy kradzieży (o ile taka miała miejsce). Bożena U., która 30 grudnia 1994 r. była dwukrotnie w sortowni, raz by, przynieść fartuchy dla pracowników sortowni oraz drugi raz, by pokwitować odbiór fartuchów i zabrać te fartuchy, które pozostały, nie miała żadnych problemów z wejściem do pomieszczenia sortowni. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że przełożone pozwanej, które winny były wykazać szczególną ostrożność w zakresie należytego zabezpieczenia pienię- dzy, nie reagowały na uchybienie w pracy pozwanej w zakresie prawidłowego nad- zoru nad powierzonym mieniem, które znajdowało się w pomieszczeniu sortowni, jak również same stwarzały sytuacje, które powodowały zagrożenie dla prawidłowego przechowywania znajdujących się w sortowni pieniędzy. Takie zagrożenie stanowiło 4 niewątpliwie wpuszczenie Bożeny U. z fartuchami do sortowni, wyjście P.K. po tort i szampana na zewnątrz budynku, jak i ponowne wyjście pozwanej po zakupy. Do po- wstania niedoboru przyczyniła się jednakże również pozwana, skoro po przeliczeniu pieniędzy nie schowała ich do metalowej szafy (co nakazywała instrukcja służbowo- skarbowa), lecz zostawiła je na stole, opuszczając jednocześnie na pewien czas pomieszczenie sortowni. Ostatecznie Sąd Apelacyjny przyjął, iż pozwana odpowiada za zaistniały niedobór w 20%, natomiast w pozostałej części przyczyniła się do jego powstania strona powodowa. W kasacji, w której kwestionuje się zaskarżony wyrok w części w jakiej oddalił on apelację strony powodowej, a więc w zakresie w jakim oddalone zostało jej rosz- czenie o wyrównanie całej szkody, postawiony został zarzut naruszenia art. 117 § 1 KP i art. 127 KP w związku z art. 300 KP i art. 6 KC, przez przyjęcie, że „pozwana udowodniła przyczynienie się powoda do powstania niedoboru”. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zarzut kasacji nie jest zasadny i w związku z tym nie mogła ona zostać uwzględniona. W jej uzasadnieniu w pierwszej kolejności podniesione zostało to, że przepis art. 117 KP ma zastosowanie do odpowiedzialności za mienie powierzone pracownikowi „odpowiednio”, co jakoby powinno prowadzić do jego wykładni, która jest niekorzystna dla pozwanej. Argument ten nie jest trafny gdyż „odpowiednie” sto- sowanie art. 117 KP wcale nie powinno oznaczać takiego jego tłumaczenia i stoso- wania na tle odpowiedzialności za mienie powierzone pracownikowi, które jest dla niego mniej korzystne niż ma to miejsce w przypadku materialnej odpowiedzialności pracownika na zasadach ogólnych. Odpowiedzialność za mienie powierzone pra- cownikowi stanowi odstępstwo od ogólnych zasad odpowiedzialności materialnej, a to prowadzi do wniosku, iż przepisy, które ją normują powinny być interpretowane w sposób zawężający, a w każdym razie nie mogą być wykładane rozszerzająco, tj. w kierunku poszerzenia zakresu odpowiedzialności pracownika poza to, co z nich bez- pośrednio wynika. Z odesłania zawartego w art. 127 KP między innymi wynika, że do pracownika odpowiedzialnego za mienie powierzone odnosi się reguła nieponosze- nia ryzyka związanego z działalnością pracodawcy, a w szczególności nieponoszenia odpowiedzialności za szkodę wynikłą w związku z działaniem w granicach do- puszczalnego ryzyka (art. 117 § 2 KP). To zaś oznacza między innymi, iż także w 5 „odpowiednim” stosowaniu art. 117 § 1 KP zasada ta powinna być brana pod uwagę. W myśl art. 117 § 1 KP pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania albo zwiększenia. W wypadku, gdy pracownik wykazuje istnienie okoliczności, które świadczą o tym, iż pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania albo zwiększenia, uwzględniając zasadę nieponoszenia przez pracownika ryzyka zwią- zanego z działalnością pracodawcy, a także ogólniejszą zasadę, że to pracodawca ma udowodnić powstanie i wysokość szkody, należy przyjąć, iż na niego zostaje przeniesiony ciężar udowodnienia, iż „przyczynienie się” do powstania albo zwięk- szenia szkody nie miało miejsca. Zarzut kasacji dotyczy tego, iż strona pozwana nie udowodniła przyczynienia się strony powodowej do powstania niedoboru. W istocie jednakże z jej uzasadnienia wynika, iż kwestionuje się nie tyle brak przeprowadzenia przez stronę pozwaną dowodu przyczynienia się strony powodowej do powstania szkody, lecz to, iż okreś- lone zachowania się tej strony zostały zakwalifikowane jako przyczynienie się jej do powstania niedoboru. Istota rzeczy sprowadza się bowiem do tego, czy określone okoliczności i zachowania się strony powodowej (lub innych) osób, które zostały stwierdzone w toku postępowania sądowego, mogą być traktowane jako przyczynie- nie się do szkody w rozumieniu art. 117 § 1 KP czy też nie. Z tego też powodu po- woływanie się w kasacji na art. 6 KC i art. 300 KP jest mylące; istnienie bowiem oko- liczności, które Sąd Apelacyjny uznał za równoznaczne z przyczynieniem się do po- wstania szkody nie jest kwestionowane, a to oznacza, iż również zdaniem skarżące- go zostały one udowodnione. Twierdzi on natomiast, że określone okoliczności ustalone przez Sąd w zaskarżonym wyroku nie mogą być zakwalifikowane jako „przyczynienie się”, gdyż „pomiędzy nie kwestionowanymi przez strony faktami (wpuszczenie Bożeny U. do pomieszczenia sortowni, wyjście P.K. na zewnątrz bu- dynku, wyjście pozwanej po zakupy), a zaistnieniem szkody powinien istnieć związek przyczynowy”. Ponadto utrzymuje, iż „pozwana nie udowodniła, że niedobór zaistniał w następstwie wskazanych powyżej faktów, a tylko taki dowód pozwalałby na przyjęcie przyczynienia się powoda do powstania szkody, lub jej rozmiaru”. Twierdzenie to nie jest trafne, gdyż gdyby przyjąć, iż niedobór powstał w następstwie „wskazanych powyżej faktów”, to pozwana nie powinna ponosić odpowiedzialności, bo oznaczałoby to, iż szkoda została wyrządzona przez pracodawcę (lub inne osoby) i w związku z tym o żadnym przyczynieniu się nie mogłoby być mowy. 6 Kategoria „przyczynienia się” jest specyficzna, gdyż wiąże się z wyrządzeniem szkody w następstwie zachowań się więcej niż jednej osoby, przy czym z reguły część tych zachowań polega na zaniechaniu. Kategoria „przyczynienia się” mieści się w ogólniejszym pojęciu przyczynowości (związku przyczynowego), ale wykazuje jednocześnie pewną swoistość, o czym świadczy zwłaszcza przepis art. 362 KC, w myśl którego - jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, to obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Istotne tu jest zwłaszcza to, iż obowiązek naprawienia szkody ulega pewnej relatywizacji „stosownie do okoliczności”, a to z kolei skłania do pewnego „liberalniejszego” podejścia przy ocenie związku przyczynowego w przypadku stwierdzenia „przyczynienia się”. Wprawdzie przepis art. 362 KC nie ma zastosowania na gruncie odpowiedzialności materialnej pracowników, jednakże jego treść i ogólniejsza myśl w nim zawarta po- winny być brane pod uwagę przy wykładni art. 117 § 1 KP, a zwłaszcza przy ustala- niu występującego w nim wyrażenia „przyczynienia się” pracodawcy lub innej osoby. W zaskarżonym wyroku Sąd przyjął, iż współprzyczynami powstania niedobo- ru było tolerowanie przez stronę powodową nieprawidłowej praktyki (zaniechanie) oraz konkretne zachowania polegające na zezwoleniu wejścia do sortowni osoby nieupoważnionej, a także opuszczenia sortowni na pewien czas przez pozwaną i innego pracownika. Na zasadzie domniemania faktycznego Sąd ten w istocie przyjął, że gdyby nie te zaniedbania ze strony pracodawcy, to do powstania niedoboru nie doszłoby. Stanowisko takie, uwzględniając swoistość „przyczynienia się”, jest za- sadne. „Przyczynienie się” nie może bowiem polegać na tym, iż określone zachowa- nie powoduje powstanie szkody, gdyż w takim wypadku mamy do czynienia ze sprawstwem (ewentualnie ze współsprawstwem w ściślejszym rozumieniu) szkody, a nie przyczynieniem się do jej powstania. Ma ono jedynie „przyczyniać się” do po- wstania szkody, a nie ją powodować. W szczególności polegać może ono na tym, iż w danych okolicznościach bez określonych zachowań „przyczyniającego się” (dzia- łania lub zaniechania) szkoda nie byłaby możliwa, nie zaś, iż ma stanowić ona nor- malne następstwo jego działania lub zaniechania (art. 115 KP). Innymi słowy przy ustalaniu przyczynienia się bardziej zasadne jest posługiwanie się formułą condtio sine qua non (teorią równorzędności warunków, ewentualnie teorią relewancji), ani- żeli regułą adekwatnego związku przyczynowego. Za takim pojmowaniem przyczy- nienia się z art. 117 § 1 KP przemawia między innymi to, że pracownik nie ponosi 7 ryzyka związanego z działalnością pracodawcy (art. 117 § 2 KP), przy czym jest ono uzasadnione zwłaszcza w odniesieniu do odpowiedzialności za mienie powierzone, jako regulacji wyjątkowej. Przyjmując powyżej wskazane założenia interpretacji art. 117 § 1 KP należy stwierdzić, iż na tle ustalonego stanu faktycznego został on pra- widłowo zastosowany przez Sąd w zaskarżonym wyroku. W szczególności w świetle poczynionych ustaleń Sąd Apelacyjny miał podstawy co najmniej dla przyjęcia, że gdyby nie uchybienia ze strony pracodawcy (innych osób), to do powstania niedo- boru by nie doszło (Sąd pierwszej instancji poszedł dalej, przyjmując, że uchybienia te spowodowały powstanie niedoboru). W tym też znaczeniu przyczynił się on do powstania szkody. W kasacji kwestionuje się zastosowanie art. 117 § 1 KP, niejako w całości (w ogóle) i w związku z tym nie stawia się w niej zarzutu, iż ustalony w zaskarżonym wyroku procent przyczynienia się pracodawcy do powstania niedoboru jest zbyt duży. W konsekwencji kwestia ta nie stała się przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego, jak również - z uwagi na brak kasacji strony pozwanej - poza zakresem badania musiało zostać pozostawione zagadnienie, czy na tle analizowanego stanu fak- tycznego nie zachodziły podstawy do wyłączenia zastosowania do pozwanej reguł odpowiedzialności za mienie powierzone (art. 124 § 3 KP) i „przejście” na zasady ogólne odpowiedzialności materialnej pracownika. Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 12 KPC orzekł jak w sentencji. ========================================

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę