I PK 36/04
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy orzekł, że korzystanie przez pracownika z nielegalnego oprogramowania komputerowego jest ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych, ale uchylił wyrok w części dotyczącej odprawy, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania.
Sprawa dotyczyła pracownika, który został zwolniony dyscyplinarnie m.in. za korzystanie z nielegalnego oprogramowania komputerowego. Sąd Najwyższy uznał, że takie działanie jest naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych. Jednakże, w kontekście roszczeń o odprawę, sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, a kasacja w pozostałym zakresie została oddalona.
Sąd Najwyższy rozpatrzył kasację pracownika, Jarosława S., zwolnionego dyscyplinarnie z Przedsiębiorstwa Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych Sp. z o.o. w O. Głównym zarzutem było korzystanie z nielegalnego oprogramowania komputerowego na służbowym notebooku. Sąd Najwyższy potwierdził, że takie działanie stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych i może być uzasadnioną przyczyną rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia. Podkreślono, że dla oceny naruszenia nie ma znaczenia tolerowanie podobnych zachowań u innych pracowników. Sąd uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej odprawy, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Olsztynie, a w pozostałym zakresie oddalił kasację. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego pozostawiono Sądowi Okręgowemu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (5)
Odpowiedź sądu
Tak, korzystanie z nielegalnych programów komputerowych jest naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych i może stanowić uzasadnioną przyczynę rozwiązania stosunku pracy na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że korzystanie z nielegalnego oprogramowania jest bezprawne, narusza prawa autorskie i może narazić pracodawcę na szkodę. Pracownik na stanowisku kierowniczym powinien dbać o legalność używanego oprogramowania.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie wyroku w części dotyczącej odprawy i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, oddalenie kasacji w pozostałym zakresie
Strona wygrywająca
Jarosław S. (w części dotyczącej odprawy)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Jarosław S. | osoba_fizyczna | powód |
| Przedsiębiorstwo Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych Sp. z o.o. w O. | spółka | pozwany |
Przepisy (10)
Główne
k.p. art. 52 § 1
Kodeks pracy
Ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych jako przyczyna rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia.
k.p. art. 56 § 1
Kodeks pracy
Odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia.
k.p. art. 58 § 1
Kodeks pracy
Skutki prawne rozwiązania umowy o pracę z naruszeniem przepisów.
k.s.h. art. 210 § 1
Kodeks spółek handlowych
Reprezentacja spółki w umowach między spółką a członkiem zarządu.
Ustawa o prawie autorskim art. 74
Ochrona programów komputerowych jako utworów literackich.
Ustawa o prawie autorskim art. 115 § 3
Odpowiedzialność karna za naruszenie praw autorskich.
Pomocnicze
k.p. art. 18 § 1
Kodeks pracy
Dopuszczalność korzystniejszych dla pracownika postanowień umowy o pracę.
k.c. art. 58 § 2
Kodeks cywilny
Nieważność czynności prawnej sprzecznej z zasadami współżycia społecznego.
k.p.c. art. 133 § 3
Kodeks postępowania cywilnego
Doręczanie pism procesowych pełnomocnikowi.
k.p.c. art. 379 § 5
Kodeks postępowania cywilnego
Nieważność postępowania w przypadku pozbawienia strony możności obrony jej praw.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Korzystanie z nielegalnego oprogramowania stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Aneks do umowy o pracę wydłużający okres wypowiedzenia był nieważny z powodu braku umocowania przewodniczącego rady nadzorczej.
Odrzucone argumenty
Pracownikowi przysługuje odprawa mimo naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Nieważność postępowania z powodu wadliwego doręczenia pisma.
Godne uwagi sformułowania
Korzystanie w pracy przez pracownika zajmującego stanowisko kierownicze z nielegalnych programów komputerowych jest naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych. Dla ustalenia, że pracownik naruszył podstawowe obowiązki nie ma znaczenia, że zarzucane mu zachowanie jest przez pracodawcę tolerowane u innego pracownika. Postanowienie umowy o pracę przewidujące wydłużenie ustawowego okresu wypowiedzenia do 12 miesięcy podlega ocenie, nie tylko w aspekcie zgodności z prawem, ale także co do zgodności z zasadami współżycia społecznego.
Skład orzekający
Andrzej Kijowski
przewodniczący
Zbigniew Hajn
sędzia
Barbara Wagner
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie, że korzystanie z nielegalnego oprogramowania jest ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych i może stanowić podstawę zwolnienia dyscyplinarnego. Interpretacja przepisów dotyczących reprezentacji spółki w umowach z członkami zarządu i ważności aneksów do umów o pracę."
Ograniczenia: Ocena ważności aneksu do umowy o pracę zależy od konkretnych postanowień umowy spółki i zakresu umocowania organów.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu korzystania z nielegalnego oprogramowania w miejscu pracy i jego konsekwencji prawnych, a także kwestii formalnych związanych z umowami o pracę kadry zarządzającej.
“Czy używasz nielegalnego oprogramowania w pracy? To może być powód do zwolnienia dyscyplinarnego!”
Dane finansowe
odszkodowanie: 7692,93 PLN
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWyrok z dnia 16 listopada 2004 r. I PK 36/04 1. Korzystanie w pracy przez pracownika zajmującego stanowisko kie- rownicze z nielegalnych programów komputerowych jest naruszeniem podsta- wowych obowiązków pracowniczych i może stanowić uzasadnioną przyczynę rozwiązania stosunku pracy na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. 2. Dla ustalenia, że pracownik naruszył podstawowe obowiązki nie ma znaczenia, że zarzucane mu zachowanie jest przez pracodawcę tolerowane u innego pracownika. 3. Postanowienie umowy o pracę przewidujące wydłużenie ustawowego okresu wypowiedzenia do 12 miesięcy podlega ocenie, nie tylko w aspekcie zgodności z prawem, ale także co do zgodności z zasadami współżycia spo- łecznego. 4. Doręczenie pisma procesowego samej stronie, a nie ustanowionemu przez nią pełnomocnikowi, jest naruszeniem przepisów postępowania (art. 133 § 3 k.p.c.), którego wpływ na wynik sprawy i znaczenie dla możności obrony przez stronę jej praw, należy oceniać z uwzględnieniem okoliczności konkret- nego przypadku. Przewodniczący SSN Andrzej Kijowski, Sędziowie SN: Zbigniew Hajn, Barbara Wagner (sprawozdawca) Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 listopada 2004 r. sprawy z powództwa Jarosława S. przeciwko Przedsiębiorstwu Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych Sp. z o.o. w O. o odszkodowanie, odprawę i ekwiwalent za urlop, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie z dnia 28 listopada 2003 r. [...] 1. u c h y l i ł zaskarżony wyrok w części dotyczącej odprawy i w tym zakre- sie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Olsztynie; 2. o d d a l i ł kasację w pozostałym zakresie; 2 3. rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego pozostawił Sądowi Okręgowemu w Olsztynie. U z a s a d n i e n i e Sąd Okręgowy w Olsztynie wyrokiem z dnia 28 listopada 2003 r. [...] zmienił wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 16 września 2003 r. [...] zasądzający od pozwanego Przedsiębiorstwa Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych Spółki z o.o. w O. na rzecz powoda Jarosława S. kwotę 92.315,16 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 19 sierpnia 2002 r., w ten sposób, że zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 7.692,93 zł tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 23 paź- dziernika 2002 r. do dnia zapłaty, oddalając apelacje stron w pozostałym zakresie. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne i ich prawna ocena Jarosław S. był zatrudniony w Przedsiębiorstwie Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych Spółce z o.o. w O. na podstawie umowy o pracę - w okresie od 1 marca 2000 r. do 19 lipca 2000 r. na stanowisku głównego specjalisty do spraw in- westycji, zaś od dnia 20 lipca 2000 r. do 12 sierpnia 2002 r. - na stanowisku wicepre- zesa zarządu spółki. Umowę o pracę na czas nieokreślony zawarł z powodem w dniu 20 lipca 2000 r. upoważniony do tej czynności przez § 18 ust. 2 umowy spółki - Grzegorz K. - przewodniczący rady nadzorczej. Jarosław S. był zatrudniony w peł- nym wymiarze czasu pracy, z wynagrodzeniem ustalonym według zasad zawartych w uchwale zgromadzenia wspólników [...] z dnia 6 czerwca 1997 r., to jest w wysoko- ści trzykrotnego przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Zarząd spółki był dwuosobowy; wraz z powodem tworzył go Jerzy S. Wedle § 19 umowy spółki, do kompetencji zarządu należało - między innymi - prowadzenie spraw spółki i reprezentowanie jej na zewnątrz oraz prowadzenie innych spraw niezastrzeżonych dla zgromadzenia wspólników lub rady nadzorczej. Zgodnie z § 12 regulaminu orga- nizacyjnego pracodawcy, do kompetencji powoda jako wiceprezesa spółki zastrze- żone były sprawy dotyczące ustalania procedur przetargowych i przygotowywania planów remontów. Do decyzji prezesa zarządu - Jerzego S. należały - między innymi - sprawy odnoszące się do zatrudniania i zwalniania pracowników, podnoszenia ich kwalifikacji, awansowania, nagradzania oraz karania. Zdarzało się jednak, że Jaro- sław S. podejmował indywidualnie decyzje zastrzeżone do kompetencji prezesa 3 spółki, a mianowicie wymierzał kary porządkowe, decydował o trybie i terminach zwolnień kilku pracowników. Jakkolwiek Jerzy S. wyrażał swoje niezadowolenie od- nośnie do ingerencji powoda w jego kompetencje, to formalnie nie sprzeciwiał się tym praktykom, a to z uwagi na łączące go z Jarosławem S. więzi koleżeńskie i po- glądy polityczne. W przypadkach kontrowersyjnych Jerzy S. zmieniał jednak niektóre decyzje powoda dotyczące pracowników. Na podstawie uchwały Rady Miasta O. wydanej zgodnie z przepisami ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych, Przedsiębiorstwo Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych zobowiązane zostało do uiszczania opłaty miejscowej za gości przebywających w hotelach w celach wypoczynkowych i turystycznych. W kwietniu 2001 r. Jarosław S. wystąpił do Urzędu Miasta w O. o podanie podstawy prawnej upoważniającej do pobierania opłaty miejscowej. We wrześniu 2001 r. Ma- riusz N. zwrócił się do zarządu Spółki o zajęcie stanowiska w sprawie opłaty, jednak do chwili odwołania powoda, zarząd takiego stanowiska nie wyraził. Jarosław S. nie wywierał presji ani nie nakłaniał Mariusza N. do poświadczenia nieprawdy odnośnie do składnia dokumentów związanych z opłatą miejscową w Urzędzie Miasta w O. W dniu 8 lutego 2002 r., między innymi powód zawiadomił Prokuraturę Rejo- nową O.-P. o popełnieniu przestępstwa przez uprzedni zarząd Spółki, zarzucając mu naruszenie art. 581 k.s.h. Podpisał się także na zażaleniu na postanowienie o od- mowie wszczęcia dochodzenia z dnia 20 marca 2002 r. Na skutek niewłaściwego obiegu dokumentów u strony pozwanej, dokumentacja związana z zawiadomieniem organów ścigania o przestępstwie nie znalazła się w archiwum pracodawcy. Nie zo- stała ona również skradziona przez powoda. W marcu 2001 r. Jarosław S. wystoso- wał pismo do Agnieszki M., w którym oferował jej pracę asystentki zastępcy prezesa zarządu, a w lipcu 2002 r. skierował w tej sprawie pismo potwierdzające do PZU w Ł. Korespondencja dotycząca zatrudnienia Agnieszki M. i przesłania pisma do PZU nie została zarejestrowana w dzienniku nadawczym strony pozwanej, jak również nie została włączona do akt pracodawcy. Powód nie ukrył tych dokumentów, ponieważ nie był odpowiedzialny za prawidłowe nadanie biegu korespondencji. W okresie pracy u strony pozwanej Jarosław S. korzystał z zakupionego do jego dyspozycji notebooka marki Fujitsu LB C 4155, na którym jego dostawca zain- stalował system operacyjny Windows 98 PL. Ponieważ komputer został zakupiony bez aplikacji do systemu operacyjnego Windows 98, powód zainstalował na jego twardym dysku program o nazwie MS Office 97, do którego posiadał licencję na 4 komputer używany w domu. Licencja ta upoważniała Jarosława S. do instalacji apli- kacji na jednym komputerze przenośnym. W dniu 23 lipca 2002 r., z inicjatywy po- woda została przeprowadzona u strony pozwanej okresowa kontrola sprzętu kom- puterowego i oprogramowania, obejmująca także notebook Fujitsu użytkowany przez Jarosława S. W wyniku kontroli ujawniono brak licencji na dwa pakiety biurowe MS Office oraz wskazano, że na zestawie powoda bez licencji używane są dwa progra- my - Microsoft Office 2000 i Norton Antivirus 2000. Nie ustalono kto je zainstalował. Poza Jarosławem S., z komputera marki Fujitsu korzystała co najmniej dwukrotnie ówczesna dyrektor do spraw marketingu - świadek Anna A. Uchwałą z dnia 22 września 2000 r. zgromadzenie wspólników zmieniło umowę spółki poprzez nadanie jej § 18 ust. 2 brzmienia: „umowę o pracę z członka- mi Zarządu Spółki, na zasadach określonych w uchwałach Zgromadzenia Wspólni- ków, zawiera w imieniu Spółki przedstawiciel Rady Nadzorczej, delegowany spośród jej członków. W tym samym trybie dokonuje się innych czynności prawnych pomię- dzy Spółką a członkami Zarządu”. Zmiana ta została zarejestrowana w dniu 20 listo- pada 2000 r., odnosząc z tą datą skutek prawny. Podczas kadencji powoda zgroma- dzenie wspólników nie podjęło uchwały w sprawie upoważnienia rady nadzorczej do zmiany (wydłużenia) okresu wypowiedzenia umowy o pracę z członkami zarządu. Niemniej jednak na posiedzeniu w dniu 10 lutego 2001 r. rada nadzorcza upoważniła jej przewodniczącego - Grzegorza K. do podpisania aneksu, który miał na celu usta- bilizowanie warunków zatrudnienia zarządu „z poszanowaniem regulacji prawnych oraz uchwał Walnego Zgromadzenia”. Zgodnie z upoważnieniem, w dniu 1 marca 2001 r. Grzegorz K. „zawarł” z powodem aneks nr 1/2001 do umowy o pracę, na podstawie którego strony wydłużyły okres wypowiedzenia umowy o pracę do 12 miesięcy. Na posiedzeniu w dniu 22 września 2000 r. zgromadzenie wspólników spółki podjęło także uchwałę, z mocą obowiązującą od 1 września 2000 r., wedle której „w razie odwołania ze stanowiska i rozwiązania umowy o pracę z innych przy- czyn niż naruszenie podstawowych obowiązków wynikających ze stosunku zatrud- nienia, członkom Zarządu przysługuje odprawa w wysokości trzykrotności wynagro- dzenia miesięcznego, obowiązującego w okresie bezpośrednio poprzedzającym rozwiązanie umowy o pracę”. W dniu 26 lipca 2002 r. Jarosław S. został odwołany przez zgromadzenie wspólników ze stanowiska zastępcy prezesa zarządu spółki. W okresie od 26 lipca 2002 r. do 5 sierpnia 2002 r. przebywał na urlopie wypoczynkowym. Od 5 do 7 sierp- 5 nia 2002 r. nie świadczył pracy, jednak składał pisma adresowane do nowo powoła- nego prezesa zarządu - Zbigniewa S. w sprawie dopuszczenia go do pracy, wyzna- czenia stanowiska, przedstawienia zakresu obowiązków i sposobu ich wykonywania oraz udzielenia informacji o podległości organizacyjnej, po odwołaniu go z zarządu Spółki. W dniu 12 sierpnia 2002 r. Jarosławowi S. doręczono oświadczenie woli pod- pisane przez Zbigniewa S. w przedmiocie rozwiązania umowy o pracę bez wypowie- dzenia - na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p., z powodu ciężkiego naruszenia podsta- wowych obowiązków pracowniczych, a mianowicie: nakłaniania pracownika Spółki do poświadczenia nieprawdy, dokonania zaboru dokumentów Spółki, korzystania w zakładzie pracy z oprogramowania komputerowego bez posiadania licencji oraz przekroczenia kompetencji określonych w § 12 pkt 1 regulaminu organizacyjnego spółki. Wysokość wynagrodzenia miesięcznego powoda wynosiła 7.692,93 zł. W ocenie Sądu Rejonowego w Olsztynie, roszczenie Jarosława S. o zapłatę odszkodowania na podstawie art. 56 § 1 k.p. w związku z art. 58 k.p. jest zasadne. Podane przez pracodawcę przyczyny rozwiązania umowy o pracę są bowiem ogólni- kowe i lapidarne. Z treści oświadczenia woli pracodawcy nie wynikało kiedy i jakiego pracownika powód nakłaniał do poświadczenia nieprawdy, jakich dokumentów oraz kiedy miał dokonać zaboru, z jakiego rodzaju oprogramowania miał korzystać bez posiadanej licencji oraz jakiego rodzaju kompetencje przekroczył naruszając § 12 regulaminu organizacyjnego Spółki. Wobec tego powód nie miał świadomości, o ja- kie konkretnie fakty chodzi stronie pozwanej. W toku postępowania Sąd sprecyzował określone przez stronę pozwaną przyczyny rozwiązania stosunku pracy z Jarosła- wem S. Zaznaczył, że wskazywany w sporze jako osoba nakłaniana przez powoda do poświadczenia nieprawdy świadek Mariusz N. okoliczności tej nie przyznał. Od- nosząc się do zarzutu dokonania zaboru dokumentów Spółki, które dotyczyły zawia- domienia organów ścigania o przestępstwie oraz zatrudnienia Agnieszki M. wskazał, że strona pozwana nie udowodniła okoliczności ich zaginięcia. W ocenie Sądu, po- dejmowanie decyzji w sprawach określonych w § 12 pkt 1 regulaminu organizacyjne- go Spółki należało wprawdzie do kompetencji Jerzego S., ale powód miał do podej- mowania tego rodzaju czynności jego upoważnienie. Nie można wobec powyższego czynić Jarosławowi S. zarzutu, że zarządzał w tej sferze Spółką nie napotykając na opór ze strony jej prezesa. Strona pozwana nie wykazała również, że powód dokonał instalacji programów aplikacyjnych - pakietu Microsoft Office 2000 i Norton Antivirus 2000. Zeznania Jarosława S. są w tym zakresie wiarygodne, albowiem to właśnie z 6 jego inicjatywy przeprowadzono okresową kontrolę sprzętu i oprogramowania, a nadto kontrola odbywała się w okresie, w którym powód mógł spodziewać się zmian w organach spółki. W konsekwencji Sąd uznał, że rozwiązując z powodem umowę o pracę bez wypowiedzenia strona pozwana naruszyła art. 56 § 1 k.p. i z tego tytułu zasądził na rzecz powoda odszkodowanie w kwocie 92.315,16 zł. Jednocześnie Sąd ten wyraził pogląd, że strony mogły zastrzec dłuższy okres wypowiedzenia umowy o pracę. Ewentualne uchybienia organów Spółki, a zwłaszcza podpisanie aneksu prze- dłużającego okres wypowiedzenia umowy o pracę przez przewodniczącego rady nadzorczej bez umocowania strony pozwanej, nie mogą wpływać na prawa pracow- nika. Spółka może dochodzić naprawienia szkody wyrządzonej jej działaniem Grze- gorza K. jako przewodniczącego rady nadzorczej w drodze regresu bezpośrednio od sprawcy. W sporze o odszkodowanie należne pracownikowi ze stosunku pracy pra- codawca nie może skutecznie powoływać się na wadliwość uregulowań wewnątrzza- kładowych, w tym wypadku dotyczących wątpliwości co do ważności aneksu do umowy o pracę, w sytuacji gdy mógł i powinien był podjąć działania przewidziane w Kodeksie spółek handlowych zmierzające do zmiany tego aneksu. Ewentualne zasądzenie odprawy wynikającej z uregulowań spółki prawa han- dlowego powinno - zdaniem Sądu - opierać się na prawomocnym wyroku stwierdzającym wadliwość rozwiązania stosunku pracy w trybie art. 52 k.p., jako świadczenia w pewnym sensie dodatkowego, które nie ma charakteru kompensują- cego pracownikowi naruszenie przepisów prawa pracy. Żądanie zasądzenia odprawy na podstawie § 6 uchwały zgromadzenia wspólników z 22 września 2000 r. w kwocie 22. 990,59 zł brutto jest przeto przedwczesne. Roszczenie o ekwiwalent za niewyko- rzystany urlop wypoczynkowy, Sąd uznał za niezasadne, albowiem powód nie świadczył pracy w dniach od 5 do 7 sierpnia 2002 r. W ocenie Sądu Okręgowego w Olsztynie, podniesiony przez pracodawcę za- rzut korzystania przez powoda w zakładzie pracy z oprogramowania komputerowego bez posiadania licencji jest konkretną i rzeczywistą przyczyną rozwiązania stosunku pracy. Nie ma - według tego Sądu - wątpliwości o jakie programy chodzi. Z opinii bie- głego sądowego z zakresu informatyki wynika bowiem, że wszystkie programy na komputerze przenośnym, z którego stale korzystał Jarosław S., były nielegalne. Do- tyczyło to zwłaszcza programów Windows 98 PL drugie wydanie, pakietu Microsoft Office 2000 Professional oraz Norton Antivirus 2000, zainstalowanych w dniu 18 października 2001 r. Powód nie dostarczył do biura strony pozwanej żadnych dowo- 7 dów potwierdzających legalność programu Windows 98, takich jak np. płyta instala- cyjna, świadectwo autentyczności czy licencja. Ponadto, w okresie od 17 listopada 2000 r. do 5 sierpnia 2002 r. stale korzystał z notebooka i często zabierał go do domu. Jedynie sporadycznie z komputera korzystali informatyk i Anna A. Wobec tego, żaden program nie mógł zostać zainstalowany bez wiedzy i zgody powoda. W przekonaniu Sądu, korzystanie przez zastępcę zarządu z nielegalnego oprogramo- wania może być uznane za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracow- nika. Zgodnie z art. 74 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim (jednolity tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904 ze zm.), programy komputerowe podlegają ochronie jak utwory literackie. Wedle art. 115 ust. 3 tejże ustawy, naruszenie cu- dzych praw autorskich lub praw pokrewnych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Nie dokonując zakupu legalnego oprogramowania, Spółka zaoszczędziła około 3.000 zł tylko na komputerze powoda. Ponadto uzyskała korzyści, wykorzystując komputery w działalności gospodarczej. Skoro Jarosław S. jako wiceprezes zarządu nadzorował dział administracji oraz określał harmonogram realizacji inwestycji i re- montów, to ponosił również odpowiedzialność za inwestycje dotyczące - między in- nymi - komputerów i legalnego oprogramowania. Miał zatem obowiązek sprawdze- nia, czy nie korzysta z „pirackich” programów. Za umyślnym i świadomym działaniem powoda przemawiają również jego sprzeczne oświadczenia składane na rozprawie. Ponieważ jednak w dniu 5 sierpnia 2002 r. oddał on pracodawcy komputer, nie usu- nąwszy zainstalowanych uprzednio programów, Sąd uznał, że nie miał pełnej świa- domości co do legalności oprogramowania lub nie spodziewał się zwolnienia „dyscy- plinarnego”. Wobec tego przyjął, że brak jest wystarczających dowodów do przypisa- nia powodowi rażącego niedbalstwa lub winy umyślnej. Podzielił argumentację Sądu pierwszej instancji w odniesieniu do pozostałych przyczyn rozwiązania stosunku pracy z powodem i uznał, że są one nazbyt ogólnikowe, a ich prawdziwości strona pozwana nie wykazała. W konsekwencji przyjął, że Jarosławowi S. przysługuje prawo do odszkodowania na podstawie art. 56 § 1 k.p. w związku z art. 58 k.p., jed- nakże nie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia wydłużony - dwuna- stomiesięczny, lecz za ustawowy - jednomiesięczny. Sąd drugiej instancji oceniając ważność aneksu do umowy o pracę, wyraził pogląd, że jest on prawnie bezskutecz- ny. Przewodniczący rady nadzorczej Grzegorz K. nie był bowiem umocowany do wy- dłużenia okresu wypowiedzenia umowy o pracę. Zdaniem Sądu, gwarancją stabiliza- 8 cji zatrudnienia powoda były jego bardzo wysokie miesięczne zarobki (około 7.700 zł brutto) w regionie, gdzie wielu bezrobotnych absolwentów Uniwersytetu szuka pracy za 800 zł miesięcznie, a także odprawa przysługująca mu na podstawie uchwały zgromadzenia wspólników. Gdyby nawet przyjąć, że aneks wywołuje skutki prawne, to zasądzone - od spółki samorządowej, dysponującej majątkiem społecznym - od- szkodowanie w wysokości 92.000 zł należałoby uznać za naruszające zasadę go- dziwego wynagradzania i zasady współżycia społecznego. Co do odprawy wynikającej z § 6 uchwały zgromadzenia wspólników z dnia 22 września 2000 r., Sąd drugiej instancji nie podzielił stanowiska Sądu Rejonowego, że powództwo w tym zakresie jest przedwczesne. Zgodnie bowiem z powołaną uchwałą, odprawa w wysokości trzykrotności wynagrodzenia miesięcznego przysłu- guje członkom zarządu Spółki w razie odwołania ze stanowiska i rozwiązania umowy o pracę z innych przyczyn niż naruszenie podstawowych obowiązków wynikających ze stosunku zatrudnienia. Ewentualna odprawa staje się więc wymagalna w dniu rozwiązania stosunku pracy. Prawo do niej nie jest wyłączone w przypadku „ciężkie- go naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych z winy pracownika” - jak stanowi art. 52 § 1 k.p. - lecz w razie naruszenia „podstawowych obowiązków wyni- kających ze stosunku zatrudnienia”. Ostatnie z tych sformułowań obejmuje szerszy katalog przyczyn niż przyczyny uzasadniające zwolnienie „dyscyplinarne”. W ocenie Sądu, Jarosław S. dopuścił się naruszenia podstawowych obowiązków wynikających ze stosunku zatrudnienia, albowiem przez wiele miesięcy naruszał przepisy prawa autorskiego - poprzez korzystanie z nielegalnych programów. Tymczasem przy su- miennym i starannym wykonywaniu pracy, a zwłaszcza przy skorzystaniu z pomocy informatyka i radcy prawnego, mógł w każdej chwili sprawdzić legalność tych pro- gramów. Podobnie zatem jak Sąd pierwszej instancji, choć z innych przyczyn, przy- jął, że żądanie odprawy nie zasługuje na uwzględnienie. Jarosław S. zaskarżył ten wyrok kasacją. Wskazując jako podstawy kasacji naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: art. 17 § 3 Kodeksu spółek handlo- wych, poprzez jego niezastosowanie „odpowiednio do czynności prawnych dokony- wanych przez radę nadzorczą (przedstawiciela rady nadzorczej delegowanego spo- śród jej członków) w zakresie reprezentacji spółki w umowach z członkami zarządu w przypadku ograniczenia w umowie spółki kompetencji rady nadzorczej wynikających z art. 210 KSH”, art. 36 § 1 pkt 2 k.p., poprzez jego zastosowanie, podczas gdy na- leżało uwzględnić postanowienia aneksu do umowy o pracę zawartego w dniu 1 9 marca 2001 r., art. 58 § 2 k.c. w związku z art. 13 k.p., art. 18 k.p. i art. 300 k.p. - po- przez błędną wykładnię i „niewłaściwe ewentualne stosowanie” polegające na przyję- ciu, że „postanowienia umów o pracę dotyczące wynagrodzenia za pracę lub innych świadczeń związanych z pracą w zakładach sfery publicznej mogą być uznane za nieważne w części przekraczającej granice godziwości, podczas gdy [...] pozwana spółka nie jest zakładem sfery publicznej, tylko spółką handlową, zaś aneks do umowy nie dotyczył wynagrodzenia za pracę, ani żadnych świadczeń związanych z pracą, ale przedłużenia okresu wypowiedzenia”, art. 78 § 1 k.p., poprzez jego nieza- stosowanie „w kontekście dokonanego przez Sąd drugiej instancji porównania wyso- kości zarobków powoda z zarobkami absolwentów Uniwersytetu W.-M.” oraz art. 65 § 1 k.c., poprzez błędną wykładnię § 6 uchwały zgromadzenia wspólników, polega- jącą na przyjęciu poglądu, że „skoro do obowiązków powoda należał nadzór nad administracją, to dopuścił się on naruszenia podstawowych obowiązków związanych z brakiem nadzoru”, podczas gdy powód nie został zwolniony z uwagi na brak nadzo- ru, lecz za korzystanie z nielegalnego oprogramowania, i przyjęcie tezy, że „wobec byłego członka zarządu, nowy zarząd może skutecznie wyciągać ujemne konse- kwencje, za te same czyny, których dopuszcza się również nowy zarząd”, a także naruszenie przepisów prawa procesowego, a to: art. 133 § 3 k.p.c., poprzez niedo- ręczenie pełnomocnikowi powoda pisma Sądu drugiej instancji wzywającego do wy- jaśnienia kwestii istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, co w konsekwencji czyni po- stępowanie nieważnym na podstawie art. 379 pkt 5 k.p.c., oraz art. 233 § 1 k.p.c., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i przyjęcie wbrew zasa- dom doświadczenia życiowego, że „do podstawowych obowiązków członka zarządu należy umiejętność rozpoznawania nielegalnych programów komputerowych”, co w rezultacie spowodowało oddalenie powództwa o odprawę wynikającą z § 6 uchwały zgromadzenia wspólników, oraz - poprzez uznanie, że powód dopuścił się narusze- nia podstawowych obowiązków wynikających z zatrudnienia, polegającego na braku nadzoru nad administracją, w sytuacji gdy to on zlecił przeprowadzenie inwentaryza- cji w firmie, w wyniku której wykryto nielegalne programy, a także - poprzez pominię- cie istotnych dowodów w sprawie, a mianowicie dowodu z opinii biegłego oraz z ze- znań członka obecnego zarządu Zbigniewa S., który dopuścił się podobnego naru- szenia obowiązków pracowniczych, za jakie Sąd odmówił powodowi prawa do od- prawy, jego pełnomocnik wniósł o „zmianę zaskarżonego orzeczenia w części odda- lającej powództwo o odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za jedenastomie- 10 sięczny okres wypowiedzenia wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wytoczenia po- wództwa do dnia zapłaty, tytułem odszkodowania z art. 58 kp w zw. z art. 56 § kp za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia”, ewentualnie „o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w części oddalającej po- wództwo i przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania” lub o „uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w części oddalającej powództwo o odprawę”, a także „o uchylenie w całości poprzedzającego go wyroku Sądu Rejo- nowego w Olsztynie [...] i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia w tym zakresie o kosztach postępowania za wszystkie instancje”. Jako okoliczność uzasadniającą rozpoznanie kasacji wskazał występowa- nie istotnego zagadnienia prawnego wyrażającego się w pytaniu „czy w przypadku ograniczenia kompetencji rady nadzorczej wynikających z art. 210 KSH należy sto- sować odpowiednio art. 17 § 3 KSH do czynności prawnych dokonywanych przez radę nadzorczą (przedstawiciela rady nadzorczej delegowanego spośród jej człon- ków) w zakresie reprezentacji spółki w umowach z członkami zarządu ?”. Zaznaczył ponadto, że w sprawie zachodzi nieważność postępowania, albowiem powodowi uniemożliwiono obronę jego praw. W uzasadnieniu kasacji pełnomocnik skarżącego podniósł, że Sąd wyrażając stanowisko, zgodnie z którym aneks do umowy o pracę nie wywołuje skutków praw- nych, nie wskazał podstawy prawnomaterialnej. Wobec tego polemika w tym zakre- sie jest niemożliwa. Wywodził, że konieczność „istnienia uchwały wspólników okre- ślającej warunki umowy o pracę z członkami zarządu i odpowiednio zmian w tej umowie nie wynika z przepisu ustawy, ale z zapisu zawartego w umowie spółki”, a ściślej z § 18 ust. 2 umowy spółki. Według niego, art. 210 k.s.h. stanowi wyjątek od zasady wyrażonej w art. 201 § 1 i art. 204 tego aktu, że organem uprawnionym do reprezentowania spółki jest jedynie jej zarząd. Podniósł, że art. 17 § 3 k.s.h. należy stosować odpowiednio do czynności prawnych dokonanych przez radę nadzorczą albo przedstawiciela delegowanego spośród jej członków bez zgody zgromadzenia wspólników wymaganej na podstawie umowy spółki. Czynność prawna dokonana bez zgody właściwego organu spółki, wymaganej wyłącznie przez umowę spółki albo statut, jest ważna, jednakże nie wyklucza to odpowiedzialności członków zarządu wobec spółki z tytułu naruszenia umowy spółki lub statutu. Zaznaczył, że możliwość przedłużenia okresu wypowiedzenia do 12 miesięcy jest dopuszczalna, albowiem takie postanowienie jest bardziej korzystne dla pracownika niż postanowienia wyni- 11 kające z Kodeksu pracy. Przytoczony w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wy- rok Sądu Najwyższego, zgodnie z którym postanowienia umowy o pracę dotyczące wynagrodzenia w zakładach sfery publicznej mogą być oceniane przez pryzmat za- sad współżycia społecznego jako nieważne i przekraczające granice godziwości - w odniesieniu do powoda nie ma zastosowania. Wyrok ten dotyczy bowiem zakładów sfery publicznej, którego to przymiotu spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie posiada. Ponadto, powołane orzeczenie odnosiło się do wynagrodzenia za pracę, podczas gdy w aneksie do umowy o pracę wprowadzono jedynie zmianę polegającą na przedłużeniu okresu wypowiedzenia. Miała ona zapewnić ciągłość realizacji za- dań spółki, zaś wysokość odszkodowania jest jedynie konsekwencją trybu rozwiąza- nia umowy o pracę i odpowiada rodzajowi wykonywanej pracy i posiadanym przez niego kwalifikacjom. W ocenie pełnomocnika skarżącego, w sprawie zachodzi nieważność postę- powania. Sąd Okręgowy - wbrew art. 133 § 3 k.p.c. - zwrócił się do powoda pismem z dnia 14 listopada 2003 r. o nadesłanie informacji dotyczących nabycia komputera. Powołane pismo zostało doręczone Jarosławowi S. w dniu 1 grudnia 2003 r., a więc już po wydaniu wyroku. Tymczasem informacje te miały istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ dotyczyły kwestii wątpliwych, na których ostatecznie Sąd oparł orzeczenie. Okoliczność, że powód nadzorował dział administracji, nie przesądza - zda- niem pełnomocnika skarżącego - o konieczności biegłej znajomości w dziedzinie komputeryzacji. Nie można również zarzucić powodowi, że przez brak nadzoru nad administracją dopuścił się naruszenia podstawowych obowiązków, ponieważ to on zlecił przeprowadzenie inwentaryzacji. Ostatecznie jednak powód został zwolniony za korzystanie z nielegalnego oprogramowania, a nie za brak nadzoru nad admini- stracją. Zdaniem pełnomocnika skarżącego, Sąd pominął zeznania obecnego członka zarządu, z których wynika, że dopuścił się on podobnego naruszenia obowiązków jak powód. Z opinii biegłego należy wnosić, że po rozwiązaniu stosunku pracy z Jaro- sławem S. zainstalowane zostały w komputerze przenośnym inne programy. Sąd odmówił zatem powodowi prawa do odprawy, z uwagi na to, że korzystał z nielegal- nego oprogramowania, podczas gdy po rozwiązaniu z nim stosunku pracy praco- dawca nadal dopuszczał się tych naruszeń. Niezgodne z zasadami współżycia jest, 12 aby wobec członka zarządu nowy zarząd skutecznie wyciągał ujemne konsekwencje za te same czyny, których dopuszcza się również nowy zarząd. W odpowiedzi na kasację Przedsiębiorstwo Usług Hotelarskich i Mieszkanio- wych Spółka z o.o. w O. wniosła o jej oddalenie i zasadzenie od skarżącego kosztów postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Wyrok Sądu drugiej instancji został zaskarżony w części oddalającej powódz- two Jarosława S., tj. w odniesieniu do roszczeń o odszkodowanie z tytułu niezgodne- go z przepisami prawa rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. w wysokości wynagrodzenia za pracę za okres wypowiedzenia uzgodniony w aneksie- z 1 marca 2001 r. - do łączącej strony procesowe umowy o pracę z 20 lipca 2000 r. oraz o odprawę z tytułu „odwołania ze stanowiska i rozwią- zania umowy o pracę z innych przyczyn niż naruszenie podstawowych obowiązków wynikających ze stosunku zatrudnienia” (§ 6 uchwały zgromadzenia wspólników z 22 września 2000 r.). Kasacja oparta jest na obu podstawach wskazanych w art. 3931 k.p.c. W pierwszej kolejności wymagają zatem rozpatrzenia (w aspekcie ich zasadności) za- rzuty proceduralne, w tym przede wszystkim zarzut nieważności postępowania. Pełnomocnik skarżącego nieważność postępowania wywodzi z uchybienia przez Sąd drugiej instancji art. 133 § 3 k.p.c. Jego zdaniem, doręczenie pisma sądo- wego bezpośrednio skarżącemu, pomimo ustanowienia w sprawie pełnomocnika procesowego, pozbawiło Jarosława S. możności obrony swoich praw, co stosownie do art. 379 pkt 5 k.p.c., prowadzi do nieważności postępowania. Zarzut ten nie jest trafny. Niedoręczenie pisma sądowego ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi strony, lecz samej tej stronie, jest naruszeniem przepisów postępowania (art. 133 § 3 k.p.c.), które może mieć wpływ na wynik sprawy i dlatego stanowi podstawę kasacyj- ną. Nie zawsze jednak uchybienie takie narusza prawo strony do obrony. Nie zawsze też ma wpływ na wynik sprawy. Ocena w tym zakresie wymaga indywidualizacji. Dokonując jej należy uwzględnić zwłaszcza rodzaj pisma wadliwie doręczonego i rodzaj czynności procesowej, której ono dotyczy. Inne będą konsekwencje doręcze- nia bezpośrednio stronie np. wyroku z uzasadnieniem (od którego biegnie termin do jego zaskarżenia - apelacją, kasacją), inne - doręczenia jej zawiadomienia o rozpra- 13 wie. W przypadku pisma wzywającego do przesłania określonych informacji ko- nieczne jest nadto uwzględnienie przedmiotu żądanych informacji, zaawansowania rozpoznania sprawy, stadium postępowania dowodowego, stopnia wyjaśnienia oko- liczności spornych. Dopiero taka analiza wszelkich okoliczności każdego konkretne- go przypadku pozwoli na prawidłowe ustalenie rzeczywistego znaczenia uchybienia proceduralnego dla możności obrony przez stronę swych praw. Sąd pismem z 14 listopada 2003 r. wezwał skarżącego do udzielenia w termi- nie 3 dni następujących informacji: którego dnia sprzedawca wydał mu komputer, czy wraz z komputerem dostarczył program Windows 98 PL, kto zainstalował w komputerze programy 18 października 2001 r., czy strona pozwana ma licencję na używanie w tym komputerze Windows 98 PL II wydanie. Skarżący pismo to otrzymał (odebrał) faktycznie 1 grudnia, a zatem już po wydaniu wyroku. Uchybienie Sądu (polegające w istocie na wydaniu wyroku bez uprzedniego sprawdzenia czy wezwa- nie o udzielenie informacji zostało doręczone adresatowi i czy upłynął już termin do wykonania żądanej czynności) nie miało, wbrew odmiennemu twierdzeniu pełno- mocnika skarżącego, zasadniczego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. O udzie- lenie niemal identycznych informacji zwrócił się bowiem Sąd także do strony pozwa- nej i uzyskał je w zakreślonym terminie. Niemal identycznych, bo katalog pytań skie- rowanych do pozwanej Spółki był szerszy i nie zawierał jedynie żądania podania in- formacji co do daty (dnia) wydania skarżącemu komputera przez sprzedawcę. Sąd dysponował zatem żądanymi informacjami w chwili wyrokowania. Należy przy tym podnieść, że okoliczności związane z zakupem komputera (notebooka) Fujitsu - Siemens LB C 4155 oraz używaniem w nim nielicencjonowanych: pakietu Microsoft Office 2000 Professional, programu Norton Antivirus 2000 i systemu operacyjnego Windows 98 PL (wydanie drugie) były przedmiotem bardzo szczegółowego postępo- wania dowodowego przed Sądem pierwszej instancji, w którym skarżący aktywnie uczestniczył. Uwzględniając treść art. 382 k.p.c., w pełni uprawniony jest wniosek, że okoliczności związane z korzystaniem przez skarżącego „w zakładzie pracy z opro- gramowania komputerowego bez posiadania licencji” zostały dostatecznie wyjaśnio- ne. Nie sposób w tej sytuacji podzielić stanowiska, że doręczenie bezpośrednio skar- żącemu (a nie jego pełnomocnikowi) pisma wzywającego do udzielenia wymienio- nych w nim informacji pozbawiło, czy choćby tylko istotnie ograniczyło możność obrony jego praw. Nie miało ono również znaczenia dla wyniku sprawy. 14 Nie jest usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Wbrew wybiór- czemu i intencjonalnie jednostronnemu jego uzasadnieniu przez pełnomocnika skar- żącego, dokonując oceny dowodów Sąd nie uchybił ani zasadom doświadczenia ży- ciowego, ani zasadom logiki. W szczególności, dla ustalenia, że konkretny pracownik (skarżący) naruszył podstawowe obowiązki nie ma żadnego znaczenia to, że inny pracownik (zatrudniony na stanowisku uprzednio zajmowanym przez skarżącego) postępuje w taki sam sposób, a - mimo to - jego postępowanie jest przez pracodaw- cę tolerowane. Stosunek pracy jest dwustronnym, zobowiązaniowym, wzajemnym stosunkiem prawnym, wobec czego ocena sposobu wykonania składających się na jego treść praw i obowiązków należy do kompetencji jego podmiotów. Okoliczność zatem czy i z jakiego oprogramowania komputerowego korzysta nowy prezes zarzą- du pozwanej spółki dla prawidłowego rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy jest obojętna. Przesłuchanie Zbigniewa S. było przeto w kontekście potrzeb procesowych zbędne. Rację ma być może pełnomocnik skarżącego, że nie należy, a na pewno nie zawsze należy, do podstawowych obowiązków członka zarządu „umiejętność rozpo- znawania nielegalnych programów komputerowych i odróżniania ich od programów legalnych”. Sąd jednak nie w braku takich umiejętności dopatrzył się naruszenia przez skarżącego podstawowych obowiązków pracowniczych, lecz w korzystaniu z nielegalnych programów komputerowych. Postępowanie takie jest niewątpliwie bez- prawne, skoro programy komputerowe, zgodnie z art. 74 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim, podlegają ochronie jak utwory literackie, zaś naruszenie cu- dzych praw autorskich lub praw pokrewnych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej jest występkiem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku (art. 115 ust. 3). Dokonana przez Sąd kwalifikacja czynu (postępo- wania) Jarosława S. jest trafna, uwzględniając fakt, że tylko na zaniechaniu zakupu legalnego oprogramowania do komputera używanego przez skarżącego Spółka za- oszczędziła 3.000 zł, osiągając nadto zyski poprzez wykorzystanie komputerów w działalności gospodarczej. Skarżący należał do ścisłego kierownictwa Spółki. Był jed- nym z członków jej dwuosobowego zarządu. Do jego kompetencji należały zakupy inwestycyjne. Ponosił więc odpowiedzialność za inwestycje dotyczące komputerów i legalnego ich oprogramowania. Notebook Fujitsu zakupił osobiście (jego podpis figu- ruje na fakturze VAT). Nie dostarczył pracodawcy ani gwarancji na ten komputer, ani żadnego dowodu legalności rzekomo zakupionego (bo nieujętego w samodzielnej 15 pozycji na fakturze VAT) programu. Takie zachowanie godzi w dobro pracodawcy - nie tylko w jego dobre imię (zważywszy, że korzystnie z „pirackich”, nielegalnych programów komputerowych jest czynem zagrożonym karą), ale także mienie (nara- żenie na szkodę). Podzielić należy ocenę Sądu, że skarżący albo „nie miał pełnej świadomości co do legalności oprogramowania lub nie spodziewał się, że zostanie zwolniony dyscyplinarnie”, skoro oddał pracodawcy komputer z zainstalowanymi pro- gramami. Że wobec tego nie ma wystarczających dowodów „do przypisania powo- dowi rażącego niedbalstwa lub winy umyślnej”. Nie zmienia to wszakże oceny co do bezprawności jego postępowania. Przy prawidłowych - bo niepodważonych skutecznie w kasacji - ustaleniach nie jest zasadny zarzut naruszenia § 6 uchwały zgromadzenia wspólników z 22 września 2000 r. Zgodnie z tym postanowieniem, „ w razie odwołania ze stanowiska i rozwiązania umowy o pracę z innych przyczyn niż naruszenie podstawowych obo- wiązków wynikających ze stosunku zatrudnienia, członkom Zarządu przysługuje od- prawa w wysokości trzykrotności wynagrodzenia miesięcznego, obowiązującego w okresie bezpośrednio poprzedzającym rozwiązanie umowy o pracę”. Z jasnego sfor- mułowania tego postanowienia wynika, że odprawa nie przysługuje w przypadku rozwiązania umowy o pracę z członkiem zarządu z powodu naruszenia przez niego „podstawowych obowiązków wynikających ze stosunku zatrudnienia”. Wyłączenie prawa do odprawy nie jest zatem powiązane ze sposobem, ale z przyczynami roz- wiązania stosunku pracy. Naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych uzasadnia rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia wtedy, gdy nastąpiło w sposób ciężki. Zastosowanie trybu niezwłocznego nawet w takim przypadku jest jed- nak fakultatywne. Skoro w razie naruszenia przez pracownika podstawowych obo- wiązków pracodawca może rozwiązać z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia, to - stosując argumentum a maiori ad minus - tym bardziej może ją z tychże przyczyn wypowiedzieć, a nawet zawrzeć z pracownikiem umowę rozwiązującą. Przy tym nie ma racji pełnomocnik skarżącego, że przy ocenie prawa do odprawy Sąd związany jest przyczynami wskazanymi przez pracodawcę w wadliwym oświadczeniu woli o rozwiązaniu stosunku pracy bez wypowiedzenia. Teza ta oparta jest na błędnym założeniu, że prawo do odprawy wyłączone jest tylko w przypadku niezwłocznego rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę. Tak jednak - ze względów wyżej już podanych - nie jest. Sprawę o przywrócenie do pracy lub odszkodowanie w związku z naruszającym przepisy rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia sąd roz- 16 poznaje w granicach przyczyn podanych w piśmie zawierającym oświadczenie woli pracodawcy. Natomiast ustalenia w przedmiocie naruszenia podstawowych obo- wiązków ze stosunku zatrudnienia jako przesłanki wyłączającej prawo do odprawy mogą, a niekiedy muszą, być czynione odrębnie i samodzielnie. Z dużym uproszcze- niem można stwierdzić, że tylko skuteczne (zgodne z prawem) rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. przesądza (negatywnie) o prawie do odprawy. We wszystkich innych przypadkach sąd zobowiązany jest do wszechstronnego wyjaśnienia sposobu wykonywania obowiązków pracowniczych, jak każdej innej okoliczności istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy. Stąd Sąd nie uchybił żadnym przepisom prawa, ustalając, że Jarosław S. naruszył także obowiązek spra- wowania skutecznego nadzoru nad podległymi mu służbami administracyjnymi, w tym także informatycznymi, a dlatego właśnie, że nie miał „umiejętności” rozróżniania programów legalnych i „pirackich” powinien był zasięgnąć pomocy informatyka, który taką umiejętność posiadać musi. Sąd prawidłowo zatem wyłożył § 6 uchwały, wobec czego zarzut naruszenia art. 65 § 1 k.c. należy uznać za chybiony. Nie są uzasadnione zarzuty naruszenia prawa materialnego odnoszące się do skuteczności prawnej aneksu z 1 marca 2001 r. do umowy o pracę z 20 lipca 2000 r. Rację ma pełnomocnik skarżącego, że art. 18 k.p. zezwala stronom na korzystniej- sze ukształtowanie treści umowy o pracę (stosunku pracy), niż przewidują to przepi- sy prawa pracy. Trzeba jednak zastrzec, że dotyczy to tylko relacji postanowień umowy o pracę z przepisami o charakterze semiimperatywnym. Postanowienia umowy o pracę podlegają wszakże ocenie nie tylko w aspekcie ich zgodności z przepisami jednostronnie bezwzględnie obowiązującymi, czy - nawet szerzej - jedy- nie z przepisami prawa niezależnie od charakteru norm jakie zawierają (art. 18 § 1 k.p., art. 58 § 1 i 3 k.c. w związku z art. 300 k.p.), ale także z celem tej czynności prawnej, którym nie może być obejście prawa (art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.), zasadą równego traktowania w zatrudnieniu (art. 18 § 3 k.p.) oraz z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p.). Uprawniona więc była ocena aneksu do umowy o pracę (zmiany warunków umowy poprzez wydłuże- nie ustawowego okresu wypowiedzenia do 12 miesięcy) z odwołaniem się do norm etycznych, do których prawo odsyła. Są nimi właśnie zasady współżycia społeczne- go. Trafna jest natomiast częściowo krytyka pod adresem Sądu w zakresie odwo- łania się w ocenie skuteczności klauzuli umownej wydłużającej ustawowy okres wy- 17 powiedzenia wprost do argumentacji przyjętej (a zwłaszcza powołanych przepisów - art. 13 k.p. i art. 78 k.p.) przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 sierpnia 2001 r., I PKN 563/00 (OSNAPiUS 2002 nr 4, poz. 90). Wyrok ten dotyczył skuteczności po- stanowień umowy o pracę ustalających warunki wynagrodzenia za pracę, a więc przedmiotu innego niż wydłużenie okresu wypowiedzenia. Faktem jest jednak, co słusznie zauważył Sąd, a o czym świadczy wniesienie kasacji (uzasadnienie jej pod- staw i wniosków) że wydłużenie okresu wypowiedzenia daje się przełożyć na kon- kretną korzyść majątkową. Sąd nie tylko stosuje obowiązujące prawo, ale do jego konstytucyjnych kompetencji należy też wymierzanie sprawiedliwości. Z niektórych sformułowań pomieszczonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w tym z zacy- towanego w kasacji, iż „gwarancją stabilizacji zatrudnienia powoda były jego bardzo wysokie zarobki (ok. 7.700 zł brutto) w regionie, gdzie wielu bezrobotnych absol- wentów tut. Uniwersytetu szuka pracy za 800 zł miesięcznie”, można wnosić o nieja- kim emocjonalnym zaangażowaniu się Sądu po stronie aksjologii, co wydaje się usprawiedliwione stanem faktycznym rozpoznawanej sprawy. Stąd też powołanie wszelkich możliwych, nawet zbędnych, argumentów na rzecz tezy o nieważności aneksu. Bo ocena tegoż aneksu w świetle zasad współżycia społecznego nie była dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy konieczna. Zresztą jako dodatkową, a nie zasadniczą, potraktował ją sam Sąd. Podstawowym jest bowiem stwierdzenie, że Grzegorz K. „nie był umocowany do wydłużenia okresu wypowiedzenia umowy o pracę”. Jest to stanowisko prawidłowe, choć rację ma pełnomocnik skarżącego, że Sąd nie powołał i nie wyjaśnił jego podstawy prawnej. Zgromadzenie wspólników uchwałą z 22 września 2000 r. dokonało zmiany § 18 ust. 2 umowy spółki, nadając mu brzmienie: „umowę o pracę z członkami Zarządu Spółki, na zasadach określonych w uchwałach Zgromadzenia wspólników, zawiera w imieniu Spółki przedstawiciel Rady Nadzorczej, delegowany spośród jej członków. W tym samym trybie dokonuje się innych czynności prawnych pomiędzy Spółką a członkami Zarządu”. Z zacytowanego postanowienia umowy spółki należy wnosić, że dotyczy ono nie tylko zawierania umowy o pracę z członkiem zarządu, ale też doko- nywania jej zmian. Wynika z niego także, że przedstawiciel rady nadzorczej nie ma samodzielnej kompetencji do ustalania warunków umowy, skoro działa on „na zasa- dach określonych w uchwałach zgromadzenia wspólników”. Wniosek stąd taki, że każda zmiana warunków umowy o pracę dokonana przez przedstawiciela rady nad- zorczej wymaga określenia przez zgromadzenie wspólników jej zasad. Odnieść to 18 trzeba zwłaszcza, choć nie tylko, do zmian istotnych, np. łączących się ze skutkami finansowymi dla spółki. Nie jest trafny wywód prawny pełnomocnika skarżącego prowadzący do kon- kluzji, że w sprawie ma zastosowanie art. 17 § 3 k.s.h. Przede wszystkim, przepis ten dotyczy odpowiedzialności członków zarządu wobec spółki z tytułu naruszenia umowy spółki albo jej statutu. Przewodniczący rady nadzorczej członkiem zarządu nie był. Po drugie, dotyczy on tylko takich czynności prawnych, na dokonanie których wymagana jest zgoda właściwego organu przewidziana wyłącznie przez umowę spółki lub jej statut. Umowa spółki nie przewidywała obowiązku udzielenia zgody na zawarcie i zmianę umowy o pracę przez żaden organ spółki. Czymś innym jest bo- wiem upoważnienie do dokonywania czynności prawnych (składania oświadczeń woli), a czymś innym upoważnienie do kształtowania treści tychże czynności (oświadczeń woli). Reprezentacja spółki w umowach między nią i członkiem jej zarządu stanowi materię ustawową. Zgodnie z art. 210 § 1 k.s.h., w umowach między tymi podmiota- mi spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgroma- dzenia wspólników. W bardzo bogatym i jednolitym orzecznictwie, jeszcze na gruncie art. 203 k.h. (który miał identyczną treść jak obecny art. 210 k.s.h.), utrwalił się po- gląd prawny, że czynności prawne dokonane z członkiem zarządu przez inne organy lub osoby są nieważne. Dotyczyło to także umowy o pracę (por. np. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 1995 r., I PZP 7/95, niepublikowany oraz wyroki z dnia 14 października 1997 r., I PKN 319/97, OSNAPiUS 1998 nr 15, poz. 450; z dnia 23 stycznia 1998 r., I PKN 489/97, OSNAPiUS 1999 nr 1, poz. 8). Uchwałę zgromadzenia wspólników zmieniającą § 18 ust. 2 umowy Spółki na- leży wobec tego rozumieć jako udzielenie przez ten organ jednemu z członków rady nadzorczej pełnomocnictwa do dokonywania czynności prawnych z członkami zarzą- du i określenie granic tego pełnomocnictwa. Może być kwestią dyskusyjną czy do- puszczalne prawnie jest udzielenie pełnomocnictwa poprzez wskazanie kręgu osób, spośród których same te osoby dokonają wyboru uprawnionego do dokonania okre- ślonej czynności. Wydaje się to możliwe w sytuacji, gdy krąg tych osób jest każdo- cześnie stały i znany, a zatem i liczba pełnomocników ograniczona. Nie ma przepisu, który nakazywałby ustanowienie jednego tylko pełnomocnika, jest natomiast art. 107 k.c. przewidujący dopuszczalność ustanowienia kilku pełnomocników i to „z takim samym zakresem umocowania”. 19 Rada nadzorcza na posiedzeniu w dniu 10 lutego 2001 r. upoważniła jej prze- wodniczącego Grzegorza K. do podpisania aneksu do umów o pracę z członkami zarządu, który ustabilizuje warunki zatrudnienia zarządu „z poszanowaniem regulacji prawnych oraz uchwał Walnego Zgromadzenia”. Taką uchwałą, która jako pierwsza wymagała poszanowania, była na pewno uchwała zmieniająca umowę spółki. W okresie urzędowania Jarosława S. zgromadzenie wspólników pozwanej Spółki nigdy bowiem nie podjęło żadnej uchwały w przedmiocie „stabilizacji warunków zatrudnie- nia Zarządu” - ani co do takiej potrzeby, ani co do jej zasad. Wobec tego przewodni- czący rady nadzorczej, dokonując zmiany warunków umowy skarżącego w imieniu Spółki, przekroczył ramy udzielonego mu - pośrednio przez zgromadzenie wspólni- ków, a bezpośrednio przez radę nadzorczą - upoważnienia. Tym samym zmiana umowy o pracę polegająca na wydłużeniu do 12 miesięcy okresu wypowiedzenia dla swej ważności wymagała potwierdzenia i to przez zgromadzenie wspólników (art. 103 § 1 k.c.). Takiego wyraźnego potwierdzenia nie było. Nie wynikało też ono z za- chowania strony pozwanej, które wyrażałoby taką wolę w sposób dostateczny. Prze- ciwnie. Odwołanie skarżącego ze stanowiska zastępcy prezesa zarządu, wypowie- dzenie mu umowy o pracę, a w okresie wypowiedzenia niezwłoczne rozwiązanie sto- sunku pracy, stanowisko prezentowane przez Spółkę w procesie, zwłaszcza w zakre- sie wysokości odszkodowania, dowodzą oczywiście braku zamiaru potwierdzenia zmiany umowy o pracę aneksem z 1 marca 2001 r. Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312 k.p.c., orzekł jak w sentencji. ========================================
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI