I PK 180/16

Sąd Najwyższy2017-06-01
SNPracyrozwiązanie umowy o pracęŚrednianajwyższy
wypowiedzenie umowyskarga kasacyjnatermin na odwołanieochrona pracownikasąd pracyodszkodowanieprzywrócenie do pracyzwolnienie lekarskie

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną pracownicy, uznając, że mimo wadliwego wypowiedzenia umowy o pracę, uchybiła ona terminowi na jego zaskarżenie.

Powódka domagała się przywrócenia do pracy lub odszkodowania po tym, jak jej umowa została rozwiązana. Sąd pierwszej instancji zasądził odszkodowanie, uznając wypowiedzenie za wadliwe. Sąd drugiej instancji zmienił wyrok, oddalając powództwo i uznając, że pracownica przekroczyła termin na odwołanie się od ustnego wypowiedzenia. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną, podkreślając, że mimo wadliwości wypowiedzenia, pracownica miała świadomość jego definitywności i uchybiła terminowi na jego zaskarżenie.

Sprawa dotyczyła pracownicy, której umowa o pracę została rozwiązana. Sąd pierwszej instancji uznał wypowiedzenie za wadliwe i zasądził odszkodowanie. Sąd drugiej instancji zmienił ten wyrok, oddalając powództwo i stwierdzając, że pracownica przekroczyła termin na odwołanie się od ustnego wypowiedzenia, które miało miejsce w dniu 29 stycznia 2014 r. Sąd Okręgowy uznał, że pracownica miała świadomość definitywnego wypowiedzenia, mimo że nastąpiło ono w języku angielskim i w okresie jej zwolnienia lekarskiego. Pracownica wniosła odwołanie do sądu pracy dopiero w sierpniu 2014 r., co zostało uznane za nadmierne przekroczenie terminu. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powódki, uznając, że nie zawierała ona usprawiedliwionych podstaw prawnych. Sąd Najwyższy podkreślił, że mimo ewidentnej bezprawności rozwiązania stosunku pracy (naruszenie art. 41 k.p.), skuteczne zaskarżenie wymagało terminowego odwołania do sądu pracy. Pracownica, ze względu na swoje doświadczenie zawodowe, miała świadomość konieczności terminowego zaskarżenia, a jej opóźnienie zostało uznane za zawinione i nadmierne, co uniemożliwiło przywrócenie terminu. Sąd Najwyższy zaznaczył, że twierdzenie o cofnięciu wypowiedzenia przez pracodawcę nie znalazło potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Ostatecznie, Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną bez obciążania skarżącej kosztami postępowania kasacyjnego ze względu na bezprawność rozwiązania stosunku pracy, która jednak nie mogła być merytorycznie weryfikowana z powodu uchybienia terminowi.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, takie zachowanie pracodawcy nie zostało zakwalifikowane jako cofnięcie wypowiedzenia. Sąd Najwyższy uznał, że nie doszło do czynności prawnej cofnięcia wypowiedzenia, a subiektywne przekonanie pracownicy o cofnięciu wypowiedzenia nie usprawiedliwiało przywrócenia terminu.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy oparł się na wykładni oświadczeń woli i ocenie materiału dowodowego, stwierdzając, że nie doszło do cofnięcia wypowiedzenia. Pracownica miała świadomość definitywnego wypowiedzenia, a jej przekonanie o cofnięciu było subiektywne i niepoparte zgodnym oświadczeniem woli stron.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie skargi kasacyjnej

Strona wygrywająca

C. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł.

Strony

NazwaTypRola
M. S.osoba_fizycznapowódka
C. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł.spółkapozwany pracodawca

Przepisy (15)

Główne

k.p. art. 41

Kodeks pracy

Zakaz wypowiadania umowy o pracę w okresie usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy.

k.p. art. 264 § § 1

Kodeks pracy

Termin na odwołanie do sądu pracy od wypowiedzenia umowy o pracę.

k.p. art. 265 § § 1

Kodeks pracy

Przywrócenie terminu do wniesienia odwołania do sądu pracy.

Pomocnicze

k.c. art. 60

Kodeks cywilny

Dotyczy wykładni oświadczeń woli.

k.c. art. 61 § § 1

Kodeks cywilny

Dotyczy momentu dojścia oświadczenia woli do drugiej strony, w tym w kontekście cofnięcia.

k.p. art. 30 § § 4

Kodeks pracy

Dotyczy formy pisemnej wypowiedzenia umowy o pracę.

k.p.c. art. 328 § § 2

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy uzasadnienia wyroku.

k.p.c. art. 391 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy postępowania apelacyjnego.

k.p.c. art. 398 § 3

Kodeks postępowania cywilnego

Zakres podstaw kasacyjnych.

k.p.c. art. 398 § 13

Kodeks postępowania cywilnego

Wymogi formalne skargi kasacyjnej.

k.p.c. art. 398 § 14

Kodeks postępowania cywilnego

Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w przedmiocie skargi kasacyjnej.

k.p. art. 8

Kodeks pracy

Zasada zakazu nadużywania prawa podmiotowego.

k.p. art. 22 § § 1

Kodeks pracy

Definicja stosunku pracy.

k.p. art. 81 § § 1

Kodeks pracy

Wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy.

k.p. art. 45

Kodeks pracy

Odszkodowanie w przypadku niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Przekroczenie przez powódkę terminu na odwołanie do sądu pracy od wypowiedzenia umowy o pracę. Brak podstaw do przywrócenia terminu na odwołanie ze względu na zawinione i nadmierne uchybienie. Skarga kasacyjna stanowiła niedopuszczalną polemikę z ustaleniami faktycznymi i oceną materiału dowodowego.

Odrzucone argumenty

Wypowiedzenie umowy o pracę było wadliwe i niezgodne z prawem (naruszenie art. 41 k.p.). Działania pracodawcy mogły być zakwalifikowane jako cofnięcie wypowiedzenia. Przekroczenie terminu na odwołanie było nieuzasadnione i powinno zostać przywrócone.

Godne uwagi sformułowania

stanowiła niedopuszczalną w postępowaniu kasacyjnym polemikę z ustaleniami faktycznymi oraz prawidłową jurysdykcyjną oceną zebranego we sprawie materiału dowodowego ewidentny zamiar pozwanego dokonania definitywnego rozwiązania stosunku pracy i taka sama wiedza skarżącej podważenie skuteczności prawnej dokonanego rozwiązania stosunku pracy (...) zależało i wymagało terminowego zaskarżenia (...) do sądu pracy wysłanie odwołania do sądu pracy przesyłką poleconą dopiero w dniu 7 sierpnia 2104 r. Sąd drugiej instancji mógł uznać za zawinione i oczywiście nadmiernie spóźnione zaskarżenie wadliwego wypowiedzenia wykluczał przywrócenie zawinionego i uchybionego nadmiernie terminu sądowego zaskarżenia bezprawnego rozwiązania stosunku pracy samo przeciwne subiektywne przekonanie skarżącej o cofnięciu jej wypowiedzenia umowy o pracę nie usprawiedliwiało przywrócenia jej nadmiernie uchybionego terminu

Skład orzekający

Krzysztof Staryk

przewodniczący

Zbigniew Myszka

sprawozdawca

Halina Kiryło

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących terminu na odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę, zasad przywracania terminu, a także oceny zachowań pracodawcy i pracownika w kontekście rozwiązania stosunku pracy."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji faktycznej i interpretacji przepisów proceduralnych (terminy), co może ograniczać jego bezpośrednie zastosowanie w innych sprawach. Nacisk na ustalenia faktyczne i ocenę dowodów przez sądy niższych instancji.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak kluczowe znaczenie mają terminy procesowe, nawet w przypadku ewidentnie wadliwego działania pracodawcy. Jest to ważna lekcja dla pracowników i prawników zajmujących się prawem pracy.

Wypowiedzenie było wadliwe, ale pracownica przegrała sprawę przez jeden błąd. Kluczowe znaczenie terminów w prawie pracy.

Dane finansowe

WPS: 261 384,48 PLN

odszkodowanie: 261 384,48 PLN

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I PK 180/16
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 1 czerwca 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Krzysztof Staryk (przewodniczący)
‎
SSN Zbigniew Myszka (sprawozdawca)
‎
SSN Halina Kiryło
w sprawie z powództwa M. S.
‎
przeciwko C. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł.
‎
o dopuszczenie do pracy, ewentualnie przywrócenie do pracy, ewentualnie o odszkodowanie, wynagrodzenie za pracę,
‎
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 1 czerwca 2017 r.,
‎
skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Ł.
‎
z dnia 3 grudnia 2015 r., sygn. akt VII Pa (…),
oddala skargę kasacyjną bez obciążania skarżącej kosztami zastępstwa procesowego strony pozwanej w postępowaniu kasacyjnym.
UZASADNIENIE
Powódka M. S. w pozwie z dnia 7 sierpnia 2014 r. skierowanym przeciwko C. Spółce z o.o. w Ł. domagała się dopuszczenia jej do pracy na stanowisku dyrektora generalnego pozwanego pracodawcy albo - po uprzednim przywróceniu jej terminu zaskarżenia wadliwego wypowiedzenia umowy o pracę - przywrócenia jej do pracy na wymienionym stanowisku pracy, a także zasądzenia kosztów postępowania. Sąd Rejonowy w Ł. XI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 19 czerwca 2015 r. zasądził od pozwanego pracodawcy na rzecz powódki kwotę 261.384,48 zł z ustawowymi odsetkami od 1 października 2014 r. do dnia zapłaty, tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę (pkt 1), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 2), zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 25.988 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt 3) i nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności co do kwoty jednomiesięcznego wynagrodzenia (43.564,08 zł - pkt 4). Sąd ten uznał, że pozwany w dniu 29 stycznia 2014 r. wadliwie wypowiedział powódce umowę o pracę ze stanowiska dyrektora generalnego, argumentując, ze w tym dniu nie doszło do wręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę, strony nie zawarły porozumienia rozwiązującego stosunek pracy, powódka korzystała ze zwolnienia lekarskiego i została bezprawnie wezwana w celu rozwiązania z nią, wypowiedzenia dokonywała osoba nieumocowana do rozwiązania stosunku pracy, nastąpiło to w języku angielskim, zamiast polskiego i bez pouczenia powódki o prawie odwołania się do sądu pracy, co oznaczało niezgodne z prawem i nieuzasadnione wypowiedzenie umowy o pracę. Ze względu na „niezdecydowanie strony pozwanej co do formy rozwiązania umowy i jej terminu oraz brak pouczenia o możliwości odwołania do sądu ewentualne przywrócenie terminu byłoby zasadne”.
Ostatecznie jednak Sąd Rejonowy uznał, ze do rozwiązania umowy w sposób niezgodny z prawem doszło w dniu 6 sierpnia 2014 r. doręczenia powódce świadectwa pracy. Taki rozwiązanie „nastąpiło bowiem bez zachowania okresu wypowiedzenia, bez zachowania formy pisemnej i bez podania przyczyny (art. 30 § 4 k.p.)”. W konsekwencji Sąd ten zasadził odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za korzystniejszy umownie uzgodniony sześciomiesięczny okres wypowiedzenia, oddalając dalej idące powództwo o przywrócenie do pracy, o premię „uznaniową” i wynagrodzenie za październik 2014 r.
Po rozpoznaniu apelacji obu stron, Sąd Okręgowy w Ł. wyrokiem z dnia 3 grudnia 2015 r. uwzględnił apelację pozwanego pracodawcy i zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji w punktach: 1, 3 i 4 w ten sposób, że oddalił powództwo i zasadził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 1.860 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego „za pierwszą instancję”, a ponadto oddalił apelację powódki, od której zasądził na rzecz pozwanego kwotę 14.150 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd drugiej instancji uznał, że zebrany materiał dowodowy pozwała na przyjęcie, iż w dniu 29 stycznia 2014 r. pozwany złożył powódce ustne oświadczenie woli o wypowiedzeniu umowy o pracę, z zachowaniem wydłużonego sześciomiesięcznego okresu wypowiedzenia, ponieważ w tym dniu powódka mogła się zapoznać z treścią dokonanego wypowiedzenia, a zatem wiedziała że „ją zwolnili (.) powódka oddawała rzeczy, które służyły jej do pracy”, skoro występowała o zorganizowanie spotkania „w magazynie z załogą żeby się pożegnać”. Oznaczało to, że powódka miała świadomość definitywnego wypowiedzenia jej umowy o pracę, od którego odwołanie do sądu pracy wniosła dopiero w sierpniu 2014 r., tj. z nadmiernym i nieuzasadnionym przekroczeniem terminu zaskarżenia wadliwie dokonanego wypowiedzenia (art. 264 § 1 k.p.).
Równocześnie Sąd Okręgowy uznał, że nie było podstaw ani uzasadnienia do przywrócenia powódce tego rażąco i nadmiernie przekroczonego terminu, wskazując na jej dotychczasowe doświadczenie zawodowe na kierowniczym stanowisku pracy i podejmowanie decyzji z zakresu prawa pracy, zwłaszcza że już 31 stycznia 2014 r. wniosła „odwołanie wewnątrzzakładowe”, przeto rezygnacja z sądowego zaskarżenia wadliwego i niezgodnego z prawem wypowiedzenia „nastąpiła wyłącznie na skutek jej błędnej oceny zaistniałego stanu faktycznego i intencji pozwanej spółki”. Ponadto w okresie wypowiedzenia powódka dążyła tylko do podpisania korzystniejszego porozumienia rozwiązującego stosunek pracy „po ustaniu niezdolności do pracy”.
W skardze kasacyjnej powódka zakwestionowała wyrok Sądu drugiej instancji „w całości”, zarzucając naruszenie: 1/ art. 382 i art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. „przez bezpodstawne pominięcie części zebranego materiału, a także niejednoznaczne wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia oraz brak oceny części istotnych dowodów”; 2/ art. 60 i art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p., przez brak uznania, że zapewnienia reprezentantów pozwanego o tym, że chcieli „działać zgodnie z prawem w tym z kodeksem pracy i zakończyć czynności rozwiązania umowy po zakończeniu zwolnienia lekarskiego powódki, nie stanowiły cofnięcia oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę (o ile takie oświadczenie zostało złożone)”, przez co 3/ doszło do niezastosowania art. 22 § 1 i art. 81 § 1 k.p.; 4/ art. 264 § 1 k.p. przez błędną wykładnię, że bieg terminu zaskarżenia należy liczyć od „momentu ustnego wypowiedzenia umowy o pracę nawet, jeżeli nie doszło do doręczenia pracownikowi żadnego pisma wypowiadającego umowę o pracę”, przez co doszło do błędnego uznania, że powódka przekroczyła ten termin; 5/ niezastosowanie art. 45 k.p.; 6/ niewłaściwe zastosowanie art. 265 § 1 k.p. oraz art. 165 § 2 k.p.c. przez uznanie, że powódka „wniosła odwołanie od wypowiedzenia wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu dopiero w dniu wpływu pozwu do Sądu, a nie w dniu nadania pozwu listem poleconym oraz że przekroczenie terminu na wniesienie odwołania było nadmierne i zawinione przez powódkę, a w konsekwencji poprzez odmowę przywrócenia tego terminu i niezastosowanie art. 45 k.c.”.
Na takich podstawach skarżąca twierdziła, że w sprawie występują następujące istotne zagadnienia prawne: 1/ „Jeżeli po złożeniu przez pracodawcę ustnie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę i poinformowania przez pracownika, że wypowiedzenie jest niezgodne z prawem, pracodawca zapewnia, że chce działać zgodnie z prawem, to czy takie zachowanie pracodawcy należy zakwalifikować jako cofnięcie wypowiedzenia, a ponadto czy przy ocenie takiego zachowania pracodawcy decydujące znaczenie należy przypisać temu, jak rozumiał je pracownik?; 2. kiedy upływa termin na wniesienie odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę dokonanego wyłącznie w formie ustnej; 3/ „Jeżeli pracodawca wypowiada ustnie umowę o pracę pracownikowi korzystającemu ze szczególnej ochrony przed wypowiedzeniem, a następnie zapewnia, że chce rozwiązać umowę o pracę zgodnie z prawem, czy uzasadnione jest przywrócenie pracownikowi terminu z art. 264 § 1 k.p.?”. Autor skargi przyznał, że reprezentant pozwanego K. F. złożył powódce ustnie oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę, ale skoro następnie zapewniał, że chce rozwiązać stosunek pracy z korzystającą ze zwolnienia lekarskiego zgodnie z prawem, przeto cofnął to wypowiedzenie co najmniej w sposób dorozumiany, choć przedstawiciele pozwanego nie oświadczyli tego wprost, „ale należy pamiętać, że ich działania były dalekie od formalizmu i jednoznaczności”, przeto wymagały konfrontacji z art. 8 k.p. Ponadto skarżąca była przekonana, że doszło do cofnięcia wypowiedzenia, choć sporne okoliczności sprawy wymagają „niezwykle trudnej kwalifikacji prawnej i wykładni określonych zachowań”. W konsekwencji skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania.
W odpowiedzi na skargę pozwany wnioskował o odmowę przyjęcia jej do rozpoznania albo o jej oddalenie i zasadzenie kosztów zastępstwa procesowego w postepowaniu kasacyjnym według norm przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw prawnych już dlatego, że stanowiła niedopuszczalną w postępowaniu kasacyjnym (art. 398
3
§ 3 i art. 398
13
§ 2 k.p.c.) polemikę z ustaleniami faktycznymi oraz prawidłową jurysdykcyjną oceną zebranego we sprawie materiału dowodowego, z którego wynikało, że w dniu 29 stycznia 2014 r. reprezentanci pozwanego pracodawcy (K. F. oraz I. O.) przyjechali do Polski wyłącznie w celu definitywnego rozwiązania z powódką umowy o pracę. W tym dniu wymogli na skarżącej, która korzystała ze zwolnienia lekarskiego do pracy, stawienie się w miejscu pracy i przedłożyli jej pisemne porozumienie zawierające, między innymi, istotne elementy wypowiedzenia umowy o pracę za sześciomiesięcznym okresem wypowiedzenia, zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy „przez cały okres wypowiedzenia” oraz rozwiązanie stosunku pracy „na koniec okresu wypowiedzenia”. Z tekstem tego dokumentu, który wprawdzie był sporządzony w języku angielskim, zamiast w języku polskim, zatrudniona na stanowisku dyrektora generalnego firmy skarżąca mogła się zapoznać (art. 60 i 61 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.). Z ujawnionych okoliczności sprawy wynikał ewidentny zamiar pozwanego dokonania definitywnego rozwiązania stosunku pracy i taka sama wiedza skarżącej, która po spotkaniu oświadczała, że została zwolniona z pracy oraz zamierzała pożegnać się z załogą. Wprawdzie taki sposób rozwiązania stosunku pracy, który Sąd drugiej instancji zakwalifikował jako ustne wypowiedzenie umowy o pracę, naruszał liczne przepisy prawa pracy, w tym przede wszystkim zakaz wypowiadania w okresie usprawiedliwionej chorobą nieobecności w pracy skarżącej (art. 41 k.p.), ale podważenie skuteczności prawnej dokonanego rozwiązania stosunku pracy w polskim porządku prawa pracy zależało i wymagało terminowego zaskarżenia bezprawnej czynności pracodawcy do sądu pracy (art. 264 § 1 k.p.). Z racji doświadczenia zawodowego na kierowniczym stanowisku pracy dyrektora generalnego pozwanego pracodawcy, skarżąca miała wiedzę o potrzebie i konieczności sądowego zaskarżenia bezprawnego rozwiązania stosunku pracy. Ponadto już 31 stycznia 2014 r. miała wnieść bliżej nieujawnione „odwołanie wewnątrzzakładowe”, a także mogła skorzystać z profesjonalnych porad prawnych, przeto wysłanie odwołania do sądu pracy przesyłką poleconą dopiero w dniu 7 sierpnia 2104 r. Sąd drugiej instancji mógł uznać za zawinione i oczywiście nadmiernie spóźnione zaskarżenie wadliwego wypowiedzenia. Ujawniony stan rzeczy wykluczał przywrócenie zawinionego i uchybionego nadmiernie terminu sądowego zaskarżenia bezprawnego rozwiązania stosunku pracy w trybie art. 265 § 1 k.p., zwłaszcza wobec niewiarygodnego deklarowania przestrzegania przepisów prawa pracy przez pozwanego pracodawcę, który wcześniej nielegalnie wymusił stawienie się w miejscu pracy skarżącej przebywającej ówcześnie na zwolnieniu lekarskim, wyłącznie w celu dokonania zakazanego wypowiedzenia jej umowy o pracę (art. 41 k.p.).
Podtrzymywane w skardze twierdzenie o cofnięciu przez pozwanego dokonanego wypowiedzenia umowy o pracę zostało poddane wykładni oświadczeń woli na podstawie art. 60 i 61 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. oraz sądowej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, że do takiej czynności prawnej nie doszło. Takie ustalenia i ocena jurysdykcyjna co do zasady usuwają się spod weryfikacji kasacyjnej na gruncie art. 398
3
§ 3 i art. 398
13
§ 2 k.p.c. W tym zakresie Sąd drugiej instancji uznał świadomość i wiedzę skarżącej, że 29 stycznia 2014 r. doszło do definitywnego wypowiedzenia jej umowy o pracę, a liczne wady prawne skarżąca mogła i powinna była terminowo zaskarżyć do sądu pracy (art. 264 § 1 k.p.), bez oczekiwania na wynik negocjowanych elektronicznie (mailowo) bardziej korzystnych dla niej warunków rozwiązania stosunku pracy po okresach zwolnień lekarskich, które jej następnie przedłużano aż do sierpnia 2014 r. W tym zakresie kasacyjnego zaskarżenia w skardze zabrakło jakichkolwiek zarzutów i uzasadnienia, że choroba skarżącej była przeszkodą, która stanowiła przeszkodę uniemożliwiającą jej terminowe zaskarżenie bezprawnego wypowiedzenia jej umowy o pracę. Wszystko to oznaczało, że wobec stanowczego zaprzeczenia pozwanego o cofnięciu dokonanego wypowiedzenia umowy o pracę, które wymaga porozumienia stron (art. 61 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.), samo przeciwne subiektywne przekonanie skarżącej o cofnięciu jej wypowiedzenia umowy o pracę nie usprawiedliwiało przywrócenia jej nadmiernie uchybionego terminu wniesienia odwołania do sądu pracy (art. 264 § 1 k.p. w powiązaniu z art. 265 § 1 k.p.), zważywszy że skarżąca „miała również pełną świadomość tego, że nie wróci już do pracy i nie kwestionuje prawa pozwanego pracodawcy do podjęcia decyzji o jej zwolnieniu w związku z restrukturyzacją zakładu (mail z dnia 31.01.214 roku) a zatem znała również przyczynę wypowiedzenia i w pełni ją akceptowała”. Ponadto jurysdykcyjny osąd rozbieżnych stanowisk spornych stron stosunku pracy w zakresie spornego cofnięcia wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę i tak - co do zasady - zależy i wymaga terminowego zaskarżenia spornego wypowiedzenia do sądu pracy (art. 264 § 1 k.p.). Mylna ocena intencji pracodawcy i nadmiernie spóźnione wniesienie odwołania do sądu pracy pozbawiły zatem z własnej winy skarżącej możliwości sądowej weryfikacji bezprawnego wypowiedzenia umowy o pracę, które uzyskało walor prawnej skuteczności wyłącznie z powodu zawinionego uchybienia przez skarżącą terminu zaskarżenia wadliwej czynności rozwiązującej stosunek pracy. Takiego stanu rzeczy nie mogło korygować incydentalne i bliżej nieuzasadnione powoływanie się skarżącej na nadużycie prawa przez pracodawcę (art. 8 k.p.).
W ujawnionych okolicznościach sprawy nie było potrzeby wyjaśniania sformułowanych w skardze zagadnień prawnych, które okazały się oderwane od miarodajnych ustaleń faktycznych (zagadnienie pierwsze); nie wymagały oczywistej odpowiedzi (zagadnienie drugie) na gruncie dyspozycji art. 61 § 1 k.c. w związku z art. 264 § 1 k.p. oraz nie dotyczyły pracownicy korzystającej ze „szczególnej ochrony przed wypowiedzeniem” w rozumieniu szczególnych lub odrębnych przepisów prawa pracy, gdyż ochrona z art. 41 k.p. ma powszechny charakter prawny, ponieważ obejmuje wszystkich pracowników korzystających z usprawiedliwionych nieobecności w pracy.
Wprawdzie autor skargi kasacyjnej zaskarżył wyrok Sądu drugiej instancji w całości, ale kasacyjne zarzuty naruszenia art. 22 § 1 i art. 81 § k.p. nie zostały w skardze uzasadnione, przeto wobec uznania, że doszło do skutecznego definitywnego rozwiązania stosunku pracy, nie były też usprawiedliwione.
Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy wyrokował jak w sentencji na podstawie art. 398
14
k.p.c., bez obciążania skarżącej tymi kosztami postępowania kasacyjnego poniesionymi przez pozwaną ze względu na ewidentną bezprawność rozwiązania stosunku pracy, która wszakże usuwała się spod merytorycznej weryfikacji sądowej wyłącznie ze względu na zawinione przez skarżącą nadmierne i nieusprawiedliwione uchybienie materialnoprawnego terminu zaskarżenia kontestowanej czynności rozwiązującej stosunek pracy.
r.g.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI