I PK 161/05

Sąd Najwyższy2006-04-04
SAOSPracystosunki pracyWysokanajwyższy
obowiązki pracowniczepoświadczenie nieprawdypolecenia przełożonychodpowiedzialność pracownikanaruszenie prawa pracywypowiedzenie umowySąd NajwyższyTelekomunikacja Polska

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powodów, uznając wypowiedzenie umów o pracę za uzasadnione z powodu poświadczania nieprawdy w protokołach odbioru robót, mimo tolerowania tej praktyki przez pracodawcę.

Trzech pracowników (S. K., K. K., M. L.) pozwało Telekomunikację Polską S.A. o przywrócenie do pracy i odszkodowanie po tym, jak ich umowy zostały rozwiązane za wypowiedzeniem z powodu poświadczania nieprawdy w protokołach odbioru robót, które nie zostały faktycznie wykonane. Sąd Rejonowy uznał wypowiedzenie za nieuzasadnione, wskazując na polecenia przełożonych i długoletnią praktykę firmy. Sąd Okręgowy zmienił ten wyrok, uznając wypowiedzenie za uzasadnione, podkreślając obowiązek pracownika sumiennego i starannego wykonywania pracy oraz zakaz bezkrytycznego wykonywania poleceń sprzecznych z prawem. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powodów, podzielając stanowisko Sądu Okręgowego.

Sprawa dotyczyła trzech pracowników (S. K., K. K., M. L.) zatrudnionych w Telekomunikacji Polskiej S.A., których umowy o pracę zostały rozwiązane za wypowiedzeniem. Jako przyczynę podano ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych polegające na poświadczaniu nieprawdy w protokołach odbioru robót inwestycyjnych, które faktycznie nie zostały wykonane. Pracownicy twierdzili, że działali na polecenie przełożonych, a praktyka ta była tolerowana i utrwalona w firmie od lat. Sąd Rejonowy uznał wypowiedzenie za nieuzasadnione, argumentując, że pracownicy wykonywali polecenia niezgodne z prawem, ale za zgodą pracodawcy, który przez lata akceptował tę praktykę. Sąd Okręgowy zmienił wyrok, uznając wypowiedzenie za uzasadnione. Podkreślił, że pracownik ma obowiązek sumiennego i starannego wykonywania pracy, a polecenia przełożonych należy wykonywać tylko wtedy, gdy nie są sprzeczne z prawem. Sąd Okręgowy uznał, że powodowie mieli świadomość nieprawidłowości, ale mimo to poświadczali nieprawdę, co stanowiło rażące niedbalstwo. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powodów, podzielając stanowisko Sądu Okręgowego. Stwierdził, że poświadczanie nieprawdy w protokołach odbioru robót, nawet na polecenie przełożonych i mimo braku szkody dla pracodawcy, stanowi naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, uzasadniające wypowiedzenie umowy o pracę. Sąd Najwyższy odrzucił argumenty o nadużyciu prawa przez pracodawcę, wskazując, że nie może na nie powoływać się ten, kto sam działa sprzecznie z prawem.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, poświadczenie nieprawdy w protokołach odbioru robót, nawet na polecenie przełożonych i w warunkach tolerowania takiej praktyki przez pracodawcę, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, uzasadniające wypowiedzenie umowy o pracę.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że pracownik ma obowiązek sumiennego i starannego wykonywania pracy, a polecenia przełożonych należy wykonywać tylko wtedy, gdy nie są sprzeczne z prawem. Poświadczanie nieprawdy w dokumentach, nawet za wiedzą przełożonych, jest działaniem sprzecznym z prawem i narusza podstawowe obowiązki pracownicze, niezależnie od tego, czy spowodowało szkodę dla pracodawcy.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddala skargę kasacyjną

Strona wygrywająca

Telekomunikacja Polska Spółka Akcyjna w W.

Strony

NazwaTypRola
S. K.osoba_fizycznapowód
K. K.osoba_fizycznapowód
M. L.osoba_fizycznapowód
Telekomunikacja Polska Spółka Akcyjna w W.spółkapozwany

Przepisy (9)

Główne

k.p. art. 100 § § 1

Kodeks pracy

Pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę.

Pomocnicze

k.p. art. 8

Kodeks pracy

Nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub z przeznaczeniem tego prawa; nie może to prowadzić do naruszenia zasad słusznego interesu pracownika.

k.p. art. 45 § § 1

Kodeks pracy

O wadliwości wypowiedzenia umowy o pracę przesądza naruszenie przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę lub naruszenie zasad współżycia społecznego. W takich przypadkach sąd pracy orzeka o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach lub o odszkodowaniu.

k.p. art. 52 § § 1

Kodeks pracy

Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych.

k.p.c. art. 328 § § 2

Kodeks postępowania cywilnego

Uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej i prawnej orzeczenia lub oświadczenie o odmowie oparcia orzeczenia na tych podstawach.

k.p.c. art. 391 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Rozpoznając apelację, sąd drugiej instancji jest związany podstawami apelacji; jednakże mimo braku wniosku strony, sąd drugiej instancji bierze pod rozwagę nieważność postępowania.

k.p.c. art. 385

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd drugiej instancji orzeka na podstawie stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy apelacyjnej.

k.p.c. art. 398 § 3

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawami skargi kasacyjnej są wyłącznie naruszenie przepisów prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

k.p.c. art. 398 § 14

Kodeks postępowania cywilnego

Jeżeli Sąd Najwyższy nie uwzględnił skargi kasacyjnej, postanawia o jej oddaleniu.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Poświadczanie nieprawdy w protokołach odbioru robót stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Obowiązek pracownika sumiennego i starannego wykonywania pracy jest podstawowy i jego naruszenie uzasadnia wypowiedzenie umowy. Pracownik, który sam działa sprzecznie z prawem, nie może powoływać się na nadużycie prawa przez pracodawcę. Naruszenie obowiązku pracowniczego nie wymaga powstania szkody dla pracodawcy.

Odrzucone argumenty

Działanie na polecenie przełożonych zwalnia pracownika z odpowiedzialności za poświadczenie nieprawdy. Długoletnia praktyka tolerowania poświadczania nieprawdy przez pracodawcę czyni wypowiedzenie nieuzasadnionym lub sprzecznym z zasadami współżycia społecznego. Brak szkody dla pracodawcy oznacza, że naruszenie obowiązków pracowniczych jest mniejszej wagi. Pracownik, który zgłaszał zastrzeżenia wobec nieprawidłowej praktyki, nie powinien być zwalniany.

Godne uwagi sformułowania

poświadczanie nieprawdy w protokołach odbioru robót obowiązek wykonywania pracy sumiennie i starannie polecenia przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa bezkrytycznie utrzymywali nieprawidłową praktykę poświadczenia nieprawdy nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego nie można powoływać się na nadużycie prawa ten, kto sam działa sprzecznie z prawem

Skład orzekający

Teresa Flemming-Kulesza

przewodniczący

Zbigniew Hajn

członek

Herbert Szurgacz

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Uzasadnienie wypowiedzenia umowy o pracę z powodu poświadczania nieprawdy, nawet na polecenie przełożonych i w warunkach tolerowania takiej praktyki przez pracodawcę. Interpretacja art. 100 § 1 k.p. i art. 8 k.p. w kontekście działań pracownika sprzecznych z prawem."

Ograniczenia: Dotyczy sytuacji, w której pracownik świadomie poświadcza nieprawdę w dokumentach służbowych. Nie dotyczy sytuacji, gdy pracownik działał w błędzie lub był wprowadzony w błąd w sposób nieświadomy.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje konflikt między lojalnością wobec pracodawcy a obowiązkiem przestrzegania prawa, a także pokazuje, że nawet powszechna, tolerowana praktyka niezgodna z prawem nie zwalnia pracownika z odpowiedzialności.

Czy polecenie szefa zwalnia z odpowiedzialności za poświadczenie nieprawdy? Sąd Najwyższy rozstrzyga.

Dane finansowe

odszkodowanie: 12 726,48 PLN

odszkodowanie: 16 356,48 PLN

odszkodowanie: 13 605,78 PLN

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I PK 161/05 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 kwietnia 2006 r. Sąd Najwyższy w składzie : SSN Teresa Flemming-Kulesza (przewodniczący) SSN Zbigniew Hajn SSN Herbert Szurgacz (sprawozdawca) w sprawie z powództwa S. K., K. K., M. L. przeciwko Telekomunikacji Polskiej Spółce Akcyjnej w W. o przywrócenie do pracy i odszkodowania, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 4 kwietnia 2006 r., skargi kasacyjnej powodów od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Ł. z dnia 21 kwietnia 2005 r., sygn. akt (...), oddala skargę kasacyjną nie obciążając powodów kosztami postępowania kasacyjnego. U Z A S A D N I E N I E 2 Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Ł. wyrokiem z dnia 21 kwietnia 2005 r., (...), zmienił wyrok Sądu Rejonowego.– Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 30 grudnia 2004 r., (...), zasądzający od Telekomunikacji Polskiej Spółki akcyjnej w W. kwoty: 12.726,48 zł na rzecz S. K., 16.356,48 zł na rzecz K. K. i 13.605,78 zł na rzecz M. L., tytułem odszkodowania za nieuzasadnione wypowiedzenie umów o pracę, w ten sposób, że powództwo oddalił. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne i ich prawna ocena: S. K., K. K. i M. L. byli zatrudnieni w Telekomunikacji Polskiej S. A. w W. - Obszarze Telekomunikacji w Ł. na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony. S. K. pracował u strony pozwanej od 1962 r., ostatnio na stanowisku specjalisty, K. K. - od 1973 r., w ostatnim okresie na stanowisku specjalisty, zaś M. L. - od 1991 r., jako instruktor. W ramach wykonywanych obowiązków powodowie uczestniczyli w komisjach odbioru robót oddawanych do eksploatacji sieci i urządzeń. U strony pozwanej utrwaliła się praktyka podpisywania przez członków komisji protokołów odbioru robót, pomimo, że faktycznie prace te nie były wykonane. Konieczność poświadczania nieprawdy w protokołach pracodawca uzasadniał potrzebą realizacji planu inwestycyjnego do 31 grudnia danego roku i „ułomnością procesu inwestycyjnego”, albowiem rok finansowy i inwestycyjny zaczynał się 1 stycznia a kończył się 31 grudnia. Jakkolwiek termin realizacji inwestycji, zgodnie z umowami zawartymi jesienią danego roku, upływał z końcem tego roku, to w rzeczywistości inwestycje otwierane były między marcem a majem następnego roku, ze względu na warunki atmosferyczne. Dyrektor Obszaru w Ł. w Pionie Sieci – Z. B. akceptował tę praktykę. Wiedział o podpisywaniu faktur za odebrane, a niewykonane prace. Polecenia podpisywania protokołów odbioru robót inwestycyjnych wydawane były przez przełożonych powodów, a mianowicie przez K. C. i pośrednio przez Z. B. Powodowie zgłaszali swym przełożonym zastrzeżenia w kwestii sposobu wykonywania poleceń służbowych. S. K. podnosił takie zastrzeżenia również wobec swych poprzednich przełożonych – R. J. i M. B. Na cyklicznych naradach kadry kierowniczej z dyrektorami potwierdzono jednak konieczność podpisywania protokołów odbioru robót mimo ich faktycznego 3 niewykonania. Ponieważ poza protokołem odbioru robót sporządzany był protokół usterek z określonym terminem do ich usunięcia w celu zabezpieczenia realizacji inwestycji, strona pozwana nie poniosła do marca 2003 r. żadnych strat. W dniu 31 grudnia 2002 r. powodowie poświadczyli w protokołach odbiorów końcowych odbiór całości przedmiotów umów zawartych w listopadzie 2002 r. z wykonawcą – firmą „W. ” a dotyczących inwestycji rozbudowy telefonicznej sieci rozdzielczej w J. i J. w obszarze szafy (...) oraz sieci rozdzielczej wraz z przyłączami abonenckimi w B. w obszarze szafy (...). Prace odebrane dotyczące powołanych umów faktycznie nie zostały zakończone. W wyniku kontroli funkcjonalnej TP Pionu Sieci Obszaru Telekomunikacji w Ł. przeprowadzonej w dniach od 22 września do 10 października 2003 r. ujawniono te nieprawidłowości. W związku z dokonaniem odbioru faktycznie niewykonanych robót strona pozwana zapłaciła wykonawcom około 1.000.000 zł. Składając pisemne wyjaśnienia w kwestii podpisywania protokołów powodowie wskazywali, że działali na polecenie przełożonych. W dniu 28 października 2003 r. Dyrektor Regionu Wschodniego Pionu Sieci – B. S. złożył wniosek o rozwiązanie z powodami i innymi pracownikami umów o pracę za wypowiedzeniem. Jako przyczynę rozwiązania stosunku pracy podał ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych polegające na poświadczeniu nieprawdy, to jest podpisaniu protokołu odbioru prac inwestycyjnych, które nie zostały wykonane, czego konsekwencją była nieuzasadniona wypłata na rachunek kontrahentów i narażenie firmy na straty. W odniesieniu do Krzysztofa C. podnosił utratę zaufania polegającą na tym, że nakłaniał podległych pracowników do poświadczenia nieprawdy poprzez podpisanie protokołów. W dniu 19 listopada 2003 r. wręczono powodom pisma rozwiązujące umowy o pracę z zachowaniem trzymiesięcznych okresów wypowiedzeń. W dniu 7 listopada 2003 roku powodowie zwrócili się do działającego u strony pozwanej Związku Zawodowego Pracowników Telekomunikacji z wnioskiem o objęcie ich obroną związkową. Pismem z 26 listopada 2003 r. zakładowa organizacja związkowa podjęła się obrony ich praw pracowniczych. Strona pozwana utrzymuje nadal praktykę odbioru robót faktycznie niewykonanych. W grudniu 2003 r. odbyło się spotkanie z dyrektorem do spraw eksploatacji 4 P. P., na którym zasugerowano powodom podpisanie protokołu odbioru prac, mimo ich niezakończenia. Powodowie sprzeciwili się złożeniu podpisów. S. K. nie chorował w styczniu 2004 r. W dniu 4 lutego 2004 r. został odsunięty od prac odbiorowych dotyczących inwestycji, związanych z siecią abonencką w A. i B.. Jako uzasadnienie tej decyzji podano jego długotrwałą absencję chorobową. W ocenie Sądu Rejonowego, rozwiązanie stosunku pracy z powodami było nieuzasadnione. Jakkolwiek poświadczali oni nieprawdę, co stanowiło działania niezgodne z prawem, to jednak podpisywanie protokołów odbioru następowało na polecenie przełożonych. Praktyka ta była u strony pozwanej tradycją i obowiązywała co najmniej od 1997 r. Pracodawca nie wyrażał sprzeciwu w kwestii poświadczania nieprawdy. Zdaniem tego Sądu, „taki układ zdarzeń prowadzi do konieczności wykonania przez pracownika nawet poleceń niezgodnych z prawem”. Wywodził, że obciążenie długoletnich pracowników zarzutem narażenia na straty jest „niepoważne”. Strona pozwana przez długoletni okres godziła się na możliwość doprowadzenia do powstania strat wskutek stosowanej praktyki potwierdzania odbioru robót faktycznie niewykonanych. Wykorzystanie tej okoliczności jako argumentu przemawiającego za postawieniem powodom zarzutu naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych pozostaje, według Sądu, w „oczywistej sprzeczności” z zasadami współżycia społecznego. Sąd Okręgowy nie podzielił poglądu i argumentacji Sądu pierwszej instancji w kwestii zasadności rozwiązania stosunku pracy z powodami. Uznał, że ani powszechność, ani długotrwałość, ani nawet akceptacja poświadczenia nieprawdy w protokołach przez przełożonych, nie zwalniała powodów z ciążącego na nich obowiązku starannego i sumiennego wykonywania pracy. Zgodnie art. 100 § 1 k.p., pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę. Pracownik nie powinien zatem bezkrytycznie wykonywać wszystkich poleceń przełożonych, lecz tylko te, które dotyczą pracy i nie są niezgodne z prawem. Powodowie mieli świadomość, że potwierdzanie w dokumentacji w postaci protokołu odbioru robót, prac faktycznie niewykonanych jest nieprawidłowe i godzi w obowiązujący porządek prawny. Pomimo to, przez wiele lat 5 poświadczali nieprawdę w tych dokumentach uznając za normę powszechność tego zjawiska i brak przeciwdziałania ze strony przełożonych. Takie postępowanie jest szczególnie naganne i sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. Według Sądu, protokolarny odbiór robót jest bardzo ważnym elementem procesu inwestycyjnego. Dokonanie odbioru nie tylko stwarza podstawę do wypłaty należności za wykonane prace. Dokument ten potwierdza nadto prawidłowość prac, ewentualne usterki i niedokładności. Treść protokołu odbiorczego powinna zatem odzwierciedlać stan odbieranej inwestycji. Nawet najmniejsze odstępstwo od tej zasady naraża zamawiającego na straty. Systematyczne potwierdzanie realizacji pracy, pomimo jej faktycznego niewykonania, należy uznać za przejaw „skrajnej i rażącej lekkomyślności oraz niedbalstwa”. Sąd podniósł, że powodowie byli zatrudnieni na stanowiskach samodzielnych i podejmowali odpowiedzialne decyzje. Oznacza to, że powinni czynić starania, aby wymagane przepisami procedury zostały zachowane, a w razie ich niezachowania nalegać na zmianę tych procedur. Bezkrytycznie jednak utrzymywali nieprawidłową praktykę poświadczania nieprawdy w protokołach odbioru robót uznając, że zwalnia ich z obowiązku przestrzegania przepisów akceptacja przełożonych. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, wskazał, że bezkrytyczne wykonanie przez pracownika bezprawnych poleceń przełożonych może uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę. Zdaniem Sądu, z zebranego w sprawie materiału dowodowego, a zwłaszcza z zeznań powodów, nie wynika, aby próbowali oni przeciwdziałać praktyce poświadczania nieprawdy w protokołach odbioru prac. Nie odmówili oni podpisania niezgodnych z prawdą protokołów, nie zażądali od przełożonych potwierdzenia na piśmie wydanych im poleceń podpisania takich protokołów, nie zawiadomili o tym dyrekcji. Powołując się na zeznania Z. B. Sąd wywodził, że nie wydawał on nikomu polecenia odbioru prac przed ich zakończeniem oraz że nikt nie zgłaszał mu formalnie żadnych zastrzeżeń związanych z odbiorem robót. Nie jest również zgodne z materiałem dowodowym twierdzenie powodów, że z uwagi na trudne warunki atmosferyczne nie można było aneksować umów inwestycyjnych i przenosić inwestycji na rok następny. Z zeznań świadków wynika bowiem, że środki finansowe przeznaczone na inwestycje nie przepadały, albowiem można było wnioskować do Departamentu Inwestycji strony pozwanej o przyznanie tych 6 środków w następnym roku. Sąd uznał, że powodowie nie dawali dobrego przykładu pozostałym pracownikom. Ich zachowanie mogło stwarzać wrażenie, że zasady dotyczące procesu inwestycyjnego mają charakter prowizorycznych formalności, których nie trzeba przestrzegać. W konkluzji wskazał, że decyzja pracodawcy o wypowiedzeniu powodom umów o pracę nie możne zostać uznana za nieuzasadnioną bądź sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, może być bowiem brana pod uwagę jedynie w stosunku do pracowników, którzy uczciwie i sumiennie wykonują swoją pracę. Takich przymiotów powodowie nie wykazali. S. K., K. K. i M. L. zaskarżyli ten wyrok skargą kasacyjną. Wskazując jako jej podstawy naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 8 k.p., art. 45 §1 k.p. w związku z art. 471 k.p. i art.100 § 1 k.p. – poprzez błędną wykładnię powołanych przepisów oraz nieuwzględnienie, że strona pozwana stworzyła w 1997 r. system, „w którym pracownik stosując się do poleceń przełożonych musiał naruszyć prawo”, a także naruszenie przepisów postępowania, a to: art. 385 k.p.c. - poprzez jego niezastosowanie, „mimo że apelacja pozwanego jest w całości bezzasadna”, art.328 § 2 k.p.c. w związku z art.391 § 1 zdanie 1 k.p.c. - poprzez nieuwzględnienie, że: w okresie wypowiedzenia powodowie byli nadal członkami komisji dokonującej odbiory robót, oraz że S. K. nie wyraził zgody na podpisanie protokołu odbioru robót, wobec czego w dniu 4 lutego 2004 r., to jest w okresie wypowiedzenia, „został odsunięty od prac odbiorowych z uwagi na chorobę, co było nieprawdą”, i że praktyka odbioru robót faktycznie niewykonanych utrzymuje się nadal, ich pełnomocnik wniósł o „uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego”, ewentualnie o „uchylenie wyroku w części zaskarżonej, a w razie „uznania podstawy kasacyjnej z art.3983 pkt 2 k.p.c. za nieusprawiedliwioną, i o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.” Jego zdaniem, rozpoznanie skargi kasacyjnej uzasadniają występowanie istotnych zagadnień prawnych, a mianowicie „czy pracownik ma obowiązek wykonania polecenia przełożonego niezgodnego z prawem jeżeli pracownik ten wyraził sprzeciw, a polecenie zostało następnie potwierdzone”, a także „czy stworzenie przez pracodawcę systemu zmuszającego 7 pracowników do działania niezgodnego z prawem /polegającego w tym przypadku da podpisywaniu protokołów odbioru robót faktycznie niewykonanych/, może być akceptowane przez sąd pracy i uznane za zgodne z zasadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa do zwalniania pracowników tylko z tej przyczyny” oraz potrzeba wykładni art.8 k.p., art. 45 § 1 k.p. i art. 100 § 1 k.p. „budzących poważne wątpliwości i wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów”. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniósł, że stanowisko Sądu w kwestii zasadności wypowiedzenia powodom umów o pracę jest nieuzasadnione. Zwrócił uwagę, że skarżący poświadczali nieprawdę w protokole odbioru robót na polecenie przełożonych. Wykonywali swoje obowiązki sprzecznie z prawem, ale za wiedzą i na żądanie strony pozwanej. Oznacza to, że przez cały czas posiadali pełne zaufanie ze strony pracodawcy. O zaufaniu pracodawcy do skarżących świadczy nadto, nieuwzględniona przez Sąd okoliczność, powołania ich do komisji odbioru po wręczeniu wypowiedzenia. K. K. był jej przewodniczącym, S. K. inspektorem nadzoru, a M. L. specjalistą od dokumentacji. Podniósł, że decyzji o powołaniu skarżących do komisji „nie da się [...] pogodzić z zarzutem rzekomego działania powodów na szkodę firmy”. Sąd nie uwzględnił nadto, że u strony pozwanej w dalszym ciągu stosowana jest praktyka odbioru robót faktycznie niezakończonych. Zdaniem skarżącego Sąd naruszył art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., albowiem uzasadnienie wyroku zawiera sprzeczności z materiałem dowodowym. Sąd uznał mianowicie, że „powodowie nie czynili starań o zmianę procedur i nie próbowali przeciwdziałać praktyce poświadczania nieprawdy”, co pozostaje w sprzeczności z niekwestionowanymi przez Sąd Okręgowy ustaleniami Sądu pierwszej instancji, wedle których skarżący „zgłaszali zastrzeżenia bezpośredniemu przełożonemu K. C., a ten zawiadamiał o tym dyrektora”, oraz, że „S. K. zgłaszał zastrzeżenia przełożonym ale nie dało to żadnego efektu, bo na naradach kadry kierowniczej z dyrektorem potwierdzano konieczność podpisywania protokołów mimo niewykonania robót”. Zdaniem skarżących, strona pozwana naruszyła jedną z zasad współżycia społecznego - „zasadę przyzwoitości”. Pracownicy wykonywali swe obowiązki pod 8 presją utraty pracy. S. K. był pomijany przy premiach, ponieważ nie chciał podpisywać protokołów. Zwolnienie z pracy długoletnich pracowników, o nienagannych opiniach, z przyczyn stworzonych przez pracodawcę narusza art.8 k.p. Skarżący byli wzorowymi pracownikami, posiadali kwalifikacje i chcieli dalej pracować u strony pozwanej. W ich ocenie, rzeczywistą przyczyną rozwiązania stosunku pracy była restrukturyzacja zatrudnienia. Odnosząc się do naruszenia art. 100 § 1 k.p. pełnomocnik skarżących wskazał, że Sąd nie uwzględnił ani argumentacji Sądu pierwszej instancji, ani dowodów dotyczących zastrzeżeń zgłaszanych stronie pozwanej przez pracowników. Pracodawca wiedział co zawierają protokoły odbioru robót. Przed podpisaniem polecenia wypłaty dla wykonawców konieczna była akceptacja radcy prawnego. W odpowiedzi na skargę kasacyjną strona pozwana wnosiła o jej oddalenie. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Nie są usprawiedliwione zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia przepisów postępowania. W szczególności niezrozumiały jest zarzut kasacji upatrujący naruszenia art. 385 k.p.c. nie w podstawach zaskarżonego wyroku, ale ze względu na nieodpowiedniość rozstrzygnięcia w stosunku do oceny wnoszącego kasację, że „apelacja pozwanego jest w całości bezzasadna”. Nie jest również usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Naruszenie art. 328 § 2 może być ocenione jako mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy w sytuacjach wyjątkowych, do których można zaliczyć takie, w których braki w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej są tak znaczne, że strefa motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej (por. wyrok Sądu najwyższego z 7 lutego 2001, V CKN 606/00, Lex nr 53116). Sąd II instancji zmieniając wyrok Sądu I instancji w uzasadnieniu orzeczenia obszernie uzasadnił, dlaczego uważa wypowiedzenie umów o pracę powodom za zgodne z prawem. Z uzasadnienia tego wynika również, dlaczego fakty, których pominięcie zarzuca kasacja, nie miały znaczenia dla dokonanych przez ten Sąd ocen prawnych. 9 Na gruncie ustalonego stanu faktycznego problem prawny sprowadza się do rozstrzygnięcia kwestii, czy działania powodów polegające na podpisywaniu protokołów odbioru robót mimo ich faktycznego niewykonania, stanowiły naruszenie obowiązków pracowniczych, uzasadniające wypowiedzenie im umów o pracę. Argumentacja powodów, kwestionujących zasadność wypowiedzenia im umów o pracę, sprowadza się do twierdzenia, że wprawdzie, podpisując protokoły odbioru niewykonania robót, mieli świadomość, że działali sprzecznie zobowiązującymi w tej dziedzinie zasadami postępowania, ale ze strony pracodawców takie działania nie tylko były tolerowane od długiego czasu, ale pracodawca do takich działań powodów nakłaniał, względnie – jak twierdzą w kasacji – działali w warunkach wykonywania poleceń pracodawcy podpisywania protokołów niewykonanych robót inwestycyjnych. Zgodnie z art. 100 § 1 k.p. pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie. Obowiązek wykonywania pracy starannie oznacza, że pracownik powinien stosować się do reguł zawartych w przepisach, instrukcjach, zasadach dobrej roboty odnoszących się do danego rodzaju czynności (pracy). Obowiązek wykonywania pracy sumiennie oznacza powinność najlepszego – w intencji pracownika – jej wykonywania. W świetle ustalonych okoliczności powodowie działali wbrew ciążącemu na nich obowiązkowi wykonywania pracy sumiennie i starannie. Stanowisko Sądu drugiej instancji zasługuje w tym względzie w pełni na akceptację. Obowiązek wykonywania pracy sumiennie i ze starannością ma charakter podstawowego obowiązku pracowniczego i jego naruszenie może stanowić podstawę do rozwiązania umowy o pracę nie tylko za wypowiedzeniem, ale również bez wypowiedzenia. Zdaniem skarżących ranga tego naruszenia w ich przypadku powinna jednak zostać oceniona jako naruszenie mniejszej wagi, ponieważ nie spowodowało ono dla pracodawcy szkody. Stanowisko to (pomijając okoliczność, że – jak ustalił Sąd Rejonowy – w związku z dokonaniem odbioru faktycznie niewykonanych robót strona pozwana zapłaciła sumę około 1.000.000 zł), nie jest słuszne. Powodowie, potwierdzili realizację niewykonanych faktycznie robót działając z pełną świadomością, z winy umyślnej. Istota naruszenia obowiązku nie podlega na tym, iż wiąże się z powstaniem szkody, lecz na samym potwierdzeniu 10 robót niewykonanych. W wyroku z dnia 26 marca 1998 r. (I PKN 5/98, OSNP nr 6, poz. 201) Sąd najwyższy stwierdził, że inspektor nadzoru budowlanego nieprawdziwie potwierdzający wykonanie robót, narusza swoje podstawowe obowiązki pracownicze (art. 52 § 1 k.p.), bez względu na powstanie szkody pracodawcy. Z oceną tą Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w pełni się zgadza i znajduje ona odpowiednio zastosowanie do działań powodów. Drugi kierunek argumentacji skargi kasacyjnej zmierza do wykazania braku bezprawności działania powodów ze względu na to, iż wykonywali oni polecenia pracodawcy podpisywania protokołów odbioru robót mimo ich faktycznego niewykonania. Twierdzenia te nie znalazły potwierdzenia w okolicznościach sprawy. Wprawdzie Sąd Rejonowy przyjął, że przełożeni powodów wydawali polecenia podpisania protokołów, jednak Sąd Okręgowy, dokonując ponownej oceny materiału dowodowego ustalił, że dyrektor B. nie wydał nikomu polecenia odbioru robót przed ich zakończeniem, a powodowie „bezkrytycznie utrzymywali nieprawidłową praktykę poświadczenia nieprawdy w protokołach odbioru robót uznając, iż zwolnienia ich z obowiązku przestrzegania przepisów fakt, że akceptują taki stan rzeczy ich przełożeni”. Ustalenie to nie zostało w skardze skutecznie zakwestionowane. Skoro powodowie działali sprzecznie z prawem, brak jest podstaw do zastosowania do zgodnych z prawem działań pracodawcy w postaci wypowiedzenia umów o pracę zarzutu nadużycia prawa (art. 8 k.p.). Sąd Okręgowy trafnie podkreślił, że na nadużycie prawa nie może powoływać się ten, kto sam działa sprzecznie z prawem. Skoro skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw, na podstawie art. 39814 należało orzec o jej oddaleniu. /tp/

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI