I PK 107/08

Sąd Najwyższy2008-12-03
SAOSPracyczas pracyWysokanajwyższy
czas pracygodziny nadliczboweprzedstawiciel handlowypodróż służbowasystem zadaniowySąd Najwyższykodeks pracy

Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu niższej instancji w sprawie o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, uznając, że czas pracy przedstawiciela handlowego obejmuje dojazd do pierwszego klienta i powrót do domu, jeśli pracodawca nie zapewnił siedziby.

Sprawa dotyczyła roszczenia o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe przedstawiciela handlowego. Sąd Rejonowy zasądził kwotę 66.867,89 zł, uznając czas dojazdu do klientów i powrotu do domu za czas pracy. Sąd Okręgowy oddalił apelację pozwanego. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, wskazując na potrzebę ponownego rozpoznania sprawy w kontekście zarzutu naruszenia przepisów o granicach żądania.

Sąd Najwyższy rozpoznał skargę kasacyjną pozwanej Spółki „E.P.” od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie, który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego zasądzający na rzecz powoda Andrzeja M. wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w kwocie 66.867,89 zł. Kluczowym zagadnieniem prawnym była definicja czasu pracy w kontekście pracy przedstawiciela handlowego, który dojeżdżał do klientów z własnego mieszkania, nie mając zorganizowanej przez pracodawcę siedziby. Sąd Najwyższy uznał, że czas pracy w takim przypadku rozpoczyna się od wyjazdu z mieszkania i obejmuje powrót do niego, ponieważ jest to integralna część wykonywania obowiązków pracowniczych. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, wskazując na uzasadniony zarzut naruszenia przepisów postępowania dotyczący orzeczenia ponad żądanie powoda, co wymaga ponownego rozpoznania sprawy przez Sąd Okręgowy.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Tak, czas ten należy wliczać do czasu pracy, gdyż jest integralną częścią wykonywania obowiązków pracowniczych, a mieszkanie pracownika pełni funkcję miejsca pracy.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy oparł się na definicji czasu pracy z art. 128 k.p. i orzecznictwie wskazującym, że czas podróży między miejscami wykonywania pracy lub z miejsca zamieszkania do miejsca pracy, gdy pracownik nie ma stałej siedziby, jest czasem pracy, zwłaszcza gdy pracodawca nie zorganizował placówki zamiejscowej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

Pozwana

Strony

NazwaTypRola
Andrzej M.osoba_fizycznapowód
„E.P.” Spółka z o.o. w W.spółkapozwany

Przepisy (8)

Główne

k.p. art. 128 § 1

Kodeks pracy

Czas pracy to czas, w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. W przypadku pracy polegającej na przemieszczaniu się pracownika z jednego miejsca wykonywania obowiązków do innego, stanowiącej integralną część wykonywania pracy w ramach ruchomego miejsca pracy, czas ten jest kwalifikowany jako czas pracy.

k.p. art. 1514 § 1

Kodeks pracy

Przepis dotyczący pracy w godzinach nadliczbowych, stosowany do oceny, czy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za nadgodziny, nawet jeśli zajmuje stanowisko kierownicze, jeśli wykonuje pracę na równi z podwładnymi lub zadania nie są możliwe do wykonania w ramach normatywnego czasu pracy.

k.p.c. art. 321 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd jest związany granicami żądania, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.

k.p.c. art. 187 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Pozew powinien czynić zadość innym wymaganiom, a w sprawach o prawa majątkowe powinien zawierać oznaczenie wartości przedmiotu sporu.

Pomocnicze

k.p. art. 8

Kodeks pracy

Nie można czynić ze swego podmiotowego prawa użytku, który byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa.

k.p. art. 231

Kodeks pracy

Przejęcie pracodawcy.

k.p. art. 135

Kodeks pracy

Poprzedni stan prawny dotyczący pracy w godzinach nadliczbowych dla stanowisk kierowniczych.

k.p. art. 100 § 2

Kodeks pracy

Obowiązki pracownika.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 321 § 1 k.p.c. w związku z art. 187 k.p.c. poprzez orzeczenie ponad żądanie powoda.

Odrzucone argumenty

Naruszenie przepisów postępowania (art. 321 § 1, 233 § 1, 223 § 1, 241, 286, 328 § 2 k.p.c.). Naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 1514 k.p., art. 8 k.p.). Błędna wykładnia art. 128 § 1 k.p. poprzez zaliczenie czasu dojazdu i powrotu do domu do czasu pracy. Błędna wykładnia art. 1514 k.p. i art. 17 ust. 1 lit. a dyrektywy 2003/88/WE w kontekście stanowiska kierowniczego. Naruszenie art. 151 § 1 pkt 2 k.p. poprzez przyjęcie dorozumianego polecenia pracy w godzinach nadliczbowych. Naruszenie art. 8 k.p. poprzez niezastosowanie go w sytuacji, gdy pracownik zatajał czas pracy i działał na szkodę pracodawcy.

Godne uwagi sformułowania

czas pracy w rozumieniu art. 128 k.p. rozpoczyna się od wyjazdu z mieszkania pracownika handlowego w sytuacji, gdy pracodawca nie zorganizował dla niego żadnego miejsca, które mogłoby być traktowane jako zamiejscowa siedziba pracodawcy, a praca polegała w całości na wykonywaniu zadań w placówkach handlowych, do których pracownik dojeżdżał samochodem z zajmowanego przez siebie mieszkania; czas ten obejmuje również powrót do mieszkania po wykonaniu zasadniczego zadania pracowniczego. nie można bowiem uznać, ani obecnie, ani na gruncie poprzednio obowiązującego stanu prawnego, iż samo nazwanie systemu pracy „zadaniowym” pozwalało na niestosowanie przepisów regulujących pracę w godzinach nadliczbowych. nie jest ponadto uzasadnione twierdzenie pozwanej jakoby nie zachodziła przewidziana art. 135 (1514 ) k.p. przesłanka prawa do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe w postaci istnienia konieczności pracy w nadgodzinach ponieważ powód sam decydował o organizacji czasu pracy w związku z czym praca w nadgodzinach stanowiła konsekwencję decyzji powoda.

Skład orzekający

Katarzyna Gonera

przewodniczący

Zbigniew Hajn

sędzia

Herbert Szurgacz

sędzia (sprawozdawca)

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Definicja czasu pracy przedstawiciela handlowego, który pracuje w terenie i nie ma zorganizowanej siedziby przez pracodawcę; zasady dotyczące wynagrodzenia za godziny nadliczbowe dla pracowników na stanowiskach kierowniczych wykonujących pracę na równi z podwładnymi."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji pracownika handlowego z ruchomym miejscem pracy i brakiem siedziby pracodawcy. Kwestia naruszenia granic żądania wymaga ponownego rozpoznania.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu czasu pracy przedstawicieli handlowych i ich dojazdów, co jest istotne dla wielu pracowników i pracodawców. Wyjaśnia, kiedy czas podróży wlicza się do czasu pracy.

Czy Twój czas dojazdu do klienta to już praca? Sąd Najwyższy wyjaśnia!

Dane finansowe

WPS: 63 681,76 PLN

wynagrodzenie za godziny nadliczbowe: 66 867,89 PLN

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 3 grudnia 2008 r. I PK 107/08 Czas pracy w rozumieniu art. 128 k.p. rozpoczyna się od wyjazdu z mieszkania pracownika handlowego w sytuacji, gdy pracodawca nie zorganizo- wał dla niego żadnego miejsca, które mogłoby być traktowane jako zamiejsco- wa siedziba pracodawcy, a praca polegała w całości na wykonywaniu zadań w placówkach handlowych, do których pracownik dojeżdżał samochodem z zaj- mowanego przez siebie mieszkania; czas ten obejmuje również powrót do mieszkania po wykonaniu zasadniczego zadania pracowniczego. Przewodniczący SSN Katarzyna Gonera, Sędziowie SN: Zbigniew Hajn, Herbert Szurgacz (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 3 grudnia 2008 r. sprawy z powództwa Andrzeja M. przeciwko „E.P.” Spółce z o.o. w W. o wy- nagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, na skutek skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecz- nych w Olsztynie z dnia 22 lutego 2008 r. [...] u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Olsztynie do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasa- cyjnego. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie wyrokiem z dnia 4 października 2007 r. uwzględnił powództwo Andrzeja M. wniesione przeciwko pozwanej E.P. Spółce z o.o. w W. i zasądził na rzecz powoda wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w kwocie 66.867,89 zł wraz z odsetkami za okresy miesięczne od 1 listopada 2002 r. do 1 października 2004 r. Rozstrzygnięcie to oparto na następujących ustaleniach faktycznych. Powód był zatrudniony w W.S.P. Spółce z o.o. z siedzibą w T.G. w okresie od 16 września 2 1996 r. do 31 stycznia 2005 r. na podstawie umowy o pracę. Początkowo pracował w charakterze przedstawiciela handlowego - handlowca, a następnie został awanso- wany z dniem 1 września 1997 r. na stanowisko kierownika regionu „O.”. Stosunek pracy ustał z dniem 31 stycznia 2005 r. Z dniem 1 lutego 2005 r., na podstawie art. 231 k.p., W.S.P. Spółka z o.o. został przejęty przez E.P. Spółkę z o.o. Według § 12 regulaminu pracy z dnia 25 stycznia 2001 r. czas pracy powoda w Spółce W.S.P. określony był wymiarem zadań. Zakres zadań nie został powodowi wskazany na pi- śmie. Dopiero w piśmie z dnia 21 czerwca 2004 r. określono dobową normę czasu pracy powoda na 8 godzin, a tygodniową normę na 40 godzin. Powód pracował w dniach od poniedziałku do piątku w godzinach od 800 rano do co najmniej 1730 . Bar- dzo często zdarzało się jednak, iż powód wracał do domu później niż o 1730 . Było to uzależnione od długości tras, jakie pokonywał w celu wykonywania swych zadań pracowniczych, ilości odwiedzonych klientów oraz czasu wizyt. Podległy powodowi region obejmował teren Polski północno-wschodniej, w tym oprócz województwa warmińsko-mazurskiego, część podlaskiego i mazowieckiego. Andrzej M. obsługiwał następujące miejscowości: Olsztyn, Ostródę, Ciechanów, Żuromin, Ostrołękę, Łomżę, Białystok, Augustów, Bielsk Podlaski, Siemiatycze oraz Suwałki. Praca po- woda polegała na wizytowaniu sklepów wielkopowierzchniowych, sieci zagranicz- nych oraz hurtowni regionalnych na obszarze całego regionu. U najważniejszych klientów powód był co najmniej raz w tygodniu, u mniejszych 3-4 razy w miesiącu. Do najważniejszych, strategicznych klientów obsługiwanych przez powoda należały: sklepy wielkopowierzchniowe: T., R., L., A., M., sieci: R., PMB w B., M.D., R., hur- townie regionalne: R.O. Powód nie miał stałego grafiku wizyt. Samodzielnie układał tygodniowy plan pracy, który dostosowywał do potrzeb własnych jak i klientów. Plan zakładał wizyty powoda w określonych dniach u określonych klientów. W zależności od potrzeby mógł być zmieniony w trakcie wykonywania. Powód przesyłał plan do swojego przełożonego, który zapoznawał się z nim i ewentualnie zgłaszał zastrzeże- nia, poprawki. Jednakże powód starał się zachować wypracowany rytm cotygodnio- wej pracy związany z regularnymi wizytami w określonych dniach u tych samych klientów. Powód kontrolował także pracę trzech podlegających mu przedstawicieli handlowych, działających w granicach jego rejonu. Kontrola polegała na towarzysze- niu przedstawicielowi handlowemu podczas jego pracy - powód jeździł z pracowni- kiem po sklepach detalicznych i sprawdzał prawidłowość dokonywanych przez niego czynności. Dodatkowo powód sprawdzał raporty dzienne nadsyłane przez przedsta- 3 wicieli pod względem zgodności zawartych w nich danych z rzeczywistym stanem rzeczy. Po sprawdzeniu wysyłał je bezpośredniemu zwierzchnikowi. Przedstawiciele handlowi, których pracę powód nadzorował, przesyłali mu, najpóźniej w sobotę poprzedzającą kolejny tydzień pracy, ich plany pracy tygodnia. Powód zapoznawał się z nimi i jeżeli zachodziła taka potrzeba, nanosił poprawki. O poprawkach informował przedstawicieli za pomocą maila lub telefonicznie. Brak uwag traktowany był jako akceptacja planu. Powód sporządzał również własny plan pracy tygodnia, który przesyłał najpóźniej w sobotę do bezpośredniego przełożone- go. Powód był zobowiązany do sporządzania sprawozdań dziennych, w których mu- siał podawać, między innymi, godzinę rozpoczęcia oraz zakończenia swojej pracy, godzinę rozpoczęcia pierwszej i zakończenia ostatniej wizyty u klienta, ilość wizyt, a nadto ilość przejechanych kilometrów służbowo i prywatnie, miejscowość noclegu (o ile taki był), informacje o zamówieniu (czy wizyta była skuteczna, czy nie). W razie dodatkowych zdarzeń winien był informować np. o fakcie przygotowania specjalnych promocji, które potrafiły zająć nawet cały dzień pracy. W związku z powyższym, po powrocie z trasy, powód codziennie ewidencjonował swój czas w raportach. Dodat- kowo sporządzał raporty miesięczne, które stanowiły zbiorcze zestawienie raportów dziennych. Sporządzane przez powoda raporty, do których dołączał faktury za noc- legi, paliwo, parkingi, rozliczenia telefonów, dowody nadania przesyłki służbowej nie były nigdy kwestionowane przez bezpośredniego przełożonego powoda jak i inne osoby z zarządu W.S.P. Powód był kontrolowany i sprawdzany przez swoich przeło- żonych, zarówno poprzez umawiane spotkania jak i niezapowiedziane kontrole. W taki sam sposób powód kontrolował swoich podwładnych. W zakresie obowiązków o charakterze biurowo-administracyjnym powód mu- siał odbierać pocztę mailową z wiadomościami od przełożonych i podwładnych. Spo- rządzał tabele zwrotne np. dotyczące cen produktów W.S.P. i konkurencji. Przełożeni powoda zarówno w Polsce, jak i w Niemczech, wiedzieli o ilości godzin pracy powo- da oraz innych kierowników regionalnych i przedstawicieli handlowych. Informacje te czerpali zarówno z raportów dziennych, które powód wysyłał np. do bezpośredniego przełożonego oraz do centrali w Niemczech. Ponadto problem znacznej ilości godzin pracy i dużego obszaru obsługiwanego przez powoda powód sygnalizował podczas konferencji w rozmowach półprywatnych z przełożonymi. Kierownictwo w Polsce na wysyłane sygnały w tym zakresie od pracowników twierdziło, iż centrala w Niem- czech nie dysponuje pieniędzmi i nie wyraża zgody na zwiększenie zatrudnienia. 4 Pozwana zaskarżyła ten wyrok apelacją w całości, zarzucając mu naruszenie: 1. przepisów postępowania - art. 321 § 1 k.p.c., poprzez orzeczenie ponad żądanie powoda, art. 233 § 1 k.p.c., poprzez przyjęcie iż powód wykonywał na rzecz pozwa- nej w okresie od października 2002 r. do września 2004 r. pracę w godzinach nad- liczbowych, art. 223 § 1 k.p.c. w związku z art. 232 zdanie 1 k.p.c. oraz z art. 6 k.c., przez nieustalenie należycie stanu faktycznego sprawy, art. 241 k.p.c. w związku z art. 217 § 1 i 2 k.p.c., poprzez bezzasadne oddalenie wniosków dowodowych po- zwanej, art. 286 k.p.c. w związku z art. 217 § 2 k.p.c., poprzez nieuwzględnienie wniosków dowodowych pozwanej, art. 286 k.p.c. w związku z przepisem art. 233 § 1 k.p.c., w ten sposób, iż Sąd Rejonowy nie zażądał z urzędu dodatkowej (uzupełniają- cej) opinii od biegłego sądowego, oraz art. 328 § 2 k.p.c.; 2. przepisów prawa mate- rialnego - art. 1514 k.p. (przed dniem 1 stycznia 2004 r. art. 135 k.p.), poprzez błędną ich wykładnię oraz błędne ich niezastosowanie w ten sposób, iż Sąd Rejonowy uznał, że osoba zajmująca stanowisko kierownicze - w rozumieniu tych przepisów prawa - nie może wykonywać czynności tego samego rodzaju co jej podwładni, art. 8 k.p., poprzez błędne jego niezastosowanie w ten sposób, iż Sąd Rejonowy uznał, że w sprawie nie występuje naruszenie zasad współżycia społecznego. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie wyrokiem z dnia 22 lutego 2008 r. oddalił apelację. Uwzględniając zarzut naruszenia art. 241 k.p.c. w związku z art. 217 § 1 i 2 k.p.c. Sąd Okręgowy uzupełnił materiał dowodowy, dopuszczając dowody z zeznań zawnioskowanych przez pozwaną świadków. W po- zostałym zakresie Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutów ani wniosków apelacji. Odnosząc się w pierwszym rzędzie do zarzutu obrazy przepisów postępowa- nia, a mianowicie art. 321 § 1 k.p.c. i 316 § 1 k.p.c., poprzez orzeczenie przez Sąd Rejonowy ponad żądanie zgłoszone przez powoda Sąd drugiej instancji stwierdził, iż jest to zarzut chybiony. Prawdą jest, iż powód w pozwie żądał zasądzenia na jego rzecz kwoty 63.681,76 zł wraz z ustawowymi odsetkami, tym niemniej podczas roz- prawy głównej w dniu 25 września 2007 r. powód sprecyzował żądanie pozwu, do- magając się wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, które obejmowały czas jego podróży w celach służbowych, z wyłączeniem pracy biurowej wykonywanej przez niego po powrocie do domu. Zmodyfikowane w ten sposób żądanie, jakkolwiek nie wskazuje bezpośrednio konkretnej kwoty, zakreśla jednak wyraźne ramy czaso- we świadczonej przez powoda pracy, za którą domaga się on wynagrodzenia, a które przy użyciu wiedzy specjalistycznej możliwe jest do wyliczenia. W tych warun- 5 kach zasądzenie przez Sąd Rejonowy na rzecz powoda wyliczonej przez biegłego kwoty 66.867,89 zł wraz z ustawowymi odsetkami od poszczególnych kwot, nie jest bynajmniej orzeczeniem wychodzącym ponad żądanie. Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 1514 k.p. Sąd Okręgowy stwierdził, iż za- rzut ten jest chybiony. Podkreślił, że analizując rozstrzygnięcie Sądu pierwszej in- stancji oraz motywy zaskarżonego wyroku w kontekście całości zebranego w sprawie materiału dowodowego na aprobatę zasługuje stanowisko tego Sądu, że powód pra- cował w zadaniowym systemie czasu pracy, co z kolei nie wyklucza uznania, iż wy- konywał on pracę w godzinach nadliczbowych. Nie można bowiem uznać, ani obec- nie, ani na gruncie poprzednio obowiązującego stanu prawnego, iż samo nazwanie systemu pracy „zadaniowym” pozwalało na niestosowanie przepisów regulujących pracę w godzinach nadliczbowych. Nawiązując do orzecznictwa Sądu Najwyższego Sąd Okręgowy zauważył, że przy zadaniowym czasie pracy zadania pracownika po- winny być tak określone, by ich wykonanie było możliwe w ramach normatywnego czasu pracy. Gdyby okazało się, że nie jest to możliwe, pracownik zatrudniony w za- daniowym czasie pracy nie może być pozbawiony roszczenia o wynagrodzenie za pracę ponad normy czasu pracy. Zlecanie pracownikowi zadań, których wykonywa- nie w normalnym czasie pracy jest niemożliwe, trzeba kwalifikować jako równo- znaczne z poleceniem świadczenia pracy w czasie przekraczającym normy czasu pracy. Nie jest przy tym konieczne, by powód był zobowiązany każdorazowo zgła- szać potrzebę świadczenia pracy w godzinach ponadwymiarowych. Sąd Okręgowy stwierdził także, że nie sposób zgodzić się z twierdzeniem peł- nomocnika pozwanej, jakoby wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych nie należało się powodowi z uwagi na fakt piastowania przez niego stanowiska kie- rowniczego. Przywołał stanowisko Sądu pierwszej instancji wskazujące na brak pod- staw do stosowania do powoda zasad wynikających z art. 135 k.p. (do 31 grudnia 2003 r.) i art. 1514 § 1 k.p. Nie ulega wątpliwości, iż powód łączył stanowisko kierow- nicze ze zwykłym wykonywaniem pracy jak inni, podlegali mu pracownicy i praca przedstawiciela handlowego zajmowała mu więcej czasu niż praca kierownika regio- nu, któremu podlegało 3 pracowników. Obowiązki nałożone przez pracodawcę na powoda nie ograniczały się jedynie do organizowania kontroli i nadzorowania czyn- ności podległych mu trzech pracowników, lecz przede wszystkim polegały na wyko- nywaniu pracy na równi z nimi, tj. sprzedaży towarów klientom i dbaniu o klientów. Ponadto Sąd przywołał stanowisko doktryny, zgodnie z którym nawet osoby na sta- 6 nowiskach samodzielnych i kierowniczych nie mogą być pozbawione prawa do do- datkowego wynagrodzenia, jeżeli są zmuszone do systematycznego przekraczania normalnego, obowiązującego je czasu pracy. Ponadto, jeżeli zakres czy rodzaj przy- dzielonych pracownikowi zadań pozwoli na ustalenie, iż nie są one wykonalne w normalnym czasie pracy, lecz wymagają stałego jego przekraczania, wówczas może okazać się, że i takiemu pracownikowi (tzn. zajmującemu stanowisko samodzielne lub kierownicze) będzie przysługiwało wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. Sąd Okręgowy uznał jako trafne stanowisko Sądu Rejonowego, zgodnie z któ- rym podróże powoda, które odbywał w celu wykonania powierzonych mu obowiąz- ków pracowniczych, zaliczyć należy do tzw. „nietypowych podróży służbowych”, które polegają na przemieszczaniu się pracownika z jednego miejsca wykonywania obowiązków do innego i są integralną częścią wykonywania pracy w ramach rucho- mego miejsca pracy. Nie można przy tym zgodzić się ze stanowiskiem pełnomocnika pozwanej, wyrażonym w zarzutach apelacji, iż zebrany w sprawie materiał dowodo- wy nie daje podstawy do dokonania powyższych ustaleń. Sąd zwrócił uwagę na pre- cyzję raportów i ich szczegółowy zakres, a także ich wiarygodność w świetle zeznań świadków oraz okoliczności, że powód był pracownikiem zdyscyplinowanym i obo- wiązkowym, stąd precyzja raportów może przemawiać tylko na jego korzyść. Odnosząc się do zarzutu obrazy prawa materialnego - art. 8 k.p. Sąd Okręgo- wy stwierdził, iż w jego ocenie w sprawie nie występuje naruszenie zasad współżycia społecznego, które uzasadniałoby oddalenie powództwa. W realiach niniejszej sprawy to właśnie żądanie przez pracownika zapłaty za pracę przez niego wykonaną pozostaje pod ochroną wskazanego przepisu. Nie sposób bowiem podzielić stanowi- ska pozwanej, że jeżeli pracownik przez kilka lat pracuje ponad wymiar czasu jego pracy, a występuje z roszczeniem dopiero po zakończeniu stosunku pracy, to upraw- nione jest ocenianie jego zachowania w kategoriach nadużycia prawa. Odnosząc się do zarzutu obrazy art. 328 § 2 k.p.c., sprowadzającego się zda- niem autora apelacji do braku wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, Sąd drugiej instancji stwierdził, iż tak jak pozo- stałe zarzuty jest on chybiony, gdyż, wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji, do- konana przez Sąd pierwszej instancji analiza materiału dowodowego jest wnikliwa i jasna, a przeprowadzone w oparciu o tę analizę wnioskowanie jest logiczne, zgodne z przesłankami wynikającymi z art. 233 § 1 k.p.c. i przekonująco uzasadnione. 7 Pozwana zaskarżyła ten wyrok skargą kasacyjną w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Olsztynie. Jako podstawy skargi kasacyjnej pozwana wskazała: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 128 § 1 k.p., poprzez jego błędną wykładnię i błędne uzna- nie, że do czasu pracy pracownika, obliczanego dla celu ustalenia świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych, w przypadku gdy pracownik ten świadczy pracę w wa- runkach tak zwanej nietypowej podróży służbowej, należy doliczać czas dojazdu tego pracownika do miejsca wykonywania pracy oraz czas powrotu z pracy do domu i wo- bec tego, za początek świadczenia pracy przez powoda, należało uznać: albo mo- ment przyjazdu powoda do pierwszego klienta, albo też moment stawienia się powo- da w określonym przez pracodawcę innym miejscu, zaś za moment zakończenia pracy, chwilę wyjazdu od ostatniego klienta, albo też moment wyjazdu z miejsca wy- znaczonego przez pracodawcę; art. 1514 k.p. oraz art. 17 ust. 1 lit. a dyrektywy 2003/88/WE, poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w kontekście oceny, czy powód pracował na stanowisku kierowniczym i jego prawa do wynagro- dzenia za pracę w godzinach nadliczbowych; art. 151 § 1 pkt 2 k.p., poprzez błędną jego wykładnię i błędne zastosowanie w niniejszej sprawie przez przyjęcie, że pole- cenie pracy w godzinach nadliczbowych w związku ze szczególnymi potrzebami pra- codawcy może zostać wydane pracownikowi handlowemu w sposób dorozumiany, poprzez samo przydzielenie mu zadań do wykonania w nadmiernym wymiarze oraz na podstawie tego, że deklarowany post factum przez pracownika handlowego, w tym powoda, czas wykonywania przez niego pracy, w tym przejazdów, przekraczał w niektórych dniach normy czasu pracy; - art. 8 k.p., poprzez jego błędne niezastoso- wanie „w sytuacji, gdy wykonując pracę handlowca poza siedzibą pracodawcy w taki sposób, że pracodawca nie mógł dokonać kontroli i pomiaru jego czasu pracy, (po- wód) bezpodstawnie ukrywał przed pozwanym pracodawcą fakt wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych, uniemożliwiając pozwanemu pracodawcy ewentualną korektę zakresu zadań przydzielonych pracownikowi do wykonania i tym samym uniemożliwił pozwanemu pracodawcy podjęcie działań organizacyjnych, które mo- głyby wyeliminować występowanie nadgodzin lub by mógł na bieżąco rekompenso- wać pracę w godzinach nadliczbowych, jeżeli takiej korekty dokonać by nie mógł. Nadto, takim swoim zachowaniem powód naruszył swoje podstawowe obowiązki pracownicze, a mianowicie obowiązek przestrzegania czasu pracy ustalonego w 8 czasie pracy; art. 100 § 2 pkt 1 k.p., obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy; art. 100 § 2 pkt 4 k.p. oraz obowiązek odmowy wykonania poleceń pracodawcy niezgod- nych z prawem; art. 100 § 1 k.p. Skoro powód dopuścił się naruszenia swoich pod- stawowych obowiązków pracowniczych, a także, skoro zatajał przed pracodawcą fakty i swoje zamiary zgłoszenia roszczenia, pomimo, że mógł w porozumieniu z pra- codawcą wpłynąć na ukształtowanie organizacji pracy zapobiegającej powstawaniu nadgodzin, to trzeba przyjąć, że powód naruszył zasady współżycia społecznego, a zgłaszając roszczenie dopuścił się nadużycia swoich uprawnień”; 2. naruszenie przepisów postępowania - art. 321 § 1 k.p.c. oraz art. 187 § 1 k.p.c., poprzez orze- czenie w niniejszej sprawie ponad żądanie zgłoszone przez powoda oraz art. 231 k.p.c. w związku z art. 232 zdanie 1 k.p.c. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Podstawowym zagadnieniem prawnym w rozpoznawanej sprawie jest prawne pojęcie czasu pracy. W zależności bowiem od zakreślenia treści tego pojęcia kształ- tuje się liczba godzin przepracowanych ponad przewidziane prawem normy tego czasu. Zdaniem strony pozwanej, przyjęcie przez Sąd Okręgowy, iż początek świad- czenia pracy przez powoda, a tym samym początek jego czasu pracy należy liczyć od momentu opuszczenia przezeń mieszkania i udania się w kolejny planowany ob- jazd punktów odbioru , a jego koniec wiązać z powrotem do mieszkania, jest sprzeczne z art. 128 § 2 k.p., określającym pojęcie czasu pracy. Skarżący uważa, że powód pracował w warunkach tzw. nietypowej podróży służbowej, w ramach której dojazd do pierwszego klienta, a następnie wyjazd od ostatniego klienta aż do po- wrotu do mieszkania - nie stanowi czasu pracy powoda. Stanowisko to nie jest trafne. Zgodnie z art. 128 k.p. czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Stosunkowo mało wątpliwości budzi rozumienie pozostawania do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy, więcej wątpliwości nasuwa rozumienie pozostawania do dyspozycji pracodawcy w innym miejscu wyznaczonym do wyko- nywania pracy. Postępy techniki, zmiany w organizacji pracy umożliwiają, a często determinują potrzebę wykonywania pracy poza zakładem pracy i poza obszarem po- zostawania w bezpośredniej dyspozycji pracodawcy (kierownika pracy). W orzecz- nictwie już stosunkowo dawno przyjmowano, że w przypadku pracy polegającej na 9 pobieraniu poza stałym miejscem pracy prób wody w przemysłowych zakładach i rzekach w celu sprawdzenia w zakładowym laboratorium stopnia zanieczyszczenia, do czasu pracy należy wliczyć także czas podróży z zakładu do miejsca wykonywa- nia czynności i z powrotem oraz między miejscami wykonywania pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 1976 r., I PR 115/76, OSPiKA 1978 nr 2). W odróżnieniu od tej sytuacji w rozpoznawanej sprawie powód nie miał stałego miejsca pracy w za- kładzie pracy. Jego praca polegała w całości na wykonywaniu zadań w poszczegól- nych placówkach handlowych, do których dojeżdżał z zajmowanego przez siebie mieszkania. Sporządzany przez powoda tygodniowy plan pracy (wyjazdów do po- szczególnych punktów handlowych) był akceptowany przez pracodawcę (działające- go z jego upoważnienia przełożonego powoda), jego wykonanie podlegało kontroli nie tylko w zakresie tygodniowego rozkładu pracy, ale również w zakresie realizacji przewidzianych planem dziennych zajęć od czasu wyjazdu z mieszkania do czasu powrotu do mieszkania. Sąd Okręgowy, odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego 23 czerwca 2005 r., II PK 265/04 (OSNP 2006 nr 5-6, poz. 76), przyjął, że powód, wykonując swoją pracę, odbywał tzw. nietypową podróż służbową, polegającą na permanentnym przemieszczaniu się z jednego do innego miejsca wykonywania za- jęć, stanowiących przedmiot jego pracowniczego zobowiązania, co stanowi integral- ny element sposobu wykonywania pracy i jest konsekwentnie w całości kwalifikowa- ne jako czas pracy. Należy dodać, że pozwana nie zorganizowała dla swoich pra- cowników żadnego miejsca, które mogłoby być traktowane jako placówka zamiej- scowa siedziby pracodawcy; funkcję tę spełniało mieszkanie powoda . W tych wa- runkach należy przyjąć, że czas pracy powoda rozpoczynał się od wyjazdu z miesz- kania, ponieważ od tego momentu rozpoczynały się bezpośrednie czynności przy- gotowawcze do wykonania zasadniczego zadania pracowniczego. Czas ten obejmo- wał również czas powrotu do mieszkania po zakończeniu zasadniczego zadania pra- cowniczego. W mieszkaniu bowiem powód kończył pracę pisząc raport dzienny oraz dokonując innych jeszcze czynności. Sąd Okręgowy zakwalifikował system czasu pracy powoda jako zadaniowy czas pracy i przyjął, że rozmiar zadań spoczywających na powodzie nie był możliwy do wykonania w ramach podstawowej normy czasu pracy. Skarżący nie kwestiono- wał takiej kwalifikacji czasu pracy powoda, argumentował natomiast, że powód zaj- mował stanowisko kierownicze w rozumieniu art. 135 § 1 (1514 ) k.p. Pomijając już okoliczność, że wydaje się wątpliwe stosowanie zadaniowego czasu pracy do kie- 10 rowników komórek organizacyjnych, przynajmniej w odniesieniu do pracowników handlowych z takim zakresem zadań jak w przypadku powoda, powód nie zajmował stanowiska kierowniczego w rozumieniu powołanego przepisu z tego powodu, że nie kierował wyodrębnioną komórką organizacyjną zakładu pracy, jego zasadniczym za- daniem pracowniczym nie było kierowanie trzema podległymi mu pracownikami han- dlowymi, lecz wykonywanie zadania realizacji planu sprzedaży. W świetle utrwalone- go orzecznictwa, nawet w przypadku kierowania komórką organizacyjną wyodręb- nioną w strukturze organizacyjnej zakładu pracy, status pracownika zajmującego stanowisko kierownika, któremu nie przysługuje prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, nie przysługuje pracownikowi, jeżeli kierując zespołem pracowników jednocześnie wykonuje pracę na równi z członkami kierowanego zespołu (wyrok Sądu Najwyższego z 17 listopada 1981 r., I PR 92/81, OSNCP 1982 nr 5-6, poz. 82; stanowisko to zostało podtrzymane w wyroku z 13 stycznia 2005 r., II PK 114/04, OSNP 2005 nr 16, poz. 245). Na gruncie ustalonych okoliczności faktycznych nie jest ponadto uzasadnione twierdzenie pozwanej jakoby nie zachodziła przewidziana art. 135 (1514 ) k.p. przesłanka prawa do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe w po- staci istnienia konieczności pracy w nadgodzinach ponieważ powód sam decydował o organizacji czasu pracy w związku z czym praca w nadgodzinach stanowiła konse- kwencję decyzji powoda. Przeczą temu ustalenia dotyczące obszaru geograficznego, na którym powód wykonywał swoje obowiązki, dane zawarte w raportach dziennych, wskazujące czas niezbędny do wykonania zdań, sygnalizowanie przez powoda w czasie konferencji niemożliwości wykonania zadań w ramach podstawowej normy czasu pracy. Rozpoznawana sprawa dotyczy wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Skarżący w skardze kasacyjnej zarzuca naruszenie art. 17 ust. 1 lit. a dyrektywy 20033/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4 listopada 2003 r. dotyczącej nie- których aspektów organizacji czasu pracy. Dyrektywa reguluje prawo do wypoczyn- ku, nie reguluje pracy w godzinach nadliczbowych ani wynagrodzenia za taką pracę. Odstępstwa od przewidzianych dyrektywą unormowań, o których mowa w art. 17 ust. 1 lit. a, i na które powołuje się skarżący, dotyczą możliwych odstępstw w prawie kra- jowym od przewidzianych dyrektywą norm czasu pracy i wypoczynku. Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 8 k.p. Przytoczona na jego uzasadnienie argumentacja ma zasadniczo charakter pozaprawny i opiera się na założeniu, że pracownicy, dochodzący po ustaniu stosunku pracy wynagrodzenia 11 za godziny nadliczbowe działają nieuczciwie, przedstawiają nierzetelną ewidencję czasu pracy, w związku z czym dochodzi do wydawania wielu niesprawiedliwych wy- roków i do wspierania wątpliwych roszczeń pracowniczych. Poziom tej argumentacji zwalnia od ustosunkowania się do argumentacji skargi kasacyjnej, poza może zwró- ceniem uwagi, że skarżący nie dostrzega przewidzianego § 8 rozporządzenia Mini- stra Pracy i Polityki Socjalnej z 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy (Dz.U. Nr 62, poz. 286 ze zm.) obowiązku pracodawcy zakładania i prowadzenia od- rębnie dla każdego pracownika karty ewidencji czasu pracy, który nie zawsze jest przez pracodawców respektowany. Uzasadniony okazał się jedynie zarzut naruszenia art. 321 § 1 w związku z art. 187 k.p.c.. Wprawdzie obowiązujące prawo przewiduje wyjątki od związania sądu granicami żądania (np. przewidziane art. 4771 k.p.c.), jednak nie dotyczą one zasą- dzenia przez sąd ponad żądanie, w wysokości wyższej niż żądał powód. Powód do- magał się wynagrodzenia za godziny nadliczbowe w skonkretyzowanej kwocie 63.681,76 zł. Oddalając apelację strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego, który zasądził na rzecz powoda kwotę 66.867, 89 zł bez rozszerzenia powództwa, Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko tego Sądu o tym, że można zasądzić ponad żą- danie wtedy, gdy z okoliczności wynika, że powodowi przysługuje świadczenie w większym rozmiarze. Uzasadnia to po myśli art. 39815 k.p.c. uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. ========================================

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI