I OSK 92/17
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNSA uchylił wyrok WSA i decyzję Centralnej Komisji w sprawie odmowy nadania tytułu profesora, wskazując na błędy proceduralne i niewłaściwą ocenę dorobku naukowego.
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej H. W. od wyroku WSA, który oddalił jej skargę na decyzję Centralnej Komisji odmawiającą nadania tytułu profesora nauk humanistycznych. NSA uchylił zaskarżony wyrok oraz decyzję organu, uznając zasadność zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania, w szczególności niewłaściwego zasięgnięcia opinii recenzentów i braku wszechstronnej oceny dorobku naukowego. Sąd podkreślił, że recenzje muszą być merytoryczne i oceniać dorobek kandydata, a nie tylko procedurę.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną H. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który utrzymał w mocy decyzję Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów odmawiającą nadania skarżącej tytułu profesora nauk humanistycznych. Sąd pierwszej instancji uznał, że postępowanie w sprawach o nadanie tytułu naukowego ma specyficzny charakter i nie zawsze stosuje się do niego przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego wprost, a sąd administracyjny bada jedynie legalność postępowania, nie oceniając trafności opinii recenzentów. Skarżąca kasacyjnie zarzuciła naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, kwestionując m.in. sposób oceny jej dorobku naukowego oraz bezstronność jednego z recenzentów. Naczelny Sąd Administracyjny uznał za zasadny zarzut naruszenia przepisów postępowania, wskazując, że Centralna Komisja nie zasięgnęła opinii dwóch merytorycznych recenzentów, a pismo jednego z nich nie stanowiło recenzji dorobku naukowego. Sąd podkreślił, że opinie recenzentów powinny oceniać dorobek naukowy kandydata, a nie tylko procedurę, i że są one przedmiotem kontroli sądowej pod kątem formalnym i logicznym. W konsekwencji NSA uchylił zaskarżony wyrok WSA oraz decyzję Centralnej Komisji, zasądzając jednocześnie zwrot kosztów postępowania na rzecz skarżącej.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Sąd administracyjny nie jest uprawniony do oceny merytorycznej dorobku naukowego, ale jest uprawniony do oceny formalnej recenzji, w tym jej logiki, kompletności i zgodności z przepisami.
Uzasadnienie
Sąd administracyjny bada legalność postępowania, a nie trafność opinii recenzentów. Jednakże, ocena formalna recenzji, w tym jej logiczność i zgodność z przepisami, mieści się w zakresie kontroli sądowej.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylono_decyzję
Przepisy (15)
Główne
u.s.n. art. 26 § 1
Ustawa z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki
u.s.n. art. 35 § 3
Ustawa z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki
Pomocnicze
p.p.s.a. art. 134 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 145 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 183
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 188
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 193
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 203 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
u.s.n. art. 27 § 4
Ustawa z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki
u.s.n. art. 29 § 1
Ustawa z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki
rozp. MENiS art. 20 § 1
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r. w sprawie szczegółowego trybu przeprowadzania czynności w przewodach doktorskich i habilitacyjnych oraz w postępowaniu o nadanie tytułu profesora
rozp. MENiS art. 21 § 2
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r. w sprawie szczegółowego trybu przeprowadzania czynności w przewodach doktorskich i habilitacyjnych oraz w postępowaniu o nadanie tytułu profesora
rozp. MENiS art. 5 § 3
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r. w sprawie szczegółowego trybu przeprowadzania czynności w przewodach doktorskich i habilitacyjnych oraz w postępowaniu o nadanie tytułu profesora
Dz.U. Nr 84, poz. 455 art. 33 § 1
Ustawa z dnia 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw
Dz.U. Nr 84, poz. 455 art. 33 § 2
Ustawa z dnia 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw
Argumenty
Skuteczne argumenty
Naruszenie przepisów postępowania przez Centralną Komisję, w tym błędne przyjęcie, że zasięgnięto opinii co najmniej dwóch recenzentów oraz błędne przyjęcie, że pismo prof. I. H. jest opinią (recenzją) w rozumieniu art. 35 ust. 3 ustawy. Niewłaściwa ocena dorobku naukowego kandydata przez recenzentów, którzy skupili się na procedurze zamiast na merytorycznej ocenie dorobku. Zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 35 ust. 3 ustawy przez błędne przyjęcie, że Centralna Komisja zasięgnęła opinii co najmniej dwóch recenzentów oraz błędne przyjęcie, że pismo prof. I. H. jest opinią (recenzją) w rozumieniu art. 35 ust. 3 ustawy.
Odrzucone argumenty
Zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 84 § 2 i art. 24 § 3 k.p.a. w zw. z art. 29 ust. 1 i art. 27 ust. 4 ustawy o stopniach naukowych w brzmieniu na dzień 30 września 2011 r. przez zaaprobowanie dopuszczalności powołania jako recenzenta w postępowaniu o nadanie tytułu profesora osoby, w stosunku do której uprawdopodobniono, że zachodzą w stosunku do niej okoliczności mogące wywołać wątpliwość co do bezstronności. Zarzut naruszenia § 21 ust. 2 Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r. Zarzut naruszenia art. 26 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych. Zarzut naruszenia § 20 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r.
Godne uwagi sformułowania
Sądy administracyjne, niestety nie bez udziału profesorów orzekających w tych sądach, wypracowały w tym zakresie jakieś absurdalne przekonanie, że sędzia sądu administracyjnego nie jest w stanie po zapoznaniu się z recenzją dokonać oceny tego, czy recenzja jest logiczna, czy recenzent nie popełnia błędów rachunkowych w zakresie oceny dorobku, czy recenzja zawiera konkluzję, czy odnosi się do dorobku wnioskodawcy. Nie chodzi tu o uprawdopodobnienie istnienia okoliczności powodujących stronniczość pracownika, lecz jedynie wywołujących wątpliwość co do jego bezstronności. W postępowaniu profesorskim bada się przede wszystkim dorobek pohabilitacyjny.
Skład orzekający
Jan Paweł Tarno
przewodniczący sprawozdawca
Maciej Dybowski
członek
Przemysław Szustakiewicz
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kontrola sądowa nad postępowaniem o nadanie tytułu naukowego, ocena formalna recenzji, zasady bezstronności w postępowaniu administracyjnym."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznego postępowania o nadanie tytułu profesora, ale zasady kontroli formalnej i proceduralnej mogą mieć szersze zastosowanie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy prestiżowego tytułu profesora i ujawnia potencjalne problemy z obiektywizmem i rzetelnością w procesie oceny dorobku naukowego, co jest interesujące dla środowiska akademickiego i prawniczego.
“Czy sędziowie potrafią ocenić recenzję profesorską? NSA rozstrzyga o granicach kontroli sądowej w sprawach o tytuły naukowe.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyI OSK 92/17 - Wyrok NSA Data orzeczenia 2018-11-20 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2017-01-16 Sąd Naczelny Sąd Administracyjny Sędziowie Jan Paweł Tarno /przewodniczący sprawozdawca/ Maciej Dybowski Przemysław Szustakiewicz Symbol z opisem 6140 Nadanie stopnia i tytułu naukowego oraz potwierdzenie równoznaczności dyplomów, świadectw i tytułów Hasła tematyczne Stopnie i tytuły naukowe Sygn. powiązane II SA/Wa 560/16 - Wyrok WSA w Warszawie z 2016-09-30 Skarżony organ Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów Treść wyniku Uchylono zaskarżony wyrok oraz decyzję organu administracji Powołane przepisy Dz.U. 2017 poz 1369 art. 188, art. 203 pkt 1 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Sentencja Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jan Paweł Tarno (spr.) sędzia NSA Maciej Dybowski sędzia del. WSA Przemysław Szustakiewicz Protokolant sekretarz sądowy Olga Grzelak po rozpoznaniu w dniu 20 listopada 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej H. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 września 2016 r. sygn. akt II SA/Wa 560/16 w sprawie ze skargi H. W. na decyzję Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów z dnia [...] listopada 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy poparcia wniosku o nadanie tytułu naukowego profesora nauk humanistycznych 1. uchyla zaskarżony wyrok oraz decyzję Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów z dnia [...] listopada 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy poparcia wniosku o nadanie tytułu naukowego profesora nauk humanistycznych, 2. zasądza od Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów na rzecz H. W. kwotę 1260 (tysiąc dwieście sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Uzasadnienie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 30 września 2016 r., II SA/Wa 560/16 oddalił skargę H. W. na decyzję Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów z [...] listopada 2015 r., nr [...] w przedmiocie odmowy poparcia wniosku o nadanie tytułu naukowego profesora nauk humanistycznych. W uzasadnieniu Sąd podniósł, że postępowanie w sprawach o nadanie tytułu naukowego ma wyjątkowy charakter wynikający ze specyfiki tych spraw. Zwrócił uwagę na zawarte w art. 29 ust. 1 ustawy z 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (Dz. U. z 2003 r. Nr 65, poz. 595 ze zm., dalej "ustawa o stopniach naukowych") odesłanie jedynie do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, w zakresie nieuregulowanym w ustawie. W konsekwencji, jeżeli ustawa zawiera szczególną regulację, to nie ma podstaw do stosowania w tym zakresie przepisów k.p.a. Na podkreślenie zasługuje przy tym, że w ramach postępowania sądowego nie dochodzi do oceny trafności opinii recenzentów w aspekcie dorobku naukowego kandydata i jego wartości naukowej. W zakresie kognicji sądu administracyjnego pozostaje wyłącznie zbadanie, czy w toku postępowania o nadanie tytułu nie doszło do naruszenia trybu postępowania określonego w ustawie o stopniach naukowych. Z uwagi na fakt, że wniosek skarżącej został złożony 22 lutego 2012 r. w okolicznościach tej sprawy istotny jest art. 33 ust. 2 ustawy z 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 84, poz. 455 ze zm.), będący przepisem przejściowym, który zapewnia zainteresowanym do 30 września 2013 r. możliwość wyboru przepisów, jednocześnie materialonoprawnych i proceduralnych – dotychczasowych albo nowych, według których ma toczyć się postępowanie w ich sprawie. Mankamentem skarżonej decyzji jest brak wyraźnego wskazania, z jakiej daty przepisy mają zastosowanie w sprawie. Analiza ich treści (przed i po zmianie ustawy) wskazuje, że organ procedował w oparciu o stan prawny sprzed 1 października 2011 r. W konsekwencji przyjąć należy, że w przedmiotowej sprawie zastosowanie znalazły przepisy tak materialne, jak i procesowe ww. ustawy wg stanu sprzed 1 października 2011 r., jak również przepisy rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r. w sprawie szczegółowego trybu przeprowadzania czynności w przewodach doktorskim i habilitacyjnym oraz w postępowaniu o nadanie tytułu profesora (Dz. U. Nr 15, poz. 128 ze zm.). Postępowanie o nadanie tytułu profesora jest dwuetapowe. Pierwszym jego etapem jest postępowanie prowadzone przed radą jednostki organizacyjnej uprawnionej do przeprowadzenia tego postępowania, drugim natomiast postępowanie przed Centralną Komisją. Przepis § 20 ust. 1 rozporządzenia określa szczegółowo dokumenty i informacje, które muszą zostać przedstawione przez osobę, wobec której ma zostać wszczęte postępowanie o nadanie tytułu profesora. Zgodnie z § 20a ust. 1 rozporządzenia rada jednostki organizacyjnej, na podstawie dokumentów, o których mowa w art. 20 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy podejmuje uchwały, określone w art. 27 ust. 3 pkt 1 i 2. Zgodnie z art. 27 ust. 3 ustawy o stopniach naukowych czynności postępowania w tych sprawach kończą się uchwałami rady w przedmiocie: 1) wszczęcia postępowania o nadanie tytułu profesora; 2) wyznaczenia recenzentów; 3) poparcia wniosku o nadanie tytułu profesora. Rada jednostki organizacyjnej może powołać, spośród jej członków posiadających tytuł profesora, zespół w celu przygotowania wniosków dotyczących czynności postępowania, o których mowa w art. 27 ust. 3 ustawy (§ 22a ww. rozporządzenia), a więc m.in. wniosków co do wszczęcia postępowania o nadanie tytułu profesora. Analiza powyższych przepisów prowadzi do wniosku, że wszczęcie czynności postępowania w sprawie nadania tytułu profesora, nie obliguje rady do podjęcia uchwały o wszczęciu postępowania. Z przepisów nie wynika też, aby rada była związana wnioskami zespołu (komisji), skoro powołanie tego ciała o charakterze opiniodawczym, nie jest obligatoryjne. Charakter i zawartość dokumentów, jakie obowiązana jest przedłożyć osoba pretendująca do tytułu profesora, a których analiza ma stanowić podstawę do podjęcia uchwały o wszczęciu bądź odmowie wszczęcia postępowania o nadanie tytułu profesora, pozwala na uznanie, że na tym etapie procedowania rada ocenia czy zasadniczo przedstawiony dorobek naukowo-badawczy oraz osiągnięcia dydaktyczne spełniają przesłanki z art. 26 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych. W rozpoznawanej sprawie powołanych zostało czterech recenzentów. Dwie recenzje były pozytywne, a dwie negatywne. Recenzje negatywne zostały przygotowane przez prof. dr hab. A. Ł. i prof. dr hab. J. O. W oparciu o te cztery recenzje Rada Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu J. podjęła [...] czerwca 2013 r. uchwałę o braku poparcia wniosku skarżącej o nadanie tytułu profesora. Od uchwały tej skarżąca wniosła odwołanie do Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów. Charakter postępowania odwoławczego przed Centralną Komisją nie jest identyczny jak w przypadku postępowania odwoławczego od decyzji organu administracji publicznej prowadzonego na podstawie przepisów k.p.a. Wynika to przede wszystkim ze specyfiki postępowania w sprawie nadania stopni i tytułów naukowych. Komisja, poza oceną legalności zaskarżonej uchwały Rady Wydziału, przeprowadza własne postępowanie, co wynika wprost z art. 35 ww. ustawy, a podejmowana decyzja zapada w głosowaniu tajnym, co powoduje, że również przepisy dotyczące postępowania odwoławczego muszą być stosowane odpowiednio (por. wyrok NSA z 20 kwietnia 2007 r., I OSK 1661/06). Odrębność ta to przede wszystkim pominięcie udziału strony w postępowaniu przed Centralną Komisją oraz swoiste postępowanie dowodowe ograniczone tylko do pewnych środków dowodowych. W postępowaniu przed Centralną Komisją postępowanie dowodowe ogranicza się do uzyskania recenzji oraz stanowisk Sekcji (por. wyrok NSA z 27 października 2006 r., I OSK 192/06). W tej sprawie Centralna Komisja uzyskała dwie recenzje, które sporządzone zostały przez prof. J. B. (opinia negatywna) i prof. I. H. (opinia pozytywna). Opinie te zostały przedstawione i omówione na posiedzeniu Sekcji Nauk Humanistycznych i Społecznych, która oceniła, że dorobek naukowy skarżącej nie spełnia ustawowych kryteriów, gdyż jest zbyt skromny, lokalny, większość jej artykułów została opublikowana w pracach zbiorowych. Uchwała Sekcji zaprezentowana została, wraz z argumentacją znajdującą odzwierciedlenie w protokole z 23 listopada 2015 r., na posiedzeniu Prezydium Centralnej Komisji. Oznacza to, że organ procedował w przedmiotowej sprawie zgodnie z wymogami wynikającymi z ustawy o stopniach naukowych. W postępowaniu tym powołane w skardze art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. nie mogły mieć zastosowania wprost, właśnie z uwagi na specyficzny charakter tego postępowania, na co zwrócił również uwagę NSA wyroku z 27 października 2006 r., co czyni zarzut ich niezastosowania niezasadnym. Decyzja Centralnej Komisji podejmowana jest w głosowaniu tajnym, co w zdecydowany sposób utrudnia sporządzenie jej uzasadnienia. Decyzja poddana w tej sprawie kontroli Sądu zawiera jednak wystarczającą argumentację, pozwalającą na ocenę jej legalności. Wynika z niej w sposób jednoznaczny, dlaczego Centralna Komisja uznała stanowisko Rady Wydziału odmawiające poparcia wniosku o nadanie skarżącej tytułu profesora za słuszne. Oceniła bowiem, że dorobek naukowy skarżącej nie spełnia ustawowych kryteriów, albowiem dorobek ten jest niewystarczający w kontekście cyt. wyżej art. 26 ust. 1 ustawy. Centralna Komisja odniosła się też do zastrzeżeń skarżącej co do postępowania przed Radą Wydziału, nie uznając ich słuszności. W szczególności odniosła się do kwestii obiektywizmu jednej z recenzentek wyjaśniając, że sprawa zapożyczenia fragmentu dorobku naukowego skarżącej była badana przez Zespół do Spraw Dobrych Praktyk Akademickich przy MNiSW, który nie potwierdził tego zarzutu. Odnosząc się do kwestii zakresu badanego dorobku naukowego, Sąd przypomniał, iż stosownie do art. 26 ust. 1 ustawy tytuł profesora może być nadany osobie, która uzyskała stopień doktora habilitowanego, ma osiągnięcia naukowe lub artystyczne znacznie przekraczające wymagania w przewodzie habilitacyjnym oraz posiada poważne osiągnięcia dydaktyczne, w tym kształcenie kadry naukowej lub artystycznej, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3. Z kolei w myśl § 20 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 15 stycznia 2004 r., osoba wobec której ma zostać wszczęte postępowania o nadanie tytułu profesora, przedstawia wykaz osiągnięć w pracy naukowo-badawczej ze szczególnym uwzględnieniem okresu po uzyskaniu tytułu doktora habilitowanego oraz wskazaniem, które z tych osiągnięć kandydat uznaje za najważniejsze, co zostało uszczegółowione w § 20 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia. Zatem, uzyskanie tytułu profesora zależy od osiągnięć naukowych w ogóle, jednak przede wszystkim po uzyskaniu stopnia doktora habilitowanego. Wskazuje na to użyte w art. 26 ust. 1 sformułowanie "osiągnięcia naukowe znacznie przekraczające wymagania stawiane w przewodzie habilitacyjnym", a także w § 20 ust. 1 pkt 3 "wykaz osiągnięć w pracy naukowo-badawczej ze szczególnym uwzględnieniem okresu po uzyskaniu stopnia doktora habilitowanego" (por. wyrok NSA z 7 października 2014 r., I OSK 1425/14). Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wywiodła H. W., zaskarżając go w całości oraz wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego przez błędne zastosowanie, a to: • art. 26 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych w brzmieniu na dzień 30 września 2011 r., w zw. z art. 33 ust. 1. ustawy z 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym (...) i przyjęcie, że skarżąca nie posiada osiągnięć naukowych znacznie przekraczających wymagania stawiane w przewodzie habilitacyjnym, • § 20 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r. i przyjęcie, że skarżąca nie posiada osiągnięć naukowych znacznie przekraczających wymagania stawiane w przewodzie habilitacyjnym i ograniczenie oceny dorobku skarżącej wyłącznie do okresu po uzyskaniu habilitacji, a także przepisów postępowania, a to: • art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, zwanej dalej p.p.s.a.) przez nieprzeprowadzenie kontroli zaskarżonego aktu w granicach sprawy i nierozważnie wszystkich zarzutów skargi i przyjęcie, że zarzut naruszenia art. 7, 77 i 80 k.p.a. nie może być zasadny ex definitione z nieznanych przyczyn opisywanych jako odrębność postępowania (bo "nie mogły mieć zastosowania wprost"), • art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 35 ust. 3 ustawy przez błędne przyjęcie, że Centralna Komisja zasięgnęła opinii co najmniej dwóch recenzentów oraz błędne przyjęcie, że pisma prof. I. H. i prof. J. B. są opiniami w rozumieniu art. 35 ust. 3 ustawy, • art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77, 80 i 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 29 ust. 1 ustawy przez zaaprobowanie błędów w ustaleniach faktycznych oraz brak wszechstronnej kontroli materiału dowodowego przez organ, • art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 84 § 2 i art. 24 § 3 k.p.a. w zw. z art. 29 ust. 1 i art. 27 ust. 4 ustawy o stopniach naukowych w brzmieniu na dzień 30 września 2011 r. przez zaaprobowanie dopuszczalności powołania jako recenzenta w postępowaniu o nadanie tytułu profesora osoby, w stosunku do której uprawdopodobniono, że zachodzą w stosunku do niej okoliczności mogące wywołać wątpliwość co do bezstronności, • § 21 ust. 2 Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r. przez bezpodstawne zaaprobowanie stanowiska organu, że recenzje przygotowane przez prof. dr hab. A. Ł. i prof. dr hab. J. O. zawierały szczegółowo uzasadnioną ocenę, czy skarżąca spełnia wymagania określone w art. 26 ustawy, co miało istotny wpływ na wynik postępowania, bo utrzymana w mocy została decyzja zapadła w nieprawidłowo przeprowadzonym postępowaniu administracyjnym. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że wnioskowanie Sądu I instancji jest nielogiczne. To że jakiś przepisów nie stosuje się wprost, a jedynie odpowiednio, teoretycznie może uzasadniać wniosek o niezasadności zarzutu ich naruszenia wyłącznie wówczas, gdy w ramach odpowiedniego stosowania przyjmuje się, że przepisów tych się w ogóle nie stosuje. Ani Sąd I instancji ani nawet NSA w wyroku z 27 października 2006 r. nie twierdzi, że przepisów art. 7, 77 czy 80 k.p.a. w postępowaniu o nadanie tytułu nie stosuje. Twierdzi jedynie tyle, że przy zastosowaniu art. 7, 77 i 80 należy uwzględnić specyfikę postępowania polegającą na zamkniętym katalogu dowodów. Nic jednak nie zwalnia Centralnej Komisji od wszechstronnej oceny tych dowodów, które ustawa nakazuje przeprowadzić. Nic też nie zwalnia Sądu od skontrolowania czy taka ocena została przeprowadzona i czy jest wszechstronna. A limine należy też odrzucić te wszystkie poglądy, które uważają, że specyfika recenzji naukowej powoduje, że jej ocena w ogóle nie jest możliwa ani przez Centralną Komisję ani przez Sąd. Podobnie jak w przypadku każdej innej opinii biegłego, recenzja podlega ocenie z punktu widzenia formalnego. Sądy administracyjne, niestety nie bez udziału profesorów orzekających w tych sądach, wypracowały w tym zakresie jakieś absurdalne przekonanie, że sędzia sądu administracyjnego nie jest w stanie po zapoznaniu się z recenzją dokonać oceny tego, czy recenzja jest logiczna, czy recenzent nie popełnia błędów rachunkowych w zakresie oceny dorobku, czy recenzja zawiera konkluzję, czy odnosi się do dorobku wnioskodawcy. Innymi słowy z jakiś bliżej niewyjaśnionych przyczyny, to co jest dostępne dla każdego sędziego sądu powszechnego oceniającego dowód z opinii biegłego staje się terra incognita dla sędziego sądu administracyjnego. Nie wydaje się aby postępowanie sądowoadministracyjne w zakresie kontroli prawidłowości postępowania administracyjnego w kontekście wszechstronnego wyjaśnienia w granicach legalnych środków dowodowych nawet w przypadku postępowania o nadanie tytułu było na tyle odrębne, że sąd administracyjny nie może "na podstawie kryteriów zgodności z zasadami logiki, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia skuteczności wyrażonych w niej wniosków, bez wkraczania jednakże w sferę wiedzy specjalistycznej" dokonać kontroli działania administracji. Taki pogląd zamyka drogę do realizacji konstytucyjnego prawa do sądowej kontroli działania administracji dokonywanej przez niezawisły sąd. W drodze interpretacji, a nie z woli ustawodawcy, wyjmuje bowiem z zakresu kontroli sądowej najistotniejsze elementy postępowania administracyjnego i sprowadza tę kontrolę do wydmuszki, w której sąd administracyjny intelektualnie jest w stanie skontrolować tylko to, czy liczba kartek papieru zatytułowanych recenzja jest zgodna z ustawą. Ale czytanie tych kartek ze zrozumieniem poza granice kontroli już wykracza. Pogląd ten stoi w sprzeczności z poglądami NSA wyrażonymi w wyroku z 27 stycznia 2012 r., I OSK 2052/11 (co ciekawe w składzie nie-profesorskim). Z uzasadnienia tego wyroku wynika, że "postępowanie w sprawach o nadanie stopnia lub tytułu naukowego ma charakter szczególny, który wynika ze specyfiki tego rodzaju postępowań, gdyż cechuje je znaczna odrębność w stosunku do postępowań prowadzonych jedynie na podstawie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Stanowisko to znajduje umocowanie w regulacji zawartej w art. 29 ust. 1 ww. ustawy (...). Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił natomiast stanowiska Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie, zawartego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że Centralna Komisja ma kompetencje ograniczone wyłącznie do kontroli, a nie do merytorycznego orzekania w sprawie dopuszczenia do kolokwium habilitacyjnego, co Sąd rozumiał w ten sposób, że powołani przez Centralną Komisję recenzenci mają uprawnienie jedynie do oceny legalności postępowania przed Radą Wydziału. Zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych (...) osoba ubiegająca się o nadanie jej (w tym wypadku) stopnia doktora habilitowanego może wnieść odwołanie od odmownej uchwały jednostki organizacyjnej m.in. w przedmiocie dopuszczenia do kolokwium habilitacyjnego (art. 18 ust. 2 pkt 3 ustawy ...) do Centralnej Komisji za pośrednictwem rady właściwej jednostki organizacyjnej w terminie jednego miesiąca od dnia powiadomienia o treści uchwały. (...) Istotne jest przy tym, iż Centralna Komisja – na zasadzie art. 35 ust. 3 cytowanej ustawy – podejmuje uchwały po zasięgnięciu opinii jednego a w niektórych przypadkach – dwóch recenzentów, w tym co najmniej jednego spoza składu Centralnej Komisji. Powyższe oznacza, że Centralna Komisja, mimo że jest organem odwoławczym, prowadzi również własne postępowanie dowodowe, choć ograniczone jedynie do ww. postępowania opiniodawczego. Z tego powodu organ ten jest organem, który musi stosować w prowadzonych przed nim postępowaniach przepisy art. 7, 77 i 80 k.p.a., gdyż musi dokonywać oceny, nie tylko materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu przed Radą Wydziału, ale i materiału dowodowego, zebranego w postępowaniu odwoławczym. Kontrolę zatem zaskarżonej uchwały Rady Wydziału należy w tym wypadku rozumieć jako kontrolę dokonywaną w sposób wszechstronny (vide: wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 grudnia 2008 r., I OSK 838/08 i z 30 marca 2009 r., I OSK 1411/8). (...) a ponieważ, jak ww. wspomniano, organ ten jest z mocy ustawy obowiązany również do zebrania materiału dowodowego w postaci wspomnianych opinii i musi materiał ten rozpatrzeć w sposób wyczerpujący i wszechstronny, to oznacza, że Centralna Komisja musi, by skontrolować prawidłowość zaskarżonej uchwały, najpierw sama dokonać oceny dorobku naukowego kandydata do stopnia naukowego i rozprawy naukowej". Druga kwestia istotna to problem uprawdopodobnienia braku bezstronności jednego z recenzentów. WSA na s. 10 uzasadnienia stwierdza, że "W szczególności Centralna Komisja odniosła się do kwestii obiektywizmu jednej z recenzentek, wyjaśniając, że sprawa zapożyczenia fragmentu dorobku naukowego skarżącej była badana przez Zespół do Spraw Dobrych Praktyk Akademickich przy MNiSW, który nie potwierdził tego zarzutu". Nie bardzo tylko wiadomo co ma zasadność lub brak zasadności zarzutu nielegalnego zapożyczenia do zasadności lub braku zasadności zarzutu braku obiektywizmu recenzenta. Pomijając już to, że Zespół do Spraw Dobrych Praktyk niczego nie potwierdził ani niczemu nie zaprzeczył, bo odmówił zajęcia się sprawą, brak obiektywizmu i bezstronności nie następuje dlatego, że okazałoby się prawdą, że jeden z recenzentów ukradł część dorobku skarżącej, ale wyłącznie dlatego, że przed wszczęciem postępowania w 2008 r., co zresztą pokazało postępowanie dowodowe przed WSA, pomiędzy skarżącą a recenzentką zaistniał konflikt. Bez znaczenia jest to kto w tym konflikcie ma rację i kto tę rację przesądza. Znaczenie ma tylko istnienie konfliktu. Nawet jeżeli byłby, a nie jest, on jawnie absurdalny. Jak wskazuje A. Wróbel w Komentarzu do Kodeksu postępowania administracyjnego w odniesieniu do art. 24 § 3 k.p.a. "Nie chodzi tu o uprawdopodobnienie istnienia okoliczności powodujących stronniczość pracownika, lecz jedynie wywołujących wątpliwość co do jego bezstronności. Nie jest zatem konieczne uprawdopodobnienie, że pracownik będzie stronniczy w załatwieniu sprawy ze względu na daną okoliczność, lecz wystarczy, że okoliczność ta powoduje powstanie wątpliwości co do jego bezstronności, a zatem nie jest pewne i jasne, czy pracownik wykona swoje uprawnienia procesowe w sposób bezstronny. Powyższa przyczyna wyłączenia pracownika jest zatem określona szeroko, bowiem umożliwia wyłączenie pracownika z udziału w postępowaniu w sprawie na podstawie istnienia niekoniecznie uzasadnionych wątpliwości co do jego bezstronności". Niewątpliwie przepisy o wyłączeniu pracownika stosuje się odpowiednio do biegłego i niewątpliwie recenzent winien być uznany za biegłego przy odpowiednim (a nie wprost), na mocy art. 29 ustawy, zastosowaniu art. 84 k.p.a. Niewątpliwie bowiem recenzja jest środkiem dowodowym, a jej sporządzenie wymaga wiedzy specjalistycznej niedostępnej organowi. Zatem istniejący konflikt, który, jak wykazało postępowania dowodowe, pojawia się przed powołaniem recenzenta, jest okolicznością, która może wzbudzać wątpliwości co do bezstronności recenzenta. Nawet jeżeli obiektywnie okazałoby się, że recenzent jest kryształowo uczciwy i pryncypialnie obiektywny. Nie o to idzie w art. 24 § 3 k.p.a. I bez znaczenia jest również to jak silnie wyrażany jest konflikt. Zatem, Sąd I instancji nie rozpoznał zarzutu niedostrzeżenia przez organ wątpliwości co do braku obiektywizmu recenzenta. Oparł się bowiem na oczywiście błędnych poglądach i doszedł chyba do przekonania, że brak bezstronności nie istnieje, jeżeli posądzenie o popełnienie przestępstwa przez recenzenta okazuje się być nieuzasadnione. Należy się też odwołać do wywodów skargi w zakresie jawnie alogicznego stanowiska Centralnej Komisji co do czasu właściwego do zgłoszenia zarzutu braku bezstronności recenzenta. Skoro postępowanie jest ukształtowane tak, że strona tego postępowania ma możliwość zaprezentowania swojego stanowiska dopiero w postępowaniu odwoławczym, to oczekiwanie że zaprezentuje je wcześniej jest co najmniej dziwne. Przecież skarżąca nie ma nawet uprawnienia do uczestniczenia w posiedzeniu rady wydziału ani w żaden sposób nie uczestniczy w powołaniu recenzentów. Nie ma też prawa do dyskusji z recenzentami. Niewątpliwym jest, że na konieczność wyłączenia recenzenta wskazała już w pierwszym swoim stanowisku dopuszczonym przez prawo. Mało tego, konflikt jest potwierdzony nawet przez tzw. superrecenzenta. Prof. dr hab. J. B. stwierdza (s.13): "obie autorki konsekwentnie starają się siebie nie dostrzegać – przynajmniej na stronach swoich książek. Ponieważ, to recenzentka jest na silniejszej pozycji (recenzuje, a nie jest recenzowana!), więc – jeżeli zachodzi możliwość wystąpienia konfliktu interesów o którym mówi dokument opracowany przez Zespół do Spraw Etyki w Nauce (2011); Dobre praktyki w procedurach recenzenckich w nauce [Warszawa: Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego], to nie powinna była podejmować się opiniowania tego wniosku. Czy tak jest (było)? Tego nie wiem." Uznać należy, że już to stwierdzenie winno uprawdopodobnić wątpliwości co do braku bezstronności recenzenta. Kwestia trzecia, eksponowana przez Sąd, to problem zakresu dorobku, który podlega ocenie. WSA wskazuje, że ocenie w postępowaniu o nadanie tytułu podlega wyłącznie dorobek po uzyskaniu habilitacji. Jakkolwiek i w tym miejscu uzasadnienie zdaje się być wewnętrznie sprzeczne. Sąd bowiem zestawia dwa zdania, które nie są powiązane związkiem przyczynowo skutkowym, ale dla Sądu chyba potwierdzają pogląd przeciwny do poglądu skarżącego. Sąd pisze bowiem "Dlatego też nie można podzielić argumentów skarżącej, że wskazane przepisy nakazują recenzentom ocenę całego dorobku naukowego. Rację ma natomiast organ wskazując, iż w postępowaniu profesorskim bada się przede wszystkim dorobek pohabilitacyjny". Na gruncie rachunku logicznego zdań – jeżeli prawdziwe jest zdanie: "w postępowaniu profesorskim bada się przede wszystkim dorobek pohabilitacyjny" to nieprawdziwym jest zdanie "w postępowaniu profesorskim bada się wyłącznie dorobek pohabilitacyjny" albowiem "przede wszystkim" oznacza, że cały zakres desygnatów pojęcia "dorobek" ma być uwzględniony, a głównie, przede wszystkim ma być uwzględniony zakres desygnatów o cesze "pohabilitacyjny". Zatem nie może być niesłusznym zarzut, że recenzenci winni ocenić cały dorobek. Jest to też niezgodne z poglądem tego samego Sądu wyrażonym w uzasadnieniu wyroku z 30 stycznia 2014 r., II SA/Wa 1845/13, zaaprobowanym przez NSA w wyroku z 7 października 2014 r., I OSK 1425/14: "Stosownie do art. 26 ust. 1 ustawy tytuł profesora może być nadany osobie, która uzyskała stopień doktora habilitowanego, ma osiągnięcia naukowe lub artystyczne znacznie przekraczające wymagania w przewodzie habilitacyjnym oraz posiada poważne osiągnięcia dydaktyczne, w tym kształcenie kadry naukowej lub artystycznej, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3. Z kolei § 20 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 15 stycznia 2004 r. (...), osoba, wobec której ma zostać wszczęte postępowanie o nadanie tytułu profesora, przedstawia... wykaz osiągnięć w pracy naukowo-badawczej ze szczególnym uwzględnieniem okresu po uzyskaniu tytułu doktora habilitowanego oraz ze wskazaniem, które z tych osiągnięć kandydat uznaje za najważniejsze. Z art. 26 ust. 1 ustawy, co zostało uszczegółowione w § 20 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia, wynika, ii uzyskanie tytułu profesora zależy od osiągnięć naukowych w ogóle, jednak przede, wszystkim po uzyskaniu stopnia doktora habilitowanego. Wskazuje na to użyte w art. 26 ust. 1 sformułowanie "osiągnięcia naukowe znacznie przekraczające wymagania stawiane w przewodzie habilitacyjnym", a także w § 20 ust. 1 pkt 3 '"wykaz osiągnięć w pracy naukowo-badawczej ze szczególnym uwzględnieniem okresu po uzyskaniu stopnia doktora habilitowanego". Przecież jest oczywistym, że możliwe są takie sytuacje, w których dorobek przed habilitacją wielokrotnie wykracza poza wymagania postępowania habilitacyjnego i obejmuje kilka dużych monografii. Ponieważ skarżący kasacyjnie stoi na stanowisku, że recenzja podlega jednak kontroli formalnej na zasadach wyżej wskazanych podnosi, że pominął Sąd I instancji i w istocie nie rozpoznał zarzutu braku wszechstronnej oceny tych kilku dowodów zgromadzonych w sprawie. Gdyby Sąd nie uchylił się bezzasadnie od kontroli prawidłowości postępowania Centralnej Komisji w tym zakresie niewątpliwie musiałby uchylić zaskarżoną uchwałę oraz poprzedzającą uchwałę Rady Wydziału, albowiem oparte zostały one na recenzjach nielogicznych, niepełnych, bez konkluzji nie mających potwierdzenia w innych dowodach zgromadzonych w sprawie (autoreferat, wykaz publikacji). Recenzja prof. O. oparta jest na niezgodnym z ujawnionym we wniosku o wszczęcie postępowania stanie faktycznym. Prof. O. stwierdza, że skarżąca "Jest autorką 89 publikacji, w tym 34 po uzyskaniu stopnia doktora habilitowanego". Z ankiety dołączonej do wniosku wynika, że 34 pozycje skarżąca opublikowała przed uzyskaniem stopnia doktora habilitowanego. Po uzyskaniu stopnia doktora habilitowanego opublikowano 55 pozycji, co ma istotne znaczenie w kontekście oceny dorobku naukowego i osiągnięć naukowych "znacznie przekraczających wymagania stawiane w przewodzie habilitacyjnym". Oczywiście nie uprawnia to Sądu do ustalenia, że dorobek jest znaczący, ale uprawnia do stwierdzenia, że wobec błędnych przesłanek wniosek recenzji nie może zostać uznany za logicznie uzasadniony. Recenzja prof. O. jest nieprawdziwa również w zakresie osiągnięć dydaktycznych. Recenzentka stwierdza, że skarżąca "Prowadzi także zajęcia z zakresu promocji zdrowia na studiach podyplomowych, Pedagogika z Edukacją Zdrowotną i Profilaktyką Uzależnień". Tymczasem skarżąca jest założycielem i prowadzi na Uniwersytecie Pedagogicznym w K. zajęcia na pierwszych w Polsce studiach licencjackich Pedagogika z Edukacją Zdrowotną i Profilaktyką Uzależnień (specjalność). Recenzentka stwierdza, że skarżąca "jak pisze Autorka, wypromowała 41 magistrów z psychologii i pedagogiki, Chyba jednak z pedagogiki...". Jest to informacja nieprawdziwa ponieważ około połowa magistrów została wypromowana w Instytucie Psychologii Stosowanej Uniwersytetu J. w zakresie psychologii (por. recenzja prof. L. C.). Jednym z zarzutów recenzji Prof. dr hab. A. Ł. dotyczących monografii naukowej jest to, że brak jest w niej powołania pracy Stanton, Luecken, MacKinnon i Thompson (2012). Co jest twierdzeniem nieuprawnionym, skoro monografia, w której rzekomo popełniono ten błąd ukazała się w 2011 r. Nie bardzo wiadomo jak recenzentka wyobraża sobie jako brak warsztatowy pominięcie pracy, która jeszcze się nie ukazała. Recenzentka nie wskazuje również jakie inne pozycje literatury zostały pominięte. W tym zakresie recenzja jest nieprawdziwa i nielogiczna. Recenzentka wskazuje też, że "liczba opublikowanych tekstów w okresie między uzyskaniem stopnia doktora habilitowanego a rozpoczęciem postępowania w związku z nadaniem tytułu profesora jest znacząca". "Od roku 2005 ukazało się 35 tekstów Kandydatki (w tym jedna monografia naukowa)". Wskazać należy, że tekstów tych jest o 20 więcej. Wydaje się zatem, że analizie nie został poddany cały dorobek naukowy skarżącej. Na marginesie tylko zauważyć należy, że 35 tekstów dla prof. Ł. to liczba znacząca, 34 dla prof. O. zbyt szczupły. Recenzji prof. Ł. brak jest szczegółowego uzasadnienia w zakresie stwierdzenia, że "dorobek Kandydatki od strony ilościowej i "fasadowej" (...) wydaje się on być adekwatny pod względem ilościowym, z drugiej strony lokalny zakres publikacji ma niewielką możliwość by przyczynić się do znaczącego rozwoju dyscypliny i specjalności (psychologia zdrowia)". Ten zarzut pojawia się również w tzw. superrecenzji prof. B. Wydaje się, że w istocie zarzutu zawarty jest błąd metodyczny albo zarzut jest niewłaściwie nazwany. Z recenzji prof. Ł. wynika, że lokalność mieści w sobie dwa odrębne zarzuty. Pierwszy dotyczy siedziby wydawcy i zasięgu sieci dystrybucyjnej. W tym zakresie zważyć należy, że jeżeli ocenie podlega dorobek naukowy kwestia wielkości nakładu i sieci dystrybucyjnej jest bez znaczenia. Nie sposób bowiem przyjąć, że szeroka sieć dystrybucyjna czyni dorobek bardziej naukowym albo w jakikolwiek sposób może wpływać na ocenę naukowości dorobku. Gdyby tak było, każda publikacja internetowa powinna być oceniana jako znacząca albowiem nie sposób wyobrazić sobie szerszej sieci dystrybucyjnej. Również dostępność dzieła naukowego nie jest miernikiem jego wartości. Jeżeli bowiem miarą naukowości jest popularność wśród naukowców, to raczej oczywistym jest, że nie poszukują oni pozycji naukowych w wydawnictwach popularnych o dużych nakładach. Każdy naukowiec wie, że wydawaniem dzieł naukowych zajmują się wydawnictwa naukowe, które najczęściej, ze względu na deficytowość, są ulokowane przy szkołach wyższych. Nie sposób więc przyjąć, że publikacja w Wydawnictwie Uniwersytetu Jagiellońskiego, krakowskiej (?) Oficynie Impuls, Wydawnictwie Naukowym Uniwersytetu Łódzkiego, Wydawnictwie Naukowym Akademii Medycznej we Wrocławiu mają świadczyć o lokalności dorobku jako cesze, która jego wartość umniejsza. Stosując taki wzorzec oceny należałoby uznać, że np. publikacja Osobowość a stres recenzentki jest bardzo naukowa albowiem ukazała się w wydawnictwie warszawskim (?) Difin, które specjalizuje się w publikacjach z zakresu zarządzania, rachunkowości, ekonomii, prawa. Aktualna oferta wydawnicza została rozszerzona również o publikacje z dziedziny psychologii i socjologii dla których wprowadzono nowy imprint: ENGRAM. Difin jest również wydawcą podręczników akademickich i podręczników skierowanych do szkół ponadgimnazjalnych do nauki przedmiotów zawodowych. Jeżeli natomiast w zarzucie lokalności chodzi o brak recenzji wydawniczych krajowych i zagranicznych, to zarzut ten nie jest uzasadniony w jakikolwiek sposób. Zatem recenzja nie zawiera szczegółowo uzasadnionej oceny w zakresie oceny dorobku. Według recenzentki "Kandydatka posiada osiągnięcia naukowe, nie są to jednak w mojej ocenie osiągnięcia "znacznie przekraczające wymagania stawiane w postępowaniu habilitacyjnym". Teza ta nie jest, wbrew wymogom rozporządzenia, szczegółowo uzasadniona. Być może jest ona oparta na powielanym błędzie dotyczącym posiadania 35 publikacji po habilitacji (34 przed habilitacją). Prawidłowe dane (55 pozycji) muszą wpływać jakoś na tę ocenę skoro już tylko zestawienie liczby wskazuje, że dorobek po habilitacji jest znacznie większy niż przed habilitacją. Obydwie recenzje uchylają się również od oceny całości dorobku naukowego ograniczając się wyłącznie do oceny dorobku po habilitacji. Obydwie recenzje w końcowej części zawierają wnioski niedopuszczalne. Odwołują się bowiem do zmiany ustawy z 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw i NOWYCH wymagań stawianych przez tę ustawę. Działanie takie wzbudza uzasadnione wątpliwości albowiem nie sposób oceniać spełniania warunków, do których wnioskodawca nie może się dostosować albowiem są one mu nieznane (ustawodawca nie przewiduje obowiązku spełnienia takich wymogów). Dziwi duże podobieństwo recenzji w tym zakresie. Pismo superrecenzenta prof. I. H. nie jest recenzją (opinią o) dorobku skarżącej. Nie kończy się żadną konkluzją. Nie analizuje żadnych aspektów tego dorobku. Zgodnie ze zleceniem Prof. H. zajmuje się prawidłowością postępowania przed organem I instancji. I ocenia kwalifikacje merytoryczne recenzentów. Prof. B., członek rzeczywisty PAN i członek Centralnej Komisji, zdaje sobie prawdopodobnie sprawę z bezprawności postępowania Centralnej Komisji ponieważ poza zleceniem Centralnej Komisji przeprowadza analizę ilościową dorobku skarżącej oraz analizę publikatorów, w których dorobek ten jest zawarty. Ta część recenzji ma około 1 strony. Świadom swych ograniczeń, prof. B. uchyla się od oceny jakościowej dorobku skarżącej, wskazując nawet na s. 11, że nie jest specjalistą z zakresu psychologii zdrowia. W tym zakresie ponownie odwołać należy się do poglądu NSA wyrażonego w wyroku z 27 stycznia 2012 r., I OSK 2052/11 "Opinie recenzentów, powołanych w postępowaniu odwoławczym, winny więc odnosić się również do tych aspektów, których dotyczyły opinie recenzentów, powołanych w postępowania przed Radą (§ 14 ust. 1 obowiązującego w dacie orzekania przez organ rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r. (...) w związku z art. 16 i art. 17 ust 1 ustawy o stopniach naukowych (...). Pokreślić też wypada, że żaden przepis ustawy o stopniach naukowych (...) nie zawiera ograniczenia w tym zakresie recenzentów powołanych w postępowaniu przez Centralną Komisją a ponieważ, jak ww. wspomniano, organ ten jest z mocy ustawy obowiązany również do zebrania materiału dowodowego w postaci wspomnianych opinii i musi materiał ten rozpatrzeć w sposób wyczerpujący i wszechstronny, to oznacza, że Centralna Komisja musi, by skontrolować prawidłowość zaskarżonej uchwały, najpierw sama dokonać oceny dorobku naukowego kandydata do stopnia naukowego i rozprawy naukowej." Zatem nieprawidłowo Sąd ustalił, że Centralna Komisja nie naruszyła art. 35 ust. 3 ustawy, jak i art. 7, 77 i 80 k.p.a. Skoro Komisja ma obowiązek powołania dwóch recenzentów, nie sposób uznać, że wolą racjonalnego ustawodawcy był tylko fakt powołania. Jak słusznie zauważa NSA, wymóg taki oznacza obowiązek uzyskania dwóch recenzji, w których recenzenci dokonują merytorycznej oceny dorobku kandydata w ujęciu ilościowym i jakościowym. Rolą Komisji jest ocena czy recenzje te zawierają ocenę dorobku naukowego kandydata. Mieści się to w obowiązku wszechstronnej analizy materiału dowodowego. W sprawie niniejszej brak jest dwóch recenzji oceniającej dorobek skarżącej. Prof. I. H. wprost wskazuje, że dorobku tego nie ocenia, prof. B. ocenia dorobek wyłącznie w aspekcie ilościowym. Jak wynika z poglądu NSA zawartego w uzasadnieniu wyroku z 23 marca 2007 r., I OSK 2030/06, "nie jest natomiast rolą sądu administracyjnego – bo w tym przypadku być nie może – wkraczanie w merytoryczną ocenę dorobku naukowego i rozprawy (doktorskiej czy habilitacyjnej) osoby ubiegającej się o nadanie stopnia naukowego dokonaną w toku postępowania o nadanie stopnia naukowego zarówno w recenzjach naukowych jak i stanowisku Sekcji Centralnej Komisji zawierającym propozycje dla Prezydium Centralnej Komisji rozstrzygnięcia sprawy. Sąd ograniczył się do wskazania "że nie zasięgnięcie opinii recenzenta z (danej dyscypliny) powoduje, że zaskarżona decyzja Centralnej Komisji jest obciążona błędem niedostatecznego wyjaśnienia, czy rozprawa habilitacyjna stanowi znaczny wkład autora w rozwój określonej dyscypliny naukowej (art. 15 ust 1 ustawy o tytule naukowym i stopniach naukowych)". Nie jest to jednak jednoznaczne (...) z dokonaniem przez Sąd oceny opinii recenzentów powołanych przez Centralną Komisję i podważeniem zawartych w nich negatywnych ocen rozprawy habilitacyjnej dr Tomasza S. Sąd bowiem mając na uwadze, że wzmiankowana rozprawa habilitacyjna dotyczyła specyficznej subdyscypliny pedagogiki specjalnej – tyflopedagogiki doszedł do przekonania, że ocena tej rozprawy dokonana w postępowania przed Centralną Komisją w aspekcie spełnienia wymagań wynikających z postanowień cyt art. 15 ust. 1 ustawy mogła być niepełna, skoro żaden z recenzentów powołanych przez Centralną Komisję nie specjalizował się w tej subdyscyplinie. Stanowisko Sądu I instancji w okolicznościach tej sprawy należy podzielić. Zwłaszcza że znajduje ono wsparcie w opinii jednego z recenzentów-biegłych Centralnej Komisji prof. A. F., który na s. 213 recenzji stwierdził "Dla bardziej wszechstronnej oceny dorobku i rozprawy habilitacyjnej kandydata korzystniejsze byłoby zapewne skierowanie materiałów do recenzji przez specjalistę-tyflopedagogika raczej niż do pedagogów bezpośrednio nie zajmujących się obszarem studiów habilitanta". Uwaga ta nie powinna była zostać pominięta przy wyborze recenzentów przy ponownym rozpoznaniu sprawy przez Centralną Komisję, wskazuje bowiem, że ocena rozprawy habilitacyjnej – ze względu na specyfikę – dla zapewnienia obiektywizmu winna być dokonana przez specjalistę-naukowca, który uprawia tę subdyscyplinę pedagogiki." Powyższe stanowisko potwierdza, że recenzje podlegają ocenie formalnej zarówno organów orzekających, jak i sądu administracyjnego i że ocena ta jest możliwa. Oczywiście ocena nie może dotyczyć meritum rozumianego jako wiadomości specjalne. Powtarzając, taka ocena może mieć za przedmiot takie kwestie jak – właściwy merytorycznie dobór recenzentów, bezstronność i obiektywizm recenzentów, ale również poprawność formalna opinii. Wydaje się zatem, że ocenie organów (przecież również wyspecjalizowanych – składających z samodzielnych pracowników naukowych z pokrewnych dziedzin) winna podlegać prawidłowość przeprowadzonego w uzasadnieniu recenzji rozumowania przy uwzględnieniu kryteriów zasad logiki i doświadczenia życiowego. Rzeczą Sądu jest sprawdzić, czy owa kontrola została przeprowadzona. W sprawie niniejszej Sąd uchybił przedmiotowemu obowiązkowi. Oznacza to, że w postępowaniu administracyjnym nie wykazano, że skarżąca nie spełnia warunków wystarczających do uzyskania tytułu naukowego, a w szczególności nie wykazano, że skarżąca nie posiada osiągnięć naukowych znacznie przekraczających wymagania stawiane w przewodzie habilitacyjnym. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Wynika z tego, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany zawartymi w niej podstawami i wnioskami. Związanie wnioskami skargi kasacyjnej oznacza niemożność wyjścia poza tę część wyroku Sądu pierwszej instancji, której strona nie zaskarżyła. Związanie natomiast podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że Naczelny Sąd Administracyjny jest władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Nie jest dopuszczalna wykładnia zakresu zaskarżenia i jego kierunków oraz konkretyzowanie zarzutów skargi kasacyjnej, ani ich uściślanie. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. dopuszcza się dwie podstawy kasacyjne: a) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), b) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Prawidłowe przytoczenie podstaw kasacyjnych polega na wskazaniu, czy strona skarżąca zarzuca naruszenie prawa materialnego, czy naruszenie przepisów postępowania, czy też oba naruszenia łącznie. Nie wystarczy przy tym powtórzyć treść art. 174 p.p.s.a., lecz konieczne jest wskazanie konkretnych przepisów prawa, które zostały naruszone z podaniem numeru artykułu, paragrafu, ustępu, punktu (ewentualnie innych jednostek redakcyjnych) oraz na czym to naruszenie polegało (art. 176 p.p.s.a.). Dopełnienie tych wymogów jest konieczne, ponieważ wyznacza granice skargi kasacyjnej, którymi związany jest Naczelny Sąd Administracyjny (art. 183 § 1 p.p.s.a.) W rozpatrywanej sprawie skarżąca strona powołała się na obydwie podstawy skargi kasacyjnej wymienione w art. 174 p.p.s.a. Wobec przedstawienia przez autora skargi kasacyjnej zarówno zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i naruszenia przepisów postępowania, w pierwszej kolejności, co do zasady rozpoznaniu podlega drugi z zarzutów. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo że nie został skutecznie podważony można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego. Zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 84 § 2 i art. 24 § 3 k.p.a. w zw. z art. 29 ust. 1 i art. 27 ust. 4 ustawy o stopniach naukowych w brzmieniu na dzień 30 września 2011 r. przez zaaprobowanie dopuszczalności powołania jako recenzenta w postępowaniu o nadanie tytułu profesora osoby, w stosunku do której uprawdopodobniono, że zachodzą w stosunku do niej okoliczności mogące wywołać wątpliwość co do bezstronności jest nieuzasadniony. Powoływany przez Centralna Komisję w postępowaniu o nadanie tytułu profesora recenzent nie jest biegłym w rozumieniu przepisów k.p.a., ponieważ kwestia ta została uregulowana odrębnie w przepisach ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (w rozpoznawanej sprawie – art. 27 ust. 4). Z tego powodu przepisy k.p.a. dotyczące biegłego, w tym art. 24 § 3 w zw. z art. 84 § 2 k.p.a. nie mają zastosowania w postępowaniu o nadanie tytułu profesora z mocy art. 29 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych (...). Jest to rozwiązanie celowe i zrozumiałe, ponieważ podstawą dyskursu naukowego jest polemika z poglądami wyrażonymi przez innych pracowników nauki. Gdyby w postępowaniach o nadanie stopnia naukowego lub tytułu profesora miały zastosowanie przepisy k.p.a. o biegłym, to recenzentem w tych postępowaniach mogłaby być tylko osoba, która ma takie same poglądy, co strona ubiegająca się o stopień naukowy lub tytuł, i która nigdy nie poddała krytyce poglądów naukowych kandydata do stopnia naukowego lub tytułu. W przeciwnym razie mielibyśmy bowiem do czynienia z sytuacją, w której trzeba byłoby wyłączyć takiego recenzenta, bo w art. 24 § 3 k.p.a. – zdaniem skarżącej kasacyjnie – "Nie chodzi tu o uprawdopodobnienie istnienia okoliczności powodujących stronniczość pracownika, lecz jedynie wywołujących wątpliwość co do jego bezstronności". Za chybiony należało uznać zarzut naruszenia § 21 ust. 2 Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r. Przepis ten stanowi, że do recenzji w postępowaniu o nadanie tytułu profesora przepis § 5 ust. 3 stosuje się odpowiednio. Ten ostatni zaś przepis stanowi, że recenzję należy przedstawić radzie jednostki organizacyjnej nie później niż w terminie trzech miesięcy od dnia otrzymania wniosku o jej sporządzenie. Rada, w uzasadnionych przypadkach, może przedłużyć termin przedstawienia recenzji o dalszy miesiąc. Nie da się zatem wyprowadzić z tego przepisu obowiązku, że recenzja w postępowaniu o nadanie tytułu profesora ma zawierać szczegółowo uzasadnioną ocenę, czy kandydat spełnia wymagania określone w art. 26 ustawy, oraz jednoznaczne stanowisko recenzenta w sprawie nadania lub odmowy nadania tytułu profesora. Z samego założenia nie mógł być uwzględniony zarzut naruszenia art. 26 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych (...). Zgodnie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego stanowi podstawę kasacyjną jedynie w przypadku, jeżeli nastąpiło przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Dlatego też w orzecznictwie NSA panuje niekwestionowany pogląd, że próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd I instancji nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1). Ewentualnie może być ona skuteczna, tylko w ramach podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 2 – wyrok NSA z 6.07.2004 r., FSK 192/04, ONSAiWSA 2004, nr 3, poz. 68. I odwrotnie zresztą, zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniony próbą zwalczenia poczynionych w sprawie ustaleń – wyrok NSA z 16 września 2004 r., FSK 471/04, ONSAiWSA 2005, nr 5, poz. 96, co właśnie w niniejszej sprawie próbuje uczynić autor skargi kasacyjnej. Zarzut naruszenia § 20 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 15 stycznia 2004 r. jest również bezzasadny. Przepis ten stanowi, że osoba, wobec której ma zostać wszczęte postępowanie o nadanie tytułu profesora, przedstawia kierownikowi jednostki organizacyjnej uprawnionej do przeprowadzenia tego postępowania albo kierownikowi zatrudniającej jednostki organizacyjnej wykaz osiągnięć w pracy naukowo-badawczej lub artystycznej wraz z odpowiednim zapisem dzieł artystycznych i dokumentacją ich publicznej prezentacji, ze szczególnym uwzględnieniem okresu po uzyskaniu stopnia doktora habilitowanego lub kwalifikacji II stopnia, a w przypadku określonym w art. 26 ust. 2 ustawy – po uzyskaniu stopnia doktora lub kwalifikacji I stopnia, oraz ze wskazaniem, które z tych osiągnięć kandydat uznaje za najważniejsze. Przepis ten jest adresowany do osoby, która ubiega się o nadanie tytułu profesora. To ona ma dopełnić obowiązku określonego w tym tytule. Zatem jest oczywiste, że przepis ten z samej swej istoty nie może zostać naruszony przez organ prowadzący postępowanie w sprawie o nadanie tytułu profesora przez błędne jego zastosowanie. Natomiast za zasadny należało uznać zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 35 ust. 3 ustawy przez błędne przyjęcie, że Centralna Komisja zasięgnęła opinii co najmniej dwóch recenzentów oraz błędne przyjęcie, że pismo prof. I. H. jest opinią (recenzją) w rozumieniu art. 35 ust. 3 ustawy. Zgodnie z tym ostatnim przepisem Centralna Komisja podejmuje uchwały m.in. o odmowie przedstawienia kandydata do tytułu profesora po zasięgnięciu opinii co najmniej dwóch recenzentów, w tym co najmniej jednego spoza składu Centralnej Komisji. Jednocześnie z art. 26 ust. 1 pkt 1 ustawy o stopniach naukowych (...) wynika, że jedną z przesłanek nadania tytułu profesora jest posiadanie przez kandydata osiągnięć naukowych znacznie przekraczających wymagania stawiane w postępowaniu likwidacyjnym. Ustaleniu istnienia tej przesłanki służą dowody w postaci opinii powołanych w postępowaniu o nadanie tytułu profesora. Zatem przedmiotem opinii recenzenta powinna być ocena dorobku naukowego kandydata do tytułu naukowego. Tymczasem, przedmiotem swojej opinii prof. I. H. uczyniła dotychczasowy przebieg postępowania pod kątem jego zgodności z prawem, wkraczając w tej kwestii w kompetencje organu odwoławczego. Natomiast recenzentka nie oceniła dorobku naukowego skarżącej kasacyjnie, tym samym jej opinia jest sprzeczna z art. 26 ust. 1 pkt 1 ustawy o stopniach naukowych (...), a to oznacza, że nie może być dowodem w niniejszej sprawie (art. 75 § 1 k.p.a.). Z tych względów i biorąc pod uwagę, że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona, Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 188 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 193 p.p.s.a. uznał, że skargę kasacyjną należało uwzględnić przez uchylenie zaskarżonego wyroku oraz decyzji Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów z [...] listopada 2015 r., nr [...] w przedmiocie odmowy poparcia wniosku o nadanie tytułu naukowego profesora nauk humanistycznych. O kosztach postępowania sądowego orzeczono na zasadzie art. 203 pkt 1 p.p.s.a.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI