II SA/Ol 142/20
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oddalił skargę spółki na decyzję Wojewody w przedmiocie odszkodowania za czasowe zajęcie nieruchomości i szkody powstałe w wyniku wycinki drzew, uznając prawidłowość ustaleń organów.
Sprawa dotyczyła odszkodowania za czasowe zajęcie nieruchomości i szkody powstałe w wyniku wycinki drzew pod linią energetyczną. Po wielokrotnych postępowaniach i uchyleniach decyzji, organy ustaliły odszkodowanie na kwotę 63.348 zł. Spółka skarżąca kwestionowała prawidłowość ustaleń, zarzucając naruszenie procedury i brak wszechstronnego zebrania dowodów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oddalił skargę, uznając, że materiał dowodowy był wystarczający, a postępowanie przeprowadzone zgodnie z prawem.
Sprawa rozpatrywana przez WSA w Olsztynie dotyczyła skargi spółki na decyzję Wojewody w przedmiocie odszkodowania za czasowe zajęcie nieruchomości i szkody powstałe w wyniku wycinki drzew pod linią energetyczną. Postępowanie było długotrwałe, z wcześniejszymi uchyleniami decyzji przez sądy administracyjne z powodu niewyjaśnienia istotnych okoliczności. Ostatecznie, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, Starosta ustalił odszkodowanie w wysokości 63.348 zł, opierając się na opinii rzeczoznawcy majątkowego. Wojewoda utrzymał tę decyzję w mocy. Spółka zaskarżyła decyzję Wojewody, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. i u.g.n., w tym brak wyjaśnienia stanu faktycznego, niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego oraz pozbawienie jej czynnego udziału w postępowaniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oddalił skargę, uznając, że materiał dowodowy został zebrany prawidłowo, a postępowanie przeprowadzone zgodnie z prawem. Sąd podkreślił, że odszkodowanie przysługuje za szkody powstałe w wyniku zajęcia nieruchomości i wycinki, a ustalenie jego wysokości opiera się na opinii rzeczoznawcy majątkowego. Sąd nie dopatrzył się naruszeń przepisów proceduralnych ani materialnoprawnych, uznając, że organy prawidłowo oceniły zebrany materiał dowodowy i zastosowały właściwe przepisy prawa.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, Sąd uznał, że materiał dowodowy był wystarczający, a postępowanie przeprowadzone zgodnie z prawem, co doprowadziło do prawidłowego ustalenia stanu faktycznego i zastosowania norm prawa materialnego.
Uzasadnienie
Sąd ocenił, że organy obu instancji prawidłowo zebrały i rozpatrzyły materiał dowodowy, w tym opinię rzeczoznawcy majątkowego, i zastosowały właściwe przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zarzuty spółki dotyczące naruszenia procedury i braku wszechstronności dowodowej zostały uznane za nieuzasadnione.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (20)
Główne
u.g.n. art. 126 § ust. 1 i 2
Ustawa o gospodarce nieruchomościami
Dotyczy zezwolenia na czasowe zajęcie nieruchomości w celu usunięcia awarii lub zapobieżenia znacznej szkodzie.
u.g.n. art. 126 § ust. 3
Ustawa o gospodarce nieruchomościami
Podmiot zajmujący nieruchomość jest obowiązany doprowadzić ją do stanu poprzedniego lub zapłacić odszkodowanie.
u.g.n. art. 128 § ust. 4
Ustawa o gospodarce nieruchomościami
Odszkodowanie przysługuje również za szkody powstałe wskutek zdarzeń, o których mowa w art. 126, i powinno odpowiadać wartości poniesionych szkód.
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego art. 43 § ust. 1 i 2
Określenie wartości poniesionych szkód na nieruchomości, uwzględniając stan zagospodarowania i utratę pożytków.
Pomocnicze
u.g.n. art. 156 § ust. 3 i 4
Ustawa o gospodarce nieruchomościami
Dotyczy okresu ważności operatu szacunkowego i możliwości potwierdzenia jego aktualności.
u.g.n. art. 157 § ust. 1
Ustawa o gospodarce nieruchomościami
Ocena prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego należy do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych.
u.g.n. art. 124b
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami
Dotyczy sytuacji, gdy zakłócenia w funkcjonowaniu urządzenia przesyłowego nie wymagają niezwłocznego podjęcia kroków zaradczych.
Prawo energetyczne art. 4 § ust. 1
Ustawa z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne
Obowiązek przedsiębiorstwa energetycznego utrzymania zdolności urządzeń przesyłowych.
k.c. art. 361 § § 1 i 2
Kodeks cywilny
Zakres odpowiedzialności odszkodowawczej (normalne następstwa szkody, straty i utracone korzyści).
k.c. art. 362
Kodeks cywilny
Przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody.
k.c. art. 363 § § 1
Kodeks cywilny
Sposób naprawienia szkody (przywrócenie stanu poprzedniego lub zapłata sumy pieniężnej).
k.p.a. art. 7
Kodeks postępowania administracyjnego
Zasada prawdy obiektywnej i legalizmu.
k.p.a. art. 8
Kodeks postępowania administracyjnego
Zasada pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa.
k.p.a. art. 10 § § 1
Kodeks postępowania administracyjnego
Zasada czynnego udziału strony w postępowaniu.
k.p.a. art. 11
Kodeks postępowania administracyjnego
Zasada przekonywania.
k.p.a. art. 77 § § 1
Kodeks postępowania administracyjnego
Obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego.
k.p.a. art. 79 § § 1 i 2
Kodeks postępowania administracyjnego
Prawo strony do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów.
k.p.a. art. 80
Kodeks postępowania administracyjnego
Zasada swobodnej oceny dowodów.
k.p.a. art. 107 § § 3
Kodeks postępowania administracyjnego
Wymogi uzasadnienia decyzji.
k.p.a. art. 145 § § 1 pkt 4
Kodeks postępowania administracyjnego
Podstawa wznowienia postępowania.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Organy administracji prawidłowo zebrały i oceniły materiał dowodowy. Postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami k.p.a. Operat szacunkowy stanowił prawidłowy dowód do ustalenia wysokości odszkodowania. Spółka nie wykazała istotnych naruszeń przepisów proceduralnych, które mogłyby wpłynąć na wynik sprawy.
Odrzucone argumenty
Naruszenie art. 7 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego i niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego. Naruszenie art. 7a k.p.a. poprzez oparcie rozstrzygnięć na niejednoznacznych regułach prawnych. Naruszenie art. 11 i 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wystarczającego wyjaśnienia przesłanek i niedostateczne uzasadnienie decyzji. Naruszenie art. 8 k.p.a. poprzez nieprzyczynienie się do starannego prowadzenia postępowania i odmowę przeprowadzenia wnioskowanych dowodów. Naruszenie art. 10 § 1 i art. 79 § 2 k.p.a. poprzez przeprowadzenie wizji lokalnej pod nieobecność skarżącego. Naruszenie art. 129 i 130 ust. 2 w zw. z art. 156 ust. 1 u.g.n. poprzez nieprawidłowe przyjęcie operatu szacunkowego jako podstawowego źródła informacji.
Godne uwagi sformułowania
Sąd nie podzielił zarzutów skargi jako nieuzasadnionych. Materiały dowodowe nie dają podstaw do uznania, że nie zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy. Postępowanie dowodowe przeprowadzone zostało z zachowaniem wymogów określonych w przepisach k.p.a. Operat szacunkowy może być wykorzystywany do celu, dla którego został sporządzony, przez okres 12 miesięcy od daty jego sporządzenia. Ani biegły rzeczoznawca ani organ prowadzący postępowanie dowodowe nie są zobligowani do pouczania uczestników postępowania o potencjalnej możliwości weryfikacji operatu.
Skład orzekający
Marzenna Glabas
przewodniczący sprawozdawca
Adam Matuszak
sędzia
Bogusław Jażdżyk
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Ustalanie odszkodowania za czasowe zajęcie nieruchomości i szkody powstałe w wyniku działań przedsiębiorstw energetycznych, ocena prawidłowości postępowania administracyjnego w zakresie gromadzenia dowodów i stosowania przepisów o gospodarce nieruchomościami."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego i przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami, z uwzględnieniem wcześniejszych orzeczeń sądowych w tej samej sprawie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa jest interesująca ze względu na długotrwały spór o odszkodowanie i złożoność procedury administracyjnej, co pokazuje praktyczne problemy związane z wyceną szkód i prawem własności.
“Długi bój o odszkodowanie: jak sąd ocenił spór o wycinkę drzew pod linią energetyczną?”
Dane finansowe
WPS: 63 348 PLN
Sektor
nieruchomości
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII SA/Ol 142/20 - Wyrok WSA w Olsztynie Data orzeczenia 2020-12-01 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2020-02-25 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie Sędziowie Adam Matuszak Bogusław Jażdżyk Marzenna Glabas /przewodniczący sprawozdawca/ Symbol z opisem 6181 Zajęcie nieruchomości i wejście na nieruchomość, w tym pod autostradę Hasła tematyczne Nieruchomości Sygn. powiązane I OSK 833/21 - Wyrok NSA z 2024-06-18 Skarżony organ Wojewoda Treść wyniku Oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 2018 poz 2204 art. 126 ust. 3, art. 128 ust. 4, art. 154 ust. 1, art. 156 ust. 3 i 4, art. 157 ust. 1 Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami - tekst jedn. Dz.U. 2004 nr 207 poz 2109 § 43 ust. 1 i 2 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędziowie sędzia WSA Adam Matuszak sędzia WSA Bogusław Jażdżyk po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 1 grudnia 2020 r. sprawy ze skargi Spółki A. na decyzję Wojewody z dnia "[...[" nr "[...]" w przedmiocie odszkodowania za czasowe zajęcie nieruchomości oraz szkody powstałe w wyniku wycinki drzew oddala skargę. Uzasadnienie Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że decyzją z "[...]" r. Wójt Gminy zezwolił spółce A (dalej jako: "skarżąca", "spółka") na usunięcie 385 sztuk drzew znajdujących się na działce nr "[...]" w miejscowości S., stanowiącej własność F.W. i T. W. (dalej jako: "uczestnicy"). Ustalono, że drzewa dotykają przewodów linii energetycznych, stwarzając zagrożenie wystąpienia pożaru. Zgodnie z protokołem oględzin z 17 sierpnia 2012 r. i wnioskiem spółki z 28 sierpnia 2012 r. zgoda dotyczyła 300 szt. świerka pospolitego, 22 szt. świerka szlachetnego (daglezja), 18 szt. świerka srebrnego, 2 szt. świerka szwedzkiego, 5 szt. kasztanowca, 26 szt. czeremchy amerykańskiej, 5 szt. morwy i 6 szt. klonu. Spółka zleciła wycinkę Zakładowi B., który przystąpił do wycinki w dniu 13 listopada 2012 r. Z powodu braku zgody właścicieli na wejście na teren działki wycinka została przerwana. Decyzją z "[...]" r. Starosta (dalej też jako: "organ I instancji"), na podstawie art. 126 ust. 1 i 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, zezwolił spółce na czasowe zajęcie wskazanej nieruchomości na okres 2 dni w celu dokonania wycinki drzew rosnących pod i w pobliżu linii SN 15 kV. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. W dniu 28 grudnia 2012 r. wskazany Zakład B. dokończył wycinkę na działce nr "[...]". Ścięte drzewa ułożono i pozostawiono na działce do zagospodarowania uczestnikom. W protokole odbioru prac wycinkowych wykonawca i przedstawiciele spółki zgodnie oświadczyli, że usuniętych zostało 385 drzew. F. W. domagał się odszkodowania za usunięte drzewa, zniszczone ogrodzenie, ogród, nasadzenia oraz za własnoręczne uporządkowanie terenu. W styczniu 2013 r. Wójt Gminy wszczął postępowanie o ustalenie odszkodowania za usunięcie 385 drzew objętych zezwoleniem z "[...]" r. Natomiast Starosta wszczął postępowanie w sprawie ustalenia odszkodowania za zajęcie nieruchomości na podstawie decyzji z "[...]" r. i szkody spowodowane zajęciem nieruchomości. Decyzją z "[...]" r. Starosta (dalej jako: "organ I instancji") ustalił odszkodowanie na rzecz uczestników za czasowe zajęcie wymienionej nieruchomości i za szkody powstałe w wyniku wycinki drzew w kwocie 60.672 zł. Do wypłaty odszkodowania zobowiązał spółkę. Decyzją z "[...]" r. Wojewoda (dalej też jako: "organ II instancji", "organ odwoławczy") utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Na skutek skargi spółki, wyrokiem z 2 grudnia 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie (sygn. akt. II SA/Ol 293/14) uchylił decyzje organów I i II instancji, wskazując w uzasadnieniu, iż nie wyjaśniono istotnych okoliczności dotyczących ilości wyciętych drzew i krzewów oraz skali uszkodzeń ogrodzenia działki. W międzyczasie decyzją z "[...]" r. Wójt Gminy ustalił na rzecz uczestników odszkodowanie za usunięcie 385 drzew w kwocie 9.661,00 zł i zobowiązał spółkę do jej zapłaty. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z "[...]" r. WSA w Olsztynie oddalił skargę uczestników na tę decyzję prawomocnym wyrokiem z 21 kwietnia 2015 r., sygn. akt II SA/Ol 1215/14. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy z wniosku o ustalenie odszkodowania za zajęcie terenu i szkody spowodowane wycinką, Starosta decyzją z "[...]" r. ustalił na rzecz uczestników odszkodowanie w wysokości 34.034,00 zł. Decyzja ta utrzymana została w mocy przez organ odwoławczy decyzją z "[...]" r. Wyrokiem z 15 listopada 2018 r., sygn. akt II SA/Ol 541/17 WSA w Olsztynie uwzględnił skargi uczestników i spółki i uchylił powyższe decyzje. W uzasadnieniu Sąd wyjaśnił, że organy orzekające nie zastosowały się do wytycznych wyroku WSA w Olsztynie z 2 grudnia 2014 r. Sąd podniósł, że nie można w żaden sposób ocenić prawidłowości sporządzonego operatu i tym samym słuszności wysokości ustalonego odszkodowania, jeżeli niewiadomą będzie pozostawała ilość wyciętych drzew, czy ich wielkość. Stan faktyczny sprawy nie został dokładnie wyjaśniony. Brak jednoznacznych ustaleń faktycznych wyklucza możliwość poprawnego zastosowania normy materialnoprawnej będącej podstawą rozstrzygnięcia - art. 126 ust. 3 u.g.n. Sąd wskazał, że organy pominęły szereg twierdzeń stron postępowania, w tym te wskazujące, że na skutek zajęcia działki w grudniu 2012 r. i wykonanych wówczas prac dotyczących wycięcia drzew pod linią elektroenergetyczną część drzew uschła latem następnego roku. Organy nie wyjaśniły także, w ocenie Sądu, dlaczego uznano, że działka nr "[...]" nie była zajęta w całości. Zauważono, że organy nie podjęły wystarczających działań, by wszystkie wskazane wyżej braki uzupełnić, lub też podjęte przez nie działania okazały się nieskuteczne. Sąd podkreślił, że w niniejszej sprawie istnieją dwie podstawowe kwestie wymagające ustalenia. Pierwszą z nich stanowi ustalenie ilości wyciętych na działce nr "[...]"drzew i ich wielkości oraz ewentualne inne zniszczenia jakie nastąpiły podczas wycinki z uwagi na sposób wycinki drzew, czy nie doszło do uszkodzenia innych nasadzeń rosnących poniżej lub w bezpośrednim sąsiedztwie, po drugie zaś ustalenie czasu zajęcia działki oraz czy była ona zajęta w części czy też z uwagi na zakres wycinki w całości. Sąd dostrzegł, że w realiach tej sprawy Starosta ustalając ilość wyciętych drzew oparł się w zasadzie jedynie na oświadczeniach właściciela działki zawartych w sporządzonym przez niego w 2013 r. protokole. Ma on jednak charakter dokumentu prywatnego. Ustalone w nim okoliczności nie zostały zweryfikowane przez organ poprzez skonfrontowanie ich z innymi dowodami zebranymi i przedstawionymi w toku postępowania. Sąd zauważył, że w toku postępowania wynikające z niego ustalenia zostały zakwestionowane, nie tylko przez skarżącą spółkę, ale również przez właściciela działki, który zmieniał swoje stanowisko w zakresie ilości wyciętych i uszkodzonych na jego działce drzew. Sąd podkreślił przy tym, że nawet w świetle jedynie fragmentarycznego materiału dowodowego jaki został zebrany przez organy, za gołosłowne uznać należy twierdzenia skarżącej spółki, iż wyciętych zostało jedynie 385 drzew, których dotyczyło zezwolenie posiadane przez spółkę. Już bowiem tylko z przedstawionej kserokopii faktury VAT z 31 grudnia 2012 r., nr "[...]" wystawionej w związku z wycinką przez firmę, która jej dokonała (k. 15 akt administracyjnych) wynika, że prace na działce objęły nie tylko wycinkę drzew, ale również usunięcie podszytu. Określenie to jest na tyle ogólne, że może dotyczyć wielu czynności i wiązać się z uszkodzeniami wielu typów roślin. Ponadto z protokołu z dnia 3 października 2013 r., sporządzonego przez pracowników Urzędu Gminy podczas wizji na działce nr "[...]" wynika, że ilość wyciętych drzew była znacznie większa niż 385 (k. 40 akt administracyjnych), przy czym, wbrew stanowisku skarżącej spółki, dokument ten nie jest dokumentem prywatnym, bowiem sporządzony został w obecności właściciela działki przez pracowników ww. Urzędu. W treści tego protokołu wskazano natomiast, że stwierdzono 415 sztuk widocznych karp-pniaków. Ustalenia te w oczywisty sposób podważają twierdzenia skarżącej spółki dotyczące ilości wyciętych drzew. Nie oznacza to jednak, że stanowią wystarczający materiał dowodowy dla ustalenia wielkości szkód poczynionych na ww. działce. Organy winny poddać weryfikacji twierdzenia właściciela działki i ustalić w sposób możliwie najpełniejszy zakres faktycznie wykonanych na działce prac i zniszczeń. Wobec trudności w zakresie dostępu do działki, możliwe jest podjęcie szeregu innych czynności dowodowych służących dokładniejszemu ustaleniu ilości wyciętych drzew. O ile po długim okresie czasu jaki upłynął od wycinki oględziny działki mogą stanowić źródło dowodowe o ograniczonej przydatności, to możliwe jest skorzystanie z opinii specjalisty z zakresu dendrologii lub wystąpienie do Centralnego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej o udostępnienie zdjęć lotniczych z okresu poprzedzającego dokonaną wycinkę. Tego typu dokumentacja może pomóc w oszacowaniu szkód poczynionych na działce, chociażby przez ustalenie powierzchni na jakiej prowadzone były prace i powierzchni objętej wycinką. Ustalenia te pozwolą na zweryfikowanie twierdzeń, czy w związku z wykonywanymi pracami wycinki na tej nieruchomości doszło do zajęcia tylko terenu pod linią elektroenergetyczną, czy też zajęty został znacznie większy teren. Żaden z organów nie odniósł się także w sposób właściwy do twierdzeń właściciela działki dotyczących uszkodzenia ogrodzenia działki. W aktach sprawy (k. 41-46 akta administracyjnych) znajdują się (co prawda złej jakości) kserokopie zdjęć przedstawiających ścięte drzewa oparte o ogrodzenie. Domniemywać można, że działanie takie mogło spowodować uszkodzenie ogrodzenia działki i okoliczność ta wymaga wyjaśnienia. Sąd zarzucił też, że organy nie próbowały wyjaśniać przyczyn znacznej rozbieżności wartości szkód, jakie dotyczą operatu szacunkowego z 21 grudnia 2016 r. sporządzonego przez dr inż. L. S. określającego wartość odszkodowania na kwotę 34.034,00 zł i operatu szacunkowego z 23 czerwca 2013 r. sporządzonego przez mgr inż. Z. G., określającego wysokość odszkodowania na kwotę 60.672,00 zł. Sąd zaakcentował, że jako dowolne należy traktować ustalenia faktyczne, opierające się na nie w pełni rozpatrzonym materiale dowodowym. Zaznaczył też, że okoliczność, iż jakiekolwiek zniszczenia - tak roślinności, jak i infrastruktury znajdującej się na nieruchomości - powstały w skutek wycinki drzew rosnących pod linią energetyczną i objętych zezwoleniem właściwego organu gminy, nie wyklucza, iż stanowi to szkodę która winna zostać zrekompensowana w drodze odszkodowania w trybie art. 126 ust. 3 u.g.n. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Starosta uzyskał zdjęcia lotnicze analizowanego terenu z maja 2012 r. i lipca 2013 r. oraz powołał biegłego – rzeczoznawcę majątkowego w celu sporządzenia operatu szacunkowego określającego wartość szkód powstałych w wyniku wycinki oraz za czasowe zajęcie nieruchomości. W dniu 27 września 2019 r. rzeczoznawca majątkowy przeprowadził oględziny terenu przy udziale uczestnika i przedstawiciela spółki. Biegły ustalił, że nad działką nr "[...]" przebiegają dwie linie elektroenergetyczne SN 15kV. Teren po wycince został uporządkowany. Wykonano nowe trawniki, nowe nasadzenia krzewów ozdobnych, krzewów owocowych oraz drzew i bylin w celu odtworzenia stanu sprzed wycinki. Według oświadczenia uczestnika dokonano około 1500 nowych nasadzeń; ogrodzenie nie zostało odnowione z powodu braku funduszy. Uczestnik domagał się ustalenia odszkodowania za wykonanie po wycince nowego przyłącza energetycznego oraz za obumarłe zimą 2013 r. tuje. Podkreślał, że odszkodowanie za wycinkę drzew bez zezwolenia powinno zostać ustalone zgodnie z art. 85 ustawy o ochronie przyrody oraz od dnia pierwszej wycinki. Zdaniem uczestnika spółka z premedytacją dokonała wycinki drzew i krzewów, na które nie posiadała zezwolenia. W trakcie wizji uczestnik wyprosił przedstawiciela spółki z terenu nieruchomości. Przedstawiciel spółki wniósł uwagi do protokołu, podnosząc, że nie uszkodzono przyłącza w trakcie wycinki drzew. Uszkodzona została tylko kłódka, ale zwrócona została nowa. Spółka nie odpowiada za ewentualne późniejsze obumarcie roślin po zejściu z wycinki (według twierdzeń właściciela na skutek podlania preparatem "Randap"). Oświadczył, że zajęcie nieruchomości w trakcie wycinki trwało dwa dni i zgodnie z wolą właściciela formą zagospodarowania działki było pozostawienie wyciętych drzew. Podniósł, że stan ogrodzenia może wynikać z wieku, a nie tylko wycinki. Operatem szacunkowym z 4 października 2019 r. rzeczoznawca majątkowy określił wartość szkód na kwotę 63.348 zł. Biegły wyjaśnił, że zakres wyceny obejmował wartość szkód powstałych w wyniku wycinki drzew rosnących pod i w pobliżu linii SN 15 kV oraz wartość odszkodowania za czasowe zajęcie części nieruchomości. Zastrzegł, że zakres wyceny nie obejmuje wartości drzew w ilości 385 sztuk wyciętych na mocy decyzji Wójta Gminy z "[...]" r. Biegły opisał aktualny stan nieruchomości, wskazał na liczne nasadzenia dokonane po wycince. Wskazał, że w dniu wizji nie zaobserwował pozostałości po usuniętych nasadzeniach. Opisał stan ogrodzenia: z siatki stalowej (nie ponaciągana, poprzerywana, powyginana, pokryta rdzą), na słupkach stalowych z kątowników betonowych w gruncie (częściowo odbiegających od pionu, pokrytych rdzą). Wskazał, że brama stalowa dwuskrzydłowa, częściowo pokryta rdzą, ma wyłamany górny zawias w jednym ze skrzydeł. Zdaniem biegłego stan ogrodzenia kwalifikuje się do generalnego remontu. Uwzględniając stan nieruchomości na dzień wydania decyzji o zezwoleniu na czasowe zajęcie nieruchomości oraz na dzień zakończenia działań uzasadniających wydanie tego zezwolenia, rzeczoznawca powołał się na ustalenia rzeczoznawcy majątkowego Z. G. (autorki pierwszego operatu szacunkowego), przeprowadzoną przez nią wizję terenu oraz zgromadzony materiał dowodowy. Przyjął, że w wyniku prowadzonej na podstawie zezwolenia wycinki uszkodzeniu uległo dodatkowo 433 sztuk wyszczególnionych drzew, krzewów i bylin oraz ogrodzenie wraz z bramą. Biegły oświadczył, że w operacie nie uwzględniono szkód w postaci zniszczonego przyłącza i obumarłych nasadzeń tui, gdyż nie jest możliwe stwierdzenie, czy szkody te powstały w wyniku przedmiotowej wycinki, czy też zaistnienia innych zdarzeń. Dalej biegły opisał w jaki sposób ustalił wartość odszkodowania za czasowe zajęcie nieruchomości i szkody z tym związane. Wyliczył, że wartość czasowego zajęcia całej nieruchomości o powierzchni 2700 m2 w okresie 2 dni wyniosła 39 zł. Określając odszkodowanie za uszkodzone ogrodzenie na kwotę 8.124 zł biegły uwzględnił stopień jego zużycia sprzed wycinki. Podał, że wartość zniszczonych nasadzeń w postaci wyszczególnionych drzew i krzewów ozdobnych wyniosła 41.721 zł, zaś drzew i krzewów owocowych oraz bylin małych 10.358 zł. Biegły określił także wartość robót agrotechnicznych związanych z oczyszczeniem terenu z pozostałości po wykarczowaniu z wywiezieniem na kwotę 3.106 zł, przyjmując według podanego cennika, że uprzątnięcie 1 m2 terenu kosztuje 1,18 zł. Pismem z 17 października 2019 r. spółka przedstawiła uwagi do sporządzonego operatu szacunkowego. Zarzuciła, że wizja lokalna przeprowadzona została z naruszeniem art. 10 § 1 k.p.a. i art. 79 § 1 k.p.a., gdyż przedstawicielowi spółki uniemożliwiono udział w wizji w pełnym wymiarze, co dyskwalifikuje ustalenia dokonane w operacie. Podniosła, że w operacie biegły opiera się wyłącznie na danych zawartych w opisie stanu nieruchomości z 2013 roku (brak daty) rzeczoznawcy Z. G., wykonanego bez jakiegokolwiek uczestnictwa przedstawiciela spółki, na podstawie wyłącznie informacji przedstawionych przez właściciela nieruchomości F. W. w jednostronnym protokole z dnia 14.06.2013 r. Skarżąca oświadczyła, że dane te są całkowicie niewiarygodne, ponieważ były opracowane na zlecenie i przedstawione tylko przez stronę zainteresowaną i to w okresie 6 miesięcy od dnia wycinki. Podała, że według oświadczeń firmy wykonującej prace na zlecenie spółki, zostały wycięte tylko drzewa ujęte w decyzji UG. Brak natomiast możliwości weryfikacji stanu drzewostanu w okresie dalszych 6 miesięcy - nie można wykluczyć, iż wycinka została dokonana przez podmiot nieuprawniony (kradzież drewna) lub samego właściciela, wobec czego operat winien opierać się na danych przedstawionych przez "[...]" w zakresie dokonanej wycinki i jej wielkości, a nie na nieweryfikowalnych tezach zainteresowanego. Spółka stwierdziła, że wycena szkody dotycząca ogrodzenia i bramy wjazdowej jest rażąco za wysoka. W dniu wycinki została przecięta kłódka, ale po zakończonych pracach powieszono nową. Brama wjazdowa została otwarta a po zakończeniu wycinki zamknięta bez uszkodzeń (wg oświadczenia firmy wykonującej prace). W czasie prac wycinkowych mógł być uszkodzony tylko drut napinający ogrodzenie. Obecna ocena stanu została przeprowadzona 7 lat po pracach wycinkowych, co zdecydowanie uniemożliwia prawidłowe oszacowanie. Według skarżącej stan zużycia ogrodzenia wynika z jego wieku (w operacie szacunkowym nie został podany rok budowy) oraz braku prac konserwacyjnych od czasu jego powstania, co w żaden sposób nie zostało uwzględnione przez sporządzającego operat. Nie jest również wiadome czy uszkodzenia, na które powołuje się uczestnik nie powstały w okresie pomiędzy wycinką a ujawnieniem wycinki. W powyższym kontekście autor operatu winien wskazać na jakiej podstawi ustalił uszkodzenia, kiedy powstały, jaki był ich zakres, czy bezspornie powstały z powodu działania firmy wycinkowej, czy też mogły powstać później czy na skutek innych działań, np. na skutek działania osób trzecich, niewłaściwej konserwacji, oraz wskazania czy w operacie uwzględnił czynnik czasu, który bez wątpienia wpłynął na stan ogrodzenia, do czego na żadnym etapie się nie odniósł. Spółka domagała się też uwzględnienia, że właściciel działki wykonując nasadzenia drzew i krzewów pod przewodami linii napowietrznych 15 kV miał świadomość, że nie będą mogły osiągnąć rozmiaru powodującego przekroczenie bezpiecznych odległości od urządzeń będących pod napięciem. Przekroczenie tych odległości uniemożliwia bezpieczne i nieprzerwane funkcjonowanie legalnie istniejących linii. Na przedsiębiorstwie energetycznym zajmującym się przesyłaniem lub dystrybucją energii ciąży prawny obowiązek utrzymania zdolności urządzeń, instalacji i sieci do realizacji zaopatrzenia w energię w sposób ciągły i niezawodny przy jednoczesnym zachowaniu obowiązujących wymagań jakościowych - art. 4 ust. 1 ustawy Prawo Energetyczne. Zgodnie art. 5 pkt 2 Prawa Budowlanego spółka jest zobligowana do użytkowania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym nie dopuszczając do nadmiernego pogorszenia jego właściwości użytkowych i sprawności technicznej. Wobec powyższego jako zasadne jawi się uwzględnienie w operacie kwestii działania w stanie wyższej konieczności oraz elementu przyczynienia się uczestnika do ewentualnego powstania szkody. F. W. również domagał się odrzucenia sporządzonego operatu szacunkowego. Zdaniem uczestnika biegły błędnie uznał, że usunięte drzewa i krzewy rosły pod i w pobliżu linii SN 15 kV. Podkreślił, że uszkodzone nasadzenia rosły w innych miejscach działki i zostały wycięte przez spółkę bez zezwolenia. Zarzucił rażące zaniżenie wartości czasowego zajęcia nieruchomości. Wskazał, że okres ten powinien być liczony od dnia podjęcia pierwszej wycinki do czasu uporządkowania nieruchomości. Podniósł, że spółka porzuciła nieuporządkowaną działkę, po 100% zniszczeniu działki, bez protokołu przekazania działki. Firma dokonująca wycinki wdarła się na działkę pod nieobecność uczestników i wyłamała zawias w bramie. Podejmując wycinkę drzew zniszczyła wszystko co możliwe było do zniszczenia. Oświadczył, że prace porządkowe wykonywał ręcznie przez 3.600 godzin i zażądał 10 zł za godzinę, co stanowi 36.000 zł. Zarzucił też błędne ustalenie odszkodowania za bramę i ogrodzenie. Wskazał, że ustalona z tego tytułu kwota nie wystarczy na ich odnowienie lub wymianę. Zdaniem skarżącego biegły zaniżył też wartość unikatowych drzew typu cis, sosna czarna, 20-letnich tui brabant, a także drzew owocowych. Pismem z 5 listopada 2019 r. rzeczoznawca majątkowy zajął stanowisko w stosunku do podniesionych uwag spółki i uczestnika, podtrzymując w całości sporządzony operat szacunkowy. Decyzją z "[...]" r. Starosta ustalił na rzecz uczestników odszkodowanie w wysokości 63.348 zł. W uzasadnieniu organ I instancji podniósł, że za udostępnienie nieruchomości oraz szkody powstałe w wyniku zajęcia nieruchomości przysługuje odszkodowanie w wysokości uzgodnionej między właścicielem a podmiotem, któremu udostępniono nieruchomość. W niniejszej sprawie do takiego uzgodnienia nie doszło. W takim przypadku odszkodowanie ustalane jest według zasad i trybu określonych w przepisach o odszkodowaniach za wywłaszczone nieruchomości. W myśl art. 130 i 134 ustawy o gospodarce nieruchomościami odszkodowanie ustala się po uzyskaniu opinii rzeczoznawcy majątkowego. Organ I instancji wskazał, że wobec długiego okresu czasu, który upłynął od wycinki, na ostatnich oględzinach działki brak było możliwości ustalenia ilości wyciętych drzew (działka uporządkowana). Niemożliwe było to także podczas poprzedniej wizji terenowej w 2016 r. z uwagi na trudności w zakresie dostępu do działki. Wobec braku możliwości policzenia pozostałych po wycince pni drzew zdecydowano, że podstawą sporządzenia operatu szacunkowego będzie opis szkód z dnia 14.06.2013 r., przyjęty jako załącznik do opisu stanu nieruchomości w operacie szacunkowym z 2013 r., sporządzony podczas wizji terenowej z udziałem przedstawicieli Starostwa i właściciela nieruchomości oraz zdjęcia wykonane przez rzeczoznawcę także podczas tej wizji. Posiłkowano się także protokołem z oględzin z października 2013 r. dokonanych przez przedstawicieli Urzędu Gminy, stwierdzającym, że na działce pozostało nieusuniętych widocznych 415 sztuk karp-pniaków. Wobec tak ustalonych okoliczności, organ dał wiarę opisowi szkód i fotografiom wykonanym w niedługim czasie po wycince. Z uwagi na nieprzedstawienie przez spółkę dowodów dotyczących ilości wyciętych roślin i drzew uznano, że na przedmiotowej nieruchomości wycięto 433 szt. drzew i krzewów. Organ wyjaśnił, że dał również wiarę twierdzeniom właściciela działki dotyczącym uszkodzenia ogrodzenia działki i uznał, że zostało ono uszkodzone podczas wycinki. Świadczą o tym kserokopie zdjęć przedstawiających ścięte drzewa oparte o ogrodzenie oraz zdjęcia z operatu szacunkowego przedstawiające leżące gałęzie na ogrodzeniu w rogu działki. Potwierdza to także charakter prac wycinkowych, które odbywały się w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia działki (zdjęcia z operatu szacunkowego pniaków po nasadzeniach rosnących blisko ogrodzenia). Organ I instancji wskazał, że nie uwzględnił podnoszonych przez uczestnika szkód w postaci uszkodzenia przyłącza elektroenergetycznego i obumarcia tui, rzekomo oblanych środkiem chemicznym. Stwierdził, że nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących co do ich spowodowania, a spółka wyraźnie je neguje. Organ I instancji uznał za udowodnione, że zajęcie działki nastąpiło w całości na okres 2 dni. Podał, że świadczą o tym zdjęcia lotnicze, na których pokazane są 2 rzędy drzew przed wycinką rosnące wzdłuż całej działki oraz zdjęcie po wycince. Z uwagi na charakter prac wycinkowych drzew rosnących w dwóch rzędach na stosunkowo wąskiej działce wzdłuż całej jej długości należało uznać, że działka została zajęta w całości. Świadczy o tym także pismo spółki z dnia 24.02.2015 r. wskazujące, że na czas wycinki została zajęta cała nieruchomość. Porównując poprzednio sporządzone operaty szacunkowe określające wartość odszkodowania, organ I instancji stwierdził, że kwota 34.034 zł - określona w operacie z 2016 r. wynikała z przyjęcia wskaźnika oceny bonitacyjnej utraconych korzyści w wielkości 0,50 w dwóch pozycjach, co spowodowało znaczne obniżenie wartości. Biegły nie wyceniał wówczas także kosztów prac porządkowych. Natomiast operat Z. G. opiewający na kwotę 60.672 zł jest bardzo zbliżony do kwoty wynikającej z aktualnego operatu. Po przeanalizowaniu przedmiotowego operatu szacunkowego, organ I instancji uznał, że został sporządzony zgodnie z protokołem oględzin nieruchomości z dnia 12.03.2013 r. i dokumentacją fotograficzną z oględzin nieruchomości oraz historyczną dokumentacją zdjęciową przed wycinką, a także zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, tj. ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami i rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego. Odwołania od powyższej decyzji wnieśli uczestnik oraz skarżąca spółka. Obie strony podtrzymały stanowiska prezentowane w toku postępowania. Zaskarżoną decyzją z "[...]" r., nr "[...]", organ II instancji utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, podzielając w całości stanowisko i argumenty w niej wyrażone. Odnosząc się do zarzutu spółki, że jej przedstawiciel nie brał udziału w toczącym się postępowaniu, organ II instancji wskazał, że Starosta zawiadomił spółkę o zebranym materiale dowodowym i umożliwił zapoznanie się z aktami, w tym z operatem szacunkowym. Świadczą o tym, między innymi, złożone uwagi do operatu. Za brak udziału pracownika spółki podczas oględzin nieruchomości w dniu 27 września 2019 r., nie odpowiada organ, organ nie miał na to bezpośredniego wpływu. Zarzut spółki dotyczący wiarygodności ustalenia ilości drzew również należy oddalić. Spółka nie przedstawiła żadnych dowodów i nie podała, jakie gatunki drzew i krzewów wycięto na jej zlecenie. Ogólnikowe podanie ilości ściętych drzew i poinformowanie o przeprowadzeniu "wycinki podstawowej", bliżej nieokreślonej, jest, zdaniem Wojewody, lekceważeniem organów ustalających odszkodowanie i praw właścicieli. Samo twierdzenie przedstawicieli spółki, nie poparte dowodami, że zlecono wycięcie mniejszej ilości drzew i krzewów jest niewystarczające. Organ odwoławczy podkreślił, że istotnym dla sprawy jest ilość drzew wyciętych, a nie ilość drzew zleconych do wycinki. Uznał, że organ I instancji zgromadził pełen materiał dowodowy, dający podstawę do ustalenia odszkodowania w przedmiocie sprawy. Odnosząc się z kolei do zarzutów uczestnika, organ II instancji stwierdził, że subiektywne przekonanie strony o zaniżonej wartości odszkodowania nie może świadczyć o wadliwości sporządzonego operatu szacunkowego i nie może stanowić podstawy do zmiany decyzji. Podstawę ustalenia odszkodowania stanowi wartość określona w operacie szacunkowym z 4 października 2019 r. sporządzonym przez uprawnionego rzeczoznawcę majątkowego i dla potrzeb niniejszego postępowania. Ponadto wszystkie wątpliwości związane ze sporządzonym operatem szacunkowym, Pan Z. Z. wyjaśnił w piśmie z 5 listopada 2019 r. Powyższa decyzja została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie odrębnie przez skarżącą spółkę oraz F. W. Skarga uczestnika została odrzucona prawomocnym postanowieniem tutejszego Sądu z 28 września 2020 r., sygn. akt II SA/Ol 141/20. Skarga spółki spełniła wymogi formalne. Spółka zarzuciła zaskarżonej decyzji naruszenie: 1. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego oraz niewyczerpujące zebranie i błędne rozpatrzenie materiału dowodowego, przez co wydano decyzje, które naruszają słuszny interes stron; 2. art. 7a k.p.a. poprzez jego niezastosowanie przez organy obu instancji, które swoje rozstrzygnięcia oparły na niejednoznacznych, budzących wątpliwości, niejasnych i niepopartych powszechnie obowiązującymi przepisami prawa regułach prawnych, w sposób niekorzystny dla strony; 3. art. 11 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wystarczającego wyjaśnienia przesłanek, którymi kierowały się organy oraz poprzez niedostateczne uzasadnienie decyzji organu zarówno pierwszej, jak i drugiej instancji; 4. art. 8 k.p.a. poprzez nieprzyczynienie się przez organy do starannego i zgodnego z przepisami prawa prowadzenia postępowania mającego zagwarantować równość wobec prawa oraz podważenie zasady dotyczącej pogłębiania zaufania obywatela do organów państwa, pomimo zgłaszania stosownych wniosków dowodowych przez stronę, tj. w zakresie przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków oraz przeprowadzenie dowodu z dokumentacji dotyczącej wycinki znajdującej się u zleceniobiorcy tegoż zadania, które to dowody w sposób jednoznaczny pozwoliłyby na ustalenie dotąd spornych kwestii; 5. art. 10 § 1 k.p.a. w zw. z art. 79 § 2 k.p.a. poprzez przeprowadzenie przez biegłego wizji lokalnej poprzedzającej sporządzenie operatu szacunkowego pod nieobecność skarżącego i jego przedstawiciela i uniemożliwienie mu czynnego udziału w przeprowadzeniu tego dowodu, co stoi w sprzeczności z zasadą równości stron postępowania, czynnego w nim udziału oraz pogłębiania zaufania do obywateli; 6. art. 129 i art. 130 ust. 2 w zw. z art. 156 ust. 1 u.g.n. poprzez nieprawidłowe i niesłuszne przyjęcie przez organ, że przy wydawaniu decyzji mającej na celu ustalenie wysokości odszkodowania sporządzony operat szacunkowy jest podstawowym źródłem informacji, jak i najważniejszym materiałem dowodowym w sprawie, bez koniecznego, dokładnego i wszechstronnego badania rynku nieruchomości, co skutkowało wydaniem błędnej decyzji. W uzasadnieniu skargi spółka podtrzymała argumenty podnoszone w toku postępowania. Akcentowała, że została pozbawiona możliwości udziału w oględzinach, sama możliwość zapoznania się z operatem, czy możliwość złożenia do niego zastrzeżeń nie konwaliduje nieprawidłowo przeprowadzonych oględzin bez udziału strony, bowiem inaczej wygląda kwestia ustalenia stanu faktycznego w trakcie oględzin, które to wzajemne relacje tworzą bazę do wniosków biegłego, a czym innym jest polemika z już wyciągniętymi wnioskami na podstawie jednostronnie przedstawionych faktów, które nie zostały wiernie odwzorowane w protokole czy samym operacie. Podniosła, że niedopuszczenie strony do udziału w czynnościach dowodowych, w tym również w oględzinach, skutkuje naruszeniem prawa obligującym do wznowienia postępowania z powodu przesłanki określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Spółka podkreśliła też, że wnioski zawarte w operacie oparte zostały tylko na jednostronnych informacjach podanych przez uczestnika. Podniosła, że wersja uczestnika nie ma pokrycia w jakimkolwiek materiale dowodowym i nie może stanowić trzonu operatu. Skarżąca powtórzyła, że według oświadczeń firmy wykonującej prace na zlecenie odwołującej, zostały wycięte tylko drzewa ujęte w decyzji UG, brak natomiast możliwości weryfikacji stanu drzewostanu w okresie dalszych 6 miesięcy - nie można wykluczyć, iż wycinka została dokonana przez podmiot nieuprawniony (kradzież drzewa) lub samego właściciela, etc., wobec czego operat winien opierać się na pełnych danych, uwzględniających informacje przedstawione także przez odwołującą (jak również firmę dokonująca wycinki na jej zlecenie) w zakresie dokonanej wycinki i jej wielkości, a nie na nieweryfikowalnych tezach zainteresowanego. Już same zasady logiki nakazują zadać pytanie - po co skarżąca miałaby wycinać więcej drzew niż wielkość zlecona do wycinki, skoro nie ma w tym żadnego interesu ani żadnej potrzeby. W braku, jak wskazał organ w decyzji, pełnych danych dowodowych ze względu na upływ czasu, zasadnym jawiło się przeprowadzenie dowodu z dokumentacji dotyczącej wycinki znajdującej się u zleceniobiorcy, jak również ewentualnie przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków, na okoliczności dokonanej wycinki oraz jej zakresu, jak również ewentualnych szkód, które nastąpiły w związku z prowadzeniem wycinki. Organ całkowicie zaniechał zbadania stanu faktycznego i zebrania dowodów, ograniczając się w tym zakresie jedynie do treści operatu szacunkowego, który ograniczał się do danych wskazanych przez jedną stronę, całkowicie pomijając swe obowiązki jako organu postępowania w zakresie zbadania i ustalenia pełnego stanu faktycznego. Organ bowiem, nie może ograniczać się do bezkrytycznego przyjęcia treści operatu w sytuacji gdy strony wskazują na istnienie spornych faktów i istnieją dowody, które dany spór mogą rozstrzygnąć. Podniesiono, że dokonując oceny operatu organ nie może ograniczyć się do powołania konkluzji zawartej w opinii rzeczoznawcy, lecz zobowiązany jest sprawdzić na jakich przesłankach biegły oparł tę konkluzję oraz skontrolować prawidłowość tego rozumowania. Zdaniem spółki, prócz bezkrytycznego przyjęcia treści opinii rzeczoznawcy, organy całkowicie zaniechały zbadania prawidłowości przyjętego do operatu stanu faktycznego i całkowicie pominęły też milczeniem inne zastrzeżenia co do wyceny szkody m.in. w zakresie ogrodzenia i bramy wjazdowej. Zgodnie natomiast z zasadą prawdy obiektywnej ustanowionej w art. 7 k.p.a. organy administracji publicznej zobowiązane są do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Z zasady tej wynika, że ciężar dowodu w tym postępowaniu spoczywa na organie administracji publicznej. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje: Skarga nie ma usprawiedliwionych podstaw prawnych. Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2167 ze zm.) oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325., dalej jako "p.p.s.a."), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego wydania. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia może mieć miejsce w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowanej wykładni tych przepisów. W ocenie Sądu zebrany w kontrolowanej sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do uznania, że nie zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy, ani też, by nie były w toku postępowania respektowane zasady rzetelnej procedury zawarte w art. 7 k.p.a. (legalizmu, prawdy obiektywnej, wyważania interesu społecznego i słusznego interesu obywateli). Postępowanie dowodowe przeprowadzone zostało z zachowaniem wymogów określonych w art. 8, art. 10 § 1, art. 75 i nast. k.p.a., co pozwoliło organom obu instancji na ocenę zebranego materiału dowodowego zgodnie z regułami art. 77 § 1 i 80 k.p.a., i w konsekwencji - przy prawidłowym ustaleniu stanu faktycznego - na prawidłowe zastosowanie normy prawa materialnego. W rozpoznawanej sprawie bezspornym jest, że nad działką uczestników nr "[...]" przebiegają dwie linie elektroenergetyczne SN 15kV należące do skarżącej. Spółka jest zobowiązany do utrzymywania w należytym stanie urządzeń służących do przesyłu i dystrybucji energii elektrycznej. W myśl art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 833) przedsiębiorstwo energetyczne zajmujące się przesyłaniem lub dystrybucją paliw lub energii, jest obowiązane utrzymywać zdolność urządzeń, instalacji i sieci do realizacji zaopatrzenia w te paliwa lub energię w sposób ciągły i niezawodny, przy zachowaniu obowiązujących wymagań jakościowych. W ustawie o gospodarce nieruchomościami ustawodawca przewidział instrumenty prawne, które umożliwiają realizację tego obowiązku w sytuacji braku zgody właściciela gruntu na wejście na jego teren, przez który przebiegają urządzenia służące do przesyłu i dystrybucji energii elektrycznej. W przypadku konieczności przeprowadzenia konserwacji, remontu, czy usunięcia awarii urządzeń służących do przesyłania i dystrybucji energii elektrycznej zastosowanie może mieć art. 124b ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1990, dalej jako; "u.g.n.") albo art. 126 u.g.n. Przyjmuje się, że art. 124b u.g.n. obejmuje zakłócenia w funkcjonowaniu urządzenia przesyłowego, które nie wymagają niezwłocznego podjęcia kroków zaradczych, które da się zaplanować z odpowiednim wyprzedzeniem, co stwarza możliwość uprzedniego przygotowania oferty dla osoby władającej nieruchomością w celu uzyskania zgody na wejście na nią. Natomiast hipoteza art. 126 ust. 1 u.g.n. odnosi się do zdarzeń nagłych, nieprzewidywalnych, których charakter i konsekwencje wymagają natychmiastowej reakcji ze względu na wystąpienie siły wyższej lub konieczność zapobieżenia powstaniu znacznej szkody. Decyzją z "[...]" r. spółka uzyskała zezwolenie na zajęcie nieruchomości uczestników na okres dwóch dni w celu dokonania wycinki drzew rosnących na działce pod i w pobliżu linii SN 15 kV. Organ I instancji uznał, że rosnące pod i w pobliżu przewodów drzewa stwarzają bezpośrednie zagrożenie pożarowe, a tym samym zagrożenie dla życia, zdrowia ludzkiego oraz mienia. Decyzja ta wydana została w trybie art. 126 ust. 1 i 2 i uprawniała spółkę na wejście na działkę uczestników i dokonanie wycinki. Decyzja taka ma dwojaki skutek: po pierwsze legalizuje zajęcie cudzej nieruchomości, po wtóre umożliwia dochodzenie roszczeń odszkodowawczych z tego tytułu (art. 126 ust. 3 u.g.n.). Zgodnie z art. 126 ust. 3 u.g.n. po upływie okresu, na który nastąpiło zajęcie nieruchomości, podmiot, który zajął nieruchomość, jest obowiązany doprowadzić nieruchomość do stanu poprzedniego. Za udostępnienie nieruchomości oraz szkody powstałe w wyniku zajęcia nieruchomości przysługuje odszkodowanie w wysokości uzgodnionej między właścicielem, użytkownikiem wieczystym lub osobą, której przysługują inne prawa rzeczowe do nieruchomości a podmiotem, któremu udostępniono nieruchomość. Jeżeli do takiego uzgodnienia nie dojdzie w terminie 30 dni, licząc od dnia, w którym upłynął termin udostępnienia nieruchomości, określony w decyzji, o której mowa w ust. 1, starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, wszczyna postępowanie w sprawie ustalenia odszkodowania. W myśl art. 128 ust. 4 u.g.n. odszkodowanie przysługuje również za szkody powstałe wskutek zdarzeń, o których mowa w art. 120 i 124-126. Odszkodowanie powinno odpowiadać wartości poniesionych szkód. Jeżeli wskutek tych zdarzeń zmniejszy się wartość nieruchomości, odszkodowanie powiększa się o kwotę odpowiadającą temu zmniejszeniu. Na podstawie art. 132 ust. 6 u.g.n. obowiązek zapłaty odszkodowania za szkody powstałe wskutek zdarzeń wymienionych m.in. w art. 126 oraz za zmniejszenie wartości nieruchomości z tego powodu obciąża osobę lub jednostkę organizacyjną, która uzyskała zezwolenie na czasowe zajęcie nieruchomości w przypadku siły wyższej lub innej nagłej potrzeby zapobieżenia powstaniu znacznej szkody. Stosownie do § 43 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego (Dz. U. z 2004 r. nr 207, poz. 2109) przy określaniu wartości poniesionych szkód na nieruchomości, o których mowa w art. 128 ust. 4 ustawy, uwzględnia się w szczególności: 1) stan zagospodarowania nieruchomości na dzień wydania decyzji odpowiednio o wywłaszczeniu, ograniczeniu sposobu korzystania albo zezwoleniu na czasowe zajęcie nieruchomości oraz stan zagospodarowania nieruchomości na dzień zakończenia działań uzasadniających wydanie tej decyzji; 2) utratę pożytków w okresie od dnia wydania decyzji do dnia zakończenia działań uzasadniających jej wydanie. Ust. 2 § 43 stanowi, że przez stan zagospodarowania w przypadku nieruchomości zabudowanej rozumie się przeznaczenie i sposób wykorzystywania obiektów budowlanych oraz ich stan techniczny, a także cechy tych obiektów, a w szczególności gabaryty, formę architektoniczną, usytuowanie względem linii zabudowy oraz intensywność wykorzystania terenu. Zgodnie z powyższymi unormowaniami uczestnikom przysługuje od spółki odszkodowanie za udostępnienie nieruchomości w celu zapobieżenia przez spółkę awarii linii elektroenergetycznych oraz za szkody powstałe w wyniku zajęcia nieruchomości w celu przeprowadzenia wycinki 385 drzew, na których wycięcie spółka otrzymała zgodę. Podkreślić tutaj należy, że akcentowane przez spółkę okoliczności, że ciąży na niej prawny obowiązek utrzymania zdolności urządzeń przesyłowych oraz, że działała w stanie wyższej konieczności nie może zwalniać spółki z odpowiedzialności odszkodowawczej ani wpływać na jej wymiar, gdyż są to przesłanki uzasadniające wejście na cudzy teren, z którym to prawem przytoczone przepisy wyraźnie łączą prawo właściciela nieruchomości do odszkodowania. Jest to świadczenie kompensacyjne, celem odszkodowania jest wyrównanie uszczerbku w majątku, którego dozna poszkodowany w związku z koniecznością udostępnienia nieruchomości dla przedsiębiorstwa energetycznego w celu usuwania, czy zapobiegania awarii urządzeń eletroenergetycznych. W wyroku z dnia 16 stycznia 2020r., sygn. akt I OSK 1453/18 (publ. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej jako: "CBOSA") Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że odszkodowanie przyznawane w związku z ograniczeniem sposobu korzystania z prawa własności nieruchomości, ustalane jest generalnie w odniesieniu do poniesionej przez właściciela nieruchomości szkody. To ostatnie pojęcie jest zaś instytucją prawa cywilnego, a w związku z tym nie ma przeszkód by w takiej sytuacji zastosować wykładnię systemową przez co należy rozumieć zastosowanie w omawianej sytuacji ogólnych, generalnych zasad regulujących kwestie przyznawania poszkodowanemu odszkodowania. Obejmują one zarówno instytucję przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody (art. 362 kodeksu cywilnego) oraz regułę, iż zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynika (art. 361 § 1 k.c.) a także, iż w powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógł osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (art. 361 § 2 k.c.). Tak samo przyjął Sąd Najwyższy z wyroku z 20 marca 2002, sygn. akt V CKN 1863/00, LEX nr 530591, wskazując, że przewidziane w art. 128 ust. 4 odszkodowanie podlega ocenie w myśl ogólnych reguł określonych w art. 361-363 k.c. w wymiarze czasowym zdarzeń wyrządzających szkodę. Stosownie do art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Zasadę wyrażoną w tym przepisie uwzględnia art. 126 ust. 3 u.g.n., który w pierwszej kolejności mówi o obowiązku doprowadzenia nieruchomości, przez podmiot, który ją zajął, do stanu poprzedniego, jest to forma naprawienia szkody. Jeżeli nie jest możliwe osiągnięcia takiego stanu, ustala się odszkodowanie, które ma odpowiadać wartości poniesionych przez właściciela nieruchomości szkód (art. 128 ust. 4 u.g.n.). W rozpoznawanej sprawie nie budzi wątpliwości, że nie nastąpiło przywrócenie stanu poprzedniego, tj. sprzed udostępnienia nieruchomości i uczestnicy doznali uszczerbku nie tylko w postaci wyciętych legalnie przez spółkę 385 drzew, które pozostawiono na działce, rosnących uprzednio pod i w pobliżu linii elektroenergetycznych, za które w odrębnym postępowaniu zostało ustalone odszkodowanie, ale też uległy zniszczeniu nasadzenia w postaci drzew i krzewów ozdobnych i owocowych oraz bylin położonych w innych częściach nieruchomości, które nie były objęte zezwoleniem i nie zagrażały w ogóle funkcjonowaniu linii elektroenergetycznych. Taki wniosek jest logiczny, gdy uwzględni się, jak sama przyznawała spółka w toku postępowania, że do wycinki zajęta została cała działka uczestników, która jest stosunkowo wąska, a wycinka 385 drzew rosnących w dwóch rzędach wymagała przestrzeni. Zgromadzone w aktach sprawy dokumenty potwierdzają, że wycinka wykroczyła poza posiadane przez spółkę zezwolenie. Potwierdzają to oględziny pracowników Urzędu Gminy oraz treść faktury za wycinkę, na co zwrócił uwagę tutejszy Sąd w wyroku z 15 listopada 2018 r., sygn. akt II SA/Ol 541/17. Na znajdujących się w aktach administracyjnych zdjęciach widoczne są różne nasadzenia na nieruchomości uczestników. Zdjęcia te uwidaczniają wprawdzie fragmentarycznie zagospodarowanie spornego terenu w analizowanym czasie, jednak ukazują, że inne nasadzenia na działce uczestników istniały i ich zniszczenie powinno zostać wynagrodzone. Spółka nie neguje w zasadzie, że mogło dojść do zniszczenia innych nasadzeń na nieruchomości przy okazji wycinki 385 drzew, na które uzyskała zezwolenie. Spółka kwestionuje przyjętą ich ilość i uważa, że uczestnicy przyczynili się do powstania szkody. Argumentacja taka nie zasługuje na uwzględnienie. W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, brak jest podstaw do negowania twierdzeń uczestnika dotyczących ilości podanych przez niego nasadzeń drzew, krzewów i bylin, które uległy zniszczeniu na skutek sposobu prowadzenia wycinki. Twierdzenia uczestnika zostały potwierdzone przez rzeczoznawcę majątkowego Z. G., która w 2013 r. przeprowadziła wizję terenu i uznała twierdzenia uczestnika za wiarygodne. Nie budzi też wątpliwości Sądu, że fragmenty wycinanych wzdłuż ogrodzenia drzew spadały na ogrodzenie i je uszkodziły, co potwierdzają załączone do akt fotografie. Wiarygodne jest też wyjaśnienie skarżącego, że zawias przy skrzydle bramy został uszkodzony w celu dostania się na działkę firmy, której spółka zleciła wykonanie wycinki. Sama spółka podawała, że brama była zamknięta na kłódkę, a więc istniała konieczność jej sforsowania. Nie zasługuje na akceptację postawa spółki, która bagatelizuje sposób realizacji wycinki. Nic nie zwalniało spółki ani osób, którym zleciła wykonanie wycinki, a które działały na rzecz i ryzyko spółki, od dochowania należytej staranności i podjęcia działań zabezpieczających inne części składowe nieruchomości przed zniszczeniem lub uszkodzeniem. Spółka powinna też mieć świadomość przed wycinką, że na niej ciąży bezwzględny obowiązek odszkodowawczy i powinna zabezpieczyć dowody, które pozwoliłyby na weryfikację stanu nieruchomości przed i po wejściu na teren nieruchomości. Zaniedbanie spółki w tym względzie obciąża skarżącą. Od 11 kwietnia 2011 r. zmieniono brzmienie art. 7 k.p.a., statuującego zasadę legalizmu i prawdy obiektywnej, przez wyraźne podkreślenie, że zebranie materiału dowodowego sprawy następuje zarówno z urzędu, jak i na wniosek strony. W ten sposób wyraźnie zwrócono uwagę na obowiązek strony współdziałania z organem w celu ustalenia stanu faktycznego sprawy zgodnego z rzeczywistością. W wyroku z 7 sierpnia 2018 r., sygn. akt I OSK 2123/16 (publ. w CBOSA) Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnił, że zmiana ta niesie ze sobą ten skutek, że na zasadzie prawdy obiektywnej nie można już dalej opierać twierdzenia, iż jest ona źródłem ciężaru dowodowego spoczywającego na organie prowadzącym postępowanie. W sytuacji, gdy dany środek dowodowy służący do ustalenia konkretnej okoliczności faktycznej, z istnienia której strona wywodzi dla siebie skutki prawne, nie znajduje się w posiadaniu organu, to wynikający z zasady prawdy obiektywnej obowiązek organu prowadzącego postępowanie ogranicza się do konieczności umożliwienia stronie wypowiedzenia się i przedstawienia posiadanych dowodów. W wyroku z dnia 25 lipca 2017 r., sygn. akt I OSK 2859/16 (dostępnym w CBOSA) NSA wyjaśnił, że w postępowaniu administracyjnym ciężar dowodu należeć będzie w pewnych sytuacjach do organu administracji, natomiast w pewnych do strony, w zależności od tego, kto z tych okoliczności wywodzić będzie skutki prawne (zob. F. Elżanowski [w:] Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz pod red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego, wyd. C.H. Beck, W-wa 2014, str. 325). Oznacza to, że obowiązek poszukiwania dowodów ciąży nie tylko na organie administracyjnym, ale obarcza także stronę, która w swym własnym, dobrze rozumianym interesie, powinna wykazywać należytą dbałość o przedstawienie odpowiednich i przekonujących środków dowodowych (por. też wyrok NSA z 13 maja 2016 r., sygn. akt I OSK 1915/14, publ. w CBOSA). Zasada ta ma zastosowanie szczególnie, gdy organ prowadzi postępowanie na wniosek albo tak jak w niniejszej sprawie rola organu sprowadza się do rozstrzygnięcia sporu stron o przeciwstawnych interesach. Dlatego nie ma racji spółka, że to wyłącznie organ ma poszukiwać dowodów potwierdzających jej twierdzenia. Niezrozumiałym jest stanowisko skarżącej, która uważa, że to jej twierdzeniom należy dać wiarę, a nie uczestnika, podczas gdy w aktach sprawy zgromadzone zostały dowody, które uwiarygadniają oświadczenia uczestnika i podważają wersję zdarzeń wskazywaną przez skarżącą. Zauważyć należy, że w aktach sprawy znajdują się dokumenty podpisane przez wykonawcę wycinki: protokół odbioru prac wycinkowych oraz faktura VAT. Poza tym spółka wielokrotnie przytaczała oświadczenia wykonawcy robót. Znane jest więc stanowisko tego podmiotu i nie ma potrzeby zwracania się do niego z żądaniem przedłożenia dokumentów dotyczących wycinki, czy przesłuchiwania go. Nieracjonalne jest też domaganie się od organu poszukiwania po upływie blisko 8 lat świadków wycinki i jej przebiegu. Jeżeli istniały takie osoby, prócz wykonawcy robót, spółka powinna je zgłosić po wszczęciu postępowania. Zgłaszane przez spółkę na obecnym etapie wnioski dowodowe zmierzają do przedłużenia postępowania w sprawie wypłaty należnego uczestnikom odszkodowania. W ocenie Sądu organ I instancji wyczerpał możliwości dowodowe, tym samym nie zachodzi konieczność podejmowania dalszego postępowania dowodowego. Zgromadzony materiał dowodowy nie ma luk w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. Wszystkie zgromadzone dowody zostały ocenione i uwzględnione przy wydaniu decyzji. W uzasadnieniu decyzji organy wyjaśniły dlaczego dały wiarę wyjaśnieniom uczestnika, jakie dowody przemawiają za uznaniem wymiaru zniszczeń przedstawianych przez uczestnika. Wyjaśniły dlaczego nie podzieliły twierdzeń spółki. W takiej sytuacji nie można zgodzić się z podniesionymi w skardze zarzutami naruszenia art. 77 § 1 k.p.a., art. 8, art. 11 i art. 107 § 3 k.p.a. Na podstawie art. 80 k.p.a organ administracji publicznej orzekający w sprawie uprawniony jest do swobodnej oceny dowodów, tj. oceny uwzględniającej zasady logiki, doświadczenie życiowe, posiadaną wiedzę. W realiach niniejszej sprawy te kryteria oceny nie zostały naruszone, wyciągnięte przez organy wnioski należy uznać za prawidłowe. Stanowisko organów orzekających ma oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Odnosząc się do podnoszonej przez spółkę kwestii przyczynienia się uczestników do zaistnienia szkód, dostrzec należy, że niniejsze postępowanie nie dotyczy odszkodowania za usunięcie 385 drzew zagrażających linii, w którym to postępowaniu była rozważana i akcentowana okoliczność przyczynienia się uczestników do szkody związanej z ich wycięciem. Wskazuje na to treść decyzji Wójta Gminy z "[...]" r. W niniejszym postępowaniu ustalane jest odszkodowanie za zajęcie nieruchomości oraz zniszczenie nasadzeń w innych częściach działki i uszkodzenie ogrodzenia, które nie musiały ulec zniszczeniu, gdyby podjęto odpowiednie środki zaradcze. Nie jest więc zasadne przyjmować, że i w tym zakresie uczestnicy przyczynili się do szkody. Nie jest trafne powiązywanie wątpliwości w zakresie ustaleń faktycznych z treścią art. 7a k.p.a. Przepis ten odwołuje się do wątpliwości co do treści normy prawnej. W rozpatrywanym przypadku strona nie kwestionuje rozumienia przepisów, z których wynika obowiązek odszkodowawczy skarżącej. Nie zasługiwał również na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a w zw. z art. 79 § 2 k.p.a. poprzez przeprowadzenie przez biegłego wizji terenu pod nieobecność przedstawiciela skarżącej. Z protokołu opisu stanu nieruchomości z 27 września 2019 r. wynika, że przedstawiciel spółki był obecny przy oględzinach terenu, odniósł się do uwag uczestnika. Nie wiadomo na jakim etapie przedstawiciel spółki został wyproszony przez uczestnika. Nie mogło mieć to i tak istotnego znaczenia dla uprawnień procesowych skarżącej. Aby można było uznać zaistnienie podstaw do wznowienia postępowania, musi dojść do naruszenia przepisów postępowania. Natomiast żaden przepis prawa nie nakłada na organ administracji publicznej obowiązku informowania strony o czasie przeprowadzenia oględzin przez biegłego w celu umożliwienia stronie udziału w tej czynności. Dopuszczając dowód z opinii biegłego sporządzanej na piśmie, organ orzekający jedynie zleca wykonanie operatu i nie może ingerować w działania biegłego, który jest niezależny. Przedłożony operat organ ma obowiązek okazać stronie w celu zapoznania się z jego treścią i wniesienia merytorycznych uwag, do których następnie biegły powinien się odnieść. W takim kierunku należy interpretować prawo strony do udziału w przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego sporządzanej na piśmie, w świetle art. 79 § 1 i 2 k.p.a. Wszystkie argumenty podniesione w skardze w celu wykazania obowiązku zapewnienia udziału stronie w czynnościach dowodowych, należy odnosić tylko do organów administracji publicznej, a więc gdy to organ dokonuje przesłuchań świadków, biegłych, czy dokonuje oględzin udokumentowanych protokołem, stanowiącym środek dowodowy, a nie podmiot, którego opinia będzie stanowiła dopiero środek dowodowy podlegający ocenie organu. Biegły nie ma obowiązku dokumentowania przebiegu oględzin, sam obiera metodologię działania według posiadanej wiedzy specjalistycznej, której daje wyraz w sporządzonej opinii. Żaden przepis prawa nie nakazuje biegłemu umożliwienia stronie udziału w przeprowadzonych przez niego oględzinach. W realiach niniejszej sprawy, zgodnie z wymogami art. 10 § 1 k.p.a., organy zapewniły spółce czynny udział w postępowaniu na każdym jego etapie. Informowano stronę o podejmowanych przez organy działaniach. Strona skorzystała z prawa do zajęcia stanowiska, wniosła uwagi do operatu szacunkowego, do których rzeczoznawca majątkowy się odniósł. W sprawie nie jest kwestionowane, że ustalenie wartości szkód wymaga wiadomości specjalnych rzeczoznawcy majątkowego. Zgodnie z art. 156 ust. 3 u.g.n. operat szacunkowy może być wykorzystywany do celu, dla którego został sporządzony, przez okres 12 miesięcy od daty jego sporządzenia, chyba że wystąpiły zmiany uwarunkowań prawnych lub istotne zmiany czynników, o których mowa w art. 154. Oznacza to, że co do zasady przez okres 12 miesięcy od daty sporządzenia operatu, a później po potwierdzeniu aktualności operatu przez biegłego (art. 156 ust. 4 u.s.g.) właściwy organ administracji publicznej, ma obowiązek ustalić odszkodowanie w wysokości odpowiadającej wartości ustalonej przez rzeczoznawcę na dzień sporządzania wyceny, chyba, że w tym czasie zmianie ulegnie stan prawny dotyczący np. zasad wyceny lub wystąpią istotne zmiany czynników faktycznych mających wpływ na ustalenie tej wartości, np. znacznie wzrosną ceny nieruchomości lub jej części składowych podlegających wycenie. W związku z powyższym, należy uznać dowód z operatu szacunkowego za kluczowy w kontrolowanym postępowaniu, gdyż określa wartość odszkodowania, którego ustalenie jest celem w prowadzonym postępowaniu. Operat szacunkowy wiąże organy administracji publicznej co do ustalonej przez biegłego wartości wycenianej nieruchomości, ale nie jest tak, że może być jedynym dowodem, w oparciu o który organ może dokonywać ustaleń faktycznych, czy prawnych mających znaczenie dla rozstrzygnięcia. Zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Dowodem są także pisemne wyjaśnienia samych stron. Do oceny operatu szacunkowego mają zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, w tym: art. 7 k.p.a., nakazujący podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego ustalenia stanu faktycznego, art. 77 § 1 k.p.a., który nakłada na organ administracji obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego oraz art. 80 k.p.a., który nakazuje organowi administracji oceniać czy dana okoliczność została udowodniona na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Z tych przepisów wynika, że organ administracji musi wyczerpująco przeanalizować operat szacunkowy po jego przedłożeniu i w razie powzięcia jakichkolwiek wątpliwości co do jego prawidłowości lub zgłoszenia zastrzeżeń przez stronę postępowania, podjąć działania zmierzające do usunięcia tych wątpliwości. Jedynym ograniczeniem w wyborze tych działań jest zakaz zastąpienia dowodu z operatu szacunkowego w zakresie ustalenia wartości nieruchomości, czy innych składników podlegających wycenie, innymi dowodami. Obowiązkiem organu jest więc dokonanie oceny wartości dowodowej opinii rzeczoznawcy majątkowego, jej wiarygodności i przydatności dla rozstrzygnięcia sprawy. To bowiem organ administracji ostatecznie rozstrzyga sprawę, powinien zatem dokonać oceny operatu szacunkowego pod względem formalnym a zatem, czy został sporządzony i podpisany przez uprawnioną osobę, czy zawiera wymagane przepisami prawa elementy treści, nie zawiera niejasności, pomyłek, braków, które powinny być sprostowane lub uzupełnione, aby dokument ten miał wartość dowodową. O kwestiach merytorycznych operatu decyduje natomiast rzeczoznawca. Na zasadzie art. 154 ust. 1 u.g.n. do kompetencji rzeczoznawcy majątkowego należy badanie rynku nieruchomości. Organ rozpoznający sprawę nie posiada wiadomości specjalnych, którymi dysponuje biegły. Dlatego też organ, czy sąd mogą ocenić operat szacunkowy jako dowód w sprawie, mając na uwadze przepisy prawa oraz to, czy treść operatu jest logiczna i kompletna, a także czy sporządzona wycena została należycie uzasadniona. W przypadku zaś istniejących wątpliwości lub niejasności można żądać wyjaśnień lub uzupełnienia wyceny. Oznacza to, że organ, czy sąd nie może wkraczać w merytoryczną zasadność opinii rzeczoznawcy majątkowego, ponieważ nie dysponuje wiadomościami specjalnymi, które posiada rzeczoznawca majątkowy. Taki pogląd ugruntowany jest w orzecznictwie, który pokazuje jaki charakter ma dowód z opinii biegłego i jaka jest jego wartość dowodowa (por. wyroki NSA: z 27 kwietnia 2016 r., sygn. akt I OSK 1604/14, z 5 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 1521/14; z 16 października 2014 r., sygn.. akt I OSK 611/13 oraz z 16 września 2014 r., sygn. akt I OSK 246/13, publ. w CBOSA). Sąd, podobnie jak organy, nie stwierdził żadnych oczywistych błędów, czy braków w kwestionowanym operacie szacunkowym. Rzeczoznawca majątkowy miał obowiązek zbadać jak kształtowały się ceny wycenianych składników na dzień sporządzenia wyceny, z uwzględnieniem zagospodarowania terenu i stanu nieruchomości przed wycinką i po wycince (§ 43 ust. 1 rozporządzenia). Biegły musiał więc poczynić własne ustalenia w tym zakresie na podstawie zgromadzonych już przez organy środków dowodowych. Z uwagi na znaczny upływ czasu rzeczoznawca majątkowy Z. Z. musiał opierać się na dokumentach historycznych. Wizja terenu umożliwiła mu zaobserwowanie ukształtowania działki, aktualny stan jej zagospodarowania i stan ogrodzenia. Następnie kierując się posiadaną wiedzą, doświadczeniem i zasadami logicznego rozumowania, biegły wyciągnął własne wnioski co do stanu nieruchomości przed i po wycince. Okoliczność, że organy orzekające podzieliły ustalenia biegłego, nie oznacza braku wszechstronnego wyjaśnienia sprawy. Wbrew twierdzeniu spółki organy orzekające nie ograniczyły się do powołania konkluzji operatu, ale wyjaśniły jakie dowody przemawiają za wersją podaną przez uczestnika, a więc przyjętą przez biegłego. W operacie szacunkowym sporządzonym w niniejszej sprawie z 4 października 2019 r. rzeczoznawca majątkowy uwzględnił krytyczne daty. Omówił wybrane metody wyceny. Określił wartość prawa użytkowania nieruchomości, wartość nasadzeń, współczynnik zmian cen z tytułu upływu czasu, przy ustaleniu odszkodowania za ogrodzenie uwzględnił stopień jego zużycia sprzed dokonania wycinki. W tych okolicznościach, ewentualne podważenie wyceny dokonanej w sprawie mogłoby nastąpić na podstawie art. 157 ust. 1 u.g.n. stanowiącego, że oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego dokonuje organizacja zawodowa rzeczoznawców majątkowych. Skarżąca ani uczestnik nie wystąpili do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych o ocenę prawidłowości spornego operatu ani nie przedłożyli alternatywnego operatu szacunkowego, do ustaleń którego musiałby odnieść się organ administracji. Dodać należy, że dysponując dwoma istotnie różniącymi się operatami szacunkowymi, organ miałby podstawę, aby wystąpić, w trybie art. 157 ust. 1 i 4 u.g.n., do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych o ocenę prawidłowości operatu szacunkowego sporządzonego na własne zlecenie. W niniejszej sprawie organy obu instancji nie miały jednak wątpliwości co do prawidłowości operatu szacunkowego sporządzonego w dniu 4 października 2019 r. przez uprawnionego rzeczoznawcę majątkowego. Tym samym, nie zaistniała podstawa do wystąpienia przez organy administracji do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych o ocenę prawidłowości sporządzonego operatu. Zaniechanie powyższych działań w toku postępowania administracyjnego o ustalenie odszkodowania powoduje, że w postępowaniu przed sądem nie można już skutecznie zakwestionować dokonanej wyceny i twierdzić, że wadliwie została wyceniona wartość nieruchomości, czy składników podlegających wycenie, jeżeli, tak jak w niniejszej sprawie, nie można doszukać się oczywistych błędów, czy braków w operacie szacunkowym. Nie wystarczą same gołosłowne twierdzenia strony, że wycena jest nieadekwatna, bowiem skoro strona postępowania administracyjnego czyni zarzuty dotyczące wad operatu szacunkowego, powinna wykazać konkretnie istnienie takich wad, bo leży to w jej interesie prawnym (tak: Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 27 kwietnia 2016 r., sygn. akt I OSK 1604/14 publ. w CBOSA). Dodatkowo wskazać należy, że w wyroku z dnia 8 lutego 2018 r., sygn. akt I OSK 1963/17 (publ. w CBOSA) Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnił, że ani biegły rzeczoznawca ani organ prowadzący postępowanie dowodowe nie są zobligowani do pouczania uczestników postępowania o potencjalnej możliwości weryfikacji operatu, jaką daje im przepis art. 157 ust. 1 u.g.n. Kwestia, czy strony postępowania zechcą skorzystać z takiej możliwości należy tylko do nich, a dopuszczalność uznania operatu za prawidłowy w postępowaniu administracyjnym i sądowoadministracyjnym nie zależy od tego, czy strony zechciały skorzystać lub nie skorzystały z takiej drogi weryfikacji operatu. Uwzględniając powyższe, Sąd nie podzielił zarzutów skargi dotyczących naruszenia przepisów art. 129, art. 130 ust. 2 w zw. z art. 156 ust. 1 u.g.n. Sąd za prawidłowe uznał również ustalenie organu co do okresu zajęcia nieruchomości przez spółkę. Z akt sprawy wynika, że wycinka prowadzona była 13 listopada 2012 r. i 28 grudnia 2012 r., a więc osoby wykonujące wycinkę były obecne na nieruchomości uczestników przez dwa dni. Nie stanowi zajęcia nieruchomości przez skarżącą, pozostawienie na nieruchomości ściętych kłód drzew należących do uczestników i związana z tym konieczność uporządkowania terenu. Wartość robót agrotechnicznych podlegała odrębnej wycenie. W tym stanie rzeczy, Sąd oddalił skargę jako nieuzasadnioną, na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI