I OSK 2878/20

Naczelny Sąd Administracyjny2024-03-12
NSAnieruchomościWysokansa
wywłaszczenienieruchomościodszkodowaniedecyzja administracyjnastwierdzenie nieważnościprawo rzeczowepostępowanie administracyjneNSAustawa wywłaszczeniowaKodeks postępowania administracyjnego

NSA oddalił skargę kasacyjną w sprawie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji z 1975 r. ustalającej odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość, uznając brak rażącego naruszenia prawa.

Skarżąca domagała się stwierdzenia nieważności decyzji z 1975 r. ustalającej odszkodowanie za wywłaszczony grunt, zarzucając m.in. brak opinii biegłego i rozprawy. Sądy obu instancji uznały, że mimo upływu czasu i braków w dokumentacji, nie można stwierdzić rażącego naruszenia prawa, które uzasadniałoby nieważność decyzji, zwłaszcza że pierwotna decyzja nie była kwestionowana przez ponad 40 lat. NSA oddalił skargę kasacyjną.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej Z. N. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił jej skargę na decyzję Ministra Inwestycji i Rozwoju odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji z 1975 r. ustalającej odszkodowanie za wywłaszczony grunt. Skarżąca podnosiła, że decyzja z 1975 r. została wydana z rażącym naruszeniem prawa, ponieważ odszkodowanie ustalono bez opinii biegłego i bez przeprowadzenia rozprawy, co było sprzeczne z art. 22 i 53 ustawy o wywłaszczaniu nieruchomości. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną. Sąd podkreślił, że postępowanie o stwierdzenie nieważności decyzji jest nadzwyczajne i ocenia legalność decyzji w oparciu o stan prawny i faktyczny z daty jej wydania. NSA uznał, że brak dokumentów archiwalnych po upływie ponad 40 lat nie może automatycznie prowadzić do stwierdzenia nieważności, zwłaszcza gdy pierwotna decyzja nie była kwestionowana. Sąd odwołał się do orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego i NSA wskazującego na potrzebę uwzględnienia zasady pewności prawa i zaufania do państwa przy ocenie starych decyzji. NSA stwierdził, że nawet jeśli doszło do uchybień proceduralnych (brak rozprawy, opinii biegłego), to nie można uznać ich za rażące naruszenie prawa, jeśli nie miały wpływu na wysokość odszkodowania, a w tym przypadku odszkodowanie zostało ustalone zgodnie z ówczesnymi przepisami i zarządzeniami, a nawet jego wysokość była korzystniejsza dla właściciela niż wynikałoby to z błędnie wskazanej powierzchni. Sąd podkreślił, że zarzuty dotyczące wysokości odszkodowania powinny być podnoszone w zwykłym postępowaniu, a nie w trybie stwierdzenia nieważności.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli brak tych elementów nie miał wpływu na wysokość odszkodowania i nie można jednoznacznie stwierdzić ich braku z powodu upływu czasu, a pierwotna decyzja nie była kwestionowana przez ponad 40 lat.

Uzasadnienie

NSA uznał, że brak dokumentów archiwalnych po długim okresie nie może automatycznie prowadzić do stwierdzenia nieważności. Podkreślono, że rażące naruszenie prawa musi być oczywiste i niewątpliwe. W przypadku braku wpływu na wysokość odszkodowania i długiego okresu od wydania decyzji, zasada pewności prawa i zaufania do państwa przemawia za odmową stwierdzenia nieważności.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

odrzucono_skargę

Przepisy (16)

Główne

k.p.a. art. 156 § § 1 pkt 2

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

Pomocnicze

ustawa wywłaszczeniowa art. 22

Ustawa z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości

ustawa wywłaszczeniowa art. 53 § ust. 1

Ustawa z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości

ustawa wywłaszczeniowa art. 53 § ust. 2

Ustawa z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości

k.p.a. art. 82 § § 2 pkt 3

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 84

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 85

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. c)

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 133 § § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 106 § § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 141 § § 4

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 183 § § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 183 § § 2

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 184

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Dekret z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy

Zarządzenie nr [...] Naczelnika Dzielnicy Warszawa [...] z dnia 21 stycznia 1974 r. w sprawie stosowania podwyższonych cen za grunty podlegające wywłaszczeniu

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak dowodów na rażące naruszenie prawa uzasadniające stwierdzenie nieważności decyzji z 1975 r. z uwagi na upływ czasu i brak kwestionowania jej przez ponad 40 lat. Nawet jeśli doszło do uchybień proceduralnych (brak rozprawy, opinii biegłego), nie miały one wpływu na wysokość ustalonego odszkodowania. Odesłanie w art. 53 ust. 2 ustawy wywłaszczeniowej było 'odpowiednie', a nie 'wprost', co pozwalało na odstępstwa od bezwzględnego stosowania art. 22. Zasady pewności prawa i zaufania do państwa przemawiają za ograniczeniem stwierdzania nieważności starych decyzji.

Odrzucone argumenty

Decyzja z 1975 r. została wydana z rażącym naruszeniem prawa (art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 22 i 53 ust. 2 ustawy wywłaszczeniowej) poprzez ustalenie odszkodowania bez opinii biegłego i rozprawy. Sąd I instancji błędnie zinterpretował przepisy, uznając, że brak rozprawy i opinii biegłego nie stanowi rażącego naruszenia prawa, nawet jeśli miało to wpływ na wysokość odszkodowania. Uzasadnienie wyroku WSA jest wewnętrznie sprzeczne i nie odnosi się do stanu faktycznego sprawy. Ustalenie odszkodowania było dowolne i sprzeczne z przepisami, a błędne wskazanie powierzchni w decyzji nie było jedynie omyłką pisarską.

Godne uwagi sformułowania

Rażące naruszenie prawa [...] to naruszenie oczywiste, łatwo dostrzegalne, wyraźne, niewątpliwe, o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym. W orzecznictwie wskazuje się, że w sposób rażący można naruszyć jedynie przepis prawa, którego treść bez żadnych wątpliwości interpretacyjnych może być ustalona w bezpośrednim rozumieniu. Brak możliwości odnalezienia dokumentów archiwalnych dotyczących ustalenia odszkodowania nie może stanowić podstawy do wnioskowania, iż w sprawie nie została przeprowadzona rozprawa, ani też nie sporządzono opinii biegłych. O nieważności decyzji można bowiem mówić tylko wówczas, gdy na podstawie ustalonego stanu faktycznego, w sposób jednoznaczny można stwierdzić, iż doszło do spełnienia przesłanek z art. 156 § 1 K.p.a. Zasada praworządności nie uzasadnia rozwiązania prawnego umożliwiającego stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej, jeśli decyzja ta korzystała przez kilkadziesiąt lat z domniemania zgodności z prawem...

Skład orzekający

Monika Nowicka

przewodniczący

Jolanta Rudnicka

sprawozdawca

Karol Kiczka

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'rażącego naruszenia prawa' w kontekście stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnych wydanych wiele lat temu, zwłaszcza w sprawach dotyczących wywłaszczeń i odszkodowań. Znaczenie zasady pewności prawa i zaufania do państwa w ocenie legalności starych decyzji."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji prawnej z lat 70. XX wieku i specyfiki postępowania wywłaszczeniowego z tamtego okresu. Może być mniej bezpośrednio stosowalne do współczesnych spraw, ale stanowi ważny głos w dyskusji o trwałości decyzji administracyjnych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy wywłaszczenia sprzed dekad i próby podważenia decyzji odszkodowawczej po ponad 40 latach. Pokazuje, jak trudne i złożone może być dochodzenie sprawiedliwości w sprawach historycznych, a także jak ważna jest zasada pewności prawa.

Ponad 40 lat po wywłaszczeniu: czy można jeszcze podważyć decyzję odszkodowawczą?

Sektor

nieruchomości

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
I OSK 2878/20 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2024-03-12
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2020-12-28
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Jolanta Rudnicka /sprawozdawca/
Karol Kiczka
Monika Nowicka /przewodniczący/
Symbol z opisem
6180 Wywłaszczenie nieruchomości i odszkodowanie, w tym wywłaszczenie gruntów pod autostradę
Hasła tematyczne
Inne
Sygn. powiązane
I SA/Wa 1396/19 - Wyrok WSA w Warszawie z 2020-02-05
Skarżony organ
Minister Insfrastruktury i Budownictwa
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 1974 nr 10 poz 64
art. 22 art 53 ust 1
Ustawa z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości - tekst jednolity
Dz.U. 2022 poz 2000
art. 156 § 1 pkt 2
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Monika Nowicka Sędziowie: Sędzia NSA Jolanta Rudnicka (spr.) Sędzia NSA Karol Kiczka Protokolant: Starszy asystent sędziego Marta Sikorska po rozpoznaniu w dniu 12 marca 2024 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Z. N. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 lutego 2020 r. sygn. akt I SA/Wa 1396/19 w sprawie ze skargi Z. N. na decyzję Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia 25 kwietnia 2019 r. nr DO3.4611.56.2018.RR w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 5 lutego 2020r. sygn., akt I SA/Wa 1396/19, oddalił skargę Z. N. na decyzję Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia 25 kwietnia 2019 r., nr DO3.4611.56.2018.RR, w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności.
Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Decyzją z dnia 15 września 1975 r. nr TV.632/1069/75/MKB, Naczelnik Dzielnicy Warszawa [...] orzekł o ustaleniu, przyznaniu i wypłacie na rzecz T. Ł. odszkodowania w wysokości 31.815 zł za grunt nieruchomości warszawskiej stanowiącej niezabudowaną działkę nr [...] o powierzchni 1833 m2, położoną przy ul. [...], pochodzącą z "[...]".
Od w/w decyzji nie zostało wniesione odwołanie.
Wnioskiem z dnia 3 czerwca 2013 r. Z. N. (następca prawny T. Ł.) wystąpiła do Wojewody Mazowieckiego o stwierdzenie nieważności w/w decyzji Naczelnika Dzielnicy Warszawa [...] z dnia 15 września 1975 r.
Organy administracyjne kilkukrotnie orzekały w sprawie, organ odwoławczy uchylał decyzję wydaną w I instancji przez Wojewodę Mazowieckiego i przekazywał temuż organowi do ponownego rozpatrzenia.
Decyzją z dnia 28 czerwca 2018 r., nr 2746/2018, Wojewoda Mazowiecki po raz kolejny odmówił stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Dzielnicy Warszawa [...] z 15 września 1975 r.
Odwołanie od tej decyzji złożyła Z. N.
Minister Inwestycji i Rozwoju decyzją z dnia 25 kwietnia 2019 r., nr DO3.4611.56.2018.RR, utrzymał w mocy w/w decyzję.
Wskazując na istotę postępowania nieważnościowego, Minister wyjaśnił, że oceny legalności zakwestionowanej decyzji dokonano w kontekście obowiązujących w dacie ich wydawania przepisów ustawy z dnia 12 marca 1958 r. - o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1974 r., Nr 10, poz. 64 – dalej "ustawa wywłaszczeniowa").
Organ podał, że przedmiotowa nieruchomość, stanowiąca niezabudowaną działkę nr [...] o powierzchni 2020 m2, pochodząca z "[...]", została objęta działaniem dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (Dz. U. z 1945 r. Nr 50, poz. 279). Następnie, przytaczając treść art. 53 ustawy wywłaszczeniowej Minister uznał, że w kwestionowanej decyzji odszkodowanie zostało ustalone prawidłowo.
Organ wskazał, że z uzasadnienia decyzji odszkodowawczej wynika, iż wysokość odszkodowania została ustalona na podstawie przepisów zarządzenia nr [...] Naczelnika Dzielnicy Warszawa [...] z dnia 21 stycznia 1974 r. w sprawie stosowania podwyższonych cen za grunty podlegające wywłaszczeniu (Dz.U. Rady Narodowej m.st. Warszawy z 28 lutego 1974 r. Nr 3, poz. 14), w oparciu o stawkę 15 zł za m2 gruntu. Z zestawienia wysokości przyznanego odszkodowania, tj. 31.815 zł, oraz przyjętej stawki wynika, że organ odszkodowawczy ustalił odszkodowanie za powierzchnię 2.121 m2, tj. za powierzchnię większą niż powierzchnia nieruchomości dekretowej (2.020 m2), na co wskazał również Wojewoda Mazowiecki. Organ nie zgodził się ze stanowiskiem skarżącej, że błędne wskazanie w sentencji decyzji odszkodowawczej powierzchni 1.835 m2 świadczy o nieustaleniu przez organ odszkodowawczy istoty sprawy, tj. o nieustaleniu powierzchni nieruchomości, za którą należy się odszkodowanie. Zdaniem organu odwoławczego wskazanie powyższej powierzchni nosi znamiona oczywistej omyłki pisarskiej, skoro z uzasadnienia decyzji i wskazanych tam powierzchni części objętych poszczególnymi decyzjami lokalizacyjnymi, tj. 1954 m2 i 66 m2, których suma wynosi 2.020 m2, wynika że nieruchomość miała powierzchnię 2.020 m2. W ocenie Ministra błąd organu miał wręcz skutki korzystne dla dawnego właściciela nieruchomości, ponieważ orzeczono na jego rzecz odszkodowanie w wyższej wysokości.
Następnie Minister wskazał, że brak w aktach sprawy protokołu rozprawy, zawiadomienia stron o rozprawie, czy zawiadomienia o zgromadzeniu materiału dowodowego, jak również sporządzonego przez biegłych operatu szacunkowego powoduje jedynie, że nie można ustalić, czy postępowanie odszkodowawcze zostało przeprowadzone w sposób w pełni prawidłowy, bowiem niepełny materiał dowodowy nie stanowi – w ocenie Ministra – podstawy do stwierdzenia nieważności decyzji w trybie art. 156 K.p.a. Organ odwoławczy wskazał, że sam brak rozprawy stanowi naruszenie art. 53 w związku z art. 22 ustawy wywłaszczeniowej, jednak takie naruszenie należy rozważyć w kontekście całości postępowania w przedmiocie odszkodowania za przejętą nieruchomość.
Powyższe stanowisko, zdaniem Ministra, można odnieść również do okoliczności braku w aktach sprawy opinii biegłych. Organ zaznaczył przy tym, że w aktach własnościowych nieruchomości znajdują się skierowane do biegłego zlecenia dokonania wyceny przedmiotowej nieruchomości (karty 11-12), stąd stwierdzenie wnoszącej odwołanie, że biegły nie brał udziału w postępowaniu odszkodowawczym nie jest – zdaniem Ministra – zasadne.
Minister zaznaczył, że w okresie, w którym została wydana decyzja odszkodowawcza nie istniał wolny rynek nieruchomości, a sporządzane przez biegłych szacunki opierały się na ustalonych w przepisach prawa "sztywnych stawkach". Zatem odszkodowanie z tytułu wywłaszczenia wyliczane było nie w odniesieniu do materiału porównawczego (jak jest obecnie) a poprzez proste przemnożenie powierzchni wywłaszczanego gruntu przez stawkę ustaloną w obowiązującej tabeli w zależności od rodzaju gruntu i klasy gleby.
Z powyższych względów, w ocenie organu odwoławczego, zgromadzony materiał dowodowy nie daje podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Dzielnicy Warszawa [...] z dnia 15 września 1975 r.
Na decyzję Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia 25 kwietnia 2019 r., skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła Z. N.
Powołanym na wstępie wyrokiem z dnia 5 lutego 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.
Na wstępie Sąd wskazał, że postępowanie administracyjne w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej jest postępowaniem nadzwyczajnym i stanowi formę nadzoru. Postępowanie to ma własny przedmiot, inny niż ten w postępowaniu zwykłym. Sąd podkreślił, że w trybie nieważnościowym organ nie załatwia ponownie sprawy administracyjnej zakończonej kontrolowaną decyzją, ale orzeka, czy taki akt administracyjny jest obarczony jedną z wad określonych w art. 156 § 1 K.p.a.
Wobec powyższego Sąd I instancji wskazał, że w niniejszym postępowaniu nie kontroluje w pełnym zakresie zgodności z prawem decyzji Naczelnika Dzielnicy Warszawa [...] z dnia 15 września 1975 r., a jedynie ocenia legalność odmowy stwierdzenia nieważności tego orzeczenia przez Ministra. Przy czym Sąd zaznaczył, że decyzji ostatecznej służy tzw. domniemanie legalności i prawidłowości. Z domniemania tego wynika między innymi, że ewentualne wątpliwości co do legalności kwestionowanej decyzji ostatecznej powinny przemawiać za odmową stwierdzenia jej nieważności. Ponadto Sąd wskazał, że w orzecznictwie przyjmuje się, iż tylko stwierdzone, a nie domniemane rażące naruszenie prawa może stanowić podstawę stwierdzenia nieważności decyzji stosownie do art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a.
Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie, z uwagi na znaczny upływ czasu od wydania kwestionowanej decyzji odszkodowawczej za wywłaszczoną nieruchomość (45 lat), brak jest pełnego materiału dotyczącego przeprowadzonego postępowania wywłaszczeniowego, a na pewno nie ma pewności – jak twierdzi skarżąca – że zgromadzony materiał odpowiada w komplecie materiałowi zgromadzonemu w toku postępowania administracyjnego prowadzonego w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Zdaniem Sądu, o jego kompletności na pewno nie może przesądzać numeracja stron oraz treść kwestionowanej decyzji.
Sąd wskazał, że w aktach sprawy znajduje się pismo z dnia 20 marca 1975 r. Zastępcy Kierownika Urzędu Dzielnicy Warszawa [...], skierowane do mgr inż. S. W., zlecające mu sporządzenie do dnia 1 kwietnia 1975 r. wycenę niezabudowanej działki nr [...] o pow. 2020 m2, brak jest natomiast samej opinii. Brak jest też protokołu rozprawy. Jednak w ocenie Sądu, braki w dokumentacji sprzed kilkudziesięciu lat nie dowodzą, że prowadzący postępowanie organ naruszył wówczas jakiekolwiek przepisy ustawy, a tym bardziej, że owo naruszenie miało charakter rażący. Zdaniem Sądu owe braki w aktach postępowania świadczą jednie o tym, że część akt uległa zniszczeniu lub zaginęła. Fakt, że po niemalże 45 latach od zakończenia postępowania administracyjnego nie można odnaleźć w wszystkich dokumentów zgromadzonych w aktach administracyjnych sprawy dotyczącej kwestionowanej decyzji odszkodowawczej z 1975 r., nie oznacza zdaniem Sądu, że decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem prawa.
Niezależnie od powyższego Sąd wskazał, że podstawę materialnoprawną, kwestionowanej w trybie nadzorczym decyzji stanowiły przepisy 53 ust. 1 i 2 ustawy wywłaszczeniowej. Zdaniem Sądu, oceniając regulację prawną, zawartą w w/w przepisie w kontekście rażącego naruszenia prawa, zwrócić należy szczególną uwagę na fakt, że przepisy te zawierały wprawdzie odesłanie do przepisów dotyczących odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości, ale było to odesłanie tylko "odpowiednie". Jak przyjmuje się zaś zgodnie w doktrynie prawa, pojęcie "odpowiednio" oznaczać może, iż przepis, do którego odsyła inny przepis stosuje się wprost albo z odpowiednią modyfikacją, bądź też nie stosuje się go wcale.
W ocenie Sądu I instancji powyższe skutkuje więc tym, że przepis art. 53 ust. 2 ustawy wywłaszczeniowej jest przepisem konkretnym, ale tylko jeśli chodzi o przesłanki, warunkujące przyznanie odszkodowania. Natomiast w zakresie, w jakim odsyła do stosowania przepisów ogólnych, takiego charakteru już nie ma. Tylko zatem wówczas, gdy zostanie wykazane, iż nieobecność biegłych na rozprawie miała wpływ na wysokość ustalonego odszkodowania uznać można, że z tej przyczyny doszło do rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 §1 pkt 2 K.p.a. Zdaniem Sądu analogiczne stanowisko należy odnieść również do kwestii przeprowadzenia samej rozprawy, a nawet ustalenia odszkodowania bez opinii biegłego.
Sąd I instancji stwierdził, że w niniejszej sprawie nie można uznać, aby wysokość odszkodowania została ustalona nieprawidłowo. Odszkodowanie zostało bowiem ustalone w sposób odpowiadający przepisowi art. 8 ustawy wywłaszczeniowej, przy uwzględnieniu obowiązującego zarządzenia nr [...] Naczelnika Dzielnicy Warszawa [...] z 21 stycznia 1974 r. w sprawie stosowania podwyższonych cen za grunty podlegające wywłaszczeniu (Dz. U. Rady Narodowej m. st. Warszawy z 28 lutego 1974 r. Nr 3, poz. 14) w oparciu o stawkę 15 zł za m2. Z zestawienia przyjętej stawki z sumą wypłaconego odszkodowania (31 185 zł) wynika, że odszkodowanie zostało wypłacone za powierzchnię 2121 m2, a więc większą niż wskazana w decyzji z 1975 r. (1835 m2), jak też większą niż nieruchomość dekretowa (2020 m2). Skutkowało to wypłatą wyższej kwoty odszkodowania, a zatem korzystniejszej dla dawnego właściciela. Sąd uznał zatem, że błędne podanie w decyzji z 1975 r. powierzchni działki nie miało niekorzystnego wpływu na wysokość przyznanego odszkodowania.
Ponadto Sąd zaznaczył, że w dacie wydawania kwestionowanej decyzji wysokość tego odszkodowania nie była ustalona według cen rynkowych. Tym samym, skoro przedmiotowe odszkodowanie było wyłącznie za grunt niezabudowany, jego wycena dokonana była w sposób uproszczony na podstawie odpowiednich tabel. Zdaniem Sądu nic zatem nie wskazuje na to, że wysokość odszkodowania byłaby inna, niż w kontrolowanej decyzji, w sytuacji, gdyby przeprowadzono rozprawę na której by wysłuchano biegłych. Nie byłaby też inna, niezależnie od tego, czy tej wyceny dokonywał biegły, czy też organ. Tym samym Sad stwierdził, że nie można uznać, aby organ odszkodowawczy, który ustalał odszkodowanie w powyższych okolicznościach rażąco naruszył prawo. Sąd zauważył ponadto, że z akt sprawy wynika brak jakichkolwiek zastrzeżeń ze strony właściciela przejętej nieruchomości co do wysokości ustalonego odszkodowania, co również – zdaniem Sądu – ma wpływ na ocenę, że ewentualne naruszenia należy co do zasady oceniać jedynie w kategoriach naruszenia przepisów postępowania odszkodowawczego, a nie w kategorii rażącego naruszenia prawa.
Ponadto, zdaniem Sądu należy także mieć na uwadze, że ze stwierdzeniem nieważności decyzji lub stwierdzeniem jej wydania z naruszeniem prawa mogą być związane roszczenia odszkodowawcze realizowane z funduszy publicznych. W ocenie Sądu, za ograniczeniem wad decyzji wydanych przed kilkudziesięcioma laty do oczywistych i nie budzących naruszeń prawa materialnego oraz oczywistych wad procedury, które w sposób nie budzący jakichkolwiek wątpliwości zdeterminowały treść decyzji, przemawia również konstytucyjna zasada dobra wspólnego (art. 1 Konstytucji RP) oraz zasada sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji RP). Sąd podkreślił, że odszkodowania te wypłacane są przecież kosztem ogółu obywateli i ze szkodą dla realizacji innych ważnych zadań publicznych (środki publiczne z natury rzeczy są ograniczone).
Wobec tego Sąd stwierdził, że kluczowe dla stwierdzenia nieważności decyzji winny mieć uchybienia normom prawa materialnego. Popełnione wówczas ewentualne rażące uchybienia proceduralne mogą uzasadniać stwierdzenie nieważności tylko wówczas, gdy zdeterminowały one treść decyzji, tj. doprowadziły do oczywiście niezgodnego z ówczesnym prawem materialnym wywłaszczenia lub ustalenia odszkodowania w wysokości oczywiście nieodpowiadającej ówczesnym nomom materialnym dotyczącym ustalania odszkodowania. Zdaniem Sądu uchybieniem takim nie jest brak biegłego na rozprawie, a nawet nieprzeprowadzenie rozprawy (czyli naruszenie art. 22 tej ustawy). Zaś w niniejszej sprawie brak jest dowodów na przyjęcie, że rzeczone uchybienie proceduralne spowodowało przyznanie odszkodowania w kwocie niższej, niż wynikało to z obowiązujących wówczas przepisów.
Od powyższego wyroku skarżąca, reprezentowana przez radcę prawnego, złożyła skargę kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Ewentualnie, wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku, rozpoznanie skargi i uchylenie decyzji Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia 25 kwietnia 2019 r. oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Wojewody Mazowieckiego z dnia 28 czerwca 2018 r. Wniesiono także o zasądzenie kosztów postępowania, a tym kosztów zastępstwa prawnego.
W uzupełnieniu skargi kasacyjnej, w piśmie z dnia 3 września 2020 r. wniesiono o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ("p.p.s.a."), zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
I. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:
1. art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 22 i 53 ust. 2 ustawy wywłaszczeniowej, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że nie stanowi rażącego naruszenia prawa ustalenie odszkodowania bez opinii biegłego, bowiem wycena dokonywana była w sposób uproszczony na podstawie odpowiednich tabel, zasady szacowania i stawki szacunku były sztywno ustalone w przepisach, podczas gdy jest to wykładnia rozszerzająca w sposób nieuprawniony przepisu ustawy wywłaszczeniowej prowadząca do uznania przez Sąd, że w procesie odszkodowania za grunt biegły w ogóle nie musiał być powołany, a takie stanowisko Sądu stoi w oczywistej sprzeczności z przepisami ustawy wywłaszczającej, tj. art. 22, który od obowiązku powołania biegłego i ustalenia odszkodowania na podstawie sporządzonej przez niego opinii nie przewidywał żadnych wyjątków;
2. art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 22 i 53 ust. 2 ustawy wywłaszczeniowej (w brzmieniu na dzień 15 września 1975 r.) w zw. z art. 82 § 2 pkt 3, art. 84 i 85 K.p.a. (w brzmieniu na dzień 15 września 1975 r.), poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że:
a) nie stanowi rażącego naruszenia prawa ustalenie odszkodowania bez przeprowadzenia rozprawy i bez sporządzenia opinii przez biegłego, podczas gdy art. 22 ustawy wywłaszczeniowej wskazuje, że odszkodowanie ustala się na podstawie wyników rozprawy po wysłuchaniu na niej opinii biegłego, co wskazuje, że brak jednego z w/w elementów (rozprawy/opinii biegłego) prowadzi do rażącego naruszenia powołanego przepisu, a zatem brak obu elementów, tj. nieprzeprowadzenie rozprawy i niesporządzenie opinii przez biegłego rażąco narusza powołany artykuł, który w sprawie stosuje się wprost;
b) nie stanowi rażącego naruszenia prawa ustalenie odszkodowania bez opinii biegłego i bez przeprowadzenia rozprawy, w sytuacji, gdy kwota odszkodowania przyznanego stronie jest prawidłowa, podczas gdy bez opinii biegłego, nawet w sytuacji, gdy odszkodowanie ustalane było w oparciu o zarządzenie nr [...] Naczelnika Dzielnicy Warszawa [...] z dnia 21 stycznia 1974 r., nie można przyjąć, że kwota odszkodowania jest prawidłowa, tym bardziej, jeżeli przeliczy się powierzchnię działki wskazaną w decyzji przez stawkę również wskazaną w decyzji, to wynik nie odpowiada kwocie odszkodowania – stawce wskazanej za 1m2 pomnożonej przez wskazaną w decyzji powierzchnię nieruchomości – ustalonego kwestionowaną decyzją odszkodowawczą, a nadto od obowiązku powołania biegłego i ustalenia odszkodowania po wysłuchaniu biegłego na rozprawie, ówczesne przepisy nie przewidywały żadnego odstępstwa;
c) że tylko wykazanie, że nieobecność biegłych na rozprawie miała wpływ na wysokość ustalonego odszkodowania, może prowadzić do uznania, że z tej przyczyny doszło do rażącego naruszenia prawa, podczas, gdy obowiązek wysłuchania opinii biegłego na rozprawie nie był uzależniony od tego, czy ustalone tą opinią odszkodowanie było prawidłowe, czy nie, a co istotne w niniejszym postępowaniu w ogóle opinia nie została sporządzona, jak też nie została przeprowadzona rozprawa, a zatem wysokość odszkodowania ustalona została w sposób dowolny i sprzeczny z ówcześnie obowiązującym przepisem prawa, który nakazywał ustalenie odszkodowania opinią biegłego;
3. art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 53 ust. 2 i 22 ustawy wywłaszczeniowej w zw. z art. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że "za ograniczeniem wad decyzji wydanych przed kilkudziesięcioma laty do oczywistych i nie budzących naruszeń prawa materialnego oraz oczywistych wad procedury, które w sposób nie budzący jakichkolwiek wątpliwości zdeterminowały treść decyzji, przemawia również konstytucyjna zasada dobra wspólnego oraz zasada sprawiedliwości społecznej", bowiem odszkodowania te są wypłacane kosztem ogółu i ze szkodą dla realizacji innych ważnych zadań publicznych, podczas gdy dla oceny, czy doszło do rażącego naruszenia prawa, tj. jasnego i nie budzącego wątpliwości przepisu prawa, który nakazuje przy ustalaniu odszkodowania oprzeć się na opinii biegłego i przeprowadzić rozprawę administracyjną, nie może mieć znaczenia fakt, że w razie stwierdzenia nieważności możliwe będzie dochodzenie ewentualnego odszkodowania, tym bardziej, że właśnie takie podejście stanowi naruszenie zasady sprawiedliwości społecznej;
4. art. 53 ust. 2 w zw. z art. 22 ustawy wywłaszczeniowej, poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że przepis ten jest przepisem konkretnym, ale tylko jeśli chodzi o przesłanki warunkujące odszkodowanie, natomiast kwestia, czy zastosowanie będzie miał art. 22 ustawy wywłaszczeniowej pozostawiona jest rozstrzygnięciu w danej konkretnej sprawie, w sytuacji, gdy przepis art. 53 ust. 2 ustawy wywłaszczeniowej nakazuje stosowanie przepisów ustawy dotyczących odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości do nieruchomości dekretowych, a co za tym idzie odwołuje się do stosowania również art. 22 nakazującego przeprowadzenie rozprawy i ustalenie odszkodowania na podstawie wyników rozprawy po wysłuchaniu na niej opinii biegłych, co oznacza, że obowiązkowe było sporządzenie opinii biegłych, która winna zostać przedstawiona na rozprawie;
II. naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i 80 K.p.a., poprzez nieprawidłową ocenę naruszenia przepisów postępowania administracyjnego przez organy administracji orzekające w sprawie, polegającą na zaakceptowaniu przekroczenia, przez oba organy, zasady swobodnej oceny dowodów polegającej na przyjęciu, że nie można stwierdzić, iż akta administracyjne postępowania odszkodowawczego są kompletne, a co za tym idzie, że rozprawa nie odbyła się, jak też nie została sporządzona opinia biegłych, podczas gdy żadne okoliczności sprawy nie wskazują by zaginęła część akt i to w dodatku ta część która potwierdzałaby prawidłowość postępowania odszkodowawczego, jak protokół rozprawy i opinia biegłych, a wręcz przeciwnie prawidłowo przeprowadzona wszechstronna ocena materiału dowodowego winna prowadzić do wniosku, że ustalenie odszkodowania nastąpiło przez organ bez stosownej i wymaganej prawem opinii biegłego, a nadto rozprawa administracyjna nie odbyła się, co – wbrew odmiennym twierdzeniom Sądu i organów – potwierdza treść orzeczenia z dnia 15 września 1975 r.;
2. art. 133 § 1 w zw. z art. 106 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 4 i 80 K.p.a. poprzez nieuwzględnienie faktu, iż gdyby odbyła się rozprawa administracyjna, jak też odszkodowanie zostało ustalone w oparciu o opinię biegłego (gdyby faktycznie została ona sporządzona), ówczesny organ odszkodowawczy wskazałby w uzasadnieniu decyzji odszkodowawczej obie w/w okoliczności, bowiem zawsze ilekroć odszkodowanie ustalane było na podstawie opinii biegłego, ówczesne organy fakt ten wskazywały wprost w uzasadnieniu decyzji, jak też zawsze ilekroć została przeprowadzona rozprawa, wzmianka o tym znajdowała się w uzasadnieniu decyzji, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca, a zatem twierdzenia Sądu i instancji, co do zaginięcia części akt (tj. właśnie opinii biegłego i protokołu rozprawy) są nieuprawnione w świetle zgromadzonego przez organy administracji materiału dowodowego, którego ocena nie została przeprowadzona w sposób logiczny i zgodny z doświadczeniem życiowym;
3. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez wskazanie, że zarzuty skargi dotyczą nieprzeprowadzenia rozprawy i odniesienie się głównie do konieczności jej przeprowadzenia, podczas gdy zarzuty skarżącej dotyczyły nie tylko nieprzeprowadzenia rozprawy, ale także ustalenia odszkodowania nie w oparciu o opinię biegłego, a na podstawie wyliczenia odszkodowania przez organ i to błędnie w stosunku do wskazanej stawki za 1m2 pomnożonej przez wskazaną powierzchnię nieruchomości, a zatem zarzuty skarżącej koncentrowały się na wskazaniu, że doszło do ustalenia odszkodowania z rażącym pogwałceniem norm art. 22 ustawy wywłaszczeniowej,
4. art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 80 K.p.a., poprzez wskazanie, że o rażącym naruszeniu prawa można mówić wówczas, gdy zostanie wykazane, że "nieobecność biegłych na rozprawie miała wpływ na wysokość ustalonego odszkodowania", podczas gdy z akt sprawy wynika, że biegli w postępowaniu nie brali udziału, a rozprawa nie odbyła się, a zatem ocena Sądu I instancji i przywołane na jej poparcie orzecznictwo sądów administracyjnych nie odnosi się do stanu faktycznego sprawy i zgromadzonych w sprawie dowodów;
5. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez wewnętrzną sprzeczność uzasadnienia wyroku polegającą na z jednej strony wskazywaniu argumentów przemawiających za faktem sporządzenia opinii przez biegłego, która z uwagi na upływ czasu zaginęła (co stoi w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym), by następnie wskazać, że w ogóle opinia nie była konieczna (wbrew przepisowi art. 22 ustawy wywłaszczeniowej), bo nie obowiązywały wówczas ceny rynkowe, a wycena dokonywana była w sposób uproszczony, na podstawie tabel, bez wykazania podstawy prawnej potwierdzającej brak konieczności ustalenia odszkodowania przez biegłych.
W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej rozwinięto argumentację na poparcie w/w zarzutów. Zdaniem skarżącej, twierdzenia Sądu o zaginięciu, bądź zniszczeniu części dokumentów, stoją w sprzeczności z logiką i doświadczeniem życiowym oraz materiałem dowodowym sprawy, jak też nie zostały poparte żadnymi innymi argumentami poza wyłącznie faktem znacznego upływu czasu od daty wydania kwestionowanej decyzji. Wskazano ponadto, że czymś zupełnie odmiennym jest niewysłuchanie biegłych na rozprawie, w sytuacji, gdy opinia biegłych została w sporządzona, a strona miała możliwość zapoznać się z nią przed wydaniem decyzji, a w sprawie została przeprowadzona rozprawa, w której biegli nie brali udziału, a czymś innym sytuacja, jak w niniejszej sprawie, gdy opinia nie została sporządzona, biegli w ogóle w sprawie nie brali udziału, a jeszcze dodatkowo nie odbyła się rozprawa. Skarżąca kasacyjnie nie zgodziła się z Sądem I instancji, że art. 53 ust. 2 ustawy wywłaszczeniowej jest konkretny tylko w zakresie przesłanek odszkodowania, natomiast kwestia, czy zastosowanie będzie miał art. 22 ustawy wywłaszczeniowej pozostawiony jest ocenie w konkretnej sprawie.
Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie złożono.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm. – dalej "p.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania.
W niniejszej sprawie nie stwierdzono żadnej z przesłanek nieważności wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a., wobec czego rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach zgłoszonych podstaw i zarzutów skargi kasacyjnej.
W skardze kasacyjnej podniesiono zarzuty oparte na obu podstawach, o których mowa w art.174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., czyli zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak również zarzuty procesowe.
Przed odniesieniem się do powyższych zarzutów podkreślić należy, że przedmiotem kontroli dokonanej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny jest decyzja, która została wydana w postępowaniu nadzwyczajnym, tj. w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji, a nie decyzja wydana w postępowaniu zwykłym. Okoliczność ta ma istotne znaczenie, bowiem inny jest przedmiot postępowania prowadzonego w postępowaniu zwykłym, a inny w postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji. Postępowanie nieważnościowe jest postępowaniem administracyjnym ograniczonym do oceny legalności decyzji w aspekcie stanu prawnego i faktycznego istniejącego w dacie jej wydania. Oceny legalności decyzji, w stosunku do której toczy się postępowanie administracyjne o stwierdzenie jej nieważności, dokonuje się, co do zasady, tylko i wyłącznie na podstawie zamkniętego materiału dowodowego, tj. materiałów zgromadzonych w postępowaniu zwykłym zakończonym wydaniem decyzji podlegającej kontroli – takich, którymi dysponował organ wydając kwestionowaną decyzję. W ramach postępowania nieważnościowego organ nie może zatem dokonywać nowych lub dodatkowych ustaleń faktycznych, ani też kwestionować stanu faktycznego sprawy zakończonej decyzją stanowiącą przedmiot kontroli prowadzonej w tym postępowaniu nadzorczym.
Przesłanką stwierdzenia nieważności decyzji, którą rozważano w stanie faktycznym niniejszej sprawy była przesłanka z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., czyli wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Tego też przepisu dotyczą zarzuty naruszenia prawa materialnego powiązane z odpowiednimi przepisami ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r. Rażące naruszenie prawa, o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., to naruszenie oczywiste, łatwo dostrzegalne, wyraźne, niewątpliwe, o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym. Zachodzi zatem w przypadku, gdy czynności zmierzające do wydania decyzji administracyjnej oraz treść załatwienia sprawy w niej wyrażona stanowią zaprzeczenie stanu prawnego sprawy w całości lub w części. W orzecznictwie wskazuje się, że w sposób rażący można naruszyć jedynie przepis prawa, którego treść bez żadnych wątpliwości interpretacyjnych może być ustalona w bezpośrednim rozumieniu. W przeciwnym wypadku przy możliwej różnej interpretacji przepisu charakter naruszenia nie może być postrzegany jako rażący. Rozstrzygające dla uznania naruszenia prawa za rażące jest to, że rodzaj tego naruszenia i jego skutki powodują, że decyzja taka nie może być zaakceptowana jako rozstrzygnięcie wydane przez organy praworządnego państwa.
W skardze kasacyjnej powiązano zarzut naruszenia art.156 §1 pkt 2 k.p.a. z art. 53 ust.2 w zw. z art.22 ustawy wywłaszczeniowej. Ten ostatni przepis był w wielokrotnie w orzecznictwie przedmiotem wykładni. Przepis ten stanowił, że "odszkodowanie ustala się na podstawie wyników rozprawy po wysłuchaniu na niej opinii biegłych powołanych przez naczelnika powiatu. Opinia biegłych powinna zawierać szczegółowe uzasadnienie."
W niniejszej sprawie skarga kasacyjna rażącego naruszenia prawa upatruje w okoliczności ustalenia odszkodowania za wywłaszczony grunt jedynie w oparciu o sztywne stawki odszkodowania za wywłaszczone grunty, bez przeprowadzenia rozprawy administracyjnej z udziałem biegłych do spraw szacowania wartości nieruchomości, a wręcz bez wydania opinii przez biegłego. Kwestionowana jest także ustalona w ten sposób wysokość odszkodowania. To twierdzenie autora skargi kasacyjnej wymaga zwrócenia uwagi na zawartość akt administracyjnych postępowania zakończonego wydaniem kwestionowanej decyzji.
Należy zaznaczyć, że z akt niniejszej sprawy wynika, że nie odnaleziono (poza decyzją odszkodowawczą) dokumentów archiwalnych dotyczących ustalenia odszkodowania, a co do zasady brak możliwości odnalezienia dokumentów archiwalnych dotyczących ustalenia odszkodowania nie może stanowić podstawy do wnioskowania, iż w sprawie nie została przeprowadzona rozprawa, ani też nie sporządzono opinii biegłych. Słusznie uznał Sąd I instancji, że brak dowodów w tym zakresie nie może stanowić podstawy do naruszenia zasady trwałości decyzji ostatecznej sformułowanej w art. 16 K.p.a. i przemawiać za stwierdzeniem nieważności kontrolowanej decyzji. O nieważności decyzji można bowiem mówić tylko wówczas, gdy na podstawie ustalonego stanu faktycznego, w sposób jednoznaczny można stwierdzić, iż doszło do spełnienia przesłanek z art. 156 § 1 K.p.a. Niewątpliwie wpływ na zaistniałą sytuację (brak dokumentów archiwalnych) ma upływ czasu od wydania decyzji odszkodowawczej, która nie została przez strony zaskarżona, ani nie podjęto prób jej wzruszenia przez ponad 40 lat.
Wskazać należy, że na przesłankę upływu czasu zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 12 maja 2015 r., sygn. akt P 46/13, w którym uznał art. 156 § 2 K.p.a. za niezgodny z art. 2 Konstytucji RP, w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji upłynął znaczny upływ czasu, a była ona podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia Trybunał przeanalizował kwestie treści i znaczenia zasady trwałości decyzji administracyjnej w czasie w relacji do mającej także status konstytucyjny zasady praworządności. Zdaniem Trybunału, zasada praworządności nie uzasadnia rozwiązania prawnego umożliwiającego stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej, jeśli decyzja ta korzystała przez kilkadziesiąt lat z domniemania zgodności z prawem, wywołuje skutki polegające na nabyciu prawa lub ukształtowaniu ekspektatywy nabycia praw przez jej adresatów, a dodatkowo przesłanka stwierdzenia nieważności decyzji ma charakter niedookreślony i jej wykładnia ukształtowała się w orzecznictwie na długo po wydaniu decyzji. W sytuacji, w której występuje nagromadzenie powyższych okoliczności, zasada praworządności nie służyłaby realizacji zasady pewności prawa.
Należy również zwrócić uwagę na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lutego 2019 r., sygn. akt II OSK 694/17, w którym wskazano, że żądanie stwierdzenia nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. nie ma charakteru bezwzględnego i musi być oceniane zgodnie z – wynikającą z art. 2 Konstytucji – zasadą pewności prawa oraz zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. NSA w uzasadnieniu powyższego wyroku wskazał, że żądanie stwierdzenia nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. powinno znajdować swój kres w dążeniu do osiągnięcia, wynikającego z art. 2 Konstytucji RP, stanu pewności prawa oraz zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Z tego właśnie powodu wyrok TK z dnia 12 maja 2015 r., sygn. akt P 46/13, powinien być punktem odniesienia dla oceny legalności każdej indywidualnej sprawy administracyjnej.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie można uznać za rażąco naruszającej prawo kwestionowanej decyzji o ustaleniu odszkodowania w sytuacji, gdy brak jest dokumentów pozwalających na jednoznaczne stwierdzenie braku rozprawy i opinii biegłych, a ponadto też z uwagi na obowiązujące w dacie wydania kwestionowanej decyzji z 1975 r. przepisy dotyczące sposobu ustalania wysokości odszkodowania. Należy wskazać, że zgodnie z art. 53 ust. 1 ustawy wywłaszczeniowej, przepisy tej ustawy dotyczące odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości stosuje się odpowiednio do odszkodowania za gospodarstwa rolne, sadownicze i warzywnicze na gruntach, które na podstawie dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy przeszły na własność Państwa, jeżeli ich poprzedni właściciele lub następcy prawni tych osób, prowadzący wymienione gospodarstwa, pozbawieni zostaną użytkowania wspomnianych gruntów po wejściu w życie niniejszej ustawy.
Zauważyć należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, przy ocenie regulacji zawartej w art. 53 ust. 1 ustawy wywłaszczeniowej w kontekście rażącego naruszenia prawa, zwraca się szczególną uwagę na fakt, że w/w przepisy zawierały wprawdzie odesłanie do przepisów dotyczących odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości, ale było to odesłanie tylko "odpowiednie", na co zasadnie wskazał Sąd I instancji. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd w zaskarżonym wyroku przeprowadził w pełni prawidłową wykładnię art. 53 ust. 1 ustawy wywłaszczeniowej.
Z kolei naruszenie ustanowionego w art. 22 ustawy wywłaszczeniowej obowiązku wysłuchania na rozprawie opinii biegłych należało rozważyć w kontekście całości okoliczności. Tylko bowiem wówczas, gdyby zostało wykazane, że nieobecność biegłych na rozprawie miała wpływ na wysokość ustalonego odszkodowania uznać można, że z tej przyczyny doszło do rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., na co także trafnie wskazał Sąd I instancji. Zauważyć bowiem należy, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych, brak udziału biegłych w rozprawie przeprowadzanej na podstawie ustawy wywłaszczeniowej z dnia 12 marca 1958 r. nie stanowi rażącego naruszenia prawa, jeżeli powyższe uchybienie nie miało wpływu na wysokość ustalonego odszkodowania.
Z akt niniejszej sprawy wynika, że w uzasadnieniu decyzji odszkodowawczej z dnia 15 września 1975 r. wskazano na sposób wyliczenia odszkodowania i stanowiące podstawę do wyliczeń – zarządzenie Nr [...] z dnia 21 stycznia 1974 r. Naczelnika Urzędu Dzielnicowego Warszawa – [...]. Pamiętać przy tym należy, że specyfika postępowania prowadzonego pod rządami ustawy wywłaszczeniowej wymagała uwzględnienia okoliczności braku istnienia wolnego rynku nieruchomości, co oznaczało, że szacunki opierały się na sztywnych stawkach.
Wobec tego, nie jest zasadne wyrażone w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, oczekiwanie od organu, aby w postępowaniu nadzwyczajnym przeprowadzał czynności dowodowe, tak jak w postępowaniu zwykłym. Do tego bowiem zdaje się zmierzać zarzut dotyczący wysokości ustalonego w/w decyzją odszkodowania. Z akt sprawy wynika, że pismem z dnia 20 marca 1975 r. organ zwrócił się do mgr inż. S. W. o zlecenie wyceny pow. 2020 m2 zaznaczając, że wyceny należy dokonać do dnia 1 kwietnia 1975 r., co przeczy temu jakoby organ sam dokonał wyliczenia wysokości odszkodowania bez udziału biegłego.
Zatem podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty oparte na podstawie określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a. okazały się nieuzasadnione. W kontekście wyżej opisanej definicji i rozumienia pojęcia rażącego naruszenia prawa nie można bowiem uznać opisanych w skardze kasacyjnej naruszeń prawa jako wyczerpujących to pojęcie.
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela również zarzutów naruszenia przepisów postępowania.
Wskazać należy, że art. 7 K.p.a. zawiera zasadę prawdy obiektywnej, a jej konkretyzację stanowi art. 77 § 1 K.p.a., zobowiązujący organ administracji publicznej do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. W postępowaniu dowodowym organ związany jest także zasadą swobodnej oceny dowodów ustanowioną w art. 80 K.p.a., a wyniki tego postępowania winny być przedstawione w uzasadnieniu faktycznym decyzji sporządzonym stosownie do wymagań określonych w art. 107 § 3 k.p.a. Żaden z organów nie uchybił obowiązkom wynikającym z przytoczonych przepisów proceduralnych.
Zaznaczyć raz jeszcze należy, że postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji jest samodzielnym postępowaniem administracyjnym. Jego celem jest ustalenie, czy dana decyzja dotknięta jest jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 K.p.a., natomiast celem tego postępowania nie jest rozpoznanie sprawy ponownie, co do istoty, jak w postępowaniu odwoławczym. Należy zatem uznać, że zarzuty niniejszej skargi kasacyjnej co do wysokości odszkodowania mogłyby być przedmiotem zwykłego postępowania odszkodowawczego oraz przedmiotem postępowania odwoławczego od decyzji Naczelnika Dzielnicy Warszawa [...] z dnia 15 września 1975 r. Wobec tego niewystarczająca – w ocenie skarżącej – wysokość odszkodowania nie może stanowić podstawy stwierdzenia nieważności decyzji. Zauważyć przy tym należy, że poprzednik prawny skarżącej nie wnosił odwołania od w/w decyzji Naczelnika Dzielnicy Warszawa [...] z dnia 15 września 1975 r. Można tym samym uznać, że nie miał on żadnych zastrzeżeń co do wydanego rozstrzygnięcia.
Ponadto, analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku pozwala na przyjęcie, że spełnia ono wszystkie niezbędne wymogi, o których mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a., a przedstawiony w nim wywód prawny w toku kontroli instancyjnej pozwala na ocenę, jakie znaczenie Sąd I instancji nadał zastosowanym normom prawnym i co stanowiło podstawę prawną rozstrzygnięcia zawartego w sentencji. Zauważyć należy, iż za pomocą zarzutu naruszenia tego przepisu nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez Sąd stanu faktycznego, czy też stanowiska co do wykładni, bądź zastosowania prawa materialnego, a w konsekwencji trafności rozstrzygnięcia. Także poprzez zarzucenie naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. nie można kwestionować ustaleń i oceny przyjętego za podstawę wyrokowania w sprawie stanu faktycznego, ani też kwestionować wniosków wyprowadzanych na podstawie akt sprawy. Naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. może bowiem stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną wówczas, gdy sąd przyjął i wnioskował o jakimś fakcie na podstawie źródła znajdującego się poza aktami sprawy, tj. wówczas, gdy wbrew zasadzie wyrażonej na gruncie przywołanego przepisu prawa naruszył zakaz wyprowadzania oceny prawnej na podstawie faktów i dowodów niewynikających z akt sprawy, a tym samym zakaz wykraczania poza materiał dowodowy zebrany w postępowaniu zakończonym decyzją. Z taką jednak sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Formułując zarzut naruszenia art. 133 § 1 w zw. z art. 106 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 4 i 80 K.p.a. skarżąca kasacyjnie podnosi, że gdyby odbyła się rozprawa administracyjna, jak też odszkodowanie zostało ustalone w oparciu o opinię biegłego (gdyby faktycznie została ona sporządzona), ówczesny organ odszkodowawczy wskazałby w uzasadnieniu decyzji odszkodowawczej obie w/w okoliczności, bowiem zawsze ilekroć odszkodowanie ustalane było na podstawie opinii biegłego, ówczesne organy fakt ten wskazywały wprost w uzasadnieniu decyzji, jak też zawsze ilekroć została przeprowadzona rozprawa, wzmianka o tym znajdowała się w uzasadnieniu decyzji, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca, a zatem twierdzenia Sądu i instancji, co do zaginięcia części akt (tj. właśnie opinii biegłego i protokołu rozprawy) są nieuprawnione w świetle zgromadzonego przez organy administracji materiału dowodowego, którego ocena nie została przeprowadzona w sposób logiczny i zgodny z doświadczeniem życiowym;
W ocenie składu orzekającego z treści samej decyzji odszkodowawczej w żadnej mierze nie można wyprowadzić wniosku, że nie doszło do przeprowadzenia rozprawy ani też wniosku, że kwota odszkodowania nie została określona przez biegłego. Brak opisu procedury, która poprzedzała wydanie decyzji, w tym brak wskazania, że zawiadomiono strony o wszczęciu postępowania oraz przeprowadzono rozprawę, nie stanowi o tym, że tych czynności nie dokonano. Nie był bowiem obligatoryjnym elementem uzasadnienia decyzji opis przeprowadzonego postępowania. Również brak wskazania, że odszkodowanie ustalił biegły, mając na uwadze fakt nie odnalezienia akt archiwalnych dotyczących kontrolowanego postępowania, nie może świadczyć o tym, że opinii biegłego nigdy nie sporządzono. Jak już bowiem wyżej wskazano z akt sprawy wynika, że pismem z dnia 20 marca 1975 r. organ zwrócił się do mgr inż. S. W. o zlecenie wyceny pow. 2020 m2 zaznaczając, że wyceny należy dokonać do dnia 1 kwietnia 1975 r., co przeczy temu jakoby organ sam dokonał wyliczenia wysokości odszkodowania bez udziału biegłego.
Zupełnie niezrozumiały jest zarzut naruszenia art.106 §1 p.p.s.a.
Zgodnie z tym przepisem po wywołaniu sprawy rozprawa rozpoczyna się od sprawozdania sędziego, który zwięźle przedstawia na podstawie akt stan sprawy ze szczególnym uwzględnieniem zarzutów skargi. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie rozwinięto powyższego zarzutu, a zatem nie jest wiadome co właściwie Sądowi I instancji zarzuca skarżąca kasacyjnie. Tak sformułowany zarzut nie mógł być skuteczny.
Wobec powyższego uznać należy, ze zaskarżony wyrok odpowiada prawu, a skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Z tych względów, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł, jak w sentencji.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI