I OSK 274/19

Naczelny Sąd Administracyjny2020-05-29
NSAAdministracyjneŚredniansa
policjadyscyplina służbowakara dyscyplinarnaodpowiedzialność funkcjonariuszaucieczka zatrzymanegonadzórkonwójdoprowadzeniepostępowanie dyscyplinarneustawa o Policji

NSA oddalił skargę kasacyjną funkcjonariusza policji, który zarzucił naruszenie przepisów proceduralnych w postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym ucieczki zatrzymanego z jego nadzoru.

Funkcjonariusz policji K.D. został ukarany dyscyplinarnie za naruszenie dyscypliny służbowej polegające na zaniechaniu nadzoru nad zatrzymanym, który uciekł ze szpitala. K.D. argumentował, że nie ponosi winy, ponieważ zatrzymany pozostawał pod nadzorem innego policjanta, a także kwestionował prawidłowość postępowania dyscyplinarnego i wymierzonej kary. WSA oddalił jego skargę, a NSA oddalił skargę kasacyjną, uznając, że dowody potwierdzają winę funkcjonariusza i prawidłowość postępowania.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej funkcjonariusza policji K.D. od wyroku WSA w Białymstoku, który oddalił jego skargę na orzeczenie o karze dyscyplinarnej. K.D. został uznany winnym naruszenia dyscypliny służbowej w dwóch punktach: I. zaniechania nadzoru nad zatrzymanym, co skutkowało jego ucieczką ze szpitala, oraz II. zaniechania wpisu o tym zdarzeniu do notatnika służbowego. Kara dyscyplinarna została wymierzona przez Komendanta Miejskiego Policji, utrzymana przez Komendanta Wojewódzkiego Policji, a następnie skarga K.D. została oddalona przez WSA. K.D. w skardze kasacyjnej zarzucał m.in. naruszenie przepisów dotyczących konwojów i doprowadzeń, błędne uznanie winy za niedokonanie wpisu do notatnika, nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego oraz brak należytego uzasadnienia prawnego. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego była prawidłowa, a przepisy dotyczące konwojów i doprowadzeń miały zastosowanie. Sąd podkreślił, że K.D., jako dowódca patrolu, ponosił odpowiedzialność za przebieg doprowadzenia i nie podjął wystarczających działań zapobiegających ucieczce zatrzymanego, mimo że pozostawał on pod nadzorem drugiego policjanta. NSA uznał również, że wpis do notatnika powinien być dokonany niezwłocznie, a możliwość jego uzupełnienia istniała. Sąd nie dopatrzył się również naruszeń proceduralnych ani braku uzasadnienia prawnego w zaskarżonych orzeczeniach.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Tak, funkcjonariusz będący dowódcą patrolu ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za ucieczkę zatrzymanego, jeśli nie podjął wystarczających działań zapobiegających ucieczce i nie zachował należytej czujności, nawet jeśli zatrzymany był pod nadzorem drugiego policjanta.

Uzasadnienie

Dowódca patrolu ma wiodącą rolę i odpowiada za przebieg doprowadzenia. Oddalenie się od zatrzymanego bez podjęcia działań uniemożliwiających ucieczkę, rutynowe podejście i lekceważenie zasad bezpieczeństwa stanowią naruszenie dyscypliny służbowej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

odrzucono_skargę

Przepisy (15)

Główne

u. Policji art. 132 § ust. 3 pkt 2

Ustawa o Policji

Naruszenie dyscypliny służbowej polegające na zaniechaniu czynności służbowej.

zarządzenie nr 360 art. 9 § ust. 2 pkt 2

Zarządzenie Komendanta Głównego Policji

Obowiązki konwojenta.

zarządzenie nr 360 art. 11 § ust. 1 pkt 6

Zarządzenie Komendanta Głównego Policji

Zaniechanie czynności służbowej.

zarządzenie nr 360 art. 11 § ust. 2 pkt 1

Zarządzenie Komendanta Głównego Policji

Naruszenie dyscypliny służbowej.

wytyczne nr 2 art. 5 § ust. 1 pkt 5

Wytyczne Komendanta Głównego Policji

Opis innych wydarzeń zaistniałych w trakcie realizacji obowiązków służbowych w notatniku.

Pomocnicze

u. Policji art. 134i § ust. 6 pkt 4

Ustawa o Policji

Elementy postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego.

u. Policji art. 135j § ust. 2 pkt 4

Ustawa o Policji

Opis przewinienia dyscyplinarnego i jego kwalifikacja prawna w orzeczeniu o ukaraniu.

u. Policji art. 135n § ust. 4

Ustawa o Policji

Brak należytego uzasadnienia prawnego orzeczenia.

P.p.s.a. art. 151

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

P.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. c

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

P.p.s.a. art. 183 § § 1

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

P.p.s.a. art. 184

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

P.p.s.a. art. 182 § § 2 i 3

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

k.k. art. 231 § § 1

Kodeks karny

Niedopełnienie obowiązków służbowych.

k.k. art. 1 § § 2

Kodeks karny

Znikoma społeczna szkodliwość czynu.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego była prawidłowa i korespondowała z opisem czynu. Przepisy dotyczące konwojów mają zastosowanie do doprowadzeń. Funkcjonariusz, jako dowódca patrolu, ponosi odpowiedzialność za ucieczkę zatrzymanego z powodu braku należytej czujności i podjęcia działań zapobiegawczych. Niewystarczające jest pozostawienie zatrzymanego pod nadzorem drugiego policjanta, jeśli dowódca patrolu oddala się bez zapewnienia odpowiednich środków zapobiegawczych. Niedokonanie wpisu o zdarzeniu nadzwyczajnym do notatnika służbowego stanowi przewinienie dyscyplinarne.

Odrzucone argumenty

Zarzut naruszenia dyscypliny służbowej w zakresie konwoju nie miał zastosowania, gdyż zatrzymany nie był konwojowany, a jedynie doprowadzany. K.D. nie pozostawił zatrzymanego bez nadzoru, gdyż był on pod nadzorem innego policjanta. Wpis o zdarzeniu nadzwyczajnym został umieszczony kilka dni po zdarzeniu, gdy było to najwcześniej możliwe. Niezapoznanie z Planem zabezpieczenia pobytu osoby zatrzymanej miało istotne znaczenie dla oceny podziału ról i zakresu obowiązków. Ucieczka zatrzymanego nie odbiła się negatywnym echem w społeczności lokalnej. Prokurator umorzył śledztwo z powodu znikomej społecznej szkodliwości czynu, co powinno być uwzględnione w postępowaniu dyscyplinarnym. Nie ustalono pełnego stanu faktycznego, w tym liczby policjantów biorących udział w poszukiwaniach. Brak należytego uzasadnienia prawnego orzeczenia. Brak zakazu rozdzielania się policjantów sprawujących nadzór nad zatrzymanym.

Godne uwagi sformułowania

Dowódca patrolu ponosi wiodącą rolę i odpowiada za przebieg i sposób wykonania doprowadzenia. Rutynowe podejście i lekceważenie elementarnych zasad bezpieczeństwa. Zdarzenie nadzwyczajne w rozumieniu przepisów. Odpowiedzialność karna i dyscyplinarna są to dwa odrębne rodzaje odpowiedzialności policjanta.

Skład orzekający

Małgorzata Borowiec

przewodniczący sprawozdawca

Jolanta Rudnicka

sędzia

Agnieszka Miernik

sędzia del. WSA

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy policji za zaniechanie nadzoru, zasady prowadzenia doprowadzeń i konwojów, a także wymogi dotyczące wpisów do notatników służbowych."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji funkcjonariusza policji i jego obowiązków w kontekście ucieczki zatrzymanego. Interpretacja przepisów może być stosowana do podobnych przypadków w służbach mundurowych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest przestrzeganie procedur i zachowanie czujności przez funkcjonariuszy, nawet w rutynowych sytuacjach. Pokazuje konsekwencje zaniedbań w służbie.

Policjant ukarany za ucieczkę zatrzymanego – czy rutyna usprawiedliwia błędy w służbie?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
I OSK 274/19 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2020-05-29
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2019-01-31
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Agnieszka Miernik
Jolanta Rudnicka
Małgorzata Borowiec /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Hasła tematyczne
Policja
Sygn. powiązane
II SA/Bk 317/18 - Wyrok WSA w Białymstoku z 2018-11-15
Skarżony organ
Komendant Policji
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2017 poz 2067
art. 132 ust. 3 pkt 2, art. 134i ust. 6 pkt 4, art. 135j ust. 2 pkt 4, art. 135n ust. 4
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji - tekst jedn.
Sentencja
Dnia 29 maja 2020 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Borowiec (spr.) sędzia NSA Jolanta Rudnicka sędzia del. WSA Agnieszka Miernik po rozpoznaniu w dniu 29 maja 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej K.D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 15 listopada 2018 r. sygn. akt II SA/Bk 317/18 w sprawie ze skargi K.D. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] marca 2018 nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 15 listopada 2018 r. sygn. akt II SA/Bk 317/18 oddalił skargę K.D. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] marca 2018 nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej.
Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Komendant Miejski Policji w [...] orzeczeniem z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] uznał [...] K.D. – [...] Wydziału [...] Komisariatu Policji [...] winnym tego, że:
I. w dniu [...] września 2017 r., będąc funkcjonariuszem Policji, pełniąc w godz. [...] służbę w charakterze dowódcy doprowadzenia zatrzymanego G.K. (dalej w skrócie "zatrzymany"), umieszczonego w zakładzie opieki zdrowotnej, tj. [...], w celu wykonania zabiegów medycznych na oddziale [...] znajdującym się na [...] piętrze budynku, będąc odpowiedzialnym za przebieg i sposób wykonania doprowadzenia około godz. [...] udał się na parter szpitala w celu zakupienia kawy, tym samym zaprzestał obserwowania osoby zatrzymanej, a także pozostawił osobę zatrzymaną bez nadzoru i wykonywał czynności niezwiązane z doprowadzeniem, co skutkowało niekontrolowanym oddaleniem się zatrzymanego z placówki służby zdrowia, czym popełnił przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu dyscypliny służbowej w zakresie zaniechania czynności służbowej, tj. czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 9 ust. 2 pkt 2 w zw. z § 11 ust. 1 pkt 6 w zw. z § 11 ust. 2 pkt 1 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń (dalej w skrócie "zarządzenie");
II. w dniu [...] września 2017 r., będąc funkcjonariuszem Policji, pełniąc w godz. [...] służbę w charakterze dowódcy doprowadzenia zatrzymanego umieszczonego w zakładzie opieki zdrowotnej, tj. [...], w celu wykonania zabiegów medycznych nie dokonał wpisu w notatniku o wydarzeniu dotyczącym niekontrolowanego oddalenia się zatrzymanego z placówki służby zdrowia, co stanowiło niezbędną informację dotyczącą przebiegu służby, czym popełnił przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu dyscypliny służbowej w zakresie zaniechania czynności służbowej, tj. czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 5 ust. 1 pkt 5 wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych.
i wymierzył mu karę dyscyplinarną ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.
Na skutek wniesienia przez [...] K.D. od powyższego orzeczenia odwołania sprawę rozpoznawał Komendant Wojewódzki Policji w [...], który orzeczeniem z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy. W uzasadnieniu orzeczenia w pierwszej kolejności podał ustalony stan faktyczny sprawy. Następnie przedstawił stanowisko organu odwoławczego dotyczące poszczególnych zarzutów odwołania.
Odnosząc się do zarzutu braku zastosowania w niniejszej sprawie zarządzenia, które odnosi się do konwojów wyjaśnił, że przedmiotowe zarządzenie ma zastosowanie zarówno do realizacji przez policjantów zadań typowo konwojowych, jak też i doprowadzeń. Przy wykonywaniu doprowadzeń, policjantów obowiązują analogiczne obowiązki jak przy konwojach. Zdaniem organu odwoławczego, [...] K.D., jako osoba wyznaczona do sprawowania nadzoru nad zatrzymanym, był zobowiązany do prawidłowej, a więc opierającej się na przepisach powołanego zarządzenia, realizacji czynności służbowych. Jako dowódca konwoju, miał jeszcze dodatkowe obowiązki i odpowiadał za prawidłowy przebieg doprowadzenia. Komendant Wojewódzki Policji w [...] stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie nie może być mowy o prawidłowości doprowadzenia zatrzymanego. Wprawdzie odwołujący odchodząc od łóżka zatrzymanego zostawił przy nim [...] G.B., to jednak jako dowódca konwoju nie przekazał mu dodatkowych wytycznych związanych z koniecznością wzmożenia nadzoru nad mężczyzną. Brak bezwzględnego zakazu rozdzielania się konwojentów w trakcie realizowanej czynności nie oznacza możliwości zaprzestania realizacji ciążących obowiązków w dowolnym momencie, pod dowolnym pretekstem. Takiej sytuacji nie może usprawiedliwiać dobre zachowanie zatrzymanego, jego pozorna ospałość, czy wrażenie pozostawania pod wpływem leków.
Organ odwoławczy za bezpodstawny uznał zarzut dowolnego przyjęcia, że odwołujący nie dokonał w notatniku stosownego wpisu, w sytuacji gdy dokonał on wpisu o zaistnieniu wydarzenia nadzwyczajnego w najbliższym możliwym czasie. Wskazał, że ten zarzut dotyczy wyłącznie tego, że [...] K.D., po zaistnieniu "niekontrolowanego oddalenia się z placówki zdrowia G.K.", nie dokonał stosownego wpisu, do czego był zobowiązany wytycznymi nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych – § 4 ust. 1, 4 i 5. Podał, że § 5 ust. 1 pkt 5 w/w wytycznych doprecyzowuje, że informacje które winien umieszczać policjant w swoim notatniku uzupełnia się o opis innych wydarzeń zaistniałych w trakcie realizacji obowiązków służbowych. Niewątpliwie zdarzenie zaistniałe w dniu [...] września 2017 r. na terenie szpitala miejskiego w związku z ucieczką zatrzymanego nosi cechy wydarzenia nadzwyczajnego, które należało wskazać w zapisie w notatniku służbowym. Z § 4 ust. 4 cyt. wytycznych wynika, że zapis powinien być krótki i rzeczowy. Tłumaczenie [...] K.D., że nie uczynił takiego wpisu z uwagi na podjęcie działań poszukiwawczych za uciekinierem zasługują na uwzględnienie jedynie w części. Wprawdzie na samym początku, niejako "na gorąco", zaraz po zaistnieniu zdarzenia, kiedy trzeba było podjąć niezwłoczne działania, poszukiwawcze rozpisywanie notatnika byłoby marnowaniem czasu, to jednak w sytuacji, gdy nie udało się odnaleźć zatrzymanego na terenie szpitala, a obserwacja najbliższego otoczenia budynku także nie przyniosła pozytywnego efektu, to właśnie wtedy odwołujący, zgodnie z ciążącym na nim obowiązkiem, powinien dokonać stosownego wpisu w notatniku. Wystarczyłoby zapewne wpisanie samego miejsca, godziny i faktu ucieczki wraz z informacją o tym, kogo w związku z tym powiadomiono. Tego rodzaju czynność nie wymaga znaczącego przedziału czasu, można ją wykonać od ręki, wykorzystując do tego np. parapet w szpitalu. Kolejnym momentem, kiedy można było jeszcze uzupełnić notatnik o stosowne wpisy był czas, gdy zostało wydane polecenie o wykonaniu ich kserokopii. Z treści zeznań naczelnika Wydziału [...] Komisariatu Policji [...], złożonych w dniu 8 listopada 2017 r. w obecności obrońcy obwinionego (karta nr 206 akt sprawy) jednoznacznie wynika, że nie posiada on żadnej wiedzy w zakresie "fizycznego zabezpieczenia notatników". Jedyne o czym była mowa, to wykonanie kopii zawartych w nich zapisów. Można było zatem uzupełnić zapisy o zaistniałe w szpitalu wydarzenie nadzwyczajne. Tym bardziej, że żaden z przełożonych nie dokonywał tam swoich wpisów o kontroli ich zapisów, o czym świadczą załączone do akt kopie notatników (karta nr 18-19). W przypadku odwołującego się zapis brzmi: "[...] Udano się do WC oraz", po czym kolejne linijki są niezapisane.
Komendant Wojewódzki Policji w [...], odnosząc się do zarzutu dowolnego przyjęcia wskazanych w punkcie trzecim odwołania tez stwierdził, że nie zasługują one na uwzględnienie. Za bezpodstawny uznał zarzut dotyczący faktu wyznaczenia [...] K.D. oraz [...] G.B. do nadzoru nad zatrzymanym na podstawie planu, z którym nie został on zapoznany, ani nie otrzymał jego kopii. Wyjaśnił, że ten dokument jest obowiązany wytworzyć przełożony, który w jego treści winien umieścić wszelkie istotne informacje odnoszące się do zabezpieczenia czasu trwania doprowadzenia zatrzymanego. Składa się on z wielu składowych i policjanci realizujący w jego ramach poszczególne czynności nie są zapoznawani ze wszystkimi znajdującymi się w nim zapisami. Naczelnik Wydziału [...] Komisariatu Policji [...], który przeprowadzał patrolowi odprawę do doprowadzenia, zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie uregulowaniami, przekazał im wszelkie niezbędne informacje dotyczące zleconej czynności. Przypomniał o obowiązkach wynikających z treści zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń oraz o konieczności zachowania uwagi i niedopuszczenia do ucieczki zatrzymanego. Policjanci w swoich notatnikach potwierdzili fakt przeprowadzenia odprawy i przekazania niezbędnych informacji. Jednocześnie organ odwoławczy podkreślił, że w treści przedstawionych zarzutów dyscyplinarnych nie ma mowy o "Planie zabezpieczenia pobytu osoby zatrzymanej (...)". Mowa jest wyłącznie o zaniechaniu wykonania czynności służbowej, do której odwołujący był zobowiązany na podstawie wskazanych w kwalifikacji prawnej przepisów. Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...], podnoszenie w odwołaniu kwestii niezapoznania odwołującego z całością planu zabezpieczenia pobytu zatrzymanego w szpitalu należy uznać za nie mającą znaczenia dla przedmiotowego postępowania dyscyplinarnego i przedstawionych zarzutów. Twierdzenie [...] K.D., że powodem jego oddalenia od osoby zatrzymanego była konieczność wykonania połączenia służbowego, nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Przyczyną opuszczenia przez odwołującego oddziału reumatologii była chęć zakupu kawy w automacie, który znajdował się na parterze budynku szpitala. W tym wypadku nawet kwestia skorzystania przez [...] K.D., z toalety nasuwa wątpliwości, gdyż toaleta znajdowała się na tym oddziale i był on w niej wraz z zatrzymanym. W konsekwencji organ odwoławczy uznał, że powodem opuszczenia przez odwołującego osoby dozorowanej była wyłącznie chęć zakupu kawy. Telefon, na który powołuje się odwołujący, faktycznie miał miejsce, to jednak nie on zainicjował połączenie, lecz to do niego dzwoniono i nie nastąpiło to bezpośrednio po opuszczeniu łóżka zatrzymanego, a dopiero po pewnej chwili. Ponadto z treści sporządzanych przez policjantów notatek oraz składanych wyjaśnień i zeznań wynika, że [...] K.D. przekazał koledze z patrolu, że idzie po kawę i do toalety, a nie zadzwonić. Organ odwoławczy marginalnie zaznaczył, że potrzeba wykonania połączenia telefonicznego nie wymuszała zejścia w tym celu na parter szpitala. Wystarczyło przemieścić się w drugi koniec oddziału [...] i nikt nie słyszałby treści rozmowy.
Komendant Wojewódzki Policji w [...], odnosząc się do trzeciego i czwartego podpunktu zarzutu trzeciego odwołania podał, że podstawową kwestią nie jest to, ilu policjantów i po jakim czasie stawiło się na ogłoszony alarm i ilu z nich wzięło czynny udział w samych działaniach poszukiwawczych, lecz sam fakt, że w wyniku niewłaściwej realizacji przez [...] K.D. oraz [...] G.B. obowiązków służbowych doszło do ucieczki zatrzymanego. W ocenie organu odwoławczego, nawet jeżeli w wyniku tego zdarzenia konieczne byłoby dodatkowe ściągnięcie chociażby jednego policjanta, jest to już znaczące. W związku z tym podejmowanie dyskusji na okoliczność, czy na ogłoszony alarm stawiło się w ciągu półtorej godziny 398 czy 345 policjantów nie ma w sprawie najmniejszego znaczenia. Bezsporny pozostaje bowiem fakt, że w związku z ucieczką zatrzymanego konieczne stało się ogłoszenie alarmu dla całego stanu osobowego jednostki. Do jednostek ściągnięto osoby po służbie czy na wolnym, jak również spora część policjantów pozostających tego dnia w służbie została oderwana od swoich zadań i skierowana do poszukiwań młodego chłopaka, który nie niepokojony przez nikogo samowolnie opuścił szpital miejski, w czasie kiedy pozostawał osobą zatrzymaną przez Policję i był nadzorowany przez dwóch doświadczonych policjantów. Już sam ten fakt jest karygodny i zasługuje na najwyższe potępienie. Organ odwoławczy stwierdził, że w tym zakresie nie dostrzega żadnych okoliczności łagodzących. Dla bytu postępowania dyscyplinarnego nie jest również istotne jak długo trwał alarm. Niesporne jest to, że skoro uciekinier został zatrzymany, to automatycznie ustała przyczyna ogłoszenia alarmu i należało go odwołać.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] uznał, że na uwzględnienie nie zasługują także kolejne dwa podpunkty (piąty i szósty) odwołania, kwestionujące ustalenia, że przyczyną zaistnienia wydarzenia nadzwyczajnego był brak ciągłej obserwacji zatrzymanego oraz rozdzielenie się policjantów. Wskazał, że wprawdzie żaden przepis zarządzenia Komendanta Głównego Policji nr 360 nie zabrania policjantom rozdzielenia się w trakcie nadzoru nad osobą zatrzymaną, to jednak w okolicznościach niniejszej sprawy to rozdzielenie się policjantów znacząco wpłynęło na zaistnienie wydarzenia nadzwyczajnego. Ze strony policjantów nadzór nad osobą zatrzymaną został zmniejszony o 50%. Fakt rozdzielenia się policjantów został wykorzystany przez zatrzymanego. To właśnie brak ciągłej obserwacji zatrzymanego i opuszczenie piętra szpitala przez odwołującego było przyczyną ucieczki zatrzymanego. Obaj policjanci w tym zakresie podeszli do realizacji zleconych im zadań w sposób rutynowy i wręcz lekceważący ciążące na nich obowiązki. Odrębną kwestią jest natomiast zagadnienie prewencyjnego założenia zatrzymanemu kajdanek oraz podział ról pomiędzy dowódcą i członkiem patrolu. Zgodnie z § 9 i § 1 powołanego wyżej zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009r. nr 360 za przebieg i sposób realizacji konwoju/doprowadzenia odpowiada osobiście dowódca – w badanym przypadku [...] K.D.. To on decydował, jakie zadania mają do wykonania pozostali członkowie patrolu. Podejmuje on także decyzję o skorzystaniu ze środka przymusu bezpośredniego, jakim bez wątpienia są kajdanki. Wobec niego istnieje również zakaz wykonywania czynności niezwiązanych z czynnością, do której został wyznaczony. Drugi z członków patrolu jest obowiązany wykonywać polecenia dowódcy, które muszą być jednak wyartykułowane. Organ odwoławczy podał, że na bazie znajdującego się w aktach sprawy materiału dowodowego trudno jest wskazać jakiekolwiek polecenie, które odwołujący wydał koledze z patrolu odnoszące się do realizowanego doprowadzenia. Zauważył przy tym, że policjanci mieli możliwość na prewencyjne skorzystanie z kajdanek. Przepis art. 13 pkt 1 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego daje możliwość skorzystania z kajdanek w celu zapobieżenia ucieczce osoby doprowadzanej czy zatrzymanej. Decyzję w tym zakresie podejmuje dowódca konwoju/doprowadzenia. Z kolei przepis art. 15 pkt 6 powołanej ustawy, odnoszący się do kwestii prewencyjnego skorzystania z kajdanek, pozwala na ich założenie na ręce trzymane z przodu, w sytuacji, gdy w ocenie osoby uprawnionej (w tym przypadku dowódcy patrolu) zagrożenie ucieczki jest nieznaczne. Niestety [...] K.D. z tej możliwości nie skorzystał. Przed odejściem wystarczyło tylko partnerowi z patrolu zasygnalizować, że w czasie kiedy go nie będzie, a zatrzymany zechce np. skorzystać z toalety, nic nie stoi na przeszkodzie, aby dla zapobieżenia jego ewentualnej ucieczce skorzystać z kajdanek założonych na ręce trzymane z przodu. Ponadto odwołujący, jak i jego partner, nie poinformowali personelu medycznego oddziału [...], że są policjantami, a ich pacjent jest osobą zatrzymaną. Co prawda nie mieli takiego obowiązku, to nawet przesłuchane w ramach postępowania przygotowawczego dwie pielęgniarki z oddziału, na którym leżał zatrzymany zeznały, że nie wiedziały ani kim jest pacjent, ani, że dwaj siedzący koło niego mężczyźni to policjanci. Dowiedziały się o tym dopiero po ucieczce zatrzymanego, kiedy na korytarzu zrobił się hałas i zamieszanie. Nic nie stało jednak na przeszkodzie nawiązania przez policjantów kontaktu z personelem medycznym. Naczelnik Wydziału [...] Komisariatu Policji [...] (karta nr 121) zeznał, że polecił policjantom porozmawianie z personelem szpitala, czy możliwe będzie wykonanie czynności z zatrzymanym. To polecenie nie zostało jednak zrealizowane. Reasumując kwestię kajdanek i wzajemnych relacji między członkami patrolu, organ odwoławczy stwierdził, że dowódca nie wydawał partnerowi żadnych poleceń, a możliwość prewencyjnego skorzystania z kajdanek w ogóle nie była brana pod uwagę.
Organ odwoławczy, odnosząc się do ostatniego podpunktu z zarzutu punktu trzeciego odwołania, dotyczącego zanegowania negatywnego echa ucieczki zatrzymanego ze szpitala oraz utraty zaufania społecznego wobec Policji uznał, że jest on bezzasadny. O przedmiotowej ucieczce zatrzymanego dowiedział się personel szpitala (jak też i przebywający w placówce pacjenci) w chwili, kiedy na korytarzach zrobił się hałas i zamieszanie, a policjanci biegali po budynku szukając zbiega. Sytuacja ta wywarła niekorzystny obraz jakości pracy policjantów. Kolejną grupą osób niezwiązaną z Policją byli pracownicy obsługujący monitoring miejski. Po ujawnieniu faktu ucieczki zatrzymanego zwrócono się właśnie do nich z prośbą o baczniejsze przeglądanie obrazu z kamer monitoringu miejskiego, celem odnalezienia mężczyzny. Tak więc oni również zostali bezpośrednimi świadkami "wpadki" policjantów. Kolejną grupą pracowniczą byli pracownicy prokuratury, których powiadomiono o wydarzeniu nadzwyczajnym. Efektem przesłania materiałów odnośnie badanego zdarzenia było wszczęcie śledztwa w Prokuraturze Rejonowej w [...]. Niewątpliwie informacja o ucieczce osoby zatrzymanej i dozorowanej przez policjantów w szpitalu wydostała się poza tzw. "kręgi policyjne" i nie przynosi chluby Policji, jako instytucji w której służbę pełni odwołujący. Stąd też, w ocenie organu odwoławczego, uprawnione jest użycie zwrotu o negatywnym echu wydarzenia w społeczności lokalnej.
Komendant Wojewódzki Policji w [...], odnosząc się do zarzutu czwartego odwołania, dotyczącego nieuwzględnienia okoliczności związanych z zachowaniem zatrzymanego na terenie szpitala, brakiem negatywnych informacji o nim w bazie danych KSIP, podjęcia przez obwinionego niezwłocznych działań poszukiwawczych oraz z faktem, że zatrzymany nie jest groźnym przestępcą, a zarzucany mu czyn to paserstwo roweru, stwierdził, że istotnie zachowanie zatrzymanego mężczyzny w trakcie jego pobytu w szpitalu miejskim było bardzo spokojne. Większość czasu przespał i nie nawiązywał rozmowy z pilnującymi go policjantami, a jedynie zdawkowo odpowiedział na zadane mu pytanie. Taka postawa (oraz potencjalny ciążący na nim zarzut paserstwa) mogła lec u podstaw podjęcia decyzji o niezastosowaniu wobec niego kajdanek. Nie zwalniało to jednak odwołującego oraz jego partnera od zachowania uwagi i ostrożności. Są oni policjantami z wieloletnim doświadczeniem i winni zdawać sobie sprawę, że osoby zatrzymywane stosują przeróżne metody aby przynajmniej spróbować ucieczki. W niniejszej sprawie uśpienie uwagi policjantów udało się zatrzymanemu w 100%. Organ odwoławczy zauważył, iż jest nawet możliwe, że on tej ucieczki nie planował, to jednak na skutek splotu okoliczności (w tym rozdzielenia się policjantów, braku należytej uwagi z ich strony oraz rutynowego podejścia) podjął on taką próbę i okazała się ona skuteczna. Nie można tego usprawiedliwiać zachowaniem zatrzymanego przed zdarzeniem czy brakiem ostrzeżeń w policyjnej bazie KSIP. Także bezsporny fakt podjęcia przez [...] K.D. oraz jego partnera z patrolu działań poszukiwawczych nie może być okolicznością przemawiającą na ich korzyść. Działania takie wynikały bezpośrednio z obowiązujących zapisów zarządzenia, a przede wszystkim były efektem zaniedbań w dozorze nad doprowadzanym. Skoro to dowódca konwoju/doprowadzenia odpowiada za prawidłowy jego przebieg, to także i on odpowiada za podjęcie działań pościgowo – poszukiwawczych (§ 43 ust. 1 pkt 2 zarządzenia). Na negatywną ocenę całego zdarzenia nie może mieć również wpływu to, że zatrzymanie nastąpiło w związku z podejrzeniem paserstwa roweru. Bez znaczenia jest bowiem to, pod jakim potencjalnym zarzutem G.K. został zatrzymany. Do jego nadzoru należało przykładać taką samą uwagę, jak do osoby zatrzymanej w związku z rozbojem, kradzieżą czy groźbami karalnymi. Przepisy resortowe odnoszące się do kwestii doprowadzeń i konwojów nie różnicują działań w odniesieniu do poszczególnych przestępstw. Każdy policjant wyznaczony do realizacji konwoju czy doprowadzenia jest zobowiązany do wykonania takich samych czynności i dołożenia takich samych starań za każdym razem, a jego celem jest niedopuszczenie do wydarzenia nadzwyczajnego, niezależnie od rodzaju przestępstwa zarzucanego osobie dozorowanej.
Organ odwoławczy, odnosząc się do piątego zarzutu odwołania, dotyczącego rozpoznania sprawy i wydania orzeczenia mimo nieustalenia pełnego stanu faktycznego, zwłaszcza rozmiaru skutków wydarzenia nadzwyczajnego związanego z ucieczką zatrzymanego uznał, że to, czy na ogłoszony alarm stawiło się 10, 110, 210 czy 398 policjantów nie jest istotne. W tym przypadku wystarczający jest sam fakt, że wskutek niewłaściwej realizacji przez [...] K.D. i jego partnera z patrolu obowiązków służbowych doszło do ucieczki osoby dozorowanej i niezbędne było ogłoszenie takiego alarmu. Rzecznik dyscyplinarny prawidłowo odmówił realizacji złożonego w tym zakresie wniosku dowodowego, gdyż jak wykazano, szczegółowe wyliczenie uczestników poszukiwań zatrzymanego nie wnosi do sprawy niczego istotnego. Wystarczające jest wnikliwe zapoznanie się z "Meldunkiem z przebiegu alarmu BETA..." (karta nr 28) oraz "Zbiorczym zestawieniem z alarmu..." (karta nr 29). W chwili ogłaszania alarmu wezwaniu podlegało 509 policjantów. W ciągu półtorej godziny do jednostek stawiło się 398, czyli 78,2 %.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] przyjął, że niezasadny jest także zarzut szósty i siódmy odwołania, dotyczące braku należytego uzasadnienia prawnego wydanego orzeczenia, rozbieżności pomiędzy przyjętą kwalifikacją prawną naruszenia dyscypliny służbowej a przepisami wskazywanymi w treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia oraz braku uzasadnienia dla wyboru orzeczonej kary dyscyplinarnej i dysproporcji oceny zachowania obwinionego pomiędzy przełożonym a prokuratorem sporządzającym postanowienie o umorzeniu śledztwa. W jego ocenie, orzeczenie organu pierwszej instancji posiada należyte uzasadnienie prawne. Wskazuje, jakie konkretnie przepisy zostały naruszone przez niewłaściwe wykonywanie obowiązków służbowych przez [...] K.D. oraz przedstawia unormowania prawne, które odnoszą się do zdarzenia objętego zarzutem dyscyplinarnym.
Organ odwoławczy, odnosząc się do zarzutu braku uzasadnienia co do wyboru kary oraz dysproporcji oceny zachowania [...] K.D. przez przełożonego i prokuratora sporządzającego postanowienie o umorzeniu śledztwa podał, że wprawdzie uzasadnienie wyboru określonej kary nie jest rozbudowane, to jednak istnieje. Organ pierwszej instancji wskazał na rażące naruszenie obowiązków służbowych, utratę zaufania do obwinionego ze strony przełożonych i współpracowników oraz narażenie dobrego imienia Policji, jako formacji w której pełni służbę. Stwierdził, że tych negatywnych przesłanek nie są w stanie zatrzeć dotychczasowe wyróżnienia oraz przebieg służby obwinionego. Jednocześnie, w treści samego uzasadnienia wielokrotnie wskazano negatywne skutki niewłaściwego zachowania obwinionego i konieczność surowej na to reakcji ze strony przełożonego. Kara "ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku" oznacza wytknięcie ukaranemu niewłaściwego postępowania i uprzedzenie go, że jeżeli ponownie popełni przewinienie dyscyplinarne, może zostać wyznaczony na niższe stanowisko służbowe w trybie dyscyplinarnym lub ukarany surowszą karą dyscyplinarną. Orzeczona kara jest drugą karą dyscyplinarną określoną przez ustawodawcę pod względem surowości. W przedmiotowej sprawie nie można zatem mówić, że przełożony wykazał się wobec obwinionego szczególną surowością. Ponadto organ odwoławczy wyjaśnił, że w art. 132 ust. 4 o Policji rozdzielono odpowiedzialność karną i dyscyplinarną. W przypadku [...] K.D., niezależnie od wszczęcia wobec niego przedmiotowego postępowania dyscyplinarnego, także w postępowaniu karnym przedstawiono mu zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych z art. 231 § 1 Kodeksu karnego. Prokuratura badała zdarzenie związane z ucieczką zatrzymanego pod kątem znamion czynu zabronionego określonego w Kodeksie karnym, zaś przełożony dyscyplinarny pod kątem popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Są to dwie różne kwestie. W dniu 29 grudnia 2017 r. umorzono śledztwo. Nie zanegowano jednak popełnienia przez obu podejrzanych (w tym odwołującego się) zarzucanego im czynu, a stwierdzono jedynie jego znikomą społeczną szkodliwość.
Powyższe orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] stało się przedmiotem skargi K.D. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku. Skarżący zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie:
1. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 9 ust. 2 pkt 2 w zw. z § 11 ust. 1 pkt 6 w zw. z § 11 ust. 2 pkt 1 zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009r. nr 360 w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń wobec dowolnego uznania, że popełnił on przewinienie dyscyplinarne opisane w pkt I kwestionowanego orzeczenia w sytuacji gdy:
- wskazane w kwalifikacji prawnej czynu przepisy prawa regulują sposób wykonywania konwoju osób, w tym obowiązki konwojenta, z którą to sytuacją w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia, bowiem zatrzymany nie był konwojowany, co z kolei oznacza, że zachowanie skarżącego (który odpowiadał za prawidłowy przebieg konwoju) nie wyczerpuje znamion zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego;
- skarżący nie pozostawił zatrzymanego bez nadzoru, bowiem odchodząc od niego pozostawił go pod nadzorem innego policjanta – G.B.
2. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 5 ust. 1 pkt 5 wytycznych Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. nr 2 w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych wobec dowolnego uznania, że skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne opisane w pkt II kwestionowanego orzeczenia, pomimo że;
- wpis dotyczący zdarzenia nadzwyczajnego został umieszczony przez niego kilka dni po zdarzeniu tj. wtedy, kiedy najwcześniej było to możliwe;
- skarżący w czasie wyjaśnień złożonych w toku postępowania dyscyplinarnego wskazał, że w dniu [...] września 2017 r. podjął niezwłocznie czynności poszukiwawcze wobec zatrzymanego, zaś po powrocie do jednostki otrzymał polecenie skserowania notatnika bez uprzedniej możliwości dokonania wpisu.
3. art. 135l ust. 1 ustawy o Policji wobec dowolnego, pozostającego w sprzeczności z treścią zgromadzonego materiału dowodowego przyjęcia, że:
- w trakcie odprawy służbowej funkcję dowódcy doprowadzenia przydzielono skarżącemu, na konwojenta wyznaczono G.B., co nie polega na prawdzie i świadczy o braku rozróżnienia przez organ pojęć – konwój i doprowadzenie, bowiem faktycznie obaj policjanci zostali skierowani do szpitala w celu nadzoru nad osobą zatrzymaną, co z kolei wskazuje na potrzebę oceny tego zadania pod kątem zastosowania przepisów zarządzenia, czego organ nie uczynił;
- niezapoznanie skarżącego z Planem zabezpieczenia pobytu osoby zatrzymanej w [...] zatwierdzonym przez Komendanta Komisariatu Policji [...] należy uznać za bez znaczenia dla przedmiotowego postępowania pomimo, że ma on istotne znaczenie dla ustalenia, czy skarżący i G.B. w dniu [...] września 2017 r. mieli wykonywać czynność konwojowania, doprowadzania czy też nadzoru nad osobą zatrzymaną, a w konsekwencji jaki był podział ról między nimi i zakres obowiązków mogących rodzić sankcje dyscyplinarne;
- ok. [...] skarżący oświadczył G.B., że musi skorzystać z toalety oraz uda się na parter szpitala w celu zakupu kawy z automatu pomimo, iż powodem odejścia od zatrzymanego był fakt przeprowadzenia rozmowy telefonicznej z K.M. (który zadzwonił do skarżącego), o charakterze służbowym, bowiem dotyczyła ona osoby zatrzymanego;
- w związku z ucieczką zatrzymanego zostały zakrojone na szeroką skalę czynności poszukiwawcze w sytuacji, gdy nie potwierdzają tego zgromadzone dowody, a faktycznie wdrożony – jak w przypadku każdego zdarzenia nadzwyczajnego – alarm BETA po ok. 1,5 h został odwołany, a więc zanim faktycznie podlegający wezwaniu policjanci stawili się do jednostek Policji;
- z analizy zbiorczego zestawienia z alarmu wynika, że do godz. 9:45, kiedy to przedmiotowy alarm odwołano, stawiło się na zarządzony alarm 398 policjantów, co nie podlega na prawdzie, bowiem podana ilość policjantów obejmuje funkcjonariuszy obecnych w służbie w tym dniu zgodnie z wyznaczonym grafikiem, a nie ogłoszonym alarmem;
- przyjęty przez policjantów sposób realizacji czynności w ramach doprowadzenia był niewłaściwy, a główną przyczyną zaistnienia wydarzenia był brak ciągłej obserwacji zatrzymanego i rozdzielenie się policjantów pomimo, że żaden przepis zarządzenia nie wprowadza zakazu rozdzielania się funkcjonariuszy sprawujących nadzór nad zatrzymanym zwłaszcza w sytuacji, gdy osoba zatrzymana pozostaje pod nadzorem drugiego policjanta;
- obaj policjanci podeszli do realizacji zleconych im zadań w sposób rutynowy i wręcz lekceważąc ciążące na nich obowiązki, w sytuacji, gdy w okolicznościach niniejszej sprawy pozostawienie zatrzymanego pod nadzorem G.B. (policjanta z wieloletnim stażem służby i dużym doświadczeniem zawodowym) nie może być oceniane jako przejaw beztroski, braku odpowiedzialności czy przewidywania zdarzeń;
- podział ról praktycznie rzecz biorąc nie istniał, dowódca nie wydawał żadnych poleceń partnerowi, a możliwość prewencyjnego skorzystania z kajdanek w ogóle nie była brana pod uwagę, pomimo że uwzględniając fakt wieloletniej wspólnej służby skarżącego i G.B., cel pobytu w szpitalu w dniu [...] września 2017 r., a także okoliczności całej sytuacji, oczywistym było, iż fakt oddalenia się skarżącego skutkował przejęciem przez G.B. obowiązku nadzoru nad zatrzymanym, co nie wymagało wydawania dodatkowych poleceń/dyspozycji wobec drugiego członka patrolu (na co też wskazywali obaj funkcjonariusze);
- ucieczka zatrzymanego odbiła się negatywnym echem w lokalnej społeczności, co jest wnioskiem zwyczajnie nieprawdziwym, bowiem żaden dowód w sprawie tego nie potwierdza, a wręcz przeciwnie, wskazuje, że ucieczka w ogóle nie wyszła poza środowisko policyjne, sztuczne zaś wyliczanie osób, które mogły bezpośrednio lub pośrednio zauważyć fakt ucieczki samo przez się nie świadczy o zaistnieniu "negatywnego echa".
- prokurator w postanowieniu z dnia 29 grudnia 2017 r. o umorzeniu śledztwa potwierdził popełnienie przestępstwa przez policjantów, co nie polega na prawdzie i świadczy o braku elementarnej wiedzy u przełożonego dyscyplinarnego, a zwłaszcza znajomości art. 1 § 2 Kodeksu karnego, zgodnie z którym nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.
4. art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, wobec nieuwzględnienia na korzyść skarżącego dowodów wskazujących, że:
- zachowanie zatrzymanego w szpitalu w żadnym momencie, zarówno w czasie sprawowania nadzoru nad nim przez skarżącego i G.B., jak i wcześniej nie wskazywało, że może on podjąć próbę ucieczki,
- w systemie KSIP na temat osoby zatrzymanego nie było żadnych informacji, że jest on osobą niebezpieczną, agresywną, mogącą dokonać ucieczki,
- bezpośrednio po oddaleniu się zatrzymanego skarżący podjął czynności poszukiwawcze, podejmując słuszną decyzję o potrzebie udania się w ostatnie miejsce pobytu zatrzymanego, gdzie ten faktycznie był i gdzie został ujęty przez innych policjantów, niedługo po tym, jak skarżący został wezwany przez przełożonych do udziału w czynnościach procesowych,
- G.K. został zatrzymany pod zarzutem paserstwa roweru, a zatem nie sposób uznać, że był to groźny, czy niebezpieczny przestępca, gdy jak wskazano w uzasadnieniu postanowienia z dnia 27 grudnia 2017 r. "kierownictwo komisariatu możliwości zwolnienia zatrzymanego z uwagi na błahy charakter sprawy jakim jest występek paserstwa",
- odpowiedzialność za ucieczkę zatrzymanego przyznał G.B.
5. art. 135l ust. 1 ustawy o Policji, wobec rozpoznania sprawy i wydania orzeczenia mimo nieustalenia pełnego stanu faktycznego, a to wobec odstąpienia od wyjaśnienia wszystkich okoliczności czynów zarzucanych skarżącemu w tym:
- przesłuchania zatrzymanego w charakterze świadka, a nadto
- ustalenia zakresu i rozmiaru skutków wydarzenia nadzwyczajnego związanego z ucieczką zatrzymanego, w tym zgromadzenia list obecności policjantów, którzy na skutek ogłoszonego alarmu stawili się do służby, informacji, ile osób faktycznie brało udział w poszukiwaniach zatrzymanego, notatek służbowych sporządzonych przez funkcjonariuszy, którzy brali udział w poszukiwaniach, informacji, ile samochodów faktycznie wyjechało na poszukiwania, pomimo złożenia stosownego wniosku dowodowego przez skarżącego, co ma istotne znaczenie w sytuacji wyprowadzenia konkluzji o rzekomo zakrojonych na szeroką skalę czynnościach poszukiwawczych zatrzymanego.
6. art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, wobec braku jakiegokolwiek uzasadnienia prawnego wydanego orzeczenia tj. wskazania podstaw prawnych, z których wynika obowiązek określonego zachowania policjanta, z przytoczeniem treści tych przepisów i ich wyjaśnieniem, a także odniesieniem tych przepisów do ustalonego stanu faktycznego, tj. przyjętej w treści zarzutów kwalifikacji prawnej, w tym zwłaszcza przedstawienia argumentacji co do przyjęcia w ramach zarzutu nr I kwalifikacji prawnej wskazującej na zaniechanie czynności służbowych w ramach konwoju w odniesieniu do sytuacji, gdy skarżący faktycznie sprawował nadzór nad osobą zatrzymaną.
Podając powyższe zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz poprzedzającego go orzeczenia wydanego przez organ pierwszej instancji i przekazanie sprawy organowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Ponadto wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem jej zarzuty i argumenty nie podważają legalności zaskarżonego orzeczenia.
Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2067 ze zm.), policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Z ust. 2 tego artykułu wynika, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub nakazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów, zaś ust. 3 wylicza przykładowo, co w szczególności jest naruszeniem dyscypliny służbowej (pkt 1-9).
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, w niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości zarówno sposób przeprowadzenia postępowania dyscyplinarnego, polegający na zebraniu materiału dowodowego i ustaleniu charakteru przewinienia dyscyplinarnego, jego przebiegu i przyporządkowaniu naruszenia do regulacji prawnej określającej prawidłowe postępowanie policjanta, jak również zachowanie dyrektyw ustawowych związanych z wymierzeniem kary dyscyplinarnej.
Fakt zaistnienia zdarzenia nadzwyczajnego w rozumieniu § 1 pkt 12 zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. nr 360 w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwoju i doprowadzeń (Dz. Urz. KGP nr 6, poz. 29) nie nasuwa wątpliwości. Bezsporne jest to, że doszło do samowolnego oddalenia się osoby zatrzymanej pod zarzutem paserstwa, która ze względu na stan zdrowia w ramach doprowadzenia została umieszczona w szpitalu. Kwestią sporną jest natomiast to, czy K.D. ponosi odpowiedzialność za to zdarzenie nadzwyczajne. Przyjęta przez skarżącego linia obrony polega na scedowaniu całej odpowiedzialności za to zdarzenie na konwojenta w osobie [...] G.B. Zdaniem K.D., osoba zatrzymana w momencie ucieczki pozostała pod dozorem konwojenta i w związku z tym tylko on ponosi odpowiedzialność za to zdarzenie.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy to stanowisko nie zasługuje na uwzględnienie.
Z protokołu odprawy wynika, że to [...] K.D. został wyznaczony na dowódcę doprowadzenia. Zgodnie z § 34 ust. 4 w zw. z § 9 ust. 1 w/w zarządzenia, na dowódcy spoczywa w patrolu wiodąca rola i to on odpowiada za przebieg i sposób wykonania doprowadzenia. Stosownie do treści § 34 ust. 4 w zw. z § 11 ust. 1 pkt 2 tego zarządzenia, drugi z policjantów jest obowiązany wykonywać polecenia dowódcy. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że podział tych ról nie był zachowany i w konsekwencji, z uwagi na brak ciągłej obserwacji zatrzymanego i rozdzielenie się policjantów, doszło do zdarzenie nadzwyczajnego. W sprawie jest niesporne, że skarżący jako dowódca patrolu około godz. [...] poinformował konwojenta – G.B., że musi skorzystać z toalety i przy okazji uda się na parter budynku do automatu po kawę. Powyższe wynika z treści notatki urzędowej sporządzonej przez K.D. w dniu [...] września 2017 r. (karta nr 30), z protokołu przesłuchania K.D. w charakterze świadka w dniu [...] września 2017 r. (karta nr 56) oraz z protokołu przesłuchania K.D. w charakterze obwinionego w dniu 13 listopada 2017 r. (karty nr 224-225). Jednocześnie z materiału dowodowego nie wynika, aby skarżący jako dowódca patrolu wydał konwojentowi dodatkowe dyspozycje związane z nadzorem zatrzymanego w czasie jego nieobecności. Powyższe znajduje także potwierdzenie w zeznaniach samego skarżącego, który w trakcie przesłuchania w charakterze obwinionego podał, że jego oświadczenie, iż wróci za kilka minut było dla niego równoznaczne z tym, że podczas jego nieobecności konwojent ma sprawować nadzór nad zatrzymanym (karta nr 224). Przy czym głównym podwodem oddalenia się skarżącego od zatrzymanego była konieczność skorzystania z toalety i przy okazji kupienie kawy, a nie jak wywodzi się skardze – fakt przeprowadzenia rozmowy służbowej z K.M.
Sąd pierwszej instancji stwierdził, że skarżący podważając ten zarzut niezasadnie uważa, że nie miało miejsca konwojowanie, nie był konwojentem i nie można było mu przypisać postawionego zarzutu. Tymczasem zarządzenie Komendanta Głównego Policji nr 360 dotyczy nie tylko osób konwojowanych, ale i doprowadzanych, do funkcjonariuszy wykonujących czynności konwoju lub doprowadzenia używa tylko jednego określenia – konwojent. Natomiast z regulacji zawartej w rozdziale 7 "Sposób postępowania podczas doprowadzania osób", w szczególności z § 34 ust. 4, wynika, że do doprowadzeń stosuje się odpowiednio, przepisy rozdziału 1 i 2 zastosowane w sprawie. Użyte w zarzucie określenia były zatem dopuszczalne i z całą pewnością nie wykluczały postawionej skarżącemu kwalifikacji prawnej przewinienia dyscyplinarnego. Ponadto znajdujące się w aktach postępowania wewnętrzne dokumenty Policji (karty nr 72-85) także wiązały policjantów, którym w piśmie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia 31 lipca 2017 r., wyjaśniono, że "doprowadzenie", o którym mowa w § 1 ust. 3 zarządzenia Komendanta Głównego Policji, "jest to zespół czynności związanych nie tylko z przemieszczaniem osoby, ale wszelkie podejmowane czynności wobec tej osoby, a wykonywane od czasu podjęcia decyzji o realizacji wobec osoby jakichkolwiek czynności służbowych, do czasu zwolnienia tej osoby po zakończeniu tychże czynności, czy też umieszczenia tej osoby w miejscu wskazanym przepisami prawa lub określonym przez uprawniony organ".
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, odnosząc się do zarzutu, jakoby nie istniał "Plan zabezpieczenia pobytu osoby zatrzymanej w [...]" opracowany przez przełożonego i zatwierdzony przez Komendanta Komisariatu Policji [...], wskazał, że ten dokument znajduje się w aktach sprawy i stanowi dowód potwierdzający treść tegoż dokumentu.
Sąd pierwszej instancji uznał, że w tej sprawie nie ma znaczenia twierdzenie K.D., że nie popełnił on czynu zarzuconego mu w pkt I orzeczenia, gdyż odchodząc nie pozostawił zatrzymanego bez nadzoru. Wina skarżącego polega bowiem na tym, że jako dowódca patrolu, oddalając się, nie podjął działań uniemożliwiających ucieczkę zatrzymanego. Zachował się rutynowo, nie wykazał się umiejętnością przewidywania mogących zaistnieć skutków. W trakcie sprawowania nadzoru nad osobą zatrzymaną zlekceważył elementarne zasady bezpieczeństwa, nie zachował należytej czujności. O winie K.D. nie stanowi zatem sam fakt oddalenia się, ale lekceważące podejście do zadań służbowych wynikających z jego funkcji dowódcy patrolu. Ekskulpacji jego winy nie mogą stanowić okoliczności dotyczące zachowania zatrzymanego, które nie wykazywało, że może on podjąć próbę ucieczki.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku nie podzielił także zarzutów skargi dotyczących potrzeb ustalenia dokładnej liczby policjantów, którzy brali faktycznie udział w akcji poszukiwania zatrzymanego po jego samowolnym oddaleniu się. Niewątpliwie ogłoszenie stanu "Beta", obejmującego całą jednostkę – Komendę Miejską Policji w [...] wiązało się z zakłóceniem pracy jednostki, niezależnie od tego ilu policjantów i przez jaki czas brało udział w akcji.
Sąd pierwszej instancji przyjął, że postępowanie dyscyplinarne potwierdziło niewłaściwe wykonywanie przez K.D. nadzoru, co wyczerpało znamiona popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej w zakresie zaniechania czynności służbowej, a także popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na niedokonaniu niezwłocznego wpisu w notatniku o przedmiotowym wydarzeniu nadzwyczajnym. Dokonanie przez skarżącego w notatniku służbowym wpisu dotyczącego zdarzenia nadzwyczajnego kilka dni po tym zdarzeniu, w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy nie ekskulpuje jego winy. Przepis § 4 ust. 5 wytycznych Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. nr 2 w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych nakłada obowiązek dokonywania wpisów w trakcie lub bezpośrednio po zakończeniu czynności służbowej. Możliwość uzupełnienia notatnika zaistniała w trakcie wykonywania jego kserokopii. Był to bowiem już czas po zakończeniu czynności służbowej.
W konsekwencji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, podsumowując tę część rozważań stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie organy prawidłowo zebrały i oceniły materiał dowodowy, a ustalenia faktyczne i prawne mają w nim oparcie. Zaskarżone orzeczenie zostało należycie uzasadnione i spełnia wymogi określone w art. 135j ustawy o Policji. W toku postępowania zrealizowano prawo obwinionego do obrony i ustosunkowano się do jego argumentacji przedstawionej w toku całego postępowania. Zasadnie uznano, że skarżący dopuścił się popełnienia zarzucanych mu czynów.
Odnosząc się do zarzutów skargi dotyczących wymierzonej K.D. kary dyscyplinarnej wyjaśnił, że kontrola orzeczenia wydanego w postępowaniu dyscyplinarnym w części dotyczącej kary dyscyplinarnej, sprowadza się wyłącznie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kary. Sąd nie może bowiem ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać słuszność podjętych decyzji (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 14 października 2016 r. sygn. akt I OSK 3347/15 i 12 maja 2017 r. sygn. akt I OSK 2048/16). W przedmiotowej sprawie wymierzenie skarżącemu kary dyscyplinarnej w postaci ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku nie stanowi dowolności i nie może być traktowane jako nadmierna represja w stosunku do popełnionych przez niego przewinień dyscyplinarnych.
Ponadto Sąd pierwszej instancji wskazał, że dla niniejszej sprawy bez znaczenia jest przebieg postępowania karnego. Organ odwoławczy, powołując treść art. 132 ust. 4 ustawy o Policji trafnie zauważył, iż odpowiedzialność karna i dyscyplinarna są to dwa odrębne rodzaje odpowiedzialności policjanta.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2018 r., poz. 1302, dalej w skrócie "P.p.s.a."), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł K.D., reprezentowany przez adwokata i zaskarżając wyrok w całości zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 134i ust. 6 pkt 4 ustawy o Policji w zw. z § 11 ust. 1 pkt 6 w zw. z § 11 ust. 2 pkt 1 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, wobec uznania, iż niepowołanie w podstawie prawnej dodatkowo § 34 zarządzenia nie ma wpływu na wynik sprawy, a użyte w zarzucie określenia nie wykluczały postawionej skarżącemu kwalifikacji prawnej przewinienia dyscyplinarnego, w sytuacji, gdy wskazane w kwalifikacji prawnej czynu przepisy prawa muszą korespondować z opisem czynu zarzucanego policjantowi w ramach postępowania dyscyplinarnego, co pociąga za sobą doniosłe konsekwencje dla skarżącego, bowiem zakreśla przedmiot i zakres czynności w ramach prowadzonej obrony.
2. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 5 ust. 1 pkt 5 wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełnienia oraz przechowywania notatników służbowych, wobec uznania, iż skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne polegające na niedokonaniu niezwłocznego wpisu w notatniku o wydarzeniu nadzwyczajnym, a to wobec niedostrzeżenia, że K.D. w dniu [...] września 2017 r. po powrocie do jednostki otrzymał polecenie skserowania notatnika, co w okolicznościach trwającego spotkania z Komendantem wykluczało możliwości dokonania uprzedniego wpisu, a zatem nie był to wskazywany przez Sąd wystarczający "czas po zakończeniu czynności służbowej".
3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 135l ust. 1 ustawy o Policji, wobec uznania, iż stan faktyczny sprawy został ustalony prawidłowo, pomimo niewyjaśnienia wszystkich okoliczności czynu zarzucanego skarżącemu.
4. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 135l ust. 1 ustawy o Policji, wobec dowolnego uznania, że:
- "Plan zabezpieczenia pobytu osoby zatrzymanej w [...]" zatwierdzony przez Komendanta Komisariatu Policji [...] wiązał skarżącego, a nadto istniał (bowiem znajduje się w aktach sprawy) pomimo, iż skarżący K.D. w trakcie odprawy do służby w dniu [...] września 2017 r. nie został zapoznany z tym dokumentem, a zatem ani skarżący, ani jego partner, nie znali wynikających z niego ustaleń, czy mieli wykonywać czynność konwojowania, doprowadzania, czy też nadzoru nad osobą zatrzymaną, a w konsekwencji jaki był podział ról między nimi i zakres obowiązków mogących rodzić sankcje dyscyplinarne,
- K.D., oddalając się od G.B. jako dowódca patrolu nie podjął działań uniemożliwiających ucieczkę zatrzymanego, co nastąpiłoby przy jednoczesnym braku wskazania przez Sąd, jakie działania miałby skarżący podjąć, zwłaszcza że żaden przepis powołanego zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń nie wprowadza zakazu rozdzielania się policjantów sprawujących nadzór nad zatrzymanym zwłaszcza w sytuacji, gdy osoba zatrzymana pozostaje pod nadzorem drugiego funkcjonariusza.
5. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 135n ust. 4 i art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, wobec pominięcia przy rozpoznawaniu niniejszej sprawy uchybień organu obu instancji w zakresie prowadzonego postępowania dyscyplinarnego oraz braku należytego uzasadnienia prawnego wydanego orzeczenia.
Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] oraz poprzedzającego go orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w [...] z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...]. Ponadto wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych oraz oświadczył, iż zrzeka się przeprowadzenia rozprawy w niniejszej sprawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawił argumentację mającą wykazać zasadność podniesionych w niej zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje.
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.
W tej sprawie istota zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej naruszenia określonych przepisów sprowadza się do zakwestionowania stwierdzeń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, że użyte w zarzucie I orzeczenia określenia nie wykluczały kwalifikacji prawnej przewinienia dyscyplinarnego, niepowołanie w podstawie prawnej dodatkowo § 34 zarządzenia Komendanta Głównego Policji nr 360 nie miało wpływu na wynik sprawy, możliwe było dokonanie przez K.D. wpisu w notatniku służbowym o wydarzeniu nadzwyczajnym po zakończeniu czynności służbowej jeszcze przed wykonaniem polecenia skserowania, stan faktyczny został ustalony prawidłowo, mimo niezapoznania skarżącego i jego partnera z "Planem zabezpieczenia pobytu osoby zatrzymanej w [...]" i niewyjaśnieniem, jakie działania powinien podjąć K.D., które uniemożliwiałyby ucieczkę zatrzymanego oraz brak należytego uzasadnienia prawnego zaskarżonego orzeczenia.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Odnosząc się do pierwszego zarzutu skargi kasacyjnej – naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 134i ust. 6 pkt 4 ustawy o Policji w zw. z § 11 ust. 1 pkt 6 w zw. z § 11 ust. 2 pkt 1 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, na wstępie zauważyć należy, iż w tej sprawie przedmiotem zaskarżenia do Sądu pierwszej instancji było orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] utrzymujące w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w [...] z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...], zawierające, stosownie do treści art. 135j ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji, opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z kwalifikacją prawną. Natomiast wskazany w skardze kasacyjnej jako naruszony art. 134i ust. 6 pkt 4 tej ustawy określa elementy, jakie winno zawierać postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, w tym powołany wyżej opis przewinienia dyscyplinarnego i jego kwalifikację prawną.
Oceniając zasadność przedstawionego zarzutu należało rozważyć, czy będące przedmiotem sprawy orzeczenie dyscyplinarne w tym zakresie spełnia wymóg zawarty w art. 135j ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji. Podać należy, iż brak jest normy prawnej, która określałaby wymogi, jakie powinien spełniać opis czynu. W niniejszej sprawie opis czynu zarówno w postanowieniu o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego (art. 134i ust. 6 pkt 4 cyt. ustawy), jak i w orzeczeniu o ukaraniu, zawiera szczegółowe wskazanie: gdzie i kiedy podczas pełnionej służby K.D. dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej, poprzez zaniechanie czynności służbowej. Wraz z opisem czynu zarzucanego obwinionemu podano jego kwalifikację prawną. W tym przypadku były to: art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 9 ust. 2 pkt 2 w zw. z §11 ust. 1 pkt 6 w zw. z §11 ust. 2 pkt 1 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń. Wbrew twierdzeniu autora skargi kasacyjnej, kwalifikacja prawna koreluje z opisem czynu zarzucanego obwinionemu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, dokonując analizy powołanego wyżej zarządzenia prawidłowo wskazał, że dotyczy ono zarówno osób konwojowanych, jak i doprowadzanych, a policjantów wykonujących te czynności określa się mianem "konwojenta". W świetle § 34 ust. 4 zarządzenia do doprowadzeń stosuje się odpowiednio przepisy rozdziału 1 i 2, które były zastosowane w sprawie. Użyte w zarzucie I orzeczenia określenia były zatem dopuszczalne, a przyjęta kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego spełniała wymogi określone w powołanych wyżej przepisach. Fakt niepodania w kwalifikacji prawnej opisu czynu zarzucanego obwinionemu przepisu § 34 zarządzenia nie stanowił naruszenia prawa mającego wpływ na treść rozstrzygnięcia.
Zamierzonego przez skarżącego kasacyjnie skutku nie mógł odnieść także kolejny zarzut – dotyczący naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 5 ust. 1 pkt 5 wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełnienia oraz przechowywania notatników służbowych. Ogranicza się on do stwierdzenia, że otrzymanie polecenia skserowania notatnika w okolicznościach trwającego spotkania z Komendantem wykluczało możliwość dokonania uprzedniego wpisu. Z § 4 ust. 5 wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych wynika, że zapisy w notatniku służbowym powinny być dokonywane przez policjanta w trakcie lub bezpośrednio po zakończeniu czynności służbowej. Z kolei § 5 ust. 1 pkt 5 tych wytycznych doprecyzowuje, że informacje, które powinien umieszczać policjant w swoim notatniku uzupełnia się o opis innych wydarzeń zaistniałych w trakcie realizacji obowiązków służbowych. Wydarzenie z dnia [...] września 2017 r. na terenie szpitala związane z ucieczką zatrzymanego miało niewątpliwie charakter nadzwyczajny i winno być zapisane w notatniku. W tym przypadku wystarczyło wpisać miejsce, godzinę i fakt ucieczki zatrzymanego G.K. oraz kogo powiadomiono. Z ustaleń poczynionych przez organy w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy wynika, że K.D. miał taką możliwość dwukrotnie: gdy okazało się, że próba odnalezienia uciekiniera była nieskuteczna, albo w momencie, gdy wydano polecenie o wykonanie kserokopii notatnika. W sprawie nie wykazano, że spotkanie z Komendantem uniemożliwiało skarżącemu kasacyjnie dokonanie przedmiotowego wpisu w notatniku służbowym.
Jako chybiony ocenić należy także trzeci zarzut – naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 135l ust. 1 ustawy o Policji. Wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 174 pkt 2 w zw. z art. 176 P.p.s.a., zarzut ten nie został przez autora skargi kasacyjnej uzasadniony. Skarżący kasacyjnie naruszenie powołanych przepisów upatruje w uznaniu przez Sąd pierwszej instancji, że stan faktyczny sprawy został ustalony prawidłowo, pomimo niewyjaśnienia wszystkich okoliczności zarzucanego czynu. Przy czym nie wskazuje, jakie to okoliczności nie zostały w sprawie wyjaśnione. Powyższy sposób sformułowania powyższego zarzutu uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu rozważenie jego zasadności.
Nietrafne okazały się również zarzuty: czwarty i piąty skargi kasacyjnej, dotyczące naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 135l ust. 1 ustawy o Policji oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 135n ust. 4 i art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji.
Fakt niezapoznania K.D. ze znajdującym się w aktach sprawy dokumentem w postaci "Planu zabezpieczenia pobytu osoby zatrzymanej w [...]", zatwierdzony przez Komendanta Komisariatu Policji [...], nie miał znaczenia zarówno dla postępowania dyscyplinarnego, jak i przedstawionych K.D. zarzutów. W przypadku zadania do wykonania (wynikającego z tego Planu) jest ono przekazywane w trakcie odprawy – udokumentowanej stosownym protokołem i wpisami w notatnikach służbowych policjantów. Z akt sprawy wynika, że na podstawie tego dokumentu Naczelnik Wydziału [...] Komisariatu Policji [...] zrealizował czynność służbową – odprawę z zabezpieczenia pobytu osoby zatrzymanej w w/w szpitalu, w takcie której funkcję doprowadzenia przydzielił [...] K.D., a na konwojenta wyznaczył [...] G.B. oraz przypomniał im o zasadach określonych w zarządzeniu nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń. Następnie przekazał informacje o osobie, którą mieli oni nadzorować. Zostały im zlecone zadania doraźne – w tym, aby wzmóc czujność i obserwację mężczyzny, celem niedopuszczenia do jego samookaleczenia lub ucieczki. Fakt przeprowadzenia tej odprawy potwierdza protokół oraz wpisy dokonane przez wyżej wymienionych policjantów w notatnikach służbowych. Wbrew stanowisku autora skargi kasacyjnej, powyższe ustalenia potwierdzają, że zarówno K.D., jak i G.B., wiedzieli, jakie mieli wykonywać obowiązki w stosunku do zatrzymanego.
Ponadto uznać należy, iż okoliczność, że przepisy powołanego zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. nie wprowadzają zakazu rozdzielania się policjantów sprawujących nadzór nad zatrzymanym, zwłaszcza w sytuacji, gdy osoba zatrzymana pozostaje pod nadzorem drugiego policjanta nie oznacza, że K.D. nie popełnił czynu opisanego w pkt I orzeczenia. Wbrew twierdzeniu skarżącego kasacyjnie, obowiązkiem Sądu pierwszej instancji nie było wskazanie, jakie powinien podjąć on czynności uniemożliwiające zatrzymanemu ucieczkę.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, niezasadny jest także zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 135n ust. 4 i art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji. W rozpoznawanej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku nie uchybił powołanym przepisom, gdyż zaskarżone orzeczenie nie naruszało w/w przepisów ustawy o Policji.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i w oparciu o art. 184 P.p.s.a. w zw. z art. 182 § 2 i 3 P.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI