I OSK 255/20

Naczelny Sąd Administracyjny2023-07-13
NSAnieruchomościWysokansa
nieruchomościrekompensatakresyustawa zabużańskadomicylmiejsce zamieszkaniaprawo przedwojenneNSAskarga kasacyjnaadministracyjne

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, potwierdzając prawo do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza granicami RP, uznając, że poprzedniczka prawna skarżących miała podwójne miejsce zamieszkania.

Sprawa dotyczyła prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza granicami RP. Kluczową kwestią było ustalenie, czy poprzedniczka prawna skarżących, M.T., miała podwójne miejsce zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wniósł skargę kasacyjną, kwestionując ustalenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzję organu pierwszej instancji. NSA oddalił skargę kasacyjną, uznając, że M.T. posiadała dodatkowe miejsce zamieszkania na Kresach, co spełniało przesłankę z ustawy zabużańskiej.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uchylił decyzję Ministra w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Istotą sporu było ustalenie, czy poprzedniczka prawna skarżących, M.T., spełniła przesłankę domicylu, tj. posiadała miejsce zamieszkania na byłym terytorium RP w rozumieniu przepisów przedwojennych. Minister zarzucał Sądowi I instancji błędną ocenę materiału dowodowego i naruszenie przepisów postępowania oraz prawa materialnego, w szczególności art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej. Argumentował, że pobyty M.T. na Kresach miały charakter jedynie wakacyjny lub odwiedzin, a nie stałego zamieszkania. Naczelny Sąd Administracyjny, stosując przepisy ustawy zabużańskiej w brzmieniu po nowelizacji z 2013 r., uwzględniającej wyrok Trybunału Konstytucyjnego, uznał, że posiadanie majątku ziemskiego na Kresach, z którym właścicielka utrzymywała żywy kontakt, zarządzała nim i regularnie go odwiedzała, stanowiło dodatkowe miejsce zamieszkania. Sąd podkreślił, że przedwojenne przepisy dopuszczały istnienie wielu miejsc zamieszkania, a związek z majątkiem, nawet jeśli zarządzanym przez ojca, oraz zamiar pobytu w nim, wypełniały przesłankę domicylową. W konsekwencji, NSA oddalił skargę kasacyjną, potwierdzając prawo do rekompensaty.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, posiadanie majątku ziemskiego na Kresach, z którym właściciel utrzymywał żywy kontakt, zarządzał nim i regularnie go odwiedzał, stanowiło dodatkowe miejsce zamieszkania, spełniając przesłankę domicylu z art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej.

Uzasadnienie

NSA oparł się na przedwojennym rozporządzeniu meldunkowym, które dopuszczało istnienie dodatkowych miejsc zamieszkania, w tym miejsca położenia majątku. Sąd uznał, że związek M.T. z majątkiem na Kresach, obejmujący zarząd i regularne wizyty, wypełniał przesłankę domicylu, zgodnie z celem nowelizacji ustawy zabużańskiej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (6)

Główne

p.p.s.a. art. 184

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

ustawa zabużańska art. 2 § pkt 1

Ustawa z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej

Prawo do rekompensaty przysługuje, jeżeli właściciel nieruchomości pozostawionej poza obecnymi granicami RP był w dniu 1 września 1939 r. obywatelem polskim i miał miejsce zamieszkania na byłym terytorium RP w rozumieniu przepisów przedwojennych (art. 3 ustawy z 1926 r., art. 24 KPC, § 3-10 rozporządzenia meldunkowego z 1934 r.) oraz opuścił to terytorium lub nie mógł na nie powrócić.

Pomocnicze

Ustawa z dnia 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwym dla stosunków prywatnych wewnętrznych art. 3

KPC art. 24

Kodeks Postępowania Cywilnego

rozporządzenie meldunkowe § § 3-10

Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 23 maja 1934 r. o meldunkach i księgach ludności

Ustawa z dnia 12 grudnia 2013 r. o zmianie ustawy o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej

Nowelizacja dostosowała brzmienie art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej do wyroku TK SK 11/12, rozszerzając pojęcie miejsca zamieszkania.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Posiadanie majątku ziemskiego na Kresach, z którym właścicielka utrzymywała żywy kontakt, zarządzała nim i regularnie go odwiedzała, stanowiło dodatkowe miejsce zamieszkania w rozumieniu przepisów przedwojennych i ustawy zabużańskiej.

Odrzucone argumenty

Pobyty na Kresach miały charakter wyłącznie wakacyjny lub odwiedzin, a nie stałego zamieszkania. Zeznania świadków dotyczące miejsca zamieszkania M.T. były niespójne i niewiarygodne. Nie było podstaw do uznania, że M.T. miała drugie miejsce zamieszkania na Kresach, co skutkowałoby prawem do rekompensaty.

Godne uwagi sformułowania

przesłanka domicylu dodatkowe miejsce zamieszkania ześrodkowanie stosunków osobistych i gospodarczych zamiar stałego pobytu związek z majątkiem polegający na zamiarze stałego lub choćby czasowego w nim przebywania

Skład orzekający

Piotr Przybysz

przewodniczący

Elżbieta Kremer

sędzia

Arkadiusz Blewązka

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie znaczenia pojęcia 'dodatkowe miejsce zamieszkania' na potrzeby ustawy zabużańskiej, interpretacja przepisów przedwojennych dotyczących domicylu oraz analiza dowodów w sprawach o rekompensatę za mienie zabużańskie."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu prawnego i faktycznego związanego z prawem do rekompensaty za mienie pozostawione poza granicami RP, z uwzględnieniem przepisów przedwojennych i nowelizacji ustawy zabużańskiej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy historycznego prawa do rekompensaty za mienie utracone na Kresach, co jest tematem budzącym zainteresowanie ze względu na jego wagę historyczną i społeczną. Interpretacja pojęcia 'miejsca zamieszkania' w kontekście przedwojennych realiów jest ciekawa z prawnego punktu widzenia.

Czy posiadanie majątku na Kresach oznaczało podwójne miejsce zamieszkania? NSA rozstrzyga kluczową kwestię dla rekompensat za mienie zabużańskie.

Sektor

nieruchomości

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
I OSK 255/20 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2023-07-13
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2020-01-27
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Arkadiusz Blewązka /sprawozdawca/
Elżbieta Kremer
Piotr Przybysz /przewodniczący/
Symbol z opisem
6079 Inne o symbolu podstawowym 607
Hasła tematyczne
Nieruchomości
Sygn. powiązane
I SA/Wa 691/19 - Wyrok WSA w Warszawie z 2019-07-11
Skarżony organ
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2023 poz 259
art. 184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Piotr Przybysz Sędziowie: sędzia NSA Elżbieta Kremer sędzia del. WSA Arkadiusz Blewązka (spr.) Protokolant asystent sędziego Anna Ziółkowska po rozpoznaniu w dniu 13 lipca 2023 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 lipca 2019 r. sygn. akt I SA/Wa 691/19 w sprawie ze skargi P. T. i J. T. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] lutego 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na rzecz P. T. i J.T. solidarnie kwotę 400,00 (czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 lipca 2019 r., I SA/Wa 691/19 w sprawie ze skargi P. T. i J. T. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] lutego 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty: uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję Wojewody Wielkopolskiego z dnia [...] grudnia 2018 r. nr [...] (pkt 1.) oraz rozstrzygnął o kosztach postępowania sądowego (pkt. 2.).
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając naruszenie:
I. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1, art. 80 i art. 75 § 1 k.p.a. przez niewłaściwe zastosowanie wynikające z przyjęcia, że organy naruszyły w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy ww. przepisy k.p.a., gdyż błędnie oceniły materiał dowodowy i wyprowadziły na tej podstawie nieadekwatne konkluzje co do okoliczności faktycznych mające w niej znaczenie relewantne, w sytuacji kiedy:
a) z dowodów w postaci publikacji "Na starym [...]. Domy i ich mieszkańcy" oraz publikacji "[...] impresje. Miasto. Ludzie. Obyczaje" wynika, że: M.T. wraz z małżonkiem J. i trójką synów przed wojną mieszkali w willi przy ul. O. w P., dokąd przeprowadzili się z O. w W., gdzie znajdowały się dobra rodzinne J. T. Historia życia M.T. przedstawiona w ww. publikacjach nie wskazuje, aby po zawarciu przez nią małżeństwa w dniu [...] kwietnia 1923 r. z J. T. mieszkała ona choć przez jakiś czas na K. Wynajmowanie przez małżonków T. mieszkania przy ul. O. w P. nie może zaś przesądzać o zaistnieniu okoliczności przemawiającej za uznaniem nieruchomości na K. za dodatkowe miejsce zamieszkiwania M.T., w sytuacji kiedy najem przedmiotowego mieszkania w P. nie wynikał z braku nieruchomości na obecnym terytorium RP, do której przysługiwałoby im prawo własności, lecz ze świadomego wyboru majętnego małżeństwa. Z ww. publikacji wynika, że "J. T. poza dobrami w O. posiadał w P. Mleczarnię [...], sześć kamienic oraz hotel [...] przy ul. [...], był przy tym rygorystycznie oszczędny i zapewne właśnie dlatego jego kapitały szacowano w 1929 r. na 48 mln zł, co dawało mu piąte miejsce pośród najbogatszych ziemian w regionie". Z publikacji tych wynika również, że M.T. zaliczała się do p. elit i towarzystwa i wśród nich była postacią niejednoznaczną, uchodziła za osobę ekscentryczną, miała wyraźna słabość do artystycznej kompanii, a elity, wśród których M.T. obracała się i środowisko artystyczne skupiało się w P., a nie na K., gdzie M.T. pozostawiła majątek. Publikacje, o których mowa wyraźnie wskazują, iż "odbiciem osobowości małżonków, a w szczególności osobowości K., było środowisko, w jakim się obracali. Najpierw w O., a następnie przy O. bywała u nich cała plejada malarzy, głównie kapistów, między innymi (...)". Na uwagę zasługuje także, iż skoro M.T. miała taką osobowość, która potrzebowała prowadzić typowy miejski styl życia i bywać w środowisku typowym dla ówczesnym elit, nie znajduje uzasadnienia, ani potwierdzenia w ww. dowodach teza, że zamieszkiwała ona również na K. Z publikacji nie wynika także, aby małżonkowie przed wojna pozostawali w separacji. Ich czasowe rozłąki przed wojną związane były z częstymi podróżami M.T., która lubiła podróże, głównie egzotyczne. Natomiast życie osobne małżonków stwierdzone zostało dopiero w odniesieniu do okresu okupacji. "Coraz dalsi od siebie małżonkowie okupację spędzili osobno – J. zamieszkał w J., gdzie pracował w hucie szkła, K. z synami przeniosła się do C. i zarabiała na życie, prowadząc kiosk z trafiką (...) ani K., ani J. T. nie wrócili po wojnie (...) do siebie".
b) z dowodu z zeznań świadka K. T., który został przez Sąd I instancji błędnie oceniony wynika, że świadek nigdy nie była w majątku M.T. (po drugim mężu S.) na dawnym terytorium RP, a samą M.T. świadek poznała po zakończeniu II wojny światowej "w okolicy 50-52 roku", co zupełnie pozbawia wiarygodności zeznań ww. świadka. Nie znając M.T. przed II wojną światową, nie posiadając własnych spostrzeżeń co do jej zamieszkiwania przed wojną w określonym miejscu, świadek ta nie mogła na podstawie własnych obserwacji przedstawić okoliczności faktycznych mających dla sprawy znaczenie. Sąd I instancji orzekając w niniejszej sprawie całkowicie pominął, że zeznania tego świadka mogły być inspirowane przez same strony postępowania, a ponadto Sąd nie zainteresował się jaki jest stosunek pokrewieństwa pomiędzy P. i J. T. a świadkiem K. T.i jaki to mogło mieć wpływ na treść zeznań świadka, w sytuacji gdy nie była ona bezpośrednim świadkiem okoliczności, na które zeznawała.
c) z dowodu z zeznań świadka S. Z. wynika, że "w C. był ładny budynek, gdzie ona (M.T.) mieszkała przed wojną około dwóch lat, wyjechała przed samą wojną", to jednak nie sposób przy ocenie ww. zeznań odrywać się od daty oraz okoliczności, w których świadek złożyła ww. zeznanie. Poproszona w 2018 r. o złożenie zeznań w sprawie S. Z. uczyniła to. Mając 93 lata złożyła ona zeznania na okoliczności dotyczące okresu jej dzieciństwa i to związane nie z jej rodziną (a takie zwykle pamięta się lepiej), lecz innych osób posiadających majętności w sąsiednich miejscowościach. W ocenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji wartość ww. dowodu jest wątpliwa, gdyż pamięć ludzka po tak długim okresie staje się nieprecyzyjna i ułomna. Nie można wszakże tracić z pola widzenia, że zeznania te składane były na okoliczność mającą miejsce kilkadziesiąt lat wcześniej, a ich ogólnikowość ("mieszkała przed wojną około dwóch lat, wyjechała przed samą wojną") powoduje, że do ich wiarygodności należy podchodzić z dużą dozą ostrożności. Jak słusznie wskazują sądy administracyjne "Pamięć ludzka nie jest bowiem ze swej istoty wierna kopia rzeczywistości, lecz ma charakter generatywny, co sprawie, że jest podatna na zniekształcenia. wywołane choćby percepcją (nawet nieświadomą) różnego rodzaju późniejszych informacji dotyczących danego zdarzenia (okoliczności) przekazywanych przez osoby trzecie". Z uwagi na upływ czasu, charakterystykę pamięci ludzkiej, w której zapamiętane szczegóły zacierają się wraz z upływem czasu, wiek świadka i fakt, że może nie widzieć ona jakiejkolwiek różnicy pomiędzy pobytami wakacyjnymi w danym miejscu (czasowym przebywaniem) a zamieszkiwaniem w rozumieniu przepisów prawa oraz ogólnikowość jego zeznań, świadek nie doprecyzowuje, czy M.T. miałaby przez dwa lata mieszkać na K. przed wojną wraz z mężem i dziećmi, gdzie miałaby wówczas nocować, czy w C., czy też w T., gdzie dzieci M.T. chodziły do szkoły, kto administrował majątkiem w C. bezpośrednio przed wojna, czym konkretnie miałaby M.T. zajmować się mieszkając na Kresach i jak to się ma do jej upodobania przebywania wśród elit i pasji, jakie miała, itp. Zeznania tego świadka należało uznać za niewiarygodne i sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie;
d) z dowodu z zeznań świadka S. l. wynika, że świadek ten nigdy nie był w C. w majątku M.T. ani nigdy nie widział tego majątku. Nie wie też kto zajmował się majątkiem w C., a pomimo tego świadek stwierdził, że M.T. mieszkała w majątku w C., co świadek miałby zapamiętać jako małe dziecko, nigdy nie będąc w ww. majątku. Istotne jest to, że świadek zeznał, że nie wie, czy M.T. posiadała majątek gdzieś indziej niż w C., stąd w ocenie organu okoliczność, iż M.T. mieszkała w C. świadek wywiódł z okoliczności, że posiadała ona tam swój majątek. W ocenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji świadek na podstawie własnych spostrzeżeń mógł wywieść jedynie, że M.T. przyjeżdżała do swojego ojca S.B. do miejscowości T. Świadek podkreślił, że "przyjeżdżała do swojego ojca", a wiec nie zamieszkiwała ona w T., a jedynie tam bywała, co pozostawałoby spójne z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, zgodnie z którymi K.T. po wyjściu za mąż w 1923 r. przeprowadziła się do O. (W.), następnie w 1931 r. do P., gdzie mieszkała aż do wojny, ale często przyjeżdżała na K., aby odwiedzić swego ojca zamieszkującego w T.(jej matka zamieszkiwała bowiem w K.) i spędzić u niego wakacje a przy okazji załatwić/pomóc załatwiać różne sprawy związane z własnością majątków, który ona i jej rodzina posiadała na K., a wobec których istniało ryzyko przeznaczenia ich na potrzeby reformy rolnej. Nie bez znaczenia pozostaje, że z ww. dowodu wynika, że kiedy M.T. przyjeżdżała na K. to nocowała u ojca w T.Świadek S. l. wskazała bowiem: "Przyjeżdżała do taty (B.). Przed wojną często widziałam M.w T. (...). Pamiętam tylko, że przyjeżdżała do taty do T. i mieszkała u niego, zostawała różnie – czasami kilka dni, czasami tydzień i miesiąc". Zeznania te przeczą więc tezie, że M.T. zamieszkiwała w C. Jest bowiem nielogicznym przyjęcie założenia, że M.T. zamieszkiwała w C., położonych zaledwie kilka kilometrów od T. i jednocześnie przyjeżdżała do ojca do T. na kilka dni, tydzień, czy miesiąc, mieszkając u niego. Jest w tym istotna sprzeczność, której Sąd I instancji nie tylko nie dostrzegł, ale nie pochylił się w zasadzie w ogóle nad całością materiału zgromadzonego w sprawie, ograniczając swoje ustalenia na okoliczność zamieszkiwania do wybranych przez siebie dowodów, z których wywiódł jedynie takie wnioski, które potwierdzałyby twierdzenia stron, pomijając szereg innych aspektów wynikających z tych dowodów, które prowadziłyby do zupełnie odmiennych konkluzji;
e) z dowodu z zeznań świadka P. K. wcale nie wynika jednoznacznie, że przed wojną M.T. i J. T. żyli w separacji, lecz, że małżeństwo to "raczej rozpadało się już przed wojną", co świadczy o nieporozumieniach między małżonkami, a nie o separacji. Organ nie kwestionuje, że małżeństwo M.T. z J. T. mogło nie układać się zbyt dobrze. Z publikacji znajdujących się w materiale dowodowym wynika bowiem, że J. T. był rygorystycznie oszczędny, a M.T. uważana była za osobę wiodącą hulaszczy tryb życia. Sam ten fakt uprawnia to stwierdzenia, że pomiędzy małżonkami mogło dochodzić do nieporozumień, które jednak same przez się nie mogą oznaczać separacji. Natomiast uwagę zwraca to, że świadek P. K. na potwierdzenie faktycznej separacji małżonków wskazuje dopiero fakt, że "okupację spędzili osobno" oraz bliżej nieokreślone (w treści) przekazy rodzinne. W ocenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o separacji małżonków T. w świetle zgromadzonego materiału dowodowego można zatem mówić dopiero od momentu okupacji, natomiast w okresie przedwojennym zarówno nieporozumień pomiędzy małżonkami, jak i częstych podróży M. T., będących realizacją jej pasji bądź marzeń, nie można utożsamiać, jak uczynił to Sąd I instancji, z faktyczną separacją małżonków T. Analizując zeznania świadka P. K., który swoją wiedzę czerpał z opowieści J. T. – synowej M.T. oraz prof. A. K., powinowatego rodziny, należy zwrócić uwagę na fakt, iż mówiąc o pobytach K. T. na K. ulokował je w kategorii podróży, a nie miejsca, w którym właścicielka majątku pozostawionego na K. zamieszkiwała. Odpowiadając na pytanie: Czy w latach 30 – stych ilość podróży K. T. wzrosła, świadek zeznał, że im bliżej wojny, tym więcej M.T. podróżowała i że były to zarówno podróże zagraniczne, jak i krajowe, przy czym podróże krajowe świadek rozróżnił na podróże do ojca i podróże do matki, wskazując, że "częściej na K. niż do K., do matki", co rodzi przekonanie, że M. T. podróżując na K. jeździła do ojca do T., a co znajduje potwierdzenie w innych dowodach zgromadzonych w sprawie;
f) z dowodu z zeznań świadka P.Ż., który pamiętał M.T. wynika, że "razem z małymi dziećmi mieszkała w P. przy ul. O. [...]" i wskazał, że M.T. (po drogim mężu S.) "w T. bywała na wakacjach z dziećmi". W tym miejscu należy poczynić uwagę, iż trudno uwierzyć w to, aby ktokolwiek jeździł na wakacje do miejscowości położonej w odległości 5 km od miejsca gdzie miałby przebywać z zamiarem stałego pobytu. W ocenie organu nie budzi więc jakichkolwiek wątpliwości, że M.T. mieszkała w P., a na K. przyjeżdżała jedynie na wakacje. Nie bez znaczenia pozostaje, że ww. świadek zeznał również, że "posiadała folwark C. w pobliżu T. (...) W jej imieniu majątek prowadził jej ojciec, który mieszkał w T. Odległość między T. a C. wynosiła około 5 km". Świadek również zeznał, iż wielokrotnie był w mieszkaniu M.T. w P. przy ul. O.: "Wielokrotnie tam byłem. Fakt mieszkania Pani K.S.w P. potwierdzam na podstawie własnych wspomnień". Jednocześnie świadek zeznał, iż do T. M.T. jeździła systematycznie na wakacje i "mieszkała podczas wakacji u ojca w T." a także "w czasie naszych wizyt mieszkaliśmy w T.";
g) z dowodu z zeznań M.B. G., która odpowiadała na takie same pytania co świadek S. l., wynika że przed wybuchem II wojny światowej K. T.mieszkała w P. przy ul. O. [...]. Na pytanie: "Jak często Pani M. S. przyjeżdżała na dawne terytorium Rzeczypospolitej Polskiej" świadek jednoznacznie zeznała: "Żyła na terenie RP, tylko nie pod L., lecz w woj. P.Tamte tereny odwiedzała".
Reasumując powyższe zarzuty wskazano, iż oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy organy administracji publicznej były uprawnione do przyjęcia, że M.T. (po drugim mężu S.) przed wybuchem II wojny światowej mieszkała w P. na obecnym terytorium RP, a jej niekwestionowane pobyty na K. miały charakter jedynie czasowych pobytów wakacyjnych/odwiedzin nie połączonych z zamiarem stałego pobytu na K. i uczynienia sobie z nich swojego drugiego miejsca zamieszkania. Oceniając każdy z osobna, jak i we wzajemnej łączności materiał dowodowy, powyższy wniosek wyprowadzony po wnikliwej ocenie całości materiału dowodowego sprawy jest prawidłowy – wbrew założeniu Sądu I instancji, który oceniając w sposób dowolny tylko wybrane dowody stwierdził, iż "Wojewoda Wielkopolski jak i (...) Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji naruszyli w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej, o naruszenie to było w tym wypadku konsekwencją błędnej oceny materiału dowodowego i wyprowadzenia na tej podstawie nieadekwatnych konkluzji co do okoliczności faktycznych mających w niej znaczenie relewantne". W konsekwencji Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zarzuca, iż Sąd I instancji doszedł do błędnego wniosku co do naruszenia przez organy administracji publicznej art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej.
II. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U.2017.2097), dalej jako "ustawa zabużańska", przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie wynikające z:
a) przyjęcia, że pobyty wakacyjne mające charakter czasowy, nie połączony z wolą/zamiarem stałego pobytu w danym miejscu kwalifikują się do uznania określonego miejsca za drugie miejsca zamieszkania w rozumieniu ustawy zabużańskiej i przepisów przedwojennych, w sytuacji kiedy sprzecznym ze wskazaniami wiedzy, doświadczeniem życiowym i logicznym rozumowaniem jest przyjęcie a priori założenia, że jeśli ktoś jeździ na wakacje w to samo miejsce to jest to równoznaczne z tym, że ma tam swoje drugie miejsce zamieszkania, tym bardziej, że doświadczenie życiowe i względy logiki wskazują, iż charakter pobytów wakacyjnych mieści w sobie element czasowego pobytu i jest ukierunkowany na wypoczynek, tymczasem zamieszkiwanie jest czymś więcej niż czasowym pobytem i nie jest ukierunkowane na wypoczynek; -
b) przyjęcia, że nie ma jakiegokolwiek znaczenia w sprawie jaki charakter miało okresowe przebywanie M. T. na K. oraz, że nie ma jakiegokolwiek znaczenia czy podczas swoich pobytów nocowała w swojej majętności C. czy też w T. (odwiedziny ojca, zapewnienie rozrywki dzieciom na wsi podczas wakacji), a także, że nie ma jakiegokolwiek znaczenia dla ustalenia zasadniczej przesłanki w sprawie osobowość M.T. oraz jej upodobania, w sytuacji kiedy powyższe ma istotne znaczenie, gdyż wakacyjny pobyt, czy odwiedziny ojca (dla dzieci – dziadka) istotnie różni się od innego rodzaju pobytów (nie każdy rodzaj pobyt można kwalifikować jako zamieszkiwanie), a osobowość i upodobania M.T. nie wskazują, aby uczyniła ona sobie drugie miejsce zamieszkania na K. (podobnie jak jej matka, która mieszkała w K.);
c) przyjęcia założenia, że jeśli K. T. nie sprzedała swojej majętności na K. oraz podejmowała działania do zachowania substancji majątku, to taki związek z majątkiem świadczy o tym, iż stanowił on drugie miejsce zamieszkania ww., w sytuacji kiedy wskazany powyżej związek z majątkiem świadczy o woli zachowania swojego tytułu prawnego do majątku, który nie musi być podyktowany wolą zamieszkiwania w nim (tym bardziej, że M.T. odwiedzając K. nawet nie nocowała w swoim majątku w C., tylko u ojca w T.), lecz wynikać z chęci kontynuacji otrzymywania zysku, jaki przedmiotowy majątek przynosi, co jest zrozumiałym, logicznym oraz oczywistym, szczególnie w odniesieniu do M.T., która lubiła wydawać pieniądze, a nie mogła liczyć na otrzymywanie ich w wysokości niezbędnej na jej potrzeby od rygorystycznie oszczędnego męża;
d) przyjęcia, że wystarczającym dla spełnienia przesłanki domicylowej jest stwierdzenie, że dana osoba posiadała na kresach wschodnich II RP majętność, z którą zachowywała związek polegający na zamiarze stałego lub choćby czasowego w niej przebywania, który to związek został przerwany w związku z II wojną światową, w sytuacji kiedy co do zasady każdy poprzednik prawny osób ubiegających się o rekompensatę posiadał majętność na K. i przyjęcie a priori założenia, że sam ten fakt powoduje, że należy uznać tą majętność jako jego drugie miejsce zamieszkania prowadziłoby do wniosku bezzasadności (braku racjonalności) umieszczenia przez ustawodawcę w ustawie zabużańskiej przesłanki zamieszkiwania (skoro organy mają przyjmować, że sam fakt posiadania majętności uprawnia do stwierdzenia, że jej właściciel miał w niej miejsce zamieszkiwania – wskazać bowiem należy, iż doświadczenie życiowe, wskazania wiedzy i logiki rodzą przekonanie, że jeśli ktoś posiada własność nieruchomości to siłą rzeczy czasowo w niej przebywa, aby doglądać spraw, załatwiać jakieś formalności, odebrać zysk otrzymywany z nieruchomości, itp.). Poza tym w przedmiotowej sprawie M.T. nie zachowywała jakiegokolwiek związku polegającego na stałym lub czasowym przebywaniu w swej majętności w C., ponieważ odwiedzając podczas pobytów wakacyjnych K. jeździła i nocowała w majątku, który do niej nie należał (w T.);
e) przede wszystkim wynikające z błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji, iż organy administracji publicznej błędnie oceniły materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w sytuacji kiedy z zebranych dowodów w sposób jednoznaczny wyłaniał się obraz pozwalający na odtworzenie rzeczywistości, w której M.T. mieszkała w P., była osobą lubiącą środowisko artystycznie, poruszającą się wśród elit, często podróżowała (lubiła wycieczki zagraniczne), jednocześnie mając małe dzieci zapewniała im wakacje na wsi u dziadka – jej ojca, który mieszkał na K. w T., które odwiedzała nocując u ojca w majątku, który był jego własnością, prowadziła wystawny (jak wskazują publikacje: hulaszczy) tryb życia, co mogło być powodem jej nieporozumień z oszczędnym mężem – właścicielem wielu nieruchomości w P., które doprowadziły ostatecznie po wybuchu wojny – dopiero w okresie okupacji – do separacji małżonków.
Wszystkie ww. naruszenia (zarówno przepisów postępowania, jak i prawa materialnego) miały istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziły Sąd I instancji do błędnego wniosku, iż M.T. (po drugim mężu S.) miała swoje drugie miejsce zamieszkania na K. (w C.), a w konsekwencji, że została spełniona przesłanka zamieszkiwania, o której mowa w art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej, co doprowadziło do uchylenia decyzji organów obu instancji, które uznały, że przesłanka ta nie została spełniona.
Mając na względzie wskazane zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, ewentualnie wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną P.T. oraz J. A.T. wnieśli o oddalenie skargi kasacyjnej oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego wg norm przepisanych. W uzasadnieniu podkreślono, że organ skarżący kasacyjnie nie zakwestionował zaprezentowanego przez Sąd I instancji stanowiska potwierdzającego, że M.T. zarządzała swoim majątkiem w C.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się niezasadna.
Naczelny Sąd Administracyjny stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. oraz nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku.
Przechodząc do oceny zarzutów kasacyjnych wypada stwierdzić, iż przedmiotową skargę kasacyjną oparto na obu podstawach kasacyjnych, przewidzianych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Jakkolwiek w takiej sytuacji zasadą winno być rozpoznanie w pierwszej kolejności zarzutów procesowych, to jednak z uwagi na to, iż zarzuty kasacyjne podniesione w ramach podstawy zaskarżenia z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., tyczące naruszenia art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a. są następstwem przyjętego w kasacji sposobu rozumienia przesłanki domicylu, określonej w art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej, który to przepis pozostaje objęty odrębnym zarzutem kasacyjnym wadliwej wykładni i niewłaściwego zastosowania podniesionym w ramach podstawy z art. 174 pkt 1 p.p.s.a., ocenę zasadności kasacji wypada rozpocząć od zarzutu naruszenia prawa materialnego.
Trafnie podniósł Sąd I instancji, iż na aktualnym etapie sprawy istota sporu sprowadza się do kwestii spełnienia przez M.T., poprzedniczkę prawną skarżących i właścicielkę majątku ziemskiego położonego w C. – poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, przesłanki domicylu określonej w art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej, stanowiącej jeden z warunków prawa do rekompensaty, o której stanowi powyższa ustawa. Odnosząc się do tej kwestii wypada zauważyć, iż przesłanka miejsca zamieszkania uregulowana w przepisach ustawy zabużańskiej swój obecny kształt zawdzięcza art. 1 ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o zmianie ustawy o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U.2014.195), uchwalonej w wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 października 2012 r., SK 11/12, stwierdzającego niezgodność art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej, w jego ówczesnym brzmieniu, z art. 64 ust. 2 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zakresie, w jakim powyższy przepis uzależnia prawo do rekompensaty od zamieszkiwania w dniu 1 września 1939 r. na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wykonując powyższy wyrok ustawodawca nie zrezygnował z domicylu jako przesłanki prawa do rekompensaty, jednak znacznie rozszerzył zakres pojęcia miejsce zamieszkania na byłym terytorium. Zrezygnował z konieczności zamieszkiwania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w konkretnym dniu, tj. w dniu 1 września 1939 r., oraz dopuścił możliwość powoływania się na wielość miejsc zamieszkania, co uwzględniało przedwojenny stan prawny istniejący na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wskutek dokonanej nowelizacji przepis art 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej stanowi, iż prawo do rekompensaty przysługuje właścicielowi nieruchomości pozostawionych poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli był w dniu 1 września 1939 r. obywatelem polskim i miał miejsce zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu przepisów:
a) art. 3 ustawy z dnia 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwym dla stosunków prywatnych wewnętrznych (Dz.U.101.580) lub
b) art. 24 Kodeksu Postępowania Cywilnego (Dz.U.1932.112.934), lub
c) § 3–10 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 23 maja 1934 r. wydanego w porozumieniu z Ministrem Skarbu co do § 2 ust. 3–5, z Ministrem Spraw Wojskowych co do §§ 20, 21, 22, 24 ust. 3, § 49 ust. 1 i 2, § 55 i § 56 oraz z Ministrem Spraw Zagranicznych co do § 18 ust. 1 i 2, § 51 i § 55, o meldunkach i księgach ludności (Dz.U.54.489), dalej jako "rozporządzenie meldunkowe"
– oraz opuścił byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1 ustawy zabużańskiej, lub z tych przyczyn nie mógł na nie powrócić.
Wskutek powyższej nowelizacji ustawa zabużańska uznaje, że przesłanka domicylu zostaje spełniona, jeśli właściciel nieruchomości pozostawionej poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej miał na K. co najmniej dodatkowe miejsce zamieszkania. Nie budzi bowiem zastrzeżeń, iż ww. przepisy przedwojenne dopuszczały posiadanie nie tylko głównego miejsca zamieszkania ale także dodatkowych miejsc zamieszkania. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowane jest stanowisko, iż posiadanie przez właściciela nieruchomości co najmniej jednego dodatkowego miejsca zamieszkania na byłym terytorium RP, w rozumieniu co najmniej jednej z ww. przedwojennych regulacji prawnych definiujących zagadnienie miejsca zamieszkania, przesądza o spełnieniu przesłanki domicylowej z art. 2 pkt. 1 ustawy zabużańskiej (vide: wyrok NSA z dnia 21 sierpnia 2018 r., I OSK 2262/16; wyrok NSA z dnia 23 czerwca 2022 r., I OSK 331/22, www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Posiadanie miejsca zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu przedwojennych przepisów wskazanych w znowelizowanym art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej, nie oznacza konieczności kumulatywnego wypełnienia definicji miejsca zamieszkania w rozumieniu regulacji zawartych w tych aktach prawnych. Nie istnieje także konkurencyjność pomiędzy powyższymi podstawami prawnymi. Tym samym należy przyjąć, że jeżeli właściciel nieruchomości pozostawionej poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej wypełniał co najmniej jedną definicję głównego lub dodatkowego miejsca zamieszkania na K., to potwierdzona zostaje przesłanka domicylowa znowelizowanego art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej (vide: J.Forystek, Komentarz do ustawy o mieniu zabużańskim. Studium historyczno-prawne, LEX/el. 2020, uwagi do art. 2; wyrok NSA z dnia 21 sierpnia 2018 r., I OSK 2262/16; wyrok NSA z dnia 23 czerwca 2022 r., I OSK 331/22, www.orzeczenia.nsa.gov.pl ).
Uwzględniając niekwestionowane okoliczności faktyczne niniejszej sprawy, z których wynika, iż M.T. po wyjściu za mąż za J. T. od 1923 r. zamieszkiwała w W., początkowo O., a później w P., a jednocześnie była właścicielką majątku ziemskiego położonego w C., poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, którym zarządzała i który regularnie odwiedzała m.in. w czasie wakacji spędzanych z dziećmi, to należy odwołać się do definicji głównego oraz dodatkowego miejsca zamieszkania zawartych w ww. rozporządzeniu meldunkowym. Dla celów ustalenia składu ludności gminy w rozporządzeniu przyjęto, że osoby mające "rzeczywiste miejsce zamieszkania" w gminie, to osoby zajmujące w obrębie gminy mieszkania "wśród okoliczności, wskazujących na ześrodkowanie tam stosunków osobistych i gospodarczych" (§ 3 rozporządzenia meldunkowego). Definicja ta odpowiadała pojęciu głównego miejsca zamieszkania. Jednocześnie w § 9 ww. rozporządzenia uregulowano zagadnienie ustalania dla celów meldunkowych miejsca zamieszkania w sytuacji wielości tych miejsc, przyjmując założenie, że w razie wielości miejsc zamieszkania trudno wskazać miejscowość, w której dana osoba ma "ześrodkowane" stosunki osobiste i gospodarcze. W takiej sytuacji rozporządzenie meldunkowe uznaje, że za miejsce zamieszkania "osoby, zwykle mieszkającej w dwóch lub więcej miejscowościach, będzie uważana stosownie do okoliczności jedna z tych miejscowości, a mianowicie ta, w której osoba interesowana posiada siedzibę główną, lub w której wykonywa główny swój zawód lub urząd, lub gdzie znajduje się jej majętność albo – o ile chodzi o małoletnich i niewłasnowolnych – gdzie znajduje się ich prawne miejsce zamieszkania". Tym samym rozporządzenie meldunkowe uznaje, że powyższe kategorie miejsc mogły pełnić funkcje zarówno głównego, jak i dodatkowego miejsca zamieszkania. Na gruncie art. 2 pkt. 1 ustawy zabużańskiej regulacja prawna § 9 rozporządzenia meldunkowego oznacza, że jeżeli właściciel nieruchomości pozostawionej na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej posiadał główne lub dodatkowe miejsce zamieszkania na tym terytorium w rozumieniu ww. przepisu, to spełniona zostaje przesłanka domicylowa, o której mowa w art. 2 pkt. 1 ustawy zabużańskiej. Przyjmuje się przy tym, że na gruncie ww. przepisów wystarczające jest ustalenie, że określona osoba posiadała na K. "majętność", z którą zachowywała związek polegający na zamiarze stałego lub choćby czasowego w niej przebywania i który to związek został przerwany przez zdarzenia, o których mowa w art. 1 ustawy zabużańskiej, doprowadzając do pozostawienia powyższej majętności poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej w wyniku opuszczenia byłego terytorium państwa polskiego albo niemożności powrotu na nie (vide: J.Forystek, Komentarz do ustawy o mieniu zabużańskim. Studium historyczno-prawne, LEX/el. 2020, uwagi do art. 2; wyrok NSA z dnia 21 sierpnia 2018 r., I OSK 2262/16; wyrok NSA z dnia 23 czerwca 2022 r., I OSK 331/22, www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela powyższe zapatrywanie.
Odnosząc się do powyższej kwestii należy także wskazać, iż w Polsce międzywojennej zakres ochrony własności nieruchomości nie był w żaden sposób uzależniony od miejsca zamieszkania, a przepisy międzywojenne, obowiązujące do lat sześćdziesiątych XX w., dopuszczały posiadanie przez obywateli kilku miejsc zamieszkania. W takiej sytuacji trafnie wskazuje Sąd I instancji, iż podstawowa przesłanka konstrukcji prawnej miejsca zamieszkania, a więc "zamiar stałego pobytu" nie oznacza, iż dana osoba chce przebywać w pewnej miejscowości bez dłuższych przerw do końca swego życia, i nie wyklucza to wcale, iż może ona przebywać w określonej miejscowości tylko pewną część roku, natomiast inną lub inne jego części spędzać w innej miejscowości lub innych miejscowościach. Wręcz klasycznym przykładem takiej sytuacji jest przebywanie zimą w domu w mieście, a w czasie innych pór roku, szczególnie w okresie letnich wakacji, w posiadłości na wsi. Sytuacja ta pozostaje aktualna dla wielu osób także we współczesnych warunkach, choć z uwagi na brzmienie aktualnie obowiązujących przepisów, nie prowadzi, tak jak miało to miejsce w okresie przedwojennym, do funkcjonowania w takiej sytuacji, w prawnym rozumieniu tych pojęć, dwóch lub więcej miejsc zamieszkania. Przedwojenny prawodawca w przepisie § 9 rozporządzenia meldunkowego, definiując pojęcie miejsca zamieszkania (głównego lub dodatkowego), odwołał się do konkretnych okoliczności faktycznych, które obiektywnie dla osoby postronnej są w stanie wskazać, iż konkretna miejscowość jest miejscem prowadzenia spraw określonej osoby. Sytuacje te egzemplifikuje: miejsce siedziby głównej określonej osoby, miejsce wykonywania głównego zawodu lub sprawowania urzędu, a także miejsce położenia majętności.
Ponieważ w okolicznościach badanej sprawy przesłanką dodatkowego miejsca zamieszkania M.T. na K. jest posiadanie przez nią ponad 300 ha majątku ziemskiego w miejscowości C., to należy zauważyć, iż majątek ten stał się własnością M.T. jako prezent od ojca – S. B., uczyniony na krótko przed zawarciem związku małżeńskiego z J. T.W majątku tym znajdował się dom rodziny, w którym M.T. urodziła się i wychowała. Ojciec M.T. pozostawał w tym czasie właścicielem większego majątku ziemskiego, położonego w T., oddalonych od C. o około 5 km. Powyższe wskazuje na istnienie silnych więzów emocjonalnych właścicielki C. z tym majątkiem. Należy także zauważyć, iż M.T. po wyjściu za mąż za J. T. wyprowadziła się w 1923 r. z C. do O., a następnie do P., gdzie zamieszkała w wynajętej przez męża willi przy ul. O. [...]. Pomimo wyprowadzenia się z C., M.T. nie sprzedała majątku na K. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażane jest zapatrywanie, że wymogi racjonalności i doświadczenia życiowego nakazują uznać, że w większości wypadków zmiana miejsca zamieszkania niepołączona ze sprzedażą nieruchomości w dotychczasowym miejscu zamieszkania była wyrazem przekonania, że dana osoba lub jej rodzina mają zamiar zachowania posiadanego majątku i powrotu na K. W przeciwnym bowiem wypadku najbardziej racjonalną gospodarczo decyzją była sprzedaż opuszczonej nieruchomości i zainwestowanie uzyskanych w ten sposób środków w zagospodarowanie się w nowym, stałym miejscu zamieszkania (vide: wyrok NSA z dnia 12 kwietnia 2018 r., I OSK 2310/17, www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Z okoliczności sprawy wynika także, że M.T. z majątkiem w C. zachowała żywy kontakt przez cały okres międzywojenny. Prowadziła osobiście lub poprzez ojca, któremu zleciła ich prowadzenie, wszystkie sprawy związane z należącym do niej majątkiem ziemskim. Majątek ten, a także majątek ojca położony w T. regularnie odwiedzała kilka razy w roku, spędzając przy takich okazjach na K. od kilku do kilkudziesięciu dni. W majątkach tych spędzała także regularnie wakacje z dziećmi. Do majątków tych spraszała gości i spędzała z nimi czas. Powyższe okoliczności wskazują wyraźnie, iż M.T. po tym jak w 1923 r. zamieszkała z mężem w W., przez cały okres międzywojenny nie zatraciła woli pobytu w należącym do niej majątku ziemskim na K. Tym samym, miejsce położenia majętności M.T. na K. nie tylko wypełnia przesłankę sytuacyjną dodatkowego miejsca zamieszkania, o której stanowi przepis § 9 rozporządzenia meldunkowego, ale także pozwala powiązać fakt niekwestionowanego przebywania właścicielki w należącym do niej majątku (corpus) z jej zamiarem pobytu w tym właśnie miejscu w określonych porach roku, czy też w określonych sytuacjach, powstałych w związku z koniecznością zarządzania tym majątkiem bądź tylko z woli samej właścicielki (animus).
Nie można zatem zgodzić się z zarzutem kasacyjnym naruszenia prawa materialnego. Sposób wykładni art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej zaprezentowany w zaskarżonym wyroku uwzględnia nie tylko literalną treść 2 pkt 1c ww. ustawy, odwołującej się wprost do przepisów rozporządzenia meldunkowego, ale dodatkowo bierze pod uwagę, iż celem nowelizacji art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej było rozszerzenie przesłanki domicylowej w myśl uwag zawartych w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 października 2012 r., SK 11/12, stwierdzającego niekonstytucyjność art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej, w jego ówczesnym brzmieniu (vide: wyrok NSA z dnia 21 sierpnia 2018 r., I OSK 2262/16; wyrok NSA z dnia 23 czerwca 2022 r., I OSK 331/22, www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Niezasadny jest zatem zarzut kasacyjny naruszenia art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej.
Wyjaśniona powyżej treść normy prawnej art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej determinuje ocenę zasadności zarzutów kasacyjnych podniesionych w ramach podstawy z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Z niekwestionowanych okoliczności sprawy wynika, iż M.T., po tym jak z mężem wyprowadziła się do W., zachowała żywy związek ze swym majątkiem na K. Nie tylko regularnie przebywała w nim, ale także dbała o sprawy majątku, uzyskując z niego dochód pozwalający na finansowanie rozlicznych działań z zakresu sztuki, a także na pokrycie kosztów egzotycznych podróży. Okoliczność, iż M.T. uchodziła za osobę nietuzinkową, niezależną, wiodącą w okresie międzywojennym bogate życie towarzyskie, otaczającą się artystami, w żaden sposób nie podważa tego, iż prowadząc życie w P. nie zatraciła kontaktu z należącym do niej majątkiem na K., do którego regularnie przyjeżdżała i którego sprawami zajmowała się aż do wybuchu wojny. Dbałości o ten majątek nie podważa fakt, iż większością spraw związanych z majątkiem faktycznie zajmował się ojciec właścicielki, mieszkający w pobliskim, własnym majątku w T. Powierzenie czynności zarządczych osobie odpowiedzialnej, będącej uprzednio właścicielem tegoż majątku, nie tylko nie umniejsza faktu właściwego dbania przez M.T. o jej majątek położony na K.ale wręcz podkreśla istnienie osobistych relacji z tym majątkiem.
Należy także zauważyć, iż istnienie u M.T. zamiaru pobytu w majątku na K. w żaden sposób nie jest determinowane jej relacjami z mężem. Z okoliczności sprawy wynika bowiem, że właścicielka C. była kobietą niezależną, w tym również niezależną finansowo od męża. Relacje panujące w jej małżeństwie nie miały związku z wyjazdami do C. i dbaniem o interesy majątku, choć rozkład pożycia małżeńskiego z pewnością sprawiał, że M.T. musiała mieć świadomość konieczności pokrywania wydatków związanych z prowadzonym stylem życia z własnych źródeł, a zatem przede wszystkim z dochodów z majątku ziemskiego w C. Okoliczność ta z pewnością zacieśniała jej relacje z majątkiem na K., a nie je rozluźniała.
W świetle powyższych okoliczności faktycznych sprawy, wyraźnie wskazujących na wypełnienie przesłanki sytuacyjnej miejsca zamieszkania wskazanej w § 9 rozporządzenia meldunkowego, ale także faktycznych czasowych pobytów w majątku na K. połączonych z wyraźnie uzewnętrznianym zamiarem pobytu w tym majątku, nie mogą być uznane za istotne zarzuty kasacji tyczące braku spójności w zeznaniach poszczególnych świadków tyczące chociażby takich kwestii jak charakter pobytów M.T. na K., czy też konkretne miejsce, w którym zamieszkiwała właścicielka C. Skoro z dowodów tych wynika, iż w czasie pobytu na K. M.T. zamieszkiwała zarówno w C., jak i w majątku swego ojca w T., to nie zachodzi potrzeba przeciwstawiania sobie tych zeznań i dezawuowania jednych kosztem drugich. Tym bardziej, że najdobitniej istniejącą wówczas sytuację oddają zeznania świadka S. I., która na pytanie o miejsce zamieszkania M.T. podczas jej pobytów na K. wskazała: "Oni byli Pany, jeździli po świecie, oni wszędzie mieszkali". Powyższe nie pozwala zdezawuować ustalenia, iż właścicielka majątku w C. podczas wyjazdów na K. przebywała także w swojej majętności.
Z tych względów skarga kasacyjna jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw podlegała oddaleniu zgodnie z art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI