I NSW 3811/20

Sąd Najwyższy2020-07-29
SNinneprawo wyborczeŚrednianajwyższy
wybory prezydenckiewolność słowakodeks karnykodeks wyborczysąd najwyższyprotest wyborczywpływ na wyborcówprzestępstwo wyborcze

Sąd Najwyższy pozostawił bez dalszego biegu protest wyborczy dotyczący rzekomego wpływu wypowiedzi polityka na głosowanie osób starszych, uznając, że nie doszło do popełnienia przestępstwa z art. 250 Kodeksu karnego.

J.S. złożył protest wyborczy przeciwko wyborowi Prezydenta RP, zarzucając naruszenie art. 250 Kodeksu karnego przez polityka, który miał mówić o groźbie „przymusowej eutanazji”, co zdaniem protestującego wpłynęło na decyzje wyborców starszych. Sąd Najwyższy, analizując przepisy Kodeksu wyborczego i karnego, uznał, że wypowiedź medialna, nawet kontrowersyjna, nie stanowi przestępstwa z art. 250 k.k., jeśli nie towarzyszy jej groźba karalna, przemoc lub nadużycie stosunku zależności. Ponieważ protestujący nie przedstawił dowodów na popełnienie takiego czynu, protest został pozostawiony bez dalszego biegu.

Protest wyborczy wniesiony przez J.S. dotyczył ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a konkretnie zarzutu naruszenia art. 250 Kodeksu karnego. Protestujący wskazał, że wypowiedź polityka w mediach na temat „przymusowej eutanazji” mogła wpłynąć na decyzje wyborców starszych, którzy ze strachu przed śmiercią mieli zagłosować na konkretnego kandydata. Sąd Najwyższy, rozpatrując protest, odwołał się do przepisów Kodeksu wyborczego, podkreślając, że zarzuty mogą dotyczyć przestępstw przeciwko wyborom lub naruszeń przepisów dotyczących głosowania i ustalania wyników. Sąd zaznaczył, że pojęcie przepisów dotyczących głosowania należy interpretować szeroko, obejmując wszystkie fazy procedury wyborczej. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było jednak zbadanie zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 250 Kodeksu karnego. Sąd uznał, że przepis ten penalizuje jedynie te formy wpływania na wyborców, którym towarzyszy przemoc, groźba bezprawna lub nadużycie stosunku zależności. Wypowiedzi medialne, nawet kontrowersyjne, nie spełniają tych kryteriów, chyba że zawierają groźbę karalną. Ponieważ protestujący nie przedstawił dowodów na istnienie takiej groźby, przemocy lub nadużycia stosunku zależności, Sąd Najwyższy uznał, że przytoczona wypowiedź nie nosi znamion czynu zabronionego i pozostawił protest bez dalszego biegu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, taka wypowiedź sama w sobie nie stanowi przestępstwa z art. 250 Kodeksu karnego, jeśli nie towarzyszą jej wymienione w przepisie formy wpływu.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wyjaśnił, że art. 250 k.k. penalizuje jedynie te formy wpływania na wyborców, którym towarzyszy przemoc, groźba bezprawna lub nadużycie stosunku zależności. Wypowiedzi medialne, nawet kontrowersyjne, nie spełniają tych kryteriów, chyba że zawierają groźbę karalną. Brak dowodów na taką groźbę w analizowanym przypadku.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

pozostawia protest bez dalszego biegu

Strony

NazwaTypRola
J.S.osoba_fizycznawnioskodawca
A.D.osoba_fizycznakandydat
Prokurator Generalnyorgan_państwowyuczestnik
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczejorgan_państwowyuczestnik
J.K.osoba_fizycznapodmiot zarzucanego czynu

Przepisy (4)

Główne

k.w. art. 322 § §1

Kodeks wyborczy

Podstawa prawna do pozostawienia protestu bez dalszego biegu.

k.k. art. 250

Kodeks karny

Przepis penalizujący wywieranie wpływu na sposób głosowania przez przemoc, groźbę bezprawną lub nadużycie stosunku zależności. Sąd interpretuje go wąsko, wyłączając zwykłe wypowiedzi medialne bez groźby karalnej.

Pomocnicze

k.w. art. 321 § §3

Kodeks wyborczy

Wnoszący protest wyborczy powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty.

k.w. art. 82 § §1

Kodeks wyborczy

Przedmiotem zarzutu mogą być przestępstwa przeciwko wyborom oraz naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Wypowiedź polityka w mediach, nawet kontrowersyjna, nie stanowi przestępstwa z art. 250 k.k. bez towarzyszącej groźby karalnej, przemocy lub nadużycia stosunku zależności. Protestujący nie przedstawił dowodów na popełnienie przestępstwa z art. 250 k.k.

Odrzucone argumenty

Wypowiedź polityka o „przymusowej eutanazji” miała wpływ na wolę wyborców starszych, naruszając swobodę podejmowania decyzji w wyborach.

Godne uwagi sformułowania

„prima facie, na poziomie samej wykładni językowej, oczywiste jest, że art. 250 Kodeksu karnego nie penalizuje wszelkich form wpływania na wyborców (...), ale tylko takie formy wpływów, którym towarzyszy przemoc, groźba bezprawna lub nadużycie stosunku zależności.” „Wypowiedzi wygłaszane przez polityków w przestrzeni medialnej, choćby kontrowersyjne i skłaniające do polemiki, nie stanowią same w sobie przestępstwa.”

Skład orzekający

Krzysztof Wiak

przewodniczący

Leszek Bosek

sprawozdawca

Tomasz Demendecki

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja art. 250 Kodeksu karnego w kontekście wypowiedzi politycznych i protestów wyborczych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego i interpretacji konkretnego przepisu w kontekście wyborów prezydenckich.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy ważnych kwestii wolności słowa polityków, granic agitacji wyborczej i potencjalnego wpływu na proces demokratyczny, co jest interesujące dla prawników i opinii publicznej.

Czy kontrowersyjna wypowiedź polityka to już przestępstwo wyborcze? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice wolności słowa.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
SN
Sygn. akt I NSW 3811/20
POSTANOWIENIE
Dnia 29 lipca 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Krzysztof Wiak (przewodniczący)
‎
SSN Leszek Bosek (sprawozdawca)
‎
SSN Tomasz Demendecki
w sprawie z protestu wyborczego J.S.
‎
przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
‎
przy udziale Prokuratora Generalnego i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w dniu 29 lipca 2020 r.
pozostawia protest bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
W dniu 16 lipca 2020 r. J. S.  wniósł do Sądu Najwyższego protest wyborczy przeciwko ważności wyboru A. D.  na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu protestu podniósł zarzut naruszenia art. 250 Kodeksu karnego przez J. K. , który 9 lipca 2020 r. na   antenie T.  miał mówić o groźbie wprowadzenia w Polsce „przymusowej eutanazji”. Telewizja (…) i Radio (…), to media które skupiają wokół siebie bardzo wielu słuchaczy wśród osób starszych. Protestujący wskazał, że osoby starsze naturalnie zaczynają bać się śmierci. W jego ocenie ta wypowiedź prezesa największej partii politycznej w Polsce spowodowała, że ze strachu przed śmiercią zagłosowały one A. D. . Ich decyzja nie była więc wolna, a  swoboda podejmowania decyzji w trakcie wyborów jest jedną z podstaw demokracji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 321 §3 ustawy z 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy (Dz.U.  z 2019 r. poz. 684 ze zm.) wnoszący protest wyborczy powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty. Nie wszystkie zarzuty pod adresem wyborów są dopuszczalne – jak stanowi art. 82 §1 Kodeksu wyborczego, przedmiotem zarzutu mogą być przestępstwa przeciwko wyborom oraz naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów. Mając jednak na względzie, że uprawnienie do złożenia protestu wyborczego stanowi konstytucyjne prawo podmiotowe, pojęcie przepisów „dotyczących głosowania” należy interpretować szeroko, a zatem przedmiotem zarzutów mogą być naruszenia odnoszące się do wszystkich faz procedury wyborczej (uchwała SN z 18 października 2012 r., III SW 4/12; postanowienie SN z 10 czerwca 2020 r., I NSW 26/20).
Protestujący w niniejszej sprawie sformułował jeden zarzut dotyczący popełnienia przestępstwa przeciw wyborom określonego w art. 250 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. z 2019 r. poz. 1950 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem,
kto, przemocą, groźbą bezprawną lub przez nadużycie stosunku zależności, wywiera wpływ na sposób głosowania osoby uprawnionej albo zmusza ją do głosowania lub powstrzymuje od głosowania, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Już
prima facie,
na poziomie samej wykładni językowej, oczywiste jest, że art. 250 Kodeksu karnego nie penalizuje wszelkich form wpływania na wyborców (byłoby to równoznaczne z całkowitym zakazem prowadzenia jakiejkolwiek agitacji wyborczej), ale tylko takie formy wpływów, którym towarzyszy przemoc, groźba bezprawna lub nadużycie stosunku zależności. Wypowiedzi wygłaszane przez polityków w przestrzeni medialnej, choćby kontrowersyjne i skłaniające do polemiki, nie stanowią same w sobie przestępstwa. Z oczywistych względów tego rodzajom wypowiedzi nie towarzyszy przemoc, ani nadużycie stosunku zależności, więc wypowiedź medialna może zostać uznana za przestępstwo z art. 250 Kodeksu karnego dopiero wtedy, gdy towarzyszy jej groźba karalna.
Protestujący nie przedstawił dowodów na to, aby zacytowany przez niego polityk wygłaszając swój pogląd na temat „przymusowej eutanazji” kierował pod adresem widzów Telewizji (…) groźby karalne, posługiwał się przemocą albo nadużywał stosunku zależności. Przytoczona wypowiedź nie nosi więc znamion czynu zabronionego.
Mając na względzie powyższe, Sąd Najwyższy na podstawie art. 322 § 1 Kodeksu wyborczego orzekł, jak w sentencji.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI