I NSW 324/19
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy pozostawił protest wyborczy bez dalszego biegu, uznając, że zarzuty dotyczące faworyzowania jednej partii przez media publiczne nie wypełniają znamion przestępstwa przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu.
Wniesiono protest wyborczy przeciwko ważności wyborów do Sejmu, zarzucając mediom publicznym faworyzowanie jednego komitetu wyborczego i dyskredytowanie innych, co miało stanowić przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę na posiedzeniu niejawnym, pozostawił protest bez dalszego biegu. Uzasadniono to tym, że opisane w proteście zachowanie, nawet jeśli niedostatecznie skonkretyzowane, nie wypełnia znamion przestępstwa przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, a jedynie może być rozważane w kontekście wykroczenia dotyczącego agitacji wyborczej.
Protest wyborczy został wniesiony przez K. N. przeciwko ważności wyborów do Sejmu RP, z wnioskiem o stwierdzenie ich nieważności we wszystkich okręgach. Głównym zarzutem było popełnienie przez osoby odpowiedzialne za materiały w (...) S.A. przestępstwa przeciwko wyborom (art. 249 pkt 2 k.k.), polegającego na faworyzowaniu w mediach publicznych jednego komitetu wyborczego i dyskredytowaniu innych, co miało wpłynąć na wynik wyborów. Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej i Prokurator Generalny wnieśli o pozostawienie protestu bez dalszego biegu. Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę, podzielił to stanowisko. Stwierdzono, że protest nie spełnia wymogów formalnych określonych w Kodeksie wyborczym, w szczególności art. 241 § 3 k.wyb. w zw. z art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb. Sąd podkreślił, że zarzut popełnienia przestępstwa musi być skonkretyzowany, a nie opierać się na ogólnikowych stwierdzeniach typu „faworyzowanie” czy „dyskredytowanie”. Co więcej, Sąd uznał, że nawet jeśli zarzuty dotyczące działalności telewizji publicznej byłyby zasadne, to nie wypełniają one znamion przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., które dotyczy bezpośredniego przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu. Faworyzowanie w mediach, nawet jeśli narusza zasady obiektywizmu, nie jest tożsame z zakłóceniem aktu głosowania. Sąd wskazał, że takie zachowanie mogłoby być co najwyżej rozważane w kontekście wykroczenia dotyczącego agitacji wyborczej (art. 494 k.wyb.), a nie przestępstwa. W konsekwencji, z powodu niespełnienia wymogów formalnych i braku wypełnienia znamion przestępstwa, Sąd Najwyższy na podstawie art. 243 § 1 k.wyb. pozostawił protest bez dalszego biegu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, faworyzowanie w mediach publicznych nie wypełnia znamion przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., które dotyczy bezpośredniego przeszkadzania w akcie głosowania.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że zarzut faworyzowania w mediach publicznych, nawet jeśli niedostatecznie skonkretyzowany, nie stanowi przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Przepis ten penalizuje bezpośrednie przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu, a nie krytykę działalności medialnej czy zarzuty o brak obiektywizmu. Tego typu działania mogą być co najwyżej rozważane w kontekście wykroczenia dotyczącego agitacji wyborczej.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
pozostawiono protest bez dalszego biegu
Strona wygrywająca
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej i Prokurator Generalny (strony przeciwne protestowi)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| K. N. | osoba_fizyczna | wnioskodawca |
| Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej | organ_państwowy | uczestnik |
| Prokurator Generalny | organ_państwowy | uczestnik |
Przepisy (8)
Główne
k.wyb. art. 241 § 1
Kodeks wyborczy
Protest przeciwko ważności wyborów do Sejmu wnosi się na piśmie do Sądu Najwyższego w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.
k.wyb. art. 243 § 1
Kodeks wyborczy
Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego biegu protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną lub niespełniający warunków określonych w art. 241 k.wyb.
k.wyb. art. 82 § 1
Kodeks wyborczy
Przeciwko ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony protest z powodu: 1) dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub 2) naruszenia przepisów kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
Pomocnicze
k.k. art. 249 § 2
Kodeks karny
Przestępstwo polegające na przeszkadzaniu przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem, swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania.
Ustawa o radiofonii i telewizji art. 21 § 1
Reguluje misję publiczną mediów.
k.wyb. art. 105 § 1
Kodeks wyborczy
Definicja agitacji wyborczej.
k.wyb. art. 494 § 1
Kodeks wyborczy
Odpowiedzialność za niedozwoloną agitację wyborczą.
k.wyb. art. 498
Kodeks wyborczy
Wykroczenie naruszenia ciszy wyborczej.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Protest nie zawierał wystarczająco skonkretyzowanych zarzutów popełnienia przestępstwa. Opisane w proteście zachowanie mediów publicznych nie wypełnia znamion przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Działalność medialna, nawet stronnicza, nie jest tożsama z przeszkadzaniem w swobodnym oddaniu głosu. Zarzuty dotyczące mediów publicznych mogą być co najwyżej rozważane w kontekście wykroczenia, a nie przestępstwa.
Odrzucone argumenty
Zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko wyborom przez media publiczne miał wpływ na wynik wyborów.
Godne uwagi sformułowania
„Faworyzowanie w mediach publicznych (...) nie może być uznane za przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu” „Działalność informacyjna mediów, (...) nawet jeżeli (...) narusza zasady obiektywizmu, (...) nie może być jednocześnie uznana za realizującą znamiona czynu z art. 249 pkt 2 k.k.” „Zupełnie nieracjonalne byłoby uznanie, że skoro sprawca czyni mniej, aniżeli przewidziano w przepisie typizującym wykroczenie, to odpowiada za przestępstwo.”
Skład orzekający
Marek Dobrowolski
przewodniczący
Paweł Księżak
członek
Marcin Łochowski
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja znamion przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. w kontekście działalności mediów publicznych w okresie wyborczym oraz wymogów formalnych protestu wyborczego."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji protestu wyborczego i zarzutów wobec mediów publicznych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy ważnych kwestii związanych z uczciwością wyborów, rolą mediów publicznych i granicami wolności słowa w kontekście prawa karnego. Pokazuje, jak sąd interpretuje przepisy dotyczące przestępstw wyborczych.
“Media publiczne faworyzowały jedną partię? Sąd Najwyższy wyjaśnia, czy to przestępstwo wyborcze.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I NSW 324/19 POSTANOWIENIE Dnia 19 listopada 2019 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Marek Dobrowolski (przewodniczący) SSN Paweł Księżak SSN Marcin Łochowski (sprawozdawca) w sprawie z protestu wyborczego K. N. przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuratora Generalnego, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w dniu 19 listopada 2019 r. pozostawia protest bez dalszego biegu. UZASADNIENIE K. N. wniosła protest wyborczy przeciwko ważności wyborów do Sejmu, wnosząc o stwierdzenie nieważności tych wyborów we wszystkich okręgach. Podniosła zarzut dopuszczenia się przez osoby odpowiedzialne w (...) S.A. za przygotowanie oraz prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do Sejmu RP przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w art. 249 pkt 2 k.k., mającego wpływ na wynik wyborów, polegającego na przeszkadzaniu podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa do głosowania poprzez faworyzowanie w mediach publicznych tj. (...) S.A. Komitetu Wyborczego (...), przy jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji programowych. W odpowiedziach na protest Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej i Prokurator Generalny wyrazili opinie, że protest należy pozostawić bez dalszego biegu. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Protest wyborczy należy pozostawić bez dalszego biegu. Zgodnie z art. 241 § 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684, dalej: k.wyb.) protest przeciwko ważności wyborów do Sejmu wnosi się na piśmie do Sądu Najwyższego w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast stosownie do art. 243 § 1 k.wyb. Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego biegu protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną lub niespełniający warunków określonych w art. 241 k.wyb. Z kolei według art. 82 § 1 k.wyb. przeciwko ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony protest z powodu: 1) dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub 2) naruszenia przepisów kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów. Przepis art. 243 § 1 k.wyb. odsyła do treści całego art. 241 k.wyb., a więc także do art. 241 § 3 k.wyb, stawiającego przed osobą wnoszącą protest wyborczy wymaganie sformułowania zarzutów wymienionych w art. 82 § 1 k.wyb. oraz przedstawienia lub wskazania dowodów na ich poparcie (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z 17 listopada 2015 r., III SW 119/15 i postanowienie Sądu Najwyższego z 17 listopada 2015 r., III SW 136/15). W proteście opartym na zarzucie popełnienia przestępstwa nie można poprzestać na przytoczeniu abstrakcyjnych znamion czynu opisanych np. w art. 49 pkt 2 k.k. („Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania.”), ale należy skonkretyzować zachowanie określonego podmiotu w taki sposób, aby możliwa była ocena, czy to zachowanie realizuje te znamiona. Tylko w takim przypadku możliwe będzie przyjęcie, że protest spełnia warunki wskazane w art. 241 § 3 k.wyb. w zw. z art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb. Wówczas Sąd Najwyższy jest uprawniony do weryfikacji w postępowaniu dowodowym, czy tak sformułowany zarzut jest zasadny, a więc, czy opisane w proteście zachowanie w ogóle miało miejsce, a jeżeli tak, to czy miało wypływ na wynik wyborów. W przeciwnym razie Sąd Najwyższy pozostawia protest bez dalszego biegu (art. 243 § 1 k.wyb.). Wniesiony protest nie konkretyzuje zachowania określonego podmiotu, które miałoby wypełniać znamiona przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Posługuje się jedynie tak ogólnikowymi i abstrakcyjnymi pojęciami jak „faworyzowanie”, „dyskryminowanie”, „przedstawianie w niekorzystnym świetle”, „negatywny wydźwięk” nie wiążąc tych pojęć z konkretnymi zdarzeniami, osobami czy audycjami telewizyjnymi nadawanymi w określonych datach. Już tylko ten sposób skonstruowania protestu uniemożliwia nadanie mu biegu. Dokonując jednak oceny tak ogólnie naszkicowanego przez wnoszącą protest zachowania telewizji publicznej, czy też – ujmując rzecz precyzyjnie – osób odpowiedzialnych za kształt audycji emitowanych w tej telewizji, Sąd Najwyższy zauważa, że podstawą protestu jest zarzut popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt. 2 k.k. Przepis ten penalizuje zachowanie polegające na przeszkadzaniu przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem, swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania. Przeszkadzać to inaczej „być przeszkodą, zawadą, utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać” (zob. M. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego, t. II, Warszawa 1996, s. 964). Przepis ten łączy czynność przeszkadzania ze swobodnym wykonywaniem m.in. prawa do głosowania, a więc z realizacją czynnego prawa wyborczego, o którym mowa w art. 10 k.wyb. Prawo do głosowania materializuje się zaś w akcie oddania głosu w trakcie wyborów. Uwzględniając zatem reguły wykładni językowej należy przyjąć, iż przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. może być popełnione przez takie zachowanie, które utrudnia lub w jakikolwiek sposób zakłóca osobie posiadającej czynne prawo wyborcze realizację tego prawa, a więc swobodne oddanie głosu w trakcie wyborów. Czynność przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu musi być funkcjonalnie powiązana z faktem oddawania konkretnego głosu, skoro istota zachowania polegającego na przeszkadzaniu sprowadza się do zakłócenia swobody uprawnionej osoby w realizacji tego aktu. Co istotne, przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za pomocą podstępu, a więc wprowadzenia określonej osoby w błąd, bądź też wyzyskania takiego błędu. Faworyzowanie w mediach publicznych, a ściślej w telewizji publicznej, komitetu wyborczego określonej partii politycznej w okresie poprzedzającym wybory do Sejmu przeprowadzone 13 października 2019 r., do czego odwołuje się wnosząca protest, nie może być uznane za przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu, a więc za zakłócanie tego aktu, utrudnianie go, czy też czynienie niemożliwym do realizacji. Z protestu nie wynika przecież, by wolność w zakresie swobodnego oddania głosu jakiegokolwiek wyborcy, choćby wnoszącą protest, została zakłócona. Wynika z niego jedynie, że telewizja publiczna powinna w sposób stronniczy przedstawiała poglądy prezentowane przez różne komitety wyborcze. Rzecz jednak w tym, że podniesiony zarzut sprowadza się do kwestionowania działalności telewizji publicznej w kontekście misji, jaką wykonuje ona zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (t.j. Dz.U. 2019, poz. 361), co nie może być utożsamiane z faktem popełnienia przestępstwa, związanego z zakłóceniem realizacji swobody decyzji dotyczącej oddania głosu w wyborach do Sejmu i Senatu. Zresztą wnosząca protest kwestionuje prawidłowość realizacji misji publicznej przez (...) S.A. nie tylko w okresie poprzedzającym wybory. Wskazuje to tym bardziej, że w podstawą protestu nie jest fakt popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., ale w ogóle działalność telewizji publicznej. Działalność informacyjna mediów, także telewizji publicznej, w okresie przedwyborczym, nawet jeżeli w ocenie wnoszącej protest narusza zasady obiektywizmu, pluralizmu w zakresie przedstawiania różnych poglądów i stanowisk oraz negatywnie wpływa na kształtowanie opinii publicznej, czy wręcz stanowi „uprawianie polityki”, nie może być jednocześnie uznana za realizującą znamiona czynu z art. 249 pkt 2 k.k. Nie stanowi bowiem zakłócenia, czy jakiejkolwiek negatywnej ingerencji w prawo do swobodnego oddania głosu w wyborach przez określonego wyborcę czy wyborców, a do tego musiałoby się sprowadzać przeszkadzanie, o którym mowa w powołanym przepisie. Skoro z treści protestu wynika w istocie zarzut braku obiektywizmu w działalności telewizji publicznej, a tym samym swego rodzaju propagowanie jednej partii politycznej połączone z przedstawianiem innej w negatywnym świetle, to taka działalność, jeżeliby uznać, że miała miejsce, może być rozważana jedynie jako swego rodzaju agitacja wyborcza, o której mowa w art. 105 § 1 k.wyb. („Agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego.”). Takiego określenia używa zresztą wnosząca protest. Opisane w tym proteście postępowanie w kontekście ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności, mogłoby być rozważane jedynie w ramach wykroczenia stypizowanego art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., oczywiście przy założeniu realizacji pozostałych znamion przedmiotowych, o których mowa w tych przepisach. Jeżeli jednak ustawodawca uznał za celowe penalizowanie w ramach odpowiedzialności za wykroczenie z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., zachowania polegającego na niedozwolonej agitacji wyborczej, w dodatku przy spełnieniu szczególnych warunków wskazanych w tych regulacjach, oczywiste jest, że zachowanie związane nawet z promowaniem określonych kandydatów, niespełniające warunków z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., nie może być jednocześnie uznawane za przestępstwo przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, o którym mowa w art. 249 pkt 2 k.k. Zupełnie nieracjonalne byłoby uznanie, że skoro sprawca czyni mniej, aniżeli przewidziano w przepisie typizującym wykroczenie, to odpowiada za przestępstwo. Sąd Najwyższy wskazywał już, że agitacja wyborcza nawet naruszająca ciszę wyborczą, może być uznana jedynie za wykroczenie z art. 498 k.wyb., a nie za przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 czerwca 2015 r., III SW 57/15), a także, że nie może stanowić zasadnego zarzutu protestu wyborczego zarzut naruszenia regulacji dotyczących prowadzenia kampanii wyborczej (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW 26/19). Wskazane względy prowadzą do wniosku, że negatywna ocena działalności medialnej telewizji publicznej w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne nie może być utożsamiana z faktem popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Skoro zatem opisane w proteście zachowanie, mimo że niedostatecznie skonkretyzowane, nie wypełnia znamion przestępstwa, o jakim mowa w art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb., to nie został spełniony wymóg formalny protestu wyborczego wskazany w art. 241 § 3 k.wyb. Sąd Najwyższy nie jest bowiem związany wskazaniem przez wnoszącą protest, że miało miejsce określone przez niego przestępstwo, ale opisem pewnego stanu (zdarzenia), co do którego jest uprawniony ocenić, czy stanowi ono przestępstwo i ewentualne, które spośród wskazanych w art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb. Z tego względu Sąd Najwyższy na podstawie art. 243 § 1 k.wyb. pozostawił protest bez dalszego biegu.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI