I NSW 294/19
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy pozostawił protest wyborczy bez dalszego biegu, uznając, że zarzuty dotyczące faworyzowania jednej partii przez media publiczne nie spełniają znamion przestępstwa z art. 249 § 2 k.k.
A. A. wniósł protest wyborczy do Sądu Najwyższego, zarzucając mediom publicznym (TVP S.A.) faworyzowanie Komitetu Wyborczego (...) poprzez pozytywne prezentowanie go i dyskredytowanie innych komitetów, co miało wpływ na wynik wyborów. Protest opierał się na zarzucie popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Sąd Najwyższy, po analizie argumentów protestującego oraz stanowisk Prokuratora Generalnego i Państwowej Komisji Wyborczej, pozostawił protest bez dalszego biegu. Sąd uznał, że opisane działania mediów publicznych, nawet jeśli naruszają zasady pluralizmu i bezstronności, nie wypełniają znamion przestępstwa przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, a mogą co najwyżej stanowić wykroczenie z Kodeksu wyborczego.
Protest wyborczy wniesiony przez A. A. do Sądu Najwyższego dotyczył ważności wyborów do Sejmu RP z 13 października 2019 r. we wszystkich okręgach. Głównym zarzutem było popełnienie przez osoby odpowiedzialne w (...) S.A. przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., polegającego na przeszkadzaniu podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa do głosowania poprzez faworyzowanie w mediach publicznych Komitetu Wyborczego (...) i dyskredytowanie innych komitetów. Protestujący wskazywał, że sposób prezentacji informacji w programach TVP S.A. był niezgodny z zasadą pluralizmu i bezstronności, co mogło wpłynąć na decyzje wyborcze obywateli. Jako dowody przedstawiono artykuły prasowe i raporty OBWE. A. A. wnosił o zabezpieczenie zapisów programów TVP S.A. i opinię biegłego monitorującego media. Zastępca Prokuratora Generalnego oraz Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej wnieśli o pozostawienie protestu bez dalszego biegu, wskazując na niespełnienie wymogów formalnych. Sąd Najwyższy przychylił się do tego stanowiska. Analizując art. 82 § 1 pkt 1 i 2 k.wyb. oraz art. 241 § 3 k.wyb., Sąd stwierdził, że opisane przez protestującego działania mediów publicznych, polegające na faworyzowaniu jednej opcji politycznej, nie mogą być uznane za przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k., które wymaga faktycznego przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu. Sąd podkreślił, że zarzuty te dotyczą raczej działalności informacyjnej i misji mediów publicznych, a nie ingerencji w prawo wyborcze. Nawet jeśli działalność ta naruszała zasady obiektywizmu, mogłaby być rozważana co najwyżej w kontekście wykroczenia z Kodeksu wyborczego (art. 494 § 1 lub 2 k.wyb.), a nie przestępstwa. Sąd powołał się na wcześniejsze orzecznictwo, zgodnie z którym agitacja wyborcza naruszająca ciszę wyborczą jest wykroczeniem, a naruszenie regulacji dotyczących kampanii wyborczej nie może stanowić zarzutu protestu wyborczego. W konsekwencji, protest został pozostawiony bez dalszego biegu na podstawie art. 243 § 1 k.wyb.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, takie działania nie stanowią przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że faworyzowanie w mediach publicznych jednego komitetu wyborczego, nawet jeśli narusza zasady pluralizmu i bezstronności, nie wypełnia znamion przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Przestępstwo to wymaga faktycznego przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, a nie jedynie krytyki działalności mediów publicznych czy zarzutu agitacji wyborczej, która może być co najwyżej wykroczeniem.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
pozostawić protest wyborczy bez dalszego biegu
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| A. A. | osoba_fizyczna | wnoszący protest |
| Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej | organ_państwowy | uczestnik |
| Prokurator Generalny | organ_państwowy | uczestnik |
Przepisy (8)
Główne
k.wyb. art. 82 § § 1
Kodeks wyborczy
Przeciwko ważności wyborów może być wniesiony protest z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom (art. 249 k.k.) mającego wpływ na wynik wyborów lub naruszenia przepisów kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
k.wyb. art. 241 § § 3
Kodeks wyborczy
Wnoszący protest powinien wskazać w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera te zarzuty.
k.wyb. art. 243 § § 1
Kodeks wyborczy
Niespełnienie wymogów formalnych protestu skutkuje pozostawieniem go bez dalszego biegu.
k.k. art. 249 § pkt 2
Kodeks karny
Przepis penalizuje przeszkadzanie, m.in. podstępem, swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania. Sąd uznał, że faworyzowanie w mediach nie jest tym samym co przeszkadzanie w oddaniu głosu.
Pomocnicze
k.wyb. art. 105 § § 1
Kodeks wyborczy
Wspomniany jako możliwa podstawa prawna dla agitacji wyborczej, która nie jest przestępstwem.
k.wyb. art. 494 § § 1 lub 2
Kodeks wyborczy
Przepisy dotyczące wykroczeń związanych z agitacją wyborczą, wskazujące, że zachowania tam opisane nie mogą być jednocześnie uznane za przestępstwo.
k.wyb. art. 498
Kodeks wyborczy
Przepis dotyczący wykroczenia naruszenia ciszy wyborczej.
Ustawa o radiofonii i telewizji art. 21 § ust. 1
Wspomniany w kontekście misji mediów publicznych, której naruszenie nie jest przestępstwem z art. 249 k.k.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Zarzuty protestu nie spełniają znamion przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Działalność mediów publicznych, nawet jeśli stronnicza, nie jest tym samym co przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu. Naruszenie zasad pluralizmu i bezstronności przez media może być co najwyżej wykroczeniem, a nie przestępstwem.
Odrzucone argumenty
Media publiczne poprzez faworyzowanie jednego komitetu wyborczego popełniły przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k., wpływając na wynik wyborów. Naruszenie zasad misji mediów publicznych stanowi podstawę do unieważnienia wyborów.
Godne uwagi sformułowania
przeszkadzać oznacza natomiast „być przeszkodą, zawadą, utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać” czynność przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu musi być powiązana z faktem oddawania konkretnego głosu faworyzowanie w mediach publicznych (...) nie może być uznane za przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu działalność informacyjna mediów, nawet jeżeli w ocenie wnoszącego protest narusza zasady obiektywizmu (...) nie może być jednocześnie uznana za realizującą znamiona czynu z art. 249 pkt 2 k.k. zupełnie nieracjonalne byłoby uznanie, że skoro sprawca czyni mniej, aniżeli przewidziano w przepisie typizującym wykroczenie, to odpowiada za przestępstwo.
Skład orzekający
Mirosław Sadowski
przewodniczący
Adam Redzik
członek
Marek Siwek
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja znamion przestępstwa z art. 249 § 2 k.k. w kontekście działalności mediów publicznych w okresie wyborczym oraz zakresu protestu wyborczego."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji protestu wyborczego i zarzutów wobec mediów publicznych; nie stanowi ogólnej wykładni przepisów o kampanii wyborczej.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy ważnych kwestii wolności mediów, pluralizmu politycznego i uczciwości wyborów, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie społeczne i prawnicze.
“Media publiczne faworyzowały jedną partię? Sąd Najwyższy rozstrzyga, czy to przestępstwo wyborcze.”
Sektor
media
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I NSW 294/19 POSTANOWIENIE Dnia 26 listopada 2019 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Mirosław Sadowski (przewodniczący) SSN Adam Redzik SSN Marek Siwek (sprawozdawca) w sprawie protestu wyborczego A. A. przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuratora Generalnego po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w dniu 26 listopada 2019 r. postanawia: pozostawić protest wyborczy bez dalszego biegu. UZASADNIENIE W dniu 22 października 2019 r. A. A. wniósł protest wyborczy do Sądu Najwyższego przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 13 października 2019 r. we wszystkich okręgach. Wnoszący protest podniósł zarzut dopuszczenia się przez osoby odpowiedzialne w (...) S.A. za przygotowanie i prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do Sejmu RP, przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w art. 249 pkt 2 k.k., mającego wpływ na wynik wyborów. Wnoszący protest wskazał, że przestępstwo to polegało na przeszkadzaniu podstępem swobodnemu wykonywaniu praw do głosowania poprzez faworyzowanie w mediach publicznych, tj. (...) S.A. Komitetu Wyborczego (...), przy jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji programowych. W uzasadnieniu protestu A. A. podniósł, że sposób przedstawienia informacji w programie „(...)” nie tylko w okresie kampanii wyborczej, ale także w ramach komentowania bieżących wydarzeń jest niezgodny z zasadą pluralizmu oraz bezstronności. Wskazany program informacyjny prezentował bowiem głównie Komitet wyborczy (...), czyniąc to w sposób pozytywny, natomiast pozostałe komitety wyborcze przedstawiane były w zdecydowanej mniejszości, a ponadto w niekorzystnym świetle. Zdaniem wnoszącego protest, jako że przekaz nadawcy publicznego dla części obywateli stanowi jedyne źródło wiedzy dotyczącej wydarzeń społeczno-politycznych, miał on wpływ na decyzje wyborcze tej części społeczeństwa. A. A. dalej podniósł, że nadawca publiczny wbrew swoim obowiązkom ustawowym przedstawiał przekaz ukierunkowany tylko na jeden Komitet wyborczy, dyskredytując jego oponentów politycznych. Taki sposób redagowania informacji oraz ich przedstawiania w programach emitowanych na antenie (...) S.A., zawężał pole wyboru odbiorcom, w zasadzie do jednej opcji politycznej, przy dyskryminowaniu pozostałych. Wnoszący protest jako dowody na zasadność podniesionego zarzutu wskazał artykuły prasowe oraz informację prasową Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (dalej: OBWE), a także wypowiedź ambasadora Jana Petersena Szefa Misji Obserwacji Wyborów Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. A. A. wniósł o zwrócenie się do (...) S.A. o zabezpieczenie i przekazanie do Sądu Najwyższego pełnego zapisu wszystkich programów informacyjnych, w tym całości nagrań programów: „(...), „(...)” i „(...)” oraz całości emisji prowadzonej w stacji (...), na okoliczność ustalenia ilości czasu antenowego poświęconego przez (...) S.A. na prezentacje poszczególnych Komitetów wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz sposobu przedstawienia poszczególnych Komitetów wyborczych. Ponadto A. A. wniósł o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu monitoringu aktywności mediów na okoliczność ustalenia ilości czasu antenowego poświęconego przez (...) S.A. na prezentacje poszczególnych Komitetów wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz sposobu przedstawienia poszczególnych Komitetów wyborczych, a także w celu ustalenia czy prezentowanie przez publicznego nadawcę w swoich programach głównie Komitetu wyborczego (...) mogło mieć wpływ na decyzje wyborcze obywateli podejmowane 13 października 2019 r. w wyborach do Sejmu RP. Wnoszący protest wskazał, że za agitację wyborczą należy uznać prezentowanie w materiałach informacyjnych (...) S.A. w pozytywnym świetle głównie Komitetu partii rządzącej, przy jednoczesnym pomijaniu lub też negatywnym przedstawianiu pozostałych komitetów. Podkreślił, że nadawca publiczny działając w ten sposób dopuścił się naruszenia zasad przydziału i publikacji nieodpłatnego czasu antenowego przeznaczonego zgodnie z Kodeksem wyborczym na agitację wyborczą wszystkich Komitetów. Tym samym jeden z Komitetów wyborczych uzyskał przewagę nad pozostałymi, otrzymując bezpłatny czas antenowy przeznaczony na agitację wyborczą, co zdaniem wnoszącego protest miało wpływ na decyzje wyborcze. A. A. podniósł ponadto, że faworyzowanie partii rządzącej miało miejsce w programach (...) S.A. także w okresie przedwyborczym, zatem nadawca publiczny naruszał także zasadę dopuszczalnego czasu agitacji wyborczej. A. A. podniósł również, że poprzez promocję wyłącznie jednej opcji politycznej, przy pomijaniu opozycji lub przedstawianiu jej w sposób negatywny, media publiczne wprowadziły w błąd potencjalnych wyborców, przez co mogły wpłynąć na podejmowane przez nich decyzje. Faktyczne wprowadzenie w błąd odbiorcy, skutkuje bowiem utrudnianiem swobodnego wykonywania mandatu. Zastępca Prokuratora Generalnego w piśmie z dnia 4 listopada 2019 r. wniósł o pozostawienie protestu wyborczego bez dalszego biegu. Odnosząc się do podniesionego w proteście zarzutu, podniósł, że wnoszący protest nie sprostał obowiązkowi wynikającemu z art. 243 § 1 k.wyb. Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w swoim stanowisku z 4 listopada 2019 r. również wniósł o pozostawienie protestu bez dalszego biegu. Wskazał, że protest ten nie spełnia wymogów formalnych przewidzianych dla protestu wyborczego. Zawiera on bowiem zarzuty, które nie mogą stanowić podstawy protestu wyborczego, gdyż nie mieszczą się one w katalogu zarzutów zawartych w art. 82 § 1 k.wyb. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Protest należało pozostawić bez dalszego biegu. Zgodnie z treścią art. 82 § 1 pkt 1 i 2 k.wyb., przeciwko ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony protest z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub naruszenia przepisów kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów. Według regulacji zawartej w art. 241 § 3 k.wyb. wnoszący protest powinien wskazać w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera te zarzuty. Wskazanie zarzutów i dowodów jest wymogiem formalnym protestu wyborczego, którego niespełnienie skutkuje pozostawieniem go bez dalszego biegu, stosownie do treści art. 243 § 1 k.wyb. O ile nie ulega wątpliwości, że wnoszący protest zawarł w nim wskazanie dowodów, nie sposób uznać, że opisane w proteście okoliczności mogą być uznane za realizujące znamiona przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 k.k. Przepis ten penalizuje zachowanie polegające na przeszkadzaniu, m.in. przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem, swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania. Użyte w powołanym przepisie znamię czasownikowe polegające na przeszkadzaniu należy odczytywać według jego potocznego znaczenia. Przeszkadzać oznacza natomiast „być przeszkodą, zawadą, utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać” (zob. M. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego , Warszawa 1996, t. II, s. 964). Artykuł 249 pkt 2 k.k. penalizujący jedno z przestępstw przeciwko wyborom i referendum, łączy wskazaną czynność przeszkadzania ze swobodnym wykonywaniem m.in. prawa do głosowania, a więc z realizacją czynnego prawa wyborczego, o którym mowa w art. 10 k.wyb. Nie podlega natomiast kwestii, że prawo do głosowania materializuje się w akcie oddania głosu w trakcie wyborów. Uwzględniając zatem reguły wykładni językowej można przyjąć, iż przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. może być popełnione poprzez takie zachowanie, które utrudnia, w jakikolwiek sposób zakłóca osobie posiadającej czynne prawo wyborcze w realizacji tego prawa, a więc w swobodnym oddaniu głosu w trakcie wyborów. W piśmiennictwie wskazuje się, że przeszkadzanie w swobodnym wykonywaniu prawa do głosowania to ingerowanie w spokojny, prawem przewidziany tryb korzystania z przysługujących obywatelom praw związanych z wyborami i udziałem w referendum (zob. A. Pilch, M. Szewczyk (w:) W. Wróbel, A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna, t. II, cz. II, teza 4 do art. 249 , WKP 2017), czy też podejmowanie rozmaitych czynności mających na celu utrudnienie realizacji praw wyborczych (zob. V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, teza 2 do art. 249 , WKP 2017). Zestawienie elementów podmiotowych i przedmiotowych rozważanego przestępstwa prowadzi do wniosku, że czynność przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu musi być powiązana z faktem oddawania konkretnego głosu, skoro istota zachowania polegającego na przeszkadzaniu sprowadza się do zakłócenia swobody uprawnionej osoby w realizacji tego aktu. Co istotne, przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za pomocą podstępu, a więc wprowadzenia określonej osoby w błąd, bądź też wyzyskania takiego błędu. Uwzględniając powyższe uwagi należy stwierdzić, że faworyzowanie w mediach publicznych, a ściślej w telewizji publicznej, komitetu wyborczego określonej partii politycznej w okresie poprzedzającym wybory do Sejmu przeprowadzone 13 października 2019 r., do czego odwołuje się wnoszący protest, nie może być uznane za przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu, a więc za zakłócanie tego aktu, utrudnianie go, czy też czynienie niemożliwym do realizacji. Z protestu nie wynika przecież, by wolność w zakresie swobodnego oddania głosu, choćby przez wnoszącego protest, została w jakikolwiek sposób zakłócona; wynika z niego jedynie, że uważa on, iż telewizja publiczna powinna w sposób bezstronny przedstawiać poglądy prezentowane przez różne komitety wyborcze, a nie być ukierunkowana na jedną opcję polityczną. Rzecz jednak w tym, że podniesiony zarzut sprowadza się do kwestionowania działalności telewizji publicznej w kontekście misji, jaką posiada ona zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz.U. 2019, poz. 361), co nie może być utożsamiane z faktem popełnienia przestępstwa, związanego z zakłóceniem realizacji swobody decyzji woli przez kogokolwiek, w rozważanym zakresie związanej ze swobodnym oddaniem głosu w wyborach do Sejmu i Senatu. Zwraca uwagę fakt, że wnoszący protest w niniejszej sprawie kwestionuje prawidłowość realizacji misji publicznej przez (...) nie tylko w okresie poprzedzającym wybory, ale także w ogóle. Wskazuje to tym bardziej, że w istocie przedmiotem rozważań we wniesionym proteście nie jest fakt popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., ale działalność telewizji publicznej. Działalność informacyjna mediów, także telewizji publicznej, w okresie przedwyborczym, nawet jeżeli w ocenie wnoszącego protest narusza zasady obiektywizmu, pluralizmu w zakresie przedstawiania różnych poglądów i stanowisk oraz negatywnie wpływa na kształtowanie opinii publicznej, czy wręcz stanowi „uprawianie polityki”, nie może być jednocześnie uznana za realizującą znamiona czynu z art. 249 pkt 2 k.k. Nie stanowi bowiem zakłócenia, czy jakiejkolwiek negatywnej ingerencji w prawo do swobodnego oddania głosu w wyborach przez określonego wyborcę czy wyborców, a do tego musiałoby się sprowadzać przeszkadzanie, o którym mowa w powołanym przepisie. Należy także zwrócić uwagę, że skoro z treści protestu wynika w istocie zarzut braku obiektywizmu w działalności telewizji publicznej, a tym samym swego rodzaju propagowanie jednej partii politycznej połączone z przedstawianiem innej w negatywnym świetle, to taka działalność, jeżeliby uznać, że miała miejsce, może być rozważana jedynie jako swego rodzaju agitacja wyborcza, o której mowa w art. 105 § 1 k.wyb. Takiego określenia używa zresztą wnoszący protest. Opisane w tym proteście postępowanie w kontekście ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności, mogłoby być rozważane jedynie w ramach wykroczenia stypizowanego art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., oczywiście przy założeniu realizacji pozostałych znamion przedmiotowych, o których mowa w tych przepisach. Jeżeli jednak ustawodawca uznał za celowe penalizowanie w ramach odpowiedzialności za wykroczenie z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., zachowania polegającego na niedozwolonej agitacji wyborczej, w dodatku przy spełnieniu szczególnych warunków wskazanych w tych regulacjach, oczywiste jest, że zachowanie związane nawet z promowaniem określonych kandydatów, niespełniające warunków z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., nie może być jednocześnie uznawane za przestępstwo przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, o którym mowa w art. 249 pkt 2 k.k. Zupełnie nieracjonalne byłoby uznanie, że skoro sprawca czyni mniej, aniżeli przewidziano w przepisie typizującym wykroczenie, to odpowiada za przestępstwo. Należy zarazem przypomnieć, iż Sąd Najwyższy wskazywał już, że agitacja wyborcza nawet naruszająca ciszę wyborczą, może być uznana jedynie za wykroczenie z art. 498 k.wyb., a nie za przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 czerwca 2015 r., III SW 57/15), a także, że nie może stanowić zarzutu protestu wyborczego zarzut naruszenia regulacji dotyczących prowadzenia kampanii wyborczej (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW 26/19). Wskazane względy prowadzą do wniosku, że negatywna ocena działalności medialnej telewizji publicznej w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne nie może być utożsamiana z faktem popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Z przywołanych wyżej powodów podniesiony w proteście zarzut nie mógł być uznany za zarzut popełnienia tego przestępstwa, a co za tym idzie, nie został spełniony wymóg formalny protestu wyborczego wskazany w art. 241 § 3 k.wyb. Sąd Najwyższy nie jest bowiem związany wskazaniem przez wnoszącego protest, że miało miejsce określone przez niego przestępstwo, ale opisem pewnego stanu, zdarzenia, co do którego jest uprawniony ocenić, czy stanowi ono przestępstwo i ewentualne jakie, spośród wskazanych w art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb. Uwzględniając powyższe, na podstawie art. 243 § 1 k.wyb., Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej postanowienia.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI