I NSW 307/19

Sąd Najwyższy2019-11-21
SNinneprawo wyborczeŚrednianajwyższy
wyboryprotest wyborczySąd Najwyższymedia publiczneKodeks wyborczyKodeks karnywolność słowaagitacja wyborcza

Sąd Najwyższy pozostawił protest wyborczy przeciwko ważności wyborów do Sejmu bez dalszego biegu, uznając, że zarzuty dotyczące stronniczości mediów publicznych nie wypełniają znamion przestępstwa przeszkadzania w głosowaniu.

A. S. wniósł protest wyborczy przeciwko ważności wyborów do Sejmu, zarzucając mediom publicznym faworyzowanie jednego komitetu wyborczego i dyskredytowanie innych, co miało stanowić przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. Sąd Najwyższy, po analizie przepisów Kodeksu wyborczego i Kodeksu karnego, uznał, że opisane w proteście zachowanie, nawet jeśli niedostatecznie skonkretyzowane, nie wypełnia znamion przestępstwa przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu. Stronniczość mediów może być co najwyżej rozważana w kontekście wykroczenia dotyczącego agitacji wyborczej, a nie przestępstwa.

Protest wyborczy wniesiony przez A. S. kwestionował ważność wyborów do Sejmu RP, opierając się na zarzucie popełnienia przez osoby odpowiedzialne w mediach publicznych przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Wnoszący protest twierdził, że faworyzowanie jednego komitetu wyborczego i dyskredytowanie innych przez media publiczne stanowiło podstępne przeszkadzanie swobodnemu wykonywaniu prawa do głosowania. Sąd Najwyższy, rozpatrując protest, odwołał się do przepisów Kodeksu wyborczego, w szczególności art. 241 i 243, które nakładają wymóg sformułowania konkretnych zarzutów i przedstawienia dowodów. Sąd podkreślił, że sam zarzut faworyzowania czy dyskredytowania w mediach, nawet jeśli narusza zasady obiektywizmu i pluralizmu, nie wypełnia znamion przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., które dotyczy bezpośredniego przeszkadzania w akcie oddania głosu. Sąd wskazał, że takie zachowanie mogłoby być rozważane co najwyżej w kontekście wykroczenia dotyczącego agitacji wyborczej (art. 494 k.wyb.), a nie przestępstwa. Ponieważ protest nie spełniał wymogów formalnych, a opisane zachowanie nie stanowiło przestępstwa, Sąd Najwyższy pozostawił protest bez dalszego biegu na podstawie art. 243 § 1 k.wyb.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, takie zachowanie nie wypełnia znamion przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. dotyczy bezpośredniego przeszkadzania w akcie oddania głosu, a nie ogólnej stronniczości mediów w okresie kampanii wyborczej. Taka stronniczość, nawet jeśli narusza zasady obiektywizmu, może być co najwyżej rozważana w kontekście wykroczenia dotyczącego agitacji wyborczej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

pozostawiono protest bez dalszego biegu

Strona wygrywająca

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej i Prokurator Generalny (strona przeciwna w postępowaniu protestowym)

Strony

NazwaTypRola
A. S.osoba_fizycznawnioskodawca
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczejorgan_państwowyuczestnik
Prokurator Generalnyorgan_państwowyuczestnik

Przepisy (8)

Główne

k.wyb. art. 241 § 1

Kodeks wyborczy

Protest przeciwko ważności wyborów do Sejmu wnosi się na piśmie do Sądu Najwyższego w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.

k.wyb. art. 243 § 1

Kodeks wyborczy

Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego biegu protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną lub niespełniający warunków określonych w art. 241 k.wyb.

k.wyb. art. 82 § 1

Kodeks wyborczy

Przeciwko ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony protest z powodu: 1) dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub 2) naruszenia przepisów kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.

Pomocnicze

k.k. art. 249 § 2

Kodeks karny

Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania.

Ustawa o radiofonii i telewizji art. 21 § 1

Określa misję mediów publicznych.

k.wyb. art. 105 § 1

Kodeks wyborczy

Definicja agitacji wyborczej.

k.wyb. art. 494 § 1

Kodeks wyborczy

Wykroczenie związane z niedozwoloną agitacją wyborczą.

k.wyb. art. 498

Kodeks wyborczy

Wykroczenie związane z naruszeniem ciszy wyborczej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zarzuty dotyczące stronniczości mediów publicznych nie wypełniają znamion przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Zachowanie opisane w proteście może być co najwyżej rozważane w kontekście wykroczenia dotyczącego agitacji wyborczej, a nie przestępstwa. Protest nie spełnia wymogów formalnych określonych w Kodeksie wyborczym, w szczególności nie konkretyzuje zarzutów i nie przedstawia dowodów.

Odrzucone argumenty

Faworyzowanie w mediach publicznych jednego komitetu wyborczego i dyskredytowanie innych stanowi przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. i miało wpływ na wynik wyborów.

Godne uwagi sformułowania

Protest wyborczy należy pozostawić bez dalszego biegu. W proteście opartym na zarzucie popełnienia przestępstwa nie można poprzestać na przytoczeniu abstrakcyjnych znamion czynu. Faworyzowanie w mediach publicznych (...) nie może być uznane za przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu. Działalność informacyjna mediów (...) nie może być jednocześnie uznana za realizującą znamiona czynu z art. 249 pkt 2 k.k.

Skład orzekający

Janusz Niczyporuk

przewodniczący

Marcin Łochowski

sprawozdawca

Oktawian Nawrot

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących protestów wyborczych, rozróżnienie między przestępstwem a wykroczeniem w kontekście kampanii wyborczej i mediów publicznych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego kontekstu wyborów do Sejmu i zarzutów wobec mediów publicznych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy ważnych kwestii związanych z uczciwością wyborów i rolą mediów publicznych, co jest tematem budzącym zainteresowanie społeczne i prawnicze.

Czy stronniczość mediów publicznych to przestępstwo? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I NSW 307/19
POSTANOWIENIE
Dnia 21 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Janusz Niczyporuk (przewodniczący)
‎
SSN Marcin Łochowski (sprawozdawca)
‎
SSN Oktawian Nawrot
w sprawie z protestu wyborczego A. S.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej,
przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuratora Generalnego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w dniu 21 listopada 2019 r.
pozostawia protest bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
Pismem z 22 października 2019 r. (data oddania w polskiej placówce operatora wyznaczonego) A. S. wniósł protest wyborczy przeciwko ważności wyborów do Sejmu, wnosząc o stwierdzenie nieważności tych wyborów we wszystkich okręgach. Wnoszący protest podniósł zarzut dopuszczenia się przez osoby odpowiedzialne w (...) S.A. za przygotowanie oraz prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do Sejmu RP przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w art. 249 pkt 2 k.k., mającego wpływ na wynik wyborów, polegającego na przeszkadzaniu podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa do głosowania poprzez faworyzowanie w mediach publicznych, tj. (...) S.A. – Komitetu Wyborczego (...), przy jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji programowych.
W odpowiedziach na protest Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej i Prokurator Generalny wyrazili opinie, że protest należy pozostawić bez dalszego biegu
.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest wyborczy należy pozostawić bez dalszego biegu.
Zgodnie z art. 241 § 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684, dalej: k.wyb.) protest przeciwko ważności wyborów do Sejmu wnosi się na piśmie do Sądu Najwyższego w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast stosownie do art. 243 § 1 k.wyb. Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego biegu protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną lub niespełniający warunków określonych w art. 241 k.wyb. Z kolei według art. 82 § 1 k.wyb. przeciwko ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony protest z powodu: 1)
dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub 2) naruszenia przepisów kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
Przepis art. 243 § 1 k.wyb. odsyła do treści całego art. 241 k.wyb., a więc także do art. 241 § 3 k.wyb, stawiającego przed osobą wnoszącą protest wyborczy wymaganie sformułowania zarzutów wymienionych w art. 82 § 1 k.wyb. oraz przedstawienia lub wskazania dowodów na ich poparcie (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z 17 listopada 2015 r., III SW 119/15 i postanowienie Sądu Najwyższego z 17 listopada 2015 r., III SW 136/15).
W proteście opartym na zarzucie popełnienia przestępstwa nie można poprzestać na przytoczeniu abstrakcyjnych znamion czynu opisanych np. w art. 249 pkt 2 k.k. („Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania.”), ale należy skonkretyzować zachowanie określonego podmiotu w taki sposób, aby możliwa była ocena, czy to zachowanie realizuje te znamiona. Tylko w takim przypadku możliwe będzie przyjęcie, że protest spełnia warunki wskazane w art. 241 § 3 k.wyb. w zw. z art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb. Wówczas Sąd Najwyższy jest uprawniony do weryfikacji w postępowaniu dowodowym, czy tak sformułowany zarzut jest zasadny, a więc, czy opisane w proteście zachowanie w ogóle miało miejsce, a jeżeli tak, to czy miało wypływ na wynik wyborów. W przeciwnym razie Sąd Najwyższy pozostawia protest bez dalszego biegu (art. 243 § 1 k.wyb.).
Wniesiony protest nie konkretyzuje zachowania określonego podmiotu, które miałoby wypełniać znamiona przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Posługuje się jedynie tak ogólnikowymi i abstrakcyjnymi pojęciami jak „faworyzowanie”, „dyskryminowanie”, „przedstawianie w niekorzystnym świetle”, „negatywny wydźwięk” nie wiążąc tych pojęć z konkretnymi zdarzeniami, osobami czy audycjami telewizyjnymi nadawanymi w określonych datach. Już tylko ten sposób skonstruowania protestu uniemożliwia nadanie mu biegu.
Dokonując jednak oceny tak ogólnie naszkicowanego przez wnoszącego protest zachowania telewizji publicznej, czy też – ujmując rzecz precyzyjnie – osób odpowiedzialnych za kształt audycji emitowanych w tej telewizji, Sąd Najwyższy zauważa, że podstawą protestu jest zarzut popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. Przepis ten penalizuje zachowanie polegające na przeszkadzaniu przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem, swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania. Przeszkadzać to inaczej „być przeszkodą, zawadą, utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać” (zob. M. Szymczak (red.),
Słownik języka polskiego
, t. II, Warszawa 1996, s. 964). Przepis ten łączy czynność przeszkadzania ze swobodnym wykonywaniem m.in. prawa do głosowania, a więc z realizacją czynnego prawa wyborczego, o którym mowa w art. 10 k.wyb. Prawo do głosowania materializuje się zaś w akcie oddania głosu w trakcie wyborów. Uwzględniając zatem reguły wykładni językowej należy przyjąć, iż przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. może być popełnione przez takie zachowanie, które utrudnia lub w jakikolwiek sposób zakłóca osobie posiadającej czynne prawo wyborcze realizację tego prawa, a więc swobodne oddanie głosu w trakcie wyborów. Czynność przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu musi być funkcjonalnie powiązana z faktem oddawania konkretnego głosu, skoro istota zachowania polegającego na przeszkadzaniu sprowadza się do zakłócenia swobody uprawnionej osoby w realizacji tego aktu. Co istotne, przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za pomocą podstępu, a więc wprowadzenia określonej osoby w błąd, bądź też wyzyskania takiego błędu.
Faworyzowanie w mediach publicznych, a ściślej w telewizji publicznej, komitetu wyborczego określonej partii politycznej w okresie poprzedzającym wybory do Sejmu przeprowadzone 13 października 2019 r., do czego odwołuje się wnoszący protest, nie może być uznane za przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu, a więc za zakłócanie tego aktu, utrudnianie go, czy też czynienie niemożliwym do realizacji. Z protestu nie wynika przecież, by wolność w zakresie swobodnego oddania głosu jakiegokolwiek wyborcy, choćby wnoszącego protest, została zakłócona. Wynika z niego jedynie, że telewizja publiczna powinna w sposób stronniczy przedstawiała poglądy prezentowane przez różne komitety wyborcze.
Rzecz jednak w tym, że podniesiony zarzut sprowadza się do kwestionowania działalności telewizji publicznej w kontekście misji, jaką wykonuje ona zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (t.j.
Dz.U. 2019, poz. 361), co nie może być utożsamiane z faktem popełnienia przestępstwa, związanego z zakłóceniem realizacji swobody decyzji dotyczącej oddania głosu w wyborach do Sejmu i Senatu. Zresztą wnoszący protest kwestionuje prawidłowość realizacji misji publicznej przez (...) S.A. nie tylko w okresie poprzedzającym wybory. Wskazuje to tym bardziej, że w podstawą protestu nie jest fakt popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k., ale w ogóle działalność telewizji publicznej. Działalność informacyjna mediów, także telewizji publicznej, w okresie przedwyborczym, nawet jeżeli w ocenie wnoszącego protest narusza zasady obiektywizmu, pluralizmu w zakresie przedstawiania różnych poglądów i stanowisk oraz negatywnie wpływa na kształtowanie opinii publicznej, czy wręcz stanowi „uprawianie polityki”, nie może być jednocześnie uznana za realizującą znamiona czynu z art. 249 pkt 2 k.k. Nie stanowi bowiem zakłócenia, czy
jakiejkolwiek negatywnej ingerencji w prawo do swobodnego oddania głosu w wyborach przez określonego wyborcę czy wyborców, a do tego musiałoby się sprowadzać przeszkadzanie, o którym mowa w powołanym przepisie.
Skoro z treści protestu wynika w istocie zarzut braku obiektywizmu w działalności telewizji publicznej, a tym samym swego rodzaju propagowanie jednej partii politycznej połączone z przedstawianiem innej w negatywnym świetle, to taka działalność, jeżeliby uznać, że miała miejsce, może być rozważana jedynie jako swego rodzaju agitacja wyborcza, o której mowa w art. 105 § 1 k.wyb. („Agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego.”). Takiego określenia używa zresztą wnoszący protest. Opisane w tym proteście postępowanie w kontekście ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności, mogłoby być rozważane jedynie w ramach wykroczenia stypizowanego art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., oczywiście przy założeniu realizacji pozostałych znamion przedmiotowych, o których mowa w tych przepisach. Jeżeli jednak ustawodawca uznał za celowe penalizowanie w ramach odpowiedzialności za wykroczenie z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., zachowania polegającego na niedozwolonej agitacji wyborczej, w dodatku przy spełnieniu szczególnych warunków wskazanych w tych regulacjach, oczywiste jest, że zachowanie związane nawet z promowaniem określonych kandydatów, niespełniające warunków z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., nie może być jednocześnie uznawane za przestępstwo przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, o którym mowa w art. 249 pkt 2 k.k. Zupełnie nieracjonalne byłoby uznanie, że skoro sprawca czyni mniej, aniżeli przewidziano w przepisie typizującym wykroczenie, to odpowiada za przestępstwo.
Sąd Najwyższy wskazywał już, że agitacja wyborcza nawet naruszająca ciszę wyborczą, może być uznana jedynie za wykroczenie z art. 498 k.wyb., a nie za przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11
czerwca 2015 r., III SW 57/15), a także, że nie może stanowić zasadnego zarzutu protestu wyborczego zarzut naruszenia regulacji dotyczących prowadzenia kampanii wyborczej (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW 26/19).
Wskazane względy prowadzą do wniosku, że negatywna ocena działalności medialnej telewizji publicznej w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne nie może być utożsamiana z faktem popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k.
Skoro zatem opisane w proteście zachowanie, mimo że niedostatecznie skonkretyzowane, nie wypełnia znamion przestępstwa, o jakim mowa w art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb., to nie został spełniony wymóg formalny protestu wyborczego wskazany w art. 241 § 3 k.wyb. Sąd Najwyższy nie jest bowiem związany wskazaniem przez wnoszącego protest, że miało miejsce określone przez niego przestępstwo, ale opisem pewnego stanu (zdarzenia), co do którego jest uprawniony ocenić, czy stanowi ono przestępstwo i ewentualne, które spośród wskazanych w art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb.
Z tego względu Sąd Najwyższy na podstawie art. 243 § 1 k.wyb. pozostawił protest bez dalszego biegu.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI