I NSW 2201/20

Sąd Najwyższy2020-07-29
SNinneprawo wyborczeŚrednianajwyższy
wybory prezydenckieprotest wyborczySąd NajwyższyKodeks wyborczymedia publicznefinansowanie kampaniitermin wyborów

Podsumowanie

Sąd Najwyższy pozostawił protest wyborczy przeciwko ważności wyboru Prezydenta RP bez dalszego biegu z powodu braku zarzutów naruszających przepisy prawa wyborczego.

Protest wyborczy J.S. przeciwko ważności wyboru Prezydenta RP został wniesiony do Sądu Najwyższego z zarzutami dotyczącymi zaangażowania mediów i rządu, nielegalnego finansowania kampanii oraz niekonstytucyjności terminu wyborów. Sąd Najwyższy uznał, że zarzuty te nie dotyczą naruszenia przepisów prawa wyborczego, a jedynie dobrych obyczajów politycznych, które nie podlegają jego kognicji. W konsekwencji, protest został pozostawiony bez dalszego biegu.

Sąd Najwyższy rozpoznał protest wyborczy J.S. przeciwko ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Protestujący podniósł cztery zarzuty: jednostronne zaangażowanie mediów i rządu po stronie kandydata, nielegalne finansowanie kampanii przez spółki Skarbu Państwa oraz niekonstytucyjność terminu wyborów. Sąd Najwyższy, powołując się na Kodeks wyborczy, stwierdził, że przedmiotem protestu mogą być jedynie przestępstwa przeciwko wyborom lub naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego. Sąd uznał, że zarzuty dotyczące mediów i rządu wykraczają poza jego kognicję, ponieważ oceniają dobre obyczaje polityczne, a nie zgodność z prawem. Kwestie obiektywizmu mediów publicznych leżą w gestii KRRiT, a udział członków rządu w kampanii nie jest zakazany. Zarzut nielegalnego finansowania nie został przez protestującego należycie uzasadniony. Odnosząc się do zarzutu niekonstytucyjności terminu wyborów, Sąd wskazał, że dotyczy on wyborów zarządzonych na 10 maja 2020 r., a nie tych, które faktycznie się odbyły 28 czerwca i 12 lipca 2020 r., i nie wykazał związku przyczynowego z ważnością faktycznie przeprowadzonych wyborów. Wobec braku zarzutów naruszających przepisy prawa, Sąd Najwyższy pozostawił protest bez dalszego biegu.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli nie naruszają przepisów prawa wyborczego, a jedynie dobre obyczaje polityczne lub dotyczą kwestii poza kognicją Sądu Najwyższego.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy podkreślił, że kognicja sądu w sprawach protestów wyborczych ogranicza się do oceny zgodności procedury wyborczej z przepisami prawa. Kwestie takie jak obiektywizm mediów czy zachowanie polityków podlegają ocenie innych organów lub są domeną dobrych obyczajów politycznych, a nie prawa wyborczego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

pozostawienie protestu bez dalszego biegu

Strony

NazwaTypRola
J.S.osoba_fizycznawnioskodawca
Prokurator Generalnyorgan_państwowyuczestnik
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczejorgan_państwowyuczestnik
A.D.osoba_fizycznakandydat

Przepisy (10)

Główne

k.w. art. 321 § § 3

Ustawa - Kodeks wyborczy

Wnoszący protest wyborczy powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty.

k.w. art. 82 § § 1

Ustawa - Kodeks wyborczy

Przedmiotem zarzutu w proteście wyborczym mogą być przestępstwa przeciwko wyborom oraz naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów. Pojęcie przepisów „dotyczących głosowania” należy interpretować szeroko, obejmując wszystkie fazy procedury wyborczej.

Konstytucja RP art. 129 § ust. 1

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Sąd Najwyższy ma ocenić «ważność» wyborów prezydenckich.

Konstytucja RP art. 128 § ust. 2

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Organy państwa odpowiedzialne za organizację wyborów mają obowiązek przeprowadzenia wyborów zgodnie z zarządzeniem.

k.w. art. 322 § § 1

Ustawa - Kodeks wyborczy

Podstawa prawna do pozostawienia protestu bez dalszego biegu.

Pomocnicze

u.r.t. art. 21 § ust. 1

Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji

Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując społeczeństwu zróżnicowane programy i inne usługi [...] cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością.

u.r.t. art. 6 § ust. 2 pkt 4

Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji czuwa nad przestrzeganiem prawa (w tym obowiązku obiektywizmu) przez media publiczne.

u.r.t. art. 10 § ust. 4

Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji

KRRiT może nakazać mediom zaniechanie działań naruszających prawa, w tym prezentowanie nierzetelnych treści.

u.r.t. art. 31b § ust. 3

Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji

KRRiT może wzywać do powzięcia działań naprawczych w zakresie realizacji misji publicznej.

u.r.t. art. 54

Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji

KRRiT może nałożyć karę pieniężną w razie niesubordynacji mediów.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zarzuty protestującego nie dotyczą naruszenia przepisów prawa wyborczego, a jedynie dobrych obyczajów politycznych. Ocena obiektywizmu mediów publicznych leży w gestii KRRiT, a nie Sądu Najwyższego. Udział członków rządu w kampanii wyborczej nie jest zakazany przez polskie prawo. Protestujący nie wykazał związku między pierwotnym terminem wyborów a ważnością wyborów przeprowadzonych w późniejszym terminie.

Odrzucone argumenty

Jednostronne zaangażowanie mediów po stronie A.D. Jednostronne zaangażowanie rządu po stronie A.D. Nielegalne finansowanie kampanii wyborczej A.D. przez spółki Skarbu Państwa. Niekonstytucyjność terminu wyborów.

Godne uwagi sformułowania

Poza kognicją Sądu Najwyższego jest natomiast ocena, czy media prezentowały obiektywny obraz rzeczywistości, a działacze polityczni zachowywali się w sposób niepopulistyczny, kulturalny i powściągliwy. Rolę kontrolera mediów publicznych sprawuje K., a nie Sąd Najwyższy. Polskie prawo nie reguluje zasad udziału członków Rady Ministrów w kampanii wyborczej. Sąd Najwyższy jest świadom, że w dniu 10 maja 2020 roku wybory prezydenckie nie odbyły się [...] Takie działanie bez wątpienia stanowiło naruszenie art. 128 ust. 2 Konstytucji RP. Sąd Najwyższy nie może zastępować osób wnoszących protest w wyszukiwaniu okoliczności i argumentów wskazujących na taki związek.

Skład orzekający

Krzysztof Wiak

przewodniczący

Leszek Bosek

sprawozdawca

Tomasz Demendecki

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalenie zakresu kognicji Sądu Najwyższego w postępowaniach protestów wyborczych, rozróżnienie między naruszeniem prawa a naruszeniem dobrych obyczajów politycznych, kwestie kontroli mediów publicznych i udziału rządu w kampanii."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego kontekstu wyborów prezydenckich w Polsce w 2020 roku. Interpretacja przepisów Kodeksu wyborczego i Konstytucji.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy wyborów prezydenckich i zasad protestów wyborczych, co jest tematem o dużym zainteresowaniu społecznym. Sąd Najwyższy precyzyjnie określa granice swojej jurysdykcji w ocenie kampanii politycznej.

Sąd Najwyższy: Dobre obyczaje polityczne to nie sprawa dla sędziów. Protest wyborczy odrzucony.

Sektor

inne

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

SN
Sygn. akt I NSW 2201/20
POSTANOWIENIE
Dnia 29 lipca 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Krzysztof Wiak (przewodniczący)
‎
SSN Leszek Bosek (sprawozdawca)
‎
SSN Tomasz Demendecki
w sprawie z protestu wyborczego J.S.
‎
przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
‎
przy udziale Prokuratora Generalnego i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w dniu 29 lipca 2020 r.
pozostawia protest bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
W dniu 15 lipca 2020 r. J. S. wniósł do Sądu Najwyższego protest wyborczy przeciwko ważności wyboru A. D. na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu protestu podniósł zarzuty:
1.
jednostronnego zaangażowania T. po stronie A. D.;
2.
jednostronnego zaangażowania rządu po stronie A. D.;
3.
nielegalnego finansowania kampanii wyborczej A. D. przez spółki Skarbu Państwa;
4.
niekonstytucyjności terminu wyborów.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 321 § 3 ustawy z 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy (Dz.U. z 2019 r. poz. 684 ze zm.) wnoszący protest wyborczy powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty. Nie wszystkie zarzuty pod adresem wyborów są dopuszczalne – jak stanowi art. 82 §1 Kodeksu wyborczego, przedmiotem zarzutu mogą być przestępstwa przeciwko wyborom oraz naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów. Mając jednak na względzie, że uprawnienie do złożenia protestu wyborczego stanowi konstytucyjne prawo podmiotowe, pojęcie przepisów „dotyczących głosowania” należy interpretować szeroko, a zatem przedmiotem zarzutów mogą być naruszenia odnoszące się do wszystkich faz procedury wyborczej (uchwała SN z 18 października 2012 r., III SW 4/12; postanowienie SN z 10 czerwca 2020 r., I NSW 26/20).
Protestujący nie sformułował żadnych zarzutów co do naruszenia przepisów prawa. „Zarzuty” sformułowane przez protestującego nie dotyczą naruszenia przepisów prawa wyborczego, a w najlepszym razie naruszenia dobrych obyczajów politycznych. Sąd Najwyższy ma ocenić «ważność» wyborów prezydenckich (art. 129 ust. 1 Konstytucji RP), a zatem zgodność procedury wyborczej z przepisami prawa. Poza kognicją Sądu Najwyższego jest natomiast ocena, czy media prezentowały obiektywny obraz rzeczywistości, a działacze polityczni zachowywali się w sposób niepopulistyczny, kulturalny i powściągliwy.
Jeśli chodzi zatem o pierwszy zarzut, to podstaw prawnych do oceny obiektywizmu mediów publicznych można ewentualnie szukać w ustawie z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz.U. z 2020 r. poz. 805), która zobowiązuje media publiczne do prezentowania obiektywnego i rzetelnego obrazu rzeczywistości – art. 21 ust. 1 tej drugiej ustawy stanowi, że publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując społeczeństwu zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu. Ta sama ustawa powierza właśnie K. czuwanie nad przestrzeganiem prawa (w tym obowiązku obiektywizmu) przez media publiczne (art. 6 ust. 2 pkt 4). KRRiT może nakazać mediom zaniechanie działań naruszających prawa, w tym tych naruszających art. 21 ust. 1 ustawy przez prezentowanie nierzetelnych treści (art. 10 ust. 4), wzywać do powzięcia działań naprawczych w zakresie realizacji misji publicznej (art. 31b ust. 3), a także nałożyć karę pieniężną w razie niesubordynacji (art. 54). Innymi słowy, rolę kontrolera mediów publicznych sprawuje K., a nie Sąd Najwyższy.
Jeśli chodzi o drugi zarzut, to należy zauważyć, że polskie prawo nie reguluje zasad udziału członków Rady Ministrów w kampanii wyborczej. Zaangażowanie członków rządu w agitację na rzecz konkretnego kandydata w ogóle nie jest zakazane, a co najwyżej może być oceniane z punktu widzenia dobrych obyczajów politycznych. Tymczasem Sąd Najwyższy – jak zostało to już powiedziane powyżej – ocenia jedynie zgodność procedury wyborczej z przepisami prawa.
Jeśli chodzi o trzeci zarzut, to protestujący w ogóle nie wyjaśnił, na czym miało polegać „nielegalne finansowanie” kampanii wyborczej A. D. przez spółki Skarbu Państwa. W takiej sytuacji Sąd Najwyższy nie jest w stanie się do niego odnieść.
Jeśli chodzi o czwarty zarzut, to Sąd Najwyższy jest świadom, że w dniu 10 maja 2020 roku wybory prezydenckie nie odbyły się tzn. pakiety do głosowania korespondencyjnego nie zostały rozesłane, a lokale wyborcze pozostały tego dnia zamknięte i nie oddano ani jednego głosu na żadnego z kandydatów (fakt notoryjny). Nie ulega też wątpliwości, że tym samym obowiązujące i nigdy nieuchylone postanowienie Marszałka Sejmu z 5 lutego 2020 r. w sprawie zarządzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na dzień 10 maja 2020 r. (Dz. U. poz. 184) nie zostało wykonane przez organy państwa odpowiedzialne za organizację wyborów. Takie działanie bez wątpienia stanowiło naruszenie art. 128 ust. 2 Konstytucji RP. Protestujący jednak w najmniejszym stopniu nie uzasadnił, jaki to zdarzenie miało związek z wyborami prezydenckimi, które odbyły się 28 czerwca i 12 lipca 2020 roku. W niniejszym postępowaniu Sąd Najwyższy ocenia ważność wyborów, które odbyły się w dniach 28 czerwca i 12 lipca 2020 roku, a nie ważność wyborów, które zostały zarządzone wcześniej na dzień 10 maja 2020 roku. Choć przesunięcie terminu wyborów hipotetycznie mogło mieć na ich ostateczny wynik, to jednak Sąd Najwyższy nie może zastępować osób wnoszących protest w wyszukiwaniu okoliczności i argumentów wskazujących na taki związek.
Mając na względzie powyższe, Sąd Najwyższy na podstawie art. 322
§ 1 Kodeksu wyborczego orzekł, jak w sentencji.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę