I NSW 4713/20
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy pozostawił bez dalszego biegu protest wyborczy dotyczący rzekomego naruszenia ciszy wyborczej przez stację telewizyjną, uznając go za niespełniający wymogów formalnych.
Protest wyborczy przeciwko ważności wyboru Prezydenta RP został złożony z powodu rzekomego naruszenia ciszy wyborczej przez stację telewizyjną, która wyemitowała napis z nazwiskiem kandydata. Sąd Najwyższy pozostawił protest bez dalszego biegu, stwierdzając, że zarzut naruszenia ciszy wyborczej nie stanowi podstawy do protestu, a samo zdarzenie nie jest przestępstwem przeciwko wyborom i nie miało wpływu na wynik wyborów.
Protest wyborczy F.T. przeciwko ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dotyczył rzekomego złamania zakazu agitacji wyborczej przez stację telewizyjną "TV...I", która wyemitowała napis "D... 2020" na koszulce uczestnika wieczoru wyborczego. Protestujący twierdził, że zdarzenie to mogło wpłynąć na decyzje wyborcze. Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę na posiedzeniu niejawnym, pozostawił protest bez dalszego biegu. Uzasadnienie wskazuje, że protest nie spełnia wymogów formalnych określonych w Kodeksie wyborczym. Sąd podkreślił, że zarzut naruszenia ciszy wyborczej, który stanowi wykroczenie, nie może być podstawą protestu wyborczego, gdyż nie jest przestępstwem przeciwko wyborom. Ponadto, sąd zakwestionował rozumienie pojęcia "agitacja wyborcza" przez protestującego, wskazując, że instytucja ciszy wyborczej ma na celu uspokojenie emocji, a nie wyłączenie wszelkich informacji czy obrazów związanych z kandydatami. Sąd stwierdził brak dowodów na to, że opisane zdarzenie mogło wpłynąć na preferencje wyborców.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, naruszenie ciszy wyborczej, będące wykroczeniem, nie stanowi podstawy do wniesienia protestu przeciwko ważności wyborów, ponieważ nie jest przestępstwem przeciwko wyborom w rozumieniu Kodeksu karnego.
Uzasadnienie
Sąd wskazał, że zgodnie z art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb., podstawą protestu może być jedynie przestępstwo przeciwko wyborom. Naruszenie ciszy wyborczej jest wykroczeniem, a nie przestępstwem, dlatego nie spełnia tego wymogu.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
pozostawienie protestu bez dalszego biegu
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| F.T. | osoba_fizyczna | protestujący |
| Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej | organ_państwowy | uczestnik |
| Prokurator Generalny | organ_państwowy | uczestnik |
Przepisy (8)
Główne
Konstytucja RP art. 129 § 2
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
k.wyb. art. 82 § 1
Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy
Podstawą protestu może być dopuszczenie się przestępstwa przeciwko wyborom lub naruszenie przepisów kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, mające wpływ na wynik wyborów.
k.wyb. art. 321 § 3
Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy
Wnoszący protest powinien sformułować zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody.
k.wyb. art. 322 § 1
Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy
Pomocnicze
k.wyb. art. 82 § 1
Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy
Zdarzenie stanowiące wykroczenie (naruszenie ciszy wyborczej) nie jest przestępstwem przeciwko wyborom.
k.k.
Kodeks karny
Rozdział XXXI dotyczy przestępstw przeciwko wyborom.
k.wyb. art. 498
Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy
Dotyczy wykroczeń, w tym naruszenia ciszy wyborczej.
k.wyb. art. 105 § 1
Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy
Definicja agitacji wyborczej.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Protest nie spełnia wymogów formalnych określonych w Kodeksie wyborczym. Zarzut naruszenia ciszy wyborczej nie stanowi podstawy do protestu wyborczego. Zdarzenie opisane w proteście nie jest przestępstwem przeciwko wyborom. Rozumienie agitacji wyborczej przez protestującego jest błędne i wypacza istotę ciszy wyborczej. Brak dowodów na wpływ zdarzenia na wynik wyborów.
Odrzucone argumenty
Naruszenie ciszy wyborczej przez stację telewizyjną poprzez emisję napisu z nazwiskiem kandydata. Zdarzenie mogło wpłynąć na decyzje wyborcze tysięcy wyborców.
Godne uwagi sformułowania
„złamania zakazu agitacji wyborczej przez stację telewizyjną ,,TV...I”” „mogła wpłynąć na decyzję wyborczą tysięcy wyborców” „dotyczy wyłącznie złamania ciszy wyborczej” „nie jest przestępstwem przeciwko wyborom” „bardzo osobliwym rozumieniu pojęcia „agitacja wyborcza”” „wypaczenia samej istoty tej instytucji” „nie ma – co oczywiste – polegać na wyłączeniu dostępu do wszelkich informacji czy obrazów przywołujących skojarzenie osób ubiegających się o urząd Prezydenta RP”
Skład orzekający
Mirosław Sadowski
przewodniczący
Antoni Bojańczyk
członek
Aleksander Stępkowski
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja wymogów formalnych protestu wyborczego oraz zakresu pojęć ciszy wyborczej i agitacji wyborczej."
Ograniczenia: Dotyczy specyfiki wyborów prezydenckich i konkretnych przepisów Kodeksu wyborczego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa dotyczy ważnych kwestii związanych z procesem wyborczym i interpretacją przepisów, co jest interesujące dla prawników specjalizujących się w prawie wyborczym.
“Sąd Najwyższy: Czy napis na koszulce to już agitacja wyborcza?”
Sektor
inne
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySN Sygn. akt I NSW 4713/20 POSTANOWIENIE Dnia 29 lipca 2020 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Mirosław Sadowski (przewodniczący) SSN Antoni Bojańczyk SSN Aleksander Stępkowski (sprawozdawca) w sprawie z protestu wyborczego F.T. przeciwko ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuratora Generalnego po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w dniu 29 lipca 2020 r. pozostawia protest wyborczy bez dalszego biegu. UZASADNIENIE W dniu 15 lipca 2020 r. F.T. wystąpił z protestem wyborczym przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wobec „złamania zakazu agitacji wyborczej przez stację telewizyjną ,,TV...I””, do jakiego miało dojść ze względu na eksponowanie na antenie tej stacji, na „co najmniej 8 minut i 30 sekund przed zakończeniem ciszy wyborczej napisu <<,,D...” 2020>> na koszulce jednego z uczestników wieczoru wyborczego kandydata na urząd prezydenta RP A.D.”. W ocenie protestującego okoliczność ta „mogła wpłynąć na decyzję wyborczą tysięcy wyborców”. Do protestu załączono fotografię ekranu telewizyjnego podczas transmisji wieczoru wyborczego obu kandydatów na Prezydenta RP 12 lipca 2020 r. o godz. 20.51. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 1. Protest przeciwko ważności wyborów prezydenckich ma podstawy konstytucyjne. Zgodnie z art. 129 ust. 2 Konstytucji RP, wyborcy przysługuje prawo zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej na zasadach określonych w ustawie. Zasady te określono w art. 82 i art. 83 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684, dalej: k.wyb. ) oraz – w odniesieniu do wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – w przepisach szczególnych art. 321-323 k.wyb. Zgodnie z art. 82 § 1 k.wyb., przeciwko ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony protest z powodu: 1) dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub 2) naruszenia przepisów kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów. Wymagania formalne protestu określono w art. 321 k.wyb. Zgodnie z art. 321 § 3 k.wyb. wnoszący protest powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty. 2. Rozpatrywany w niniejszej sprawie protest wyborczy należało pozostawić bez dalszego biegu ponieważ nie spełnia przytoczonych wyżej wymogów formalnych wynikających z art. 321 § 3 w zw. z art. 82 § 1 pkt 1 i 2 k.wyb. W treści protestu wyraźnie wskazano, że „dotyczy wyłącznie złamania ciszy wyborczej”, czego dowodem miał być ujawniony przez protestującego moment relacji wieczoru wyborczego w sztabach wyborczych obu kandydatów biorących udział w wyborach Prezydenta RP. W dotychczasowym orzecznictwie wskazywano jednak, że zarzut naruszenia ciszy wyborczej – niezależnie od tego, na czym miałoby polegać takie naruszenie – nie może być podstawą protestu wyborczego (zob. postanowienie SN z 10 czerwca 2015 r., III SW 36/15. Por. także postanowienia SN z: 20 lipca 2010 r., III SW 317/10; 11 czerwca 2015 r., III SW 57/15). Zdarzenie to stanowi wykroczenie (art. 498 w zw. z art. 516 k.wyb.). Nie jest więc przestępstwem przeciwko wyborom, ujmowanym w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, którego dopuszczenie się mogłoby – zgodnie z art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb. – stanowić jedną z dwóch przewidzianych prawem podstaw protestu wyborczego. Niezależnie od powyższego należy także zauważyć, że wnoszący protest opiera swój zarzut na bardzo osobliwym rozumieniu pojęcia „agitacja wyborcza”. Stara się bowiem wykazać, że przytoczone przez niego zdarzenie może stanowić przewidziane w Kodeksie wyborczym publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób (art. 105 § 1 k.wyb.). Gdyby w istocie rzeczy tak normowaną działalność można było odnosić wyłącznie do ukazania na ekranie telewizyjnym – w bliżej niesprecyzowanym okresie – postaci ubranej w koszulkę z nazwiskiem danego kandydata, to w podobny sposób – jako przejaw niedozwolonej agitacji wyborczej – należałoby uznawać także wszelkie inne, pozostające w przestrzeni publicznej, wizerunki, napisy czy znaki graficzne przywołujący skojarzenie osób ubiegających się o urząd Prezydenta RP. Takie rozumienie ciszy wyborczej prowadziłoby jednak do wypaczenia samej istoty tej instytucji, która nie ma – co oczywiste – polegać na wyłączeniu dostępu do wszelkich informacji czy obrazów przywołujących na myśl danego kandydata, ale służyć uspokojeniu emocji wywołanych kampanią wyborczą i stworzeniu warunków do podjęcia autonomicznej decyzji wyborczej. Przytaczane w tym kontekście zdarzenie, nie uzasadnia możliwości wystąpienia skutków sugerowanych przez wnoszącego protest. Brak jest przy tym jakichkolwiek dowodów, aby opierając się wyłącznie na autorskich wyliczeniach wnoszącego protest domniemywać zaistnienia okoliczności, które w krótkim czasie mogłyby tak diametralnie – jak wskazano w proteście – zmodyfikować preferencje wyborców i skłonić ich do zmiany pierwotnej decyzji wyborczej. Dostrzega to zresztą sam protestujący uznając, że „nie wiadomo, na kogo te osoby oddały głos w rzeczywistości”. Tego nie jest w stanie stwierdzić również Sąd Najwyższy w niniejszym postępowaniu, a tym samym nie ma także możliwości dokonania oceny tak ujmowanych zastrzeżeń wnoszącego protest. Z powyższych względów, działając na podstawie art. 322 § 1 k.wyb. , Sąd Najwyższy postanowił jak w sentencji.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI