I KZP 6/09
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały w sprawie karalności usiłowania podżegania, uznając, że sąd apelacyjny nie przedstawił wystarczająco uzasadnionego zagadnienia prawnego.
Sąd Apelacyjny w Ł. przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne dotyczące karalności usiłowania podżegania, w szczególności czy przepis art. 22 § 2 k.k. obejmuje przypadki, gdy podżegacz nie wywołał u nakłanianego zamiaru popełnienia czynu zabronionego. Sąd Apelacyjny skłaniał się ku poglądowi o bezkarności takiego zachowania, powołując się na argumenty doktrynalne i konstytucyjne. Prokuratura Krajowa wniosła o odmowę podjęcia uchwały, wskazując na błędy w sformułowaniu pytania i brak rzetelnego uzasadnienia ze strony sądu apelacyjnego. Sąd Najwyższy przychylił się do wniosku prokuratury, stwierdzając, że sąd apelacyjny nie przedstawił wystarczająco uzasadnionego zagadnienia prawnego, a jego wątpliwości miały charakter retoryczny i nie wynikały z rzeczywistych trudności interpretacyjnych.
Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 kwietnia 2009 r. (sygn. I KZP 6/09) odmówił podjęcia uchwały w odpowiedzi na zagadnienie prawne przedstawione przez Sąd Apelacyjny w Łodzi. Zagadnienie dotyczyło karalności usiłowania podżegania, a w szczególności interpretacji art. 22 § 2 Kodeksu karnego (k.k.). Sąd Apelacyjny powziął wątpliwości, czy przepis ten, dotyczący czynu zabronionego, którego nie usiłowano dokonać, obejmuje sytuacje, gdy podżegacz nie wywołał u nakłanianej osoby zamiaru popełnienia przestępstwa. Sąd Apelacyjny skłaniał się ku poglądowi, że takie zachowanie powinno być uznane za bezkarne, powołując się na argumenty doktrynalne, w tym na poglądy prof. W. Woltera, A. Zolla i T. Kaczmarka, a także na zasady konstytucyjne. Sąd Apelacyjny krytykował również sposób, w jaki Sąd Okręgowy w P. zastosował przepisy art. 14 § 1 k.k. i art. 22 § 2 k.k. przy wymiarze kary. Prokuratura Krajowa wniosła o odmowę podjęcia uchwały, argumentując, że zagadnienie prawne zostało sformułowane wadliwie, bez rzetelnego przedstawienia poglądów judykatury i doktryny, a także że sąd apelacyjny nie wykazał rzeczywistych wątpliwości interpretacyjnych. Prokuratura wskazała, że pojęcie 'czynu zabronionego, którego nie usiłowano dokonać' odnosi się do czynu osoby nakłanianej, a nie podżegacza, a próba interpretacji prowadząca do wniosku o bezkarności usiłowania podżegania jest błędna. Sąd Najwyższy przychylił się do stanowiska prokuratury. Stwierdził, że sąd apelacyjny nie przedstawił wystarczająco uzasadnionego zagadnienia prawnego, a jego wątpliwości miały charakter retoryczny. Sąd Najwyższy podkreślił, że podżeganie jest samoistnym typem czynu zabronionego, a usiłowanie każdego przestępstwa jest karalne. Odnosząc się do kwestii podstawy wymiaru kary, Sąd Najwyższy wskazał, że w przypadku usiłowania podżegania podstawą powinny być zarówno art. 14 k.k., jak i art. 22 § 2 k.k. W związku z powyższym, Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały, uznając, że zagadnienie prawne zostało sformułowane wadliwie i nie wymaga rozstrzygnięcia w trybie uchwały.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny powziął wątpliwości co do zakresu stosowania art. 22 § 2 k.k. w przypadku usiłowania podżegania, skłaniając się ku poglądowi o bezkarności takiego zachowania. Prokuratura Krajowa wniosła o odmowę podjęcia uchwały z powodu błędnego sformułowania pytania. Sąd Najwyższy przychylił się do wniosku prokuratury, uznając, że sąd apelacyjny nie przedstawił wystarczająco uzasadnionego zagadnienia prawnego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
Odmowa podjęcia uchwały
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Paweł G. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Arkadiusz W. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Robert C. | osoba_fizyczna | osoba nakłaniana |
| Piotr N. | osoba_fizyczna | ofiara |
| Sławomir K. | osoba_fizyczna | osoba nakłaniana |
Przepisy (24)
Główne
k.k. art. 14 § § 1 lub 2
Kodeks karny
Dotyczy usiłowania udolnego lub nieudolnego.
k.k. art. 22 § § 2
Kodeks karny
Dotyczy wymiaru kary w przypadku podżegania, w tym usiłowania podżegania.
Pomocnicze
k.k. art. 18 § § 2
Kodeks karny
Definicja podżegania.
k.p.k. art. 441 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Podstawa przedstawienia zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu.
k.k. art. 13 § § 1
Kodeks karny
Definicja usiłowania.
k.k. art. 19 § § 1
Kodeks karny
Podstawa wymiaru kary za współsprawstwo.
k.k. art. 148 § § 2 pkt 4
Kodeks karny
Typ kwalifikowany zabójstwa.
k.k. art. 148 § § 3
Kodeks karny
Typ kwalifikowany zabójstwa.
k.k. art. 64 § § 1
Kodeks karny
Recydywa.
k.k. art. 4 § § 1
Kodeks karny
Zasada intertemporalna.
k.k. art. 60 § § 1 i § 6 pkt 1
Kodeks karny
Nadzwyczajne złagodzenie kary.
k.k. art. 5 § § 2
Kodeks karny
Wątpliwości interpretacyjne na korzyść oskarżonego.
k.k. art. 7
Kodeks karny
Ocena dowodów.
k.k. art. 92
Kodeks karny
Obowiązek ujawnienia dowodów.
k.k. art. 167
Kodeks karny
Czynności dowodowe.
k.k. art. 410
Kodeks karny
Podstawa wyroku.
k.k. art. 424 § § 1
Kodeks karny
Uzasadnienie wyroku.
Konstytucja RP art. 31 § ust. 1
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Ograniczenia praw i wolności.
Konstytucja RP art. 42 § ust. 1
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Odpowiedzialność karna.
k.k. art. 1 § § 1
Kodeks karny
Zasada nullum crimen sine lege.
k.k. art. 115 § § 1
Kodeks karny
Definicja czynu zabronionego.
k.k. art. 53
Kodeks karny
Dyrektywy wymiaru kary.
Konstytucja RP art. 193
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Pytanie prawne do Trybunału Konstytucyjnego.
k.k. art. 57 § § 1
Kodeks karny
Nadzwyczajne złagodzenie kary.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Sąd Apelacyjny nie przedstawił wystarczająco uzasadnionego zagadnienia prawnego. Wątpliwości Sądu Apelacyjnego miały charakter retoryczny i nie wynikały z rzeczywistych trudności interpretacyjnych. Pojęcie 'czynu zabronionego, którego nie usiłowano dokonać' odnosi się do czynu osoby nakłanianej, a nie podżegacza.
Odrzucone argumenty
Argumentacja Sądu Apelacyjnego oparta na poglądach doktrynalnych i konstytucyjnych przemawiających za bezkarnością usiłowania podżegania. Krytyka Sądu Apelacyjnego wobec sposobu zastosowania przepisów przez Sąd Okręgowy.
Godne uwagi sformułowania
usiłowanie podżegania czynu zabronionego, którego nie usiłowano dokonać podżeganie jako przestępstwo skutkowe krzyżowanie się form zjawiskowych i postaci stadialnych
Skład orzekający
W. Płóciennik
przewodniczący
E. Strużyna
sprawozdawca
B. Skoczkowska
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących podżegania i usiłowania podżegania, w szczególności art. 22 § 2 k.k. oraz podstawy wymiaru kary za usiłowanie podżegania."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej kwestii karalności usiłowania podżegania i sposobu formułowania zagadnień prawnych przez sądy niższych instancji.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Orzeczenie dotyczy złożonej kwestii karalności w prawie karnym, która może być interesująca dla prawników specjalizujących się w tej dziedzinie. Pokazuje również, jak ważne jest precyzyjne formułowanie zagadnień prawnych.
“Czy usiłowanie podżegania do zbrodni jest bezkarne? Sąd Najwyższy wyjaśnia zawiłości prawa karnego.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmieniony43 POSTANOWIENIE Z DNIA 29 KWIETNIA 2009 R. I KZP 6/09 W przypadku skazania za usiłowanie podżegania do dokonania okre- ślonego czynu zabronionego, w podstawie prawnej wymiaru kary należy wskazać zarówno przepis art. 14 § 1 lub 2 k.k. – w zależności od ustalenia, czy doszło do usiłowania udolnego czy usiłowania nieudolnego – jak i art. 22 § 2 k.k. Przewodniczący: sędzia SN W. Płóciennik. Sędziowie: SN E. Strużyna (sprawozdawca), SA (del. do SN) B. Skoczkowska. Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie Pawła G. i Arkadiusza W., po rozpoznaniu, przedstawionego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny w Ł., postanowieniem z dnia 12 lutego 2009 r., zagadnienia prawnego wy- magającego zasadniczej wykładni ustawy: „Czy zawarte w treści przepisu art. 22 § 2 k.k. określenie „czynu za- bronionego, którego nie usiłowano dokonać” dotyczy jedynie czynu, do któ- rego nakłania podżegacz, przesądzając tym samym, że możliwość zasto- sowania instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary bądź odstąpienia od jej wymierzenia ograniczona jest wyłącznie do podżegacza, który swoim zachowaniem wywołał u nakłanianego zamiar popełnienia czynu zabronio- nego (podżeganie dokonane), choć czynu tego nie usiłowano dokonać i w związku z powyższym nie odnosi się do podżegacza, który po ukończeniu czynności nakłaniania nie wywołał jednak u osoby nakłanianej zamiaru 2 podjęcia określonej czynności (usiłowanie podżegania), a jeśli tak, to czy zakres odpowiedzialności karnej podżegacza, którego czyn pozostał w stadium usiłowania, wyznacza przepis art. 14 § 1 k.k., bądź też czyn o kon- strukcji tego rodzaju pozostaje na gruncie obowiązującego kodeksu karne- go zachowaniem bezkarnym, jako postać podwójnego rozszerzenia zakre- su czynu w typie ustawowym?” p o s t a n o w i ł odmówić podjęcia uchwały. U Z A S A D N I E N I E Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wyłoniło się na tle następującego stanu faktycznego. Paweł G. i Arkadiusz W. zostali oskarżeni o to, że pomiędzy dniem 4 marca a dniem 18 czerwca 2003 r., w okolicy O., działając wspólnie i w po- rozumieniu, chcąc aby Robert C. Dokonał, przy użyciu broni palnej, zabój- stwa Piotra N., nakłaniali go do tego czynu oferując w zamian kwotę 30 000 zł jako zaliczkę oraz kwotę 300 000 zł po dokonaniu zabójstwa, przy czym Paweł G. czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazanym m. in. za zabójstwo, to jest o popełnienie przestępstwa określonego w art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 4 k.k. i art. 148 § 3 k.k. – Paweł G., a prze- stępstwa określonego w art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 4 k.k. – Ar- kadiusz W. Ponadto Arkadiusz W. został oskarżony o to, że w marcu 2004 r., w P., chcąc aby Sławomir K. dokonał zabójstwa Piotra N., nakłaniał go do te- go czynu oferując kwotę 300 000 zł, po dokonaniu zabójstwa, to jest o po- pełnienie przestępstwa określonego w art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. 3 Sąd Okręgowy w P., wyrokiem z dnia 3 czerwca 2008 r. uznał oskar- żonych za winnych popełnienia zarzuconego im czynu, korygując opis tego czynu w ten sposób, że usiłowali nakłonić Roberta C. do dokonania wspól- nie z Arkadiuszem W., przy użyciu broni palnej, zabójstwa Piotra N., za co mieliby otrzymać 300 000 zł, w tym Robert C. jako zaliczkę 30 000 zł, ale zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na niewywołanie u Roberta C. zamiaru popełnienia tego czynu, - to jest w odniesieniu do Arkadiusza W. czynu określonego w art. 13 § 1 k.k. i art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 4 k.k. (w brzmieniu obowiązu- jącym przed dniem 26 września 2005 r.) – i na podstawie art. 14 § 1 k.k., art. 19 § 1 k.k. i art. 148 § 2 pkt 4 k.k. (w brzmieniu obowiązującym przed dniem 26 września 2005 r.) oraz art. 4 § 1 k.k. w zw. z art. 22 § 2 k.k. i art. 60 § 1 i § 6 pkt 1 k.k. wymierzył mu karę 5 lat pozbawienia wolności, - a w odniesieniu do Pawła G. czynu określonego w art. 13 § 1 k.k. i art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 4 k.k. (w brzmieniu obowiązującym przed dniem 26 września 2005 r.) i art. 64 § 1 k.k. – i na podstawie art. 14 § 1 k.k., art. 19 § 1 k.k. i art. 148 § 2 pkt 4 k.k. (w brzmieniu obowiązującym przed dniem 26 września 2005 r.) oraz art. 4 § 1 k.k. w zw. z art. 22 § 2 k.k. i art. 60 § 1 i § 6 pkt 1 k.k. wymierzył mu karę 8 lat pozbawienia wolności. Tym samym wyrokiem Arkadiusz W. został uznany za winnego tego, że w miesiącu marcu 2004 r. w P. usiłował nakłonić Sławomira K. do doko- nania zabójstwa Piotra N., za co miałby otrzymać kwotę 300 000 zł, ale zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na niewywołanie u Sławomira K. zamiaru popełnienia tego czynu, - to jest czynu określonego w art. 13 § 1 k.k. i art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. – i na podstawie art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 22 § 2 k.k. i art. 60 § 1 i § 6 pkt 1 k.k. wymierzył mu karę 4 lat pozba- wienia wolności. Sąd orzekł wobec Arkadiusza W. karę łączną 7 lat pozba- wienia wolności. 4 W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy stwierdził, że akceptuje po- gląd (wyrażony m. in. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2006 r., w sprawie III KK 156/06, R-OSNKW 2006, poz. 2264) uznający podżeganie, w rozumieniu art. 18 § 2 k.k., za przestępstwo skutkowe, któ- rego skutkiem jest wywołanie zjawiska psychicznego w świadomości osoby nakłanianej, w postaci zamiaru bądź decyzji popełnienia czynu zabronio- nego. Skoro w przedmiotowej sprawie u żadnej z nakłanianych osób nie doszło do wywołania skutku w postaci zamiaru popełnienia przestępstwa, czyny oskarżonych powinny być oceniane w kategoriach usiłowania pod- żegania do zbrodni zabójstwa. Apelacje od tego wyroku złożyli obrońcy oskarżonych. W obu apela- cjach podniesione zostały zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych przyję- tych za podstawę wyroku i obrazy przepisów prawa procesowego – art. 4, 5 § 2, 7, 92, 167, 410 i 424 § 1 k.p.k., w wyniku czego doszło do pozba- wionego oparcia w materiale dowodowym ustalenia, że oskarżeni dopuścili się zarzucanych im czynów. W końcowym fragmencie uzasadnienia apela- cji wniesionej przez obrońcę Pawła G., na poparcie wniosku o odstąpienie od wymierzenia oskarżonemu kary albo złagodzenie tej kary „do najdal- szych granic”, autor apelacji, odwołując się do niesprecyzowanych poglą- dów prezentowanych przez przedstawicieli doktryny, w tym prof. W. Wolte- ra, stwierdził m. in., że „nieskuteczne od początku nakłanianie powodowa- ło, iż sprawca był wolny od odpowiedzialności, zaś formy usiłowania i przy- gotowania odnoszą się tylko do sprawcy sensu stricto, a podżeganie i po- mocnictwo są zawsze przestępstwami materialnymi”. Sąd Apelacyjny w Ł., rozpoznając w postępowaniu odwoławczym wniesione apelacje, powziął wątpliwości co do treści przepisu art. 22 § 2 k.k., a zwłaszcza ewentualnego zakresu karalności czynu stanowiącego usiłowanie podżegania „wyznaczanego przez przepis art. 14 k.k.” względ- nie bezkarności usiłowania podżegania – które wyraził w sformułowanym 5 zagadnieniu prawnym, przedstawionym Sądowi Najwyższemu do rozstrzy- gnięcia. Według Sądu Apelacyjnego, wątpliwości te wiążą się z „problematyką podżegania, jako jednej z postaci zjawiskowych popełnienia przestępstwa, w tym wywołującym wiele sporów zagadnieniem możliwości tzw. krzyżo- wania się form zjawiskowych oraz postaci stadialnych”. Uzasadniając wystąpienie Sąd Apelacyjny stwierdził, że podziela koncepcję dopuszczającą możliwość krzyżowania się sprawczych i zjawi- skowych form popełnienia przestępstwa i uznaje, że podżeganie może „być popełnione” w formie usiłowania, ale wątpliwości wywołuje problematyka związana z podstawą wymiaru kary dla podżegacza, którego czyn, polega- jący na nakłanianiu, pozostał w fazie usiłowania, ponieważ nie doszło do wywołania w nakłanianym zamiaru popełnienia przestępstwa. Nie jest bo- wiem – zdaniem tego Sądu – „oczywistym, czy podstawę tę winien stano- wić przepis art. 22 § 2 k.k., czy też art. 14 § 1 k.k., czy też zachowanie ta- kie jest na gruncie obowiązujących obecnie przepisów bezkarne”. W dal- szej części uzasadnienia postanowienia Sąd Apelacyjny wskazał na dwu- dzielność poglądów w przedmiocie karalności usiłowania podżegania – uznawanie karalności przez zwolenników poglądu o skutkowym charakte- rze podżegania i wykluczanie takiej możliwości przez przeciwników krzy- żowania się postaci zjawiskowych i stadialnych przestępstwa i podał przy- kłady rozbieżnych stanowisk w piśmiennictwie. W zakresie dopuszczalności stosowania w takiej sytuacji przepisu art. 22 § 2 k.k. Sąd wymienia dwa poglądy, nie wskazując jednak kto je podzie- la. Pierwszy wyraża się w przyjęciu, że art. 22 § 2 k.k. dotyczy wyłącznie tych sytuacji, w których czynności podżegacza wzbudziły w nakłanianym wolę popełnienia przestępstwa, a więc nie obejmuje wypadków, w jakich nakłanianie okazało się bezskuteczne (podstawą odpowiedzialności za usi- łowanie podżegania jest tu więc art. 13 k.k.). Natomiast według drugiego 6 poglądu, przepis art. 22 § 2 k.k. dotyczy także takich sytuacji, w których podżegacz nie wywołał u osoby nakłanianej zamiaru popełnienia czynu za- bronionego. Pogląd ten Sąd Apelacyjny zdecydowanie odrzucił uznając, że nie pozwala na to analiza przepisów art. 22 § 1 i 2 k.k. w zestawieniu z art. 18 § 2 k.k., określającym samoistne znamiona podżegania, które nie za- wierają elementów odnoszących się do zachowania się bezpośredniego wykonawcy (analizy takiej jednak nie przedstawił). Zdaniem Sądu Apela- cyjnego, skoro dla dokonania podżegania nie wystarcza samo zrealizowa- nie przez podżegacza określonego zachowania, ale niezbędne jest wywo- łanie zamiaru podjęcia i wykonania określonego czynu zabronionego, to „w żadnym razie nie można uznać, że przepis art. 22 k.k. (a więc także art. 22 § 2 k.k.) uzupełnia znamiona podżegania o takie elementy, które charakte- ryzując zachowanie bezpośredniego wykonawcy, wymagają – dla dokona- nia podżegania – dokonania czynu zabronionego przez bezpośredniego wykonawcę”. Na poparcie tezy, że przepis art. 22 k.k., jako odnoszący się do zachowania bezpośredniego wykonawcy, pozostając poza zakresem znamion podżegania, nie może być traktowany jako przejaw regulacji od- noszącej się do usiłowania podżegania, Sąd Apelacyjny wskazał na publi- kacje autorstwa P. Kardasa i A. Liszewskiej oraz wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 17 października 1995 r., II AKr 335/95 (OSA 1996, z. 1, poz. 1). W świetle poglądu, że przepis art. 22 § 2 k.k. nie może stanowić pod- stawy wymiaru kary dla podżegacza, którego czyn pozostał w stadium usi- łowania, (gdyż podżegacz nie zdołał wywołać u nakłanianego zamiaru po- pełnienia czynu zabronionego), to takiej podstawy należałoby upatrywać w art. 14 k.k. i rozważać wymiar kary w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa, a więc jak za dokonanie. Takiego rozwiązania Sąd Apelacyjny jednak nie akceptuje ze względów kryminalnopolitycznych, 7 gdyż oznaczałoby to surowszą represję za nieskuteczne usiłowanie pod- żegania niż podżeganie „dokonane”. W dalszej kolejności Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę na brak konse- kwencji Sądu Okręgowego, polegającej na wskazaniu w podstawie wymia- ru kary za pierwszy czyn oskarżonych zarówno art. 14 § 1 k.k. jak i art. 22 § 2 k.k., natomiast pominięciu w podstawie wymiaru kary za samodzielny czyn Arkadiusza W. art. 14 § 1 k.k. Poddał także krytyce brak jednoznacz- nego wypowiedzenia się przez Sąd Okręgowy na temat bezkarności usiło- wania podżegania (i pomocnictwa), poruszony w wyroku Sądu Najwyższe- go z dnia 28 listopada 2006 r., przywołanym przez Sąd Okręgowy na po- parcie zawartego w zaskarżonym orzeczeniu stanowiska. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, to ostatnie zagadnienie ma charakter kluczowy, gdyż w piśmiennictwie prezentowane są poglądy poddające w wątpliwość, czy podżegacz, który nie zdołał w osobie nakłanianej wzbudzić zamiaru popełnienia czynu zabronionego, podlega karze. Sąd Apelacyjny odwołał się tu do argumentów przeciwko karalności usiłowania podżega- nia, zawartych w wypowiedziach A. Zolla i T. Kaczmarka podczas konfe- rencji naukowej, w dniu 17 maja 2006 r. w Warszawie, zreferowanych przez A. Zachutę (A. Zachuta: Ogólnopolska konferencja naukowa nt. „Formy stadialne i postacie zjawiskowe popełnienia przestępstwa, War- szawa, 17 maja 2006 r.”, Prok. i Pr. 2006, z. 10, s. 155 – 176). W szcze- gólności z aprobatą odniósł się do poglądów wypowiadanych przez A. Zol- la, że typizowania czynności przygotowawczych jako szczególnych typów przestępstw sui generis, będących w istocie typami abstrakcyjnego nara- żenia, czyli czynami z tzw. przedpola naruszenia lub konkretnego naraże- nia danego dobra prawnego na niebezpieczeństwo, nie da się pogodzić z zasadą wynikającą z art. 31 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, że ustawodawca może zabronić pod groźbą kary jedynie takich zachowań, które są społecznie szkodliwe, tj. naruszają lub zagrażają dobrom istotnym 8 dla człowieka, społeczeństwa i państwa. Natomiast za T. Kaczmarkiem Sąd Apelacyjny przyjął, że zarówno zjawiskowa, jak i stadialna forma po- pełnienia przestępstwa stanowi rozszerzenie odpowiedzialności karnej po- za zakres typu czynu zabronionego, którego znamiona, opisane w części szczególnej kodeksu karnego lub innych ustaw karnych, są nastawione w zasadzie na postać dokonaną oraz na pojedynczego sprawcę, a zatem obejmowanie formułą karalnego usiłowania także podżegania i pomocnic- twa powodowałoby nieuzasadnione polityczno-kryminalnie, podwójne roz- szerzenie zakresu czynu zabronionego w jego ustawowym typie. Ponadto podniósł, że podżeganie i pomocnictwo nie stanowią zachowań zmierzają- cych bezpośrednio do popełnienia czynu zabronionego, skutkiem czego nie mogą stanowić usiłowania w rozumieniu art. 13 k.k. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, ze względu na poglądy „prezentowane w piśmiennictwie”, nie można pominąć także treści art. 1 § 1 k.k., a zwłasz- cza jego funkcji gwarancyjnej spełnianej przez określenie warunków odpo- wiedzialności karnej. W konkluzji Sąd Apelacyjny stwierdził, że akceptując skutkowy cha- rakter podżegania opowiada się za bezkarnością usiłowania podżegania. Prokurator, w pisemnym wniosku Prokuratury Krajowej z dnia 27 marca 2009 r., wniósł o odmowę podjęcia uchwały. Nie może być bowiem mowy o skutecznym wystąpieniu w trybie art. 441 § 1 k.p.k. w sytuacji, gdy sąd zwracający się o wykładnię prawa ogranicza się do prezentacji wątpli- wości i własnego stanowiska na dany temat, bez rzetelnego odwołania się do poglądów wyrażonych w judykaturze i piśmiennictwie oraz bez przeko- nywującego wyjaśnienia, dlaczego opowiada się za tym a nie innym roz- wiązaniem nurtującego go problemu. Wystąpienie o wykładnię prawa nie może ponadto sprowadzać się do pytania o sposób rozstrzygnięcia sprawy, czy też o dopuszczalność zastosowania danego przepisu, w tym o potwier- dzenie albo zaprzeczenie słuszności określonego poglądu interpretacyjne- 9 go prezentowanego przez sąd odwoławczy, a takie właśnie cechy charak- teryzują wystąpienie Sądu Apelacyjnego w Ł. w niniejszej sprawie. W dalszej części wniosku Prokuratury Krajowej zwrócono także uwa- gę, że pytanie o zakres znaczeniowy użytego w art. 22 § 2 k.k. określenia „czynu zabronionego, którego nie usiłowano dokonać” nie zostało w żaden sposób uzasadnione, ale określenie to nigdy nie wywoływało wątpliwości co do tego, że chodzi o czyn osoby nakłanianej, a nie o czyn podżegacza. Założenie, że mogłoby ono odnosić się do czynu podżegacza prowadziłoby do niedorzecznego wniosku o odpowiedzialności karnej za przygotowanie albo za sam zamiar podżegania do popełnienia czynu zabronionego. Ten oczywisty błąd w założeniu wyklucza doszukiwanie się zależności między odpowiedzią na to pytanie a drugim elementem sformułowanego zagad- nienia prawnego. Chybiona musi być tym samym konkluzja, że skoro „czyn zabroniony, którego nie usiłowano dokonać” nie jest czynem osoby nakła- niającej, to przepis art. 22 § 2 k.k. nie odnosi się do podżegacza, który nie wywołał u osoby nakłanianej zamiaru podjęcia określonej czynności, czyli do podżegania jedynie usiłowanego. Według wniosku Prokuratury Krajowej, doszło tu do pomieszania dwóch odmiennych kwestii, a mianowicie znaczenia przepisu art. 22 § 2 k.k. dla określenia znamion podżegania oraz zakresu zastosowania prze- widzianej w tym przepisie możliwości nadzwyczajnego złagodzenia kary, a nawet odstąpienia od jej wymierzenia, do poszczególnych karalnych form stadialnych podżegania. Zgłębianie pierwszej z tych kwestii miałoby sens jedynie wówczas, gdyby Sąd Apelacyjny, przyjmując skutkowy charakter podżegania, wyrażał wątpliwość, czy chodzi o skutek w postaci akcepto- wanej przez ten Sąd, czy o skutek w postaci dokonania czynu zabronione- go przez osobę nakłanianą. Nie powinien też nasuwać wątpliwości interpretacyjnych drugi aspekt unormowania art. 22 § 2 k.k., a wątpliwości te wynikają jedynie z bezkry- 10 tycznego akceptowania przez Sąd Apelacyjny tezy, że nie obejmuje ono wypadków, gdy nakłonienie innej osoby do popełnienia czynu zabronione- go nie zostało zrealizowane – z konsekwencją poddania usiłowania podże- gania samemu tylko unormowaniu art. 13 k.k. i art. 14 k.k. Teza ta, do nie- dawna prezentowana w piśmiennictwie przez P. Kardasa, zapewne pod wpływem argumentów krytycznych wysuniętych przez M. Bielskiego, zosta- ła bowiem odrzucona. Od 2007 r. P. Kardas wydaje się już być przekona- ny, że przepis art. 22 § 2 k.k., nie stanowiąc lex specialis w stosunku do przepisów art. 13 k.k. i art. 14 k.k., ani nie regulując podstaw odpowiedzial- ności karnej za usiłowanie podżegania i pomocnictwa, odnosi się wyłącznie do problematyki wymiaru kary, obejmując zakresem zastosowania zarówno wypadki dokonanego podżegania i pomocnictwa jak i te, gdy prawnokar- nemu wartościowaniu podlega usiłowane podżeganie i pomocnictwo. We wniosku Prokuratury zwrócono także uwagę, że powyższe stanowisko znajduje potwierdzenie w rezultatach powszechnie akceptowanych metod wykładni prawa, po które Sąd Apelacyjny w ogóle nie sięgnął. Stwierdzono ponadto, że podstawą wymiaru kary za podżeganie w sytuacji regulowanej przez art. 22 k.k., będzie, jako szczególny, przepis art. 14 k.k., nie zaś ogólny art. 19 § 1 k.k. (Sąd Okręgowy nie pomylił się zatem powołując w podstawie wymiaru kary równocześnie przepisy art. 14 § 1 k.k. i art. 22 § 2 k.k.). Według wniosku Prokuratury Krajowej, argumentacja, na której Sąd Apelacyjny opiera swoje stanowisko w kwestii granic karalności podżega- nia w zależności od jego stadium, jest metodologicznie niepoprawna. Nie- zasadna jest także argumentacja natury konstytucyjnoprawnej. Przesłanki odpowiedzialności karnej określa bowiem w pierwszym rzędzie art. 42 ust. 1 Konstytucji RP. W myśl tego przepisu odpowiedzialności karnej podlega ten, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia, a na poziomie tzw. ustaw zwy- 11 kłych, ową treść normatywną wyraża m. in. art. 1 § 1 k.k. Słuszne jest więc stanowisko wyrażone w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyż- szego z dnia 21 października 2003 r., I KZP 11/03 (OSNKW 2003, z. 11- 12, poz. 89), że dla oceny prawnej „krzyżowania” się postaci zjawiskowych przestępstwa z formami stadialnymi przestępstwa, kluczowym problemem jest interpretacja wyrażenia „czyn zabroniony”. Ponieważ ustawowa defini- cja tego wyrażenia, zawarta w art. 115 § 1 k.k., nie rozróżnia typizacji czy- nu zabronionego zależnie od tego, czy dokonuje jej się w części szczegól- nej czy w części ogólnej kodeksu karnego, to staje się zrozumiałe, że art. 13 § 1 k.k. zorientowany jest na każdy czyn zabroniony, nie wyłączając podżegania ani pomocnictwa. Wreszcie stwierdza się we wniosku, że racje karalności usiłowania podżegania, które za A. Zollem i T. Kaczmarkiem wskazał Sąd Apelacyjny, leżą wyłącznie w sferze aksjologii, nie zaś prawa. Badaniu przez sądy orzekające tego rodzaju racji na etapie stosowania prawa sprzeciwia się natomiast domniemanie zgodności obowiązującego przepisu prawa z Kon- stytucją, a jedynym instrumentem zdatnym do obalenia tego domniemania jest art. 193 Konstytucji. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. W niniejszej sprawie nie ma podstaw do podjęcia uchwały mogącej stanowić odpowiedź, udzieloną w trybie art. 441 § 1 k.p.k., na przedstawio- ne Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne. Analiza zarówno treści sformułowanego zagadnienia prawnego jak i uzasadnienia postanowienia Sądu Apelacyjnego nie pozostawia bowiem wątpliwości, że motywem zwrócenia się z pytaniem prawnym było uzyskanie wskazania sposobu rozstrzygnięcia niniejszej sprawy w postępowaniu odwoławczym. Sąd Apelacyjny formułując, na wstępie skonstruowanego zagadnie- nia prawnego, pytanie o zakres znaczeniowy zwrotu „czy zawarte w treści przepisu art. 22 § 2 k.k. określenie «czynu zabronionego, którego nie usi- 12 łowano dokonać» dotyczy jedynie czynu, do którego nakłania podżegacz” niewątpliwie zdawał sobie sprawę, że ma ono jedynie charakter retoryczny. W uzasadnieniu postanowienia Sąd ten nie wyartykułował żadnych wątpli- wości jakie można powziąć w tym względzie. Słusznie zatem we wniosku Prokuratury Krajowej zwrócono uwagę, że założenie, iż mogłoby tu chodzić o czyn podżegacza a nie osoby nakłanianej, prowadziłoby do niedorzecz- nego wniosku o kryminalizacji przez art. 22 § 2 k.k. przygotowania lub sa- mego zamiaru podżegania do popełnienia czynu zabronionego. Nie sposób więc odgadnąć jaki zamysł przyświecał umieszczeniu, na wstępie sformu- łowanego zagadnienia prawnego, pytania dotyczącego znaczenia zwrotu, który nie nasuwa żadnych wątpliwości interpretacyjnych. Brak także zależności pomiędzy oczywistą odpowiedzią na to reto- ryczne pytanie a kolejnym elementem zagadnienia prawnego. Nie wiado- mo w szczególności dlaczego Sąd Apelacyjny założył, że jeżeli „czyn za- broniony, którego nie usiłowano dokonać” nie jest czynem podżegacza, to przepis art. 22 § 2 k.k. nie odnosi się do podżegacza, który po ukończeniu czynności nakłaniania nie wywołał u osoby nakłanianej zamiaru podjęcia określonej czynności, czyli do usiłowania podżegania. Nic bowiem nie wskazuje na to, by Sąd Apelacyjny, przyjmując skutkowy charakter podże- gania, miał wątpliwości, czy skutku tego nie należy doszukiwać się w czy- nie nakłonionego sprawcy. Przeciwnie, treść uzasadnienia postanowienia wskazuje, że Sąd ten nie utożsamia owego skutku z dokonaniem czynu zabronionego przez osobę nakłonioną, ale z wywołaniem u osoby nakła- nianej zamiaru popełnienia czynu zabronionego (por. s. 6 uzasadnienia postanowienia). W tym miejscu wypada odnotować, że w literaturze przedmiotu za- gadnienie, czy czyn zabroniony przewidziany w art. 18 § 2 k.k. ma charak- ter przestępstwa skutkowego czy przestępstwa bezskutkowego, wywołuje spory. Nie jest to jednak zagadnienie do którego, w kontekście sformuło- 13 wanego zagadnienia prawnego, należałoby nawiązać w niniejszym posta- nowieniu. Można jedynie przypomnieć, że w orzecznictwie Sądu Najwyż- szego raczej odrzuca się koncepcje podżegania jako przestępstwa formal- nego i przestępstwa konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo (por. uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 21 października 2003 r., I KZP 11/03, OSNKW 2003, z. 11-12, poz. 89; wyrok z dnia 3 kwietnia 2006 r., V KK 316/05, OSNKW 2006, z. 5, poz. 52; wyrok z dnia 28 listopada 2006 r., III KK 156/06, R-OSNKW 2006, poz. 2264). Odnosząc się do wątpliwości sygnalizowanych w pytaniu prawnym wystarczy przyjąć, że przestępstwo podżegania polega na skutecznym lub nieskutecznym, ale faktycznie przeprowadzonym procesie nakłaniania osoby trzeciej do popełnienia czynu zabronionego. W przepisie art. 18 § 2 k.k. ujęty bowiem został samoistny typ czynu zabronionego polegającego na umyślnym (w zamiarze bezpośrednim) nakłanianiu innej osoby do po- pełnienia czynu zabronionego, za co przewidziana została odpowiedzial- ność karna niezależna od odpowiedzialności osoby nakłanianej. Odpowie- dzialność podżegacza nie jest akcesoryjna w stosunku do odpowiedzialno- ści sprawcy czynu zabronionego. Z art. 22 § 1 i 2 k.k. wynika bowiem expressis verbis, że zakres działań podjętych przez osobę nakłanianą, mo- że mieć wpływ jedynie na wymiar kary dla podżegacza. Treść art. 22 k.k. wyraźnie zatem wskazuje, że zachowanie podżeganego wpływa jedynie na ukształtowanie kary dla podżegacza, a nie samą jego odpowiedzialność. Należy dodać, że nie budzi w zasadzie wątpliwości ani przedstawicieli nau- ki ani judykatury to, że podżeganie jest samoistnym typem czynu zabronio- nego i odpowiedzialność podżegacza nie jest akcesoryjna w stosunku do odpowiedzialności sprawcy ani to, że usiłowanie każdego przestępstwa jest karalne. Przystępując do rozstrzygania dylematu, czy unormowanie zawarte w art. 22 § 2 k.k. obejmuje wypadki, gdy nakłonienie innej osoby do czynu 14 zabronionego okazało się bezskuteczne, a więc czy powinno stanowić podstawę wymiaru kary za usiłowanie podżegania (gdy podżegacz nie wy- wołał zamiaru dokonania czynu zabronionego) lub czy tego rodzaju za- chowanie jest bezkarne, Sąd Apelacyjny a priori wykluczył jedno z możli- wych rozwiązań. Stwierdzając, że nie można podzielić stanowiska, iż prze- pis art. 22 § 2 k.k. dotyczy sytuacji, gdy nie doszło do wywołania zamiaru popełnienia czynu zabronionego u osoby nakłanianej, nie wskazał moty- wów takiego przekonania. Trudno bowiem upatrywać tych motywów w twierdzeniu, że nie pozwala na to „analiza treści art. 22 § 1 i 2 k.k. w ze- stawieniu z art. 18 § 2 k.k.”, skoro analizy takiej nie przedstawiono. W piśmiennictwie zasadnie zwraca się uwagę, że przepis art. 22 § 2 k.k. nie wskazuje przyczyn braku usiłowania popełnienia czynu zabronio- nego przez osobę nakłanianą. Z przepisu tego nie wynika bowiem, czy brak aktywności nakłanianego, tzn. niepodjęcie usiłowania dokonania czy- nu zabronionego, ma wynikać z odstąpienia przez potencjalnego sprawcę od powziętego zamiaru, czy też zamiar taki w ogóle nie powstał (por. M. G. Węglowski: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2006 r., III KK 156/06, Prok. i Pr. 2008, z. 5, s. 178 – 180). Nieskuteczna dla wykazania słuszności tezy, że przepis art. 22 § 2 k.k. nie obejmuje wypadków bezskutecznego podżegania, tzn. niewywoła- nia u osoby nakłanianej zamiaru dokonania czynu zabronionego, jest także akceptacja przez Sąd Apelacyjny nieaktualnego już poglądu prezentowa- nego do niedawna w piśmiennictwie, że takie sytuacje należy rozpatrywać w kategoriach unormowania przewidzianego w art. 13 k.k. i art. 14 k.k. Po- gląd, że przepis art. 22 § 2 k.k., obejmując sytuacje, w których zakończone zostały czynności nakłaniania, nie odnosi się do wypadków, gdy nakłonie- nie innej osoby do czynu zabronionego nie zostało zrealizowane, które to wypadki obejmowane są przez konstrukcję art. 13 k.k., prezentował do nie- dawna P. Kardas (por. P. Kardas w: G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, P. Kardas, 15 J. Majewski, J. Raglewski, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I, Kraków 2004, s. 436). Nie jest to już jed- nak stanowisko aktualne. P. Kardas zmienił bowiem zdanie (por. P. Kardas w: G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Szewczyk, W. Wró- bel, A. Zoll: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I, Warszawa 2007, s. 378 – 381), pod wpływem, jak sam przyznał, wykładni unormowa- nia zawartego w art. 22 § 2 k.k., zaprezentowanej przez M. Bielskiego. Au- tor ten przedstawił stanowisko, według którego zastosowanie przepisu art. 22 § 2 k.k. do przypadków usiłowanego podżegania (i pomocnictwa) nie wymaga stosowania argumentacji a maiori ad minus, albowiem treść art. 22 § 2 k.k. obejmuje „przypadki, które mieszczą się pomiędzy stadium usi- łowania czynu zabronionego przez bezpośredniego wykonawcę a stadium usiłowania czynu zabronionego przez podżegacza lub pomocnika” (M. Bielski: Zasady wymiaru kary za podżeganie i pomocnictwo, CzPKiNP, 2006, z. 2, s. 27 i n.). Odnosząc się do tych propozycji interpretacyjnych, zmierzających do rozwiązania usuwającego antynomię w regulacji współ- działania uzasadnionego kryminalnopolitycznie i dogmatycznie, P. Kardas przyznał, że konstrukcja przepisu art. 22 k.k., uzależniająca konsekwencje w zakresie wymiaru kary od stadium zaawansowania zachowania bezpo- średniego wykonawcy, w § 2 tego przepisu ujęta została przez ustawodaw- cę rzeczywiście bardzo szeroko i niezależnie od stworzenia szczególnych reguł wymiaru kary za przypadki dokonanego podżegania połączone z usi- łowaniem czynu zabronionego przez bezpośredniego wykonawcę lub bra- kiem chociażby usiłowania po stronie bezpośredniego wykonawcy (co jest zasadniczym ratio legis tego przepisu), obejmuje także wypadki usiłowane- go podżegania i pomocnictwa (por. P. Kardas, op. cit., s. 379). M. Bielski (por. op. cit., s. 37 i n.) zasadnie zwrócił uwagę na fakt, że przyjęcie ogólnej zasady wymiaru kary za usiłowanie w oparciu o art. 14 16 k.k. do form niesprawczych, powoduje konsekwencje nie do zaakceptowa- nia. Zastosowanie do przypadków tzw. bezskutecznego podżegania art. 14 k.k., przewidującego co do zasady odpowiedzialność za usiłowanie jak za dokonanie danego przestępstwa, oznacza surowszą odpowiedzialność za usiłowanie podżegania niż za jego dokonanie, jeżeli zachowanie bezpo- średniego sprawcy weszło jedynie w fazę przygotowania lub jeżeli sprawca bezpośredni w ogóle nie podjął zachowania zmierzającego do popełnienia przestępstwa. Okoliczność ta, podniesiona następnie przez Sąd Najwyższy w uza- sadnieniu wyroku z dnia 28 listopada 2006 r., III KK 156/06, R-OSNKW 2006, poz. 2264, potraktowana została jako pretekst do sformułowania su- gestii o potrzebie rozważenia w takiej sytuacji kwestii bezkarności usiłowa- nia podżegania i skłoniła Sąd Apelacyjny do ograniczenia tych rozważań przez poszukiwanie argumentów przemawiających za dekryminalizacją bezskutecznego podżegania. Tymczasem argumentacja, do której Sąd Apelacyjny w tym względzie się odwołał, nawiązując do wskazań zawar- tych w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2006 r., III KK 156/06 (chodzi o poglądy zaprezentowane przez A. Zolla i T. Kaczmarka na konferencji naukowej w dniu 17 maja 2006 r. (por. A. Zoll w: Formy stadialne i postacie zjawiskowe popełnienia przestępstwa. Materiały III Bielańskiego Kolokwium Karnistycznego pod red. J. Majewskiego, Toruń 2007, s. 9 – 50 oraz T. Kaczmarek, tamże, s. 93 – 102), pozostaje wyłącz- nie w sferze aksjologii, a nie prawa. W tym miejscu wypada odnotować, że istotnie treść uzasadnienia cyt. wyroku Sądu Najwyższego mogła skłaniać Sąd Apelacyjny do wniosku, że karalność usiłowania podżegania na gruncie aktualnego stanu prawnego jest w ocenie Sądu Najwyższego wysoce wątpliwa. Nie jest to jednak oko- liczność uprawniająca Sąd Apelacyjny do podejmowania próby samodziel- nego uchylania obowiązującego rozwiązania ustawowego. Nie powinna 17 także wyłączać krytycznej analizy przez Sąd Apelacyjny, zawartej w uza- sadnieniu tego wyroku argumentacji, dotyczącej powyższej materii, zwłaszcza, że krytyka taka wyrażona została już wcześniej w piśmiennic- twie (por. M. G. Węglowski, Glosa … s. 173 – 181). Polemizując z poglą- dem Sądu Najwyższego, zawartym w uzasadnieniu tego wyroku, o sprzeczności karalności usiłowania podżegania z wymogami kryminalno- politycznymi, autor glosy wskazał na możliwość obalenia zastrzeżeń natury sprawiedliwościowej. Przede wszystkim tego typu zastrzeżenia nie mogą uchylać jednoznacznego zapisu ustawy o karalności usiłowania, a jedynie stanowić podstawę postulatu de lege ferenda w przedmiocie stosownego zmodyfikowania zagrożenia karnego. Ponadto sąd orzekający w danej sprawie powinien zawsze kierować się dyrektywami wymiaru kary przewi- dzianymi w art. 53 k.k. i ustalając stopień zagrożenia dla prawnie chronio- nego dobra, związany z usiłowaniem podżegania do popełnienia danego przestępstwa, orzec stosowną karę. Wreszcie, niesłuszne jest założenie, że każde usiłowanie podżegania niesie niższy ładunek szkodliwości spo- łecznej niż podżeganie dokonane. Nie powinno bowiem budzić wątpliwości, że usiłowanie podżegania do popełnienia zbrodni niesie znacznie wyższy ładunek szkodliwości społecznej niż dokonanie podżegania do popełnienia drobnego występku. W związku z powyższym, względy polityki kryminalnej nie mogą mieć znaczenia dla rozstrzygania o odpowiedzialności karnej in concreto, gdyż dopiero na gruncie konkretnego stanu faktycznego istnieje możliwość oce- ny stopnia społecznej szkodliwości czynu podżegacza (przy czym sąd dys- ponuje niezwykle elastycznym zakresem środków reakcji karnej: od ukara- nia jak za sprawstwo, do odstąpienia od wymierzenia kary). Zdaniem auto- ra glosy trudno także zgodzić się z poglądem, by już in abstracto karalność usiłowania podżegania stanowiła naruszenie art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Jest to bowiem, jak stwierdził, kryminalizacja służąca ochronie różnego ty- 18 pu dóbr prawnych i dopiero na kanwie konkretnego wypadku można oce- nić, czy stworzone zagrożenie było nikłe dla konkretnego indywidualnego przedmiotu ochrony, czy wręcz przeciwnie. Oceniając jako wysoce kontro- wersyjne podejmowanie przez sąd karny próby samodzielnego uchylania karalności usiłowania niesprawczych form współdziałania przestępnego, w oparciu o argument niekonstytucyjności, przypomniał, że rozstrzygnięciu tego rodzaju wątpliwości służy wyłącznie środek przewidziany w art. 193 Konstytucji RP. W piśmiennictwie, przy okazji rozważania kryminalnopolitycznych aspektów odpowiedzialności za podżeganie, także wcześniej zwracano uwagę, że Kodeks karny kryminalizuje, jako dokonaną postać podżegania, zarówno sytuację, w której sprawca dokonał czynu zabronionego, do któ- rego był nakłaniany, jak i sytuację, gdy ten sprawca nawet nie usiłował zre- alizować znamion tego typu czynu zabronionego. Prowadzi to do wniosku, że kryminalnopolitycznym uzasadnieniem karalności za podżeganie jest nie tylko stworzenie stanu niebezpieczeństwa dla dobra prawnego, ale także określone nastawienie psychiczne podżegacza, który wyobraża sobie czyn zabroniony o znamionach określonych w części szczególnej ustawy karnej, realizując znamiona swojej postaci zjawiskowej. Nie ma bowiem większej różnicy, jeżeli chodzi o stopień zagrożenia dla dobra prawnego i społeczną szkodliwość czynu, pomiędzy sytuacją, w której sprawca wywołał zamiar u podżeganego, który jednak nie zdecydował się na realizację tego zamiaru (doszło do realizacji znamion podżegania w postaci dokonania), od sytuacji gdy czynności sprawcze nie wywołały zamierzonego skutku w psychice nakłanianego. Nie powinno się więc a priori odrzucać odpowiedzialności podżegacza za realizację znamion usiłowania podżegania, gdyż konkretne zachowanie sprawcy realizujące znamiona usiłowania podżegania, może charakteryzować się znacznie większym natężeniem karnoprawnego bez- prawia, niż nawet dokonane podżeganie, połączone z dokonaniem prze- 19 stępstwa przez wykonawcę, gdy czyn zabroniony był zagrożony niewysoką karą (por. P. Kuziak: Usiłowanie podżegania w kontekście uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2003 r., I KZP 11/03, CzPKiNP 2005, z. 1, s. 181 – 183). Na tym tle zasadne wydaje się przypomnienie trafnej uwagi P. Kar- dasa (Teoretyczne podstawy odpowiedzialności karnej za przestępne współdziałanie, Kraków 2001, s. 865 i n.), że względy polityki kryminalnej nie mogą zastępować konstrukcji ustawowych i że względami tymi można uzasadnić nie tylko zawężenie ale i rozszerzenie odpowiedzialności karnej. Sąd Apelacyjny opowiadając się za bezkarnością usiłowania podże- gania nie dostrzegł i nie rozważył argumentacji przemawiającej za stanowi- skiem przeciwnym, przedstawionej w licznych publikacjach (por. A. Wąsek: Współsprawstwo w polskim prawie karnym, Warszawa 1997, s. 84 – 85 i tegoż autora: Kodeks karny. Komentarz. Tom I, Gdańsk 2000, s. 288 – 290; L. Gardocki: Prawo karne, Warszawa 2003, s. 95; A. Liszewska: Współdziałanie przestępne w polskim prawie karnym, analiza dogmatycz- na, Łódź 2004, s. 153 – 164 oraz tejże autorki: Podżeganie i pomocnictwo a usiłowanie, PiP 2000, z. 6, s. 51 – 62; P. Kardas: Teoretyczne podstawy odpowiedzialności karnej za przestępne współdziałanie, Kraków 2001, s. 848 i n., P. Kardas w: G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I, Kraków 2004, s. 361 i n.; P. Kuziak: Usiłowanie…, s. 153 – 190; M. Bielski: Zasady wymiaru kary za podżeganie i pomocnictwo, CzPKiNP, 2006, z. 2, s. 25 – 41; J. Giezek w: J. Giezek, N. Kłączyńska, G. Łabuda: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, LEX, 2007; Ł. Pohl: Formy stadialne w odniesieniu do podżegania i pomocnictwa według ko- deksu karnego z 1997 r., PREiS 2001, z. 1 – 2, s. 67 i n.). Koncentrując się na poglądach kwestionujących kryminalizację usiło- wanego podżegania, Sąd Apelacyjny nie poświęcił najmniejszej uwagi po- 20 glądom przeciwnym, przedstawionym nie tylko w obszernym piśmiennic- twie, ale także w judykaturze (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października 2002 r. IV KKN 109/2000, OS Pr. i Pr. 2003, nr 3, poz. 2; uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 październi- ka 2003 r., I KZP 11/03; wyrok z dnia 3 kwietnia 2006 r., V KK 316/05). Gdyby Sąd Apelacyjny, zamiast poprzestać na odnotowaniu istnienia cyt. uchwały Sądu Najwyższego, sięgnął do jej uzasadnienia, dostrzegłby za- pewne nieracjonalność swoich dylematów w przedmiocie karalności usiło- wanego podżegania, w świetle przesłanek odpowiedzialności karnej, sfor- mułowanych w art. 42 ust. 1 Konstytucji RP i wyrażonych w treści art. 1 § 1 k.k. Ostatnią kwestią wywołującą zastrzeżenia Sądu Apelacyjnego jest ewentualna podstawa wymiaru kary za usiłowanie podżegania. Krytyka przez ten Sąd stanowiska Sądu a quo, wyrażającego się w jednoczesnym wskazaniu w podstawie wymiaru kary za pierwszy czyn oskarżonych prze- pisów art. 22 § 2 k.k. i art. 14 § 1 k.k. nie jest zasadna. Niesłuszny jest tak- że zarzut braku konsekwencji przez pominięcie art. 14 § 1 k.k. w podstawie wymiaru kary za osobny czyn przypisany Arkadiuszowi W., gdyż trudno ten brak ocenić inaczej jak zwykłą omyłkę. Kwestia podstawy wymiaru kary za usiłowanie podżegania do kon- kretnego czynu zabronionego istotnie była do niedawna zagadnieniem kon- trowersyjnym, związanym z trudnymi do zaakceptowania skutkami koncep- cji przyjęcia ogólnej zasady wymiaru kary za usiłowanie podżegania, wy- łącznie w oparciu o przepis art. 14 k.k. Problem ten ulega jednak rozwiąza- niu w razie przyjęcia za podstawę wymiaru kary w przypadku usiłowania podżegania również art. 22 § 2 k.k. W piśmiennictwie akcentuje się, że opowiedzenie się za poglądem, iż art. 22 § 2 k.k. stanowi podstawę wymiaru kary zarówno do przypadków usiłowania podżegania oraz dla tych przypadków dokonanego podżegania, 21 których dotyczą art. 19 k.k. i art. 22 § 1 k.k., znajduje jednoznaczne oparcie w dyrektywach wykładni językowej i jest wspierany wynikami wykładni funkcjonalnej, gdyż pozwala uniknąć niespójności co do zasad wymiaru kary za udolne usiłowanie podżegania, wynikających z tego, że brak w art. 14 § 1 k.k. podstawy do nadzwyczajnego złagodzenia kary, a nawet odstą- pienia od jej wymierzenia (por. M. Bielski: Zasady..., s. 39 – 41). W tej sytuacji należy przyjąć, że w przypadku usiłowania podżegania podstawą wymiaru kary za tę postać przestępnego współdziałania powinny być więc zarówno art. 14 k.k., jak i art. 22 § 2 k.k. Zatem w przypadku ska- zania za usiłowanie podżegania do dokonania określonego czynu zabro- nionego, w podstawie prawnej wymiaru kary należy wskazać zarówno przepis art. 14 § 1 lub 2 k.k. – w zależności od ustalenia, czy doszło do usi- łowania udolnego czy usiłowania nieudolnego – jak i art. 22 § 2 k.k. Ponad- to, w razie nadzwyczajnego łagodzenia kary za nieudolne usiłowanie pod- żegania, zastosowaniu podlega przepis art. 57 § 1 k.k., gdyż zarówno art. 14 § 2 k.k., jak i art. 22 § 2 k.k. przewidują niezależne od siebie podstawy do nadzwyczajnego złagodzenia kary. Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI