I KZP 5/12

Sąd Najwyższy2012-06-20
SNKarnezasady wymiaru karyWysokanajwyższy
młodocianywiek sprawcyczas orzekaniakodeks karnySąd Najwyższyuchwaławykładnia prawazasady wymiaru kary

Sąd Najwyższy w uchwale rozstrzygnął, że status sprawcy młodocianego, określony w art. 115 § 10 k.k., utrzymuje się do zakończenia postępowania prawomocnym orzeczeniem, nawet jeśli sprawca ukończył 24 lata przed ponownym orzekaniem w pierwszej instancji.

Sprawa dotyczyła wykładni art. 115 § 10 k.k. w zakresie określenia statusu sprawcy młodocianego. Kluczowe pytanie brzmiało, czy wiek 24 lat w czasie orzekania w pierwszej instancji odnosi się tylko do pierwszego wyroku, czy do każdego kolejnego. Sąd Najwyższy w powiększonym składzie uznał, że status młodocianego utrzymuje się do prawomocnego zakończenia postępowania, nawet jeśli sprawca ukończył 24 lata przed ponownym orzekaniem. Argumentowano, że odmienna wykładnia mogłaby prowadzić do naruszenia zasady równości wobec prawa.

Przedmiotem uchwały Sądu Najwyższego w powiększonym składzie było rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego dotyczącego wykładni art. 115 § 10 Kodeksu karnego, a konkretnie sformułowania „w czasie orzekania w pierwszej instancji”. Sprawa dotyczyła Dariusza G., oskarżonego o przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. W toku postępowania wielokrotnie uchylano wyroki, a oskarżony w międzyczasie ukończył 24 lata. Powstało pytanie, czy w takiej sytuacji nadal powinien być traktowany jako młodociany. Sąd Najwyższy, analizując wykładnię językową, systemową i funkcjonalną, doszedł do wniosku, że status sprawcy młodocianego, ustalony w czasie pierwszego orzekania w pierwszej instancji, utrzymuje się do prawomocnego zakończenia postępowania. Argumentowano, że odmienna interpretacja mogłaby prowadzić do nierównego traktowania współsprawców i naruszenia zasady równości wobec prawa, zwłaszcza w kontekście stosowania przepisów dotyczących nadzwyczajnego złagodzenia kary. Uchwała stwierdza, że normatywne znaczenie sformułowania „w czasie orzekania w pierwszej instancji” odnosi się do pierwszego orzeczenia co do istoty sprawy wydanego w tej instancji, a jego utrzymanie jest gwarancyjne dla sprawcy.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Sformułowanie „w czasie orzekania w pierwszej instancji” odnosi się do pierwszego orzeczenia co do istoty sprawy wydanego w tej instancji, a status sprawcy młodocianego utrzymuje się do prawomocnego zakończenia postępowania.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że odmienna wykładnia mogłaby prowadzić do nierównego traktowania sprawców i naruszenia zasady równości wobec prawa, zwłaszcza w kontekście stosowania przepisów o nadzwyczajnym złagodzeniu kary. Analiza systemowa i funkcjonalna przemawiały za utrzymaniem statusu młodocianego do końca postępowania.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchwała

Strony

NazwaTypRola
Dariusz G.osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (20)

Główne

k.k. art. 115 § § 10

Kodeks karny

Sformułowanie „w czasie orzekania w pierwszej instancji” odnosi się do pierwszego orzeczenia co do istoty sprawy wydanego w tej instancji. Status sprawcy młodocianego utrzymuje się do prawomocnego zakończenia postępowania.

k.k. art. 54 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 177 § § 2

Kodeks karny

Pomocnicze

k.k. art. 177 § § 1

Kodeks karny

k.p.k. art. 441 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 120 § § 4

Kodeks karny

Przepis obowiązujący w poprzednim stanie prawnym, analogiczny do art. 115 § 10 k.k.

k.k. art. 60 § § 1

Kodeks karny

Możliwość zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary wobec młodocianego.

k.k. art. 70 § § 2

Kodeks karny

Okres próby przy zawieszeniu wykonania kary wobec sprawcy młodocianego.

k.k. art. 73 § § 2

Kodeks karny

Obowiązkowy dozór wobec młodocianego sprawcy przestępstwa umyślnego przy zawieszeniu wykonania kary.

u.p.n. art. 1 § § 2

Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich

Analogia do uregulowań dotyczących odpowiedzialności nieletniego.

k.p.k. art. 443

Kodeks postępowania karnego

Zakaz reformationis in peius.

k.p.k. art. 439 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Bezwzględne przyczyny odwoławcze.

k.k. art. 85 § § 1

Kodeks karny

Określenie zbiegu realnego przestępstw.

k.k. art. 49a

Kodeks karny

k.p.k. art. 186 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Konstytucja RP art. 32 § ust. 1

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Zasada równości wobec prawa.

k.k. art. 10 § § 4

Kodeks karny

Środki określone w u.p.n. dla sprawców poniżej 18 lat.

k.k. art. 54 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 53 § § 1

Kodeks karny

Dyrektywa prewencji indywidualnej i ogólnej.

k.k. art. 53 § § 2

Kodeks karny

Właściwości i warunki osobiste sprawcy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Status młodocianego utrzymuje się do prawomocnego zakończenia postępowania, nawet jeśli sprawca ukończył 24 lata przed ponownym orzekaniem. Odmienna wykładnia mogłaby prowadzić do naruszenia zasady równości wobec prawa. Analiza systemowa i funkcjonalna przemawia za utrzymaniem statusu młodocianego. Utrata statusu młodocianego nie powinna wynikać z okoliczności niezależnych od sprawcy, takich jak konieczność ponownego rozpoznania sprawy.

Odrzucone argumenty

Wykładnia językowa art. 115 § 10 k.k. wskazuje, że wiek 24 lat dotyczy każdego orzekania w pierwszej instancji. Zmiana definicji młodocianego w k.k. z 1997 r. ma znaczenie i nie należy jej nadmiernie rozszerzać. Stosowanie przepisów dotyczących młodocianych wobec osób po 24 roku życia prowadzi do absurdu. Instytucja młodocianego nie zawsze jest korzystna dla sprawcy.

Godne uwagi sformułowania

immanentną właściwością statusu sprawcy młodocianego w rozumieniu art. 115 § 10 k.k., aktualnego w czasie pierwszego orzekania w pierwszej instancji, jest jego trwanie w toku dalszego postępowania, aż do wydania prawomocnego orzeczenia. Odmienna wykładnia mogłaby prowadzić in concreto do naruszenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa. normatywne znaczenie sformułowania „w czasie orzekania w pierwszej instancji”, zawartego w art.115 § 10 k.k., odnosi się do pierwszego orzeczenia co do istoty sprawy wydanego w tej instancji.

Skład orzekający

H. Gradzik

przewodniczący-sprawozdawca

K. Cesarz

członek

T. Grzegorczyk

członek

M. Laskowski

członek

A. Siuchniński

członek

B. Skoczkowska

członek

J. Szewczyk

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Wykładnia art. 115 § 10 k.k. dotycząca statusu sprawcy młodocianego w kontekście ponownego orzekania w pierwszej instancji."

Ograniczenia: Dotyczy wyłącznie spraw karnych i specyficznej sytuacji procesowej związanej z ponownym rozpoznaniem sprawy w pierwszej instancji.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy ważnej kwestii interpretacyjnej w prawie karnym, która ma bezpośrednie przełożenie na wymiar kary i traktowanie sprawców. Uchwała Sądu Najwyższego rozstrzyga długotrwały spór interpretacyjny.

Czy wiek sprawcy nadal ma znaczenie po latach? Sąd Najwyższy rozstrzyga kluczową kwestię dla młodocianych przestępców.

Zdanie odrębne

M. Laskowski

Sędzia Laskowski nie zgadza się z uchwałą, twierdząc, że wykładnia językowa art. 115 § 10 k.k. jest jednoznaczna i przepis odnosi się do każdego orzekania w pierwszej instancji. Podkreśla, że zmiana definicji młodocianego w k.k. z 1997 r. ma znaczenie, a dalsze rozszerzanie okresu gwarancyjnego jest niezasadne. Uważa, że instytucja młodocianego nie zawsze jest korzystna i nie należy jej nadużywać w celu osiągnięcia nierówności procesowych.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
UCHWAŁA  SKŁADU  SIEDMIU  SĘDZIÓW 
Z  DNIA  20  CZERWCA  2012  R. 
I  KZP  5/12 
 
Zawarte w art. 115 § 10 k.k. sformułowanie „w czasie orzekania w 
pierwszej instancji” dotyczy czasu orzekania w tej instancji po raz pierwszy 
w sprawie. Sprawca, który w tym czasie był młodocianym w rozumieniu art. 
115 § 10 k.k. zachowuje ten status do zakończenia postępowania 
prawomocnym orzeczeniem. 
 
Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik (sprawozdawca). 
Sędziowie SN: K. Cesarz, T. Grzegorczyk, M. Laskowski, A. 
Siuchniński, B. Skoczkowska, J. Szewczyk. 
Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Herzog. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Dariusza G., oskarżonego o popełnienie 
przestępstwa określonego w art. 177 § 2 k.k., po rozpoznaniu w Izbie 
Karnej na posiedzeniu w dniu 20 czerwca 2012 r., przekazanego na 
podstawie art. 441 § 2 k.p.k., postanowieniem Sądu Najwyższego w 
składzie trzech sędziów z dnia 28 marca 2012 r., I KZP 2/12, do 
rozstrzygnięcia przez powiększony skład tego Sądu zagadnienia prawnego 
wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: 
 
„Czy użyte w art. 115 § 10 k.k. znamię «w czasie orzekania nie 
ukończył 24 lat» dotyczy wydania pierwszego wyroku w sprawie, czy też 
każdego kolejnego wydania w tej sprawie wyroku?” 

2 
 
 
uchwalił u d z i e l i ć  odpowiedzi jak wyżej. 
 
 
U Z A S A D N I E N I E  
 
W toku postępowania sądowego w przedmiotowej sprawie: 
1. 
Wyrokiem z dnia 4 września 2006 r. Sąd Rejonowy w M. skazał 
Dariusza G. za przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 177 § 1 
k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem 
wykonania na 5 lat. Po rozpoznaniu apelacji, wniesionych przez 
prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego na niekorzyść 
co do kary, Sąd Okręgowy w K. zmienił zaskarżony wyrok w ten 
sposób, że podwyższył wymiar kary pozbawienia wolności do 3 lat i 
uchylił orzeczenie o warunkowym zawieszeniu wykonania. 
2. 
Obrońcy oskarżonego wnieśli kasację od prawomocnego wyroku. Po 
jej rozpoznaniu Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok i przekazał sprawę 
Sądowi 
Okręgowemu 
w 
K. 
do 
ponownego 
rozpoznania 
w 
postępowaniu odwoławczym. 
3. 
Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 21 lutego 2008 r. uchylił 
zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w części dotyczącej kary i w tym 
zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania w pierwszej 
instancji. 
4. 
Po ponownym rozpoznaniu sprawy w granicach, w jakich nastąpiło 
przekazanie, Sąd Rejonowy w M. wyrokiem z dnia 25 listopada 2009 
r. wymierzył Dariuszowi G. za prawomocnie przypisane mu 
przestępstwo, na podstawie art. 177 § 2 k.k., karę 2 lat pozbawienia 
wolności. Ten wyrok zaskarżył obrońca, zarzucając w apelacji obrazę 
prawa materialnego, tj. art. 54 § 1 k.k. w zw. z art. 115 § 10 k.k., przez 

3 
 
błędne przyjęcie, że oskarżony w czasie orzekania nie był już 
sprawcą młodocianym w rozumieniu art. 54 § 1 k.k. Po rozpoznaniu 
apelacji Sąd Okręgowy w K. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał 
sprawę do ponownego rozpoznania. 
5. 
Po kolejnym ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy w M. 
wyrokiem z dnia 8 marca 2011 r. wymierzył oskarżonemu karę w tym 
samym wymiarze, jak w wyroku z dnia 25 listopada 2009 r. W 
uzasadnieniu stwierdził, jak w poprzednim postępowaniu, że skoro 
oskarżony ukończył w czasie ponownego orzekania w pierwszej 
instancji 24 lata, to utracił status sprawcy młodocianego. Od tego 
wyroku Sądu pierwszej instancji obrońca oskarżonego wniósł 
apelację. Podniósł w niej zarzuty rażącej niewspółmierności kary, a 
także, jak w poprzedniej apelacji, obrazy prawa materialnego, tj. art. 
54 k.k. w zw. z art. 115 § 10 k.k., przez nieprawidłową wykładnię tych 
przepisów. W uzasadnieniu wyraził pogląd, że intencją ustawodawcy 
jest odmienne traktowanie sprawcy młodocianego, przede wszystkim 
z uwagi na jego wiek w czasie popełnienia przestępstwa. Dlatego też 
zasady wymiaru kary wobec takiego sprawcy nie powinny być 
zmieniane na niekorzyść tylko ze względu na upływ czasu. 
6. 
Przy rozpoznawaniu apelacji Sąd Okręgowy w K. uznał, że wyłoniło 
się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy i 
na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przekazał je do rozstrzygnięcia 
Sądowi Najwyższemu w formie pytania przytoczonego na wstępie. 
7. 
Na posiedzeniu w dniu 28 marca 2012 r. Sad Najwyższy, orzekający 
w zwykłym składzie, na podstawie art. 441 § 2 k.p.k. przekazał 
rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego powiększonemu składowi 
Sądu Najwyższego. 
W uzasadnieniu postanowienia Sąd Najwyższy rozważał przesłanki 
przemawiające za zasadnością każdego z dwóch alternatywnych stanowisk 

4 
 
co do tego, czy ustawowy warunek statusu sprawcy jako „młodocianego”, tj. 
nieukończenie 24 lat w czasie orzekania w pierwszej instancji, odnosi się 
tylko do czasu pierwszego orzekania w sprawie, czy też także do czasu 
każdego z kolejnych orzekań w tej instancji, jeśli do nich dochodzi. Na 
wstępie nawiązał do analogicznego uregulowania zawartego w art. 120 § 4 
k.k. z 1969 r., definiującego „młodocianego” jako sprawcę, który w chwili 
orzekania nie ukończył 21 lat. Przypomniał, że w okresie obowiązywania 
tego Kodeksu, Sąd Najwyższy stwierdził w dwóch uchwałach, że określenie 
„chwila orzekania”, w rozumieniu przytoczonego przepisu, oznacza chwilę 
wydania 
pierwszego, 
choćby 
nieprawomocnego, 
orzeczenia 
merytorycznego w sprawie (uchwały połączonych składów Izb Karnej i 
Wojskowej z dnia 24 marca 1972, VI KZP 47/70, OSNKW 1972, z. 6, poz. 
94 i z dnia 30 września 1981, VI KZP 20/80, OSNKW 1981, z. 11, poz. 63). 
W ówczesnym stanie prawnym stanowisko to było aprobowane w 
piśmiennictwie prawniczym. 
W dalszej części wywodu Sąd Najwyższy w zwykłym składzie 
podkreślił, że w Kodeksie karnym z 1997r. ustawodawca w inny już sposób 
zdefiniował pojęcie sprawcy „młodocianego”. Zgodnie z art. 115 § 10 k.k. 
młodocianym jest sprawca, który w chwili popełnienia czynu zabronionego 
nie ukończył 21 lat i w czasie orzekania w pierwszej instancji 24 lat. Wobec 
zmiany stanu prawnego nie można przejąć wprost wykładni pojęcia „chwila 
orzekania”, ukształtowanej pod rządem Kodeksu karnego z 1969r. Niemniej 
jednak, w doktrynie, zwłaszcza w komentarzach do Kodeksu karnego z 
1997 r., przeważa zbieżny z poprzednią wykładnią pogląd, wedle którego 
„czas orzekania” w rozumieniu art. 115 § 10 k.k. należy odnosić do 
pierwszego wydanego w sprawie wyroku sądu pierwszej instancji [J. 
Majewski (w:) A. Zoll (red.): Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, 
Warszawa 2007, s. 1203, J. Giezek (red.): Kodeks karny. Część ogólna. 
Komentarz, Warszawa 2007, s. 728, O. Górniok, M. Filar, J. Bojarski (w:) 

5 
 
M. Filar (red.): Kodeks Karny. Komentarz, Warszawa 2008, s. 522 i 588, R. 
Zawłocki (red.): Kodeks karny. Część ogólna, Warszawa 2011, t. II, s. 1146, 
T. Bojarski (red.): Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2012, s. 247, R. 
Góral: Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Warszawa 2007, s. 223]. 
Wskazując na stanowisko wyrażone w tej kwestii przez większość autorów 
komentarzy do aktualnie obowiązującego Kodeksu karnego, odpowiadające 
wykładni pojęcia „czas orzekania” w art. 120 § 4 k.k. z 1969 r., Sąd 
Najwyższy w zwykłym składzie zauważył, że nie jest ono wspierane 
pogłębioną argumentacją, która uzasadniałaby aktualność „dawnej” 
wykładni w aktualnym stanie prawnym. 
Wskazał Sąd Najwyższy, że w doktrynie wyrażany jest również 
pogląd przeciwny, wiążący określenie „czasu orzekania w pierwszej 
instancji” z każdym, a więc i ponownym orzekaniem [A. Marek: Kodeks 
karny. Komentarz, Warszawa 2010, s. 316, A. Wąsek (red.): Kodeks karny. 
Komentarz, Gdańsk 1999, t. II, s. 390, P. Daniluk (w:) R.A. Stefański (red.): 
Kodeks karny. Komentarz on-line, Warszawa 2012, „Legalis”, tezy 176-
177]. Także i to stanowisko nie zostało przez autorów komentarzy szerzej 
umotywowane. Ogólnie tylko argumentuje się, że za przyjęciem, iż oba 
warunki „młodocianości” sprawcy powinny aktualizować się koniunktywnie 
przy każdorazowym orzekaniu w pierwszej instancji, przemawiają względy 
praktyczne związane z możliwością realizowania celów wychowawczych 
kary tylko wobec sprawców, którzy w czasie orzekania nie ukończyli 24 lat i 
z racji wieku są podatni na tak ukierunkowane oddziaływanie. 
W postanowieniu o przekazaniu zagadnienia zauważa się, że w 
okresie obowiązywania Kodeksu karnego z 1997 r. w orzecznictwie 
sądowym nie ukształtowała się jeszcze jednolita wykładnia określenia „czas 
orzekania w pierwszej instancji”, o którym mowa w art. 115 § 10 k.k. 
Wyrażone zostały w tym względzie przeciwstawne poglądy (za warunkiem 
nieukończenia przez sprawcę 24 lat w czasie pierwszego orzekania w 

6 
 
pierwszej instancji: wyroki SA w Katowicach z dnia 2 czerwca 2005, II AKa 
72/05, OSPriPr 2005, z. 1, poz. 20 oraz z 4 czerwca 2009, II AKa 139/09, 
LEX nr 553855, a pogląd odmienny – w uzasadnieniu wyroku SN z 8 
grudnia 2010, III KK 312/10, LEX nr 686814). 
W końcowej części uzasadnienia Sąd Najwyższy w zwykłym składzie 
przedstawił racje za każdym z przeciwnych poglądów co do tego, czy status 
młodocianego jest uzależniony od nieukończenia 24 lat w czasie 
pierwszego tylko, czy też każdego ponownego orzekania w pierwszej 
instancji. 
Wskazano, że za przyjęciem, iż status młodocianego utrzymuje się, 
mimo ukończenia przez sprawcę 24 lat w czasie ponownego orzekania 
przemawia: 
a) 
analogia 
do 
uregulowań 
prawnych 
dotyczących 
odpowiedzialności nieletniego, przewidujących utrzymanie jej odrębności 
niezależnie od czasu rozpoznania sprawy i trybu postępowania sądowego 
(art. 1 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w 
sprawach nieletnich), b) treść uzasadnienia rządowego projektu Kodeksu 
karnego, w szczególności zamieszczone w nim stwierdzenie, że „o tym czy 
sprawca jest młodocianym, powinien decydować przede wszystkim wiek w 
czasie popełnienia czynu, a nie wiek w chwili orzekania”, natomiast 
nieukończenie przez sprawcę 24 lat w chwili orzekania jest jedynie 
„dodatkowym kryterium”, c) utrwalona i jednolita linia orzecznicza w okresie 
obowiązywania analogicznego unormowania w Kodeksie karnym z 1969 r., 
co można uznać za wartość samą w sobie, realizującą zasadę równości 
wobec prawa i zasadę pewności prawa, d) wzgląd na to, że wykładnia 
przeciwna oznaczałaby, iż upływ czasu po popełnieniu przestępstwa 
działałby przy wymiarze kary na niekorzyść sprawcy, co kłóciłoby się z 
powszechnym 
traktowaniem 
tej 
okoliczności 
jako 
wpływającej 
na 
złagodzenie kary, e) waga argumentu, że utrata statusu młodocianego nie 

7 
 
powinna wynikać z samej konieczności ponownego rozpoznawania sprawy, 
a więc z okoliczności niezależnej od sprawcy. 
Natomiast za stanowiskiem przeciwnym, które uzależnia trwanie 
statusu młodocianego od nieukończenia przez sprawcę 24 lat w czasie 
każdorazowego orzekania w pierwszej instancji przemawiają: a) wykładnia 
językowa przepisu art. 115 § 10 k.k., który w swym brzmieniu zawiera 
wymóg nieukończenia przez sprawcę 24 lat w czasie orzekania w pierwszej 
instancji bez ograniczenia go do orzekania w tej instancji po raz pierwszy w 
sprawie, b) brak przesłanek o charakterze kryminalno-politycznym za 
prymatem wychowawczego celu kary wobec sprawców, którzy po 
ukończeniu 24 lat mają z reguły ukształtowaną osobowość, nie poddającą 
się oddziaływaniom wychowawczym, c) wynikająca ze zmiany ujęcia 
definicji sprawcy młodocianego intencja ustawodawcy, by regulowała ona w 
sposób 
jasny 
to, 
co 
w 
poprzednim 
stanie 
prawnym 
wymagało 
wyinterpretowania, a więc, że określony wiek sprawcy w czasie każdego 
orzekania w pierwszej instancji ma decydujące znaczenie dla utrzymania 
statusu „młodocianości”. 
W podsumowaniu Sąd Najwyższy w zwykłym składzie uznał, że 
wobec 
równoważenia 
się 
racji 
przemawiających 
za 
każdym 
z 
przeciwstawnych stanowisk i ze względu na doniosłość zagadnienia 
prawnego dla praktyki wymiaru sprawiedliwości, wskazane jest przekazanie 
go do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego. 
Prokurator Prokuratury Generalnej w piśmie z dnia 11 czerwca 2012 
r. wniósł o uchwalenie, że użyte w art. 115 § 10 k.k. określenie „w czasie 
orzekania w pierwszej instancji nie ukończył 24 lat” dotyczy każdego 
orzekania w pierwszej instancji w danej sprawie. W uzasadnieniu 
utrzymywał, że przemawiają za takim stanowiskiem względy wykładni 
językowej, jak i systemowej oraz funkcjonalnej. Podtrzymał swój wniosek 
na posiedzeniu Sądu Najwyższego w dniu 20 czerwca 2012 r. 

8 
 
Sąd Najwyższy w powiększonym składzie zważył, co następuje. 
Wskazane przez Sąd Najwyższy w zwykłym składzie rozbieżności 
interpretacyjne, które utrzymują się w orzecznictwie i w doktrynie, 
uzasadniają celowość dokonania zasadniczej wykładni art. 115 § 10 k.k. w 
odniesieniu do sytuacji stosowania go w czasie ponownego orzekania 
przez sąd pierwszej instancji. 
Przepis art. 115 § 10 k.k. zawiera definicję legalną wyrażenia 
„młodociany”, umiejscowionego w wielu przepisach Kodeksu karnego, w 
tym w art. 54 § 1. Użycie tej formy objaśnienia wyrażenia ustawowego 
oznacza, 
że 
ustawodawca 
nakazuje 
postrzegać 
sprawcę 
jako 
„młodocianego”, według kryteriów ściśle przez siebie określonych, przy 
stosowaniu wszystkich przepisów prawa karnego, w których ono występuje. 
Nie oznacza to jednak, że nie podlegają odrębnej wykładni szczegółowe 
określenia użyte w definicji ustawowej. Jednym z nich jest sformułowanie 
„w czasie orzekania w pierwszej instancji”, odnoszące się do warunku 
nieukończenia wtedy przez sprawcę 24 lat. 
Pytanie prawne, czy przytoczone słowa dotyczą pierwszego wyroku 
wydanego w pierwszej instancji, czy też każdego kolejnego wydanego w 
pierwszej instancji, jest postawione zasadnie. Stylizacja przepisu art. 115 § 
10 k.k. odnosi się bowiem ogólnie do czasu orzekania w pierwszej instancji, 
a model postępowania karnego przewiduje nawet wielokrotne orzekanie w 
tej instancji, jeśli poprzedza je każdorazowo uchylenie wyroku przez sąd 
odwoławczy i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W praktyce 
może więc zdarzać się, że do czasu ponownego orzekania sprawca 
ukończy 24 lata. 
Udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na postawione pytanie przy 
posłużeniu się wyłącznie wykładnią językową nie jest łatwe. Przystępując 
do interpretacji tekstu w analizowanym przepisie już na wstępie można 
poczynić uwagę, że skoro nie ma w nim zastrzeżenia, iż „orzekanie w 

9 
 
pierwszej instancji” jest pierwszym w sprawie, to językowe znaczenie 
cytowanych słów odnosi się do każdego orzekania w pierwszej instancji 
(lege non distinguente nec nostrum est distinguere). Gdyby bowiem 
znaczenie sformułowania „nie ukończył…w czasie orzekania w pierwszej 
instancji 24 lat” miało obejmować tylko pierwsze orzekanie w tej instancji, 
co przesądzałoby o trwaniu statusu sprawcy młodocianego w całym 
dalszym postępowaniu, to ustawodawca użyłby słów wyrażających 
dokładnie tę intencję. Mógłby posłużyć się formułą, którą zastosował w art. 
85 k.k. przy określeniu zbiegu realnego przestępstw jako przesłanki 
orzekania kary łącznej: „zanim zapadł pierwszy wyrok, chociażby 
nieprawomocny”. Analogiczne sformułowanie w przepisie art. 115 § 10 k.k. 
zawierałoby się w słowach: „nie ukończył 24 lat do dnia wydania 
pierwszego orzeczenia w pierwszej instancji” lub innych równoważnych, ale 
wyrażających tę samą treść. Formuła użyta w art. 115 § 10 k.k., pomijająca 
ewentualność ponownego orzekania w pierwszej instancji, zdaje się 
wskazywać 
na 
to, 
że 
status 
sprawcy 
młodocianego 
wymaga 
koniunktywnego spełnienia się warunków co do wieku sprawcy przy 
każdorazowym orzekaniu w pierwszej instancji. 
Nie można jednak odrzucić, także z punktu widzenia wykładni 
językowej, odmiennego rozumienia sformułowania „nie ukończył…w czasie 
orzekania w pierwszej instancji 24 lat”, jako odnoszącego się wyłącznie do 
pierwszego orzekania w sprawie. Jeśli bowiem w modelu postępowania 
karnego przewiduje się ponowne orzekanie w pierwszej instancji, to 
definicja ustawowa, w której uzależnia się status sprawcy młodocianego od 
jego wieku w czasie orzekania w tej instancji, powinna uwzględniać 
istotność spełnienia się tego warunku w całym toku postępowania. Obliguje 
do takiej wykładni również § 6 Zasad techniki prawodawczej, w którym 
stanowi się, że przepisy ustawy redaguje się tak, aby dokładnie i w sposób 
zrozumiały dla adresatów zawartych w nim norm wyrażały intencje 

10 
 
prawodawcy (Załącznik do rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 
20 czerwca 2002 r. w sprawie Zasad techniki prawodawczej, Dz. U. Nr 100, 
poz. 908). Przykładowo można wskazać, że właśnie dlatego w art. 49a 
k.p.k. i art. 186 § 1 k.p.k. zawarte są uściślenia co do czasu dokonania 
określonych czynności procesowych, odniesionego do pełnego modelu 
postępowania sądowego (odpowiednio: „aż do czasu zakończenia 
pierwszego przesłuchania pokrzywdzonego na rozprawie”, „nie później 
jednak niż przed rozpoczęciem pierwszego zeznania w postępowaniu 
sądowym”). Skoro zatem w art. 115 § 10 k.k. nie doprecyzowano, że drugi 
warunek „młodocianości” sprawcy powinien aktualizować się przy 
każdorazowym orzekaniu w pierwszej instancji, to można wnioskować, iż 
nieukończenie przez sprawcę 24 lat dotyczy wyłącznie pierwszego 
orzekania w sprawie. Oznaczałoby to, że zaistnienie tej przesłanki w czasie 
pierwszego orzekania utrwala status sprawcy młodocianego w całym 
dalszym postępowaniu. 
Jak widać, wykładnia językowa nie prowadzi do jednoznacznego 
rezultatu. W tej sytuacji niezbędne było kontynuowanie wykładni metodą 
systemową. Jej podstawowym założeniem jest to, że zamieszczenie 
każdego przepisu w danym akcie prawnym wynika z racjonalnego działania 
ustawodawcy, co sprawia, że cały system prawny jest wewnętrznie spójny. 
Dyrektywą tej metody wykładni jest dekodowanie norm prawnych zawartych 
w akcie prawnym jako niesprzecznych ze sobą (spójność pozioma), a 
zarazem respektujących hierarchię aktów prawa, w szczególności 
zgodność norm ustawy zwykłej z Konstytucją RP (spójność pionowa). 
Odwołując się do wykładni systemowej trzeba na wstępie odnotować, 
że przepis art. 54 § 1 k.k., przy którego stosowaniu wyłoniło się zagadnienie 
prawne związane z interpretacją art. 115 § 10 k.k., zamieszczony jest w 
rozdziale VI Kodeksu karnego, normującym zasady wymiaru kary i środków 
karnych. Zawiera normę modyfikującą ogólne zasady wymiaru kary 

11 
 
określone w art. 53 k.k., w sytuacji gdy sąd orzeka wobec młodocianego. 
Ściśle sprzężone z art. 54 § 1 k.k. są inne przepisy, które także regulują w 
sposób szczególny zasady orzekania o karze i środkach związanych z 
poddaniem młodocianego sprawcy próbie. I tak, w art. 60 § 1 k.k. 
przewiduje się możliwość zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary 
w stosunku do młodocianego, jeżeli przemawiają za tym względy określone 
w art. 54 § 1 k.k. W art. 70 § 2 k.k. stanowi się, że w wypadku zawieszenia 
wykonania kary pozbawienia wolności wobec sprawcy młodocianego, okres 
próby wynosi nie mniej niż 3 lata, a w myśl art. 73 § 2 k.k. orzeka się 
obowiązkowo 
dozór 
wobec 
młodocianego 
sprawcy 
przestępstwa 
umyślnego przy zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności. 
W zespole tych przepisów podstawowe znaczenie ma oczywiście art. 
54 § 1 k.k., z treści którego wynika, że orzekanie o karze z respektowaniem 
prymatu celu wychowawczego powinno mieć miejsce wtedy, gdy 
wymierzenie kary według dyrektyw określonych w art. 53 k.k. nie spełni in 
concreto tego celu, nawet przy uwzględnieniu, w wypadku warunkowego 
zawieszenia wykonania kary, że okres próby nie może być krótszy od 3 lat 
(art. 70 § 2 k.k.), a w wypadku warunkowego zawieszenia wykonania kary 
orzeczonej za przestępstwo umyślne, że dozór jest obowiązkowy (art. 73 § 
2 k.k.). 
Dyrektywa dążenia do osiągnięcia celu wychowawczego może 
uzasadniać 
zastosowanie 
wobec 
młodocianego 
nadzwyczajnego 
złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 1 k.k. także wtedy, gdy ustawa nie 
przewiduje stosowania tego dobrodziejstwa z innych powodów. To właśnie 
unormowanie, jak zostanie wykazane, ma w wykładni systemowej 
specjalne znaczenie przy rozstrzyganiu zagadnienia czy sprawca, który 
miał status młodocianego w czasie pierwszego orzekania w pierwszej 
instancji, traci go po ukończeniu 24 lat przed kolejnym orzekaniem, do 

12 
 
którego dochodzi w wyniku uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do 
ponownego rozpoznania. 
Przed udzieleniem odpowiedzi na tak stawiane pytanie celowe jest 
przedstawienie testu obrazującego w innym, niż w przedmiotowej sprawie 
układzie, hipotetyczny przebieg postępowania karnego, w którym sąd 
zastosował wobec młodocianych nadzwyczajne złagodzenie kary na 
podstawie art. 60 § 1 k.k. w zw. z art. 54 § 1 k.k. Założeniem wyjściowym 
jest skazanie przez sąd pierwszej instancji dwóch, będących w tym samym 
wieku 
sprawców 
młodocianych, 
za 
popełnienie 
wspólnie 
jednego 
przestępstwa na kary z nadzwyczajnym złagodzeniem na podstawie art. 60 
§ 1 k.k., a więc wyłącznie dlatego, że przemawiały za tym względy 
określone w art. 54 § 1 k.k. Wyrok ten zaskarżono w całości, przy czym 
wobec jednego z oskarżonych tylko na niekorzyść, a wobec drugiego tylko 
na korzyść. Uwzględniając obie apelacje sąd odwoławczy uchylił wyrok w 
całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Po ponownym 
rozpoznaniu, na bazie zmienionych częściowo ustaleń, sąd pierwszej 
instancji uznał, że są przesłanki do wymierzenia kar takich samych, jak w 
uchylonym wyroku, przy czym stwierdził, że każdy z oskarżonych ukończył 
już 24 lata. Sąd miał na uwadze, że oskarżonemu, który skarżył wyrok na 
korzyść, już sam zakaz reformationis in peius gwarantuje ponowne 
zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary. Rozważał natomiast, czy 
dopuszczalne byłoby zamierzone orzeczenie kary z nadzwyczajnym 
złagodzeniem na podstawie art. 60 § 1 k.k. wobec drugiego oskarżonego, 
co do którego skarżono wyrok na niekorzyść, tj., czy nadal należy traktować 
oskarżonych jako młodocianych. 
W ukazanej tu sytuacji procesowej rozstrzygające znaczenie będzie 
mieć odpowiedź na zadane pytanie, czy status sprawcy młodocianego 
pozostaje aktualny także w czasie ponownego orzekania w pierwszej 
instancji, mimo ukończenia już przez niego 24 lat. W uwarunkowaniach 

13 
 
prawnych tego hipotetycznego kazusu odpowiedź nasuwa się w sposób 
nieodparty. Młodociany, wobec którego w wyroku sądu pierwszej instancji 
zastosowano na podstawie art. 60 § 1 k.k. nadzwyczajne złagodzenie kary 
tylko z tego powodu, że przemawiały za tym względy określone w art. 54 § 
1 k.k., nie może utracić prawa do skorzystania z tego dobrodziejstwa na tej 
samej podstawie w orzekaniu ponownym, wyłącznie z racji samego 
ukończenia 24 lat. Konsekwencją przyjęcia przeciwnego poglądu na 
gruncie pokazanego wyżej układu procesowego, byłoby to, że spośród 
dwóch młodocianych, wobec których w wyroku sądu pierwszej instancji 
zastosowano nadzwyczajne złagodzenie kary ze względu na zaistnienie 
przesłanek z art. 54 § 1 k.k., w odmiennej i niekorzystnej sytuacji prawnej 
znalazłby się w ponownym rozpoznaniu ten, wobec którego zaskarżono 
wyrok na niekorzyść, i wyłącznie z tego powodu. O ile oskarżony, który 
skarżył wyrok na korzyść, miałby gwarantowane wymierzenie kary z 
nadzwyczajnym 
złagodzeniem 
w 
ponownym 
orzekaniu 
zakazem 
wynikającym z art. 443 k.p.k., to drugi, co do którego zaskarżono wyrok na 
niekorzyść, utraciłby już prawo korzystania z tego dobrodziejstwa na 
podstawie art. 60 § 1 k.k. w zw. z art. 54 § 1 k.k. z uwagi na ukończenie 24 
lat. 
Tymczasem, co wymaga podkreślenia, w ponownym rozpoznaniu 
sprawy wobec obu oskarżonych orzekano w takiej samej sytuacji prawnej, 
tj. a) w przedmiocie odpowiedzialności karnej za popełnienie wspólnie 
przed ukończeniem 21 lat tego samego czynu zabronionego, b) w całości 
ponownie przed sądem pierwszej instancji, przy związaniu sądu co do 
podstawy faktycznej orzekania tylko granicami skargi uprawnionego 
oskarżyciela. A skoro ponowne rozpoznanie sprawy nie doprowadziło do 
istotnej zmiany co do przesłanek orzekania o karze, to sytuacja obu 
oskarżonych w tym względzie powinna pozostać równoprawna, co nie 
znaczy, że przesądzająca a priori o orzeczeniu kar w takim samym 

14 
 
rozmiarze. Rzecz zatem w tym, że drugi z oskarżonych nie powinien 
znaleźć się w położeniu prawnym, które wykluczałoby wymierzenie mu kary 
nadzwyczajnie złagodzonej na tej samej podstawie. Uprzednie zaskarżenie 
wyroku na niekorzyść, a więc czynność podjęta przez stronę przeciwną w 
procesie, 
i 
jak 
pokazał 
wynik 
ponownego 
rozpoznania, 
finalnie 
nieprowadząca do zmiany co do przesłanek wymiaru kary, nie mogła sama 
z siebie wytworzyć układu procesowego, w którym ten oskarżony z góry 
znalazłby się na pozycji mniej korzystnej niż współsprawca przy stosowaniu 
prawa materialnego przez sąd pierwszej instancji. Do tego zaś 
doprowadziłoby 
uznanie, 
że 
oskarżeni 
utracili 
status 
sprawców 
młodocianych na skutek ukończenia 24 lat przed ponownym orzekaniem. 
Założenie, że status „młodocianości” ustał w tych warunkach procesowych 
pozostawałoby w niezgodzie z konstytucyjną zasadą równości wobec 
prawa, od której nie ma przecież wyjątków (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP). 
Wypływa stąd wniosek, że nie jest uprawniona taka wykładnia przepisu art. 
115 § 10 k.k., której rezultat przesądzałby w licznych układach 
procesowych o nierówności prawnej sprawców młodocianych w ponownym 
orzekaniu w pierwszej instancji, w szczególności co do możliwości 
stosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 1 k.k., 
adresowanej wyłącznie do tej kategorii sprawców. 
Jeszcze bardziej wyraziście ilustrowałby ową nierówność obraz 
stosowania art. 60 § 1 k.k. w zw. z art. 54 § 1 k.k. na przykładzie 
hipotetycznego postępowania, w którym młodociani zostaliby skazani za 
zbrodnię, przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary do jednej 
trzeciej dolnej granicy ustawowego zagrożenia na podstawie tych właśnie 
przepisów (art. 60 § 6 pkt 2 k.k.). Po zaskarżeniu na korzyść wobec 
jednego z oskarżonych, a na niekorzyść wobec drugiego i uchyleniu 
wyroku, w ponownym rozpoznaniu sprawy sąd pierwszej instancji, mający 
przesłanki do ponownego orzeczenia takich samych kar, musiałby jednak 

15 
 
wymierzyć oskarżonemu, wobec którego skarżono wyrok na niekorzyść, 
karę pozbawienia wolności w granicach ustawowego zagrożenia, a więc 
trzykrotnie surowszą, gdyby uznał, że oskarżeni, ze względu na ukończenie 
24 lat, utracili status młodocianego, a nie zachodzą inne, niż określone w 
art. 60 § 1 k.k., przesłanki nadzwyczajnego złagodzenia. 
Jak widać, probierz funkcjonowania w procesie art. 60 § 1 k.k., 
stanowiącego 
podstawę 
nadzwyczajnego 
złagodzenia 
kary 
wobec 
młodocianego z przyczyn określonych w art. 54 § 1 k.k., w sytuacji, gdy po 
zaskarżeniu wyroku na niekorzyść dochodzi do ponownego orzekania w 
pierwszej instancji po ukończeniu przez oskarżonego 24 lat, przemawia 
zdecydowanie za odrzuceniem stanowiska, iż nie obejmuje go już wtedy 
korzystna norma prawa materialnego związana wyłącznie z kategorią 
sprawcy młodocianego. Pogląd o utracie statusu sprawcy młodocianego w 
warunkach analizowanej sytuacji procesowej, sankcjonowałby w rezultacie 
stosowanie art. 115 § 10 k.k. niezgodnie z hierarchicznie nadrzędną normą 
Konstytucji. 
Do tych samych obserwacji i wniosków doprowadzi podobny test, 
zmodyfikowany o tyle, że wyrok sądu pierwszej instancji zostałby 
zaskarżony tylko na niekorzyść jednego z młodocianych, a ponowne 
rozpoznanie nie dostarczyłoby przesłanek do wydania innego orzeczenia o 
karze. W razie przyjęcia, że oskarżony utracił status młodocianego z 
ukończeniem 24 lat przed ponownym wyrokowaniem, nierówność pozycji 
prawnej obu oskarżonych odnosiłaby się wtedy do postępowania sądowego 
w jego całości, a nie wyłącznie do postępowania ponownego. 
Skoro zatem w rozważanych tu konfiguracjach procesowych 
wykładnia systemowa prowadzi do odrzucenia konkluzji, że sprawca traci 
status młodocianego po ukończeniu 24 lat przed ponownym orzekaniem w 
pierwszej instancji, to jej rezultat przesądza o odpowiedzi na zadane 
pytanie. Teza o wygaśnięciu statusu „młodocianości”, choćby wspierana 

16 
 
łańcuchem wszelkich innych argumentów, nie utrzymałaby się w 
zaprezentowanym układzie procesowym w konfrontacji z konstytucyjnym 
standardem równego traktowania przy stosowaniu prawa przez władze 
publiczne. Sprawdzian stosowania art. 60 § 1 k.k. w zw. z art. 54 § 1 k.k. 
przedstawiony został wprawdzie w określonych sytuacjach procesowych, 
ale jego efekt, ujawniający do jakich skutków prowadzi kierunek wykładni 
art. 115 § 10 k.k. zakładającej utratę statusu „młodocianości” po pierwszym 
merytorycznym orzekaniu, odnosi się, co oczywiste, do całego obszaru 
uregulowań dotyczących orzekania o karze wobec sprawcy młodocianego. 
Nie ma kluczowego znaczenia to, że ukazana w pierwszym wariancie 
testu, potencjalna nierówność prawna sprawców w hipotetycznym 
ponownym orzekaniu bierze źródło z instytucji prawa procesowego, a ściśle 
z zakazu wynikającego pośrednio z art. 443 k.p.k. Jest natomiast istotne, że 
doszłoby do jej zaistnienia przy relatywnym traktowaniu statusu sprawcy 
młodocianego, zależnie od czasu ponownego (ewentualnie wielokrotnego) 
orzekania, właściwym dla odrzuconej tu wykładni art. 115 § 10 k.k. Właśnie 
dlatego, w celu zapobieżenia wyłaniającej się niespójności między tymi 
przepisami, 
procesowym 
i 
materialnoprawnym, 
należało 
przyjąć 
prokonstytucyjną, a przy tym gwarancyjną wykładnię art. 115 § 10 k.k., 
która zapobiegnie powstaniu w różnych możliwych układach procesowych 
nierównej pozycji oskarżonych w ponownym rozpoznaniu. 
W innym już aspekcie pozostaje stwierdzić, że z samego faktu 
toczenia się postępowania, w tym konieczności powtarzania jego etapów, 
nie mogą wypływać negatywne dla oskarżonego skutki, w tym wypadku 
wyłączenie przysługującej młodocianemu w czasie pierwszego orzekania 
merytorycznego, podstawy prawnej korzystnego ukształtowania orzeczenia 
o karze. Zwłaszcza zaskarżenie orzeczenia na niekorzyść młodocianego, 
które w postępowaniu ponownym nie prowadzi końcowo do ustalenia 
zwiększonej odpowiedzialności karnej, nie może wyłączyć stosowania 

17 
 
wobec niego unormowań związanych ze statusem „młodocianości” z 
powodu ukończenia 24 lat do czasu orzekania. W przeciwnym razie 
okazałoby się, że status sprawcy młodocianego zależy nie tylko od 
przesłanek określonych w art. 115 § 10 k.k., lecz w końcu także od kierunku 
zaskarżenia przez strony (nawet instrumentalnie) wyroku sądu pierwszej 
instancji, 
co 
wypaczałoby 
materialnoprawną 
istotę 
tego 
przepisu. 
Pozostając w tym samym nurcie rozważań nie można byłoby akceptować 
utraty statusu młodocianego na przykład w sytuacji zaskarżenia wyroku na 
niekorzyść i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania wyłącznie z 
powodu bezwzględnych przyczyn odwoławczych określonych w art. 439 § 1 
pkt 1-7 k.p.k., na których zaistnienie oskarżony nie mógł mieć przecież 
wpływu. 
W uzupełnieniu trzeba zauważyć, że zakaz wykładni homonimicznej 
wyklucza przyjęcie, że wyrażenie „młodociany”, użyte w art. 115 § 10 k.k., 
ma odmienne znaczenie w innych przepisach Kodeksu karnego, w których 
występuje, także w art. 54 § 1 i art. 60 § 1, a tym bardziej, że 
umiejscowione w którymkolwiek z tych przepisów, zmieniałoby swoje 
znaczenie w zależności od układu procesowego, w którym dochodzi do 
jego stosowania. Status młodocianego określony w art. 115 § 10 k.k., 
odniesiony do czasu orzekania w pierwszej instancji, utrzymuje się zatem w 
dalszym postępowaniu. 
Z wszystkich tych względów Sąd Najwyższy w powiększonym 
składzie odrzucił wykładnię art. 115 § 10 k.k., zakładającą, że w ponownym 
orzekaniu w pierwszej instancji, już tylko z racji ukończenia przez sprawcę 
24 lat, dochodzi do wyłączenia go z kręgu oskarżonych uprawnionych do 
ubiegania się o korzystanie z uregulowań związanych ze statusem 
młodocianego, przewidujących prymat wychowawczego celu kary przy 
zaistnieniu przesłanek określonych w art. 54 § 1 k.k. 

18 
 
Reasumując, stwierdzić należy, że immanentną właściwością statusu 
sprawcy młodocianego w rozumieniu art. 115 § 10 k.k., aktualnego w 
czasie pierwszego orzekania w pierwszej instancji, jest jego trwanie w toku 
dalszego postępowania, aż do wydania prawomocnego orzeczenia. 
Odmienna wykładnia mogłaby prowadzić in concreto do naruszenia 
konstytucyjnej zasady równości wobec prawa, co wykazano wyżej przy 
ocenie procesowych uwarunkowań, w jakich dochodzi do ponownego 
orzekania w pierwszej instancji. Istnienie przesłanek „młodocianości” 
sprawcy przy orzekaniu w pierwszej instancji jest zatem miarodajne dla 
przyjęcia, że zachodzą one w czasie ponownego orzekania w tej instancji 
wobec tego sprawcy, także wtedy, gdy ukończył on już 24 lata. 
Rezultat wykładni systemowej uzasadnia rozstrzygnięcie zagadnienia 
prawnego stwierdzeniem, że normatywne znaczenie sformułowania „w 
czasie orzekania w pierwszej instancji”, zawartego w art.115 § 10 k.k., 
odnosi się do pierwszego orzeczenia co do istoty sprawy wydanego w tej 
instancji. 
Wobec tego, że teza uchwały została dowiedziona przedstawioną wyżej 
analizą prawną, bezprzedmiotowe stało się rozważanie innych jeszcze 
argumentów podnoszonych w postanowieniu zwykłego składu Sądu 
Najwyższego, które przemawiałyby, w ograniczonym stopniu, za każdym z 
przeciwstawnych stanowisk prezentowanych przy przekazaniu zagadnienia 
powiększonemu składowi tego Sądu. 

19 
 
Zdanie odrębne sędziego SN M. Laskowskiego 
do uchwały z dnia 20 czerwca 2012 r., I KZP 5/12 
 
Nie zgadzam się zarówno z treścią odpowiedzi udzielonej uchwałą z 
dnia 20 czerwca 2012 r., I KZP 5/12, jak i z argumentacją zawartą w 
uzasadnieniu tej uchwały. 
Przede wszystkim, nie mogę zgodzić się z twierdzeniem wyrażonym 
w uzasadnieniu uchwały, iż wykładnia językowa art. 115 § 10 k.k. nie 
prowadzi do jednoznacznego rezultatu. Uważam, że wręcz przeciwnie 
rezultat ten jest w pełni jednoznaczny. Gdyby ustawodawca zamierzał 
ograniczyć rozumienie wyrażenia „orzekanie w pierwszej instancji” do 
orzekania w pierwszej instancji po raz pierwszy w sprawie, to użyć powinien 
w treści przepisu słów wyrażających ten zamiar (zasada lege non 
distinguente). Ich brak oznacza, że przepis odnosi się do orzekania w 
pierwszej instancji za każdym razem, bez względu na to, czy do orzekania 
tego dochodzi po raz pierwszy, czy po raz kolejny, na przykład po uchyleniu 
wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. 
Ponadto, wprowadzone w Kodeksie karnym z 1997 r. do treści art. 
115 § 10 k.k. dodatkowe kryterium definiujące młodocianego, to jest 
dodanie, że sprawca, który w chwili popełnienia czynu zabronionego nie 
ukończył 21 lat, jednocześnie w chwili orzekania w pierwszej instancji nie 
ukończył 24 lat, powoduje, że orzecznictwo dotyczące tego przepisu sprzed 
1997 r. w dużej mierze traci swą aktualność. Przepis art. 115 § 10 k.k. w 
obecnym 
kształcie 
nakazuje 
bowiem 
traktowanie 
sprawcy 
jako 
młodocianego w razie jednoczesnego spełnienia dwóch warunków (spójnik 
„i”). Pierwszego, który dotyczy chwili popełnienia czynu zabronionego i 
drugiego, dotyczącego chwili orzekania w pierwszej instancji. Przepis ten 
określa zatem granicę wieku, poza którą traktowanie sprawcy jako 

20 
 
młodocianego traci sens. Powyżej tej granicy niezasadne jest bowiem 
dalsze stosowanie zasady prymatu celu wychowawczego kary wymierzanej 
młodocianemu. Z natury rzeczy zatem przepis art. 115 § 10 k.k. zakłada 
zmianę reguł stosowanych wobec sprawcy w miarę upływu czasu. Także 
zresztą przy respektowaniu zasady wynikającej z uchwały z dnia 20 
czerwca 2012 r. dochodzić będzie do sytuacji, w której współsprawcy, 
którzy w chwili czynu nie ukończyli 21 lat będą inaczej traktowani w toku 
procesu wówczas, gdy pierwszy z nich w czasie orzekania w pierwszej 
instancji po raz pierwszy w sprawie nie ukończy 24 lat, a drugi, czasem z 
przyczyn od niego niezależnych, wiek ten osiągnie. 
Określenie granicy wieku, powyżej której sprawcy nie należy już 
traktować jako młodocianego uważam za racjonalne. Stosowanie 
rozwiązań ustawowych zmierzających do wychowywania sprawcy, który ma 
w chwili orzekania w pierwszej instancji np. lat 25 czy 28 prowadzi ad 
absurdum. Nie sposób przy tym nie dostrzec, że w świetle art. 84 § 1 k.k.w. 
młodocianym jest skazany, który nie ukończył 21 roku życia. Próg wieku 
określony w art. 115 § 10 k.k., który dotyczy czasu orzekania przewiduje 
zatem ze względów gwarancyjnych dodatkowy okres, pozwalający na 
rozpoznanie sprawy. Dalsze rozszerzanie tego okresu w drodze wykładni 
prokonstytucyjnej jest niezasadne. Pamiętać przy tym należy, że przepisy 
Kodeksu karnego dotyczące młodocianego nie zawsze są dla sprawcy 
bardziej korzystne aniżeli te, które dotyczą sprawcy, który w chwili czynu 
ukończył 21 lat. Przykładem może być wydłużony okres próby z art. 70 § 2 
k.k. lub obligatoryjny dozór kuratora z art. 73 § 2 k.k. Wielokrotnie także w 
orzecznictwie uznawano, że cel wychowawczy kary, o którym mowa w art. 
54 § 1 k.k. może być zrealizowany jedynie w razie wymierzenia 
długoterminowej kary, w trakcie której młodociany będzie mógł ukończyć 
naukę lub być poddawany oddziaływaniu wychowawczemu, które z natury 
rzeczy wymaga czasu. Obok zatem rozwiązań ustawowych korzystnych dla 

21 
 
młodocianych (np. z art. 60 § 1 k.k., które jednak w przeciwieństwie do 
wcześniej wymienionych nie ma charakteru obligatoryjnego) istnieją 
również mniej korzystne, co także rodzić będzie nierówność traktowania 
sprawców, tylko ze względu na ich wiek, czy to w chwili popełnienia czynu, 
czy w chwili orzekania w pierwszej instancji, nawet - orzekania w pierwszej 
instancji po raz pierwszy. 
Za nietrafną uznaję przedstawioną w uzasadnieniu uchwały 
argumentację związaną z przykładem dwóch współsprawców, z których 
jeden utracił status młodocianego z ukończeniem 24 lat przed ponownym 
wyrokowaniem w sprawie, w szczególności w tej części, która odwołuje się 
do zakazu reformationis in peius wynikającego pośrednio z art. 443 k.p.k. 
Ta instytucja procesowa bowiem, w imię realizacji gwarancji praw 
oskarżonego, prowadzi bowiem czasami nie tylko do nierównego 
traktowania identycznie działających współsprawców tego samego czynu 
zabronionego, ale w niektórych przypadkach do wydania orzeczeń, które w 
imię tychże gwarancji w ogóle oderwane są od prawdziwych ustaleń 
faktycznych, o których mowa w art. 2 § 2 k.p.k. Stan taki powszechnie jest 
akceptowany i nie rodzi pytań o jego zgodność z Konstytucją. Brak 
podstaw, aby wątpliwości co do zgodności z Konstytucją powstawały 
wyłącznie na tle statusu „młodocianości” sprawcy. 
Reasumując uważam, że brak podstaw do odstąpienia od 
jednoznacznego rezultatu wykładni językowej treści art. 115 § 10 k.k., 
stanowiącego nadto definicję legalną, a więc normę o szczególnym 
charakterze, której zadaniem jest likwidacja niedookreśloności terminu i 
której znaczenia językowego w zasadzie nie należy przełamywać (zob. M. 
Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady. Reguły. Wskazówki, Warszawa 2002, 
s. 191 i s. 204). Przepis ten w części związanej z ukończeniem przez 
oskarżonego 24 lat powinien być rozumiany w ten sposób, że 
młodocianym jest sprawca, który w chwili popełnienia czynu 

22 
 
zabronionego nie ukończył 21 lat i jednocześnie w czasie orzekania w 
pierwszej instancji nie ukończył 24 lat, bez względu na to czy 
orzekanie to następuje po raz pierwszy w sprawie, czy jest orzekaniem 
kolejnym. 
Argumenty przedstawione w uzasadnieniu uchwały mogą ewentualnie 
stanowić podstawę rozważań ustawodawcy, co do potrzeby zmiany treści 
omawianej definicji legalnej, choć osobiście nie dostrzegam potrzeby takiej 
zmiany. 

23 
 
Zdanie odrębne sędziego SN A. Siuchnińskiego 
do uchwały z dnia 20 czerwca 2012 r., I KZP 5/12 
 
Nie zgadzam się z rozwiązaniem przedstawionego zagadnienia 
prawnego, przyjętym w uchwale z dnia 20 czerwca 2012 r. oraz z treścią 
uzasadnienia prowadzącego do takiego rozwiązania. 
Jednocześnie w pełni podzielam argumentację przytoczoną w 
uzasadnieniu zdania odrębnego złożonego przez sędziego SN M. 
Laskowskiego. 
Podkreślam nadto, co następuje. 
Druga przesłanka określona w art. 115 § 10 k.k. „nie ukończył… w 
czasie orzekania w pierwszej instancji 24 lat” nie jest dodatkowym kryterium 
i nie może być postrzegana jako mniej ważna, albowiem de lege lata ma 
ona takie samo znaczenie jak pierwszy warunek określony we 
wspomnianym przepisie. Odnośnie do rozważań zawartych w uzasadnieniu 
uchwały trzeba stwierdzić, że nieprzekonujące jest powoływanie się na § 6 
Zasad techniki prawodawczej w celu wskazania na możliwość rozbieżnych 
wyników wykładni językowej. Z dyrektywy redagowania przepisów w 
sposób dokładny i zrozumiały w żadnym razie nie można wnioskować, że 
warunek nieukończenia przez sprawcę 24 lat w chwili orzekania przed 
sądem pierwszej instancji nie musi aktualizować się przy każdorazowym 
orzekaniu w pierwszej instancji i wystarczy by był spełniony w chwili 
pierwszego w niej orzekania. Jeżeli bowiem ustawodawca tego nie 
doprecyzował, to zgodnie z regułą lege non distinguente, należy przyjąć, że 
warunek ten musi być spełniony w każdym przypadku orzekania przez sąd 
pierwszej instancji. Odmienna sytuacja zachodziłaby, gdyby ustawodawca 
kwestię tę wyraźnie w taki sposób uregulował, np. tak jak to ma miejsce na 

24 
 
gruncie art. 85 § 1 k.k. („zanim zapadł pierwszy wyrok, chociażby 
nieprawomocny”). Takiego uszczegółowienia jednak brak. 
Przepis art. 115 § 10 k.p.k. zawiera definicję legalną, czyli jasno 
wyraża wolę ustawodawcy. Nie można więc zmierzać do jej przełamania 
przy zastosowaniu innych metod wykładni. Trzeba tu zauważyć, że 
wprowadzona w Kodeksie karnym z 1997 r. zmiana definicji pojęcia 
„młodocianego” 
przez 
dodanie, 
jako 
równoważnego 
warunku, 
sformułowania „w chwili orzekania w pierwszej instancji nie ukończył 24 lat” 
byłaby w istocie zbyteczna, a przynajmniej miała bardzo ograniczone 
znaczenie, jeśliby odnosiła się tylko do pierwszego orzekania w pierwszej 
instancji jako skutkującego trwałością statusu „młodocianego”. Możnaby 
wręcz postawić pytanie o sens tej zmiany. Założenie, że ustawodawca 
zamierzał zróżnicować sytuację tych oskarżonych, których zdążono w 
pierwszej instancji po raz pierwszy osądzić przed ukończeniem 24 roku 
życia, przyznając im trwale status „młodocianego” i tych, których po raz 
pierwszy w pierwszej instancji osądzić nie było można, prowadziłoby do 
przyjęcia 
tezy 
o 
nieracjonalności 
ustawodawcy. 
Żadne 
względy 
kryminalnopolityczne i systemowe za tym nie przemawiają. Konsekwentnie 
więc należy przyjąć, że za młodocianego uważać należy tego, kto w chwili 
popełnienia przestępstwa nie miał ukończonych 21 lat i w chwili 
któregokolwiek orzekania w pierwszej instancji (wobec procesowej 
możliwości wielokrotności takiego orzekania) nie ukończył jeszcze 24 lat. 
Dodatkowo nadmienić trzeba, że wykładnia funkcjonalna nie powinna mieć 
decydującego znaczenia, zwłaszcza jeżeli jest sprzeczna z jednoznacznym 
rezultatem wykładni językowej. 
Jeżeli chodzi natomiast o argumentację, którą można nazwać 
„sprawiedliwościową”, zawartą w uzasadnieniu uchwały, to rzeczywiście na 
pozór niesłuszne mogłoby wydawać się utracenie statusu młodocianego 
bez winy oskarżonego, z powodu uchybień sądu pierwszej instancji, 

25 
 
którego wyrok musiał zostać uchylony a sprawa przekazana ponownie do 
sądu a quo. W tym kontekście trzeba jednak wskazać na argument z 
konsekwencji, tj. fakt, że sprawa może być rozpoznawana przez ten sąd po 
wielu latach od pierwszej rozprawy i wówczas oskarżony może być w 
wieku, który nawet przyjmując znaczenie potoczne pojęcia „młodocianego”, 
nie uprawnia do nadania mu takiego statusu. Tymczasem konsekwencje 
prawne przyznania oskarżonemu tego przymiotu dotyczą płaszczyzny 
wymiaru kary (zob. art. 60 § 1 k.k., art. 70 § 2 k.k., art. 73 § 2 k.k.), która 
aktualizuje się w chwili orzekania, co tym bardziej wskazuje na to, że druga 
przesłanka musi być badana każdorazowo przez sąd orzekający, a jej 
spełnienie nie może petryfikować statusu oskarżonego w chwili orzekania 
przez sąd pierwszej instancji po raz pierwszy. Na marginesie można także 
zauważyć, że swoistym wentylem bezpieczeństwa w przypadkach 
sprawców, którzy w chwili czynu nie ukończyli 18 lat jest art. 10 § 4 k.k., 
dopuszczający możliwość stosowania środków określonych w u.p.n. Brak 
jest w nim warunku wieku w chwili orzekania (podobnie art. 54 § 2 k.k.). 
Zresztą, łatwo dostrzec (co w innym kontekście już zasygnalizowano) taki 
układ procesowy, gdzie oskarżony, który w chwili popełnienia przestępstwa 
nie miał ukończonych 21 lat, nie został osądzony, mimo toczenia się 
procesu, w pierwszej instancji, pierwszy raz przed ukończeniem 24 lat z 
powodu np. przewlekłości postępowania, do czego w żaden sposób się nie 
przyczynił. Nie będzie wówczas budziło wątpliwości, że nie może on 
korzystać ze statusu „młodocianego”, choć to że nie nabył go, nie zostało 
przez niego zawinione. Widać więc wyraźnie, że upływ czasu rodzić musi 
niekiedy obiektywnie pewne konsekwencje dla oskarżonego, niezależnie od 
jego postawy w toku procesu. Zatem różnicowanie sytuacji oskarżonych, 
którzy ukończyli w chwili orzekania w pierwszej instancji 24 lata, w 
zależności od tego, czy jest to orzekanie pierwsze po ukończeniu tego 
wieku, czy też kolejne (np. po uprzednim uchyleniu wyroku), gdy 

26 
 
poprzednie nastąpiło przed ukończeniem 24 roku życia w ten sposób, że 
pierwszy z oskarżonych nie zdążył nabyć statusu „młodocianego„ a drugi 
zdążył (przez co ma mieć ten status trwale ), także prowadzi do oczywiście 
niesprawiedliwych następstw. Tym bardziej, że owo zróżnicowanie 
następuje wyłącznie w wyniku powstania odmiennych i niezawinionych 
przez oskarżonych układów procesowych. 
Na marginesie zauważyć trzeba, że w uchwale nie powiedziano 
wyraźnie, czy status „młodocianego” jako trwały posiada także ten 
oskarżony, co do którego orzekanie w pierwszej instancji następuje po 
przekazaniu sprawy (często po wielu latach) do rozpoznania w pierwszej 
instancji, w wyniku uwzględnienia kasacji lub wznowienia postępowania.  
Nie jest trafny argument z wykładni systemowej, oparty na 
konstytucyjnej zasadzie równości wobec prawa. Przede wszystkim należy 
stwierdzić, że zgodnie z zasadą sprawiedliwości formalnej osoby, które pod 
istotnymi względami cechuje podobieństwo powinny być traktowane 
podobnie. 
Tymczasem 
w 
podawanych 
w 
uzasadnieniu 
uchwały 
przykładach nie może być mowy o takim podobieństwie, a to z uwagi na 
zróżnicowanie sytuacji procesowej młodocianych poprzez wniesienie 
środka odwoławczego na niekorzyść jednego z nich, co jest prawnie 
dopuszczalnym 
narzędziem 
kontroli 
prawidłowości 
orzeczeń 
pierwszoinstancyjnych i znajduje swe oparcie w przepisach prawa, tj. art. 
434 § 1 k.p.k., a także art. 176 Konstytucji RP, który gwarantuje 
dwuinstancyjność postępowania sądowego. Konsekwencje prawidłowego 
korzystania z dopuszczalnych konstytucyjnie instrumentów procesowych w 
żadnym razie nie mogą być uznane za argument wskazujący na 
niekonstytucyjność wykładni przepisów regulujących daną instytucję 
prawną, jeżeli ona sama jest w świetle ustawy zasadniczej dopuszczalna. 
Dlatego też nie można uznać, że literalna, językowa wykładnia art. 115 § 10 
k.k. byłaby sprzeczna z art. 32 Konstytucji RP. 

27 
 
Trzeba ponadto mieć na względzie fakt, że instytucja młodocianego, 
oprócz potencjalnych korzyści, jak np. skorzystanie z dobrodziejstwa 
nadzwyczajnego złagodzenia kary niesie za sobą także obostrzenia w 
postaci obligatoryjnego dozoru kuratora (art. 73 § 2 k.k.) oraz dłuższego 
okresu zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności (art. 70 § 2 k.k.). 
Nie jest więc tak, że status młodocianego w każdym wypadku będzie 
korzystny dla oskarżonego, co także podważa argumentację o konieczności 
wykładni prokonstytucyjnej w związku z zasadą równości wobec prawa. 
Nie przekonuje odwołanie się do zakazu wykładni homonimicznej 
(„tym sam zwrotom nie należy przypisywać odmiennego znaczenia”). O 
naruszeniu tego zakazu możnaby mówić, gdyby na gruncie dwóch 
przepisów prawa to samo pojęcie było odmiennie interpretowane. Przyjęcie 
przeciwnego, niż tego wskazanej w uchwale, znaczenia art. 115 § 10 k.k. 
rozstrzyga wprawdzie o zakresie stosowania wspomnianych w niej art. 54 § 
1 k.k. i art. 60 § 1 k.k., ale to czy in concreto regulacje te znajdą 
zastosowanie zależy już od układu procesowego w danej sprawie, a nie od 
odmiennej wykładni pojęcia młodocianego, którego definicja legalna 
zawarta w art. 115 § 10 k.k. jest wiążąca dla wszystkich przepisów prawa 
karnego, także tych pozakodeksowych. 
Należy na koniec podkreślić, że w odróżnieniu od statusu nieletniego i 
nieodpowiedzialności karnej, instytucja „młodocianego” związana jest z 
płaszczyzną wymiaru kary, który determinowany jest m.in. przez dyrektywę 
prewencji indywidualnej i ogólnej (art. 53 § 1 k.k.) oraz właściwości i 
warunki osobiste sprawcy (art. 53 § 2 k.k.), a zatem, pomimo utraty statusu 
młodocianego, przy wąskiej wykładni art. 115 § 10 k.k., okoliczności 
związane z osobą sprawcy powinny zostać uwzględnione podczas 
orzekania o karze. W ogóle, wskazywanie na analogię do ustawy o 
postępowaniu w sprawach nieletnich – jak to czynią zwolennicy poglądu 
wyrażonego w uchwale (choć w jej uzasadnieniu na to wprost nie 

28 
 
wskazano) nie jest przekonujące, albowiem ustawa ta dotyczy pojęcia 
„nieletni”, które związane jest z wiekiem sprawcy czynu zabronionego w 
chwili jego dokonania. Tymczasem dla określenia statusu młodocianego 
potrzeba spełnienia oprócz tożsamej przesłanki (różnica polega jedynie na 
progu wiekowym – 21 a nie 17 lat), jednocześnie drugiej, związanej z 
chwilą orzekania w pierwszej instancji. Nie można zatem powoływać się na 
analogię do przepisu stanowiącego odpowiednik przesłanki pierwszej z art. 
115 § 10 k.k. dla wyjaśnienia drugiej przesłanki, wskazanej w tym przepisie. 
Kontrowersyjna wydaje się także sama analogia do instytucji związanej z 
płaszczyzną odpowiedzialności prawnej, a nie z płaszczyzną wymiaru kary, 
której dotyczy instytucja młodocianego. Tymczasem status nieletniego 
związany jest z jego nieodpowiedzialnością w reżimie prawno-karnym. 
Ponadto, pozostając na gruncie u.p.n. można wskazać właśnie na 
przypadki uznania przez ustawodawcę potrzeby zmiany sytuacji nieletniego 
(jej pogorszenia) z uwagi na upływ czasu, jaki nastąpił od chwili popełnienia 
przez niego czynu karalnego, w wyniku czego osiągnął wiek 18 lat. (por. 
art. 13 i 94 u.p.n.). Te rozwiązania legislacyjne wskazują, że ustawodawca 
dostrzega potrzebę wymierzenia nieletniemu kary kryminalnej, m.in. ze 
względu na osiągnięcie przez niego odpowiedniego wieku. 
Podsumowując, brak jest dostatecznego uzasadnienia dla przyjęcia 
poglądu o utrwaleniu się statusu młodocianego podczas orzekania przez 
sąd meriti po raz pierwszy. Wobec jasnego rezultatu wykładni językowej 
wątpliwy 
argument 
z 
wykładni 
funkcjonalnej 
nie 
może 
stanowić 
dostatecznego wsparcia dla obranego przez większość składu Sądu 
Najwyższego stanowiska, zwłaszcza że także w ramach tej wykładni –jak to 
zaprezentowano wcześniej – można wskazać na względy praktyczne, 
przemawiające za przeciwnym poglądem.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI