I KZP 49/02

Sąd Najwyższy2003-02-19
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko mieniuWysokanajwyższy
kodeks karnyart. 163 k.k.mienie w wielkich rozmiarachwykładnia prawaSąd Najwyższyuchwałaprzestępstwonieumyślność

Sąd Najwyższy w uchwale I KZP 49/02 rozstrzygnął, że znamię 'mienie w wielkich rozmiarach' w art. 163 § 1 k.k. odnosi się do cech przestrzennych, a nie wartości mienia.

Sąd Najwyższy w uchwale I KZP 49/02 rozpatrzył zagadnienie prawne dotyczące wykładni znamienia 'mienie w wielkich rozmiarach' zawartego w art. 163 § 1 Kodeksu karnego. Sąd rozstrzygnął, że pojęcie to odnosi się do cech przestrzennych substancji materialnej objętej zagrożeniem, a nie do jej wartości ekonomicznej. Wartość mienia ma wpływ na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu, ale nie jest warunkiem odpowiedzialności karnej.

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2003 r. (sygn. I KZP 49/02) dotyczyła wykładni znamienia "mienie w wielkich rozmiarach" zawartego w art. 163 § 1 Kodeksu karnego. Zagadnienie prawne zostało przedstawione przez Sąd Okręgowy w B., który rozpatrywał sprawę Eugeniusza L. oskarżonego o nieumyślne sprowadzenie zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach. Główna wątpliwość prawna dotyczyła tego, czy pojęcie "mienie w wielkich rozmiarach" jest tożsame z pojęciem "mienie wielkiej wartości" z art. 115 § 6 k.k. Sąd Najwyższy, analizując przepisy i doktrynę, stwierdził, że znamię "mienie w wielkich rozmiarach" odnosi się do cech przestrzennych substancji materialnej objętej zagrożeniem, a nie do jej wartości ekonomicznej. Podkreślono, że wartość mienia może wpływać na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu, ale nie stanowi warunku odpowiedzialności karnej. Uchwała ta ma na celu ujednolicenie orzecznictwa w tej kwestii.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, znamię "mienie w wielkich rozmiarach" odnosi się do cech przestrzennych substancji materialnej objętej zagrożeniem, a nie do jej wartości ekonomicznej.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że ustawodawca celowo użył odmiennych określeń. "Mienie w wielkich rozmiarach" dotyczy cech przestrzennych, podczas gdy "mienie wielkiej wartości" jest zdefiniowane przez wartość ekonomiczną. Wartość mienia może wpływać na ocenę społecznej szkodliwości, ale nie jest warunkiem odpowiedzialności.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Uchwała

Strony

NazwaTypRola
Eugeniusz L.osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (4)

Główne

k.k. art. 163 § 1

Kodeks karny

Znamię "mienie w wielkich rozmiarach" odnosi się do cech przestrzennych substancji materialnej objętej zagrożeniem, nie wyraża natomiast warunku odpowiedzialności w postaci określonej wartości tego mienia.

Pomocnicze

k.k. art. 115 § 6

Kodeks karny

Definicja "mienia wielkiej wartości", która nie jest tożsama z "mieniem w wielkich rozmiarach" w art. 163 § 1 k.k.

k.k. art. 115 § 7

Kodeks karny

Określenie "szkoda w wielkich rozmiarach", które jest powiązane z wartością mienia, ale nie jest tożsame z "mieniem w wielkich rozmiarach".

k.p.k. art. 441 § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa przekazania zagadnienia prawnego do Sądu Najwyższego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Znamię "mienie w wielkich rozmiarach" odnosi się do cech przestrzennych, a nie wartości ekonomicznej. Ustawodawca celowo użył odmiennych określeń w różnych przepisach. Wartość mienia wpływa na ocenę społecznej szkodliwości, ale nie jest warunkiem odpowiedzialności.

Odrzucone argumenty

Utożsamianie "mienia w wielkich rozmiarach" z "mieniem wielkiej wartości" (art. 115 § 6 k.k.). Przyjmowanie wartości mienia jako konstytutywnego warunku odpowiedzialności.

Godne uwagi sformułowania

znamię „mienie w wielkich rozmiarach” odnosi się do cech przestrzennych substancji materialnej objętej zagrożeniem – nie wyraża natomiast warunku odpowiedzialności w postaci określonej wartości tego mienia. Wartość mienia zagrożonego sprowadzonym przez sprawcę zdarzeniem, określonym w tym przepisie – podobnie jak inne cechy indywidualizujące czyn – ma wpływ na ocenę stopnia jego społecznej szkodliwości.

Skład orzekający

L. Paprzycki

przewodniczący

J. Skwierawski

sprawozdawca

Z. Świda

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Wykładnia znamienia \"mienie w wielkich rozmiarach\" w kontekście art. 163 § 1 k.k. oraz rozróżnienie między \"mieniem w wielkich rozmiarach\" a \"mieniem wielkiej wartości\"."

Ograniczenia: Dotyczy konkretnego przepisu Kodeksu karnego i specyfiki jego wykładni.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Uchwała Sądu Najwyższego wyjaśniająca subtelne różnice w terminologii prawnej, które mają istotne znaczenie dla kwalifikacji prawnej czynów.

Czy "mienie w wielkich rozmiarach" to to samo co "mienie wielkiej wartości"? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
UCHWAŁA Z DNIA 19 LUTEGO 2003 R. I KZP 49/02 Zawarte w dyspozycji art. 163 § 1 k.k. znamię „mienie w wielkich rozmiarach” odnosi się do cech przestrzennych substancji materialnej obję- tej zagrożeniem – nie wyraża natomiast warunku odpowiedzialności w po- staci określonej wartości tego mienia. Wartość mienia zagrożonego sprowadzonym przez sprawcę zdarze- niem, określonym w tym przepisie – podobnie jak inne cechy indywidualizu- jące czyn – ma wpływ na ocenę stopnia jego społecznej szkodliwości. Przewodniczący: Prezes SN L. Paprzycki. Sędziowie: SN J. Skwierawski (sprawozdawca), SA del. do SN Z. Świda. Prokurator Prokuratury Krajowej: R. Pusz. Sąd Najwyższy w sprawie Eugeniusza L., po rozpoznaniu przekaza- nego – na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. – przez Sąd Okręgowy w B., po- stanowieniem z dnia 3 grudnia 2002 r., zagadnienia prawnego wymagają- cego zasadniczej wykładni ustawy: „Czy określone w art. 163 § 1 k.k. «mienie w wielkich rozmiarach» – jako znamię opisanego tam przestępstwa jest tożsame z pojęciem «mienia wielkiej wartości», o którym mowa w art. 115 § 6 k.k.?” u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi j a k w y ż e j. 2 U Z A S A D N I E N I E Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wyłoniło się w sprawie, w której Sąd Rejonowy – po ponownym rozpoznaniu sprawy – uznał Eugeniusza L. za winnego tego, że „... nieumyślnie sprowadził zda- rzenie zagrażające mieniu w wielkich rozmiarach, przez to, że w czasie wykonywania prac spawalniczych ... nie zachował należytych środków ostrożności ..., wskutek czego doszło do zapłonu materiałów łatwopalnych, a następnie pożaru budynku i jego zniszczenia na kwotę 76 823 zł, a także zniszczenia urządzeń, materiałów i wyrobów stolarskich o wartości około 250 000 – 300 000 zł”, a więc popełnienia przestępstwa określonego w art. 163 § 2 k.k. W uzasadnieniu prawnej oceny tego czynu Sąd Rejonowy wskazał, że mienie zagrożone pożarem było mieniem w wielkich rozmiarach, apro- bując przy tym wyrażony w orzecznictwie i doktrynie pogląd, iż nie można rozmiarów mienia, odnoszących się do jego cech przestrzennych, utożsa- miać z jego wartością. Z ujawnionego przed Sądem materiału dowodowego wynika, że wartość zniszczonego pożarem budynku wraz z przylegającym do niego budynkiem socjalnym (o łącznej powierzchni blisko 1000 m2 i wymiarach 12,5 m x 75 m) wynosiła przed pożarem 110 860 zł. Budynki położone były na uboczu, a całą posesję otaczał las, który w istniejących w krytycznym czasie warunkach atmosferycznych nie był zagrożony poża- rem. Obrońca oskarżonego podniósł w apelacji od tego wyroku m. in. za- rzut obrazy art. 163 § 2 k.k., utrzymując, że „kryterium dotyczące mienia wielkich rozmiarów ma być wprost odniesione do pojęcia szkody w wielkich rozmiarach”, o jakiej mowa w art. 115 § 7 k.k. – o czym przekonuje pogląd wyrażony w doktrynie (Komentarz do kodeksu karnego, pod red. A. Zolla, Kraków 1999, t. 2, s. 331). Zgodnie z tym poglądem, w dniu zdarzenia – jak 3 podkreślono w apelacji – wartość mienia musiałaby przekroczyć 500 000 zł. Sąd Okręgowy w B. uznał, że przy rozpoznawaniu apelacji wyłoniło się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy, wyra- żone w przedstawionym pytaniu. Mimo iż poglądy wyrażone w piśmiennic- twie i orzecznictwie – twierdzi Sąd – w większości skłaniają się do tezy, że pojęcia „mienie w wielkich rozmiarach” i „mienie wielkiej wartości” nie po- krywają się, to jednak problem wzajemnego stosunku tych pojęć nie jest wolny od kontrowersji. Zdaniem Sądu, „oba określenia winny być traktowa- ne równoznacznie – jako tożsame”, ponieważ przydanie znaczenia wyłącz- nie cechom przestrzennym prowadzi do „uznaniowości w ocenie znamion, a tego ustawodawca starał się uniknąć, wprowadzając w art. 115 § 5 – 7 k.k. czytelne kryteria odnośnie wartości mienia i szkody”. Pozwala to reali- zować gwarancyjną funkcję prawa i przestrzegać zasady nullum crimen sine lege. Stanowisku takiemu – wywodzi Sąd – nie sprzeciwia się również etymologia pojęcia „rozmiary”, skoro w art. 115 § 7 k.k. posłużono się zwro- tem „szkoda w wielkich rozmiarach”, a szkoda określona jest wartościowo. Prokurator Krajowy złożył wniosek o podjęcie uchwały, w myśl której znamię „mienie w wielkich rozmiarach”, zawarte w art. 163 § 1 k.k., nie jest równoznaczne ze znamieniem „mieniem wielkiej wartości” (art. 115 § 6 k.k.), skoro znamiona te posługują się różnymi pojęciami. Wartość – to po- jęcie ekonomiczne, a rozmiar jest pojęciem określającym wielkość w zna- czeniu fizycznym. Bez znaczenia pozostaje zatem argument, że w art. 115 § 7 k.k. posłużono się pojęciem szkody w wielkich rozmiarach, ponieważ nie można utożsamiać rozmiarów szkody z rozmiarami mienia. Wielkość ewentualnej szkody może być tylko jednym z mierników zagrożenia dla mienia – nie może być jednak ani wyłączną, ani główną przesłanką ustale- nia, że mienie ma wielkie rozmiary, lecz kryterium dopełniającym to poję- 4 cie. O tym, czy zagrożenie dotyczy mienia wielkich rozmiarów, decyduje in concreto ocena wszystkich okoliczności zindywidualizowanego wypadku. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Treść przedstawionego pytania uzasadnia poczynienie na wstępie kilku uwag w kwestii spełnienia warunków niezbędnych do udzielenia od- powiedzi i podjęcia uchwały w tej sprawie. Warunki takie są spełnione wte- dy, kiedy treść przepisu może być różnie rozumiana lub interpretowana jest w orzecznictwie rozmaicie, a zatem wykładnia przepisu – dotycząca kwestii ogólnej – budzi istotne wątpliwości, które powinny być usunięte ze względu na doniosłość postulatu jednolitości orzecznictwa. Wymaga się również, aby sposób rozstrzygnięcia w sprawie, w której wystąpiono z pytaniem prawnym, zależał od treści udzielonej odpowiedzi. Wątpliwości, czy warunki te są spełnione w niniejszej sprawie, wyni- kają z faktu, iż Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 20 stycznia 1999 r. I KZP 23/98 – fragment uzasadnienia wraz z glosą J. Kuleszy, PS 2000, z. 5, s. 110) odmówił udzielenia odpowiedzi m.in. na pytanie o znaczenie zwrotu „mienie w wielkich rozmiarach”. W uzasadnieniu tego postanowienia stwierdzono, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego i w literaturze prawni- czej istnieje zbieżność poglądów, zgodnie z którymi „nie można rozmiarów mienia, odnoszących się do aspektów przestrzennych, utożsamiać z jego wartością”. Jest oczywiste, że stwierdzenie jednolitości poglądów w tej kwestii musiałoby prowadzić i dzisiaj do odmowy udzielenia odpowiedzi. Jednakże już po wydaniu przytoczonego postanowienia Sądu Naj- wyższego, wyrażono w piśmiennictwie i orzecznictwie poglądy odmienne. Stanowisko Sądu Okręgowego w tej kwestii nie jest dzisiaj odosobnione, co oznacza, że spełniony jest warunek dopuszczalności przedstawionego pytania prawnego. Zgodnie z jednym z tych poglądów, znamię „mienie w wielkich rozmiarach” bez jakichkolwiek zastrzeżeń „kieruje do definicji ustawowej zawartej w § 6 i 7 art. 115 k.k.” (K. Buchała w: Komentarz do 5 kodeksu karnego, pod red. A. Zolla, Kraków 1999, t. 2, s. 331). Według te- go autora „nie są ... uprawnione poglądy dopatrujące się «wielkich rozmia- rów mienia» w fizycznych gabarytach poszczególnych składników mająt- kowych i abstrahujące tym samym od kryterium ich realnej wartości. Czy budowla nie wchodzi w rachubę bez względu na jej rozmiar?”. Zbieżne z tym poglądem stanowisko wyraził Sąd Apelacyjny w Ł. w wyroku z dnia 3 marca 1999 r. (II AKa 12/99 – fragment uzasadnienia cyt. za: R. A. Stefański: Kodeks karny – orzecznictwo, piśmiennictwo, Kraków 2000, s. 182), twierdząc, że dla ustalenia znamienia „mienie w wielkich rozmiarach” konieczne jest „zagrożenie szkodą w rozmiarach określonych w art. 115 § 7 k.k. Zastosowanie znajdzie (wówczas – przyp. SN) przepis art. 115 § 6 k.k. określający, że mieniem w znacznych rozmiarach jest mie- nie, którego wartość przekracza ... tysiąckrotną wysokość najniższego wy- nagrodzenia, t y m b a r d z i e j (podkr. SN), że za takim uznaniem przemawiają i rozmiary fizyczne obiektu”. Niespójność przytoczonego fragmentu uzasadnienia wynika przede wszystkim z jednoczesnego przyję- cia, że znamieniem czynu określonego w art. 163 § 1 k.k. jest wartość mie- nia zagrożonego szkodą oraz przyznania, że za uznaniem takim przema- wia również fizyczny rozmiar obiektu. Nie jest bowiem zrozumiałe, dlacze- go Sąd Apelacyjny przywiązuje w ogóle znaczenie do kryterium fizycznych rozmiarów obiektu, skoro – według poglądu tego Sądu – o odpowiedzial- ności sprawcy przesądza wartość mienia objętego stanem zagrożenia. W oczywisty sposób sprzeczne ze stanem prawnym jest ponadto twierdzenie, że w art. 115 § 6 k.k. zdefiniowano pojęcie „mienie w znacznych rozmia- rach” – a całkiem już niejasne, dlaczego pojęcie to uznaje za mające zna- czenie dla określenia „mienie w wielkich rozmiarach”. Należy natomiast odnieść się do przytoczonego poglądu wyrażonego przez K. Buchałę, który stwierdził wprost, że określenie „mienie w wielkich rozmiarach” oznacza to samo, co określenie „mienie wielkiej wartości”, a 6 więc mienie, którego wartość w chwili popełnienia czynu przekracza war- tość określoną w art. 115 § 6 k.k. Uzasadnienia tego poglądu autor nie przedstawił. Z treści wypowiedzi wolno jednak sądzić, że pogląd ten konte- stuje fakt „abstrahowania” przez zwolenników przeciwnego poglądu od kwestii wartości zagrożonego mienia, i wsparty jest – co nie bez znaczenia – wskazaniem, iż budowla, bez względu na jej rozmiar, „wchodzi w rachu- bę”. Tak ujęte przyczyny wyrażenia tego poglądu nie są przekonujące. Zwolennicy poglądu przeciwnego nie pomijają bowiem problemu wartości mienia, a tylko inaczej go ujmują. Jeżeli zaś budowli zawsze jakoby przypi- sać można cechę „mienia wielkiej wartości”, a właśnie pewność tego stwierdzenia pozwala komentatorowi abstrahować od jej rozmiarów – to należy stwierdzić, że przekonanie to nie ma realistycznych podstaw. Prze- ciwnie, liczne obiekty będące bez wątpienia budowlami, w tym – co istotne – i takie, które spełniają warunek „mienia w znacznych rozmiarach”, nie spełniają znamienia „mienia wielkiej wartości”. Świadczą o tym choćby rea- lia niniejszej sprawy, w której wątpliwości sądów orzekających wzbudziła wolno stojąca, murowana budowla o charakterze użytkowym, której war- tość ustępuje blisko pięciokrotnie wartości określonej w art. 115 § 6 k.k. W opisanym wypadku wartości tej nie osiąga nawet całość mienia zagrożone- go (urządzenia techniczne i produkty zakładu stolarskiego działającego w tym budynku). Czy zatem budowla mająca wszystkie cechy „mienia w wiel- kich rozmiarach” – trawestując przytoczone pytanie – nie wchodzi w rachu- bę, bez względu na jej wartość? Nie precyzując jeszcze odpowiedzi na to pytanie, wypada jedynie stwierdzić, że za zupełnie niezrozumiały należało- by uznać pogląd, zgodnie z którym odpowiedzialność sprawcy za spowo- dowanie pożaru lub sprowadzenie jego bezpośredniego niebezpieczeń- stwa (art. 164 k.k.) zależy od zamożności właściciela lub użytkownika obiektu albo stopnia jego zużycia, mimo iż cechy tego obiektu odpowiadają 7 ustawowemu znamieniu określonemu jako „mienie w wielkich rozmiarach”, a nie „mienie wielkiej wartości”. Trzeba z naciskiem stwierdzić, że zgodnie z takim stanowiskiem, sprawca umyślnego podpalenia całego – choć niezamożnego – gospodar- stwa wiejskiego (drewniany dom mieszkalny i zabudowania gospodarcze), będącego miejscem życia i utrzymania kilkuosobowej rodziny – jeżeli oso- by te zdołały się uratować, nie ponosiłby odpowiedzialności na podstawie art. 163 § 1 k.k., ponieważ całość zagrożonego mienia nie ma wartości określonej w art. 115 § 6 k.k. Odpowiadałby wówczas – bez odzwierciedle- nia istoty czynu i z pominięciem elementu zagrożenia – jedynie za znisz- czenie mienia oraz występek określony w art. 160 § 1 k.k. Co więcej, sprawca czynu popełnionego nieumyślnie odpowiadałby tylko na podstawie art. 160 § 3 k.k. i nie ponosiłby w ogóle odpowiedzialności za skutki czynu w postaci zniszczenia mienia. Byłoby to jawnie sprzeczne z powszechnym poczuciem sprawiedliwości i tymi zasadami odpowiedzialności, które naka- zują subsumcję odzwierciedlającą istotę czynu. W powołanym na wstępie postanowieniu z dnia 20 stycznia 1999 r. Sądu Najwyższego trafnie zwrócono uwagę na fakt, iż gdyby przyjąć, że dla bytu przestępstwa określonego w art. 163 § 1 k.k. istotna jest wartość mienia, to całkiem niezrozumiałe byłyby przyczyny, dla których zagrożenie karą jest w tym przepisie identyczne, a nie wyższe od zagrożenia przewi- dzianego za przestępstwo zniszczenia mienia znacznej wartości (art. 294 § 1 w zw. z art. 288 § 1 k.k.) – mimo iż ujemna zawartość czynu określonego w art. 163 § 1 k.k. obejmuje ponadto (w porównaniu z przestępstwem zniszczenia mienia) zarówno szczególnie niebezpieczne modus operandi, jak i wywołanie stanu powszechnego zagrożenia. W takiej sytuacji dodat- kowe wymaganie, aby zagrożenie obejmowało mienie o wartości pięcio- krotnie wyższej od wskazanej w art. 294 § 1 k.k., ujawniałoby rażącą dys- proporcję w zakresie zagrożenia karą. 8 Dla wyczerpania argumentacji zaprezentowanej w opozycji do poglą- du K. Buchały istotne jest jedno jeszcze spostrzeżenie. Autor ten odnosi swój pogląd w równym stopniu do każdego wypadku użycia w ustawie określenia „mienie w wielkich rozmiarach” (K. Buchała: op. cit., s. 336, 339, 359, 372). Nie ma potrzeby rozstrzygania w tym miejscu teoretycznej kwe- stii, czy w każdym wypadku użycia przez ustawodawcę tego samego okre- ślenia, jest ono użyte w tym samym znaczeniu. Trzeba jednak przyjąć, że omawiane określenie ma w przepisach art. 163, 165 i 171-173 k.k. takie samo znaczenie, skoro w każdym wypadku jest znamieniem charakteryzu- jącym niebezpieczeństwo powszechne, a nie dostrzega się jednocześnie żadnych ustawowych przesłanek, które nakazywałyby przyjąć różne ich rozumienie. Jeżeli zgodzić się z tym stwierdzeniem, to odnotować trzeba wówczas, że w niektórych wypadkach zagrożenia lub niebezpieczeństwa dla „mienia w wielkich rozmiarach”, niezwykle trudne, a nawet niemożliwe jest określenie wysokości szkody lub sprecyzowanie ekonomicznej warto- ści zagrożonej substancji. Zagrożenie lub niebezpieczeństwo dla mienia wynika bowiem ze zdarzeń, które – ze swej istoty – nie wywołują efektu da- jącego się bez reszty zmierzyć. Wątpliwa jest bowiem możliwość odzwier- ciedlenia wyłącznie w kategoriach ekonomicznych skutków (możliwych skutków) np. zakłócenia automatycznego przetwarzania informacji (art. 165 § 1 pkt 4 k.k.), unieruchomienia urządzenia użyteczności publicznej dostar- czającego światło (art. 165 § 1 pkt 3 k.k.), czy nawet szerzenia się zarazy roślinnej (art. 165 § 1 pkt 1 k.k.). W wypadkach tych znaczenie określenia „mienie w wielkich rozmiarach” w nieznacznym jedynie stopniu odnosi się do rozmiarów fizycznych zagrożonej substancji materialnej i z pewnością wyraża przede wszystkim zasięg, skalę zjawiska będącego skutkiem zda- rzenia. Spostrzeżenie to dostarcza dodatkowego argumentu przemawiające- go za uznaniem, że określenie „mienie w wielkich rozmiarach” nie zawiera 9 w sobie warunku odpowiedzialności w postaci jakiejś określonej wartości zagrożonego mienia. Przedstawione uwagi nie wprowadzają do niniejszych rozważań ar- gumentacji natury celowościowej, wskazują natomiast tej właśnie natury powody, dla których ustawodawca nie posłużył się w omawianym przepisie zwrotem „mienie wielkiej wartości”, lecz określeniem „mienie w wielkich rozmiarach”. Należy podkreślić, że nawet przeciwnicy sprowadzenia znaczenia zwrotu „mienie w wielkich rozmiarach” wyłącznie do jego cech przestrzen- nych, nie utrzymywali nigdy, iż oznacza on to samo, co zwrot „mienie wiel- kiej wartości”. Stanowisko takie nie dostrzegałoby wyczuwalnej także w ję- zyku potocznym różnicy znaczeniowej nie tylko pojęć: wartość i rozmiar, lecz również zwrotów: „mienie wielkiej wartości” i „mienie w wielkich roz- miarach”, choć przyznać trzeba, że w tym drugim wypadku – ale tylko w języku potocznym – różnica nie jest tak wyraźna, jak w pierwszym. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie chodzi tutaj o odczytywanie po- tocznego znaczenia określonych zwrotów, lecz o wykładnię przepisu usta- wy, której język wyznaczać może odmienne, własne znaczenia używanych pojęć, precyzowane kontekstem, w jakim zostały zamieszczone. Należy podkreślić w tym miejscu, że kodeks karny zna określenie „mienie wielkiej wartości” (art. 115 § 6 k.k.), które znajduje zastosowanie (art. 115 § 7 k.k.) do określenia „szkoda w wielkich rozmiarach” (art. 296 § 3 k.k.), nie znajdu- je natomiast – a contrario – zastosowania do określenia „mienia w wielkich rozmiarach”. To ostatnie określenie jest znamieniem dyspozycji kilku norm, a jednak ustawodawca pominął je w treści art. 115 § 7 k.k., najwyraźniej uznając, że wartościowe limitowanie tego określenia nie może mieć do nie- go zastosowania. Jednakże znaczący – a i rozstrzygający – jest fakt, że ustawodawca, mimo oczywistej możliwości, nie użył w art. 163 § 1 in prin- 10 cipio k.k. określenia „mienie wielkiej wartości”, a faktu tego nie można przecenić objaśniając treść tego przepisu. Sąd Okręgowy twierdzi, że przeciwko poglądowi, „jakoby ocena mie- nia w kontekście występku z art. 163 § 1 k.k. podlegała kryteriom «prze- strzennym», o czym świadczyć miałoby etymologiczne znaczenie (sic!) słowa «rozmiary», przemawia fakt, iż w art. 115 § 7 k.k. użyto zwrotu «szkoda w wielkich rozmiarach», nakazując jednocześnie stosowanie do tego określenia definicji ustalającej wysokość szkody w określonej kwocie”. Nie jest to argument trafny. Po pierwsze, już z faktu odniesienia precyzyj- nego kryterium wartości do określenia „szkoda w wielkich rozmiarach” – a nieuczynienia tego w wypadku określenia „mienie w wielkich rozmiarach” – wynika pewność, że w tym pierwszym wypadku nie chodzi wcale o kryte- rium fizycznych lub innych rozmiarów szkody, lecz jej wysokość, odzwier- ciedlającą wartość utraconego mienia. Inaczej w wypadku określenia „mie- nie w wielkich rozmiarach” – uwzględnienie charakteru przedmiotu ochrony oraz rodzaju zdarzeń określonych w dyspozycji normy art. 163 § 1 k.k. na- kazuje przyjąć, że relewantna dla znamion opisanego w niej czynu jest wy- łącznie fizyczna rozległość zagrożonego mienia, a nie wartość mienia za- grożonego jednym z takich zdarzeń. Po wtóre, Sąd Okręgowy nie do- strzegł, że użycie pojęcia „rozmiar” w określeniu „szkoda w wielkich rozmia- rach” ma wyraźnie zastępczy charakter, nieodzowny ze względów języko- wych dla uniknięcia zwrotów, które lepiej wprawdzie odzwierciedlałyby po- trzeby normatywnej wypowiedzi, lecz pozostawałyby z pewnością w kolizji z czystością języka. W tym właśnie sensie ustawodawca nie mógł – w miejsce zwrotu „szkoda w wielkich rozmiarach” – użyć zwrotu „wielka szko- da” (dwuznaczny i językowo niezręczny, w przeciwieństwie do wyrażenia „znaczna szkoda”), ani „szkoda wielkiej wartości” (contradictio in adiecto, a więc sprzeczność znaczeniowa użytych pojęć), ani nawet „szkoda w wiel- kiej wysokości” (łączne użycie kategorii wyrażających odmienne cechy). 11 Trzeba w tym miejscu odnotować, że w przytoczonym już komenta- rzu do kodeksu karnego (op. cit. s. 629) A. Zoll twierdzi: „wydaje się, że na- leży odpowiedzieć twierdząco na pytanie ... czy dla ustalenia znamienia «mienie w wielkich rozmiarach» konieczne jest zagrożenie szkodą w roz- miarach określonych w art. 115 § 7 w zw. z § 6 k.k. – z tym jednak zastrze- żeniem, że pojęcie «mienie w wielkich rozmiarach» nie wyczerpuje się w określeniu wartości tego mienia. Znaczenie mają tu także «fizyczne» roz- miary obiektu stanowiącego mienie w znaczeniu ekonomicznym”. Pogląd ten różni się od przedstawionego poprzednio tym przede wszystkim, że nie utożsamia obu pojęć. Co istotne, nie ujawnia przy tym pewności, czy nakaz zawarty w § 7 art. 115 k.k. dotyczy określenia „mienie w wielkich rozmia- rach”. Wskazuje natomiast na możliwość – co podkreślić wypada w związ- ku z treścią pytania Sądu Okręgowego – stosowania art. 115 § 7 k.k. nie wprost (sprzeciwia się temu nietożsamość pojęć), lecz w drodze analogii do wymienionych tam wyrażeń, „znaczeniowo zbliżonych” (idem). Przedstawiona już argumentacja dotycząca znaczeń obu określeń, uwzględnienie ich normatywnego kontekstu oraz konsekwencji wynikają- cych z celu i przedmiotu ochrony, nie pozwalają zaakceptować także tego sposobu uzupełnienia znamion czynu określonego w art. 163 § 1 k.k. ele- mentem określonej wartości mienia zagrożonego, jako warunku odpowie- dzialności. Nie istnieje ponadto stan takiego niedostatku w zakresie wypo- wiedzi ustawodawcy, jaki, uniemożliwiając zastosowanie przepisu prawa, upoważnia tym samym do wypełnienia luki w drodze analogii. Przeciwnie, ustawodawca wypowiedział się w tej kwestii wyczerpująco, wskazując na odrębność obu określeń. Przesądził o tym wyraźnie, rezygnując zarówno z użycia określenia „mienie wielkiej wartości” w opisie znamion czynu okre- ślonego w art. 163 § 1 k.k., jak i z uzupełnienia treści art. 115 § 7 k.k. po- stanowieniem nakazującym stosowanie (czy choćby odpowiednie stoso- wanie) § 5 i 6 tego artykułu do określenia „mienie w wielkich rozmiarach”. 12 Nie ma zatem podstaw twierdzenie, że wartość zagrożonego mienia w wielkich rozmiarach stanowi ustawowe znamię czynu zabronionego określonego w art. 163 § 1 k.k. Stwierdzenie to pozwala na udzielenie ne- gatywnej odpowiedzi nie tylko na pytanie przedstawione przez Sąd Okrę- gowy, lecz także na pytanie, którego ten Sąd nie sformułował, choć – uwzględniając rzeczywiste przyczyny nurtujących go wątpliwości – powi- nien był sformułować. Nie jest przecież istotne, czy określoną wartość mie- nia uznać należy za warunek odpowiedzialności w wyniku jednej z możli- wych metod wykładni prawa, lecz to, czy warunek taki można stwierdzić niezależnie od przyjętej metody wykładni. Z tego właśnie powodu za istot- ne i odpowiednie do zakresu wątpliwości Sądu uznać trzeba stwierdzenie, że zawarte w dyspozycji art. 163 § 1 k.k. znamię „mienie w wielkich rozmia- rach” odnosi się do cech przestrzennych substancji materialnej objętej za- grożeniem – nie wyraża natomiast warunku odpowiedzialności w postaci określonej wartości tego mienia. Stwierdzenie to, uwzględniając charakter przedstawionej argumenta- cji, nie jest rezultatem wykładni rozszerzającej odpowiedzialność. Jest wy- nikiem odczytania treści zawartej w tym przepisie w sposób ściśle odpo- wiadający znaczeniu użytych w nim określeń. W takiej sytuacji przyjęcie – wbrew znaczeniu określenia „mienie w wielkich rozmiarach” – że zawiera ono inne, niewyrażone w przepisie warunki odpowiedzialności, stanowiłoby wykładnię ograniczającą działanie normy, sprzecznie z jej treścią. Element typu czynu zabronionego nierzadko określany jest znamie- niem o charakterze ocennym. Znamion tak określonych, mimo niskiego stopnia ich precyzji, nie sposób wyeliminować całkowicie. Pogląd Sądu Okręgowego, iż „jasne i nie budzące dwuznaczności określenie znamion ... lepiej służy gwarancyjnej funkcji prawa” jest oczywiście trafny, nie może jednak stanowić uzasadnienia dla wprowadzenia w drodze wykładni w miejsce znamion ocennych wprawdzie, lecz dobrze odzwierciedlających 13 istotę czynu, kryteriów sztucznych, uproszczonych lub formalnych, jakich norma ta nie wyraża – wyłącznie w celu ułatwienia stosowania prawa. Wartość związana jest z mieniem immanentnie, tym bardziej zatem z mieniem w wielkich rozmiarach; nie zawsze jednak wielkie rozmiary mienia lub objętej zagrożeniem przestrzeni, w której mienie pozostaje, przesądza- ją jednocześnie, o tym że zagrożone jest mienie wielkiej wartości. Nie- zgodny ze stanem prawnym byłby wówczas wniosek, że – mimo stwier- dzenia zagrożenia dla mienia w wielkich rozmiarach – odpowiedzialność sprawcy uzależniona jest ponadto od ustalenia, iż także wartość zagrożo- nego mienia przekroczyła określony poziom. W tym właśnie znaczeniu nie można zaakceptować wyrażanego niekiedy poglądu, zgodnie z którym określenie „mienie w wielkich rozmiarach”, mimo iż nie jest tożsame z określeniem „mienie wielkiej wartości”, to jednak odpowiadająca temu ostatniemu określeniu wartość mienia jest jedną z przesłanek kształtują- cych ustalenie, czy in concreto istnieje zagrożenie dla „mienia w wielkich rozmiarach”. Niezależnie bowiem od nazwania znaczenia, jakie formułujący ten pogląd przydają owej przesłance (wskazówka interpretacyjna, kryterium pomocnicze, orientacyjne, drugoplanowe, itp.), nie można potwierdzić jej konstytutywnego charakteru w płaszczyźnie bezprawności czynu. J. Kulesza, aprobujący pogląd o nietożsamości obu określeń (glosa do wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 października 1998 r., II Aka 316/98, Pal. 1999, z. 9-10, s. 216 i n.), stwierdza w innym miejscu: „dla bytu określenia «mienie w wielkich rozmiarach» za decydujące uznać należało następujące czynniki: rozległe wymiary przestrzenne mienia, war- tość mienia określoną w pieniądzu, przy czym wielkość orientacyjną po- winny stanowić wartości określone w art. 115 § 6 i 7 k.k.; istotną wartość użytkową mienia i jego duże znaczenie dla pokrzywdzonego; dużą liczbę zagrożonych przedmiotów majątkowych” (glosa do wyroku Sądu Apelacyj- nego w Lublinie z dnia 8 października 1998 r., II AKa 133/98 – Prok. i Pr. 14 2000, z. 9, s. 77 i n.). Wypowiedź tę autor uzupełnia następująco: „Czynniki te niekoniecznie muszą występować łącznie, niekiedy wystarczy spełnienie tylko jednego z nich, by uznać, że zachowanie sprawcy wyczerpuje znamię mienia w wielkich rozmiarach”. Zwraca uwagę szczególność powstałej w ten sposób konfiguracji lo- gicznej: limit wartości mienia nie jest cechą konstytutywną omawianego znamienia czynu określonego w art. 163 § 1 k.k., ale może ad casu spełnić rolę takiej cechy, jako jeden z czynników decydujących o wyczerpaniu tego znamienia. Podkreślenia wymaga przecież fakt, iż zabieg taki byłby przy- datny – jak wolno sądzić – zwłaszcza w wypadku niespełnienia ustawowe- go warunku rozległości przestrzennej mienia i pozwalałby wówczas zastą- pić warunek ustawowy niekonstytutywnym dla bytu przestępstwa warun- kiem limitu wartości mienia. Jest oczywiste, że nie można potwierdzić le- galności dokonywania takiego zabiegu. Jeżeli bowiem prawdziwe jest stwierdzenie, ze znamię „mienie w wielkich rozmiarach” nie zawiera w so- bie warunku w postaci limitu wartości mienia, to nie może być jednocześnie prawdziwe twierdzenie, iż in concreto może taki warunek zawierać. W istocie, podzielenie poglądu o nietożsamości obu określeń – ze względu na charakter argumentacji prowadzącej do tego poglądu – wyklu- cza w ogóle możliwość twierdzenia, że bezprawność czynu zależy od usta- lenia, iż zagrożone jest mienie wielkiej wartości. W kwestii znaczenia kate- gorii wartości mienia uprawnione jest zatem stanowisko, zgodnie z którym wartość mienia zagrożonego sprowadzonym przez sprawcę zdarzeniem, określonym w tym przepisie – podobnie jak inne cechy indywidualizujące czyn – ma wpływ na ocenę stopnia jego społecznej szkodliwości.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI