I KZP 30/07

Sąd Najwyższy2007-09-20
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuŚrednianajwyższy
art. 158 k.k.bójkapobicienarażenie na niebezpieczeństwowykładnia prawazagadnienie prawneSąd Najwyższykodeks karny

Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały w sprawie wykładni art. 158 § 1 k.k., uznając, że nie wystąpiły przesłanki do jej wydania, a przepis ten jasno stanowi, że narażenie na niebezpieczeństwo jest znamieniem zarówno bójki, jak i pobicia.

Sąd Okręgowy w K. przekazał Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne dotyczące tego, czy znamię narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. stanowi ustawowe znamię bójki (art. 158 § 1 k.k.). Sąd Okręgowy powziął wątpliwość interpretacyjną, opierając się na zmianie sformułowania w Kodeksie karnym z 1997 r. w porównaniu do poprzedniej ustawy. Sąd Najwyższy, po analizie stanowiska Prokuratora Krajowego, odmówił podjęcia uchwały, uznając, że nie wystąpiły przesłanki formalne do jej wydania, a przepis art. 158 § 1 k.k. jest jasny i nie budzi wątpliwości interpretacyjnych.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 20 września 2007 r. (sygn. I KZP 30/07) odmówił podjęcia uchwały w odpowiedzi na zagadnienie prawne przekazane przez Sąd Okręgowy w K. Dotyczyło ono wykładni art. 158 § 1 Kodeksu karnego, a konkretnie tego, czy znamię narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. jest znamieniem przestępstwa bójki. Sąd Okręgowy powziął wątpliwość, opierając się na zmianie sformułowania przepisu w porównaniu do poprzedniego stanu prawnego i sugerując, że znamię to może dotyczyć jedynie pobicia. Sąd Najwyższy uznał, że nie wystąpiły przesłanki formalne do podjęcia uchwały, w tym wymóg, aby zagadnienie prawne wymagało zasadniczej wykładni ustawy i miało wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Podkreślono, że przepis art. 158 § 1 k.k. jest jasny, a jego wykładnia językowa i systemowa nie budzi wątpliwości co do tego, że narażenie na niebezpieczeństwo jest znamieniem zarówno bójki, jak i pobicia. Sąd Najwyższy wskazał również, że Sąd Okręgowy nie powinien oczekiwać od Sądu Najwyższego rozstrzygania pozornych problemów procesowych czy analizy ustaleń faktycznych.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Tak, znamię to stanowi ustawowe znamię zarówno bójki, jak i pobicia.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że przepis art. 158 § 1 k.k. jest jasny i nie budzi wątpliwości interpretacyjnych. Wykładnia językowa i systemowa potwierdzają, że narażenie na niebezpieczeństwo jest znamieniem obu form czynu zabronionego. Zmiana sformułowania w Kodeksie karnym z 1997 r. w porównaniu do poprzedniej ustawy była jedynie błędem językowym i legislacyjnym, a nie zmianą zakresu penalizacji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Odmowa podjęcia uchwały

Strony

NazwaTypRola
Krzysztof Z.osoba_fizycznaoskarżony
Artur Z.osoba_fizycznaoskarżony
Rafał T.osoba_fizycznapokrzywdzony
Sąd Okręgowy w K.instytucjasąd przekazujący zagadnienie
Prokurator Prokuratury Krajowejorgan_państwowystrona postępowania

Przepisy (5)

Główne

k.k. art. 158 § 1

Kodeks karny

Narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. stanowi ustawowe znamię, stypizowanych w art. 158 § 1 k.k., przestępstw pobicia i bójki.

Pomocnicze

k.k. art. 156 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 157 § 1

Kodeks karny

k.p.k. art. 441 § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa do przekazania zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu.

k.p.k. art. 413 § 2

Kodeks postępowania karnego

Wymóg ujęcia w opisie czynu wszystkich znamion przestępstwa.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Przepis art. 158 § 1 k.k. jest jasny i nie budzi wątpliwości interpretacyjnych. Wykładnia językowa i systemowa potwierdzają, że narażenie na niebezpieczeństwo jest znamieniem zarówno bójki, jak i pobicia. Zmiana sformułowania w Kodeksie karnym z 1997 r. była błędem językowym i legislacyjnym. Nie wystąpiły przesłanki formalne do podjęcia uchwały przez Sąd Najwyższy.

Odrzucone argumenty

Sąd Okręgowy argumentował, że zmiana sformułowania w art. 158 § 1 k.k. sugeruje, iż znamię narażenia dotyczy jedynie pobicia, a nie bójki.

Godne uwagi sformułowania

Narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. stanowi ustawowe znamię, stypizowanych w art. 158 § 1 k.k., przestępstw pobicia i bójki. Nie jest rolą Sądu Najwyższego, rozstrzygania zagadnienie prawne, wyręczanie Sądu odwoławczego w rozwiązywaniu pozornych problemów procesowych...

Skład orzekający

L. Paprzycki

przewodniczący

M. Gierszon

sędzia

T. Artymiuk

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Potwierdzenie jasności i jednolitej wykładni art. 158 § 1 k.k. w zakresie znamienia narażenia na niebezpieczeństwo."

Ograniczenia: Dotyczy konkretnego zagadnienia interpretacyjnego, które zostało uznane za niebudzące wątpliwości.

Wartość merytoryczna

Ocena: 4/10

Sprawa dotyczy kwestii proceduralnej związanej z przekazaniem zagadnienia prawnego do Sądu Najwyższego, a nie samej wykładni prawa w sposób budzący szerokie zainteresowanie.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE Z DNIA 20 WRZEŚNIA 2007 R. I KZP 30/07 Narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty ży- cia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. stanowi ustawowe znamię, stypizowanych w art. 158 § 1 k.k., prze- stępstw pobicia i bójki. Przewodniczący : Prezes SN L. Paprzycki. Sędziowie: SN M. Gierszon, WSO (del. do SN) T. Artymiuk (sprawozdawca). Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie Krzysztofa Z. i Artura Z., po rozpoznaniu, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w K., postanowieniem z dnia 3 lipca 2007 r., zagadnienia prawnego wymagają- cego zasadniczej wykładni ustawy: „Czy znamieniem bójki (art. 158 § 1 k.k.) jest narażenie człowieka na bez- pośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określo- nego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k.?” p o s t a n o w i ł odmówić podjęcia uchwały. 2 U Z A S A D N I E N I E Przekazane Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne powstało w następującej sytuacji procesowej. Sąd Rejonowy w S., wyrokiem z dnia 26 stycznia 2007 r., uznał oskarżonych Krzysztofa Z. i Artura Z. za winnych tego, że w dniu 4 lutego 2004 r. w S. wzięli udział w bójce z inną ustaloną osobą w ten sposób, że bili rękami i kopali po całym ciele, w wyniku której Rafał T. doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy, klatki piersiowej, złamania żuchwy lewej, złamania obojczyka lewego, a które to obrażenia naruszyły prawidłowe funkcjonowanie jego organizmu na okres powyżej 7 dni, tj. przestępstwa określonego w art. 158 § 1 k.k., i za to skazał obu oskarżonych na kary po 2 lata pozbawienia wolności, których wykonanie warunkowo zawiesił na okres 4 lat próby, oddając ich w tym czasie pod dozór kuratora sądowego. Apelacje od wyroku Sądu pierwszej instancji wnieśli obrońcy oskar- żonych, podnosząc w zwykłym środku odwoławczym m.in. zarzuty: obrazy przepisów postępowania (art. 7 k.p.k.) oraz błędu w ustaleniach faktycz- nych, mogących mieć wpływ na treść orzeczenia. Nie kwestionując same- go faktu zaistnienia zdarzenia z udziałem obu oskarżonych, autorzy apela- cji podkreślali, że, ich zdaniem, bracia Krzysztof i Artur Z. działali w warun- kach obrony koniecznej, co bezzasadnie zostało odrzucone przez Sąd Re- jonowy w S. Rozpoznając apelacje Sąd Okręgowy w K. uznał, że w sprawie wyło- niło się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy, któ- re sformułował w powołanym na wstępie pytaniu. W uzasadnieniu wydane- go orzeczenia wątpliwość interpretacyjną Sąd motywował poprzez odwoła- nie się do reguł wykładni językowej, zgodnie z którymi, w jego ocenie, uży- cie w art. 158 § 1 k.k. zwrotu „w bójce lub pobiciu, w którym naraża się...”, wskazuje, że znamię „narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpie- 3 czeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k.” można odnosić wyłącznie do tego spośród dwóch typów czynów zabronionych pod groźbą kary zawartych w tym przepisie, jakim jest udział w pobiciu. Dla wzmocnienia takiego stanowiska powołał się na tekst poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 13, poz. 94 ze zm.), która w analogicz- nym przepisie art. 158 § 1, typizującym udział w bójce lub pobiciu, opero- wała sformułowaniem „w bójce lub pobiciu, w których naraża się...”, wywo- dząc, że w istniejącym do dnia 1 września 1998 r. stanie prawnym nie ule- gało wątpliwości, iż znamię „narażenia” dotyczy obu, określonych w tym przepisie, form czynności sprawczej, czego obecnie uczynić nie można. Zauważył jednocześnie, że przyjęty rezultat wykładni gramatycznej jest nie do pogodzenia nie tylko z utrwalonym zarówno w piśmiennictwie prawni- czym, jak i orzecznictwie sądowym, rozumieniem omawianego przepisu, lecz także z uzasadnieniem rządowego projektu Kodeksu karnego z 1997 r., w którym stwierdzono, że karalną jest już „(…) bójka (pobicie), w której naraża się człowieka nie tylko na poniesienie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (jak w kodeksie karnym z 1969 r.), lecz także skutków określonych w art. 157 § 1” (Nowe kodeksy karne – z 1997 r. z uzasadnieniami, War- szawa 1997, s. 186). Skonstatował wreszcie, że przekazane zagadnienie prawne, stanowiące problem dla Sądu odwoławczego, ma znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, bowiem zaskarżony wyrok Sądu Rejo- nowego nie zawiera w opisie czynu jednego ze znamion przestępstwa z art. 158 § 1 k.k., jakim jest narażenie człowieka na bezpośrednie niebez- pieczeństwo utraty życia albo doznania uszczerbku na zdrowiu, o rozmia- rze w nim określonym, co wobec naruszenia przez Sąd pierwszej instancji normy art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., skutkować musiałoby uchyleniem zaskarżo- nego orzeczenia. 4 Prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o odmowę podjęcia uchwały stwierdzając, że w realiach sprawy rozpoznawanej przez sąd odwoławczy, przedmiot sformułowanego pytania prawnego nie ma znaczenia dla roz- strzygnięcia środka odwoławczego, wątpliwość jest wynikiem niewłaściwej analizy przepisu art. 158 § 1 k.k. w jego językowej treści, a wreszcie, że zagadnienie powyższe (nastąpienie skutku w postaci narażenia na niebez- pieczeństwo utraty życia lub spowodowania skutków określonych w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. należy do znamion zarówno przestęp- stwa pobicia, jak i bójki) nie budziło żadnych wątpliwości zarówno w orzecznictwie sądowym, jak i w doktrynie, z czego oraz z treści uzasadnie- nia rządowego projektu Kodeksu karnego z 1997 r., Sąd Okręgowy w K. nie wyciągnął należytych wniosków. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Trafne jest stanowisko Prokuratora Prokuratury Krajowej, który w pi- semnym wniosku wskazał, że w niniejszej sprawie nie wystąpiły warunki do podjęcia uchwały. Skuteczne przekazanie Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia za- gadnienia prawnego, o którym mowa w art. 441 § 1 k.p.k., wymaga łączne- go wystąpienia trzech przesłanek. Musi to być zagadnienie: a) „prawne”, a więc istotny problem interpretacyjny tj. taki, który doty- czy przepisu (przepisów) rozbieżnie interpretowanego w praktyce sądowej albo przepisu o oczywiście wadliwej redakcji lub niejasno sformułowanego, umożliwiającego przeciwstawne interpretacje, b) wymagające „zasadniczej wykładni ustawy”, czyli odnoszące się do sytuacji, gdy norma umożliwia rozbieżne interpretacje, co jest nieko- rzystne dla funkcjonowania prawa w praktyce, c) wyłaniające się „przy rozpoznawaniu środka odwoławczego”, czyli powiązane z konkretną sprawą w ten sposób, że od rozstrzygnięcia prze- kazanego zagadnienia prawnego zależy rozstrzygnięcie sprawy w postę- 5 powaniu odwoławczym (T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Kraków 2006, s. 1111 oraz powołane tam orzecznictwo). Przedmiotem zagadnienia prawnego nie może być natomiast: okre- ślenie sposobu rozstrzygnięcia konkretnej sprawy, zastosowania przepi- sów, potwierdzenie albo zaprzeczenie słuszności określonego poglądu in- terpretacyjnego prezentowanego przez sąd odwoławczy, a wreszcie, kwe- stie ustaleń faktycznych (R.A. Stefański: Instytucja pytań prawnych do Są- du Najwyższego w sprawach karnych, Kraków 2001, s. 254-261). Analiza pytania prawnego sformułowanego przez Sąd Okręgowy w K. prowadzi do wniosku, że w niniejszej sprawie nie została spełniona żadna z przesłanek uzasadniających twierdzenie Sądu odwoławczego o wyłonie- niu się, przy rozpatrywaniu środka odwoławczego, zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy w sytuacji, gdy niespełnienie nawet jednego ze wskazanych wyżej warunków uzasadniających wystą- pienie z pytaniem prawnym, skutkować musi odmową podjęcia przez Sąd Najwyższy uchwały (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2007 r., I KZP 11/07, OSNKW 2007, z.6, poz. 48). I tak, jak trafnie podniósł Prokurator Krajowy, to że „narażenie czło- wieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k.” należy do znamion przestępstwa stypizowanego w art. 158 § 1 k.k. zarówno w posta- ci pobicia, jak i bójki, nie budziło, już na gruncie Kodeksu karnego z 1997 r., jakichkolwiek wątpliwości zarówno w orzecznictwie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 7 sierpnia 2003 r., II AKa 143/03, OSA 2005, nr 6, poz. 38; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2003 r., IV KKN 243/00, OSNKW 2003, z. 5-6, poz. 51; postanowienie Sądu Najwyż- szego z dnia 7 września 2004 r., II KK 377/03, LEX nr 137739; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2005 r., V KK 211/05, LEX 157210), jak i w piśmiennictwie (M. Bojarski red.: Prawo karne materialne. Część ogólna 6 i szczególna, Warszawa 2006, s. 430; L. Gardocki: Prawo karne. Warsza- wa 2006, s. 232; A. Marek: Prawo karne. Warszawa 2007, s. 447 i nast.; A. Marek: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2005, s. 403; O. Górniok, S. Hoc, M. Kalitowski, S.M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tysz- kiewicz, A. Wąsek: Kodeks karny. Komentarz, Gdańsk 2005, t. II, s.130; B. Michalski w: A. Wąsek red.: Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, Warszawa 2006, t. I, s. 364 i nast.; M. Szewczyk w: T. Bojarski red.: Ko- deks karny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 275; M. Budyn-Kulik w: M. Mo- zgawa red.: Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Kraków 2006, s. 311; L. Tyszkiewicz w: O. Górniok red.: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 511; A. Zoll w: A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkie- wicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll: Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, Kraków 2006, t. II, s. 365 i nast.; R. Góral: Kodeks karny. Prak- tyczny komentarz, Warszawa 2007, s. 283). Stanowisko to Sąd Najwyższy, w tym składzie, podziela, zauważając, że do takiego wniosku doprowadzić musiał już sam rezultat wykładni języ- kowej, czego Sąd Okręgowy w K., dokonując niewłaściwej analizy przepisu art. 158 § 1 k.k., w jego gramatycznej treści, nie dostrzegł. Niejasności in- terpretowanej normy upatruje on bowiem w zamianie użytego w art. 158 § 1 k.k. z 1969 r. zwrotu „w bójce lub pobiciu, w których naraża się...” na za- warte w art. 158 § 1 aktualnie obowiązującego Kodeksu karnego sformu- łowanie „w bójce lub pobiciu, w którym naraża się...”, wywodząc, że objęcie zamiarem ustawodawcy skutku „narażenia” jako znamienia zarówno pobi- cia , jak i bójki, wymagałoby pozostawienia omawianego przepisu w tej części w niezmienionym brzmieniu, ewentualnie zastąpienie go zwrotem „w bójce lub pobiciu, w której naraża się...”. Takie twierdzenie pozostaje jed- nak w sprzeczności z zasadami gramatycznymi określającymi znaczenie, jakie w języku polskim nadaje się zaimkowi względnemu „który”. Jest to 7 bowiem zaimek stojący na pierwszym miejscu w zdaniu zależnym (może być poprzedzony jedynie przyimkiem lub wyrażeniem przyimkowym), wskazujący zawsze na ostatni rzeczownik w zdaniu nadrzędnym, ewentu- alnie rzeczownik, na który pada akcent zdaniowy (por. W. Doroszewski red.: Słownik poprawnej polszczyzny, Warszawa 1980, s. 280; A. Markow- ski: Nowy słownik poprawnej polszczyzny, Warszawa 1999, s. 376; St. Du- bis red.: Uniwersalny słownik języka polskiego, Warszawa 2003, t. 2, s. 551), bądź słowo wprowadzające zdanie podrzędne, aby wskazać osobę lub rzecz należącą do zakresu rzeczownika lub zaimka rzeczowego łączą- cego się z tym słowem w zdaniu nadrzędnym, a spełniającą warunek w zdaniu podrzędnym (M. Bańko red.: Inny słownik języka polskiego, War- szawa 2000, s. 725). Najważniejsze jednak jest to, że zaimek względny „który”, zgodnie ze wskazanymi regułami gramatycznymi, po prostu musi zgadzać się ze „swoim” (ostatnim w zdaniu nadrzędnym) rzeczownikiem pod względem rodzaju i liczby (zob.: J. Podracki red.: Polszczyzna płata nam figle. Poradnik językowy dla każdego, Warszawa 1993, s. 149 oraz M. Bańko, M. Krajewski: Słownik wyrazów kłopotliwych, Warszawa 1995, s. 162). Tak więc, przyjęcie proponowanego przez Sąd odwoławczy brzmie- nia kwestionowanego przepisu, kłóciłoby się w sposób oczywisty z powoła- nymi wyżej regułami językowymi. Co więcej, zamieszczenie w zdaniu nadrzędnym alternatywy (lub), a więc stwierdzenie prawdziwości zdania złożonego wówczas, gdy choć jed- no ze zdań składowych jest prawdziwe (możliwość wyboru), nie pozostawia wątpliwości, że zawarta w zdaniu podrzędnym rozpoczynającym się sło- wem „który” charakterystyka rzeczownika ze zdania nadrzędnego, dotyczy obu elementów tej alternatywy. Wprawdzie klarowność przepisu, wzbudzającego wątpliwości Sądu Okręgowego w K., już po zastosowaniu dyrektyw językowych, mogłaby wy- kluczać zastosowanie innych dyrektyw interpretacyjnych (tak: L. Morawski: 8 Wykładnia w orzecznictwie sądów. Komentarz, Toruń 2002, s. 117), jednak podniesiona przez sąd formułujący pytanie okoliczność, posłużenia się przez ustawodawcę w poprzednio obowiązującym przepisie sprzeczną z zasadami gramatycznymi formą wyrazu „który”, tym bardziej nakazuje od- wołanie się do dyrektyw wykładni systemowej dla sprawdzenia i, ewentual- nie, potwierdzenia rezultatu wykładni językowej (M. Zieliński w: M. Safjan red.: System prawa prywatnego. Prawo cywilne – część ogólna, Warszawa 2007, t. 1, s. 447-464). Jej wynik (wykładni systemowej) jest natomiast taki, że użycie w art. 158 § 1 k.k. z 1969 r. niepoprawnego gramatycznie zwrotu należy uznać jedynie za błąd językowy i legislacyjny, z którego nie można wyciągać tak daleko idących wniosków, jak to uczynił sąd formułujący w niniejszej sprawie pytanie prawne. Podobnego zabiegu, a więc użycia słowa „który” w innej liczbie lub rodzaju niż liczba i rodzaj ostatniego rzeczownika w zdaniu nadrzędnym zawierającym alternatywę, nie zastosowano w żadnym innym przepisie za- równo Kodeksu karnego z 1969 r., jak i obowiązującego aktualnie. Wręcz przeciwnie, właśnie z podobną, a więc poprawną konstrukcją gramatyczną, jak w art. 158 § 1 k.k. z 1997 r., mamy do czynienia w innych przepisach obu wymienionych ustaw karnych. Przykładem może być art. 271 § 1 k.k. (art. 266 § 1 d.k.k.) o identycznym w zasadzie w obu tych ustawach brzmieniu, który stanowi, że odpowiedzialność karną ponosi „funkcjona- riusz publiczny lub inna osoba upoważniona (uprawniona – wg. Kodeksu karnego. z 1969 r.) do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenia prawne”. Gdyby pójść to- kiem rozumowania Sądu Okręgowego w K., to użycie w zdaniu podrzęd- nym słowa „która” odnoszącego się, z uwagi na zastosowany rodzaj, w sposób oczywisty do rzeczownika, na który pada w zdaniu nadrzędnym ak- cent zdaniowy, a więc wyrazu „osoba”, poza penalizacją pozostawiłoby ta- kie zachowanie funkcjonariusza publicznego, bowiem nie mógłby go doty- 9 czyć zawarty w zdaniu podrzędnym opis charakteryzujący czynność wyko- nawczą przestępstwa fałszu intelektualnego. Prowadziłoby to do absurdu. W rozważaniach na gruncie wykładni systemowej pominąć także nie można treści przepisów art. 158 § 2 i 3 k.k. Oba określają typy kwalifikowa- ne przestępstwa z art. 158 § 1 k.k. przez następstwo w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu człowieka (§ 2) lub jego śmierci (§ 3). Wskazane wyżej skutki ustawa odnosi do obu czynności sprawczych stypizowanego w tym przepisie występku, nie czyniąc przy tym żadnego rozróżnienia między bójką i pobiciem („jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest...”). Skoro tak, to oczywiste jest, że również w typie podstawowym takiego rozróżnienia, co do charakteru zdarzenia z udziałem co najmniej trzech osób, nie można czynić. Natomiast różnica tych form sprowadza się wyłącznie do tego, że „bójka” to starcie, w którym uczestniczące w nim osoby atakują się wza- jemnie, występując zarazem w roli napastników i napadniętych, natomiast „pobicie” to napaść dwóch lub więcej osób na inną osobę lub osoby, przy czym w zdarzeniu tym występuje podział na napastników i napadniętych (broniących się). Rezultat tak przeprowadzonej wykładni gramatycznej, potwierdzonej wykładnią systemową, osiągnięty zostanie również przy zastosowaniu, po- zostałych metod wykładni, co również trafnie w swoim wniosku pisemnym podniósł Prokurator Krajowy, wskazując, że inne rozumienie przepisu art. 158 § 1 k.k. kłóciłoby się z jego ratio legis, doprowadzając do niczym nieu- zasadnionego rozszerzenia penalizacji występku mającego postać bójki. O ile bowiem, przy odczytaniu interpretowanej normy w sposób sugerowany w uzasadnieniu pytania prawnego, do odpowiedzialności karnej za pobicie z art. 158 § 1 k.k. niezbędny byłby skutek w postaci narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo co najmniej naruszenia czynności narzą- dów ciała lub rozstroju zdrowia na czas powyżej 7 dni, to odpowiedzialność 10 za bójkę zachodziłaby w każdym przypadku, niezależnie od tego czy który- kolwiek z uczestników bójki był narażony na takie niebezpieczeństwo. W świetle powyższych rozważań jest oczywiste, że treść przepisu, który wzbudził wątpliwości Sądu Okręgowego w K., jest jasna, nie nastrę- czała dotychczas w orzecznictwie oraz w piśmiennictwie i, w ocenie Sądu Najwyższego, nie może nastręczać w przyszłości jakichkolwiek (przynajm- niej co do omówionej kwestii) problemów interpretacyjnych, a tym samym nie istnieją żadne racje, aby odstępować od opartego o samą wykładnię językową poglądu, że narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpie- czeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. stanowi ustawowe znamię, stypizowanych w art. 158 § 1 k.k., przestępstw pobicia i bójki. Już tylko na marginesie zauważyć należy, że wydanie w niniejszej sprawie przez Sąd Najwyższy postanowienia o odmowie podjęcia uchwały było konieczne również z uwagi na niewystąpienie innych, określonych w art. 441 § 1 k.p.k., warunków. Nie jest rolą Sądu Najwyższego, rozstrzyga- jącego zagadnienie prawne, wyręczanie Sądu odwoławczego w rozwiązy- waniu pozornych problemów procesowych, które się przed nim pojawiły, wnikanie w sferę ustaleń faktycznych oraz oceny dowodów, ani też kwestia zakwalifikowania ustalonych w sprawie faktów pod określony przepis prawa (P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Ko- mentarz, Warszawa 2004, t. II, s. 652 oraz powołane tam orzecznictwo), a tego zdaje się oczekiwać Sąd Okręgowy w K. Wskazuje on na brak możli- wości utrzymania w mocy zaskarżonego orzeczenia, stwierdzając jedno- cześnie, że znany mu jest, potwierdzony w piśmiennictwie oraz znajdujący odzwierciedlenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (T. Grzegorczyk: op. cit., s. 1005 oraz powołane tam judykaty), wynikający z art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., wymóg ujęcia w opisie czynu wszystkich elementów zachowania sprawcy należących do zespołu ustawowych znamion danego typu prze- 11 stępstwa. Jeżeli tak, to stwierdzić należy, że przedmiot sformułowanego, jak w niniejszej sprawie, pytania prawnego, w realiach rozpoznawanej sprawy, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia środka odwoławczego, a tym samym nie można uznać, aby zagadnienie prawne wyłoniło się „przy roz- poznawaniu tego środka”. Skoro bowiem w treści przypisanego oskarżo- nym czynu znalazło się określenie następstw w postaci doznanych przez innego uczestnika bójki obrażeń naruszających czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni, to nie może budzić wątpliwości zmaterializowanie się w ten sposób niebezpieczeństwa nastąpienia skutku określonego w art. 157 § 1 k.k. Skutek ten, określony właśnie w art. 157 § 1 k.k., nie należy do znamion kwalifikowanego typu przestępstwa przewidzianego w art. 158 § 2 k.k., a zatem – skoro już tylko bezpośrednie niebezpieczeństwo spowodo- wania go stanowi znamię występku określonego w art. 158 § 1 k.k., to tym bardziej przepis ten będzie miał zastosowanie, jeżeli skutek taki, jak w ni- niejszej sprawie, rzeczywiście został spowodowany (zob. B. Michalski w: A. Wąsek red.: op. cit., s. 385). Jeżeli natomiast Sąd Okręgowy w K. dojdzie do odmiennych ustaleń, to sposób rozstrzygnięcia sprawy jest równie oczywisty, co zresztą sąd ten w uzasadnieniu swojego postanowienia stwierdza w sposób jednoznaczny. Z tych wszystkich względów, po analizie treści zawartego w posta- nowieniu Sądu Okręgowego w K. pytania, Sąd Najwyższy uznał, że nie spełnia ono wymogów określonych w art. 441 § 1 k.p.k. i dlatego postano- wił, jak w części dyspozytywnej.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI