I KZP 28/09
Podsumowanie
Sąd Najwyższy w uchwale rozstrzygnął, że asystent sędziego jest uprawniony do sporządzania protokołu rozprawy, nawet jeśli nie jest wprost wymieniony w art. 144 § 1 k.p.k.
Sąd Najwyższy w poszerzonym składzie rozstrzygnął rozbieżność w orzecznictwie dotyczącą uprawnienia asystenta sędziego do sporządzania protokołu rozprawy. Analizując przepisy k.p.k. i ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, Sąd uznał, że wykładnia językowa nie jest wystarczająca. Przyjął, że asystent sędziego, ze względu na swoje kwalifikacje i więź organizacyjną z sądem, spełnia merytoryczne i formalne kryteria do pełnienia funkcji protokolanta, nawet jeśli nie jest wprost wymieniony w art. 144 § 1 k.p.k.
Wniosek Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego dotyczył rozbieżności w orzecznictwie Sądu Najwyższego w kwestii, czy asystent sędziego jest osobą uprawnioną do sporządzania protokołu rozprawy w rozumieniu art. 144 § 1 k.p.k. W orzecznictwie pojawiły się dwa przeciwstawne poglądy: jeden opierający się na ścisłej wykładni językowej, odmawiający asystentowi takiego prawa, oraz drugi, uwzględniający wykładnię systemową i celowościową, przyznający mu to uprawnienie. Sąd Najwyższy w poszerzonym składzie, analizując przepisy Kodeksu postępowania karnego oraz ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, a także uwzględniając zmiany legislacyjne i doktrynę, uznał, że wykładnia wyłącznie gramatyczna jest niewystarczająca i może prowadzić do irracjonalnych konsekwencji. Sąd podkreślił, że asystent sędziego posiada wysokie kwalifikacje merytoryczne i odpowiednią więź organizacyjną z sądem, co czyni go wiarygodnym i odpowiedzialnym kandydatem do pełnienia funkcji protokolanta. W związku z tym, Sąd Najwyższy uchwalił, że asystent sędziego jest uprawniony do sporządzania protokołu rozprawy.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Tak, asystent sędziego jest uprawniony do sporządzania protokołu rozprawy.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że wykładnia językowa art. 144 § 1 k.p.k. nie jest wystarczająca. Asystent sędziego, ze względu na swoje kwalifikacje merytoryczne i więź organizacyjną z sądem, spełnia kryteria do pełnienia funkcji protokolanta, nawet jeśli nie jest wprost wymieniony w przepisie.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchwała
Przepisy (7)
Główne
k.p.k. art. 144 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Przepis ten, mimo że nie wymienia wprost asystenta sędziego, należy interpretować w sposób uwzględniający jego kwalifikacje i rolę w sądownictwie, co uzasadnia jego uprawnienie do sporządzania protokołów.
Pomocnicze
Ustawa o Sądzie Najwyższym art. 60 § § 1
Podstawa prawna dla wystąpienia Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z wnioskiem o rozstrzygnięcie rozbieżności w wykładni prawa.
u.s.p. art. 128
Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych
Przepis dotyczący organizacji sądów, istotny dla określenia statusu asystenta sędziego.
u.s.p. art. 155 § § 1 i 2
Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych
Określa zadania asystenta sędziego, wskazując na jego wysokie kwalifikacje.
ustawa o KSSiP art. 31 § ust. 1, 2 i 3
Ustawa o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury
Reguluje odbywanie aplikacji sędziowskiej, w tym staż na stanowisku asystenta sędziego.
ustawa o KSSiP art. 35
Ustawa o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury
Dotyczy kierowania aplikanta na staż na stanowisku asystenta sędziego.
u.s.p. art. 155b
Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych
Dotyczy zatrudniania asystentów sędziów przez prezesów sądów rejonowych.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Asystent sędziego posiada kwalifikacje merytoryczne i więź organizacyjną z sądem, co czyni go odpowiednim do sporządzania protokołów. Wykładnia językowa art. 144 § 1 k.p.k. nie jest wystarczająca i może prowadzić do irracjonalnych konsekwencji. Zmiany legislacyjne i rozwój instytucji asystenta sędziego wskazują na potrzebę szerszej interpretacji przepisów. Podobieństwo funkcji asystenta sędziego do aplikanta sądowego, który jest uprawniony do protokołowania.
Odrzucone argumenty
Ścisła wykładnia językowa art. 144 § 1 k.p.k., która nie wymienia wprost asystenta sędziego jako protokolanta. Status asystenta sędziego jako stanowiska odrębnego od pracownika sekretariatu.
Godne uwagi sformułowania
asystent sędziego jest osobą uprawnioną do sporządzania protokołu rozprawy wykładnia językowa nie jest wystarczająca konsekwencje całkowicie irracjonalne kryteria merytoryczne (wiarygodność, odpowiedzialność, stosowne umiejętności) i formalne (więź organizacyjna z konkretnym sądem)
Skład orzekający
H. Gradzik
przewodniczący
W. Błuś
członek
M. Buliński
członek
K. Cesarz
członek
J. Dołhy
członek
M. Gierszon
członek
P. Kalinowski
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Uzasadnienie uprawnienia asystenta sędziego do sporządzania protokołów rozprawy w sprawach karnych, pomimo braku jego bezpośredniego wymienienia w art. 144 § 1 k.p.k."
Ograniczenia: Dotyczy głównie spraw karnych i dyscyplinarnych, gdzie stosuje się art. 144 § 1 k.p.k.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy ważnego zagadnienia proceduralnego w prawie karnym, które miało rozbieżności w orzecznictwie. Rozstrzygnięcie SN wyjaśnia wątpliwości dotyczące roli asystenta sędziego.
“Czy asystent sędziego może protokołować rozprawę? Sąd Najwyższy rozstrzyga wątpliwości.”
Sektor
prawo
Lexedit — asystent AI dla prawników
Analizuj umowy, identyfikuj ryzyka i edytuj dokumenty z pomocą AI. Wrażliwe dane są anonimizowane zanim opuszczą Twój komputer.
Analiza umów
Ryzyka, klauzule i rekomendacje w trybie śledzenia zmian
Pełna anonimizacja
Dane osobowe usuwane lokalnie przed wysyłką do AI
Bezpieczeństwo danych
Szyfrowanie, brak trenowania modeli na Twoich dokumentach
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
UCHWAŁA SKŁADU SIEDMIU SĘDZIÓW Z DNIA 24 LUTEGO 2010 R. I KZP 28/09 Asystent sędziego jest uprawniony do spisania protokołu rozprawy, o którym mowa w art. 144 § 1 k.p.k. Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik. Sędziowie SN: W. Błuś, M. Buliński, K. Cesarz, J. Dołhy, M. Gier- szon, P. Kalinowski (sprawozdawca). Prokurator Prokuratury Krajowej: B. Mik. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 24 lutego 2010 r., przedstawionego przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, na podstawie art. 60 § 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.), wniosku o rozstrzy- gnięcie przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego rozbieżności w wykładni prawa, występującej w orzecznictwie Sądu Najwyższego w zakre- sie dotyczącym następującego zagadnienia prawnego: „Czy w rozumieniu art. 144 § 1 k.p.k. asystent sędziego jest osobą upraw- nioną do sporządzania protokołu rozprawy?” u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej. 2 U Z A S A D N I E N I E Wniosek Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, skierowany na podstawie art. 60 § 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyż- szym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.), wskazywał na zasadniczą różnicę w interpretacji norm proceduralnych, która ujawniła się w orzecznictwie Są- du Najwyższego w zakresie uprawnienia asystenta sędziego do sporzą- dzenia protokołu z przebiegu rozprawy dyscyplinarnej. Rozbieżność w wy- kładni, sprowadza się do odmiennego odczytania zakresu podmiotowego przepisu art. 144 § 1 k.p.k. w zw. z art. 128 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm. – dalej powoływana jako u.s.p.). W uzasadnieniu wniosku podkreślono, że na przestrzeni krótkiego okresu zapadło w tej materii szereg przeciwstawnych rozstrzygnięć Sądu Najwyższego. Prawną dopuszczalność wykonywania przez asystenta sędziego funkcji protokolanta na rozprawie dyscyplinarnej (niebudzącą wcześniej za- strzeżeń) zakwestionowano m.in. w postanowieniu z dnia 14 lipca 2009 r., SNO 42/09, powołując się na brak zamieszczenia go w kręgu podmiotów wymienionych w art. 144 § 1 k.p.k. W motywach tego rozstrzygnięcia wyra- żono przekonanie, że tylko zaliczenie asystenta sędziego do kategorii pra- cowników sekretariatu mogłoby stanowić podstawę do przyjęcia, iż jest on osobą upoważnioną do sporządzania protokołu rozprawy. Analiza przepi- sów ustrojowych i organizacyjnych doprowadziła jednak skład Sądu Naj- wyższego – Sądu Dyscyplinarnego orzekający w tamtej sprawie do wnio- sku, że stanowisko asystenta sędziego zostało ustawowo wyodrębnione w strukturze organizacyjnej sądów (sądy powszechne, Sąd Najwyższy, sądy administracyjne). Nawet gdyby przyjąć, że Prezes Sądu Najwyższego mo- że wyznaczyć asystentowi inny zakres czynności, a sędzia – w ramach 3 swoich uprawnień – mógłby zlecić przydzielonemu mu asystentowi proto- kołowanie przebiegu rozprawy, to również w takich wypadkach ów asystent nie zyskiwałby statusu pracownika sekretariatu. Nadal więc asystent sę- dziego nie należałby do kręgu osób wymienionych w art. 144 § 1 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. Takie samo stanowisko, pozbawione wszelako jakiej- kolwiek argumentacji, zajął Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w posta- nowieniu z dnia 28 września 2009 r. (połączone sprawy SNO 71/09, SNO 73/09, SNO 74/09 – niepubl.). Przeciwny pogląd został zaprezentowany w postanowieniu Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 15 września 2009 r. (połą- czone sprawy: SNO 62/09, SNO 63/09, SNO 64/09 – niepubl.). W orzecze- niu tym wskazano, że współczesna wykładnia prawa nie ogranicza się do wyłącznie gramatycznej wykładni interpretowanego przepisu. Względy sys- temowe i celowościowe przemawiają za tym, aby pozycję asystenta sę- dziego sytuować funkcjonalnie w kręgu podmiotów uprawnionych do spo- rządzania protokołu z rozprawy, skoro w istocie rzeczy znajduje się ona między aplikantem i pracownikiem sekretariatu z jednej strony, a asesorem (wciąż wymienionym w art. 144 § 1 k.p.k.) – z drugiej. Podobny pogląd wyraził Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w po- stanowieniu z dnia 28 września 2009 r. (połączone sprawy: SNO 59/09, SNO 60/09, SNO 61/09 – niepubl.). W motywach tego orzeczenia wskaza- no, że czysto językowa interpretacja przepisu art. 144 § 1 k.p.k. prowadzi do konsekwencji całkowicie irracjonalnych. Zapewnia bowiem pełne uprawnienia do protokołowania na rozprawie pracownikowi sekretariatu sądowego – niezależnie od jego kwalifikacji zawodowych i wykształcenia, a pozbawia tej możliwości osoby, które mogą mieć lub często już mają (tak jak np. wielu asystentów sędziów Sądu Najwyższego) przygotowanie umożliwiające ubieganie się o stanowiska sędziowskie. Okazałoby się za- tem, że to nie kwalifikacje decydują o prawidłowym wykonywaniu funkcji 4 protokolanta, lecz status zatrudnienia w sądzie (w Izbie SN), a nie w sekre- tariacie tego sądu (sekretariacie Izby SN). Dlatego też, w myśl przywołane- go stanowiska, skoro ograniczenie kręgu podmiotów mogących wykonywać czynność protokołowania na rozprawie wiąże się z koniecznością zapew- nienia prawidłowego sporządzania protokołu, to decydujące znaczenie ma to, aby funkcję tę pełniły osoby wiarygodne, odpowiedzialne i mające od- powiednie umiejętności. Zatem, odwołując się do rozumowania a minori ad maius, uznano za uzasadnione odejście od rezultatów wykładni czysto gramatycznej oraz zaaprobowano jako w pełni dopuszczalne powołanie asystenta sędziego do czynności protokołowania przebiegu rozprawy w sprawach karnych, a w konsekwencji również dyscyplinarnych. Tak zarysowana rozbieżność rozstrzygnięć w orzecznictwie Sądu Najwyższego w kwestii wykładni przepisu art. 144 § 1 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. co do zaliczenia asystenta sędziego do kręgu podmiotów uprawnionych do sporządzania protokołu rozprawy w sprawach karnych i dyscyplinarnych, skłoniła Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego do wy- stąpienia na podstawie art. 60 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym z wnio- skiem o rozstrzygnięcie przez skład siedmiu sędziów tego Sądu zagadnie- nia prawnego sformułowanego w sposób następujący: „Czy w rozumieniu art. 144 § 1 k.p.k. asystent sędziego jest osobą uprawnioną do sporządza- nia protokołu rozprawy?” Prokurator Prokuratury Krajowej w swoim pisemnym stanowisku wniósł o podjęcie uchwały w przedstawionej kwestii i uznanie asystenta sędziego za osobę uprawnioną do sporządzania protokołu rozprawy w ro- zumieniu art. 144 § 1 k.p.k. Rozstrzygając przedstawione zagadnienie prawne, Sąd Najwyższy w powiększonym składzie zważył, co następuje. Wystąpienie z tzw. abstrakcyjnym pytaniem prawnym przez jeden z podmiotów wskazanych w art. 60 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Są- 5 dzie Najwyższym wymaga wykazania, że zostały spełnione warunki okre- ślone w tym przepisie. We wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższe- go inicjującym postępowanie w tej sprawie, zasadnie zwrócono uwagę na zasadniczą rozbieżność w wykładni prawa, jaka ujawniła się w ostatnim okresie w orzecznictwie Sądu Najwyższego orzekającego jako Sąd Dyscy- plinarny. Sytuacja, jaka powstała na gruncie interpretowania kręgu podmio- tów uprawnionych do wykonania czynności wskazanej w art. 144 § 1 k.p.k., świadczy o potrzebie dokonania pogłębionej wykładni tego przepisu, a w konsekwencji – o istnieniu rzeczywistej potrzeby udzielenia odpowiedzi na pytanie postawione powiększonemu składowi Sądu Najwyższego. Analiza orzeczeń przywołanych w wystąpieniu Pierwszego Prezesa Sądu Najwyż- szego w pełni daje podstawę do wyrażenia poglądu o całkowicie przeciw- stawnej wykładni przepisu art. 144 § 1 k.p.k. w przedmiocie dopuszczalno- ści uznania asystenta sędziego za osobę uprawnioną do sporządzania pro- tokołu rozprawy. Jest przy tym znamienne, że orzeczenia wykluczające ta- ką możliwość koncentrują swoją argumentację (a zarazem ograniczają ją do tej dyrektywy interpretacyjnej) na językowej treści powołanego przepisu Kodeksu postępowania karnego oraz odpowiednich przepisów ustawy o ustroju sądów powszechnych i regulaminu Sądu Najwyższego (M.P. z 2003 r. Nr 57, poz. 898 ze zm.), a także rozporządzenia Ministra Sprawie- dliwości z dnia 5 listopada 2002 r. w sprawie szczegółowego zakresu i sposobu wykonywania czynności przez asystentów sędziów (Dz. U. Nr 192, poz. 1613 ze zm.). To właśnie analiza tych przepisów, przeprowadzo- na w aspekcie statusu i zadań asystenta sędziego, doprowadziła niektóre składy orzekające w Sądzie Najwyższym – Sądzie Dyscyplinarnym do przekonania, że asystent sędziego nie jest uprawniony do wykonywania funkcji protokolanta na rozprawie. Przesłanką takiego wnioskowania było również zakwalifikowanie stanowiska asystenta sędziego jako stanowiska całkowicie wyodrębnionego w strukturze organizacyjnej izb Sądu Najwyż- 6 szego, a także w strukturze organizacyjnej sądów powszechnych. W po- stanowieniu z dnia 14 lipca 2009 r., SNO 42/09, podkreślono, że w myśl § 27 ust. 1 i 2 regulaminu Sądu Najwyższego, w każdej izbie Sądu Najwyż- szego działa sekretariat, którym kieruje kierownik sekretariatu izby; są w niej ponadto zatrudnieni asystenci sędziego, jak również pracownicy admi- nistracyjni i obsługi. Jednocześnie, w zakresie obowiązków asystenta sę- dziego mieści się wykonywanie zadań zleconych przez sędziego Sądu Najwyższego, wymienionych przykładowo w § 61 regulaminu Sądu Naj- wyższego. Żadne z nich jednak nie wiąże się z protokołowaniem przebiegu rozprawy (to samo zresztą dotyczy także asystenta sędziego sądu po- wszechnego). Pogląd wyrażony w tym rozstrzygnięciu i zaaprobowany w postanowieniach z dnia 28 września 2009 r. (połączone sprawy SNO 71/09, SNO 73/09, SNO 74/09), odwołuje się zatem wprost do wykładni językowej, której – w procesie interpretacji prawa – powszechnie przyznaje się znaczenie priorytetowe (por. m.in. L. Morawski: Zasady wykładni prawa. Toruń 2006, s. 67 i nast., tego autora również: Wykładnia w orzecznictwie sądów. Komentarz. Toruń 2002, s. 85 i nast.; J. Wróblewski: Rozumienie prawa i jego wykładnia. Wrocław 1990, s. 86; M. Zieliński: Wykładnia pra- wa. Zasady, reguły, wskazówki. Warszawa 2002, s. 317, tego samego au- tora: Podstawowe zasady współczesnej wykładni prawa [w]: P.Winczorek [red.]: Teoria i praktyka wykładni prawa. Warszawa 2005, s. 117, wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 czerwca 2000 r., K 25/99, OTK 2000, nr 5, poz. 141; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 1994 r., I KZP 3/94, OSNKW 1994, z. 5-6, poz. 29; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 stycznia 2001 r., I S.A./Lu 1176/99, Biuletyn Skarbowy 2001 nr 4, s. 22). Jednak w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego coraz czę- ściej wskazuje się na to, że posługiwanie się wyłącznie wykładnią języko- wą, jako jedyną metodą interpretacji, nie jest wystarczające i może prowa- dzić do niepełnego odczytania treści normy prawnej. Dlatego też postuluje 7 się, aby procesu wykładni nie kończyć na tym etapie, lecz rezultaty uzy- skane tą drogą weryfikować następnie przy zastosowaniu dalszych dyrek- tyw interpretacyjnych (systemowych, funkcjonalnych) niezależnie od stop- nia językowej jednoznaczności (por. M. Zieliński: Podstawowe zasady współczesnej wykładni prawa ... op. cit., s. 118). Taka kompleksowa ocena może bowiem doprowadzić do wniosku, że czysto językowy wynik wykładni należy odrzucić, jeśli jego konsekwencje są absurdalne z punktu widzenia społecznego (zob. P. Hofmański, S. Zabłocki: Elementy metodyki pracy sędziego w sprawach karnych. Warszawa 2006, s. 234; P. Gensikowski: O wykładni prawa karnego [w]: L.Morawski [red]: Wykładnia prawa i inne pro- blemy filozofii prawa. Toruń 2005, s. 114; L. Morawski: Zasady wykładni prawa ... op. cit. s. 75 i nast.). Właśnie w wyniku odwołania się do kolejnych (obok językowej) dyrektyw interpretacyjnych w postanowieniach Sądu Naj- wyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 15 września 2009 r. (połączone sprawy SNO 62/09, SNO 63/09 i SNO 64/09) oraz z dnia 28 września 2009 r. (połączone sprawy SNO 59/09, SNO 60/09 i SNO 61/09) przedstawiono argumenty uzasadniające przekonanie, że asystent sędziego jest jednak osobą uprawnioną do sporządzenia protokołu rozprawy. Kierunek rozumowania zaprezentowany w tych ostatnich orzecze- niach należy w pełni zaaprobować. Jest bowiem oczywiste, że badanie re- zultatów wykładni prawa przez pryzmat wielu dyrektyw interpretacyjnych daje większe możliwości uzyskania poprawnego wyniku tego procesu niż ograniczenie się do jednej metody. Już tylko prześledzenie kolejnych zmian stanu prawnego wynikającego z przepisów kształtujących ustrój sądów, a dotyczącego kwestii protokołowania na rozprawach dyscyplinarnych, wskazuje, że materię tę regulowano w sposób odmienny niż to miało miej- sce na gruncie procedury obowiązującej w sprawach karnych. Przeniesie- nie tej materii obecnie w drodze odesłania do przepisów Kodeksu postę- powania karnego nastąpiło poprzez wskazanie na ich odpowiednie stoso- 8 wanie, co już samo w sobie osłabia siłę przekonywania argumentacji powo- łującej się na bezpośrednie odczytanie zakresu podmiotowego przepisu art. 144 § 1 k.p.k., skoro na gruncie postępowania dyscyplinarnego krąg protokolantów był zakreślony w sposób szczególny i podlegał zmianom. Zagadnienie jest jednak szersze i – w myśl pytania postawionego przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego – odnosi się do całej problematyki katalogu osób uprawnionych do sporządzania protokołu rozprawy na grun- cie procedury karnej. Za punkt wyjścia dalszych rozważań trzeba przyjąć założenie, że istotą rozwiązania przyjętego w art. 144 § 1 k.p.k. jest troska o zapewnienie odpowiedniego poziomu merytorycznego osób protokołujących przebieg rozprawy. Ten dokument stanowi bowiem podstawowe źródło wiedzy o przebiegu tej czynności i jest szeroko wykorzystywany w dalszych fazach procesu zarówno przez sądy, jak i przez strony. Trudno zatem przecenić znaczenie jego właściwego sporządzenia. W świetle analizy uregulowań kształtujących krąg podmiotów wymienianych przez ustawodawcę w odpo- wiednich przepisach – art. 231 k.p.k. z 1928 r., art. 130 § 1 k.p.k. z 1969 r. – nie może budzić wątpliwości, że istotą problemu są: wiarygodność, kwali- fikacje i poczucie odpowiedzialności osób protokołujących przebieg roz- prawy (zob. przywołane już postanowienie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 28 września 2009 r., SNO 59/09 oraz wskazana tam obszerna literatura). Gdy ustawodawca z pewnych powodów preferuje wymagania formalne, np. określony status zawodowy osoby sporządzają- cej protokół, to wyraźnie taki obowiązek wprowadza jako normę szczególną (na gruncie przepisów ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych z 1985 r., protokolantem w postępowaniu dyscyplinarnym mógł być sędzia, asesor i aplikant sądowy – art. 83 § 3 u.s.p.. z 1985 r.; natomiast zgodnie z pierwotnym brzmieniem art. 111 § 2 u.s.p. z 2001 r., protokolantem w po- stępowaniu dyscyplinarnym mógł być jedynie sędzia). Podobnie, jeśli usta- 9 wodawca z takiego rozwiązania szczególnego rezygnuje (tak, jak to miało miejsce na gruncie postępowania dyscyplinarnego sędziów w następstwie nowelizacji art. 111 § 2 u.s.p. obowiązującej od dnia 1 stycznia 2003 r.), daje wyraz temu, że to nie status zawodowy protokolanta ma decydujące znaczenie dla właściwego pełnienia tej funkcji. Jako kryteria merytoryczne pozostają zatem odpowiednie umiejętności i kwalifikacje osobiste do peł- nienia funkcji protokolanta oraz istniejąca więź organizacyjna z konkretnym sądem – jako pewne kryterium formalne. W świetle wymagań stawianych asystentowi sędziego i zadań prze- widzianych dla niego, a sformułowanych zarówno w ustawie (art. 155 § 2 pkt 3 u.s.p.), jak i w regulaminie Sądu Najwyższego oraz w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 listopada 2002 r. w sprawie szczegóło- wego zakresu i sposobu wykonywania czynności przez asystentów sę- dziów, nie sposób skutecznie zakwestionować tezy, że w sposób znaczący przygotowanie zawodowe i kwalifikacje asystentów sędziego przewyższają kwalifikacje pracowników sekretariatu sądowego, a niejednokrotnie również (np. w wypadku niektórych asystentów sędziów Sądu Najwyższego) – wie- dzę i umiejętności dotychczasowych aplikantów sądowych (choć odnoto- wać trzeba, że brak jest takiego doprecyzowania ustawowych wymagań stawianych asystentowi sędziego Sądu Najwyższego, jakie nastąpiło w od- niesieniu do asystentów sędziów sądów powszechnych – por. art. 51 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym). Bezdyskusyjne są także takie cechy oso- bowości, które decydują o poczuciu odpowiedzialności i wiarygodności osób będących asystentami, skoro samodzielnie wykonują oni czynności administracji sądowej, mają m.in. przygotowywać sędziemu materiały bę- dące następnie podstawą do wyrobienia sobie poglądu na sprawę, wska- zywać istniejące problemy, kontrolować sprawność, terminowość i prawi- dłowość wykonywania zarządzeń sędziego, czy też przygotowywać projek- ty rozstrzygnięć (art. 155 § 1 i 2 u.s.p. oraz § 3 ust. 1 i 2 powołanego rozpo- 10 rządzenia Ministra Sprawiedliwości). Już zatem na gruncie dotychczaso- wych rozwiązań prawnych i organizacyjnych nie sposób bronić poglądu, że asystent sędziego nie spełnia kryteriów merytorycznych niezbędnych do prawidłowego wykonania czynności protokolanta. Natomiast z punktu wi- dzenia kryterium formalnego właśnie wymienienie w art. 144 § 1 k.p.k. pra- cownika sekretariatu sądowego oraz aplikanta, podkreślało związek łączą- cy osoby sporządzające protokół rozprawy z konkretnym sądem, w którym ta czynność jest dokonywana. I w wypadku pracownika sekretariatu, i w wypadku aplikanta taka więź organizacyjna jest wynikiem bądź zatrudnie- nia pracownika w danym sądzie, bądź skierowania aplikanta do wykony- wania w nim czynności, zwłaszcza w nowym modelu odbywania aplikacji przez okresowe zatrudnienie go na stanowiskach przewidzianych w odpo- wiednich przepisach ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury (Dz. U. Nr 26, poz. 157 – dalej powoływana ja- ko ustawa o KSSiP). Pewne podobieństwo – w zakresie relatywnie trwałe- go powiązania z konkretnym sądem – już dotychczas wykazywała również relacja, jaka powstawała w wyniku zatrudnienia asystenta sędziego. W świetle dotychczasowych rozwiązań był on bowiem pracownikiem sądu i charakteryzował się cechami co najmniej odpowiadającymi tym, których wymaga się od aplikanta, a przewyższającymi kwalifikacje pracowników sekretariatu. Dlatego trafnym był argument wskazujący na to, że nie ma żadnych racji, które uzasadniałyby przyznanie prawa protokołowania na rozprawie pracownikowi sądu o niższych kwalifikacjach tylko dlatego, że jest pracownikiem sekretariatu, a odmówienie uprawnienia do wykonania tej czynności pracownikowi sądu o wyższych kwalifikacjach – jedynie z te- go powodu, że nie jest pracownikiem sekretariatu. Nie sposób nie zauważyć wreszcie i tego, że w nowym modelu apli- kacji sędziowsko-prokuratorskiej przewiduje się jej odbywanie w znacznym zakresie właśnie w drodze wykonywania funkcji asystenta sędziego (por. 11 art. 31 ust. 1 ustawy o KSSiP, który przewiduje – w ramach aplikacji sę- dziowskiej – odbywanie stażu na stanowisku m.in. asystenta sędziego oraz art. 31 ust. 3 tej ustawy, który wręcz stwierdza, że w okresie stażu aplikant sądowy zostaje zatrudniony na stanowisku asystenta sędziego na podsta- wie umowy o pracę na czas określony). Zgodnie z dyspozycją przepisu art. 35 ustawy – Dyrektor Krajowej Szkoły kieruje aplikanta do odbycia stażu kolejno na stanowiskach asystenta sędziego i referendarza sądowego. Trudno byłoby w sposób racjonalny bronić stanowiska, że z punktu widze- nia art. 144 § 1 k.p.k. powstały obecnie dwie odrębne kategorie asystentów sędziego: jedna mająca prawo protokołowania na rozprawie z uwagi na status aplikanta KSSiP, a druga – niemająca tego uprawnienia z uwagi na brak statusu aplikanta. W tej ostatniej materii w dotychczasowych rozwa- żaniach pomijano również zmianę, jaka została wprowadzana w treści art. 155 § 2 pkt 5 u.s.p. w wyniku nowelizacji tego przepisu, związanej z wej- ściem w życie art. 60 pkt 17 lit. a ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. o KSSiP. Zgodnie z obecnym brzmieniem powołanego przepisu, na stanowi- sku asystenta sędziego może być zatrudniona osoba, która ukończyła apli- kację ogólną prowadzoną przez KSSiP lub zdała egzamin sędziowski bądź prokuratorski albo ukończyła aplikację notarialną, adwokacką lub radcow- ską i złożyła odpowiedni egzamin. Rozwija tę myśl ustawodawcy także przepis art. 155b u.s.p., określając, że prezes sądu rejonowego zatrudnia na stanowisku asystenta sędziego aplikanta sędziowskiego skierowanego na staż przez Dyrektora KSSiP (przepis dodany przez art. 60 pkt 18 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. o KSSiP). Przywołana regulacja wskazuje na przyjęcie przez ustawodawcę jednolitej koncepcji w omawianej kwestii i stworzenie rozwiązania, zgodnie z którym asystentem sędziego jest osoba, która odbyła aplikację lub zdała egzamin sędziowski albo prokuratorski, bądź po ukończeniu aplikacji adwokackiej, radcowskiej lub notarialnej - zdała odpowiedni egzamin, ewentualnie odbywa staż asystencki w ramach 12 aplikacji sędziowskiej. Uzyskanie stanowiska asystenta sędziego zostało zatem bezpośrednio powiązane z aktualnym odbywaniem aplikacji sę- dziowskiej albo z odbyciem takiej (lub równorzędnej) aplikacji wcześniej. Bez naruszenia reguł logicznego rozumowania trudno więc obronić tezę, jakoby art. 144 § 1 k.p.k. uprawniał do sporządzenia protokołu rozprawy jedynie każdego aplikanta, a więc konsekwentnie – również odbywającego staż na stanowisku asystenta sędziego przewidziany w art. 31 ust. 2 i 3 ustawy o KSSiP, natomiast uniemożliwiał protokołowanie rozprawy asy- stentowi sędziego po zakończeniu aplikacji i zdaniu egzaminu sędziow- skiego, prokuratorskiego, czy też adwokackiego. Prowadziłoby to do nie dającego się zaakceptować wniosku, że uzyskanie dalej idących upraw- nień zawodowych, uniemożliwia wykonywanie czynności protokołowania rozprawy w pełni dostępnej w fazie zdobywania tych kwalifikacji. Uporczywe trwanie przy wyłącznie gramatycznej wykładni przepisu art. 144 § 1 k.p.k. jest także nieracjonalne z innego jeszcze powodu. Od- czytując literalnie jego brzmienie, można byłoby traktować go jako podsta- wę do twierdzenia, że nadal w obowiązującym porządku prawnym w są- dach powszechnych funkcjonuje stanowisko asesora sądowego. W treści art. 144 § 1 k.p.k. asesor sądowy wciąż bowiem jest wymieniany, jako oso- ba uprawniona do spisywania protokołu rozprawy, gdy tymczasem, w wyni- ku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, doszło do odpowiedniej noweli- zacji przepisów ustawy o ustroju sądów powszechnych i na gruncie norm ustrojowych ta instytucja została poddana procedurze prowadzącej do jej zlikwidowania (por. art. 68 ustawy o KSSiP), czego nie uwzględniono w ustawie procesowej. Powyższa sytuacja może być wskazówką interpreta- cyjną również w omawianej kwestii, gdyż świadczy o tym, że ustawodawca wprowadzając do przepisów ustrojowych nowe instytucje (tak postąpiono w wypadku asystenta sędziego w ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych) lub je z nich usuwając (tak się stało w wy- 13 padku asesora sądowego – art. 60 pkt 12 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. o KSSiP) wcale nie dostosowuje do nich rozwiązań istniejących w obowią- zujących procedurach. Trafnie podkreśla to zagadnienie prokurator Proku- ratury Krajowej w swoim pisemnym wystąpieniu wskazując, że w chwili obecnej rzeczywisty zakres desygnatów wymienionych w art. 144 § 1 k.p.k. wcale nie odpowiada językowej treści tego przepisu. Tym bardziej więc trzeba opowiedzieć się za stanowiskiem odrzucającym rezultaty wyłącznie gramatycznej wykładni przepisu art. 144 § 1 k.p.k. W piśmiennictwie prawniczym jednoznacznie i dość powszechnie ak- ceptuje się uprawnienia asystenta sędziego do protokołowania rozprawy (por. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Warszawa 2004, t. I, s. 633; T. Grzegorczyk: Kodeks postępo- wania karnego oraz ustawa o świadku koronnym. Komentarz. Warszawa 2008, s. 349; J. Grajewski, L. K. Paprzycki, S. Steinborn: Kodeks postępo- wania karnego. Kraków 2006, t. I, s. 415; R. A. Stefański [w:] J. Bratoszew- ski, L. Gardocki, Z. Gostyński, S. Przyjemski, R. A. Stefański, S. Zabłocki: Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Warszawa 2003, t. I, s. 703). Trudno natomiast nie zauważyć, że konsekwencje zakończenia wykładni art. 144 § 1 k.p.k. wyłącznie na poziomie odwołania się do interpretacji ję- zykowej są niemożliwe do zaakceptowania, a jednocześnie nie wspiera ich przekonująca argumentacja. Z jednej strony stale rosną oczekiwania wo- bec asystentów sędziów i pojawia się dążenie do otworzenia im możliwości łatwiejszego ubiegania się o stanowiska sędziowskie (por. D. Wajda: Sta- tus prawny asystenta sędziego, PS 2006, nr 3, s. 64 i nast., a także art. 65 ust. 3 pkt 2 i ust. 4 pkt 2 ustawy o KSSiP), a z drugiej przyjmuje, że ich po- zycja wynikająca z pominięcia w katalogu zamieszczonym w art. 144 § 1 k.p.k. uniemożliwia im wykonywanie czynności protokołowania na rozpra- wie, którą przecież z powodzeniem wykonują również pracownicy sekreta- riatów sądowych, nie mający kwalifikacji do uzyskania takiej perspektywy 14 zawodowej (por. powołane już postanowienia Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego w sprawach SNO 42/09, SNO 71/09, SNO 73/09, SNO 74/09). Przypomnieć trzeba, że w chwili uchwalania Kodeksu postępowania karnego z 1997 r. nie było jeszcze instytucji asystenta sędziego, stąd też nie został on wymieniony w ówczesnej treści art. 144 § 1 k.p.k. Brak póź- niejszej modyfikacji tego przepisu nie może być odczytywany jako nega- tywna wskazówka interpretacyjna, o czym przekonuje wspomniana wyżej sytuacja z pozostawieniem zapisu dotyczącego asesora sądowego. Zresz- tą, z uzasadnienia ustawy tworzącej stanowisko asystenta sędziego wy- raźnie wynika, że chodziło o nową kategorię wysoko wykwalifikowanych pracowników z wykształceniem prawniczym, których zadaniem miało być wykonywanie funkcji pomocniczych w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwo- ści (por. druk nr 1656 – Sejm RP III kadencja). Protokołowanie rozprawy całkowicie mieści się w tej roli. Podsumowując dotychczasowe rozważania stwierdzić więc trzeba, że wyliczenie w przepisie art. 144 § 1 k.p.k. podmiotów uprawnionych do spo- rządzania protokołu rozprawy stanowi odzwierciedlenie kryteriów meryto- rycznych (wiarygodność, odpowiedzialność, stosowne umiejętności) i for- malnych (więź organizacyjna z konkretnym sądem), których spełnienie po- zwala na dopuszczenie do pełnienia tej funkcji. W całej rozciągłości i w stopniu wyższym od przeciętnego, wszystkie wymienione oczekiwania są również związane ze stanowiskiem asystenta sędziego. Stąd też wyzna- czenie asystenta sędziego do czynności protokołowania na rozprawie w sprawie karnej jest w pełni dopuszczalne, chociaż nie został on wprost wymieniony w art. 144 § 1 k.p.k. Mając na uwadze przedstawione argumenty, Sąd Najwyższy orzeka- jąc w składzie powiększonym, podjął uchwałę o treści sformułowanej na wstępie. 15