I KZP 26/07
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy orzekł, że osoba składająca fałszywe zeznania dotyczące okoliczności mających znaczenie dla jej prawa do obrony nie popełnia przestępstwa fałszywych zeznań.
Sprawa dotyczyła zagadnienia prawnego, czy osoba przesłuchiwana w charakterze świadka, która składa nieprawdziwe zeznania dotyczące okoliczności mogących obciążyć ją samą, korzysta z prawa do obrony i tym samym jest zwolniona z odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania. Sąd Najwyższy, opierając się na konstytucyjnym prawie do obrony i zasadzie nemo se ipsum accusare tenetur, uznał, że taka osoba nie popełnia przestępstwa z art. 233 § 1 k.k., ponieważ działa w granicach swojego prawa do obrony.
Sąd Najwyższy rozstrzygnął zagadnienie prawne dotyczące odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania złożone przez świadka, który w rzeczywistości mógł być podejrzany o popełnienie przestępstwa. Sąd Okręgowy w Ł. przekazał do rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego pytanie, czy osoba przesłuchiwana w charakterze świadka, która składa nieprawdziwe zeznania dotyczące okoliczności mających znaczenie dla jej prawa do obrony, korzysta z prawa do obrony jak osoba podejrzana i tym samym jest zwolniona z odpowiedzialności karnej. Sąd Najwyższy, analizując przepisy konstytucyjne i kodeksu postępowania karnego, w tym prawo do obrony (art. 6 k.p.k.), prawo do milczenia (art. 175 § 1 k.p.k.) oraz zasadę nemo se ipsum accusare tenetur (art. 74 § 1 k.p.k.), uznał, że osoba taka nie popełnia przestępstwa fałszywych zeznań (art. 233 § 1 k.k.). Sąd podkreślił, że prawo do obrony jest fundamentalnym prawem obywatelskim, a jego realizacja, w tym możliwość nieobciążania samego siebie dowodami, wyłącza bezprawność czynu, nawet jeśli wypełnia on znamiona przestępstwa. Sąd odrzucił argumentację, że pouczenie świadka o art. 183 § 1 k.p.k. wystarcza do przypisania mu odpowiedzialności, wskazując na istnienie pozaustawowego kontratypu działania we własnej obronie.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, osoba taka korzysta z prawa do obrony i nie popełnia przestępstwa fałszywych zeznań.
Uzasadnienie
Prawo do obrony, w tym zasada nemo tenetur, jest fundamentalne i wyłącza odpowiedzialność za fałszywe zeznania, gdy dotyczą one okoliczności mających znaczenie dla realizacji tego prawa.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchwała
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Andrzej Ś. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Mariusz O. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Sylwia Z. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Agnieszka K. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Izabela S. | osoba_fizyczna | oskarżony |
Przepisy (7)
Główne
k.k. art. 233 § 1
Kodeks karny
Przepis ten nie dotyczy osoby, która składa zeznanie dotyczące okoliczności mających znaczenie dla realizacji jej prawa do obrony.
k.p.k. art. 6
Kodeks postępowania karnego
Gwarantuje prawo do obrony w postępowaniu karnym.
k.p.k. art. 74 § 1
Kodeks postępowania karnego
Reguła nemo se ipsum accusare tenetur – oskarżony (podejrzany) nie ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności ani dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.
k.p.k. art. 175 § 1
Kodeks postępowania karnego
Prawo oskarżonego do milczenia w procesie, wyrażające się w uprawnieniu do odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania lub do odmowy składania wyjaśnień.
Pomocnicze
k.p.k. art. 183 § 1
Kodeks postępowania karnego
Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność karną.
k.p.k. art. 313 § 1
Kodeks postępowania karnego
Określa warunki, kiedy osoba powinna być przesłuchana jako podejrzany, a nie świadek.
k.p.k. art. 441 § 1
Kodeks postępowania karnego
Reguluje możliwość przekazania zagadnienia prawnego do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Prawo do obrony jest fundamentalne i obejmuje prawo do nieobciążania się dowodami. Zasada nemo tenetur wyłącza odpowiedzialność za fałszywe zeznania dotyczące własnej sytuacji prawnej. Spójność systemu prawnego wymaga harmonizacji przepisów, a prawo do obrony ma pierwszeństwo przed odpowiedzialnością za fałszywe zeznania w tym kontekście. Pozaustawowy kontratyp działania we własnej obronie wyłącza bezprawność czynu.
Odrzucone argumenty
Świadek, który złożył fałszywe zeznania, powinien ponosić odpowiedzialność karną, nawet jeśli dotyczyły one okoliczności mających znaczenie dla jego prawa do obrony. Pouczenie o art. 183 § 1 k.p.k. jest wystarczającą gwarancją prawa do obrony dla świadka.
Godne uwagi sformułowania
Nie popełnia przestępstwa fałszywych zeznań (art. 233 § 1 k.k.), kto umyślnie składa nieprawdziwe zeznania dotyczące okoliczności mających znaczenie dla realizacji jego prawa do obrony (art. 6 k.p.k.). Prawo do obrony jest fundamentalnym prawem obywatelskim. Zasada nemo se ipsum accusare tenetur. Pozaustawowy kontratyp działania we własnej obronie. Nie do pomyślenia byłaby sytuacja, w której prawo formułowałoby zakaz prawnokarny określonego zachowania i równocześnie zezwolenie, a czasem wręcz nakaz identycznego zachowania.
Skład orzekający
L. Paprzycki
przewodniczący
M. Gierszon
sprawozdawca
T. Artymiuk
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie zakresu prawa do obrony w kontekście odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania."
Ograniczenia: Dotyczy sytuacji, gdy zeznania świadka dotyczą okoliczności mających znaczenie dla jego własnego prawa do obrony.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Orzeczenie dotyczy fundamentalnego prawa do obrony i jego wpływu na odpowiedzialność karną, co jest kluczowe dla każdego prawnika i obywatela.
“Czy można skłamać przed sądem, by chronić siebie? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice prawa do obrony.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyUCHWAŁA Z DNIA 20 WRZEŚNIA 2007 R. I KZP 26/07 Nie popełnia przestępstwa fałszywych zeznań (art. 233 § 1 k.k.), kto umyślnie składa nieprawdziwe zeznania dotyczące okoliczności mających znaczenie dla realizacji jego prawa do obrony (art. 6 k.p.k.). Przewodniczący: Prezes SN L. Paprzycki. Sędziowie: SN M. Gierszon (sprawozdawca), WSO (del. do SN) T. Artymiuk. Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie Andrzeja Ś., Mariusza O., Sylwii Z., Agnieszki K. i Izabeli S., po rozpoznaniu, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w Ł., postanowieniem z dnia 25 kwiet- nia 2007 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: „1. Czy osoba przesłuchiwana w sprawie w charakterze świadka w postę- powaniu toczącym się in rem o przestępstwo, którego popełnienie może zostać jej zarzucone, złoży fałszywe zeznania w tym lub innym postępowa- niu co do okoliczności związanych z tym przestępstwem lub działalnością przestępczą w obawie przed grożącą odpowiedzialnością karną – korzysta z prawa do obrony, jak osoba podejrzana (art. 6 k.p.k.), polegającego na braku obowiązku dostarczenia dowodów na swoją niekorzyść (art. 71 § 1 in fine k.p.k. – nemo se ipsum accusare tenetur); 2 2) czy w opisanej sytuacji procesowej, złożenie zeznania w charakterze świadka, przy prawidłowym pouczeniu o art. 183 § 1 k.p.k., które ze wzglę- du na ich treść wypełniłyby znamiona czynu z art. 233 § 1 k.k. – nie uwal- niają takiej osoby od odpowiedzialności karnej?” u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej. U Z A S A D N I E N I E Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawne ujawniły się w następującej sytuacji procesowej. Wyrokiem z dnia 11 października 2006 r., Sąd Rejonowy w Ł. unie- winnił Sylwię Z., Agnieszkę K. i Izabelę S. od zarzucanych im czynów okre- ślonych w art. 233 § 1 k.k., polegających na tym, że będąc uprzedzone o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy, podczas składania zeznań mających służyć za dowód w śledztwie Prokura- tury Okręgowej w K., podały nieprawdę twierdząc, że w okresie bezpo- średnio poprzedzającym termin egzaminu wstępnego na Akademię Me- dyczną w 2000 r., nie miały dostępu do treści pytań egzaminacyjnych obo- wiązujących na egzaminie, jak również nie proponowały nabycia tego testu innym osobom. Tym samym wyrokiem, Sąd Rejonowy w Ł. uznał oskarżonych An- drzeja Ś. i Mariusza O. za winnych tego, że będąc uprzedzeni o odpowie- dzialności karnej za zeznawanie nieprawdy lub zatajanie prawdy, podczas składania zeznań mających służyć za dowód w powyżej opisanym śledz- twie, podali nieprawdę, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym termin egzaminu wstępnego na Akademię Medyczną w 2000 r. nie proponowali nabycia pytań innym osobom, to jest występków określonych w art. 233 § 1 3 k.k., za popełnienie których skazał ich na kary 6 miesięcy pozbawienia wolności. Ich wykonanie na podstawie art. 69 § 1 k.k. i art. 70 § 1 k.k. wa- runkowo zawiesił na okres 2 lat. Od tego wyroku apelacje wnieśli: prokurator (co do wszystkich oskar- żonych) oraz obrońca oskarżonych Andrzeja Ś. i Mariusza O. W obu tych apelacjach podniesiono zarzuty błędu w ustaleniach fak- tycznych przyjętych za podstawę wyroku, a ponadto obrońca zarzucił też mającą wpływ na treść wyroku obrazę przepisów art. 5 § 1 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k. Rozpoznając apelacje w dniu 25 kwietnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Ł. uznał, że w sprawie wyłoniły się zagadnienia prawne wymagające zasadni- czej wykładni ustawy, które sformułował w pytaniach powołanych na wstę- pie. Sąd Okręgowy, przekazując je – w trybie art. 441 § 1 k.p.k. – do roz- strzygnięcia Sądowi Najwyższemu, w uzasadnieniu postanowienia apro- bował pogląd wyrażany od dawna w orzecznictwie i piśmiennictwie, że podmiotem przestępstwa fałszywych zeznań nie może być oskarżony, po- dejrzany, ani też obwiniony we własnej sprawie. Równocześnie przedstawił wątpliwość, czy z przywileju bezkarności złożenia fałszywych zeznań ko- rzysta również osoba, która złożyła je jako świadek w postępowaniu, w któ- rym ustalone ostatecznie okoliczności dają podstawę do zasadnego podej- rzewania o popełnienie przestępstwa i z tego powodu mogła jej towarzy- szyć w czasie składania zeznań obawa przed odpowiedzialnością karną. Wyraził następnie przekonanie, że stwierdzone w sprawie okoliczności po- zwalają uznać, iż oskarżeni „mieli pełną świadomość co do nielegalności udostępnionych im testów, z którymi nie mieli prawa do zapoznania się przed egzaminem na uczelnię” i przez to „mieli powody do obaw, że i oni współuczestniczyli w procederze przecieku i rozpowszechniania testów”. 4 W związku z tymi pytaniami Sądu Okręgowego w Ł., Prokurator Pro- kuratury Krajowej w piśmie z dnia 5 lipca 2007 r., wniósł o udzielenie od- powiedzi na pierwsze z postawionych pytań, tak jak w uchwale Sądu Naj- wyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r., wydanej w sprawie I KZP 4/07, to jest uznanie, że: „Nie ponosi odpowiedzialności karnej na podstawie art. 233 § 1 k.k. osoba, która przesłuchana została w charakterze świadka, wbrew wynikającemu z art. 313 § 1 k.p.k. nakazowi przesłuchania jej w charakte- rze podejrzanego”, a nadto o odmowę podjęcia uchwały w pozostałym za- kresie. W uzasadnieniu swojego stanowiska Prokurator zauważył „istotne mankamenty postanowienia Sądu Okręgowego zarówno co do redakcji za- danych Sądowi Najwyższemu pytań, jak i w odniesieniu do treści uzasad- nienia”. Niemniej jednak aprobował przekonanie tego Sądu, co do wyłonie- nia się w sprawie przy rozpoznawaniu środka odwoławczego problemu prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Sposób sformułowania pytań przez Sąd Okręgowy w Ł. oraz treść argumentacji przytoczonej na ich uzasadnienie, powodują niezbędnym przypomnienie w tym miejscu, że zgodnie z treścią art. 441 § 1 k.p.k. sąd odwoławczy może przekazać Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia za- gadnienie prawne, ale tylko wówczas, gdy wymaga ono zasadniczej wy- kładni ustawy i jeżeli wyłoni się przy rozpoznawaniu środka odwoławczego. Dopiero kumulatywne spełnienie wszystkich określonych treścią tego prze- pisu przesłanek umożliwia rozstrzygnięcie przez Sąd Najwyższy przedsta- wionego w tym trybie zagadnienia prawnego. Oceniając przedstawione przez Sąd Okręgowy w Ł. pytania, w kontekście wspomnianych wymogów, zauważyć należy, że tylko pierwsze z nich czyni im zadość. Dotyczy ono (mimo ułomności redakcyjnej) wątpliwości Sądu Okręgowego, które wyłoni- ły się przy rozpoznawaniu apelacji. Ich charakter sprawia, że rozstrzygnię- 5 cie podniesionej kwestii prawnej, warunkuje sposób orzekania w przedmio- cie odpowiedzialności karnej oskarżonych. Literalne odczytanie jego treści, w kontekście niektórych tez wyłożo- nych w uzasadnieniu postanowienia, może wprawdzie wywołać przekona- nie, że dotyczy ono wprost takiego zagadnienia prawnego, które – tak ujęte – nie budzi w istocie „poważnych”, a nawet „żadnych” wątpliwości sądu, który je zgłosił. Zważywszy jednak na to, że przy ocenie, czy spełnione są warunki określone w art. 441 § 1 k.p.k. należy brać pod uwagę nie tylko samo sfor- mułowane pytanie, ale i kompletność przedstawionej na jego uzasadnienie argumentacji. Właśnie poprzez taką analizę, uznać należy zagadnienie, które dostrzegł Sąd Okręgowy, formułując pierwsze pytanie, za budzące poważne wątpliwości. Mianowicie: czy osoba która może być podmiotem odpowiedzialności karnej będąc przesłuchana w charakterze świadka, po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań oraz pouczeniu o uprawnieniach z art. 183 § 1 k.p.k. i z nich nie korzysta- jąc – popełnia występek fałszywych zeznań (art. 233 § 1 k.k.) wówczas, gdy co do okoliczności mających znaczenie dla ustalenia jej odpowiedzial- ności karnej, składa te zeznania nieprawdziwie. Podobne zagadnienie prawne było przedmiotem rozstrzygnięcia wspomnianej uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r., I KZP 4/07, OSNKW 2007, z. 6, poz. 45. W sprawie tej, odpowiadając w istocie na podobnie sformułowane pytanie dotyczące składania fałszywych ze- znań przez osobę, której zachowanie jest przedmiotem postępowania przygotowawczego zakończonego w fazie in rem, i dopuszczalności reali- zowania przez nią – w tych okolicznościach – prawa do obrony tylko w za- kresie uprawnień określonych w art. 183 § 1 k.p.k., Sąd Najwyższy stwier- dził: „Nie ponosi odpowiedzialności karnej na podstawie art. 233 § 1 k.k. 6 osoba, która przesłuchana została w charakterze świadka wbrew wynikają- cemu z art. 313 § 1 k.p.k. nakazowi przesłuchania jej jako podejrzanego”. W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy podniósł, że osoba po- dejrzana może być przesłuchana w charakterze świadka, ale tylko do cza- su, gdy stan obciążających ją dowodów osiągnie poziom wskazany w art. 313 § 1 k.p.k. Wówczas powinna być przesłuchana jako podejrzany, uzy- skując w ten sposób wszystkie uprawnienia należne takiemu uczestnikowi postępowania. Przesłuchanie takiej osoby w charakterze świadka, z pou- czeniem o treści art. 183 § 1 k.p.k., w miejsce pouczenia o przysługującym jej uprawnieniu do składania wyjaśnień, oznaczałoby uzyskanie przez or- gan ścigania – wobec odmowy z jej strony udzielenia odpowiedzi na pyta- nie – informacji o okolicznościach dotyczących odpowiedzialności karnej świadka, w sposób jawnie sprzeczny z regułami procesu. Stąd też, w oce- nie Sądu Najwyższego, właśnie w treści art. 313 § 1 k.p.k. upatrywać nale- ży zakazu przesłuchania określonej w nim osoby w charakterze innym, jak tylko podejrzanego. Przesłuchanie jej jednak – mimo wszystko – w charak- terze świadka i pozbawienie przez to prawa do korzystania z uprawnień określonych w art. 74 § 1 k.p.k. i art. 175 § 1 k.p.k., skutkuje niemożnością uznania złożonych przez nią zeznań jako podstawy jej odpowiedzialności karnej za występek z art. 233 § 1 k.k. Sąd Najwyższy rozstrzygając przedstawione mu w niniejszej sprawie przez sąd odwoławczy zagadnienie prawne w pełni podziela przytoczoną powyżej uchwałę, jak i argumenty wyrażone na jej uzasadnienie. Zauważyć należy, że uchwała ta zapadła jednak w innej sytuacji procesowej. Wprawdzie w obu sprawach postępowanie karne zakończyło się już na etapie postępowania przygotowawczego i to w fazie in rem, postano- wieniem o umorzeniu postępowania, ale o ile w sprawie, w której Sąd Naj- wyższy wydał uchwałę w dniu 26 kwietnia 2007 r., I KZP 4/07 stwierdził, że fałszywe zeznania będące podstawą oskarżenia o występek z art. 233 § 1 7 k.k., osoba je składająca, złożyła w charakterze świadka, pomimo że ze- brane w toku dotychczasowego postępowania dowody „uzasadniały dosta- teczne podejrzenie” (art. 313 § 1 k.p.k.) popełnienia przez nią występku sfałszowania dokumentu (art. 270 § 1 k.k.), o tyle w niniejszej sprawie sąd odwoławczy jedynie ustalił, iż w chwili przesłuchania w charakterze świad- ków, późniejsi oskarżeni, mieli trafne przekonanie, że zachowanie, którego dotyczyły składane przez nich zeznania stanowiło przestępstwo. Istota problemów przedstawionych w obydwu sprawach jest jednak taka sama – dotyczy, najogólniej ujmując, zakresu bezkarności fałszywych zeznań złożonych przez osobę, której zachowanie mogło być przedmiotem odpowiedzialności karnej, a więc gdy te zeznania mają znaczenie dla reali- zacji przez nią prawa do obrony (art. 6 k.p.k.). Przystępując do rozważenia tak ujętego zagadnienia, już na wstępie stwierdzić należy, że prawo do obrony jest fundamentalnym prawem oby- watelskim gwarantowanym Konstytucją R. P. oraz przepisami konwencji międzynarodowych, które Polska podpisała i ratyfikowała, a które przez to stały się częścią wewnętrznego porządku prawnego (art. 8 ust. 2 Konstytu- cji R. P.). Przepis art. 42 ust. 2 Konstytucji R. P. gwarantuje każdemu prze- ciwko komu jest prowadzone postępowanie karne prawo do obrony, we wszystkich stadiach tego postępowania. W piśmiennictwie podkreśla się doniosłość tego uprawnienia, które w istocie swej jest „prawem do ochrony jednostki przed wszelkimi ingerencjami w sferę wolności i praw, jakim za- graża bądź ze swej natury powoduje proces karny. Jest to zatem prawo do obrony człowieka, a nie jego roli czy statusu w procesie karnym” (D. Du- dek: Konstytucyjna wolność człowieka a tymczasowe aresztowanie, Lublin 1999, s. 202). Trybunał Konstytucyjny również przyjmuje szerokie rozumie- nie konstytucyjnego prawa do obrony: „jest ono bowiem nie tylko funda- mentalną zasadą procesu karnego, ale też elementarnym standardem de- 8 mokratycznego państwa prawnego” (wyrok z dnia 17 lutego 2004 r., SK 39/02, OTK-A, 2004, z. 2, poz. 7). Zasadę prawa do obrony w polskim procesie karnym statuuje przede wszystkim art. 6 k.p.k. Jedną z gwarancji tak rozumianego prawa do obro- ny jest ustanowione w art. 175 § 1 k.p.k. prawo oskarżonego do milczenia w procesie, wyrażające się w uprawnieniu do odmowy odpowiedzi na po- szczególne pytania lub do odmowy składania wyjaśnień, a także unormo- wana w art. 74 § 1 k.p.k. reguła nemo se ipsum accusare tenetur. Stosow- nie do treści tego ostatniego przepisu oskarżony (podejrzany) nie ma obo- wiązku dowodzenia swojej niewinności ani obowiązku dostarczania dowo- dów na swoją niekorzyść. Z obu tych unormowań wynika zatem brak obo- wiązku samooskarżania się, a więc i dostarczania dowodów przeciwko so- bie. Zauważyć przy tym należy, że ostatni z przepisów stanowi realizację wymogu wynikającego z art. 14 ust. 3 lit. g ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ, otwar- tego do podpisu 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r., Nr 38, poz. 167), w myśl którego każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma pra- wo, na zasadzie równości, do niezmuszania do zeznawania przeciwko so- bie lub do przyznania się do winy. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu, należy zatem przyjąć, że zakres zastosowania zasady nemo tenetur, jest szerszy niż gwarancje procesowe oskarżonego (podejrzanego). Chroni ona bowiem także każdego uczestnika postępowania karnego, który zobowią- zany jest do składania oświadczeń procesowych (świadka, biegłego, strony postępowania), a który w razie ujawnienia przestępstwa mógłby być nara- żony na odpowiedzialność karną. Chroni zatem potencjalnego podejrzane- go jeszcze przed postawieniem mu jakiegokolwiek zarzutu, od momentu popełnienia czynu (por. Z. Sobolewski: Samooskarżenie w świetle prawa karnego (nemo ipsum accusare tenetur) Warszawa 1982 r., s. 11; P. Wiliń- ski: Zasada prawa do obrony w polskim procesie karnym, Kraków 2006 r., 9 s. 356). Również Europejski Trybunał Praw Człowieka uznaje prawo do milczenia oraz wolność od samooskarżenia za elementy „składowe mię- dzynarodowych standardów stanowiących o istocie rzetelnego procesu”, potwierdzając tym samym prawo każdego człowieka do ochrony przed „niestosownymi naciskami ze strony organu przesłuchującego, który dąży do zmuszenia jej do ujawnienia obciążających ją okoliczności”. Takie sta- nowisko zajął m.in. w sprawie Paul Serves przeciwko Francji równocześnie przy tym uznając za „nielegalną próbę przesłuchania w charakterze świad- ka osoby, która z dotychczasowych działań organów może wnioskować, że złożone przez nią zeznania zostaną wykorzystane w przyszłości przeciwko niej samej” [wyrok z dnia 20 października 1997 r., RJD 1997VI, par. 4547 w: M. A. Nowicki: Europejski Trybunał Praw Człowieka, Orzecznic- two, t. 1 (Prawo do rzetelnego procesu sądowego), Kraków 2001, s. 42]. W takich uwarunkowaniach konstytucyjnych i karnoprocesowych na- leży rozważać przedstawione przez Sąd Okręgowy w Ł. pierwsze pytanie. Spójność systemu prawa przejawia się między innymi w tym, że system taki opiera się na wspólnych wartościach. Znajdują one wyraz przede wszystkim w zasadach prawnych. Nakaz wykładni przepisów prawa zgod- nie z zasadami prawnymi, to jedna z reguł wykładni systemowej (por. L. Morawski: Wykładnia w orzecznictwie sądów – Toruń 2002, s. 161). Do generalnego wymogu interpretacji przepisów prawa w spójny i harmonijny sposób odwołuje się też Trybunał Konstytucyjny, stwierdzając, że: „Inter- pretator (...) powinien dążyć do takiego tłumaczenia norm, które by tworzy- ło spójny z prakseologicznego punktu widzenia system” (uchwała z dnia 25 stycznia 1995 r., W 14/94, OTK 1995, z. 1, poz. 19). Kierując się tymi wskazaniami w ocenie przedstawionego pytania prawnego i przystępując do jego rozstrzygnięcia, zauważyć przede wszyst- kim należy zasadnicze różnice sytuacji procesowej świadka i oskarżonego (podejrzanego) jako uczestników postępowania karnego. Świadek jest ob- 10 ciążony ustawowym obowiązkiem składania zeznań i podlega odpowie- dzialności karnej wówczas, gdy są one fałszywe (chyba że zaistnieją wa- runki wyłączenia bezprawności czy bezkarności tego czynu). Oskarżony (podejrzany) natomiast ma prawo odmówić złożenia wszelkich wyjaśnień i, w zasadzie, korzysta z przywileju bezkarności za ich fałszywą treść, a za- tem jest zwolniony z obowiązku mówienia prawdy. Takie stanowisko od dawna jest przyjmowane zarówno w piśmiennictwie (por. M. Siewierski: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1965 r., s. 178; J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1977, s. 663; B. Ku- nickaMichalska w: red.: System prawa karnego. Tom IV, O przestęp- stwach w szczególności, Wrocław, 1989, s. 667), jak i w orzecznictwie (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, OSNKW 1991, z. 1012, poz. 46; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1982 r., II KR 338/81, OSNKW 1982, z. 3, poz. 14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 19 czerwca 2001 r., II AKa 74/01, OSPriPr 2002, z. 9, poz. 22). Brak jest jakichkolwiek powodów ku temu, by kwestio- nować zasadność tego stanowiska. Istotne dla dalszych rozważań jest tyl- ko przypomnienie, że w uzasadnieniu powołanej uchwały z dnia 20 czerw- ca 1991 r., I KZP 12/91, Sąd Najwyższy wyraził trafny pogląd, że „realiza- cja przysługującego oskarżonemu prawa do obrony, z którego korzysta w całym postępowaniu karnym, nie pozwala na uznanie za przestępstwo działania w szeroko pojętych granicach tego prawa”. Nie ulega wątpliwości, że wypełnienie znamion normy sankcjonowa- nej, chociaż wskazuje na bezprawność karną takiego zachowania, bez- prawności tej jednak nie przesądza. Norma taka jest bowiem składnikiem całości porządku prawnego i musi być z nim zharmonizowana (por. W. Świda: Prawo karne, Warszawa 1986, s. 136). Nie do pomyślenia byłaby bowiem sytuacja, w której prawo formułowałoby zakaz prawnokarny okre- ślonego zachowania i równocześnie zezwolenie, a czasem wręcz nakaz 11 identycznego zachowania. Bezprawność bowiem jako cecha negatywna czynu zabronionego prawnokarnie musi być oceniana w kontekście całego systemu prawa, a nie jedynie przez typizację przewidzianą w określonym przepisie. Przepis prawa (niekoniecznie karnego) może zezwalać na za- chowanie wyczerpujące znamiona czynu zabronionego stypizowane przez konkretną normę prawnokarną (por. M. Filar w: O. Górniok red.: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 67). Zawarty w rozdziale III Kodeksu karnego katalog przedmiotowych okoliczności wyłączających przestępność czynu nie jest wyczerpujący. Do nie wymienionych w kodeksie okoliczności wyłączających bezprawność, a co za tym idzie i przestępność czynu, nale- ży niewątpliwie działanie w granicach uprawnień lub obowiązków określo- nych w ustawie lub w przepisach wydanych na podstawie ustawy. Działa- nie takie nie może być przestępstwem, chociażby wypełniało znamiona czynu zabronionego (por. m.in. I. Andrejew: Polskie prawo karne w zarysie, Warszawa 1986, s. 173174; K. Buchała: Prawo karne materialne, War- szawa 1989, s. 247248; M. Cieślak: Polskie prawo karne. Zarys systemo- wego ujęcia, Warszawa 1990, s. 233, 250251). Tymczasem, bezsporne jest, że przepis art. 175 k.p.k. gwarantuje sprawcy prawo do milczenia, natomiast art. 74 § 1 k.p.k. zwalnia go od ob- owiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Przepisy te zatem – tak skonstruowane i o takiej doniosłości systemowej – wprowadzają tzw. pozaustawowy kontratyp niektórych przestępstw. Pogląd taki (odnośnie art. 63 k.p.k. z 1969 r., będącego odpowiednikiem obecnie obowiązującego art. 175 k.p.k.), wyrażono już wcześniej w piśmiennictwie, stwierdzając przy tym, że wprawdzie przepis ten mówi o oskarżonym, lecz nie oznacza to, że nie ma on „wydłużonego działania”, gdyż nie można wymagać od sprawcy nie pociągniętego jeszcze do odpowiedzialności, aby dostarczył przeciw sobie dowodów (por. W. Daszkiewicz: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 28 stycznia 1975 r., IV KR 313/74, OSP 1978, z. 9, s. 378; Z. Doda, A. 12 Gaberle: Dowody w procesie karnym, Warszawa 1995, s. 234235; L. Pa- przycki: Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, Pal. 1992, z. 12, s. 9899). Powołując się zatem na spójność systemu prawnego, w kontekście wspomnianych powyżej uprawnień procesowych sprawcy przestępstwa (prawa do obrony i wolności od samooskarżania) i racje wykładni syste- mowej, przyjąć w konsekwencji należy, że jeżeli ustawodawca uznał, że oskarżony (podejrzany) nigdy nie odpowiada za występek fałszywych ze- znań z art. 233 § 1 k.k. (zawarte w dyspozycji tego przepisu określenie: „kto składając zeznanie” jednoznacznie wyłącza go z zakresu unormowa- nia tego przepisu), to trzeba też uznać, że wyłączenie bezprawności doty- czy również każdych zeznań złożonych w toku przesłuchania w charakte- rze świadka dotyczących jego zachowania stanowiącego przestępstwo, co jest realizacją przezeń prawa do obrony. Uznanie w takich okolicznościach odpowiedzialności karnej takiej osoby za występek z art. 233 § 1 k.k. sta- nowiłoby, w istocie, pozbawienie jej fundamentalnego prawa do nieobwi- niania się i niedostarczania dowodów przeciwko sobie. Bez wątpienia, składając fałszywe zeznania znalazła się ona w sytuacji kontratypowej. Z jednej strony, jako świadek była obarczona obowiązkiem mówienia prawdy (art. 233 § 1 k.k.), a z drugiej, z racji rzeczywistego udziału w zdarzeniu, na którego temat zeznawała, miała prawo nieobciążania samej siebie (art. 74 § 1 k.p.k.). Bezsporna, także w wymiarze konstytucyjnym, doniosłość tej ostatniej normy procesowej, przesądza o tym, że z tych kolidujących ze sobą (w takiej sytuacji) dóbr, trzeba poświęcić dobro prawidłowego funk- cjonowania wymiaru sprawiedliwości, bo to ono jest przedmiotem ochrony występku określonego w art. 233 § 1 k.k. (por. postanowienie Sądu Naj- wyższego z dnia 1 kwietnia 2005 r., IV KK 42/05, OSNKW 2005, z. 78, poz. 66). 13 To, kiedy zostały złożone zeznania świadka i w jakim postępowaniu karnym, jest w istocie obojętne. Istotna jest bowiem tylko ocena czy składa- jąc fałszywe zeznania osoba ta korzystała z przysługującego jej z mocy Konstytucji prawa do obrony. Ustalenie zaistnienia warunków bezkarności należy zawsze do orga- nu procesowego. Obarczanie organu procesowego wymogiem dokonywa- nia takich ustaleń powoduje, że zgłoszone przez Prokuratora Prokuratury Krajowej obawy co do możliwości uznania bezkarności składania fałszy- wych zeznań przez „każdą osobę mogącą być potencjalnie podejrzaną” są nieuprawnione. Konkludując, w odpowiedzi na pierwsze z postawionych przez Sąd Okręgowy w Ł. pytań, należy stwierdzić, że nie popełnia przestępstwa fał- szywych zeznań (art. 233 § 1 k.k.), kto umyślnie składa nieprawdziwe ze- znania dotyczące okoliczności mających znaczenie dla realizacji jego pra- wa do obrony (art. 6 k.p.k.). Niezależnie od powyższych rozważań trzeba zauważyć, że w pi- śmiennictwie prezentowany jest też pogląd, który w treści art. 183 § 1 k.p.k. upatruje dostatecznej gwarancji możliwości korzystania przez świadka – sprawcę przestępstwa z prawa do obrony, przez uchylanie się w toku skła- dania zeznań od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby nara- zić go lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność karną za prze- stępstwo lub przestępstwo skarbowe. Stąd też zwolennicy tego poglądu wywodzą odpowiedzialność karną za składanie przez takiego świadka fał- szywych zeznań, wówczas gdy – mimo pouczenia go o tym uprawnieniu – jednak złożył kłamliwe zeznania (por. Z. Młynarczyk: Fałszywe zeznania w polskim prawie karnym, Warszawa 1971, s. 153154; S. Pałka: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2004 r., Mon. Praw. 2006, z. 16, s. 891; R. A. Stefański, op. cit., s. 96; A. Wąsek: Glosa do uchwały Sądu 14 Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, WPP 1992, nr 34, s. 7378). Tego poglądu nie można aprobować. Za jego poprawnością przema- wiałyby wprawdzie wyniki wykładni językowej przepisów: art. 233 § 3 k.k. i art. 183 § 1 k.p.k., ale – przy uwzględnieniu rzeczywistego znaczenia po- zostających z nimi w kolizji wspomnianych norm karnoprocesowych i nie- wątpliwej w tych warunkach potrzeby wzięcia pod uwagę wyniku wykładni systemowej – są one nieprzekonywające. Niezależnie bowiem od tego, że przepis art. 183 § 1 k.p.k. pozwala świadkowi tylko uchylić się od odpowie- dzi na pytanie, na które odpowiedź stanowiłaby ujawnienie okoliczności grożących zeznającemu (lub osobie dlań najbliższej) poniesieniem odpo- wiedzialności za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe i nie gwarantuje mu prawa do milczenia, to jeszcze stawia go przez dylematem: odmówić odpowiedzi na pytanie w ten sposób zwracając uwagę organu procesowe- go na okoliczności, o istnieniu których wolałby nie wspominać, czy tez ze- znawać i narazić się na odpowiedzialność karną. Ta, leżąca u podstaw in- stytucji uchylania się od odpowiedzi na pytanie przez świadka zagrożonego odpowiedzialnością karną, wewnętrzna sprzeczność sprawia, że może ona mieć tylko „minimalne znaczenie praktyczne” i „jest dotknięta wadą wro- dzoną, której nie jest w stanie uleczyć żadna kuracja” (P. Sowiński: Prawo świadka do odmowy zeznań w procesie karnym, Warszawa 2004, s. 126). To jednak nie w znikomej „skuteczności” tego unormowania należy upatrywać nietrafności ocenianych w tym miejscu poglądów. Jak to już wy- kazano, osobie, która złożyła zeznania w charakterze świadka co do oko- liczności czynu, który miała popełnić – przysługuje kontratyp działania w granicach uprawnień, gwarantowany jej prawem do obrony (w tym także składania nieprawdziwych oświadczeń) i wolności od samooskarżenia. Stąd też pouczenie jej o treści art. 183 § 1 k.p.k. nie może być pod- stawą przypisania takiej osobie sprawstwa występku złożenia fałszywych 15 zeznań, bo chroni ją przed odpowiedzialnością karną pozaustawowy kontratyp działania we własnej obronie. „Utrzymywanie, że uprawnienie określone w art. 183 § 1 k.p.k. stwarza w takim wypadku szansę realizacji prawa do obrony i zasady nemo tenetur byłoby przejawem hipokryzji i lek- ceważenia instytucji procesowych” (por. uzasadnienie uchwały Sądu Naj- wyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r., I KZP 4/07, OSNKW 2007, z. 6, poz. 45). Drugie z zadanych przez Sąd Okręgowy w Ł., pytań nie spełnia wspomnianych już warunków dopuszczalności, o których mowa w art. 441 § 1 k.p.k., co skutkowało odmową podjęcia – w tym zakresie – uchwały. Subsumpcja ustalonego stanu faktycznego pod konkretny przepis ustawy karnej (o co w istocie tym pytaniem wnosi Sąd Okręgowy w Ł.), czy też ocena słuszności zastosowanej kwalifikacji prawnej, tak co do faktu, że czyn stanowi w ogóle przestępstwo, jak i co do zakresu i formy zawinienia, czy też okoliczności wyłączających winę, zawsze należy do orzekającego sądu. Udzielenie odpowiedzi na tego rodzaju pytanie sprowadzałoby się bowiem nie do wykładni, ale do wskazania sposobu merytorycznego roz- strzygnięcia sprawy (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia: 31 sierpnia 1994 r., I KZP 21/94, Prok. i Pr. 1995, z. 1, poz. 13; 10 września 1970 r., VI KZP 38/70, OSNPG 1970, z. 910, poz. 128; 29 września 2004 r., I KZP 22/04, OSNKW-R 2004, poz. 1691; 29 stycznia 2004 r., I KZP 37/03, Lex nr 140096; 25 marca 2003 r., I KZP 5/03, OSPriPr 2003, z. 9, poz. 9). Mając powyższe argumenty na względzie Sąd Najwyższy uchwalił – jak wyżej.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI