I KZP 2/12

Sąd Najwyższy2012-03-28
SNKarneprawo karne materialneWysokanajwyższy
młodocianywiekkodeks karnywykładnia ustawysąd najwyższyorzekaniekaraprzestępstwo

Sąd Najwyższy przekazał zagadnienie prawne dotyczące interpretacji pojęcia 'młodocianego' w kontekście wieku w czasie orzekania powiększonemu składowi sądu.

Sąd Okręgowy w K. zwrócił się do Sądu Najwyższego z pytaniem, czy użyte w art. 115 § 10 k.k. znamię 'w czasie orzekania nie ukończył 24 lat' dotyczy pierwszego czy każdego kolejnego wyroku w sprawie. Sprawa dotyczyła Dariusza G., oskarżonego o przestępstwo z art. 177 § 2 k.k., którego status młodocianego był kwestionowany ze względu na wiek w momencie kolejnych wyroków. Sąd Najwyższy uznał, że zagadnienie wymaga zasadniczej wykładni ustawy i przekazał je powiększonemu składowi.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 marca 2012 r. (sygn. I KZP 2/12) rozpoznał zagadnienie prawne przekazane przez Sąd Okręgowy w K. dotyczące interpretacji art. 115 § 10 Kodeksu karnego, a konkretnie, czy znamię 'w czasie orzekania nie ukończył 24 lat' odnosi się do pierwszego wyroku w sprawie, czy do każdego kolejnego. Sprawa dotyczyła Dariusza G., który popełnił przestępstwo w 2004 roku, a w kolejnych latach zapadały różne orzeczenia sądu pierwszej i drugiej instancji, a także Sądu Najwyższego. W momencie kolejnych wyroków oskarżony przekroczył wiek 24 lat, co rodziło wątpliwości co do jego statusu jako osoby młodocianej, a tym samym możliwości zastosowania łagodniejszych przepisów dotyczących wymiaru kary. Sąd Okręgowy, mimo że sam skłaniał się ku jednej z interpretacji, uznał, że zagadnienie wymaga zasadniczej wykładni ustawy. Sąd Najwyższy, analizując przesłanki do podjęcia uchwały w trybie art. 441 § 1 k.p.k., stwierdził, że przedstawione pytanie spełnia wymogi formalne i merytoryczne, budząc wątpliwości interpretacyjne nierozstrzygnięte dotychczas w orzecznictwie i doktrynie. W związku z tym, Sąd Najwyższy postanowił przekazać sprawę do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi sądu, podkreślając doniosłość tego zagadnienia dla praktyki wymiaru sprawiedliwości.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Przekazano do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że zagadnienie wymaga zasadniczej wykładni ustawy, ponieważ definicja młodocianego w art. 115 § 10 k.k. budzi wątpliwości interpretacyjne, nierozstrzygnięte dotychczas w orzecznictwie i doktrynie, a jego rozstrzygnięcie ma znaczenie dla oceny środka odwoławczego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Przekazanie zagadnienia prawnego powiększonemu składowi Sądu Najwyższego.

Strony

NazwaTypRola
Dariusz G.osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (6)

Główne

k.k. art. 115 § § 10

Kodeks karny

Definicja młodocianego sprawcy, który w czasie orzekania nie ukończył 24 lat. Kluczowe jest ustalenie, czy dotyczy to pierwszego, czy każdego kolejnego wyroku.

Pomocnicze

k.p.k. art. 441 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa prawna do przekazania zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy Sądowi Najwyższemu.

k.k. art. 54 § § 1

Kodeks karny

Przepis dotyczący wymiaru kary wobec młodocianego, podkreślający cele wychowawcze.

k.k. art. 8

Kodeks karny

Zasada samodzielności jurysdykcyjnej sądu karnego.

k.k.w. art. 84 § § 1

Kodeks karny wykonawczy

Przepis dotyczący odbywania kary w zakładach karnych dla młodocianych (ograniczenie do 21 lat).

k.k.w. art. 95 § § 1

Kodeks karny wykonawczy

Przepis dotyczący odbywania kary w systemie prognozowanego oddziaływania dla skazanych młodocianych.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zagadnienie prawne wymaga zasadniczej wykładni ustawy. Istnieją rozbieżności w orzecznictwie i doktrynie dotyczące interpretacji art. 115 § 10 k.k. Przekazanie sprawy powiększonemu składowi jest konieczne dla zapewnienia pewności prawa i równości wobec prawa.

Odrzucone argumenty

Prokurator Prokuratury Generalnej wniósł o odmowę podjęcia uchwały, twierdząc, że sąd pytający nie miał rzeczywistych wątpliwości interpretacyjnych.

Godne uwagi sformułowania

zagadnienia prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy zasada exceptiones non sunt extendendae (zakaz wykładni rozszerzającej wyjątków) warunek sine qua non skuteczności podjętej przez niego inicjatywy nie jest związany rozstrzygnięciem innego sądu lub organu zasada równości wobec prawa i zasadę pewności prawa lege non distinguente nec nostrum est distinguere

Skład orzekający

P. Hofmański

przewodniczący

J. Dołhy

członek

M. Gierszon

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'młodocianego' w polskim prawie karnym, zasady wykładni przepisów karnych, procedury przekazywania zagadnień prawnych do Sądu Najwyższego."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego kontekstu prawnego i stanu faktycznego sprawy, ale stanowi ważny punkt odniesienia dla podobnych przypadków.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy kluczowego pojęcia w prawie karnym materialnym – 'młodocianego' – i jego interpretacji, co ma bezpośrednie przełożenie na wymiar kary. Analiza argumentów prawnych i historycznych jest pouczająca dla prawników.

Czy wiek w momencie popełnienia przestępstwa, czy wiek w momencie wyroku decyduje o statusie młodocianego?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  28  MARCA  2012  R. 
I  KZP  2/12 
 
Przewodniczący: sędzia SN P. Hofmański. 
Sędziowie SN: J. Dołhy, M. Gierszon (sprawozdawca). 
Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Herzog. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Dariusza G., oskarżonego z art. 177 § 2 
k.k. i innych, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 28 
marca 2012 r. przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. 
postanowieniem Sądu Okręgowego w K. z dnia 9 stycznia 2012 r., 
zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: 
„Czy użyte w art. 115 § 10 k.k. znamię „w czasie orzekania nie ukończył 
24 lat” dotyczy wydania pierwszego wyroku w sprawie, czy też każdego 
kolejnego wydania w tej sprawie wyroku?” 
 
postanowił 
na 
podstawie 
art. 
441 
§ 
2 
k.p.k. 
p r z e k a z a ć  
rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego powiększonemu składowi Sądu 
Najwyższego. 
 
U Z A S A D N I E N I E  
 
Przytoczone powyżej pytanie prawne Sąd Okręgowy w K. zadał w 
następującej sytuacji procesowej: 
Urodzony w dniu 17 września 1985 r. Dariusz G. został oskarżony o 
dokonanie w dniu 17 lipca 2004 r. przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. i art. 
177 § 1 k.k. 

 
2
Sąd Rejonowy w M. wyrokiem z dnia 4 września 2006 r. uznał go 
za winnego dokonania zarzuconego czynu i skazał m.in. na karę 
pozbawienia 
wolności 
w 
wymiarze 
dwóch 
lat 
z 
warunkowym 
zawieszeniem jej wykonania na okres lat pięciu. 
Wyrok ten zaskarżyli na niekorzyść oskarżonego, co do kary, 
prokurator oraz pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. Sąd Okręgowy w 
K. wyrokiem z dnia 20 lutego 2007 r. zaskarżony wyrok zmienił w ten 
sposób, że podwyższył orzeczoną nim karę pozbawienia wolności do 
trzech lat i uchylił orzeczenie o warunkowym zawieszeniu jej wykonania. 
Kasację od tego wyroku sądu odwoławczego wnieśli obrońcy 
skazanego. 
Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 21 listopada 2007 r. uznał jej 
zasadność i uchylił zaskarżony nią wyrok, przekazując sprawę Sądowi 
Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania w postępowaniu 
odwoławczym. 
Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 21 lutego 2008 r. uchylił 
zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w M. z dnia 4 września 2006 r. w 
części dotyczącej kary i w tym zakresie sprawę przekazał temuż Sądowi 
do ponownego rozpoznania. 
Wyrokiem z dnia 25 listopada 2009 r. Sąd Rejonowy w M. 
wymierzył Dariuszowi G. za prawomocnie przypisane mu przestępstwo z 
art. 177 § 2 k.k. m.in. karę dwóch lat pozbawienia wolności. 
Wyrok ten zaskarżył obrońca oskarżonego, podnosząc w apelacji 
m.in. zarzut obrazy prawa materialnego, to jest art. 54 k.k. w zw. z art. 
115 § 10 k.k. wskutek błędnego przyjęcia, że oskarżony nie jest już 
osobą „młodocianą” w rozumieniu art. 54 k.k. 
Sąd Okręgowy w K., po rozpoznaniu tej apelacji, wyrokiem z dnia 
20 lipca 2010 r. uchylił zaskarżony nią wyrok i sprawę przekazał Sądowi 
Rejonowemu w M. do ponownego rozpoznania. 

 
3
Wyrokiem z dnia 8 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w M. wymierzył 
oskarżonemu za przypisane mu przestępstwo karę tożsamą z tą 
orzeczoną w poprzednim wyroku tego Sądu z dnia 25 listopada 2009 r. 
W uzasadnieniu tego wyroku Sąd podniósł, iż – w jego ocenie, 
uzasadnionej przede wszystkim względami pragmatycznymi – w sytuacji, 
w której sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania a 
oskarżony ukończył w chwili ponownego wyrokowania 24 rok życia, 
uznać należy, że utracił on status młodocianego. 
Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonego, w której – 
obok zarzutu rażącej niewspółmierności kary – nadal zarzucił obrazę 
prawa materialnego, to jest art.. 54 k.k. w zw. z art. 115 § 10 k.k., 
poprzez ich nieprawidłową wykładnię, powielając przy tym argumenty z 
poprzedniej swojej apelacji. Nadto obrońca zauważył, że motywem 
ustawodawczym odmiennego potraktowania sprawcy młodocianego był 
przede wszystkim jego młodociany wiek w czasie popełnienia 
przestępstwa. Stąd też kara, jako następstwo winy, nie może być 
modyfikowana na niekorzyść skazanego tylko na skutek upływu czasu. 
Rozpoznając tę apelację w dniu 11 października 2011 r. Sąd 
Okręgowy w K. postanowił, na podstawie art. 441 k.p.k., zwrócić się do 
Sądu Najwyższego z wyżej przytoczonym pytaniem prawnym. 
W pisemnym stanowisku z dnia 13 lutego 2012 r. prokurator 
Prokuratury Generalnej wniósł o odmowę podjęcia uchwały, wobec tego, 
że sformułowane przez sąd pytanie nie spełnia określonych w art. 441 § 
1 k.p.k. wymogów. Sąd Okręgowy wyraził bowiem swój pogląd odnośnie 
pytanych kwestii, przez co nie można przyjąć, iż miał odnośnie nich 
rzeczywiste wątpliwości interpretacyjne. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
Przewidziana w przepisie 441 § 1 k.p.k. instytucja tzw. pytań 
prawnych stanowi odstępstwo od zasady jurysdykcyjnej samodzielności 

 
4
sądu karnego, wyrażonej w art. 8 k.p.k. Stosownie do niej, sąd karny – 
poza wyjątkiem wskazanym w § 2 tego przepisu – rozstrzyga 
samodzielnie zagadnienia faktyczne i prawne oraz nie jest związany 
rozstrzygnięciem innego sądu lub organu. Taki charakter wzajemnych 
relacji obu tych przepisów powoduje, że rozstrzygnięcie, w tym trybie, 
przez Sąd Najwyższy zagadnień prawnych, jako odstępstwo od 
samodzielności jurysdykcyjnej sądu rozpoznającego określoną sprawę, 
może być realizowane tylko z zachowaniem, wskazanych w tymże art. 
441 § 1 k.p.k., warunków ustawowych. Rozszerzenie tej możliwości – 
zgodnie z zasadą exceptiones non sunt extendendae (zakaz wykładni 
rozszerzającej 
wyjątków) 
– 
jest niedopuszczalne. 
Z 
wyraźnego 
sformułowania tego przepisu wynika, że jednym z tych warunków 
koniecznych do podjęcia uchwały przez Sąd Najwyższy jest to, by 
przedmiotem wnioskującego o nią pytania były „zagadnienia prawne 
wymagające zasadniczej wykładni ustawy”. Sądowi Najwyższemu może 
być zatem przedstawione nie każde zagadnienie prawne, [rozumiane 
jako „wątpliwość co do sposobu rozumienia ustawy” (J. Wyrembak: 
Wątpliwość co do sposobu rozumienia ustawy karnej jako podstawa jej 
zasadniczej wykładni, St. Jur. 2006, nr 46, s. 313)], ale tylko takie, które 
budzi poważne wątpliwości, o zasadniczym znaczeniu dla konkretnej 
sprawy. Stąd też występujący z pytaniem sąd musi wykazać na czym te 
jego wątpliwości, co do rozumienia przepisu (czy przepisów), polegają i 
dlaczego uznał je za takie, które wymagają zasadniczej wykładni ustawy. 
Zaistnienie tego rodzaju wątpliwości sądu odwoławczego stanowi 
warunek sine qua non skuteczności podjętej przez niego inicjatywy. 
Zadaniem Sądu Najwyższego orzekającego w trybie art. 441 k.p.k. nie 
jest bowiem rozstrzyganie sporów teoretycznych, jak też korygowanie 
niesłusznych unormowań. O dopuszczalności wystąpienia z pytaniem 
prawnym nie decydują, same przez się, ani praktyczna doniosłość 

 
5
podniesionego problemu, ani też odnotowane rozbieżności w jego 
rozwiązaniu w doktrynie, czy w orzecznictwie innych sądów, lecz to, czy 
sąd odwoławczy sam ma rzeczywiste wątpliwości co do sposobu jego 
rozstrzygnięcia (por. R. A. Stefański: Instytucja pytań prawnych do Sądu 
Najwyższego w sprawach karnych, Warszawa 2001, s. 273, 289-292 i 
354 
i 
wskazane 
tam 
orzecznictwo; 
St. 
Włodyka: 
Przesłanki 
dopuszczalności pytań prawnych do Sądu Najwyższego, Nowe Prawo, 
1971, z. 2, s. 174-175; D. Zienkiewicz: Wątpliwości redakcyjne związane 
z 
przedstawieniem 
zagadnień 
prawnych 
do 
rozstrzygnięcia 
w 
orzecznictwie Sądu Najwyższego, Palestra, 2002, z. 5-6, s. 44-50). 
Nie ulega wątpliwości, że zagadnienie to musi przy tym powstać 
przy rozpoznawaniu środka odwoławczego i mieć znaczenie dla 
rozstrzygnięcia sprawy. 
Oceniając z punktu widzenia tych wymogów przedmiotowe pytanie 
(mimo 
jego 
pewnych 
redakcyjnych 
mankamentów, 
będących 
następstwem uproszczeń zgłaszanych wątpliwości) uznać należy, że bez 
wątpienia, wyłoniło się ono przy rozpoznawaniu środka odwoławczego 
(apelacji obrońcy oskarżonego) i rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego, 
o którym stanowi, ma znaczenie dla oceny tego środka odwoławczego. 
Równocześnie przestawione zagadnienie wymaga zasadniczej wykładni 
ustawy, bowiem zawarte w przepisie art. 115 § 10 k.k. określenie, będące 
przedmiotem pytania, budzi wątpliwości interpretacyjne, nierozstrzygnięte 
dotychczas w orzecznictwie Sądu Najwyższego i jest niejednolicie 
rozumiane w doktrynie. Co więcej, dla dokonania rzetelnej jego wykładni 
niezbędne jest także rozważenie relacji treści przepisu art. 115 § 10 k.k. z 
innymi przepisami ustawy karnej dotyczącymi młodocianych, a także ich 
dotyczącymi regulacjami zawartymi w Kodeksie karnym wykonawczym. 
Zauważyć należy, że brzmienie art. 441 § 1 k.p.k. nie wyklucza 
uczynienia przedmiotem zasadniczej wykładni nie tylko konkretnego 

 
6
przepisu ustawy, ale także kompleksu wzajemnie powiązanych 
przepisów zamieszczonych w ustawie lub nawet odrębnych ustawach, 
jeżeli tylko problem sformułowany w postanowieniu o przedstawieniu 
zagadnienia 
prawnego 
właśnie 
takiej 
wykładni 
wymaga 
(por. 
uzasadnienie uchwały składu 7 sędziów SN z dnia 22 stycznia 2003 r., I 
KZP 36/02, OSNKW 2003, z. 1-2, poz. 2). 
Tak jest w ocenianym przypadku. 
Tym samym uznać należało dopełnienie wszystkich, wskazanych w 
art. 441 § 1 k.p.k., warunków do podjęcia uchwały. 
To, że Sąd Okręgowy w końcowych fragmentach uzasadnienia 
postanowienia opowiedział się za jedną z opcji interpretacyjnych, nie 
oznacza – wbrew temu co stwierdził prokurator Prokuratury Generalnej – 
że w istocie nie miał wątpliwości odnośnie kwestii będących przedmiotem 
jego pytania. Świadczy o tym zarówno zadeklarowana przez Sąd intencja 
owego stwierdzenia (który zastrzegł, że poczynił je tylko po to, by „zająć 
swoje stanowisko” na tle wcześniej przedstawionych przeciwstawnych 
poglądów), jak też poprzedzająca tę końcową ocenę argumentacja. 
Dostrzegając zatem spełnienie warunków do podjęcia uchwały 
zauważyć należy, że zasadnicze wątpliwości, jakie ujawniły się przy 
rozpoznaniu 
środka 
odwoławczego 
związane 
są 
z 
pojęciem 
„młodocianego” w rozumieniu definicji zawartej w przepisie art. 115 § 10 
k.k. Ta, przewidziana w kodeksie karnym, odrębność (odmienność) 
traktowania młodocianego sprawcy, w stosunku do tego pozbawionego 
takiego statusu, potęguje doniosłość poprawnego odczytania tych 
wymogów, które ta ustawa karna określa jako koniecznych dla uznania 
danej osoby za „młodocianą”. 
Dotychczasowe stanowisko judykatury w zakresie przedstawionego 
przez ten Sąd zagadnienia prawnego jest nieomal jednolite. Tak na 
gruncie art. 120 § 4 k.k. z 1969 r., który to określał, że młodocianym jest 

 
7
sprawca, który w chwili orzekania nie ukończył lat 21, jak też i obecnie 
obowiązującego art. 115 § 10 k.k. 
Sąd Najwyższy w okresie obowiązywania Kodeksu karnego z 1969 
r. wydał nawet dwie uchwały w których (ostatecznie) stwierdził, że „przez 
określenie „chwila orzekania”, decydujące o statusie młodocianego w 
znaczeniu prawa karnego, należy rozumieć chwilę wydania pierwszego, 
choćby nieprawomocnego, orzeczenia merytorycznego w sprawie” (por. 
uchwały połączonych składów Izb Karnej i Wojskowej z dnia: 30 września 
1981 r., VI KZP 20/80, OSNKW 1981, z. 11, poz. 63; 24 marca 1972 r., 
VI KZP 47/70, OSNKW 1972, z. 6, poz. 94). Swoje stanowisko Sąd 
Najwyższy uzasadnił znaczeniem szczególnych dyrektyw wymiaru kary 
wobec młodocianego, które kładą nacisk na realizowanie wobec niego 
celów kary w czasie jej wykonywania. Zaznaczył przy tym, że choć 
pojęcie młodocianego ustawodawca wiązał z chwilą orzekania, to 
motywem ustawodawczym odmiennego potraktowania tego rodzaju 
sprawcy był przede wszystkim jego młodociany wiek w czasie 
przestępstwa. 
Tożsamy pogląd Sąd Najwyższy wyraził także w postanowieniu z 
dnia 3 czerwca 1987 r., V KRN 117/87, OSNPG 1988, nr 3, poz. 25. 
Po wejściu w życie Kodeksu karnego z 1997 r. i po zmianie definicji 
młodocianego oraz sygnalizowanej przez pytający Sąd zmianie i 
modyfikacji stylizacji przepisu dotyczącego wymiaru kary wobec 
młodocianych, w orzecznictwie sądowym przyjmuje się dalej, że 
sformułowanie „sprawca w czasie orzekania w pierwszej instancji nie 
ukończył 24 lat” odnosi się do pierwszego wyroku wydanego w sprawie 
przez sąd pierwszej instancji (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w 
Katowicach z dnia: 2 czerwca 2005r., II AKa 72/05, Prok. i Pr., 2006, z. 1, 
poz. 20 oraz 4 czerwca 2009 r., II AKa 139/09, Lex nr 553855). 

 
8
Przeciwny pogląd można upatrywać w wyroku Sądu Najwyższego z 
dnia 8 grudnia 2010 r., III KK 312/10, LEX 686814. W uzasadnieniu tego 
judykatu Sąd Najwyższy wprawdzie nie określił wprost jak należy 
rozumieć pojęcie „chwila orzekania przez sąd pierwszej instancji”, ale 
formułując uwagi co do dalszego, ponownego postępowania w sprawie, 
stwierdził, że sąd pierwszej instancji uwzględni status oskarżonego jako 
młodocianego, „który przysługuje mu do dnia 24 października 2012 r.” 
(oskarżony urodził się w dniu 24 października 1988 r.). Z tego 
sformułowania wyraźnie wynika, że Sąd Najwyższy powiązał utratę 
statusu młodocianego z chwilą osiągnięcia przez oskarżonego 24 lat 
życia. Nie wskazano jednak powodów, które miałyby przemawiać za 
takim stanowiskiem. 
Poglądy doktryny prawa karnego w tej mierze nie są jednak 
jednolite. 
W dużej mierze przeważa jednak ten, wedle którego czas 
orzekania, o jakim mowa w art. 115 § 10 k.k., należy odnosić do 
pierwszego wydawanego w sprawie wyroku przez sąd pierwszej instancji, 
nawet jeżeli było to orzeczenie uniewinniające, byleby tylko później, w 
toku dalszego postępowania, zapadł wyrok skazujący. Stanowisko takie 
było wyrażane zarówno pod rządami Kodeksu karnego z 1969 r. [H. 
Kołakowska – Przełomiec, glosa do uchwały połączonych składów Izb 
Karnej i Wojskowej z dnia 30 września 1981 r., VI KZP 20/80, PiP 1982, 
z. 9; K. Buchała (w:) K. Buchała (red.): Komentarz do Kodeksu karnego. 
Część ogólna, Warszawa 1994, s. 507; J. Bafia, K. Mioduski, M. 
Siewierski: Kodeks karny. Komentarz, tom I, Warszawa 1987, s. 360, jak 
i obowiązującego obecnie Kodeksu karnego z 1997 r.: J. Majewski (w:) A. 
Zoll (red.): Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Warszawa 2007, t. 
1, s. 1203; R. Góral: Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Warszawa 
2007, s. 223; J. Giezek (w:) J. Giezek (red.): Kodeks karny. Część 

 
9
ogólna. Komentarz, Warszawa 2007, s. 728; O. Górniok, M. Filar (w:) M. 
Filar (red.): Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2008, s. 522; O. 
Górniok, J. Bojarski (w:) M. Filar (red.): Kodeks karny. Komentarz, 
Warszawa 2008, s. 588; R. Zawłocki (red.) M. Królikowski, R. Zawłocki: 
Kodeks karny. Część ogólna, Warszawa 2011, t. II, s. 1146; A. Michalska 
– Warias (w:) T. Bojarski (red.): Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 
2012, s. 247; W. Rodakiewicz: Pojęcie młodocianego w ujęciu prawa 
karnego materialnego, (w:) L. Bogunia (red.): Nowa kodyfikacja prawa 
karnego, t. IV, s. 142-143; M. J. Lubelski: Odpowiedzialność karna 
młodocianych. Studium nad kryteriami karania, Katowice 1988, s. 61-66]. 
Pomimo tak licznego opowiadania się za tym poglądem, niewielu 
przedstawicieli 
doktryny 
przedstawia, 
poza 
odwołaniem 
się 
do 
orzecznictwa na gruncie Kodeksu karnego z 1969 r., argumentację, która 
miałaby przemawiać za takim właśnie stanowiskiem. Nieliczni jednak, o 
ile nawet wskazują jakieś argumenty, odwołują się do tych, użytych w 
uchwale z 1970 r. (R. Zawłocki, op. cit.). 
Przeciwnicy tego stanowiska należą do zdecydowanej mniejszości 
(tak L. Tyszkiewicz, Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 
października 1971 r., I KR 182/71, OSPiKA 1972, z. 9, poz. K 156, s. 
380; A. Marek: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2010, s. 316; A. 
Wąsek (w:) M. Kalitowski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. 
Wąsek: Kodeks karny. Komentarz, Gdańsk 1999, t. II, s. 390; P. Daniluk 
(w:) R. A. Stefański (red.):  Kodeks karny. Komentarz on-line, Warszawa 
2012, „Legalis” tezy 176-177 do art. 115). 
Również i w tej grupie poglądów nie podaje się szczegółowej 
argumentacji. A. Marek powołał się na „względy praktyczne (ponowne 
orzekanie może nastąpić po długim czasie)”, jak i argument formalny, to 
że „po uchyleniu wyroku sąd orzeka w I instancji, co odpowiada kryterium 
określonemu w art. 115 § 10 k.k.” (A. Marek, op. cit.). P. Daniluk 

 
10
dodatkowo podkreślił, że pogląd większości stoi także w sprzeczności z 
kryminalno-politycznymi założeniami statusu młodocianego (P. Daniluk, 
op. cit., teza 177). Tak również uważa L. Tyszkiewicz, wychodząc z 
założenia o konieczności aktualizacji na chwilę orzekania właściwości i 
warunków osobistych młodocianego. Za chwilę taką, odwołując się do 
wykładni językowej, uważa każdy czas, w którym następuje orzekanie (a 
więc także orzekanie w drugiej instancji, czy ponowne w pierwszej, po 
uprzednim uchyleniu wyroku i przekazaniu sprawcy do ponownego 
rozpoznania) (L. Tyszkiewicz, op. cit., s. 380). 
Przedstawione powyżej stanowiska dowodzą tego, że kwestia 
interpretacji art. 115 § 10 k.k. nie jest tak oczywista, jak to by można 
wnioskować z przedstawionych powyżej poglądów. Istnieją na pewno 
mocne racje za każdym z tych przeciwstawnych stanowisk. Niewątpliwie 
przy tym interpretacja mająca swe źródło w uchwałach Sądu 
Najwyższego z lat 70-tych i 80-tych ubiegłego stulecia jest dokonywana 
na korzyść sprawcy. 
Dominujący pogląd – obok przedstawionych już, przywołanych w 
piśmiennictwie racji – wspierają też inne, następujące: 
1) Przywołane przez przeciwników tego poglądu argumenty 
dotyczące wydłużenia się czasu rozpoznawania spraw w przypadku 
uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania oraz 
związanej z tym niemożności realizacji kryminalnopolitycznych założeń 
statusu młodocianego, nie są wcale aż tak jednoznaczne by, same przez 
się, czynić ów pogląd bezpodstawnym. Przekonanie o tym uzasadniają 
następujące powody: Po pierwsze, długie, czy wręcz przewlekłe, 
prowadzenie postępowania nie tylko nie jest regułą, ale narusza 
przewidziane expressis verbis w art. 6 ust. 1 EKPC prawo do 
rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie, jak i określony w art. 45 ust. 
1 Konstytucji RP postulat „rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki”, czy 

 
11
też wprost art. 2 § 1 pkt 4 k.p.k. i art. 366 § 2 k.p.k. Stąd też nie powinno 
mieć decydującego znaczenia dla dokonywania interpretacji (o braku 
możliwości 
uwzględnienia 
zachowań 
instrumentalnych 
czy 
patologicznych przy dokonywaniu wykładni – zob. uchwałę Sądu 
Najwyższego z dnia 29 września 2004 r., I KZP 20/04, OSNKW 2004, z. 
9, poz. 85). Niezależnie od tego siła tego argumentu nie jest uniwersalna. 
Zdarzają się wszak w praktyce takie sytuacje, w których okres pomiędzy 
orzekaniem przez sąd pierwszej instancji, a rozstrzyganiem sprawy przez 
sąd odwoławczy jest znaczny, a nawet bardzo odległy (chociażby w 
sytuacji przywrócenia terminu do wniesienia apelacji). Również i 
wówczas racje kryminalnopolityczne statusu młodocianego nie byłyby 
dochowane, a mimo to – zważywszy na wyraźne brzmienie przepisu – 
sprawca 
nim 
wciąż 
by 
pozostawał. 
Po 
drugie, 
dyrektywa 
wychowawczego charakteru kary, określona w art. 54 § 1 k.k. ma 
zastosowanie także w odniesieniu do nieletnich, których sprawy – równie 
dobrze, jak młodocianych – mogą się przeciągać. Oczywiście, przepisy 
kodeksu karnego o zdolności wiekowej odpowiedzialności karnej 
dotyczące nieletnich, w odróżnieniu od art. 115 § 10 k.k., odwołują się 
wyłącznie do czasu popełnienia przestępstwa (art. 10 § 2 k.k.). Niemniej 
jednak zauważyć należy, że zgodnie z art. 1 § 1 pkt 2 i § 2 pkt 1 u.p.n. 
oskarżony, 
któremu 
zarzucono 
popełnienie 
przestępstw 
przed 
ukończeniem 17 lat, pomimo że w chwili wszczęcia postępowania 
karnego miał ukończone 18 lat, bez względu na czas rozpoznania sprawy 
i tryb postępowania sądowego, zachowuje status nieletniego w czasie 
tego postępowania, ponieważ czyn karalny popełnił przed ukończeniem 
17 roku życia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 26 czerwca 2008 r., 
V KK 126/08, Lex nr 438429 i 1 czerwca 2006 r., V KK 158/06, Lex nr 
188369). Regulacja ta z pewnością osłabia znaczenie, powołanych przez 

 
12
przeciwników 
dominującego 
poglądu, 
„względów 
praktycznych” 
związanych z przewlekłością postępowania. 
2) Z uzasadnienia rządowego projektu Kodeksu karnego (por. 
Nowe kodeksy karne z 1997 r. z uzasadnieniami, Warszawa 1997, s. 
175-176) wynika, że „o tym czy sprawca jest młodocianym, powinien 
decydować przede wszystkim wiek w czasie popełnienia czynu, a nie 
wiek w chwili orzekania”. Równocześnie wskazano tam, że „ze względów 
praktycznych związanych z wykonywaniem kary przyjmuje się także jako 
dodatkowe kryterium nieukończenia przez sprawcę w chwili orzekania 24 
lat”. Takie motywy tej regulacji w istocie pozbawiają kryterium czasu 
orzekania decydującego znaczenia. Tym bardziej w sytuacji, w której 
pierwotna treść przepisu art. 84 § 1 k.k.w., regulującego wykonywanie 
kary pozbawienia wolności wobec młodocianego została z dniem 1 
września 2003 r. ustawą z 24 lipca 2003 r. (Dz. U. Nr 142, poz. 1380) 
zmieniona w ten sposób, że obecnie przepis ten przewiduje, że karę w 
zakładach karnych dla młodocianych odbywają tylko skazani, którzy nie 
ukończyli 21 roku życia (w poprzednim brzmieniu: 24 roku życia), a tylko 
w uzasadnionych wypadkach – osoby które wiek ten ukończyły. Co 
więcej, przyjmuje się, że definicja młodocianego na potrzeby prawa 
karnego wykonawczego odnosi się wyłącznie do osób, które nie 
ukończyły 21 roku życia (K. Postulski /w:/ Z. Hołda, K. Postulski: Kodeks 
karny wykonawczy. Komentarz Lex – el, teza 8 do art. 84, teza 7 do art. 
95). Tym samym ta penitencjarna regulacja znacząco osłabia znaczenie 
celów, jakie przyświecają art. 54 § 1 k.k. Wskazana tam granica wieku 21 
lat, o której mowa w art. 84 § 1 k.k.w., kwestionuje doniosłość znaczenia 
dodatkowego kryterium wieku 24 lat, w istocie – zwłaszcza w tych 
realiach historycznych – je marginalizując. 
3) Rozważając znaczenie, dla omawianych w tym miejscu 
zagadnień, samej regulacji z art. 54 § 1 k.k. – zauważyć należy, że 

 
13
przepis ten nie eliminuje zasad wymiaru kary określonych w art. 53 k.k., a 
jedynie wprowadza prymat dyrektywy prewencji szczególnej, a w jej 
ramach 
– 
wychowawczego 
oddziaływania 
na 
sprawcę. 
Zatem 
„młodocianość” i „względy wychowawcze” nie mają samodzielnego bytu 
jako podstawa szczególnego kształtowania wymiaru kary (złagodzenie 
kary), a stanowią jedynie punkt wyjściowy i muszą być zestawione z 
pozostałymi okolicznościami podmiotowymi i przedmiotowymi mającymi 
znaczenie dla wymiaru kary (por. postanowienia Sądu Najwyższego z 
dnia: 4 maja 2005 r., II KK 454/04, Lex nr 149647; 7 września 2006 r., II 
KK 118/06, R-OSNKW 2006, poz. 1696). Dolegliwość wymierzonej przez 
sąd kary nie może przy tym – zgodnie z treścią art. 53 § 1 k.k. – 
przekraczać stopnia winy sprawcy. O nim – według rozpowszechnionego 
w piśmiennictwie poglądu – decydują m.in. też takie czynniki jak: 
możliwość rozpoznania znaczenia czynu warunkowana m.in. poziomem 
rozwoju intelektualnego i społecznego, stanem wiedzy i doświadczenia 
sprawcy (por. K. Buchała op. cit. s. 387-389). Istotną przesłanką przy 
ustalaniu kary jest też – zgodnie z art. 53 § 2 k.k. – obok właściwości i 
warunków osobistych sprawcy, sposób jego zachowania po popełnieniu 
przestępstwa, przy czym prewencyjne (wychowawcze i zapobiegawcze) 
cele wobec skazanego oraz w zakresie ukształtowania świadomości 
prawnej społeczeństwa powinny być ustalone nie na czas popełnienia 
przestępstwa, lecz na czas wyrokowania. W aspekcie tych warunków 
karno–materialnych z pewnością ów „praktyczny”, uwarunkowany treścią 
art. 54 § 1 k.k., argument przeciwników dominującego poglądu, traci 
swoją jednoznaczną atrakcyjność. Regulacja ta bowiem nie ogranicza 
kompetencji sądu w sferze indywidualizacji kary. 
4) Odnosząc się do przedstawionego przez Sąd Okręgowy w K. 
zagadnienia nie można też pomijać (sygnalizowanego już) faktu 
utrwalonej i w istocie jednolitej linii orzeczniczej co do sposobu 

 
14
rozumienia pojęcia młodocianego, która, sama w sobie, stanowi wartość 
realizującą zasadę równości wobec prawa i zasadę pewności prawa (por. 
W. Wróbel: Zmiana normatywna i zasady intertemporalne w prawie 
karnym, Kraków 2003, s. 176–177). Jak wielokrotnie podkreślał Trybunał 
Konstytucyjny, stałość, powszechność i powtarzalność praktyki sądowej 
wprost decyduje o treści normy prawnej i to w ten sposób uzyskany 
rezultat wykładni podlega następnie kontroli konstytucyjnej (zob. wyrok z 
24 czerwca 2008 r., SK 16/06, OTK ZV 2008, nr 5/A, poz. 85 i powołane 
w nim postanowienie z 19 lipca 2005 r., SK 37/04, OTK ZV 2005, nr 7/A, 
poz. 87 z odwołaniem się do wcześniejszego orzecznictwa). Przyjęcie 
więc 
w 
chwili 
obecnej 
przeciwnego 
poglądu 
do 
dotychczas 
prezentowanego, wymagałoby równoczesnego ustalenia, że w Kodeksie 
karnym z 1997 r. zaszła taka zmiana normatywna, która by to 
uzasadniała. 
Zatem, 
samo 
odwoływania 
się 
tylko 
do 
racji 
kryminalnopolitycznych nie może być uznane za wystarczające, gdyż 
takie zostały odrzucone w dotychczasowej praktyce orzeczniczej. Zmiana 
brzmienia przepisu regulującego zasady wymiaru kary dla młodocianego 
(w art. 54 § 1 k.k. ustawodawca zrezygnował, w stosunku do przepisu art. 
51 k.k. z 1969 r., ze sformułowania: „nauczyć zawodu i wdrożyć do 
przestrzegania porządku prawnego”, a także zastąpił termin „skazany” 
pojęciem „sprawca”) nie jest na tyle znacząca, by dopatrywać się w niej 
takiej zmiany prawa, która wpływałaby na sposób interpretacji art. 115 § 
10 k.k. Przyczyn rezygnacji z wyszczególnienia nakazu nauczania 
skazanego zawodu należy upatrywać raczej w zmianie ustrojowej i 
systemowej, a także w podejściu do skazanego, niż w chęci modyfikacji 
pojęcia młodociany. Poza tym – systemowo oceniając – zmiana ta ma 
charakter pozorny, skoro art. 95 § 1 k.k.w. przewiduje dla skazanych 
młodocianych (tych których dotyczy art. 84 § 1 k.k.w.) odbywanie kary w 
systemie prognozowanego oddziaływania, w ramach którego ustala się 

 
15
m.in. rodzaje zatrudnienia i nauczanie skazanych (art. 95 § 2 k.k.w.). 
Także opuszczenie sformułowania o wdrażaniu do przestrzegania 
porządku prawnego przez młodocianego nie może być uznane za tak 
istotną zmianę, zwłaszcza że cele indywidualnoprewencyjne, którym daje 
prymat art. 54 § 1 k.k., zostały przecież już uwzględnione w ramach 
ogólnych dyrektyw sądowego wymiaru kary, w tym cele wychowawcze i 
przestrzegania porządku prawnego (art. 53 § 1 k.k.). Również 
zastąpienie słowa „skazany” pojęciem „sprawca” nie może przynosić 
szczególnych argumentów, jakkolwiek Sąd Okręgowy w K. dostrzega w 
tym nawet przesłankę „uzasadniającą stwierdzenie, iż czas wyrokowania 
dotyczący młodocianego obejmuje li tylko wyłącznie pierwszy wyrok w 
sprawie”. 
5) Nadal ustawodawca powiązał pojęcie młodocianego z chwilą 
orzekania, tyle tylko, że uczynił to wraz z chwilą popełnienia czynu 
zabronionego, uznając tą za „decydującą” w jego zdefiniowaniu. Tym 
samym aprobował poprzednio przyjęty pogląd (por. uchwała SN z 30 
września 1981 r.), że motywem odmiennego potraktowania tego rodzaju 
sprawcy był przede wszystkim jego młodociany wiek w czasie 
przestępstwa. 
Przyjęcie 
możliwości 
utraty 
tego 
statusu 
przez 
oskarżonego na skutek upływu czasu, byłoby – na ogół – działaniem na 
jego niekorzyść. Zasadnie też Sąd Najwyższy już wówczas (w tej 
przywołanej uchwale) zauważył, że „byłby to zresztą jedyny tego rodzaju 
wypadek, w prawie karnym z reguły bowiem upływ czasu działa w 
zakresie wymiaru kary na korzyść skazanego”. 
6) Nie można w końcu przeoczyć, że przepisy prawa karnego 
materialnego powinny być traktowane w toku procesu wykładni jako 
spójny, podporządkowany aksjologicznym założeniom system. Dlatego w 
zaistniałym in concreto układzie procesowym, nie powinny być 
różnorodnie i wybiórczo, a nawet instrumentalnie, traktowane. Stąd też 

 
16
jeżeli w tej samej rozpatrywanej sprawie karnej, odnośnie tego samego 
czynu, ktoś – według reguł obowiązujących – nabył status młodocianego, 
to konsekwentnie powinien go zachować do końca postępowania. 
Nabycie tego statusu nie może być wszak uzależnione od przebiegu 
tegoż dalszego postępowania, ani też czasu jego trwania. 
Natomiast za poprawnością przeciwnego poglądu – obok już wyżej 
przytoczonych – przemawiają następujące argumenty:  
1) Doktryna prawa karnego materialnego i ogólnej teorii prawa 
(pomimo niekończących się kontrowersji i sporów doktrynalnych) (L. 
Morawski: Zasady wykładni prawa. Toruń 2006, s. 67 – 68; L. Morawski: 
Wykładnia w orzecznictwie sądów. Komentarz, Toruń 2002, s. 115; M. 
Zieliński: Podstawowe zasady współczesnej wykładni prawa (w:) P. 
Winczorek (red.): Teoria i praktyka wykładni prawa, Materiały konferencji 
naukowej Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, 
Warszawa 2005, s. 124-125; M. Cieślak: Polskie prawo karne, Warszawa 
1994, s. 92, L. Gardocki: Prawo karne materialne, Warszawa 2007, s. 32 
– 33), jak też i orzecznictwo, w sposób dość jednoznaczny, opowiada się 
za zasadą pierwszeństwa wykładni językowej oraz pomocniczości 
(subsydiarności) wykładni systemowej i funkcjonalnej, zwłaszcza w 
dziedzinie prawa karnego z uwagi na funkcję gwarancyjną tego prawa 
[por. A. Zoll, op. cit., s. 57-59; G. Rejman (w:) G. Rejman (red.), E. 
Bieńkowska, B. Kunicka–Michalska, G. Rejman, J. Wojciechowska: 
Kodeks karny. Część ogólna, Warszawa 1999, s. 1409]. Przyjmując taką 
hierarchię dyrektyw interpretacyjnych zauważyć należy (co nie budzi 
żadnych kontrowersji), że przepis art. 115 § 10 k.k. uzależnia uznanie 
sprawcy przestępstwa za młodocianego od jednoczesnego wystąpienia 
dwóch kryteriów, mianowicie tego, by w chwili popełnienia czynu 
zabronionego nie ukończył 21 lat i w czasie orzekania w pierwszej 
instancji nie ukończył 24 lat. Równoczesne spełnienie obydwu tych 

 
17
wymogów jest konieczne dla uznania, iż sprawca jest młodocianym w 
rozumieniu prawa karnego materialnego, połączono je bowiem znakiem 
koniunkcji, co oznacza, że muszą wystąpić łącznie. Przepis art. 115 § 10 
k.k. równocześnie ani nie precyzuje wprost znaczenia owych użytych 
jako definiujące młodocianego zwrotów, ani też nie przewiduje dla 
uznania ich zaistnienia dodatkowych warunków. W szczególności nie 
określa czy chodzi tu tylko o pierwsze orzekanie w pierwszej instancji, 
czy także o kolejne wypadki rozstrzygania przez sąd pierwszej instancji, 
po ponownym rozpoznaniu sprawy. Skoro tego nie czyni to zgodnie z 
zasadą lege non distinguente nec nostrum est distinguere („tam gdzie 
rozróżnień nie wprowadza sam prawodawca, tam nie jest wolno ich 
wprowadzać interpretatorowi”) należałoby przyjąć, że wymóg by sprawca 
w czasie orzekania w pierwszej instancji nie ukończył 24 lat, odnosi się 
do każdego orzekania w pierwszej instancji. Braku w tym przepisie 
zastrzeżenia, że dotyczy on tylko pierwszego orzekania w pierwszej 
instancji, nie można poprzez wykładnię uzupełniać, albowiem: 
– przeważającą, zarówno w literaturze, jak i w praktyce orzeczniczej 
koncepcją, jest tzw. deklaratoryjna teoria wykładni, w myśl której 
celem interpretatora jest odtworzenie, a nie kreacja sensu przepisu 
(por. L. Morawski, Wykładnia ...., s. 16); 
– podobne zastrzeżenia funkcjonują w przepisach procesowych (art. 
12 § 3 k.p.k., art. 49a k.p.k., art. 186 § 1 k.p.k, czy art. 387 § 1 
k.p.k.). Wprawdzie nie mają swoich odpowiedników w prawie 
karnym materialnym, to jednak nie oznacza możliwości ich 
swobodnego przyjmowania, skoro o prawidłowym odczytaniu 
znaczenia konkretnego przepisu decyduje jego treść; 
– przepis art. 115 § 10 k.k. stanowi definicję legalną. W doktrynie 
teorii prawa podkreśla się, że definicje legalne są „niezwykle silnymi 
dyrektywami wykładni”, jako „narzucone normatywnie przez 

 
18
samego ustawodawcę”, których waga przejawia się w tym, że 
„sformułowanego przez nie znaczenia nie przełamuje się nawet w 
sytuacji, gdyby treść językowa tych definicji podważała założenia o 
racjonalnym prawodawcy” (M. Zieliński: Wykładnia prawa. Zasady, 
reguły, wskazówki, Warszawa 2002, s. 204); 
– użyte w omawianym przepisie pojęcie „czas orzekania”, występuje 
w kodeksie karnym także w art. 4 § 1 k.k., określającym zasady 
stosowania ustawy karnej. W związku z nim ukształtował się 
pogląd, w myśl którego pojęcie to należy rozumieć nie w sensie 
proceduralnym, lecz jako stosowanie prawa karnego przez sąd w 
ogóle, a więc stosowanie wszelkich przepisów mogących mieć 
wpływ na sytuację sprawcy przestępstwa (por.: uchwała Sądu 
Najwyższego z 25 sierpnia 1960 r., VI KO 21/60, OSPiKA 1960, z. 
12; W. Wróbel: Zmiana normatywna i zasady intertemporalne w 
prawie karnym, Kraków 2003, s. 631). 
2) Poprawność przedstawionych wniosków interpretacyjnych 
wynikłych z zastosowania reguł językowych, potwierdzać też może 
odwołanie się jeszcze do innych reguł: systemowych i funkcjonalnych 
(celowościowych). 
Obowiązujące 
prawo 
karne 
wobec 
sprawcy 
młodocianego przyjmuje określone kryminalnopolityczne założenia i 
związaną z potrzebą ich realizacji regulację. Nakazuje traktować 
młodocianych przy wymiarze kary w sposób szczególny (art. 54 § 1, art. 
60 § 1, art. 70 § 2, art. 73 § 2 k.k.). Przyjmując w art. 54 § 1 k.k. prymat 
względów wychowawczych w kształtowaniu rozmiaru sankcji wobec 
młodocianego uzasadnia go szczególnymi warunkami i właściwościami 
osobistymi tej kategorii sprawców, którzy „mają na ogół nie w pełni 
jeszcze ukształtowaną osobowość” [W. Wróbel (w:) A. Zoll (red.) Kodeks 
karny. Część ogólna..., s. 864]. Ustawodawca więc owe szczególne 
przymioty osobowościowe, uzasadniające potrzebę odmiennego (od „w 

 
19
pełni dojrzałego”) sposobu traktowania takiego sprawcy, odniósł do 
określonych limitów wiekowych, z których górny przypada na moment 
ukończenia 24 lat „w czasie orzekania przez sąd pierwszej instancji”. Ten 
sposób i ta intencja regulacji sprawia, że niezasadnym, z punktu widzenia 
przyjętych przy jej tworzeniu założeń krymianlnopolitycznych, byłoby 
stosowanie jej wobec osób w pełni dojrzałych, o już ukształtowanej, a nie 
kształtującej się dopiero, osobowości. Uwzględnianie wobec nich jako 
priorytetu 
względów 
wychowawczych 
byłoby 
wręcz 
irracjonalne. 
Uzasadniający obligatoryjny dozór (art. 73 § 2 k.k.), czy wydłużony okres 
próby (art. 70 § 2 k.k.) wobec młodocianego (z racji jego wieku) „niższy 
stopień pewności prognozy kryminalogicznej” (A. Zoll, op. cit., s. 1032), 
już by nie istniał, a młody wiek sprawcy w chwili czynu (tym bardziej w 
przypadku odległego w czasie przestępstwa i jego poprawnego 
zachowania po jego dokonaniu) mógłby stanowić i tak samoistnie 
„szczególnie uzasadniony wypadek” (art. 60 § 2 k.k.) skutkujący 
możliwością nadzwyczajnego złagodzenia kary (którego to zastosowanie 
także wobec młodocianego ma – wobec treści art. 60 § 1 k.k. – charakter 
fakultatywny). Należy też – w tym aspekcie – zauważyć wspomniany już 
brak spójności systemu realizowania przez obowiązujące prawo 
kryminalnopolitycznych założeń leżących u podstaw szczególnego 
traktowania młodocianych. Skoro w prawie karnym wykonawczym 
przyjmuje się, że definicja młodocianego, na potrzeby tego prawa, odnosi 
się wyłącznie do osób, które nie ukończyły 21 roku życia to tylko – z 
zasady – takie osoby odbywają karę w zakładach karnych dla 
młodocianych (art. 84 § 1 k.k.w.) i wyłącznie dla nich jest przewidywane 
odbywanie kary w systemie prognozowego oddziaływania (art. 95 § 1 
k.k.w.). System penitencjarny znacząco więc osłabia znaczenie celów, 
jakie przyświecają art. 54 § 1 k.k., a przyjęta w nim granica wieku 21 lat 
jako limitująca (tej postaci) „działania wychowawcze” tylko wzmacnia 

 
20
poprawność wnioskowania o ich dezaktualizacji wobec sprawców, którzy 
w czasie (kolejnego) orzekania ukończyli 24 lat. 
3) Nie ulega wątpliwości, że obecne orzecznictwo stanowi 
kontynuację tego, które funkcjonowało pod rządami Kodeksu karnego z 
1969 r. Równie bezsporne jest i to, że zawarta w nim w art. 120 § 4 
definicja młodocianego była odmienna skoro odwoływała się wyłącznie 
do czasu orzekania przez sąd. Budziła przy tym wątpliwości natury 
merytorycznej, a także rodziła trudności interpretacyjne (por. M. J. 
Lubelski, op. cit., s. 61-67). Sąd Najwyższy we wspomnianej uchwale z 
30 września 1981 r. odwoływał się do wykładni celowościowej, jako że 
wykładnia językowa § 4 art. 120 (w sprawie górnej granicy wieku 
młodocianego) nastręczała nie dające się usunąć wątpliwości. Obecna 
definicja z art. 115 § 10 k.k. także odwołuje się do chwili orzekania, ale 
precyzuje, że chodzi tu o chwilę rozstrzygania w pierwszej instancji. 
Takie sformułowanie tej definicji świadczyć może o tym, że ustawodawca 
chciał doprecyzować to, co uprzednio budziło wątpliwości, a więc 
możliwość czy konieczność uwzględnienia wieku oskarżonego także w 
chwili orzekania przez sąd odwoławczy (por. L. Tyszkiewicz, op. cit., s. 
380). Sami autorzy rządowego projektu kodeksu karnego wskazywali, iż 
to „dodatkowe kryterium nieukończenia przez sprawcę w chwili orzekania 
24 lat”, wprowadzili „ze względów praktycznych związanych z 
wykonywaniem kary” (Nowe kodeksy karne z 1997 r. z uzasadnieniami, 
Warszawa 1997, s. 175 – 175). co jednak, jak to wspomniano (wobec 
zmiany z dniem 1 września 2003 r. pierwotnej treści przepisu art. 84 § 1 
k.k.w. ustawą z 24 lipca 2003 r. (Dz. U. Nr 142, poz. 1380), poprzez 
przyjęcie, ża karę w zakłądach karnych dla młodocianych odbywają tylko 
skazani, który nie ukończyli 21 roku życia), przestało mieć kluczowe, 
decydujące znaczenie, bowiem owe „względy praktyczne” już się – 
wobec tej nowelizacji – zdeaktualizowały. 

 
21
Uwzględniając: wszystkie te okoliczności obrazujące tak same 
rozbieżności interpretacyjne dotyczące przedstawionego przez Sąd 
Okręgowy w K. zagadnienia prawnego, jak też ich przyczyny, a także 
odniesienia historyczne obecnie prezentowanego w orzecznictwie 
stanowiska (będącego następstwem przyjętych w czasie obowiązywania 
Kodeksu karnego z 1969 r. przez Sąd Najwyższy przez połączone składy 
Izb Wojskowej i Karnej uchwał) uznać należało, że te uwarunkowania, jak 
też szczególna doniosłość owego zagadnienia prawnego dla praktyki 
wymiaru sprawiedliwości, wymaga przekazania sprawy powiększonemu 
składowi Sądu Najwyższego. 
Z tych to względów, postanowiono jak wyżej.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI