I KZP 2/05

Sąd Najwyższy2005-03-17
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko dokumentomWysokanajwyższy
podrobienie dokumentufałszywy podpisprotokółczynność procesowakodeks karnywykładnia ustawySąd Najwyższyprawo karne

Sąd Najwyższy w uchwale I KZP 2/05 wyjaśnił, że potwierdzenie nieprawdziwych danych fałszywym podpisem w protokole czynności procesowej jest podrobieniem dokumentu, nawet jeśli celem było użycie go przez inną osobę.

Sąd Najwyższy rozstrzygnął zagadnienie prawne dotyczące kwalifikacji prawnej potwierdzenia nieprawdziwych danych fałszywym podpisem w protokole czynności procesowej. Uchwała wyjaśnia, że takie działanie stanowi podrobienie dokumentu w rozumieniu art. 270 § 1 k.k., nawet jeśli sprawca nie zamierzał osobiście użyć dokumentu jako autentycznego, a jedynie umożliwić jego użycie innej osobie. Sąd podkreślił, że kluczowe jest nadanie przedmiotowi pozoru autentyczności.

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2005 r. (sygn. I KZP 2/05) dotyczy wykładni art. 270 § 1 Kodeksu karnego, w szczególności znamion przestępstwa podrobienia dokumentu. Zagadnienie prawne zostało przedstawione przez Sąd Okręgowy w K. w związku ze sprawą Ivana G., oskarżonego o podanie nieprawdziwych danych osobowych i podrabianie podpisów w protokołach czynności procesowych. Sąd Najwyższy, analizując pojęcie „podrobienia dokumentu”, odwołał się do definicji słownikowych oraz obszernej doktryny i orzecznictwa. Stwierdził, że podrobienie dokumentu polega na nadaniu przedmiotowi pozoru, że pochodzi od osoby, w której imieniu został sporządzony. W kontekście protokołów czynności procesowych, potwierdzenie nieprawdziwych danych fałszywym podpisem przez uczestnika czynności procesowej zostało uznane za podrobienie dokumentu. Sąd podkreślił, że znamię „w celu użycia za autentyczny” jest zrealizowane również wtedy, gdy celem sprawcy jest użycie dokumentu przez inną osobę. Uchwała ta stanowiła odpowiedź na wątpliwości interpretacyjne, które pojawiły się w orzecznictwie, w tym w orzecznictwie Sądu Najwyższego, gdzie istniały rozbieżności co do kwalifikacji prawnej takich zachowań.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, jest to podrobienie dokumentu w rozumieniu art. 270 § 1 k.k.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że podrobienie dokumentu polega na nadaniu przedmiotowi pozoru, że pochodzi od osoby, w której imieniu został sporządzony. Potwierdzenie nieprawdziwych danych fałszywym podpisem w protokole czynności procesowej spełnia te znamiona.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Uchwała

Strony

NazwaTypRola
Ivan G.osoba_fizycznaoskarżony
Prokurator Rejonowy w K.organ_państwowyoskarżyciel publiczny
Prokurator Prokuratury Krajowejorgan_państwowywnioskodawca

Przepisy (7)

Główne

k.k. art. 270 § § 1

Kodeks karny

Podrobieniem dokumentu jest nadanie przez sprawcę danemu przedmiotowi pozoru, że pochodzi od osoby, w której imieniu został sporządzony. Potwierdzenie nieprawdziwych danych fałszywym podpisem w protokole czynności procesowej jest podrobieniem dokumentu. Znamię „w celu użycia za autentyczny” jest zrealizowane również wtedy, gdy celem działania sprawcy jest użycie dokumentu przez inną osobę.

Pomocnicze

k.k. art. 12

Kodeks karny

k.w. art. 65 § § 1 pkt 1

Kodeks wykroczeń

Dotyczy sprawcy, który umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję uprawnioną z mocy ustawy do legitymowania w zakresie tożsamości, obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania.

k.w. art. 10 § § 1

Kodeks wykroczeń

Dotyczy zbiegu idealnego przestępstwa i wykroczenia.

k.p.k. art. 441 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa do przedstawienia zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu.

k.p.k. art. 8 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy samodzielnego rozstrzygania zagadnień faktycznych i prawnych przez sąd.

k.p.k. art. 150

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy wartości procesowej protokołu po złożeniu podpisów.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Potwierdzenie nieprawdziwych danych fałszywym podpisem w protokole czynności procesowej jest podrobieniem dokumentu. Znamię „w celu użycia za autentyczny” jest zrealizowane również wtedy, gdy celem działania sprawcy jest użycie dokumentu przez inną osobę.

Odrzucone argumenty

Zachowanie polegające na złożeniu nieprawdziwych oświadczeń co do swej tożsamości i potwierdzenie tego nieprawdziwym podpisem w protokołach nie może być zakwalifikowane jako podrobienie tych dokumentów, gdyż protokoły zostały sporządzone przez uprawnione osoby, a sprawca nie sporządzał ich przy zachowaniu pozorów, iż pochodzą od innej osoby. Osoba podpisująca się fałszywym nazwiskiem w protokole z czynności procesowej nie miała możliwości posłużenia się dokumentem, gdyż nie mogła nim dysponować.

Godne uwagi sformułowania

Podrobieniem dokumentu jest nadanie przez sprawcę danemu przedmiotowi pozoru, że pochodzi od osoby, w której imieniu został sporządzony. Znamię „w celu użycia za autentyczny” zrealizowane zostaje również wtedy, gdy celem działania sprawcy jest użycie dokumentu przez inną osobę.

Skład orzekający

D. Rysińska

przewodniczący

J. Sobczak

sędzia SN

J. Szewczyk

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Wykładnia art. 270 § 1 k.k. w zakresie podrobienia dokumentu, w szczególności w kontekście protokołów czynności procesowych i celu użycia dokumentu."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego związanego z czynnościami procesowymi i protokołami.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy kluczowego przestępstwa przeciwko dokumentom i wyjaśnia subtelności interpretacyjne, które mogą mieć znaczenie praktyczne dla prawników procesowych.

Fałszywy podpis w protokole: czy to już podrobienie dokumentu?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
UCHWAŁA Z DNIA 17 MARCA 2005 R. I KZP 2/05 1. Podrobieniem dokumentu w rozumieniu art. 270 § 1 k.k. jest także potwierdzenie przez uczestnika czynności procesowej fałszywym podpisem nieprawdziwych danych w protokole utrwalającym tę czynność procesową; 2. Znamię „w celu użycia za autentyczny” (art. 270 § 1 k.k.) zrealizo- wane zostaje również wtedy, gdy celem działania sprawcy jest użycie do- kumentu przez inną osobę. Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska. Sędziowie SN: J. Sobczak, J. Szewczyk (sprawozdawca). Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie Ivana G. po rozpoznaniu, przedstawionego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w K., postanowie- niem z dnia 26 listopada 2004 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: „1. czy potwierdzenie nieprawdziwym podpisem przez uczestnika czynno- ści procesowych nieprawdziwych danych do protokołu utrwalającego tę czynność procesową jest podrobieniem dokumentu w rozumieniu art. 270 § 1 k.k.; 2. czy wyczerpuje znamię «użycia za autentyczne» z art. 270 § 1 k.k. za- chowanie podrabiającego dokument – polegające na potwierdzeniu nie- prawdziwym podpisem nieprawdziwych danych złożonych do protokołu utrwalającego czynność procesową – jeżeli celem jego działania było uży- cie takiego dokumentu przez inną osobę?” 2 u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej. U Z A S A D N I E N I E Przedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne powstało w następującej sytuacji procesowej. Sąd Rejonowy w K., postanowieniem z dnia 2 listopada 2004 r., umo- rzył postępowanie przeciwko Ivanowi G. oskarżonemu o to, że w dniach od 9 do 11 listopada 2003 r. w K., działając w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, podając nieprawdziwe dane oso- bowe podrabiał podpisy Jana B. na dokumentach związanych z jego za- trzymaniem i wykonywaniem czynności procesowych z jego udziałem oraz stosowaniem wobec niego tymczasowego aresztowania, tj. o przestępstwo z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; a sprawę o zarzucany oskarżonemu czyn jako wyczerpujący znamiona wykroczenia z art. 65 § 1 pkt 1 k.w. przekazał do rozpoznania Wydziałowi Grodzkiemu tego Sądu. Od powyższego postanowienia zażalenie wywiódł Prokurator Rejo- nowy w K., zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 270 § 1 k.k. poprzez błędne uznanie, że zarzucany oskarżonemu czyn wyczer- puje znamiona wykroczenia z art. 65 § 1 k.w., a w konsekwencji niesłuszne umorzenie postępowania w sprawie. Sąd Okręgowy w K., rozpoznając zażalenie oskarżyciela publicznego uznał, że wyłoniło się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wy- kładni ustawy, które sformułował w pytaniach przekazanych Sądowi Naj- wyższemu na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. Prokurator Prokuratury Krajowej w przedstawionym Sądowi Najwyż- szemu wniosku, podzielając ocenę Sądu Okręgowego, że w tej sprawie przy rozpoznawaniu środka odwoławczego wyłoniło się zagadnienie praw- 3 ne wymagające zasadniczej wykładni ustawy, a więc spełnione zostały wymogi art. 441 § 1 k.p.k., wyraził pogląd, iż „uczestnik czynności proce- sowych, który w celu użycia za autentyczny potwierdza nieprawdziwym podpisem protokół utrwalający tę czynność procesową dopuszcza się przestępstwa podrobienia dokumentu określonego w art. 270 k.k.”. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Na wstępie rozważyć należało czy w sprawie rzeczywiście wyłoniło się zagadnienie prawne w rozumieniu art. 441 § 1 k.p.k. Wątpliwość w tej kwestii budzi stwierdzenie Sądu Okręgowego w K. zamieszczone w koń- cowej części uzasadnienia postanowienia o przekazaniu Sądowi Najwyż- szemu zagadnienia prawnego. Sąd Okręgowy wyjaśnił bowiem, że „stoi na stanowisku, iż przedmiotowy stan faktyczny sprawy oskarżonego Ivana G. wyczerpuje znamiona zarówno występku z art. 270 § 1 k.k. jak i wykrocze- nia opisanego w art. 65 § 1 k.w. w zbiegu idealnym z art. 10 § 1 k.w.”. W przedstawionej sytuacji przekazanie pytań Sądowi Najwyższemu stanowi pewną niekonsekwencję w postępowaniu Sądu Okręgowego, który stosownie do treści art. 8 § 1 k.p.k. generalnie może samodzielnie roz- strzygać zagadnienia faktyczne i prawne. Nie zmienia to jednak faktu, że zagadnienie będące przedmiotem pytania prawnego dotyczy przepisu, któ- ry ostatnio w orzecznictwie, w tym Sądu Najwyższego, był różnie interpre- towany, na co, uzasadniając zagadnienie, wskazał pytający sąd. Działanie sprawcy polegające na podaniu do protokołu utrwalającego czynność pro- cesową, sporządzonego przez uprawniony organ, nieprawdziwych danych co do tożsamości, a następnie podpisanie tego protokołu nieprawdziwym nazwiskiem kwalifikowano jako przestępstwo wyczerpujące znamiona art. 270 § 1 k.k., lub jako wykroczenie opisane w art. 65 § 1 pkt 1 k.w. Zatem, istnieje zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy. Przechodząc do meritum zauważyć należy, że samo pojęcie „podro- biony dokument” rodzi wątpliwości ze względu na logiczną sprzeczność 4 między terminami „podrobiony” i „dokument”. Podrobiony „dokument” w rzeczywistości nie jest dokumentem, a jego atrapą. Jednakże z uwagi na to, że taką terminologią posługują się słowniki języka polskiego i Kodeks karny, także Sąd Najwyższy nazywa dokumentem falsyfikat dokumentu. Podstawową metodą interpretacji prawa jest metoda językowa, która tylko wtedy mogłaby być odrzucona, gdyby jej rezultaty prowadziły do ab- surdalnych wniosków. Nie ma podstaw do takiej konstatacji w toku wykład- ni językowej przepisu art. 270 § 1 k.k. Przestępstwo materialnego fałszerstwa dokumentu (art. 270 § 1 k.k. in princ) może być popełnione albo przez podrobienie albo przerobienie dokumentu. Pytanie Sądu Okręgowego w K. dotyczy znaczenia pojęcia „podrabia”. W języku polskim przez podrobienie rozumiemy wykonanie imi- tacji jakiejś rzeczy mającej uchodzić za oryginał; sfałszowanie czegoś; wy- konanie drugiego egzemplarza jakiegoś przedmiotu po to żeby się nim nie- legalnie posługiwać (por. M. Szymczak red.: Słownik języka polskiego, Warszawa 1979, t. II, s. 745). Natomiast sfałszowanie oznacza między in- nymi przedstawienie czegoś niezgodnie z prawdą, zniekształcenie (por. Słownik......., op. cit. t. I, s. 570). Zaprezentowane znaczenie słowa „podrabia” jest powszechnie przy- jęte w piśmiennictwie. J. Piórkowska-Flieger, w obszernej monografii po- święconej fałszowi dokumentu, w sposób analityczny wyjaśnia, że „istota podrobienia dokumentu polega na takim działaniu sprawcy, które powodu- je, że z danym przedmiotem lub innym zapisanym nośnikiem informacji związane jest określone prawo albo, iż ze względu na zawartą w nim treść stanowi on dowód prawa, stosunku prawnego bądź okoliczności mającej znaczenie prawne. Sprawca może sporządzić taki dokument w całości albo uzupełnić dany przedmiot lub inny nośnik o taki element bądź elementy, które powodują, że z danym przedmiotem albo innym zapisanym nośni- kiem informacji wiąże się określone prawo lub ich treść ma znaczenie 5 prawne. Wprowadzony przez sprawcę element lub elementy przesądzają o tym, że konkretnemu przedmiotowi albo innemu zapisanemu nośnikowi in- formacji nadawany jest pozór autentycznego dokumentu. Takim elemen- tem może być określony tekst, podpis, pieczątka. Możliwe jest więc podro- bienie dokumentu np. przez napisanie całego tekstu dokumentu lub przez uzupełnienie zapisu treści o dodatkowy fragment. Istotne jest, ażeby dzia- łanie sprawcy nadało danemu przedmiotowi lub innemu zapisanemu no- śnikowi informacji pozór autentycznego dokumentu” (J. Piórkowska-Flieger: Fałsz dokumentu w polskim prawie karnym, Kraków 2004, s. 274). Zda- niem S. Lelentala podrobieniem dokumentu jest sporządzenie całego do- kumentu albo jego części i tym samym wywołanie wrażenia, że pochodzi on od osoby lub instytucji, w imieniu której został sporządzony. Podrobienie ma miejsce wówczas, gdy sprawca podrobi cały tekst pisemny wraz z pod- pisem, a także gdy podrobi sam podpis (S. Lelental w: O. Górniok, S. Le- lental, H. Popławski: Prawo karne. Cz. szczególna, Gdańsk 1977, s. 188). Analogicznie o podrobieniu dokumentu przez podpisanie go cudzym na- zwiskiem piszą J. Bafia w: J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1977, s. 696; O. Górniok w: O. Górniok, S. Hoc, M. Kalitowski, S. M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tysz- kiewicz, A. Wąsek: Kodeks Karny. Komentarz, Gdańsk 2002/2003, s. 1149; W. Makowski: Kodeks Karny. Komentarz, Warszawa 1937, s. 560; A. Ma- rek, Prawo karne, Warszawa 2000, s. 69; L. Peiper: Komentarz do Kodek- su karnego. Kraków 1936, s. 395; W. Wróbel w: G. Bogdan, K. Buchała, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska – Kardas, P. Kardas, J. Majewski, M. Radzyn- kiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll: Kodeks karny. Komentarz, Kra- ków 1999, t. II, s. 1030. Równocześnie komentatorzy podkreślają, że jest obojętne, czy oso- ba, której podpis podrobiono istnieje w rzeczywistości, czy też nie istnieje 6 (por. O. Górniok, Kodeks...., op. cit., s. 1149, L. Peiper, Komentarz…., op. cit., s. 395). Przedstawiona w doktrynie interpretacja znamienia „podrabia” w pełni koresponduje z przyjętym znaczeniem tego pojęcia w dominującym nurcie orzecznictwa Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy wywiódł przykładowo: dokument jest podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od tej osoby, w której imieniu został sporzą- dzony. Podpisanie innej osoby jej nazwiskiem na dokumencie mającym znaczenie prawne, nawet za zgodą tej osoby, stanowi przestępstwo z art. 265 – obecnie 270 § 1 k.k. (wyrok z dnia25 października 1979 r., II KR 10/79, OSNPG 1980 nr 11, poz. 127); dokument jest podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od tej osoby, w imieniu której został sporządzony (wyrok z dnia 21 listopada 2000 r., III KKN 233/98, LEX nr 51125); dokument mo- że powstać poprzez wypełnienie przez jedną osobę gotowego druku oraz potwierdzenie zwartych w nim treści złożeniem podpisu przez drugą osobę i tylko działania osoby podpisującej dokument mogą doprowadzić do nada- nia mu treści niezgodnej z rzeczywistym stanem rzeczy. Nieuznanie tak powstających dokumentów za podrobione oznaczałoby, że zachowują one walor pełnowartościowego dowodu prawa, stosunku prawnego lub okolicz- ności mającej znaczenie prawne, choć ich treść nie odpowiada temu, co miały stwierdzić te dokumenty (wyrok z dnia 11 marca 2004 r., III KK 336/03, LEX nr 109458); działanie sprawcy w sposób oczywisty wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 270 § 1 k.k. w formie podrobie- nia dokumentu, a więc nadania pozoru, że zwarta w nim treść o znaczeniu prawnym, w omawianym wypadku podpis pochodzi od osoby, która rzeko- mo go złożyła i poświadczyła, że ona właśnie a nie inna uczestniczyła w czynnościach procesowych (wyrok z dnia 9 lutego 2004 r., V KK 194/03, OSNKW 2004, z. 4, poz. 42). 7 W świetle powyższych orzeczeń nie sposób zgodzić się ze stanowi- skiem zaprezentowanym w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 17 wrze- śnia 2002 r., IV KK 240/02, (LEX 74386) i z dnia 14 września 2004 r., IV KK 137/04 (niepubl.), w których wskazano, że zachowanie oskarżonego polegające na złożeniu nieprawdziwych oświadczeń co do swej tożsamości i potwierdzenie tego nieprawdziwym podpisem w protokołach zatrzymania osoby, przeszukania, zatrzymania rzeczy nie może być zakwalifikowane jako podrobienie tych dokumentów w rozumieniu art. 270 § 1 k.k., gdyż protokoły zostały sporządzone przez uprawnione osoby (policjantów), a sprawca nie sporządzał ich przy zachowaniu pozorów, iż pochodzą od in- nej osoby. Zdaniem zwolenników omawianej interpretacji protokoły napisa- ne w ten sposób są pod względem formy autentycznymi dokumentami spo- rządzonymi przez uprawnioną osobę, z tym tylko, że potwierdzają one nie- prawdziwe dane. Nadto przedstawione zachowanie oskarżonego nie może być ocenione jako działanie w zamiarze posłużenia się tymi dokumentami jako autentycznymi. Podkreślając, że autor fałszywego podpisu nie sporzą- dził dokumentu, uznawano, iż sprawca wprowadził władzę w błąd, a więc popełnił jedynie wykroczenie opisane w art. 65 § 1 k.w. Wykroczenie to do- tyczy bowiem sprawcy, który umyślnie wprowadza w błąd organ państwo- wy lub instytucję uprawnioną z mocy ustawy do legitymowania w zakresie tożsamości, obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszka- nia. Wprowadzenie w błąd może być osiągnięte za pomocą słowa lub pi- sma, może nastąpić również przez zatajenie prawdziwego stanu rzeczy przez podanie fałszywego nazwiska, imienia, zawodu, miejsca zamieszka- nia, a także na skutek takiego zachowania się sprawcy, które może prowa- dzić do wyciągnięcia błędnych wniosków przez organ państwowy (por. J. Bafia, D. Egierska, I. Śmietanka: Kodeks wykroczeń. Komentarz, Warsza- wa 1974 r., s. 209). 8 Przedstawiona w powyższych wyrokach ocena prawna budzi wątpli- wości, gdyż Sąd Najwyższy nienależycie rozważył, że omawiane protokoły utrwalające czynności procesowe zostały sporządzone nie tylko przez funkcjonariuszy, ale również osoby podpisujące dokumenty nieprawdziwym nazwiskiem. Protokół ma pełną wartość procesową jako dokument dopiero po złożeniu na nim wymaganych podpisów (por. art. 150 k.p.k.). Podpis stanowi bardzo istotny element dokumentu w postaci protokołu (por. T. Grzegorczyk: Kodeks Postępowania Karnego. Komentarz, Kraków 2003, s. 401; zob. też wyrok SN z dnia 13 grudnia 1985 r. IV KR 305/85, OSNPG 1987, nr 2, poz. 24). Niesłuszny jest także pogląd przywiązujący wagę do okoliczności, że protokół zawierający nieprawdziwe dane personalne i opatrzony fałszywym podpisem jest dokumentem autentycznym pod względem formy. Fakt, że protokół sporządzony jest na druku i wypełniony został przez funkcjonariu- sza pozostaje bez znaczenia w świetle tego, iż jego część w postaci pod- pisu osoby go podpisującej, jest podrobiona. Nader istotne jest to, że pro- tokół taki zawiera treść niezgodną z rzeczywistością oraz wolą spisującego go w dobrej wierze funkcjonariusza, czyli jest nieautentyczny. A. Lutwak trafnie zdefiniował autentyczność jako wyrażony bądź znaczeniem słów dokumentu, bądź też zmysłowymi oznakami, które uwydatniają się w jego materialnej postaci – związek ontogeniczny między treścią dokumentu a wolą jego wystawcy, czyli inicjatora lub twórcy (por. A. Lutwak, Fałsz do- kumentu z fałszywej wykładni art. 187 kod. kar. – w szczególności co do pism adwokackich – Głos Prawa 1935, nr 3 – 4, s. 198). W omawianych wyrokach mylnie zinterpretowano też znamię strony podmiotowej przestępstwa określonego w art. 270 § 1 k.k., obejmujące cel użycia za autentyczny podrobionego dokumentu, błędnie uznając, że oso- ba podpisująca się fałszywym nazwiskiem w protokole z czynności proce- sowej nie miała możliwości posłużenia się dokumentem, gdyż nie mogła 9 nim dysponować. Treść przepisu art. 270 § 1 k.k. nie daje podstawy do przyjęcia, że „cel użycia dokumentu” dotyczy wyłącznie sprawcy podrobie- nia. Wręcz odwrotnie, wynik analizy językowej tego sformułowania jedno- znacznie wskazuje, że znamię „w celu użycia za autentyczny” wypełnione zostaje także wtedy, gdy sprawca działa w celu użycia dokumentu przez inną osobę. Identycznie orzekł Sąd Najwyższy we wspomnianym wcześniej wyroku z dnia 9 lutego 2004 r. (V KK 194/03). W doktrynie W. Wolter i S. Frankowski przeprowadzili podział przestępstw kierunkowych, do których należy podrobienie dokumentu, na dwie grupy, tj. przestępstwa kierunkowe jednoaktowe i dwuaktowe. Fałsz materialny dokumentu S. Frankowski zali- czył do przestępstw celowościowych dwuaktowych, w przypadku których sprawca podejmuje działanie w celu stworzenia sytuacji dogodnej do przedsięwzięcia dalszej czynności przez siebie, ewentualnie przez inną osobę (por. S. Frankowski: Przestępstwa kierunkowe w teorii i praktyce, Warszawa 1970, s. 101; a także W. Wróbel w: G. Bogdan ..., op. cit., s. 1034). W końcu wydaje się, że w krytykowanych orzeczeniach Sąd Najwyż- szy nie rozważył możliwości zaistnienia tzw. idealnego zbiegu przestęp- stwa i wykroczenia (art. 10 § 1 k.w.). Konkludując, istotą podrobienia dokumentu jest nadanie przez sprawcę danemu przedmiotowi pozoru, że pochodzi od osoby, w której imieniu został sporządzony. Przykładowo, podrobieniem dokumentu w ro- zumieniu art. 270 § 1 k.k. jest potwierdzenie przez uczestnika czynności procesowej fałszywym podpisem nieprawdziwych danych w protokole utrwalającym tę czynność procesową. Znamię „w celu użycia za autentycz- ny” (art. 270 § 1 k.k.) zrealizowane zostaje również wtedy, gdy celem dzia- łania sprawcy jest użycie dokumentu przez inną osobę. W nawiązaniu do okoliczności sprawy warto wspomnieć, że prawo do obrony, gwarantujące oskarżonemu swobodę wypowiedzi co do zarzuca- 10 nego mu czynu zabronionego, chroniące przed poniesieniem odpowie- dzialności karnej z powodu ich treści, nie legalizuje innych zachowań oskarżonego (podejrzanego), o znamionach czynu zabronionego (np. bę- dących przedmiotem rozpoznawanej sprawy) choćby zmierzały one do uniknięcia bądź złagodzenia odpowiedzialności za czyn zarzucony (zob. szerzej cyt. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2004 r., V KK 194/03).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI