I KZP 15/07

Sąd Najwyższy2007-06-15
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuWysokanajwyższy
powaga rzeczy osądzonejczyn ciągłyciąg przestępstwart. 12 k.k.art. 91 k.k.art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k.granice skargiprawo procesowe karneSąd Najwyższy

Prawomocne skazanie za ciąg przestępstw (art. 91 k.k.) nie wyklucza późniejszego osądzenia innych zachowań jako jednego czynu ciągłego (art. 12 k.k.), jeśli te nowe zachowania wraz z poprzednimi tworzą całość w rozumieniu art. 12 k.k., a sąd w pierwszym postępowaniu nie orzekł o ciągłości czynu.

Sąd Najwyższy rozstrzygnął zagadnienie prawne dotyczące zakresu powagi rzeczy osądzonej po prawomocnym skazaniu za ciąg przestępstw (art. 91 k.k.). Uchwała wyjaśnia, że prawomocne skazanie za ciąg przestępstw nie stoi na przeszkodzie późniejszemu osądzeniu innych zachowań jako jednego czynu ciągłego (art. 12 k.k.), jeśli te nowe zachowania wraz z poprzednimi tworzą całość w rozumieniu art. 12 k.k., a sąd w pierwszym postępowaniu nie orzekł o ciągłości czynu. Kluczowe jest to, czy w pierwszym postępowaniu przyjęto konstrukcję czynu ciągłego.

Przedmiotem uchwały Sądu Najwyższego jest zagadnienie prawne dotyczące zakresu powagi rzeczy osądzonej w kontekście prawomocnego skazania za ciąg przestępstw (art. 91 k.k.) i możliwości późniejszego osądzenia innych zachowań jako jednego czynu ciągłego (art. 12 k.k.). Sąd Najwyższy wyjaśnił, że prawomocne skazanie za ciąg przestępstw, gdzie poszczególne zachowania traktowane są jako odrębne czyny, nie wyklucza późniejszego osądzenia innych, wcześniej nieosądzonych zachowań jako jednego czynu ciągłego, jeśli te nowe zachowania wraz z poprzednimi tworzą całość w rozumieniu art. 12 k.k. (jednolity zamiar, krótkie odstępy czasu). Kluczowe jest to, czy w pierwszym postępowaniu sąd przyjął i orzekł o konstrukcji czynu ciągłego w rozumieniu art. 12 k.k. Jeśli sąd orzekł jedynie o ciągu przestępstw z art. 91 k.k., nie stosując art. 12 k.k., to późniejsze postępowanie dotyczące innych zachowań, które mogłyby tworzyć czyn ciągły z poprzednimi, jest dopuszczalne. Powaga rzeczy osądzonej obejmuje jedynie to, co zostało prawomocnie osądzone. Uchwała podkreśla różnicę między konstrukcją czynu ciągłego (art. 12 k.k.) a ciągiem przestępstw (art. 91 k.k.) oraz znaczenie prawomocnego orzeczenia dla zakresu powagi rzeczy osądzonej.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Prawomocne skazanie rodzi powagę rzeczy osądzonej tylko w takim zakresie, w jakim sąd orzekł o odpowiedzialności karnej za zachowania będące przedmiotem zarzutu. Jedynie wówczas, gdy sąd uznał, że objęte jednolitym zamiarem zachowania oskarżonego stanowią jeden czyn zabroniony w rozumieniu art. 12 k.k., zakres powagi rzeczy osądzonej wyznaczony jest ustalonym w wyroku skazującym lub warunkowo umarzającym czasem jego popełnienia.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy podkreślił, że powaga rzeczy osądzonej dotyczy tylko tego, co zostało prawomocnie osądzone. Konstrukcja czynu ciągłego (art. 12 k.k.) jest prawną jednością, która istnieje tylko wtedy, gdy sąd ją przyjmie w orzeczeniu. Prawomocne skazanie za ciąg przestępstw (art. 91 k.k.) nie obejmuje automatycznie późniejszych zachowań, które mogłyby tworzyć czyn ciągły, jeśli sąd w pierwszym postępowaniu nie orzekł o ciągłości czynu. Granice skargi i prawomocności orzeczenia są kluczowe.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Uchwała

Strony

NazwaTypRola
Jadwiga C.osoba_fizycznaoskarżona

Przepisy (6)

Główne

k.k. art. 12

Kodeks karny

Konstrukcja prawna jedności czynu zabronionego, wymagająca z góry powziętego zamiaru i popełnienia w krótkich odstępach czasu.

k.k. art. 91 § § 1

Kodeks karny

Przepis dotyczący ciągu przestępstw, gdzie poszczególne zachowania traktowane są jako odrębne czyny.

k.p.k. art. 17 § § 1 pkt 7

Kodeks postępowania karnego

Przesłanka umorzenia postępowania z powodu powagi rzeczy osądzonej.

Pomocnicze

k.p.k. art. 441 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 8 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Zasada samodzielności jurysdykcyjnej sądu.

k.p.k. art. 14 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Zasada skargowości, sąd orzeka w granicach skargi.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Prawomocne skazanie rodzi powagę rzeczy osądzonej tylko w zakresie orzeczonym. Konstrukcja czynu ciągłego (art. 12 k.k.) jest prawną jednością, która istnieje tylko wtedy, gdy sąd ją przyjmie w orzeczeniu. Granice skargi i prawomocności orzeczenia są kluczowe dla zakresu powagi rzeczy osądzonej. Skazanie za ciąg przestępstw (art. 91 k.k.) nie jest tożsame z orzeczeniem o czynie ciągłym (art. 12 k.k.).

Odrzucone argumenty

Argument Prokuratora Prokuratury Krajowej o braku przesłanek do zasadniczej wykładni ustawy. Argument Prokuratora Prokuratury Krajowej, że prawomocne skazanie za ciąg przestępstw z art. 91 k.k. zawsze stoi na przeszkodzie ponownemu sądzeniu innych zachowań jako czynu ciągłego.

Godne uwagi sformułowania

Prawomocne skazanie rodzi powagę rzeczy osądzonej tylko w takim zakresie, w jakim sąd orzekł o odpowiedzialności karnej za zachowania będące przedmiotem zarzutu. Konstrukcja czynu ciągłego jest sztuczną konstrukcją prawną, a w rezultacie tego trzeba stwierdzić, że czyn ciągły istnieje w przestrzeni prawnej tylko o tyle, o ile sąd przyjmie w swoim orzeczeniu, że zachodzą przesłanki określone w art. 12 k.k. Nie można przyjąć recydywy tylko dlatego, że ktoś kiedyś popełnił jakieś przestępstwo. Jej przyjęcie wymaga bowiem – poza innymi warunkami – skazania go za to przestępstwo. Konstrukcja czynu ciągłego ma służyć racjonalizacji karania, nie zaś destrukcji wymiaru sprawiedliwości.

Skład orzekający

S. Zabłocki

przewodniczący

P. Hofmański

sprawozdawca

G. Salamon

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja zakresu powagi rzeczy osądzonej w kontekście czynu ciągłego (art. 12 k.k.) i ciągu przestępstw (art. 91 k.k.)."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji procesowej, gdzie pierwotne skazanie dotyczyło ciągu przestępstw, a późniejsze postępowanie rozważa konstrukcję czynu ciągłego.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Uchwała Sądu Najwyższego dotyczy fundamentalnych kwestii procesowych związanych z powagą rzeczy osądzonej i konstrukcją czynu ciągłego, co jest kluczowe dla praktyki prawniczej w sprawach karnych.

Czy jedno skazanie zamyka drogę do osądzenia innych czynów? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice powagi rzeczy osądzonej.

Sektor

karne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
UCHWAŁA Z DNIA 15 CZERWCA 2007 R. I KZP 15/07 Prawomocne skazanie rodzi powagę rzeczy osądzonej tylko w takim zakresie, w jakim sąd orzekł o odpowiedzialności karnej za zachowania będące przedmiotem zarzutu. Jedynie wówczas, gdy sąd uznał, że objęte jednolitym zamiarem zachowania oskarżonego stanowią jeden czyn zabro- niony w rozumieniu art. 12 k.k., zakres powagi rzeczy osądzonej wyzna- czony jest ustalonym w wyroku skazującym lub warunkowo umarzającym czasem jego popełnienia. Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki. Sędziowie: SN P. Hofmański (sprawozdawca), SA (del. do SN) G. Salamon. Prokuratora Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie Jadwigi C., po rozpoznaniu, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny w W., postanowie- niem z dnia 28 lutego 2007 r., zagadnienia prawnego wymagającego za- sadniczej wykładni ustawy: „Czy prawomocne skazanie za ciąg przestępstw określony w art. 91 § 1 k.k. (a nie za czyn ciągły, o którym mowa w art. 12 k.k.), przy istnieniu przesłanek pozwalających ocenić w toku aktualnie rozpoznawanej sprawy zachowania wchodzące w skład tego ciągu przestępstw oraz zachowania później ujawnione (które nie były przedmiotem wcześniejszego osądzenia) jako jeden czyn ciągły (art. 12 k.k.) z uwagi na z góry powzięty zamiar wy- konania wszystkich tych przestępczych zachowań oraz z uwagi na krótkie 2 odstępy czasu oddzielające owe zachowania, stoi na przeszkodzie umo- rzeniu postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k. co do później ujawnionych zachowań, będących obiektywnie – wraz z zachowaniami prawomocnie osądzonymi jako ciąg przestępstw – elementami tego same- go czynu ciągłego?” u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej. U Z A S A D N I E N I E Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne powstało na tle następującego układu procesowego. Nakazem karnym z dnia 21 ma- ja 2003 r., Sąd Rejonowy w L. skazał Jadwigę C. za zarzucane jej prze- stępstwa wyczerpujące znamiona art. 46 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 24, poz. 198 ze zm.), po- pełnione w nieustalonym bliżej czasie w 2002 r., na karę 6 miesięcy ogra- niczenia wolności, przyjmując, że zachodzi ciąg przestępstw, o którym mowa w art. 91 § 1 k.k. Nakaz ten uprawomocnił się wobec niewniesienia sprzeciwu. Ponadto, wyrokiem Sądu Rejonowego w L. z dnia 27 czerwca 2003 r., Jadwiga C. skazana została za inny ciąg przestępstw popełnio- nych w latach 1999 – 2000, wyczerpujących znamiona określone w art. 46 ust. 1 tejże ustawy, na karę roku pozbawienia wolności z warunkowym za- wieszeniem jej wykonania na okres 3 lat. Wyrok ten uprawomocnił się bez postępowania odwoławczego i nie został uzasadniony. Następnie, w grudniu 2005 r., przeciwko Jadwidze C. wniesiono do Sądu Okręgowego w J. akt oskarżenia dotyczący szeregu zachowań mają- cych miejsce w okresie od 2000 r. do 2005 r., wyczerpujących znamiona określone w przepisach art. 62 ust. 2 oraz art. 59 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 179, poz. 1485, ze 3 zm.). Wyrokiem z dnia 9 listopada 2006 r., Sąd Okręgowy w J. skazał Ja- dwigę C. za przestępstwo ciągłe popełnione w okresie od lipca 2003 r. do 21 maja 2005 r., wyczerpujące znamiona określone w art. 59 ust. 2 ustawy w zw. z art. 12 k.k., zaś w pozostałym zakresie postępowanie karne wobec niej umorzył na podstawie art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k. Sąd uznał, że zachowania zarzucane oskarżonej, wraz z zachowaniami przypisanymi jej uprzednio przy zastosowaniu art. 91 § 1 k.k., prawomocnymi orzeczeniami Sądu Re- jonowego w L. wydanymi w maju i czerwcu 2003 r., wchodzą w skład prze- stępstwa ciągłego, jako popełnione w krótkich odstępach czasu i objęte jednolitym, z góry powziętym zamiarem w rozumieniu art. 12 k.k. W części skazującej wyrok oparty został na ustaleniu, że zachowaniom oskarżonej towarzyszył nowo powzięty zamiar. Rozpoznając apelację prokuratora i obrońcy od powyższego wyroku Sądu Okręgowego w J. z dnia 9 listopada 2006 r., Sąd Apelacyjny w W. stwierdził potrzebę dokonania przez Sąd Najwyższy zasadniczej wykładni ustawy i postanowieniem z dnia 28 lutego 2007 r. przekazał do rozpozna- nia Sądowi Najwyższemu na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przytoczone wy- żej zagadnienie prawne. W uzasadnieniu postanowienia Sąd Apelacyjny wskazał, że o ile ukształtowana jest już linia orzecznictwa odnosząca się do sytuacji, w której pierwsze skazanie nastąpiło z zastosowaniem art. 12 k.k., skutkiem czego powaga rzeczy osądzonej stoi na przeszkodzie po- nownemu postępowaniu o później ujawnione zachowania, będące elemen- tami przypisanego skazanemu czynu ciągłego, choć nie były przedmiotem wcześniejszego osądzenia, to brak jest jasności co do tego, czy art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k. stoi na przeszkodzie ponownemu sądzeniu sprawcy także wówczas, gdy pierwotnie prawomocnie skazano go za szereg czynów po- zostających w ciągu, o którym mowa w art. 91 § 1 k.k., gdy w świetle doko- nanej w kolejnym postępowaniu oceny, zachowania stanowiące przypisane oskarżonemu czyny, wraz z zachowaniami będącymi przedmiotem nowego 4 zarzutu, składają się na czyn ciągły, o którym mowa w art. 12 k.k. Zauważa przy tym Sąd Apelacyjny, że nie ma podstaw do przyjęcia, iż sąd orzekają- cy w chronologicznie drugim postępowaniu jest związany ocenami doko- nanymi przez sąd orzekający uprzednio, także w zakresie ocen decydują- cych o odrzuceniu konstrukcji przestępstwa ciągłego, albowiem takiemu związaniu sprzeciwia się zasada samodzielności jurysdykcyjnej wyrażona w art. 8 § 1 k.p.k. Przedstawiając stanowisko procesowe Prokurator Prokuratury Krajo- wej wniósł o odmowę podjęcia uchwały wywodząc, że w sprawie nie zosta- ły spełnione przesłanki, o których mowa w art. 441 § 1 k.p.k. Zdaniem Pro- kuratora, Sąd Apelacyjny w W. dąży nie tyle do uzyskania zasadniczej wy- kładni ustawy, ile do uzyskania wskazania, jak powinien postąpić w kon- kretnej sytuacji procesowej, która wystąpiła w rozpoznawanej sprawie. Po- nadto – jak wskazuje dalej Prokurator Prokuratury Krajowej – Sąd Apela- cyjny nie tylko nie wskazał konkretnego przepisu, który w jego ocenie wy- maga wykładni, ale też nie wywiódł, że oczekiwana przezeń wykładnia ma charakter zasadniczy. Nie wykazano też – jak zauważa – iżby w praktyce orzeczniczej ujawniły się jakieś rozbieżności dotyczące przedstawionego zagadnienia. Tak argumentując swoje stanowisko procesowe, Prokurator Prokuratury Krajowej wywodzi wszelako, że skoro czyn ciągły został uzna- ny przez ustawodawcę za jednolitą całość, to nawet wówczas, gdy pier- wotnie dojdzie do prawomocnego osądzenia jedynie fragmentów czynu ciągłego, późniejsze postępowanie o inne jego fragmenty naruszałoby po- wagę rzeczy osądzonej. Sąd Najwyższy nie podzielił zapatrywania przedstawionego przez Prokuratora Prokuratury Krajowej w kwestii dopuszczalności wystąpienia w niniejszej sprawie o dokonanie zasadniczej wykładni ustawy na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. Nie może ulegać wątpliwości, że potrzeba dokonania za- sadniczej wykładni ustawy zachodzi nie tylko wówczas, gdy interpretacji 5 wymaga konkretny zwrot użyty we wskazanym przepisie, czy też cały przepis, ale także wówczas, gdy problem interpretacyjny ujawnia się na tle kompleksu wzajemnie powiązanych przepisów. W sprawie niniejszej nie jest oczywiście problemem ani samoistna interpretacja przepisu art. 12 k.k., czy art. 91 § 1 k.k. lub art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k., lecz skutki przyjęcia (lub nie- przyjęcia) w prawomocnym orzeczeniu konstrukcji prawnych wynikających z tych przepisów dla zakresu powagi rzeczy osądzonej, będącej rezultatem prawomocności tego orzeczenia. To zagadnienie interpretacyjne jawi się jako czytelne na tle wywodów zawartych w uzasadnieniu postanowienia Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 28 lutego 2007 r. W ocenie Sądu Najwyż- szego brak wykazania, że kwestia prawna przedstawiona Sądowi Najwyż- szemu do rozstrzygnięcia na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. rozstrzygana jest w orzecznictwie rozbieżnie, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż zachodzą przesłanki określone w tym przepisie. Owszem, istnienie tego rodzaju roz- bieżności może przesądzać o potrzebie dokonania zasadniczej wykładni ustawy; potrzeba taka może wszelako wynikać także z braku wypowiedzi judykatury odnoszących się do danego zagadnienia, gdy zagadnienie to – tak jak ma to miejsce w niniejszej sprawie – ma zupełnie zasadnicze zna- czenie dla praktyki wymiaru sprawiedliwości. Rozstrzygając zagadnienia prawne Sąd Najwyższy orzeka – co do zasady – jedynie w takim zakresie, w jakim dokonanie zasadniczej wykład- ni ustawy jawi się jako niezbędne w realiach rozpoznawanej sprawy. Nie można wszelako nie zauważyć, że stopień skomplikowania zagadnień ujawniających się niejako „na obrzeżu” rozpoznawanego zagadnienia i ich wzajemne powiązanie, musi w niniejszej sprawie prowadzić do przeanali- zowania rozmaitych mogących wchodzić w grę układów okoliczności fak- tycznych. W innym wypadku wywód uzasadniający tezę niniejszej uchwały byłby zgoła nieczytelny. 6 Punktem wyjścia rozważań w przedmiotowej kwestii musi być spo- strzeżenie, że zagadnienie prawne, które sformułowane zostało w posta- nowieniu Sądu Apelacyjnego w W., ujawnić się może nie tylko wówczas, gdy uprzednie prawomocne skazanie dotyczy ciągu przestępstw, o którym mowa w art. 91 § 1 k.k. Pytanie o zakres powagi rzeczy osądzonej w ewen- tualnym kolejnym postępowaniu powstaje w każdej sytuacji, w której sąd orzekający w przedmiocie odpowiedzialności karnej za zachowania nieob- jęte uprzednim prawomocnym skazaniem stwierdzi, iż zachowania będące aktualnie przedmiotem skargi, wraz z zachowaniem, choćby jednostko- wym, co do którego istnieje już prawomocne orzeczenie, układa się w przewidzianą w art. 12 k.k. konstrukcję czynu ciągłego. Co więcej, problem ten stanie przed sądem orzekającym niezależnie od tego, czy zachowania, za które oskarżony został uprzednio prawomocnie skazany, popełnione by- ły w czasie objętym aktualnie wniesionym aktem oskarżenia, czy też wy- kraczają poza jego ramy temporalne. Dla przyjęcia konstrukcji ciągłości czynu decydujące bowiem znaczenie ma – obok innych przesłanek wska- zanych w art. 12 k.k. – to, czy wszystkie wchodzące w jego skład zacho- wania podjęte zostały w wykonaniu z góry powziętego zamiaru. Uświadomienie sobie powyższego, skłania do wskazania na konse- kwencje, do jakich musiałoby doprowadzić zajęcie stanowiska reprezento- wanego w uzasadnieniu wniosku Prokuratora Prokuratury Krajowej, według którego jeżeli dojdzie do prawomocnego skazania za ciąg przestępstw z zastosowaniem art. 91 § 1 k.k., to późniejsze ujawnienie się innych zacho- wań, które wraz z czynami, za które uprzednio sprawcę skazano, stanowią czyn ciągły, o którym mowa w art. 12 k.k., nie otwiera drogi do sądzenia sprawcy za owe nowe zachowania ze względu na przeszkodę rei iudicatae. Konsekwentnie należałoby uznać, że nawet wówczas, gdy uprzednie ska- zanie dotyczyło tylko jednego z zachowań wchodzących w skład czynu ciągłego, o który oskarżono sprawcę w drugim postępowaniu, to prowa- 7 dzenie postępowania o ów czyn ciągły byłoby prawnie niedopuszczalne. Dotyczyłoby to także i takiej sytuacji, w której zachowanie, za które spraw- ca został uprzednio prawomocnie skazany, pozostaje poza ramami czaso- wymi wyznaczonymi opisem nowo zarzuconego czynu ciągłego, jeżeli tylko pomiędzy owym zachowaniem, a zachowaniami składającymi się na nowo zarzucony czyn ciągły zachodzą przesłanki określone w art. 12 k.k. Wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego w W., a także zapatrywaniu Prokuratora Prokuratury Krajowej, tezy o prawnej niedopuszczalności dru- giego z postępowań nie wspiera wynikający z zasady samodzielności ju- rysdykcyjnej sądu karnego brak związania sądu uprzednią oceną będącą podstawą prawomocnego orzeczenia. Stwierdzenie, że związanie takie nie występuje, jest oczywiście trafne; ów brak związania nie może wszelako w żadnym wypadku przesądzić o dopuszczalności, bądź niedopuszczalności sądzenia sprawcy w drugim postępowaniu we wszystkich omawianych tu układach procesowych, albowiem o tym przesądza tylko i wyłącznie zakres powagi rzeczy osądzonej wykreowanej przez pierwsze orzeczenie, odno- szące się do zachowania stanowiącego element dostrzeżonej w drugim postępowaniu konstrukcji czynu ciągłego. Innymi słowy, sąd rozpoznający sprawę w drugim postępowaniu nie jest związany oceną dokonaną przez sąd orzekający poprzednio, także co do spełnienia lub niespełnienia prze- słanek określonych w art. 12 k.k. Nie może jednak ignorować faktu, że orzeczenie wydane w pierwszym postępowaniu jest prawomocne i wynika- ją z tego określone konsekwencje w postaci zakazu ponownego sądzenia. Wobec powyższego, w dalszych rozważaniach skoncentrować się należy na zakresie powagi rzeczy osądzonej wykreowanej przez orzecze- nie wydane w chronologicznie pierwszym postępowaniu, w rozmaitych wchodzących tu w rachubę sytuacjach procesowych. Punktem wyjścia tych rozważań musi być fundamentalne stwierdzenie, że powaga rzeczy osą- dzonej jest następstwem materialnej prawomocności orzeczenia, w związ- 8 ku z czym nie może być mowy o jakiejkolwiek powadze rzeczy osądzonej poza zakresem tego, o czym prawomocnie orzeczono. Dalsze rozważania muszą być poprzedzone kilkoma istotnymi zało- żeniami. Otóż, nie może ulegać wątpliwości, że zgodnie z zasadą skargo- wości, wyrażoną w art. 14 § 1 k.p.k., sąd orzeka w granicach skargi upraw- nionego oskarżyciela. Należy mieć w polu uwagi to, że zakres skargi okre- ślony jest opisanym w niej zdarzeniem, stanowiącym czyn w znaczeniu na- turalnym (ontologicznym). Jest też jasne, że dopuszczalność orzekania je- dynie o historycznym zdarzeniu opisanym w skardze nie oznacza, iżby sąd związany był ocenami prawnymi przyjętymi przez oskarżyciela, co dotyczy także stanowiącego element kwalifikacji prawnej art. 12 k.k. (tak trafnie Sąd Najwyższy już w postanowieniu z dnia 28 listopada 1931 r., II. 1K 431/31, 432/31, Zbiór Orzeczeń Sądu Najwyższego, Orzeczenia Izby Drugiej (Kar- nej) 1932, zeszyt I, poz. 4). Nie jest przypadkiem, że w art. 12 k.k. ustawo- dawca użył terminu „czyn zabroniony”, a nie po prostu „czyn”, jak w art. 11 § 1 k.k.; uczynił to dla podkreślenia, że w art. 12 k.k. chodzi o byt prawny, o prawną (sztuczną) jedność czynu, nie zaś o czyn w znaczeniu ontologicz- nym. „Zachowania”, o których mowa w art. 12 k.k. są więc niczym innym jak „czynami” w znaczeniu ontologicznym, które ustawodawca każe sądowi łączyć w węzeł prawnej konstrukcji „jednego czynu zabronionego”, jeżeli spełnione są przesłanki określone tym przepisem. Nie ma zatem już dzisiaj znaczenia dyskusja na temat tego, czy kon- strukcja czynu ciągłego jest jedno czy wieloczynowa. Ten dylemat, aktual- ny w szczególności na tle unormowania przewidzianego w art. 58 k.k. z 1969 r. i wywołujący na tle poprzednio obowiązującego Kodeksu karnego niekończące się spory doktrynalne (por. np.: A. Kaftal: Przestępstwo ciągłe w polskim prawie karnym, Warszawa 1985, s. 24 i n.; T. Dukiet-Nagórska: Tak zwane przestępstwa zbiorowe w polskim prawie karnym, Katowice 1987, s. 54 i n.) utracił już dziś znaczenie ze względu na jednoznaczne 9 stanowisko ustawodawcy, który przesądził o tym, iż wiele zachowań (czy- nów rozumianych ontologicznie) przy spełnieniu przesłanek określonych w art. 12 k.k. z 1997 r. stanowi jeden czyn zabroniony (czyn w sensie kon- strukcji prawnej). Rację ma zatem P. Kardas, który wskazał, że przepis art. 12 k.k. stanowi zmodyfikowany odpowiednik jednoczynowej koncepcji przestępstwa ciągłego, natomiast art. 91 k.k. genetycznie wywodzi się z wieloczynowej koncepcji przestępstwa ciągłego traktowanego jako szcze- gólny przypadek realnego zbiegu przestępstw (P. Kardas w: A. Zoll red.: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, tom I, Kraków 2004, s. 194 i n.). Mając powyższe na uwadze, ustalić trzeba, o czym sąd prawomocnie orzeka w rozmaitych wchodzących tu w grę sytuacjach procesowych. Nie może ulegać wątpliwości, że w wypadku oskarżenia sprawcy o czyn jed- nostkowy, tylko w zakresie odpowiedzialności za ten czyn istnieje prawo- mocne orzeczenie. W konsekwencji, tylko w zakresie ponownego orzeka- nia o odpowiedzialności za ten czyn istnieje prawna przeszkoda dla póź- niejszego orzekania w postaci rei iudicatae. Stwierdzenie to zachowuje ak- tualność niezależnie od tego, czy czyn, za który sprawcę prawomocnie skazano, miałby być w ewentualnym późniejszym postępowaniu ponownie sądzony jako czyn jednostkowy, czy też miałby być podstawą przyjęcia ja- kiejkolwiek konstrukcji prawnomaterialnej, czy to określonej w art. 91 § 1 k.k., czy w art. 12 k.k. Nie sposób zatem przyjąć, że jeśli w ocenie sądu orzekającego w chronologicznie drugim postępowaniu czyn, za który sprawcę prawomocnie skazano, stanowi element czynu ciągłego, to owo prawomocne skazanie „pokrywa” cały ów czyn ciągły. Oznaczałoby to bo- wiem, że zakres powagi rzeczy osądzonej wykracza nie tylko poza granice skargi wyznaczone przez oskarżyciela, ale także poza zakres prawomoc- ności orzeczenia wydanego w postępowaniu chronologicznie pierwszym. Nie może być tu kontrargumentem to, że konstrukcja czynu ciągłego jest konstrukcją prawa materialnego i w związku z tym nie może utracić 10 swojej prawnej natury na skutek takiego lub innego toku postępowania karnego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że konstrukcja przewidziana w art. 12 k.k. jest sztuczną konstrukcją prawną, a w rezultacie tego trzeba stwier- dzić, że czyn ciągły istnieje w przestrzeni prawnej tylko o tyle, o ile sąd przyjmie w swoim orzeczeniu, że zachodzą przesłanki określone w art. 12 k.k. To, że określona instytucja wywodzi się z prawa materialnego w ogóle nie może być argumentem przemawiającym za przyjęciem, iż określony byt prawny istnieje obiektywnie, niezależnie od uwarunkowań procesowych. Tak długo, jak długo nie stwierdzono istnienia owego bytu w prawem prze- pisanym trybie, istnieje tylko teoretyczna konstrukcja pozbawiona jakiego- kolwiek substratu. Tak więc, niewątpliwie zachowanie człowieka wyczerpu- jące znamiona określone w przepisie prawa karnego jest przestępstwem niezależnie od tego, czy fakt jego popełnienia stwierdzono w procesie kar- nym. Tak długo jednak, jak długo to nie nastąpi, nie może być mowy o ja- kichkolwiek skutkach procesowych popełnienia tego czynu. Dlatego nie można przyjąć recydywy tylko dlatego, że ktoś kiedyś popełnił jakieś prze- stępstwo. Jej przyjęcie wymaga bowiem – poza innymi warunkami – ska- zania go za to przestępstwo. Tak więc można teoretycznie założyć, że sze- reg zachowań popełnionych w warunkach określonych w art. 12 k.k. sta- nowi czyn ciągły. O skutkach procesowych jego popełnienia może być jed- nak mowa dopiero wówczas, gdy popełnienie tego przestępstwa, w ciągło- ści wchodzących w jego skład zachowań, zostanie procesowo stwierdzone. W przykładowo omawianej powyżej sytuacji procesowej nic takiego nie może mieć miejsca, skoro chronologicznie pierwsze postępowanie dotyczy- ło jednostkowego czynu, a zatem o zastosowaniu art. 12 k.k. nie mogło być mowy. Nie ma więc przeszkód, aby sąd orzekający jako chronologicznie drugi, orzekł o odpowiedzialności karnej za inne elementy zachowania składające się na czyn uznany przezeń za ciągły, jeżeli tylko – analizowane z pominięciem tego elementu, którego res iudicata nie pozwala ponownie 11 włączyć w orbitę ponownego orzekania – wyczerpują one przesłanki decy- dujące o zastosowaniu art. 12 k.k. Nieco bardziej skomplikowana jest sytuacja, gdy sąd orzeka o odpo- wiedzialności karnej za więcej niż jeden czyn w znaczeniu ontologicznym. W takiej sytuacji sąd musi rozważyć, czy poszczególne czyny nie składają się na ciąg przestępstw, o którym mowa w art. 91 § 1 k.k., względnie czy pomiędzy poszczególnymi czynami nie zachodzi węzeł ciągłości w rozu- mieniu art. 12 k.k. Skazanie sprawcy za ciąg przestępstw, tak jak było to w rozpoznawanej sprawie, spowoduje sytuację analogiczną do rozważanej powyżej na przykładzie skazania za zachowanie jednostkowe. Prawomoc- ne orzeczenie w przedmiocie odpowiedzialności za zarzucane sprawcy przestępstwa pozostające w ciągu, spowoduje taki skutek, że w ewentual- nym późniejszym postępowaniu nie będzie już prawnej możliwości uwzględnienia tych czynów w konstrukcji czynu ciągłego, nawet gdy orze- kający w tym późniejszym postępowaniu sąd dojdzie do wniosku, że czyny te, wraz z innymi czynami zarzuconymi sprawcy w nowym postępowaniu, składałyby się na czyn ciągły w rozumieniu art. 12 k.k. Dziać się tak będzie nie dlatego, że sąd w nowym postępowaniu jest związany ocenami doko- nanymi w chronologicznie pierwszym postępowaniu, bowiem związania ta- kiego – jak to już zostało wyjaśnione – brak. W nowym postępowaniu sąd dokonać musi ocen w zgoła odmiennej sytuacji procesowej, w której wiąże go powaga rzeczy osądzonej w zakresie czynów, co do których uprzednio prawomocnie orzeczono i z tego powodu ewentualna budowa konstrukcji czynu ciągłego może następować jedynie w oparciu o te elementy zacho- wania sprawcy, które jeszcze osądzone nie zostały. Jeszcze inna sytuacja będzie miała miejsce wówczas, gdy sąd, sto- jąc przed koniecznością osądzenia więcej niż jednego czynu, dostrzeże, że wszystkie lub część spośród zarzuconych sprawcy czynów podlegają połą- czeniu prawnym węzłem jedności, przewidzianej w art. 12 k.k., jako jeden 12 czyn zabroniony. Może to nastąpić jedynie w odniesieniu do tych zacho- wań (czynów w znaczeniu ontologicznym), które są przedmiotem zarzutu. Oznacza to, że nie wolno sądowi ani „rozbudować” czynu ciągłego o za- chowania niemieszczące się w granicach czasowych, określonych przez oskarżyciela jako granice przestępnej działalności oskarżonego, ani też uwzględnić w przyjętej konstrukcji czynu ciągłego zachowań, wprawdzie mieszczących się w owych granicach czasowych, ale niebędących przed- miotem zarzutu. Trzeba jednak w powyższym rozumowaniu przyjąć pewne założenie o charakterze korygującym. Jak wspomniano, art. 12 k.k. jest elementem kwalifikacji prawnej i w związku z tym sąd nie jest związany za- rzutem skargi w takim zakresie, w jakim oskarżyciel wskazuje na zacho- dzącą pomiędzy poszczególnymi czynami ciągłość w rozumieniu art. 12 k.k. Jeśli jednak w skardze wskazano, że przedmiotem zarzutu jest czyn ciągły popełniony w określonych granicach czasowych, to właściwe zdeko- dowanie woli oskarżyciela prowadzi do przyjęcia, że sąd, w granicach oskarżenia, zobligowany jest do zbadania wszystkich zachowań składają- cych się na czyn ciągły, także tych, których expressis verbis nie wskazano w skardze. W takiej sytuacji nie mamy bowiem do czynienia z wyjściem po- za granice skargi uprawnionego oskarżyciela, lecz z uprawnioną korektą opisu czynu zarzuconego oskarżonemu jako ciągły już w same skardze. Należy podkreślić, że dokładnie tak samo rozstrzygnął to zagadnienie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 października 1935 r. (1 K. 675/35, Zbiór Orzeczeń Sądu Najwyższego. Orzeczenia Izby Karnej 1936, zeszyt VI, poz. 216), w którym – stojąc na gruncie jednoczynowej koncepcji przestęp- stwa ciągłego – wywiódł, że „tożsamość czynu nie ulega zmianie przy na- daniu mu innej kwalifikacji prawnej, np. przy uznaniu ciągłości kilku czy- nów, które oskarżyciel przytoczył samodzielnie. Ale nie ma tożsamości między jednym poszczególnym, wziętym całkowicie samodzielnie czynem, a grupą czynów, związanych jednolitym zamiarem ciągłym”. Zakres pra- 13 womocności orzeczenia sądu określony jest także i w omawianym tu wy- padku tym, o czym sąd rzeczywiście orzekł. W ewentualnym późniejszym postępowaniu nie będzie już możliwości orzekania o tych elementach, któ- re objęte zostały przyjętą przez sąd konstrukcją czynu ciągłego. Nie tylko jednak o nich. Ponieważ sąd przyjął, że sprawca dopuścił się w określonym okresie czynu ciągłego, orzeczenie jego – także w zakresie owej ciągłości – uzyskuje cechę materialnej prawomocności i w konsekwencji wyznacza zakres powagi rzeczy osądzonej w ewentualnym późniejszym postępowa- niu. Dlatego zasadnie przyjął Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 listopada 2001 r. (I KZP 29/01, OSNKW 2001, z. 11, poz. 21), iż prawomocne ska- zanie za czyn ciągły (art. 12 k.k.) stoi na przeszkodzie, ze względu na treść art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k., ponownemu postępowaniu o później ujawnione za- chowania, będące elementami tego czynu, które nie były przedmiotem wcześniejszego osądzenia, niezależnie od tego, jak ma się społeczna szkodliwość nowo ujawnionych fragmentów czynu ciągłego do społecznej szkodliwości zachowań uprzednio w ramach tego czynu osądzonych (po- dobnie Sąd Apelacyjny w Katowicach w postanowieniu z dnia 20 czerwca 2001 r., II AKo 92/01, OSPriPr 2002, Nr 5, poz. 28, a także Sąd Apelacyjny w Lublinie w postanowieniu z dnia 2 października 2002 r., II AKo 180/02, OSPriPr 2003, Nr 4, poz. 27 oraz Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 maja 2005 r., III KK 95/05, R-OSNKW 2005, poz. 1061). Konkretyzując te trafne, zawarte w orzecznictwie wypowiedzi wskazać należy, że zakres powagi rzeczy osądzonej „pokryje” cały czasokres przypisanego czynu ciągłego, niezależnie od tego, czy sąd orzekł tylko o niektórych czynach z uwagi na wiążące go granice skargi oskarżycielskiej, czy też wówczas, gdy orzekł o wszystkich ujawnionych w toku postępowania elementach czynu ciągłego, także tych, które nie były przedmiotem skargi, ale o których sąd mógł orze- kać wobec zarzucenia w owej skardze czynu jako ciągłego. Dokładnie tak samo zagadnienie to widział Sąd Najwyższy na gruncie przyjmowanej w 14 okresie międzywojennym jednoczynowej koncepcji przestępstwa ciągłego, stwierdzając w cytowanym już powyżej wyroku z dnia 4 października 1935 r., że „osądzenie czynu popełnionego w ciągłości pokrywa wszystkie wcho- dzące w tę ciągłość poszczególne czyny, niezależnie od tego, czy przy są- dzeniu były one znane sądowi, czy nie, i w jakim stopniu mogły dojść do jego wiadomości”. Zagadnienie to musi więc być obecnie rozwiązywane zupełnie inaczej, niż na gruncie nieaktualnej już wieloczynowej koncepcji przestępstwa ciągłego, przewidzianego w art. 58 k.k. z 1969 r. (por. np. wy- roki Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 1974 r., V KR 6/74, OSNKW 1974, z. 7-8, poz. 135 i z dnia 24 lipca 1975 r., III KR 394/74, OSNKW 1975, z. 12, poz. 159), a także i na gruncie Kodeksu karnego z 1932 r. w końcowym okresie jego obowiązywania, gdy Sąd Najwyższy w uchwale połączonych Izb Karnej i Wojskowej z dnia 8 kwietnia 1966 r. (VI KO 42/62, OSNKW 1966, z. 7, poz. 69), przyjmując wieloczynową koncepcję prze- stępstwa ciągłego stwierdził, że „materialna prawomocność osądu czynów ujętych jako przestępstwo ciągłe nie obejmuje nowo ujawnionych czynów, które w razie ich wcześniejszego ujawnienia weszłyby w skład osądzonego przestępstwa ciągłego”. Bez znaczenia pozostaje też niekonsekwentne za- strzeżenie uczynione w tej ostatniej uchwale, według którego wszczęcie odrębnego postępowania o te nowo ujawnione czyny byłoby sprzeczne z celem procesu karnego, gdyby stosunek stopnia społecznego niebezpie- czeństwa tych czynów do stopnia społecznego niebezpieczeństwa osą- dzonego przestępstwa ciągłego był taki, że nawet włączenie tych czynów do składu przestępstwa ciągłego nie zmieniałoby w sposób istotny stopnia jego społecznego niebezpieczeństwa, a w następstwie nie doprowadziłoby do wymierzenia w ewentualnym wyroku łącznym kary wyższej od kary orzeczonej za prawomocnie osądzone przestępstwo ciągłe (niekonse- kwencję tę poddał krytyce A. Kaftal w glosie opublikowanej w Państwie i Prawie 1967, Nr 4-5, s. 814 i n., a następnie w powołanej powyżej pracy: 15 Przestępstwo ciągłe…, op. cit., s. 193 i n.; por. także M. Dąbrowska- Kardas, P. Kardas: Czyn ciągły i ciąg przestępstw. Komentarz do art. 12 i 91 Kodeksu karnego, Kraków 1999, s. 129 i n.). Rozważania powyższe prowadzą do wniosku, że możliwa jest tylko jedna sytuacja, w której prawomocność materialna i w konsekwencji także powaga rzeczy osądzonej może objąć zachowanie (czyn w znaczeniu on- tologicznym), co do którego sąd expressis verbis nie orzekł w tym sensie, iż nie wymienił go wśród elementów składających się na przyjętą konstruk- cję prawną. W istocie jednak zachowanie to objęte jest skazaniem właśnie z uwagi na przyjętą w prawomocnym wyroku konstrukcję ciągłości, przesą- dzającą o tym, że zachowanie to jest elementem jednego czynu zabronio- nego, o którym mowa w art. 12 k.k. Nie można zatem zasadnie powoływać się na zarzut powagi rzeczy osądzonej wówczas, gdy po uprawomocnieniu się orzeczenia, w którym nie przyjęto konstrukcji prawnej przewidzianej w przepisie art. 12 k.k., oskarżono sprawcę o dalsze zachowania, które we- szłyby w skład czynu ciągłego, gdyby orzekano o nich łącznie z poprzed- nimi, za które sprawcę już prawomocnie skazano. Nie ma i nie może mieć przy tym najmniejszego znaczenia to, czy pierwotne skazanie dotyczyło czynu jednostkowego, wielu czynów, czy też przyjęto, że przypisane sprawcy zachowania stanowią ciąg przestępstw w rozumieniu art. 91 k.k. Na koniec podkreślić jeszcze należy, że skoro konstrukcja jednego czynu zabronionego, o którym mowa w art. 12 k.k. egzystować może w przestrzeni prawnej tylko o tyle, o ile przyjęto ją w orzeczeniu sądu, zatem nie może być mowy o powadze rzeczy osądzonej w wyniku uprawomoc- nienia się innego orzeczenia niż takie, w którym prawomocnie przypisano sprawcy czyn ciągły. Jeśli zatem nawet sprawca stanął pod zarzutem po- pełnienia czynu ciągłego ocenionego tak przez oskarżyciela w jego skar- dze, a sąd go od tego zarzutu uniewinnił, to powaga rzeczy osądzonej do- tyczyć może wyłącznie tych zachowań (czynów w ontologicznym znacze- 16 niu), które oskarżyciel w przyjętej przezeń konstrukcji ciągłości wymienił. Skoro bowiem prawomocnością i w konsekwencji powagą rzeczy osądzo- nej objęte jest ustalenie ciągłości stanowiącej podstawę zastosowania art. 12 k.k., to przecież nie przypisując sprawcy zarzuconych mu skargą czy- nów, sąd nie przesądza o jakiejkolwiek jedności zamiaru ani o spełnieniu innych przesłanek prowadzących do przyjęcia ciągłości. Tak więc, jeśli na przykład sąd uniewinni oskarżonego od popełnienia czynów wskazanych w skardze jako zachowania stanowiące elementy przestępstwa ciągłego, to orzeczenie to zrodzi powagę rzeczy osądzonej jedynie w odniesieniu do tych jednostkowych czynów, tylko bowiem w kwestii odpowiedzialności za te właśnie czyny sąd orzekł. W przyszłości zatem możliwe będzie posta- wienie sprawcy zarzutu, odnoszącego się do innych zachowań oskarżone- go, mieszczących się w tym samym czasokresie, którego dotyczyło po- przednie orzeczenie, nawet gdyby owe nowe zachowania, wraz z tymi, od popełnienia których sprawcę prawomocnie uniewinniono, układały się w konstrukcję czynu ciągłego, o którym mowa w art. 12 k.k. Dostrzegł to Sąd Najwyższy już w powołanym wyroku z dnia 4 października 1935 r., w któ- rym stwierdzono, że „w zakresie przestępstw ciągłych konieczne jest ścisłe rozróżnienie skutków wyroków skazujących od skutków wyroków uniewin- niających. Przy skazującym wyroku zasada rzeczy osądzonej dotyczy wszystkich, nawet nieujawnionych fragmentów działania. Przy uniewinnia- jącym wyroku działanie rozdziela się na szereg pojedynczych czynów, co do których zasada ne bis in idem stosuje się tylko o tyle, o ile zostały osą- dzone jako samodzielne przestępstwa. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie – wywodził dalej Sąd Najwyższy w 1935 r. – ażeby inne, przy pierwszem sądzeniu nieznane czyny stały się przedmiotem nowego postępowania, przy którem może sąd ustalić, ale tylko między niemi ciągłość działania” (zob. wywody, akceptującego tę koncepcję, A. Sadowskiego: Przestępstwo ciągłe, Lublin 1949, s. 164 i n.). Brak jest jakichkolwiek racjonalnych argu- 17 mentów, przemawiających za odmiennym rozstrzygnięciem tego zagadnie- nia w sytuacji, w której ustawodawca zdecydował się na przyjęcie kon- strukcji prawnej jedności czynu ciągłego przewidzianego w art. 12 k.k. W szczególności nie wytrzymują krytyki kontrargumenty przytaczane przez A. Kaftala (Przestępstwo ciągłe..., op. cit., s. 176 – 177), który uznał afirmo- waną tu koncepcję za zdumiewającą, albowiem nie mógł pogodzić się z odmiennym traktowaniem wyroków skazujących i uniewinniających w aspekcie kreowanej przez nie powagi rzeczy osądzonej, wychodząc z za- łożenia, że konstrukcja przestępstwa ciągłego ma charakter materialny, a zatem obiektywny i w związku z tym nie może mieć żadnego znaczenia, czy sąd wydając wyrok traktuje je jako ciągłe, czy też nie. Tę właśnie ar- gumentację Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w niniejszej sprawie zdecydowanie odrzuca, wychodząc z założenia, że konstrukcja czynu cią- głego ma służyć racjonalizacji karania, nie zaś destrukcji wymiaru sprawie- dliwości. Mając na uwadze wskazane argumenty, Sąd Najwyższy uchwalił jak wyżej.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI