I KZP 13/12

Sąd Najwyższy2012-07-17
SNKarneprawo karne materialneWysokanajwyższy
delegowanie sędziegoprawo o ustroju sądów powszechnychSąd Najwyższyuchwałaorganizacja sądownictwanieprzerwany okres delegacjinienależyta obsada sądu

Sąd Najwyższy orzekł, że równoczesne delegowanie sędziego do więcej niż jednego sądu nie narusza przepisów, ale zastrzeżenia co do zakresu obowiązków w akcie delegacji są nieskuteczne.

Sprawa dotyczyła dopuszczalności równoczesnego delegowania sędziego do więcej niż jednego sądu oraz ograniczeń w zakresie wykonywania obowiązków delegowanego sędziego. Sąd Najwyższy uznał, że delegowanie do więcej niż jednego sądu jest dopuszczalne, a wszelkie ograniczenia zakresu obowiązków w akcie delegacji są nieskuteczne. Odmówiono podjęcia uchwały w zakresie pytania o 'nieprzerwany okres delegacji' ze względu na brak potrzeby zasadniczej wykładni ustawy.

Sąd Najwyższy rozpatrywał zagadnienie prawne przedstawione przez Sąd Okręgowy w K. dotyczące dopuszczalności równoczesnego delegowania sędziego do więcej niż jednego sądu oraz kwestii ograniczenia zakresu jego obowiązków. Sąd Okręgowy powziął wątpliwości w związku z delegacją sędzi Sądu Rejonowego do orzekania w trzech sądach rejonowych jednocześnie, na okres sześciu miesięcy, z zastrzeżeniem wykonywania obowiązków tylko w określone dni. Sąd Najwyższy, analizując art. 77 § 8 Prawa o ustroju sądów powszechnych, uznał, że delegowanie do więcej niż jednego sądu jest dopuszczalne, a celem przepisu jest racjonalizacja rozmieszczenia kadry orzeczniczej. Podkreślono, że akt delegacji jest upoważnieniem do wykonywania wszystkich obowiązków sędziego w sądzie, do którego delegowano, a wszelkie zastrzeżenia co do zakresu czynności lub dni pracy są nieskuteczne. Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały w zakresie pytania dotyczącego 'nieprzerwanego okresu delegacji', uznając, że nie wymaga ono zasadniczej wykładni ustawy. W sprawie wystąpiło zdanie odrębne sędziego W. Kozielewicza, który nie zgodził się z możliwością równoczesnego delegowania sędziego do więcej niż jednego sądu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Tak, jest uprawnione.

Uzasadnienie

Wykładnia językowa (spójnik 'lub'), historyczna (zmiany redakcyjne miały charakter stylistyczny) i funkcjonalna (cel przepisu to racjonalizacja rozmieszczenia kadry) przemawiają za dopuszczalnością równoczesnego delegowania do więcej niż jednego sądu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Uchwała w części, odmowa podjęcia uchwały w części.

Strony

NazwaTypRola
Patryk O.osoba_fizycznapodejrzany
Tomasz M.osoba_fizycznapodejrzany
Robert W.osoba_fizycznapodejrzany

Przepisy (5)

Główne

p.u.s.p. art. 77 § § 8

Ustawa - Prawo o ustroju sądów powszechnych

Przepis dopuszcza delegowanie sędziego do pełnienia obowiązków w sądzie równorzędnym lub niższym na obszarze apelacji, na nieprzerwany okres, nie dłuższy niż sześć miesięcy w ciągu roku. Pozwala na jednoczesne delegowanie do więcej niż jednego sądu. Zastrzeżenia co do zakresu obowiązków lub dni pracy w akcie delegacji są nieskuteczne.

Pomocnicze

k.p.k. art. 441 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Reguluje przedstawianie zagadnień prawnych Sądowi Najwyższemu.

k.p.k. art. 439 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Określa bezwzględne przyczyny odwoławcze, w tym nienależytą obsadę sądu.

p.u.s.p. art. 33 § § 3

Ustawa - Prawo o ustroju sądów powszechnych

Delegowanie do pełnienia obowiązków nie zwalnia z obowiązku udziału w posiedzeniach zgromadzenia ogólnego sądu macierzystego.

p.u.s.p. art. 35 § § 5

Ustawa - Prawo o ustroju sądów powszechnych

Delegowanie do pełnienia obowiązków nie zwalnia z obowiązku udziału w posiedzeniach zgromadzenia ogólnego sądu macierzystego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Równoczesne delegowanie sędziego do więcej niż jednego sądu jest dopuszczalne na gruncie art. 77 § 8 p.u.s.p. Zastrzeżenia w akcie delegacji dotyczące zakresu obowiązków lub dni pracy są nieskuteczne i nie wpływają na ważność delegacji. Celem przepisu o delegowaniu jest racjonalizacja rozmieszczenia kadry orzeczniczej.

Odrzucone argumenty

Delegowanie do więcej niż jednego sądu jest niedopuszczalne. Ograniczenia w zakresie dni pracy lub rodzaju spraw w akcie delegacji czynią ją nieważną. Zmiana redakcyjna art. 77 § 8 p.u.s.p. wyklucza możliwość delegowania do więcej niż jednego sądu.

Godne uwagi sformułowania

Równoczesne delegowanie sędziego [...] do więcej niż jednego sądu równorzędnego lub niższego – aczkolwiek może niekiedy utrudnić wykonywanie obowiązków delegowanego sędziego – nie stanowi naruszenia tego przepisu. Akt delegacji jest upoważnieniem do wykonywania wszystkich obowiązków sędziego w sądzie, do którego delegowano. Wszelkie zastrzeżenia zawarte w akcie delegacji [...] są nieuprawnione i, jako takie, nieskuteczne, tj. de iure nie ograniczają kompetencji sędziego do wykonywania obowiązków w sądzie, do którego go delegowano. Praktykę umieszczania tego rodzaju „zaleceń” prezesa sądu apelacyjnego w treści delegacji należy jednak ocenić negatywnie.

Skład orzekający

S. Zabłocki

przewodniczący

P. Hofmański

sprawozdawca

W. Kozielewicz

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja art. 77 § 8 Prawa o ustroju sądów powszechnych dotycząca dopuszczalności równoczesnego delegowania sędziego do więcej niż jednego sądu oraz skuteczności ograniczeń w akcie delegacji."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej regulacji dotyczącej delegowania sędziów w ramach polskiego systemu sądownictwa.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy organizacji pracy sądów i interpretacji przepisów proceduralnych, co jest istotne dla prawników praktyków. Zawiera również ciekawe zdanie odrębne.

Czy sędzia może orzekać w kilku sądach naraz? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Zdanie odrębne

W. Kozielewicz

Sędzia Kozielewicz nie zgadza się z uchwałą większości, twierdząc, że sędzia delegowany może wykonywać obowiązki orzecznicze wyłącznie w sądzie, do którego został delegowany, a równoczesne delegowanie do więcej niż jednego sądu jest niedopuszczalne. Interpretuje przepisy o zgromadzeniach ogólnych jako dowód na utratę przez sędziego delegowanego uprawnień w sądzie macierzystym.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
UCHWAŁA  Z  DNIA  17  LIPCA  2012  R. 
I  KZP  13/12 
 
Równoczesne delegowanie sędziego, na podstawie art. 77 § 8 
ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. 
U. Nr 98, poz. 1070 ze zmianami), do więcej niż jednego sądu 
równorzędnego lub niższego – aczkolwiek może niekiedy utrudnić 
wykonywanie obowiązków delegowanego sędziego 
– nie stanowi 
naruszenia tego przepisu. 
 
Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki. 
Sędziowie SN: P. Hofmański (sprawozdawca), W. Kozielewicz. 
Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Herzog. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Patryka O., Tomasza M. i Roberta W., 
podejrzanych o przestępstwo z art. 280 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie 
Karnej na posiedzeniu w dniu 17 lipca 2012 r., przedstawionego na 
podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w K. postanowieniem z 
dnia 8 czerwca 2012 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej 
wykładni ustawy: 
 
„Czy w świetle treści art. 77. § 8 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – 
Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z dnia 12 września 2001 r., w 
brzmieniu obowiązującym po 28 marca 2012 r.) uprawnione jest 
delegowanie sędziego przez Prezesa Sądu Apelacyjnego, do orzekania, w 
tym samym czasie, w więcej niż w jednym sądzie równoległym lub niższym 
na obszarze apelacji i czy w razie uznania nieprawidłowości takiej praktyki, 
skutkiem jest nieważność całej delegacji? 

 
2 
Czy w świetle treści art. 77. § 8 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – 
Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z dnia 12 września 2001 r., w 
brzmieniu obowiązującym po 28 marca 2012 r.), delegowanie sędziego 
przez Prezesa Sądu Apelacyjnego, do orzekania w sądzie równoległym lub 
niższym, na okres 6 miesięcy, obejmujące orzekanie w zakresie 
ograniczonym wyłącznie do kilku kategorii spraw – ale tylko w soboty, 
niedziele i dni ustawowo wolne od pracy, a także w miarę potrzeby w dni 
kolejne, celem kontynuowania toczących się postępowań w tych sprawach 
– spełnia ustawowe kryterium ”nieprzerwanego okresu delegacji” o jakim 
mowa w powołanym przepisie, a w razie gdyby nie spełniało, to czy 
skutkiem tego jest nieważność całej delegacji?” 
 
– w zakresie pytania pierwszego uchwalił udzielić odpowiedzi jak 
wyżej, 
– w zakresie pytania drugiego postanowił odmówić podjęcia uchwały. 
 
U z a s a d n i e n i e  
 
Przekazane 
Sądowi 
Najwyższemu 
do 
rozstrzygnięcia 
dwa 
zagadnienia prawne wyłoniły się w następującej sytuacji procesowej. 
Postanowieniami z dnia 26 maja 2012 r., sygn. (...) Sądu Rejonowego 
w K., podejrzani o czyn z art. 280 § 1 k.k. Patryk O., Tomasz M. oraz 
Robert W. zostali tymczasowo aresztowani na okres 3 miesięcy. Do Sądu 
Okręgowego w K., Wydział Karny-Odwoławczy, wpłynęło zażalenie obrońcy 
podejrzanych na wskazane postanowienia Sądu Rejonowego, w którym 
zarzucono między innymi uchybienie stanowiące bezwzględną przyczynę 
odwoławczą określoną w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., polegającą na 
nienależytej obsadzie sądu pierwszej instancji, w którego składzie 
zasiadała sędzia Sądu Rejonowego w K. – Śr. Małgorzata R., delegowana 

 
3 
na podstawie aktu delegacji wydanego przez Prezesa Sądu Apelacyjnego 
w K. w dniu 18 kwietnia 2012 r. Aktem tym delegowano SSR Małgorzatę R. 
do pełnienia obowiązków sędziego w: 
1. Sądzie Rejonowym w K. – N. H., 
2. Sądzie Rejonowym w P., 
3. Sądzie Rejonowym w K., 
na nieprzerwany okres sześciu miesięcy od dnia 1 maja 2012 r. do dnia 
31 października 2012 r. Jednocześnie w delegacji tej zaznaczono, że 
obejmuje ona: 
– 
rozstrzyganie 
wniosków 
w 
przedmiocie 
zastosowania 
tymczasowego aresztowania, 
– rozstrzyganie zażaleń na zatrzymanie, 
– rozstrzyganie spraw o wykroczenia w trybie przyspieszonym, 
– rozstrzyganie spraw o przestępstwa w trybie przyspieszonym, 
w soboty, niedziele i dniach ustawowo wolnych od pracy, a także w miarę 
potrzeby w dniach kolejnych celem kontynuowania toczących się 
postępowań w tych sprawach, aż do ich zakończenia, a w związku z 
rozgrywkami piłkarskimi w ramach EURO 2012, wobec możliwości 
zwiększonego wpływu spraw tej kategorii i konieczności zapewnienia 
optymalnej obsady sędziowskiej także w dniach powszednich w czerwcu i 
lipcu 2012 r. oraz w miarę potrzeby w dniach kolejnych do czasu 
zakończenia tych spraw. 
W ocenie skarżącego delegacja takiej treści była sprzeczna z 
brzmieniem art. 77 § 8 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju 
sądów powszechnych (dalej – p.u.s.p.), a w konsekwencji bezskuteczna, co 
uzasadniało zawarty w zażaleniu wniosek o uchylenie zaskarżonych 
postanowień i przekazanie spraw do ponownego rozpoznania sądowi 
pierwsze instancji. 
Sąd Okręgowy w K. uznał, że rozstrzygnięcie co do zaistnienia w 

 
4 
przedmiotowej sprawie bezwzględnej przyczyny odwoławczej z art. 439 § 1 
pkt 2 k.p.k. jest pierwszoplanowe dla rozpoznania zażalenia. Powziął 
jednocześnie wątpliwość, czy delegacja o treści wyżej przytoczonej mieści 
się w zakresie normy art. 77 § 8 p.u.s.p., a jeśli nie, czy konsekwencją tego 
jest jej bezskuteczność, pociągająca konieczność zastosowania art. 439 § 1 
pkt 2 k.p.k. 
Sąd odwoławczy wskazuje dwa zagadnienia budzące wątpliwość w 
związku z oceną zgodności badanej delegacji z treścią art. 77 § 8 p.u.s.p. 
Po pierwsze, była to delegacja do orzekania w trzech sądach rejonowych 
jednocześnie, tj. na ten sam okres, od dnia 1 maja do dnia 31 października 
2012 r. Po drugie, mimo że udzielona została na wspomniany okres 6 
miesięcy, zastrzeżono, że obejmuje ona orzekanie w niektórych tylko 
kategoriach spraw i tylko w soboty, niedziele i dni ustawowo wolne od 
pracy, oraz w miarę potrzeby w dni kolejne celem kontynuowania toczących 
się postępowań, a także w dni powszednie w miesiącu czerwcu i lipcu 2012 
r. oraz w miarę potrzeby w dni kolejne. 
W odniesieniu do obu kwestii zwrócono uwagę przede wszystkim na 
zmianę stanu prawnego, tj. brzmienia art. 77 § 8 p.u.s.p., dokonaną ustawą 
z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów 
powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 203, poz. 1192), a 
obowiązującą od dnia 28 marca 2012 r. Przed tą datą przepis art. 77 § 8 
p.u.s.p. pozwalał prezesowi sądu okręgowego „delegować sędziego sądu 
rejonowego albo sędziego sądu okręgowego do pełnienia obowiązków 
sędziego na obszarze właściwości tego samego sądu okręgowego, 
jednakże na czas nie dłuższy niż miesiąc w ciągu roku.” Z kolei prezes 
sądu apelacyjnego mógł „delegować do sądu apelacyjnego sędziego sądu 
okręgowego z obszaru właściwości danego sądu apelacyjnego również na 
czas nie dłuższy niż miesiąc w ciągu roku”. Po zmianie, prezes sądu 
apelacyjnego może „delegować sędziego sądu rejonowego, sędziego sądu 

 
5 
okręgowego albo sędziego sądu apelacyjnego do pełnienia obowiązków 
sędziego w sądzie równorzędnym lub niższym na obszarze apelacji, (…) na 
nieprzerwany okres, nie dłuższy jednak niż sześć miesięcy w ciągu roku.” 
Sąd Okręgowy zauważył, że wobec wymogu delegowania sędziów „na 
nieprzerwany okres” zasadnicze wątpliwości budzi zastrzeżenie w 
delegacji, iż obejmuje ona orzekanie tylko w niektóre dni tygodnia i, 
ewentualnie, dni po nich następujące. Wskazano na to, że choć przed 
nowelizacją w orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczano delegowanie 
sędziego na pojedyncze dni, których suma nie mogła przekraczać 30 w 
ciągu roku (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2002 r., I KZP 
28/02, OSNKW 2002, z. 11-12, poz. 99), to zmiana w tym zakresie była 
wyraźną intencją dokonanej nowelizacji. Zauważono, że nowe brzmienie 
art. 77 § 8 p.u.s.p. może wpływać również na ocenę problemu równoległej 
delegacji do więcej niż jednego sądu – o ile przed nowelizacją mowa była w 
tym przepisie o delegowaniu „do pełnienia obowiązków sędziego na 
obszarze” to de lege lata delegacja ma dotyczyć „pełnienia obowiązków 
sędziego w sądzie równorzędnym lub niższym”. Zwracając uwagę na te 
wątpliwości co do językowej wykładni przepisu art. 77 § 8 p.u.s.p. w nowym 
brzmieniu, pytający sąd jednocześnie zwrócił uwagę na uwarunkowania 
organizacyjne i względy pragmatyczne, które stały za praktyką delegowania 
sędziów jednocześnie do trzech Sądów Rejonowych (...), wraz z 
zastrzeżeniem, że delegacja obejmuje orzekanie w soboty, niedziele i dni 
wolne od pracy – podyktowane było to dążeniem do zabezpieczenia 
należytej obsady tych sądów na tzw. dyżurach przy optymalnym 
wykorzystaniu zasobów kadrowych. Głównego źródła wątpliwości w 
przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy dopatruje się właśnie w dysonansie 
między wynikami wykładni językowej, historycznej i funkcjonalnej. 
Prokurator Generalny w pisemnie przedstawionym stanowisku wniósł 
o odmowę podjęcia uchwały. Jako pierwszy z powodów proponowanej 

 
6 
odmowy wskazano brak w aktach sprawy oświadczenia sędziego w kwestii 
zgody na przedmiotową delegację. Z tego powodu – jak stwierdził 
Prokurator Generalny – prawdopodobnie musi być ona oceniona jako 
bezskuteczna, a zatem pociągająca uchybienie określone w art. 439 § 1 pkt 
2 k.p.k., skutkiem czego pytanie prawne traci związek z rozstrzygnięciem w 
konkretnej sprawie. W dalszej części rozważań Prokurator Generalny 
odnosi się jednak również do kwestii interpretacji art. 77 § 8 p.u.s.p., 
zauważając, 
że 
pytający 
Sąd, 
choć 
podał 
szereg 
argumentów 
przemawiających za i przeciw możliwym wariantom interpretacyjnym, w 
istocie nie odniósł się do nich. 
Prokurator Generalny wskazał na zasadę ustrojową wymiaru 
sprawiedliwości, w myśl której sędzia może i powinien wykonywać władzę 
sądowniczą 
w 
sądzie, 
w 
którym 
ma 
swoje 
miejsce 
służbowe. 
Dopuszczalnym odstępstwem od tego jest właśnie możliwość delegowania 
sędziego do orzekania w innym sądzie, m.in. na podstawie art. 77 § 8 
p.u.s.p. Wskazał też kolejno na warunki ważności i skuteczności dokonanej 
delegacji, tj. wydanie jej przez uprawniony podmiot, wskazanie konkretnego 
sędziego delegowanego, zgodę tego sędziego oraz właściwego kolegium 
sądu na delegację, wskazanie okresu delegacji, wskazanie sądu, do 
którego następuje delegacja. Analiza przedmiotowej delegacji w ocenie 
Prokuratora Generalnego prowadzi do wniosku, że zawiera ona – poza 
ewentualnym brakiem zgody sędziego – wszystkie powyższe elementy 
warunkujące ważność i skuteczność delegacji. Jeśli chodzi o dokonane w 
sprawie 
delegowanie 
na 
wskazany 
okres 
sześciomiesięczny 
z 
jednoczesnym zastrzeżeniem, że obejmuje ono orzekanie tylko w 
wybranych kategoriach spraw, czy w wybrane dni tygodnia i ewentualnie 
dni po nich następujące, Prokurator Generalny uważa, że ograniczenia 
takie są nieskuteczne, tj. de iure nie ograniczają zakresu czynności, które 
może podejmować sędzia w sądzie, do którego go delegowano i nie mogą 

 
7 
pociągać bezskuteczności samej delegacji. Jeśli chodzi o delegowanie 
równolegle do trzech sądów rejonowych, Prokurator Generalny zauważa, 
że wykładnia językowa przepisu nie pozwala jednoznacznie przesądzić tej 
kwestii, a to dlatego, że w tekstach prawnych używa się bądź liczby 
mnogiej bądź pojedynczej, ale zawsze chodzi o określenie pewnej klasy 
adresatów. Także w tekście p.u.s.p. używa się liczby mnogiej i pojedynczej 
bez głębszej refleksji. Z kolei sięgnięcie do wykładni historycznej i 
funkcjonalnej prowadzi Prokuratora Generalnego do wniosku, że intencją 
nowelizacji była racjonalizacja rozmieszczenia kadry orzeczniczej. Te same 
względy doprowadziły do wykształcenia się (na gruncie poprzedniego 
brzmienia art. 77 § 8 p.u.s.p.) praktyki delegowania sędziów równolegle do 
trzech Sądów Rejonowych w (...). Prokurator Generalny zauważył też, że 
treść art. 77 § 8 p.u.s.p. nie zawiera nakazu wykonywania obowiązków 
sędziego tylko w jednym sądzie; podkreślił, że akt delegacji nie oznacza ani 
odjęcia, ani ograniczenia władzy sędziego, lecz – przeciwnie – jej 
rozszerzenie na obszar oraz zakres właściwości rzeczowej poza 
dotychczasowe granice. Konkludując, w ocenie Prokuratora Generalnego, 
jeśli nawet praktyka delegowania sędziego do orzekania w tym samym 
czasie w więcej niż jednym sądzie jest wadliwa, to uchybienie takie nie ma 
charakteru bezwzględnej przyczyny odwoławczej określonej w art. 439 § 1 
pkt 2 k.p.k. 
Sąd Najwyższy zważył co następuje. 
Sąd Najwyższy częściowo zgodził się ze stanowiskiem Prokuratora 
Generalnego, co do odmowy podjęcia uchwały, a to z poniższych 
względów. 
Oczywistą sprawą jest, że udzielenie przez Sąd Najwyższy 
odpowiedzi na zadane przez Sąd Okręgowy pytanie prawne możliwe jest 
jedynie pod warunkiem zaistnienia w sprawie wszystkich przesłanek 
określonych w art. 441 k.p.k.: 1) zagadnienie prawne, którego dotyczy 

 
8 
pytanie wyłoniło się w związku z rozpoznaniem środka odwoławczego, 2) 
od rozwiązania zagadnienia zależy rozstrzygnięcie w konkretnej sprawie, 3) 
zagadnienie wymaga zasadniczej wykładni ustawy. 
Nie ma wątpliwości, że obydwa zagadnienia przedstawione przez Sąd 
Okręgowy wyłoniły się przy rozpoznawaniu zażalenia na postanowienia o 
zastosowaniu tymczasowego aresztowania, związek z postępowaniem 
odwoławczym jest więc oczywisty. Nieco mniej oczywista jest kwestia 
związku zadanych pytań prawnych z rozstrzygnięciem w konkretnej 
sprawie. W pisemnym wniosku Prokurator Generalny zauważył, że w 
przedmiotowej sprawie prawdopodobne jest wystąpienie innego naruszenia 
przepisu art. 77 § 8 p.u.s.p., w związku z tym, że delegacja nastąpiła bez 
zgody sędziego delegowanego i z tego właśnie powodu przyjąć należy w 
sprawie wystąpienie bezwzględnej przyczyny odwoławczej z art. 439 § 1 
pkt 2 k.p.k. Taka sytuacja z pewnością uzasadniałaby odmowę podjęcia 
uchwały, ze względu na to, że przedstawione zagadnienia prawne nie 
miałyby znaczenia dla rozpoznania środka zaskarżenia (zob. np. 
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 września 2005 r., I KZP 16/05, 
R-OSNKW 2005, poz. 1715). Sąd Najwyższy na podstawie art. 97 k.p.k. 
dokonał z urzędu sprawdzenia tej okoliczności. W rezultacie tych 
czynności, na podstawie pisma przesłanego przez Sąd Okręgowy w K. 
stwierdzono, że sędzia Małgorzata R. wyraziła zgodę na udzielenie 
przedmiotowej delegacji. W takim stanie rzeczy rozstrzygnięcie zagadnień 
prawnych przedstawionych przez Sąd Okręgowy jawi się jako mające 
wpływ na rozstrzygnięcie w konkretnej sprawie. 
Jeśli chodzi o przesłankę zawartą w art. 441 k.p.k., aby 
przedstawione zagadnienie prawne wymagało zasadniczej wykładni 
ustawy, Sąd Najwyższy uznał, że dwa przedstawione zagadnienia 
zasługują na odmienną ocenę. Co do zagadnienia drugiego, dotyczącego 
uznania badanej delegacji za udzieloną na „nieprzerwany okres”, 

 
9 
przesłanka ta nie została spełniona i z tego względu Sąd Najwyższy 
odmówił w tym zakresie podjęcia uchwały. 
Zacząć należy od stwierdzenia, że aktualnie obowiązujący art. 77 § 8 
p.u.s.p. niewątpliwie wyklucza dopuszczane uprzednio przez orzecznictwo 
delegowanie sędziego na pojedynczo wskazane dni, o ile nie przekraczały 
liczby 30 w ciągu roku (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 września 
2002 r., I KZP 28/02, OSNKW 2002, z. 11-12, poz. 99). Z uzasadnienia 
projektu ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o 
ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 203, 
poz. 1192) wynika jednoznacznie, że intencją projektodawców była 
eliminacja tej praktyki; jako powód wskazano, że w jej efekcie sędziowie 
delegowani wykonywali, we wskazanych pojedynczo dniach, dodatkowe 
obowiązki w innym sądzie, przy zazwyczaj niezmniejszonym wymiarze 
obowiązków w sądzie macierzystym (Uzasadnienie projektu ustawy o 
zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych 
innych ustaw, druk sejmowy 3655/10, s. 7). W tym względzie interpretacja 
art. 77 § 8 p.u.s.p. musi być więc jednoznaczna. 
Jeśli zaś chodzi o stanowisko Sądu Najwyższego co do tej części 
pytania, zacząć trzeba przede wszystkim od oczywistego stwierdzenia, że 
treść badanej delegacji w sposób jasny formułuje okres na jaki została 
udzielona, tj. od 1 maja do 31 października 2012 r. i tak wskazany 
sześciomiesięczny przedział czasowy z pewnością uznać trzeba za 
nieprzerwany [zob. M. Szymczak (red.): Słownik języka polskiego PWN, 
Warszawa 1999, s. 335-336]. Sąd Najwyższy jest świadom, że wątpliwość 
Sądu Okręgowego wyniknęła z jednoczesnego zastrzeżenia w treści 
delegacji, iż obejmuje ona orzekanie w niektóre tylko dni tygodnia i 
ewentualnie dni kolejne, w tym okresie. Takie zastrzeżenie wzbudziło 
obawę Sądu Okręgowego, czy nie doszło do próby obejścia ustawowego 
wymogu delegowania na okres nieprzerwany. W ocenie Sądu Najwyższego 

 
10 
zagadnienie to nie wymaga jednak zasadniczej wykładni ustawy, a jest 
raczej problemem interpretacji treści samego aktu konkretnej delegacji. 
Problem ten sprowadza się do ustalenia, jaka jest prawna skuteczność tego 
rodzaju zastrzeżenia, w szczególności, czy w istocie ogranicza ono 
udzieloną sędziemu kompetencję do orzekania poza sądem macierzystym 
jedynie do wskazanych dni tygodnia i, ewentualnie, dni kolejnych. 
W ocenie Sądu Najwyższego tego rodzaju zastrzeżenie nie ogranicza 
skutecznie zakresu delegacji do orzekania poza sądem macierzystym. W 
orzecznictwie zauważano dotąd wielokrotnie, że akt delegacji jest 
upoważnieniem do wykonywania wszystkich obowiązków sędziego w 
sądzie, do którego delegowano (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 
lutego 2003 r., I KZP 51/02, OSNKW 2003, z. 3-4, poz. 25), a wszelkie 
zastrzeżenia zawarte w akcie delegacji, polegające czy to na wskazaniu 
konkretnych spraw, konkretnych czynności procesowych, czy też ich 
kategorii, są nieuprawnione i, jako takie, nieskuteczne, tj. de iure nie 
ograniczają kompetencji sędziego do wykonywania obowiązków w sądzie, 
do którego go delegowano (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 
2010 r., V KK 5/10, R-OSNKW 2010, poz. 1377, Lex nr 590307). Pogląd 
ten zyskał ponadto akceptację w literaturze [zob. R. A. Stefański, Przegląd 
uchwał SN (prawo procesowe), WPP 2004, nr 2, s. 137-138, W. 
Kozielewicz, Instytucja delegowania sędziego do pełnienia obowiązków 
sędziego w innym sądzie – aspekty ustrojowe i procesowe, (w:) Rzetelny 
proces karny. Księga jubileuszowa Profesor Zofii Świdy, Warszawa 2009, s. 
193]. Podobnie należy odnieść się do ograniczeń zawartych w 
kwestionowanej delegacji. Wskazanie w treści delegacji, że delegowany 
sędzia orzekać będzie tylko w niektóre dni tygodnia, czy dni kolejne, nie 
ogranicza uprawnienia tego sędziego do orzekania, które to uprawnienie 
obejmuje wszystkie dni w okresie sześciomiesięcznym, wskazanym jako 
czasowe ramy delegacji. Zastrzeżenie takie tym bardziej nie wpływa na 

 
11 
skuteczność samego aktu delegacji, w szczególności nietrafny jest pogląd, 
w myśl którego zastrzeżenie takie, jako niezgodne z art. 77 § 8 p.u.s.p., 
czyni delegację nieważną, a w efekcie powoduje uchybienie nienależytej 
obsady sądu (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.). W ocenie Sądu Najwyższego, tego 
rodzaju zastrzeżenia mogą być rozumiane jedynie jako towarzysząca 
aktowi 
delegacji 
sugestia 
ograniczenia 
zakresu 
zadań 
sędziego 
delegowanego, 
mająca 
zapobiegać 
nadmiernemu 
obciążaniu 
go 
obowiązkami sędziowskimi w sądzie, do którego został delegowany. 
Praktykę umieszczania tego rodzaju „zaleceń” prezesa sądu apelacyjnego 
w treści delegacji należy jednak ocenić negatywnie. Nie należy bowiem 
aktu delegacji, spełniającego funkcję generalnej legitymacji sędziego do 
orzekania w sądzie innym niż macierzysty, „mieszać” z zaleceniami 
dotyczącymi innej płaszczyzny, tj. sugerowanego obciążenia delegowanego 
sędziego zadaniami. Jak widać, prowadzi to do poważnych wątpliwości 
interpretacyjnych. 
Przyjęciu powyższej interpretacji nie może stać na przeszkodzie ani 
to, że zgoda Kolegium Sądu na udzielenie delegacji została – podobnie jak 
sama delegacja – „ograniczona” przedmiotowo, ani też to, że podobnym 
„ograniczeniem” dotknięta jest zgoda sędziego na jego delegowanie. W 
szczególności nie do zaakceptowania byłby pogląd, że Prezes Sądu 
Apelacyjnego nie mógł delegować sędziego z pominięciem wskazanych 
„ograniczeń”, albowiem zakres delegacji wyznaczyły obie zgody. Rzecz 
bowiem w tym, że skoro ustawa nie przewiduje możliwości ograniczenia 
zakresu delegacji do niektórych tylko dni „nieprzerwanego okresu”, czy 
niektórych tylko spraw, to nie jest prawnie skuteczne ograniczenie w ten 
sposób zgody na delegowanie sędziego, co dotyczy zarówno zgody 
Kolegium Sądu, jak i zgody samego sędziego. 
Sąd Najwyższy uznał, że wszystkie przesłanki udzielenia odpowiedzi 
na pytanie prawne z art. 441 k.p.k. zostały natomiast spełnione w zakresie 

 
12 
pierwszego zagadnienia przedstawionego przez Sąd Okręgowy, tj. czy w 
świetle art. 77 § 8 p.u.s.p. uprawnione jest delegowanie sędziego przez 
Prezesa Sądu Apelacyjnego, do orzekania, w tym samym czasie, w więcej 
niż jednym sądzie równoległym lub niższym na obszarze apelacji. 
Rozstrzygnięcie o dopuszczalności bądź niedopuszczalności takiego 
delegowania sędziego jest kluczem do stwierdzenia, czy w przedmiotowej 
sprawie zaistniała bezwzględna przyczyna odwoławcza z art. 439 § 1 pkt 2 
k.p.k., tj. nienależyta obsada sądu. 
Jak trafnie zauważają pytający Sąd i Prokurator Generalny, jedną z 
ustrojowych zasad wymiaru sprawiedliwości jest wykonywanie przez 
sędziego obowiązków służbowych w jego sądzie macierzystym (por. T. 
Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski: Prawo o ustroju sądów powszechnych. 
Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa. Komentarz, wyd. 2, Warszawa 
2009, s. 266). Jak podkreśla się w literaturze, zasada ta w sposób 
nierozerwalny 
wiąże 
się 
z 
istotnymi 
gwarancjami 
niezawisłości 
sędziowskiej, m.in. zasadami przywiązania sędziego do urzędu i 
nieprzenoszalności (ibidem, s. 266). Omawiana zasada znalazła też swoje 
potwierdzenie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, który w wyroku 
z dnia 15 stycznia 2009 r. podkreślił, że miejsce służbowe sędziego to 
konkretny sąd, a sędzia może i powinien wykonywać władzę sądowniczą w 
sądzie, w którym ma miejsce służbowe (K 45/07, OTK-A 2009, z. 1, poz. 3, 
pkt F.2.4.1). Również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 czerwca 2007 r., 
IV KK 42/07, Lex nr 282829, stwierdził że „osoba powołana na stanowisko 
sędziego jako uprawniona do orzekania z mocy tego powołania, orzekać 
może jednak tylko w sądzie macierzystym.” 
Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że omawiana zasada doznaje 
wyjątków. W orzecznictwie i literaturze podkreśla się, że odstępstwo od niej 
dopuszczalne jest w ramach delegacji sędziego udzielonej stosownie do 
ustawowej kompetencji (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 

 
13 
2007 r., IV KK 42/07, Lex nr 282829; por. T. Ereciński, J. Gudowski, J. 
Iwulski, op. cit., s. 267; W. Kozielewicz, op. cit., s. 183 i n.); taka możliwość 
wynika m.in. z art. 77 § 8 p.u.s.p. Poza wątpliwością jest również kwestia 
procesowych konsekwencji orzekania sędziego poza sądem macierzystym 
bez ważnej, upoważniającej go do tego delegacji – jak stwierdzono w 
wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2009 r., II KK 265/08, Lex nr 
486547, „niezachowanie ustawowych wymagań, warunkujących ważność i 
skuteczność delegacji sędziego, oznacza że skład, w którym zasiadał taki 
sędzia, był składem nienależycie obsadzonym w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 
2 k.p.k.” (zob. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 października 2002 r., 
V KK 114/02, Lex nr 55231; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 
2010 r., II KK 3/10, Lex nr 590217). 
Zdaniem Sądu Najwyższego, udzielenie odpowiedzi na pytanie o 
skuteczność badanej delegacji wymaga przede wszystkim oceny jej treści 
w kontekście ustawowych wymagań warunkujących ważność i skuteczność 
delegacji w świetle znowelizowanego brzmienia art. 77 § 8 p.u.s.p. Zgodnie 
z tym przepisem: „Prezes sądu apelacyjnego może delegować sędziego 
sądu rejonowego, sędziego sądu okręgowego albo sędziego sądu 
apelacyjnego do pełnienia obowiązków sędziego w sądzie równorzędnym 
lub niższym na obszarze apelacji, po uzyskaniu zgody sędziego i kolegium 
sądu okręgowego właściwego ze względu na siedzibę sądu, do którego ma 
nastąpić delegowanie, na nieprzerwany okres, nie dłuższy jednak niż sześć 
miesięcy w ciągu roku.” Z treści tej normy można wyinterpretować 
następujące warunki udzielenia ważnej i skutecznej delegacji sędziego. 
Po pierwsze, delegacja musi być udzielona przez kompetentny i 
właściwy organ, w tym wypadku prezesa sądu apelacyjnego; w 
przedmiotowej sprawie nie ma co do spełnienia tego warunku żadnych 
wątpliwości. 
Po drugie, delegacja musi dotyczyć indywidualnie wskazanego 

 
14 
sędziego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2010 r., II KK 242/09, 
R-OSNKW 2010, poz. 627); w orzecznictwie Sądu Najwyższego 
podkreślono, że wykluczone jest jakiekolwiek blankietowe w tej kwestii 
delegowanie (wyrok z dnia 12 lutego 2008 r., III KK 386/07, Lex nr 370243). 
W przedmiotowej sprawie wymóg ten został spełniony. 
Po trzecie, dla ważności delegacji niezbędna jest zgoda właściwego 
kolegium sądu okręgowego, odnosząca się do konkretnego aktu delegacji i 
imiennie oznaczonego sędziego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 
sierpnia 2007 r., III KK 197/07, OSNKW 2007, z. 11, poz. 81, z akceptującą 
glosą A. Gaberle, OSP 2008, z. 7-8, s. 524 i n.; także wyrok Sądu 
Najwyższego z dnia 12 stycznia 2009 r., II KK 331/08, R-OSNKW 2009, 
poz. 70). W przedmiotowej sprawie zgoda taka, odnosząca się 
jednoznacznie do SSR Małgorzaty R. i badanego aktu delegacji, została 
przez kolegium sądu okręgowego udzielona. 
Po czwarte, delegacja na podstawie art. 77 § 8 p.u.s.p. może nastąpić 
tylko za zgodą sędziego (zob. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, op. cit., 
s. 277), którego dotyczy delegacja. Jak wyżej wykazano, w przedmiotowej 
sprawie zgoda skutecznie została wyrażona. 
Po piąte, przepis art. 77 § 8 p.u.s.p. wymaga oznaczenia w treści 
delegacji okresu, na jaki ona następuje (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 
dnia 18 stycznia 2011 r., V KK 231/10, Lex nr 694550), przy czym ma to 
być – według brzmienia przepisu obowiązującego po 28 marca br. – okres 
nieprzerwany nie dłuższy niż 6 miesięcy. Jak już zauważono, przedmiotowa 
delegacja w sposób wyraźny określa czas, na jaki została udzielona, a 
wynosi on właśnie 6 miesięcy (od 1 maja 2012 r. do 31 października 2012 
r.). Mimo wątpliwości podniesionych przez Sąd Okręgowy, dopatrujący się 
w dodatkowych zastrzeżeniach zawartych w treści delegacji próby obejścia 
ustawowego wymogu delegowania na nieprzerwany okres, Sąd Najwyższy 
uznał, że zastrzeżenia te nie mają skutku ograniczającego zakres czasowy 

 
15 
delegacji, a tym samym jest ona udzielona na okres nieprzerwany, 
stosownie do wymogu z art. 77 § 8 p.u.s.p. 
Po szóste, dla ważności i skuteczności delegacji niezbędne jest 
wskazanie w jej treści sądu, do którego następuje delegacja (zob. 
uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2003 r., I KZP 
51/02, OSNKW 2003, z. 3-4, poz. 25; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 
stycznia 2009 r., II KK 230/08, R-OSNKW 2009, poz. 176). W badanej 
delegacji wymóg ten spełniony jest niewątpliwie; co więcej, wskazuje ona 
aż trzy sądy rejonowe, do których nastąpiło delegowanie. Właśnie ten 
element aktu delegacji jest w niniejszej sprawie najbardziej dyskusyjny i 
wymaga bliższej analizy. Istotą tego zagadnienia, mającego charakter 
prawny, jest ustalenie, czy treść art. 77 § 8 p.u.s.p. dopuszcza jednoczesne 
delegowanie sędziego do więcej niż jednego sądu. 
Analizę tej kwestii zacząć należy oczywiście od interpretacji językowej 
wspomnianego przepisu. Zgodnie z jego brzmieniem, delegacja może 
nastąpić „do pełnienia obowiązków sędziego w sądzie równorzędnym lub 
niższym na obszarze apelacji”. Trafnie wskazano we wniosku Prokuratora 
Generalnego, jak i w uzasadnieniu pytania Sądu Okręgowego, że mimo 
użycia w przepisie słowa „sąd” w liczbie pojedynczej, nieuprawnione jest 
wyciąganie z takiej redakcji kategorycznych wniosków. W istocie, ustawa – 
Prawo o ustroju sądów powszechnych używa terminu „sąd” czy to w liczbie 
pojedynczej, czy to w liczbie mnogiej, zawsze odnosząc to do pewnej klasy 
desygnatów. Także dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego nie 
pozwala z użytej w przepisie liczby pojedynczej czy mnogiej uczynić 
argumentu rozstrzygającego co do intencji ustawodawcy w zakresie 
liczbowego określenia desygnatów (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 
21 listopada 2001 r. sygn. I KZP 26/01, OSNKW 2002, z. 1-2, poz. 4). 
Warto jednak podnieść inny argument wykładni literalnej, pominięty 
zarówno w rozważaniach Sądu Okręgowego, jak i w stanowisku 

 
16 
Prokuratora Generalnego. Przepis art. 77 § 8 p.u.s.p. pozwala sędziego 
delegować „do pełnienia obowiązków sędziego w sądzie równorzędnym lub 
niższym 
na 
obszarze 
apelacji”. 
Użyty 
spójnik 
„lub”, 
zgodnie 
z 
obowiązującymi kanonami logiki i syntaktyki, spełnia rolę funktora 
alternatywy zwykłej (nierozłącznej), tj. takiej, która dopuszcza także łączne 
wystąpienie jej członów (zob. Z. Ziembiński: Logika dla prawników, 
Warszawa 2001, s. 87). Sąd Najwyższy świadomy jest tego, że spójnik 
„lub” nie zawsze w tekście prawnym używany jest zgodnie z takim jego 
znaczeniem, niemniej należy zwrócić uwagę na to, że w tym samym 
przepisie art. 77 § 8 p.u.s.p. ustawodawca użył także spójnika „albo” (mowa 
jest tam o delegowaniu „sędziego sądu okręgowego albo sędziego sądu 
apelacyjnego”), przy czym w tym ostatnim wypadku nie ma najmniejszych 
wątpliwości, że użyty został jako spójnik odpowiadający logicznemu 
funktorowi alternatywy rozłącznej, to jest wykluczającej jednoczesne 
wystąpienie jej członów. Wydaje się więc, że skoro ustawodawca w treści 
art. 77 § 8 p.u.s.p. w sposób widoczny różnicuje dwie formy alternatywnego 
określenia desygnatów, to należy nadać temu znaczenie zgodne z 
przyjętymi zasadami redakcji tekstu prawnego. Tak interpretowany zwrot 
„do pełnienia obowiązków sędziego w sądzie równorzędnym lub niższym 
na obszarze apelacji”, nie tylko nie wyklucza, ale wprost sugeruje, że 
dopuszczalne w świetle art. 77 § 8 p.u.s.p. jest delegowanie sędziego 
jednocześnie do sądu równorzędnego i niższego. Taki wynik wykładni 
językowej musi zaś prowadzić do wniosku, że dopuszczalne jest także 
jednoczesne delegowanie do więcej niż jednego sądu równorzędnego. 
Dla Sądu Najwyższego oczywiste jest, że tak ustalony wynik wykładni 
językowej wymaga wsparcia innymi metodami interpretacyjnymi, a 
mianowicie wykładnią historyczną i funkcjonalną. Aktualne brzmienie art. 77 
§ 8 p.u.s.p. jest wynikiem nowelizacji, obowiązującej od 28 marca 2012 r., 
mocą której zmieniono nieco stylizację tego przepisu w zakresie wskazania 

 
17 
sądu, do którego może nastąpić delegacja sędziego. Dotychczas prezes 
sądu apelacyjnego i okręgowego mogli delegować „do pełnienia 
obowiązków sędziego na obszarze” odpowiednio – właściwości tego sądu 
apelacyjnego i okręgowego. Po nowelizacji kompetencję tę zastrzeżono 
wyłącznie dla prezesa sądu apelacyjnego, wskazując, że może ona 
nastąpić „do pełnienia obowiązków sędziego w sądzie równorzędnym lub 
niższym na obszarze apelacji”. Trafnie wskazuje zarówno Sąd Okręgowy, 
jak i Prokurator Generalny, że poprzednia redakcja przepisu, w której mowa 
była o delegowaniu do pełnienia obowiązków „na obszarze”, bez wątpienia, 
dopuszczała jednoczesne delegowanie do więcej niż jednego sądu. Należy 
jednak odpowiedzieć na pytanie, czy z omawianej zmiany redakcyjnej 
należy wyciągnąć wniosek o niedopuszczalności takiej praktyki de lege lata. 
W ocenie Sądu Najwyższego wniosek taki byłby zbyt daleko idący. Warto tę 
zmianę redakcyjną przeanalizować w kontekście innych korekt dokonanych 
w brzmieniu art. 77 § 8 p.u.s.p. Trzeba przede wszystkim podkreślić 
wspomniane wyżej ograniczenie zawartej tam kompetencji tylko dla 
prezesa sądu apelacyjnego (utracił ją prezes sądu okręgowego). Skutkiem 
tej zmiany rację bytu straciło rozbicie przepisu art. 77 § 8 p.u.s.p. na dwa 
zdania. Jednocześnie konieczne było zastrzeżenie w treści tej normy, że 
delegacja przez prezesa sądu apelacyjnego może nastąpić tylko do sądu 
równorzędnego bądź niższego (delegacja do sądu wyższego pozostała 
zastrzeżona dla Ministra Sprawiedliwości – zob. art. 77 § 1 p.u.s.p.). 
Sformułowanie tego zastrzeżenia w odniesieniu do, kolejno, sędziów sądu 
rejonowego i sądu okręgowego oraz sędziów sądu apelacyjnego przy 
użyciu dotychczasowej metody określenia „obszaru”, do którego mogą być 
delegowani, prowadziłoby do trudności redakcyjnych, w szczególności 
nadmiernego 
rozbudowania 
przepisu, 
grożącego 
składniowymi 
niejasnościami. Nie może więc dziwić, że ustawodawca posłużył się 
syntetycznym, 
a 
oddającym 
istotę 
omawianego 
ograniczenia 

 
18 
sformułowaniem „do sądu równorzędnego lub niższego na obszarze 
apelacji”. W ocenie Sądu Najwyższego powodem tej zmiany były więc tylko 
względy redakcyjne i stylistyczne. Wniosek ten wydaje się być trafny także 
w świetle treści uzasadnienia projektu ustawy nowelizującej (zob. 
Uzasadnienie projektu..., s. 7) – kwestię tej zmiany redakcyjnej pominięto 
tam milczeniem, co pozwala zakładać, że w zamyśle projektodawcy nie 
miała ona mieć znaczenia normatywnego. W przeciwnym wypadku 
ustawodawca zdecydowałby się bowiem zaakcentować w motywach 
projektu istotę tej zmiany. 
W następnej kolejności odnieść należy się do argumentów wykładni 
funkcjonalnej. Jak trafnie zauważono zarówno w treści zapytania Sądu 
Okręgowego, jak i we wniosku Prokuratora Generalnego, jednoczesne 
delegowanie SSR Małgorzaty R. do trzech Sądów Rejonowych w (...) 
podyktowane było dążeniem do optymalnego wykorzystania obsady 
sędziowskiej. Specyfika organizacyjna polegająca na funkcjonowaniu 
wszystkich czterech Sądów Rejonowych w (...) w jednym budynku 
sprawiała, że możliwe było ograniczenie liczby sędziów pełniących dyżur w 
dni wolne od pracy do dwóch (na wszystkie cztery sądy) zamiast ośmiu – 
konieczne było jednak udzielenie im delegacji do orzekania w trzech 
sądach rejonowych niebędących ich sądami macierzystymi. Jak podkreśla 
Prokurator Generalny, było to również korzystne dla sędziów, którzy w 
mniejszym zakresie obciążani byli obowiązkami wynikającymi z dyżurów.  
Trzeba zauważyć, że wskazane względy leżące u źródeł praktyki 
delegowania do kilku sądów jednocześnie, są całkowicie zbieżne z ratio 
legis przepisu art. 77 § 8 p.u.s.p. Niewątpliwie zawarta tam kompetencja 
służyć ma prezesowi sądu apelacyjnego do zapewnienia należytej obsady 
sądów na podległym mu obszarze przy jednoczesnym optymalizowaniu 
wykorzystania kadry sędziowskiej. Podobne względy legły zresztą u 
podstaw wspominanej nowelizacji omawianego przepisu – w uzasadnieniu 

 
19 
projektu ustawy nowelizującej można przeczytać, że nowe brzmienie art. 77 
§ 8 p.u.s.p. ma być „rozwiązaniem, które służyć ma racjonalizacji 
rozmieszczenia kadry orzeczniczej” (Uzasadnienie projektu..., s. 6). Skoro 
zatem delegowanie sędziego do więcej niż jednego sądu służyło in 
concreto realizacji przez prezesa sądu apelacyjnego celów, które stawia 
przed nim norma art. 77 § 8 p.u.s.p., wykładnia funkcjonalna przemawia za 
uznaniem takiej delegacji za dopuszczalną.  
Trzeba ponadto zauważyć, że delegowanie sędziego do więcej niż 
jednego sądu jednocześnie nie kłóci się z prawną konstrukcją aktu 
delegowania z art. 77 § 8 p.u.s.p. Jak już wyżej stwierdzono, w 
orzecznictwie i literaturze niekwestionowany jest pogląd, że mocą aktu 
delegacji sędzia uzyskuje upoważnienie do orzekania poza sądem 
macierzystym (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2007 r., IV KK 
42/07, Lex nr 282829; por. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, op. cit., s. 
267; W. Kozielewicz, op. cit., s. 183 i n.). Co ważne, zasadne jest przyjęcie, 
że udzielenie sędziemu aktu delegacji nie pozbawia go prawa do orzekania 
w sądzie macierzystym. Taki pogląd wyrażany był już w orzecznictwie – np. 
w wyroku z dnia 30 maja 2012 r., II KK 258/11, niepubl., Sąd Najwyższy 
stwierdził, że nie stanowi bezwzględnej przyczyny odwoławczej orzekanie 
przez sędziego delegowanego do innego sądu także w sądzie 
macierzystym. Pogląd ten jest też aprobowany w piśmiennictwie, m.in. w 
komentarzu do p.u.s.p. (T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, op. cit., s. 
277), gdzie ponadto stwierdzono, że „akt delegacji nie oznacza ani odjęcia, 
ani ograniczenia władzy sędziego, lecz – przeciwnie – jej rozszerzenie na 
obszar oraz zakres właściwości poza dotychczasowe granice (podobnie H. 
Kempisty: Ustrój sądów, ustawa o Sądzie Najwyższym, prawo o ustroju 
sądów powszechnych, ustawa o ławnikach ludowych. Komentarz, 
Warszawa 1966, s. 142). Pogląd przeciwny (wyrażany przez W. 
Kozielewicza, op. cit., s. 197) zdaje się być mniejszościowym, a przy tym 

 
20 
oparty jest na argumentacji, która w ocenie Sądu Najwyższego nie może 
być rozstrzygająca. Wydaje się bowiem, że treść art. 33 § 3 p.u.s.p. i art. 35 
§ 5 p.u.s.p., zgodnie z którymi delegowanie sędziego na podstawie art. 77 
p.u.s.p. 
nie zwalnia 
z 
obowiązku 
uczestnictwa 
w 
posiedzeniach 
zgromadzenia ogólnego sądu macierzystego, podkreśla raczej związki 
sędziego 
delegowanego 
z 
jego 
miejscem 
służbowym; 
jest 
więc 
argumentem za tezą o zachowaniu przez sędziego delegowanego 
uprawnienia do orzekania w sądzie macierzystym. 
W ocenie Sądu Najwyższego zasadna jest więc teza, że akt delegacji 
nie polega na „przesunięciu” uprawnień do wykonywania obowiązków 
sędziowskich, ale na ich „rozszerzeniu”, tj. objęciu ich zakresem również 
sądu innego niż macierzysty. Taka konstrukcja prawna delegacji nie stoi na 
przeszkodzie jednoczesnemu udzieleniu jej do więcej niż jednego sądu, nie 
ma bowiem przeszkód, by przyjąć dopuszczalność kumulowania tego 
rodzaju uprawnień. Czym innym jest natomiast możliwość obciążania 
sędziego obowiązkami we wszystkich sądach, do których został 
delegowany i (co nie wykluczone) w sądzie macierzystym. Problem ten leży 
jednak na płaszczyźnie podziału zadań, a nie na płaszczyźnie uprawnienia 
do ich wykonywania i dla skuteczności delegacji nie może mieć znaczenia. 
Odnieść się też należy do argumentu podniesionego w pytaniu Sądu 
Okręgowego, wskazującego, że dopuszczenie delegowania do więcej niż 
jednego sądu mogłoby prowadzić do przypadków udzielenia, np. sędziemu 
sądu rejonowego, delegacji do orzekania we wszystkich sądach na 
obszarze sądu okręgowego, skutkiem czego jego „imperium” byłoby 
terytorialnie równe sędziemu sądu okręgowego. Sąd Najwyższy pragnie 
zwrócić uwagę, że zasięg terytorialny „imperium” sędziowskiego jest w 
świetle p.u.s.p. okolicznością bez znaczenia dla statusu sędziego. W 
szczególności, sędzia sądu rejonowego uprawniony mocą udzielonych mu 
delegacji do orzekania we wszystkich sądach rejonowych na obszarze sądu 

 
21 
okręgowego, nie staje się przez to sędzią sądu okręgowego i – co 
oczywiste – nie uzyskuje uprawnienia do orzekania w sądzie okręgowym. 
Argument ten wydaje się być bez większego znaczenia, podobnie jak 
argument sugerujący, że sędzia delegowany będzie sędzią „przydzielonym” 
do orzekania. Sąd Najwyższy przekonany jest, że przepisy o delegacji 
stosowane są z poszanowaniem zasady niezawisłości sędziowskiej, a 
ewentualne naganne przypadki delegowania sędziów do określonego sądu 
celem przydzielenia go do orzekania w konkretnej sprawie mogą wystąpić 
niezależnie od dopuszczenia bądź wykluczenia możliwości delegowania do 
więcej niż jednego sądu jednocześnie. 
W świetle powyższych wywodów zasadny jest wniosek, że łączny 
rezultat wykładni językowej, historycznej i funkcjonalnej jest racjonalny. Sąd 
Najwyższy uznał zatem, że art. 77 § 8 p.u.s.p. w aktualnym brzmieniu 
dopuszcza udzielenie sędziemu przez prezesa sądu apelacyjnego delegacji 
do więcej niż jednego sądu równorzędnego lub niższego na ten sam okres. 
W konsekwencji, tak określona delegacja jawi się jako ważna i skuteczna, a 
sąd z udziałem tak delegowanego sędziego nie jest sądem nienależycie 
obsadzonym w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. 
Inną kwestią jest natomiast pozanormatywna ocena takiej praktyki, w 
zależności od realiów, w jakich zostałaby ona zastosowana. O ile w 
przedmiotowej sprawie tak udzielona delegacja przyczyniała się do 
optymalnego 
wykorzystania 
zasobów 
kadry 
sędziowskiej 
przy 
jednoczesnym zmniejszeniu obciążeń samych sędziów, można sobie 
wyobrazić sytuację, w której jednoczesne delegowanie do więcej niż 
jednego sądu utrudnia, dezorganizuje czy wręcz uniemożliwia należyte 
wykonywanie obowiązków przez sędziego, któremu takiej delegacji 
udzielono. Takie kumulowanie delegacji może bowiem prowadzić do 
znacznego przeciążenia sędziów delegowanych wymiarem przydzielonych 
im zadań, a to z pewnością może się odbijać na jakości sprawowanego 

 
22 
wymiaru sprawiedliwości. Nie można pominąć też wątpliwości związanych 
ze sposobem liczenia okresu takiej „równoległej” delegacji w kontekście 
maksymalnego rocznego okresu delegowania, określonego w art. 77 § 8 
p.u.s.p. 
Wobec powyższego orzeczono jak w sentencji. 

 
23 
Zdanie odrębne sędziego SN W. Kozielewicza  
do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2012 r., I KZP 13/12 
 
 
Podzielam stanowisko Sądu Najwyższego w tej części, w której Sąd 
Najwyższy rozstrzygnął o odmowie podjęcia uchwały, natomiast nie 
zgadzam się z kierunkiem rozstrzygnięcia w zakresie pytania pierwszego. 
Uważam, że Sąd Najwyższy powinien podjąć uchwałę o następującej 
treści: „Sędzia sądu rejonowego, którego delegowano do pełnienia 
obowiązków sędziego w innym sądzie równorzędnym, w trybie art. 77 § 8 
ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. 
U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) – dalej powoływana jako u.s.p., może w okresie 
tej delegacji wykonywać obowiązki orzecznicze (tzw. prawo jurysdykcji) 
wyłącznie w sądzie, do którego go delegowano. Nie jest dopuszczalne, na 
mocy wymienionego wyżej przepisu, równoczesne delegowanie sędziego 
do więcej niż jednego sądu”. 
Niektórzy opowiadają się za istnieniem w świecie przyrody – bilokacji, 
tj. zjawiska polegającego na przebywaniu osoby w dwóch różnych 
miejscach jednocześnie. Ujmując rzecz przekornie, to w kierunku tego 
zjawiska zmierzają rezultaty wykładni przyjętej w uchwale z dnia 17 lipca 
2012 r., I KZP 13/12. Zakłada ona, że w tym samym czasie można być 
jednocześnie, w oparciu o delegację w trybie art. 77 § 8 u.s.p., sędzią 
wykonującym obowiązki sędziowskie w kilku sądach, czyli tak jak w 
przedmiotowej sprawie, być jednocześnie pełniącym obowiązki sędziego w: 
1) Sądzie Rejonowym w K. – N. H., 
2) Sądzie Rejonowym w P., 
3) Sądzie Rejonowym w K., 
przez nieprzerwany okres sześciu miesięcy od dnia 1 maja 2012 r. do dnia 
31 października 2012 r. 

 
24 
Z 
następujących 
powodów 
nie 
podzielam 
tego 
pomysłu 
interpretacyjnego: 
1) Poza sporem jest, że sędzia pełni swój urząd, zajmując określone 
stanowisko, w oznaczonym miejscu służbowym (siedzibie). Podkreśla się 
przy tym, że o ile powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, to 
nadanie prawa jurysdykcji, o tyle miejsce służbowe (siedziba) określa jej 
zakres (obszar oraz rodzaj spraw wynikających z przepisów o właściwości 
rzeczowej).  
2) Nie budzi wątpliwości stwierdzenie, iż instytucja delegowania 
sędziego za jego zgodą do czasowego wykonywania obowiązków sędziego 
w innym sądzie niż ten, który został wskazany w akcie powołania na 
stanowisko sędziego (akcie przeniesienia sędziego), oznacza powierzenie 
temu sędziemu prawa do orzekania w innym sądzie. 
3) Rozwiązując problem, czy sędzia delegowany do pełnienia 
obowiązków sędziego w innym sądzie może w tym samym czasie nadal 
wykonywać obowiązki orzecznicze (tzw. prawo jurysdykcji) w sądzie w 
którym ma swoją siedzibę („sądzie macierzystym”) należy posiłkować się 
interpretacją treści przepisów art. 33 § 3 u.s.p. i art. 35 § 5 u.s.p. Art. 33 § 3 
u.s.p. głosi: „Członkowie zgromadzenia ogólnego sędziów apelacji są 
obowiązani brać udział w posiedzeniach zgromadzenia. Delegowanie do 
pełnienia obowiązków na podstawie art. 77, nie zwalnia członka 
zgromadzenia od tego obowiązku”. Identycznie stanowi art. 35 § 5 u.s.p., 
odnoszący się do członków zgromadzenia ogólnego sędziów okręgu. Te 
unormowania dowodzą, wbrew poglądowi Sądu Najwyższego, że 
ustawodawca zakładał, iż sędzia delegowany, na podstawie art. 77 u.s.p., 
do wykonywania obowiązków w innym sądzie, tracił w wyniku delegacji 
uprawnienia do udziału w posiedzeniach zgromadzeń ogólnych, który to 
udział 
jest 
konsekwencją 
wykonywania 
przez 
niego 
obowiązków 
sędziowskich w „sądzie macierzystym”. Gdyby miało być inaczej, to 

 
25 
przecież zbędne byłoby drugie zdanie tego przepisu, albowiem obowiązek 
udziału sędziego delegowanego w posiedzeniu zgromadzenia ogólnego 
wynikałby z treści zdania pierwszego art. 33 § 3 u.s.p. (art. 35 § 5 u.s.p.). 
Nie jest więc tak, jak wskazano w uzasadnieniu uchwały, iż treść tego 
przepisu, cyt. „podkreśla raczej związki sędziego delegowanego z jego 
miejscem służbowym; jest więc argumentem za tezą o zachowaniu przez 
sędziego delegowanego uprawnienia do orzekania w sądzie macierzystym” 
(cytat ze strony 18 uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 
lipca 2012 r., I KZP 13/12), gdyż według mnie jest odwrotnie. Uważam, że 
interpretacja art. 33 § 3 u.s.p oraz art. 35 § 5 u.s.p., przedstawiona przeze 
mnie, wskazuje na to, iż ustawodawca wprowadził w tych przepisach u.s.p. 
właśnie wyjątek od generalnej zasady, że uprawnienia sędziego 
delegowanego na podstawie art. 77 u.s.p., związane z jego stanowiskiem 
„w sądzie macierzystym” nie mogą być przez niego wykonywane w tym 
sądzie (w tym także, co oczywiste, tzw. prawo jurysdykcji) w okresie 
delegowania. 
4) Z mojego punktu widzenia, nie ma zatem żadnego znaczenia, dla 
wykładni art. 77 § 8 u.s.p., podkreślana w uzasadnieniu uchwały kwestia 
zmiany treści tego przepisu, będąca wynikiem nowelizacji, która weszła w 
życie z dniem 28 marca 2012 r. [por. W. Kozielewicz: Instytucja 
delegowania sędziego do pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie – 
aspekty ustrojowe i procesowe, w: J. Skorupka (red.:) Rzetelny proces 
karny. Księga jubileuszowa Profesor Zofii Świdy, Warszawa 2009, s. 197]. 
5) Na marginesie tylko zauważam, że nieprzekonywujący jest wywód 
zawarty na stronie 14 i 15 uzasadnienia uchwały z powodu widocznej 
niekonsekwencji w rozumowaniu, albowiem jeżeli chodzi o użyte w 
przepisie art. 77 § 8 u.s.p. słowa „sąd” w liczbie pojedynczej, to Sąd 
Najwyższy 
wskazuje, 
iż 
nie 
można 
z 
tego 
uczynić 
argumentu 
rozstrzygającego co do intencji ustawodawcy w zakresie liczbowego 

 
26 
określenia desygnatów. Inaczej natomiast Sąd Najwyższy ocenił użycie 
przez ustawodawcę w tym przepisie spójników „lub” i „albo”, zakładając, że 
akurat w tej części przepisu ustawodawca zaprezentował należyte 
kompetencje logicznojęzykowe. Obserwując praktykę legislacyjną w 
zakresie użycia w tekstach aktów prawnych spójników „lub” i „albo” nie 
mogę podzielić tego stanowiska, gdyż uważam, że akurat w tej kwestii 
ustawodawca niejednokrotnie wykazuje, iż nie posiada odpowiednich 
kompetencji logiczno-językowych i do wyrażenia relacji zdań w sposób 
nieprawidłowy używa spójników „lub” i „albo”. 
Przedstawione wyżej motywy zdecydowały, że złożyłem zdanie 
odrębne do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2012 r.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI