I KZP 1/12

Sąd Najwyższy2012-03-28
SNKarneprzestępstwa przeciwko mieniuŚrednianajwyższy
współwłasnośćrzecz cudzaKodeks karnygospodarka leśnapożytki rzeczypodział do korzystaniaSąd Najwyższyzagadnienie prawne

Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały w sprawie zagadnienia prawnego dotyczącego kwalifikacji prawnej wycinki drzew przez współwłaściciela lasu, uznając, że nie wyłoniło się ono z powodu braku istotnego problemu interpretacyjnego.

Sąd Rejonowy w J. przekazał Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne dotyczące tego, czy drzewa wycięte przez współwłaściciela lasu w ramach prawidłowej gospodarki leśnej mogą być uznane za "rzecz cudzą" w rozumieniu przepisów Kodeksu karnego o kradzieży i przywłaszczeniu. Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały, stwierdzając, że zagadnienie nie wymaga zasadniczej wykładni ustawy, a pojęcie "rzeczy cudzej" w kontekście współwłasności jest utrwalone w orzecznictwie i doktrynie.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 marca 2012 r. (sygn. I KZP 1/12) odmówił podjęcia uchwały w odpowiedzi na zagadnienie prawne przedstawione przez Sąd Rejonowy w J. Dotyczyło ono kwestii, czy drzewa wycięte przez współwłaściciela lasu, posiadającego świadectwo legalności pozyskania drewna, mogą być uznane za "rzecz cudzą" w rozumieniu art. 278 § 1 i art. 284 § 1 Kodeksu karnego. Sąd Rejonowy powziął wątpliwość, czy w przypadku współwłasności, a zwłaszcza wyłącznego posiadania części lasu przez sprawcę, drzewa te można kwalifikować jako cudze. Sąd Najwyższy uznał, że zagadnienie prawne nie spełnia wymogów do podjęcia uchwały na podstawie art. 441 § 1 k.p.k., ponieważ nie wyłonił się istotny problem interpretacyjny wymagający zasadniczej wykładni ustawy. Podkreślono, że pojęcie "rzeczy cudzej" w kontekście współwłasności jest ugruntowane w orzecznictwie i doktrynie, a drzewa wycięte w ramach prawidłowej gospodarki leśnej mogą być traktowane jako pożytki rzeczy wspólnej (art. 53 § 1 k.c.), podlegające podziałowi między współwłaścicieli zgodnie z art. 207 k.c. lub umową quoad usum. Sąd Najwyższy wskazał również na braki w ustaleniach faktycznych dotyczących podziału lasu do korzystania (quoad usum) oraz na niejasności związane z posiadaniem i granicami działki, które uniemożliwiały jednoznaczną ocenę prawną zachowania sprawców. W konsekwencji, Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, rzecz wspólna (niepodzielna) jest rzeczą cudzą wobec każdego ze współwłaścicieli i może być przedmiotem kradzieży lub przywłaszczenia dokonanego przez współwłaściciela, dopóki trwa jej niepodzielność.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wskazał na utrwalone orzecznictwo i doktrynę, zgodnie z którymi rzecz będąca przedmiotem współwłasności jest rzeczą cudzą dla każdego ze współwłaścicieli. Podkreślono, że znaczenie to jest konsekwentne od lat i nie zmieniło się w Kodeksie karnym z 1997 r.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

odmowa podjęcia uchwały

Strony

NazwaTypRola
Danuta M.osoba_fizycznawnioskodawca
M. T.osoba_fizycznasprawca
H. M.osoba_fizycznasprawca

Przepisy (10)

Główne

k.k. art. 278 § § 1

Kodeks karny

Dotyczy kradzieży rzeczy cudzej. Sąd Najwyższy rozważał, czy rzecz będąca przedmiotem współwłasności może być uznana za cudzą.

k.k. art. 284 § § 1

Kodeks karny

Dotyczy przywłaszczenia rzeczy cudzej. Sąd Najwyższy rozważał, czy rzecz będąca przedmiotem współwłasności może być uznana za cudzą.

k.p.k. art. 441 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa do przekazania zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu.

Pomocnicze

k.c. art. 53 § § 1

Kodeks cywilny

Pożytkami rzeczy mogą być odłączone od niej części składowe, o ile według zasad prawidłowej gospodarki stanowią normalny dochód z rzeczy. Drzewa wycięte w ramach prawidłowej gospodarki leśnej stanowią pożytki rzeczy (lasu).

k.c. art. 207

Kodeks cywilny

Pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości udziałów. W przypadku współwłasności lasu, wycięte drzewa (pożytki) powinny podlegać podziałowi.

k.c. art. 48

Kodeks cywilny

Drzewa rosnące na działkach leśnych stanowią części składowe nieruchomości.

k.k. art. 290 § § 1

Kodeks karny

Dotyczy wyrębu drzewa w celu przywłaszczenia. Sąd Najwyższy stwierdził, że przepis ten nie ma zastosowania w kwalifikacji prawnej czynu polegającego na wyrębie i przywłaszczeniu drzewa.

u.l. art. 6 § ust. 1 pkt 9

Ustawa o lasach

Definicja zrównoważonej gospodarki leśnej.

u.l. art. 7

Ustawa o lasach

Regulacje dotyczące gospodarki leśnej.

u.l. art. 19 § ust. 2

Ustawa o lasach

Regulacje dotyczące gospodarki leśnej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zagadnienie prawne nie spełnia wymogów formalnych i merytorycznych do podjęcia uchwały przez Sąd Najwyższy. Pojęcie "rzeczy cudzej" w kontekście współwłasności jest utrwalone w orzecznictwie i doktrynie. Drzewa wycięte w ramach prawidłowej gospodarki leśnej stanowią pożytki rzeczy wspólnej, podlegające podziałowi.

Godne uwagi sformułowania

Drzewa rosnące w lesie, wycięte w ramach prawidłowej gospodarki leśnej, na co wskazuje posiadanie świadectwa legalności pozyskania drewna, stanowią pożytki rzeczy (nieruchomości – lasu) w rozumieniu art. 53 § 1 k.c. W przypadku współwłasności lasu wycięte z niego drzewa, stanowią, w rozumieniu prawa karnego, dalej rzecz wspólną, i – o ile zostały one pozyskane w ramach prawidłowej gospodarki leśnej – będą pożytkami rzeczy wspólnej (art. 53 § 1 k.c.), a te winny podlegać podziałowi pomiędzy współwłaścicieli lasu zgodnie z treścią art. 207 k.c. lub w sposób określony w umowie quoad usum. W sprawie niniejszej nie został spełniony najistotniejszy z warunków skutecznego wystąpienia z pytaniem prawnym na podstawie art. 441 § 1 k.p.k., tj. wyłonienie się zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy.

Skład orzekający

J. Matras

przewodniczący-sprawozdawca

P. Kalinowski

członek

Z. Puszkarski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ugruntowanie interpretacji pojęcia \"rzeczy cudzej\" w kontekście współwłasności w prawie karnym oraz zasady podziału pożytków z rzeczy wspólnej."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji wycinki drzew przez współwłaściciela lasu i nie rozstrzyga bezpośrednio kwestii odpowiedzialności karnej w każdym przypadku, a jedynie odmawia podjęcia uchwały w przedstawionym zagadnieniu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu współwłasności i potencjalnych konfliktów, a także interpretacji przepisów karnych w kontekście prawa cywilnego, co jest interesujące dla prawników specjalizujących się w tych dziedzinach.

Czy wycięcie drzewa z własnego lasu może być kradzieżą? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice współwłasności.

Sektor

rolnictwo

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  28  MARCA  2012  R. 
I  KZP  1/12 
 
Drzewa rosnące w lesie, wycięte w ramach prawidłowej gospodarki 
leśnej, na co wskazuje posiadanie świadectwa legalności pozyskania 
drewna, stanowią pożytki rzeczy (nieruchomości – lasu) w rozumieniu art. 
53 § 1 k.c. W przypadku współwłasności lasu wycięte z niego drzewa, 
stanowią, w rozumieniu prawa karnego, dalej rzecz wspólną, i – o ile 
zostały one pozyskane w ramach prawidłowej gospodarki leśnej – będą 
pożytkami rzeczy wspólnej (art. 53 § 1 k.c.), a te powinny podlegać 
podziałowi pomiędzy współwłaścicieli lasu zgodnie z treścią art. 207 k.c. lub 
w sposób określony w umowie quoad usum. 
 
Przewodniczący: sędzia SN J. Matras (sprawozdawca). 
Sędziowie SN: P. Kalinowski, Z. Puszkarski. 
Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Mik. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie z zażalenia Danuty M., po rozpoznaniu w 
Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 28 marca 2012 r., przekazanego na 
podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Rejonowy w J., postanowieniem z 
dnia 12 grudnia 2011 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej 
wykładni ustawy: 
„Czy rzeczą cudzą, o której mowa w art. 278 § 1 i w art. 284 § 1 
Kodeksu karnego, jest również rzecz, której współwłaścicielem jest sprawca 
czynu określonego w tych przepisach?, 
jeżeli tak, to czy rzeczą cudzą w tym rozumieniu jest również rzecz, której 
współwłaścicielem jest sprawca, a która znajduje się w jego wyłącznym 
posiadaniu?” 

 
2 
 
 
postanowił o d m ó w i ć  podjęcia uchwały. 
 
U Z A S A D N I E N I E  
 
Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wyłoniło 
się na tle następującego stanu faktycznego. 
W dniu 18 sierpnia 2011 r. Danuta M. złożyła zawiadomienie o 
popełnieniu przez ustalone osoby na jej szkodę czynów polegających na 
wyrębie drzew w lesie, którego jest współwłaścicielką. W toku czynności 
sprawdzających ustalono, że M. T. i H. M. pozyskali drzewo z działek 
leśnych, w których posiadają udziały jako współwłaściciele, a czynili to po 
uzyskaniu świadectwa legalności pozyskania drewna. Postanowieniem z 
dnia 23 września 2011 r. na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. Policja 
odmówiła wszczęcia dochodzenia z powodu braku ustawowych znamion 
czynu zabronionego, zaś w dniu 28 września 2011 r. postanowienie to 
zostało zatwierdzone przez prokuratora Prokuratury Rejonowej w J. W 
uzasadnieniu tego postanowienia wskazano, iż D. M. wraz z siostrą nabyła 
spadek, w skład którego wchodziły udziały w działce leśnej, ale o tym nie 
zostali poinformowani współwłaściciele lasu, zaś udziały te nie zostały 
wyznaczone na gruncie. Ponadto ujęto, że H. M. i M. T. swoim 
zachowaniem nie wyczerpali ustawowych znamion czynu z art. 278 § 1 k.k. 
w zw. z art. 290 § 1 k.k., „a wręcz przeciwnie dopełnili wszelkich 
formalności by pozyskać drewno z lasu zgodnie z przepisami”. Na 
postanowienie to zażalenie złożyła pokrzywdzona D. M., a po tym, jak do 
tego środka zaskarżenia nie przychylił się prokurator, zażalenie zostało 
przekazane do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w J., który odroczył 
rozpoznanie zażalenia i przekazał, na podstawie art. 441 § 1 k.p.k., Sądowi 

 
3 
 
Najwyższemu zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni 
ustawy, ujęte w formie pytań przedstawionych powyżej. 
W uzasadnieniu postanowienia Sąd odwoławczy podkreślił, że 
rozpoznając zażalenie należy rozstrzygnąć, czy rzeczywiście czyny, o które 
chodzi w sprawie nie wyczerpują znamion żadnego z przepisów ustawy 
karnej, a skoro czyny te polegały za wyrębie drzewa z lasu a następnie jego 
zabraniu, to ocenie winny podlegać przepisy art. 290 § 1 k.k. oraz art. 278 § 
1 k.k. albo art. 284 § 1 k.k. Dalej podniósł, że wszystkie te przepisy, przy 
czym art. 290 § 1 k.k. implicite, wymieniają „cudzość” rzeczy stanowiącej 
przedmiot czynności wykonawczej, a w sprawie istnieje wątpliwość, czy 
wycięte drzewa można ocenić jako cudze w rozumieniu praw karnego. 
Wskazując na znaczenie tego pojęcia dla rozpoznania sprawy w 
postępowaniu zażaleniowym, Sąd Rejonowy w J. przedstawił uwagi, które – 
w jego ocenie – uzasadniają stwierdzenie istnienia w niniejszej sprawie 
zagadnienia prawnego. Uwagi te oparł, skrótowo rzecz przedstawiając, na 
twierdzeniu, że: 
– wobec niemożności oparcia się na zdefiniowaniu tego pojęcia na gruncie 
języka potocznego, a to wobec chociażby wątpliwości co do tego czy 
„cudzość” odnosi się do stanu własności, czy posiadania, poszukiwanie 
odpowiedzi w sferze języka prawnego bądź prawniczego także nie daje 
rezultatu; 
– orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych nie zajęło się 
przedstawionym problemem w sposób rozstrzygający, a tylko kilka 
orzeczeń – jak to ujął pytający sąd – „zaledwie dotyka problemu”. Wśród 
tych wymieniono: uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 19 kwietnia 1977 r., 
VII KZP 3/77 oraz z dnia 20 maja 1993 r., I KZP 10/93, wyroki Sądu 
Najwyższego: z dnia 23 listopada 1987 r., I KR 335/87, z dnia 9 kwietnia 
1997 r., III KKN 241/96 (mylnie powołany jako uchwała – uwaga SN), wyrok 

 
4 
 
Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 14 sierpnia 2002 r., II AKa 
1295/02, KZS 2002/9/13; 
– w podsumowującym dorobek nauki „Systemie prawa karnego” [red. R. 
Zawłocki: (red.): Tom 9, Warszawa 2011, s. 68] kwestia statusu rzeczy 
cudzej została potraktowana marginalnie, albowiem wskazano bowiem 
jedynie, że za „rzecz cudzą należy uznać rzecz, którą sprawca nie ma 
prawa rozporządzać”. 
W końcowej części uzasadnienia występujący z pytaniem prawnym 
sąd podniósł, że poglądy wypowiedziane w orzecznictwie nie są 
przekonujące i wskazał na trzy elementy, które je podważają. Po pierwsze, 
w Kodeksie karnym z 1997 r. nastąpiła zmiana pojęcia „mienie” na pojęcie 
„rzecz”, co miało zbliżać rozwiązania prawa karnego do prawa cywilnego, a 
nadto wobec „wyrugowania” podziału na mienie i mienie społeczne, 
poglądy co do znamion zapadłe w poprzednim stanie prawnym mogą być 
stosowane obecnie co najwyżej w pewnym zakresie, a w nim znamię 
„cudzości” się nie mieści. Po drugie, zawarte w orzeczeniach Sądu 
Najwyższego i sądów apelacyjnych poglądy zostały powzięte w sprawach 
mających za przedmiot „kilka oderwanych przypadków” (konkubinat, spółka 
a wspólnicy, kradzież leśna, stosunki majątkowe w małżeństwie), co nie 
pozwala na uznanie, że istnieje jednolita linia orzecznicza. Po trzecie, 
dopatrzył się w tych wypowiedziach i poglądach braku wyczerpującego i 
spójnego uzasadnienia, które by znalazło podstawy zarówno w prawie 
cywilnym, jak i w prawie karnym. Końcowo Sąd Rejonowy w J. wskazał, że 
rzecz stanowiąca przedmiot czynności wykonawczej jest własnością 
zarówno pokrzywdzonej, jak i sprawców oraz osób trzecich, przy czym nie 
pozostaje we wspólnym posiadaniu wszystkich współwłaścicieli, ale jest 
fizycznie wydzielona quoad usum między obu sprawców z wyłączeniem 
wszystkich innych współwłaścicieli. 

 
5 
 
Prokurator Prokuratury Generalnej w swym pisemnym stanowisku 
wniósł o odmowę podjęcia uchwały, wskazując, że Sąd Rejonowy w J. 
oczekuje nie zasadniczej wykładni ustawy, ale rozstrzygnięcia konkretnej 
sytuacji procesowej w określonym stanie faktycznym, przy czym problemy 
poruszane 
w 
uzasadnieniu 
pytania 
prawnego 
były 
wielokrotnie 
przedmiotem wypowiedzi zarówno orzecznictwa sądowego, jak i doktryny 
prawa karnego. Przedstawiając te wypowiedzi prokurator wskazał nadto, że 
jedyny spór, jaki zarysował się na tle czynności wykonawczych podjętych 
przez sprawcę – współwłaściciela w stosunku do rzeczy objętej 
współwłasnością, dotyczy możliwości kwalifikowania tego zachowania jako 
kradzieży lub przywłaszczenia, przy czym wskazał także, iż jeżeli dojdzie 
do 
fizycznego 
podziału 
(używania) 
rzeczy 
wspólnej 
pomiędzy 
współwłaścicieli i każdy z współwłaścicieli godzi się na samodzielne 
władanie określoną częścią rzeczy z wyłączeniem innych współwłaścicieli, 
to „zabór mienia z danej części wspólnej będzie traktowany jako zabór”. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
W sprawie niniejszej nie został spełniony najistotniejszy z warunków 
skutecznego wystąpienia z pytaniem prawnym na podstawie art. 441 § 1 
k.p.k., tj. wyłonienie się zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej 
wykładni ustawy. Stwierdzenie to dotyczy obu postawionych pytań. 
Zagadnienie prawne w kontekście przepisu art. 441 § 1 k.p.k. ujmowane 
być musi jako istotny problem interpretacyjny, który dotyczy przepisu (lub 
grupy przepisów), rozbieżnie interpretowanego (interpretowanych) w 
orzecznictwie sądowym, bądź też takiego (takich), którego (których) 
wadliwa 
redakcja 
lub 
niejasna 
formuła 
umożliwia 
przeciwstawne 
interpretacje. Co więcej, tak ujęty problem interpretacyjny wymaga 
zasadniczej wykładni ustawy, a więc takiej, która odnosi się do ważnych 
zagadnień, zaś podjęcie wykładni ma na celu zapobieganie rozbieżnościom 
interpretacyjnym w praktyce sądowej. W niniejszej sprawie takim istotnym 

 
6 
 
problemem interpretacyjnym mają być przepisy art. 278 § 1 k.k., art. 284 § 
1 k.k. i art. 290 § 1 k.k. przez to, że zawierają – w art. 290 § 1 k.k. w sposób 
dorozumiany – zwrot „cudza rzecz”, którego znaczenie normatywne budzi 
wątpliwość 
w 
sytuacji, 
gdy 
rzecz 
ta 
jest 
przedmiotem 
czynu 
wyczerpującego wszystkie inne znamiona przestępstwa z art. 278 § 1 k.k. 
lub art. 284 § 1 k.k., a jego sprawcą jest współwłaściciel tej rzeczy 
(pierwsze pytanie), także wyłącznie ją posiadający (pytanie drugie).  
Od razu trzeba stwierdzić, że uzasadnianie pytania prawnego, także w 
kontekście normatywnym przepisu art. 290 §1 k.k., jest w realiach 
faktycznych sprawy chybione. W przypadku, gdy sprawcy wyrębu drzewa 
następnie dokonują jego przywłaszczenia (ewentualnie poprzedzonego 
zaborem), to przepis art. 290 § 1 k.k. penalizujący samą czynność wyrębu 
drzewa w celu przywłaszczenia (a więc samą czynność realizowaną na 
„przedpolu” kradzieży), nie ma zastosowania w kwalifikacji prawnej takiego 
czynu (por. np. wyrok SN z dnia 9 kwietnia 1997 r., III KKN 241/96, OSP 
1998, Nr 5, poz. 95), a zatem nie może również stanowić przedmiotu 
analizy prawnej w ramach złożonego zażalenia. Nietrudno zauważyć, że 
problemem prawnym wymagającym zasadniczej wykładni ustawy dla Sądu 
Rejonowego w J. nie jest właściwie zwrot „cudza rzecz”, ale wyłącznie 
słowo „cudza”. Sąd ten nie ma przecież wątpliwości, że drzewo będące 
przedmiotem czynu (wyrąb i zabór) stanowi rzecz w rozumieniu prawa 
karnego, a ma jedynie wątpliwość, czy drzewo to miało dla sprawców czynu 
status „cudzej” rzeczy. Od strony formalnoprawnej pytanie Sądu 
Rejonowego w J. jest również wadliwe z tego powodu, że nie wykazano 
nawet w najmniejszym stopniu, aby istniały rozbieżne interpretacje tego 
zwrotu w orzecznictwie sądowym w obu układach przedstawionych pytań, a 
więc gdy sprawcą czynu jest współwłaściciel rzeczy. Przywołane 
orzeczenia w żadnej mierze bowiem nie wskazują na różną interpretację 
znamienia „cudza rzecz” lub też „cudze mienie”. Co więcej, wynika z nich 

 
7 
 
zgodnie, że mieniem cudzym jest mienie konkubenta dla drugiego 
konkubenta (wyrok SN z dnia 23 listopada 1987 r., I KR 335/87), mienie 
spółki z ograniczoną odpowiedzialnością dla jej wspólników (uchwała SN z 
dnia 20 maja 1993 r., I KZP 10/93, OSNKW 1993, z. 7-8, poz. 44), mienie 
współmałżonka dla drugiego współmałżonka (wyrok SA w Krakowie z dnia 
14 sierpnia 2002 r., II AKa 1295/02, KZS 2002, z. 9, poz.13), a dalej, że 
rzecz stanowiąca współwłasność jest dla każdego ze współwłaścicieli 
rzeczą cudzą (wyrok SN z dnia 9 kwietnia 1997 r., III KKN 241/96, OSP 
1998, z. 5, poz. 95). W uzasadnieniu pytania prawnego wskazano również 
na poglądy doktryny, że cudze mienie to mienie, które ma właściciela, a do 
tego mienia sprawcy przestępstwa nie przysługuje żadne prawo rzeczowe 
wyłączające inne osoby. Występujący z pytaniem prawnym sąd nie wykazał 
również, aby ten normatywny zwrot był niejasny lub wadliwie zredagowany. 
Najistotniejszą 
część 
argumentacji 
Sądu 
odwoławczego 
stanowiły 
natomiast te okoliczności, które nie miały jakiegokolwiek znaczenia dla 
przekazanego pytania prawnego. Tak bowiem należy ocenić te uwagi, które 
dotyczyły 
konkurencyjności 
cywilnego 
i 
karnego 
trybu 
ochrony 
współwłasności rzeczy cudzej, czy też – zupełnie błędne – uwagi o 
konieczności zmiany poglądów co do znamion czynów skierowanych 
przeciwko mieniu z uwagi na zastąpienie w Kodeksie karnym z 1997 r. 
sformułowania „mienie” – zwrotem „rzecz”. 
Przypomnieć należy, że brak jest podstaw do podjęcia uchwały w 
trybie art. 441 §1 k.p.k., gdy sąd odwoławczy nie wskazuje żadnych 
okoliczności, ani nowych, ani takich, które były dotychczas znane i 
stanowiły przedmiot rozważań w doktrynie i orzecznictwie, ale wymagają 
one, z uwagi na ważkie racje, ponownej interpretacji i powinny wpłynąć na 
zmianę linii orzecznictwa (np. postanowienie SN z dnia 21 lutego 1973 r., VI 
KZP 71/72, OSNKW 1973, z. 5, poz. 63; uchwała SN z dnia 21 marca 2007 
r., I KZP 39/06, OSNKW 2007, z. 4, poz. 30; R. A. Stefański: Instytucja 

 
8 
 
pytań prawnych do Sądu Najwyższego w sprawach karnych, Kraków 2001, 
s. 274-275). Taką okolicznością w realiach niniejszej sprawy z pewnością 
nie jest zastąpienie w Kodeksie karnym z 1997 r. słowa „mienie” zwrotem 
„rzecz” (co do powodów tej zmiany por. np. M. Dąbrowska-Kardas, P. 
Kardas, Przestępstwa przeciwko mieniu. Nowa kodyfikacja karna. Zeszyt 
21, 1998, s. 29-32 oraz A. Marek, T. Oczkowski w: System prawa karnego. 
Tom 9, Przestępstwa przeciwko mieniu i gospodarcze, R. Zawłocki [red.], 
Warszawa 2011, s. 60-61), albowiem zmiana ta w systemie prawa miała 
charakter porządkujący, zaś pojęcie „rzeczy” mieściło się w zakresie 
szerszego wówczas pojęcia „mienie”, w skład którego wchodziła np. 
energia elektryczna, która obecnie nie jest rzeczą (art. 115 § 9 k.k.). 
Podkreślić natomiast należy, że w regułach wykładni prawa jest 
ugruntowane stwierdzenie, iż przy braku definicji legalnych określonego 
pojęcia należy sięgnąć po te, które mają ustalone znaczenie w 
orzecznictwie i doktrynie prawniczej (por. M. Zieliński, Wykładnia prawa. 
Zasady. Reguły. Wskazówki, Warszawa 2002, s. 267-268; J. Leszczyński, 
Zagadnienia teorii stosowania prawa. Doktryna i tezy orzecznictwa, Kraków 
2004, s. 160-161; L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 99). 
W takim układzie, gdy co do znaczenia określonego terminu prawnego 
istnieje zgodność stanowisk doktryny i orzecznictwa, to należy takie 
znaczenie respektować bez odwoływania się do znaczenia wynikającego 
ze 
słowników 
języka 
ogólnego 
i 
bez 
stosowania 
innych 
reguł 
interpretacyjnych (M. Zieliński: Wykładnia..., s. 268 oraz s. 314-315 i ujęte 
tam reguły 10 i 12; L. Morawski: Zasady…, s. 99; uchwała SN z dnia 30 
czerwca 2008 r., I KZP 10/08, OSNKW 2008, z. 8, poz. 53). Taka właśnie 
sytuacja ma miejsce w zakresie relacji prawnej zwrotu „cudza rzecz” do 
uprawnień współwłaściciela rzeczy i to bez różnicowania charakteru 
współwłasności (ułamkowa lub łączna). Jeszcze przed wejściem w życie 
Kodeksu karnego z 1932 r. Sąd Najwyższy wskazywał, że rzeczą cudzą w 

 
9 
 
rozumieniu prawa karnego dla każdego ze współwłaścicieli jest rzecz 
będąca przedmiotem współwłasności (Orzeczenie Pełnego Kompletu Izby 
Drugiej Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1919 r. Zb. Orzeczeń SN Izba 
Karna 1919, poz. 71; wyrok SN z dnia 9 maja 1927 r., II K 543/1927, Zb. 
Orzeczeń SN Izba Karna 1927, nr 1, poz. 60). Warto przytoczyć pogląd z 
orzeczenia 
Pełnego 
Kompletu 
Izby 
Drugiej 
Sądu 
Najwyższego 
wypowiedziany jeszcze na tle rosyjskiego kodeksu karnego z 1903 r., 
chociażby z racji wyłożenia w jednym zdaniu powodów przyjęcia takiego 
poglądu: <”rzecz wspólna” podpada pod pojęcie „rzeczy cudzej” ze względu 
na ograniczenie prawa własności współwłaścicieli do rzeczy, znajdującej 
się w niepodzielności lub należącej do spółki, i że przeto kradzież takiej 
rzeczy jest w zasadzie możebna> (strona 161 Zbioru – podkr. SN). Na 
gruncie Kodeksów karnych z 1932 r., 1969 r. i 1997 r. na tle tożsamych w 
istocie przepisów stanowiących treść pytania prawnego ujętego w pkt 1 (art. 
257 § 1 k.k., art. 262 § 1 k.k. z 1932 r.; art. 203 § 1 k.k., art. 204 § 1 k.k. z 
1969 r. oraz art. 278 § 1 k.k. i art. 284 § 1 k.k. z 1997 r.) wypowiadano w 
orzecznictwie Sądu Najwyższego konsekwentny pogląd, że rzecz wspólna 
(niepodzielna) jest rzeczą cudzą wobec każdego ze współwłaścicieli i może 
być przedmiotem kradzieży lub przywłaszczenia dokonanego przez 
współwłaściciela, dopóki trwa jej niepodzielność. Takie stanowisko Sąd 
Najwyższy zajmował na tle art. 257 § 1 i art. 262 § 1 k.k. z 1932 r. (wyrok 
SN z dnia 18 września 1934 r., 1 K. 487/34, Zb. Orzeczeń SN Izba Karna 
1935, z. 3, poz. 102; wyrok SN z dnia 19 grudnia 1934 r., 1 K. 987/34, Zb. 
Orzeczeń SN Izba Karna 1935, z. 7, poz. 287; wyrok SN z dnia 24 lutego 
1937 r., 2 K. 1661/36, Zb. Orzeczeń SN Izba Karna 1937, z. 9, poz. 225), 
odnosząc ten pogląd również do mienia ruchomego wchodzącego w skład 
majątku wspólnego obojga małżonków, przy czym podkreślał, że 
rozporządzenie takim mieniem przez jednego z małżonków może rodzić 
odpowiedzialność za kradzież lub przywłaszczenie w zależności od 

 
10 
 
sposobu działania sprawcy (wyrok SN z dnia 19 listopada 1957 r., II KO 
83/57, RPEiS 1958, nr 4, s. 332). Także w doktrynie wyrażano tożsame 
stanowisko (W. Makowski: Kodeks karny. Część szczególna, Warszawa 
1932, s. 588; S. Glaser, A. Mogilnicki: Kodeks karny. Komentarz, Kraków 
1934, s. 879-880; L. Peiper: Komentarz do kodeksu karnego, Kraków 1936, 
s. 544; J. Makarewicz: Kodeks karny z komentarzem, Lwów 1938, s. 585; J. 
Nisenson, M. Siewierski: Kodeks karny i prawo o wykroczeniach. 
Komentarz, orzecznictwo, przepisy wprowadzające i związkowe, Łódź 
1947, s. 273, 284; M. Siewierski: Kodeks karny i Prawo o wykroczeniach. 
Komentarz, Warszawa 1963, s. 346). Po wejściu w życie Kodeksu karnego 
z 1969 r. dalej konsekwentnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego 
przyjmowano, że zwrot „cudze mienie” występujący expressis verbis w art. 
203, 204, 205, 212 §1 i art. 214 § 1 tego kodeksu należy rozumieć jako 
mienie, którym sprawca nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, zaś termin 
„cudze” oznacza, iż mienie to ma właściciela i że do tego mienia nie 
przysługuje sprawcy przestępstwa żadne prawo rzeczowe wyłączające inne 
osoby (uchwała SN z dnia 20 maja 1993 r., I KZP 10/93, OSNKW 1993, z. 
7-8, poz. 44 – podkr. SN). Stanowisko to pozostało niezmienne na tle 
Kodeksu karnego z 1969 r. Wystarczy przywołać wypowiedzi W. 
Śliwowskiego (Prawo karne, Warszawa 1986, s. 536), W. Świdy (w: I. 
Andrejew, W. Świda, W. Wolter: Kodeks karny z komentarzem, Warszawa 
1973, s. 579) czy też J. Bafii (J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski: Kodeks 
karny. Komentarz, Warszawa 1987, s. 253). Nie zmieniły nic w tej materii, 
bo jak wskazano wcześniej i zmienić nie mogły, regulacje Kodeksu karnego 
z 1997 r. Dalej konsekwentnie uznawano, tak w orzecznictwie, jak i w 
doktrynie oraz w piśmiennictwie prawniczym, że w zakresie przestępstw 
przeciwko mieniu, cudzymi rzeczami są także rzeczy będące własnością 
wspólną sprawcy i innej osoby (por. postanowienie SN z dnia 29 sierpnia 
2007 r., I KZP 18/07, OSNKW 2007, z. 9, poz. 64; System prawa 

 
11 
 
karnego…, s. 75-76, 109; O. Górniok w: O. Górniok. S. Hoc, M. Kalitowski, 
S.M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek: 
Kodeks karny. Komentarz, tom II, Gdańsk 2005, s. 386; A. Marek: Kodeks 
karny. Komentarz, Warszawa 2010, s. 2010, s. 590; M. Kulik w: M. 
Mozgawa [red.]: Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Kraków 2006, s. 
536-537, 552; B. Michalski w: Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz 
do artykułów 222-316, A. Wąsek [red.]: Warszawa 2006, s. 967-968; M. 
Dąbrowska-Kardas, P. Kardas w: A. Zoll [red.], Kodeks karny. Część 
szczególna, Tom II, Warszawa 2008, s. 45-46, 207-208; E. Pływaczewski 
w: M. Filar [red.]: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2010, s. 1166; R. A. 
Stefański, Odpowiedzialność karna za zabór mienia stanowiącego 
wspólność majątkową, Prok. i Pr. 1995, nr 10, s. 118-119; A. Piaczyńska: 
Przywłaszczenie składnika spadku przez współspadkobiercę – Prok. i Pr. 
2011, nr 3, s. 93-94; A. Sośnicka: Odpowiedzialność karna za zabór mienia 
stanowiącego wspólność majątkową, Studia Iuridica Lublinensia 2006, nr 8, 
s. 142-144). Skoro zatem zwrot „cudza rzecz”, współokreślający obecnie 
np. znamiona przestępstw z art. 278 § 1 k.k. i art. 284 § 1 k.k., ma 
utrwalone w orzecznictwie i w doktrynie prawniczej znaczenie, także w 
odniesieniu do sprawcy, którym jest współwłaściciel tej rzeczy, to brak było 
podstaw do podjęcia uchwały i udzielenia odpowiedzi na pytanie ujęte w pkt 
1 postanowienia. 
Drugie pytanie sądu już w jego warstwie językowej wyklucza 
możliwość podjęcia uchwały. Po pierwsze, kwestia posiadania rzeczy 
wspólnej, nawet posiadania wyłącznego, jako jednego z uprawnień 
współwłaścicieli (art. 206 k.c.) nie ma żadnego znaczenia dla statusu 
prawnego rzeczy objętej współwłasnością. Dopóki nie nastąpi zniesienie 
współwłasności takiej rzeczy, to rzecz ta – w rozumieniu prawa karnego – 
dalej pozostaje rzeczą cudzą dla każdego współwłaściciela. Jest zatem 
oczywiste, że stosunków własnościowych w tym obszarze nie zmienia 

 
12 
 
również dokonany podział do użytkowania (quoad usum), bo to tej instytucji 
dotyczy w istocie drugie pytanie. Natomiast posiadanie tej rzeczy ma 
znaczenie 
dla 
ustalenia 
czy 
jest 
możliwe 
zrealizowanie 
przez 
współwłaściciela czynności zaboru rzeczy w celu jej przywłaszczenia, czy 
też można dopuścić się tylko przywłaszczenia takiej rzeczy. W tym 
kontekście, na co zwraca uwagę w swoim stanowisku procesowym 
prokurator Prokuratury Generalnej, można dostrzec różne stanowiska 
doktryny, jak i orzecznictwa, przy czym rozbieżność ta jest wynikiem 
uogólniania pewnych stwierdzeń podjętych w realiach określonych spraw. 
Nie ma przy tym pola do analizowania tego sporu w niniejszej sprawie, 
skoro dla rozstrzygnięcia niniejszego zażalenia nie ma znaczenia kwestia 
kwalifikowania czynu, ale jedynie to, czy zachowanie sprawców realizuje w 
ogóle znamiona ustawy karnej. Po drugie, tryb przewidziany w art. 441 § 1 
k.p.k. nie może służyć do przekazywania Sądowi Najwyższemu kazusów 
celem ich rozwiązania, a tak w istocie postąpił występujący z pytaniem 
prawnym sąd, nie próbując nawet podjąć próby interpretacji zaistniałego 
stanu faktycznego z uwzględnieniem przepisów prawa. W tym ujęciu należy 
wskazać, że treść drugiego pytania nie oddaje sedna problemu, który 
wyartykułowany został w końcowej części postanowienia. Problem ten 
związany jest z uprawnieniami współwłaścicieli korzystających z rzeczy 
wspólnej w ramach podziału quoad usum i oceną tychże na gruncie prawa 
karnego. Rzecz jednak w tym, że oczywiste braki w sferze ustaleń 
faktycznych – pomijając już niepozostającą w związku z tym zagadnieniem 
treścią pytania – uniemożliwiają odniesienie się do tej kwestii, która, jak się 
wydaje, nurtuje występujący z pytaniem sąd. Otóż sąd ten dowolnie przyjął, 
że działka leśna, z której wycięto drzewa nie pozostaje we wspólnym 
posiadaniu wszystkich współwłaścicieli, ale jest fizycznie wydzielona quoad 
usum 
między 
obu 
sprawców 
z 
wyłączeniem 
wszystkich 
innych 
współwłaścicieli. Z uzasadnienia postanowienia o odmowie wszczęcia 

 
13 
 
dochodzenia wcale bowiem nie wynika, aby matka pokrzywdzonej nie była 
w posiadaniu tej części lasu, z którego wycięto drzewa, a więc by nastąpił 
podział quoad usum z wyłączeniem matki D. M. Z zawiadomienia o 
popełnieniu przestępstwa, jedynego dokumentu sporządzonego w formie 
protokołu, wynika bowiem, że część działki nr 61 (odziedziczonej przez 
pokrzywdzoną po matce) miała swoje granice określone kopcami i kołkami, 
i to z tej części wycięto drzewa. Z notatek urzędowych z tzw. rozpytania 
wynika tymczasem, że matka pokrzywdzonej „nie zgłaszała swojego 
udziału” w działce nr 61, zaś H. M. wprost stwierdził, iż na gruncie w ogóle 
nie można jednoznacznie stwierdzić jak przebiega granica. Już te 
oświadczenia wskazują na poważną wątpliwość czy rzeczywiście w 
niniejszej sprawie można mówić o istnieniu podziału działki nr 61 do 
korzystania, a więc o istnieniu zawartej wiele lat temu umowy pomiędzy 
wszystkimi współwłaścicielami a nadto, jeśli umowa taka została zawarta, 
jaka była jej treść. Ponadto sąd pominął, czy umowa ta, jeśli rzeczywiście 
została kiedyś zawarta, zachowuje moc w sytuacji zaistnienia zmian po 
stronie współwłaścicieli. Z tym ostatnim stwierdzeniem łączy się treść 
notatki /.../, z której wynika, że obaj sprawcy mieli świadomość, iż z chwilą 
prawomocnego stwierdzenia nabycia spadku przez D. M. nie będzie zgody 
na wycięcie drzew. 
Abstrahując od braków w zakresie ustaleń faktycznych, poczynić 
wypada kilka uwag natury ogólnej na tle instytucji quoad usum. Regulacja 
ustawowa 
wskazuje, 
iż 
każdy 
ze 
współwłaścicieli 
ma 
prawo 
współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim 
zakresie, jaki da się pogodzić z tożsamymi uprawnieniami pozostałych 
współwłaścicieli (art. 206 k.c.). Stosownie zaś do przepisu art. 207 k.c. 
pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w 
stosunku do wielkości udziałów i w takim samym stosunku współwłaściciele 
ponoszą wydatki związane z rzeczą wspólną. Regułą jest więc, że to co 

 
14 
 
stanowi pożytek rzeczy wspólnej przynależy wszystkim współwłaścicielom, 
a nie wyłącznie temu, który pożytek uzyskał. Tak więc to, że jeden ze 
współwłaścicieli rzeczy jej nie posiada ani też nie realizuje w drodze 
roszczenia swojego 
uprawnienia 
do 
współposiadania 
nie 
stanowi 
przeszkody do domagania się partycypowania w przychodach rzeczy (E. 
Skowrońska-Bocian w: Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do artykułów 1-
44911, K. Pietrzykowski [red.]: Warszawa 2008, s. 607 i przywołane tam 
orzecznictwo). 
Ten 
model 
ustawowy 
może 
zostać 
odmiennie 
ukształtowanym w drodze umowy (A. Gniewek w: System prawa 
prywatnego. Prawo rzeczowe. Tom 3, T. Dybowski [red.]:  Warszawa 2007, 
s. 462-463). Taką formą umownej regulacji jest umowa o podział do 
korzystania quoad usum, której treścią jest wydzielenie poszczególnych 
części rzeczy wspólnej do wyłącznego korzystania (użytkowania) przez 
poszczególnych współwłaścicieli (E. Skowrońska-Bocian w: Kodeks 
cywilny…, s. 664; A. Cisek w: Kodeks cywilny. Komentarz, E. Gniewek 
[red.]: Warszawa 2011, s. 353; S. Rudnicki: Komentarz do Kodeksu 
cywilnego. Księga druga. Własność i inne prawa rzeczowe, Warszawa 
2007, s. 288; uchwała SN z dnia 28 września 1963 r., III CO 33/62, 
OSNCPU 1964, z. 2, poz. 22). Wynikiem takiego podziału jest to, że każdy 
ze współwłaścicieli ma uprawnienie do odrębnego korzystania z określonej 
części rzeczy wspólnej, a więc nie tracąc posiadania samoistnego uzyskuje 
posiadanie zależne wydzielonych części rzeczy (A. Gniewek w: System…, 
s. 
466-467). 
W 
takiej 
sytuacji 
o 
uprawnieniu 
poszczególnych 
współwłaścicieli do wyłącznego korzystania z określonych części rzeczy 
wspólnej będą decydowały jedynie postanowienia umowy (uchwała pełnego 
składu Sądu Najwyższego z dnia 28 września 1963 r., III CO 33/62; wyrok 
Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 1963 r., III CR 81/63, OSNCPU 
1964, nr 9, poz. 189; uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 8 stycznia 1980 r., 
III CZP 80/79, OSNCPU 1980, nr 9, poz. 157 oraz z dnia 13 lutego 1981 r., 

 
15 
 
III CZP 72/80, OSNCPU 1981, nr 11, poz. 207). Także taka umowa – która 
winna być jasna i zrozumiała (por. A. Karnicka-Kawczyńska, J. Kawczyński: 
Współwłasność jako szczególna forma własności, Warszawa 2004, s. 27-
28 oraz postanowienie SN z dnia 20 lutego 1974 r., III CRN 361/73, Lex nr 
7411) – znajdzie zastosowanie co do określenia sposobu podziału 
pożytków i przychodów z rzeczy wspólnej, albowiem przepis art. 207 k.c. 
ma charakter dyspozytywny i znajduje zastosowanie jeśli współwłaściciele 
inaczej nie postanowili (S. Rudnicki, Komentarz…, s. 291; wyrok SN z dnia 
27 kwietnia 2001 r., III CKN 21/99, Lex nr 52366). Na gruncie prawa 
cywilnego ugruntowane jest przy tym stanowisko, że jeżeli wszyscy 
współwłaściciele określą w drodze umowy prawo do korzystania z 
wydzielonej części rzeczy w sposób wyłączny (quoad usum), to wówczas 
istnieje domniemanie, że współwłaścicielom korzystającym z części rzeczy 
przypadają pożytki i przychody z tej rzeczy także w sposób niepodzielny – 
podkr. SN. (A. Cisek w: Kodeks cywilny. Komentarz…., s. 353 i 355; S. 
Rudnicki, Komentarz…, s. 289; uchwała SN z dnia 8 stycznia 1980 r., III 
CZP 80/79, OSNCPU 1980, z. 9, poz.157; uchwała SN z dnia 13 lutego 
1981 r., III CZP 72/80, OSNCPU 1981, z. 11, poz. 207; wyrok SA w 
Gdańsku z dnia 15 czerwca 1993 r., I ACr 400/93). O ile brak postanowień 
takiej umowy w kwestii pożytków i przychodów z części rzeczy do 
wyłącznego korzystania jest zrozumiały w najbardziej typowej sytuacji, tj. 
gdy wszyscy współwłaściciele mają wydzielone części rzeczy wspólnej 
(działa domniemanie opisane powyżej), to w przypadku wyłączenia w 
umowie niektórych lub większości współwłaścicieli od korzystania z rzeczy 
wspólnej (jej części) rozwiązania kwestii pobranych pożytków i przychodów 
oraz ewentualnych rozliczeń należy poszukiwać w treści umowy (por. 
uchwała SN z dnia 10 maja 2006 r., III CZP 9/06, OSNC 2007, z. 3, poz. 37 
i przywołane w jej uzasadnieniu orzeczenie z dnia 23 stycznia 1958 r., II CR 
840/57), a przy braku takowych uzgodnień – w ustawie. 

 
16 
 
Analizując postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia można 
natomiast stwierdzić, że jedynym powodem podjęcia takiej decyzji był fakt 
uzyskania przez obu sprawców czynów świadectw legalności pozyskania 
drewna z działki. Jest to zresztą zrozumiałe, albowiem jak już wyżej 
podkreślono, zebrane w sprawie dane niczego w istocie nie wyjaśniają w 
sposób pewny, poza tym, iż sprawcy uzyskali te świadectwa. Tymczasem 
to ustalenie wszystkich okoliczności związanych z ewentualnym istnieniem 
podziału quoad usum oraz treścią takiej umowy umożliwiałoby dokonanie 
prawnej oceny zachowania sprawców wycięcia drzew z działki leśnej, w 
której mieli udziały jako współwłaściciele. Ocena ta powinna sprowadzać 
się 
do 
udzielenia 
odpowiedzi, 
czy 
pozyskane 
(wycięte) 
przez 
współwłaścicieli lasu drzewa (rzeczy w rozumieniu prawa karnego) 
przynależne im były w sposób samodzielny – a więc z wyłączeniem innych 
współwłaścicieli (tu: D. M.) – i w z zgodzie z przepisami prawa. Na tym tle 
wypada wskazać, że drzewa rosnące na działkach leśnych (las) stanowią 
części składowe tych nieruchomości (art. 48 k.c.), a zatem objęte są także 
współwłasnością ułamkową. Natomiast zgodnie z treścią art. 53 § 1 k.c. 
pożytkami rzeczy mogą być odłączone od niej części składowe, o ile 
według zasad prawidłowej gospodarki stanowią normalny dochód z rzeczy. 
To, że w niniejszej sprawie współwłaściciele lasu uzyskali świadectwa 
legalności pozyskania drewna wskazuje, po pierwsze, iż dochowali 
warunkom formalnym pozyskania drewna przewidzianym w ustawie z dnia 
28 września 1991 r. o lasach (Dz. U. z 2011 r. Nr 12, poz. 59 ze zm.) oraz 
w wydanych przepisach wykonawczych, a po drugie, że pozyskanie drewna 
zgodne było z uproszczonym planem urządzenia lasu, a zatem odbyło się 
w ramach zrównoważonej gospodarki leśnej, która określa taką ilość 
drewna do pozyskania (etat cięć), aby zapewnić odnowienie, pielęgnację i 
ochronę lasu, a także trwałość i ciągłość jego użytkowania (art. 6 ust. 1 pkt 
9, art. 7 i 19 ust. 2 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach). W prawie 

 
17 
 
cywilnym istnieje pogląd wskazujący, iż wycięcie lasu w ramach 
prawidłowej gospodarki leśnej pozwalałoby uznać tak pozyskane drewno 
jako pożytki [wyrok SN z dnia 29 stycznia 1971 r., III CRN 441/70, Lex nr 
6865 przywołany jako trafny przez E. Skowrońską – Bocian w: Kodeks 
cywilny…, s. 269; odmiennie SN w wyroku z dnia 18 października 2000 r., 
III KKN 200/98, Lex 51079]. Aprobata tego poglądu prowadzi do 
stwierdzenia, że drzewa rosnące w lesie, wycięte w ramach prawidłowej 
gospodarki leśnej, na co wskazuje posiadanie świadectwa legalności 
pozyskania drewna, stanowią pożytki rzeczy (nieruchomości – lasu) w 
rozumieniu art. 53 § 1 k.c. Rzecz jednak w tym, że w przypadku 
współwłasności lasu wycięte z niego drzewa, stanowią, w rozumieniu prawa 
karnego, dalej rzecz wspólną, i – o ile zostały one pozyskane w ramach 
prawidłowej gospodarki leśnej – będą pożytkami rzeczy wspólnej (art. 53 § 
1 k.c.), a te winny podlegać podziałowi pomiędzy współwłaścicieli lasu 
zgodnie z treścią art. 207 k.c. lub w sposób określony w umowie quoad 
usum. Jeżeli umowa quoad usum ma taką treść, że uprawnia 
współwłaściciela rzeczy wspólnej do uzyskania i oddzielnego czerpania 
pożytków z tej części rzeczy, z której korzysta w sposób wyłączający innych 
współwłaścicieli, to zadysponowanie pożytkami w sposób samodzielny, 
zgodnie z postanowieniami umowy, nie stanowi zachowania bezprawnego. 
Podstawą takiej oceny winno być założenie, że jeśli zachowanie danej 
osoby wyczerpuje znamiona czynu zabronionego, ale jest ono realizowane 
w ramach przysługujących tej osobie uprawnień wynikających z przepisów 
należących do innych dziedzin prawa (np. prawa cywilnego), to taki czyn, 
jako nie mający cech bezprawności, nie może być podstawą do 
pociągnięcia tej osoby do odpowiedzialności karnej (np. uchwała Sądu 
Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2007 r. I KZP 18/07, OSNKW 2007, z. 9, 
poz. 64; L. Gardocki, Prawo karne: Warszawa 2005, s. 109). Inaczej będzie 
w przypadku, gdy pozyskane drewno nie będzie mogło być uznane za 

 
18 
 
pożytki w rozumieniu art. 53 § 1 k.c. lub gdy zadysponowanie pożytkami 
nastąpi w sposób sprzeczny ze stosownymi regulacjami prawnymi. 
Z tych powodów orzeczono jak w postanowieniu.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI