I CSK 556/18
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd zasądził od banku na rzecz kredytobiorców zwrot nienależnie pobranych świadczeń z nieważnej umowy kredytu denominowanego w CHF, uznając klauzule waloryzacyjne za abuzywne.
Powodowie, konsumenci, zawarli z bankiem umowę kredytu hipotecznego denominowanego w CHF. Po spłacie kredytu domagali się zwrotu nienależnie pobranych świadczeń, argumentując nieważność umowy z powodu abuzywnych klauzul waloryzacyjnych. Sąd uznał klauzule dotyczące mechanizmu przeliczeniowego i kursowego za abuzywne, rażąco naruszające interesy konsumentów i sprzeczne z dobrymi obyczajami, co skutkowało nieważnością całej umowy. W konsekwencji zasądzono od banku na rzecz powodów zwrot nienależnie pobranych rat, składek ubezpieczeniowych i prowizji.
Sprawa dotyczyła roszczenia konsumentów o zwrot nienależnie pobranych świadczeń z umowy kredytu hipotecznego denominowanego w CHF, zawartej w 2004 roku. Powodowie argumentowali, że umowa zawierała niedozwolone postanowienia umowne (klauzule abuzywne), które rażąco naruszały ich interesy i były sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd, analizując umowę i regulamin, stwierdził, że klauzule dotyczące mechanizmu przeliczeniowego i sposobu ustalania kursów walutowych przez bank nie były jednoznaczne, nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentami i dawały bankowi swobodę w kształtowaniu kursów, co naruszało równowagę kontraktową. W związku z tym, sąd uznał te klauzule za abuzywne, co skutkowało nieważnością całej umowy kredytu. Na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu, sąd zasądził od banku na rzecz powodów zwrot wszystkich świadczeń, które uiścili w związku z nieważną umową, w tym rat kapitałowo-odsetkowych, składek ubezpieczeniowych i prowizji. Zarzut przedawnienia podniesiony przez bank został oddalony, a odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzono od dnia wezwania do zapłaty.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Tak, klauzule waloryzacyjne dotyczące mechanizmu przeliczeniowego i sposobu ustalania kursów walutowych przez bank, które nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem, nie były jednoznaczne i dawały bankowi swobodę w kształtowaniu kursów, mogą być uznane za niedozwolone postanowienia umowne.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że klauzule te nie spełniały wymogu przejrzystości, bank nie dopełnił obowiązku informacyjnego co do ryzyka kursowego, a sposób ustalania kursów przez bank był dowolny i sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta. Brak jednoznaczności tych klauzul, mimo że dotyczyły głównych świadczeń stron, pozwolił na ich kontrolę pod kątem abuzywności.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zasądzono
Strona wygrywająca
powodowie
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| D. J. | osoba_fizyczna | powód |
| C. J. | osoba_fizyczna | powód |
| Bank (...) spółka akcyjna z siedzibą w O. | spółka | pozwany |
Przepisy (11)
Główne
k.c. art. 385¹
Kodeks cywilny
Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
k.c. art. 410 § § 2
Kodeks cywilny
Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany wobec osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
k.c. art. 58 § § 1
Kodeks cywilny
Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.
Prawo bankowe art. 69 § ust. 1 i 2
Ustawa - Prawo bankowe
Definicja i essentialia negotii umowy kredytu.
k.c. art. 481 § § 1 i § 2
Kodeks cywilny
Wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności.
k.c. art. 98 § § 1
Kodeks cywilny
Zasada odpowiedzialności za wynik procesu w zakresie kosztów postępowania.
Pomocnicze
k.c. art. 385²
Kodeks cywilny
Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, uwzględniając jej treść, okoliczności zawarcia oraz umowy pozostające w związku z ocenianą umową.
k.p.c. art. 233 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.
k.c. art. 353¹
Kodeks cywilny
Zasada swobody umów, która uzupełnia kryteria z art. 58 kc, stanowiąc, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
k.c. art. 118
Kodeks cywilny
Ogólny termin przedawnienia roszczeń majątkowych.
k.c. art. 455
Kodeks cywilny
Jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Klauzule waloryzacyjne w umowie kredytu denominowanego w CHF są abuzywne, ponieważ nie zostały indywidualnie uzgodnione, są niejednoznaczne i rażąco naruszają interesy konsumentów. Niedozwolony charakter klauzul waloryzacyjnych prowadzi do nieważności całej umowy kredytu. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia z nieważnej umowy nie jest przedawnione, gdyż bieg terminu przedawnienia rozpoczął się od momentu podjęcia przez konsumenta świadomej decyzji o zakwestionowaniu umowy. Bank nie dopełnił obowiązku informacyjnego co do ryzyka kursowego i mechanizmu ustalania kursów walut.
Odrzucone argumenty
Umowa kredytu jest ważna i nie zawiera postanowień abuzywnych. Roszczenie powodów jest przedawnione. Powodowie nie posiadają interesu prawnego z uwagi na całkowitą spłatę kredytu. Umowa nie narusza zasad współżycia społecznego ani przepisów prawa. Nawet jeśli klauzule są abuzywne, umowa może nadal obowiązywać bez nich lub zostać uzupełniona przepisami prawa.
Godne uwagi sformułowania
klauzule waloryzacyjne nie zostały skonstruowane w sposób umożliwiający powodom oszacowanie kwoty, którą będą musieli świadczyć bank przerzucił na kredytobiorcę w całości ryzyko wzrostu kursu waluty, nie informując na etapie zawierania umowy o skutkach ryzyka kursowego brak jest podstaw do uznania umowy kredytu za bezwzględnie nieważną nie można przyjąć, by fakt wprowadzenia do Umowy klauzul przeliczeniowych doprowadził do ukształtowania sytuacji prawnej powodów w sposób tak dalece niekorzystny rozliczenie nieważnej umowy odbywa się poprzez stosowanie przepisów o nienależnym świadczeniu nie można mówić o nieistnieniu wzbogacenia po stronie banku
Skład orzekający
Z. H.
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Uznanie klauzul waloryzacyjnych w umowach kredytów denominowanych za abuzywne, skutki nieważności umowy, zasady przedawnienia roszczeń z nieważnych umów kredytowych, zasady zwrotu nienależnego świadczenia."
Ograniczenia: Dotyczy umów zawartych przed wejściem w życie przepisów implementujących dyrektywę UE, ale z uwzględnieniem ochrony konsumenta obowiązującej od 2000 r. Orzeczenie opiera się na specyfice klauzul waloryzacyjnych i braku przejrzystości mechanizmu ich stosowania przez bank.
Wartość merytoryczna
Ocena: 9/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu umów kredytowych we frankach szwajcarskich i pokazuje, jak sądy interpretują klauzule abuzywne, prowadząc do unieważnienia umów i zwrotu środków przez banki. Jest to temat budzący duże zainteresowanie konsumentów i prawników.
“Bank musi zwrócić miliony z nieważnej umowy kredytowej! Sąd uznał klauzule za abuzywne.”
Dane finansowe
WPS: 84 529,78 PLN
zwrot nienależnie pobranych świadczeń: 84 529,78 PLN
zwrot kosztów procesu: 6417 PLN
Sektor
finanse
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygnatura akt: I C 479/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 19 listopada 2025 roku Sąd Rejonowy Gdańsk – Północ w Gdańsku I Wydział Cywilny w składzie następującym: przewodniczący: asesor sądowy Z. H. po rozpoznaniu 19 listopada 2025 roku w U. na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa D. J. i C. J. przeciwko Bankowi (...) spółce akcyjnej z siedzibą w O. o zapłatę 1.
zasądza od pozwanej łącznie na rzecz powodów 84.529,78 złotych (osiemdziesiąt cztery tysiące pięćset dwadzieścia dziewięć złotych i siedemdziesiąt osiem groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 20 lutego 2025 roku do dnia zapłaty; 2.
zasądza od pozwanej łącznie na rzecz powodów 6.417,00 złotych (sześć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od uprawomocnienia wyroku do dnia zapłaty. asesor sądowy Z. H. Sygnatura akt: I C 479/25 ZARZĄDZENIE 1. (...) ; 2. (...) 3. (...) (...) asesor sądowy Z. H. 1. Stanowiska procesowe stron. Pozwem z 27 marca 2025 roku powodowie D. J. i C. J. reprezentowani przez zawodowego pełnomocnika w osobie radcy prawnego wnieśli o zapłatę od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w O. na ich rzecz 84.529,78 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 20 lutego 2025 roku do dnia zapłaty w związku z nieważnością umowy o (...) z 17 marca 2004 roku. Ewentualnie, na wypadek nieuwzględnienia przez Sąd żądania głównego pozwu, powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego banku na ich rzecz łącznie kwoty 4.091,16 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20 lutego 2025 r. do dnia zapłaty tytułem nienależnie pobranych przez bank rat kapitałowo-odsetkowych w wysokości wyższej, niż rzeczywiście należna, w okresie od dnia 17 marca 2004 roku do dnia 18 marca 2019 roku. Ponadto, powodowie domagali się zasądzenia na ich rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwu wskazano, że 17 marca 2004 roku powodowie działając jako konsumenci zawarli z pozwanym bankiem umowę kredytu hipotecznego, denominowanego do waluty obcej (...) . W ocenie powodów, przedmiotowa umowa zawierała w swej treści postanowienia o charakterze abuzywnym. Powodowie nadto wskazywali, iż niezależnie od powyższego, umowę należało uznać za bezwzględnie nieważną wobec jej sprzeczności z przepisami prawa, tj. z przepisem art. 353 1 kc w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe , jak również z zasadami współżycia społecznego. Strona powodowa wskazała również, iż roszczenie zapłaty wywodzi z treści przepisu art. 410 kc. (vide: k. 3 – 13). W odpowiedzi na pozew pozwany bank reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika w osobie radcy prawnego wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz opłat skarbowych od udzielonych pełnomocnictw. W uzasadnieniu swego stanowiska, pozwana spółka wskazała, iż zaprzecza, jakoby przedmiotowa umowa kredytu była sprzeczna z jakimikolwiek przepisami powszechnie obowiązującymi, w szczególności z art. 353 1 kc , art. 358 1 § 1 i 2 kc , przepisami ustawy Prawo bankowe , w szczególności art. 69 ust. 1 i 2 tej ustawy, lub jakimkolwiek innym aktem normatywnym. W ocenie pozwanego banku, umowa jest ważna, nie zawiera postanowień abuzywnych, natomiast postanowienia w niej zawarte były wynikiem indywidualnych uzgodnień pomiędzy stronami, poprzedzonych odpowiednimi negocjacjami w ich zakresie. Bank zakwestionował, jakoby uchylić miał jakimkolwiek obowiązkom informacyjnym na etapie przedkontraktowym, w szczególności w zakresie informacji o ryzykach związanych z zawarciem umowy kredytu w walucie obcej. Zakwestionowane przez powodów postanowienia stanowiły postanowienia standardowe, nie kształtowały praw i obowiązków stron w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszały interesów konsumenta, a nadto sformułowane zostały w sposób jednoznaczny i transparentny. Pozwany bank wskazał nadto, iż kwestionuje twierdzenie strony powodowej, jakoby ta dokonała jakiejkolwiek „nadpłaty” na rzecz banku, bądź też świadczyła kwoty wyższe, niż faktycznie należne z tytułu tej umowy. Strona pozwana podniosła nadto, iż w niniejszej sprawie nie znajdują zastosowania przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, wobec treści art. 409 kc i art. 411 kc. Nadto, pozwana spółka podniosła zarzut przedawnienia roszczeń strony powodowej, wskazując, iż świadczenia okresowe charakteryzują się 3-letnim terminem przedawnienia, wobec czego wszelkie świadczenia uiszczone przed trzema laty, winny być uznane za przedawnione. (vide: k. 72 – 172). W piśmie procesowym datowanym na 02 czerwca 2025 roku powodowie podtrzymali dotychczas zajmowane stanowisko procesowe. (vide: k. 265 – 271). Do czasu zamknięcia rozprawy dotychczas zajmowane stanowisko procesowe stron nie uległo zmianie. (vide: k. 302 – 303, 306 – 319). 2. B. faktyczny. W 2004 roku powodowie C. J. i D. J. poszukiwali kredytu na zakup własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. W tym celu udali się bezpośrednio do pozwanego banku – Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w O. , gdzie otrzymali ofertę zaciągnięcia kredytu waloryzowanego do waluty obcej – franków szwajcarskich. Przedstawiciel banku zapewniał powodów, iż kredyt w walucie obcej jest standardowy, bezpieczny oraz korzystniejszy dla kredytobiorców niż kredyt złotówkowy, albowiem charakteryzował się on m.in. niższą ratą kapitałowo-odsetkową. Powodów nie poinformowano o ryzyku związanym z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej – pracownik banku skupił się jedynie na korzyściach płynących z zaciągnięcia takiego zobowiązania. (dowód: przesłuchanie powoda – k. 274, przesłuchanie powódki – k. 274 – 274 v.). 04 marca 2004 roku powodowie będąc w związku małżeńskim złożyli wniosek o kredyt hipoteczny, w którym ubiegali się o udzielenie kredytu w wysokości 60.000,00 złotych na zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w U. przy ulicy (...) . Jako walutę kredytu wskazano walutę franka szwajcarskiego, a okres kredytowania ustalono na 15 lat. Wypłata kredytu nastąpić miała w złotówkach jednorazowo, w pełnej kwocie. Powodowie w dniu składania wniosku nie prowadzili działalności gospodarczej, pozostawali w stosunkach pracy na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony. (dowód: kserokopia wniosku o kredyt (...) 191 – 194). Na skutek pozytywnej decyzji kredytowej z 19 marca 2004 roku, w dniu 17 marca 2004 roku strony zawarły umowę kredytu hipotecznego waloryzowanego do waluty obcej franka szwajcarskiego – (...) o numerze (...) . Na mocy tej umowy bank zobowiązał się udzielić powodom kredytu w wysokości 20.288,78 CHF, a powodowie zobowiązali się do jego wykorzystania zgodnie z warunkami umowy (§ 2 Umowy). Kredyt przeznaczony był na zakup własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego o (...) położonego w U. przy ulicy (...) (§ 3 Umowy). Kredytobiorcy zobowiązali się do spłaty kredytu wraz z odsetkami oraz opłatami i prowizjami wynikającymi z Umowy, w wysokości określonej w Cenniku (...) . Kredyt spłacany miał być w 180 ratach (§ 8 ust. 1 i 4 Umowy). Zabezpieczeniem kredytu była m.in. pierwsza hipoteka kaucyjna do sumy 40.577,56 CHF – stanowiącej 200% kwoty kredytu (§ 9 ust. 1 pkt 1 Umowy). W § 1 Umowy wskazano, iż określenia użyte w Umowie mają znaczenie nadane im w „Regulaminie kredytu mieszkaniowego (...) dla osób fizycznych w Banku (...) S.A.”. W ust. 2 tego postanowienia zawarto oświadczenie kredytobiorców, iż zapoznali się oni i akceptują warunki zawarte w Regulaminie. Do Umowy zastosowanie znalazły także „Warunki dodatkowe do umowy o (...) ”, stanowiące załącznik numer 2 do umowy, w których wskazane zostały m.in. warunki uruchomienia kredytu. W § 1 Regulaminu wskazano, iż dokument określa zasady i warunki udzielania kredytu mieszkaniowego, (...) osobom fizycznym przez Bank (...) S.A. W § 2 Regulaminu zawarto definicje pojęć stosowanych zarówno w umowie, jak i w Regulaminie. Wśród tych pojęć nie znalazła się definicja „Tabeli Kursów Walut Obcych”. Zgodnie z treścią § 3 ust. 1 Regulaminu, kredyt udzielany mógł być w walucie PLN lub w walucie obcej. Stosownie do § 5 ust. 10 pkt 1, 2 i 3 Regulaminu, w przypadku kredytu w walucie obcej, wnioskodawca we wniosku o udzielenie kredytu określa kwotę w walucie PLN z zaznaczeniem waluty wnioskowanego kredytu (pkt 1). Przyznana na podstawie decyzji kredytowej kwota wyrażona w PLN przeliczana była następnie na walutę obcą według kursu kupna dewiz obowiązującego w banku w dniu zawarcia umowy, na podstawie Tabeli Kursów Walut Obcych (pkt 2). Uruchomienie środków z kredyty następowało jednorazowo lub w transzach do równowartości kredytu lub transzy w PLN według kursu kupna dewiz na podstawie obowiązującej w Banku w dniu Tabeli Kursów Walut Obcych (pkt 3). Zgodnie z § 8 ust. 3 Regulaminu składki z tytułu umów ubezpieczenia na życie oraz ubezpieczenia nieruchomości i/lub budowy, należne zakładowi ubezpieczeniowemu, z którym Bank zawarł umowę o współpracy, Bank pobiera co miesiąc, przy czym pierwsza składka pobierana jest w dniu wypłaty kredytu lub pierwszej jego transzy, a kolejne składki 5 dnia każdego miesiąca, poprzez automatyczne obciążenie rachunku w PLN kredytobiorcy, chyba że ogólne warunki ubezpieczenia stanowią inaczej. W myśl § 8 ust. 6 Regulaminu, wysokość prowizji za podwyższone ryzyko określona została w Cenniku (...) obowiązującym w dniu zawarcia umowy kredytu. W przypadku kredytu w walucie obcej prowizja za podwyższone ryzyko ustalana była od kwoty kredytu z umowy kredytu, przeliczonej według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w banku w dniu zawarcia umowy Tabeli Kursów Walut Obcych. Zgodnie z § 9 ust. 2 Regulaminu, w przypadku kredytu w walucie obcej, kwota raty spłaty obliczana była według kursu sprzedaży dewiz obowiązującego w banku, na podstawie obowiązującej w banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty. W § 10 Regulaminu wskazano, iż w przypadku nie spłacenia przez kredytobiorcę w terminie raty spłaty wynikającej z umowy kredytu, niespłacona kwota stawała się zadłużeniem przeterminowanym. W przypadku przeterminowania raty odsetkowej bank naliczał odsetki od chwili wytoczenia o nie powództwa. Bank naliczał od wymagalnego kapitału odsetki według stopy określonej w aktualnym Cenniku (...) dla zadłużenia przeterminowanego. W przypadku kredytu udzielonego w walucie obcej, bank w następnym dniu po upływie terminu wymagalności kredytu dokonywał przewalutowania całego wymagalnego zadłużenia na PLN, z zastosowaniem aktualnego kursu sprzedaży dewiz, określonego przez bank w Tabeli Kursów Walut Obcych. Od wymagalnego kapitału, wyrażonego w PLN, bank naliczał dalsze odsetki w wysokości dwukrotności odsetek ustawowych. Stosownie do § 11 ust. 4 i 5 Regulaminu, w przypadku kredytu w walucie obcej kwota wcześniejszej spłaty obliczana była według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia realizacji, wskazanego przez kredytobiorcę w dyspozycji o dokonanie wcześniejszej spłaty. W przypadku kredytu w walucie obcej prowizja za wcześniejszą spłatę ustalana była od kwoty wcześniejszej spłaty, przeliczonej według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia realizacji wcześniejszej spłaty. Zgodnie z § 13 ust. 4 Regulaminu, w przypadku kredytu w walucie obcej, dla ustanowienia zabezpieczeń kredytu stosowano kurs sprzedaży dewiz obowiązujący w dniu zawarcia umowy na podstawie obowiązującej w banku Tabeli Kursów Walut Obcych, natomiast dla ich odnawiania stosowano kurs sprzedaży dewiz obowiązujący w dniu odnawiania zabezpieczenia na podstawie obowiązującej w banku Tabeli Kursów Walut Obcych. (dowód: kserokopia umowy kredytu – k. 18 – 21, kserokopia warunków dodatkowych do umowy o (...) – k. 22 – 23, kserokopia regulaminu kredytu mieszkaniowego (...) dla osób fizycznych w Banku (...) S.A. – k. 24 – 39, 173 – 179, kserokopia decyzji kredytowej – k. 195). Powodowie przeczytali projekt umowy przed jej podpisaniem pobieżnie. Byli przekonani, że przedłożono im standardową umowę kredytową, bo działali w zaufaniu do banku. Powodowie nie mieli możliwości negocjacji postanowień umowy – umowa zawarta została na podstawie wzorca umownego, stosowanego powszechnie przez bank przy zawieraniu umów tego typu. W dniu zawierania umowy powodowie pozostawali w związku małżeńskim i znajdowali się w ustroju ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej. (dowód: przesłuchanie powoda – k. 274, przesłuchanie powódki – k. 274 – 274 v.). Kredyt uruchomiony został w dwóch transzach. Pierwsza transza została uruchomiona 23 marca 2004 roku w wysokości 40.000,00 złotych po kursie waluty CHF wynoszącym 2,9944 złotych, co stanowiło równowartość kwoty 13.358,27 CHF. 02 czerwca 2004 roku wydana została korekta do decyzji kredytowej (...) , na podstawie której wydano zgodę na wypłatę drugiej transzy kredytu, pomimo zakończenia karencji w dniu 17 kwietnia 2004 roku. Druga transza została uruchomiona 03 czerwca 2004 roku w wysokości 20.720,84 złotych po kursie waluty CHF wynoszącym 2,9898 złotych, co stanowiło równowartość kwoty 6.930,51 N. . (dowód: kserokopia zaświadczenia o udzieleniu kredytu – k. 40, kserokopia korekty decyzji kredytowej – k. 221). Za uzyskaną kwotę kredytu powodowie dokonali zakupu wyżej opisanego spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego, w którym następnie zamieszkali. Powodowie nie prowadzili działalności gospodarczej w tej nieruchomości, jak również nie była ona przeznaczona na wynajem. (fakt bezsporny). Powodowie dokonywali spłat rat kredytu wyłącznie w złotówkach. W okresie od 17 kwietnia 2004 roku do 19 marca 2019 roku kredytobiorcy dokonali spłat rat kredytu w wysokości 81.877,48 złotych (w tym raty kapitałowe w wysokości 67.785,87 złotych oraz raty odsetkowe w wysokości 14.091,61 złotych). Ponadto, z tytułu wykonywania umowy powodowie ponieśli koszty tytułem składek na ubezpieczenie na życie w łącznej wysokości 2.267,35 złotych uiszczone w okresie od 23 marca 2004 roku do 5 lutego 2019 roku oraz tytułem prowizji za podwyższone ryzyko w wysokości 568,26 złotych. 18 marca 2019 roku doszło do całkowitej spłaty zobowiązania wynikającego z Umowy kredytu. (dowód: zaświadczenie o poniesionych kosztach – k. 41 – 42, wydruk komputerowy w postaci zestawienia spłat – k. 43 – 47, wydruk komputerowy w postaci zestawienia transakcji – k. 200 – 209). Pismem z 31 stycznia 2025 roku powodowie wezwali pozwany bank do zapłaty na ich rzecz 84.713,09 złotych tytułem zwrotu nienależnie uzyskanych przez bank środków pieniężnych w związku z nieważnością umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej. Strona powodowa wskazała termin 14 dni na spełnienie powyższego świadczenia. Pismo zostało doręczone pozwanej spółce 05 lutego 2025 roku. W piśmie z 18 lutego 2025 roku strona pozwana wskazała, iż nie zgadza się z argumentacją strony powodowej i nie znajduje podstaw do uwzględnienia żądania zapłaty. W ocenie banku, umowa była wiążąca i wykonywana była w sposób prawidłowy. Wobec powyższego, bank odmówił wykonana świadczenia wskazanego w wezwaniu do zapłaty. (dowód: wezwanie do zapłaty – k. 52 – 57, potwierdzenie doręczenia – k. 60, odpowiedź na wezwanie – k. 61 – 64). 3. Ocena dowodów. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, w tym zeznań świadka T. U. i przesłuchania powodów w charakterze stron. Sąd ocenił wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału ( art. 233 § 1 kpc ). Na potrzeby rekonstrukcji stanu faktycznego posłużono się zebranymi w sprawie dokumentami prywatnymi oraz innymi środkami dowodowymi w postaci wydruków komputerowych i kserokopii dokumentów. Kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu miały dokumenty przywołane w części uzasadnienia stanowiącej rekonstrukcję stanu faktycznego sprawy. Analiza tych dokumentów była niezbędna do oceny zasadności roszczenia dochodzonego w niniejszej sprawie. Zaoferowane przez strony dokumenty nie wymienione przez Sąd w stanie faktycznym potraktowane zostały wyłącznie jako uzupełnienie stanowisk wyrażonych w sprawie (vide: wyrok SN z 08.06.2001 r., I PKN 468/00). Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 09 czerwca 2025 roku Sąd dopuścił dowód z zeznań świadka T. U. . Zeznania świadka Sąd ocenił jako co do zasady wiarygodne, albowiem były one spójne i logiczne, jednakże w zasadzie nieprzydatne dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Sąd zważył, iż świadek nie była obecna przy zawieraniu umowy z powodami, wobec czego nie miała wiedzy, jakie informacje zostały przekazane kredytobiorcom przed jej zawarciem. Zeznania świadka w zakresie standardowych procedur stosowanych przez banki miały zbyt ogólny charakter i nie odnosiły się do konkretnej, indywidualnej sytuacji powodów. Sąd w toku procesu postanowił nadto pominąć wnioskowany przez strony dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów, rachunkowości i bankowości – na podstawie art. 235 2 § 1 ust. 2 i 5 kpc . W pierwszej kolejności Sąd zważył, iż wniosek strony powodowej miał charakter ewentualny, to jest powołany został jedynie na wypadek nieuwzględnienia przez Sąd żądania głównego pozwu. Strona pozwana natomiast wnioskowała o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego na fakty wymienione w pkt 14. pisma procesowego z 25 kwietnia 2025 roku (vide: k. 79). W ocenie Sądu fakty te nie wpływałyby na rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie, albowiem nieistotnym dla tego rozstrzygnięcia były realia funkcjonowania kredytów walutowych w Polsce, czy też zmiana oprocentowania. Dowód ten jako taki zmierzał jedynie do przedłużenia postępowania i zwiększenia jego kosztów. Antycypując dalsze wywody, wskazać trzeba, że ocena, czy sporne postanowienia umowy rażąco naruszają interesy kredytobiorcy oraz dobre obyczaje jest zastrzeżona do wyłącznej kompetencji sądu orzekającego. Opinie biegłych nie przesądzają kwestii materialnoprawnych, również wtedy, gdy się do nich odwołają lub używają pojęć prawnych (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2021 roku, II PSK 4/21). Rozstrzyganie zagadnień prawnych nie jest bowiem rolą biegłego . W rozpoznawanej sprawie w szczególności zbędna była weryfikacja wysokości roszczenia dochodzonego przez powodów, ewentualnie dokonywanie hipotetycznych przeliczeń świadczeń spełnianych przez kredytobiorcę przy założeniu zastosowaniu określonych kursów waluty objętej klauzulą waloryzacyjną w sytuacji uznania przez sąd, że postanowienia umowne w tym zakresie mają charakter abuzywne, zaś konsekwencją takiej kwalifikacji prawnej powyższych postanowień była nieważność całej umowy kredytu. Także sposób finansowania przez pozwany bank udzielanych kredytów powiązanych z kursem waluty obcej nie ma znaczenia dla oceny zaistnienia przesłanek przewidzianych w art. 385 1 kc. Również nie jest istotne, w jaki sposób wykonywane było uprawnienie banku do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, albowiem okoliczność ta nie była istotna dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych, którą dokonuje się według stanu z dnia zawarcia umowy. Sąd zważył, iż powodowie w niniejszej sprawie powództwo oparli o abuzywność postanowień przedmiotowej umowy, zatem irrelewantnym byłoby dokonywanie oceny zasadności zastosowania tych postanowień w umowie przez bank. Istotą sporu jest sam fakt stwierdzenia, czy postanowienia te mają charakter abuzywny, czy też nie. Wobec powyższego, Sąd uznał, iż wnioski dowodowe stron o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego zmierzały do ustalenia okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a nadto zmierzały jedynie do przedłużenia postępowania. Sąd uznał nadto za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy dokumenty dołączone do odpowiedzi na pozew znajdujące się na płycie CD. Część z nich charakteryzowała się znacznym stopniem ogólności i nie była bezpośrednio związana z umową będącą przedmiotem rozstrzygnięcia dla dokonania oceny ważności bądź nieważności łączącej strony umowy. Postanowieniem z 23 lipca 2025 roku na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i art. 235 § 1 kpc pominął dowód z pkt 8. pisma procesowego pełnomocnika pozwanego banku z 25 kwietnia 2025 roku. Przepis art. 271 1 kpc dotyczy zeznań na piśmie odbieranych w danym postępowaniu, a nie korzystania z zeznań odebranych w innej sprawie, niejako na podobieństwo instytucji z art. 278 1 kpc dot. opinii biegłego. Dowód taki jest zatem zwykłym dokumentem prywatnym i zasadniczo mając na uwadze zasadę bezpośredniości jeżeli świadek wciąż żyje i znane są jego dane pobytu (a nic przeciwnego pozwany bank nie podnosił) to należało wnosić o przesłuchanie takiego świadka przed Sądem orzekającym. Warto również zauważyć, że pozwany nie podał w jakim postępowaniu (Sąd, sygnatura) zeznania te miały być odebrane. Tylko na marginesie należy wskazać, że fakty, które pozwany bank chciał udowodnić oświadczeniami K. N. i H. D. pozostawały bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Wiedza ww. osób dotycząca spreadu walutowego, sposobu ustalania kursów, pozyskiwania przez pozwanego środków na akcję kredytową, sposobu księgowania kredytów była bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Nadto wskazać trzeba, że nawet z omawianego dokumentu prywatnego nie wynika, aby sposób ustalania kursów stosowanych przez Bank został określony w jakiejkolwiek uchwale Zarządu banku, Regulaminie ustalania kursu kupna/sprzedaży czy też innego rodzaju sformalizowaną decyzją (na istnienie takiego dokumentu zresztą nie powoływał się nawet sam pozwany), co tym bardziej wskazuje na arbitralność banku w ustalaniu kursu w swoich tabelach. Niemniej jednak relacje tego czy innego świadka opisujące odgórne procedury w banku z perspektywy pracownika banku stanowią okoliczności całkowicie zewnętrzne od umowy łączącej strony, na które to okoliczności konsumenci zawierający umowę nie mieli żadnego wpływu, a nawet wiedzy. Za to Bank na procedury, których dotyczy omawiany dowód, miał pełny i jednostronny wpływ. Tymczasem w sprawie tej konieczna była ocena zarzutów dot. umowy kredytu na dzień jej zawarcia, a późniejsze fakty dotyczące ustalania wysokości kursów kupna/sprzedaży i spreadu walutowego oraz zmian ich dotyczących nie miały także tak naprawdę znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Celem uzupełnienia stanu faktycznego, Sąd dopuścił i przeprowadził dowód z przesłuchania stron, ograniczony z przyczyn faktycznych do przesłuchania powodów. Powyższy dowód nie został zakwestionowany przez stronę przeciwną. W ocenie Sądu zeznania powodów były logiczne i spójne zarówno w swej treści jak również w odniesieniu do dowodów złożonych w formie dokumentowej do akt niniejszej sprawy, jak również z mechanizmami znanymi Sądowi z wielu innych sporów sądowych o roszczenie z umów frankowych. Ponadto, Sąd wziął pod uwagę, iż dowód ten pochodził bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy, a okoliczność ta sama w sobie nie dawała wystarczającej podstawy do uznania dowodu za niewiarygodny. Wobec korespondowania zeznań powodów z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, Sąd poczynił na tej podstawie ustalenia uzupełniające w stosunku do tych, jakie mógł poczynić w oparciu o przedstawione dokumenty. 4. Ocena prawna powództwa. Strony pozostawały zgodne co do tego, że zawarły umowę kredytu denominowanego, a nie umowę kredytu stricte walutowego. Wskazuje na to także fakt, że powodowie spłacali raty w złotówkach i w tej walucie kredyt również otrzymali. Kwestię tego, czy umówioną walutą wypłaty kredytu były złotówki czy franki szwajcarskie, Sąd ocenia na korzyść powodów. Przyznać należy, że w odróżnieniu od większości podobnych spraw budziło to wątpliwości, ponieważ postanowienia umowy nie są w tej kwestii jednoznaczne. Z jednej strony wydają się pozostawiać kredytobiorcom swobodę wyboru waluty wypłaty kredytu, z drugiej jednak strony, opierając się na normie art. 65 § 2 kc , należy uznać, że dość oczywistym zamiarem obu stron, zgodnym z celem kredytowania, było przede wszystkim nabycie lokalu mieszkalnego - które bez wątpienia miało nastąpić po cenie wyrażonej w złotówkach. Ocenę tę potwierdzają zresztą zeznania powodów. Prowadzi to do wniosku, że kredyt został wyrażony we frankach szwajcarskich (§ 2 Umowy), a wypłata - która następowała w późniejszych transzach kredytu - dokonywana miała być w złotówkach według kursu kupna dewiz na podstawie obowiązującej w Banku w dniu wypłaty Tabeli Kursów Walut Obcych - § 5 ust. 10 pkt 3 Regulaminu (oczywiście nieznanego w dniu zawarcia umowy). Powództwo jako zasadne, podlegało uwzględnieniu w całości. Powództwo główne powodów obejmowało żądanie zapłaty wskazanej w pozwie kwoty z tytułu zwrotu świadczeń nienależnie uiszczonych na rzecz pozwanego banku z związku z wykonywaniem umowy kredytowej, która w ich ocenie z uwagi na abuzywność poszczególnych jej postanowień oraz abuzywność jej integralnej części w postaci Regulaminu nie wiązała ich z mocą ex tunc. W realiach niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, że powodowie zawarli z pozwanym bankiem 17 marca 2004 roku umowę kredytu hipotecznego tzw. denominowanego (...) o numerze (...) . Ostatecznie nie było również kwestionowane przez żadną ze stron zaświadczenie spłat wystawione przez pozwaną spółkę, a przedłożone w toku sprawy przez obie strony sporu, z których wynikało, że powodowie w okresie od 17 kwietnia 2004 roku do 18 marca 2019 roku dokonali całkowitej spłaty spornego zobowiązania i uiścili na rzecz pozwanego banku 81.877,48 złotych tytułem rat kapitałowo-odsetkowych, 2.267,35 złotych tytułem składek ubezpieczeniowych oraz 568,26 złotych tytułem prowizji za podwyższone ryzyko. Umowa zawarta przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Poprzedzając wszystkie następne rozważania prawne należy zaznaczyć, że sporna w tej sprawie umowa kredytu została zawarta 17 marca 2004 roku, to jest przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Na mocy art. 68 i 69 Układu Europejskiego z 16 grudnia 1991 roku ustanawiającego stowarzyszenie między Rzeczpospolitą Polską a Wspólnotami Europejskimi i ich Państwami Członkowskimi, Polska zobowiązała się do zbliżenia istniejącego i przyszłego ustawodawstwa krajowego do ustawodawstwa istniejącego we Wspólnocie między innymi w zakresie ochrony konsumenta. 02 marca 2000 roku weszła w życie ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny , na mocy której do kodeksu cywilnego wprowadzone zostały przepisy art. 385 1 –385 3 kc stanowiące implementację dyrektywy 93/13 Rady EWG z 05 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE 1993 L 95, s. 29, ze zm.). Powyższe oznacza, że jeszcze przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej (ale po 02 marca 2000 roku), konsumentom przysługiwała pełna ochrona przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi, zatem rozważania prezentowane w dalszej części uzasadnienia, opierające się na orzeczeniach w zakresie ochrony konsumenta przed nieuczciwymi postanowieniami w umowach pozostają aktualne również na kanwie przedmiotowej sprawy. Status konsumenta i zaciągnięcie kredytu na cele mieszkaniowe. Dowody przeprowadzone w sprawie nie budzą wątpliwości co do tego, że umowa kredytu wiąże się z działalnością gospodarczą banku, a zarazem brak jest takiego związku w przypadku kredytobiorców, co innymi słowy oznacza, że w chwili zawierania umowy kredytowej byli oni konsumentami ( art. 22 1 kc ). Twierdzenia pozwanego banku jakoby powodowie nabyli nieruchomość lokalową nie w celach mieszkaniowych okazały się bezpodstawne. Powodowie wprost wskazali, że zawarli umowę kredytu celem zakupu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego. Choć w chwili obecnej powodowie nie mieszkają w nabytym lokalu, którego zakup został sfinalizowany przy pomocy kredytu hipotecznego, to jednak nie zmienia to faktu, że nieruchomość ta, a co za tym idzie – zaciągnięcie kredytu na jej sfinansowanie nastąpiło w celach mieszkaniowych. Faktu przeciwnego pozwany bank nie wykazał ( art. 6 kc ). Zarzut nieważności Umowy. Strony pozostawały w sporze co do oceny prawnej umowy kredytu ich łączącej, przede wszystkim co do istnienia w niej postanowień o charakterze abuzywnym oraz ewentualnych skutków uznania tychże postanowień za abuzywne. Nadto, powodowie zarzucili również, że zawarta umowa jest nieważna na podstawie art. 58 § 1 kc z uwagi na sprzeczność z przepisami prawa i naturą stosunku prawnego, dodatkowo zarzucając, że umowa jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Pomimo, że umowa została już wykonana, takie sformułowanie było konieczne z uwagi na to, że aby móc domagać się zasądzenia kwot pieniężnych, należało wskazać, z jakiego tytułu takie zasądzenie miałoby nastąpić, to jest wskazać przesłanki zasądzenia świadczenia. Z tego względu należało w pierwszej kolejności ustalić, czy umowa kredytu obarczona była wadą nieważności (co w konsekwencji wykluczałoby ustalenie, że poszczególne jej postanowienia mają charakter abuzywny). Jeżeli bowiem umowa ta okazałaby się nieważna, to spełnienie przez strony wzajemnych świadczeń – co oczywiste – nastąpiło bez podstawy prawnej i w związku z tym wzajemnie uiszczone kwoty podlegają zwrotowi na podstawie przepisów o świadczeniu nienależnym. Należało zatem dokonać w pierwszej kolejności ustalenia przesłankowo, czy sporna umowa kredytu jest ważna bądź nieważna, ponieważ wyznaczała ona zakres zobowiązań powodów i stanowiła podstawę dla pozwanego w ustaleniu kwot należnych z tytułu spłaty kredytu. Stosownie do treści art. 69 ust. 1 ustawy – Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dniu zawarcia Umowy, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. W ust. 2 wyżej wspomnianego przepisu przesądzono o formie pisemnej umowy oraz określono jej niezbędne elementy. Umowa kredytu stanowi odrębny typ umowy nazwanej, jest to umowa konsensualna, dwustronnie zobowiązująca, odpłatna. Ł. negotii umowy kredytu stanowią zatem oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel i zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z oddanych do dyspozycji środków pieniężnych na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września 2020 roku wydanym w sprawie o sygn. akt I CSK 556/18 wskazał, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej. Pojęcie kredytów denominowanych i indeksowanych do waluty innej niż waluta polska było nieznane prawu bankowemu aż do nowelizacji przepisu art. 69 ustawy Prawo bankowe , która weszła w życie 26 sierpnia 2011 roku. W tej dacie nastąpiło dodanie do art. 69 ww. ustawy ust. 2 pkt 4a oraz ust. 3 , które wprowadziły te pojęcia. Nie oznacza to jednak, że przed 26 sierpnia 2011 roku nie można było zawierać legalnie umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej. Nie zmieniono bowiem definicji umowy kredytu, zawartej w art. 69 ust. 1 , nie zmieniono także treści art. 69 ust. 2 pkt 2 co do pojęć „kwota” i „waluta kredytu”. Oznacza to, że ustawodawca traktował funkcjonujące już na rynku produkty bankowe w postaci kredytów denominowanych i indeksowanych do waluty obcej, jako legalne. Ocenił jedynie, że należy im postawić dodatkowe wymagania i zapewnić dodatkowe uprawnienia kredytobiorcom. Ustawodawca w pełni zatem dopuszczał i akceptował stosowanie mechanizmu indeksacji, stosowanego przy kredycie indeksowanym oraz denominacji, stosowanej przy kredycie denominowanym. W konsekwencji powyższego – wbrew twierdzeniom pełnomocnika powodów – brak jest podstaw do uznania umowy kredytu za bezwzględnie nieważną. Zawieranie umów kredytu powiązanych z walutą obcą (indeksowanych i denominowanych) jest i było dopuszczalne w świetle art. 353 1 kc i art. 69 ustawy – Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy. Treść umowy nie naruszała także zasady nominalizmu ( art. 358 § 1 kc w brzmieniu obowiązującym do dnia 23 stycznia 2009 roku), skoro przepisy nie wyłączały możliwości zawarcia umowy kredytu w walucie obcej. W ocenie Sądu umowa kredytu z 17 marca 2004 roku zawarta z pozwanym bankiem, spełnia wszystkie ustawowe wymogi wynikające z treści art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym w chwili zawarcia umowy. Określa ona kwotę kredytu, walutę kredytu, jego przeznaczenie, okres kredytowania, zasady określające obliczenie wysokości rat, terminy i zasady jego zwrotu przez powodów, a także oprocentowanie kredytu i opłaty oraz prowizje związane z jego udzieleniem. Sąd nie dopatrzył się przy tym – tak jakby tego chciał pełnomocnik powodów – sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego. W świetle art. 58 § 2 kc – wyjaśnić należy, że zgodnie z treścią wspomnianego przepisu nieważna jest czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest też czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Pojęcie zasad współżycia społecznego odsyła do norm moralnych, które odnoszą się do wzajemnych, zewnętrznych stosunków między ludźmi. Są to powszechnie akceptowane w społeczeństwie wartości moralne, reguły uczciwego, rzetelnego, lojalnego postępowania, zasady słuszności, dobrych obyczajów, etycznego zachowania wobec drugiego człowieka. Należy je utożsamiać z podstawowymi zasadami etycznego i uczciwego postępowania. Zasada swobody umów, ustanowiona w art. 353 1 kc , uzupełnia kryteria z art. 58 kc , stanowiąc, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Wskazuje się w nauce prawa i orzecznictwie, iż naruszenie kryteriów z art. 353 1 kc prowadzi do skutku określonego w art. 58 kc. Za uznaniem czynności prawnej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego muszą przemawiać szczególne okoliczności. Umowy kredytów denominowanych w walucie obcej wiążą się ze znacznym ryzykiem dla kredytobiorców, ale na poziomie porównywalnym z niewątpliwie dopuszczonym przez prawo kredytem walutowym, wypłacanym i spłacanym w walucie obcej. Powodowie nie wykazali, by podczas zawierania umowy znajdowali się w nietypowej sytuacji, w szczególności by działali w warunkach konieczności finansowej. Właściwości osobiste powodów również nie wskazują na wykorzystanie wyjątkowej przewagi banku: powodowie nie powoływali się na szczególne utrudnienia w rozumieniu umowy kredytu i jej warunków ekonomicznych. Nie można przyjąć, by fakt wprowadzenia do Umowy klauzul przeliczeniowych doprowadził do ukształtowania sytuacji prawnej powodów w sposób tak dalece niekorzystny w stosunku do sytuacji pozwanego, który nakazywałby uznać całą umowę za kolidującą z dobrymi obyczajami. Jak już wyżej wskazano na tle orzecznictwa Sądu Najwyższego, konstrukcja kredytu denominowanego nie jest sama w sobie sprzeczna z prawem, jak też nie można wykluczyć jej stosowania nawet w umowach zawieranych z konsumentami. Na gruncie stanu faktycznego niniejszej sprawy nie było podstaw do postawienia wniosku, że konstrukcja denominacji kredytu miała chronić przede wszystkim interesy banku kosztem interesów kredytobiorcy. Zwrócić należy uwagę, że wprowadzenie denominacji kredytu do waluty obcej pozwalało w ówczesnych realiach rynkowych na zaoferowanie kredytobiorcy niższego oprocentowania kredytu niż w przypadku kredytów złotowych. Konstrukcja takiego kredytu nie powinna więc być uznana za nieuczciwą co do zasady. Ponadto sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, skutkująca nieważnością umowy musiałaby istnieć w chwili zawierania umowy. Tymczasem nie ulega wątpliwości, że w dacie zawierania umowy kredytu i w początkowym okresie jej wykonywania była ona oceniana jako korzystna dla kredytobiorców, gdyż będące konsekwencją denominacji kredytu we franku szwajcarskim niższe oprocentowanie kredytu skutkowało znacznie niższymi ratami kredytowymi niż w przypadku kredytów złotowych pozbawionych mechanizmu denominacji. Z przyczyn wyjaśnionych w dalszej części uzasadnienia postanowienia umowne obciążające kredytobiorcę nieograniczonym ryzykiem kursowym i dające bankowi całkowitą swobodę w kształtowaniu kursu waluty obcej stanowią niedozwolone postanowienia umowne ( art. 385 1 § 1 kc ), co wyłącza możliwość uznania ich za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego ( art. 58 § 2 kc ) lub sprzeczne z naturą stosunku prawnego ( art. 353 1 kc ). Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela stanowisko wyrażone w judykaturze, w myśl którego postanowienie wzorca umowy sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy nie może jednocześnie być uznane za niedozwolone postanowienie umowne. Tylko na marginesie Sąd wskazuje na wstępie rozważań prawnych, że niezasadny okazał się zarzut pozwanego banku, który twierdził, że powodowie nie posiadają interesu prawnego z uwagi na całkowitą spłatę kredytu. Niniejsze powództwo obejmowało jedynie przesłankowe stwierdzenie, że umowa była nieważna, a pozew obejmował żądanie zapłaty, nie ustalenie na podstawie art. 189 kpc . Poza tym ugruntowana już w orzecznictwie pozostaje możliwość żądania zapłaty uiszczonych na poczet umowy przez kredytobiorcę środków w przypadku uznania postanowień umownych za niedozwolone (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 25.04.2024 r., III CZP 25/22, LEX nr 3709742). Przechodząc do oceny umowy pod kątem przepisu art. 385 1 kc podkreślenia wymaga, że zgodnie z przywołanym wyżej przepisem – postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Zgodnie zaś z art. 385 2 kc , oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Na postawie powyższego przepisu należy wywieść, iż dla uznania postanowienia umownego za postanowienie niedozwolone konieczne jest łączne spełnienie następujących przesłanek: 1.
postanowienie umowne nie zostało uzgodnione indywidualnie z konsumentem (a zatem nie było przedmiotem negocjacji pomiędzy stronami); 2.
postanowienie umowne kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; 3.
postanowienie umowne rażąco narusza interesy konsumenta; 4.
postanowienie umowne nie dotyczy głównego świadczenia stron sformułowanego w sposób jednoznaczny. Abuzywność postanowień Umowy. Ciężar dowodu, że postanowienia umowy wprowadzające powiązanie kredytu z kursem CHF i określające sposób przeliczeń kursowych zostały indywidualnie uzgodnione, spoczywał na banku ( art. 385 (
1) § 4 kc ), który temu ciężarowi nie sprostał - nie można bowiem uznać wyboru waluty kredytu przez konsumenta za negocjacje, skoro sprowadza się to jedynie do zatwierdzenia jednej z kilku możliwości oferowanych przez bank, zaś sam sposób przeliczania kursów walut był ustalany jednostronnie przez bank. Natomiast postanowienia regulaminu z samej swojej istoty nie mogły być negocjowane. Sama kwota kredytu (w CHF) nie była uzgodniona indywidualnie, ponieważ ustalenia określonej kwoty franków szwajcarskich dokonał pozwany bank. Powodowie we wniosku kredytowym wskazali określoną kwotę w PLN (60.000,00 złotych), natomiast bank dokonał jej przeliczenia na CHF według swojej tabeli kursowej, a zatem bez uzgodnienia z konsumentem. Podanie kwoty kredytu w walucie obcej było konieczne z uwagi na konstrukcję kredytu denominowanego i nie wynikało z woli konsumenta, którego celem było uzyskanie środków w złotówkach, skoro miały one być przeznaczone na realizacje celu mieszkaniowego w Polsce. Wniosku przeciwnego nie dało się wyprowadzić z zeznań świadka T. U. , która wszak nie brała bezpośredniego udziału w zawieraniu umowy kredytowej z powodami, a jak słusznie zaznaczyła – 17 marca 2004 roku nie pracowała w pozwanym banku. Sama zresztą także wskazała, że nie ma wiedzy o tym czy wszystkie informacje, o których zeznała zostały powodom przekazane przed zawarciem spornej umowy. Zeznania świadka dotyczyły w głównej mierze ogólnej procedury związanej z zawieraniem kredytu waloryzowanego. Nie ulega przy tym także wątpliwości, że negocjowanie sposobu spłaty kredytu i sposobu obliczania kursu walut jest niespotykane, a pozwana nie wykazała, że sporne postanowienia można było negocjować. Bez znaczenia pozostaje, czy obecnie bank skłaniałby się do jakichkolwiek negocjacji, a istotne jest, czy powodowie o możliwości takiej byli informowani w chwili zawarcia umowy. Już samo posługiwanie się wzorem umowy – formularzem kreowanym przez system i tabelami wyklucza przyjęcie tezy pozwanego banku. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela stanowisko orzecznictwa, zgodnie z którym postanowieniem indywidualnie uzgodnionym – w myśl przepisu art. 385 (
1) § 1 kc – nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia. Co więcej, nawet zrozumienie przez konsumenta treści postanowienia i zgoda na wprowadzenie go do umowy nie przesądza, że zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017 roku, I ACa 447/17) . Innymi słowy – należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę. Zatem do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem” (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 06 marca 2013 r., VI ACa 1241/12) . W realiach niniejszej sprawy Sąd doszedł ze wszech miar do przekonania, że treść umowy została sporządzona w oparciu o wzór funkcjonujący u pozwanego banku i znajdujący zastosowanie w szeregu umów tego samego rodzaju. Pozwany nie dowiódł natomiast twierdzeń przeciwnych w tym zakresie. Nie ma przy tym znaczenia okoliczność, że część postanowień spornej umowy – jak wysokość pożyczonej kwoty, okres kredytowania czy też jego cel – mógł stanowić wyraz uzgodnień dokonanych przez strony przy jej zawieraniu. Niewątpliwie bowiem sam mechanizm denominacji, sposób i warunki wypłaty kredytu, możliwość pobierania przez pozwany Bank opłat i prowizji, sposób spłaty kredytu, odwołujący się m.in. do tabeli kursowej, został uregulowany w oparciu o wzorzec umowy, funkcjonujący w banku i nieuzgodniony indywidualnie z kredytobiorcami. Okoliczność, że powodowie wnioskowali o udzielenie kredytu denominowanego do waluty CHF, w żadnym razie nie może świadczyć o indywidualnym uzgodnieniu treści postanowień dotyczących klauzul przeliczeniowej czy kursowych. Podkreślić należy, że zgoda na zawarcie umowy kredytu zawierającej klauzule waloryzacyjne (przeliczeniowe) nie jest tożsama z faktem indywidualnych negocjacji w przedmiocie treści tych konkretnych klauzul. Przyjmując zatem, że kredytobiorcy (powodowie) działali jako konsumenci oraz że sporne klauzule nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione, do ustalenia Sądu w dalszej kolejności należało, czy postanowienia te spełniają pozostałe warunki niezbędne do uznania ich za abuzywne. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił Sądowi dojść do przekonania, że zakwestionowane przez powodów postanowienia Umowy oraz Regulaminu kształtowały ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, przy czym wprawdzie określają główne świadczenia stron, jednakże zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela dominujący w judykaturze Sądu Najwyższego pogląd, że zastrzeżone w umowie kredytu denominowanego klauzule kształtujące mechanizm przeliczeniowy określają główne świadczenie kredytobiorcy. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej również podkreśla się, że klauzula ryzyka walutowego określa główny przedmiot umowy (vide: TSUE w wyrokach z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16; z dnia 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17; z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17; a także z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18) . Należało zatem uznać, że klauzula przeliczeniowa odnosi się bezpośrednio do elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu, do oddania i zwrotu sumy kredytowej, skoro wysokość tej sumy wprost kształtuje. W kontekście powyższego zauważyć należy, że wobec brzmienia art. 385 1 § 1 kc postanowienia określające główne świadczenia stron podlegają kontroli pod kątem abuzywności tylko wtedy, gdy nie zostały sformułowane jednoznacznie (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16) . Zgodnie bowiem z art. 385 1 § 1 zd. 2 kc możliwość uznania postanowienia umownego za niedozwolone nie dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powyższy przepis musi być przy tym interpretowany w zgodzie z art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 05 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm. dalej jako dyrektywa 93/13). Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu tak, by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (vide: wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 czy wyrok z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16) . W wyroku w sprawie C-186/16 Trybunał wskazał w tezie drugiej sentencji, że artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie. Powyższe zostało podtrzymane w wyrokach z 20 września 2018 roku w sprawie C – 51/17, z 14 marca 2019 roku w sprawie C-118/17, a także w wyroku z 10 czerwca 2021 roku w połączonych sprawach C-776/19 do C-782/19, w których Trybunał ponownie wskazał, że przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy, aby umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, iż w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (tezy 71 i 72). Trybunał sprecyzował, że symulacje liczbowe, takie jak te zawarte w niektórych ofertach kredytu analizowanych w postępowaniu głównym, mogą stanowić użyteczną informację, jeżeli są oparte na wystarczających i prawidłowych danych oraz jeśli zawierają obiektywne oceny, które są przekazywane konsumentowi w sposób jasny i zrozumiały. Tylko w tych okolicznościach takie symulacje mogą pozwolić przedsiębiorcy zwrócić uwagę tego konsumenta na ryzyko potencjalnie istotnych negatywnych konsekwencji ekonomicznych rozpatrywanych warunków umownych. Tymczasem – podobnie jak każda inna informacja dotycząca zakresu zobowiązania konsumenta przekazana przez przedsiębiorcę – symulacje liczbowe powinny przyczyniać się do zrozumienia przez konsumenta rzeczywistego znaczenia długoterminowego ryzyka związanego z możliwymi wahaniami kursów wymiany walut, a tym samym ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu denominowanego w walucie obcej. W niniejszej sprawie rozstrzygnięcie charakteru kwestionowanych klauzul umownych zawartych w Regulaminie i uznanie ich jako określające główne świadczenia stron nie jest jednak istotne, gdyż klauzulom tym nie można nadać przymiotu jednoznaczności. Zawarte jest w nich odwołanie do kursów waluty obowiązujących w Banku w chwili wypłaty i w chwili spłaty kredytu, jednak zasady ustalania tychże kursów nie zostały jednoznacznie określone w Umowie i Regulaminie kredytu. Pozwany bank nie sprecyzował i nie podał żadnych szczegółowych i obiektywnych kryteriów ustalania tych kursów. W Regulaminie będącym integralną częścią Umowy (§ 1 ust. 1 i 2 Umowy) wyjaśniono, że w przypadku kredytu w walucie obcej przyznana na podstawie decyzji kredytowej kwota kredytu wyrażona w złotówkach przeliczana jest na walutę obcą według kursu kupna dewiz obowiązującego w pozwanym Banku w dniu zawarcia umowy kredytu na podstawie Tabeli Kursów Walut Obcych, natomiast uruchomienie środków z kredytu następuje (…) do równowartości kwoty kredytu lub transzy w złotówkach według kursu kupna dewiz na podstawie obowiązującej w Banku w dniu wypłaty Tabeli Kursów Walut Obcych (§ 5 ust. 10 pkt 2 – 3 Umowy). Nadto, w Umowie wyjaśniono, że wysokość prowizji za podwyższone ryzyko określona jest w Cenniku (...) obowiązującym w dniu zawarcia umowy kredytu. W przypadku kredytu w walucie obcej prowizja za podwyższone ryzyko ustalana jest od kwoty kredytu z umowy kredytu, przeliczonej według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku w dniu zawarcia umowy Tabeli Kursów Walut Obcych (§ 8 ust. 6 Umowy). Kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz obowiązującym w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty (§ 9 ust. 2 Umowy). W umowie nie wyjaśniono w jaki sposób kurs będzie ustalony oraz przy pomocy jakich mierników wartości. W konsekwencji niewiadome pozostawało, w jaki sposób ustalane są kursy sprzedaży / zakupu dewiz na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych. Trudno przy tym przyznać rację pozwanemu bankowi, który wskazywał, że kurs ustalany był i jest w oparciu o jasno ustalone kryteria, a sam kurs był i jest ustalany zgodnie z regułami rynkowymi (vide: k. 115). Zważyć należy, że pozwana spółka nie przedłożyła do akt sprawy żadnego dokumentu w postaci chociażby regulaminu ustalania kursów walut, który to dokument ustalałby jasne i przejrzyste zasady (w tym jakiekolwiek mierniki wartości) przeliczeniowe. Nawet jednak gdyby taki dokument faktycznie istniał, to stanowiłby zdaniem Sądu jedynie wewnętrzne instrukcje banku, z którymi kredytobiorcy nie mieli nawet możliwości zapoznania się. Z treści Umowy i Regulaminu konsument nie ma możliwości odkodowania w jaki sposób winien weryfikować bieżące kursy i wymiany walut, wahania podaży i pobytu, czy też jakiej jednostki stan bilansu płatniczego i handlowego winien obserwować, oraz nie wie, jakie wskaźniki, z jakiego okresu pozwany bank będzie brał pod uwagę przy kształtowaniu tabel kursowych. W konsekwencji, wysokość kursów ustalanych przez pozwanego mogła zostać ustalona na znacznie wyższym lub niższym poziomie niż średnie wartości na rynku walutowym, a tym samym zabezpieczać jedynie interesy pozwanego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 roku, I CSK 556/18) . Z powyższych względów należało stwierdzić, że analizowane klauzule nie zostały skonstruowane w sposób umożliwiający powodom oszacowanie kwoty, którą będą musieli świadczyć z tytułu zawartej umowy kredytu. Sposób ustalania i przeliczania przez bank salda kredytowego nie pozwala w istocie na określenie wysokości świadczenia, którego spłaty mieli dokonywać kredytobiorcy. Ustalenie sposobu rozliczenia dokonywanych spłat nie jest możliwe bez decyzji banku i pozostaje wyłącznie w jego gestii, natomiast umowa nie dawała kredytobiorcom żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie wyznaczanego kursu CHF, czy też weryfikować je. Bank uwzględniał przy tym inny kurs CHF przy przeliczaniu wartości wypłaconego kredytu i inny przy obliczaniu wartości jego spłaty. Brak jest w umowie określenia precyzyjnego działania mechanizmu wymiany waluty. Jak wskazano powyżej – oceny abuzywności postanowień umowy Sąd obowiązany jest dokonywać na moment jej zawarcia. Z okoliczności sprawy nie wynika natomiast w żadnym zakresie, by – czy to na etapie składania wniosku kredytowego, czy na etapie zawierania umowy – powodom wytłumaczono, w jaki sposób będzie ustalany kurs kupna/sprzedaży waluty, w oparciu o który dokonywano przeliczenia świadczeń stron. Takich też zapisów nie sposób odnaleźć w spornej umowie czy też w regulaminie. Skoro zatem nie można uznać, aby postanowienia odnoszące się do przeliczenia kredytu miały charakter jednoznaczny, to tym samym należało stwierdzić, że klauzule walutowe (przeliczeniowe) nie zostały określone w sposób jednoznaczny dla konsumentów. Przechodząc w dalszej kolejności do oceny, czy sporne postanowienia zawarte w umowie kształtują prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz czy rażąco naruszają jego interesy, wyjaśnić wpierw należy, że przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, natomiast rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 19 marca 2007 r., III SK 21/06; z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12 i z dnia 13 sierpnia 2015 r., I CSK 611/14). Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 27 stycznia 2011 r., VI ACa 771/10) . Mając powyższe na względzie Sąd stwierdził, że niedostateczna informacja o ryzyku walutowym w zasadzie uniemożliwiała podjęcie przez kredytobiorców (powodów) racjonalnej decyzji dotyczącej zawarcia przedmiotowej umowy kredytu, a klauzule waloryzacyjne, zawierające niejednoznaczne i niezrozumiałe dla konsumentów warunki ryzyka kursowego, naruszały równowagę kontraktową stron. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę stoi na stanowisku, że nie spełnia wymogu przejrzystości w ramach umowy kredytu denominowanego, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, przekazywanie konsumentowi nawet licznych informacji, jeżeli informacje te opierają się na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową, a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez bank o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut w taki sposób, aby miał on możliwość konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej. W okolicznościach niniejszej sprawy brak jest jednak podstaw by twierdzić, że powodowie zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu denominacji. Jak wynikało z zeznań powodów – kredyt denominowany do waluty CHF był powszechnie uznawany za bezpieczny i bardziej opłacalny. Potencjalna niestabilność kursu jest oczywiście wpisana w naturę każdej waluty, a powód przyznał, że miał wiedzę że kurs może ulegać zmianom. Jednak taka wiedza powoda „co do zasady”, a co ważniejsze ograniczenie obowiązku informacyjnego banku, stanowi absolutnie o niedochowaniu przez Bank swoich powinności kontraktowych. Z przesłuchania powodów wynika nadto, że nie wytłumaczono im, czym jest denominacja, nie poinformowano także o ryzyku walutowym – innym, niż takie wynikające z nieznacznych wahań na rynku walutowym. Pozwanemu nie udało się skutecznie podważyć tych zeznań. Nie wykazał on bowiem, by powodowie zostali zaznajomieni z negatywną stroną tego rodzaju kredytu. Nie przedłożył żadnego dokumentu (tym bardziej nie wykazał, że umożliwił kredytobiorcy zapoznanie się z nim), który by przedstawiał realne zagrożenia związane z kredytem w walucie obcej, a potencjalnych kredytobiorców zmuszałby do faktycznego zastanowienia się nad atrakcyjnością tego rodzaju produktu kredytowego przy uwzględnieniu bardzo długiego okresu kredytowania. Oczywistym jest bowiem, że tego typu umowy wiążą się ze znacznym skomplikowaniem oraz długotrwałością istnienia zobowiązania. Pozwany nie wykazał nadto, by kredytobiorcom przedstawiono jakiekolwiek symulacje obrazujące ewentualny wzrost waluty CHF i przełożenie tego skutku na wysokość raty kredytobiorców w przypadku faktycznego długotrwałego osłabienia PLN w stosunku do CHF. Zaproponowany przez pozwany bank świadek nie był obecny przy zawieraniu z powodami umowy kredytowej. Twierdzenia przez pozwanego o wewnętrznych obowiązkach pracowników w zakresie informowania o ryzyku walutowym nie oznacza, że pracownicy te obowiązki faktycznie wykonywali, a tym bardziej, że wykonano je względem powodów. Pozwany nie posłużył się żadnym okresem celem porównania, kiedy waluta CHF była stabilna i kiedy taką stabilność traci. Brak jest równocześnie dowodów na to, by kredytobiorcom wytłumaczono możliwe wahania kursów waluty obcej i progu, kiedy kończy się wypłacalność. Bezdyskusyjne jest to, że konsument, zawierając umowę kredytu w walucie obcej, liczy się oraz akceptuje ryzyko z tym związane, wynikające ze zmienności kursów walut obcych, niemniej podkreślić należy, że ryzyko to nie ma nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez bank, a tym samym narażenia kredytobiorcę-konsumenta na nieprzewidywalne koszty, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Niewątpliwie czym innym jest ryzyko zmienności kursu walutowego, a czym innym ustalanie kursów walut przez sam bank, będący przecież stroną umowy. W praktyce banki oferowały nowy produkt, a głównym jego atutem była zawsze niższa rata kredytu niż w przypadku kredytu złotowego. Bezsporne jest, że banki miały wypełniać obowiązki informacyjne w zakresie ryzyka kursowego oraz zmiany stopy procentowej, jednakże jeśli już obowiązek ten był realizowany, to były to informacje podawane w tle, bez jednoczesnych faktycznych symulacji ukazujących również negatywne strony tego rodzaju kredytu. Tymczasem w niniejszej sprawie nawet takie „minimum” nie zostało przez pozwany bank dochowane. Jak wspomniano powyżej – pozwanemu pozostawiona została dowolność w zakresie ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a tym samym kształtowania sytuacji kredytobiorców w zakresie wysokości ich zobowiązań wobec banku. Dla rozliczeń świadczeń stron zastosowanie miał kurs sprzedaży dewiz obowiązujący w banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych, przy czym nieznany pozostawał sposób ich ustalania. Bank nie przedłożył żadnego dowodu, który eliminowałby dowolność i swobodę banku w ich kształtowaniu. W ocenie Sądu strona powodowa nie miała żadnego wpływu na sposób ustalania kursu bazowego i wysokość spreadu walutowego, a uprawnienie Banku w tym zakresie nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. W ocenie Sądu powyższe świadczy nie tylko o naruszeniu zasady równości stron umowy, ale również przemawia za uznaniem takiego mechanizmu ustalania kursów przez bank za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy kredytobiorcy jako konsumenta. Nie sposób przy tym pominąć kwestii, że brak szczegółowych elementów pozwalających kredytobiorcy na określenie i weryfikację wysokości kursu waluty obcej tworzy istotną niejasność co do tego, na ile spread walutowy spełnia wyłącznie funkcję waloryzacyjną, a na ile pozwala również na osiągnięcie przez pozwanego dodatkowego wynagrodzenia. Z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia w niniejszej sprawie. Różnica pomiędzy kursem zakupy danej waluty a kursem sprzedaży tej waluty przez bank, ustalanych wyłącznie przez niego, stanowi bowiem dochód banku, zwiększający dodatkowo koszty kredytu dla klienta (vide: wyrok Sąd Apelacyjnego w Warszawie z 7 maja 2013 r., VI ACa 441/13) . Zauważyć bowiem należy, że bank, przeliczając kwotę wypłaconego kredytu według ustalonego przez siebie kursu kupna i pobierając z rachunku konsumentów raty kredytu przeliczone według własnego kursu sprzedaży, uzyskiwał w ten sposób dodatkową, ukrytą prowizję. W ocenie Sądu powyższy mechanizm jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumentów, bowiem nie mają oni nawet możliwości uprzedniej oceny własnej sytuacji, w tym wysokości wymagalnych rat kredytu, tym samym zdani są wyłącznie na arbitralne decyzje banku. Poprzez umieszczenie w umowie kwestionowanych klauzul bank przerzucił na kredytobiorcę w całości ryzyko wzrostu kursu waluty, nie informując na etapie zawierania umowy o skutkach ryzyka kursowego i jego wpływu na wysokość ich zobowiązania. Z powyższych względów Sąd stwierdził, że kwestionowane postanowienia, a to § 5 ust. 10 pkt 1 – 4, § 9 ust. 2, § 8 ust. 6 zdanie 2, § 10 ust. 4, § 11 ust. 4 i 5 oraz § 13 ust. 4 Regulaminu umowy kredytu, stanowią klauzule niedozwolone, o których mowa w art. 385 1 kc. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z 20 czerwca 2018 roku – oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17) . Jak ustalono natomiast przez Sąd i wskazano w poprzedniej części rozważań – umowa kredytu w momencie jej zawarcia kształtowała prawa i obowiązki kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, a postanowienia dotyczące głównego świadczenia były niejednoznaczne wobec przyjętego mechanizmu waloryzacji. Zgodnie zaś z art. 385 1 § 1 kc konsekwencją uznania za abuzywne klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowie stron jest stan niezwiązania kredytobiorców zakwestionowanymi postanowieniami. Wyjaśnić jednocześnie należy, wbrew stanowisku pozwanego banku, że niezgodność klauzul denominacyjnych z dobrymi obyczajami oraz interesem kredytobiorców nie sanowała ustawa z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., nr 165, poz. 984) . Nie sanowała ona bowiem wadliwych wcześniej zawieranych umów kredytu, a nałożyła jedynie na banki obowiązki dotyczące treści nowo zawieranych umów i umożliwiła spłatę bezpośrednio w walucie wskazanej jako waluta kredytu. Sanować wadliwych umów nie mogła, skoro nie wiązały one konsumenta w chwili ich zawarcia. Ocena skuteczności takich umów musi być dokonywana według przepisów obowiązujących w dacie ich zawarcia. Dlatego też sam sposób późniejszego wykonania umowy nie likwidował źródła nieważności klauzul przeliczeniowych i pozostawał bez znaczenia dla kwestii skuteczności (a w konsekwencji i ważności) umowy. Mając powyższe na uwadze Sąd stwierdził, że zakwestionowane klauzule nie odwoływały się do kursu CHF ustalonego w oparciu o wskaźniki obiektywne - lecz pozwalały w rzeczywistości pozwanemu swobodnie kształtować ten kurs. Raz jeszcze trzeba zaznaczyć, że oceny takiej nie zmienia nawet okoliczność ustalania przez bank kursów kupna/sprzedaży w Tabeli kursów w oparciu o wewnętrzne procedury, skoro również te zasady były zależne od woli Banku i mogły zostać w każdej chwili przez niego zmodyfikowane. Istotne pozostaje to, że zarówno w umowie kredytu nie określono na czym polega przedmiotowy mechanizm ustalania kursów stosowanych do przeliczeń świadczeń stron tak aby - po pierwsze - konsument miał możliwość weryfikacji prawidłowości jego stosowania przez bank, a po drugie - aby jego zmiana była zależna od woli obu stron, przykładowo poprzez podpisanie stosownego aneksu do umowy. Wobec tego, z uwagi na brak określenia w przedmiotowej umowie kryteriów tworzenia Tabeli kursowej banku pozwany mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźniki i reguły ustalenia kursów walut obcych, wpływając tym samym na wysokość rzeczywistego zobowiązania strony powodowej. Jednocześnie, powyższe skutkowały tym, że strona powodowa nie miała realnej możliwości określenia wysokości swojego zobowiązania w złotych na dzień płatności raty, a w konsekwencji nie była również w stanie przewidzieć rozmiaru kosztów związanych z zawarciem i realizacją umowy. W świetle powyższego, rozwadze Sądu pozostawało to, czy po wyeliminowaniu niedozwolonych klauzul z umowy kredytu, umowa może nadal obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją za nieważną w całości. W przypadku kredytu denominowanego, który podlegał wypłacie tylko w złotówkach, skutek w postaci nieważności umowy wobec stwierdzenia abuzywności klauzuli przeliczeniowej dotyczącej wypłaty kredytu w złotych po kursie kupna banku jest jeszcze bardziej ewidentny aniżeli w przypadku innych umów kredytu powiązanych z walutą obcą. Skoro bowiem kwota kredytu była wyrażona w CHF, lecz wypłata kredytu była możliwa tylko w PLN, to wyłączenie z umowy regulującej sposób przeliczenia CHF na PLN dla celu wypłaty kredytu powoduje, że nie jest w ogóle możliwe ustalenie kwoty PLN, w której kredyt ma zostać wypłacony, a tym samym nie jest możliwe ustalenie treści podstawowego świadczenia banku, o którym mowa w art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe . Stanowisko to znajduje oparcie w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wskazał, że umowa jest umową kredytu denominowanego, w której określono kwotę kredytu w walucie obcej i przewidziano jednocześnie, że wypłata powinna nastąpić w złotych. Eliminacja klauzuli przeliczeniowej w takiej umowie sprawia, że nie wiadomo, jaką kwotę powinien wypłacić bank. Oznacza to, że brakuje niezbędnego elementu konstrukcyjnego stosunku prawnego i niemożliwe jest jego uzupełnienie. Faktem jest, że w dawniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczano możliwość utrzymania w mocy umowy kredytu denominowanego po stwierdzeniu bezskuteczności niedozwolonych klauzul przeliczeniowych przez uznanie, że kwotą kredytu nie jest kwota wskazana w umowie w CHF, lecz kwota faktycznie wypłacona przez bank w PLN, jednak zabieg ten de facto stanowi niedopuszczalną ingerencję Sądu w treść umowy kredytu wykraczającą poza ramy wynikające z art. 385 (
1) § 1 KC i art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, która została wprost wykluczona w aktualnym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości. W myśl art. 385 (
1) § 1 kc , postanowienie niedozwolone nie wiąże konsumenta, a zatem nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Celem przewidzianej w powołanym wyżej artykule, sankcji bezskuteczności jest dążenie do ochrony konsumenta poprzez skuteczne wyeliminowanie wadliwych postanowień umownych, z tym, że ingerencja w stosunek prawny powinna nastąpić w najmniejszym możliwym stopniu. Umowa zawierająca abuzywne (nieuczciwe) postanowienia powinna co do zasady nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile jej dalsze obowiązywanie byłoby prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (vide: wyrok TSUE w sprawie C-618/10, w sprawie C-488/11 oraz opinia rzecznika w sprawie C 260/18) . Kwalifikacja przedmiotowej klauzuli waloryzacyjnej jako abuzywnej, co do zasady nie powinna prowadzić do nieważności całej umowy kredytowej, jednakże zdaniem Sądu utrzymanie przedmiotowych stosunków prawnych bez postanowień uznanych za bezskuteczne, w świetle okoliczności niniejszej sprawy, nie było możliwe. Przedmiotowa umowa po usunięciu klauzuli denominacyjnej – jak już wyżej wskazano – nie mogłaby trwać, albowiem nie byłoby możliwości ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorców, czyli salda wykorzystanego kredytu i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych wyrażonych w CHF. Sąd wziął pod uwagę, że bezskuteczność analizowanych postanowień prowadziłaby nie tylko do zniesienia mechanizmu denominacji oraz różnic kursów walutowych, ale także – choć pośrednio – do zaniknięcia ryzyka walutowego. Usunięcie uznanej za bezskuteczną klauzuli umownej nie może zaś prowadzić do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony. Oznacza to, że granicą, której przekroczenie uzasadnia interwencję sądu, jest sprzeczne z naturą stosunku art. 385 (
1) kc ukształtowanie umowy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2015 r., sygn. II CSK 768/14) . Zgodnie z tezą zawartą w wyroku TSUE z dnia 8 września 2022 roku (C-80/21) - art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność nie pociąga za sobą nieważności tej umowy w całości, zastąpić ten warunek przepisem dyspozytywnym prawa krajowego. Dlatego też uznać należy, że postanowienia przedmiotowej umowy odnoszące się do denominacji są niedozwolonymi postanowieniami umownymi w rozumieniu art. 385 1 i nast. kc , przy czym nie mogą one zostać zastąpione przepisami o charakterze dyspozytywnym. W dniu zawarcia umowy brak było bowiem w prawie polskim przepisów o charakterze dyspozytywnym mogących wypełnić lukę powstałą w wyniku stwierdzenia bezskuteczności postanowień odnoszących się do kursów waluty. Skoro nieważność zapisów stwierdza się na chwilę zawarcia umowy, to nie jest możliwe uzupełnianie jej przepisami obowiązującymi w innym czasie. Równocześnie, wykluczyć należy możliwość ustalenia odpowiedniego kursu w oparciu o ogólne przepisy odnoszące się do zasad konstruowania treści i skutków czynności prawnych (np. art. 56 kc ) czy też wykonania zobowiązania ( art. 354 kc ), skoro opierając się na nich trzeba by odwołać się do ustalonych zwyczajów i ogólnych reguł, aby jednoznacznie określić prawa i obowiązki stron przedmiotowej umowy kredytu. Zdaniem Sądu brak jest również możliwości uzupełnienia niedozwolonych postanowień umownych przepisami wyodrębnionymi z innych ustaw pozakodeksowych. Tego rodzaju próby uelastycznienia stosunku prawnego powodowałyby w ocenie Sądu ograniczenie ochrony konsumenckiej wynikającej z przepisów prawa unijnego. Co przy tym istotne - wobec wyraźnego stanowiska powodów odwołujących się do nieważności umowy, nie ma obawy, że ustalenie nieważności umowy przez Sąd doprowadzi do niekorzystnych dla nich skutków jako konsumentów. Nadto, w realiach sprawy zastąpienie przez Sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom. Wykluczając co do zasady możliwość dokonania przez sąd krajowy zmiany nieuczciwych warunków umowy, w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zwraca się uwagę, że działania sądu krajowego w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami, do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych, skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do niej warunków uczciwych, kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i tam powołane orzecznictwo) . Z uwagi zatem na stwierdzenie abuzywności ww. postanowień, obiektywnej niemożliwości zastąpienia ich jakąkolwiek inną treścią oraz braku możliwości trwania umowy po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, Sąd uznał za zasadne ustalenie przesłankowo, że umowa o (...) z dnia 17 marca 2004 roku, zawarta pomiędzy powodami a pozwanym bankiem jest nieważna. Niejako ubocznie należy wskazać, że nawet gdyby postanowienia umowy przewidywały dla kredytobiorcy możliwość spłaty rat kredytu bezpośrednio w walucie obcej, a tym samym konsument mógł z tej możliwości korzystać już od pierwszej raty, w ten sposób pomijając kurs sprzedaży z tabeli kursowej pozwanego banku, to nie zmieniałoby to faktu, że klauzula przeliczeniowa dotycząca spłaty rat kredytu w PLN stanowiła niedozwolone postanowienie umowne. Należy bowiem podzielić pogląd wyrażony przez Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie dotyczącej właśnie klauzul przeliczeniowych że to, że istnieje wariant wyboru spłaty należności bezpośrednio w walucie obcej, pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, gdyż każdy wariant powinien być zgodny z przepisami konsumenckimi. Nie może być tak, że Bank - przykładowo - daje wybór, z których jeden spełnia wymogi prawa konsumenckiego, drugi zaś nie. Co więcej, powyższe tak czy inaczej pozostaje bez znaczenia dla oceny klauzuli przeliczeniowej dotyczącej zastosowania bankowego kursu kupna do wypłaty kredytu, ponieważ uruchomienie kredytu mogło nastąpić wyłącznie w PLN, co wynikało z Regulaminu. Wobec tego nawet w razie hipotetycznego przyjęcia, że klauzula przeliczeniowa dotycząca zastosowania kursu sprzedaży banku nie stanowiła niedozwolonego postanowienia umownego, to za niedozwolone postanowienie umowne musi zostać uznana klauzula przeliczeniowa dotycząca zastosowania kursu kupna banku. Stanowisko to znajduje poparcie także w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wskazał, że w odniesieniu do kursu waluty obcej obowiązującego przy spłacie kredytu należy wskazać, że uznaniu odpowiedniej klauzuli za abuzywną nie sprzeciwia się to, iż konsument ostatecznie wybrał ten sposób spłaty, choć mógł wybrać także bezpośrednią spłatę w walucie obcej. Zasadniczo w każdy stosunek prawny, także ten który w zamyśle przedsiębiorcy ma być współkształtowany przez postanowienie niedozwolone, konsument wchodzi dobrowolnie. Znaczenie w kontekście oceny abuzywności miałoby jedynie, gdyby konsument wybierał spłatę w złotych po kursie sprzedaży banku, gdy kurs taki był już konsumentowi znany. W stanie faktycznym sprawy określony sposób spłaty został wybrany na etapie zawierania umowy. Co więcej również, nawet gdyby nie uznać tego postanowienia za niedozwolone, nie wpływałoby to na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy, gdyż wobec abuzywności sposobu ustalania kursu przy wypłacie kredytu, wniosek co do istnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytowej nie mógłby być inny. W rezultacie bank w oparciu o klauzule przeliczeniowe uzyskał rzeczywistą możliwość dowolnego kształtowania wysokości świadczeń kredytobiorcy oraz własnych (skoro decydował także o wysokości kursu, po którym następuje wypłata kredytu), co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Stanowisko to jest utrwalone w orzecznictwie. Należy przy tym zwrócić uwagę, że konstrukcja kredytu denominowanego determinowała to, że zakres swobody banku w kształtowaniu praw i obowiązków stron był jeszcze dalej idący aniżeli przy kredycie indeksowanym. Mianowicie w kredycie indeksowanym kwota kredytu była od początku podana w PLN, a zatem umowa przewidywała wprost wysokość świadczenia, które ma spełnić bank. Natomiast z uwagi na fakt, że w kredycie denominowanym kwota kredytu była wskazana w CHF, a jej wypłata była dokonywana w PLN po dokonaniu przeliczenia przez bank, oznaczało to, że w tego rodzaju kredycie bank decyduje nie tylko o wysokości świadczeń spełnianych przez kredytobiorcę, ale także o wysokości świadczenia spełnianego przez siebie. W rezultacie przyjąć należało, że: 1)
klauzula walutowa, ryzyka walutowego (przeliczeniowa) - dotycząca denominacji kredytu z uwagi na brak tzw. przejrzystości materialnej, zaniechanie przez Bank obowiązku informacyjnego odnośnie nieograniczonego ryzyka kursowego i mechanizmu oddziaływania takiego ryzyka na zakres obowiązków konsumenta; 2)
klauzula spreadowa (kursowa) dotycząca sposobu ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy - odwołanie do kursu kupna i kursu sprzedaży (...) ustalanego przez Bank jednostronnie w Tabeli, stanowiły w konsekwencji klauzule abuzywne. Uwzględniając powyższe sąd stanął na stanowisku, że wobec uznania spornych postanowień za abuzywne konieczne stało się przesądzenie na podstawie art. 58 § 1 i § 3 kc w zw. z art. 385 1 kc (interpretowanych w zgodzie z postanowieniami art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG), że umowa kredytu jest nieważna w całości. Naruszenie zasad współżycia społecznego. W ocenie Sądu orzekającego roszczenie powodów nie może zostać zakwalifikowane jako nadużycie prawa z ich strony na podstawi art. 5 kc. To nie strona powodowa odpowiada za wprowadzenie do umowy postanowień niedozwolonych na podstawie art. 385 1 kc , ale pozwana spółka. Okoliczność, że strona powodowa realizuje swoje prawa na drodze sądowej po tylu latach od daty zawarcia umowy kredytu nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia art. 5 kc. Strona powodowa dochodząc od pozwanej zapłaty nie czyni ze swojego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Te wszystkie okoliczności wykluczają wniosek, że realizacja praw przez stronę powodową w niniejszym postępowaniu stanowi w jakimkolwiek zakresie naruszenie art. 5 kc. Nienależne świadczenie – teoria dwóch kondykcji. Po dokonaniu powyższych ustaleń Sąd przystąpił do rozpoznania roszczenia pieniężnego powodów. Skoro umowa kredytu nie wiąże stron ze skutkiem ex tunc , oznacza to, że roszczenie powodów o zwrot spełnionego przez nich świadczenia w postaci rat kapitałowo-odsetkowych kredytu wymaga oceny na płaszczyźnie art. 410 kc. W niniejszej sprawie powodowie domagali się zapłaty na ich rzecz 84.529,78 złotych wraz z dalszymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Kwota uiszczonych przez powodów świadczeń na rzecz pozwanego banku wynikała bezpośrednio z przedłożonych przez strony zaświadczeń o poniesionych kosztach i z zestawień spłat i operacji na rachunku bankowym powodów. Ubocznie Sąd wskazuje, że absolutnie niezrozumiały jest zarzut pozwanego banku co do wysokości dochodzonej pozwem kwoty, skoro kwota ta wynika z przedłożonego przez pozwaną zestawienia spłat dokonanych przez powodów. Zgodnie z ww. dokumentami, powodowie uiścili na rzecz pozwanego banku w toku postępowania 84.713,09 złotych, na którą złożyła się suma uiszczonych rat kapitałowo-odsetkowych, suma składek ubezpieczeniowych z tytułu umowy ubezpieczenia na życie, stanowiącej formę zabezpieczenia wykonania przedmiotowej umowy (2.267,35 złotych), jak również kwota prowizji z tytułu podwyższonego ryzyka (568,26 złotych). Strona powodowa natomiast domagała się zapłaty na jej rzecz kwoty 84.529,78, wobec tego, że pozwanych bank zwrócił im 183,31 złotych tytułem prowizji za podwyższone ryzyko. Rozliczenie nieważnej umowy odbywa się poprzez stosowanie przepisów o nienależnym świadczeniu. Zgodnie z przepisem art. 410 § 2 kc , świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Wobec tego strony powinny zwrócić sobie wzajemnie to, co świadczyły. Sąd podziela przy tym pogląd, obecnie już w zasadzie powszechny, że w sytuacji, w której każdej ze stron umowy przysługuje roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, oba te roszczenia są niezależne i nie kompensują się do świadczenia o niższej wartości (tzw. teoria dwóch kondykcji). Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w uchwale z 16 lutego 2021 roku (III CZP 11/20) , podtrzymanym w późniejszych orzeczeniach Sądu Najwyższego roszczenie powodów jest niezależne od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Mają więc prawo domagania się zwrotu spełnionych świadczeń, gdyż nie obejmują ich przesłanki wyłączające przewidziane w art. 411 kc. W niniejszej sprawie powodowie, wbrew zarzutowi pozwanego banku nie byli świadomi tego, że nie byli do świadczenia zobowiązani. Pozwany, jako podmiot profesjonalny, zawarł nieważną umowę, i jeszcze w toku procesu utrzymywał, że jest ona ważna, obowiązuje strony, a powodowie zasadnie spłacali wymagalne raty. Powodowie dokonywali spłat na poczet nieważnej umowy. Sąd nie znalazł również argumentów, by odwołać się na korzyść pozwanego do art. 411 pkt 4 kc. Podobnie jak w przypadku regulowanym art. 411 pkt 3 kc (przedawnienie), na gruncie art. 411 pkt 4 kc mowa o istniejącym prawnie zobowiązaniu, różnica polega natomiast jedynie na przedwczesnym świadczeniu z tego zobowiązania (brak zatem podstaw do twierdzenia, że spełniane świadczenie jest nienależne). Zasądzone w sprawie świadczenie (zwrot wzbogacenia pozwanego) i uiszczone kwoty tytułem rat (zubożenie powodów) nie są zaś tymi samymi świadczeniami. Niejako ubocznie należy podkreślić, że kredytobiorcy spełniali więc świadczenie w celu uniknięcia przymusu, albowiem w przypadku braku spełniania świadczeń zgodnych z literalnym brzmieniem umowy pozwany mógł wypowiedzieć umowę i postawić całą wierzytelność Banku z tytułu umowy kredytu w stan wymagalności, a to wiązałoby się z poważnymi konsekwencjami finansowymi dla strony powodowej. Umyka także stronie pozwanej, że strona, która swoim zachowaniem spowodowała, że świadczenie zostało spełnione w wyższej wysokości niż powinno (w realiach niniejszej sprawy taką stroną jest Bank, który zastosował niedozwolony wzorzec umowny) nie może z powołaniem się na art. 411 pkt 1 kc odmawiać zwrotu nienależnej części świadczenia ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2014r., I CSK 310/13, LEX nr 1496320 ). Nieważność umowy kredytu oznacza, że bank powinien zwrócić kredytobiorcy pobrane od niego raty kredytu, odsetki karne oraz opłaty i prowizje związane z zawarciem i wykonywaniem umowy kredytu. Nieważność umowy kredytu obejmuje nieważność także wszystkich jej postanowień umownych, nakładających na powoda obowiązek regulowania składek ubezpieczeniowych, których beneficjentem (ubezpieczonym) jest bank, takich jak ubezpieczenie pomostowe i ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Tego rodzaju ubezpieczenia dawało ochronę ubezpieczeniową bankowi, a tym samym nawet po przekazaniu składek ubezpieczenia towarzystwu ubezpieczeniowemu jest on beneficjentem ubezpieczenia, a zatem pozostaje wzbogacony ( art. 409 kc ) dzięki uzyskaniu ochrony ubezpieczeniowej. Pomiędzy kredytobiorcą, bankiem i ubezpieczycielem powstaje trójstronne powiązanie: kredytobiorca zawarł umowę z bankiem o przystąpieniu do ubezpieczenia i uiszczał składkę na rzecz banku, bank był ubezpieczającym, który zawarł umowę z ubezpieczycielem i najczęściej płacił składkę, zaś ubezpieczyciel udzielał ochrony ubezpieczeniowej kredytobiorcy. W związku z tym, że przyczyną zawarcia umowy przystąpienia do ubezpieczenia była — uznana za nieważną — umowa kredytu, to za nieważne należy uznać także przystąpienie do umowy ubezpieczenia będące przecież jednym z elementów tej umowy. Uiszczone przez kredytobiorcę składki stanowią zatem świadczenie nienależne względem banku, a co za tym idzie — kredytobiorca może się domagać zwrotu składek ubezpieczenia. Nie można mówić o nieistnieniu wzbogacenia po stronie banku, gdyż bank w konsekwencji może domagać się zwrotu uiszczonych składek od ubezpieczyciela. Podstawą świadczenia banku na rzecz ubezpieczyciela było zawarcie przez kredytobiorcę umowy przystąpienia do ubezpieczenia, a w braku takiej causae nie mógł również powstać umowny obowiązek banku zapłaty składki za taką osobę. o, czy bank przekazywał uzyskane składki ubezpieczycielom jest bez większego znaczenia dla rozstrzygnięcia, skoro kredytobiorcy uiszczali je na rzecz banku. Nie można także przyjąć, że skoro bank uiścił składki odpowiadające wysokością kosztom poniesionym przez kredytobiorcę na rzecz ubezpieczyciela, to nie pozostaje w tym zakresie bezpodstawnie wzbogacony (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 18.12.2020 r. sygn. V ACa 447/20 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 26.10.2021 r. sygn. V ACa 427/20). Powyższej oceny w przedmiocie przysługiwania stronom umowy odrębnych roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy – wbrew twierdzeniom pełnomocnika pozwanego banku – nie zmienia wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca 2025 r. wydany w sprawie C-396/24, zgodnie którym art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Powyższe orzeczenie wprowadza jedynie modyfikację teorii dwóch kondykcji stosowanej przez polskie sądy w sprawach przeciwko konsumentowi opartych na dyrektywie 93/13. Orzeczenie nie odnosi się zaś do powództw w relacji przeciwnej (jak w okolicznościach niniejszej sprawy) i nie oznacza przywrócenia teorii salda jako podstawy rozliczeń nieważnej umowy kredytu (por. Ł. Węgrzynowski, Czy TSUE przywrócił teorię salda? Omówienie wyroku TS z dnia 19 czerwca 2025 r., C-396/24 (Lubreczlik) , LEX/el. 2025). W świetle przedstawionych ustaleń i rozważań Sąd, na podstawie art. 410 § 2 kc w zw. z art. 405 kc , w punkcie pierwszym wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powodów łącznie 84.529,78 złotych (81.877,48 złotych tytułem rat kapitałowo – odsetkowych, 2.267,35 złotych tytułem ubezpieczenia na życie powoda oraz 384,95 złotych z tytułu prowizji za podwyższone ryzyko) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 20 lutego 2025 roku (14 dni licząc od dnia doręczenia wezwania do zapłaty) do dnia zapłaty. Wobec tego, że powodowie w dniu zawierania umowy (i do dnia wyrokowania) pozostawali w stosunku małżeńskim w ustroju wspólności ustawowej majątkowej małżeńskiej, i okoliczność ta nie uległa zmianie do dnia spłaty kredytu, dochodzona pozwem kwota podlegała zasądzeniu na ich rzecz łącznie, to jest do majątku wspólnego powodów. Jak słusznie wskazuje się w literaturze, poprawną formułą jest tutaj „zasądzenie świadczenia na rzecz powodów” bez zastosowania konstrukcji zasądzenia solidarnego, ale też bez rozdzielania świadczenia na części przypadające każdemu z małżonków. Jest zaś oczywistością, że zasądzone na rzecz obojga małżonków świadczenie wejdzie, po jego wyegzekwowaniu, do majątku wspólnego małżonków; stanowiącego przedmiot wspólności łącznej. Skoro Sąd uwzględnił żądanie główne pozwu w całości, to zbędne stało się odniesienie do żądania ewentualnego. Żądanie ewentualne jest żądaniem zgłoszonym na wypadek nieuwzględnienia przez sąd żądania zgłoszonego na pierwszym miejscu (żądania głównego). Z tego względu sąd orzeka o żądaniu ewentualnym tylko wówczas, gdy oddali żądanie zgłoszone na pierwszym miejscu. Istnieje zatem wewnątrzprocesowa zależność między rozstrzygnięciem o żądaniu głównym (zasadniczym) a rozstrzygnięciem o żądaniu ewentualnym, byt rozstrzygnięcia o żądaniu ewentualnym jest uwarunkowany istnieniem (negatywnego rozstrzygnięcia o żądaniu głównym (zasadniczym). Zarzut przedawnienia. Zarzut pozwanego banku odnośnie do przedawnienia dochodzonego roszczenia okazał się bezpodstawny. Dla oceny zarzutu przedawnienia znaczenie ma określenie daty wymagalności roszczenia, albowiem od tej chwili rozpoczyna się jego bieg stosownie do treści art. 120 § 1 zdanie 1 kc. W kwestii tej zajął stanowisko Sąd Najwyższy w uchwale z 07 maja 2021 roku (sygn. akt: III CZP 6 /21 ) mającej moc zasady prawnej, wskazując, że przy ocenie przedawnienia roszczeń z tytułu zwrotu nienależnego świadczenia wzajemnego należy uwzględnić zachowanie stron umowy zmierzające do wykonania zobowiązań wzajemnych i dopóki one ten stan respektują to trudno mówić o wymagalności roszczenia. Jednocześnie wyjaśnił, że ze względu na przyznaną kredytobiorcy - konsumentowi możliwość podjęcia wiążącej decyzji co do sanowania umowy, w której znalazły się niedozwolone klauzule i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy (i sprzeciwienia się zarazem udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej), należy uznać, iż co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej decyzji w tym względzie. Dopiero wtedy bowiem można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (podobnie jak w przypadku condictio causa finita ), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia. Zgodnie z poglądem wyrażonym w wyroku Sądu Najwyższego z 29 kwietnia 2009 roku w sprawie II CSK 625/08, przy ocenie przedawnienia roszczeń z tytułu zwrotu świadczenia wzajemnego wynikającego z umowy uznanej za nieważną należy uwzględnić zachowanie stron zmierzające do wykonania zobowiązań wzajemnych, i dopóki ten stan respektują trudno mówić o wymagalności roszczeń. Co do zasady bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Niekiedy jednak może dojść do sytuacji, gdy bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się zanim nastąpi wymagalność roszczenia. Sytuacja taka ma miejsce, jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, wówczas bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Uściślając ten pogląd, gdy chodzi o nieważną umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 11 grudnia 2019 roku w sprawie V CSK 382/18 wyraził pogląd, że świadczenia spełnione na podstawie nieważnej umowy takiego kredytu podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia, co dotyczy także reguł przedawnienia wynikających zeń roszczeń. Zważywszy jednak na zastrzeżoną dla kredytobiorcy–konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem, należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę–konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wówczas można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia. W kwestii przedawnienia roszczenia kredytobiorcy–konsumenta, który zawarł umowę kredytu denominowanego w walucie obcej wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 10 czerwca 2021 roku w sprawie C-609/19. W przypadku takiego kredytobiorcy, który nie miał wiedzy w zakresie nieuczciwego charakteru warunku zawartego w umowie, nie może obowiązywać jakikolwiek termin przedawnienia w odniesieniu do zwrotu kwot zapłaconych na podstawie tego warunku. W niniejszej sprawie mamy do czynienia ze świadczeniem nienależnym, które nie jest roszczeniem o świadczenia powtarzające się, i do którego zastosowanie znajduje ogólny termin przedawnienia roszczeń majątkowych z art. 118 kc ( tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1998 r., III CKN 578/98 ). W świetle powyższego, zdaniem Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę podjęcie przez powodów świadomej decyzji co do zakwestionowania ważności umowy kredytu będącej przedmiotem niniejszego sporu nastąpiło wraz z wezwaniem do zapłaty z 31 stycznia 2025 roku. Jednocześnie zważyć należało, że pozew w niniejszej sprawie został wniesiony w 28 marca 2025 roku., tym samym został przerwany bieg terminu przedawnienia stosownie do treści art. 123 § 1 pkt 1 kc. Odsetki ustawowe za opóźnienie. O odsetkach od dochodzonego świadczenia Sąd orzekł w oparciu o przepis art. 481 § 1 i § 2 kc , zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. W myśl art. 455 kc jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Sąd w składzie orzekającym w pełni popiera argumentację przedstawioną w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 15 czerwca 2023 roku (C-287/22), z którego wynik innymi słowy, że jeśli kredytobiorca reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika poprzedza wniesienie pozwu wezwaniem banku do zwrotu spełnionych świadczeń i z wezwania tego wynika, że sformułowane ono zostało ze świadomością skutków „unieważnienia” umowy kredytu, to nie ma logicznego uzasadnienia uzależnianie stanu wymagalności roszczenia powoda od upewnienia się przez Sąd, że konsument „wie co robi”, po jego odpowiednim pouczeniu. Nie może być bowiem tak, że konsument nie może realizować swoich praw względem przedsiębiorcy stosującego niedozwolone klauzule bez udziału sądu. Uczynienie regułą zasadzania odsetek od dnia wyrokowania prowadzi do wniosku, że im dłużej trwa proces, tym większą korzyść odnosi „nieuczciwy” przedsiębiorca, korzystając w czasie trwania procesu ze środków należnych konsumentowi bez obowiązku zapłaty odsetek. W okolicznościach niniejszej sprawy, pismem 31 stycznia 2025 roku (vide: k. 52 – 55) powodowie wezwali pozwany bank do zapłaty uiszczonych środków, wskazując jako termin wykonania 14 dni od dnia otrzymania pisma. Dołączono dowód nadania oraz potwierdzenie odbioru wezwania, z których wynikało, że pozwany bank odebrał pismo w dniu 05 lutego 2025 roku (vide: k. 60). Pozwany bank udzielił odpowiedzi na pismo w dniu 18 lutego 2025 roku (vide: k. 61) . W świetle powyższego Sąd uznał, że powodowie mogli żądać odsetek ustawowych za opóźnienie od przedmiotowej kwoty od dnia następnego po upływie zakreślonego terminu, a zatem od 20 lutego 2025 roku, co też pozwoliło Sądowi uwzględnić w tym zakresie powództwo w całości. 5. Koszty procesu. O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 2. wyroku na podstawie art. 98 § 1 kpc i art. 99 kpc , zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, obciążając nimi w całości pozwany bank. Na poniesione przez stronę powodową koszty złożyły się w niniejszej sprawie opłata od pozwu w wysokości 1.000,00 złotych, opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa w wysokości 17,00 złotych oraz wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w wysokości 5.400,00 złotych ustalone na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Łącznie 6.417,00 złotych. Zgodnie z dyspozycją art. 98 § 1 1 kpc powyższa kwota podlegała zasądzeniu wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od uprawomocnienia wyroku do dnia zapłaty. asesor sądowy Z. H. Sygnatura akt: I C 479/25 ZARZĄDZENIE 1. (...) ; 2. (...) 3. (...) . Gdańsk, 23.12.2025 roku, asesor sądowy Z. H.Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI