I CSK 245/16

Sąd Najwyższy2017-04-04
SNCywilneochrona dóbr osobistychWysokanajwyższy
ochrona dóbr osobistychprawo prasowewolność słowainteres społecznynaruszenie czcidobre imięnepotyzmdotacjesąd najwyższy

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w sprawie o ochronę dóbr osobistych, uznając potrzebę ponownego rozpoznania sprawy przez sąd niższej instancji.

Powódka dochodziła ochrony dóbr osobistych w związku z publikacją prasową, która sugerowała jej ingerencję w proces przyznawania dotacji ministerialnej przez męża. Sąd Apelacyjny oddalił apelację, uznając, że dziennikarz zachował szczególną staranność i działał w obronie interesu społecznego. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, wskazując na błędy w ocenie naruszenia dóbr osobistych i interesu publicznego przez sąd niższej instancji.

Sprawa dotyczyła powództwa o ochronę dóbr osobistych wniesionego przez L. S. przeciwko M. S.A. w W. Powódka domagała się nakazania pozwanemu wydawcy przeproszenia za naruszenie jej czci i dobrego imienia poprzez publikację artykułu zawierającego nieprawdziwe informacje dotyczące jej zatrudnienia w Fundacji R. oraz rzekomej ingerencji w proces przyznawania dotacji ministerialnej przez męża. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, a Sąd Apelacyjny oddalił apelację powódki, uznając, że dziennikarz zachował szczególną staranność i działał w obronie uzasadnionego interesu społecznego. Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną powódki, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy wskazał, że Sąd Apelacyjny błędnie zinterpretował motywy Sądu Okręgowego i nie ustalił jednoznacznie, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych. Podkreślono, że ocena naruszenia dóbr osobistych wymaga jednoznacznego stwierdzenia faktu naruszenia, a następnie oceny bezprawności działania. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że powódka nie jest osobą publiczną, a dziennikarz, mimo uzyskania informacji z wiarygodnych źródeł, powinien umożliwić jej wypowiedzenie się co do treści artykułu. Ponadto, sąd niższej instancji pominął fakt, że powódka nie jest osobą publiczną, a artykuł wymieniał ją z imienia i nazwiska, co uzasadniało rozważenie, czy interes publiczny usprawiedliwiał podanie jej danych personalnych.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na potrzebę ponownego zbadania, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych i czy działanie dziennikarza było bezprawne, zwłaszcza w kontekście braku możliwości wypowiedzenia się powódki.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Apelacyjny błędnie zinterpretował ustalenia Sądu Okręgowego i nie ustalił jednoznacznie naruszenia dóbr osobistych. Podkreślono, że ocena naruszenia wymaga ustalenia faktu naruszenia, a następnie oceny bezprawności działania, w tym zachowania szczególnej staranności przez dziennikarza i umożliwienia wypowiedzenia się osobie, której dotyczą informacje.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Strony

NazwaTypRola
L. S.osoba_fizycznapowódka
M. S.A. w W.spółkapozwany

Przepisy (8)

Główne

k.c. art. 24

Kodeks cywilny

Dotyczy ochrony dóbr osobistych i wymaga ustalenia naruszenia oraz bezprawności działania.

pr. pras. art. 12 § ust. 1

Ustawa - Prawo prasowe

Określa wymogi dotyczące pracy dziennikarzy, w tym zachowanie szczególnej staranności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych.

k.p.c. art. 398 § 15

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa orzeczenia Sądu Najwyższego.

Pomocnicze

k.p.c. art. 328 § § 2

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy wymogów uzasadnienia orzeczenia, którego naruszenie może stanowić podstawę kasacyjną tylko wtedy, gdy uniemożliwia kontrolę kasacyjną.

k.p.c. art. 382

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy rozpoznania sprawy przez sąd drugiej instancji na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym.

k.p.c. art. 378

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy zakresu rozpoznania sprawy przez sąd drugiej instancji.

pr. pras. art. 10 § ust. 1

Ustawa - Prawo prasowe

Dotyczy zasad wykonywania zawodu dziennikarza.

pr. pras. art. 41

Ustawa - Prawo prasowe

Dotyczy ochrony uzasadnionych interesów obywateli.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Sąd Apelacyjny błędnie zinterpretował motywy Sądu pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny nie ustalił jednoznacznie, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki. Dziennikarz powinien był umożliwić powódce wypowiedzenie się co do treści artykułu, zwłaszcza że nie jest ona osobą publiczną. Interes publiczny niekoniecznie uzasadniał podanie danych personalnych powódki.

Odrzucone argumenty

Uzasadnienie Sądu Apelacyjnego nie zawierało wad uniemożliwiających kontrolę kasacyjną. Dziennikarz zachował szczególną staranność, zbierając informacje z wiarygodnych źródeł. Dziennikarz działał w obronie uzasadnionego interesu społecznego, piętnując nieprzejrzyste dystrybuowanie środków publicznych.

Godne uwagi sformułowania

"Motywy zaskarżonego postanowienia takich wadliwości nie wykazują, bo uzasadnienie Sądu Apelacyjnego zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne konieczne do odtworzenia procesu motywacyjnego" "Dobra osobiste w postaci czci i dobrego imienia, na naruszenie których powołuje się powódka, są pojęciami obejmującymi wszystkie obszary życia osobistego, społecznego i zawodowego." "Prawo do wolności słowa oraz ochrony czci i dobrego imienia są prawami równorzędnymi; żadne z nich nie ma charakteru absolutnego i nie ma prymatu nad drugim." "Sąd Apelacyjny błędnie odczytał motywy Sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że Sąd ten uznał, iż dobra osobiste powódki zostały naruszone." "Zastosowanie art. 24 k.c. wymaga jednoznacznego stwierdzenia, czy nastąpiło naruszenie dóbr osobistych, a dopiero następnie dokonanie oceny, czy naruszenie było spowodowane działaniem bezprawnym" "Fakt, że pozwany uzyskał informacje z wiarygodnych źródeł - od Prezesa Fundacji oraz co do innych osób z ministerstwa, nie uchylał obowiązku umożliwienia powódce wypowiedzenia się co do treści artykułu." "Interes publiczny powinien być rozumiany obiektywnie, jako interes realizowany przez publikację, a nie jako motyw, którym kierował się dziennikarz." "Sąd drugiej instancji pominął jednak, że powódka nie należy do kręgu osób publicznych, a w każdym razie takiej oceny w żaden sposób nie umotywował."

Skład orzekający

Maria Szulc

przewodniczący, sprawozdawca

Władysław Pawlak

członek

Roman Trzaskowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących ochrony dóbr osobistych w kontekście publikacji prasowych, wymogów szczególnej staranności dziennikarza, interesu społecznego oraz różnicy między osobą publiczną a prywatną."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego, ale jego zasady dotyczące wolności słowa i ochrony dóbr osobistych mają szersze zastosowanie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy konfliktu między wolnością słowa a ochroną dóbr osobistych, co jest zawsze gorącym tematem. Dodatkowo, wątek potencjalnego nepotyzmu i nieprzejrzystego wydatkowania środków publicznych dodaje jej społecznego znaczenia.

Czy dziennikarz może narazić dobre imię obywatela w imię interesu społecznego? Sąd Najwyższy analizuje granice wolności słowa.

Sektor

administracja publiczna

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I CSK 245/16
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 4 kwietnia 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Maria Szulc (przewodniczący, sprawozdawca)
‎
SSN Władysław Pawlak
‎
SSN Roman Trzaskowski
Protokolant Justyna Kosińska
w sprawie z powództwa L. S.
‎
przeciwko M. S.A. w W.
‎
o ochronę dóbr osobistych,
‎
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 4 kwietnia 2017 r.,
‎
skargi kasacyjnej powódki
‎
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
‎
z dnia 3 listopada 2015 r., sygn. akt I ACa (…),
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Apelacyjnemu w
(…)
do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Apelacyjny w
(…)
oddalił apelację powódki od wyroku Sądu Okręgowego w W. oddalającego powództwo o nakazanie pozwanemu Wydawcy przeproszenia za naruszenie dóbr osobistych przez opublikowanie w dzienniku X. na stronie piątej w dziale „O.” na własny koszt w ramce wyboldowaną czcionką 14 pt, a także na portalu internetowym
www.se.pl
na stronie głównej, w ramce wyboldowaną czcionką 14 pt i zachowanie na tej stronie przez okres miesiąca, oświadczenia, w którym pozwany wydawca przeprasza powódkę za zamieszczenie w artykule pt: „Ministerstwo (…)” autorstwa M. S. nieprawdziwych o niej informacji i naruszenie przez to jej dóbr osobistych tj. czci i dobrego imienia oraz zamieszczenia informacji, że powódka nie była zatrudniona na jakiejkolwiek podstawie prawnej w Fundacji R. i że nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości sugestie autora artykułu, aby przez swego męża ingerowała w jakikolwiek sposób w przebieg konkursu Ministerstwa (…) „W.”, a w rezultacie - aby m. in. dzięki jej osobie Fundacja otrzymała od Ministerstwa (…) 1.4 mln zł dotacji. W treści oświadczenia wydawca wyraża ubolewanie z powodu opublikowania informacji nieprawdziwych naruszających dobra osobiste powódki oraz oświadcza, że w przyszłości zaniecha podobnych działań, godzących w jej cześć i dobre imię.
Sąd Apelacyjny akceptując ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji ustalił, że kwestionowana publikacja poruszała temat nieprawidłowości związanych z udziałem Fundacji R. w konkursie zorganizowanym przez Ministerstwo
(…)
pod nazwą „W.” W artykule wskazano, że Fundacja powstała na miesiąc przed konkursem, a jej założycielem był P. K., znajomy S. M. doradcy wiceministra
(…)
. P. K. miał zatrudniać powódkę - żonę M. S., który był asystentem tego ministra. Fundacja w wyniku konkursu otrzymała 1,4 mln zł. Konkurs rozpisano 11 października 2012 r., a końcowy protokół podpisano w końcu stycznia 2013 r. Prezes Fundacji nawiązał kontakt z powódką dzięki poleceniu jej przez S. M. i współpraca trwała do grudnia 2012 r. Autor artykułu przed jego opublikowaniem skontaktował się z P. K., który ten fakt potwierdził i oświadczył, że współpraca została zakończona, gdy dowiedział się o związku powódki z pracownikiem Ministerstwa (…). Minister odmówił rozmowy z dziennikarzem, a rzecznik prasowy Ministerstwa
(…)
udzielił informacji co do zatrudnienia M. S. Po opublikowaniu artykułu Ministerstwo (…) na konferencji podało informację o cofnięciu dotacji i zakończeniu współpracy z mężem powódki.
Sąd Apelacyjny wskazał, że wbrew zarzutowi apelacji, Sąd Okręgowy przyjął naruszenie dóbr osobistych powódki, bo kwestionowany artykuł zawiera sugestię, iż przez swego męża ingerowała w przebieg konkursu i dzięki temu Fundacja otrzymała dotację ze środków publicznych. Zwrócił uwagę, że artykuł wskazuje nie tylko na powiązania osobiste powódki ale również innych osób i jego tytuł nie odnosi się wyłącznie do działalności powódki.
Nie podzielił zarzutu apelacji dotyczącego braku materiału dowodowego potwierdzającego zatrudnienie powódki w Fundacji oraz wykorzystanie bliskich relacji z mężem - pracownikiem Ministerstwa (…) - w celu pozyskania przez Fundację dotacji. Powódka powinna się bowiem liczyć z tym, że będzie jej przypisywana praca dla Fundacji skoro podpisała listy obecności na konferencji „Aktualne problemy
(…)
” ze wskazaniem, iż reprezentuje Fundację. Ponadto z artykułu nie sposób wywieść, że miała ona pracować dla Fundacji, przeciwnie autor każdorazowo wskazuje, iż ją reprezentowała i takie sformułowanie jest uzasadnione. Z drugiej strony autor przytacza wypowiedź wiceministra, że powódka Fundacji nie mogła reprezentować skoro nie była w niej zatrudniona, a więc treść artykułu w sposób rzetelny oddaje charakter współpracy, które to pojęcie należy oceniać w znaczeniu potocznym.
Za niewiarygodne uznał zeznania powódki co do przyczyn podpisu na liście i wskazał, że w związku z pełnieniem przez jej męża obowiązków asystenta w Ministerstwie (…) powódka była ograniczona w możliwości współpracy z podmiotami, które są beneficjentami środków przekazywanych przez Ministerstwo i podejmując współpracę powinna się liczyć z zarzutem nepotyzmu.
Sąd drugiej instancji przyjął, że autor artykułu zachował szczególną staranność, podjął bowiem szerokie działania zmierzające do rzetelnego ustalenia faktów - dotarł do dokumentów obrazujących współpracę powódki z Fundacją, ustalił prawidłowo powiązania z M. S. i z Ministerstwem
(…)
, rozmawiał z prezesem Fundacji, od którego uzyskał potwierdzenie współpracy i przyczyn jej rozwiązania oraz zwrócił się do Ministarstwa (…). Dziennikarz nie podjął wprawdzie próby skontaktowania się z powódką lecz na podstawie zarzutów apelacyjnych nie można się zorientować, jakie informacje miałby od niej uzyskać i jak miałyby wpłynąć na treść artykułu, skoro zebrane informacje pozwalały na przyjęcie związków powódki z Fundacją ubiegającą się o dotację i z asystentem wiceministra. W rezultacie przyjął, że autor artykułu zachował kwalifikowaną staranność, o której mowa w art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz. U. 1984 r. Nr 5, poz. 24 ze zm.; dalej „pr. pras.”), co uchyla bezprawność jego działania.
W ocenie Sądu Apelacyjnego dziennikarz działał także w obronie uzasadnionego interesu społecznego, wskazując, że z jednej strony granice krytyki w stosunku do osób, pełniących funkcje publiczne muszą być szersze, niż w stosunku do innych osób a z drugiej interes społeczny wymaga szczególnej kontroli środków budżetowych wydatkowanych na potrzeby podmiotów zewnętrznych. Związek powódki zarówno z Fundacją, jak i przez męża z Ministerstwem (…) musi wzbudzać oczywiste zainteresowanie opinii publicznej, zainteresowanej zwłaszcza piętnowaniem sytuacji nieprzejrzystego dystrybuowania środków publicznych. Dziennikarz był więc uprawniony do przedstawienia takiej sytuacji i nawet jej piętnowania, co nastąpiło ze stosownym wyważeniem elementów komercyjnych i merytorycznych. Niewątpliwie bowiem doszło do konfliktu interesów i jakkolwiek materiał prasowy odnosi się do relacji interpersonalnych, to publikacja piętnuje zdiagnozowaną sytuację a nie osoby. Działanie w obronie uzasadnionego interesu uchyla bezprawność działania osoby naruszającej dobra osobiste.
W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku powódka zarzuciła naruszenie prawa materialnego przez błędne zastosowanie art. 24 k.c. wskutek uznania, że treść inkryminowanego artykułu nie narusza dóbr osobistych powódki, art. 10 ust. 1 i 12 ust. 1 pr. pras. przez uznanie, że spełnia wymogi dotyczące pracy dziennikarzy niezweryfikowanie i niewyjaśnienie przez autora artykułu wszystkich istotnych okoliczności, w tym charakteru relacji powódki z Ministerstwem (…) i Fundacją, w rezultacie wzbudzenie u czytelnika niepotrzebnych domysłów i przypuszczeń co do udziału powódki przy pozyskiwaniu przez Fundację dotacji od Ministerstwa (…) i przez pozbawienie powódki uprawnienia do przedstawienia w artykule swoich racji oraz art. 41 w zw. z art. 12 pr. pras. przez zbyt szerokie zakreślenie granic uzasadnionego interesu społecznego i niedostrzeżenie naruszenia uzasadnionych interesów powódki (osoby niepublicznej). Naruszenie przepisów postępowania wywiodła z naruszenia art. 382 w zw. z 378 i 328 § 2 k.p.c.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. może stanowić uzasadnioną podstawę kasacyjną jedynie wtedy, gdy skarżący wykaże, że z powodu wadliwości uzasadnienie uniemożliwia Sądowi Najwyższemu sprawdzenie prawidłowości orzeczenia. Taka sytuacja zachodzi jeżeli uzasadnienie kwestionowanego orzeczenia nie ma wszystkich wymaganych elementów, bądź zawiera braki uniemożliwiające kontrolę kasacyjną (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2010 r., III CSK 120/09, nie publ., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2010 r., I UK 244/09, nie publ.).
Motywy zaskarżonego postanowienia takich wadliwości nie wykazują, bo uzasadnienie Sądu Apelacyjnego zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne konieczne do odtworzenia procesu motywacyjnego zarówno w zakresie podstawy faktycznej jak i prawnej, a kwestia jego prawidłowości należy do sfery prawa materialnego.
Dobra osobiste w postaci czci i dobrego imienia, na naruszenie których powołuje się powódka, są pojęciami obejmującymi wszystkie obszary życia osobistego, społecznego i zawodowego. Ich naruszenie przez zarzucenie nieuczciwego, nagannego moralnie lub niewłaściwego postępowania w tych dziedzinach może narazić pokrzywdzonego na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania działalności zawodowej lub społecznej. Cel publikacji polegający na ukazaniu nieprawidłowych działań urzędników w sferze publicznej musi uwzględniać kolizję interesu publicznego z chronioną sferą dóbr osobistych osoby fizycznej i wyważać obie te wartości. Prawo do wolności słowa oraz ochrony czci i dobrego imienia są prawami równorzędnymi; żadne z nich nie ma charakteru absolutnego i nie ma prymatu nad drugim.
W pierwszej kolejności ustalenia wymaga, czy w razie zarzutu naruszenia dobra osobistego w postaci czci i dobrego imienia informacjami zawartymi w publikacji prasowej, dobra te istotnie zostały naruszone, a więc, czy rozpowszechnione informacje lub negatywna ocena działalności z punktu widzenia kryteriów obiektywnych formułowanych jako opinia racjonalnego, rozsądnego i przeciętnie inteligentnego człowieka, wywarły skutek w postaci ich utraty.
Sąd Apelacyjny błędnie odczytał motywy Sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że Sąd ten uznał, iż dobra osobiste powódki zostały naruszone. Sąd Okręgowy przyjął bowiem, że informacja o wpływie powódki za pośrednictwem męża na wynik konkursu, mogłaby co do zasady naruszać dobra osobiste powódki, ale wniosek, że taka informacja znajdowała się w publikacji, stanowił jedynie jej interpretację artykułu. W ocenie tego Sądu analiza treści publikacji wskazuje, że przedstawia ona powiązania osobowe i funkcjonalne pomiędzy ministerstwem a Fundacją, natomiast autor nie podawał faktów, z których mogłoby wynikać, że działania powódki skutkowały przyznaniem dotacji. Jako okoliczność bez znaczenia uznał to, czy powódka była zatrudniona w Fundacji i na jakiej podstawie.
Zastosowanie art. 24 k.c. wymaga jednoznacznego stwierdzenia, czy nastąpiło naruszenie dóbr osobistych, a dopiero następnie dokonanie oceny, czy naruszenie było spowodowane działaniem bezprawnym, w tym czy dziennikarz zachował szczególną staranność, o której mowa w art. 12 pr. pras. i w razie stwierdzenia bezprawności działania dokonanie oceny, czy zachodzą okoliczności uzasadniające uchylenie bezprawności.
Motywy Sądu Apelacyjnego nie wskazują jednoznacznie, czy przyjął, że doszło do naruszenia dóbr osobistych. Mogłoby na to wskazywać odwołanie się do stanowiska Sądu Okręgowego, ale wobec wadliwości tego odwołania, nie można mu przypisać waloru ustalenia okoliczności wiążącego Sąd Najwyższy, jak również waloru prawidłowej oceny w świetle art. 24 k.c.
Powódka wskazywała na dwie informacje jako naruszające jej dobra osobiste – informację o zatrudnieniu w Fundacji i informację o wpływie, jaki miała wywrzeć w Ministerstwie na uzyskanie przez Fundację dotacji. Mieć należy też na względzie, że powódka upatrywała naruszenia jej dóbr w powiązaniu informacji o zatrudnieniu w Fundacji z informacją o związkach osobistych z pracownikiem ministerstwa, a więc zarówno w nieprawdziwej informacji, jak i ogólnej wymowie artykułu wiążącej ją z nagannymi moralnie działaniami w celu uzyskania dotacji. Fakt, że artykuł był poświęcony również powiązaniom towarzyskim innych osób pomiędzy Fundacją a ministerstwem i nie odnosi się wyłącznie do działalności powódki ma znaczenie uboczne i nie przesądza o tym, czy doszło do naruszenia jej dóbr osobistych. Przy ocenie naruszenia dobra osobistego poprzez umieszczenie informacji o zatrudnieniu powódki w Fundacji badaniu powinno podlegać to, czy taka informacja znajduje się w publikacji i czy sama przez się lub w powiązaniu z pozostałą treścią prowadzi do wskazanego naruszenia.
Szeroko omówiona kwestia prawdziwości informacji o zatrudnieniu powódki w Fundacji związana jest z kolejną przesłanką określoną w art. 24 k.c., a mianowicie z bezprawnością działania., z którą wiąże się również kwestia zachowania szczególnej staranności dziennikarza przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych i do której analizy dochodzi dopiero po ustaleniu zaistnienia faktu naruszenia dóbr osobistych.
Powódka kwestionuje prawdziwość informacji w nagłówku artykułu. Tytuł i nagłówek publikacji ma szczególne znaczenie, bo z uwagi na skrótowe podanie informacji, wybicie go z tekstu i na ogół podanie pogrubioną czcionką, jest tym fragmentem publikacji, które czytelnik zapamiętuje najlepiej. Stąd zawarcie w dalszym tekście innych informacji, które mogą nadać inny całkowicie, lub nieco inny sens informacjom podanym na wstępie ma jedynie pomocnicze znaczenie dla oceny bezprawności działania dziennikarza, a decydujące znaczenie ma ocena w kategoriach prawda – fałsz.
Jak wskazują przedstawiciele doktryny, wymóg szczególnej staranności to nakaz zachowania szczególnej, wyjątkowej ostrożności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów. Obowiązkiem dziennikarza jest weryfikacja uzyskanych informacji i jego działanie nie może ograniczać się do wiernego przedstawienia uzyskanych informacji, bo samo przekonanie o ich prawdziwości nie spełnia wymagań określonych w art. 12 ust. 1 pkt 1 pr. pras. Stopień staranności może być oceniany różnie w zależności od źródła informacji, bo może być mu przypisany większy stopień zaufania, jeżeli pochodzi ono z wiarygodnych źródeł - dokumentów urzędowych, z kręgu autorytetów z danej dziedziny lub urzędników administracji rządowej lub samorządowej. Podstawową zasadą przy ocenie zachowania szczególnej staranności jest to, czy dziennikarz umożliwił osobie zainteresowanej wypowiedzenia się co do materiału prasowego. W toku procesu o ochronę dóbr osobistych pokrzywdzony nie musi wykazywać, że informacje te w sposób istotny mogłyby wpłynąć na treść tez formułowanych przez dziennikarza. Celem jest stworzenie możliwości pokrzywdzonemu wypowiedzenia się co do zarzutów lub tez zawartych w publikacji i zajęcie stanowiska co do prawdziwości informacji dotyczących danej osoby oraz formułowanych opinii.
Fakt, że pozwany uzyskał informacje z wiarygodnych źródeł - od Prezesa Fundacji oraz co do innych osób z ministerstwa, nie uchylał obowiązku umożliwienia powódce wypowiedzenia się co do treści artykułu. Uzyskane od niej informacje pozwany mógłby wykorzystać lub nie, ale powódka, która nie jest osobą publiczną, a która w artykule została wymieniona z imienia i nazwiska w kontekście powiązań cechujących się nepotyzmem, mogłaby wyrazić swoje stanowisko chociażby w kwestii zatrudnienia w Fundacji, o czym mowa w nagłówku artykułu. Ubocznie trzeba zauważyć, że na str. 10 uzasadnienia Sąd Apelacyjny wskazuje na informację uzyskaną od Prezesa Fundacji, że powódka z Fundacją współpracowała, co nie jest równoznaczne z zatrudnieniem. Rozważenia wymagać może, czy nie nastąpiła manipulacja informacjami a jeżeli tak, to jakie ma to znaczenie dla rozstrzygnięcia.
Interes publiczny powinien być rozumiany obiektywnie, jako interes realizowany przez publikację, a nie jako motyw, którym kierował się dziennikarz. Odnosząc się do tej przesłanki wyłączającej bezprawność wskazać trzeba na prawidłowe stanowisko Sądu Apelacyjnego, że interes publiczny wymaga szczególnej kontroli środków publicznych i piętnowania sytuacji dystrybuowania środków publicznych w nieprzejrzysty sposób. Prawidłowe jest też stwierdzenie, że granice krytyki muszą być szersze w stosunku do osób pełniących funkcje publiczne. Sąd drugiej instancji pominął jednak, że powódka nie należy do kręgu osób publicznych, a w każdym razie takiej oceny w żaden sposób nie umotywował. Nie można też podzielić stanowiska, że artykuł piętnował zdiagnozowaną sytuację a nie osoby, skoro zostały one wymienione z imienia i nazwiska, w tym również powódka. Dziennikarz nie przedstawił wyłącznie mechanizmu piętnowanej sytuacji, lecz wskazał na konkretne powiązania personalne, co uzasadniało rozważenie, czy interes publiczny uzasadniał wskazanie danych personalnych powódki.
Z tych względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 398
15
§ 1 k.p.c
.
jw
r.g.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI