I CSK 147/06
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną wydawcy miesięcznika, uznając, że dodatek do czasopisma nie jest prasą w rozumieniu Prawa prasowego, a pozwany nie był redaktorem naczelnym.
Powódka, wydawca miesięcznika, domagała się nakazania publikacji oświadczenia od redaktora naczelnego dodatku do czasopisma. Sądy obu instancji oddaliły powództwo, uznając, że dodatek nie jest prasą w rozumieniu Prawa prasowego, a pozwany nie pełnił funkcji redaktora naczelnego. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną, podkreślając, że nawet gdyby uznać dodatek za prasę, powódka nie wykazała, aby pozwany był redaktorem naczelnym, co jest warunkiem koniecznym do skutecznego dochodzenia sprostowania.
Sprawa dotyczyła powództwa wydawcy miesięcznika „P.” przeciwko T. Z. o nakazanie publikacji oświadczenia. Powódka domagała się sprostowania informacji opublikowanych w dodatku „T.”, który był wkładką do czasopism wydawanych przez T. Spółkę z o.o. Sąd Okręgowy w W. oddalił powództwo, uznając, że „T.” nie jest tytułem prasowym w rozumieniu Prawa prasowego, a pozwany nie pełnił funkcji redaktora naczelnego. Sąd Apelacyjny w […] utrzymał ten wyrok w mocy, podkreślając, że powódka nie wykazała, iż wiadomość została opublikowana w prasie oraz że pozwany jest redaktorem naczelnym. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powódki. Zważył, że nawet jeśli przyjąć szerszą wykładnię pojęcia „prasa” niż ta wynikająca z Prawa prasowego, powództwo powinno zostać oddalone, ponieważ powódka nie wykazała, aby pozwany był redaktorem naczelnym dodatku. Sąd Najwyższy podkreślił, że wąskie rozumienie pojęcia „prasa” jest uzasadnione ze względu na specyfikę Prawa prasowego i jego funkcje. Ponadto, nawet gdyby dodatek uznać za prasę, nie miałby on redaktora naczelnego, co uniemożliwiałoby skuteczne dochodzenie sprostowania na podstawie przepisów Prawa prasowego. Wobec tego, że zarzut skargi kasacyjnej dotyczył wyłącznie wykładni pojęcia „prasa” i nie podważał ustaleń faktycznych dotyczących braku legitymacji biernej pozwanego, Sąd Najwyższy oddalił skargę.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, taki dodatek nie jest prasą w rozumieniu Prawa prasowego, jeśli nie spełnia wymogów organizacyjnych i formalnych stawianych tytułom prasowym.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że dla uznania publikacji za prasę konieczne jest nie tylko spełnienie kryteriów formalnych (jak treść artykułu), ale także wymogów organizacyjnych, takich jak posiadanie redakcji i redaktora naczelnego. Brak tych elementów wyklucza możliwość zastosowania przepisów Prawa prasowego dotyczących sprostowań.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie skargi kasacyjnej
Strona wygrywająca
T. Z. (pozwany)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| A. G. | osoba_fizyczna | powódka |
| T. Z. | osoba_fizyczna | pozwany |
Przepisy (8)
Główne
pr. pras. art. 7 § ust. 2 pkt 1
Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe
Definicja prasy i jej elementów organizacyjnych.
k.p.c. art. 39814
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa prawna orzekania przez Sąd Najwyższy.
Pomocnicze
pr. pras. art. 7
Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe
Szerokie rozumienie pojęcia prasy.
pr. pras. art. 7 § ust. 2 pkt 2
Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe
Węższe rozumienie pojęcia prasy.
pr. pras. art. 27 § ust. 1
Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe
pr. pras. art. 31
Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe
Przepisy dotyczące sprostowań.
pr. pras. art. 32
Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe
Przepisy dotyczące sprostowań.
k.c. art. 24
Kodeks cywilny
Ochrona dóbr osobistych jako alternatywna podstawa prawna.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Dodatek do czasopisma nie jest prasą w rozumieniu Prawa prasowego, jeśli nie spełnia wymogów organizacyjnych (brak redakcji, redaktora naczelnego). Powódka nie wykazała, aby pozwany pełnił funkcję redaktora naczelnego dodatku, co jest warunkiem koniecznym do skutecznego dochodzenia sprostowania.
Odrzucone argumenty
Szeroka interpretacja pojęcia prasy, obejmująca każdy publikator. Argumentacja oparta wyłącznie na wąskiej definicji prasy z art. 7 ust. 2 pkt 2 pr. pras., oderwana od innych przepisów ustawy.
Godne uwagi sformułowania
„T.” nie jest tytułem prasowym. „T.” nie ukazuje się jako prasa w rozumieniu art. 7 ust. 2 pr. pras. „T.” nie podlega jego dyspozycjom. Powódka powinna wykazać przede wszystkim, iż wiadomość, której sprostowania domaga się, została opublikowana w prasie oraz że osobą pozwaną jest redaktor naczelny. Żadna z tych okoliczności nie została wykazana. Wadliwość wyroku tego Sądu, polegająca na błędnej wykładni pojęcia „prasa”, nie uwzględnia bowiem, że oddalenie apelacji od wyroku Sądu Okręgowego nastąpiło z kilku powodów, podczas gdy zarzut skargi kasacyjnej odnosi się tylko do jednego z nich. Charakter prawa prasowego jako ustawy wprowadzającej odmienne sposoby dochodzenia ochrony, a także liczne uprawnienia prasy, związane z jej społecznymi funkcjami, przemawiają za wąskim rozumieniem pojęcia „prasa”. Dodatek nie ma jednak redaktora naczelnego, wobec czego nie ma osoby, którą można byłoby pozwać w niniejszej sprawie.
Skład orzekający
Tadeusz Wiśniewski
przewodniczący
Maria Grzelka
członek
Krzysztof Pietrzykowski
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia prasy w kontekście Prawa prasowego, wymogi formalne i organizacyjne publikacji prasowych, legitymacja bierna w sprawach o sprostowanie."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji dodatku do czasopisma; ogólne zasady interpretacji Prawa prasowego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa dotyczy ważnego zagadnienia interpretacji Prawa prasowego i definicji prasy, co jest istotne dla dziennikarzy i wydawców. Rozstrzygnięcie SN wyjaśnia, co nie jest prasą i jakie są konsekwencje dla dochodzenia sprostowań.
“Czy dodatek do gazety to jeszcze prasa? Sąd Najwyższy wyjaśnia.”
Dane finansowe
zwrot kosztów postępowania kasacyjnego: 1000 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I CSK 147/06 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 lipca 2006 r. Sąd Najwyższy w składzie : SSN Tadeusz Wiśniewski (przewodniczący) SSN Maria Grzelka SSN Krzysztof Pietrzykowski (sprawozdawca) w sprawie z powództwa A. G. przeciwko T. Z. o nakazanie, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 19 lipca 2006 r., skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w […] z dnia 16 listopada 2005 r., 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 1.000 zł (jeden tysiąc złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. 2 Uzasadnienie A. G., wydawca miesięcznika „P.”, wniosła o nakazanie T. Z. opublikowania w „T. ” oświadczenia podanego w treści pozwu. Pozwany wnosił o oddalenie powództwa. Wyrokiem z dnia 19 listopada 2004 r. Sąd Okręgowy w W. oddalił powództwo. Sąd ten ustalił, że w numerze 2/2001 „T.” z października 2001 r. został opublikowany artykuł pt. „[…]”. W związku z treścią tego artykułu w dniu 7 listopada 2001 r. zastępca redaktora naczelnego J. A. skierował pismo do T. Z., którego tytułował redaktorem naczelnym „T.”. W piśmie tym domagał się sprostowania nieprawdziwych informacji i załączył treść stosownego oświadczenia. W odpowiedzi na to pismo pozwany poinformował, iż sprostowanie zostanie opublikowane. W numerze 3/2001 ukazał się artykuł nawiązujący do przedmiotu sprawy. Tytuł „T.” nie jest zarejestrowany w rejestrze dzienników i czasopism. T. Z. jest zatrudniony przez T. Spółkę z o.o. na podstawie umowy o pracę i nigdy nie był powołany na stanowisko redaktora naczelnego. Pismo „T.” jest wkładką do czasopism wydawanych przez T. z o.o. Sąd Okręgowy uznał, że powództwo wniesione na podstawie przepisów ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm., dalej: pr. pras.), nie zasługuje na uwzględnienie, „T.” nie jest bowiem tytułem prasowym. Poszczególne egzemplarze „T.” stanowią wyłącznie wkładkę do innych czasopism. Ponadto, jak wskazał Sąd Okręgowy, w żadnym egzemplarzu nie ma obowiązkowych informacji typowych dla czasopisma: nie podano adresu redakcji oraz danych redaktora naczelnego. W konkluzji Sąd Okręgowy stwierdził, że pozwany nie pełni funkcji redaktora naczelnego w piśmie, które nie jest tytułem prasowym w rozumieniu przepisów prawa prasowego i nie podlega jego dyspozycjom. Powódka wniosła apelację od wyroku Sądu Okręgowego. Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 16 listopada 2005 r., oddalił apelację. W uzasadnieniu wyroku podkreślił zwłaszcza, że powódka, domagając się ochrony 3 prawnej na podstawie art. 31 i 32 pr. pras., powinna wykazać przede wszystkim, iż wiadomość, której sprostowania domaga się, została opublikowana w prasie oraz że osobą pozwaną jest redaktor naczelny. Żadna z tych okoliczności nie została wykazana. Sąd Okręgowy prawidłowo i niesprzecznie z materiałem dowodowym ustalił, że „T.” nie ukazuje się jako prasa w rozumieniu art. 7 ust. 2 pr. pras. W tej sytuacji powódka, zdaniem Sądu Apelacyjnego, mogłaby ewentualnie domagać się ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Taka podstawa prawna ani okoliczności faktyczne z nią związane nie były jednak wskazywane przez powódkę. Powódka w skardze kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego zarzuciła naruszenie prawa materialnego, mianowicie art. 7 ust. 2 pkt 1, 7 i 8 oraz art. 27 ust. 1 pr. pras. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: W skardze kasacyjnej zgłoszono zarzut, który nawet w razie jego trafności nie może wpłynąć na uchylenie lub zmianę wyroku Sądu Apelacyjnego. Podnoszona przez powódkę wadliwość wyroku tego Sądu, polegająca na błędnej wykładni pojęcia „prasa”, nie uwzględnia bowiem, że oddalenie apelacji od wyroku Sądu Okręgowego nastąpiło z kilku powodów, podczas gdy zarzut skargi kasacyjnej odnosi się tylko do jednego z nich. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że oceniany w niniejszej sprawie dodatek do innego pisma sam nie jest prasą, ale jest materiałem prasowym tego innego pisma. Poza tym uznano, że pozwany nie jest redaktorem naczelnym dodatku, aby więc skutecznie domagać się opublikowania sprostowania, powódka powinna pozwać redaktora naczelnego pisma, do którego dodatek był dołączony. Sąd Apelacyjny dokonując interpretacji pojęcia „prasa” przyjął rozumienie szersze niż to, które wynika z art. 7 ust. 2 pkt 1 pr. pras. Stwierdził bowiem, że o uznaniu za prasę dodatku do innego pisma decyduje także okoliczność, czy pismo ma redakcję, redaktora naczelnego, a egzemplarze pisma opatrzone są tzw. stopką redakcyjną. Wobec niespełnienia tych kryteriów Sąd oddalił apelację powódki stwierdzając, że wymieniony dodatek nie jest prasą i nie podlega zasadom publikacji sprostowań, o których mowa w art. 31 i nast. pr. pras. W rozważaniach 4 tych wyrażone zostało także stanowisko, że pozwany nie pełni funkcji redaktora naczelnego omawianego dodatku. Strona powodowa ujmuje pojęcie prasy węziej, odnosząc wykładnię tego terminu wyłącznie do treści art. 7 ust. 2 pkt 2 pr. pras. Nawet jeżeli podzielić to stanowisko i uznać, że oceniany tu dodatek do innych pism także stanowi „prasę”, powództwo powinno zostać oddalone, ponieważ nie wykazano, aby pozwany był redaktorem naczelnym tego dodatku. To strona powodowa winna była natomiast udowodnić, że pozwanemu przysługuje w sprawie legitymacja bierna. W razie niesprostania temu dowodowi powództwo podlega oddaleniu z powodu nieudowodnienia, że nastąpiło pozwanie osoby, która w tej sprawie jest legitymowana biernie. Skoro więc zarzut skargi kasacyjnej dotyczy wyłącznie rozumienia pojęcia „prasa” i głosi zasadność wąskiego ujmowania tego terminu, a jednocześnie zarzut ten nie podważa oceny Sądu Apelacyjnego, że pozwany nie jest redaktorem naczelnym, to nawet w wypadku aprobaty dla zawartej w uzasadnieniu zarzutu argumentacji skarga kasacyjna podlega oddaleniu, ponieważ wyrok Sądu Apelacyjnego jest zgodny z prawem. Niezależnie od tego należy zauważyć, że charakter prawa prasowego jako ustawy wprowadzającej odmienne sposoby dochodzenia ochrony, a także liczne uprawnienia prasy, związane z jej społecznymi funkcjami, przemawiają za wąskim rozumieniem pojęcia „prasa”. Tak jak to przyjął Sąd Apelacyjny, nie powinien być uznawany za prasę każdy publikator o cechach wymienionych w art. 7 ust. 2 pkt 1 pr. pras., ale taki, który również „organizacyjnie” może być wiązany z działalnością prasy. Ponadto w niniejszej sprawie jest widoczne, że spójne działanie przepisów prawa prasowego wymaga kompleksowego spojrzenia na pojęcia definiowane w art. 7 pr. pras. Nawet w razie uznania, że omawiany dodatek sam jest prasą (a nie łącznie z pismem, do którego jest dodawany), to i tak nie miałyby zastosowania przepisy, które mają zapewnić przyspieszone i uproszczone dochodzenie prostowania informacji podawanych w tym piśmie. Gdyby bowiem omawiany dodatek miał mieć status prasy, to pozwanym powinien być redaktor naczelny tego dodatku, nie zaś np. redaktor naczelny pisma, do którego dodatek 5 jest dołączany. Dodatek nie ma jednak redaktora naczelnego, wobec czego nie ma osoby, którą można byłoby pozwać w niniejszej sprawie. Jest to istotny argument przemawiający za przyjęciem interpretacji pojęcia „prasa” zaprezentowanej przez Sąd Apelacyjny. Nie są przekonywające argumenty odwołujące się do rozumienia definicji zawartych w „słowniczku” prawa prasowego (art. 7) w sposób oderwany od innych przepisów tej ustawy. Zarzut skargi kasacyjnej, skoncentrowany wyłącznie na pojęciu „prasy”, jest więc nieskuteczną polemiką z poglądami Sądów obydwu instancji, zaś na tle ustaleń i ocen, wyrażonych w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego, nie może wpłynąć na uwzględnienie skargi kasacyjnej (m. in. wobec niepodważenia oceny Sądu, że powódka nie wykazała, aby pozwany pełnił funkcję redaktora naczelnego). Z przedstawionych przyczyn Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c. orzekł jak w sentencji. jz
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI