I CKN 1483/99

Sąd Najwyższy2002-02-12
SAOSCywilneodpowiedzialność deliktowaWysokanajwyższy
odpowiedzialność cywilnaubezpieczenie OCrolnictwopomoc sąsiedzkaczyn niedozwolonywypadekubezpieczenie rolnikówSąd Najwyższy

Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu apelacyjnego, uznając, że dla oceny odpowiedzialności cywilnej rolnika za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym nie ma znaczenia, czy poszkodowany pracował w ramach pomocy sąsiedzkiej.

Powód Bogdan B. dochodził odszkodowania od ubezpieczyciela za szkodę doznaną podczas pomocy sąsiedzkiej w gospodarstwie rolnym Dariusza Ś. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo, uznając, że szkoda nie wynikła z czynu niedozwolonego Dariusza Ś. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, stwierdzając, że dla oceny odpowiedzialności rolnika nie ma znaczenia charakter pomocy (sąsiedzka, nieodpłatna), a kluczowe jest zapewnienie bezpiecznych warunków pracy i nadzoru.

Sprawa dotyczyła roszczenia Bogdana B. o zapłatę odszkodowania od Towarzystwa Ubezpieczeniowego „Compensa” S.A. z tytułu szkód powstałych w związku z wypadkiem podczas udzielania pomocy sąsiedzkiej Dariuszowi Ś. Powód, właściciel gospodarstwa rolnego, pracował przy zwózce siana przy użyciu własnego ciągnika i przyczepy. W trakcie rozładunku, z powodu drgań silnika i nacisku siana, ciągnik zaczął zjeżdżać w kierunku samochodu, a próba zatrzymania go przez powoda zakończyła się doznaniem obrażeń. Sądy obu instancji oddaliły powództwo, uznając, że szkoda nie wynikła z czynu niedozwolonego Dariusza Ś., a z nierozważnego zachowania samego powoda, a pomoc miała charakter dobrowolny i nieodpłatny. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, wskazując, że dla oceny odpowiedzialności cywilnej rolnika z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego nie ma znaczenia, czy pomoc była sąsiedzka. Rolnik ma obowiązek zapewnić bezpieczne warunki pracy i nadzór, nawet przy pomocy sąsiedzkiej. Zaniedbanie w organizacji pracy i zapewnieniu obsady przy rozładunku mogło stanowić podstawę odpowiedzialności na podstawie art. 415 k.c. Sąd Najwyższy podkreślił, że okoliczności te powinny być ocenione w aspekcie przyczynienia się powoda do szkody (art. 362 k.c.), a nie jako podstawa do oddalenia powództwa.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, dla oceny odpowiedzialności cywilnej rolnika za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym nie ma znaczenia okoliczność, że poszkodowany pracował w ramach zwyczajowej pomocy sąsiedzkiej.

Uzasadnienie

Rolnik ma obowiązek zapewnić bezpieczne warunki pracy wszystkim osobom wykonującym czynności związane z prowadzeniem gospodarstwa, w tym pomagającym mu, nawet jeśli pomoc jest sąsiedzka i nieodpłatna. Obowiązek ten obejmuje właściwą organizację pracy i nadzór.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

powód (w zakresie uchylenia wyroku)

Strony

NazwaTypRola
Bogdan B.osoba_fizycznapowód
Towarzystwo Ubezpieczeniowe „Compensa” S.A., I Oddział w O.spółkapozwany
Dariusz Ś.osoba_fizycznapodmiot, na rzecz którego świadczono pomoc
Henryk Ś.osoba_fizycznaojciec Dariusza Ś.
Jan Ś.osoba_fizycznaświadek

Przepisy (5)

Główne

k.c. art. 415

Kodeks cywilny

Podstawa odpowiedzialności za czyn niedozwolony. Sąd Najwyższy uznał, że sądy niższych instancji nieprawidłowo zastosowały ten przepis, oddalając powództwo.

Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 30 grudnia 1993 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego art. § 9 § ust. 1 i 2

Określa zakres ochrony ubezpieczeniowej OC rolników. Sąd Najwyższy analizował, czy szkoda powstała w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego i czy rolnik ponosi odpowiedzialność za czyn niedozwolony.

Pomocnicze

k.c. art. 362

Kodeks cywilny

Dotyczy przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody. Sąd Najwyższy wskazał, że okoliczności te powinny być rozważone w tym kontekście.

k.p.c. art. 378 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy zakresu rozpoznania apelacji. Zarzut naruszenia tego przepisu nie został przez skarżącego poprawnie umotywowany.

k.p.c. art. 393 § 13 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Niewłaściwe zastosowanie art. 415 k.c. przez sądy niższych instancji. Brak oceny odpowiedzialności rolnika z uwzględnieniem obowiązku zapewnienia bezpiecznych warunków pracy i nadzoru, nawet przy pomocy sąsiedzkiej. Niewłaściwa ocena okoliczności wypadku jako podstawy do oddalenia powództwa, zamiast jako przyczynienia się do szkody (art. 362 k.c.).

Odrzucone argumenty

Szkoda nie wynikła z czynu niedozwolonego Dariusza Ś. Pomoc sąsiedzka miała charakter dobrowolny i nieodpłatny, co wyłącza odpowiedzialność. Wypadek wyniknął z nierozważnego zachowania samego powoda.

Godne uwagi sformułowania

Dla oceny odpowiedzialności cywilnej rolnika [...] nie ma znaczenia okoliczność, że poszkodowany pracował w gospodarstwie rolnym [...] w ramach zwyczajowej pomocy sąsiedzkiej. Podstawowym obowiązkiem rolnika jest zapewnienie wszystkim osobom, które wykonują czynności związane z prowadzeniem należącego do niego gospodarstwa rolnego, bezpiecznych warunków pracy (maksymalnego bezpieczeństwa). Do obciążenia odpowiedzialnością cywilną na podstawie art. 415 k.c. wystarczy najmniejszy stopień winy sprawcy. Okoliczności, które legły u podstaw oddalenia powództwa, mogą mieć natomiast znaczenie przy ocenie ewentualnego przyczynienia się powoda do powstania szkody, a zatem powinny były zostać ocenione w aspekcie art. 362 k.c., a nie art. 415 k.c.

Skład orzekający

Tadeusz Wiśniewski

przewodniczący-sprawozdawca

Henryk Pietrzkowski

sędzia

Anna Owczarek

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie zakresu odpowiedzialności cywilnej rolnika i jego ubezpieczyciela w przypadku szkód powstałych podczas świadczenia pomocy sąsiedzkiej."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego i przepisów dotyczących ubezpieczenia OC rolników obowiązujących w dacie zdarzenia.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, że nawet nieformalna pomoc sąsiedzka w rolnictwie podlega zasadom odpowiedzialności cywilnej i ubezpieczeniowej, a rolnik ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo.

Czy pomoc sąsiedzka w rolnictwie zwalnia z odpowiedzialności za wypadek? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Dane finansowe

WPS: 35 000 PLN

renta miesięczna: 400 PLN

Sektor

rolnictwo

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 12 lutego 2002 r., I CKN 1483/99 Dla oceny odpowiedzialności cywilnej rolnika, ubezpieczonego z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego, za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, nie ma znaczenia okoliczność, że poszkodowany pracował w gospodarstwie rolnym – przy użyciu własnego sprzętu rolniczego – w ramach zwyczajowej pomocy sąsiedzkiej. Sędzia SN Tadeusz Wiśniewski (przewodniczący, sprawozdawca) Sędzia SN Henryk Pietrzkowski Sędzia SA Anna Owczarek Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Bogdana B. przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeniowemu „Compensa” S.A., I Oddział w O. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 12 lutego 2002 r. na rozprawie kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 kwietnia 1999 r. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego. Uzasadnienie Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda od wyroku Sądu pierwszej instancji, oddalającego jego powództwo o zasądzenie od pozwanego Towarzystwa na jego rzecz kwoty 35 000 zł z ustawowymi odsetkami oraz renty po 400 zł miesięcznie, z tytułu naprawienia szkód powstałych w związku z wypadkiem, do jakiego doszło w czasie udzielania przez niego pomocy sąsiedzkiej Dariuszowi Ś. Sąd Apelacyjny przyjął za miarodajne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Wojewódzki, a z których wynikało, że powód jest właścicielem gospodarstwa rolnego, w skład którego wchodzi m. in. ciągnik oraz samozbierająca przyczepa do zwożenia siana. W dniu 7 czerwca 1997 r. w ramach świadczonej na zasadzie wzajemności pomocy sąsiedzkiej pracował przy zwózce siana Dariusza Ś. W pracy tej wykorzystywany był jego ciągnik wraz z samozbierającą przyczepą. W czasie rozładunku siana powód zajmował się obsługą swego sprzętu. Silnik ciągnika był w ciągłym ruchu, gdyż za pośrednictwem wałka przekaźnikowego napędzał przyczepę. Za odbiór zrzucanego z przyczepy siana, obsługę dmuchawy oraz za transport siana do miejsca składowania odpowiadał Dariusz Ś. i jego ojciec Henryk. Po przywiezieniu trzeciej przyczepy siana, tak samo jak w dwóch poprzednich wypadkach, ciągnik z przyczepą został ustawiony przez powoda na lekkim wzniesieniu niedaleko dmuchawy. Powód zaciągnął hamulec ręczny, a pod jedno z kół podłożył cegłę. W pewnym momencie do Dariusza Ś. przyjechał samochodem świadek Jan Ś. Samochód ustawił kilka metrów od przodu ciągnika i rozpoczął rozmowę z Henrykiem Ś., który zaprzestał rzucania siana do dmuchawy. Powód kontynuował jednak rozładunek przyczepy w dotychczasowym tempie, stąd też w jej pobliżu nagromadziła się duża sterta siana o znacznej masie. Pracujący na wysokich obrotach silnik ciągnika spowodował, że cały zespół maszynowy popadł w drgania. Po około dziesięciu minut, pod naciskiem siana, ciągnik wraz z przyczepą samoczynne zaczął zjeżdżać w kierunku samochodu świadka Jana Ś. Wówczas powód, podejmując próbę utrzymania ciągnika, złapał jego tylne koło. Próba była nieudana i powód dostał się pod koło, doznając szeregu obrażeń ciała. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, wychodząc z założenia, że zaistnienie wypadku nie obciąża Dariusza Ś., gdyż powód nie podlegał mu i nie wykonywał jego poleceń, w związku z czym strona pozwana nie może odpowiadać z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że skoro szkoda nie powstała w następstwie czynu niedozwolonego Dariusza Ś., to w świetle przepisów rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 30 grudnia 1993 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego (Dz.U. Nr 134, poz. 653 ze zm.) brak podstaw do przypisania pozwanemu Towarzystwu odpowiedzialności w związku z zawartą z nim umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Według tego Sądu, do spornego wypadku nie doszło w następstwie działania lub zaniechania Dariusza Ś., lecz wskutek wyjątkowo nierozważnego zachowania się samego powoda. Bez znaczenia zatem pozostaje okoliczność, że w pewnym momencie Dariusz Ś. zaprzestał odbierania siana, gdyż powód jako właściciel ciągnika mógł w każdej chwili silnik wyłączyć. Jego przysługa miała charakter dobrowolny i nieodpłatny, nie można więc twierdzić, że głos decydujący miał wyłącznie Dariusz Ś. i że to on wskazywał, kiedy i jakie czynności należy wykonywać. W kasacji powód, powołując się na naruszenie prawa materialnego – art. 415 k.c. przez jego niezastosowanie, oraz przepisów procesowych w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy – art. 378 § 1 k.p.c., wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku wraz z wyrokiem Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy Sądowi do ponownego rozpoznania, ewentualnie o zmianę wyroków Sądów obu instancji przez uwzględnienie powództwa. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: W okolicznościach sprawy, wynikających z ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd drugiej instancji, zakres ochrony ubezpieczeniowej określają przepisy § 9 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 30 grudnia 1993 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego (Dz.U. Nr 134, poz. 653 ze zm.). Z ustępu pierwszego tego paragrafu wynika, że odszkodowanie z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przysługuje, jeżeli rolnik lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są zobowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego czynem niedozwolonym szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, z ustępu drugiego natomiast, że ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej objęta jest odpowiedzialność rolnika oraz każdej osoby, która, pracując w gospodarstwie rolnym w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z prowadzeniem tego gospodarstwa. Rozstrzygnięcie sprawy wymagało zatem wyjaśnienia, czy chodziło w niej o szkodę wyrządzoną przez rolnika Dariusza Ś. czynem niedozwolonym w związku z prowadzeniem należącego do niego gospodarstwa rolnego. Sądy obu instancji zgodnie przyjęły, że ze względu na charakter pracy świadczonej przez powoda (zwyczajowa pomoc sąsiedzka) oraz fakt, iż to on wyłącznie decydował o czasie pracy ciągnika (zespołu napędowego), nie można mówić, że Dariusz Ś. (osoba ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej przez stronę pozwaną) dopuścił się takiego czynu. Innymi słowy, Sądy niższej instancji przyjęły, że zachowanie się rolnika, na rzecz którego była świadczona pomoc przez poszkodowanego powoda, nie wykazywało cech czynu niedozwolonego z powodu braku winy. W konsekwencji powództwo wobec ubezpieczyciela oddaliły. Takiego stanowiska, jak trafnie podniósł w kasacji skarżący, nie sposób jednak podzielić. Przede wszystkim dlatego, że z punktu widzenia przepisów rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 30 grudnia 1993 r. dla oceny odpowiedzialności cywilnej ubezpieczonego rolnika za wyrządzoną szkodę w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego nie ma żadnego znaczenia okoliczność, iż określona praca świadczona była w ramach tzw. pomocy sąsiedzkiej. Również bowiem i w tym wypadku podstawowym obowiązkiem rolnika jest zapewnienie wszystkim osobom, które wykonują czynności związane z prowadzeniem należącego do niego gospodarstwa rolnego, bezpiecznych warunków pracy (maksymalnego bezpieczeństwa), dlatego obowiązany jest on tak zorganizować pracę, ażeby pomagające mu osoby, w tym użyczające własnego sprzętu i maszyn, nie były narażone na niebezpieczeństwo wyrządzenia im szkody. Spoczywa na nim także obowiązek ciągłego nadzoru nad ich pracą. Takie założenie powinno każdorazowo stanowić punkt wyjścia przy ocenie zagadnienia odpowiedzialności cywilnej rolnika korzystającego ze zwyczajowej pomocy sąsiedzkiej. Za ochroną ubezpieczeniową w omawianym wypadku przemawia poza tym funkcja i cel społeczny obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego, m.in. łagodzenie niektórych ujemnych skutków wprowadzenia mechanizacji w gospodarstwach rolnych przez możliwie najbardziej wszechstronne zabezpieczenie interesów osób poszkodowanych. Skarżący trafnie zarzucił, że rolnik, któremu powód świadczył pomoc sąsiedzką, nie dopełnił obowiązku należytego zorganizowania pracy, gdyż w nie zapewnił odpowiedniej obsady przy rozładunku przyczepy z sianem ani nie zarządził przerwy w pracy w związku z chwilowym jej zmniejszeniem. Należy bowiem mieć na względzie, że do obciążenia odpowiedzialnością cywilną na podstawie art. 415 k.c. wystarczy najmniejszy stopień winy sprawcy. Nie powinno też ujść uwagi, że również zaniedbanie może być przyczyną szkody, a tym samym źródłem odpowiedzialności z art. 415 k.c. Okoliczności, które legły u podstaw oddalenia powództwa, mogą mieć natomiast znaczenie przy ocenie ewentualnego przyczynienia się powoda do powstania szkody, a zatem powinny były zostać ocenione w aspekcie art. 362 k.c., a nie art. 415 k.c. W tej sytuacji uzasadniony okazał się zarzut naruszenia art. 415 k.c. przez jego niezastosowanie, zaskarżony wyrok nie mógł się więc ostać i podlegał uchyleniu, a sprawa przekazaniu do ponownego rozpoznania. W konsekwencji nie ma potrzeby rozważania kwestii, czy Sąd Apelacyjny dopuścił się również naruszenia art. 378 § 1 k.p.c., zwłaszcza że zarzut w tym względzie nie został poprawnie umotywowany. Z przytoczonych powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 39313 § 1 k.p.c.).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI