I CKN 1134/99
Podsumowanie
Sąd Najwyższy oddalił kasację powódki, uznając, że nie doszło do bezprawnej groźby w rozumieniu art. 87 k.c. przy składaniu oświadczenia o zrzeczeniu się odszkodowania.
Powódka domagała się odszkodowania za skradziony samochód, twierdząc, że zrzekła się roszczeń pod wpływem bezprawnej groźby pracownika ubezpieczyciela. Sąd Wojewódzki przychylił się do jej stanowiska, jednak Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, oddalając powództwo. Sąd Najwyższy oddalił kasację, stwierdzając, że zachowanie pracownika ubezpieczyciela nie nosiło znamion bezprawnej groźby w rozumieniu art. 87 k.c., a powódka podjęła decyzję o zrzeczeniu się odszkodowania z obawy przed dalszymi dochodzeniami karnymi, a nie na skutek zapowiedzi "zła" ze strony pracownika.
Sprawa dotyczyła roszczenia o zapłatę odszkodowania z umowy ubezpieczenia autocasco za skradziony samochód. Powódka Ewa Z.-J. zawarła umowę ubezpieczenia, a następnie jej samochód został skradziony. W trakcie postępowania likwidacyjnego, pracownik firmy detektywistycznej działającej na rzecz ubezpieczyciela, Krzysztof T., przeprowadził z powódką rozmowę. Powódka twierdziła, że w trakcie tej rozmowy, wykorzystując jej trudną sytuację życiową (aresztowanie konkubenta, zarzuty karne wobec niej), wywierano na nią presję psychiczną i kierowano bezprawne groźby, co skłoniło ją do złożenia oświadczenia o zrzeczeniu się roszczeń. Sąd Wojewódzki uznał, że powódka skutecznie uchyliła się od skutków tego oświadczenia, uznając groźbę za bezprawną i stwierdzając, że stan obawy nie ustał. Sąd Apelacyjny zmienił ten wyrok, oddalając powództwo. Sąd Apelacyjny uznał, że groźba, aby była bezprawna w rozumieniu art. 87 k.c., musi być związana z działaniem lub zaniechaniem grożącego, a samo zagrożenie doniesieniem o przestępstwie nie jest groźbą bezprawną. Ponadto, sąd uznał, że materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia, że pracownik ubezpieczyciela doprowadził powódkę do stanu lęku i obawy, a także że nie został zachowany termin do uchylenia się od skutków oświadczenia. Sąd Najwyższy oddalił kasację powódki. Sąd Najwyższy podkreślił, że kluczowe jest ustalenie, czy pracownik ubezpieczyciela zapowiedział spełnienie "zła" wobec powódki, jeżeli nie złoży ona określonego oświadczenia. W tej sprawie, według ustaleń sądów, powódka podjęła decyzję o zrzeczeniu się odszkodowania z obawy przed dalszymi dochodzeniami karnymi, a nie dlatego, że pracownik ubezpieczyciela groził jej konkretnym "złem" (np. zawiadomieniem organów ścigania). W związku z tym, Sąd Najwyższy uznał, że nie zaszła groźba bezprawna w rozumieniu art. 87 k.c., co czyniło zbędnym analizowanie dalszych przesłanek z art. 88 § 2 k.c.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, zachowanie to nie stanowi bezprawnej groźby w rozumieniu art. 87 k.c., ponieważ nie zostało wykazane, że pracownik zapowiedział spełnienie "zła" wobec powódki, jeżeli nie złoży ona określonego oświadczenia. Powódka podjęła decyzję o zrzeczeniu się odszkodowania z obawy przed dalszymi dochodzeniami karnymi.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że kluczowe dla istnienia groźby bezprawnej jest zapowiedź spełnienia "zła" przez grożącego, a nie tylko obawa zagrożonego przed potencjalnymi negatywnymi konsekwencjami wynikającymi z jego własnej sytuacji życiowej lub działań organów ścigania. W tej sprawie nie wykazano, aby pracownik ubezpieczyciela groził powódce zawiadomieniem organów ścigania w celu wymuszenia zrzeczenia się odszkodowania.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji „Warta” S.A.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Ewa Z.-J. | osoba_fizyczna | powódka |
| Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji „Warta” S.A. w W. | spółka | pozwany |
Przepisy (4)
Główne
k.c. art. 87
Kodeks cywilny
Groźba bezprawna wymaga, aby grożący zapowiedział spełnienie przez siebie "zła" wobec zagrożonego, jeżeli on nie złoży oświadczenia określonej treści. Bezprawność może dotyczyć środka lub celu. Samo zagrożenie doniesieniem o popełnieniu przestępstwa nie jest groźbą bezprawną, jeśli nie jest połączone z zapowiedzią działania sprawczego grożącego.
k.c. art. 88 § § 2
Kodeks cywilny
Termin do uchylenia się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem groźby wynosi rok od jej ustania.
Pomocnicze
k.p.c. art. 233 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Zasada wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego.
k.p.c. art. 393 § 12
Kodeks postępowania cywilnego
Przepis dotyczący oddalenia kasacji.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Zachowanie pracownika ubezpieczyciela nie stanowiło bezprawnej groźby w rozumieniu art. 87 k.c., ponieważ nie zapowiedziano spełnienia "zła" wobec powódki. Powódka podjęła decyzję o zrzeczeniu się odszkodowania z obawy przed dalszymi dochodzeniami karnymi, a nie na skutek działania pracownika ubezpieczyciela. Nie został zachowany termin do uchylenia się od skutków oświadczenia woli.
Odrzucone argumenty
Groźba pracownika ubezpieczyciela była bezprawna i uzasadniała uchylenie się od skutków oświadczenia. Stan obawy powódki nie ustał do chwili uchylenia się od skutków oświadczenia. Naruszenie zasady wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego przez Sąd Apelacyjny.
Godne uwagi sformułowania
Bezprawność groźby polega na sprzecznym z prawem działaniu grożącego lub wykorzystaniu działania formalnie zgodnego z prawem do osiągnięcia celu, dla którego prawo to nie przysługuje. Groźba w rozumieniu art. 87 k.c. jest zawsze działaniem celowym, skierowanym na zmuszenie zagrożonego, wbrew jego woli, do złożenia określonego oświadczenia. Zmuszenie polega na tym, że grożący zapowiada spełnienie przez siebie „zła” wobec zagrożonego, jeżeli on nie złoży oświadczenia określonej treści. Groźbą taką nie jest nawet zagrożenie doniesieniem o popełnieniu przestępstwa.
Skład orzekający
Maria Grzelka
przewodniczący
Bronisław Czech
sprawozdawca
Tadeusz Żyznowski
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia bezprawnej groźby w kontekście umów ubezpieczenia i uchylania się od skutków oświadczeń woli złożonych pod presją."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji faktycznej, gdzie kluczowe jest ustalenie, czy groźba była bezpośrednio związana z działaniem grożącego, a nie jedynie z obawami ubezpieczonego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak ważne jest precyzyjne rozróżnienie między obawą wynikającą z własnej sytuacji a bezprawną groźbą, co ma kluczowe znaczenie w umowach ubezpieczeniowych i innych zobowiązaniach.
“Czy presja psychiczna pracownika ubezpieczyciela może unieważnić zrzeczenie się odszkodowania? Sąd Najwyższy wyjaśnia.”
Dane finansowe
WPS: 98 000 PLN
odszkodowanie: 98 000 PLN
Sektor
ubezpieczenia
Lexedit — asystent AI dla prawników
Analizuj umowy, identyfikuj ryzyka i edytuj dokumenty z pomocą AI. Wrażliwe dane są anonimizowane zanim opuszczą Twój komputer.
Analiza umów
Ryzyka, klauzule i rekomendacje w trybie śledzenia zmian
Pełna anonimizacja
Dane osobowe usuwane lokalnie przed wysyłką do AI
Bezpieczeństwo danych
Szyfrowanie, brak trenowania modeli na Twoich dokumentach
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Wyrok z dnia 19 marca 2002 r., I CKN 1134/99 Bezprawność groźby (art. 87 k.c.) polega na sprzecznym z prawem działaniu grożącego lub wykorzystaniu działania formalnie zgodnego z prawem do osiągnięcia celu, dla którego prawo to nie przysługuje. Sędzia SN Maria Grzelka (przewodniczący) Sędzia SN Bronisław Czech (sprawozdawca) Sędzia SN Tadeusz Żyznowski Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ewy Z.-J. przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń i Reasekuracji „Warta” S.A. w W. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 5 marca 2002 r. na rozprawie kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 stycznia 1999 r. oddalił kasację i nie obciążył powódki na rzecz pozwanego kosztami postępowania kasacyjnego. Uzasadnienie Sąd Wojewódzki w Warszawie wyrokiem z dnia 19 marca 1998 r. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 98 000 zł wraz z odsetkami od dnia 17 maja 1996 r., z tytułu świadczenia z umowy ubezpieczenia autocasco, przytaczając następujące podstawy rozstrzygnięcia. W dniu 10 sierpnia 1992 r. powódka kupiła samochód osobowy marki „Mercedes 300”, a w dniu 14 sierpnia 1992 r. zawarła z pozwanym umowę ubezpieczenia w zakresie autocasco na okres do dnia 14 sierpnia 1993 r. We wrześniu 1993 r. powódka zawarła z Wojciechem J. ustną umowę, na podstawie której użytkował on przedmiotowy samochód. W dniu 12 maja 1993 r. samochód został skradziony, a przeprowadzone postępowanie wyjaśniające zostało umorzone wobec niewykrycia sprawcy. W dniu 19 maja 1993 r. powódka zgłosiła pozwanemu kradzież samochodu. W czerwcu 1993 r. konkubent powódki Siemiomysł Ż. został zatrzymany, a następnie aresztowany pod zarzutem zabójstwa. W dniu 28 czerwca 1993 r. zatrzymana została również powódka, której w dniu 30 czerwca 1993 r. przedstawiono zarzut przechowywania materiałów wybuchowych, po czym ją zwolniono. W dniu 2 lipca 1993 r. pracownik firmy detektywistycznej Krzysztof T., pracujący na rzecz pozwanego, przeprowadził z powódką rozmowę wyjaśniającą dotyczącą skradzionego samochodu. W czasie tego spotkania, wykorzystując stan obawy i lęku, w jakim znajdowała się wówczas powódka, wywierając na nią presję psychiczną i kierując pod jej adresem, jak i pod adresem jej konkubenta bezprawne groźby, wymógł na powódce złożenie oświadczenia o „wyrejestrowaniu” zgłoszonej przez nią szkody i zrzeczeniu się wszelkich roszczeń z tego tytułu. W dniu 29 listopada 1994 r. zostało umorzone śledztwo przeciwko powódce, ze względu na to, że nie dopuściła się ona zarzucanego jej czynu, a w dniu 16 maja 1996 r. powódka pismem skierowanym do pozwanego uchyliła się od skutków prawnych swego oświadczenia woli i wniosła o zapłatę odszkodowania za skradziony samochód. W ocenie Sądu Wojewódzkiego, powódka skutecznie uchyliła się od skutków prawnych swego oświadczenia woli złożonego w dniu 2 lipca 1993 r. Detektyw zatrudniony przez pozwanego wykorzystał trudne położenie powódki, jej stan zagrożenia i lęku oraz wywierając na nią presję psychiczną, m.in. kierowanym pod adresem jej konkubenta groźbami, wymógł na niej złożenie przedmiotowego oświadczenia. Ponadto groził powódce, że jeśli będzie starała się o odszkodowanie, to może być oskarżona o współudział w kradzieży i paserstwo, ponieważ samochód, który utraciła mógł pochodzić z kradzieży, i powódka wróci z powrotem do aresztu. Sugerował także, że jest w posiadaniu dowodów obciążających konkubenta powódki. Analizując zeznania powódki w tym zakresie, Sąd Wojewódzki dał im wiarę, nie dał natomiast wiary zeznaniom świadka Krzysztofa T. co do okoliczności złożenia przez powódkę oświadczenia z dnia 2 lipca 1993 r. W ocenie Sądu Wojewódzkiego, sytuacja w jakiej znalazła się powódka w związku z aresztowaniem jej konkubenta, toczącym się wobec niej postępowaniem karnym i rangą zarzutów, mogła wywołać „nie tylko obiektywnie, lecz także realnie” u każdej osoby, która znalazłaby się w takim położeniu jak powódka, obawę i lęk o bezpieczeństwo własne oraz o bezpieczeństwo jej rodziny. Sąd Wojewódzki uznał, że został zachowany przez powódkę termin przewidziany art. 88 § 2 k.c., gdyż stan obawy i zagrożenia nie ustał nawet do chwili uchylenia się przez nią od skutków prawnych oświadczenia roli. Na skutek apelacji pozwanego Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego przez oddalenie powództwa przytaczając następujące podstawy rozstrzygnięcia. Groźba według art. 87 k.c. występuje wówczas, gdy stan zagrożenia i jego urzeczywistnienie zależne są od grożącego, a zatem musi istnieć związek przyczynowy pomiędzy oświadczeniem woli a groźbą. Przepis ten wymaga ponadto, aby groźba była bezprawna. Nawet gdyby uznać, że pod adresem powódki skierowana była groźba, nie można przyjąć, że była ona bezprawna. Groźbą taką nie jest nawet zagrożenie doniesieniem o popełnieniu przestępstwa. Ze złożonych przez powódkę „wyjaśnień” w toku postępowania przed Sądem Apelacyjnym wynika, że pod jej adresem groźby nie padły. Nacisk ze strony świadka Krzysztofa T. miał polegać na tym, że nakłaniał ją do napisania oświadczenia, mówiąc, że może być oskarżona o kradzież i paserstwo. Twierdził ponadto, że "sprawa z samochodem" nie jest jasna i że samochody pochodzą z kradzieży, chociaż w tym czasie brak było konkretnych dowodów na to, że jakikolwiek samochód pochodził z kradzieży. Materiał dowodowy zebrany w sprawie nie dawał podstaw do przyjęcia, aby świadek Krzysztof T. doprowadził powódkę do stanu lęku i obawy. Powódka jeszcze przed dniem 2 lipca 1993 r. uwikłana była w kontakty z osobami, przeciwko którym toczyło się postępowanie przygotowawcze. Brak jest racjonalnych przesłanek dla przyjęcia, że świadek Krzysztof T. miał jakikolwiek interes w doprowadzeniu powódki do określonego zachowania, a zwłaszcza, by powszechnie stosowane przez ubezpieczyciela praktyki wyjaśniania okoliczności kradzieży samochodów i ich pochodzenia były równoznaczne z wywieraniem presji na poszkodowaną. Dokonane przez Sąd pierwszej instancji ustalenie, że sytuacja, w jakiej znalazła się powódka w związku z aresztowaniem jej konkubenta, toczącym się wobec niej postępowaniem karnym, rangą zarzutów skierowanych pod ich zarzutem i wywołany przez to stan zagrożenia o swoje bezpieczeństwo, w żadnym razie nie może samo przez się stanowić o istnieniu przesłanek przewidzianych w art. 87 k.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie został też zachowany termin z art. 88 § 2 k.c. Z zeznań powódki złożonych w toku postępowania apelacyjnego wynika, że stan zagrożenia ustał w maju 1996 r. wobec tego, iż postępowanie wobec powódki zostało umorzone w listopadzie 1994 r., a pomimo tego, że nadal toczyła się sprawa przeciwko jej konkubentowi nie było żadnych konkretnych dowodów, jeśli chodzi o samochody. Dlatego powódka uznała, że "mogłaby uzyskać pieniądze za samochód, które miały być zabezpieczeniem dla niej i dla dziecka". Powódka w kasacji zarzuciła naruszenie prawa materialnego – art. 87 k.c. przez przyjęcie, że „pod adresem powódki nie była skierowana groźba uzasadniająca złożenie przez nią oświadczenia z dnia 2 lipca 1993 r. o zrzeczeniu się odszkodowania za skradziony samochód, a w każdym zaś razie, by groźba ta była bezprawna – jak również by powódka z tego powodu mogła się obawiać, że jej samej lub jej konkubentowi grozi niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe” oraz art. 88 § 2 k.c. przez „nie ustalenie, czy i kiedy powódki ustał stan obawy (...), jak również czy został zachowany termin tym przepisem wymagany do złożenia oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia z dnia 2 lipca 1993 r.”, naruszenie przepisu postępowania – art. 233 § 1 k.p.c. – przez „naruszenie zasady konieczności wszechstronnego rozważenia całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego”, oraz przez „dokonanie ustaleń przez Sąd Apelacyjny na podstawie uzupełniającego dowodu z przesłuchania powódki z pominięciem uzupełniającego dowodu z zeznań świadka Krzysztofa T. , choć było to niezbędne w sytuacji, kiedy zeznania tego świadka były zasadniczym dowodem wymierzonym przeciwko powódce”, „stosowanie wybiórczej metody oceny faktów na niekorzyść powódki, choć zasady logiki i doświadczenia życiowego oparte na tej metodzie winny prowadzić do odmiennych wniosków” oraz „niewyjaśnienie, mimo wątpliwości ujawnionych przez Sąd Apelacyjny (...) czasu ustania obawy u powódki”. Wskazując na wymienione podstawy kasacyjne, powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie apelacji pozwanego i zasądzenie od niego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego, ewentualnie – o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania . Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Wbrew zarzutowi skarżącej, Sąd Apelacyjny nie zastosował „wybiórczej metody oceny faktów na niekorzyść powódki”. Ustalenia, jakich dokonał, oparte są na zeznaniach powódki złożonych w sądach obu instancji. Wszystkie te zeznania oraz wyjaśnienia, złożone w toku postępowania w niniejszej sprawie i w postępowaniu likwidacyjnym, są jednakowe w swojej zasadniczej treści. Wynika z nich, że sytuacja w jakiej znajdowała się powódka była trudna życiowo ze względu na podejrzenia kierowane pod adresem jej konkubenta i jej samej. Według zeznań powódki, świadek Krzysztof T. mówił jej, że w takiej sytuacji może być pociągnięta do odpowiedzialności za kradzież i paserstwo. Powódka zeznała, że czuła się tym przymuszona do napisania oświadczenia o zrzeczeniu się odszkodowania za skradziony samochód. W tym stanie rzeczy nie istniała potrzeba ponownego przesłuchania świadka Krzysztofa T. Zarzut braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego (art. 233 § 1 k.p.c.) jest w tej sytuacji chybiony. Pozostaje kwestia oceny zachowania się Krzysztofa T. z punktu widzenia kryteriów wymaganych przez art. 87 k.c. jako groźby bezprawnej. W tym przedmiocie pełnomocnik powódki w kasacji starannie przytoczył poglądy wyrażone w judykaturze i w piśmiennictwie, rzecz jednak w tym, że w stanie faktycznym sprawy nie przemawiają one za dopuszczalnością przyjęcia, iż powódka składając oświadczenie o rezygnacji z odszkodowania, działała pod wpływem groźby bezprawnej. Artykuł 87 k.c. stanowi, że kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej, może uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia, jeżeli z okoliczności wynika, że mógł się obawiać, iż jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe. Kodeks cywilny nie definiuje pojęcia groźby bezprawnej, lecz określa jedynie przesłanki, które nadają jej charakter normatywny. Są nimi: bezprawność, powaga groźby i normalny związek przyczynowy między groźbą a złożeniem oświadczenia woli określonej treści, przy czym przesłanki te muszą wystąpić łącznie. Groźba w rozumieniu powołanego przepisu jest zawsze działaniem celowym, skierowanym na zmuszenie zagrożonego, wbrew jego woli, do złożenia określonego oświadczenia. Zmuszenie polega na tym, że grożący zapowiada spełnienie przez siebie „zła” wobec zagrożonego, jeżeli on nie złoży oświadczenia określonej treści. W ramach interpretacji pojęcia bezprawności groźby w piśmiennictwie odróżnia się powszechnie bezprawność środka od bezprawności celu. Pierwsza występuje wówczas, gdy grozi się środkami, do użycia których nie miało się prawa, druga natomiast, gdy grożącemu służyło wprawdzie prawo, jednakże przyznane mu było w innym celu niż ten, w jakim z niego skorzystał (np. groźba doniesienia o popełnieniu przestępstwa przez zagrożonego celem zmuszenia go do złożenia oświadczenia woli określonej treści). Również w judykaturze przyjęto takie rozróżnienie, stwierdzając, że przez bezprawność groźby należy rozumieć przede wszystkim zachowanie się sprzeczne z prawem (ustawą lub zasadami współżycia społecznego), ale także zachowanie formalnie zgodne z prawem, które jednakże zmierza do wymuszenia złożenia oświadczenia woli. (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 1957 r., 3 CR 834/55, "Nowe Prawo" 1957, nr 7-8, s. 187 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 stycznia 1997 r., I CKN 375/97, nie publ.). Z przyjętych przez Sąd Apelacyjny ustaleń – nie podważonych skutecznie przez skarżącą – wynika, że zachowanie się świadka Krzysztofa T. nie miało cech groźby bezprawnej w rozumieniu art. 87 k.c., świadek ten bowiem nie mówił (groził), że spełni „zło” wobec powódki, np. w postaci zawiadomienia organów ścigania o popełnionym przestępstwie celem wymuszenia zrzeczenia się przez powódkę dochodzenia odszkodowania. Decyzję zrzeczenia się odszkodowania podjęła powódka, może nawet na sugestię świadka Krzysztofa T., ale z obawy przed „złem” w postaci dalszych dochodzeń karnych, które mogły jej grozić, a nie dlatego, że to „zło” wywołał Krzysztof T. Nie zostało wykazane, że zapowiadał on spełnienie „zła” (zawiadomienie organów ścigania) wobec powódki, jeżeli ona nie złoży oświadczenia określonej treści. W takiej sytuacji nie istnieje groźba bezprawna w rozumieniu art. 87 k.c., a zatem analizowanie dalszych przesłanek z art. 67 k.c. i z art. 88 § 2 k.c. staje się zbędne. Skoro podstawy kasacji okazały się nieusprawiedliwione, Sąd Najwyższy oddalił kasację (art. 39312 k.p.c.).