I Ca 196/13

Sąd Okręgowy w ElbląguElbląg2013-07-26
SAOSCywilneodpowiedzialność kontraktowaNiskaokręgowy
odpowiedzialność kontraktowausługinaprawawyciek gazuciężar dowodustarannośćinstalacja gazowa

Sąd Okręgowy oddalił apelację powoda, uznając, że spółka nie ponosi odpowiedzialności za wyciek gazu z przyłącza należącego do powoda, gdyż naprawa zbiornika została wykonana należycie.

Powód domagał się od spółki zapłaty za nienależycie wykonaną usługę serwisową usunięcia awarii wycieku gazu z butli. Sąd Rejonowy oddalił powództwo, uznając, że naprawa została wykonana prawidłowo, a nieszczelność powstała później na przyłączu należącym do powoda. Powód wniósł apelację, zarzucając m.in. obrazę prawa materialnego i procesowego. Sąd Okręgowy oddalił apelację, przyjmując ustalenia sądu pierwszej instancji i stwierdzając, że powód nie wykazał nienależytego wykonania zobowiązania przez spółkę.

Powód A. O. dochodził od (...) Spółki Akcyjnej w W. zapłaty kwoty 5.772 zł z odsetkami, twierdząc, że spółka nienależycie wykonała usługę serwisową polegającą na usunięciu awarii wycieku gazu z butli jego budynku mieszkalnego. Powód wskazywał, że po naprawie dokonanej przez pracowników pozwanego, gaz nadal ulatniał się ze zbiornika. Sąd Rejonowy w Braniewie pierwotnie uwzględnił powództwo nakazem zapłaty, jednak po sprzeciwie pozwanego oddalił powództwo, uznając, że naprawa została wykonana prawidłowo, a nieszczelność, która ujawniła się później, znajdowała się na przyłączu należącym do powoda i nie była związana z pracami wykonanymi przez spółkę. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że ciężar udowodnienia nienależytego wykonania zobowiązania spoczywał na powodzie. Powód wniósł apelację, zarzucając m.in. obrazę art. 355 § 2 k.c., art. 471 i 472 k.c. oraz art. 233 k.p.c. i art. 6 k.c. Sąd Okręgowy w Elblągu oddalił apelację, uznając ją za bezzasadną. Sąd odwoławczy przyjął ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji, podkreślając, że własność zbiornika z armaturą należała do spółki, natomiast przyłącze do budynku było własnością powoda. Sąd stwierdził, że czynności serwisowe wykonane przez spółkę w dniu 14 czerwca 2011 roku były adekwatne do zgłoszonego niewielkiego wycieku z armatury zbiornika i doprowadziły do jego usunięcia. Brak było dowodów na to, że w tym czasie istniała nieszczelność na przyłączu należącym do powoda, która spowodowała późniejszy, znacznie większy wyciek gazu. Sąd Okręgowy potwierdził, że powód nie wykazał nienależytego wykonania zobowiązania przez spółkę, a tym samym nie udowodnił przesłanek odpowiedzialności kontraktowej.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, spółka nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ powód nie wykazał nienależytego wykonania zobowiązania przez spółkę.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy uznał, że czynności serwisowe wykonane przez spółkę były adekwatne do zgłoszonego problemu i doprowadziły do usunięcia wykrytej nieszczelności w armaturze zbiornika. Późniejszy wyciek gazu z przyłącza należącego do powoda nie był związany z pracami spółki i nie został wykazany jako istniejący w dacie naprawy.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji

Strona wygrywająca

Spółka Akcyjna w W.

Strony

NazwaTypRola
A. O.osoba_fizycznapowód
(...) Spółka Akcyjna w W.spółkapozwany

Przepisy (12)

Główne

k.c. art. 472

Kodeks cywilny

k.c. art. 474

Kodeks cywilny

k.c. art. 355

Kodeks cywilny

k.c. art. 471

Kodeks cywilny

k.p.c. art. 385

Kodeks postępowania cywilnego

Pomocnicze

k.p.c. art. 233

Kodeks postępowania cywilnego

k.c. art. 6

Kodeks cywilny

k.p.c. art. 328 § § 2

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 232

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 505 6

Kodeks postępowania cywilnego

k.c. art. 355 § § 2

Kodeks cywilny

k.p.c. art. 505 1

Kodeks postępowania cywilnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Naprawa wykonana przez spółkę była adekwatna do zgłoszonego problemu. Nieszczelność ujawniła się na przyłączu należącym do powoda, a nie na elementach należących do spółki. Powód nie wykazał, że nieszczelność istniała już w dacie naprawy. Brak dowodów na nienależyte wykonanie zobowiązania przez spółkę.

Odrzucone argumenty

Nienależyte wykonanie usługi serwisowej przez spółkę. Niewykrycie rzeczywistej przyczyny awarii podczas pierwszej naprawy. Niewłaściwy dobór metod diagnostycznych przez serwis. Błędny rozkład ciężaru dowodu przez sąd pierwszej instancji.

Godne uwagi sformułowania

działania serwisantów miały prawidłowy przebieg nie było przesłanek do sprawdzania całej dalszej instalacji - stanowiącej własność powoda powód nie zaoferował wystarczających dowodów na wykazanie czy nieszczelność na przyłączu (...) istniała już w dniu 14 czerwca 2011 roku to na nim spoczywał ciężar wykazania okoliczności mających uzasadniać odpowiedzialność strony pozwanej podjęto czynności adekwatne do treści zgłoszenia nie można postawić zarzutu ich nienależytego wykonania bowiem były one adekwatne do zgłoszenia, doprowadziły do usunięcia wycieku i nic nie wskazuje aby wówczas ujawniły się inne objawy

Skład orzekający

Arkadiusz Kuta

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Niska

Powoływalne dla: "Rozkład ciężaru dowodu w sprawach o nienależyte wykonanie zobowiązania, odpowiedzialność za wady instalacji należących do klienta."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji związanej z dostawą i serwisem gazu, gdzie rozgraniczono odpowiedzialność za zbiornik i przyłącze.

Wartość merytoryczna

Ocena: 4/10

Sprawa dotyczy typowego sporu konsumenckiego o jakość wykonanej usługi, z naciskiem na rozkład ciężaru dowodu. Nie zawiera nietypowych faktów ani przełomowych interpretacji prawnych.

Dane finansowe

WPS: 5772 PLN

Sektor

energetyka

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I Ca 196/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 lipca 2013 roku Sąd Okręgowy w Elblągu I Wydział Cywilny w składzie następującym : Przewodniczący : SSO Arkadiusz Kuta po rozpoznaniu w dniu 26 lipca 2013 roku w Elblągu na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa A. O. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Braniewie z dnia 25 kwietnia 2013 roku , sygnatura akt I C 197/12 oddala apelację . UZASADNIENIE A. O. domagał się zasądzenia od (...) Spółki Akcyjnej w W. kwoty 5.772 zł z odsetkami i kosztami procesu . Twierdził , że w dniu 14 czerwca 2011 roku zgłosił awarię polegającą na wycieku gazu z butli zasilającej jego budynek mieszkalny . Czynności związanych z usunięciem awarii dokonywali pracownicy pozwanego , a naprawa polegała na uszczelnieniu połączenia gwintowego między manometrem , a zaworem odcinającym . Serwisanci uznali , że awaria została usunięta i wpompowali gaz w ilości 1.950 litrów oraz wcześniej wypompowany gaz w ilości 108 litrów . Powód wyjechał w delegację , a po powrocie stwierdził ulotnienie się gazu . Zdaniem powoda pozwany nienależycie wykonał usługę serwisową , stąd jego roszczenie znajduje oparcie w art. 472 k.c. , art. 474 k.c. i § 2 pkt 6 ogólnych warunków umów na wykonanie instalacji gazowych i dostaw gazu . Nakazem zapłaty z dnia 13 kwietnia 2012 roku , wydanym w postępowaniu upominawczym , Sąd Rejonowy Braniewie uwzględnił powództwo w całości . Pozwany w sprzeciwie od nakazu zapłaty zaskarżył go w całości , domagając się oddalenia powództwa . Wskazał , że pozwany nie może odpowiadać za ulatniający się na posesji powoda gaz , bowiem przy pierwszej wizycie serwisantów awaria została zlikwidowana i wykonano próbę , która wykazała szczelność instalacji . Nieszczelność , w wyniku której ulotnił się gaz powstała później i nie ma w tym żadnej winy pozwanego . Wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2013 roku Sąd Rejonowy w Braniewie oddalił powództwo i zasądził od A. O. na rzecz (...) Spółki Akcyjnej kwotę 1.217 zł tytułem kosztów procesu . W uzasadnieniu Sąd pierwszej instancji wskazał , że w rozstrzyganej sprawie sporne było , czy awaria przyłącza - ujawniona w dniu 26 lipca 2011 roku - istniała i mogła być wykryta , a następnie usunięta już podczas naprawy serwisowej dokonywanej przez pracowników pozwanego w dniu 14 czerwca 2011 roku , a tym samym czy pozwany w sposób należyty wykonał naprawę serwisową . Zdaniem Sądu pierwszej instancji działania serwisantów miały prawidłowy przebieg , bowiem w pierwszej kolejności sprawdzili szczelność zbiornika i jego armatury , a po zlokalizowaniu nieszczelności , usunęli ją . Nie było przesłanek do sprawdzania całej dalszej instalacji - stanowiącej własność powoda - to jest przyłącza , które zlokalizowane jest pod ziemią . Ponadto Sąd Rejonowy wskazał , że powód nie zaoferował wystarczających dowodów na wykazanie czy nieszczelność na przyłączu , która - jak ustalono w dniu 29 lipca 2011 roku - była źródłem wycieku gazu , istniała już w dniu 14 czerwca 2011 roku , to jest w czasie naprawy serwisowej dokonywanej przez stronę pozwaną , jak również na wykazanie , że ze strony pozwanej doszło do nienależytego wykonania naprawy serwisowej . Stwierdzenie tych okoliczności wymagało fachowej wiedzy . Sąd pierwszej instancji nie podzielił stanowiska powoda , że to na stronie pozwanej spoczywał ciężar wykazania , że usterka powstała później , to jest po dniu naprawy serwisowej z 14 czerwca 2011 roku . Skoro A. O. roszczenie wywiódł bazując na twierdzeniu , że naprawa serwisowa została wykonana nieprawidłowo , bo nie wykryto nieszczelności , która istniała już w dacie wykonywania naprawy serwisowej , co doprowadziło do wycieku gazu stwierdzonego w dniu 25 lipca 2011 roku , więc to na nim spoczywał ciężar wykazania okoliczności mających uzasadniać odpowiedzialność strony pozwanej . A. O. złożył apelację i zaskarżył powyższy wyrok w całości wnosząc o jego zmianę i zasądzenie od pozwanego kwoty 5.772 zł oraz kosztów procesu za pierwszą i drugą instancję , ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania . A. zarzucił Sądowi pierwszej instancji : 1) obrazę prawa materialnego polegającą na : - niezastosowaniu art. 355 § 2 k.c. , określającego miernik staranności w sytuacji , gdy pozwany prowadzi działalność gospodarczą ( pojęcie należytej staranności w zakresie tej działalności powinno być oceniane przy uwzględnieniu jej zawodowego charakteru ) ; - naruszeniu art.471 i 472 k.c. przez przyjęcie , że pozwany nie ponosi winy za nienależyte wykonanie zobowiązania , a więc nie ma obowiązku naprawienia szkody ; 2) obrazę prawa procesowego , to jest : - art. 233 k.p.c. przez przekroczenie swobodnej oceny dowodów – dowolne , wybiórcze ich uwzględnienie , niepełną ocenę , brak analizy na tle innych dowodów , pominięcie części dowodów ; - art. 6 k.c. przez uznanie , że to na stronie powodowej spoczywał obowiązek wykazania ekscepcji i faktów skutkujących oddaleniem powództwa ; - art. 328 § 2 k.p.c. przez zaniechanie przeprowadzenia analizy wszystkich przeprowadzonych w sprawie dowodów , bądź ich jedynie częściową analizę pomijającą istotne okoliczności rzutujące na wynik sprawy ; - art. 232 w zw. z art. 505 6 k.p.c. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego , chociaż sąd uznał , iż okoliczności sprawy wymagają wiadomości specjalnych . A. twierdzi , że postawiona przez Sąd pierwszej instancji teza , iż „standardowe” sprawdzenie szczelności instalacji gazowych ( za pomocą testerów piankowych) może być uznane za odpowiadające miernikom należytej staranności określonym w art. 355 k.c. nie znajduje oparcia w zebranym materiale dowodowym oraz zasadach doświadczenia życiowego . Potwierdza to fakt , że podczas drugiej awarii serwisanci zastosowali takie dostępne im metody sprawdzenia instalacji , które pozwoliły w sposób prawidłowy ustalić źródło wycieku . Skarżący pokreślił , iż nie trzeba mieć szczególnej wiedzy specjalistycznej , aby uznać , iż osoba która wzywa specjalistyczny serwis do naprawy wycieku gazu oczekuje przyjazdu należycie wyposażonych w narzędzia fachowców i usunięcia rzeczywistej przyczyny awarii , a nie tylko takiej , która wydaje się najbardziej prawdopodobna . W ocenie powoda zarówno sposób poszukiwania przez serwisantów usterki , jak i sposób weryfikacji dokonanej naprawy należy uznać za nieprofesjonalny . Podkreślono , że z punktu widzenia zasad bezpieczeństwa i zwykłej rzetelności zawodowej postępowanie serwisu powinno opierać się przynajmniej na takim badaniu , jakie przeprowadził inspektor Urzędu Dozoru Technicznego , korzystając z elektronicznego czujnika gazu . Zdaniem powoda posłużenie się takim czujnikiem podczas pierwszej naprawy instalacji było niezbędne i mogłoby pomóc w ustaleniu rzeczywistej przyczyny wycieku . Niewątpliwie po usunięciu ze zbiornika resztek gazu przed ponownym jego napełnieniem serwis powinien wykonać próbę szczelności , aby upewnić się że należycie ustalono i usunięto przyczynę awarii . Za błędne uważa apelant rozważania prawne sądu , w szczególności w zakresie rozkładu ciężaru dowodu oraz reguł dowodzenia z art. 471 k.c. Twierdzenie , że szkoda nie była związana z nieprofesjonalnym działaniem pozwanego przy usuwaniu awarii w dniu 11 czerwca , lecz z okolicznościami , na które powoływał się pozwany tj. , że w krótkim czasie wystąpiła inna awaria , stanowiło okoliczność ekskulpacyjną dla pozwanego i to pozwany powinien je wykazywać . Dlatego też Sąd błędnie twierdzi , że to na powodzie ciążył obowiązek wykazania , że usterka nie powstała później . Na zakończenie apelujący wskazał , że zastosowany przez Sąd pierwszej instancji tryb postępowania uproszczonego ograniczył inicjatywę dowodową stron . Skoro Sąd uznał , że materiał dowody nie pozwala mu na usuniecie wątpliwości co do prawidłowości usługi serwisowej , ale nie przeprowadził z urzędu dowodu z opinii biegłego , to zasadny jest zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. w zw. z art. 505 6 k.p.c. Sąd Okręgowy w Elblągu ustalił i zważył , co następuje : Apelacja A. O. okazała się bezzasadna i podlegała oddaleniu . Sąd odwoławczy przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione w pierwszej instancji , a zatem nie ma potrzeby ich ponownego , szczegółowego przytaczania . Przywołane zostaną tylko te okoliczności , których eksponowanie niezbędne będzie dla omówienia zarzutów apelacyjnych . Powód poszukiwał podstawy dla dochodzonego roszczenia w odpowiedzialności kontraktowej Spółki (...) – stricte pozwana ma być odpowiedzialna za działania i zaniechania osób , z których pomocą zobowiązanie wykonywała , lub którym jego wykonanie powierzyła , to jest osób podejmujących czynności naprawcze w dniu 14 czerwca 2011 roku . Niezbędne jest zatem ustalenie przedmiotu czynności do jakich zobowiązana była Spółka . Jej własność stanowił zbiornik wraz z armaturą , a przyłącze należało do A. O. . Inspektor Urzędu Dozoru Technicznego W. W. kontrolował w dniu 31 maja 2011 roku zbiornik . Stwierdził niewielki wyciek gazu zdiagnozowany za pomocą czujnika w studzience nadzbiornikowej zawierającej armaturę . Badał tylko to miejsce , a wyciek określił jako minimalny ( tak wprost W. W. karta 103v i karta 104 ) . Takiej też treści informacji udzielił pozwanemu ( „ należało zlokalizować i usunąć ten niewielki wyciek ” – karta 103v ) . Podczas czynności serwisowych w dniach 11 i 14 czerwca 2011 roku podjęto czynności adekwatne do treści zgłoszenia . Niewielki wyciek wykryto w studzience nadzbiornikowej , w okolicy manometru , a zatem w obrębie armatury zbiornika . Zatankowano gaz . Pomiędzy 14 czerwca , a 24 lipca 2011 roku ulotniła się cała zawartość zbiornika ( zasadniczo czas w jakim doszło do opróżnienia zbiornika ograniczony był ściśle do okresu przebywania powoda poza miejscem zamieszkania , a ten trwał około trzy tygodnie ) , dając zjawisko nietypowe , ujawnione dopiero w dniu 24 lipca i później w postaci zżółknięcia trawy w pobliżu włazu , utrzymującej się woni gazu wokół zbiornika - ogólnie objawy zasadniczo odmienne od stwierdzonych w dniu 31 maja 2011 roku i 14 czerwca 2011 roku . Jak to później ujawniono ich źródło zlokalizowane było poza zbiornikiem i nie było związane z funkcjonowaniem armatury w studzience i czynnościami podejmowanymi przez pracowników pozwanego . W konsekwencji za nieprecyzyjne uznać należy zawarte w uzasadnieniu pozwu twierdzenie , że przedmiotem czynności podjętych w dniu 14 czerwca 2011 roku była awaria polegająca na wycieku gazu , a nie znajdowało podstaw przekonanie o błędnym ustaleniu wówczas miejsca powstania wycieku . Wskazywanie w uzasadnieniu pozwu , że rzeczywiste miejsce wycieku znajdowało się na „ wyjściu ze studzienki ” sugeruje zaś , że rozszczelnienie nastąpiło w jej obrębie . Poprawne jest tymczasem założenie , że podjęto czynności adekwatne do zgłoszonego przez W. W. niewielkiego wycieku i ujawnioną nieszczelność armatury usunięto . Próba szczelności wykonana w dniu 29 lipca 2011 roku i polegająca na zalaniu kopuły wodą potwierdziła szczelność armatury ( patrz karta wykonywanych prac – k. 26 akt sprawy ) . Rzeczywiste miejsce rozszczelnienia zlokalizowane było poza studzienką – na przyłączu należącym do powoda i biegnącym od studzienki do budynku . Nie ma podstaw aby sądzić , że w dniu 14 czerwca 2011 roku występowało zjawisko wycieku gazu z nieszczelnego przyłącza poza studzienką – do jej wnętrza . Zarówno powód jak i przedstawiciele Spółki nie odnotowali bowiem zjawisk analogicznych do obserwowanych w dniu 24 lipca i później . Podstawę prawną żądania Sąd pierwszej instancji przytoczył trafnie , identyfikując postanowienia kontraktu , wedle których Spółka (...) zapewniała obsługę serwisową w przypadku wycieków lub innych awarii związanych z dostawami gazu oraz wskazując na normy art. 472 k.c. w związku z art. 474 k.c. oraz 355 k.c. A. nie zarzuca zresztą błędów w ich wykładni , ale wadliwe zastosowanie . Wyraźnie podkreślić należy natomiast , że dla odpowiedzialności Spółki (...) niezbędne było wykazanie przez powoda nienależytego wykonania zobowiązania , faktu poniesienia szkody i związku przyczynowego pomiędzy nienależytym wykonaniem zobowiązania , a szkodą ( art. 471 k.c. ) . Do pozwanego należało udowodnienie , że za wykazane uchybienia w wykonaniu kontraktu nie ponosi odpowiedzialności . W zasadzie dopiero sprostanie przez powoda ciążącym na nim obowiązkom dowodowym aktywuje po stronie pozwanej ciężar udowodnienia ekscepcji i faktów uzasadniających oddalenie powództwa . W rozstrzyganej sprawie A. O. nie wykazał , że doszło do nienależytego wykonania zobowiązania w dniu 14 czerwca 2011 roku . Wiadomo bowiem tylko tyle , że szkodę wyrażającą się wartością ulotnionego gazu , wywołała nieszczelność instalacji poza zbiornikiem i jego armaturą umieszczoną w studzience nadzbiornikowej , a więc w miejscu należącym do powoda , a odnośnie czynności serwisowych w dniu 14 czerwca 2011 roku nie można postawić zarzutu ich nienależytego wykonania bowiem były one adekwatne do zgłoszenia , doprowadziły do usunięcia wycieku i nic nie wskazuje aby wówczas ujawniły się inne objawy . Od powoda oczekiwać trzeba było wykazania , że nieszczelność przyłącza istniała jednak 14 czerwca 2011 roku , uzasadniając podjęcie dalszych czynności diagnostycznych i naprawczych . Z przyczyn wymienionych wyżej ( upływ czasu , rażąca różnica w skali wycieku , wystąpienie specyficznych objawów ) wiarygodne jest bowiem założenie , że doszło wówczas do należytego wykonania obowiązków kontraktowych . Pozwana Spółka nie musiała zatem prowadzić postępowania w kierunku wykazania , że pomimo istnienia wycieku gazu , jego nieusunięcie wynika z okoliczności , za które nie ponosi odpowiedzialności , a Sąd pierwszej instancji nie miał powinności poszukiwania za powoda , z urzędu , źródeł dowodowych służących wykazaniu genezy i czasu powstania uszkodzenia przyłącza , które spowodowało szkodę wyrażającą się wartością ulotnionego w ten sposób gazu . Trzeba przy tym wskazać , że Sąd pierwszej instancji nie dokonywał wyboru trybu postępowania , a będąc związany normą art. 505 1 k.p.c. zastosował przepisy o postępowaniu uproszczonym . Powód zaś nie był pozbawiony możliwości korzystania z wszystkich dostępnych mu źródeł dowodowych , również opinii biegłych . W tym stanie rzeczy , na mocy art. 385 k.p.c. , apelacje powoda oddalono .

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI