I C 77/24
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy oddalił powództwo gminy o ochronę dóbr osobistych w związku z artykułem prasowym, uznając, że porównanie do "tonącego okrętu" mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki.
Gmina K. pozwała spółkę wydającą portal oraz redaktor naczelną za naruszenie dóbr osobistych poprzez publikację artykułu sugerującego problemy finansowe gminy i odejście sekretarza. Gmina domagała się publikacji przeprosin i zapłaty na cel społeczny. Sąd oddalił powództwo, uznając, że artykuł, mimo krytycznego tonu i użycia metafory "tonącego okrętu", mieści się w granicach wolności słowa i dopuszczalnej krytyki podmiotów publicznych, a gmina nie wykazała bezprawności działania pozwanych ani naruszenia swoich dóbr osobistych.
Powódka Gmina K. wniosła pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko spółce (...) Sp. z o.o. oraz M. F., domagając się publikacji oświadczeń przepraszających i zapłaty na cel społeczny. Podstawą powództwa był artykuł prasowy opublikowany w serwisach internetowych, zatytułowany „Kleszczów. Sekretarz najbogatszej gminy w Polsce ucieka z tonącego okrętu? Wójt poszukuje następcy”, który według gminy przedstawiał nieprawdziwy obraz jej sytuacji finansowej i doprowadził do naruszenia dobrego imienia. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim oddalił powództwo, uznając, że publikacja, mimo użycia metafory "tonącego okrętu" i sugestii o problemach finansowych, mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki wobec podmiotów publicznych. Sąd podkreślił, że wolność prasy i debaty publicznej pozwala na używanie metafor i alegorii, a krytyka działań władzy publicznej jest szeroko dopuszczalna, o ile nie przekracza granic mowy nienawiści. Gmina nie wykazała, aby publikacja była bezprawna lub naruszyła jej dobra osobiste w sposób uzasadniający żądane środki ochrony. Sąd zwrócił również uwagę na zjawisko "slappów" (strategic litigation against public participation) jako potencjalne tło dla tego typu działań.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, taka publikacja nie narusza dóbr osobistych gminy, ponieważ mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki wobec podmiotów publicznych i wolności słowa.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że wolność prasy i debaty publicznej pozwala na używanie metafor i alegorii w celu przedstawienia faktów i wywołania dyskusji. Krytyka działań władzy publicznej jest szeroko dopuszczalna, a porównanie do "tonącego okrętu" nie przekracza granic dopuszczalnej krytyki, nawet jeśli jest subiektywnie niesprawiedliwe. Gmina nie wykazała bezprawności działania pozwanych ani naruszenia swoich dóbr osobistych.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie powództwa
Strona wygrywająca
pozwani
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Gmina K. | instytucja | powódka |
| (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. | spółka | pozwana |
| M. F. | osoba_fizyczna | pozwana |
| P. S. | osoba_fizyczna | pozwany |
Przepisy (9)
Pomocnicze
k.c. art. 23
Kodeks cywilny
Definicja dóbr osobistych człowieka.
k.c. art. 24 § 1
Kodeks cywilny
Środki ochrony dóbr osobistych (żądanie zaniechania, usunięcia skutków).
k.c. art. 448
Kodeks cywilny
Zadośćuczynienie pieniężne lub zapłata na cel społeczny za naruszenie dóbr osobistych.
k.c. art. 43
Kodeks cywilny
Stosowanie przepisów o ochronie dóbr osobistych do osób prawnych.
k.p.c. art. 177 § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa do zawieszenia postępowania.
k.p.c. art. 139 § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa do zawieszenia postępowania.
k.p.c. art. 182 § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa do umorzenia postępowania.
k.p.c. art. 98
Kodeks postępowania cywilnego
Zasada odpowiedzialności za koszty procesu.
k.p.c. art. 1050 § 4
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego
Grzywna za niezłożenie oświadczenia.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Publikacja mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki prasowej wobec podmiotów publicznych. Metafora "tonącego okrętu" jest dopuszczalna w debacie publicznej. Gmina nie wykazała bezprawności działania pozwanych ani naruszenia swoich dóbr osobistych. Ochrona dóbr osobistych organów władzy publicznej jest ograniczona i powinna być stosowana powściągliwie. Wolność słowa i prasy chroni krytykę działań władzy, nawet jeśli jest ona ostra.
Odrzucone argumenty
Artykuł prasowy naruszył dobre imię gminy poprzez sugestie o złej kondycji finansowej i odejściu sekretarza. Publikacja zawierała nieprawdziwe informacje, które doprowadziły do naruszenia dóbr osobistych gminy. Żądanie publikacji przeprosin i zapłaty na cel społeczny jest uzasadnione w celu usunięcia skutków naruszenia.
Godne uwagi sformułowania
"Kleszczów. Sekretarz najbogatszej gminy w Polsce ucieka z tonącego okrętu? Wójt poszukuje następcy" "tonący okręt" "niemoc" związana z przesunięciem granic, rozumiana jako konieczność przyjęcia arbitralnej decyzji, nałożonej z góry, bez konsultacji społecznych, jest powodem odejścia "w ramach protestu" sekretarza gminy. "slapp" - strategiczne pozwy przeciwko udziałowi społecznemu. Porównanie odejścia z pracy z ucieczką z tonącego okrętu w odniesieniu do władzy publicznej nie przekracza dopuszczalnych granic krytyki i oceny, nawet jeśli ta ocena jest niesprawiedliwa.
Skład orzekający
Paweł Lasoń
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Granice dopuszczalnej krytyki prasowej wobec podmiotów publicznych, ochrona dóbr osobistych gmin, zjawisko \"slappów\"."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji jednostki samorządu terytorialnego i jej relacji z mediami; kontekst "slappów" jest jedynie sugestią sądu, a nie formalnym ustaleniem.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy ważnego konfliktu między wolnością słowa mediów a ochroną dobrego imienia instytucji publicznych, a także porusza kwestię zjawiska "slappów", co czyni ją interesującą dla prawników i obserwatorów życia publicznego.
“Czy gmina może pozwać media za "tonący okręt"? Sąd rozstrzyga o granicach krytyki.”
Sektor
administracja publiczna
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygnatura akt I C 77/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 lutego 2025 roku Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący Sędzia SO Paweł Lasoń Protokolant Klaudia Skrobek po rozpoznaniu w dniu 30 stycznia 2024 roku w Piotrkowie Trybunalskim na rozprawie sprawy z powództwa Gminy K. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. , oraz M. F. o ochronę dóbr osobistych 1.
oddala powództwo; 2.
zasądza od powódki Gminy K. na rzecz pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. kwotę 2.520 (dwa tysiące pięćset dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Sędzia Paweł Lasoń Sygn. akt I C 77/24 UZASADNIENIE Pozwem wniesionym w dniu 9 stycznia 2024 roku skierowanym przeciwko pozwanym: P. S. , (...) sp. z.o.o. z siedzibą w W. oraz przeciwko M. F. - powódka Gmina K. reprezentowana przez pełnomocnika wniosła o: 1.
zobowiązanie pozwanego P. S. do opublikowania na jego koszt w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku na stronie internetowej serwisu pod adresem: https://dzienniklodzki.pl/strefa-biznesu na pierwszej stronie czarną, pogrubioną czcionką Times N. R. o rozmiarze 1 rem na białym tle, z co najmniej pojedynczą interlinią, zgodnie z programem M. W. , w ramce o szerokości odpowiadającej połowie szerokości strony, a rozpoczynającej się nie niżej niż w jednej drugiej wysokości strony w sposób umożliwiający zapoznanie się z treścią niezwłocznie po otwarciu strony oraz utrzymywanie na niej przez okres 30 dni od dnia opublikowania bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów umniejszających znaczenie, rangę i powagę tekstu - oświadczenia o następującej treści: „Przepraszam Gminę K. Jako redaktor naczelny Dziennika (...) oświadczam, że artykuł zatytułowany „Kleszczów. Sekretarz najbogatszej gminy w Polsce ucieka z tonącego okrętu? Wójt poszukuje następcy” zamieszczony na stronie internetowej https://dzienniklodzki.pl/strefa-biznesu w dniu 13 listopada 2023 r. przedstawia nieprawdziwy obraz sytuacji, w której znajduje się Gmina K. . Sugestia złej kondycji Gminy K. wyrażona w tym artykule za pomocą słów „ tonący okręt”, z którego „ucieka” Sekretarz Gminy K. , a także informacja, że w sprawie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zmiany granic „do tej pory nic się nie wydarzyło” nie mają potwierdzenia w faktach, są bezpodstawne, nierzetelne i nieprawdziwe. Stwierdzenia te doprowadziły do naruszenia dobrego imienia Gminy K. . Przepraszam za naruszenia powstałe w wyniku opublikowania nierzetelnych i nieprawdziwych informacji i wyrażam w związku z tym ubolewanie''. 2.
zobowiązanie pozwanego Polska (...) sp. Z.o.o z siedzibą w W. do opublikowania na jego koszt w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku na stronie internetowej serwisu pod adresem: https://dzienniklodzki.pl/strefa-biznesu na pierwszej stronie czarną, pogrubioną czcionką Times N. R. o rozmiarze 1 rem na białym tle, z co najmniej pojedynczą interlinią, zgodnie z programem M. W. , w ramce o szerokości odpowiadającej połowie szerokości strony, a rozpoczynającej się nie niżej niż w jednej drugiej wysokości strony w sposób umożliwiający zapoznanie się z treścią niezwłocznie po otwarciu strony oraz utrzymywanie na niej przez okres 30 dni od dnia opublikowania bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów umniejszających znaczenie, rangę i powagę tekstu - oświadczenia o następującej treści: „Przepraszamy Gminę K. Jako wydawca Dziennika (...) oświadczamy, że artykuł zatytułowany „ Kleszczów. Sekretarz najbogatszej gminy w Polsce ucieka z tonącego okrętu? Wójt poszukuje następcy” zamieszczony na stronie internetowej https://dzienniklodzki.pl/strefa-biznesu w dniu 13 listopada 2023 r. przedstawia nieprawdziwy obraz sytuacji, w której znajduje się Gmina K. . Sugestia złej kondycji Gminy K. wyrażona w tym artykule za pomocą słów „tonący okręt”, z którego „ ucieka” Sekretarz Gminy K. , a także informacja, że w sprawie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zmiany granic „ do tej pory nic się nie wydarzyło ” nie mają potwierdzenia w faktach, są bezpodstawne, nierzetelne i nieprawdziwe. Stwierdzenia te doprowadziły do naruszenia dobrego imienia Gminy K. . Przepraszamy za naruszenia powstałe w wyniku opublikowania nierzetelnych i nieprawdziwych informacji i wyrażamy w związku z tym ubolewanie”. 3.
zobowiązanie pozwanej M. F. do opublikowania na jej koszt w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku na stronie internetowej serwisu pod adresem: https://belchatow.naszemiasto.pl/strefa-biznesu na pierwszej stronie czarną, pogrubioną czcionką Times N. R. o rozmiarze 1 rem na białym tle, z co najmniej pojedynczą interlinią, zgodnie z programem M. W. , w ramce o szerokości odpowiadającej połowie szerokości strony, a rozpoczynającej się nie niżej niż w jednej drugiej wysokości strony w sposób umożliwiający zapoznanie się z treścią niezwłocznie po otwarciu strony oraz utrzymywanie na niej przez okres 30 dni od dnia opublikowania bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów umniejszających znaczenie, rangę i powagę tekstu - oświadczenia o następującej treści: „Przepraszam Gminę K. Jako szef redakcji bełchatów.naszemiasto.pl oświadczam, że artykuł zatytułowany „Kleszczów. Sekretarz najbogatszej gminy w Polsce ucieka z tonącego okrętu? Wójt poszukuje następcy” zamieszczony na stronie internetowej https://belchatow.naszemiasto.pl/stiefa-biznesu w dniu 13 listopada 2023 r. przedstawia nieprawdziwy obraz sytuacji, w której znajduje się Gmina K. . Sugestia złej kondycji Gminy K. wyrażona w tym artykule za pomocą słów „ tonący okręt”, z którego „ucieka” Sekretarz Gminy K. , a także informacja, że w sprawie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zmiany granic „ do tej pory nic się nie wydarzyło ” nie mają potwierdzenia w faktach, są bezpodstawne, nierzetelne i nieprawdziwe. Stwierdzenia te doprowadziły do naruszenia dobrego imienia Gminy K. . Przepraszam za naruszenia powstałe w wyniku opublikowania nierzetelnych i nieprawdziwych informacji i wyrażam w związku z tym ubolewanie. ” Dodatkowo pozew zawierał żądanie zasądzeniea solidarnie od pozwanych na rzecz Fundacji (...) z siedzibą w B. , kwoty 10.000,00 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 10.000,00 zł: - w przypadku pozwanego P. S. od dnia 5 grudnia 2023 r. do dnia zapłaty, - w przypadku pozwanego (...) sp. z.o.o. z siedzibą w W. od dnia 2 grudnia 2023 r. do dnia zapłaty, - w przypadku pozwanej M. F. od dnia doręczenia jej pozwu do dnia zapłaty. W pozwie powód wniósł nadto o zagrożenie pozwanym nałożenia na nich grzywny, o której mowa w art. 1050 § 4 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - kodeks postępowania cywilnego , na wypadek niezłożenia przez nich oświadczenia o treści i formie podanych powyżej. W uzasadnieniu swojego stanowiska powódka wskazała, że w opublikowanym w dniu 13 listopada 2023 r. w serwisie internetowym Dziennika (...) oraz belchatow.naszemiasto.pl anonimowy (tj. bez podpisu autora) artykule prasowym zatytułowanym: „Kleszczów. Sekretarz najbogatszej gminy w Polsce ucieka z tonącego okrętu? Wójt poszukuje następcy”, autor publikacji snuje przypuszczenia i domysły , które opiera na niezidentyfikowalnych i nieokreślonych źródłach oraz używa krzywdzących sugestii , bez wskazania jakichkolwiek obiektywnych, mierzalnych danych, czym naruszył dobre imię Gminy, co uzasadnia roszczenie powoda, w którym domaga się zasądzenia od pozwanego odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Dodatkowo powód uzasadnił , że wskazany rozmiar czcionki który ma być zastosowany w oświadczeniu jest podyktowana intencj a powoda tj. doprowadzenie do opublikowania przez pozwanych oświadczenia , którego rozmiar na stronach internetowych , będzie odpowiadał tym artykułom. Powód wskazał jak pozwanych P. S. - redaktora naczelnego Dziennika (...) , (...) sp. z o.o. - wydawcę będącego również operatorem serwisu (...) .pl, a także M. F. - szefa redakcji belchatow.naszemiasto.pl. (k. 1-6) W odpowiedzi na pozew z dnia 25 marca 2024 roku pełnomocnik pozwanego Polska (...) spółka z.o.o. z siedzibą w W. nie zgodził się z zarzutami i stanowiskiem strony powodowej i wniósł o oddalenie powództwa w całości, podnosząc, że sporna publikacja zawiera informacje zgodne z prawdą oraz zaprzeczył jakoby w treści publikacji podał, że Gmina K. znajduje się w złej kondycji, jak sugeruje powód, „finansowej". Nieuprawnionym jest również zarzut powoda, ze zamieszczony przez pozwanego artykuł stanowi istotne zagrożenie dla żywotnych interesów gminy związanych z pozyskiwaniem inwestorów, przedsiębiorców, nowych mieszkańców, etc. Konkludując pozwany powołał się na wolność słowa , wolność wypowiedzi oraz prawo dziennikarza do działania wtedy, gdy realizuje on zadania postawione przed prasą, występując w obronie społecznie uzasadnionego interesu przy jednoczesnym spełnieniu obowiązków wynikających z prawa prasowego , czyli z zachowaniem zasad staranności i rzetelności przy ustalaniu faktów i sprawdzaniu ich prawdziwości, (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18.02.2021 roku, VI ACa 223/19).(k. 37—41) Pozwana M. F. ustosunkowując się do treści pozwu wiosła o jego oddalenie w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Pozwana wskazała , że podniosła , że nie przysługuje jej w przedmiotowej sprawie legitymacja bierna, albowiem od 1 października 2022 roku nie pełni już funkcji szefa redakcji i jest redaktorem, nie należy do osób , które przygotowały publikację, nie miała wpływu na jej treść , nie spowodowała opublikowanie materiału prasowego, a powód nie wykazał, iż to na skutek jakiejkolwiek decyzji pozwanej materiał został opublikowany. Nazwisko pozwanej nie został również ujawnione przy artykule jako autor.( k. 80-82) Postanowieniem z dnia 7 października 2024 na podstawie art. 177 § 1 pkt. 6 k.p.c. w zw. z art. 139 1 § 2 k.p.c. Sąd zawiesił postępowanie w sprawie wobec pozwanego P. S. . (k. 97), a następnie postanowieniem z dnia 30 stycznia 2025 roku umorzył postepowanie wobec P. S. wobec zaistnienia przesłanek z art. 182 § 1 pkt kpc .(k.127) W toku postępowania strony podtrzymały swoje stanowiska. ( stanowiska stron k. 126) Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 13 listopada 2023 r. w serwisie internetowym Dziennika (...) oraz belchatow.naszemiasto.pl ukazał się artykuł prasowy zatytułowany: „Kleszczów. Sekretarz najbogatszej gminy w Polsce ucieka z tonącego okrętu? Wójt poszukuje następcy”, o następującej treści: „Dość niespodziewanie sytuacja na szczytach władzy w gminie K. , najbogatszej w Polsce. Ogłoszono konkurs na sekretarza gminy , co znaczy , żę z tego stanowiska rezygnuje K. H. , a z terminów naboru wynika,że nowy sekretarz zajmie stanowisko jeszcze przed kwietniowymi wyborami samorządowymi. Wójt ogłosił nabór na stanowisko sekretarza gminy kleszczów. Zmiana sekretarza w gminie K. to wydarzenie wysokiej rangi. K. H. sekretarzem gminy K. jest już od dwunastu lat, miał epizodyczną pełnie władzy, gdy de facto rządził ta gminą po aresztowaniu poprzedniej wójt K. . Zanim zakotwiczył w K. , przez trzy kadencje był wiceburmistrzem Z. , w samorządzie ma zatem gigantyczne doświadczenia. Tymczasem w październiku wójt K. S. C. ogłosił nabór na wolne stanowisko pracy: sekretarza gminy. To stanowisko faktycznego kierownika urzędu, urzędnika po wójcie najważniejszego, szczególnie w sytuacji, gdy w strukturze urzędu nie ma stanowiska zastępcy wójta, a tak właśnie jest w K. . Powody rezygnacji wiązane są nieoficjalnie z uszczupleniem budżetu gminy W przestrzeni publicznej na temat potencjalnych powodów rezygnacji sekretarza, pojawiły się komentarze czysto polityczne, bo też gmina K. od 2022 r. też jest w dość nieciekawej sytuacji politycznej. Otóż od tego właśnie roku w życie wszedł podział gminy K. , na skutek którego gmina zbiera o 67 min zł podatków mniej, niż dotychczas zbierała. Podatki od elektrowni i kopalni (...) to główna składowa gigantycznego, jak gminę tych rozmiarów, budżetu K. . Do 2021 r. na głowę mieszkańca przypadało tam 29,8 tys. zł, siedmiokrotnie więcej niż ten wskaźnik wskazywał w W. . Tymczasem na wniosek ówczesnego wojewody (...) , minister spraw wewnętrznych odciął od K. obręb geodezyjny W. nas rzecz gminy B. . Uzasadniano to argumentem, iż „gmina B. ponosi koszty funkcjonowania kopalni oraz elektrowni w zbliżonym stopniu jak gmina K. , a poziom wód gruntowych na jej terenie jest niższy przez istnienie pobliskiej odkrywki węgla brunatnego". „Po zmianach K. na mieszkańca ma blisko 17,7 tys. zł, ale w gminie B. dochód skoczył z ponad 2,2 tys. zł na ponad 8 tys. zł na mieszkańca. Zmiana ma też swój dość czytelny kontekst polityczny: chciała jej była już (...) posłanka (...) M. J. , acz nie zyskała akceptacji rządu. Powiodło się dopiero wówczas, gdy podział K. , korzystny dla gminy B. , był jednym ze składników ceny za jej powrót do klubu (...) . Jeszcze w styczniu 2022 r. - czyli już po wejściu w życie decyzji o zmianie granic - w najbogatszej gminie odbyło się referendum, które miało wskazać kierunek dla Rady Gminy: czy da podziału opinię pozytywną czy też negatywną. Referendum w gminie K. Na (...) mieszkańców gminy uprawnionych do głosowania, udział w referendum wzięło (...) . (...) mieszkańców było za opinią negatywną, za pozytywną tylko 32 osoby, 27 głosów było nieważnych. W marcu 2023 r. Rada Gminy K. złożyła wniosek o zbadanie decyzji w Trybunale Konstytucyjnym, ale do tej nic się w jego sprawie nie wydarzyło. Co ciekawe, są interpretacje, że to właśnie niemoc w sprawie utraty 67 min zł podatku jest główną przyczyną rezygnacji sekretarza, który nie poczeka z wójtem, swoim pracodawcą, do kwietniowych wyborów samorządowych. K. H. w rozmowie z Dziennikiem (...) , zapytany o powody rezygnacji ani nie zaprzeczył, ani nie potwierdził, iż jego decyzja ma związek z efektami zmian granic gminy oraz uszczupleniem budżetu. - To relacja między pracodawcą a pracownikiem, proszę mi wybaczyć, ale nie będę swojej decyzji komentował - mówi nam K. H. . Kiedy pojawi się nowy sekretarz gminy K. ? Nowy sekretarz gminy K. powinien objąć stanowisko od lutego 2024 roku, czyli na nieco ponad dwa miesiące przed wyborami samorządowymi, planowanymi na połowę kwietnia. Według oświadczenia majątkowego za 2022 rok, sekretarz gminy K. zarobił w urzędzie ponad 327 tys. zł brutto. Do tematu niebawem powrócimy” . Artykuł nie zawierał podpisu autora. Przy wyświetlaniu artykułu, na stronie - pojawiła się dodatkowo wiadomość autorstwa M. F. o następującej treści: „Gmina B. przejmuje tereny z elektrownią. Podział K. od stycznia. Podział gminy K. właśnie staje się taktem. We wtorek, 28 grudnia premier M. M. podpisał rozporządzenie w sprawie zmian granic gmin K. i B. . Tym samym gmina B. M. F. ” / dowód: wydruk artykułów z dniu 13 listopada 2023 roku na stronach internetowych https://dzienniklodzki.pl -k. 26-27 oraz w oraz https://belchatow.naszemiasto.pl k. 28-29/ Od dnia 1 października 2022 roku pozwana M. F. nie pełni już funkcji szefa redakcji, jest redaktorem , nie należy do osób, które przygotowały publikację, nie miała wpływu na zawarte we wskazanych publikacjach treściach, nie spowodowała opublikowania materiału prasowego, a jej nazwisko nie zostało ujawnione przy artykule jako autor. / dowód: wydruk artykułów z dniu 13 listopada 2023 roku na stronach internetowych https://dzienniklodzki.pl -k. 26-27 oraz w oraz https://belchatow.naszemiasto.pl k. 28-29zaświadczenie k. 83/ W dniu 16 listopada 2023 roku powód skierował do P. S. ( jako redaktora naczelnego), T. J. ( kierownika redakcji internetowej), M. B. (aktualnie B. - F. ) jako szefowej redakcji oraz do wydawcy (...) sp. z.o.o. z siedzibą w W. wezwanie do złożenia w terminie 3 dni od daty doręczenia pisma zawierającego przeprosiny o treści wskazanej w wezwaniu oraz wezwał ich do zapłaty. / dowód: wezwanie k. 9-10/ Wezwanie do przeprosin zostało doręczone pozwanym: wydawcy Polska (...) sp. z.o.o z siedzibą w W. w dniu 24 listopada 2023 roku , a pozwanemu P. S. w dniu 27 listopada 2023 roku. W dniu 16 listopada 2023 roku powód skierował do pozwanych również wezwanie za pośrednictwem poczty elektronicznej. / dowód: wiadomość e-mail powódki do pozwanych z dnia 16 listopada 2023 k.15/ Informacje zawarte w publikacji z dnia 13 listopada 2023 roku dotyczące rezygnacji K. H. ze stanowiska sekretarza i ogłoszeniu konkursu na to stanowisko przed kwietniowymi wyborami samorządowymi były zgodna z rzeczywista sytuacja w gminie K. . W dniu 5 października 2023 roku do wójta Gminy K. S. C. , sekretarz gminy K. H. złożył pismo, w którym w związku z zamiarem przejścia na emeryturę wystąpił o rozwiązanie z dniem 29 stycznia 2024 toku umowy o pracę na zajmowanym stanowisku. W odpowiedzi na prośbę o rozwiązanie umowy o pracę, wójt Urzędu Gminy w K. pismem z dnia 5 października 2023 roku wyraził na to zgodę. / dowód: podanie K. H. o rozwiązanie umowy o pracę z dnia 5.10.2023 roku k.24, porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę z K. H. k.25/ W związku z powstałym na stanowisku sekretarza gminy wakatem, wójt gminy K. w dniu 10 października 2023 roku ogłosił nabór na wolne stanowisko pracy sekretarza gminy -Urząd Gminy w K. . / dowód: ogłoszenie - nabór na wolne stanowisko pracy sekretarza gminy w Urzędzie Gminy w K. -k. 69-71 W tym okresie gmina K. była w konflikcie z władzami centralnymi, których przyczyną były plany zmiany granic gminy i włączenie części terenów, na których działa Kopalnia (...) oraz Elektrownia do sąsiedniej gminy B. . Jednym z ważniejszych źródeł dochodu w gminie K. jest podatek od nieruchomości, który jest bardzo wysoki w odniesieniu do terenów przemysłowych zajmowanych przez kopalnię i elektrownię. NA skutek zmiany granic gminy część tego podatku trafiałaby do gminy B. . Rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie ustalenia granic niektórych gmin z dnia 27.12.2021 roku (Dz. U. z 2021 roku, poz. 2444) z dniem 1 stycznia 2022 r., ustalono nowe granice gminy B. i gminy K. przez włączenie do dotychczasowego obszaru gminy B. obszaru obrębu ewidencyjnego W. , o powierzchni 2061,59 ha, z gminy K. . (§ 1). Powyższa zmiana była szeroko komentowana, w tym także w prasie m.in. na łamach Gazety (...) w artykule „Rozbiór K. , najbogatszej gminy w Polsce. Najwięcej zyska na nim posłanka klubu (...) z B. ", w (...) podano „Kleszczów: Najbogatsza gmina w Polsce zubożeje. "Cios dla mieszkańców". / dowód: artykuł pt. „Rozbiór K. , najbogatszej gminy w Polsce. Najwięcej zyska na nim posłanka klubu (...) z B. ” k 74-76 oraz artykuł K. : Najbogatsza gmina w Polsce zubożeje. "Cios dla mieszkańców" k. 77-78/ Gmina K. od lat jest najbogatszą gminą w Polsce. / dowód: wskaźniki dochodów podatkowych gmin, powiatów i województw na 2024 rok k. 44-68/ Sąd zważył co następuje: Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Zgodnie z treścią art. 23 kc dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Natomiast stosownie do art. 24 § 1 kc ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, a na zasadach przewidzianych w kodeksie - może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Z kolei art. 448 kc stanowi, iż w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. W przypadku naruszenia dóbr osobistych bezprawnym działaniem sprawcy, pokrzywdzonemu przede wszystkim przysługują zatem środki o charakterze niemajątkowym przewidziane w art. 24 kc , a ponadto środki o charakterze majątkowym, o których stanowi art. 448 kc. Obydwa te roszczenia mają charakter samodzielny i pokrzywdzonemu przysługuje prawo ich wyboru, ale sądowi pozostawiona jest ocena celowości przyznania ochrony w żądanej formie, jego adekwatności do rodzaju naruszonego dobra. Bezprawne jest każde działanie sprzeczne z normami prawnymi, z porządkiem prawnym bądź z zasadami współżycia społecznego. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 19 października 1989 r. (II CR 419/89, OSP 11-12/90, poz. 377) za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających je, oraz że do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zalicza się: 1) działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, 2) wykonywanie prawa podmiotowego, 3) zgodę pokrzywdzonego (ale z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach) oraz 4) działanie w obronie uzasadnionego interesu. Specyfika postępowania w sprawach o naruszenie dóbr osobistych polega na tym, że rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych Sąd ustala w pierwszej kolejności, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustala, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 kc , a więc na stronie powodowej. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro - a więc na stronie pozwanej - spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Podkreślenia przy tym wymaga, że decydujące znaczenie dla oceny zasadności twierdzenia o naruszeniu dobra osobistego ma nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale to, jaką reakcję wywołuje w społeczeństwie to naruszenie (wyrok Sądu Najwyższego z 17 września 2004 r. V CK 69/04, LEX nr 197661). Do najważniejszych dóbr osobistych, które wyraźnie wymienia przepis art. 23 k.c. należy cześć ( dobre imię, dobra sława, reputacja, honor, godność osobista ) jako wartość właściwa każdemu człowiekowi. Obejmuje ona wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Dotyczy to może również innych niż osoby fizyczne podmiotów prawa w tym osób prawnych w tym jednostek samorządu terytorialnego. Do naruszenia dobrego imienia osoby prawnej gminy może dojść poprzez przypisanie danej osobie prawnej niewłaściwego działania, mogącego spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do prawidłowego jej funkcjonowania w zakresie swych zadań, to jest w zakresie całej obszernej sfery zadań wyznaczonych przez ustawę o samorządzie gminnym: zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych, urbanistyka, komunikacja, opieka zdrowotna, handel, oświata, kultura, rozrywka, turystyka; zaspokajanie szerokich potrzeb wspólnoty mieszkańców gminy, (art. 6-9 ustawy o samorządzie gminnym), (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 25.03.2020 roku, I ACa 560/19). Analiza kwestionowanych przez powoda publikacji wykazała, że w jej treści do żadnej z w/w sfer nie odnoszono się ani jej nie oceniano. Wręcz przeciwnie, podano, że „niemoc" związana z przesunięciem granic, rozumiana jako konieczność przyjęcia arbitralnej decyzji, nałożonej z góry, bez konsultacji społecznych, jest powodem odejścia „w ramach protestu" sekretarza gminy. Nie można zapominać, że zadaniem prasy jest przedstawianie faktów w celu otwarcia dyskusji, wyrobienia sobie przez czytelnika własnej opinii oraz zasygnalizowania istnienia konkretnych zagrożeń, (cyt. za uzasadnieniem wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9.02.2018 roku, I CSK 243/17). Nie ulega wątpliwości, że rolą prasy jest nie tylko dostarczanie informacji, ale jej celem jest często także przedstawienie faktów mające na celu otwarcie dyskusji, wyrobienie sobie przez czytelnika własnej opinii, zasygnalizowanie istnienia konkretnych zagrożeń. Rzeczowe i rzetelne przedstawienie sprawy umożliwia prawidłową realizację tych zadań prasy i jednocześnie pozwala na zakwalifikowanie takiego działania jako mieszczącego się w granicach wolności słowa, (por. uzasadnienie uchwały Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18.02.2005 roku, III CZP 53/04). Wolność wypowiedzi, podobnie jak wolność twórczości, jest ściśle związana z wolnością prasy. Bez pierwszej nie mogłaby istnieć i być skutecznie wykonywana druga. Ta ostatnia ma fundamentalne znaczenie dla funkcjonowania demokratycznego państwa prawa, w którym kluczową rolę ma nieskrępowana debata publiczna, którą umożliwia instytucja wolnych środków społecznego przekazu (zob. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja 2008 r., SK 43/05). Wolność prasy zapewnia jawność i pluralizm życia społecznego. Ma charakter zasady ustrojowej i gwarancji o charakterze instytucjonalnym. Wolność ta umożliwia obieg informacji i krytykę społeczną niezależnie od prezentowanego światopoglądu, zapatrywań lub prezentowanych idei - politycznych, estetycznych, światopoglądowych itd. Wolność prasy jest ściśle powiązana z wolnością myśli, przekonań, wypowiedzi, słowa, informacji, publikacji. W wolności prasy wymienione pojęcia znajdują odbicie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 29 września 2000 r., V KKN 171/98, OSNKW 2001, nr 3-4, poz. 31). Również (...) uznaje, że jedną z głównych podwalin demokratycznego społeczeństwa, które nie istnieje bez pluralizmu, tolerancji i szerokich horyzontów, jest swoboda wypowiedzi, stanowiąca podstawowy warunek rozwoju takiego społeczeństwa oraz rozwoju każdego człowieka; swoboda ta ma zastosowanie nie tylko do informacji i poglądów odbieranych albo uważanych za nierażące albo obojętne, lecz także do tych obraźliwych, szokujących lub wprowadzających niepokój w państwie albo w jakiejś części społeczeństwa (wyrok (...) z 17 grudnia 1976 r. w sprawie H. przeciwko Wielkiej Brytanii, (...) :CE: (...) :1976: (...) ). (...) dopuszcza odwołanie się w ramach debaty publicznej do przesady, a nawet prowokacji (wyrok w sprawie O. M. przeciwko Hiszpanii z 15 marca 2011 r., (...) :CE: (...) :2011: (...) ). (cyt. za ibidem).Działanie dziennikarza, który realizuje zadania postawione przed prasą, występując w obronie społecznie uzasadnionego interesu przy jednoczesnym spełnieniu obowiązków wynikających z prawa prasowego , czyli z zachowaniem zasad staranności i rzetelności przy ustalaniu faktów i sprawdzaniu ich prawdziwości, jest zgodne z prawem.(wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18.02.2021 roku, VI ACa 223/19). Podkreślić należy, że to w parciu o treść publikacji czytelnik może wyrobić sobie zdanie na dany temat, nie zaś na podstawie jej tytułu. W tym aspekcie nie jest prawdziwym twierdzenie powoda, że użyty w publikacji tytuł „tonący okręt", opatrzony znakiem zapytania, tworzy w wyobrażeniu odbiorców i potencjalnych mieszkańców, inwestorów, przedsiębiorców obraz gminy K. jako nieatrakcyjnej, niezapewniającej pożądanej przewidywalności i stabilności. Jest oczywiste, że dla opisywania pewnych ważnych społecznie kwestii w pełni uprawnione jest posługiwanie się metaforą czy alegorią. Taki zabieg nie jest niedozwolony ani niedopuszczalny. Alegoria i metafora służą przede wszystkim urozmaiceniu języka i wzbogacenia wypowiedzi, a także do ułatwienia przekazywania skomplikowanych treści w sposób bardziej przystępny i obrazowy. Dodaje językowi barw i głębi, czyniąc go bardziej poetyckim. Pozwala na przekazanie treści w sposób nieoczywisty, wywołując określone emocje i skojarzenia u odbiorcy. Dla tytułów czy nagłówków dopuszcza się szerszy margines przesady z uwagi na ich funkcje. Zwiastun artykułu lub jego tytuł ma bowiem przyciągnąć i zainteresować potencjalnego czytelnika. Można stwierdzić, że powszechną praktyką jest, co łatwo może dostrzec czytelnik prasy, że tytuł zazwyczaj jest sporządzony odmienną czcionką, podobnie śródtytuły czy zapowiedzi wstępne artykułu. Co więcej tytuł (podtytuł) ma zachęcić do przeczytania artykułu, możliwa jest też i praktykowana krótka zapowiedź artykułu na okładce. Wszystko to ma zainteresować czytelnika, aby sięgnął po tekst publikacji, zatem tytuł czy zapowiedź zazwyczaj jest skonstruowana tak, że opisywany w artykule problem zasygnalizowany jest w tytule czy zapowiedzi w sposób przesadzony czy wyolbrzymiony. Sposób skonstruowania tytułu nie daje oglądu samego tekstu, przedstawionych w nim argumentów, wobec czego trudno przyjąć, aby sam przyciągający tytuł naruszał dobra osobiste bez analizy publikacji, (wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 25.06.2021 roku, I ACa 255/21). Tymczasem sugestia powoda jakoby treść artykułu zawierały informacje nieprawdziwe, naruszały dobre imię gminy, zagrażała jej interesom, nie wynikają z treści publikacji pozwanej, a są jedynie wynikiem indywidualnej interpretacji powoda. W celu właściwego zdekodowania treści pisanych, należy unikać wyrywania wyrażeń z kontekstu. To właśnie osadzenie w kontekście ułatwia zrozumienie treści wypowiedzi i takie znaczenie wypowiedzi Sąd ma za zadanie odczytać, (cyt. za uzasadnieniem wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6.11.2020 roku, V ACa 417/20]. Kwestia ochrony dóbr osobistych w kontekście dobrego imienia osoby od strony prawnej przedstawia się następująco. Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Zasada ta znajduje się w grupie praw i wolności dedykowanych jednostce, mających jej zagwarantować sferę wolną od ingerencji państwa i warunki swobodnego rozwoju jej osobowości. W kontekście prawa cywilnego zasada ta adresowana jest do osób fizycznych. W kodeksie cywilnym znajdziemy grupę przepisów o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych, na którą składa się definicja dóbr osobistych ( art. 23 ) oraz, uzupełniające ją, środki ochrony dóbr osobistych osób fizycznych ( art. 24 i 448 KC ). Jednakże przepisy te, zgodnie z art. 43 kodeksu cywilnego , stosuje się odpowiednio do osób prawnych, choć sama konstrukcja ochrony oraz zawarty w art. 23 katalog dóbr osobistych wprost odnosi się do sytuacji osób fizycznych. Do dóbr tych bowiem nasz kodeks cywilny każe zaliczać: zdrowie, wolność, cześć, swobodę sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnice korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukową, artystyczną, wynalazczą i racjonalizatorską. Odnosząc ww. dobra do osób prawnych tj. jak mają się one do sytuacji osób prawnych (zdrowie osoby prawnej, nietykalność mieszkania osoby prawnej) należy stwierdzić, że do osób prawnych w pełni ta konstrukcja nie przystaje. Stąd zawarte w art. 43 kc słowo- „odpowiednio”. Przepisy te należy stosować odpowiednio do osób prawnych, co oznacza, że przez dobra osobiste takich osób należy raczej rozumieć te dobra, które ściśle odpowiadają konstrukcji i naturze osoby prawnej. W celu dookreślenia, o jakie dobra chodzi, warto posiłkować się orzecznictwem i doktryną, gdzie dominuje pogląd, zgodnie z którym osobom prawnym przysługują dobra osobiste na równi z osobami fizycznymi. Spośród tych dóbr wyróżnia się dobre imię osoby prawnej, nazwę czy firmę osoby prawnej, ale również tajemnicę korespondencji takiej osoby (czy wyodrębnioną z niej tajemnicę komunikowania się- również za pośrednictwem poczty elektronicznej). Z kolei działaniem naruszającym dobre imię osoby prawnej może być publikacja materiałów powodujących pogorszenie wizerunku osoby prawnej i narażających ją na utratę zaufania (wyr. SN z 17.7.2008 r., II CSK 111/08, Wspólnota 2009, Nr (...) , s. 30) lub podważających jej wiarygodność (wyr. z 13.1.2012 r., I CSK 790/10, Legalis nr 443514). W przypadku jednostki samorządu terytorialnego, jaką jest gmina, nie ma niestety jednolitego stanowiska w doktrynie i w orzecznictwie, z którego jednoznacznie wynikałoby, że gmina korzysta z ochrony dóbr osobistych na tych samych zasadach jak inne osoby prawne. Wynika to przede wszystkim z tego, że gminy uchodzą za osoby prawne prawa publicznego i w związku z pełnieniem funkcji publicznych, nie mogą korzystać w pełni bądź wcale z ochrony przewidzianej w art. 43 kodeksu cywilnego (analogicznie do osób fizycznych pełniących stanowiska publiczne, które również nie korzystają z ochrony dóbr osobistych, na równi z pozostałymi osobami fizycznymi). Odnosząc się do źródeł opisywanego problemu w literaturze czy w orzecznictwie, należy stwierdzić, że brak jest jednolitego stanowiska co do tego, czy jednostki samorządu terytorialnego korzystają z ochrony przed naruszeniami dobrego imienia czy wizerunku, wynikającej z art. 43 kc na równi z innymi osobami prawnymi. Część przedstawicieli doktryny wprost wskazuje, iż taka ochrona jednostkom samorządu terytorialnego nie należy się wcale. Prof. E. G. i prof. P. M. w komentarzu do art. 43 kodeksu cywilnego uzasadniają podobne stanowisko tym, że krytyka działania państwa czy jednostek samorządu terytorialnego, choćby była nieuzasadniona i, jako taka, naruszała wizerunek Skarbu Państwa czy jednostki samorządu terytorialnego, nie może być uznana za naruszenie dobra osobistego tych podmiotów, rozumiane jako taka ingerencja w sferę tych podmiotów, która uniemożliwia im realizowanie ich zadań. Nie ulega jednak wątpliwości , że zarzuty odnoszące się do sposobu działania zarówno organów gminy, jak i jej urzędników, mogą mieć znaczenie dla renomy i dobrego imienia samej gminy. Reasumując jednostkom samorządu terytorialnego należy się ochrona przed naruszeniem ich dóbr osobistych na równi z pozostałymi osobami prawnymi. Trzeba jednak dostrzegać istotne odrębności wynikające z faktu publicznego charakteru działalności władz jednostek samorządowych. Analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego pozwala wyodrębnić linię orzeczniczą, zgodnie z którą jednostkom samorządu terytorialnego należy się ochrona przed naruszeniem ich dóbr osobistych na równi z pozostałymi osobami prawnymi. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 maja 2002 r. (II CKN 740/00, Legalis nr 483264) wypowiedział się w kwestii ochrony dóbr osobistych gminy, uznając, iż sugerowanie w artykule prasowym nieuczciwości w działaniu urzędników gminy, narusza (przynajmniej w tym konkretnym stanie faktycznym, którego dotyczy orzeczenie) dobre imię samej gminy, która działa przecież przez swoich pracowników. To oni swoją postawą i pracą stanowią o jej opinii w ocenie społecznej. Informacje w prasie, odnoszące się do pracowników urzędu jednostki samorządu terytorialnego, mogą mieć wpływ na kwestie naruszenia dobrego imienia samej jednostki. Z kolei Sąd Najwyższy w wyroku z 11 stycznia 2007 r. (II CSK 392/06, OSP 2009, Nr 5, poz. 55), wskazał, że publikacja nieprawdziwych i niezweryfikowanych starannie informacji na temat funkcjonowania starostwa powiatowego, będącego urzędem, przy pomocy którego działa powiat, godzą w cześć i wizerunek powiatu. Podobnie wypowiedział się tenże Sąd w wyroku z 28 kwietnia 2016 r. (V CSK 486/15, www.sn.pl, Legalis nr 1450601), który stwierdził, że zarzuty odnoszące się do sposobu działania zarówno organów każdej osoby prawnej (tu w kontekście powiatu, przyp. autora), jak i jej służb (urzędników) mają znaczenie dla renomy i dobrego imienia samej osoby prawnej. Jeżeli więc nawet tylko wobec urzędników samorządowych powiatu sugeruje się występowanie określonych wysoce negatywnych zachowań, to tym samym podważa się autorytet samej osoby prawnej i naraża ją na utratę zaufania społeczności samorządowej. Innymi słowy, negatywne sformułowania w odniesieniu tylko do zachowań osób będących jedynie pracownikami osoby prawnej (np. urzędnikami samorządowymi) mogą prowadzić do naruszenia dobrego imienia (reputacji) samej osoby prawnej, bo sugerują takie jej funkcjonowanie, które podważa zaufanie do niej, niezbędne do prawidłowego wykonywania zadań przez tę osobę prawną. Informacje w prasie, odnoszące się do pracowników urzędu jednostki samorządu terytorialnego, mogą mieć wpływ na kwestie naruszenia dobrego imienia samej jednostki. Istota sporu w sprawie, w której rozstrzygał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 stycznia 2007 r. II CSK 392/06, OSP 2009 nr 5, poz. 55, str. 367, Legalis nr 147179) sprowadzała się do rozstrzygnięcia, czy możliwe jest naruszenie dóbr osobistych powiatu, przez opublikowanie w prasie nieprawdziwych informacji o sposobie działania jego służb pomocniczych i wynikających z tego działania niekorzystnych skutkach finansowych. Pozwany podnosił bowiem, że w takim wypadku można by mówić jedynie o naruszeniu dóbr osobistych konkretnych osób wchodzących w skład organów powiatu lub jego pracowników odpowiedzialnych za działania danych służb, a nie powiatu jako wspólnoty samorządowej. Sąd Najwyższy uznał jednak, że dobra osobiste osoby prawnej (w tym przypadku chodziło o powiat (...) ) nie mogą być łączone jedynie z organami tej osoby bądź z poszczególnymi osobami fizycznymi tworzącymi jej substrat osobowy. Osoba prawna jest odrębnym podmiotem prawa, wobec czego naruszenie jej dobra osobistego dotyka całości substratu osobowego, a nie tylko niektórych wchodzących w jego skład osób fizycznych. Na tle przytoczonych przykładów z orzecznictwa, można zatem uznać, że każda gmina może liczyć na skuteczną obronę w celu wykazania bezprawności naruszenia jej dobrego imienia. Treść pozwu, a w szczególności tekst przeprosin wskazuje, że powód łączy rzekome naruszenie dóbr osobistych gminy z przypisaniem sekretarzowi gminy nieprawdziwego powodu odejścia z pracy. W ocenie strony pozwanej w sytuacji, gdy mowa o przyczynach odejścia z pracy jednego z pracowników gminy, nie wchodzącego nawet w skład organu gminy, można ewentualnie mówić o naruszeniu dóbr osobistych osoby fizycznej, a nie gminy jako, osoby prawnej. Tymczasem jak już wskazywano we wcześniejszych rozważaniach -dobra osobiste osoby prawnej nie mogą być łączone jedynie z organami tej osoby, ponieważ nie wypełniają one substratu osobowego osoby prawnej. Dóbr osobistych osoby prawnej nie należy również łączyć z poszczególnymi osobami fizycznymi, tworzącymi substrat osobowy osoby prawnej. Istotą osoby prawnej jest bowiem to, że jest ona odrębnym podmiotem prawa, wobec czego naruszenie dobra osobistego osoby prawej dotyka całości substratu osobowego, a nie niektórych tylko wchodzących w jego skład osób fizycznych, (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11.06.2019 roku, V ACa 493/18). Wytyczenie granicy między treścią publikacji prasowej godzącą w dobra osobiste osoby prawnej, tym bardziej tak szczególnej jak jednostka samorządu terytorialnego, a treścią godzącą w dobra osobiste osób fizycznych zasiadających w organach tejże osoby prawnej, nastręcza nieraz trudności. Wobec powyższego, uznać należy, że w przedmiotowej sprawie powodowi nie przysługuje legitymacja czynna jeżeli postrzegać naruszenie jedynie przez pryzmat nieprawdziwej przyczyny odejścia urzędnika z pracy. W niniejszej sprawie chodzi jednak o to że gmina upatruje naruszenia jej dóbr osobistych w fakcie nazwania jej tonącym okrętem. Należy jednoznacznie wskazać że takie porównanie jest w pełni dopuszczalne w odniesieniu do osób czy podmiotów publicznych. Powództwo cywilne o ochronę dóbr osobistych przysługuje organom władzy publicznej jedynie wyjątkowo, inaczej stanowiąc naruszenie wolności wyrażania opinii - stwierdził w wyroku M. przeciwko Rosji - Europejski Trybunał Praw Człowieka dnia 15 marca 2022 r., skarga nr (...) .. Zdaniem Trybunału, atak na reputację zainteresowanego podmiotu musi być wystarczająco poważny, aby udzielenie takiej ochrony było zasadne i proporcjonalne do innych interesów. W odniesieniu do ochrony dobrego imienia przez organy władzy publicznej, Trybunał wskazał, że jest ona zasadna jedynie w wyjątkowych wypadkach. Nie można organu władzy publicznej, zwłaszcza organu władzy wykonawczej, porównywać na przykład do osób prawnych prowadzących działalność gospodarczą. Tym podmiotom dobra reputacja jest niezbędna do skutecznego konkurowania z innymi przedsiębiorcami na rynku, a tym samym do pozyskiwania klientów i utrzymania swojego istnienia. Organy władzy publicznej finansowane są ze środków publicznych. Wnoszenie pozwów sądowych o ochronę dobrego imienia przez organy władzy publicznej, zwłaszcza wykonawczej, nakłada na środki masowego przekazu nadmierne obciążenie. W niniejszej sprawie Trybunał stwierdził, iż nie zachodził interes prawny rosyjskiego urzędu w ochronie swych interesów gospodarczych, który uzasadniałby wniesienie powództwa o ochronę dóbr osobistych. Wskutek publikacji spornego artykułu nie zaistniała również żadna szkoda po stronie pracowników tego urzędu. W konkluzji swego wyroku Trybunał stwierdził więc, iż postępowanie sądowe o ochronę dobrego imienia urzędu nie realizowało żadnego uprawnionego celu, naruszając tym samym wolność wypowiedzi skarżącego i art. 10 Konwencji. Wyrok ten stanowi cenną wskazówkę interpretacyjną w świetle art. 23 i art. 24 polskiego kodeksu cywilnego w związku z jego art. 43 . Trybunał wyraźnie wskazuje, iż organy władzy publicznej co do zasady bardzo powściągliwie winny korzystać z możliwości ochrony dobrego imienia przewidzianej w przepisach krajowych dla osób fizycznych i przedsiębiorstw. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, interes w ochronie reputacji urzędu co do zasady musi ustąpić przed interesem całego społeczeństwa w pozyskiwaniu i rozpowszechnianiu informacji na temat działalności organów władzy publicznej, chronionym na podstawie art. 10 Konwencji. Debata publiczna charakteryzuje się daleko posuniętą wolnością słowa. Dopuszczalne są w niej także oceny, nawet gdyby niosły znaczny negatywny ładunek emocjonalny. Wypowiedzi ocenne nie podlegają przy tym badaniu według kryterium prawda/fałsz, a jedynie pod kątem tzw. ekscesu krytyki, tj. krytyki nieznajdującej żadnego usprawiedliwienia z uwagi na jej formę lub brak jakiejkolwiek podstaw faktycznych dla głoszonych ocen. Istotne jest to, czy krytyka mieści się w granicach wyznaczonych przez art. 10 EKPC i art. 54 Konstytucji . Granice dozwolonej krytyki są szerokie, gdy odnoszą się do podmiotów aktywnie uczestniczących w debacie publicznej, usiłujących oddziaływać na opinię publiczną, kształtować jej poglądy. Granicą wolności słowa, debaty i ostrego języka jest jednak mowa nienawiści (tak prawomocny wyrok SA w Warszawie z 12 maja 2022 r., I ACa 1050/21). Znieważenie, jako zachowanie o obraźliwym charakterze, polegające na uczynieniu sobie z adresata pośmiewiska, okazywaniu pogardy, nie służy bowiem rozwojowi debaty publicznej. Interpretacja komunikatu w kontekście jego zniesławiającego bądź znieważającego charakteru powinna uwzględniać przy tym i kontekst językowy wypowiedzi, i towarzyszące jej konteksty pozajęzykowe, w tym specyfikę danego dyskursu (np. forum internetowego czy komentarzy pod postem). Za naruszające dobra osobiste może być uznana kompozycja artykułu, tytuły, podtytuły, zdjęcia, jeśli dobór i układ tworzy nieprawdziwy godzący w te dobra obraz osoby, której dotyczy. Cześć naruszyć mogą nie tylko wypowiedzi w postaci twierdzeń, ale również w formie pytań, przypuszczeń, czy hipotez. Zatem choć powszechnie przyjmuje się, że w odniesieniu do osób publicznych zakres dopuszczalnej krytyki jest szerszy, a udzielana ochrona – słabsza, to w konkretnym przypadku powinno dojść do ważenia norm, w sposób zindywidualizowany, uwzględniający specyfikę danego przypadku. Wolność debaty publicznej nie powinna prowadzić do usuwania wszelkich barier. Ingerowanie w sferę prywatności osoby publicznej może nastąpić wyjątkowo i dotyczyć tylko takich okoliczności ze sfery życia prywatnego, które mają doniosłość dla wykonywania przyjętej roli społecznej. Dozwolone jest przy tym ujawnienie informacji w postępowaniu sądowym czy informacji dotyczących czynów niedozwolonych danej osoby czy sprzecznych z dobrymi obyczajami. Wprawdzie więc w stosunku do osób publicznych granica zainteresowania opinii publicznej oraz zakres dopuszczalnej krytyki podlegają przesunięciu, jednak i w ich przypadku wolność wypowiedzi nie pozostaje kwestią nieograniczoną. Obecne w dyskursie publicznym zjawisko tzw. hejtu zagraża bowiem w szczególności osobom pełniącym funkcje publiczne i przelewa się z różnorakich mediów na otaczającą nas rzeczywistość. Ochrona dóbr osobistych osób publicznych we wskazanym zakresie staje się tym samym gwarantem standardów dyskursu publicznego w całym społeczeństwie. Ponadto w judykaturze podkreśla się konieczność stosowania przez sądy takich środków, których działanie nie będzie w efekcie równoważne zastosowaniu cenzury prewencyjnej sensu stricto i nie wywoła tzw. „efektu mrożącego", (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19.10.2023 roku, (...) 13/22). Porównanie odejścia z pracy z ucieczką z tonącego okrętu w odniesieniu do władzy publicznej nie przekracza dopuszczalnych granic krytyki i oceny, nawet jeśli ta ocena jest niesprawiedliwa. Reasumując – powód nie wykazał, aby podniesiona w pozwie treść publikacji naruszała dobra osobiste powoda, a zatem także żądanie zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny nie zasługuje na uwzględnienie. Co więcej, powód nie wykazał żadnej z przesłanek warunkujących to żądanie. Mając na uwadze powyższe okoliczności, należy uznać, że roszczenie powoda nie zasługuje na uwzględnienie i jako niezasadne zostało oddalone. W ocenie sądu w kontekście zgłoszonego powództwa warto zwrócić uwagę na występująca coraz częściej w Polsce problematykę slappingu, bowiem żądanie pozwu wpisują się w powszechne w ostatnim czasie działania podmiotów władzy, lub innych powiązanych z władzą w celu zastraszenia osób krytykujących władzę, a także uciszenia pewnych tematów, bądź dyskusji. (...) to skrót od angielskiego (...) , czyli "strategiczne pozwy przeciwko udziałowi społecznemu". To forma nadużycia prawa, w której inicjowane są procesy sądowe w celu zastraszenia i uciszenia osób, które wyrażają krytykę lub sprzeciw wobec jakiegoś działania, polityki lub organizacji. (...) ma na celu stłumienie debaty publicznej, zastraszenie krytyków i zniechęcenie do dalszego wypowiadania się na temat danego tematu. Najczęściej są to pozwy o zniesławienie lub naruszenie dóbr osobistych, które są trudne do wygrania, sama konieczność udziału w procesie, obawa przed przegraną, nawet przy absurdalności zarzutów ma zniechęcać zarówno pozwanego jak i inne osoby mogące chcieć podnosić dane niewygodne dla kogoś kwestie. Dziennikarzowi nie zawsze redakcja zapewni kosztowną obsługę prawną, a aktywista działający w pojedynkę czy nawet grupa mieszkańców mogą liczyć tylko na siebie. Oprócz pieniędzy na obronę, w grę wchodzą też stres, presja, uciążliwe dojazdy do często oddalonych sądów, stracony czas. I o to właśnie chodzi – o uciążliwość takiego postępowania i o jego koszty – to najskuteczniejszy sposób, by zmusić do porzucenia niewygodnego tematu. Koszty procesu i adwokata mogą być również dolegliwością, zniechęcająca do aktywności społecznej. (...) są wykorzystywane zarówno przez władze, jak i przez korporacje, które chcą uciszyć niewygodne głosy. (...) może być skierowany do dziennikarzy, aktywistów, organizacji pozarządowych lub innych osób, które krytykują działania władzy lub firm. Wydaje się, że pozew w niniejszej sprawie nie przekroczył wskazanej wyżej granicy, ale niestety wpisuje się w podobne praktyki stosowane coraz częściej w naszym kraju. Konsekwencją oddalenia powództwa było obciążenie powódki kosztami procesu na podstawie art. 98 k.p.c. ZARZĄDZENIE (...)Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI