I C 650/20

Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w ŁodziŁódź2021-06-22
SAOSCywilneubezpieczeniaŚredniarejonowy
ubezpieczenieauto cascokradzież pojazduwartość pojazduodszkodowaniewartość rynkowaOWUbiegły sądowy

Sąd oddalił powództwo o zapłatę odszkodowania z umowy AC, uznając, że wypłacona przez ubezpieczyciela kwota w pełni rekompensowała szkodę zgodnie z wartością pojazdu na dzień kradzieży.

Powodowie dochodzili od ubezpieczyciela zapłaty odszkodowania z umowy AutoCasco w związku z kradzieżą pojazdu, twierdząc, że wypłacona kwota była zaniżona. Sąd, opierając się na opinii biegłego, ustalił, że wartość pojazdu na dzień kradzieży była niższa niż zakładano przy zawieraniu umowy. Kluczowe znaczenie miały postanowienia OWU, zgodnie z którymi odszkodowanie miało odpowiadać wartości rynkowej pojazdu na dzień szkody, a nie na dzień zawarcia umowy.

Sprawa dotyczyła roszczenia powodów M. M. i U. B. o zapłatę odszkodowania z umowy AutoCasco od (...) Spółki Akcyjnej w związku z kradzieżą pojazdu. Powodowie domagali się kwoty 13.578 złotych, twierdząc, że suma wypłacona przez ubezpieczyciela (48.400 zł) była zaniżona w stosunku do wartości pojazdu ustalonej przy zawieraniu umowy (81.000 zł). Pozwana spółka wniosła o oddalenie powództwa, argumentując, że wypłacona kwota odpowiadała rynkowej wartości pojazdu na dzień kradzieży. Sąd, po analizie umowy ubezpieczenia i Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU), stwierdził, że zgodnie z § 37 OWU, odszkodowanie w przypadku szkody całkowitej (kradzieży) miało być ustalone jako kwota równa wartości rynkowej pojazdu z dnia powstania szkody, nie wyższa niż suma ubezpieczenia. Sąd oparł się na opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej, który ustalił, że rynkowa wartość skradzionego pojazdu na dzień kradzieży mieściła się w przedziale 34.500 - 44.900 zł, a metoda porównawcza wskazywała na około 41.000 zł. Sąd uznał, że wypłacona przez ubezpieczyciela kwota 48.400 zł w pełni rekompensowała szkodę, a fakt ustalenia wyższej sumy ubezpieczenia przy zawieraniu umowy (81.000 zł) nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż strony nie wybrały wariantu stałej sumy ubezpieczenia. Sąd oddalił powództwo, nie obciążył powodów kosztami procesu ze względu na szczególne okoliczności sprawy (rozbieżności w wycenach, subiektywne przekonanie powodów o zasadności roszczenia) i nakazał zwrot niewykorzystanej zaliczki ubezpieczycielowi.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Wysokość odszkodowania z tytułu ubezpieczenia AutoCasco w przypadku szkody całkowitej (kradzieży) powinna być ustalona jako kwota równa wartości rynkowej pojazdu z dnia powstania szkody, zgodnie z postanowieniami Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU), a nie na podstawie wartości pojazdu z dnia zawarcia umowy, chyba że umowa przewidywała stałą sumę ubezpieczenia.

Uzasadnienie

Sąd oparł się na § 37 OWU, który jednoznacznie stanowi, że odszkodowanie ustala się według wartości rynkowej pojazdu na dzień szkody. Analiza opinii biegłego wykazała, że wartość pojazdu na dzień kradzieży była niższa niż wypłacona przez ubezpieczyciela kwota, a fakt ustalenia wyższej sumy ubezpieczenia przy zawarciu umowy nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie powództwa

Strona wygrywająca

pozwany

Strony

NazwaTypRola
M. M.osoba_fizycznapowód
U. B.osoba_fizycznapowód
(...) Spółka Akcyjnaspółkapozwany

Przepisy (7)

Główne

k.c. art. 805 § 1 i 2 pkt 1

Kodeks cywilny

Określa podstawę odpowiedzialności ubezpieczyciela z umowy ubezpieczenia.

k.c. art. 369

Kodeks cywilny

Definiuje przesłanki powstania zobowiązania solidarnego.

k.c. art. 207

Kodeks cywilny

Reguluje dochodzenie roszczeń przez współwłaścicieli w stosunku do ich udziałów.

k.p.c. art. 102

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa do odstąpienia od obciążania strony kosztami procesu w szczególnie uzasadnionych wypadkach.

u.k.s.s.c. art. 84 § 2

Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych

Podstawa do zwrotu niewykorzystanej zaliczki.

u.k.s.s.c. art. 80 § 1

Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych

Podstawa do zwrotu niewykorzystanej zaliczki.

Pomocnicze

k.c. art. 817 § 2

Kodeks cywilny

Dotyczy oceny wypłaconej kwoty w kontekście bezspornej części odszkodowania.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Wartość odszkodowania z AC winna być ustalona według wartości rynkowej pojazdu na dzień szkody, zgodnie z OWU. Wypłacona przez ubezpieczyciela kwota w pełni rekompensowała szkodę. Brak podstaw do żądania odszkodowania solidarnie przez współwłaścicieli.

Odrzucone argumenty

Wartość pojazdu na dzień zawarcia umowy (81.000 zł) powinna stanowić podstawę ustalenia odszkodowania. Wypłacona kwota (48.400 zł) była zaniżona.

Godne uwagi sformułowania

kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia miała analiza umowy ubezpieczenia łączącej strony wysokość odszkodowania w przypadku szkody całkowitej (a zatem także w przypadku kradzieży) miała być ustalona jako kwota odpowiadająca wartości rynkowej pojazdu na dzień zaistnienia szkody powodowie nie zdecydowali się bowiem na zawarcie umowy z klauzulą stałej sumy ubezpieczenia to na powodach spoczywał ciężar wykazania faktów, z których wywodzili dla siebie korzystne skutki prawne (art. 6 k.c. – onus probandi) obciążenie powodów kosztami postępowania na rzecz pozwanej, byłoby niesłuszne, a wręcz niesprawiedliwe.

Skład orzekający

Bartosz Kasielski

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalanie wysokości odszkodowania z AC w przypadku kradzieży, interpretacja OWU dotyczących wartości pojazdu na dzień szkody, zasady odpowiedzialności współwłaścicieli w sprawach o zapłatę."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy konkretnych zapisów OWU i specyfiki wyceny pojazdu importowanego z USA, który był wcześniej uszkodzony. Wartość praktyczna może być ograniczona w sprawach, gdzie OWU lub stan faktyczny pojazdu są inne.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest dokładne czytanie OWU i jak znacząca może być różnica między wartością pojazdu przy zakupie/ubezpieczeniu a jego wartością rynkową w momencie szkody. Pokazuje też, jak sąd podchodzi do kwestii wyceny pojazdów przez biegłych.

Czy Twoje odszkodowanie z AC jest warte tyle, ile myślisz? Sąd wyjaśnia, kiedy wartość pojazdu ma znaczenie.

Dane finansowe

WPS: 13 578 PLN

odszkodowanie: 48 400 PLN

Sektor

ubezpieczenia

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I C 650/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 czerwca 2021 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi, I Wydział Cywilny, w składzie: Przewodniczący: S.S.R. Bartosz Kasielski Protokolant: aplikant aplikacji sędziowskiej Sylwia Krupa po rozpoznaniu w dniu 8 czerwca 2021 roku w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa M. M. i U. B. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w S. o zapłatę 1. oddala powództwo; 2. nie obciąża M. M. i U. B. obowiązkiem zwrotu kosztów procesu; 3. nakazuje zwrócić ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w S. kwotę 13,95 zł (trzynaście złotych 95/100) tytułem części niewykorzystanej zaliczki uiszczonej w dniu 23 czerwca 2020 roku. Sygn. akt I C 650/20 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 15 kwietnia 2020 roku M. M. i U. B. wystąpili przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w S. o zapłatę solidarnie na ich rzecz kwoty 13.578 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 grudnia 2019 roku do dnia zapłaty tytułem odszkodowania z umowy AutoCasco w związku z kradzieżą pojazdu stanowiącego przedmiot ubezpieczenia, a także przyznania kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. (pozew k.4 – 7) W odpowiedzi na pozew z dnia 25 maja 2020 roku (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S. wniosła o oddalenie powództwa oraz przyznanie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nie kwestionując zasady swojej odpowiedzialności pozwana zaznaczyła, że suma wypłacona przez nią na etapie postępowania likwidacyjnego w całości rekompensowała doznaną szkodę, gdyż odpowiadała rynkowej wartości pojazdu na dzień kradzieży. Jednocześnie poddała w wątpliwość zasadność domagania się przez powodów spełnienia świadczenia na ich rzecz w sposób solidarny, jak również legitymację czynną M. M. z uwagi na fakt zawarcia umowy AC wyłącznie z U. B. (odpowiedź na pozew k. 57 – 58v) Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny. W dniu 13 listopada 2017 roku M. M. i U. B. kupili od A. M. pojazd marki F. (...) , wyprodukowany w 2016 roku, z przebiegiem 25.000 kilometrów, za cenę 15.500 złotych. (umowa sprzedaży samochodu k.89) W dniu 14 listopada 2018 roku U. B. jako ubezpieczający zawarła z (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w S. umowę ubezpieczenia samochodu marki F. (...) o numerze rejestracyjnym (...) na okres od dnia 17 listopada 2018 roku do dnia 16 listopada 2019 roku w zakresie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w wariancie I, AutoCasco (w tym kradzież) – w wariancie (...) oraz C. A. . Jako współwłaściciela pojazdu wskazano M. M. , zaś suma ubezpieczenia AutoCasco została określona na kwotę 81.000 złotych. ( polisa (...) – K. (...) k.13) Integralną część umowy ubezpieczenia stanowiły Ogólne Warunki Ubezpieczeń Komunikacyjnych (...) . Zgodnie z § 4 ust. 1 OWU ubezpieczenie AutoCasco w wariancie (...) nie zawierało ubezpieczenia dodatkowego w postaci stałej sumy ubezpieczenia, które polegało na przyjęciu wartości rynkowej pojazdu z dnia zawarcia umowy za sumę ubezpieczenia w trakcie całego okresu ubezpieczenia (§ 5 OWU). Suma ubezpieczenia odpowiadała wartości rynkowej pojazdu z dnia zawarcia umowy ubezpieczenia, która została ustalona w oparciu o E. . W przypadku, gdyby wartości pojazdu nie można było ustalić w powyższy sposób klient miał możliwość skorzystania z innego wiarygodnego, specjalistycznego źródła, a także mógł ustalić wartość rynkową pojazdu w oparciu o (...) E. (...) lub dokonać wyceny przez uprawnionego rzeczoznawcę, w porozumieniu z ubezpieczycielem (§ 26 ust. 1, 3 i 4 OWU). W treści § 36 ust. 1 OWU wskazano, że odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia AC wypłaca się właścicielowi pojazdu lub osobie przez niego upoważnionej. W przypadku szkody całkowitej w pojeździe wartość odszkodowania miała być ustalona jako kwota równa wartości rynkowej pojazdu z dnia powstania szkody, nie wyższa jednak niż suma ubezpieczenia określona w umowie. Wartość rynkowa pojazdu miała być zaś ustalona na podstawie źródła wyceny, które było stosowane przy określaniu wysokości sumy ubezpieczenia w dniu zawarcia umowy (§37 ust. 1 i 2 OWU). (Ogólne Warunki Ubezpieczeń Komunikacyjnych k.62 – 72) W okresie od dnia 12 listopada 2019 roku do dnia 13 listopada 2019 roku w Ł. , przy ul. (...) na niestrzeżonym parkingu przyblokowym doszło do kradzieży pojazdu marki F. (...) o numerze rejestracyjnym (...) . W dniu 13 listopada 2019 roku M. M. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Postanowieniem z dnia 29 listopada 2019 roku postępowanie karne w sprawie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy. (potwierdzenie złożenia zawiadomienia o przestępstwie k.28, postanowienie k.29) U. B. w dniu 21 listopada 2019 roku zgłosiła ubezpieczycielowi szkodę z tytułu kradzieży pojazdu. (zgłoszenie szkody k.30 – 36) Decyzją z dnia 13 stycznia 2020 roku (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S. przyjęła odpowiedzialność za przedmiotową szkodę i przyznała odszkodowanie w wysokości 48.400 złotych, w oparciu o wycenę wartości rynkowej pojazdu wykonaną w systemie E. . (decyzja z dnia 13 stycznia 2020 roku wraz z załączoną wyceną k.37 – 41) W korespondencji kierowanej do ubezpieczyciela M. M. i U. B. odwoływali się od ustalonej wysokości ubezpieczenia, wskazując, że w dacie zawarcia umowy wartość pojazdu została ustalona na dużo wyższą kwotę (tj. 81.000 złotych) oraz, że do dnia szkody w pojeździe nie nastąpiły żadne zmiany uzasadniające tak duży spadek jego wartości. W odpowiedzi ubezpieczyciel podtrzymał dotychczasowe stanowisko. (pisma z dnia 15 stycznia 2020 roku, 23 stycznia 2020 roku, 28 stycznia 2020 roku, 18 lutego 2020 roku – k. 44 – 49) Pojazd marki F. (...) o numerze rejestracyjnym (...) został wyprodukowany w dniu 16 grudnia 2015 roku, zaś pierwszej rejestracji dokonano w dniu 1 marca 2016 roku na terenie USA, gdzie w 2017 roku samochód uległ istotnemu uszkodzeniu w części przedniej przy przebiegu 15.900 mil. Po szkodzie auto zostało sprzedane nabywcy w Polsce za cenę 1.800 dolarów amerykańskich, a następnie odsprzedane M. M. i U. B. . Z uwagi na fakt, iż w systemie E. brak było danych dotyczących amerykańskiego modelu przedmiotowego pojazdu (zarówno w przeszłości jak i obecnie) wyceny wartości rynkowej na dzień zawarcia umowy dokonano na bazie innego modelu z rynku europejskiego – F. (...) E. (...) (...) (kod (...) ). W ramach wyceny zmodyfikowano oryginalną wycenę z systemu E. poprzez edycję pliku wyceny (...) , zmieniając dane dotyczące modelu pojazdu, pojemności silnika oraz mocy. Przedmiotowy pojazd nie był uwzględniony również przez system (...) E. (...) . Rynkowa wartość pojazdu F. (...) o numerze rejestracyjnym (...) na dzień kradzieży, według indywidualnej wyceny (z uwzględnieniem danych kraju pochodzenia – USA, rodzaju skrzyni biegów – automatyczna, a także wieku na datę kradzieży – niecałe 4 lata) kształtowała się na poziomie od 34.500 złotych do 44.900 złotych, przy czym są to ceny ofertowe, które ulegają ostatecznie obniżeniu o koło 5 – 10 %. Wycena dokonana przez ubezpieczyciela (na datę kradzieży) oparta została o notowania samochodu z rynku europejskiego tj. homologowanego na ten rynek i spełniającego rygorystyczne normy europejskie. Pojazdy importowane z USA są wyraźnie tańsze niż z rynku europejskiego, co przekłada się na opłacalność takiej metody nabycia. Przyjęto również inny model pojazdu niż faktycznie skradziony (większa moc silnika tj. 134 kW, a nie 118 kW). Nie uwzględniono przy tym ujemnych korekt z uwagi na pochodzenie pojazdu (import indywidualny) oraz kolejnego właściciela. Brak notowań wartości pojazdu w informatorach E. i (...) E. (...) czynił koniecznym odniesienie się do dostępnych źródeł notowań pojazdów z rynku amerykańskiego o innych cechach i cenach niż wersje europejskie. Możliwe jest zastosowanie wyceny porównawczej na bazie modelu europejskiego, jednakże homologacja na rynek amerykański jest inna niż na rynek europejski (może nie istnieć pełna kompatybilność w zakresie ceny części zamiennych, a te do modeli z USA są zazwyczaj droższe niż europejskich), wycena ubezpieczyciela dotyczy nowocześniejszego modelu z silnikiem (...) 1.5 dm 3 (skradziony pojazd wyposażony był w silnik starszej generacji o niższej mocy 2.0 dm 3 ), a pojazd zakupiono na aukcji w stanie znaczenie uszkodzonym za jedyne 1.300 USD (przypadek szkody całkowitej). Te okoliczności musiałyby skutkować korektami ujemnymi z tytułu odbudowy pojazdu (co najmniej – 10 %, a nie – 5 %), importu indywidualnego (– 8 %), oraz wyposażenia pojazdu w nowocześniejszy silnik (–2 %). W konsekwencji wartość skradzionego pojazdu powinna być o około 20 % niższa niż pojazdu bezwypadkowego z polskiego rynku dealerskiego (zakupiony w polskim salonie, a na takich bazuje system E. ). Szacunkowa wartość skradzionego pojazdu, określona w systemie E. metodą porównawczą, z uwzględnieniem indywidualnego stanu pojazdu wynosi około 41.000 złotych. Pojazd bezwypadkowy z polskiego rynku dilerskiego (w wersji europejskiej standard) prezentuje wartość na poziomie 50.000 złotych. (...) podsumowania związany z wyposażeniem pojazdu na datę zawierania umowy dotyczy innego pojazdu niż faktycznie ubezpieczony. Obrazuje on jedynie model pojazdu, który jako bazowy przyjęto do błędnej wyceny samochodu powodów. Rzeczywiste wyposażenie pojazdu zostało jednak wykorzystane w wycenie porównawczej odwołującej się do modelu (...) 1.5 E. (...) (...) . (opinia pisemna i uzupełniająca pisemna biegłego z zakresu techniki samochodowej k.102 – 116, k.137 – 139) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie całokształtu materiału dowodowego, w szczególności dokumentów przedłożonych przez strony, których treść nie była kwestionowana na żadnym etapie procesu, jak również opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej. Ekspertyza sporządzona przez biegłego była spójna, logiczna, konsekwentna, wyczerpująco odpowiadała na zakreśloną tezę dowodową, a po jej pisemnym uzupełnieniu żadna ze stron nie wnosiła o jej dalsze uzupełnienie. Uwzględniając jej treść, jak również wiedzę specjalną biegłego z zakresu powierzonej mu dziedziny, a także wieloletnie doświadczenie w sporządzaniu opinii na potrzeb postępowań sądowych o zbliżonej tematyce, Sąd nie znalazł żadnych okoliczności, które deprecjonowałyby jej wartość dowodową. Sąd pominął wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka L. B. , gdyż okoliczności, na które został zgłoszony tj. przebieg negocjacji związanych z zawieraniem umowy, a także procedura ustalania wartości pojazdu na dzień zawarcia umowy nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia (decydujący pozostawał stan z daty kradzieży samochodu). Z tych samych powodów Sąd pominął dowód z dokumentu w postaci oferty ubezpieczenia sporządzonej przez (...) Spółkę Akcyjną z siedzibą w W. (k.50), jak również zobowiązania tego podmiotu do złożenia szczegółowej kalkulacji wyceny, gdyż zakres odpowiedzialności pozwanej wyznaczała treść łączącej strony umowy ubezpieczenia AutoCasco, a więc ustalenia poczynione przez powodów z innym podmiotem nie mogły mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia, tym bardziej, że rzetelna ekspertyza z zakresu techniki samochodowej wyjaśniała wszelkie wątpliwości związane z faktyczną (rzeczywistą) wartością pojazdu, co istotne na datę jego kradzieży (zgodnie z zapisami OWU). Sąd Rejonowy zważył, co następuje. Powództwo podlegało oddaleniu w całości. Na wstępie należy podkreślić, że na żadnym etapie postępowania nie była kwestionowana zasada odpowiedzialności (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w S. wynikająca z umowy ubezpieczenia AutoCasco, która została zawarta między ubezpieczycielem i poszkodowaną, a przy tym obowiązywała w dacie wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego ( art. 805 § 1 i § 2 pkt 1 k.c. ). Nadto pozwana wypłaciła w toku postępowania likwidacyjnego kwotę 48.400 złotych, co winno zostać ocenione w kontekście art. 817 § 2 k.c. (bezsporna część odszkodowania). Spór między stronami dotyczył jedynie wysokości należnego odszkodowania. Kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia miała analiza umowy ubezpieczenia łączącej strony, która została zawarta w wariancie (...) . Zgodnie z postanowieniami Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Komunikacyjnego, powołanymi szczegółowo we wcześniejszej części uzasadnienia, wysokość odszkodowania w przypadku szkody całkowitej (a zatem także w przypadku kradzieży) miała być ustalona jako kwota odpowiadająca wartości rynkowej pojazdu na dzień zaistnienia szkody. Strony nie przewidziały klauzuli „stałej sumy ubezpieczenia”, która pozwalałaby na przyjęcie za sumę ubezpieczenia wartości pojazdu określonej przy zawarciu umowy. Pozwana, za pomocą systemu E. określiła wartość przedmiotowego pojazdu na dzień kradzieży na kwotę 48.400 złotych. Jednocześnie biegły z zakresu techniki samochodowej wskazał, że kwota ta odpowiadała realiom rynkowym i z pewnością nie przewyższała faktycznej wartości pojazdu na dzień zaistnienia szkody. Z opinii biegłego wynikało bowiem, że ceny rynkowe skradzionego pojazdu kształtowały się na poziomie od 34.500 złotych do 44.900 złotych, zaś w ramach metody porównawczej (przy wykorzystaniu E. ), z uwzględnieniem indywidualnego stanu pojazdu około 41.000 złotych. W tym miejscu należy stanowczo podkreślić, że okoliczność, iż na dzień zawarcia umowy (tj. na rok przed kradzieżą) wartość pojazdu została określona na kwotę o 67 % wyższą nie miała znaczenia dla oceny prawidłowości ustalenia należnego odszkodowania. O ile zrozumiałe jest, że fakt ten budzi zdziwienie właścicieli pojazdu, to jednak kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia miała treść postanowień umowy łączącej strony, z których wynikało, że wartość odszkodowania jest wyznaczana przez wartość pojazdu na dzień zaistnienia szkody. Powodowie nie zdecydowali się bowiem na zawarcie umowy z klauzulą stałej sumy ubezpieczenia, która pozwalałaby odnieść się do wartości pojazdu na dzień zawarcia umowy, co istotne ustalonej przez samego ubezpieczyciela na poziomie 81.000 złotych. Ponadto, o ile biegły nie był w stanie wyjaśnić dlaczego w umowie ubezpieczeniowej wartość samochodu została określona na tak wysoką sumę, a sam ubezpieczyciel nie przedłożył jakichkolwiek środków dowodowych, na podstawie których można byłoby poczynić ustalenia w tym zakresie, o tyle kwestia ta była irrelewantna z uwagi na konieczność odniesienia się do rzeczywistej wartości pojazdu na datę jego kradzieży, a nie objęcia ochroną ubezpieczeniową. W ramach przygotowanego pisemnego opracowania ekspert wyjaśnił w sposób niezwykle szczegółowy i przekonywujący błędne założenia, jakie zostały przyjęte do wyceny przedmiotowego pojazdu na datę zawierania umowy ubezpieczenia (model pojazdu, ujemne korekty, w tym pochodzenie, wypadkowość, moc silnika, czy też brak objęcia w systemie E. i (...) E. (...) ). Jednocześnie przeprowadził indywidualną ocenę pojazdu w oparciu o notowania rynkowe, przedstawiając w sposób czytelny przyjętą metodologię, która prowadziła do rzeczywistej wartości pojazdu na datę powstania szkody (meritum sporu). Co istotne, konkluzje te nie zostały w żadnej mierze poddane w wątpliwości przez którąkolwiek ze stron procesu. Nie można przy tym stracić z pola widzenia, że to na powodach spoczywał ciężar wykazania faktów, z których wywodzili dla siebie korzystne skutki prawne ( art. 6 k.c. – onus probandi), a więc to ich inicjatywa dowodowa winna być źródłem dostarczenia okoliczności istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia. Ostatecznie M. M. i U. B. skupili całą swoją uwagę na kwestiach zupełnie drugorzędnych, a związanych z wycenami przygotowanymi przez pozwanego (na etapie zawierania umowy) oraz konkurencyjny podmiot na rynku ubezpieczeń (w ramach oferty na kolejny okres), zamiast próbować wskazać potencjalne uchybienia w opracowaniu złożonym przez biegłego sądowego. Pomijając w tym miejscu sam fakt, że sporny pojazd został nabyty z importu zagranicznego w stanie uszkodzonym za kwotę 1.800 dolarów amerykańskich, odsprzedany za 15.000 złotych, a następnie wyceniony przez przedstawiciela ubezpieczyciela (według tylko jemu znanych założeń) na kwotę 81.000 złotych, zaś wartość pojazdu bezwypadkowego z polskiego rynku dilerskiego (w wersji europejskiej standard) prezentuje wartość na poziomie 50.000 złotych, co samo w sobie wywołuje istotne wątpliwości co do ustalonej sumy ubezpieczenia, to nie jest możliwe pominięcie wiążących stron na etapie ustalania wysokości odszkodowania zapisów umowy ubezpieczeniowej oraz stanowiącej integralną jej część ogólnych warunków ubezpieczenia, w szczególności zapisu § 26. Przy braku uwzględnienia tego konkretnego modelu pojazdu przez systemy E. i (...) E. (czego powodowie nie zanegowali), niewskazania innego wiarygodnego, specjalistycznego źródła (w tym przez powodów), jednym źródłem faktów istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia pozostawała wycena wykonana przez rzeczoznawcę, w tym przypadku biegłego z zakresu techniki samochodowej. W tym ostatnim przypadku M. M. i T. B. nie zgłosili jakiegokolwiek zastrzeżenia co do przyjętej metodologii wyceny oraz sformułowanych konkluzji, chociażby błędnych wartości notowań pojazdów z rynku amerykańskiego (rok produkcji, skrzynia biegów, przebieg, moc silnika) uwzględnionych do porównania, czy też nie przedstawili takich detali związanych ze skradzionym pojazdem, które wpływałyby na jego zdecydowanie wyższą wartość niż ostatecznie wskazana na datę powstania szkody. Mając zatem na uwadze treść łączącej strony umowy oraz wnioski zaprezentowane w opinii biegłego Sąd stwierdził, że suma wypłacona przez ubezpieczyciela w toku postępowania likwidacyjnego odpowiadała wartości rynkowej skradzionego pojazdu na dzień kradzieży, a zatem w całości rekompensowała doznaną szkodę i wyczerpywała zakres odpowiedzialności pozwanej. Ewentualne zaś nadubezpieczenie pojazdu bez wiedzy i zgody powodów (wartość samochodu określona na 81.000 złotych w dacie zawierania umowy) mogła mieć przełożenie jedynie na pobranie od powodów zbyt wysokiej składki ubezpieczeniowej niż faktycznie należna, niemniej jednak okoliczność ta pozostawała poza przedmiotem sporu wynikłego w realiach niniejszej sprawy. W konsekwencji powództwo podlegało oddaleniu w całości. Ubocznie należy wskazać, że w przedmiotowej sprawie nieuzasadnione było występowanie przez powodów z żądaniem zasądzenia na ich rzecz pozostałej kwoty odszkodowania solidarnie. Zgodnie z treścią art. 369 k.c. zobowiązanie jest solidarne, jeśli wynika to z ustawy lub z czynności prawnej. W treści umowy ubezpieczeniowej nie zastrzeżono solidarności, a także nie zaistniała żadna z sytuacji, w której solidarność przewidziana jest przepisami ustawy. Mając zatem na względzie fakt, iż powodowie byli współwłaścicielami auta w częściach ułamkowych, to zgodnie z art. 207 k.c. każdy z nich był uprawniony do dochodzenia roszczenia proporcjonalnie w stosunku do wielkości jego udziału. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. uznając, że zachodzi szczególnie uzasadniony przypadek powodujący konieczność odstąpienia od głównej zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Mając na względzie okoliczności przedmiotowej sprawy, a w szczególności zdecydowane rozbieżności między wartością pojazdu ustaloną w dniu zawarcia umowy, a tą określoną rok później – na etapie postępowania likwidacyjnego należało uznać, że powodowie mogli być subiektywnie przekonani o zasadności powództwa. Ponadto, należało zwrócić uwagę na fakt, iż sama pozwana nie była w stanie wyjaśnić w oparciu o jakie dane i wyliczenia wartość samochodu na dzień zawarcia umowy została określona na tak wysokim poziomie. W tej perspektywie, zdaniem Sądu, obciążenie powodów kosztami postępowania na rzecz pozwanej, byłoby niesłuszne, a wręcz niesprawiedliwe. Rozstrzygnięcie w przedmiocie zwrotu na rzecz strony pozwanej niewykorzystanej części zaliczki w wysokości 13,95 złotych (600 zł – (340,40 zł + 245,65 zł) na poczet wynagrodzenia biegłego zostało oparte na treści art. 84 ust. 2 w zw. z art. 80 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI