I C 2769/15
Podsumowanie
Sąd Okręgowy oddalił apelację pozwanego, uznając klauzulę opłaty likwidacyjnej w umowie ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym za abuzywną.
Powód dochodził zapłaty kwoty związanej z wcześniejszym rozwiązaniem umowy ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym. Sąd Rejonowy zasądził część żądanej kwoty, uznając opłatę likwidacyjną za abuzywną. Pozwany wniósł apelację, zarzucając błędną wykładnię przepisów o klauzulach niedozwolonych. Sąd Okręgowy oddalił apelację, podzielając stanowisko sądu pierwszej instancji, że umowa miała charakter inwestycyjny, a opłata likwidacyjna rażąco naruszała interesy konsumenta.
Sprawa dotyczyła powództwa S. K. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej o zapłatę kwoty związanej z wcześniejszym rozwiązaniem umowy ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym. Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powoda część dochodzonej kwoty, uznając klauzulę opłaty likwidacyjnej za abuzywną. Pozwany złożył apelację, kwestionując tę ocenę i zarzucając naruszenie przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących klauzul niedozwolonych (art. 385¹ k.c.). Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelację pozwanego. Sąd odwoławczy uznał, że umowa zawarta między stronami miała w przeważającej mierze charakter inwestycyjny, a nie stricte ubezpieczeniowy. W związku z tym, konstrukcja umowy, która w przypadku jej wcześniejszego rozwiązania nakładała na konsumenta niezwykle wysokie koszty w postaci opłaty likwidacyjnej, została uznana za rażąco naruszającą interesy konsumenta i sprzeczną z dobrymi obyczajami. Sąd podkreślił, że opłata likwidacyjna nie mogła być uznana za świadczenie główne umowy, a jej wysokość nie znajdowała uzasadnienia w rzeczywistych kosztach poniesionych przez pozwanego. Sąd odwoławczy podzielił stanowisko sądu pierwszej instancji, że postanowienia dotyczące opłaty likwidacyjnej stanowiły klauzulę niedozwoloną i nie wiązały powoda. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego nastąpiło zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, postanowienia te stanowią klauzule niedozwolone, ponieważ kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że umowa miała charakter inwestycyjny, a opłata likwidacyjna nie była świadczeniem głównym. Jej wysokość była nieusprawiedliwiona, przerzucała całe ryzyko na konsumenta i naruszała równowagę kontraktową, co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddala apelację
Strona wygrywająca
S. K.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| S. K. | osoba_fizyczna | powód |
| (...) Spółka Akcyjna | spółka | pozwany |
Przepisy (8)
Główne
k.c. art. 385¹ § § 1
Kodeks cywilny
Postanowienia umowy zawartej z konsumentem, które nie zostały indywidualnie uzgodnione, nie określają głównych świadczeń stron w sposób jednoznaczny, a kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, są niedozwolone i nie wiążą konsumenta.
k.c. art. 409
Kodeks cywilny
Obowiązek zwrotu korzyści lub jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że zużycie lub utrata nastąpiło wskutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności.
Pomocnicze
k.c. art. 385
Kodeks cywilny
k.c. art. 353
Kodeks cywilny
k.c. art. 405
Kodeks cywilny
k.p.c. art. 385
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 13 § § 2
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 98
Kodeks postępowania cywilnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Opłata likwidacyjna w umowie ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym, ze względu na swoją wysokość i charakter, stanowi klauzulę niedozwoloną (abuzywną) rażąco naruszającą interesy konsumenta. Umowa ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym, w której opłata likwidacyjna jest rażąco wysoka, nie może być traktowana jako umowa, w której opłata ta stanowi świadczenie główne. Zapłata prowizji przez ubezpieczyciela agentowi nie wyłącza obowiązku zwrotu nienależnego świadczenia, jeśli wzbogacenie nie zostało zużyte w sposób uniemożliwiający zwrot lub nie doprowadziło do ustania wzbogacenia w majątku ubezpieczyciela.
Odrzucone argumenty
Opłata likwidacyjna jest świadczeniem głównym i nie podlega kontroli na podstawie art. 385¹ k.c. Stosowanie postanowień OWU dotyczących opłaty likwidacyjnej jest zgodne z dobrymi obyczajami i nie narusza rażąco interesów konsumentów. Pozwany, poprzez wypłatę prowizji agentowi, zużył uzyskane świadczenie w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, co wyłącza obowiązek zwrotu na podstawie art. 409 k.c.
Godne uwagi sformułowania
w przeważającej mierze ma ona charakter umowy inwestycyjnej, a nie stricte ubezpieczeniowej konstrukcja umowy de facto uniemożliwiała ustalenie, że wcześniejsze zakończenie umowy będzie się wiązać z obowiązkiem poniesienia stosownych, niezwykle wysokich kosztów nie sposób uznać, że poniesiona przez powoda opłata likwidacyjna jest świadczeniem głównym i w związku z tym nie może podlegać kontroli na podstawie art. 385 1 k.c. nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym działanie wbrew dobrym obyczajom polega na tworzeniu klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową swoje ryzyko pozwany jako przedsiębiorca w całości przerzucał na konkretnego konsumenta, drastycznie obniżając wysokość tego świadczenia wygórowana wysokość opłaty likwidacyjnej nie znajduje więc jakiegokolwiek uzasadnienia faktycznego i nie może być traktowana jako zrównoważenie kosztów działalności pozwanego nie każde bowiem zużycie lub utrata prowadzi do wygaśnięcia obowiązku zwrotu, ale tylko takie, które w sposób wymierny i dający się obiektywnie ustalić powoduje ustanie wzbogacenia
Skład orzekający
Maria Dudziuk
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja art. 385¹ k.c. w kontekście klauzul opłat likwidacyjnych w umowach ubezpieczeniowych z elementem inwestycyjnym, ochrona konsumentów przed abuzywnymi postanowieniami umownymi."
Ograniczenia: Dotyczy umów o specyficznej konstrukcji, łączących cechy ubezpieczenia i inwestycji, gdzie opłata likwidacyjna jest rażąco wysoka.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu abuzywnych klauzul w umowach konsumenckich, szczególnie w kontekście produktów finansowych, co jest interesujące dla szerokiego grona odbiorców.
“Czy opłata likwidacyjna w Twojej polisie to pułapka? Sąd Okręgowy wyjaśnia.”
Dane finansowe
WPS: 1388,09 PLN
zapłata: 1374,2 PLN
Sektor
ubezpieczenia
Lexedit — asystent AI dla prawników
Analizuj umowy, identyfikuj ryzyka i edytuj dokumenty z pomocą AI. Wrażliwe dane są anonimizowane zanim opuszczą Twój komputer.
Analiza umów
Ryzyka, klauzule i rekomendacje w trybie śledzenia zmian
Pełna anonimizacja
Dane osobowe usuwane lokalnie przed wysyłką do AI
Bezpieczeństwo danych
Szyfrowanie, brak trenowania modeli na Twoich dokumentach
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 września 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Maria Dudziuk po rozpoznaniu w dniu 29 września 2016 r. w Warszawie na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa S. K. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Woli w Warszawie z dnia 24 lutego 2016 r., sygn. akt I C 2769/15 1. oddala apelację; 2. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda S. K. 180 zł (sto osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu odwoławczym. Sygn. akt V Ca 1305/16 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 24 lutego 2016 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy - Woli w W. w sprawie z powództwa S. K. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę kwoty 1 388,09 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 7 sierpnia 2012 r. do dnia zapłaty zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1 374,20 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 2 maja 2015 r. do dnia zapłaty (punkt I); umorzył postępowania w pozostałym zakresie (punkt II); zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 267 zł tytułem kosztów procesu (punkt III). Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany zaskarżając go w części, tj. w zakresie pkt I i pkt III. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie art. 385 1 § 1 k.c. oprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że kwestionowane postanowienia wzorca umowy nie określają głównych świadczeń stron oraz przyjęcie, że stosowanie przez pozwanego postanowień OWU odnoszących się do wypłaty wartości polisy, w tym opłat likwidacyjnych jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumentów; art. 385 1 § 1 k .c. w zw. z art. 385 k.c. i art. 353 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na pominięciu, w ramach dokonywanej oceny zgodności zakwestionowanych postanowień wzorca z dobrymi obyczajami, istotnych okoliczności związanych ze szczególnym charakterem stosunku prawnego wynikającego z treści wzorca umowy, z którym zgodne były zarówno treść, jaki i cel kwestionowanego postanowienia wzorca; art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że kwota pobrana od powoda w wysokości 1 374,20 zł stanowi nienależne świadczenie, gdy tymczasem z treści ww. przepisu wynika, że obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, zaś pozwany poprzez wypłatę agentowi ubezpieczeniowemu prowizji w wysokości 1 600 zł - co Sąd I instancji uznał za okoliczność bezsprzeczną w zakresie tejże kwoty nie jest już wzbogacony. Wobec tak postawionych zarzutów skarżący wniósł o zmianę wyroku w części i oddalenie powództwa oraz zasądzenia kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Wywody strony składającej środek zaskarżenia stanowią wyłącznie polemikę ze szczegółowymi rozważaniami Sądu Rejonowego, które Sąd Okręgowy w pełni podziela. Umowa zawarta między stronami ma charakter umowy mieszanej i z całą pewnością nie jest „klasyczną umową ubezpieczenia". Po jej dokładnej analizie Sąd odwoławczy doszedł do przekonania, że w przeważającej mierze ma ona charakter umowy inwestycyjnej, a nie stricte ubezpieczeniowej. Skoro zatem umowa miała w znaczącej części charakter umowy inwestycyjnej oczywistym jest, że pozwany co do zasady miał prawo zakładać, że ubezpieczający będzie wywiązywał się z umowy przez cały czas jej trwania, a w przypadku jej wcześniejszego rozwiązania może żądać od niej zwrotu poniesionych w związku z zawarciem tej konkretnej umowy kosztów. W niniejszej sprawie, mimo tego, że strony przewidywały możliwość wcześniejszego zakończenia umowy, tj. przed upływem okresu na jaki została zawarta, konstrukcja umowy de facto uniemożliwiała ustalenie, że wcześniejsze zakończenie umowy będzie się wiązać z obowiązkiem poniesienia stosownych, niezwykle wysokich kosztów. Nie sposób uznać, że poniesiona przez powoda opłata likwidacyjna jest świadczeniem głównym i w związku z tym nie może podlegać kontroli na podstawie art. 385 1 k.c. Sąd Odwoławczy podziela stanowisko Sądu Rejonowego, iż rzeczone świadczenie nie ma takiego charakteru. Dodać tylko można, że w umowie do której przystąpił powód, główne świadczenia stron ograniczały się do obowiązku zapłaty składki przez ubezpieczonego i świadczenia usług ubezpieczeniowych po stronie ubezpieczyciela, w szczególności spełnienie świadczenia związanego z wystąpieniem zdarzenia ubezpieczeniowego, zaś w zakresie elementu inwestycyjnego umowy - na obowiązku lokowania środków w określone produkty inwestycyjne. Strony zawierając umowę miały więc przede wszystkim na uwadze ww. dwa aspekty. Nie można bowiem uznać, że osoba należycie dbająca o swoje interesy chciałabym zawrzeć umowę w wyniku której straci zdecydowaną większość zainwestowanych środków. Dlatego też trudno jest uznać w świetle tych postanowień, że obowiązek poniesienia opłaty likwidacyjnej był świadczeniem głównym. Wobec powyższego charakter ww. opłaty podlegał ocenie pod kątem abuzywności. Jak wynika z treści art. 385 1 § 1 k.c. zakwalifikowanie konkretnego postanowienia jako klauzuli niedozwolonej wymaga łącznego spełnienia następujących przesłanek: a) oceniane postanowienie stanowi element umowy zawartej z konsumentem; b) postanowienie nie zostało z konsumentem indywidualnie uzgodnione; c) postanowienie, o ile określa główne świadczenia stron, nie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny; d) postanowienie to kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Pierwsza z przesłanek nie stanowiła przedmiotu sporu pomiędzy stronami. Nie ulegało wątpliwości, że przystępując do umowy powód działał jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c , zaś pozwany, która profesjonalnie zajmuje się działalnością ubezpieczeniową występował w umowie jako przedsiębiorca. Ponadto skarżone przez powoda postanowienia umowne związane ze świadczeniem wykupu nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione. Prawa i obowiązki stron, w szczególności w zakresie kwestionowanych przez powoda postanowień, wynikały z Ogólnych Warunków Ubezpieczenia. Materiał dowody nie daje zaś żadnych podstaw do uznania, że strony prowadziły negocjacje lub by doszło do uzgodnień modyfikujących wzorce stosowane przez pozwanego. Powód podpisała jedynie standardowe druki pozwanej, akceptując zaoferowane warunki. Sąd Okręgowy podziela stanowisko Sądu Rejonowego, że postanowienia umowne w zaskarżonym zakresie kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04 (Legalis nr 71468) w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. „rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści takiego stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Słusznie zatem uznał Sąd I instancji, że postanowienia dotyczące świadczenia wykupu miały charakter, kształtujący prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszając jego interesy. Niewątpliwie co do zasady umowy ubezpieczenia są zawierane na wiele lat. Jednocześnie jednak oczywistym jest, że część klientów ostatecznie podejmie decyzję o wcześniejszym rozwiązaniu z umowy, do czego ma pełne prawo i okoliczność ta stanowi ryzyko przedsiębiorcy prowadzącego działalność ubezpieczeniową. Sposób uregulowania świadczenia wykupu w umowie wskazuje jednak, że swoje ryzyko pozwany jako przedsiębiorca w całości przerzucał na konkretnego konsumenta, drastycznie obniżając wysokość tego świadczenia, w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy. Warto zauważyć, że w przypadku niekorzystnej dla inwestującego sytuacji rynkowej, mogło dojść do tego, że opłata likwidacyjna skonsumowałaby w całości włożone środki, nawet przy uwzględnieniu faktu, że wartość finalna inwestycji mogła być mniejsza niż suma zapłaconych składek. Kreuje to zdaniem Sądu Okręgowego sytuację rażącej nierównowagi stron, co uznać należy za niedopuszczalne i sprzeczne z dobrymi obyczajami. Zaznaczyć także należy, że znaczna część kosztów funkcjonowania pozwanej oraz jej ryzyko jest pokrywane przez konsumenta w ramach szeregu innych opłat pobieranych przez pozwaną na podstawie przepisów OWU. Zdaniem Sądu Okręgowego wygórowana wysokość opłaty likwidacyjnej nie znajduje więc jakiegokolwiek uzasadnienia faktycznego i nie może być traktowana jako zrównoważenie kosztów działalności pozwanego. Nie stanowi też dostatecznego usprawiedliwienia dla stosowania tak rygorystycznego automatyzmu okoliczności, że umowy ubezpieczenia na życie mają ze swej natury długoterminowy charakter (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 r., sygn. akt: VI ACa 87/12). Stwierdzić należy, że przejęcie przez ubezpieczyciela znacznej części wpłaconych przez powoda środków, w arbitralnej wysokości nie mającej w ocenie Sądu związku z rzeczywiście poniesionymi kosztami, oraz fakt, że w takich okolicznościach to wyłącznie powód ponosił ryzyko wcześniejszego rozwiązana umowy rażąco naruszało jego interes jako konsumenta, a nadto było wyrazem nierówności stron tego stosunku zobowiązaniowego, kształtując prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszało jego interesy. W świetle dyspozycji art. 385 1 § 1 i 2 k.c. postanowienia umowy związane z wysokością opłaty likwidacyjnej nie wiązały zatem powoda, natomiast w pozostałym zakresie umowa pomiędzy stronami pozostawała aktualna. Nie ma również podstaw by uznać, że pozwany poprzez zapłatę kwoty prowizji na rzecz agenta spełnił przesłankę zużycia uzyskanej korzyści i nie jest już wzbogacony. W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił, że zakwestionowane postanowienia OWU miały charakter niedozwolonej klauzuli umownej, a jako takie nie wiązały powoda. Niewątpliwie podstawą prawną zasądzonego świadczenia jest więc art. 405 k.c. Nie ma zaś powodów by przyjąć, że wobec zapłaty przez pozwanego prowizji aktualizują się przesłanki z art. 409 k.c. Nie każde bowiem zużycie lub utrata prowadzi do wygaśnięcia obowiązku zwrotu, ale tylko takie, które w sposób wymierny i dający się obiektywnie ustalić powoduje ustanie wzbogacenia, a nadto nie towarzyszy mu określony stan wiedzy wzbogaconego. Konieczny jest więc, brak powstania w związku z tym zużyciem lub utratą jakiejkolwiek „korzystnej zmiany w innej części majątku wzbogaconego, a zatem gdy nie ma różnicy między obecnym stanem majątku a stanem, który by istniał, gdyby nie doszło do bezpodstawnego wzbogacenia" (por. wyrok SN z dnia 12 marca 2010 r., II PK 272/09, Legalis nr 387312). Charakter działalności pozwanego przeczy powyższemu. Mimo, że był on zobowiązany do uiszczenia agentowi umówionej prowizji, to przez cały okres umowy uzyskiwał od powoda cykliczne należności w postaci opłat administracyjnych, za zarządzanie, operacyjnych. Nie ma więc mowy o tym, że pozwany nie jest już obecnie wzbogacony, a jego majątek jest identyczny jak przed otrzymaniem kwoty wzbogacenia w postaci opłaty likwidacyjnej. Z tych względów Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art.l3§ 2 k.p.c , oddalił apelację jako bezzasadną. Rozstrzygnięcie o kosztach Sąd II instancji oparł na podstawie art. 98 k.p.c. wyrażającego zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika pozwanego w kwocie 1 80 zł ustalono na podstawie § 2 pkt 2 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804). Rozporządzenie to weszło bowiem w życie w dniu 1 stycznia 2016 r., a zgodnie z jego § 21 do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe do czasu zakończenia postępowania w danej instancji. W niniejszej sprawie postępowanie w pierwszej instancji zakończyło się w 2016 r.