II C 695/19

Sąd Okręgowy w WarszawieWarszawa2020-08-04
SAOSCywilnezobowiązaniaWysokaokręgowy
kredyt frankowyklauzule abuzywneochrona konsumentawaloryzacjaryzyko kursoweumowa kredytuSąd Okręgowy

Podsumowanie

Sąd Okręgowy oddalił powództwo konsumentki o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem CHF i zapłatę, uznając umowę za ważną i nie zawierającą klauzul abuzywnych.

Powódka domagała się ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem CHF lub uznania jej postanowień za bezskuteczne i zasądzenia kwot wpłaconych tytułem rat, prowizji i ubezpieczenia. Argumentowała, że umowa zawiera niedozwolone klauzule dotyczące waloryzacji i ubezpieczenia. Sąd oddalił powództwo, uznając umowę za ważną i nie zawierającą klauzul abuzywnych, podkreślając, że konsumentka była należycie poinformowana o ryzyku kursowym i warunkach umowy.

Powódka A. S. wniosła o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego nr (...) zawartej z (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W. w dniu 5 lipca 2006 r. lub o ustalenie bezskuteczności jej postanowień dotyczących waloryzacji i ubezpieczenia, domagając się zwrotu wpłaconych kwot. Argumentowała, że klauzule waloryzacyjne i dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego są niedozwolone (abuzywne) i rażąco naruszają jej interes jako konsumenta. Pozwany bank wniósł o oddalenie powództwa, kwestionując zarzuty abuzywności i podnosząc zarzut przedawnienia. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo w całości. Sąd ustalił, że powódka, zawierając umowę jako konsument, była należycie poinformowana o ryzyku kursowym i warunkach umowy. Podkreślono, że konsument musi wykazać się rozwagą i starannością przy ocenie umowy, a bank ma obowiązek dostarczyć informacji, a nie gwarantować korzystność umowy. Sąd uznał, że umowa nie zawiera klauzul abuzywnych, a powódka świadomie podjęła decyzję o zaciągnięciu kredytu indeksowanego do CHF, godząc się na ryzyko kursowe. Sąd nie dopatrzył się również nieważności umowy z powodu braku oznaczenia istotnych elementów, wskazując, że mechanizm indeksacji był dopuszczalny i zrozumiały dla konsumenta. Powódka miała możliwość sprawdzenia kursów walut i podjęcia świadomej decyzji.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, umowa nie zawiera klauzul abuzywnych, a powódka była należycie poinformowana o ryzyku kursowym i warunkach umowy.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że powódka, jako konsument, była świadoma ryzyka kursowego i warunków umowy. Bank dostarczył jej niezbędne informacje, a decyzja o zaciągnięciu kredytu należała do niej. Brak było podstaw do uznania postanowień za abuzywne, gdyż powódka miała możliwość oceny ryzyka i podjęcia świadomej decyzji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie powództwa

Strona wygrywająca

(...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W.

Strony

NazwaTypRola
A. S.osoba_fizycznapowódka
(...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W.spółkapozwany

Przepisy (9)

Główne

pr. bank. art. 69

Prawo bankowe

Dotyczy umowy kredytu bankowego.

k.c. art. 358 § § 1

Kodeks cywilny

Dotyczy zobowiązań w walucie obcej (w brzmieniu obowiązującym do 23 stycznia 2009 r.).

Pomocnicze

k.c. art. 385¹ § § 1

Kodeks cywilny

Dotyczy niedozwolonych postanowień umownych.

k.c. art. 410 § § 1

Kodeks cywilny

Dotyczy świadczenia nienależnego.

k.c. art. 353¹

Kodeks cywilny

Dotyczy zasady swobody umów.

k.c. art. 56

Kodeks cywilny

Odnosi się do zwyczajów w zakresie określenia kursu walutowego.

k.c. art. 22¹

Kodeks cywilny

Definicja konsumenta.

k.c. art. 6

Kodeks cywilny

Ciężar dowodu.

u.p.d. art. 3

Ustawa Prawo dewizowe

Dopuszcza obrót dewizowy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Konsumentka była należycie poinformowana o ryzyku kursowym. Umowa nie zawiera klauzul abuzywnych. Konsumentka miała możliwość oceny ryzyka i podjęcia świadomej decyzji. Brak podstaw do stwierdzenia nieważności umowy z powodu braku oznaczenia istotnych elementów. Powódka świadomie wybrała kredyt indeksowany do CHF, godząc się na ryzyko kursowe.

Odrzucone argumenty

Umowa zawiera niedozwolone postanowienia dotyczące waloryzacji. Umowa zawiera niedozwolone postanowienia dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Umowa jest nieważna z powodu braku oznaczenia istotnych elementów. Bank nie poinformował o ryzyku kursowym. Kredyt powinien być traktowany jako kredyt złotowy.

Godne uwagi sformułowania

Konsument nie może oczekiwać od przedsiębiorcy, nawet takiego jakim jest Bank, żeby powiedział mu, czy umowa będzie dla niego ostatecznie opłacalna, czy nie. Decyzja należy do konsumenta, a rolą przedsiębiorcy jest jedynie dostarczenie konsumentowi informacji umożliwiających dokonanie oceny ryzyka. To czy konsument wyciągnie z tych informacji właściwe wnioski obciąża wyłącznie konsumenta. Działanie Państwa w zakresie ochrony konsumentów winno bowiem ograniczać się do ochrony przed działaniami podstępnymi bądź nieuczciwymi, nie mogą oni natomiast oczekiwać, iż państwo ochroni ich przed wszelkimi negatywnymi konsekwencjami podejmowanych przez nich decyzji gospodarczych.

Skład orzekający

Katarzyna Waseńczuk

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Potwierdzenie, że banki należycie informowały konsumentów o ryzyku kredytów walutowych i że konsumenci są zobowiązani do staranności przy ocenie umów. Ugruntowanie stanowiska sądu w sprawach kredytów frankowych."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy konkretnego stanu faktycznego i treści umowy. Może być stosowane w podobnych sprawach, ale wymaga analizy indywidualnych okoliczności.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy popularnego problemu kredytów frankowych i stanowi przykład stanowiska sądów w takich sprawach, podkreślając odpowiedzialność konsumenta.

Kredyt frankowy: Czy bank zawsze musi chronić konsumenta przed ryzykiem kursowym?

Dane finansowe

WPS: 29 021,17 CHF

Sektor

bankowość

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt II C 695/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 sierpnia 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie II Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia SO Katarzyna Waseńczuk Protokolant: st. sekr. sąd. Aneta Burtka po rozpoznaniu w Warszawie na rozprawie w dniu 23 lipca 2020 r. sprawy z powództwa A. S. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o ustalenie, że umowa jest nieważna i zapłatę ewentualnie o ustalenie, że postanowienia umowy są bezskuteczne wobec powódki i zapłatę I. oddala powództwo w całości, II. ustala, że powódka przegrała proces w całości i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu jest zobowiązana do zwrotu pozwanemu kosztów procesu, przy czym szczegółowe wyliczenie tych kosztów pozostawia Referendarzowi Sądowemu. SSO Katarzyna Waseńczuk Sygn. akt II C 695/19 UZASADNIENIE Pozwem złożonym 11 lutego 2019 r. A. S. wniosła o zasądzenie od (...) SA z siedzibą w W. kwoty 29 021,17 CHF stanowiącej sumę rat kapitałowo-odsetkowych uiszczonych w walucie frank szwajcarski oraz kwotę 199 486,02 zł, na którą składają się kwoty: a) 187 370,57 zł pobrana tytułem rat kapitałowo-odsetkowych uiszczonych w złotych, b) 3 840 zł pobrana tytułem prowizji oraz prowizji za ubezpieczenie kredytu, c) 8 275,45 zł pobrana tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Powódka wskazała, że powyższych kwot domaga się w związku z nieważnością umowy kredytu nr (...) zawartej w dniu 5 lipca 2006 r. Z ostrożności procesowej, na wypadek gdyby Sąd uznał, że w/w umowa kredytowa jest ważna, wniosła o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego z powodu stosowania przez pozwanego niedozwolonych klauzul umownych: a) kwoty 29 224,05 zł oraz kwoty 9 097,45 CHF pobranej tytułem nadpłaconych rat kapitałowo-odsetkowych do listopada 2018 roku, b) kwoty 8 275,45 zł pobranej tytułem nieuprawnionego obciążenia powódki kosztami ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Ponadto wniosła o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania. W uzasadnieniu wskazała, że zawarła z pozwanym umowę kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem CHF na warunkach przedstawionych przez bank oraz zgodnie z jego wzorem. Wskazała, że nie przedstawił jej umowy ani regulaminu przed zawarciem umowy bank. Stwierdziła, że postanowienia umowne dotyczące waloryzacji zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu zawarte w umowie ( § 1 ust. 3, § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 5, § 13 ust. 5 Umowy) i Regulaminie (§ 24 ust. 2) w oparciu o miernik w postaci kursu CHF ustalanego jednostronnie przez pozwany Bank, według jego tabeli kursów stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. i przez to nie wiążą jej jako konsumenta. Zaznaczyła, że postanowienia te nie mogą być uznane za główne świadczenia stron, nie były z nią indywidualnie uzgodnione i mają wszelkie cechy niedozwolonych postanowień umownych z uwagi na to, że mają charakter blankietowy, przyjęty przez pozwanego miernik wartości (kurs waluty CHF) poprzez odwołanie do wewnętrznych zasad pozwanego, jako ustalany jednostronnie i arbitralnie przez pozwanego, nie ma charakteru obiektywnego i zewnętrznego, nikt poza bankiem nie jest w stanie w żaden sposób zweryfikować zasad, wedle których następuje ustalenie kursów walut, zapisy te godzą w zasadę równości stron i pewności obrotu i rażąco naruszają jej interesy. Powódka stwierdziła, że w umowie nie wskazano żadnych kryteriów kształtowania kursu waluty, który był ustalany przez bank na bliżej nieokreślonych zasadach, a bank miał nieograniczoną możliwość uzyskania korzyści finansowych. Podniosła, że w zależności od wybranego dnia bank posiadał różne kursy w Tabeli kursowej. W dniu zapłaty pierwszej raty odsetkowej, tj. 5 września 2006 r. pozwany opublikował dwie tabele kursowe, tj. z godziny 08:06 i 16:30, zaś tabela z godziny 14:50, do której odwołał się bank w § 11 ust. 5 umowy, w rzeczywistości nie istniała. Pozwany publikował różną ilość tabel kursowych z różną wartością kursów i spreadów, co przesądza o tym, że już w dniu wypłaty kredytu pozwany samodzielnie i dowolnie ustalił własny „wirtualny kurs” kupna, czym zwiększył jednostronnie saldo jej zobowiązania, stosując ustalony przez siebie kurs. Stwierdziła, że brak jasnego określenia w umowie sposobu ustalania kursów na potrzeby przeliczania salda zadłużenia na walutę obcą w rażący sposób narusza dobre obyczaje i jej interes jako konsumenta. Podkreśliła, że kwestionowane przez nią postanowienia umowy mają tożsamą treść z postanowieniami wpisanymi do rejestru niedozwolonych postanowień umownych, w zakresie zastosowanego mechanizmu waloryzacji umownej, naruszającego dobre obyczaje i jej interes w sposób rażący oraz sprzecznego z istotą i celem waloryzacji umownej. Ponadto stanowią niedozwolone postanowienia umowne w zakresie zastosowanego mechanizmu naliczania odsetek, który jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego ( art. 353 1 k.c. ). Powódka zarzuciła również, że pozwany w umowie zawarł szereg postanowień ( § 1 ust. 7a, § 3 ust. 2 i § 3 ust. 5 ), w tym dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (§ 3 ust. 4), które kwalifikowane powinny być jako niedozwolone postanowienia umowne, gdyż zmierzają jedynie do zabezpieczenia interesów pozwanego, przy rażącym pokrzywdzeniu powódki jako konsumenta, a nadto kształtują jej obowiązki w sposób niezgodny z zasadą równorzędności stron i są skonstruowane w sposób uniemożliwiający dokonanie oceny ich ekonomicznych skutków. Wskazała, że pozwany zawarł ponadto w umowie i regulaminie postanowienia dotyczące zmiany oprocentowania (§ 10 ust. 2 i § 9 ust. 2), które w jej ocenie należy kwalifikować jako klauzule niedozwolone, gdyż ich jedynym celem jest zabezpieczenie interesów pozwanego, z jednoczesnym pokrzywdzeniem powódki jako konsumenta. Podniosła, że postanowienia te są nieprecyzyjne i ogólnikowo podają okoliczności, przy zaistnieniu których wysokość oprocentowania może być zmieniona, a Bank na ich podstawie ma możliwość kształtowania wysokości oprocentowania kredytu według własnego uznania i w dowolnym momencie, co należy uznać za niedopuszczalne i sprzeczne z dobrymi obyczajami. Postanowienie to przewiduje, że zmiana wysokości „może nastąpić”, a zatem pozostawia dowolność odnośnej decyzji co do kształtowania wysokości oprocentowania i możliwość nierównorzędnego traktowania konsumentów. Podniosła, że powyższe skutkuje nieważnością umowy kredytowej w całości z powodu sprzeczności z art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego i zasadami współżycia społecznego oraz wykracza poza wyrażoną w art. 353 1 k.c. zasadę swobody umów. Zwróciła uwagę na rozszerzoną prawomocność orzeczeń (...) u oraz na brak możliwości zastąpienia lub zmiany niedozwolonych postanowień umownych. Podniosła, że świadczenie spełnione w wykonaniu takiej umowy jest świadczeniem nienależnym, a zatem pozwany na podstawie art. 410 § 1 k.c. powinien zwrócić jej wpłacone przez nią kwoty. Przy założeniu, że umowa jest ważna stwierdziła, że w związku z częściową bezskutecznością umowy kredytu, umowa zawarta przez strony powinna być uznana za kredyt złotowy, nieindeksowany do CHF, oprocentowany wedle zasad właściwych dla kredytów w walucie szwajcarskiej. Zaznaczyła, że przyjęty w umowie mechanizm waloryzacji z uwagi na swój niedozwolony charakter nie wiązał jej, a bank wykorzystując ten mechanizm pobrał od niej kwoty bez podstawy prawnej, których zwrotu się domaga. Wskazała, że nadpłaty każdej z rat, stanowią różnice pomiędzy rzeczywistą dokonaną przez nią wpłatą w kwocie wyliczonej przez bank, a kwotą jaką powinna była zapłacić przy założeniu, że kredyt był udzielony w złotówkach (pozew k. 3-35). Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych. Zakwestionował powództwo zarówno co do zasady jak i co do wysokości, wskazując na błędy matematyczne w wyliczeniach powódki. Podniósł zarzut przedawnienia roszczenia powódki za okres od 5 lipca 2006 r. do 10 lutego 2009 r., tj. wcześniejszy niż 10 lat przed wniesieniem pozwu, w tym w zakresie prowizji i składki za ubezpieczenie. Pozwany stwierdził, że wywody pozwu są ogólnikowe i nie dają podstaw do zakwestionowania ważności zawartej umowy kredytu, czy też uznania abuzywności zawartych w umowie postanowień. Wskazał, że udzielenie kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej nie jest sprzeczne z prawem, a dopuszczalność stosowania klauzul waloryzacyjnych wynika wprost z art. 358 ( 1 ) k.c. , a także że umowa zawarta przez strony jako „umowa kredytu indeksowanego” mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant ( art. 353 ( 1) k.c. w zw. z art. 69 pr. bank.). Zaznaczył, że taka konstrukcja kredytu nie została zakwestionowana w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Stwierdził, że postanowienia zawartej umowy są jednoznaczne, a jej konstrukcja jest prosta i nie powinna być niejasna dla przeciętnego konsumenta wykazującego podstawową staranność przy dbaniu o własne interesy, a także że z przedmiotową umową nie wiąże się żadne szczególne ryzyko poza ryzykiem kursowym, zaś zmienność kursów walut jest zjawiskiem powszechnie znanym. Powołując się na orzecznictwo podkreślił, że interpretując oświadczenia woli stron umowy należy raczej przyjąć takie znaczenie złożonego oświadczenia woli, jakie pozwala na utrzymanie czynności prawnej, niż kwalifikowanie jej jako nieważnej. Podniósł, że nie ma podstaw do kwestionowania wiążącego charakteru umowy z uwagi na jej rzekomą sprzeczność z art. 69 pr. bank. lub zasadami współżycia społecznego. Pozwany podważył także twierdzenie, że w niniejszej sprawie doszło do spełnienia przesłanek abuzywności. Stwierdził, że orzeczenia SOKiK nie mogą stanowić prejudykatu w niniejszej sprawie gdyż zapadły w postępowaniu, którego przedmiotem było badanie abstrakcyjnego wzorca umowy, a nie klauzul zawartych w konkretnej umowie, zawieranej w konkretnych okolicznościach, przez konkretne osoby, przy uwzględnieniu całokształtu relacji kontraktowej stron. Zaznaczył, że nie można stwierdzić abuzywności spornych klauzul także ze względu na brak rażącego naruszenia interesu (zwłaszcza ekonomicznego) strony powodowej. Podniósł, że nawet gdyby przyjąć, że określone postanowienia umowy zawartej przez strony są abuzywne to należy dążyć do utrzymania umowy w kształcie możliwie zbliżonym do zamierzonego pierwotnie przez strony, a w konsekwencji ewentualna bezskuteczność klauzul nie powinna doprowadzić do upadku całej umowy ani też do radykalnego przekształcenia jej treści przez zmianę kredytu indeksowanego do CHF w kredyt złotowy, szczególnie oprocentowany według stawki referencyjnej właściwej dla kredytu CHF. Stwierdził, że należałoby wówczas uznać, że właściwym przelicznikiem kursowym (zarówno przy wypłacie, jaki i spłacie kredytu) jest kurs rynkowy. Podkreślił, że nie stanowiłoby to wprowadzenia do umowy „nowego miernika waloryzacji” ani nie byłoby „niedopuszczalną twórczą ingerencją Sądu” tylko przejaw zastosowania art. 56 k.c. odsyłającego do obowiązujących w dacie zawarcia umowy kredytu ustalonych zwyczajów w zakresie określenia kursu walutowego. Odnosząc się do ilości publikowanych przez bank tabel w ciągu dnia pozwany wskazał, że w banku w danej chwili obowiązuje tylko jedna tabela kursów, która służy do wszystkich operacji kursowych, a podstawą przeliczania kursu, zgodnie z postanowieniami umowy, jest zawsze ostatnia tabela opublikowana przed godziną 14.50. Stwierdził, że tabela kursowa może ulec zmianie w ciągu dnia w przypadku większej zmienności kursów. Podkreślił, że różni kredytobiorcy spłacają raty w różnych terminach, a zatem pozwany musiałby codziennie sztucznie modulować stosowany kurs. Zaznaczył, że publikowane przez niego kursy walut stanowiły były brane pod uwagę przez NBP przy ustalaniu kursu średniego, a także że były to kursy najniższe na rynku. Wskazał, że również stosowany przez niego w spornym okresie spread był najniższy na rynku. Pozwany podniósł też, że na gruncie analizowanego stosunku umownego brak jest podstaw do wywodzenia abuzywności postanowienia § 10 ust. 2 umowy, zwłaszcza że zakwestionowane postanowienie nie zostało uznane za klauzulę abuzywną ani nie figuruje w rejestrze klauzul niedozwolonych. Wskazał, że możliwość dokonywania zmian oprocentowania jest powszechnie przyjętym, akceptowanym i stosowanym uprawnieniem banku, określanym przez prawo bankowe . Podkreślił, że użyte w umowie sformułowanie „może ulegać zmianom” jest wyłącznie zastrzeżeniem, że oprocentowanie jest zmienne, więc może być obniżane i podwyższane i nie można wywodzić z niego innych skutków, zwłaszcza takich, że zmiany oprocentowania miałyby mieć charakter dowolny. Odnośnie opłat z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stwierdził, że nie stanowiły one świadczenia nienależnego. Istotą tego ubezpieczenia jest zminimalizowanie ryzyka banku wynikającego ze zmniejszenia proporcji kwoty udzielonego kredytu do wartości nabywanej nieruchomości, która stanowi jednocześnie zabezpieczenie spłaty kredytu. Odniósł się do również do innych klauzul dotyczących ubezpieczeń związanych z umową wskazując, że nie mają one charakteru abuzywnego ( odpowiedź na pozew k. 85-135 ). W piśmie złożonym 12 kwietnia 2019 r. ( k. 496 ) powódka zmodyfikowała powództwo wnosząc o zasądzenie kwot: - 146 284,65 zł w miejsce dochodzonej w pozwie kwoty 199 486,02 zł (roszczenie główne), - 26 898,07 PLN w miejsce kwoty 29 224,05 PLN (roszczenie ewentualne), - 9 090,73 CHF w miejsce kwoty 9 097,45 CHF (roszczenie ewentualne). Powódka wskazała, że w całości podtrzymuje argumentację pozwu. Wyjaśniła, że różnice w żądanych kwotach wynikały wprost z niepełnej dokumentacji przedstawionej przez pozwanego, a modyfikacja jest wynikiem uzupełniania wydanych przez pozwanego zaświadczeń (k. 483-495). W piśmie z 23 sierpnia 2019 r. ( k. 540 ) strona powodowa cofnęła pozew bez zrzeczenia się roszczenia w zakresie: kwoty 46 696,22 zł tytułem rat kapitałowo odsetkowych do stycznia 2009 roku włącznie oraz kwoty 2 986,96 zł tytułem składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego pobranej w dniu 7 lipca 2006 r. ( pismo procesowe k. 510-539). W piśmie złożonym na rozprawie 6 lutego 2020 r. strona powodowa rozszerzyła powództwo: - w zakresie roszczenia głównego, wnosząc o zasądzenie dodatkowo kwoty 5 430,81 CHF pobranej tytułem rat kapitałowo odsetkowych za okres od grudnia 2018 roku do stycznia 2020 roku włącznie, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie do dnia wniesienia pisma do dnia zapłaty, - w zakresie roszczenia ewentualnego, wnosząc o dalszą kwotę 2 663,70 CHF pobraną tytułem nadpłat rat kapitałowo-odsetkowych za okres od grudnia 2018 roku do stycznia 2020 roku włącznie wraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie do dnia wniesienia pisma do dnia zapłaty. Ponadto powódka rozszerzyła dotychczasowe roszczenie główne, wnosząc dodatkowo o ustalenie, że umowa nr (...) z 5 lipca 2006 r. jest w całości nieważna a także roszczenie ewentualne, wnosząc dodatkowo o ustalenie, że postanowienia § 7 ust 1, § 10 ust. 2, § 11 ust. 5, § 13 ust. 5 umowy z 5 lipca 2006 r. a także postanowienia § 1 ust. 2, § 1 ust. 3, § 2 ust. 4, § 26 ust 2, § 26 ust. 3, § 29 ust. 2 Regulaminu są bezskuteczne wobec powódki ( pismo procesowe k. 548-554). Postanowieniem z 6 lutego 2020 r. Sąd umorzył postępowanie co do kwoty 49 683,18 zł (k. 579). Pozwany w piśmie z 27 lutego 2020 r. ( k. 584 ) podtrzymał swoje stanowisko w sprawie, wnosząc o oddalenie powództwa w całości, również w zmodyfikowanym zakresie. Pozwany ponownie zakwestionował przedłożone przez powódkę wyliczenia przedłożone do pisma z 6 lutego 2020 r. Ponadto zakwestionował interes prawny powódki w żądaniu ustalenia, wskazując że interes ten został wyeliminowany przez fakt jednoczesnego zgłoszenia żądania zapłaty na zasadach roszczenia ewentualnego (pismo procesowe pozwanego k. 581-583). Postanowieniem z 4 sierpnia 2020 r. Sąd (przez pomyłkę po raz drugi) umorzył postępowanie w zakresie kwot 46 696,22 zł oraz 2 986,96 zł ( k. 597 ). Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W 2005 roku rozpoczęła się dyskusja o konieczności wprowadzenia odgórnych rozwiązań mających na celu ograniczenie lub uniemożliwienie udzielania kredytów w walutach obcych z uwagi na związane z tymi kredytami ryzyko kursowe. Powołany został zespół roboczy, który miał na celu przygotowanie propozycji rozwiązań w tym zakresie. Część Prezesów Banków opowiadała się za wyeliminowaniem możliwości udzielania kredytów indeksowanych i denominowanych, jednak nie podejmowali takich decyzji we własnym zakresie ze względu na obawę o konkurencyjność i negatywną ocenę polityki kredytowej banku ze strony klientów. Rekomendowali natomiast nadzorowi bankowemu przeprowadzenie analizy ryzyka dla systemu bankowego związanego z udzielaniem kredytów walutowych dla klientów indywidualnych oraz apelowali do (...) o wprowadzenie rozwiązań systemowych, legislacyjnych w celu zakazania udzielania kredytów walutowych na cele mieszkaniowe. W grudniu 2005 roku Prezes (...) Banków (...) poinformował Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego, że przedstawiciele banków nie osiągnęli jednomyślności przy wyborze jednej opcji, której wdrożenie byłoby najlepszym rozwiązaniem problemu kredytów udzielanych w walutach obcych, jednak uwzględniając udział poszczególnych banków w rynku finansowania nieruchomości w Polsce wskazał, że zdecydowaną przewagę uzyskała opcja zakładająca wprowadzenie zakazu udzielania kredytów w walutach wymienialnych na cele mieszkaniowe (co wyeliminuje ryzyko kursowe i zapewni równorzędną pozycje konkurencyjną w sektorze bankowym). Jednocześnie stwierdził, że przedstawiciele Banków opowiadających się za tą opcją nie widzą przeszkód w dopuszczeniu udzielania kredytów dewizowych klientom indywidualnym, w przypadku, gdy osiągają oni stabilne i wystarczające dochody w walucie kredytu. Zwrócił się do nadzoru bankowego z prośbą o przedstawienie stanowiska i zarysu rozwiązań. W odpowiedzi Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego poinformował, że Komisja Nadzoru Bankowego nie posiada upoważnienia ustawowego do ograniczenia praw banków i ich klientów wynikających z ustaw prawo bankowe i prawo dewizowe , w zakresie możliwości udzielania i zaciągania kredytów w walutach obcych. Podkreślił, że proponowane przez (...) rozwiązania preferują duże banki, które są w stanie udzielać względnie tanich kredytów w złotówkach. Zaproponował wprowadzenie rozwiązań, które zostały zawarte w Rekomendacji S z lipca 2006 roku. W Rekomendacji zalecono wdrożenie przez Banki wewnętrznych systemów pozwalających zarządom na okresową ocenę pracy poszczególnych komórek organizacyjnych banku zaangażowanych w działalność związaną z ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie pod względem jakości, skuteczności oraz zgodności z przyjętymi przez bank regulacjami. Podkreślono również, że w strukturze organizacyjnej banku funkcje związane z pozyskiwaniem klientów i sprzedażą produktów powinny być rozdzielone od funkcji związanych z analizą wniosków kredytowych, oceną ryzyka, podejmowania decyzji kredytowej i monitorowania ekspozycji kredytowej zabezpieczonej hipotecznie w czasie jej trwania, a także od funkcji związanych z weryfikacją realizacji przyjętych procedur kontroli. Zaznaczono, że jest istotne żeby osoby odpowiedzialne za analizę wniosków kredytowych i ocenę ryzyka miały przeważający głos w relacji do osób związanych z pozyskiwaniem klientów i sprzedażą produktów. W Rekomendacji tej zalecono również, aby badając zdolność kredytową kredytobiorcy wnioskującego o kredyt, pożyczkę lub inny produkt, którego wartość uzależniona jest od kursów walut obcych, bank uwzględniał ryzyko kursowe wynikające z wahań kursu złotego wobec walut obcych i jego wpływ na zdolność kredytową kredytobiorcy. Wskazano, że rekomenduje się aby bank w przypadku udzielania kredytów w walutach obcych analizował zdolność kredytową klienta przy założeniu, że stopa procentowa dla kredytu walutowego jest równa co najmniej stopie procentowej dla kredytu złotowego, a kapitał kredytu jest większy o 20%. Zalecono także monitorowanie wartości zabezpieczeń m.in. w kontekście wahań kursu waluty i zapewnienia możliwości stosowania dodatkowych zabezpieczeń, ich zmiany czy też renegocjacji warunków umowy. Komisja Nadzoru Bankowego zaleciła ponadto, aby banki w pierwszej kolejności oferowały klientom kredyty, pożyczki lub inne produkty w złotych i wskazała, że bank może złożyć klientowi ofertę kredytu, pożyczki lub innego produktu w walucie obcej lub indeksowanego do waluty obcej dopiero po uzyskaniu od klienta banku pisemnego oświadczenia potwierdzającego, że dokonał on wyboru oferty w walucie obcej lub indeksowanej do waluty obcej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z kredytami, pożyczkami i innymi produktami zaciąganymi w walucie obcej lub indeksowanymi do waluty obcej. W Rekomendacji wskazano również, że Bank powinien posiadać sporządzone w formie pisemnej, procedury wewnętrzne określające sposób i zakres informowania każdego klienta zaciągającego kredyt lub pożyczkę oprocentowane zmienną stopą procentową o związanym z tym ryzyku i jego konsekwencjach i zalecono, aby klient zaciągający kredyt lub pożyczkę oprocentowane zmienną stopą procentową podpisał oświadczenie, że został poinformowany przez bank o ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej oraz, że jest świadomy jego ponoszenia. (...) zarekomendowała także, aby bank przedstawiając klientowi ofertę kredytu, pożyczki lub innego produktu, w walucie obcej lub indeksowanego do waluty obcej informował klienta o kosztach obsługi ekspozycji kredytowej w wypadku niekorzystnej dla klienta zmiany kursu walutowego lub niekorzystnej dla klienta zmiany poziomu stopy procentowej. Stwierdziła, że informacje takie mogą być przekazane na przykład w postaci symulacji wysokości rat kredytu i powinny w szczególności zawierać: koszty obsługi ekspozycji kredytowej przy aktualnym poziomie kursu złotego do waluty ekspozycji kredytowej, bez zmian poziomu stóp procentowych, koszty obsługi ekspozycji kredytowej, przy założeniu, że stopa procentowa dla waluty ekspozycji kredytowej jest równa stopie procentowej dla złotego, a kapitał ekspozycji kredytowej jest większy o 20%, koszty obsługi ekspozycji kredytowej przy deprecjacji kursu złotego do waluty ekspozycji kredytowej w skali odpowiadającej różnicy między maksymalnym i minimalnym kursem złotego do waluty ekspozycji kredytowej w ciągu ostatnich 12 miesięcy, bez zmian poziomu stóp procentowych, koszty obsługi ekspozycji kredytowej przy aktualnym poziomie stopy procentowej, od której zależy jej oprocentowanie, koszty obsługi ekspozycji kredytowej przy wzroście stopy procentowej, od której zależy jej oprocentowanie o 400 pb, koszty obsługi ekspozycji kredytowej przy wzroście stopy procentowej, od której zależy jej oprocentowanie w skali odpowiadającej różnicy między maksymalnym i minimalnym poziomem stopy procentowej w ciągu ostatnich 12 miesięcy. W każdej umowie, która dotyczy walutowych ekspozycji kredytowych powinny znaleźć się co najmniej zapisy dotyczące: a) wartości ekspozycji kredytowej w walucie obcej (w przypadku ekspozycji kredytowych indeksowanych kursem waluty obcej dopuszcza się poinformowanie klienta o wysokości ekspozycji kredytowej i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych w walucie obcej odrębnie po wypłacie kredytu), b) wysokości rat kapitałowych i rat odsetkowych w walucie obcej, c) sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego, w szczególności, wyliczana jest wartość rat kapitałowo-odsetkowych, d) informacji, że zmiana kursu walutowego będzie miała wpływ na wartość ekspozycji kredytowej oraz wysokość rat kapitałowo-odsetkowych, e) warunków i konsekwencji zmiany waluty ekspozycji kredytowej. Komisja Nadzoru Bankowego stwierdziła, że oczekuje, że niniejsze rekomendacje zostaną wprowadzone w bankach nie później niż do 1 lipca 2006 r. Dalej idące zakazy uznano za niemożliwe do wprowadzenia ( biała księga kredytów frankowych, rekomendacja S (...) dostępne on line ). Zarówno doradcy kredytowi (...) jak i pośrednicy kredytowi przechodzili szkolenia produktowe dotyczące sposobu przedstawiania oferty kredytowej Banku i zakresu niezbędnych informacji, które należy przedstawić klientowi. Jednocześnie prawidłowość wykonywania przez nich obowiązków w tym zakresie była cyklicznie weryfikowana przez zatrudnioną przez Bank zewnętrzną firmę przy użyciu metody „tajemniczy klient”. Najczęstsze stwierdzane uchybienia dotyczyły informacji o dokumentach, które należy złożyć oraz okresu za jaki należy przedstawić informację o zmianach kursu waluty (pracownicy powinni pokazać informację za dwa lata, a zdarzało się, że pokazywali za rok) ( zeznania świadka M. D. k. 567 i n. ). W 2006 roku A. S. postanowiła zakupić nowe mieszkanie. W dniu 18 kwietnia 2006 r. podpisała z (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. (sprzedawca) umowę przyrzeczenia sprzedaży lokalu mieszkalnego, na podstawie której spółka zobowiązała się do wybudowania, a następnie ustanowienia odrębnej własności i sprzedaży lokalu mieszkalnego nr (...) o powierzchni użytkowej 68,2 m 2 z przylegającym do lokalu balkonem o powierzchni 5,3 m 2 oraz stanowiskiem garażowym nr (...) w budynku mieszkalnym przy ul. (...) w W. oraz udziałem w nieruchomości wspólnej. Wydanie lokalu nastąpić miało do 30 czerwca 2006 r., z zastrzeżeniem możliwości wcześniejszego wydania lokalu przez sprzedawcę. Cena kupna mieszkania wraz z balkonem i stanowiskiem garażowym wstępnie określona została na 293 323 zł (w tym cena stanowiska garażowego na 24 400 zł) i miała zostać uiszczona przez kupującego na rachunek bankowy sprzedawcy w następujący sposób: w ciągu 3 dni roboczych od podpisania umowy wpłacona miała zostać 14 600 zł, do 20 maja 2006 r. kwota 249 391 zł i w ciągu 7 dni od daty wydania lokalu kwota 29 332 zł (§ 7). Zaznaczono, że ostateczna cena zostanie obliczona po wybudowaniu budynku i wykonaniu inwentaryzacji powykonawczej. Zgodnie z § 9 w przypadku rezygnacji z zakupu przez kupującego wpłacone kwoty podlegały zwrotowi. W § 11 zastrzeżono, że w przypadku braku w określonym terminie wpłaty przez kupującego kwoty 14 600 zł umowa będzie rozumiana przez strony jako niezawarta, a brak którejkolwiek z kolejnych wpłat uprawnia sprzedawcę, po pisemnym poinformowaniu kupującego do potraktowania tego jako rezygnację i rozwiązania umowy (umowa przyrzeczenia sprzedaży lokalu mieszkalnego k. 191-194). W celu znalezienia oferty kredytu skontaktowała się z doradcą kredytowym z (...) , któremu przedstawiła swoje potrzeby. Poinformowała, że dysponuje niskim wkładem własnym oraz wskazała, że najistotniejszą rzeczą jest dla niej wysokość rat kredytowych. Doradca przedstawił powódce informacje o ofercie kredytu złotówkowego i kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. Z informacji tej wynikało, że raty kredytu indeksowanego są niższe niż raty kredytu złotówkowego. Doradca przedstawił powódce również historyczny wykres zmian waluty CHF ( częściowo zeznania powódki k. 591-593, 575-578). Podczas drugiego spotkania z doradcą w dniu 8 maja 2006 r. A. S. złożyła w (...) Banku wniosek o kredyt hipoteczny w wysokości 320 000 zł na budowę lokalu mieszkalnego w tym na opłaty okołokredytowe 26 677 zł i refinansowanie poniesionych kosztów w wysokości 14 600 zł. Jako walutę kredytu wskazała „CHF”. Wnioskowany okres kredytowania określiła na 360 miesięcy z systemem spłaty w równych ratach kapitałowo-odsetkowych. Kredyt miał być wypłacany w transzach. A. S. wskazała we wniosku, że ma wyższe wykształcenie i jest zatrudniona jest na stanowisku handlowca w (...) Sp. z o.o. w W. . Zaznaczyła, że posiada majątek w postaci nieruchomości (lokalu, w którym mieszka) o wartości 180 000 zł. Jako zabezpieczenie spłaty kredytu powódka zaproponowała: hipotekę na nieruchomości kredytowanej, weksel własny in blanco wraz z deklaracją wekslową, cesję praw z polisy ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych, a nadto jako zabezpieczenie przejściowe: ubezpieczenie kredytu i ubezpieczenie niskiego wkładu własnego ( wniosek k. 211-215 ). W dniu 6 czerwca 2006 r. (...) SA wydał decyzję kredytową nr (...) dot. wniosku kredytowego powódki. W decyzji wskazano, że kwota kredytu to 320 000 zł, waluta waloryzacji CHF. W punkcie 3A wskazano, że kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 5 czerwca 2006 r. wg kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku SA wynosi 128 158,91 CHF, przy czym zaznaczono, że kwota ta ma charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania Banku, a wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu może być różna od podanej. Okres kredytowania ustalono na 360 miesięcy. Prowizję za udzielenie kredytu ustalono na 1,5% kwoty kredytu, tj. 4 800 zł, prowizję za ubezpieczenie kredytu na 0,20% kwoty kredytu, tj. 640 zł, oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym w dniu zawarcia umowy na 2,75%, natomiast oprocentowanie dla należności przeterminowanych w stosunku rocznym w dniu zawarcia umowy na 5,30%. Zaznaczono, że kredyt będzie uruchomiony do 30 czerwca 2006 r. W decyzji opisano również zabezpieczenia kredytu, w tym hipotekę, przelew praw z ubezpieczenia nieruchomości, weksel własny, ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, w tym opłacenie składki ubezpieczeniowej za 36-miesięczny okres ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym, a wkładem faktycznie wniesionym (zaznaczono, że jeżeli z upływem pełnych 36 miesięcy nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia kredytobiorca zobowiązuje się do kontynuacji ubezpieczenia i opłacenia składki. Cały łączny okres ubezpieczenia nie mógł przekroczyć 108 miesięcy) i zabezpieczenie do czasu wpisu hipoteki (decyzja kredytowa k. 221-222). Powódka podpisała również „oświadczenie” stanowiące załącznik nr 3 do Generalnej umowy ubezpieczenia z 31 stycznia 2005 r., w którym wyraziła m.in. zgodę na to, aby po wypłacie odszkodowania przez (...) SA na rzecz (...) Bank SA z tytułu ubezpieczenia udzielonego przez (...) Bank SA kredytu na podstawie umowy kredytowej, (...) SA dokonało cesji praw do dochodzenia roszczeń o zwrot kwoty wypłaconego odszkodowania w stosunku do powódki na rzecz (...) SA . Zobowiązała się do zwrotu kwoty równej wypłaconemu odszkodowaniu wraz z odsetkami i poniesionymi przez ubezpieczyciela kosztami, a nadto oświadczyła, że wyraża zgodę na to aby po wypłacie odszkodowania (...) SA wdrożyło i prowadziło wobec niej postępowanie regresowe za pośrednictwem podmiotów działających w imieniu i na ich rzecz oraz aby przelało przysługującą im względem powódki wierzytelność na osobę trzecią ( oświadczenie k. 216). W dniu 21 czerwca 2006 r. powódka podpisała aneks do umowy przyrzeczenia sprzedaży lokalu mieszkalnego, w której przesunięty został termin zapłaty drugiej raty - na 30 czerwca 206 r. oraz termin wydania lokalu - na 30 lipca 2006 r. ( k. 194v.-195 ). W dniu 1 lipca 2006 r. (...) SA wyraziło zgodę na ubezpieczenie kredytu udzielanego powódce ( k. 217 ). Powódka po otrzymaniu informacji o treści decyzji kredytowej wystąpiła do pozwanego z prośbą o obniżenie prowizji. Prowizja od kredytu została obniżona o 0,5 pp. W dniu 5 lipca 2006 r. powódka zgłosiła się do Banku na spotkanie w celu podpisania umowy kredytowej nr (...) . Powódka przejrzała umowę, a następnie podpisała ją, bo chciała otrzymać kredyt. W § 1 zawartej umowy wskazano, że celem kredytu jest budownictwo mieszkaniowe z przeznaczeniem środków kredytu na finansowanie przedpłat na poczet budowy i zakupu lokalu mieszkalnego nr (...) położnego w W. przy ul. (...) wraz z miejscem postojowym nr 19 oraz refinansowaniem poniesionych nakładów związanych z ww. zakupem i pokrycie opłat okołokredytowych (§ 1 ust. 1). Podano, że kwota kredytu wynosi 320 000 zł i zaznaczono, że jest waloryzowana walutą CHF (§ 1 ust. 2 i 3). Ustalono, że kredyt zostanie spłacony w równych ratach kapitałowo-odsetkowych w przeciągu 360 miesięcy, tj. do 5 lipca 2036 r. (§ 1 ust. 4 i 5). W § 1 ust. 3A umowy wskazano, że kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 5 czerwca 2006 r., według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku SA , wynosi 128 158,91 CHF i podkreślono, że kwota ta ma charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania banku oraz że wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu, może być różna od podanej w tym punkcie. Prowizję za udzielenie kredytu określono na 1% kwoty kredytu (o 0,5% mniej niż w decyzji kredytowej), tj. 3 200 zł (§ 1 ust. 7). Prowizję tytułem ubezpieczenia kredytu w (...) SA ustalono na 0,20% kwoty kredytu, tj. 640 zł (§ 1 ust. 7A). W § 9 umowy określono, że ww. prowizje pobierane są przez (...) jednorazowo w dniu uruchomienia kredytu i nie podlegają zwrotowi. Wskazano, że oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym w dniu zawarcia umowy wynosiło 2,75%, z zastrzeżeniem, że w okresie ubezpieczenia kredytu w (...) SA oprocentowanie kredytu będzie zwiększone o 1 punkt procentowy i wynosi 3,75% Po zakończeniu okresu ubezpieczenia obniżenie oprocentowania kredytu o 1 punkt procentowy następuje od daty spłaty najbliższej raty (§ 1 ust. 8). Oprocentowanie dla należności przeterminowanych w stosunku rocznym w dniu zawarcia umowy ustalono na 5,60% (§ 1 ust. 9). Zgodnie z § 1 ust. 13 umowy kwota wkładu własnego wniesionego przez powódkę (a następnie refinansowanego) wynosiła 14 600 zł, co stanowiło 4,98% całkowitego kosztu inwestycji określonego na 293 323 zł (§ 1 ust. 12). Jako zabezpieczenie spłaty kredytu ustanowiono pierwszą hipotekę kaucyjną do kwoty 480 000 zł na stanowiącym odrębną własność lokalu mieszkalnym, którego zakup został sfinansowany z kredytu oraz cesję praw z polisy ubezpieczenia tej nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych (§ 3 ust. 1 i 2 umowy), a także ubezpieczenie niskiego wkładu własnego w (...) SA na 36 miesięczny okres kredytowania, podlegającego po tym okresie automatycznej kontynuacji w przypadku braku całkowitej spłaty zadłużenia objętego ubezpieczeniem lub braku wystąpienia innego zdarzenia kończącego okres ubezpieczenia, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata kredytu. Kredytobiorca upoważnił (...) do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym a wkładem faktycznie wniesionym przez kredytobiorcę, tj. 2 986,96 zł oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku powódki bez odrębnej dyspozycji (§ 3 ust. 4 umowy). Prawnym zabezpieczeniem kredytu na okres przejściowy do czasu przedłożenia w (...) odpisu księgi wieczystej nieruchomości, potwierdzającego prawomocny wpis hipoteki ustanowionej na rzecz (...) , który określono na dzień 30 września 2007 r. stanowiło ubezpieczenie spłaty kredytu w (...) SA oraz cesja wierzytelności na rzecz (...) z tytułu wniesionego wkładu budowlanego/przedpłat na poczet nabycia nieruchomości do czasu zakończenia inwestycji (§ 3 ust. 6 i 7 umowy). Powódka miała również złożyć oświadczenie o poddaniu się egzekucji do kwoty 640 000 zł Zgodnie z § 5 umowy wypłata kredytu miała nastąpić w złotych polskich na wskazany w umowie rachunek prowadzony przez (...) SA w kwocie 278 723 zł w II transzach i w kwocie 249 391 zł do dnia 16 czerwca 2006 r. i II w wysokości 29 332 zł do dnia 30 czerwca 2006 r. Pozostała kwota wypłacona miała być wypłacona na rachunek kredytobiorcy celem pokrycia opłat okołokredytowych i refinansowania poniesionych w związku z zakupem lokalu kosztów. W § 7 umowy wskazano, że (...) SA udziela kredytobiorcy, na jego wniosek, kredytu hipotecznego przeznaczonego na cel określony w § 1 ust. 1, w kwocie określonej w § 1 ust. 2, waloryzowanego kursem kupna waluty CHF według tabeli kursowej (...) Banku SA . Kwota kredytu wyrażona w walucie CHF jest określona na podstawie kursu kupna waluty CHF z tabeli kursowej (...) Banku SA z dnia i godziny uruchomienia kredytu/transzy. Kredyt jest udzielany na okres ustalony w § 1 ust. 4 umowy. W § 8 określono warunki uruchomienia kredytu. W ust. 4 zaznaczono, że wysokość kredytu, wyrażoną w CHF określa się jako sumę wszystkich uruchomionych transz kredytu, wyrażonych w CHF. Zastrzeżono, że bank uruchomi transzę w terminie 3 dni roboczych (z wyłączeniem sobót) od daty wskazanej przez kredytobiorcę w pisemnej dyspozycji uruchomienia kredytu. § 10 umowy określał oprocentowanie kredytu. Ustalono, że kredyt oprocentowany będzie według zmiennej stopy procentowej oraz, że zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju, którego waluta jest podstawą waloryzacji (§ 10 ust. 1 i 2 umowy). O każdej zmianie oprocentowania bank miał obowiązek zawiadomić kredytobiorcę na piśmie, miał też obowiązek doręczenia nowego harmonogramu spłat. W § 11 umowy określono zasady spłaty kredytu i wysokości rat. Kredytobiorca zobowiązał się do spłaty kapitału wraz z odsetkami miesięcznie w ratach kapitałowo-odsetkowych w terminach i kwotach zawartych w harmonogramie spłat (§ 11 ust. 1). Ustalono, że harmonogram spłat kredytu stanowi załącznik nr 1 i integralną część umowy i będzie doręczony kredytobiorcy listem poleconym w terminie 14 dni od daty uruchomienia kredytu. Zaznaczono, że harmonogram spłat sporządzany jest w CHF (§ 11 ust. 2). W § 11 ust. 5 umowy strony ustaliły, że raty kapitałowo-odsetkowe spłacane będą w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku SA , obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14.50. W § 12 umowy zapisano, że kredytobiorca zleca i upoważnia (...) SA do pobierania środków pieniężnych na spłatę kapitału i odsetek z tytułu udzielonego kredytu z rachunku eKonto, a także zobowiązuje się zapewnić w terminach zawartych w Harmonogramie spłat, środki odpowiadające wysokości wymagalnej raty kapitału i odsetek. Ustalono, że zlecenie udzielone bankowi jest nieodwołalne i wygasa po całkowitym rozliczeniu kredytu. W § 13 ustalono, że kredytobiorca jest uprawniony do dokonania wcześniejszej spłaty całości lub części kredytu, za co bank nie pobiera prowizji (§ 13 ust. 1 i 2). Zgodnie z § 13 ust. 5 umowy wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo-odsetkowej, a także spłata przekraczająca wysokość raty powoduje, że kwota spłaty jest przeliczana po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku SA obowiązującym w dniu i godzinie spłaty. § 18 umowy przewidywał możliwość wypowiedzenia umowy przez kredytobiorcę z zachowaniem 30 dniowego terminu wypowiedzenia. Zaznaczono, że następnego dnia po upływie terminu wypowiedzenia wymagalne stają się wszelkie zobowiązania wynikające z umowy, a kredytobiorca zobowiązany jest do spłacenia wykorzystanej części kredytu wraz z należnymi odsetkami i innymi należnościami ubocznymi. W § 26 umowy zaznaczono, że integralną część umowy kredytowej stanowi „Regulamin udzielania kredytu i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...) ”. Kredytobiorca oświadczył, że zapoznał się z tym regulaminem i uznaje jego wiążący charakter. A. S. oświadczyła, że została dokładnie zapoznana z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptuje. Oświadczyła też, że jest świadoma, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych, mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Ponadto oświadczyła, że została dokładnie zapoznana z kryteriami zmiany stóp procentowych kredytów obowiązującymi w (...) oraz zasadami modyfikacji oprocentowania kredytu i w pełni je akceptuje (§ 29 umowy) (umowa kredytowa k. 43-47 i 204-208). W myśl § 1 ust. 2 Regulaminu stanowiącego integralną część umowy kredytowej: (...) SA udziela kredytów waloryzowanych kursem następujących walut wymienialnych: USD/EUR/CHF lub innych walut obcych wskazanych przez (...) , według tabeli kursowej (...) Banku SA . Zgodnie z § 1 ust. 3 w okresie spłaty kredytu (...) może dokonywać zmiany waluty, będącej podstawą waloryzowania, na pisemny wniosek kredytobiorcy. Zaznaczono, że kredyt waloryzowany udzielany jest w złotych polskich, przy jednoczesnym przeliczeniu na wybraną przez kredytobiorcę walutę obcą (§ 1 ust. 4). Z § 6 ust. 2 pkt 2 wynika m.in., że wnioskodawca jest zobowiązany do pokrycia opłat notarialnych i sądowych oraz innych opłat związanych z ustanowieniem prawnego zabezpieczenia kredytu, przy czym w ust. 3 zaznaczono, że bank może wyrazić zgodę na włączenie tych opłat do kwoty kredytu. W § 9 ust. 2 Regulaminu ustalono, że w przypadku kredytów waloryzowanych oprocentowanie może ulec zmianie w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajach zrzeszonych w UE), którego waluta jest podstawą waloryzacji (rodzaj branych pod uwagę parametrów finansowych wskazano w ust. 1 tego paragrafu). Zgodnie z § 22 ust. 2 i 3 Regulaminu kredytodawca zobowiązany był do spełnienia warunków uruchomienia kredytu i jego wykorzystania w terminie 90 dni od daty podpisania umowy, zaś w przypadku kredytów uruchamianych w transzach kredytobiorca zobowiązany jest do spełnienia warunków uruchomienia kredytu i wykorzystania pierwszej transzy kredytu hipotecznego w terminie 90 dni do daty podpisania umowy. W przypadku niedotrzymania tego terminu (...) zastrzegł sobie prawo do odstąpienia do umowy. Regulamin w § 24 ust. 2 przewidywał, że wysokość każdej raty odsetkowej lub kapitałowo-odsetkowej kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej określona jest w tej walucie, natomiast jej spłata dokonywana jest w złotych po uprzednim jej przeliczeniu wg kursu sprzedaży danej waluty obcej, określonym w tabeli kursowej (...) Banku SA na dzień spłaty. W ust. 3 zaznaczono, że wysokość rat odsetkowych i kapitałowo-odsetkowych kredytu waloryzowanego wyrażona w złotych, ulega comiesięcznej modyfikacji w zależności od kursu sprzedaży waluty obcej, według tabeli kursowej (...) Banku SA na dzień spłaty. § 27 ust. 1 Regulaminu przewidywał, że kredytobiorca ma możliwość wcześniejszej spłaty części lub całości kredytu. W myśl § 27 ust. 2 wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo-odsetkowej kredytu waloryzowanego, a także spłata przekraczająca wysokość raty kredytu waloryzowanego przeliczana jest po kursie sprzedaży danej waluty obcej, ogłaszanym na dzień spłaty (k. 159-164). Powódka przed wizytą w banku nie otrzymała projektu umowy kredytowej. Z umową zapoznała się w Oddziale banku, przeczytała ją i podpisała (częściowo zeznania powódki k. 591-593, 575-578). Powódka zawarła umowę jako konsument ( bezsporne ). Po podpisaniu umowy otrzymała umowę i ponownie przeczytała ją na spokojnie w domu ( zeznania powódki k. 591-593, 575-578). Na złożenie dyspozycji wypłaty kredytu/transzy kredytu kredytobiorca miał 90 dni od daty podpisania umowy kredytowej. Brak złożenia dyspozycji w tym terminie powodował, że umowa podlegała rozwiązaniu. Jeśli kredytobiorca nie doprowadził do wypłaty kredytu poprzez niezłożenie dyspozycji wypłaty, nie dochodziło do pobrania prowizji i innych opłat związanych z udzieleniem kredytu, które pobierane były na etapie wypłaty kredytu ( zapisy Regulaminu , zeznania świadka M. D. 00:06:31 - 01:07:18 k. 567-575). Powódka już w dniu podpisania umowy kredytowej złożyła wniosek o wypłatę transzy kredytu w wysokości 290 668 zł na rzecz (...) Sp. z o.o. w W. . Zaproponowała wypłatę na dzień 7 lipca 2006 r. (dyspozycja wypłaty k. 224). W tym samym dniu powódka upoważniła bank do pobrania z e-Konta kwoty 6 826,96 zł z tytułu prowizji oraz ubezpieczenia kredytu i ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (upoważnienie k. 223). Pozwany Bank zgłosił do (...) SA zawarcie przedmiotowej umowy i Towarzystwo (...) objęło ochroną ubezpieczeniową od ryzyka związanego z niskim wkładem własnym w okresie od 1 lipca 2006 r. do 30 czerwca 2009 r. za składkę w wysokości 2 986,96 zł ( pismo k. 158 ). W dniu 13 kwietnia 2007 r. złożyła wniosek o wypłatę transzy kredytu w wysokości 29 332 zł, proponując wypłatę na ten sam dzień (dyspozycja wypłaty k. 231). Kredyt został uruchomiony w dwóch transzach: - w dniu 7 lipca 2006 r. - 290 668 zł (115 298,69 CHF, zastosowany kurs 2,5210 zł, kurs średni NBP 2,5654 zł - różnica 1 995,50 CHF, kurs kupna NBP 2,5475 zł - różnica 1 199,38 CHF), - w dniu 17 kwietnia 2007 r. - 29 332 zł (12 902,83 CHF zastosowany kurs 2,2733 zł: kurs średni NBP 2,3299 zł - różnica 313,45 CHF, kurs kupna NBP 2,3017 zł - różnica 159,21 CHF) ( zaświadczenie k. 486-495, historia kredytu k. 556-560, potwierdzenia uruchomienia kredytu k. 225, 231, archiwalne kursy walut dostępne on line na stronie (...) i NBP). Powódka nie była zainteresowana wypłatą kredytu w walucie, bo wpłaty do developera były robione w złotówkach ( zeznania powódki k. 591-593, 575-578). Różnica w wielkości salda kredytu wyrażonego we frankach po przeliczeniu kursem zastosowanym przez Bank w porównaniu do kursu średniego NBP wynosi 2 308,95 CHF. Brak było wówczas (podobnie jak obecnie) dokonania wymiany waluty obcej po kursie średnim NBP. Gdyby powódka otrzymała wypłatę kredytu w CHF mogłaby dokonać jej wymiany po kursie zbliżonym do kursu kupna CHF w NBP. Różnica w wielkości salda kredytu wyrażonego we frankach po przeliczeniu kursem zastosowanym przez Bank w porównaniu do kursu kupna CHF w NBP wynosi 1 358,59 CHF. Powódka poniosła również koszty z tytułu prowizji za uruchomienie kredytu w wysokości 3 200 zł, prowizji tytułem ubezpieczenia kredytu w wysokości 640 zł i składkę za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego (w okresie od 7 lipca 2006 r. do 30 czerwca 2012 r.) w wysokości 8 275,45 zł (zapłacone w 2006, 2009 i 2012 roku). Koszty z tytułu ubezpieczenia pomostowego w formie podwyższonego oprocentowania o 1% w okresie od 5 września 2006 r. do 5 maja 2010 r. wyniosły 758,44 CHF (1 892,14 zł) (zaświadczenie (...) SA k. 158, zaświadczenie (...) k. 486-495). W okresie spłaty kredytu wysokość oprocentowania ulegała wahaniom, początkowo wynosiło ono 3,75%, wzrastało do 5 kwietnia 2009 r. osiągając poziom 4,95%, a następnie spadało, od 3 grudnia 2018 r. wynosiło 2,35% (zaświadczenie k. 59). W dniu 3 sierpnia 2006 r. nastąpiło wydanie powódce lokalu mieszkalnego nr (...) przy ul. (...) w W. , a w dniu 31 stycznia 2007 r. wydanie miejsca garażowego. W dniu 12 września 2007 r. A. S. podpisała z (...) Sp. z o.o. w W. umowę ustanowienia odrębnej własności lokalu i jego sprzedaży. Ostateczna powierzchnia lokalu wyniosła 67,48 m ( 2) , a powierzchnia miejsca garażowego 5,25 m ( 2) , zaś łączna cena 266 090,54 zł - o 27 232,46 zł mniej niż pierwotnie zakładano ( akt notarialny Rep A nr (...) k. 196-203). Powódka wykończyła lokal w bardzo dobrym standardzie, a jego wartość w maju 2008 roku określano na kwotę 488 000 zł ( opinia dot. wartości nieruchomości k. 220 ). Powódka nigdy nie rozważała opcji przewalutowania kredytu, natomiast rozważała propozycję Banku przejścia na oprocentowanie kredytu marża + Libor. Nie zdecydowała się na zmianę oprocentowania, bo uznała propozycję banku w tym zakresie za niekorzystną ( zeznania powódki k. 591-593, 575-578). Od 1 kwietnia 2009 r. (...) , stosownie do Rekomendacji (...) S (...) z 2009 roku, zmienił Regulamin udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...) , stanowiącego integralną część umowy kredytu nr (...) . Zmiany polegały m.in. na wprowadzeniu definicji spreadu walutowego i tabeli kursowej oraz określeniu zasad i przesłanek wyznaczania kursów walutowych i spreadu, ujętych w tabelach kursowych banku, a także informacji o miejscu publikacji wysokości spreadu. O zmianie Regulaminu kredytobiorcy mieli zostać zawiadomieni za pośrednictwem elektronicznych nośników informacji (e-maili, komunikatów umieszczonych w systemie transakcyjnym oraz (...) ). Z dniem 1 lipca 2009 r. bank umożliwił kredytobiorcom spłatę kredytu w walucie waloryzacji poprzez zawarcie aneksu do umowy. Informacja o zmianie Regulaminu została przekazana klientom w formie wiadomości w serwisie transakcyjnym dostępnym po zalogowaniu się na swój rachunek bankowy, poczty elektronicznej e-mail, komunikatów sms albo za pośrednictwem (...) ( Regulamin udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...) k. 184-188, wzór aneksu do umowy k. 189-190, pismo okólne z 20 kwietnia 2009 r. z załącznikiem k. 165-174, pismo okólne z 1 lipca 2009 r. k. 175-178, zeznania świadka M. D. 00:06:31-01:07:18 k. 567-575, wydruk ze strony internetowej (...) k. 179). Powódka potwierdziła, że otrzymywała od pozwanego Banku informacje o zmianie Regulaminu drogą mailową, jednak nie zawsze się z nimi zapoznawała ( zeznania powódki k. 591-593, 575-578). Najpierw na skutek kryzysu finansowego z 2009 roku, a następnie po niespodziewanej decyzji Szwajcarskiego Banku (...) z 15 stycznia 2015 r. o uwolnieniu franka szwajcarskiego (chociaż jeszcze w grudniu 2014 roku roku Prezes (...) twierdził, że usztywnienie kursu franka jest absolutnie niezbędne) kurs franka wzrósł, co wpłynęło na zakres zobowiązań kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty w tej walucie lub do tej waluty indeksowane. To spowodowało falę niezadowolenia kredytobiorców „frankowych”. W dniu 26 sierpnia 2011 r. weszła w życie ustawa z 29 lipca 2011 r. zmiana ustawy prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa), która umożliwiła kredytobiorcom zawarcie bezpłatnych aneksów do umów kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej i spłaty ich bezpośrednio w walucie. Powódka złożyła w (...) SA z siedzibą w W. dyspozycję zmiany sposobu spłaty kredytu indeksowanego do waluty obcej CHF w ten sposób, że spłata będzie następowała w walucie CHF. Informację o takiej możliwości uzyskała od znajomych ( zeznania powódki k. 591-593, 575-578). W dniu 1 października 2014 r. strony podpisały aneks do umowy nr (...) z 5 lipca 2006 r., na podstawie którego bank zapewnił kredytobiorcy możliwość dokonywania zmian waluty spłaty kredytu ze złotych na walutę waloryzacji oraz z waluty waloryzacji na złote w okresie obowiązywania umowy. Ustalono, że każdorazowa zmiana waluty spłaty mogła być dokonywana na podstawie dyspozycji zmiany waluty spłaty złożonej przez kredytobiorcę i mogła dotyczyć jedynie rat wymagalnych po dniu zawarcia aneksu. Ustalono, że spłata kredytu w walucie będzie możliwa z bezpłatnego w okresie obowiązywania umowy rachunku walutowego prowadzonego przez (...) w walucie waloryzacji kredytu. Zaznaczono, że za zmianę waluty spłaty bank nie pobiera opłat. Kredytobiorca zobowiązał się do zapewnienia na rachunku walutowym środków odpowiadających wysokości wymagalnej raty kapitałowo-odsetkowej w terminach wynikających z harmonogramu spłat. Na dzień zawarcia aneksu powódka wybrała spłatę kredytu w walucie CHF. Ustalono, że w całym okresie obowiązywania umowy, począwszy od dnia dokonania zmiany waluty spłaty, spłata kredytu dokonywana jest bezpośrednio w walucie waloryzacji kredytu, tj. w CHF bez przeliczania wysokości raty na złote. W aneksie uregulowano kwestie wcześniejszej spłaty kredytu w walucie, a także zaznaczono, że w przypadku należności innych niż raty kredytu i wyrażonych w złotych (opłaty ubezpieczeniowe oraz opłaty i prowizje związane z obsługą kredytu) uiszczane są bez względu na wybrany przez kredytobiorcę sposób spłaty kredytu na rachunek w złotych. Ustalono, że w zakresie nieuregulowanym w aneksie oraz umowie kredytowej miały obowiązywać przepisy Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dl osób fizycznych w ramach bankowości detalicznej (...) SA. Sporządzenie aneksu było bezpłatne ( aneks k. 48-49 i 209-210 ). Pismem z 21 listopada 2018 r. powódka złożyła reklamację dotyczącą zawartej umowy wskazując na nieważność umowy, brak w umowie postanowień wymaganych przez powszechnie obowiązujące przepisy oraz zastosowanie w umowie postanowień sprzecznych z dobrymi obyczajami i prowadzących do rażącego naruszenia interesu konsumenta. Oświadczyła, że przyszłe wpłaty dokonywane będą przez nią jedynie w celu ochrony przez zagrożeniem w postaci podniesienia oprocentowania, czy skorzystania przez bank z ustanowionych zabezpieczeń i zastrzegła prawo zwrotu wpłaconych kwot. W reklamacji powołała się na orzeczenia uznające stosowane przez Bank postanowienia umowy za niedozwolone, stwierdziła że niejasne i nieprecyzyjne były zasady ustalania kursów walut, nie było określone kiedy i ile razy dziennie będą opracowywane i publikowane tabele, zakwestionowała uruchomienie kredytu w złotówkach i jego przeliczenie na walutę po kursie kupna ustalonym jednostronnie wg nieznanych kryteriów, wskazała na niewłaściwie naliczane oprocentowanie i jego ustalanie w oparciu o jednostronną decyzję banku, nieprawidłowe zawyżanie marży do czasu wpisania hipoteki, a także nieuprawnione obciążanie jej składkami narzuconych ubezpieczeń. Jednocześnie powódka zwróciła się z prośbą o doręczenie jej w ciągu 14 dni niedoręczonych jej Regulaminu i OWU ubezpieczeń, o których mowa w umowie kredytowej (reklamacja k. 71-75). W dniu 17 grudnia 2018 r. pozwany udzielił odpowiedzi na reklamację powódki rozpatrując ją negatywnie. Stwierdził, że zawarta umowa jest ważna, bowiem podstawą prawną do jej zawarcia był art. 353 1 k.c. w zw. z art. 358 1 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe . Podkreślił, że uznanie jakiegoś zapisu stosowanego w umowach za niedozwolony nie oznacza, że na tej podstawie wszystkie identyczne lub podobne postanowienia, w innych umowach kredytowych, automatycznie nabierają takiego charakteru, a jedynie że nie powinny one być stosowane w nowych wzorcach umów. Zaznaczył, że nie ustalał kursów w sposób dowolny i arbitralny i w sposób prawidłowy sprecyzował tabelę i moment, dla którego ustalał właściwy kurs ( odpowiedź na reklamację k. 76-78). Pismem z 18 stycznia 2019 r. powódka wniosła odwołanie od powyższej decyzji banku (odwołanie k. 79-80). (...) ustala tabele kursowe dla kredytów waloryzowanych walutą obcą każdego dnia zwykle o godzinie 8:00 na podstawie średnich notowań z rynku międzybankowego prezentowanych w serwisach internetowych R. i B. oraz dodaniu do średnich kursów ustalonego przez zarząd banku spreadu walutowego. Tabela obowiązuje do wszystkich operacji walutowych z klientami banku w godzinach od 8:00 do 16:30. Raty kredytów hipotecznych zgodnie z umową kredytową rozliczane są po kursach z tabeli kursowej, która obowiązuje o godzinie 14:50. Kursy w tabeli kursowej (...) są oparte na kursach rynkowych i zmieniają się zgodnie ze zmianami rynku (w tym ze zmianami kursu średniego NBP). W przypadku większej zmienności na rynku tabela kursowa może zostać zaktualizowana w ciągu dnia, w ślad za zmianami kursów rynkowych. Dokonując transakcji walutowych z klientami, związanych z uruchomieniem i spłatą kredytu waloryzowanego walutą obcą, bank dokonuje równoległych transakcji na rynku międzybankowym. Kursy publikowane przez pozwany Bank były brane pod uwagę przez Narodowy Bank Polski przy ustalaniu kursu średniego („Tabela kursowa (...) - metodyka oraz analiza porównawcza autorstwa A. R. k. 323-347 , zeznania świadka M. D. 00:06:31 - 01:07:18 k. 567-575). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów wymienionych w jego treści. Złożone do akt sprawy dokumenty nie były kwestionowane przez żadną ze stron postępowania. Prawdziwość i autentyczność przedstawionych dokumentów, mimo że część z nich złożona została w kserokopiach, nie budziła wątpliwości Sądu, który oparł się na nich przy ustalaniu stanu faktycznego. Ustalając powyższy stan faktyczny Sąd częściowo oparł się na zeznaniach świadka M. D. , któremu generalnie dał wiarę. Świadek składał zeznania spontanicznie, jego zeznania były spójne i logiczne i znajdowały potwierdzenie w złożonych do akt dokumentach. Świadek nie miał co prawda kontaktu bezpośrednio z powódką, jednak z racji zajmowanych funkcji posiadał wiedzę na temat sposobu kontrolowania pracowników i pośredników w zakresie przestrzegania procedury przedstawiania oferty kredytowej banku. Sąd częściowo oparł się również na zeznaniach złożonych przez powódkę, przede wszystkim w takim zakresie w jakim jej zeznania znajdowały potwierdzenie w dołączonych do akt dokumentach. Ze złożonych przez powódkę zeznań jednoznacznie wynika, że próbowała ona przedstawić okoliczności zawarcia przedmiotowej umowy w sposób, który uważała za korzystny dla siebie z punktu widzenia przedmiotu i założonego przez nią celu postępowania. Najbardziej jaskrawym przykładem jest tu zeznanie powódki najpierw, że nie było żadnych możliwości negocjowania umowy oraz że doradca (...) poinformował ją, że jest „to jest taki szablon banku”, a następnie, że nie pamięta żeby negocjowała umowę. Jednocześnie z porównania treści decyzji kredytowej oraz treści umowy wynika, że powódka podjęła negocjacje i że były one zakończone sukcesem. Wskazać trzeba, że w decyzji kredytowej prowizja za udzielony kredyt ustalona została na 1,5% kwoty kredytu, tj. 4 800 zł, podczas gdy w umowie kredytowej prowizja ustalona została na 1%. Wniosek taki potwierdza także odległość czasowa między wydaniem decyzji a podpisaniem umowy. Twierdzenia powódki, że bank sam z siebie, po wydaniu decyzji kredytowej, postanowił obniżyć powódce prowizję, trudno uznać za wiarygodne. Zmieniona została także ustalona w decyzji kredytowej wysokość oprocentowania dla należności przeterminowanych (niewykluczone, że została podwyższona w związku z obniżeniem prowizji). Powódka próbowała również przekonywać, że „de facto brała kredyt w złotówkach”, że „skoro wzięła złotówki to będzie musiała oddać złotówki”, że doradca mówił, że „frank jest walutą najbezpieczniejszą i najstabilniejszą na rynku”, ale „nie wiedziała po co mówiono, że kurs jest stabilny”. Stwierdziła też, że wiedziała, że kredyt będzie waloryzowany do franka, ale myślała, że to jest „operacja wewnątrzbankowa”, że jest to jakoś „wewnątrzbankowo przeliczane”. Pomijając wiarygodność zeznań powódki, że ktokolwiek zapewniał ją o stabilności waluty w przyszłości stwierdzić należy, że powódka próbowała stworzyć wrażenie, że w jej przekonaniu zaciągała kredyt złotówkowy w wysokości 320 000 zł. Trudno dać powódce wiarę w te oświadczenia skoro jednocześnie powódka zeznała, że informacyjnie były porównywane oferty kredytu złotówkowego i walutowego, a także że doradca przedstawiał jej wykres jak w przeszłości kształtował się kurs CHF. Powódka nie wyjaśniła po co miałby to robić, skoro brała kredyt złotówkowy. Jednocześnie powódka wiedziała, że „jest kredyt waloryzowany kursem franka, no to będzie to miało jakiś niewielki wpływ na wysokość raty miesięcznej”. Ponadto powódka we wniosku zaznaczyła, że walutą kredytu ma być CHF, zarówno w decyzji jak i w umowie kredytowej była podana informacyjnie kwota kredytu w walucie CHF (na dzień wydania decyzji kredytowej), a w treści umowy (pomijając nawet zapisy regulaminu) w sześciu miejscach była informacja, że saldo kredytu będzie wyrażone w CHF (§ 3A, § 7 ust. 1, § 8 ust. 4, § 11 ust. 2, § 11 ust. 5 i § 29 ust. 1). Nie ma przy tym dowodów, że doradca nie informował powódki dodatkowo o tym, że saldo kredytu i raty będą wyrażone w walucie, a jednocześnie z zeznań powódki wynika, że z doradcą był porównywany kredyt złotówkowy i walutowy, ale rozmawiali „o tym kredycie, który finalnie wzięła” oraz że „rozmowa głównie była o kredycie frankowym”. Należy mieć też na względzie, że powódka najpóźniej w dniu otrzymania harmonogramu spłat uzyskała informację, że saldo zadłużenia jest wyrażone we franku szwajcarskim i nic z tą informacją nie zrobiła. Nie kontaktowała się w tej sprawie z doradcą ani z Bankiem, nie podjęła próby przewalutowania kredytu, a wręcz zeznała, że nie była zaskoczona, że harmonogram kredytu, który otrzymała jest wyrażony we frankach szwajcarskich. Zdaniem Sądu okoliczności te świadczą o tym, że powódka doskonale od początku wiedziała, że jej zobowiązanie kredytowe jest wyrażone we franku i znała mechanizm funkcjonowania tego kredytu. Za niewiarygodne Sąd uznał zeznanie powódki, że uważała, że kwota w złotówkach miała być przeliczana na franki każdorazowo w dniu spłaty raty, a także że jest dla niej „całkowicie niezrozumiałe w czym miało być wyrażone saldo kredytu skoro raty były we frankach”. Oświadczenia te stoją w sprzeczności chociażby z treścią harmonogramu, który otrzymała powódka, a także z jej własnymi zeznaniami, że jej zadłużenie we franku się zmniejsza. Nie wiadomo zresztą z jakiego powodu za ewentualny brak czytania przez powódkę (która ma wyższe wykształcenie), umowy ze zrozumieniem miałby odpowiadać pozwany. Stwierdzić należy, że zeznania powódki w zakresie w jakim relacjonuje udzielone jej przez doradcę informacje nie są wiarygodne już z podanych powyżej przyczyn. W ocenie Sądu niewiarygodne były zeznania powódki, że nie oferowano jej kredytu złotówkowego oraz, że nie miała zdolności do zaciągnięcia kredytu w złotówkach w wysokości 320 000 zł. Zeznania powódki w tym zakresie były bowiem wewnętrznie sprzeczne. Powódka w wyjaśnieniach informacyjnych, potwierdzonych następnie podczas przesłuchania wskazała, że porównywała z doradcą (...) oferty walutowe i złotówkowe, wskazując że raty kredytu waloryzowanego do CHF były nisze niż w przypadku kredytu złotówkowego, a także że kredyt waloryzowany do franka był przedstawiony jako „najbardziej korzystny w sensie wysokości raty i najbardziej optymalny na ten moment”. Następnie zaś oświadczyła, że nie przedstawiono jej kredytu jaki może wziąć w złotówkach. Jednocześnie powódka nawet nie twierdziła, że kiedykolwiek składała w jakimkolwiek banku wniosek o przyznanie kredytu złotówkowego i że bank nie wyraził zgody na jego udzielenie. Jedyny wniosek jaki złożyła to wniosek o przyznanie jej kredytu indeksowanego do CHF, który - jak sama wskazała - uznała w tym momencie za bardziej opłacalny. Nie można przy tym wykluczyć, że dodatkowy wpływ na koszty obu kredytów, a w konsekwencji na wybór powódki, miał brak wkładu własnego powódki (zapewne powodowało to, że zaciągany przez powódkę kredyt był droższy). Ponadto Sąd nie dał powódce wiary, że doradca nie tłumaczył pojęcia ryzyka zmiany kursu waluty. Zeznania te są sprzeczne chociażby z treścią podpisanego przez powódkę oświadczenia zawartego w § 29 umowy, w którym powódka oświadczyła, że została dokładnie zapoznana z warunkami udzielenia kredytu waloryzowanego i jest świadoma ryzyka kursowego. Jednocześnie powódka zeznała, że rozumiała, że kurs może się zmienić, a jedynie nigdy nie przypuszczała, że w tak dużym zakresie oraz, że sądziła że wahania kursu będą niewielkie. Sąd nie dał powódce także wiary, że nie miała możliwości zapoznania się z umową przed jej podpisaniem. Powódka nie wskazywała bowiem, że podjęła działania celem uzyskania projektu umowy (stwierdziła, że tego nie pamięta). Ponadto - nawet gdyby takiej możliwości rzeczywiście nie było - nie było żadnych przeszkód żeby powódka zapoznała się dokładnie z umową już po jej podpisaniu, a przed uruchomieniem kredytu (co - jak deklaruje - uczyniła) i ewentualnie udała się do specjalisty w celu skonsultowania z nim zawartych w umowie zapisów (powódka zeznała, że po przeczytaniu umowy nie miała co do niej żadnych wątpliwości). Powódka nadal mogła bowiem bezkosztowo zrezygnować z tej umowy zwyczajnie wycofując złożoną dyspozycję wypłaty kredytu przed jego uruchomieniem. Sąd nie dał również powódce wiary, że w dacie zawierania umowy nie wiedziała, że funkcjonują kursy kupna i sprzedaży waluty i że się od siebie różnią i czym. Zeznania powódki były zresztą ze sobą sprzeczne, bo najpierw powódka oświadczyła, że „nie wydaje jej się żeby przed zawarciem umowy wiedziała, że waluta ma kurs kupna i sprzedaży”, a zaraz potem stwierdziła, że przed zawarciem umowy była w kantorze i wiedziała, że w kantorze są dwa kursy - jeden, po którym kantor kupuje i drugi, po którym sprzedaje. Być może powódka istotnie nie wiedziała, że różnicę między kursem kupna i sprzedaży waluty określa się jako „spread”, podobnie jak być może nie wie, że różnica między ceną kupna i sprzedaży towaru to „marża”, co nie oznacza, że nie była świadoma istnienia każdej z tych różnic. Strona powodowa pisze o kursach kupna i sprzedaży waluty jakby to było nowatorskie rozwiązanie zastosowane przez bank, a nie powszechna praktyka rynkowa. Wiedza, że walutę w kantorze nabywa się po cenie sprzedaży, a sprzedaje po cenie kupna i że kurs kupna jest niższy od kursu sprzedaży jest wiedzą powszechną. Także powódka ostatecznie potwierdziła w złożonych zeznaniach, że w dacie podpisywania umowy miała świadomość, że w kantorze obowiązują dwa kursy (zakupu i sprzedaży). Zastosowanie tych kursów przez bank jest logiczne, gdyż gdyby powódka otrzymała kwotę kredytu we frankach szwajcarskich musiałaby się udać do kantoru i wymienić je na złotówki właśnie po kursie kupna, przy czym - zależnie od wahań kursu - mogłoby się okazać, że nie uzyskała w ten sposób kwoty niezbędnej do sfinalizowania umowy. Następnie, w celu spłaty kredytu, musiałaby nabywać walutę po cenie sprzedaży. Powszechną wiedzą jest również to, że nieprzemyślany zakup waluty może spowodować stratę w przypadku konieczności ponownej sprzedaży tej waluty tego samego dnia, gdyż będzie konieczność sprzedania jej po niższej cenie, niż się za nią zapłaciło. Podobnie powszechną wiedzą była zdaniem Sądu okoliczność, że kursy w kantorach były korzystniejsze, niż kursy proponowane przez Banki, z kolei wymiana waluty w Banku była dużo bezpieczniejsza (mniej rzucająca się w oczy) niż w kantorze. Nie jest też wiarygodne zeznanie powódki, że nie wiedziała skąd będą brane kursy do przeliczeń. W umowie w pięciu miejscach jest informacja, że będą to kursy z tabeli (...) Banku SA (§ 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 5, § 13 ust. 5, § 16 ust. 3), a obowiązek publikowania przez banki (...) kursowych wynika z powszechnie obowiązujących przepisów. Kolejnym przykładem rozmijania się przez powódkę z prawdą jest zeznanie, że temat niskiego wkładu własnego pojawił się dopiero przy umowie i nie był wcześniej poruszany. Zeznania te są sprzeczne z treścią złożonego przez powódkę wniosku kredytowego, w którym powódka wniosła o refinansowanie poniesionych przez nią dotychczas kosztów i zaproponowała jako zabezpieczenie przejściowe kredytu ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Zeznania te są również sprzeczne z wyjaśnieniami informacyjnymi złożonymi przez powódkę, w których wskazała, że niski wkład własny był jednym z kryteriów (obok zdolności kredytowej powódki) wg jakiego doradca finansowy dobierał oferty kredytowe dla powódki, co jest oczywiste, bo wielkość wkładu własnego jest jednym ze standardowych parametrów badanych przy ocenie zdolności kredytowej i możliwych do zaproponowania warunków kredytu. Pytanie o wielkość wkładu własnego jest jednym z pierwszych pytań zadawanych przez doradców, co Sąd w tym składzie wie z własnego doświadczenia. Nie jest też wiarygodne twierdzenie powódki, że na etapie podpisywania umowy nie otrzymała Regulaminu. Powódka już w złożonym wniosku kredytowym wskazała, że wnosi o udzielenie jej kredytu na warunkach określonych w Regulaminie udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...) . W treści umowy podpisała oświadczenie, że Regulamin ten stanowi integralną część umowy, że zapoznała się z tym dokumentem i uznaje jego wiążący charakter. Stwierdzić należy, że wobec takich oświadczeń złożonych przez samą powódkę, to powódka powinna udowodnić, że Regulaminu nie otrzymała, a jego postanowienia nie były jej znane. Jednocześnie w trakcie składanych zeznań powódka wielokrotnie oświadczyła, że podpisywała dane oświadczenie, bo wiedziała, że jeżeli go nie podpisze to nie otrzyma kredytu. Wynika z tego, że powódka składa takie oświadczenia jakie w danym momencie uważa za korzystne z punktu widzenia zamierzonego przez nią celu. Czyni to składane przez nią zeznania zupełnie niewiarygodnymi. Sąd pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, z uwagi na jego nieprzydatność dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Sąd nie podzielił stanowiska strony powodowej jakoby przedmiotowa umowa była nieważna bądź zawierała niedozwolone postanowienia umowne. Strona powodowa domagając się przeprowadzenia takich wyliczeń przez biegłego zmierzała w istocie do wyeliminowania z umowy mechanizmu waloryzacji do CHF przy jednoczesnym pozostawieniu pozostałych postanowień umowy, w tym utrzymaniu oprocentowania stosowanego dla kredytów waloryzowanych. Zdaniem Sądu brak było podstaw do wyeliminowania w/w mechanizmu waloryzacji. Stąd ten wniosek dowodowy spowodowałby jedynie nieuzasadnione przedłużenie postępowania podlegał pominięciu. W ocenie Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy, a okoliczności na które miały zostać przeprowadzone dowody, które zostały pominięte przez sąd, nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i niezasadnie przedłużałyby postępowanie. Pozostałe dokumenty przedkładane przez strony, w tym wypowiedzi różnych osób czy podmiotów na tematy tzw. spraw frankowych, które nie zostały przywołane powyżej, nie miały znaczenia dla rozpoznania niniejszej sprawy. Sąd zważył co następuje: Po zapoznaniu się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym Sąd uznał, że roszczenie powódki, zarówno główne jak i ewentualne, jest nieuzasadnione. Przede wszystkim należy stwierdzić, że nie ma zdaniem Sądu w okolicznościach niniejszej sprawy, a także w obliczu powszechnego problemu „kredytów frankowych” możliwości aby rozpatrywać tę sprawę w oderwaniu od kwestii takich jak: osiągnięcie przez kredytobiorców celu kredytowania, faktycznego sposobu wykonywania przez pozwanego umowy, a także możliwości całkowitego „odcięcia się” przez powódkę od stosowanego przez Bank kursu co najmniej od dnia wejścia w życie ustawy antyspreadowej. W rzeczywistości bowiem przyczyną zakwestionowania przez powódkę zawartej przez nią umowy nie były zapisy zamieszczone w zawartej przez strony umowie, czy też brak wskazania przez Bank mechanizmu ustalania kursu waluty. Jedyną przyczyną podnoszonych przez powódkę zarzutów jest wzrost kursu franka. Niekorzystna dla powódki zmiana kursu waluty (podczas gdy powódka liczyła na to, że kurs franka nie wzrośnie, a być może nawet będzie spadał, czyniąc zaciągnięty przez nią kredyt jeszcze bardziej korzystnym), nie może stanowić podstawy do stwierdzenia, że zawarta przez powódkę umowa jest nieważna. W sprawie bezsporne było, że powódka zawarła przedmiotową umowę jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c. Zawarcie umowy w charakterze konsumenta nie oznacza jednak „gwarancji satysfakcji”, tj. że umowa - szczególnie związana z ryzykiem i uzależniona od czynników zewnętrznych, niezależnych od stron - będzie ostatecznie zawsze dla konsumenta korzystna. Jak stwierdził Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z 18 kwietnia 2016 r., III C 275/15 „działanie Państwa w zakresie ochrony konsumentów winno bowiem ograniczać się do ochrony przed działaniami podstępnymi bądź nieuczciwymi, nie mogą oni natomiast oczekiwać, iż państwo ochroni ich przed wszelkimi negatywnymi konsekwencjami podejmowanych przez nich decyzji gospodarczych”. Z poglądem tym Sąd w tym składzie całkowicie się zgadza. Zawarcie umowy w charakterze konsumenta nie oznacza bowiem zwolnienia konsumenta z obowiązku dokonania przy zawieraniu umowy oceny rozmiaru zaciąganego zobowiązania i związanych z nim ryzyk. W prawie wspólnotowym i orzecznictwie TS prezentuje się model przeciętnego konsumenta, który jest: należycie (odpowiednio) poinformowany, świadomy, rozsądny, uważny, ostrożny, krytyczny, spostrzegawczy i samodzielny, a także: (dostatecznie) wykształcony, podejrzliwy i oświecony. (...) konsument to konsument poszukujący i korzystający z kierowanych do niego informacji, polegający na swoich umiejętnościach oceny oferty produktów i usług, działający rozsądnie i rozważnie, ufający własnym decyzjom rynkowym. Jest to konsument wyedukowany i świadomy, któremu są stawiane wymagania rozwagi oraz staranności, a nie konsument „nieoświecony”, bierny i nieporadny. Każdorazowa ocena modelu konsumenta powinna być dokonywana z punktu widzenia oczekiwań wobec konsumenta oraz obowiązku informacyjnego przedsiębiorcy, z którego konsument ma szansę zrobić użytek (por m.in. System prawa prywatnego - prawo zobowiązań część ogólna pod. red Z. Radwańskiego, CH Beck, Warszawa 2009, s. 634, Aleksandra Kunkiel-Kryńska „Prawo konsumenckie UE –wzorzec konsumenta - wprowadzenie i wyrok TS z 6.07.1995 r. w sprawie C-470/93 Verein gegen Uriwesen in Handel und Gewerbe Koln e.V. v. Mars GmbH”, Europejski Przegląd Sądowy, kwiecień 2012 r.). Konsument nie może oczekiwać od przedsiębiorcy, nawet takiego jakim jest Bank, żeby powiedział mu, czy umowa (zwłaszcza umowa zawierana na kilkadziesiąt lat i uzależniona od wielu czynników zewnętrznych) będzie dla niego ostatecznie opłacalna, czy nie. Decyzja należy do konsumenta, a rolą przedsiębiorcy jest jedynie dostarczenie konsumentowi informacji umożliwiających dokonanie oceny ryzyka i dokonanie wyboru, czy chce to ryzyko podjąć. To czy konsument wyciągnie z tych informacji właściwe wnioski obciąża wyłącznie konsumenta. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że powódki nie można zaliczyć do żadnej szczególnej grupy konsumentów (jak np. osoby starsze, czy dzieci z natury rzeczy mniej świadome i poradne), która wymaga większej ochrony. Od konsumenta dbającego należycie o własne interesy, należy oczekiwać aktywności i dążenia do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości czy niezrozumiałych kwestii szczególnie w kontekście umowy, która stanowiła dla niej bardzo poważne zobowiązanie. Nie ma podstaw do przyznania stronie powodowej uprzywilejowanej pozycji, w której byłaby ona zwolniona z obowiązku przejawiania jakiejkolwiek staranności przy dokonywaniu oceny treści umowy i byłaby wolna od odpowiedzialności za jej skutki. W wyroku z 5 października 2016 r., I ACa 47/16, Sąd Apelacyjny w Białymstoku słusznie zwrócił uwagę, że: „w relacjach cywilnoprawnych nie jest dopuszczalne faworyzowanie żadnej ze stron, choćby była konsumentem, kosztem praw profesjonalisty. Trzeba też uwzględnić stale podnoszący się poziom wykształcenia, wiedzy, doświadczenia i świadomości prawnej ogółu społeczeństwa, w tym konsumentów, coraz lepiej przygotowanych do asertywnego uczestnictwa w obrocie prawnym”. Ponownego podkreślenia wymaga, że z faktu, że konsument jest słabszą stroną stosunku w relacji z przedsiębiorcą nie wynika, że to przedsiębiorca podejmuje za konsumenta decyzję i że musi podjąć decyzję dla konsumenta korzystną, a jedynie, że ma obowiązek przedstawienia mu wszystkich informacji niezbędnych do podjęcia decyzji. Oceny wymaga zatem, czy powódka, przed zawarciem przedmiotowej umowy została w sposób należyty poinformowana o treści umowy i związanych z jej zawarciem ryzykach. Zdaniem Sądu odpowiedź na to pytanie jest twierdząca. Po pierwsze należy wskazać, że powódka nie przedstawiła żadnych dowodów (nawet w postaci własnych zeznań) na potwierdzenie, że poprzednik prawny pozwanego reklamował, czy chociażby przedstawiał produkt w postaci kredytu indeksowanego jako bezpieczny i znacznie korzystniejszy od kredytu w złotówkach. Opinia taka istotnie krążyła w przestrzeni publicznej (co Sąd w tym składzie pamięta z własnego doświadczenia), głównie powielana przez osoby, które zaciągnęły podobny kredyt i - w tamtym czasie - płacąc znacznie niższą ratę niż w przypadku kredytu złotowego, były bardzo zadowolone z nabytego produktu (dotyczy to szczególnie osób, które zaciągnęły kredyt w połowie 2004 roku, gdyż w kolejnym okresie kurs franka znacznie spadł). Brak jest również dowodów potwierdzających, że to pracownicy Banku informowali powódkę, że frank szwajcarski jest najstabilniejszą walutą i że kredyt w CHF jest w konsekwencji bezpieczny. Informacja taka - co referent również pamięta z własnego doświadczenia - istotnie krążyła w przestrzeni publicznej, jednak trudno odpowiedzialność za rozpowszechnianie tej informacji przypisać pozwanemu - powódka nie przedstawiła żadnych dowodów potwierdzających, że pozwany, w jakiejkolwiek formie takie informacje rozpowszechniał, a w szczególności, że pracownik Banku zapewniał ją, że zmiana kursu będzie co najwyżej nieznaczna. Nie ma również dowodów, że informacje takie przedstawiał powódce pośrednik kredytowy, a nawet gdyby strona powodowa nawet nie podjęła próby wskazania, z jakiego powodu za takie informacje udzielone przez pośrednika (o ile istotnie zostały udzielone) miałby odpowiadać pozwany bank. Wydaje się, że ewentualnego odszkodowania powódka powinna wówczas dochodzić od pośrednika. Taka informacja zresztą - nawet gdyby została udzielona - powinna przy tym wzbudzić poważne wątpliwości i - co najmniej - pytanie, na czym pośrednik opiera swoją opinię, że wahania kursu franka szwajcarskiego na przestrzeni najbliższych 30 lat (a na taki okres strona powodowa zaciągnęła kredyt) będą nieznaczne. Wydaje się bowiem oczywiste, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, jakie kryzysy, katastrofy naturalne, czy też wojny wydarzą się w przyszłości i jaki będą miały wpływ na kursy walut. Wszelkie prognozy i analizy opierają się na aktualnej sytuacji i przewidywaniach co do jej zmiany, które mogą się okazać słuszne lub nie i zawsze są jedynie hipotetyczne. Kalkulacje takie nigdy nie uwzględniają sytuacji nadzwyczajnych, w tym np. kryzysów, czy zmiany polityki monetarnej (a - jak wynika z powszechnie dostępnych materiałów - zmiana polityki monetarnej (...) przez uwolnienie kursu franka szwajcarskiego - zaskoczyła wszystkich analityków). Oczywiste jest, że zarówno pośrednik jak i pracownicy banku mogli powódce udzielić jedynie informacji, że historycznie frank był walutą względnie stabilną. Wydaje się być także oczywiste, że względna stabilność danej waluty na przestrzeni ostatnich kilku, czy nawet kilkunastu lat nie oznacza, że będzie ona stabilna przez kolejne 30 lat. Wyciągnięcie takiego wniosku jest w sposób oczywisty nieuprawnione. Podkreślenia wymaga, że zmiana kursu franka szwajcarskiego zależała nie tylko od sytuacji w „wiarygodnej” Szwajcarii, ale również w Polsce i na świecie. To wydarzenia w Polsce mogły spowodować osłabienie się złotówki do innych walut. Musi to być oczywiste dla każdego rozsądnie myślącego człowieka, podobnie jak to, że kurs waluty nie ma żadnego „górnego progu”. Przeciętnie inteligentny człowiek musi sobie zadawać sprawę, że przez okres 30 lat zarówno jego sytuacja finansowa i osobista, jak i sytuacja na rynku (w tym zwłaszcza kurs waluty i stopy procentowe) może się diametralnie zmienić. Jednocześnie w tym miejscu trzeba zaznaczyć, że powódka składając zeznania oświadczyła, że na pewno nie było takiego zapewnienia, że kurs waluty będzie stabilny przez 30 lat. Jak już powyżej wskazano pozwany Bank (do którego powódka - jak twierdzi miała zaufanie) po pierwsze informował ją, że zarówno saldo jej zadłużenia jak i rata będą wyrażone w walucie. Ustalenie wysokości zadłużenia w złotówkach w przypadku zmiany kursu franka nie wymaga przeprowadzenia skomplikowanych działań matematycznych. Po drugie co informował powódkę, że z zaciąganym przez nią zobowiązaniem jest związane ryzyko kursowe, które będzie miało wpływ na koszty obsługi kredytu, a zatem na wysokość jej zobowiązania na rzecz Banku ( § 29 umowy ). Z podpisanej przez powódkę umowy wynika, że powódka została zapoznana przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej. Ponownie stwierdzić należy, że ciężar wykazania, że oświadczenie to było nieprawdziwe i w rzeczywistości pracownik banku nie uprzedził powódki o związanym z zaciągnięciem tego kredytu ryzyku, a wręcz wskazywał, że kredyt indeksowany do waluty jest kredytem bezpiecznym, spoczywał na powódce ( art. 6 k.c. ). Powódka nie zaoferowała żadnych dowodów w celu wykazania tej okoliczności, a jej zeznań - ze wskazanych powyżej przyczyn - nie można uznać za wiarygodne. Zwrócić ponownie należy uwagę, że z umowy wynika również, że saldo zadłużenia powódki wyrażone jest w walucie obcej. Oznacza to, że wbrew twierdzeniom powódki co najmniej w dacie podpisania umowy otrzymała ona informację, że zmiana kursu będzie miała wpływ na saldo jej zadłużenia w złotówkach. Wydaje się to być zresztą dość oczywiste skoro saldo zadłużenia miało być wyrażone w walucie obcej (zeznania powódki, że o tym nie wiedziała nie są wiarygodne z przyczyn już wskazanych). Trudno zatem zrozumieć zarzuty powódki, że nie wiedziała, że wraz ze wzrostem kursu waluty wzrośnie wysokość jej zobowiązania w złotówkach i że nie wiedziała jak funkcjonuje ten kredyt, a także że nie wiedziała, że z kredytem tym łączy się znaczne ryzyko wynikające z możliwości wzrostu kursu waluty. Po pierwsze nie jest dla Sądu zrozumiałe, jak powódka mogła podpisać umowę, której nie rozumiała, a która stanowiła dla niej - jak sama zeznała - znaczne zobowiązanie finansowe. Po drugie powódka wiedziała przecież, że jej ostateczne zobowiązanie będzie wyrażone w walucie. Nie trzeba mieć wyższego wykształcenia żeby zrozumieć, że jeżeli pożyczyło się na 5 lat 100 CHF po kursie 2 zł, a przez te 5 lat kurs wzrośnie do 5 zł, to - jeżeli nie będzie się dysponowało kwotą we frankach - konieczne będzie kupienie tych franków po nowym kursie, a zatem zobowiązanie w złotówkach wzrośnie z 200 do 500 zł. W ocenie Sądu kwestia ta była oczywista już po zrozumieniu, że kwota kredytu będzie wyrażona w walucie o czym powódka (jak wynika z dokumentów) była informowana. W konsekwencji zdaniem Sądu powódka otrzymała od Banku wszystkie informacje niezbędne do dokonania oceny konsekwencji ekonomicznych zaciąganego zobowiązania w przypadku niekorzystnej dla niej zmiany kursu waluty, a jedynie „liczyła” na to, że zmiana ta nie nastąpi. Problemem w tej sprawie nie jest zdaniem Sądu to, że Bank nie poinformował powódki, że wzrost kursu waluty spowoduje wzrost salda jej zadłużenia wyrażonego w złotówkach ani że z zaciągnięciem tego kredytu jest związane ryzyko kursowe, tylko to, że powódka tak bardzo chciała uzyskać kredyt, że albo w ogóle nie zwróciła uwagi na te informacje i nie zastanowiła się nad tym co one oznaczają, albo uznała, że „jakoś to będzie”, bo może skoro kurs był stabilny to taki pozostanie jeszcze przez kilka lat i może uda się kredyt spłacić wcześniej, zanim ewentualnie kurs wzrośnie. Wskazać też należy, że ze złożonych przez powódkę zeznań wynika w istocie, że owszem przeczytała umowę, ale generalnie - mimo że zaciągała zobowiązanie znacznych rozmiarów, w zasadzie na całe życie - nie próbowała zrozumieć na czym ono polega i z jakimi obowiązkami po jej stronie się wiąże, a także że w zasadzie podpisałaby każdy przedstawiony dokument, bo była nastawiona na sfinalizowanie transakcji nabycia lokalu. Powódka od kwietnia 2006 roku miała podpisaną umowę przyrzeczenia sprzedaży lokalu mieszkalnego, na podstawie której zobowiązała się do zapłaty określonych kwot we wskazanych w umowie terminach. Powódka działała zatem pod presją czasu i musiała uzyskać kredyt żeby sfinansować zakup nieruchomości, przy czym sama zdecydowała o postawieniu się w takiej sytuacji. W istocie z zeznań powódki wynika, że jedyna rzecz, na którą zwracała uwagę to wysokość raty, zakładając przy tym, że jeżeli kurs franka się zmieni to nieznacznie. Powódka nie weryfikowała również zakresu późniejszych zmian w Regulaminie (które - jak zeznała - przychodziły drogą mailową), z jej zeznań wynika, że z zapoznawaniem się z nimi „bywało różnie”. Zapewne była to jedna z przyczyn tego, że o możliwości spłaty kredytu w CHF dowiedziała się dopiero od znajomych (w 2014 roku), a nie od Banku. Podkreślenia wymaga, że Bank nie ma możliwości zmuszenia kredytobiorcy do skorzystania z udzielonych mu informacji ani stwierdzenia czy klient, który oświadcza, że rozumie umowę, nie ma pytań i chce ją podpisać, na pewno rozumie zapisy umowy. Jak już zaznaczono zadaniem Banku nie jest pilnowanie, żeby umowa była korzystna dla konsumenta, tylko to żeby konsument otrzymał informacje pozwalające mu na dokonanie oceny, czy umowa jest dla niego, z jego punktu widzenia, korzystna. W konsekwencji zdaniem Sądu - o ile nawet uznać te zeznania powódki, że wielu rzeczy nie wiedziała i nie rozumiała wielu zapisów umowy za prawdziwe - trudno obarczać pozwany Bank odpowiedzialnością za beztroskie podejście powódki do zaciąganego zobowiązania. W kontekście rozmiarów zaciągniętego zobowiązania nie są przy tym zrozumiałe wyjaśnienia powódki, że wszystkie dokumenty podpisywała, bo miała świadomość, że jest to niezbędne do uzyskania kredytu. Oczywiste jest, że podpisanie dokumentów było niezbędne do uzyskania przez powódkę kredytu, co w żaden sposób nie zwalnia powódki od obowiązku zapoznania się z tymi dokumentami w celu wykorzystania zawartych w nich informacji do podjęcia świadomej decyzji w sprawie zaciąganego zobowiązania. Również okoliczność, że w tamtym okresie wiele osób brało te kredyty w walucie obcej oraz że były one bardzo popularne nie zwalniała powódki od obowiązku zapoznania się z przedstawionymi przez Bank dokumentami, w celu zrozumienia istoty nabywanego produktu i dokonania oceny związanego z tym produktem ryzyka. Z faktu, że dany produkt jest popularny w żaden sposób nie można wywieść wniosku, że jest bezpieczny dla każdego i że każdy jest gotów ponieść związane z tym produktem ryzyko. Ponownie podkreślić trzeba, że do obowiązków pośrednika oraz Banku należało jedynie uprzedzenie kontrahenta o ryzyku, natomiast decyzję o zaciągnięciu kredytu lub jego niezaciąganiu podejmowała wyłącznie powódka. Podkreślenia wymaga również, że z faktu, że Bank jest instytucją zaufania publicznego nie wynika, że jest instytucją charytatywną, która nie ma na celu uzyskania zysku z zawieranych umów. W związku z powyższym Sąd uznał, że powódka otrzymała od pośrednika kredytowego oraz od pozwanego wystarczające informacje, pozwalające na dokonanie oceny ryzyka związanego z zaciąganym kredytem. Okoliczność, że powódka liczyła na to, że przez 30 lat kurs franka szwajcarskiego utrzyma się na podobnym poziomie jak w dniu zawierania przez nią umowy i że te oczekiwania powódki się nie ziściły, stanowi odrębną kwestię. Nie ma przy tym żadnego powodu żeby niespełnienie oczekiwań/nadziei powódki w tym zakresie miało obciążać pozwany Bank. Nieuzasadnione przy tym w ocenie Sądu, a wręcz niezrozumiałe są zarzuty strony powodowej, że Bank nie ponosił analogicznego ryzyka zmiany kursu waluty, gdyż przed tym ryzykiem się zabezpieczał. Po pierwsze zwrócić należy uwagę, że ryzyko, które ponosiłby Bank jest nieporównywalne do ryzyka ponoszonego przez kredytobiorców już tylko z powodu wielkości posiadanych przez Bank aktywów w walucie. Po drugie konsekwencje upadłości Banku ponieśliby przede wszystkim klienci Banku, którzy zdeponowali oszczędności na rachunkach i w depozytach, nie mówiąc o kryzysie do którego mogłoby dojść na skutek upadku takiej instytucji. Po trzecie zaś obowiązek zabezpieczania się przez Bank przed ryzykiem walutowym, podobnie jak obowiązek zabezpieczenia się przez Bank przed ryzykiem zmiany stóp procentowych, wynika z obowiązujących przepisów i zaleceń Komisji Nadzoru Finansowego (w tym np. Rekomendacji I z 1 grudnia 1999 r. dotyczącej zarządzania ryzykiem walutowym w bankach oraz zasad dokonywania przez banki operacji obciążonych ryzykiem walutowym, k. 137). Podkreślenia wymaga, że stosowane przez Bank zabezpieczenia przed zmianą kursu waluty powodowały, że bank nie zarabiał (wbrew obiegowej opinii) na zmianie kursu CHF/PLN. Z tych względów nie można mówić, że fakt ponoszenia przez powódkę ryzyka kursowego przy jednoczesnym zabezpieczaniu się przed tym ryzykiem przez Bank narusza równowagę stron. Nie jest przy tym prawdą, że powódka nie miała możliwości zabezpieczenia się przed ryzykiem walutowym - wystarczającym zabezpieczeniem było podjęcie decyzji o zaciągnięciu kredytu w walucie, w której zarabiała, co całkowicie neutralizuje ryzyko kursowe. Powódka mogła też w każdej chwili odciąć się od ryzyka kursowego decydując się na przewalutowanie kredytu. Zwrócić należy uwagę, że powódka nigdy się na to nie zdecydowała. Powódka nadal jest zatem skłonna (podobnie jak była do tego skłonna przy zawieraniu umowy, a potem po wzroście kursu w 2009 roku, a potem w 2015 roku) ponosić ryzyko kursowe i to pomimo aktualnego kryzysu wywołanego pandemią. Podkreślenia ponownie wymaga, że powódka nie udowodniła, że pozwany poinformował ją o braku możliwości uzyskania kredytu w złotówkach. Przeczą temu zeznania powódki, w których wskazywała, że porównywali oferty kredytowe kredytu walutowego i kredytu złotówkowego i kredyt waloryzowany był „najbardziej optymalny na ten moment”. Zwrócić dodatkowo należy uwagę, że Banki jedynie minimalizowały ponoszone ryzyko kursowe i nie były w stanie zupełnie go wyeliminować, gdyż klienci banku dokonywali swoich operacji związanych ze spłatą waluty czy wypłatą kredytów w jednym dniu, po obowiązującym w tym dniu kursie, a bank dokonywał niezbędnych operacji na rynku międzybankowym w kolejnym dniu. Bank również ponosił zatem ryzyko zmiany kursu waluty i to co do zobowiązań w znacznie większej skali. Wskazać np. należy na znaczne straty, które banki poniosły w związku z podjęciem przez Szwajcarski Bank (...) decyzji o uwolnieniu kursu franka. Kurs CHF gwałtownie wtedy wzrósł i był znacznie wyższy od kursów kupna i sprzedaży w tabelach banków obowiązujących dla kredytów indeksowanych, ogłoszonych w godzinach porannych. Wszystkie operacje, które w tym dniu, były zrealizowane w oparciu o te tabele, które nadal obowiązywały (w tym czasie banki nie udzielały już nowych kredytów, więc wszystkie operacje klientów dotyczyły spłaty kredytów). Środki, które klienci wpłacili do banków w złotówkach, nie wystarczyły na zakup równoważnej kwoty w CHF i Banki zrealizowały stratę. Banki ponoszą także stratę wynikającą z ujemnego oprocentowania niektórych kredytów frankowych, gdyż w pewnej liczbie przypadków ujemny Libor całkowicie skonsumował ustaloną w umowie marżę kredytu. Wbrew twierdzeniom strony powodowej nie jest zatem prawdą, że ryzyko zmiany kursu waluty oraz ryzyko zmiany stóp procentowych obciąża wyłącznie kredytobiorców. Pamiętać należy, że - niezależnie od informacji udzielanych przez pośrednika i Bank, które zdaniem Sądu były wystarczające do podjęcia świadomej decyzji - w czasie kiedy powódka zaciągała kredyt, bez problemu można było sprawdzić jak historycznie kształtował się kurs franka. Zwrócić należy uwagę, że kurs sprzedaży NBP franka szwajcarskiego w dniu 9 lutego 2004 r. był o ponad 22% wyższy niż w dacie zawierania umowy przez powódkę (wynosił 3,1482 zł). Wydaje się, że już ta informacja (powszechnie dostępna) powinna uświadomić powódce, że kurs waluty może się znacznie zmienić. W konsekwencji należy uznać, że powódka świadomie zdecydowała się na kredyt, który miał niższą ratę od kredytu złotówkowego, godząc się na poniesienie ryzyka związanego ze zmianą kursu i licząc na to, że jeżeli nawet kurs wzrośnie, to nieznacznie. Z zeznań powódki wynika przy tym, że była gotowa podpisać umowę i wszelkie dokumenty żeby tylko otrzymać kredyt, gdyż jeszcze przed zbadaniem możliwości uzyskania kredytu podpisała umowę z deweloperem. Nie świadczy to o szczególnej dbałości powódki o własne interesy. Brak jest podstaw do uznania, że zawarta przez powódkę umowa jest nieważna z powodu nieuzgodnienia przez strony wszystkich istotnych elementów tej umowy zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa Bankowego . Powódka wskazywała tu, że brak oznaczoności prowadzi do braku powstania zobowiązania, ze względu na nieokreślenie jego istotnych elementów. Faktem jest podnoszona przez powódkę okoliczność, że w zawartej umowie wysokość jej zobowiązania była określona w złotówkach i że w dacie podpisania umowy nie była znana wysokość jej ostatecznego zobowiązania we frankach w umowie wskazano tylko orientacyjną wysokość wg kursu z daty wydania decyzji kredytowej). Taka konstrukcja kredytu była dopuszczona wprost w rekomendacji (...) , w której wskazano, że w przypadku ekspozycji kredytowych indeksowanych kursem waluty obcej dopuszcza się poinformowanie klienta o wysokości ekspozycji kredytowej i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych w walucie obcej odrębnie po wypłacie kredytu. Podkreślenia wymaga, że kredytobiorcy decydowali się na kredyty indeksowane (czyli na to, że w dacie zawarcia umowy nie znają wysokości zobowiązania w walucie), a nie na denominowane (kiedy od początku znali wysokość zobowiązania w walucie), bo dzięki mechanizmowi indeksacji mieli pewność, że kredyt pokryje całą cenę nabycia nieruchomości, tj. że zbywca nieruchomości otrzyma pełną, ustaloną kwotę. Klienci wskazywali bowiem potrzebną im kwotę w złotówkach i taka właśnie kwota była wypłacana zbywcy. W przypadku kredytu denominowanego mogło się okazać, że po dacie zawarcia umowy, a przed uruchomieniem kredytu kurs franka spadnie, a równowartość kwoty w walucie nie pokryje zobowiązania wobec zbywcy. W konsekwencji, jeżeli kredytobiorca nie miałby możliwości zdobycia środków na zapłacenie różnicy, mogłoby się okazać, że do transakcji nie dojdzie, a wpłacony zadatek przepadnie. Ponadto wypłacenie kredytu bezpośrednio kredytobiorcy w walucie zmusiłoby kredytobiorcę do dokonania wymiany waluty w kantorze lub innym banku (po kursie sprzedaży), co wprowadzałoby dodatkowe ryzyko utraty środków. To był podstawowy powód, z którego kredytobiorcy częściej wybierali banki, które oferowały kredyty indeksowane. Wskazać należy, że w przypadku umów kredytowych na moment zawarcia tego typu umowy należy patrzeć nieco szerzej niż sam moment złożenia podpisów pod umową. Przyczyna tego jest prosta - samo podpisanie umowy nie oznacza, że będzie ona realizowana, gdyż jest ona zawierana pod warunkami zawieszającymi, których realizacja zależy wyłącznie od klienta Banku. W umowie zawierane są warunki wypłaty, które muszą zostać przez klienta spełnione, a ponadto klient musi złożyć dyspozycję wypłaty. To, czy taka dyspozycja zostanie złożona i kiedy, zależy tylko od klienta. Klient zna przy tym wysokość kursu waluty z daty złożenia dyspozycji, a także wie (może z łatwością sprawdzić) jak kształtował się kurs w okresie przed jej złożeniem. Zna również przewidywany termin wypłaty środków i może w każdej chwili wycofać swoją dyspozycję wypłaty, gdyby kurs zmienił się w sposób dla niego niekorzystny (co - jak wynika z innych spraw - zdarzało się w praktyce). Oznacza to, że klient, wiedząc z treści umowy oraz Regulaminu i rozmów z konsultantem jaki jest mechanizm ustalania wysokości zobowiązania w umowie kredytu, ma możliwość pewnego wpływu na ostateczną wysokość swojego zobowiązania we frankach. Do momentu wypłaty pierwszej transzy, ma też możliwość bezkosztowego zrezygnowania z zaciągnięcia kredytu i to bez konieczności zawierania z Bankiem jakichkolwiek dodatkowych porozumień. Ma też możliwość zmniejszenia kwoty kredytu poprzez rezygnację z wypłaty kolejnych transz. Ma zatem pełną kontrolę nad tym nad tym, czy zobowiązanie to ostatecznie powstanie i może w pewnym zakresie wpływać na to jaka będzie ostateczna wysokość tego zobowiązania w walucie (nawet pomijając możliwość negocjowania kursu wypłaty). Pamiętać przy tym należy, że na taki mechanizm ustalenia wysokości zobowiązania powódka wyraziła zgodę. Powódka wiedziała o tym mechanizmie już w dniu zawierania umowy (informacje o nim były zawarte w dokumentach, które powódka otrzymała), a w szczególności wiedziała, że wypłata każdej kolejnej transzy kredytu będzie się wiązała z przeliczeniem jej na franki po kursie kupna z tabeli Banku (§ 7 ust. 1 i § 8 ust. 1 i 4 umowy). Ponadto, po ostatecznym określeniu wielkości jej zobowiązania we frankach - do czasu skierowania do pozwanego reklamacji z 21 listopada 2018 r. - powódka nigdy, w żaden sposób nie zakwestionowała tej kwoty ani sposobu jej ustalenia. Zdaniem Sądu fakt niekwestionowania przez powódkę wielkości jej zobowiązania w walucie przez wiele lat wykonywania umowy, a nawet brak jakichkolwiek kontaktów z doradcą po otrzymaniu przez nią harmonogramu w celu wyjaśnienia w jaki sposób kwota jej zobowiązania została ustalona, świadczy o tym, że powódka znała mechanizm ustalenia tej kwoty i akceptowała go. W związku z powyższym należy uznać, że w dacie finalizowania zawartej między stronami umowy, tj. w dacie wypłaty kredytu powódka znała (a przynajmniej mogła znać) wysokość zaciągniętego zobowiązania. Nie można się zatem zgodzić z twierdzeniami powódki, że w dacie zawarcia umowy wysokość jej świadczenia nie została jednoznacznie określona skoro powódka w chwili wypłaty kredytu wiedziała (mogła z łatwością ustalić) jaka jest kwota jej zobowiązania wynikająca z umowy (w dacie podpisania umowy została przez strony określona wysokość zobowiązania w złotówkach, natomiast wysokość zobowiązania w walucie była ustalana każdorazowo w momencie finalizowania umowy, tj. w dacie wypłaty kredytu). W dniu zawarcia umowy kwotę w CHF wskazano informacyjnie, że na datę 5 czerwca 2006 r. kwota ta wynosiła 128 158,91 CHF. Po wypłacie wszystkich transz powódka znała już całkowitą wysokość swojego zobowiązania w walucie (128 201,52 CHF), która potem nie ulegała już zmianom w toku wykonywania umowy (poza zmianami wynikającymi ze spłaty przez powódkę kredytu). Nie można również przyjąć, że przedmiotowa umowa jest nieważna z uwagi na naruszenie innych przepisów, w tym np. art. 358 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym do 23 stycznia 2009 r. oraz wyrażonej w nim zasady walutowości. Zgodnie z art. 358 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dniu zawarcia przedmiotowej umowy kredytu, tj. przed dniem 23 stycznia 2009 r., z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogły być wyrażone tylko w pieniądzu polskim. Wyjątki od powyższej zasady zostały wyrażone w ustawie z 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1178, w brzmieniu obowiązującym w dniu zawarcia umowy). Powyższa ustawa ustanawia ograniczenia obrotu wartościami dewizowymi w kraju, przy czym ze sformułowania art. 3 ustawy wynika, że dokonywanie obrotu dewizowego jest dozwolone z zastrzeżeniem ograniczeń wskazanych w ustawie. Takie brzmienie przepisu wiązało się z przywróceniem zasady wolności działalności gospodarczej i otwarciem się polskiej gospodarki na wymianę z innymi krajami od roku 1990. Prawo dewizowe dopuszcza dokonywanie obrotu dewizowego, czyli możliwość określania zobowiązań zaciąganych na terenie naszego kraju w innej walucie niż złoty polski. Jak trafnie podkreślono w literaturze, taka regulacja doprowadziła do znacznego ograniczenia zasady walutowości, przepis, który określał wyjątki, został bowiem tak skonstruowany, że pozwalał na swobodne ustalanie zobowiązań na terenie Polski także w innych walutach, chyba że dla danego rodzaju zobowiązania wprowadzone zostało ograniczenie. Innymi słowy, tak skonstruowane prawo dewizowe wprowadziło domniemanie, że aby stwierdzić, że dane zobowiązanie nie może być wyrażone w walucie obcej, trzeba wskazać przepis, z którego taki zakaz wynika. Taka regulacja w istocie wyłączyła, dla zobowiązań objętych Prawem dewizowym , zasadę wynikającą z art. 358 § 1 k.c. ( tak Sąd Najwyższy w uchwale z 2 kwietnia 2004 r., III CZP 10/04 ). Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 18 ustawy obrót wartościami dewizowymi należy rozumieć jako zawarcie umowy lub dokonanie innej czynności prawnej powodującej lub mogącej powodować dokonywanie w kraju między rezydentami lub między nierezydentami rozliczeń w walutach obcych albo przeniesienie w kraju między rezydentami lub między nierezydentami własności wartości dewizowych, a także wykonywanie takich umów lub czynności. W ocenie Sądu posłużenie się terminem „dokonywanie rozliczeń w walutach obcych” nie oznacza konieczności dokonywania płatności w walutach obcych. Wobec określenia waluty waloryzacji w walucie obcej zasadne jest przyjęcie, że rozliczenia między stronami następują w tej walucie 

[... tekst skrócony ...]

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę