I C 179/15

Sąd Okręgowy w KoninieKonin2017-06-21
SAOSPracywypadki przy pracyŚredniaokręgowy
wypadek przy pracyzadośćuczynienieodpowiedzialność ubezpieczycielawyłączna wina poszkodowanegoubezpieczenie OCtransport drogowyciągnik siodłowy

Sąd Okręgowy w Koninie oddalił powództwo o zadośćuczynienie za śmierć kierowcy w wypadku przy pracy, uznając wyłączną winę poszkodowanego.

Powódka dochodziła zadośćuczynienia za śmierć męża, kierowcy, który zginął w wypadku przy pracy. Twierdziła, że przyczyną wypadku była wadliwość pojazdu, a odpowiedzialność ponosi właściciel pojazdu i jego ubezpieczyciel. Sąd ustalił, że wypadek nastąpił, gdy kierowca wszedł pod naczepę, aby ręcznie naprawić system poziomowania zawieszenia, co było niedozwolone i nieprzewidziane przez producenta. Sąd uznał, że wyłączną przyczyną wypadku było zawinione zachowanie poszkodowanego, co skutkowało oddaleniem powództwa.

Powódka T. K. domagała się od (...) SA w W. i J. W. kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć męża, S. K., który zginął w wypadku przy pracy. Mąż powódki, kierowca, zginął w wyniku przygniecenia między ciągnikiem siodłowym a naczepą. Powódka wskazywała na wadliwość pojazdu jako przyczynę wypadku. Pozwany ubezpieczyciel kwestionował odpowiedzialność, twierdząc, że ochrona ubezpieczeniowa nie obejmuje sytuacji, gdy kierowca jest wyłącznie winny wypadku. Pozwany J. W. również zakwestionował swoją odpowiedzialność. Sąd Okręgowy w Koninie oddalił powództwo, uznając, że wyłączną przyczyną wypadku było zawinione zachowanie poszkodowanego S. K. Ustalono, że S. K., po rozładunku towaru, wszedł pod naczepę, aby ręcznie naprawić system poziomowania zawieszenia, co było niedozwolone i nieprzewidziane przez producenta pojazdu. Mimo wadliwego czujnika poziomu, wejście w strefę zagrożenia i próba ręcznej manipulacji systemem stanowiły wyłączną winę poszkodowanego. Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na opinii biegłego, który stwierdził, że S. K. przyczynił się w całości do powstania wypadku. W związku z tym, powództwo zostało oddalone, a powódka obciążona kosztami procesu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli wyłączną przyczyną wypadku było zawinione zachowanie poszkodowanego.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że mimo potencjalnej wady technicznej pojazdu, kluczowe było zachowanie poszkodowanego, który wszedł w strefę zagrożenia i podjął niedozwolone próby ręcznej naprawy systemu, co stanowiło wyłączną przyczynę wypadku.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie powództwa

Strona wygrywająca

pozwanego (...) SA w W.

Strony

NazwaTypRola
T. K. (1)osoba_fizycznapowódka
(...) SA w W.spółkapozwany
J. W.osoba_fizycznapozwany
M. W. (1)osoba_fizycznawezwany do udziału w sprawie

Przepisy (5)

Główne

k.c. art. 822 § 1

Kodeks cywilny

Przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony.

k.c. art. 436 § 1

Kodeks cywilny

Odpowiedzialność posiadacza pojazdu mechanicznego oparta jest na zasadzie ryzyka, którą może wyłączyć siła wyższa albo wyłączna wina poszkodowanego lub osoby trzeciej.

Pomocnicze

u.u.o. art. 34 § 1

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych

Z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę.

k.c. art. 435

Kodeks cywilny

Dotyczy odpowiedzialności przedsiębiorstw, które posługują się pojazdami mechanicznymi jako środkami transportu.

k.p.c. art. 98

Kodeks postępowania cywilnego

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Wyłączna wina poszkodowanego jako przyczyna wypadku. Niedozwolone i nieprzewidziane przez producenta wejście w strefę zagrożenia i próba ręcznej manipulacji systemem pojazdu. Brak odpowiedzialności ubezpieczyciela w przypadku wyłącznej winy poszkodowanego.

Odrzucone argumenty

Odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu OC pojazdu. Wadliwość techniczna pojazdu jako przyczyna wypadku.

Godne uwagi sformułowania

S. K. wszedł w miejsce zabronione. Producent pojazdu nie przewiduje ręcznego sterowania zaworem elektrostatycznym. S. K. swoim niewłaściwym postępowaniem naraził się na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Szkoda powstała z wyłącznej winy poszkodowanego.

Skład orzekający

Jan Bartniak

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Uzasadnienie odpowiedzialności ubezpieczyciela OC w przypadku wypadków przy pracy, znaczenie wyłącznej winy poszkodowanego."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji wypadku przy pracy z udziałem pojazdu mechanicznego i specyficznej konstrukcji pojazdu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak kluczowe jest zachowanie pracownika w kontekście bezpieczeństwa pracy i jak nawet potencjalna wada techniczna może zostać zniwelowana przez wyłączną winę poszkodowanego, co ma znaczenie dla odpowiedzialności odszkodowawczej.

Wypadek przy pracy: czy wina pracownika zawsze wyklucza odszkodowanie?

Dane finansowe

WPS: 100 000 PLN

Sektor

transport

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygnatura akt I C 179/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 czerwca 2017 roku Sąd Okręgowy w Koninie Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Jan Bartniak Protokolant: p.o.sekr.sąd. Konrad Gajdziński po rozpoznaniu w dniu 21-06-2017 r. w Koninie na rozprawie sprawy z powództwa T. K. (1) przeciwko (...) SA w W. o zadośćuczynienie w kwocie 100.000 zł 1. oddala powództwo. 2. zasądza od powódki T. K. (1) na rzecz pozwanego (...) SA w W. kwotę 4576,10 zł (cztery tysiące pięćset siedemdziesiąt sześć i 10/100 złotych) kosztów procesu. Jan Bartniak Sygn. akt I C 179/15 UZASADNIENIE Powódka T. K. (1) wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) Towarzystwo (...) S.A. w W. (dalej (...) S.A. w W. ) i od pozwanego J. W. solidarnie kwoty 100.000 zł (sto tysięcy złotych) tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w następstwie śmierci męża w dniu 19.06.2011 r., wraz z ustawowymi odsetkami od tego dnia do dnia zapłaty, a nadto o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu wskazała, że jej mąż S. K. (kierowca ciągnika siodłowego z naczepą ciężarowa) uległ śmiertelnemu wypadkowi przy pracy (skutkiem przygniecenia między ciągnikiem, a naczepą). Według powódki przyczyną wypadku była wadliwość w pojeździe (złamanie plastikowego elementu służącego do poziomowania pojazdu), którego właścicielem jest pozwany J. W. , stąd odpowiedzialność pozwanego za skutki przedmiotowego wypadku. Pojazd ten z kolei był ubezpieczony z tytułu OC u pozwanego (...) S.A. w W. co powoduje solidarną odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń z tytułu umowy odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Pozwany J. W. wniósł w odpowiedzi na pozew o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu zakwestionował swoją odpowiedzialność co do zasady, wskazując przede wszystkim, że nie był pracodawcą S. K. , a nadto zaznaczył, iż śmierć S. K. nastąpiła z jego wyłącznej winy (k.79-83). W odpowiedzi na pozew pozwany (...) .U. S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości, a nadto o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu zakwestionował powództwo co do zasady podkreślając, że ochrona ubezpieczeniowa nie obejmuje poszkodowanego, który był jednocześnie kierującym i wyłącznie winnym wypadku. Z ostrożności procesowej pozwany zakwestionował również powództwo co do wysokości podkreślając, iż roszczenie powódki jest zbyt wygórowane (k.99-100, k.281-281v, k.422). l Pozwany J. W. w piśmie z dnia 13.04.2015r. wniósł o zawiadomienie o toczącym się postępowaniu M. W. (1) (pracodawcę zmarłego S. K. ) — k. 141. Z kolei pismem z dnia 04.05.2015r. o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze pozwanego M. W. (1) wnosiła również powódka (k. 164-165, k.364). Powódka wskazała, iż pozwanymi winni być A. W. (bo w chwili wypadku był posiadaczem ciągnika samochodowego, którym kierował poszkodowany), a J. W. (był właścicielem ciągnika) oraz Zakład (...) (z tytułu umowy OC) - (k.277). Tym niemniej na rozprawie w dniu 18.01.2016r. powódka cofnęła pozew (wraz z zrzeczeniem się roszczenia) wobec J. W. , na co pozwany wyraził zgodę oraz cofnęła wniosek o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze pozwanego M. W. (1) (k.410). Postanowieniem z dnia 18.01.2016r. Sąd Okręgowy w Koninie umorzył postępowanie wobec pozwanego J. W. oraz umorzył postępowanie w sprawie wniosku powódki o wezwanie M. W. (1) w charakterze pozwanego (k.412). Sąd ustalił, co następuje: Mąż powódki S. K. był zatrudniony na stanowisku kierowcy w firmie (...) M. W. (1) . Przedmiotem działalności ww. firmy był transport drogowy towarów - krajowy i międzynarodowy (k. 138, k.149v). S. K. wrócił w dniu 16.09.2011r. z Hiszpanii z podróży służbowej do siedziby firmy w miejscowości L. . Podczas tego kursu S. K. miał problemy techniczne z kierowanym przez siebie samochodem ciężarowym - ciągnikiem siodłowych (k.149v, k.150v). Pracodawca S. K. , M. W. (1) , (z uwagi na zgłaszaną przez S. K. awarie ciągnika siodłowego - kopcenie z silnika), porozumiał się z swijm ojcem J. W. (prowadzącym podobną działalność gospodarczą) i ten użyczył mu sprawny ciągnik siodłowy. J. W. zgodził się z prośbą syna i użyczył mu ciągnik siodłowy o nr rej. (...) . (k. 138-139, k.150v-151). S. K. następnego dnia po powrocie z Hiszpanii, otrzymał od pracodawcy polecenie wyjazdu do P. do firmy (...) Sp. z o.o. 2 celem rozładowania towaru. Jeszcze przed wyjazdem do P. w dniu 17.06.2011 r. w bazie firmy dokonał zamiany ciągnika siodłowego na ten, który przekazał jego pracodawcy J. W. , podczepiając do niego naczepę o nr rej. (...) , z którą wrócił z Hiszpanii. Potem wyruszył do P. (k.150v). Ciągnik ten był własnością J. W. i posiadał obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne OC w pozwanym Towarzystwie (...) , (bezsporne). W dniu 17.06.2011r. S. K. przyjechał do siedziby firmy (...) Sp. z o.o. w P. . Po zakończeniu rozładunku ok. godz. 16:00 odjechał od rampy nr 13 i zatrzymał pojazd w odległości ok. 3 metrów od niej. Pozostawiając pracujący silnik ok. godz. 16:15 wyszedł z pojazdu i wszedł pod naczepę na wysokości tylnego koła ciągnika siodłowego. Znajdował się tam do godz. 16:53. Kierowcy P. O. (1) i M. W. (2) , którzy parkowali swoje pojazdy w odległości ok. 30 m od pojazdu S. K. widzieli jak S. K. wchodzi pod naczepę i coś naprawia. Zaniepokojeni faktem zbyt długiego przebywania pod naczepą kierowcy podeszli do ciągnika siodłowego S. K. i stwierdzili, że kierowca jest ściśnięty między ramą ciągnika, a naczepą. M. W. i P. O. przystąpili do wyciągnięcia nieprzytomnego S. K. spod naczepy. Pomagał im kierowca D. G. , który wszedł do kabiny kierowcy i sterownikiem opuścił poduszki przez co ciągnik obniżył się, co spowodowało, że odległość pomiędzy ramą ciągnika, a naczepą zwiększyła się, co umożliwiło wyciągnięcie S. K. spod pojazdu. Wezwana na miejsce zdarzenia karetka pogotowia wykonała reanimację, w wyniku której przywrócono akcję serca i zabrano nieprzytomnego S. K. do Szpitala w W. (k.201-204). Z ustaleń dokonanych przez Policję na miejscu zdarzenia w dniu 17.06.2011 r. wynika, że uszkodzony był czujnik poziomu ciągnika siodłowego zamontowany na ramie ciągnika za tylnym kołem. Stwierdzono pęknięcie plastikowego elementu czujnika. Czujnik ten służył do samoczynnego poziomowania się ciągnika siodłowego. Pęknięta plastikowa dźwignia - łącznik winna być połączona cięgłem z zaworem elektrostatycznym poziomującym nadwozie. 3 Dyżurny Prokurator Prokuratury Rejonowej w P. po przedstawieniu faktów przez funkcjonariuszy Policji wstępnie zakwalifikował zdarzenie jako wypadek przy pracy i odstąpił od dalszych czynności. Zespół powypadkowy powołany przez pracodawcę zmarłego męża powódki, (w skład którego wchodził W. T. - inspektor bhp oraz W. K. (1) - przedstawiciel pracowników) sporządził w dniu 01.08.2011r. protokół nr (...) z badania okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy. Zespół ustalił, iż zdarzenie z dnia 17.06.2011r. było wypadkiem przy pracy. Nie stwierdził naruszenia przepisów prawa pracy przez pracodawcę oraz przez poszkodowanego na skutek umyślnego lub rażącego niedbalstwa. Zespół przyjął, że prawdopodobnym było to, że coś nie zdziałało w pojeździe S. K. jak powinno, co wywołało działanie kierowcy, który wszedł pod pojazd i wsadził głowę i ramiona między ramę ciągnika, a naczepę w czasie kiedy uruchomił poziomowanie przy włączonym silniku. Pęknięta dźwignia łącząca cięgło z zaworem elektrostatycznym prawdopodobnie spowodowała konieczność interwencji kierowcy. Jako przyczynę wypadku zespół podał zgniecenie poszkodowanego między ramą ciągnika a naczepą. Jak wynikało z informacji innych kierowców ( S. , K. ) kierujących takim samym ciągnikiem siodłowym od wielu lat, nie mieli oni nigdy potrzeby przebywania w miejscu, w którym znaleziono S. K. . W miejscu tym nie ma potrzeby wykonywania niezbędnych usług pojazdu. Jak zwracał uwagę kierowca S. , jeśli musiałby w tym miejscu coś sprawdzić lub naprawić to rozłączyłby zestaw i wyjechał ciągnikiem z pod naczepy, wtedy dokonałby oględzin lub naprawy. Jednocześnie jak wyjaśnił M. W. (1) kilka godzin po zdarzeniu pojazd został oddany właścicielowi. Przed oddaniem pojazd był poddany oględzinom technika policyjnego, który nie miał zastrzeżeń do stanu technicznego pojazdu. Pojazd posiadał aktualne badanie techniczne wykonane w dniu 21.03.2011 r. (k.225-231). Pismem z dnia 20.06.2011r. pracodawca S. K. zgłosił wypadek Okręgowemu Inspektorowi Pracy w P. - Oddział w K. (k.222). Państwowa Inspekcja Pracy w P. - Oddział w K. uznając za lakoniczny opis przyczyny wypadku wskazany w protokole z dnia 01.08.2011 r., wystąpiła do pracodawcy poszkodowanego o uzupełnienie protokołu poprzez wskazanie przyczyny wypadku. W ocenie Inspekcji pracodawca (w treści ww. 4 protokołu) zamiast przyczyny wypadku wskazał zdarzenie, w wyniku którego śmierć poniósł S. K. (k.205). Państwowa Inspekcja Pracy w P. - Oddział w K. podczas czynności sprawdzających, przesłuchała w dniu 09.08.2011r. m.in. świadka R. A. - kierowcę, który przyprowadził ciągnik z naczepą z P. do bazy w T. w dniu zdarzenia. R. A. zeznał wówczas, że przed ruszeniem w trasę, sterownikiem poziomowania z kabiny wypoziomował ciągnik w sposób pozwalający na sprawną jazdę. Podkreślił, że sterownik manualny w kabinie działał i nie był uszkodzony (k.215-216). W dniu 30.08.2011r. sporządzono (w Państwowej Inspekcja Pracy - Oddział w K. ), raport kontrolny - przeprowadzony w celu zbadania okoliczności i przyczyn wypadku, jakiemu w dniu 17.06.2011 r. uległ S. K. . Z ustaleń dokonanych przez PIP wynika, że S. K. nie mogąc wykonać sterowania poziomowania ciągnika sterownikiem umiejscowionym w kabinie, wszedł pod naczepę by dokonać tej czynności ręcznie. Poszkodowany włożył ramiona i głowę między ramę ciągnika, a naczepę by sięgnąć cięgła. Zamiast opuścić ramę ciągnika, podniósł ją co spowodowało zmniejszenie przestrzeni między ramą ciągnika, a ramą naczepy i jego przyciśnięcie. Z raportu PIP wynika, że były trzy przyczyny wypadku: (l)nieodpowiednia wytrzymałość czujnika poziomu lub ukryta wada materiałowa elementu plastikowego czujnika, co skutkowało brakiem możliwości wypoziomowania ciągnika z kabiny kierowcy. Kierowca chcąc ustawić po rozładunku naczepy poziom ciągnika umożliwiający bezpieczną jazdę, wszedł pod naczepę w celu ręcznego wypoziomowania; (2)wejście poszkodowanego w obszar zagrożony między ramię ciągnika, a ramę naczepy bez upewnienia się o mogącym wystąpić niebezpieczeństwie; (3)niewłaściwe ręczne sterowanie zaworem elektrostatycznym - pociągnięcie cięgła w odwrotnym kierunku spowodowało podniesienie ramy ciągnika i przyciśnięcie poszkodowanego. Należy przyjąć, że małe obciążenie na siodle (pusta naczepa) powodowało szybki ruch nadwozia i poszkodowany nie zdążył wyjść ze strefy niebezpiecznej (k. 197-200). Uszkodzony czujnik poziomowania na ramie ciągnika został wymieniony przez R. A. , po przyprowadzeniu ciągnika do bazy.(k.217). Zgodnie z opinią biegłego sądowego T. K. (2) z dnia 18.11.2016r. w ciągniku siodłowym kierowanym przez S. K. uszkodzone były 5 elementy systemu (...) tj. czujnik oraz cięgno łączące czujnik z zawieszeniem. (...) odpowiedzialny jest za automatyczną regulację zawieszenia w pojeździe. Układ (...) dokonuje regulacji zawieszenia w ten sposób, że sygnały z sensorów przesyłane są za pomocą przewodów elektrycznych do jednostki sterującej i tam po przetworzeniu sygnału system dokonuje analizy porównawczej otrzymanego sygnału z zapisami w swojej pamięci z sygnałami wzorcowymi. Jeżeli sterownik wykryje, że otrzymany sygnał różni się od wzorcowego, przystępuje do zmiany wysokości położenia ramy. Wysyła do zaworów elektromagnetycznych sygnał elektryczny nakazujący zmianę objętości sprężonego powietrza. W przepompowywanych poduszkach zawieszenia następuje dopompowywanie lub upuszczanie powietrza. Sygnały są wysyłane z sensorów do sterownika co 0,02 sekundy. Zgodnie z instrukcją obsługi pojazdu, którym kierował S. K. w dniu zdarzenia, poziomowanie zawieszenia dokonuje się automatycznie po uruchomieniu systemów elektrycznych w pojeździe lub po odpaleniu pojazdu w celu doładowania powietrza do zbiorników. Producent pojazdu przewidział również sterowanie ręczne poziomem ustawienia zawieszenia oraz programowanie zadanych wartości ustawienia zawieszenia przez jego użytkownika pilotem umieszczonym w kabinie kierowcy. Producent pojazdu nie przewiduje innego sposobu obsługi regulacji zawieszenia, niż opisanego w instrukcji pojazdu. Wypinanie wtyczek bądź próba ręcznego oddziaływania na sterownik lub jego czujniki przez osoby nie przeszkolone w zakresie napraw pojazdów poza autoryzowaną stacją obsługi pojazdu są niedozwolone. Biegły T. K. przyjął że w dniu zdarzenia z 17.06.2011r. - poszkodowany S. K. po rozładunku towaru by kontynuować jazdę, musiał dokonać korekty ustawienia zawieszenia pojazdu. Pojazd był ustawiony w pozycji wyprostowanej względem naczepy. Zawór (...) nie otrzymał sygnału w jakim położeniu jest zawieszenie pojazdu względem ramy pojazdu. W takiej sytuacji regulacja zawieszenia automatyczna nie zadziałała. Podczas próby ręcznego oddziaływania na system, poszkodowany mógł spowodować zdziałanie systemu z opóźnieniem co w konsekwencji mogło doprowadzić do zaistniałego zdarzenia. Na rozprawie w dniu 15.02.2017r. biegły dodatkowo wyjaśnił, że do uszkodzenia ciała S. K. doszło w wyniku podniesienia się ramy pojazdu względem osi natomiast nie spowodowało tego opuszczenie się naczepy. Naczepa złączona jest z pojazdem elementem sztywnym w miejscu połączenia pojazdu z naczepą. Czujnik zamocowany na ramie pojazdu reguluje tylko i wyłącznie położenie ramy pojazdu z jego zawieszeniem. Nie reguluje on położenia naczepy. Naczepa posiada własny system regulacji wysokości (znajduje się w tylnej części po prawej stronie). Biegły w swojej opinii podkreślił przy tym, że producent pojazdu w obsłudze ciągnika samochodowego S. nie przewiduje ręcznego sterowania zaworem elektrostatycznym. Przebywanie użytkownika pojazdu w obszarze zagrożonym, to jest między ramą ciągnika, a ramą naczepy, jest niedopuszczalne podczas pracy zestawu. Miejsce w którym znajdował się ciało S. K. jest miejscem do którego każdy kierowca ma zakaz dostępu. Biegły zaznaczył, że na podstawie zeznań świadków złożonych w niniejszej sprawie można wnioskować, że S. K. znalazł się w miejscu, które obrazuje zdjęcie dolne na str. 10 opinii by ręcznie oddziaływać na system regulacji, a w tym miejscu pojazdu innego systemu podlegającego regulacji, nie ma. W sytuacji nie przestrzegania zasad obsługi pojazdu S. , przy uszkodzeniu elementów systemu regulacji zawieszenia, S. K. dokonując próby ręcznego oddziaływania na system regulacji zawieszenia przyczynił się w całości do powstania wypadku w dniu 17.06.2011 r. Na rozprawie w dniu 21.04.2017r. biegły wyjaśnił, iż wszystkie urządzenia do operowania pojazdem są umieszczone w miejscach bezpiecznych nie zagrażających życiu i zdrowiu operatora. Jedynym prawidłowym zachowaniem S. K. byłoby rozstawienie podpór naczepy i rozłączenie zestawu, wtedy w bezpieczny sposób można by sprawdzić awarię, która powstała w ciągniku Pojazd marki S. nr rej. (...) został sprzedany przez właściciela w 2014 r.(dowód: opinia biegłego T. K. z dnia 18.11.2016r. - k.493-504, k.540-541, k.555-556, rozprawa z dnia 21.06.2017 r.). Postanowieniem z dnia 28 czerwca 2012 roku Prokuratura Rejonowa w P. umorzyła śledztwo w sprawie narażenia S. K. na niebezpieczeństwo utraty życia poprzez niedopełnienie obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy i spowodowania w sposób nieumyślny zgonu pracownika S. K. tj. o czyn z art. 220 § 1 k.k. w zb. z art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. , z uwagi na brak znamion czynu zabronionego. Z uzasadnienia ww. postanowienia czytamy, że kierowca chcąc ustawić po rozładunku naczepy poziom ciągnika umożliwiający bezpieczną jazdę wszedł pod naczepę w celu ręcznego wypoziomowania. Wszedł tym samym w obszar zagrożony tj. między ramę ciągnika, a ramę naczepy bez upewnienia się o mogącym wystąpić niebezpieczeństwie. Kierowca niewłaściwie bo w sposób ręczny sterował zaworem elektrostatycznym poprzez pociąganie cięgła w odwrotnym kierunku, co spowodowało podniesienie ramy ciągnika i przyciśnięcie poszkodowanego (k. 11 -11 v, akt śledztwa). W chwili wypadku powódka T. K. (1) - żona S. K. - przebywała w Anglii u swojego syna w związku z urodzeniem się wnuczki. O wypadku zawiadomił ją jej drugi syn, który wtedy mieszkał w W. . Następnego dnia przybyła wraz z synem z Anglii do Polski odwiedzić męża w szpitalu. Mąż w tym czasie jeszcze żył lecz był nieprzytomny. S. K. zmarł 19 czerwca 2011 r. Po śmierci męża powódka była pod opieką lekarza rodzinnego, który zapisywał jej leki uspokajające i wypisał jej także zwolnienie lekarskie. Po około miesiącu od wypadku powódka trafiła pod opiekę psychologa, a w grudniu 2011 r. podjęła leczenie neurologiczne u lek. H. K. w T. . Od niej otrzymała kolejne zwolnienie lekarskie na następne pół roku. Opieka psychologa zakończyła się w pierwszym półroczu po zdarzeniu. Powódka miała zalecenie dalszych wizyt u psychologa ale z nich zrezygnowała uznając, że sama musi stanąć na nogi, a nie wyłącznie przy pomocy leków. Po Bożym Narodzeniu w 2014r. lekarz rodzinny zalecił powódce kontakt z lekarzem psychiatrą ale powódka ostatecznie z tego nie skorzystała.. Powódka w chwili zdarzenia pracowała jako kasjerka w (...) w T. . Powódka otrzymała orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Było jej to niezbędne z uwagi na długotrwałe zwolnienie lekarskie z pracy. Dysponując tym orzeczeniem powódka mogła skorzystać z renty rehabilitacyjnej czego jednak nie chciała bo praca była dla powódki terapią. Orzeczenie o niepełnosprawności powódka wykorzystuje przede wszystkim do tego, że jej pracodawca pozwala na wcześniejsze wyjścia z pracy i przysługuje jej dłuższy urlop. Powódka mieszka sama. Utrzymywała się z wynagrodzenia za pracę(ostatnio 1.430 zł. netto) oraz renty rodzinnej po zmarłym mężu. Od stycznia 2017 r. nie pracuje (za sprawą likwidacji firmy zatrudniającej powódkę) i utrzymuje się z emerytury po mężu w kwocie 1.983 zł. miesięcznie netto, (dowód: zeznania powódki - k.149v-150, nadto rozprawa z dnia 21.06.2017 r., zeznania świadka D. K. (1) - k.481-481v, zeznania świadka D. K. (2) - k.481v-482, k. 167-180, k.21-25, k.47). 8 Decyzją ZUS z 2011 r. powódce zostało przyznane jednorazowe odszkodowanie w wysokości 58.050 zł z tytułu śmierci jej męża S. K. w następstwie wypadku przy pracy (k.137). Pismem z dnia 02.01.2014r. oraz z dnia 04.06.2014r. pełnomocnik powódki wezwał (...) .U. S.A w W. o zapłatę kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć S. K. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 19.06.2011 r. do dnia zapłaty (k.10-10v, k. 112-112v). Kolejnym pismem z dnia 20.10.2014r. pełnomocnik powódki, już po wytoczeniu niniejszego powództwa poinformował pozwanego (...) S.A. w W. , że skierował sprawę na drogę postępowania sądowego (k.186). Pismem z dnia 06.11.2014r. pozwany (...) S.A. w W. odmówił wypłaty zadośćuczynienia wskazując, że poszkodowany S. K. tylko i wyłącznie swoim zawinionym zachowaniem spowodował wystąpienie sytuacji stwarzającej zagrożenie życia, w wyniku czego tylko z winy poszkodowanego doszło do przedmiotowego wypadku (k. 108-109). Powyższy stan faktyczny sad ustalił na podstawie: akt śledztwa w sprawie o sygn. I (...) , kserokopii odpisu skróconego aktu małżeństwa (k.8), orzeczenia z dnia 11.09.2013r. o stopniu niepełnosprawności (k.9), wezwania do zapłaty z dnia 04.06.2014r. (k.10-10v, k.181-181v) i z dnia 02.01.2014r. (k.112- 112v), pisma powódki z dnia 20.10.2014r. (k.186), zaświadczenia (...) S.A. w T. z dnia 09.07.2014r. (k.47), wyciągu z rachunku bankowego powódki (k.26-46), decyzji ZUS z 2011 r. wraz z załącznikami (k.137, k.286-334, k.356), wydruku z (...) (k. 138-139), historii choroby powódki (k.167-180), dokumentacji z leczenia szpitalnego S. K. (k.335-355v), protokołu kontroli PIP z dnia 30.08.2011r. wraz z załącznikami (k.197-200, k.206-220), wniosku PIP z dnia 30.08.2011r. (k.205), notatki służbowej A. J. z dnia 17.06.2011r. (k.201-203), informacji o zdarzeniu wypadkowym firmy (...) Sp. z o.o. w P. (k.204), zgłoszenia wypadku przez pracodawcę do (...) w P. - oddział w K. (k.222), nakazu PIP z dnia 30.08.2011r. (k.223-223), protokołu powypadkowego nr (...) sporządzonego przez pracodawcę poszkodowanego wraz z załącznikami (k.225-244), opinii biegłego T. K. (2) z dnia 18.11.2016r. (k.493-505, k.540-541, k.555-556, k.561-563 i rozprawa z dnia 21.06.2017 r.), zeznań świadka G. D. (1) (k.449-449v), A. K. (k.479v-480), W. K. (1) (k.480-480v), M. S. (k.480v-481), D. K. (1) (k.481-481v), D. K. (2) (k.481v- 482), zeznań pozwanego J. W. (k.150-151) i zeznań powódki (k.149-150, nadto rozprawa z dnia 21.06.2017 r.) Sąd nie podzielił zarzutów powódki do opinii biegłego T. K. . W ocenie sądu nieprzeprowadzenie przez biegłego oględzin ciągnika (sprzedanego przez właściciela w 2014 r.) nie miało żadnego znaczenia dla końcowych wniosków opinii. Bezpośrednio po zdarzeniu zabezpieczono bowiem pojazd przez organy ścigania i sporządzono materiał fotograficzny, który był wystarczający dla sporządzenia przez biegłego opinii. Nadto jak słusznie zaznaczył biegły dokonanie oględzin pojazdu po około 6 latach od daty zdarzenia jest bezprzedmiotowe chociażby z tego powodu, że pojazd w tym czasie mógł ulec różnym awariom, a nadto roczny przebieg takiego pojazdu to 8 0 - 100 tyś. km co mogło powodować, że biegły pracowałby na zupełnie innym pojeździe pod względem technicznym niż w czasie zdarzenia. Z zebranego materiału dowodowego wynikało przecież, że J. W. po zdarzeniu dokonał naprawy systemu (...) w przedmiotowym pojeździe. Biegły jednoznacznie zaznaczył, że oględziny ciągnika w chwili obecnej nie mają żadnego znaczenia dla opinii (k.555v). Nadto Sąd nie podzielił twierdzenia pozwanego, w którym w jego ocenie w niniejszej sprawie najbardziej istotnym jest analiza przyczyny podniesienia się ramy pojazdu. W ocenie Sądu analiza powyższego pozostaje podrzędna wobec faktu, że S. K. znajdował się (z własnej woli) w miejscu zagrożonym i jednocześnie niedozwolonym dla użytkownika pojazdu. Instrukcja pojazdu S. nie przewiduje ręcznego manipulowania zaworem elektrostatycznym. Z uwagi zatem, że z zebranego materiału dowodowego wynikało jednoznacznie, iż w pojeździe S. pęknięta była dźwignia, która połączona winna być cięgłem z zaworem elektrostatycznym oraz z uwagi na fakt, że w miejscu, w którym znaleziono poszkodowanego S. K. brak było innego systemu w pojeździe, który mógłby ewentualnie podlegać ingerencji manualnej użytkownika uzasadnionym było przyjęcie przez biegłego T. K. , że S. K. bezpośrednio przez wypadkiem chciał doprowadzić do zdziałania systemu ręcznie i w tym celu opuścił kabinę i wszedł pod naczepę na wysokości koła. Abstrahując w tym miejscu od 10 ewentualnej przyczyny, która niejako „popchnęła” kierowcę do wejścia pod naczepę to z pełną stanowczością należało podkreślić, że S. K. wszedł w miejsce zabronione, co jednoznacznie podkreślali również świadkowie, którzy kierowali ciągnikami takimi samymi co poszkodowany. S. K. podjął się zatem niedozwolonej ingerencji w pojeździe (chociażby z punktu widzenia instrukcji obsługi pojazdu) i najprawdopodobniej zamierzał wpłynąć na zdziałanie systemu (...) , którego elementy znajdowały się w okolicach miejsca, w którym został znaleziony. Innego systemu w tym miejscu nie było, co podkreślił biegły. Zatem S. K. swoim niewłaściwym postępowaniem naraził się na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a miejsce w którym został przygnieciony przez ramę ciągnika i naczepy były miejsce zabronionym, a jak świadkowie zeznawali również nietypowym z uwagi na obsługę pojazdu. Zaznaczyć przy tym należy, że materiał dowodowy zgromadzony w niniejszym postępowaniu pozwolił ustalić w sposób jednoznaczny miejsce, w którym znaleziono S. K. gdyż chociażby z zeznań D. G. złożonych w toku postępowania przygotowawczego (vide k.18v akt l Ds. (...) ) wynikało, że pomagał on wyciągnąć poszkodowanego zakleszczonego między ciągnikiem siodłowym, a naczepą. Hipoteza jaką przyjął biegły, że S. K. zamierzał ręcznie manipulować systemem (...) była zatem jak najbardziej prawdopodobna i wiarygodna skoro poszkodowany znajdował się w miejscu, w którym mógł doprowadzić do resetu systemu np. poprzez wyciągnięcie wtyczki ze sterownika, co i tak było niedozwolone. Sąd nie znalazł przy tym podstaw do przyjęcia aby wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii ww. biegłego uznać za spóźniony, co sugerowała powódka (k.482v), tym bardziej, że również powódka podtrzymywała tożsamy wniosek co najmniej do dnia 22.06.2016r. kiedy to postanowiła go cofnąć po zeznaniach świadka G. D. (k.449v). Dopuszczenie dowodu z opinii biegłego można było uznać za konieczne z uwagi chociażby na zeznania ww. świadka, który wbrew temu co sugerowała od początku powódka podkreślił, że bezpośrednią przyczyną wypadku było wejście poszkodowanego między ramę ciągnika, a naczepy oraz świadków A. K. , W. K. oraz M. S. skoro świadkowie Ci nie potrafili wskazać przyczyn wejścia poszkodowanego między ramę ciągnika, a naczepy (k.479v-481). Na rozprawie dnia 11 21.06.2017 r. oddalono zmodyfikowane wnioski pełnomocnika powódki o dowód z opinii innego biegłego - z dziedziny budowy maszyn (k.569-570) i powołanie biegłego z dziedziny BHP, jako zbędne i dotyczący okoliczności wyjaśnione zebranym materiałem dowodowym i które (okoliczności powołane dla uzasadnienia wniosku o dowód z opinii biegłego z dziedziny budowy maszyn) nie miały wpływu na zaistnienie zdarzenia z 17.06.2011 r.) Stan faktyczny ustalony w toku postępowania w niniejszej sprawie skutkuje tym, że dowód z opinii biegłego psychiatry zawarty w pozwie i podtrzymywany na rozprawie w dniu 21.06.2017 r., uznano za nieuzasadniony. Pozostały materiał dowodowy nie budził wątpliwości sądu dlatego też sąd dał mu wiarę. Sąd zważył, co następuje: Bezspornym w niniejszej sprawie było, że pojazd tj. ciągnik siodłowy o nr rej. (...) , (w dniu wypadku kierował nim S. K. ) był ubezpieczony z tytułu umowy odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych u pozwanego. Właścicielem pojazdu był J. W. , który użyczył pojazd swojemu synowi M. W. (1) . Do pojazdu głównego tj. ciągnika siodłowego podłączona przyczepiona była naczepa o nr rej. (...) . S. K. w chwili wypadku zatrudniony był w firmie (...) W. na stanowisku kierowcy, a wypadek miał miejsce w dniu 17.06.2011 r. podczas rozładunku towarów na terenie firmy (...) Sp. z o.o. w P. . Przedmiotowy wypadek był wypadkiem przy pracy i polegał na przygnieceniu pracownika - S. K. pomiędzy ramą ciągnika siodłowego, a jego naczepą. Zebrany materiał dowodowy daje podstawę do przyjęcia, że w pojeździe kierowanym przez S. K. nie działała automatyczna regulacja zawieszenia w pojeździe, która uniemożliwiała kierowcy kontynuowanie bezpiecznej jazdy. Dlatego też wyszedł on z kabiny, wszedł pod naczepę na wysokości koła, (najprawdopodobniej poszukując usterki) i przy włączonym silniku, próbował ręcznie wpłynąć na zdziałanie systemu regulacji zawieszenia. Trudno było przyjąć inną 12 przyczynę wejścia S. K. pod naczepę skoro w toku oględzin pojazdu po wypadku znaleziono uszkodzony plastykowy elementy dźwigni łączącej cięgno z zaworem elektrostatycznym systemu (...) (systemu regulacji zawieszenia), a poszkodowany kierowca przygnieciony został w takim miejscu pomiędzy ramą ciągnika, a naczepą, w którym mógł ewentualnie ręcznie oddziaływać na system regulacji zawieszenia bo w tym miejscu innego systemu w przedmiotowym pojeździe nie ma, co potwierdził z kolei biegły T. K. (k.540v). W przedstawionych wyżej okolicznościach faktycznych, w ocenie Sądu Okręgowego uzasadnieniem żądania pozwu i ewentualną podstawą odpowiedzialności pozwanego jest art. 822 § 1 k.c. w zw. z art. 436 § 1 k.c. Zgodnie z treścią art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Zgodnie natomiast z art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. z 2003 r. nr 124 poz. 1152 ze zm.) z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia, bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Nadto z art. 35 powyższej ustawy wynika, że ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19.01.2007 r. sygn. III CZP 146/06 OSNC 2007/11/161). Odpowiedzialność ubezpieczyciela ma zatem charakter odpowiedzialności wtórnej i uzależniona jest od odpowiedzialności samego sprawcy wypadku, która w niniejszej sprawie wynika z odpowiedzialności na zasadzie ryzyka posiadacza pojazdu za szkodę w związku z działaniem mechanicznego środka komunikacji (tu: ciągnika siodłowego z naczepą) poruszanego za pomocą sił przyrody (zob. art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 k.c. ). 13 W związku z pojawiającymi się zarzutami pozwanego jak i wątpliwościami obu stron co do istoty samej odpowiedzialności za szkodę to podkreślić należy, że odpowiedzialność przedsiębiorstw, które posługują się pojazdami mechanicznymi jako środkami transportu oparta jest na art. 435 w zw. z art. 436 k.c. , a art. 435 k.c. dotyczy wyłącznie przedsiębiorstw, które pełnią tyko funkcję komunikacyjną (vide SN w wyr. z 21.5.2009 r., V CSK 444/08, L. ). Stąd w ocenie sądu okoliczność, że ciągnik siodłowy z naczepą, kierowany przez S. K. był częścią przedsiębiorstwa, nie oznacza, że wypadek był spowodowany ruchem tego przedsiębiorstwa. Podkreślenia wymaga, że do zdarzenia doszło w związku z ruchem ciągnika siodłowego jako pojazdu, a nie ruchem przedsiębiorstwa jako całości dlatego też bezprzedmiotowe pozostają rozważania o odpowiedzialności pracodawcy M. W. (1) za szkodę spowodowaną „ruchem jego przedsiębiorstwa” ( art. 435 k.c. ), skoro w niniejszej sprawie odpowiedzialność ponosi posiadacz pojazdu w związku z „ruchem jego pojazdu” ( art. 436 § 1 k.c. ). Pomimo, że w niniejszej sprawie w istocie doszło do wypadku podczas postoju ciągnika siodłowego to nie stanowiło to przeszkody do uznania, że do wypadku doszło w związku z ruchem mechanicznego środka komunikacji w rozumieniu komentowanego wyżej przepisu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ruch pojazdów ujmowany jest szeroko. Pod tym pojęciem rozumieć można próbę rozruchu silnika pojazdu (por. uchw. SN z 7.3.1968 r., III PZP 1/68, OSNC 1968, Nr 8-9, poz. 136), postój pojazdu na trasie jazdy, tj. drodze przeznaczonej do ruchu pojazdów (zob. wyr. SN z 30.12.1967 r., I CR 684/67, OSNC 1968, Nr 8-9, poz. 150), dłuższy postój przyczepy unieruchomionej na skutek awarii na trasie jazdy i oczekiwanie na pomoc techniczną (por. wyr. SN z 11.1.1974 r., II CR 703/73, OSPiKA 1974, Nr 12, poz. 261), czynności manewrowe mające na celu połączenie z samochodem ciężarowym przyczepy odłączonej na czas załadunku, nawet gdyby odbywało się to siłą ludzkich mięśni (zob. wyr. SN z 30.5.1974 r., I PR 173/74, L. ), oczekiwanie na wsiadających pasażerów do pojazdu stojącego w gotowości do odjazdu, nawet z wyłączonym silnikiem (por. wyr. SN z 14.4.1975 r., II CR 114/75, OSNC 1976, Nr 2, poz. 37). Z uwagi na powyższe przyjąć należało, że przedmiotowy wypadek spowodowany został w istocie w związku ruchem pojazdu, tym bardziej, że również art. 34 ust. 2 ustawy z dnia 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, 14 Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych bardzo szeroko ujmuje zakres tego pojęcia. Nie ulega również wątpliwości, że w niniejszej sprawie szkoda została wyrządzona w istocie ruchem zespołu pojazdów tj. ciągnika głównego oraz naczepy, stąd odpowiedzialność pozwanego z tytułu umowy OC dotyczącej ciągnika siodłowego obejmowałaby również szkodę spowodowaną nawet samą przyczepą (zob. art. 37 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 22.05.2003 r.). Zaznaczenia również wymaga, że konstrukcja umowy z art. 822 wyłącza możliwość traktowania poszkodowanego jako ubezpieczonego, tym niemniej w niniejszej sprawie poszkodowany S. K. nie był osobą ubezpieczoną z tytułu OC lecz był nim właściciel ciągnika tj. J. W. , ponoszący odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Odpowiedzialność tę ponosiłby nawet M. W. przy przyjęciu, że w chwili wypadku był posiadaczem zależnym (zob. art. 436 § 1 zd. 2 k.c. ). Tym niemniej rozważania w zakresie rozróżnienia podstaw odpowiedzialności ww. osób pozostaje bez znaczenia w niniejszej sprawie skoro strona powodowa ostatecznie pozywała jedynie zakład ubezpieczeń z tytułu umowy OC. W sytuacji gdy odpowiedzialność na podstawie art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 k.c. oparta jest na zasadzie ryzyka, to tym samym odpowiedzialność posiadacza pojazdu mogą wyłączyć jedynie okoliczności, że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności osoba wskazana w komentowanym wyżej przepisie. Zdaniem sądu okoliczności niniejszej sprawy dawały podstawy do przyjęcia, że szkoda powstała z wyłącznej winy poszkodowanego. Za przyjęciem powyższego przemawiała ustalony w sprawie stan faktyczny w tym opinia biegłego sądowego T. K. (2) z dnia 18.11.2016r. (k.493-505). Biegły jednoznacznie stwierdził, że S. K. dokonując próby ręcznego oddziaływania na system regulacji zawieszenia przyczynił się w całości do powstania zaistniałego w dniu 17.06.2011 r. zdarzenia. Powódka w żaden sposób nie podważyła wniosków wynikających z opinii biegłego. 15 Zarzuty powódki do opinii biegłego zmierzały przede wszystkim do kwestionowania tego, że biegły przyjął niedozwolone manipulowaniu przez poszkodowanego elementami systemu (...) . W ocenie Sądu bez znaczenia pozostają okoliczności zmierzające do ustalenia konkretnych czynności jakich podejmował się S. K. . Istotnym pozostaje natomiast to, że (najprawdopodobniej w celu poszukiwania usterki w systemie zawieszenia - co zaznaczyła również sama powódka w piśmie z dnia 15.03.2016r. - k.428v) kierowca pojazdu wszedł w takie miejsce, które z uwagi chociażby na zasady obsługi pojazdu i jego instrukcję obsługi uznać należało za miejsce niebezpieczne, a producent pojazdu nie przewidział aby jego użytkownik w miejscu, w którym znaleziono S. K. dokonywał jakichkolwiek czynności obsługowych w pojeździe. Biegły jednoznacznie zaznaczył, że ciągnik samochodowy S. oraz naczepa S. są tak skonstruowane, że wyklucza się wejście kierowcy (w miejsc a niebezpieczne podczas eksploatacji takiego zestawu (tj. przy włączonym silniku), w tym także pomiędzy ramę pojazdu, a ramę naczepy. (...) zestawy pojazdów jest tak przewidziana przez producenta pojazdu, którym kierował S. K. , by dokonując obsługi nic operatorowi nie zagrażało. Wszelkie sterowniki urządzenia mające na celu podłączenie naczepy do pojazdu oraz podłączanie przewodów elektrycznych czy ciśnieniowych skonstruowane są w taki sposób aby ich obsługa odbywała się w miejscach bezpiecznych dla użytkownika. Wszelkie urządzenia sterujące znajdują się w zewnętrznych częściach pojazdu. Sterowanie systemem (...) pojazdu umieszczone jest w kabinie kierowcy na przewodzie elastycznym, który jest tak skonstruowany aby operator zachował bezpieczny odstęp od miejsc niebezpiecznych podczas regulacji poziomu zawieszenia pojazdu. Natomiast sterowanie regulacją zawieszenia naczepy jest umieszczone w jej części tylnej lewej i nie przewiduje konieczności przebywania pod pojazdem szczególnie w miejscach niebezpiecznych. Skoro producent pojazdu S. w obsłudze pojazdu nie przewiduje ręcznego sterowania zaworem elektrostatycznym, a w świetle okoliczności zdarzenia i miejsca, w którym nastąpiło przyciśnięcie poszkodowanego, przyjąć należało, że kierowca chciał tym systemem manipulować ręcznie i doprowadzić do jego zdziałania, to tym samym zachowanie S. K. , który wszedł między ramę ciągnika, a naczepy uznać należało za zawinione i bezpośrednio 16 zagrażające jego życiu i zdrowiu i zarazem nie znajdujące oparcia ani w instrukcji obsługi pojazdu ani w ramach podstawowej obsługi pojazdu. Reasumując S. K. podejmując się próby ręcznego sterowania systemem (...) przyczynił się w całości do powstania wypadku tj. do jego przyciśnięcia między ramą ciągnika siodłowego, a naczepą. Wbrew stanowisku strony powodowej zaznaczyć należy, że bezpośrednią przyczyną wypadku było wejście poszkodowanego między ramę ciągnika, a naczepy na co wskazywał świadek G. D. (k.449v). Trudno uznać za bezpośrednią przyczynę zdarzenia wadę materiałową w czujniku regulacji zawieszenia, co próbowała sugerować powódka w toku postępowania powołując się na treść protokołu PIP (k.198v). Uszło uwadze strony powodowej, to że Państwowa Inspekcja Pracy wyróżniła oprócz ewentualnej ukrytej wady materiałowej elementu plastykowego również dwie inne przyczyny wypadku tj. wejście poszkodowanego w obszar zagrożony oraz ręczne sterowanie zaworem elektrostatycznym. Zauważyć należy, że kierowca pojazdu nie powinien dokonywać naprawy jakichkolwiek elementów systemu zawieszenia samodzielnie, poza autoryzowaną stacją obsługi tylko w sytuacjach tego typu awarii należało najpierw powiadomić pracodawcę bądź spedytora, na co również uwagę zwracali świadkowie A. K. (2) (k.479v), W. K. (1) (k.480) czy M. S. (k.480v). Z uwagi na powyższe przyjąć należało, że szkoda powstała z wyłącznej winy poszkodowanego, a z za skutki takiej szkody nie sposób w świetle treści art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 k.c. obciążyć odpowiedzialnością posiadacza pojazdu, a tym samym pozwanego z uwagi na umowę OC. Dlatego też sąd oddalił powództwo jako bezzasadne (punkt 1 wyroku). Stosownie do wyniku procesu i na podstawie art. 98 k.p.c. sąd zasądził od powódki na rzecz pozwanego poniesione przez niego koszty procesu, na które złożyły się koszty zastępstwa procesowego w wysokości 3.600 zł oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz poniesionymi przez pozwanego kosztami opinii biegłego (punkt 2 wyroku). SSO Jan Bartniak 17

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI