I C 162/23
Podsumowanie
Sąd Rejonowy w Człuchowie uznał umowę kredytu hipotecznego indeksowanego do CHF za nieważną i zasądził od banku na rzecz kredytobiorców zwrot całej wpłaconej kwoty wraz z odsetkami.
Sąd Rejonowy w Człuchowie stwierdził nieważność umowy o kredyt hipoteczny z 2009 roku, indeksowany do CHF, zawartej przez powodów z bankiem. Sąd uznał, że klauzule dotyczące indeksacji były abuzywne, naruszały zasady współżycia społecznego i przekraczały granice swobody umów, co skutkowało nieważnością całej umowy. W konsekwencji zasądzono od banku na rzecz powodów zwrot całej wpłaconej kwoty wraz z odsetkami oraz zwrot kosztów procesu.
Sąd Rejonowy w Człuchowie, rozpoznając sprawę z powództwa K. N. (1) i K. N. (2) przeciwko (...) B. (...) w E., wydał wyrok, w którym ustalił nieważność umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 15 czerwca 2009 roku zawartej przez powodów z pozwanym bankiem. Sąd zasądził od pozwanego banku na rzecz powodów łącznie kwotę 58.231,93 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kwotę 6.434,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Uzasadnienie wyroku wskazuje, że kluczowym elementem sporu była ocena abuzywności postanowień umowy dotyczących indeksacji kredytu do kursu franka szwajcarskiego. Sąd uznał, że bank, stosując nieprecyzyjne i jednostronnie ustalane tabele kursowe, naruszył zasady współżycia społecznego i przekroczył granice swobody umów (art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c.), co skutkowało nieważnością całej umowy. Sąd podkreślił brak indywidualnego uzgodnienia klauzul, naruszenie obowiązków informacyjnych przez bank oraz arbitralność w ustalaniu kursów walut. W związku z nieważnością umowy, bank został zobowiązany do zwrotu całej wpłaconej przez powodów kwoty jako świadczenia nienależnego. Sąd oddalił argumenty banku dotyczące ważności umowy, rzekomego świadomego wyboru kredytu przez powodów oraz prawidłowego poinformowania o ryzyku.
Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.
SprawdźZagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Tak, umowa kredytu hipotecznego indeksowanego do CHF została uznana za nieważną z powodu abuzywności postanowień dotyczących indeksacji, które naruszały zasady współżycia społecznego i przekraczały granice swobody umów.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że bank stosował nieprecyzyjne i jednostronnie ustalane tabele kursowe, naruszając tym samym zasady współżycia społecznego i przekraczając granice swobody umów. Brak indywidualnego uzgodnienia klauzul, naruszenie obowiązków informacyjnych przez bank oraz arbitralność w ustalaniu kursów walut doprowadziły do nieważności umowy.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uwzględniono
Strona wygrywająca
K. N. (1) i K. N. (2)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| K. N. (2) | osoba_fizyczna | powód |
| K. N. (1) | osoba_fizyczna | powód |
| (...) B. (...) w E. | spółka | pozwany |
Przepisy (11)
Główne
k.c. art. 353[1]
Kodeks cywilny
Przekroczenie granic swobody umów poprzez jednostronne ustalanie wysokości zobowiązań przez bank prowadzi do nieważności umowy.
k.c. art. 58 § § 1 i 2
Kodeks cywilny
Czynność prawna sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego jest nieważna.
k.c. art. 385[1]
Kodeks cywilny
Niedozwolone postanowienia umowne (klauzule abuzywne).
Pr. bank art. 69 § ust. 1 i 2
Prawo bankowe
Definicja i essentialia negotii umowy kredytu bankowego.
Pomocnicze
k.c. art. 405
Kodeks cywilny
Podstawa prawna do żądania zwrotu świadczeń nienależnych.
k.c. art. 410
Kodeks cywilny
Reguluje świadczenia nienależne.
k.p.c. art. 189
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa prawna do żądania ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy istnieje interes prawny.
k.p.c. art. 72 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Współuczestnictwo materialne.
k.c. art. 385[2]
Kodeks cywilny
Ocena zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami.
k.c. art. 385[3]
Kodeks cywilny
Przykładowy katalog niedozwolonych klauzul.
k.w.u. art. 94
Ustawa o księgach wieczystych i hipotece
Wygaśnięcie hipoteki wraz z wygaśnięciem wierzytelności.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Abuzywność klauzul indeksacyjnych ze względu na brak przejrzystości, arbitralność ustalania kursów i naruszenie zasad współżycia społecznego. Nieważność umowy kredytu jako konsekwencja abuzywności postanowień. Obowiązek zwrotu przez bank całej wpłaconej przez kredytobiorców kwoty jako świadczenia nienależnego. Posiadanie interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy dla celów wykreślenia hipoteki i usunięcia niepewności prawnej.
Odrzucone argumenty
Umowa kredytu jest ważna i skuteczna, zgodna z prawem bankowym i zasadami współżycia społecznego. Konsument został prawidłowo poinformowany o ryzyku kursowym i warunkach umowy. Postanowienia umowy zostały indywidualnie uzgodnione. Brak podstaw do stwierdzenia nieważności umowy lub jej poszczególnych postanowień. Roszczenie o odsetki jest niezasadne z uwagi na brak opóźnienia banku.
Godne uwagi sformułowania
Sąd ustala, że umowa o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia z 15 czerwca 2009 roku zawarta przez powodów (...) jest nieważna. Zasądza od pozwanego (...) na rzecz powodów łącznie kwotę 58.231,93 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Kwestionowane postanowienia stanowią w świetle przepisów prawa postanowienia abuzywne, zmierzające do zaburzenia równowagi kontraktowej na wyłączną korzyść pozwanej. Bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zarówno jego zobowiązania, jak i zobowiązania kredytobiorcy. Nie można uznać, że postanowienia umowy zostały uzgodnione indywidualnie, albowiem bank posłużył się wzorcem stworzonym przez siebie, bez możliwości wprowadzenia jakichkolwiek zmian.
Skład orzekający
Sylwia Piasecka
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Uznanie umowy kredytu indeksowanego do CHF za nieważną z powodu abuzywności klauzul, naruszenia obowiązków informacyjnych i zasad współżycia społecznego."
Ograniczenia: Każda sprawa jest indywidualna i wymaga analizy konkretnych postanowień umowy oraz okoliczności jej zawarcia.
Wartość merytoryczna
Ocena: 9/10
Orzeczenie dotyczy powszechnego problemu kredytów frankowych i ich nieważności z powodu abuzywności, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie wśród konsumentów i prawników.
“Sąd uznał umowę kredytu frankowego za nieważną! Bank musi zwrócić ponad 58 tys. zł.”
Dane finansowe
WPS: 58 231,93 PLN
zwrot świadczeń nienależnych: 58 231,93 PLN
zwrot kosztów procesu: 6434 PLN
Sektor
bankowość
Masz pytanie dotyczące tej sprawy?
Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Sygn. akt: I C 162/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 stycznia 2026 roku Sąd Rejonowy w Człuchowie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sylwia Piasecka Protokolant: Sekretarz sądowy Ilona Szczepańska – Piechowska po rozpoznaniu w dniu 16 stycznia 2026 roku w H. na rozprawie sprawy z powództwa K. N. (2) , K. N. (1) przeciwko (...) B. (...) w E. o zapłatę i ustalenie 1.
ustala, że umowa o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia z 15 czerwca 2009 roku zawarta przez powodów K. N. (2) i K. N. (1) z pozwanym (...) B. (...) w E. wykonującym w Polsce działalność gospodarczą w ramach oddziału (...) B. (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w E. jest nieważna, 2.
zasądza od pozwanego (...) B. (...) w E. wykonującym w Polsce działalność gospodarczą w ramach oddziału (...) B. (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w E. na rzecz powodów K. N. (2) i K. N. (1) łącznie kwotę 58.231,93 złotych (słownie: pięćdziesiąt osiem tysięcy dwieście trzydzieści jeden złotych i dziewięćdziesiąt trzy grosze) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 19 listopada 2022 roku do dnia zapłaty, 3.
zasądza od pozwanego (...) B. (...) w E. wykonującym w Polsce działalność gospodarczą w ramach oddziału (...) B. (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w E. solidarnie na rzecz powodów K. N. (2) i K. N. (1) kwotę 6.434,00 złotych (słownie: sześć tysięcy czterysta trzydzieści cztery złote) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty. Sygn. akt I C 162/23 UZASADNIENIE Powodowie – K. N. (2) i K. N. (1) , reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego, wnieśli pozew przeciwko pozwanemu (...) B. (...) z siedzibą w E. , wykonującego w Polsce działalność gospodarczą w ramach oddziału (...) B. (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwoty 58.231,93 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 19 listopada 2022 roku do dnia zapłaty - w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem przez pozwaną świadczeń nienależnych w okresie od dnia 29 czerwca 2009 roku do dnia 30 września 2022 roku, ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu nr (...) , z dnia 15 czerwca 2009 roku ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd umowy zawartej przez strony mogącą dalej obowiązywać w kształcie pozbawionym zapisów abuzywnych, wnieśli o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwoty 15.278,07 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 19 listopada 2022 roku do dnia zapłaty - w związku z pobraniem środków tytułem spłaty kredytu w zawyżonej wysokości w okresie od dnia 29 lipca 2009 roku do 30 września 2022 roku oraz o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz strony powodowej zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazali, że roszczenia dochodzone niniejszym pozwem są związane z umową kredytu z poprzednikiem prawnym pozwanej, tj. (...) S.A. Z dniem 19 września 2011 roku we wszystkie prawa i obowiązku (...) S.A. wstąpił (...) S.A., który następnie w dniu 31 grudnia 2012 roku został połączony przez przejęcie z (...) B. (...) S.A. z siedzibą w E. . Z dniem połączenia w/w banków (...) B. (...) S.A. wstąpił, z mocy prawa, jako spółka przejmująca we wszystkie prawa i obowiązki (...) S.A. Następnie w dniu 31 października 2018 roku nastąpiło wydzielenie części majątku banku (...) S.A. do Banku (...) S.A. oraz połączenie pozostałej części z (...) B. (...) , działającej w Polsce jako oddział, mający odpowiadać przede wszystkim za obsługę kredytów hipotecznych. Powyższe uzasadnia wystąpienie A. B. (...) w charakterze strony pozwanej w niniejszym postępowaniu. Powodowie zaznaczyli, że wnieśli o zasądzenie dochodzonej pozwem kwoty łącznie na ich rzecz - bez określenia stosunków ich udziału, ponieważ są małżeństwem pozostającym w ustroju ustawowej wspólności majątkowej, a dochodzona niniejszym pozwem wierzytelność stanowi składnik ich majątku wspólnego. Zgodnie zaś z poglądami doktryny oraz orzecznictwa, odzwierciedlonymi w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2011 r., sygn. III CZP 130/10 , w przypadku istnienia tego typu wspólności majątkowej pomiędzy powodami wierzytelność może być dochodzona jedynie wspólnie na ich rzecz bez określenia przysługujących im udziałów. Wskazali nadto, iż dochodzą roszczeń, które oparte są na tej samej podstawie faktycznej, jaką jest pobranie świadczeń nienależnych przez pozwaną od powodów, jako stron tej samej umowy w związku z abuzywnością części jej postanowień oraz prawnej, jaką jest dochodzenie zwrotu świadczeń nienależnych od pozwanej. Tym samym po stronie powodów zachodzi w niniejszej sprawie współuczestnictwo materialne w rozumieniu art. 72 § 1 k.p.c. Strona powodowa podkreśliła, że istotą sporu kwestią sporną pomiędzy stronami jest ocena zgodności z prawem powstałego pomiędzy stronami stosunku prawnego oraz ocena treści postanowień zawartych w § 2 pkt 12 regulaminu, §7 ust. 4 regulaminu, §9 ust. 2 pkt. 1 i 2 regulaminu, §13 ust. 7 regulaminu - dotyczących wprowadzenia klauzuli indeksującej świadczeń stron dwoma miernikami wartości określanymi dowolnie przez stronę pozwaną pod kątem ich abuzywności w świetle przepisów prawa, skutku ich abuzywności dla ostatecznego kształtu powstałego pomiędzy stronami stosunku prawnego, w tym również w kontekście oceny jego ewentualnej całkowitej nieważności na skutek ich bezskuteczności, a w konsekwencji określenia wymiaru w jakim pozwana pozostawać będzie bezpodstawnie wzbogaconą kosztem strony powodowej. Dlatego też umowa winna zostać poddana ocenie Sądu jako bezwzględnie nieważna w świetle obowiązujących przepisów prawa już na etapie oceny prawnej jej brzmienia przed dokonaniem kontroli incydentalnej kwestionowanych postanowień. Powodowie jednocześnie zaznaczyli, że kwestionowane postanowienia stanowią w świetle przepisów prawa postanowienia abuzywne, zmierzające do zaburzenia równowagi kontraktowej na wyłączną korzyść pozwanej, która wykorzystała swoją silniejszą pozycję (jako przedsiębiorcy) względem konsumenta oraz jego nieświadomość i brak specjalistycznej wiedzy co do ryzyka związanego z oferowanym produktem. Tym samym ocenić je należy jako naruszające dobre obyczaje oraz prowadzące do powstania znaczącej nierównowagi praw i obowiązków ze szkodą dla konsumenta, a w konsekwencji bezskuteczne. Bezskuteczność kwestionowanych postanowień z kolei prowadzić będzie do nieważności całej umowy, ponieważ jej dalsze obowiązywanie w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień nie jest możliwe. Na skutek nieważności przedmiotowej umowy całość środków pobranych przez pozwaną od strony powodowej stanowi świadczenia nienależne, którego zwrotu strona powodowa może się domagać na podstawie treści art. 405 k.c. w zw. z treścią art. 410 k.c. Powodowie wskazali nadto, że ewentualnie, w przypadku niepodzielenia stanowiska strony powodowej co do upadku całości umowy kredytu czy to na skutek jej sprzeczności z ustawą z prawem jako całości, czy też w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień umownych, to same kwestionowane postanowienia winny zostać uznane za bezskuteczne w świetle treści art. 385 1 § 1 k.c. , zaś umowa uznana za dalej obowiązującą w treści pozbawionej kwestionowanych postanowień zgodnie z treścią art. 385 1 § 2 k.c. Na skutek bezskuteczności kwestionowanych postanowień nie skutkujących upadkiem umowy w całości część środków pobranych przez stronę pozwaną od strony powodowej stanowi świadczenia nienależne, którego zwrotu strona powodowa może się domagać na podstawie treści art. 405 k.c. w zw. z treścią art. 410 k.c. Strona powodowa wskazała, że wartość roszczeń należnych od strony pozwanej z tytułu nieważności kwestionowanej umowy kredytu strona powodowa ustaliła jako równowartość wszystkich środków pobranych przez stronę pozwaną w związku z kwestionowaną umową kredytu. W związku z nieważnością umowy pozwana jest bowiem zobowiązana do zwrotu na rzecz strony powodowej całości pobranych w toku realizacji umowy świadczeń. Kwota ta na dzień 30 września 2022 roku wynosiła 58.231,93 złotych. Sumę tę strona powodowa obliczyła na podstawie zaświadczenia wydanego przez pozwaną i zaprezentowała uzyskany wynik w formie tabelarycznego zestawienia . Strona powodowa podniosła, że w myśl art. 189 k.p.c. , przedmiotem powództwa o ustalenie jest istnienie lub nieistnienie stosunku prawnego lub prawa. Żądanie pozwu o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego powinno dokładnie określać ten stosunek, zarówno pod względem przedmiotowym jak i podmiotowym. Wobec braku legalnej definicji „stosunku prawnego” należy przyjąć, że chodzi o taki stosunek, w którym istnieją prawa podmiotowe i odpowiadające im obowiązki, które zostały określone przez dyspozycję normy prawa cywilnego. W doktrynie podkreśla się, że żądanie pozwu powinno opiewać na ustalenie istnienia (nieistnienia) danego stosunku prawnego lub prawa, choćby podstawą nieistnienia stosunku prawnego była np. nieważność umowy (por. np.: I. Kunicki Lw:l A. Góra - Błaszczykowska, Kodeks postępowania cywilnego. Tom I A. Komentarz. Art. 1-42412, Legalis, uwagi do art. 189 k. p. c., nb 6) . Dlatego też strona powodowa w treści żądania pozwu wywodzi, w trybie art. 189 k.p.c. , roszczenie o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego kredytu, które to roszczenie wywodzi z faktu nieważności czynności prawnej, nie zaś nieistnienia czynności prawnej, a sposób sformułowania tego roszczenia pozostaje zgodny również z wykładnią dokonaną przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 23 września 2010 roku, sygn. akt III CZP 57/10. Sąd Najwyższy stwierdził, że istotne znaczenie ma treść art. 189 k. p. c. , z którego jednoznacznie wynika, że powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia konkretnego stosunku prawnego lub prawa, w wypadku żądania nieistnienia takiego stosunku, jego podstawą jest zazwyczaj właśnie nieważność umowy lub innej czynności prawnej. Również w wyroku z dnia z dnia 6 listopada 2015 roku, sygn. akt II CSK 56/15 Sąd Najwyższy potwierdził, że gdy żądanie zmierza do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, jego podstawę faktyczną mogą stanowić w szczególności takie okoliczności faktyczne, które wskazują na to, że mająca być źródłem tego stosunku czynność prawna (np. umowa) jest nieważna albo w ogóle nie została dokonana (np. z powodu tego, że nie zostało złożone oświadczenie woli lub nie zostały złożone oświadczenia woli). Zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje. Powodowie zaznaczyli, że wedle ugruntowanego w judykaturze poglądu, w przypadku utrzymania umowy kredytu w kształcie pozbawionym postanowień abuzywnych wartość bezpodstawnego wzbogaceniem banku stanowi różnica pomiędzy sumą pobraną przez bank od kredytobiorcy tytułem spłaty kredytu przy zastosowaniu kwestionowanych postanowień umownych, a sumą jaką kredytobiorca pozostawałby rzeczywiście zobowiązany do spłaty na rzecz banku na mocy umowy kredytu pozbawionej kwestionowanych postanowień umownych. Dlatego też, zgodnie z powyższym założeniem, strona powodowa wykonała matematyczne wyliczenie wysokości rat kredytu należnych pozwanej w okresie realizacji umowy przy pominięciu abuzywnych postanowień umowy kredytowej, tj. postanowień przewidujących mechanizm indeksacji świadczeń stron ustalanymi przez pozwaną miernikami wartości w postaci kursu kupna oraz kursu sprzedaży. Pozostałe parametry kredytu, takie jak m.in. kwota udzielonego kredytu, okres kredytowania, daty spłat, spłata w formie równych rat kapitałowo - odsetkowych, oprocentowanie oraz inne, zostały przyjęte zgodnie z treścią pozostałych, nieabuzywnych zapisów umownych. Wykonując przedmiotowe wyliczenie przyjęto, że odsetki naliczane były w okresach miesięcznych, przy założeniu, że rok liczy 365 dni, biorąc każdorazowo pod uwagę rzeczywistą ilość dni poszczególnych miesięcy. Natomiast obliczenia wysokości części odsetkowej raty również wykonane zostały w oparciu o wzór stosowany przez biegłych sądowych w opiniach sporządzanych w podobnych sprawach, tj.: , gdzie O — wysokość części odsetkowej raty, K — kwota kapitału kredytu pozostała do spłaty, p — stopa procentowa, d — liczba dni, za które należą się odsetki w danym okresie miesięcznym. Rata kapitałowa obliczana jest poprzez odjęcie wysokości obliczonej raty odsetkowej od wysokości obliczonej raty kapitałowo-odsetkowej. O jej wartość pomniejszana jest następnie pozostała do spłaty część kapitału, stanowiąca podstawę do obliczeń raty odsetkowej w kolejnym okresie. Ponadto sumy rat należnych pozwanej na podstawie treści umowy pozbawionej zapisów abuzywnych zostały następnie porównane przez stronę powodową z sumą kwot pobranych przez pozwaną tytułem spłat rat kredytu, uwzględnionych w zestawieniu sporządzonym na podstawie wydanych przez pozwaną zaświadczeń. Wartość, o którą suma pobranych przez pozwaną środków przewyższała sumę środków jej należnych, określonych na podstawie wykonanej przez stronę powodową symulacji kredytu, w okresie od dnia 29 lipca 2009 roku do dnia 30 września 2022 roku, wyniosła kwotę 15.278,07 złotych. Powodowie podkreślili, że zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanej ( (...) S.A.) umowę o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych, udzielony w złotym polskim, waloryzowany kursem (...) . W I ust. 1 umowy wskazano, iż bank udziela kredytobiorcom kredytu w kwocie, na cel i na warunkach określonych w niniejszej umowie, zaś kredytobiorcy zobowiązują się do korzystania z kredytu na warunkach określonych w umowie i regulaminie oraz zwrotu wykorzystanego kredytu z odsetkami, opłatami, prowizjami i innymi kosztami w terminach spłaty określonych w umowie. Natomiast w §1 ust 2 umowy wskazano, że określenia użyte w umowie mają znaczenie nadane im w regulaminie, który stanowi integralną część umowy. Wedle §2 ust. 1 umowy oraz §4 pkt 1 regulaminu kredyt został udzielony i miał zostać wypłacony w polskich złotych. W §3 umowy określono oprocentowanie kredytu, w §5 sposób wypłaty kredytu, a w §6 sposób jego spłaty. Zgodnie z treścią §7 ust 1 umowy jej zabezpieczeniem pozostawała hipoteka wyrażona w walucie kredytu, tj. w polskich złotych. Ponadto zgodnie z §12 umowy celem zabezpieczenia wierzytelności banku kredytobiorcy nieodwołalnie upoważnili bank do pobierania bez ich odrębnej dyspozycji środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach bankowych indywidualnych lub wspólnych prowadzonych przez bank w każdym przypadku, gdy kredytobiorcy posiadają wymagalne zobowiązanie z tytułu umowy i nie dokonuje ich spłaty w terminach przewidzianych w umowie. W §9 umowy wprowadzono oświadczenie kredytobiorców o dobrowolnym poddaniu się egzekucji ze zgodą na wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego do określonej kwoty wyrażonej w złotym polskim. W §16 umowy postanowiono, że w zakresie nieuregulowanym umową zastosowanie mają postanowienia regulaminu. Jednocześnie kredytobiorcy oświadczyli, że w dniu podpisania umowy otrzymali regulamin i aktualną na dzień sporządzenia umowy taryfę i zapoznali się z nimi. Natomiast zgodnie z §15 umowy wszelkie zmiany umowy wymagają pisemnej formy pod rygorem nieważności, za wyjątkiem: zmian w regulaminie, zmian w taryfie, zmian oprocentowania i innych przypadków przewidzianych w umowie i regulaminie. Kredyt został przeznaczony na wskazany cel o charakterze konsumenckim. Kredyt oprocentowany był zmienną stawką obliczaną jako suma marży banku i stopy referencyjnej (...) . Złotowy charakter kredytu pozostaje przy tym bezsporny pomiędzy stronami, co pozwana potwierdziła w treści odpowiedzi na reklamację strony powodowej. Strona powodowa wskazała, że na podstawie informacji uzyskanych w placówce banku, strona powodowa podjęła decyzję o zawarciu umowy i w tym celu został złożony wniosek kredytowy, a następnie bank wydał pozytywną decyzję kredytową. Po jej otrzymaniu, strona powodowa udała się do placówki pozwanej celem podpisania umowy. Należy zaznaczyć, że przed podpisaniem umowy strona powodowa nie otrzymała egzemplarza wzorca, aby móc się z nim zapoznać i przeanalizować w warunkach umożliwiających kompleksowe i pełne zrozumienie jego postanowień lub ewentualne wyodrębnienie kwestii budzących wątpliwości. Umowa została omówiona w sposób ogólny. Strona powodowa zaznaczyła, że co prawda otrzymała na etapie składania wniosku kredytowego dokument pod nazwą „oświadczenie wnioskodawcy związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny”, a na etapie podpisywania umowy dokument pod nazwą „oświadczenie kredytobiorcy zw. z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką”, w których to dokumentach zawarte były ogólne informacje o kredycie indeksowanym do waluty obcej, jednakże dokumenty te nie zawierały pełnych, rzetelnych i wyczerpujących, a przede wszystkim zrozumiałych dla konsumenta informacji dotyczących praw i obowiązków wynikających z umowy, w szczególności o rzeczywistym zakresie ryzyka związanego z indeksacją kredytu kursem (...) . Strona powodowa wskazała nadto, że nie zostało jej także zaprezentowane, w jaki sposób kształtował się kurs (...) w stosunku do PLN w okresie poprzedzającym zawarcie umowy, nie przedstawiono również okresów obrazujących zmiany kursu (...) w przeszłości. Strona powodowa nie uzyskała także informacji o wcześniej zanotowanym maksimum kursowym (...) w stosunku do PLN, pomimo że umowa została zawarta w okresie wyjątkowego osłabienia się (...) względem PLN, nie zostały również wyjaśnione kluczowe kwestie związane z mechanizmami ustalania kursu waluty przez bank. Natomiast przedstawione stronie powodowej informacje i pouczenia zostały zaprezentowane w zniekształcony sposób, ponieważ wyeksponowane zostały wyłącznie rzekome korzyści - niższa wysokość raty i oprocentowanie - związane z zawarciem umowy indeksowanej kursem (...) . Z przekazanych przez pozwaną informacji wynikało, że kredyt indeksowany kursem (...) był bardziej atrakcyjny od kredytu niepowiązanego z walutą obcą. Jak się później okazało, pozwana nie tylko nie uprzedziła strony powodowej, że w okresie poprzedzającym zawarcie umowy, kurs (...) ulegał znaczącym wahaniom w stosunku do PLN, ale także pominęła prognozy aprecjacji kursu (...) względem PLN w nieodległej przyszłości, które to prognozy powinny być znane pozwanemu bankowi jako profesjonaliście. Ponadto pozwany bank nie przedstawił stronie powodowej żadnych symulacji obrazujących co się może stać z kapitałem kredytu, jeżeli kurs franka szwajcarskiego wzrośnie lub spadnie. Strona powodowa nie otrzymała również symulacji obrazującej zmienność wysokości raty kredytowej w sytuacji gdy kurs (...) będzie uległą zmianom. Strona powodowa zauważyła nadto, że przed zawarciem umowy nie miała również możliwości negocjowania z pozwaną warunków umowy, w szczególności w zakresie wyboru sposobu uruchomienia kredytu, jak również sposobu spłaty rat kapitałowo -odsetkowych. Strona powodowa mogła jedynie zaakceptować zapisy o treści zaproponowanej przez stronę pozwaną. Ponadto strona powodowa jest zobowiązana do spłaty rat kredytu wedle wyliczeń pozwanej (harmonogramu), we wskazanym przez nią terminie oraz, że w chwili podpisywania umowy, jak i w okresie późniejszym faktyczna wysokość zobowiązania pozostała nieznana, a kwota kredytu oraz wysokość rat spłaty kredytu uzależniona została od mierników wartości nieznanych stronie powodowej, w tym w postaci kursu kupna i kursu sprzedaży franka szwajcarskiego obowiązującego i ustalanego przez pozwaną w sposób arbitralny. Natomiast, podobnie jak w przypadku innych umów kredytu zawartych w okresie 2007 — 2008 roku i indeksowanych kursem (...) , okazało się, że kurs (...) wzrósł w toku wykonywania umowy o ponad 100% w stosunku do kursu z chwili uruchomienia kredytu. Ryzyko z tym związane nie było jednak wcześniej prezentowane stronie powodowej, jak również nie zostało uwzględnione w ramach badania zdolności kredytowej. W konsekwencji, w chwili podpisywania umowy kredytowej, faktyczna wysokość zobowiązań z niej wynikających pozostała niemożliwą do ustalenia, a niedostateczny zakres informacji udostępnionych przez pozwaną uniemożliwiał rzetelną ocenę konsekwencji ekonomicznych płynących z jej zawarcia. W związku z powyższym, strona powodowa działając za pośrednictwem pełnomocnika, skierowała wobec strony pozwanej reklamacje. Mając na uwadze jej treść, w szczególności zaś sformułowane żądania oraz wskazanie ich uzasadnienia w abuzywności postanowień umowy kredytowej, uznać należy, że w dacie reklamacji — strona powodowa miała wiedzę co do niedozwolonego charakteru kwestionowanych postanowień umowy kredytowej, oraz dała wyraz braku woli sanowania tych postanowień. Strona powodowa zwróciła również uwagę na okolicznosć, że postanowienia kwestionowanej klauzuli indeksacyjnej pozwalają pozwanej na dowolną i nieograniczoną umową zmianę wysokości świadczenia. W regulaminie stanowiącym część umowy (jak i w samej umowie) brak jest jakichkolwiek podstaw, którymi bank miał się kierować przy ustalaniu kursów. Brak jest również przepisów prawa, które wpływają na sposób określania kursu przez pozwaną. Ponadto znamienne jest, w szczególności sformułowanie zawarte w §7 ust. 4 regulaminu. Na jego podstawie pozwana na użytek wypłaty kredytu zwolniła się z obowiązku zastosowania kursu wynikającego z ustalanej przez siebie tabeli, a jedynie kursu nie niższego — co jednoznacznie wskazuje na możliwą dowolność w określaniu wysokości zobowiązania drugiej strony. Co więcej, pozwana faktycznie wykorzystywała możliwość dowolnego wpływu na stosowane kursy, poprzez stworzenie oddzielnych tabele kursowych dedykowanych dla obsługi umów hipotecznych. Treść umowy nie konkretyzowała przy tym dokładnie tabeli mającej mieć zastosowanie, przez co pozwana miała pełną swobodę w tworzeniu kolejnych tabel zgodnie ze swoim uznaniem, a tym samym możliwość różnicowania sytuacji nawet poszczególnych grup kredytobiorców. Stosując zatem oddzielną tabelę kursową pozwana uwalniała się przy tym od ryzyka poniesienia negatywnych konsekwencji dokonanych zmian kursów w zakresie rzeczywistych transakcji walutowych zawieranych z pozostałymi grupami klientów. Strona powodowa podkreśliła przy tym, że w drodze realizacji umowy o kredyt nie dochodziło po stronie banku do obrotu jakimikolwiek dewizami ze stroną powodową. Strony nie umówiły się bowiem na usługi wymiany walut. Niewątpliwie bank, poprzez zastosowanie konstrukcji dwóch odrębnych mierników wartości dla waloryzacji świadczeń stron związanych z realizacją umowy, uzyskiwał przy każdorazowej zapłacie raty przez stronę powodową dodatkowy, wymierny zysk, niemieszczący się w zakresie należnych mu na podstawie art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe odsetek i prowizji, nie spełniając przy tym żadnych świadczeń wzajemnych na rzecz strony powodowej. Ponadto zgodnie z regulaminem do umowy, w dniu wypłaty kredytu zostaje on przeliczony na (...) po kursie kupna zgodnie z tabelą kursów obowiązujący w banku. Jednocześnie umowa, ani regulamin nie zawiera żadnych zapisów mówiących o tym, w jaki sposób bank ma ustalać kurs obowiązujący w tabeli. W ramach niniejszego przykładu strona powodowa przyjmuje założenie, że kredyt został uruchomiony w dniu podpisania umowy. Tego dnia bank ogłosił w swojej tabeli kurs kupna w wysokości 2.4084 zł/ (...) , a zatem kwota kredytu został przeliczona na 41.521,34 (...) . Ponadto zgodnie z regulaminem spłata kredytu następowała po kursie sprzedaży zgodnie z tabelą kursową obowiązującą w banku. Przy czym kurs sprzedaży zawsze jest wyższy niż kurs kupna. I tak w dniu wypłaty kredytu bank ogłosił w swojej tabeli kurs sprzedaży w wysokości 2.5316 zł/ (...) Zatem przeliczając zadłużenie kredytobiorcy po tym kursie, kredytobiorca ma do spłaty 105.115,42 zł, czyli o ponad 5 tysięcy złotych więcej niż kwota faktycznie mu wypłacona, pomimo iż w tym okresie nie doszło do zmiany siły nabywczej pieniądza. Zatem już w momencie wypłaty kredytu bank uzyskiwał dodatkowy, ukryty zarobek. Jednocześnie dzięki zapisom o stosowaniu kursu z tabeli banku mógł w sposób dowolny określić wysokość tego zarobku. Jednocześnie pozwany bank naraził klienta na nieograniczone ryzyko związane z możliwym nieograniczonym wzrostem wartości miernika indeksacji, podczas gdy ryzyko banku ograniczało się w swoim zakresie do wysokości kwoty wypłaconego kapitału kredytu. W myśl natomiast orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który przesądził, że świadczenia kredytobiorcy, polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem zakupu waluty a kursem jej sprzedaży, nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku (w wyrokach z 30 kwietnia 2014 roku, sygn. akt C-26/13, i 4 grudnia 2015 rku, sygn. akt C312/14) . Co więcej, pozwana pozostawiła sobie formalnie nieograniczoną swobodę w kreowaniu wartości wskaźników, stosowanych przy ustalaniu wysokości świadczeń kredytobiorcy. Tym samym pozwana pozostawiła w swoich rękach uprawnienie do dowolnego manipulowania wysokościami świadczeń długiej strony umowy. Pozostawienie w rękach wierzyciela uprawnienia do dowolnego ustalenia wysokości świadczeń dłużnika uznać należy za rażące naruszenie zasady określonej w treści art. 353 1 k.c. , co uzasadnia uznanie kwestionowanej umowy za nieważną przez Sąd. Strona powoda podniosła również, że umowy kredytu jest nieważna z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego w świetle treści art. 58 § 2 k.c. Strona powodowa zwróciła, w tym miejscu, uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2015 roku, sygn. akt IV CSK 804/14 , w którym wskazano, że obiektywnie niekorzystna dla jednej strony umowa zasługuje na negatywną ocenę moralną, która prowadzi do uznania jej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, jeżeli do ukształtowania stosunku umownego w sposób krzywdzący doszło przy wykorzystaniu przez drugą stronę silniejszej pozycji, a więc pod presją faktycznej przewagi kontrahenta. Tymczasem, na mocy kwestionowanych postanowień, bank od momentu zawarcia umowy mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zarówno jego zobowiązania, jak i zobowiązania kredytobiorcy, bezpośrednio wpływając na wysokość obu tych świadczeń. Sąd Najwyższy zwrócił również uwagę na kwestię prawidłowego informowania drugiej strony o istnieniu ryzyka kontraktowego przez podmioty rynku finansowego podkreślając w wyroku z dnia 9 stycznia 2019 roku, sygn. akt I CSK 736/17, że w sytuacji, gdy powód nie był świadomy tak znacznego zróżnicowania ryzyka jakie mogły pociągać za sobą zawierane przez niego umowy opcji, a pozwany bank był w pełni świadomy, że rozkład ryzyka, wbrew deklarowanym wstępnie założeniem wyraźnie faworyzuje właśnie jego i dlatego też postanowienia umowy uznać należy za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Natomiast obowiązująca w obrocie pomiędzy przedsiębiorcami elementarna uczciwość zabrania, aby przedsiębiorca będący bankiem, który przygotowuje umowy opcji walutowych i jest świadomy zróżnicowania ryzyka jakie wiążą się z tymi umowami dla obu stron, a nie poinformował o tym w sposób niebudzący wątpliwości klienta, tak że zawierając umowę opcji wie on o tym zróżnicowaniu i świadomie się na to godzi — aby bank mógł na podstawie takiej umowy osiągać korzyści wielokrotnie i znacząco wyższe od korzyści, które osiągnął klient. Wobec tego, że z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie, albowiem klient nie został wyraźnie poinformowany o rozkładzie ryzyka, a pozwany uzyskał korzyść tysiąckrotnie wyższą od korzyści jaką uzyskał powód, to umowę jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, do których niewątpliwie należy zasada zachowania elementarnej uczciwości w obrocie gospodarczym, uznać należy za nieważną. B. tymczasem dopuszczając możliwość nieograniczonego zwiększania zadłużenia konsumenta, nie tylko nie ochronił go w żaden sposób przed taką ewentualnością, lecz nawet o niej nie poinformował. W treści umowy o kredyt - sporządzonej przez bank na jego własnym wzorcu umownym - nie sposób znaleźć mechanizm, który zapobiegałby absurdalnemu wzrostowi zadłużenia po stronie kredytobiorcy, z drugiej zaś strony umowa ta zapewniła bankowi całkowitą kontrolę nad wysokością uzyskiwanych z jej tytułu świadczeń. Ryzyko ekonomiczne łączącej strony umowy o kredyt zostało w całości przerzucone na słabszą i ekonomicznie i intelektualnie stronę tego stosunku zobowiązaniowego. Ponadto umowa nie określa w istocie żadnej górnej granicy ryzyka ponoszonego przez stronę powodową w związku ze zmianą kursu (...) w sytuacji, gdy jednocześnie dla banku takim limitem jest kwota kredytu udzielonego i wypłaconego w PLN, w dodatku zabezpieczona na kilka sposobów, w tym hipoteką na nieruchomości strony powodowej. Umowa, jak również pozostałe informacje przekazane przez B. , nie zarysowują nawet, w najmniejszym nawet stopniu, możliwej skali tego ryzyka. Dlatego też, w ocenie strony powodowej, świadczy to o sprzeczności kwestionowanej umowy o kredyt z zasadami współżycia społecznego w stopniu uzasadniającym uznanie jej za nieważną przez Sąd. W ocenie strony powodowej wątpliwym pozostaje również, czy pomiędzy stronami w ogóle doszło do nawiązania stosunku prawnego, w którym mogą znaleźć zastosowanie kursy walut ustalone w tabeli kursów banku. Powstaje bowiem pytanie o charakter prawny tabeli kursów. Niewątpliwie tabela kursów tworzona jest jednostronnie przez bank z zamiarem jej stosowania w stosunkach nawiązywanych bądź nawiązanych z szeregiem kontrahentów. Zawiera dane liczbowe służące ustalaniu wysokości świadczeń stron w przypadkach, w których następuje odwołanie do jej treści. Poza częstotliwością tworzenia takiej tabeli, jej charakter zbliżony jest zatem do innych tabel czy taryf opłat, prowizji lub oprocentowania. Takie dokumenty, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 18 września 2018 roku, sygn. V ACa 802/17 , odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, zaliczane są do wzorców umowy w rozumieniu art. 384 kc. Nie wydaje się aby sama częstotliwość tworzenia tabeli mogła wpłynąć na jej odmienny charakter prawny. Również zatem tabelę kursów banku uznać można za wzorzec umowy. Konsekwencją takiego stanowiska byłby zaś obowiązek dostarczenia kredytobiorcy tabeli kursów przed zawarciem umowy pod rygorem niezwiązania konsumenta tabelą ( art. 384§1 i 2 kc ). Jej zmiana byłaby również uzależniona od spełnienia przez bank warunków określonych w art. 384 1 kc. O ile bowiem szereg czynności dokonywanych przez bank przy wykorzystaniu tabeli kursów można uznać za czynności dokonywane w ramach drobnych spraw bieżących, to nie jest taką czynnością zawarcie i wykonywanie umowy wieloletniego kredytu hipotecznego. Również art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego , przewidujący obowiązek ogłaszania w miejscu dokonywania czynności stosowanych kursów walut, nie zwalnia banku od wynikającego z przepisów ogólnych obowiązku doręczenia wzorca umowy. Strona powodowa zaznaczyła, że bank nie doręczał stronie powodowej tabeli kursów, co oznaczałoby, że umowa pozostaje do tej chwili niewykonalna, skoro nie istnieją wiążące strony kursy walut, które mogłyby znaleźć zastosowanie. Niewykonalność tę można przy tym uznać za trwałą i pierwotną biorąc pod uwagę, że bank nie może obecnie doręczyć, ze skutkiem na dzień wypłaty kredytu, tabeli kursów według której dokonał wówczas przeliczenia. Doręczenie wzorca umowy wywołuje bowiem jedynie skutki na przyszłość. Uznać zatem należałoby, że nie można ustalić według jakiego kursu powinno być ustalone świadczenie banku w złotych i według jakiego kursu kredytobiorcy powinni świadczyć na rzecz banku. Strony nie uzgodniły skutecznie takiego kursu. Istnienie takiej sytuacji również uzasadnia przyjęcie, że świadczenia stron nie znajdują oparcia w zawartej umowie, co w zakresie istnienia obowiązku ich zwrotu wywołuje identyczne skutki jak nieważność umowy. Strona powodowa zaznaczyła, że nieważność kwestionowanej umowy prowadzi do usunięcia jej z obrotu prawnego ze skutkiem od daty jej podpisania (tak jakby nigdy do jej zawarcia nie doszło). Skutkiem stwierdzenia nieważności umowy kredytu w całości pozostaje zatem uznanie, że spełnione przez kredytobiorców na rzecz banku oraz przez bank na rzecz kredytobiorców świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Zgodnie natomiast z treścią art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, tj. takiego, w którym ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia ( art.410 § 1 i 2 kc ). Zgodnie zaś z tzw. teorią „dwóch kondykcji”, prezentowaną przez doktrynę oraz część dotychczasowego orzecznictwa, każde roszczenie o wydanie korzyści należy traktować niezależnie, a ich kompensacja jest możliwa tylko w ramach instytucji potrącenia (por. „Kodeks Cywilny. Komentarz Księga trzecia. Zobowiązania Bielska-Sobkowicz Teresa, Bieniek Gerard, Ciepła Helena, Drapała Przemysław, Gudowski Jacek, Sychowicz Marek, Trzaskowski Roman, Wiśniewski Tadeusz, Załawska Czesława, Warszawa 2013roku). Tym samym zastosowanie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. nie powoduje powstania jednego dwustronnie zobowiązującego stosunku prawnego obligującego do zwrotu wzajemnie nienależnie spełnionych świadczeń — a tym samym — uznania, że nie jest bezpodstawnie wzbogaconą ta strona, która świadczyła do tej pory mniej niż druga strona nieważnego stosunku prawnego. Wykładnia zastosowania wskazanych przepisów prowadzi bowiem do uznania, że w wyniku orzeczenia o nieważności podstawy obu świadczeń, w sytuacji gdy dwie strony uzyskały korzyść majątkową, powstają dwa odrębne stosunki prawne jednostronnie zobowiązujące, w których to obie strony będą wobec siebie bezpodstawnie wzbogacone. Powód podkreślił, że na kanwie niniejszej sprawy jednym z tych stosunków jest stosunek prawny pomiędzy stroną powodową a pozwaną, gdzie pozwana jest zobowiązana wobec strony powodowej do zwrotu pobranych rat kapitałowo-odsetkowych i innych obciążeń. Drugim zaś, jest stosunek prawny pomiędzy pozwaną a stroną powodową, gdzie strona powodowa byłaby zobowiązana do zwrotu na rzecz pozwanej kwoty kapitału udzielonego jej tytułem kredytu. Roszczenia o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych przez obie strony mają przy tym charakter odrębny. Powyższą interpretację strona powodowa wywodziła również w drodze wykładni systemowej z treści art. 496 k.c. , art. 497 k.c. oraz art. 498 k.c. Treść art 496 k.c. wprost wskazuje na odrębność świadczeń stron umowy wzajemnej, przewidując na wypadek odstąpienia możliwość odpowiedniego rozporządzenia otrzymanym świadczeniem przez jedną ze stron umowy do czasu określonego zachowania drugiej strony. Natomiast treść art 497 k.c. rozciąga powyższy skutek również na przypadek nieważności umowy wzajemnej. Akcentuje to również doktryna, wskazując że kodeksowa konstrukcja art. 496 w zw. z art. 497 k.c. wyraźnie wskazuje, że nawet w przypadku nieważności umowy wzajemnej ustawodawca nie normuje świadczeń łącznie. Brak jest zatem podstawy prawnej do „rozliczeń saldem”, tym bardziej że regułą jest zwrot korzyści w naturze, co oznacza, że możliwość wzajemnego umorzenia kondykcji osadzona być musi w ramach ustawowej regulacji potrącenia. Strony uprawnione są do dokonywania potrąceń i nie można narzucać im skorzystania z tej instytucji (por. „Nieważność czynności prawnej” — Maciej Gutowski wyd. 4, H. G. E. 2017 r.) . Z kolei wykładnia językowa treści art 498 1 k.c. , zwłaszcza zaś fragment „ ... każda ze stron może potrącić swoją wierzytelność...” podkreśla konieczność aktywnego skorzystania przez uprawnionego z przysługującego mu prawa do potrącenia wierzytelności w celu wywołania skutku w postaci kompensacji do wysokości wierzytelności niższej. Wskazuje to na fakultatywność takiego rozwiązania, pozostawiając decyzję samemu wierzycielowi i wykluczając możliwość jej zastosowania przez Sąd z urzędu. W powyższą wykładnię wpisuje się obowiązku zwrotu korzyści przez wzbogaconego z uwagi na jej zużycie lub utratę, a zatem okoliczności nie dotyczące w żaden sposób zubożonego. Co więcej przepis ten nie przewiduje zaistnienia jakiegokolwiek skutku względem możliwych roszczeń wzajemnych w związku z wygaśnięciem obowiązku zwrotu korzyści przez jedną ze stron. Ostatecznie pogląd ten podzielił również Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18, że odmienne stanowisko Sądu Apelacyjnego w tej kwestii jest sprzeczne z panującą niepodzielnie w doktrynie teorią dwu kondykcji, jak również ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, że w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 roku, I CSK 66/11, niepubl., z dnia 9 sierpnia 2012 roku, VCSK 372/11, niepubl., z dnia 28 sierpnia 2013 roku, VCSK 362/12, niepubl., z dnia 15 maja 2014 roku, 11 CSK 517/13, niepubl., z dnia 29 listopada 2016 roku, 1 CSK 798/15, niepubl. i z dnia 11 maja 2017 roku, 11 csK541/16, niepubl.) . Tym samym stronie powodowej, jako stronie stosunku prawnego dotkniętego sankcją nieważności, przysługuje uprawnienie do żądania od pozwanej, jako drugiej strony, zwrotu wszystkich świadczeń pobranych przez pozwaną w toku jego realizacji. I na tym strona powodowa oparła żądanie główne pozwu. Strona powodowa wskazała nadto, że posiada interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego na podstawie art. 189 k.p.c. , ponieważ nawet uwzględnienie żądania o zapłatę na wskutek dokonania przez Sąd oceny umowy jako nieważnej, może nie doprowadzić do definitywnego zakończenia sporu powstałego pomięty stronami niniejszego postępowania, co niniejszym świadczy o istnieniu stanu niepewności prawnej po stronie powodowej. Powyższe wątpliwości wynikają przede wszystkim z faktu braku jednolitego stanowiska w judykaturze sądów powszechnych i Sądu Najwyższego w przedmiocie mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia sądowego. Istnieją bowiem dwa nurty orzecznicze — zgodnie z pierwszym z nich - związanie prawomocnym wyrokiem oznacza, że sąd obowiązany jest uznać, iż kwestia prawna, która była już przedmiotem rozstrzygnięcia w innej sprawie, a która ma znaczenie prejudycjalne w sprawie przez niego rozpoznawanej, kształtuje się tak, jak przyjęto w prawomocnym wcześniejszym wyroku i w późniejszym procesie kwestia ta nie może być już ponownie badana (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2003 r., I CKN 263/01) , zgodnie zaś z drugim poglądem - unormowana w art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy co do zasady związania treścią jego sentencji, nie zaś uzasadnienia (np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2007 r., 11 CSK 347/07, z dnia 15 stycznia 2015 r., IV CSK 181/14) . Kwestia ta jest o tyle istotna, gdyż tylko wyrok ustalający nieistnienie lub nieważność umowy kredytu będzie stanowił podstawę wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej nieruchomości obciążonej tym ograniczonym prawem rzeczowym - istnienie bowiem hipoteki zabezpieczającej wierzytelność jest akcesoryjnie uzależnione od istnienia tej wierzytelności (por. wyroki Sądu Najwyższego z dni 20 października 2011 r., sygn. akt IV CSK 13/11, i 6 lipca 2012 r., sygn. akt V CSK 394/11). W konsekwencji brak rozstrzygnięcia o nieważności wyroku umowy kredytu w sentencji wyroku, może spowodować sytuację, gdy sąd wieczystoksięgowy nie dokona wykreślenia hipoteki z działu IV księgi wieczystej ustanowionej na nieruchomości a stanowiącej przedmiot zabezpieczenia zapłaty kredytu ze względu na zaakcentowaną w orzecznictwie sądowym rozbieżność co do zasady mocy wiążącej prawomocnego wyroku sądowego, co uniemożliwi stronie powodowej tym samym pełną realizację swoich praw i konieczność ich dochodzenia w przyszłości choćby w kolejnych to postępowaniach sądowych w tym, między innymi, poprzez powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Co więcej, podstawą wpisu w księdze wieczystej usuwającego niezgodność może być wydany na podstawie art. 189 k.p.c. wyrok ustalający (por, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2011 r., IV CSK 13/11), a zatem dopuszczalne jest usunięcie niezgodności treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym na podstawie orzeczenia sądu, bez potrzeby wykorzystania postępowania przewidzianego w art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece (dalej „k.w.u.”) (por wyrok Sądu Najwyższego Izba Cywilna z dnia 12 grudnia 2017 roku, IV CSK 718/16 postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 roku, 111 CSK 344/06, z dnia 10 października 2007 roku, 1 CSK 232/07, z dnia 21 czerwca 2012 roku, II CSK 506/11) . Zgodnie bowiem z treścią art. 31 ust. 2 k.w.u, wpis potrzebny do usunięcia niegodności między treścią księgi wieczystej, a rzeczywistym stanem może nastąpić, gdy niezgodność będzie wykazana orzeczeniem sądu lub odpowiednimi dokumentami. Stąd też rozstrzygniecie o ustaleniu nieważności czynności prawnej w trybie przewidzianym art. 189 k.p.c. będzie stanowiło kompleksowe orzeczenie, pożądane m.in. ze względu na definitywne uregulowanie stosunku prawnego stron procesu, również na płaszczyźnie prawnorzeczowej. Nadto powód zaznaczył, że rozstrzygnięcie w sentencji wyroku o nieważności umowy kredytu zapobiegnie powstaniu stanu niepewności prawnej — zniesie bowiem wątpliwości w przyszłości co do istnienia stosunku prawnego pomiędzy stronami i zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające ze stosunku obligacyjnego powstałego w oparciu o zawartą umowę kredytową. Nawet uwzględnienie roszczeń kredytobiorcy o zapłatę należności spełnionych dotychczas na rzecz banku w wyniku dokonania oceny, iż umowa jest nieważna - może nie uregulować wzajemnych relacji stron, gdyż przy przyjęciu zawężającej wykładni zakresu mocy wiążącej wyroku, motywy rozstrzygnięcia i poglądy interpretacyjne sądu mogą nie zostać uznane za wiążące w przyszłości choćby w toku procesu z ewentualnego powództwa banku przeciwko kredytobiorcy, co finalnie mogłoby doprowadzić do stanu niepewności prawnej oraz w skrajnym przypadku istnienia orzeczeń sądowych diametralnie różnie oceniających ten sam stosunek prawny. Przedmiotowa umowa kredytowa przewiduje okres spłaty, który obejmie jeszcze szereg lat. Tymczasem stwierdzenie nieważności umowy w sentencji orzeczenia rozstrzyga również w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości przez stronę powodową, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu bez obawy wystąpienia z roszczeniami przez pozwaną na podstawie tego samego stosunku prawnego. Powód zaznaczył, że pojęcie interesu prawnego obecnie jest pojmowane szeroko, tzn. nie tylko w sposób wynikający z treści określonych przepisów prawa przedmiotowego, lecz także w sposób uwzględniający ogólną sytuację prawną strony. Uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy zatem pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy oraz tego, czy w drodze innego powództwa strona może uzyskać pełną ochronę. Przyjmuje się powszechnie w orzecznictwie i doktrynie, że interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. , istnieje wówczas, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa, powodująca potrzebę ochrony prawnej. Niepewność ta musi mieć charakter obiektywny, tj. istnieć na podstawie rozumnej oceny sytuacji, w której powód występuje z tego rodzaju powództwem. Dlatego też nie można zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw, czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2006 roku, II CK 395/05). Tym samym fakt niepewności stanu prawnego powodujący potrzebę uzyskania ochrony prawnej przez stronę powodową, w niniejszej sprawie jest niewątpliwy i ma charakter obiektywny, polega zaś na woli definitywnego zakończeniu sporu, poprzez prewencyjnie zapobieżenie jego powstania w przyszłości w szczególności mając na uwadze istniejącą w praktyce orzeczniczej rozbieżności dotyczące zakresu mocy wiążącej prawomocnie wydanego wyroku sądowego. Powód zwrócił uwagę, że stosownie do treści art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W rezultacie przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, w tym także oceny indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód, aby z takich uprawnień, mogących naruszać interesy konsumenta, mógł skorzystać. Postanowienie umowne ma bowiem niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę lecz dlatego, że umożliwia wykorzystanie przez przedsiębiorcę na szkodę konsumenta. To samo postanowienie nie może być abuzywne bądź tracić taki charakter jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Nie ma również znaczenia dla dokonywanej oceny dokonanie nowelizacji obowiązujących przepisów i wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy — Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., Nr 165, poz. 984) . Ustawa ta nie skutkowała bowiem automatyczną zmianą treści wcześniej zawartych umów, przez co nie prowadziła do usunięcia wad ich treści. Ustawa jedynie doprecyzowywała warunki, jakie musi spełnić bank podczas oferowania umów indeksowanych i denominowanych, w tym w szczególności określała nowe elementy konieczne, które muszą w treści takiej umowy zostać ujęte. Brak znaczenia nowelizacji ustawy Prawo bankowe dla oceny abuzywności postanowień wcześniej zawartych umów podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 roku, sygn. akt III CSK 159/17 , gdzie wskazano, że wejście w życie nowelizacji Prawa bankowego podwyższającej standardy informacyjne w przypadku umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska nie mogło pozbawić powodów możliwości dochodzenia nieważności niedozwolonych postanowień umownych, skoro z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE wynika, że nieważność niedozwolonych postanowień umownych istnieje ex tunc i podlega uwzględnieniu z urzędu. Odmienne wnioskowanie sprzeciwia się realizowanej w omawianych przepisach zasadzie, że quid ab initio vitiosum est, non potest tractu temporis convalescere . Tymczasem przedmiotowa nowelizacja nie przyniosła za sobą żadnych rozwiązań, które prowadziłyby do sanowania dotychczas nieważnych postanowień umownych. Strona powodowa podniosła także, że zgodnie treścią art. 385 1 i nast. k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§4). Powyższe uregulowanie stanowi implementację postanowień Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich . Przy implementacji w/w Dyrektywy do polskiego porządku prawnego, w art. 385 1 kc błędnie wprowadzono niekorzystny dla konsumenta warunek „rażącego naruszenia jego interesów” podczas, gdy wzmiankowana Dyrektywa bezpośrednio stanowi, iż warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodując znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron — ze szkodą dla konsumenta. Prawidłowa zatem jawi się ocena danego postanowienia umownego jako nieuczciwego z powodu „znacznej nierównowagi” niż „rażącego naruszenia interesu konsumenta". Różnicę tę podkreślił również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 maja 2014 roku, sygn. akt 111 CSK 204/13 . Strona powodowa zaznaczyła, że zawierając umowę z pozwaną posiadała status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 kc , zaś pozwana występowała w charakterze przedsiębiorcy. Okoliczność tę potwierdza w szczególności określony w treści umowy cel pozostający stricte konsumenckim. Wskazał przy tym, że poziom ochrony prawnej przysługującej konsumentowi nie zależy od jego wiedzy, wykształcenia czy też doświadczenia w zakresie tematyki związanej z bankowością. Za powyższym poglądem przemawia także orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w zakresie wykładni postanowień Dyrektywy nr 93/13 EWG, które wprost nakłada szeroki obowiązek ochrony konsumenta w relacjach z przedsiębiorcą. Powód wskazał nadto, że kwestionowana umowa zawarta została za pośrednictwem wzorca stworzonego przez pozwaną, nie przewidującego możliwości wprowadzenia jakichkolwiek zmian w zakresie kwestionowanych postanowień. Decyzja po stronie powodowej sprowadzała się wyłącznie do wyboru pomiędzy zawarciem umowy bądź nie zawieraniem jej wcale. Dodatkowo podkreślił, że zgodnie z treścią umowy jej integralną część stanowi regulamin, który nie podlegał jakimkolwiek indywidualnym uzgodnieniom. Istotnym z punktu widzenia niniejszej sprawy jest fakt, że nie można stawiać znaku równości pomiędzy zawarciem umowy a wpływem na jej treść, gdyż przez wpływ na treść umowy bądź negocjowanie umowy należy rozumieć realną możliwość kształtowania treści jej poszczególnych postanowień. Tymczasem nieuzgodnionymi indywidualnie są te postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu ( art. 385 1 § 3 zd. 1 k.c. ). Kryterium rzeczywistego (realnego) wpływu zostało zaczerpnięte z Dyrektywy 93/13/EWG . Chodzi o wymuszenie poszanowania zasady współpracy kontraktowej i wyeliminowanie negatywnych konsekwencji jednostronnego narzucania treści umów konsumentom przez przedsiębiorców zwykle silniejszych tak ekonomicznie, jak i intelektualnie, Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych przez kredytobiorcę. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście, a nie w sposób pozorny, negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta (tak M. Bednarek, Prawo zobowiązań — część ogólna, Lw:l Ewa Łętowska (red.), System Prawa Prywatnego, tom 5, Warszawa 2013, s. 761 762) . Należy również dodać, że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 §1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 roku sygn. akt VI ACa 995/14; wyrok Sąd Okręgowy w Gdańsku w wyroku z dnia 21 czerwca 2017 r. sygn. akt XVI Ca 311/17) . Co oznacza, że o rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę (por. zob. M. Gutowski, Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz. Art. 1-449 11 . Warszawa, 2016, art. 385 1 kc) . Powód podkreślił, że w niniejszej sprawie powyższe nie miało miejsca, albowiem kwestionowane postanowienia jako nie dotyczące głównych świadczeń stron, jak również niejednoznaczne w rozumieniu art. 385 1 k.c. , a nadto zaznaczył, że ma przy tym świadomość, że ocena charakteru kwestionowanych postanowień winna być dokonywana z uwzględnieniem wskazówek interpretacyjnych, wynikających z wykładni dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W świetle stanowiska Trybunału, w ocenie strony powodowej, kwestionowane postanowienia nie dotyczą głównych świadczeń stron z tytułu przedmiotowej umowy kredytu, a jedynie wprowadzonych przez pozwaną dodatkowych mechanizmów przewidujących ich podwyższenie. Strona powodowa podzieliła w tym zakresie ocenę charakteru kwestionowanych postanowień odzwierciedloną w dominującym poglądzie Sądu Najwyższego, wyrażoną m.in. w orzeczeniach wydanych pod sygnaturami I CSK 1049/14, IV CSK 285/16, II CSK 803/16, IV CSK 308/18, II CSK 483/18 . W ocenie strony powodowej, niezależnie od argumentacji wskazanej powyżej, kwestionowane postanowienia uznać należy również za sformułowane niejednoznacznie i przez to poddające się kontroli Sądu co do zgodności z treścią art. 385 1 k.c. W tym przypadku stanowisko strony powodowej znajduje również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który niejednokrotnie wskazywał na niejednoznaczny charakter postanowień pozostawiających określenie wysokości przyszłych świadczeń z tytułu umowy jednostronnej decyzji przedsiębiorcy, jednocześnie uniemożliwiającym ich oszacowanie konsumentowi (m.in. wyroki Sądu Najwyższego w sprawach I CSK 46/11, 1 CSK 313/12, CSK 531/13, 11 CSK 483/18). W ocenie strony powodowej podstawowymi okolicznościami świadczącymi o naruszeniu przez kwestionowane postanowienia dobrych obyczajów oraz doprowadzeniu do znaczącej nierównowagi praw i obowiązków umownych na szkodę strony powodowej pozostają: niepoinformowanie kredytobiorcy przez pozwaną na etapie przedkontraktowym o rzeczywistym poziomie ryzyka związanego z oferowanym produktem kredytowym, w tym o tak istotnych kwestiach jak historyczna zmienność kursów waluty obcej mającej stanowić miernik indeksacji w okresie odpowiadającym przewidywanej długości umowy kredytowej, możliwość nieograniczonego wzrostu kursów waluty obcej w przyszłości i ich konsekwencji w postaci możliwości nieograniczonego wzrostu salda kredytu, brak opisania w treści umowy mechanizmu indeksacji kapitału kredytu na etapie jego uruchomienia, co uniemożliwia kredytobiorcy wszelką weryfikację poczynań strony pozwanej w powyższym zakresie, wynikającego z treści umowy do dokonania przeliczenia kwoty uruchomionego kredytu z PLN na (...) , zastosowanie przez pozwaną dwóch mierników wartości dla celów indeksacji kredytu, mimo złotowego charakteru kredytu oraz braku realizowania przez pozwaną na rzecz strony powodowej jakichkolwiek transakcji kantorowych, co prowadziło do obciążenia kredytobiorcy dodatkowymi, nie znajdującymi odzwierciedlenia w jakichkolwiek wzajemnych świadczeniach strony pozwanej kosztami, indeksację świadczenia strony pozwanej w postaci wypłaty kapitału kredytu korzystniejszym dla strony pozwanej miernikiem wartości nazwanym „kursem kupna”, co prowadziło do bezpodstawnego zawyżenia salda kredytu w jednostkach miernika indeksacji i ustalenia jego wysokości już w momencie uruchomienia w kwocie wyższej od rzeczywiście udzielonego kredytu, indeksację świadczenia strony powodowej w postaci spłaty rat kredytu korzystniejszym dla strony pozwanej miernikiem wartości nazwanym „kursem sprzedaży”, co prowadziło do bezpodstawnego zawyżenia wysokości świadczeń spełnianych przez stronę powodową w toku realizacji umowy, niepoinformowanie kredytobiorcy o kosztach związanych zastosowaniem w umowie mechanizmu indeksacji, zwłaszcza powstającym w momencie uruchomienia kredytu zwiększenia salda zadłużenia w walucie kredytu PLN wskutek zastosowania różnych rodzajów kursu ustalanego przez pozwaną dla wypłaty i spłaty kredytu, brak określenia w treści umowy obiektywnych dla stron umowy kryteriów ustalania wartości jednostek miernika indeksacji stosowanych na użytek realizacji umowy kredytu, co pozbawiało kredytobiorcę możliwości przewidzenia pełni konsekwencji ekonomicznych zawartej umowy oraz weryfikacji działań strony pozwanej w toku jej realizacji, brak powiązania mierników wartości zastosowanych przez pozwaną w treści skonstruowanej klauzuli indeksacyjnej z jakimikolwiek czynnikami obiektywnymi, takimi jak kursy publikowane przez Narodowy Bank Polski lub inne, pochodzące od podmiotów niezależnych od strony pozwanej wskaźniki ekonomiczne, przez co kredytobiorca pozbawiony został możliwości przeciwstawienia się arbitralnemu wpływowi strony pozwanej na wysokość wzajemnych świadczeń stron umowy, przyznanie sobie przez pozwaną jednostronnego prawa do obciążania kredytobiorcy dodatkową opłatą na jej rzecz przy każdorazowej spłacie raty kredytu, ukrytą pod postacią spreadu walutowego, dowolnie kształtowanego w swojej wysokości przez pozwaną, przerzucenie na kredytobiorcę całości ryzyka związanego z zastosowaniem w kwestionowanej umowie mechanizmu indeksacji świadczeń miernikami wartości w postaci kursów walut obcych, co doprowadziło do obciążenia kredytobiorcy również ciążącym dotychczas wyłącznie na stronie pozwanej ryzykiem prowadzenia działalności gospodarczej, brak doręczenia kredytobiorcy aktualnej tabeli kursowej na etapie zawarcia umowy, jak również przy jej każdorazowej zmianie, mimo iż stanowiła ona wzorzec umowny w rozumieniu art 384 k.c. Strona powodowa podniosła, że abuzywności kwestionowanych postanowień wprowadzających mechanizm indeksacji kredytu upatruje już w samej ich konstrukcji, przewidującej nieograniczoną możliwość po stronie pozwanej w manipulowaniu wysokością mierników wartości mających w nim zastosowanie. Pozwana bowiem poprzez ten mechanizm zapewniła sobie możliwość dowolnego kształtowania wysokości świadczeń kredytobiorcy na każdym etapie realizacji umowy, nie podlegając przy tym ograniczeniu wobec jakichkolwiek czynników obiektywnych, niezależnych od jej woli. Tego typu zapisy wielokrotnie poddawane były ocenie Sądu Najwyższego, który niezmiennie uznawał je za naruszające dobre obyczaje oraz rażąco naruszające interesy konsumenta z uwagi na wprowadzenie na niekorzyść konsumenta nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków stron. Ponadto dodatkowym czynnikiem przemawiającym za abuzywnością kwestionowanych postanowień pozostaje rażące naruszenie przez pozwaną ciążących na niej obowiązków informacyjnych. Instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej. Natomiast pozwany bank w żadnym razie nie sprostał tym obowiązkom informacyjnym, gdyż na etapie przedkontraktowym nie przedstawiał rzeczowej informacji o mechanizmach, jakie wiążą się z indeksacją kredytu oraz skali ryzyka. Zakres obowiązków związanych z właściwym wypełnieniem obowiązku informacyjnego przez przedsiębiorcę oraz wagę jego prawidłowego dopełnienia podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 roku, sygn. akt II CSK 483/18 . Dlatego też wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej położył szczególny nacisk na ten aspekt w swoim orzecznictwie. Kolejnym czynnikiem decydującym o rażącym naruszeniu interesów przez pozwaną oraz sprzeczności kwestionowanych klauzul z dobrymi obyczajami jest zastosowane przez bank kursu kupna dla określenia wysokości salda kredytu oraz kursu sprzedaży przy pobieraniu poszczególnych rat kapitałowo - odsetkowych. W ocenie strony powodowej bowiem w tego typu umowie kredytu, nie przewidującej rzeczywistego obrotu walutą pomiędzy stronami, przyjęty winien być jeden tożsamy co do charakteru miernik wartości dla ustalenia salda kapitału i wysokości należnych rat. Powód zaznaczył, że znane jest mu stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone m.in. w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, gdzie Sąd Najwyższy uznał umowę kredytu indeksowanego przewidującego zastosowanie dwóch odrębnych mierników wartości dla wypłaty i spłaty kredytu za co do zasady dopuszczalny wariant umowy kredytu. Jednakże sam fakt dopuszczalności takiej konstrukcji nie wyłącza możliwości badania prawidłowości jej zastosowania w przypadku konkretnej, zawartej z konsumentem umowy oraz oceny, czy zastosowanie dwóch odmiennych mierników wartości miało jakiekolwiek uzasadnienie w świetle okoliczności z nią związanych, czy też było nastawione wyłącznie na zapewnienie dodatkowego zysku przedsiębiorcy, bez konieczności spełnienia przez niego jakichkolwiek świadczeń na rzecz konsumenta. Odnosząc natomiast powyższe wątpliwości do niniejszej sprawy powód stwierdził, że pozwana zastrzegła oparcie mechanizmu indeksacji na dwóch odmiennych miernikach wartości wyłącznie w celu uzyskania dodatkowego zysku kosztem strony powodowej, bez jednoczesnego spełnienia jakichkolwiek świadczeń na jej rzecz. Zastrzeżenie to miało całkowicie sztuczny charakter, gdyż wyplata kredytu oraz spłata rat nie były skorelowane w żaden sposób z dokonywaniem przez pozwaną jakichkolwiek operacji walutowych. Skoro zatem umowa zawarta przez strony nie pociągała za sobą realizacji jakichkolwiek transakcji walutowych, to zastosowanie dwóch odrębnych mierników wartości dla wypłaty i spłaty kredytu stanowi działanie oczywiście naruszające dobre obyczaje oraz rażąco naruszające interesy powodowej. Obrazując sygnalizowany problem w kontekście przedmiotowej sprawy wskazał, że jeśli strona powodowa zdecydowałaby się na spłatę otrzymanego kapitału w dniu jego uruchomienia, musiałaby spłacić kwotę znacznie większą, niż otrzymała w tym samym dniu (przyjmując kurs sprzedaży banku zgodnie z treścią kwestionowanych postanowień), mimo braku rzeczywistej zmiany wartości waluty obcej. Co więcej, nawet późniejszy spadek wartości waluty obcej, który rzekomo miałby pozostawać korzystnym dla konsumenta, mógłby nie doprowadzić do zmniejszenia się rozmiaru salda jego zadłużenia poniżej wartości rzeczywiście wypłaconego kapitału, gdyż byłby w pierwszej kolejności „pożerany” przez różnicę wartości stosowanych przez pozwaną mierników indeksacji. Podsumowując powyższe rozważania, powód odniósł się do jednego z wyroków Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku,. sygn. akt II CSK 483/18 , w którym Sąd jasno wskazał, w jakim kierunku zmierzać ma rozstrzygnięcie sądu w zakresie umowy kredytu hipotecznego powiązanego z kursem waluty obcej, w sytuacji uznania mechanizmu waloryzacji za nieuczciwe postanowienie umowne. Sąd Najwyższy wskazał, że w świetle powyższego, a zwłaszcza wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 308/18 (nie publ.), że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozpatrzeć należy kilka możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Trzecia, to przyjęcie, że umowa jest ważna i jej uzupełnienie przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Ostatnie rozwiązanie, które jak się wydaje, uznawał za prawidłowe Sąd Apelacyjny, w świetle uwag wyżej poczynionych należy odrzucić. Dlatego też stwierdzenie abuzywności dotyczące kwestionowanych postanowień jest w skutkach równoważne ze stwierdzeniem ich bezskuteczności wobec strony powodowej od chwili zawarcia umowy ( art. 385 1 § 1 k.c. ). W takim wypadku postanowienia te uznaje się za niewiążące, a strony związane są umową w dalszym zakresie ( art. 385 1 § 2 kc ). Przyjmując natomiast odmiennie od stanowiska strony powodowej, że umowa w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień może w dalszym ciągu być wykonywaną, to po wyeliminowaniu zaskarżonych klauzul kredyt podlegać będzie spłacie w wysokości nominalnej, a więc w kwocie wypłaconego kapitału w PLN wraz z odsetkami zgodnie z ustalonym w umowie oprocentowaniem. Ponieważ zaś pozwany bank pobierał od strony powodowej wyższe kwoty tytułem rat kapitałowo – odsetkowych od tych, do których byłby uprawniony, gdyby nie stosował niedozwolonych klauzul — to ta część spełnionego przez stronę powodową świadczenia jest wykonana bez podstawy prawnej (czyli stanowi świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. ). Stronie powodowej przysługuje zatem uprawnienie do żądania zwrotu powstałych w ten sposób „nadpłat” na podstawie art. 385 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W ugruntowanym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej została już wcześniej zdecydowanie wykluczona możliwość „uzupełniania luk” powstałych wskutek stwierdzenia abuzywności postanowień umownych (tak m.in. w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r., sygn. akt C-618/10, w wyroku z dnia 30 maja 2013 r., sygn. akt C-488/11, w wyroku z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach, sygn. akt C154/15, C-307/15 i C-308/15, w wyroku z dnia 26 marca 2019 r. w połączonych sprawach C-70/17 i C-179/17) . Stanowisko to potwierdził również Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17, 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt 111 CSK 159/17 oraz 9 maja 2019 r., sygn. akt 1 CSK 242/18. Strona powodowa wskazała nadto, że wady treści umowy skutkować powinny jej nieważnością, czy to z uwagi na niezgodność jej pierwotnej treści z przepisami prawa, czy też z uwagi na brak możliwości jej dalszego utrzymania w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień. Na powyższą ewentualność sformułowane zostało żądanie główne pozwu. W odpowiedz na pozew strona pozwana, zgłosiła zarzut niewłaściwego oznaczenia wartości przedmiotu sporu oraz wniosła o sprawdzenie wartości przedmiotu sporu oznaczonej przez stronę powodową w trybie przepisu art. 25 § 2 k.p.c. , a wdając się w spór co do istoty sprawy, wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, że strona powodowa błędnie oznaczył wartość przedmiotu sporu, albowiem strona powodowa jako wartość przedmiotu sporu wskazała kwotę 118.232,00 złotych, stanowiącą sumę oznaczonych przez stronę powodową kwot roszczenia o zapłatę, tj. kwotę 58.231,93 złotych oraz o ustalenie, tj. kwotę 60.000,00 złotych. Tak ustalona wartość przedmiotu sporu nie może się ostać w sprawie, albowiem wartość przedmiotu sporu wyznacza dochodzona kwota (por. A. Partyk. art. 19, Iw:) Kodeks postępowania cywilnego . Postępowanie procesowe. Komentarz aktualizowany, LEX, teza 15, (red. O.M. Piaskowska 2020). Ponadto sama wartość dla roszczenia o ustalenie została wskazana nieprawidłowo, bowiem opiewa na kwotę udzielonego kredytu. Takie rozumowanie jest sprzeczne ze stanowiskiem doktryny i judykatury, bowiem do wartości przedmiotu sporu nie wlicza się interesu, który powód ma w ustaleniu jako takim, tj. w uzyskaniu pewności prawnej na przyszłość. Wartość przedmiotu sporu w sprawach o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego albo prawa (także jego treści, zakresu) należy odnosić do świadczeń wynikających z takiego ustalenia (J. Rodziewicz w: A. Marciniak "Kodeks postępowania cywilnego. Tom I. Komentarz do art. 1-205” wyd. 1, Legalis 2019; postanowienie SA w Poznaniu z dnia 18 stycznia 2018 r., III Auz 264/17) . Dlatego też wartość przedmiotu sporu powinna stanowić dochodzona pozwem kwota roszczenia pieniężnego. Tym samym, wartość przedmiotu sporu w takiej sytuacji powinna zostać ustalona na poziomie kwoty 58.232,00 złotych, która stanowi równowartość roszczenia głównego o zapłatę, po zaokrągleniu w górę do pełnego złotego, zgodnie z dyspozycją art. 126 1 § 3. k.p.c. Pozwany podkreślił, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zmierza do wypaczenia równowagi kontraktowej na korzyść strony powodowej. Ponadto łącząca strony umowa kredytu jest ważna i skuteczna, albowiem nie jest sprzeczna z przepisem art. 69 Prawa Bankowego ani w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia, ani w chwili obecnej. W umowie wskazano bowiem wszystkie wymagane prawem essentialia negotii , w tym kwotę i walutę kredytu. Umowa nie jest również sprzeczna z zasadami współżycia społecznego ani z naturą stosunku prawnego, w tym również tą wyrażoną w brzmieniu przepisu art. 353 (
1 ) k.c. W szczególności umowa nie lokuje całego ryzyka kursowego na stronie powodowej. Pozwany bank, zawierając i wykonując umowę zgodnie z jej treścią nie naruszył żadnego ze swoich obowiązków względem strony powodowej, ani nie zachował się względem strony powodowej nieuczciwie, nielojalnie czy nietransparentnie. Bank przedstawił bowiem stronie powodowej wszelkie niezbędne informacje, w szczególności poinformował ją o ryzyku kursowym. Pozwany wskazał nadto, że kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne nie są abuzywne w rozumieniu przepisu art. 385 (
1 ) k.c. strona powodowa nie wykazała bowiem, że pozostają one w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają jej interesy, a także na czym ów naruszenia polegają (wobec treści przepisów art. 385 (
1 ) — 385 (
2 ) k.c. ). Żadne z postanowień umowy, w szczególności te dotyczące indeksacji kredytu kursem (...) , nie są bezskuteczne (abuzywne). Brak jest zatem podstaw do ich eliminacji z treści umowy. Tym bardziej brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności umowy bądź nieistnienia stosunku prawnego kredytu. Ponadto strona powodowa została poinformowana o ryzyku związanym z zawarciem umowy, oferowanym przez pozwanego produkcie finansowym. Pozwany udzielił bowiem stronie powodowej kredytu indeksowanego do (...) zgodnie z możliwościami kredytobiorcy, wypełniając przy tym wszystkie ciążące na nim obowiązki informacyjne. Pozwany nie kształtował wysokości kursów kupna i sprzedaży w sposób dowolny. Zasady, odnoszące się do stosowanych przy wykonywaniu umowy kursów wymiany walut, odnoszą się do obiektywnych i sprawdzalnych czynników, a tym samym wykluczają swobodę i dowolność po stronie banku. Natomiast w dniu zawarcia przez strony sporu umowy kredytu nie istniały żadne regulacje nakazujące, aby w umowie zostały wskazane zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut. Pozwany podkreślił, że wyłącznym powodem wniesienia powództwa w tej sprawie jest globalne umocnienie się waluty (...) względem innych walut, w tym również PLN. Umowa przestała bowiem przynosić stronie powodowej takich korzyści, jakie przynosiła wcześniej, kiedy kurs waluty (...) względem PLN był niski. Strona powodowa bezprawnie usiłuje uchylić się od skutków świadomie zaciągniętego przez siebie zobowiązania finansowego względem banku. Tym bardziej, że pozwany nie miał wpływu i nie mógł przewidzieć faktu zmiany kursu waluty (...) względem PLN w takiej skali, jaka miała miejsce po zawarciu umowy. Załamanie gospodarki globalnej w latach 2007/2008, którego skutkiem było wyprzedawanie walut o podwyższonym ryzyku, w tym PLN, które doprowadziło do deprecjacji PLN względem (...) , nie było przewidywane ani przez rząd, ani renomowane międzynarodowe instytucje. B. nie jest wreszcie gwarantem zyskowności bądź rentowności każdej zawartej z nim umowy. Mimo wielu ukłonów ustawodawcy w stronę konsumentów, nie zostali oni uwolnieni od odpowiedzialności za podejmowane przez siebie decyzje gospodarcze. Nie ma żadnego uzasadnienia ani w okolicznościach niniejszej sprawy, ani w obowiązujących przepisach prawa, by całe ryzyko związane z Umową i cały jej koszt przerzucać w tej chwili na pozwanego. Nie ma też żadnych podstaw do tego, aby kredytobiorców, którzy zdecydowali się na kredyt indeksowany, traktować preferencyjnie w stosunku do kredytobiorców, którzy od początku podjęli większe obciążenia finansowe (w postaci wyższej raty kredytu, związanej z wyższym oprocentowaniem, lecz mniejszym ryzyku kredytowym), wynikające z zaciągnięcia zobowiązania w walucie PLN. A zatem, powództwo powinno zostać oddalone w całości. Pozwany zauważył nadto, że starając się o kredyt w (...) S.A. Spółka (...) w Polsce strona powodowa złożyła wniosek o przyznanie jej kredytu indeksowanego do waluty obcej ( (...) ). Ten wariant kredytu zapewniał kontrahentowi banku w tamtym okresie zdecydowanie korzystniejsze warunki ekonomiczne niż kredyt złotowy nieindeksowany. Korzyść, w postaci istotnie niżej raty, dawały łącznie dwa elementy, a mianowicie kurs franka szwajcarskiego oraz oprocentowanie kredytu stawką (...) możliwe dzięki przeliczaniu kwoty kredytu w momencie wypłaty na franki szwajcarskie. Wraz z wnioskiem kredytowym strona powodowa złożyła bankowi "oświadczenie wnioskodawcy związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej", w którym podał, że został zapoznany przez pracownika Banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielania kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz że będąc w pełni świadomym ryzyka kursowego, rezygnuje z możliwości zaciągania kredytu w złotych i dokonuje wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej, znane mu są postanowienia "Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej, został poinformowany, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach Banku, jest świadomy, że ponosi ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem Banku, wynikającego z Umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu, kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w ww. Regulaminie i w związku z wypłatą kredytu w złotych mogą pojawić się różnice kursowe, a w przypadku niedoboru wypłaconych środków jest zobowiązany do ich pokrycia, zgodnie z postanowieniami w/w umowy, saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w w/w Regulaminie, prowizja od udzielenia kredytu, obliczana na podstawie kwoty kredytu w walucie obcej na zasadach opisanych w w/w Regulaminie, wyrażona jest docelowo w złotych. Natomiast w dokumencie stanowiącym "oświadczenie wnioskodawcy związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny oprocentowany zmienną stopą procentową", powodowie potwierdzili, że zostali zapoznani przez pracownika Banku z kwestią ryzyka zmiany stopy procentowej i są świadomi ponoszenia ryzyka zmiany stopy procentowej, która ma wpływ na wysokość zobowiązania względem Banku, wynikającego z wnioskowanego kredytu oraz na wysokość rat spłaty kredytu. Ponadto po rozpoznaniu wniosku kredytowego w dniu 12 czerwca 2009 roku pozwany wydał pozytywną decyzję kredytową, wskazując w jej treści warunki, na jakich był gotów udzielić kredytu, natomiast strona powodowa poświadczyła odebranie decyzji podpisem i podtrzymała chęć zawarcia umowy na tych warunkach, czyli umowy o kredyt indeksowany do waluty (...) . Pozwany zaznaczył, że w dniu 18 czerwca 2009 roku strony zawarły umowę, której integralną część stanowił załączony do niej Regulamin kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) ("Regulamin"). Strony zawarły umowę kredytu indeksowanego odwróconego, w związku z którą pozwany wypłacił stronie powodowej kwotę 60.000,00 złotych. Ponadto przed zawarciem umowy pozwany odebrał od strony powodowej "Oświadczenie kredytobiorcy związane z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką" (załącznik do umowy), w którym kredytobiorcy ponownie oświadczyli, że zostali zapoznani przez pracownika Banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielania kredytu indeksowanego do waluty obcej, będąc w pełni świadomym ryzyka kursowego, rezygnują z możliwości zaciągania kredytu w złotych i dokonują wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz znane są im postanowienia umowy o kredyt hipoteczny oraz "Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej, zostali poinformowani, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach Banku oraz oficjalnej stronie internetowej Banku, są świadomi że ponoszą ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w ww. Regulaminie, saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w ww. Regulaminie, na wysokość zobowiązania względem Banku wynikającego z Umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu wpływ ma ryzyko kursowe, w tym spread walutowy (oraz jego zmiany) wyrażony jako różnica stosowanych przez B. , zgodnie z Tabelą, kursów sprzedaży i kupna waluty obcej, do której indeksowany jest kredyt i kształtowanie się ww. kursów w czasie. Pozwany wskazał również, że jednym z załączników umowy były również „Warunki udzielenia elastycznego kredytu domowego”. Na ich podstawie strona powodowa uprawniona była do korzystania z tzw. rat elastycznych, czyli z obniżonych, zwiększonych lub zawieszonych w spłacie rat spłaty kredytu, których wysokość ustalana była przez samą stronę powodową. Strona powodowa była również uprawniona do zwiększenia lub zmniejszenia kwoty raty spłaty kredytu 2 razy w ciągu jednego roku kalendarzowego, a łączna ilość zmniejszonych lub zwiększonych rat elastycznych nie może przekroczyć w ciągu jednego roku kalendarzowego sześciu rat. Strona powodowa nie skorzystała z tej możliwości. Ponadto od lipca roku 2009 możliwa była zmiana sposobu spłaty kredytu poprzez zmianę waluty spłaty kredytu. Natomiast z rekomendacją Komisji Nadzoru Finansowego, wdrożoną przez poprzednika prawnego pozwanego, klienci mogli spłacać kredyt w walucie waloryzacji. Po tej dacie kredytobiorcy mieli pełną swobodę i możliwość dokonania wymiany waluty samodzielnie, pozyskując ją z innego, wybranego przez siebie źródła, a następnie dokonania wpłaty tak uzyskanej kwoty w (...) na rachunek przeznaczony do spłaty zobowiązania. Strona powodowa nie skorzystała jednak z tej możliwości. Pozwany zaznaczył, że w wyniku wdrożenia zmian Rekomendacji w 15 ustęp 8 Regulaminu, obowiązującym od kwietnia 2009 roku kursy walut obcych ustalane są przy uwzględnieniu: średnich kursów walut ogłaszanych przez (...) , bieżącej sytuacji na rynku walutowym, aktualnej pozycji walutowej banku, przewidywania kierunku zmian kursów. Zasady te były stosowane do wszystkich klientów. W tym miejscu pozwany zaznaczył, że powód, K. N. (1) , w dniu 5 marca 2008 roku, a więc przed datą zawarcia kwestionowanej w niniejszym postępowaniu umowy, zawarł z pozwanym bankiem analogiczną umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej (...) . Co więcej, w ramach procedury jej zawierania powód został poinformowany o ryzykach z tym związanych oraz o sposobie funkcjonowania mechanizmów indeksacji, a także złożył (tożsame ze wskazanymi wyżej) oświadczenia na temat świadomości wszystkich ryzyk. Powód więc dwukrotnie dokonał wyboru zawarcia umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej (...) , mając za każdym razem możliwość wyboru umowy kredytu złotówkowego. W świetle tych okoliczności trudno jest uznać, jakoby strona powodowa zawierając kwestionowaną umowę nie miała świadomości co do jej znaczenia. Pozwany podkreślił nadto, że nie istnieje domniemanie działania osoby fizycznej jako konsument. Przyjęcie, że określona osoba jest konsumentem stanowi wniosek oparty o fakty związane z celem i okolicznościami dokonywanej czynności prawnej (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 15 stycznia 2021 roku, sygnatura akt XXV C 995/18) . Skoro zatem strona powodowa formułuje roszczenia w oparciu o treść przepisu art. 385 1 § 1 k.c. , to zatem w pierwszej kolejności powinni udowodnić swój status konsumenta. Zgodnie bowiem z dyspozycją przepisu art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. To zatem na stronie powodowej, a nie na pozwanym spoczywa ciężar udowodnienia konsumenckiego charakteru umowy. Zgodnie z treścią wniosku o kredyt hipoteczny oraz umowy, kredyt został przeznaczony na budowę domu systemem gospodarczym. Z treści 2 umowy wynika, że przedmiot finansowania stanowi nieruchomość położna w miejscowości H. , woj. (...) , przy (...) , nr (...) . Zgodnie z wpisem w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, kredytowana nieruchomość stanowiła od dnia 12 lipca 2013 roku stałe miejsce wykonywania działalności gospodarczej przez powoda, K. N. (1) , pod firmą (...) radca prawny (...) (NIP: (...) ), która została zawieszona w dniu 30 listopada 2018 roku. Jednocześnie należy mieć na względzie, iż z uwagi na zakres prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej oznaczony kodem (...) 69.10.Z, tj. jako działalność prawnicza, mogła ona być wykonywana w wybudowanym ze środków pozyskanych tytułem zaciągniętego kredytu domu. Uzasadnione jest zatem przypuszczenie, że strona powodowa nie zaciągnęła przedmiotowego kredytu celem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, lecz jej zamiarem było prowadzenie działalności gospodarczej w finansowanej nieruchomości, zawierając umowę w celach gospodarczych. Zatem w przypadku gdyby strona powodowa zaciągnęła wskazany kredyt w ramach prowadzonej działalności gospodarczej lub inwestycyjnej, to z punktu widzenia przepisu art. 22 1 k.c. nie może być ona traktowana jako konsument. Pozwany zakwestionował również aby istniały podstawy do kwestionowania ważności umowy. Kredyt indeksowany do (...) polega bowiem na tym, że kwota kredytu jest w umowie określona w złotych polskich z zastrzeżeniem, że w momencie wypłaty kredytu zostanie ona przeliczona na franki szwajcarskie i tak określona kwota we frankach będzie podlegała spłacie. Wyrażona w (...) kwota kredytu nie podlega zmianom w trakcie obowiązywania umowy (oczywiście z wyjątkiem zmniejszania się jej na skutek sukcesywnej spłaty kapitału). Rażąco nieprawidłowe jest zatem twierdzenie, że kapitał kredytu "rośnie" czy też jest wyższy od wypłaconego kredytu. Przedmiotem świadczenia kredytobiorcy jest niezmienna w czasie suma jednostek pieniężnych wyrażonych w walucie (...) . Zmienna jest jedynie ich wartość w przeliczeniu na PLN (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 października 2014 roku, sygnatura akt VI ACa 1721/13) . Pozwany zaprzeczył aby umowa była sprzeczna z przepisem art. 69 Prawa bankowego . W ustępie 2 tego artykułu wymienione są elementy umowy, a wśród nich między innymi kwota kredytu i waluta kredytu. Przy tym, przyjęcie za miernik waluty obcej nie stanowi naruszenia bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa ani zasad współżycia społecznego. Jeżeli więc umowa kredytu indeksowanego kursem (...) zawiera essentialia negotii umowy kredytu wynikające z treści przepisu art. 69 ustęp 1 Prawa bankowego , to nie może być mowy o jej nieważności wobec sprzeczności z ustawą. Pozwany zauważył, że kwestionowana umowa zawiera wszystkie essentialia negotii umowy kredytu wynikające z treści przepisów art. 69 ustępy 1 i 2 Prawa bankowego w brzmieniu z daty jej zawarcia, tj. określa strony, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został przeznaczony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, termin i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji oraz warunki zmiany i rozwiązania umowy kredytu. Nie sposób zatem przyjąć, że umowa naruszała wskazany przepis w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia. Podkreślił, że kwestia ta była wielokrotnie przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych. W wyroku z dnia 22 stycznia 2016 roku, sygnatura akt I CSK 1049/14, Sąd Najwyższy stwierdził wprost, że bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę kredytową w złotych, przy czym jej wysokość jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty (np. euro) w dniu wydania (indeksowanie do waluty obcej po cenie kupna). Ustalenie takie następuje też w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których kredytobiorca będzie zobowiązany w okresie trwania stosunku kredytowego. W dniu płatności konkretnych rat taka rata jest przeliczana zgodnie z umową na złote stosownie do kursu danej waluty, tj. po kursie jej sprzedaży kontrahentowi banku. Tak ujęta umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant ( art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 Pr. bank ). Przytoczona powyżej wykładnia została następnie potwierdzona przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia I marca 2017 roku, sygnatura akt IV CSK 285/16, który wskazał, że wypłacona w złotych kwota pożyczki podlegała przeliczeniu według kursu kupna (...) ustalanego przez pozwanego w celu wyznaczenia wysokości rat spłaty pożyczki. W dniu płatności konkretnej raty była ona przeliczana na złote, stosownie do kursu sprzedaży (...) oznaczanego przez (...) . Taka umowa mieści się w ogólnej konstrukcji umowy pożyczki. Podkreślenia wymaga, że charakter umowy, która wiązała strony wskazywał, że świadczenie powódki obejmowało spłatę pożyczki, której wysokość w porównaniu z oddaną jej przez pozwanego była wyższa, z uwagi na zastosowanie miernika indeksacyjnego oraz odsetek kapitałowych. Nie zasługiwał na podzielenie zarzut niejednoznacznego określenia świadczeń głównych stron. Z powyższego wynika, że w orzecznictwie zdefiniowano i potwierdzono dopuszczalność konstrukcji identycznej z tą, którą pozwany zastosował w umowie. Ponadto, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 maja 2016 roku, sygnatura akt V CSK 88/16 przyjął, że prawo bankowe nie stoi na przeszkodzie różnicowania waluty kredytu oraz waluty spłaty kredytu. Pozwany podkreślił, że w ust. 2 pkt 2 i 4 załącznika nr 7 do umowy kredytobiorcy przyjęli do wiadomości, że kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu, obowiązującego w banku, zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A., ogłaszaną w siedzibie banku w dniu wypłaty kredytu lub transzy kredytu, a kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu, obowiązującym w banku zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A., ogłaszaną w siedzibie banku na koniec dnia spłaty. Na skutek zmiany kursu franka szwajcarskiego przed uruchomieniem kredytu, kredytobiorcom została wypłacona w złotówkach niższa kwota niż wcześniej ustalona ustnie z bankiem. Termin uruchomienia kredytu został ustalony na 15 listopada 2004 roku. Pozwani dnia 10 listopada 2004 roku złożyli wniosek o wypłatę kredytu, określając walutę wypłaty na złotówki (PLN), a jej wartość na kwotę 166.000,00 złotych. Kwota ta została wypłacona kredytobiorcom. Pozwany wskazał nadto, że chybione są zarzuty dotyczące sprzeczności konstrukcji umowy kredytu odwołującej się do waluty obcej, w tym przewidującej udzielenie kredytu denominowanego w walucie obcej, z art. 69 ust. 1 PrBank . Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, np. franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą wart. 69 ust. 1 PrBank . A zatem, nie ma jakichkolwiek podstaw do kwestionowania ważności umowy zawartej przez strony tylko z uwagi na to, że zawiera ona mechanizm indeksacji, ani dlatego, że różnicuje ona kursy walut stosowane przy uruchomieniu i spłacie kredytu na kurs kupna i kurs sprzedaży. Prawna dopuszczalność i skuteczność Umowy nie budzą wątpliwości. Pozwany zaprzeczył aby umowa była sprzeczna z przepisem art. 353 1 k.c. w zw. z przepisem art. 58 § 2 k.c. Dlatego też strona powodowa nie może skutecznie powoływać się na przepis art. 353 1 k.c. jako podstawę swojego żądania o stwierdzenie nieważności umowy. Zasada swobody umów przewidziana w art. 353 1 k.c. obejmuje przyzwolenie na faktyczną nierówność stron, która może się wyrażać brakiem ekwiwalentności ich wzajemnej sytuacji prawnej. Treść umowy obiektywnie niekorzystna dla jednej strony skutkuje sprzecznością umowy z zasadami współżycia społecznego, gdy do takiego jej ukształtowania doszło wskutek świadomego lub tylko spowodowanego niedbalstwem, wykorzystania przez drugą stronę silniejszej pozycji. Jeżeli jednak nie ma podstaw dla przyjęcie, że bez powołanych postanowień umowa nie zostałaby zawarta ( art. 58 3 k.c. ), to pozostaje ona ważna. Ponadto na podstawie całości zebranego dotychczas materiału dowodowego w tej sprawie, nie można uznać, że zawarcie Umowy było spowodowane wykorzystaniem przez bank silniejszej pozycji. W szczególności — wbrew argumentacji strony powodowej — w umowie określono walutę i kwotę kredytu. Zgodnie z wiedzą i doświadczeniem życiowym akceptacja przez stronę powodową postanowień Umowy, które były konsekwencją indeksowania kwoty kredytu kursem (...) , była spowodowana przekonaniem, że zawarta Umowa oceniana jako całość (także z uwzględnieniem powołanych postanowień) była dla niego korzystniejsza („tańsza”). Według pozwanego, za uwzględnieniem tego powództwa nie przemawia również rzekomy brak rzekomej wiedzy strony powodowej co do wysokości kwoty podlegającej zwrotowi. Po pierwsze, ustawodawca dopuszcza zawieranie umów kredytów indeksowanych do walut obcych, co wynika wprost choćby z treści przepisu art. 69 ustęp 2 punkt 4a Prawa Bankowego . Po drugie, nie tylko w przypadku kredytów odniesionych do walut obcych kredytobiorca nie ma wiedzy o kwocie, jaką będzie musiał spłacić. W istocie, wiedzę co do wysokości kwoty podlegającej spłacie ma dłużnik zaciągający zobowiązanie o stałym oprocentowaniu (co jest niezwykłą rzadkością w praktyce bankowej). W przypadku zastrzeżenia zmiennego oprocentowania, niezależnie od tego, czy jest to kwestia ustalenia kursów walut obcych, czy też uwzględnienia wskaźników zewnętrznych wobec kredytodawcy, jak np. (...) , kredytobiorca dowiaduje się o faktycznej kwocie do zapłaty po uiszczeniu ostatniej raty. Niezależnie od naprowadzonych w pozwie mechanizmów mających świadczyć o rzekomej nierówności stron umowy kredytowej strona powodowa nie wykazała, aby pozwany wykorzystał swoją przewagę w celu niezgodnego z prawem pogorszenia sytuacji kredytobiorcy. O mechanizmach wbudowanych w umowę, umożliwiających bankowi ustalanie wartości spreadu walutowego strona powodowa miała wiedzę, a mimo to godziła się na powyższą nierównowagę. Podkreślana wielokrotnie przez stronę powodową kwestia braku wiedzy co do wysokości zobowiązania wyrażonego w walucie indeksacji nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Strona powodowa zaaprobowała dokonaną przez bank indeksację (wyrażenie kwoty kredytu w walucie obcej). Wreszcie, jakkolwiek strona powodowa miała możliwość dokonywania spłat bezpośrednio w walucie obcej, nie zdecydowała się na to. Pozwany zaprzeczył także aby umowa była nieważna z przyczyn rzekomej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w myśl przepisu art. 58 § 2 k.c. Należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności (por. przepis art. 355 § 2 k.c. ). Nawet w przypadku zawierania umowy z konsumentem żadne z przepisów ustawowych nie nakazują udzielenia informacji o wzajemnych kursach wymiany walut w konkretnej cezurze czasowej. Informacje o bieżących i historyzmach kursach walut są (i były również w dacie zawarcia umowy) powszechnie dostępne, strona powodowa miała możliwość ich weryfikacji samodzielnie. Dlatego też umowa, jak wszystkie umowy kredytowe w walucie obcej oraz odniesione do waluty obcej (kredyty indeksowane i denominowane), nie jest sprzeczna z obowiązującą do dnia 23 stycznia 2009 roku zasadą walutowości i to bez względu na ewentualną ocenę poszczególnych jej postanowień. Wskazana zasada podlegała ograniczeniom w świetle przepisów prawa dewizowego i obowiązywała w przypadkach, w których istniały ograniczenia wolności obrotu dewizowego. Ustawa z dnia 27 lipca 2002 roku — Prawo dewizowe od początku obowiązywania nie reglamentowała czynności kredytowych z udziałem banków (przepis art. 3 ustawy). W konsekwencji, w odniesieniu do banków zachodził ustawowy wyjątek od zasady walutowości określonej w przepisie art. 358 1 k.c. Kwestię wyjaśnił ostatecznie Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 2 kwietnia 2004 roku, sygnatura akt III CZP 4/10, w której potwierdził istnienie swobody umów w ustalaniu waluty, w jakiej dane zobowiązanie zostanie wyrażone, w granicach określonych Prawem dewizowym . Odstępstwa od zasady walutowości od dnia 1 października 2002 roku przewidywało także rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie ogólnych zezwoleń dewizowych z 3 września 2002 roku (Dz. U. Nr 154, poz. 1273) , będące aktem wykonawczym do wspomnianej ustawy Prawo dewizowe . W odniesieniu do umowy, tak jak w odniesieniu do każdej innej umowy o kredyt indeksowany lub denominowany, tak samo bez względu na ewentualną ocenę poszczególnych jej postanowień, nie można również twierdzić o naruszeniu zasady nominalizmu, zasady oznaczoności świadczenia czy też o zastrzeżeniu obowiązku zwrotu kapitału w kwocie wyższej niż określona w umowie. Po pierwsze, na gruncie przewidzianej w przepisie art. 353 1 k.c. zasady swobody umów, dopuszczalne jest ułożenie stosunku prawnego w taki sposób, że strony ustalą w umowie inną walutę zobowiązania i inną walutę wykonania zobowiązania (wprost dotyczy to kredytu denominowanego). Po drugie, dopuszczalne jest oznaczenie wysokości zobowiązania za pomocą klauzuli walutowej (przepis art. 358 1 § 2 k.c. ) poprzez odwołanie się do oznaczonej kwoty w obcej walucie (jak ma to miejsce w przypadku kredytu indeksowanego). Po trzecie, w żadnym z tych przypadków modyfikacja dotycząca wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, tj. klauzula przeliczeniowa, nie powoduje zmiany waluty i kwoty wierzytelności wskazanej w umowie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2011 roku, sygnatura akt IV CSK 377/10; zob. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2015 roku, sygnatura akt V CSK 445/14, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2016 roku, sygnatura akt V CSK 88/16). To, że w związku z postanowieniami umowy spłata kapitału kredytu, przy założeniu braku spadku kursu waluty, wymaga wyłożenia wyższej kwoty w złotych polskich, aniżeli kwota wypłacona kredytobiorcy, nie oznacza, że wysokość zobowiązania nie była od początku ściśle określona albo że zadłużenie (kwota kapitału do zwrotu) wzrosło. Dług kredytobiorcy stanowi określona suma jednostek pieniężnych, która zmniejsza się wraz z zapłatą każdej raty. Zmienna, w związku ze zmianą kursów walut, jest jedynie wartość tych jednostek. Ponadto, w orzecznictwie wielokrotnie podkreślono, że za uznaniem czynności prawnej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego muszą przemawiać szczególne okoliczności (por. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2017 roku, sygnatura IV CSK 660/16, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 listopada 2018 roku, sygnatura akt I ACa 1300/17) , a takich strona powodowa nie wykazała (bo nie mogła wykazać). Wreszcie, sprzeczność postanowienia umownego z zasadami współżycia społecznego musiałaby istnieć w chwili zawierania przez strony umowy kredytu, tymczasem bezsporne jest, że na początku obowiązywania umowy była ona dla strony powodowej korzystna. Ani zatem umowa jako całość, ani też poszczególne jej postanowienia, nie były sprzeczne z ustawą lub zasadami współżycia społecznego, nie miały na celu obejścia ustawy (na zasadzie przepisu art. 58 § 1 i 2 w zw. z przepisem art. 69 ustęp 1 i 2 Prawa Bankowego ), ani nie naruszały swobody umów w rozumieniu przepisu art. 353 1 k.c. W konsekwencji umowa oraz poszczególne jej postanowienia były i pozostają ważne. Również sposób wykonania umowy odpowiadał jej przeznaczeniu i nie prowadził do pokrzywdzenia strony powodowej — czego strona powodowa sama nie zarzuca w pozwie. Dlatego też umowa jest ważna i wywołuje wiążące strony skutki prawne. Odnosząc się natomiast do dopuszczalność stosowania spreadu , strona pozwana wskazała, że różnica pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży to tzw. spread. Podkreślenia wymaga, że (...) sankcjonuje stosowanie spreadu przy operacjach na walutach obcych. Świadczy o tym również publikowanie przez (...) w Tabeli C odrębnych kursów kupna i sprzedaży walut. Bank zatem, jak każdy inny podmiot obracający walutą na zasadach komercyjnych, stosuje spread , który m.in. stanowi zwrot kosztu zakupy waluty obcej przez bank. Banki ponoszą koszt spreadu dla transakcji zawieranych na rynku międzybankowym. Kursy najpopularniejszych walut wymienialnych zmieniają się nawet kilkanaście tysięcy razy w ciągu doby. Jedną z funkcji spreadu jest zabezpieczenie się przed tego typu zmianami do czasu utworzenia kolejnej tabeli kursów walut w banku. Co istotne, kredytobiorcy którzy zdecydowali się na spłatę bezpośrednio w walucie waloryzacji, również ponoszą koszt spreadu . Kantory walutowe stosuje spread walutowy w taki sam sposób i w tym samym celu co banki komercyjne. W zakresie uzyskiwania zysku lub wynagrodzenia przez banki na zjawisku tzw. "spreadu walutowego" wypowiedział się Prezes (...) we fragmencie niedawno ukazanego "Stanowisko (...) (...) ” z dnia 24 czerwca 2021 roku stwierdzając, że zwiększenie zadłużenia klienta na skutek wzrostu kursu walutowego (franka szwajcarskiego) nie jest źródłem zysku dla banku, ponieważ o podobną kwotę zwiększają się zobowiązania banku. Analogicznie, spadek zadłużenia klienta na skutek osłabienia kursu walutowego (franka szwajcarskiego) nie powoduje strat banku. Podobne stanowisko wyraził (...) w stanowisko Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego co do kierunku rozstrzygnięcia zagadnień prawnych przedstawionych przez I. Prezesa Sądu Najwyższego dotyczących hipotecznych kredytów mieszkaniowych denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej, wskazując że zmiana kursowa miała charakter zmiany czynnika rynkowego, niezależnej od stron umowy kredytu. Banki nie czerpały korzyści finansowych ze zmiany kursu walutowego. Udzielenie kredytu w walucie obcej lub indeksowanego do waluty obcej prowadzi po stronie banku do powstania tzw. Otwartej pozycji walutowej w tej walucie i, w uproszczeniu, jeżeli bank nie chce utrzymywać z tego tytułu kapitału własnego (co jest kosztowne), to musi zapewnić sobie finansowanie w tej walucie w drodze pozyskania środków, lub chociażby zawarcia transakcji pochodnej. Zabezpieczenie pozycji walutowej wiąże się z poniesieniem kosztów na warunkach rynkowych, jak też eliminuje jakiekolwiek korzyści albo straty dla banku wynikające Urząd Komisji Nadzoru Finansowego 4 bezpośrednio ze zmian kursu waluty. Spostrzeżenie to jest istotne, ponieważ wskazuje na bezzasadność rozpowszechnianych niekiedy twierdzeń, jakoby banki posiadające portfele walutowych kredytów mieszkaniowych „zarabiały” na wzroście kursu franka szwajcarskiego do złotego, a w szczególności „zarabiały” na aprecjacji (...) względem PLN „kosztem” tracących wówczas kredytobiorców. Sprawa ta wymaga podkreślenia, dlatego będzie przedmiotem bliższej prezentacji w niniejszym stanowisku. Wobec tego, nieuzasadnione są twierdzenia strony powodowej jakoby pozwany bank, stosując klauzule przeliczeniowe, rzekomo pobierał dodatkowe opłaty, które miałyby stanowić dodatkowy, ukryty zysk pozwanego oraz przesądzać o nierzetelnym informowaniu strony powodowej o kosztach kredytu. Strona powodowa zmierza w ten sposób do zakwestionowania konstrukcji umowy kredytu, zgodnie z którą kwota kredytu wypłacana jest po kursie z dnia uruchomienia kredytu, a poszczególne raty po kursie z dnia spłaty. Należy podkreślić, iż dopuszczalność takiej konstrukcji została potwierdzona w orzecznictwie, w tym sądów apelacyjnych oraz Sądu Najwyższego. Zgodnie bowiem ze stanowiskiem SN wyrażonym w wyroku z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, możliwość zastrzegania spreadu walutowego znajduje potwierdzenie w rozwiązaniach legislacyjnych oraz dotychczasowym dorobku judykatury. Strona pozwana zaznaczyła, że uznanie przez Sąd za abuzywne klauzul umownych odwołujących się do tabeli kursów walut obcych w sposób automatyczny jest sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym oraz linią orzeczniczą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ocena abuzywności danego postanowienia umownego podlega każdorazowej ocenie w każdej indywidualnej sprawie, przy uwzględnieniu charakteru usługi, której sporna klauzula dotyczy, i przez odniesienie do wszelkich okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i wszystkich innych jej elementów (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 lutego 2013 roku w sprawie C-472/11 BanifPlus Bank) . Ponadto zadaniem sądu krajowego jest dokonanie skonkretyzowanej oceny nieuczciwego charakteru danego warunku umownego w oparciu o wskazane kryteria oraz w świetle okoliczności danej sprawy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 9 listopada 2010 roku w sprawie C-137/08 VB Pénzügyi Lízing Zrt., punkt 44) . Pozwany podkreślił, że zaproponowanie treści umowy przez jedną ze stron nie przesądza o braku jej indywidualnego ustalenia, a tym bardziej nie pozwala przyjąć, że świadczy o jej narzuceniu. Fakt, że konsument zawiera umowę poprzez akceptację warunków zaproponowanych przez przedsiębiorcę nie oznacza samo w sobie niekorzystności któregokolwiek z postanowień tej umowy. Powyższe prowadzi również do oczywistego wniosku, że kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy kredytu zostały indywidualnie uzgodnione, albowiem zostały przyjęte przez stronę powodową w następstwie propozycji poprzednika prawnego pozwanego. Składając bowiem wniosek o kredyt hipoteczny strona powodowa zawnioskowała o konkretny, znany jej, wybrany i zaakceptowany produkt, tj. kredyt hipoteczny mieszkaniowy wyrażony w walucie (...) . Złożenie wniosku o udzielenie kredytu jest elementem procesu przedkontraktowego. Zgodnie z charakterystyką rynku kredytowego negocjacje prowadzone są z wykorzystaniem określonych instrumentów, mających bardziej lub mniej sformalizowaną postać. Co więcej, identyczne oświadczenie pozwany odebrał od kontrahenta ponownie już na etapie podpisywania umowy o kredyt — "Oświadczenie kredytobiorcy zw. z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką” — o którym była już mowa powyżej w uwagach dot. stanu faktycznego. Strona powodowa zaakceptowała zaoferowane przez bank warunki, tj. przyjęła je wybierając konkretny typ umowy kredytu. Nie ma podstaw do uznania, że nie zostało indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową postanowienie, zgodnie z którym kwota kredytu wyrażona jest w (...) , skoro o taki właśnie kredyt strona powodowa sama się ubiegała, taki kredyt został jej przyznany i umowę o taki kredyt podpisała. Przeliczenie kwoty udzielonego kredytu z (...) na PLN i zobowiązanie do spłaty kwoty zobowiązań po tym przeliczeniu były w tym przypadku wynikiem uzgodnień między stronami i już chociażby z tego powodu nie spełniają przesłanek o jakich mowa w art. 385 1 k.c. A zatem, kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy o kredyt zostały indywidualnie uzgodnione. Pozwany podkreślił, że wypełnił obowiązki informacyjne. Dlatego też zarzut strony powodowej o nieudzieleniu jej przez bank wyczerpujących informacji o ryzyku walutowym jest nieprawdziwy. Pozwany nie posiadał, bo nie mógł posiadać wiedzy o nadchodzącym gwałtownym wzroście kursu (...) . Przekonanie o takiej nieujawnionej wiedzy nie ma uzasadnienia w okolicznościach tej sprawy. Ocena potencjalnej nieuczciwości warunków umowy musi uwzględniać moment zawarcia tej umowy oraz wszystkie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy jej zawieraniu i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, na co wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 20 września 2017 roku w sprawie C 186/16. Wynika z tego wprost, że strona powodowa nie może zarzucać bankowi, jako kredytodawcy, nieuczciwości, powołując się na wydarzenia, które nastąpiły po zawarciu umowy, a których bank nie mógł przewidzieć i ostrzec o nich kredytobiorcy w momencie zawierania. Pozwany zauważył, że nieprawdziwy jest zarzut strony powodowej, jakoby bank nie poinformował kredytobiorcy w sposób rzetelny o granicach ryzyka walutowego, związanym z zawarciem umowy kredytu przeliczanego po kursie waluty obcej oraz konsekwencjach w postaci faktu, iż wartość raty kredytu oraz wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu podlegają ciągłym wahaniom. Tym bardziej, że strona powodowa przy zawieraniu umowy złożyła stosowne oświadczenia co do świadomości ryzyka, z jakim wiąże się zaciągnięcie kredytu. Ponadto, wiedza na temat potencjalnego ryzyka dotyczącego zmienności kursu walut obcych, w tym franka szwajcarskiego, jest wiedzą powszechną dla uczestników rynku i nie wymaga w tym celu wiadomości specjalnych z zakresu makroekonomii. Ponadto wymogi dotyczące obowiązków informacyjnych stanowią wypadkową przyjęcia na przestrzeni lat, między innymi, Rekomendacja (...) z 2006 roku oraz stanowisk ukształtowanych zarówno w krajowym, jak i w unijnym orzecznictwie. Pozwany podniósł, że strona powodowa była pouczona również o ryzyku stopy procentowej, które ponoszą także kredytobiorcy przy kredycie złotowym. Wzrost kursu franka szwajcarskiego wiązał się ze spadkiem poziomu stopy (...) dla (...) , ponieważ wzrosty kursu waluty wiąże się ze spadkiem właściwej dla tej waluty stopy procentowej. Kwestia powiązania ryzyka kursowego i ryzyka stopy procentowej (gdy kurs (...) rośnie, stopa procentowa (...) dla (...) maleje) uzasadnia zaś wniosek, że pomimo znaczącego wzrostu kursu franka szwajcarskiego, suma rat, spłaconych przez kredytobiorców kredytów denominowanych, wciąż pozostaje na dużo niższym poziomie niż suma rat spłaconych przez analogicznych kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt w PLN. Zatem, skoro strona powodowa zaciągnęła u pozwanego długoterminowy kredyt mieszkaniowy udzielony w walucie obcej wybierając go z oferty pozwanego zawierającej również kredyty złotowe, to z dokonanym wyborem łączyło się przyjęcie na okres obowiązywania umowy ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursu waluty, co strona powodowa brała pod uwagę w momencie wnioskowania oraz zawierania umowy kredytu mieszkaniowego, co potwierdza fakt, złożenia przez nią oświadczenia, że została zapoznana z kwestią ryzyka kursowego oraz jest świadoma jego konsekwencji (o czym szczegółowo w dalszej części). W zamian jednak strona powodowa otrzymała możliwość korzystania ze znacznie niższego oprocentowania kredytu, które kształtowane jest stawką złożoną z marży oraz stopy referencyjnej (...) . Skutkowało to istotnie niższą ratą niż w przypadku oprocentowanego wyżej kredytu złotówkowego, któremu odpowiada stawka złożona z marży i stopy właściwej dla kredytów złotówkowych, tj. WIBOR 3M, a przez to droższego, choć z drugiej strony nieobarczonego ryzykiem związanym z wahaniami kursu waluty obcej. Odnosząc powyższe do okoliczności przedmiotowej sprawy, znaczenie mają przede wszystkim data, w której została zawarta umowa kredytu i w szczególności inne brzmienie przepisu art. 69 ustawy prawo bankowe z chwili zawarcia umowy. Ówczesna treść przepisu nie przewidywała bowiem dodatkowych wymogów m.in. w zakresie określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut. Niezależnie od tego, bank wywiązał się z obowiązków informacyjnych, co zostało potwierdzone przez powoda w stosownych oświadczeniach. Oświadczenia te, zarówno w zakresie świadomości występowania ryzyka walutowego jak i wcześniejszego zapoznania kredytobiorcy z ofertą kredytów w PLN, wypełniają obowiązki informacyjne nałożone na instytucje finansowe przez (...) w Rekomendacji z 2006 roku. Od początku bowiem powstania Rekomendacji istniały silne wymogi dla banków dotyczące informowania klienta o ryzyku walutowym, wynikającym z zaciągnięcia kredytów walutowych, oraz wymogu dotyczącego świadomości ponoszenia takiego ryzyka przez klienta. Strona powodowa przed podpisaniem umowy miała pełną swobodę zapoznania się z jej projektem, negocjowania go, zadawania pytań pracownikowi banku, jak również możliwość przeanalizowania projektu umowy poza placówką, w tym skonsultowania go z osobą trzecią. Co istotne w świetle przedmiotowej sprawy, powód K. N. (1) w czasie składania wniosku o udzielenie kredytu posiadał już tożsamy kredyt indeksowany do waluty obcej (...) u pozwanego. Mając na uwadze powyższe oraz fakt wielokrotnego składania przez stronę powodową (w przypadku powoda K. N. (1) dwukrotnie) oświadczeń o świadomości na temat ryzyka związanego z zaciąganym kredytem, nie sposób stwierdzić, iż strona powodowa dokonała wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej (...) w sposób nieświadomy. Pozwany wskazał również na zgodność klauzuli przeliczeniowej z dobrymi obyczajami oraz brak rażącego naruszenia interesów konsumenta. Podkreślił, że art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. wskazuje na dwie przesłanki, a mianowicie przesłankę sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz przesłankę rażącego naruszenia interesów konsumenta. W przywołanej wyżej uchwale Sąd Najwyższy wyjaśnił, że przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta ma charakter czysto normatywny, decyduje tu oddziaływanie postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta, a czynniki pozanormatywne, tj. okoliczności zawarcia umowy i zaistniałe do chwili jej zawarcia, mają znaczenie dla oceny zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami. Postanowienie umowne "rażąco” narusza interesy konsumenta, jeżeli zastosowanie tego postanowienia pogarsza sytuację konsumenta w stosunku do tej, w której byłby konsument gdyby zastosowane zostały obowiązujące przepisy prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 19 marca 2007 roku, sygnatura akt III SK 21/06, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 roku, sygnatura akt I CSK 125/15, uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygnatura akt III CZP 29/17) . Natomiast postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidulanych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 roku, sygnatura akt I CSK 125/15, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygnatura akt III CZP 29/17 i powołane w nich orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej) . Ponadto w przytoczonej uchwale z dnia 20 czerwca 2018 roku, podając dodatkowe wyjaśnienia w tym zakresie, Sąd Najwyższy wskazał, że przedsiębiorca, który z przyczyn faktycznych lub prawnych może jednostronnie określić treść klauzuli wiążącej konsumenta, powinien zachować się lojalnie i uwzględnić jego uzasadnione interesy, kompensując w ten sposób brak rzeczywistego wpływu konsumenta na treść klauzuli; jeżeli tego nie czyni, działa nielojalnie, a więc sprzecznie z dobrymi obyczajami. Pozwany zaznaczył, że nie spełnia omawianej przesłanki i w związku z tym nie ma charaku niedozwolonego samo odniesienie kredytu do waluty obcej. Skoro oceny w tym zakresie należy dokonywać, w szczególności przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania kwestionowanego postanowienia z sytuacją konsumenta, w której tego postanowienia by nie było, to porównywać należy sytuację konsumenta, w której ten uzyskał kredyt odniesiony do waluty obcej z sytuacją, w której uzyskałby on kredyt złotowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2018 roku, sygnatura akt V ACa 802/17) . Według stanu z chwili zawarcia umowy kredyt odniesiony do waluty obcej był znacząco korzystniejszy od kredytu zlotowego. Taki stan utrzymywał się przez wiele lat po zawarciu umowy, obecnie zaś wysokość raty kredytu odniesionego do waluty obcej nie odbiega istotnie od wysokości tożsamego kredytu złotowego. Nie spełnia omawianej przesłanki również zastosowanie kursu kupna waluty do przeliczenia kwoty kredytu przy jego wypłacie oraz kursu sprzedaży waluty do przeliczania raty kredytu przy jej spłacie. Gdyby konsumentowi wypłacono kredyt w walucie obcej, ten żeby rozliczyć się ze swoim kontrahentem, musiałby wymienić walutę choćby w kantorze po cenie w jakiej skupowana jest waluta, a zatem po cenie kupna. Natomiast po to aby spłacić ratę w walucie (...) osoba, która nie uzyskuje dochodów w tej walucie, musiałaby zakupić walutę na rynku, po cenie w jakiej sprzedawana jest waluta, a zatem po cenie sprzedaży. Zastosowanie klauzuli przeliczeniowej uwalniało od ciężarów, które w innym wypadku towarzyszyłyby omawianym okolicznościom, tj. m. in. poszukiwania odpowiedniego miejsca do wymiany waluty, poświęcania na to czasu i energii. Zdaniem pozwanego, nie spełnia omawianej przesłanki także element kwestionowanych postanowień, który dla ustalenia konkretnej wartości kursu odsyła do tabeli banku, nawet jeżeli uznać, że nie dookreśla w sposób jednoznaczny mechanizmu wyznaczania tej wartości. Ocena postanowienia umownego, które nie było uzgodnione przez strony polega na ustaleniu czy jest ono sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorcy (banku) wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa i obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 roku, sygnatura akt III SK 21/06). W kwestii ogólnego wzorca zachowań pozwanego, banki, będąc uczestnikami rynku walutowego pełnią jednocześnie funkcję animatorów tego rynku. Polega to na oferowaniu cały czas gotowości do zawierania transakcji zakupu i sprzedaży waluty. Pozwany nie tworzy tabeli, do której odsyła kwestionowane postanowienie po to, by dokonywać transakcji według kursu innego niż kurs rynkowy. Wręcz przeciwnie, to warunki rynkowe kształtują wartości podawane w tabeli, a na pozwanym ciąży prawny obowiązek jej prowadzenia i udostępniania (przepis art. 1 1 1 ust. 1 pkt 4 pr. bank.). W tym zakresie bank jest zmuszony do dostosowania się do czynników umożliwiających konkurowanie z innymi podmiotami (uczestnikami) rynku finansowego i do odzwierciedlania w tabeli realnych tendencji rynkowych. Natomiast stosowany przez pozwanego kurs był i jest kursem rynkowym i jako taki pozostawał i pozostaje w korelacji ze średnim kursem publikowanym przez (...) . Dlatego też chybione są twierdzenia jakoby doszło w przedmiotowej sprawie do niczym nieograniczonego pozostawienia jednej ze stron oznaczania świadczenia. Wysokość spłacanych rat w istocie zależała od aktualnego na czas spłaty danej raty kursu franka — a ten za każdym razem był ustalany przez bank w sposób rynkowy - a nie od wyłącznych oraz dowolnie podejmowanych decyzji banku. Pozwany zaznaczył, że przewalutowanie nastąpiło po kursie kupna, który był rynkowy i nie odbiegał od kursu (...) lub innych banków komercyjnych na rynku. Kurs walutowy stosowany przy wykonywaniu umowy kredytowej odniesionej do waluty obcej nie może być bowiem identyczny ze średnim kursem bieżącym (...) , jako że ten ostatni jest jedynie średnią między kursami kupna i sprzedaży waluty na rynku. Po tym kursie ani strona powodowa, ani pozwany bank nie byliby w stanie w danym dniu dokonać zakupu ani sprzedaży określonej ilości danej waluty, wobec czego nie sposób przyjąć, że odchylenie wartości kursu ustalanego przez pozwanego od średniego kursu bieżącego publikowanego przez (...) świadczy o jego nierynkowym lub nieuczciwym charakterze. Ponadto sposób wyliczania kursów średnich walut przez (...) reguluje uchwała nr 51/2002 Zarządu (...) z dnia 23 września 2002 roku w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych. Zgodnie z brzmieniem uchwały obowiązującym do dnia 7 maja 2017 roku1 kursy te wyliczane na godzinę 11:00 każdego dnia określano w następujący sposób - pomiędzy godziną 10.55 a 11.00 (...) kierował zapytania do 10 banków z listy banków pełniących funkcję dealera rynku pieniężnego o kursy kupna i sprzedaży EUR i USD w złotych stosowane w tym bankach. Otrzymane kwotowania były uśredniane poprzez zsumowanie kursu kupna i kursu sprzedaży z danego banku i podzielenie wyniku przez dwa. Po dwa skrajne uśrednione kwotowania odrzucano, a średni kurs EUR i USD wyznaczano jako średnią arytmetyczną z sześciu pozostałych uśrednionych kwotowań. Dla pozostałych walut kurs średni (...) liczono w oparciu o wyliczony we wskazany wyżej sposób kurs EUR w złotych i kursy rynkowe EUR dostępne w serwisach informacyjnych J. , G. do poszczególnych walut z godziny 11.00. Zgodnie natomiast z brzmieniem uchwały obowiązującym od dnia 8 maja 2017 roku kurs EUR w złotych jest wyliczany na godzinę 11.00 na podstawie kursów rynkowych. Kursy średnie (...) dla innych walut liczone są na podstawie wyliczonego we wskazany sposób kursu EUR i kursów rynkowych EUR dostępnych w serwisach informacyjnych J. , G. do poszczególnych walut z godziny 11.00. Przy czym kurs pozwanego jest jednym z kursów, które (...) uwzględniał ustalając swój kurs (listy banków pełniących funkcję dealerów rynku pieniężnego dla poszczególnych lat od roku 2009 dostępne są na stronie internetowej (...) ). Fakt, że (...) wyznaczał średni kurs bieżący (...) w oparciu o dane zaczerpnięte od pozwanego jednoznacznie świadczy o rynkowości kursu stosowanego przez pozwany bank. Wobec powyższego, pozwany podkreślił, że w kontekście łączącej strony umowy i przyjętej w niej konstrukcji kredytu odniesionego do waluty obcej, w której kwota kredytu przeliczana jest w momencie uruchomienia kredytu według kursu kupna waluty obcej, zaś każda konkretna rata przeliczana jest w dniu jej płatności według kursu sprzedaży danej waluty dodać trzeba, że zgodnie z przywołaną uchwałą nr 51/2002 Zarządu (...) Narodowy B. Polski również średnie kursy kupna i sprzedaży walut obcych (§ 5 i 6 uchwały). Dokonuje się tego w taki sam sposób jak w przypadku średniego kursu bieżącego (...) z tym, że wyliczenia prowadzi się na godzinę 16.00 i w celu otrzymania kursu kupna wynik obniża się 0 1 (
0) /0, zaś w celu otrzymania kursu sprzedaży wynik podwyższa się 0 1 (
0) /0. Tak ustalone kursy kupna i sprzedaży (...) udostępnia w swoich oddziałach, na stronie internetowej (...) i w serwisach informacyjnych J. i G. następnego dnia po dniu wyliczenia kursów. Pozwany wskazał nadto, że odwołanie się do uczciwego zysku banku oznacza w istocie odwołanie się do kursu rynkowego, takiego, który jest dostępny dla konsumenta w codziennym obrocie i który konsument byłby gotowy zaakceptować kalkulując łączące się z wyborem korzyści i ciężary. Gdyby bowiem postanowienie umowne w części, w której odsyła do tabeli banku dla ustalenia konkretnej wartości kursu nie zostało zastrzeżone, nie byłoby podstaw do poszukiwania wartości kursu gdziekolwiek indziej jak tylko na dostępnym konsumentowi rynku (konsument, który nie uzyskuje dochodów w (...) , dla wykonania swoich zobowiązań musiałby wymieniać walutę na rynku). Nie może zatem być mowy o rażącym naruszeniu interesów konsumenta w sytuacji, gdy bank zastosował kurs walutowy nawet nieznacznie większy niż możliwy do uzyskania u innych podmiotów finansowych zajmujących się zorganizowaną i stałą wymianą walut w odpowiednich rozmiarach. Pozwany podkreślił również, że nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami ani kwestionowane postanowienia umowy, ani samo odniesienie kwoty kredytu do waluty obcej. Kredyt w złotych polskich udzielany jest na odmiennych warunkach tj. z oprocentowaniem znacznie wyższym niż kredyt odniesiony do waluty obcej (indeksowany lub denominowany). Spowodowane jest to mniejszym ryzykiem po stronie banku, wynikającym z utraty wartości pieniądza w związku z długoterminowym zobowiązaniem. Uwalniając się od części tego ryzyka bank proponuje warunki odmienne niż przy kredytach złotowych, tj. niższe, a w dacie zawarcia umowy znacząco niższe, realne oprocentowanie oraz niższą marżę. Co więcej, od kilku lat (...) (obecnie (...) 3M) utrzymywał wartość ujemną, przez co przy kredytach odniesionych do waluty obcej kredytobiorcy spłacają obecnie prawie wyłącznie lub, przy odpowiednio niskiej umówionej marży, wyłącznie kapitał i nie płacą odsetek stanowiących istotną część zobowiązania wobec banku w przypadku kredytów złotowych. Jakkolwiek w ślad za odniesieniem kredytu do waluty obcej pojawia się ryzyko kursowe, to jednak wbrew intencjonalnie budowanym, nieuzasadnionym wątpliwościom, na podstawie umowy w takim samym stopniu dotyczy banku i jego klienta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2012 roku, sygnatura akt II CSK 429/11) . Pozwany zauważył również, że mechanizm indeksacji kredytu kursem waluty obcej sam w sobie nie jest postanowieniem niedozwolonym. Określenie zobowiązania strony umowy na podstawie wartości innego dobra, mieści się w ramach swobody kontraktowania. W wyniku zastosowania klauzuli przewidującej indeksację kwoty udzielonego kredytu do waluty obcej (np. franka szwajcarskiego) kwota zadłużenia wyrażona jest w walucie obcej, i w tej walucie także rozliczane są spłacane przez kredytobiorcę raty. To wprowadza do umowy dodatkowe ryzyko kursowe, typowe dla umów kredytowych zawieranych w walucie obcej, jednocześnie pozwalając na naliczanie oprocentowania opartego o stopy procentowe właściwe dla tej waluty. "Ceną” płaconą za możliwość skorzystania z korzystniejszych stóp procentowych ustalonych dla obcej waluty jest zatem przyjęcie na siebie ryzyka kursowego, właściwego dla kredytu udzielonego w walucie obcej. Ma ona na celu obciążenie kredytobiorcy ryzykiem walutowym, co stanowi konieczny warunek udostępnienia mu kapitału w zamian za wynagrodzenie niższe, niż to które musiałby płacić, gdyby zaciągnął kredyt w złotych. Powyższe stanowisko pozostaje również w pełni aktualne co do klauzul przeliczeniowych. Fakt, że po zawarciu umowy bank zabezpiecza się przed ryzykiem kursowym dokonując transakcji z podmiotami trzecimi jest czynnikiem wykraczającym poza treść kwestionowanych postanowień, co więcej tkwiącym w ogóle poza przedmiotową umową, tj. niezwiązaną z umową, ale z wymaganiami regulacyjnymi dotyczącymi prowadzenia działalności bankowej, oraz dotyczącym okresu wykonywania umowy, a więc leżącym poza datą relewantną przy ocenie abuzywności, czyli datą zawarcia umowy. Zabezpieczając się przed ryzykiem kursowym bank ponosi związane z tymi transakcjami koszty. W ostatecznym rozrachunku, w omawianym zakresie bank nie ponosi ryzyka, ale w to miejsce ponosi dodatkowe koszty, klient zaś ponosi ryzyko, ale nie ponosi dodatkowych kosztów, które nieuchronnie łączyłyby się z zabezpieczeniem. Pozwany podniósł, że nawet gdyby uznać, że kwestionowane postanowienia nie zostały uzgodnione indywidualnie, to rozpatrując kwestię w realiach niniejszej sprawy oraz w dacie i okolicznościach towarzyszących zawarciu umowy należy odpowiedzieć twierdząco na pytanie, czy bank traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument przyjąłby te postanowienia w drodze negocjacji indywidualnych. W istocie bowiem kredytobiorca nie tylko zaakceptował kwestionowane obecnie postanowienia, ale więcej, wnioskował o kredyt na takich właśnie warunkach (por. pkt "Indywidualne uzgodnienie postanowień kwestionowanych pozwem" niniejszego pisma). Odnosząc się natomiast do wzrost kursu (...) względem PLN, jaki miał miejsce od 2008 roku, pozwany zaznaczył, że nie był gwałtowny, ale miał charakter systematyczny z okresowymi spadkami — wzrost do ok. 3, 1 PLN w lutym 2009 roku i spadek do 2,7 PLN w kwietniu 2010 roku; wzrost do ok. 3,65 PLN w sierpniu 2011 roku i spadek do 3,35 PLN w styczniu 2013 roku; wzrost do ok. 4,3 PLN w styczniu 2015 roku i spadek do ok. 3,5 PLN w kwietniu 2018 roku. Dlatego też spłacając kredyt strona powodowa mogła obserwować zachodzące zmiany, tym bardziej, że na podstawie umowy (zapisy w regulaminie) kredytobiorcy mieli możliwość przewalutowania kredytu i wielu z nich z tej możliwości skorzystało. Strona powodowa wykonywała jednak przedmiotową umowę tak długo, jak długo kurs franka był dla niej satysfakcjonujący. Ponadto, skoro występowała możliwość przewalutowania kredytu czy spłaty bezpośrednio w walucie obcej, a zmiany w regulaminach precyzowały w jaki sposób ustalany jest kurs, nieuprawnione jest twierdzenie, że strona powodowa była skazana na kursy walutowe stosowane przez bank, które jak już wspomniano, i tak były rynkowe. Mając na uwadze ten fakt i uwagi poczynione w części "Inkryminowane postanowienia nie naruszają w rażący sposób interesów konsumenta”, oczywistym jest, że bank nie przyznał sobie prawa do dowolnego, jednostronnego czy arbitralnego regulowania wysokości zobowiązania, tak aby nie podlegało to żadnym ograniczeniom, a w konsekwencji, aby doszło do zachwiania równowagi kontraktowej stron czy naruszenia zasady oznaczoności świadczenia. Niewątpliwie to zmiana kursu franka wywołała spór poddany ocenie Sądu. Zmiana kursu franka będąca okolicznością, która nastąpiła po zawarciu umowy i która była niezależna od obu stron, nie świadczy jednak i nie może prowadzić do wniosku o sprzeczności kwestionowanych postanowień z dobrymi obyczajami. Konieczność oceny zgodności postanowień umów kredytowych indeksowanych do (...) z dobrymi obyczajami podlega ocenie według stanu z dnia zawarcia umowy kredytowej. Pozwany zaznaczył, że przy ocenie abuzywności należy brać pod uwagę okoliczności towarzyszące zawarciu umowy, nie tylko te obiektywne, ale także te subiektywne, jak np. wykształcenie strony (por. P. Ruchała, R. Sikorski Iw:J Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353—626, M. Gutowski (red.), wyd. 2, Warszawa 2019, art. 385 2 , Nb 5,6). Bezsprzecznymi okolicznościami na moment zawarcia umowy były jej atrakcyjność oraz fakt, że kredytodawca posiadał ugruntowaną renomę, cieszył się zaufaniem społecznym, a także był poddawany szczególnej kontroli ze strony państwa. Strona powodowa musiała mieć świadomość, że bank nie może i nie będzie dowolnie określać kursów walut, tj. że muszą się one mieścić w zakresie rynkowym, co odpowiada zwyczajom w sektorze bankowym. Powyższe ma kluczowe przy ocenie abuzywności postanowień. Nie do zaakceptowania, z punktu widzenia zasad współżycia społecznego i dobrych obyczajów, jest natomiast sytuacja, w której przez wiele lat strona powodowa nie kwestionuje ważności umowy ani jej poszczególnych postanowień, wykonuje umowę i czerpie korzyści ekonomiczne z wyboru tej formy kredytowania, by dopiero po skorzystaniu ze świadczenia banku i z trwającej klika lat koniunktury w obliczu zmiany uwarunkowań ekonomicznych, z którymi łączy się spadek korzystności umowy, próbować się z niej wycofać. Jest to sprzeczne z zasadami venire contrafactum proprium (przeszkoda niepozwalająca stronie na powołanie się na fakty czy okoliczności sprzeczne z jej poprzednimi oświadczeniami lub czynnościami) oraz volenti nonfit iniuria (chcącemu nie dzieje się krzywda). A zatem, kwestionowane postanowienia umowne nie naruszają w rażący sposób interesów strony powodowej, a tym samym są zgodne z dobrymi obyczajami. Kwestionowane postanowienia są transparentne. Ustalenie skutków stosowania tych postanowień nie wymagało bowiem od strony powodowej analizy prawnej. Skutki te zostały wyjęte przed nawias i wskazane kontrahentowi, między innymi, w oświadczeniach, które ten podpisywał już na etapie wnioskowania o kredyt, oraz później przed podpisaniem umowy. Jeżeli nawet mimo to przyjąć, że ocena skutków stosowania kwestionowanych postanowień wymagała jakiejś analizy, to z pewnością takiej, której można oczekiwać od przeciętnego konsumenta. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem, przy rozstrzyganiu sporów konsumenckich należy odwoływać się do wzorca konsumenta uważnego, ostrożnego, odpowiedzialnego i sumiennego, szanującego zasadę wiążącej mocy umów. Przyjmuje się wzorzec konsumenta rozważnego, świadomego i krytycznego, który posiada pewien zasób wiedzy o rzeczywistości gospodarczej, jest w stanie prawidłowo rozumieć kierowane do niego informacje i potrafi wiadomości te wykorzystywać do analizy kierowanego do niego przekazu. Uwaga i ostrożność konsumenta zakładają, że ma on świadomość, iż nie zawsze przekaz reklamowy będzie całkowicie zgodny z rzeczywistością, co pozwala na posługiwanie się w reklamie przesadą, ale w żaden sposób nie uzasadnia posługiwania się informacjami nieprawdziwymi (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 5 października 2016 roku, sygnatura akt I ACa 47/16) . Zatem nie można przyjąć, aby strona powodowa podpisując "Oświadczenie kredytobiorcy związane z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką", nie miała świadomości konsekwencji wynikających z zawartej umowy, w tym również tego, że saldo i raty kredytu będą wyrażone w walucie obcej, wysokość kursu waluty będzie wpływała na wysokość zobowiązania wobec banku, kwota kredytu zostanie przeliczona w momencie wypłaty kredytu po kursie kupna waluty, raty będą przeliczane w momencie spłaty po kursie sprzedaży waluty, a kurs po jakim będą dokonywane przeliczenia będzie kursem pozwanego banku. Kredytobiorca zaciągający kredyt długoterminowy z przeliczeniem zobowiązań okresowych (tj. rat spłacanego kredytu) według umówionej waluty ponosi ryzyko polegające na płaceniu mniejszych lub większych rat w walucie, niż wynikałoby to z obliczeń w tej walucie, ponieważ na wysokość każdej miesięcznej raty wpływa wartość kursowa waluty kredytu, do której kredyt jest indeksowany lub denominowany (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2012 roku, sygnatura akt II CSK 429/11) . Brak jest zatem podstaw do tego, by nie obciążać kredytobiorców ryzykiem związanym z zaciąganiem wieloletnich zobowiązań, gdyż żadne regulacje, nawet te mające na celu ochronę konsumentów, nie zwalniają kredytobiorców z obowiązku dbałości o własne sprawy. W związku z tym, zmiana na niekorzyść w funkcjonowaniu rozciągniętych w czasie stosunków prawnych nie może stanowić przesłanki do podjęcia działań ochronnych wobec konsumenta (tak H. Ciepła, Dochodzenie roszczeń z umów kredytów frankowych. Praktyka, orzecznictwo, pytania i odpowiedzi, (...) Polska, wyd. 1, E. 2020, s. 64) . Co więcej, zawarcie umowy kredytu nie należy do zwykłych umów zawieranych przez konsumentów w ramach codziennego obrotu. Powaga zobowiązania zawieranego na wiele lat wiążącego się z finansowym obciążeniem rozłożonym na raty wymaga według modelowego wzoru konsumenta, do którego należy się odnosić, wnikliwego zapoznania się z umową. Konsument, zawierając taką umowę, powinien wykazać się ponadprzeciętnym zainteresowaniem postanowieniami umowy i ponadprzeciętną dbałością o swoje interesy. Uznanie zatem, że ochrona przysługuje konsumentowi, który nie przeczytał uważnie umowy przed jej zawarciem bądź konsumentowi, który pomimo zapoznania się z umową jej nie zrozumiał i nie podjął kroków, aby ją zrozumieć, stanowi instrumentalne wykorzystanie prawa. Wątpliwa jest przy tym kwestia tego, czy można stwierdzić abuzywność postanowień umowy zawartej przez takiego konsumenta. Przyznanie ochrony w powyżej przedstawionych sytuacjach może bowiem doprowadzić do sytuacji, w której konsument po wielu latach, powołując się na abuzywność postanowień, de facto próbuje uniknąć konsekwencji ekonomicznych umowy, która nie przynosi spodziewanej korzyści. Konsument w tej sytuacji zrzuca z siebie ryzyka (w tym przypadku ryzyko zmiany kursu walut), które na siebie dobrowolnie przyjmował zawierając umowę. Godzi to w zasadę pewności obrotu prawnego, stabilności prawa i zasadę pacta sunt servanda . Kwestie te są przedmiotem rozważań pytań prejudycjalnych postawionych przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (sprawa (...) 20-1). Kwestionowane przez stronę powodową są w pełni transparentne. Wniosek przeciwny doprowadzi do powstania sytuacji, w której strona powodowa uzyska ochronę prawną sprzeczną z prawem i zasadami współżycia społecznego. Ewentualne skutki stwierdzenia nieprawidłowości w ukształtowaniu mechanizmu waloryzacji w umowie oceniać należy w kontekście dwóch utrwalonych w orzecznictwie poglądów. Zgodnie z pierwszym, postanowienie umowy sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy, nie może być uznane za niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu wskazanym w przepisie art. 385 1 § 1 k.c. (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2011 roku, sygnatura akt III CZP 119/10; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2014 roku, sygnatura akt I CSK 642/13) . Zgodnie z drugim, eliminacja ze stosunku prawnego postanowień uznanych za abuzywne nie prowadzi do zniweczenia całego stosunku prawnego, nawet gdyby z okoliczności sprawy wynikało, że bez tych postanowień umowa nie zostałaby zawarta. Wynika to z charakteru przepisu art. 385 1 2 k.c. , który jako przepis późniejszy i szczególny w stosunku do przepis art. 58 § 3 k.c. eliminuje jego zastosowanie, ustanawiając w sytuacji określonej w 1 zasadę zachowania mocy wiążącej umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2013 roku, sygnatura akt I CSK 408/12) . W uchwale składu 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygnatura akt III CZP 29/17, Sąd Najwyższy wyjaśnił ponadto, że z przepisu art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c. w ramach oceny abuzywności postanowienia przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa i obowiązki stron. Z tej wypowiedzi dość jasno wynika, że w ramach oceny może dojść do stwierdzenia abuzywności nie tylko i nie zawsze całych czy całej jednostki redakcyjnej umowy, ale również jedynie części jednostki redakcyjnej, tj. elementu tej jednostki. Pozwany wskazał, że w przedmiotowej sprawie co najwyżej można rozpatrywać postanowienia umowy pod kątem abuzywności wyłącznie co do mechanizmów przeliczeniowych stosowanych przez bank, jednakże brak jest jakichkolwiek podstaw do wyłączenia indeksacji jako takiej. Da się bowiem określić obiektywnie rynkowe średnie kursy walut, a ich publikacją zajmują się banki centralne państw. Ponadto, w sprawie zastosowanie znajduje przepis art. 358 § 2 kc , co zostało zaadresowane w dalszej części pisma. Wyłączenie samego mechanizmu przeliczeniowego nie prowadzi (bo nie może) do zmiany istoty stosunku kredytu indeksowanego do CHF jak w niniejszej sprawie. Pozwany stanowczo zaprzeczył, aby kwestionowane przez stronę powodową postanowienia stanowiły niedozwolone postanowienia umowne w myśl przepisu art. 385 1 k.c. , a tym bardziej zaprzeczył, aby skutkiem stwierdzenia abuzywności spornych postanowień było ich nieistnienie (czy nieważność czynności prawnej). Sankcja przewidziana w przepisie art. 385 1 k.c. nie może być utożsamiana z sankcją bezwzględnej nieważności z przepisu art. 58 k.c. Konieczność odróżnienia sankcji wynikającej z uznania postanowienia wzorca umowy za niewiążące konsumenta (przepis art. 385 1 § 1 k.c. ) oraz sankcji bezwzględnej nieważności umowy (przepis art. 58 k.c. ) wynika również z treści uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2020 roku, sygnatura akt II CZP 87/19. Pozwany zaznaczył, że na wypadek stwierdzenia przez Sąd abuzywności kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umowy należy wskazać, że nie mogłoby to prowadzić do ustalenia nieważności umowy kredytu. Zgodnie natomiast z powszechnie prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem, abuzywność niektórych postanowień umownych zawieranych z udziałem konsumentów, nie prowadzi do przyjęcia, że cała umowa kredytu jest bezskuteczna. Wskazane przy tym jest stosowanie takiej interpretacji, która pozwala utrzymać w mocy umowę kredytu, zwłaszcza gdy kredytodawca spełnił świadczenie, które następnie zostało zrealizowane przez kredytobiorców zgodnie z celem tej umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2019 roku, sygnatura akt II CSK 19/18; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 8 września 2019 roku, sygnatura akt V CSK 152/19) . A zatem, umowa może być w dalszym ciągu wykonywana. Pozwany wskazał, że strona powodowa podnosi, że stosunek prawny wynikający z zawartej między stronami umowy nie istnieje. Niezależnie od tego, że stanowisko strony powodowej nie zasługuje na uwzględnienie, w świetle powyższych rozważań jakakolwiek próba uznania umowy za nieistniejącą (nieważną) stanowiłaby sankcję niewspółmierną do skali zarzucanego naruszenia. Nie istnieją podstawy do uznania umów o kredyty za nieistniejące (nieważne), wobec czego umowa kredytowa pozostaje niezmiennie umową walutową, a strony powinny poszukiwać rozwiązania uwzględniającego interesy każdej z nich (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 roku, sygnatura akt II CSK 19/18) . W przeciwnym razie kara, którą miałby ponieść pozwany bank, byłaby zbyt uciążliwa i nadmierna, a przede wszystkim sprzeczna z ogólnymi zasadami prawa. Pozwany podniósł zarzut zatrzymania, wskazując że przysługuje prawo zatrzymania uiszczonych w związku z tą umową przez stronę powodową na rzecz pozwanego świadczeń do czasu, aż strona powodowa zaoferuje zwrot świadczenia otrzymanego od pozwanego kwoty kredytu, to jest 60.000,00 złotych, albo zabezpieczy roszczenie pozwanego o zwrot tej kwoty. Jednakże w przypadku uwzględnienia przez Sąd zarzutu zatrzymania, roszczenie o zapłatę odsetek podlega oddaleniu. Jak wskazuje się bowiem w orzecznictwie, skuteczne złożenie oświadczenia o skorzystaniu przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia. Pozwany wskazał także, że strona powodowa nieprawidłowo wskazała datę wymagalność roszczeń wskazanych w pozwie. Strona powodowa w petitum pozwu nieprawidłowo oznaczyła datę wymagalności roszczeń. Wymagalność roszczenia uzależniona jest od złożenia oświadczenia przez powoda, co do braku woli kontynuacji umowy po dokonaniu pouczenia przez sąd, co do skutków stwierdzenia nieważności umowy (por. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., 111 CZP 6/21) . Początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie świadczenia pieniężnego może kształtować się różnie w zależności od okoliczności danej sprawy. W szczególności bowiem, konstrukcja roszczenia odsetkowego za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego jest oparta na założeniu, że w chwili powstania obowiązku świadczenia dłużnik musi wiedzieć zarówno o swoim obowiązku, jak i musi znać rozmiar świadczenia, które ma spełnić (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2010 roku, sygnatura akt III CSK 308/09). Zatem, w okolicznościach tej konkretnej sprawy bank, w chwili otrzymania reklamacji, nie mógł wiedzieć o swoim obowiązku wynikającym z nieważnej Umowy, a nawet gdyby był świadomy takiego obowiązku, to nie sposób uznać, aby znał rozmiar świadczenia, które miał na rzecz strony powodowej spełnić. Fundamentalne znaczenie w tym zakresie ma bowiem fakt, że zagadnienie skutków upadku klauzul przeliczeniowych dla bytu umowy kredytu było i jest zagadnieniem niezwykle spornym. Skoro zatem nawet obecnie nie jest możliwe autorytatywne stwierdzenie, że wskutek upadku klauzul przeliczeniowych Umowa nie wiąże w całości, to tym bardziej nie można zakładać, aby pozwany bank odpowiadając na reklamację mógł przyjąć, że umowa zawarta z powodem jest nieważna. Ponadto strona powodowa nadal ma możliwość potwierdzenia klauzul, które uważa za abuzywne, stąd nie sposób uznać, że pozwany mógłby pozostawać w opóźnieniu. Pozwany podkreślił, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie można zatem mówić o skutecznym wezwaniu dłużnika do wykonania świadczenia, a tym samym do konieczności zasądzenia przez Sąd odsetek za opóźnienie przed dniem wniesienia pozwu. Pozwany nie zakwestionował wyliczeń roszczenia głównego strony powodowej pod względem arytmetycznym, konsekwentnie kwestionując to roszczenie co do zasady. Odnosząc się natomiast do żądania ewentualnego pozwany nie jest w stanie odnieść się do wyliczeń strony powodowej z uwagi na ich brak, natomiast z ostrożności procesowej kwestionuje je co do wysokości. Konsekwentnie zakwestionował roszczenie ewentualne także co do zasady Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powodowie – K. N. (1) i K. N. (2) w 2007 roku rozpoczęli budowę domu jednorodzinnego systemem gospodarczym. W trakcie budowy zgłosiła się do nich przedstawicielka finansowa z firmy (...) i zaproponowała kredyt. Powodowie nie posiadali zdolności kredytowej aby wziąć kredyt w złotówkach, dlatego też pośrednik fiansnowy zapropnował im kredyt we frankach, wskazujac że jest to waluta stabilna. Powodowie sprawdzali również w innych bankach, mieszczących się w ich miejscu zmaieszkania, zdolność kredytową jeżeli chodzi o kredyt w złotówkach. Niestety nie posiadali zdolności. Dlatego też zdecydowali się na kredyt we frankach i w 2008 roku zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego umowę kredytu hipotecznego. Otrzymana kwota nie wystarczyła jednak na zakończenie budowy domu jednorodzinnego, dlatego też w 2009 roku powodowie postanowili zawrzeć kolejną umowę o kredyt na dokończenie budowy. Powodowie także w tym przypadku ustalali swoją zdolność kredytową korzystając z pomocy pośrednika finansowego z firmy (...) . Powodowie nadal nie mieli zdolności kredytowej aby otrzymać kredyt w złotówkach, dlatego też podjęłi decyzję o kolejnym kredycie w walucie franka szajcarskiego. Przed podjęciem decyzji o zawarciu umowy kredytu powodowie odbyli 2 lub 3 spotkania, podczas których rozmawiali o okresie spłaty kredytu i jego wysokości. W dniu 20 maja 2009 roku powodowie złożyli wniosek kredytowy. W treści wniosku zaznaczono, że walutą wnioskowanego kredytu ma być frank szwajcarski ( (...) ) odpowiadajacy wnioskowanej kwocie kredytu w wysokości 60.000,00 złotych, która miała być wykorzystany na budowę domu systemem gospodarczym. Powodowie we wniosku wskazali, że w przypadku zmiany waluty na euro wyrażają zgodę. Powodowie wraz z wnioskiem złożyli pisemne oświadczenie związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej. W treści tego oświadczenia wskazano, że wnioskodawca został zapoznany przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej i będąc w pełni świadom ryzyka kursowego zrezygnował z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych, dokonujac wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej. W treści oświadczenia znajdowały się również zapisy, z których wynikało, że wnioskodawcy znane są postanowienia regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej oraz, że został poinformowany, że aktualne wysokości kursów waluty obcej dostępne są w placówkach banku i jest świadomy ponoszenia ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem banku, wynikającego z umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu, a kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w regulaminie. Z treści oświadczenia wynikało nadto, że w związku z wypłatą kredytu w złotówkach mogą pojawić się różnice kursowe, a w przypadku niedoboru wypłaconych środków jest zobowiązany do ich pokrycia, zgodnie z postanowieniami w/w umowy, saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w regulaminie. Powodowie przed podpisaniem umowy rozmawiali z przedstawicielem banku o ryzyku kursowym, który poinformował ich, że wprawdzie jest to waluta obca i wiąże się z tym ryzyko zmiany kursu walut, to jest ono minimalne albowiem jest to najstabilniejsza waluta. Na tę okoliczność pracownik banku okazywał powodom wykresy z lat wcześniejszych, nie określał jednak przedziałów ryzyka walutowego. Pracownik banku nie poinformował powodów, że w przypadku wzrostu kursu wzrośnie nie tylko rata kredytu, ale również samo saldo kredytu. Powodowie nie mieli wpływu na treść postanowień umowy w zakresie indeksowania kredytu do waluty obcej. Nie byli oni również informowali co to znaczy indeksowanie kredytu, spread, derywaty finansowe. W tym zakresie byli zdani na regulacje banku ustalone w umowie. Powodowie nie mieli również wpływu na sposób spłaty zobowiązania, jak również na kurs waluty, który ustalany był przez bank. dowód: zeznania powoda K. N. (1) 00:03:01 k. 335v, 00:09:20 k. 335v – 336, dowód z innych wniosków dowodowych: wniosek o kredyt hipoteczny z dnia 20 maja 2009 roku k. 136 – 137v, oświadczenie wnioskodawcy K. N. (1) z dnia 20 maja 2009 roku k. 141. W dniu 15 czerwca 2009 roku powodowie – K. N. (1) i K. N. (2) zawarli z (...) S.A. Spółka Akcyjna Oddział w Polsce z siedzibą w E. działającą pod marką (...) (obecnie (...) B. (...) z siedzibą w E. Oddział w Polsce) umowę o kredyt hipoteczny nr (...) , na podsatwie której bank zobowiazał się oddać do dyzpozycji kredytobiorcom kwotę kredytu w wysokości 60.000,00 złotych, zaś kredytobiorcy zobowiązali się do korzystania z kredytu na warunkach okrełsonych w Umowie i Regulaminie oraz zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz zodsetkami, opłatami, prowizjami i innymi kosztami w terminach spłaty określonych w Umowie. Zgodnie z umową banku kredyt był indeksowany do waluty obcej (...) i przeznaczony na budowę domu systemem gospodarczym. Okres kredytowania wynosił 360 miesiecy. W dniu 29 czerwca 2009 roku jednorazowo zrealizowana została wypłata kredytu w wysokości 60.000,00 złotych. Stanowiła ona kwotę 21.376,66 (...) . W dacie wypłaty kredytu kurs franka szwajcarskiego u kredytodawcy wynosił 2.8068 złotych. Kredytobiorcy dokonywali spłaty rat kredytu, która obejmowała część kapitałową oraz część odsetkową w terminach i wysokościach określonych w Umowie. Spłata kredytu miała następować w miesięcznych ratach równych. Data płatności pierwszej raty uzależniona była od daty wypłaty kredytu lub pierwszej jego transzy. O wysokości i dacie płatności pierwszej raty kredytu B. poinformował listownie w ciągu 14 dni od dnia uruchomienia kredytu. Raty kredytu oraz inne należności związane z kredytem pobierane były z rachunku bankowego wskazanego w treści Pełnomocnictwa, stanowiącego załącznik niniejszej Umowy. Kredytobiorca zobowiązany był do utrzymywania wystarczajacych środków na w/w rachunku uwaględniając możliwe wahania kursów w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej. Informacje na temat zmian stopy procentowej, wysokości rat spłaty oraz terminów spłaty kredytobiorcy otrzymali w wyciągu bankowym dotyczącym kredytu. Powodowie – K. N. (1) i K. N. (2) dokonywali spłaty po kursie waluty – franka szwajcarskiego - ustalonym przez bank. Początkowo powodowie otrzymywali miesięczne, pisemne informacje o wysokości spłaty raty kredytu. W informacji pozwany wskazywał wysokość raty we frankach oraz wysokość kursu waluty na dzień spłaty raty i po przeliczeniu tych kwot powodowie wpłacali odpowiednią kwotę w złotówkach na rachunek bankowy. Powodowie nie byli informowani przez pozwanego o czynnikach jakie wpływją na wysokość kursu franka szwajcarskiego w danym dniu oraz gdzie mogłiby uzyskać takie informacje. Powodowie nigdy nie otrzymali od pozwanego propozycji aby mogli dokonywać spłaty kredytu przez uiszczanie franków szwajcarskich nabytych poza siedzibą banku. Powodowie nigdy nie otrzymali od pozwanego propozycji możliwości przewalutowania kredytu. bezsporna, nadto dowód: zeznania powoda K. N. (1) 00:09:20 k335v - 336, dowód z innych wniosków dowodowych: umowa o kredyt hipoteczny z dnia 15 czerwca 2009 roku k. 20 - 22v, regulamin kredytu hipotecznego k. 23 - 27v. Wypłata kredytu nastąpiła w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna, zgodnie z Tabelą oboiwązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, stosowany był kurs nie niższy niż kurs kupna zgodnie z Tabelą oboiwązująca w momencie wypłaty poszczególnych transz. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone było w walucie obcej i obliczane według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w trnaszach, saldo zadłużenia z tytułu kredytu obliczane było według kursów sotosowanych przy wypłacie poszczególnych transz. Aktulane saldo zadłużenia w walucie kredytu Kredytobiorcy otrzymywali listownie. Raty kredytu podlegajace spłacie wyrażane były w walucie obcej i w dniu wymagalnosci raty kredytu pobierane były z rachunku bankowego kredytobiorców, według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego poprzedzajacego dzień wymagalnosci raty spłaty kredytu . jełśi dzień wymagalności raty kredytu przypadał na dzień wolny od pracy, stosowano kurs sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec ostataniego dnia roboczego poprzedzajaćego dzień wymagalnosci raty spłaty kredytu. dowód z innych wniosków dowodowych: §7 i 9 regulaminu kredytu hipotecznego k. 24 – 24v, zaświadczenie z dnia 13 października 2022 roku k. 28 - 35. W listopadzie 2022 roku powodowie – K. N. (1) i K. N. (2) złożyli do banku reklamację dotyczacą nienależnie pobranych środków w okresie od dnia 29 czerwca 2009 roku do dnia 30 września 2022 roku, w związku z nieważnością umowy i wezwali kredytobiorcę do zwrotu kwoty 58.231,93 złotych, a w przypadku zanegowania skutku w postaci nieważnosci wskazanej umowy – nienależnie pobranych rat kapitałowo – odsetkowych w związku z zawarciem w treści umowy niedozwolonych postanowień umownych – w wysokości 15.278,07 złotych. Kredytodawca nie uwaględnił reklamacji powodów. bezsporne, nadto dowód z innych wniosków dowodowych: reklamacja z dnia 17 listopada 2022 roku k. 40 – 42, pisma z dnia 18 listopada 2022 roku k. 43 – 44, 45 – 46. Powodowie – K. N. (2) i K. N. (1) w okresie od dnia od dnia 29 czerwca 2009 roku do dnia 30 września 2022 roku tytułem spłaty zobowiązania wpłacili do banku kwotę 58.231,93 złotych. Powodowie w czasie spłaty zobowiazania nigdy nie otrzymali od pozwanego propozycji spłaty kredytu przez zakup waluty franka szajcarskiego we własnym zakresie. bezsporne, nadto dowód: zeznania powoda K. N. (1) 00:09:20 k. 336, dowód z innych wniosków dowodowych: zestawienie k. 47 – 50. Nieruchomość powodów nigdy nie była wybudowana w celu prowadzenia w niej działaności gospodarczej, jak również nigdy w tej nieruchomości nie była prowadzona działaność gospodarcza. Powód wskazał przedmiotową nieruchomość wyłącznie do celów ewidencyjnych, gdy po uzyskaniu tytułu zawodowego – radca prawny – rejestrował działaność. przyznane, nadto por. wyjaśnienia powoda K. N. (1) 00:03:38 k. 314. Sąd zważył co następuje: Powództwo w zakresie żądania głównego zasługiwało na uwzględnienie, mimo że strona pozwana kwestionowała zarówno zasadność, jak i wysokość dochodznego roszczenia. Zgodnie z treścią art. 6 kc , ciężar udowodnienia powyższych okoliczności, czyli zarówno zasadności, jak i wysokości dochodzonego roszczenia spoczywał na stronie powodowej, albowiem z powyższych faktów wywodzili oni określone dla siebie skutki prawne. Zwrot „wywodzi skutki prawne” odnosi się do strony postępowania i ma to znaczenie, że podkreśla zależność między kierunkiem aktywności dowodowej strony, a faktami prawnymi, które ma wykazać. Przedmiotem dowodu są fakty istotne dla rozstrzygnięcia, które można nazwać jako prawne ( art. 227 k.p.c. ), wśród których należy wyróżnić fakty, z których strona wywodzi skutki prawne i które są opisane w hipotezach norm prawa cywilnego materialnego. Zatem przepis ten wskazuje kierunek aktywności dowodowej stron i określa - w połączeniu z normami prawa materialnego - które fakty podlegają dowodzeniu. Dlatego też powód dochodząc roszczenia związany jest ciężarem udowodnienia okoliczności uzasadniających żądanie, więc opisanych hipotezami norm prawa cywilnego materialnego znajdujących zastosowanie dla oceny stanu faktycznego. Są to fakty, z których strona wywodzi skutek prawny, a więc prawotwórcze. Powyższe wskazuje, że w pierwszej kolejności obowiązkiem sądu jest ustalenie, czy strona inicjująca proces wykazała okoliczności faktyczne, których zaistnienie determinuje możliwość jego skutecznego wpisania w odpowiednią podstawę prawną. Niemożność przeprowadzenia takiej subsumpcji, samoistnie niweczy zasadność powództwa i to niezależnie od tego, czy pozwany z kolei udowodnił podstawy faktyczne przyjętej linii obrony czy też nie. Ma to o tyle istotne znaczenie, że ciężar dowodu pozostaje w ścisłym związku z problematyką procesową dowodów i spełnia przy tym dwie zasadnicze funkcje. Po pierwsze dynamizuje postępowanie dowodowe w systemie obowiązywania zasady sporności (kontradyktoryjności) w procesie, po drugie określa wynik merytoryczny sporu (sprawy) w sytuacji krytycznej, gdy strona nie udowodni faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (por. K. Piasecki, Kodeks cywilny. Księga pierwsza. Część ogólna. Komentarz, Zakamycze, 2003 r.) . Oznacza to zatem, że Sąd tylko wyjątkowo winien ingerować w przebieg postępowania dowodowego dopuszczając dowody z urzędu, które to uprawnienie wynika z treści przepisu art. 232 k.p.c. Zgodnie bowiem z przyjętą linią orzecznictwa obowiązek wskazania dowodów, potrzebnych dla rozstrzygnięcia sprawy, obciąża przede wszystkim strony (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 października 1996 r., III CKN 6/96, OSNC 1997/3/29), ponieważ Sąd został wyposażony jedynie w uprawnienie, a nie obowiązek, dopuszczenia dalszych jeszcze, nie wskazanych przez żadną ze stron, dowodów, kierując się przy tym własną oceną, czy zebrany w sprawie materiał jest - czy też nie jest - dostateczny do jej rozstrzygnięcia ( art. 316 § 1 in principio k.p.c. ) . Dlatego też Sąd powinien korzystać z przewidzianego w art. 232 zd. 2 k.p.c. uprawnienia powściągliwie i z umiarem, pamiętając, że taka inicjatywa należy przede wszystkim do samych stron i że cały rozpoznawany spór jest ich sprawą, a nie sądu. Podkreślić również należy, że zasada kontradyktoryjności winna być całkowicie zachowana zwłaszcza wówczas, gdy strony korzystają z pomocy profesjonalnych pełnomocników. W ocenie Sądu w pierwszej kolejności konieczne jest wyjaśnienie kwesti następstwa prawnego po stronie pozwanej, albowiem pozwany został A. B. (...) (spółka akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w E. , jako następca prawny banku (...) S.A. Oddział w Polsce z siedzibą w E. . Okoliczność powyższa ma bowiem istotne znaczenie dla wykazania legitymacji procesowej biernej. Legitymacja procesowa jest jedną z przesłanek materialnych, czyli okoliczności stanowiących w świetle prawa materialnego warunki poszukiwania ochrony prawnej na drodze sądowej. Otóż, aby ochrona ta mogła być przez sąd udzielona, z żądaniem jej udzielenia musi wystąpić osoba uprawniona. Wykazanie legitymacji procesowej czynnej powinno mieć miejsce już w fazie składania pozwu i stanowić wstępny etap, pozwalający sądowi na rozważenie w dalszym zakresie zasadności roszczenia. Ponadto należy zauważyć, że zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie, zgodnie przyjmuje się, że legitymacja procesowa jest zawsze powiązana z normami prawa materialnego. Sąd dokonuje oceny istnienia legitymacji procesowej strony w chwili orzekania co do istoty sprawy i bierze tę przesłankę pod uwagę z urzędu, ma zatem obowiązek ustalić okoliczności, które stanowią o istnieniu tej legitymacji. Brak legitymacji procesowej zarówno czynnej jak i biernej prowadzić musi do wydania wyroku oddalającego powództwo. Istotnym jest również, że stwierdzony brak legitymacji winien być przy tym brany pod uwagę przez Sąd zarówno z urzędu, jak i na zarzut stron procesu. Sąd analizując zaoferowany w sprawie materiał dowodowy, jak również urzędu nie miał żadnych wątpliwości co do braku legitymacji procesowej biernej pozwanego, albowiem pozwany bank stał się przedmiotem podziału przez wydzielenie (...) B. (...) S.A. i następnie transgranicznego przejęcia w dniu 3 listopada 2018 roku, wydzielonej części dotychczasowej przez (...) B. (...) z siedzibą w E. . Zatem (...) B. (...) jest następcą prawnym (...) B. (...) S.A., jako jego sukcesor generalny, w następstwie transgranicznego przejęcia spółki ( art. 494 § 1 k.s.h. ). Zgodnie z treścią art. 494 § 1 k.s.h. spółka przejmująca wstępuje w całość stosunków prawnych (praw i obowiązków) spółki przejmowanej, w tym również w prawa i obowiązki o charakterze procesowym. W przedmiotowej sprawie strona powodowa – K. i K. N. (1) – wnosiła o ustalenie nieważności umowy kredytu nr (...) z dnia 15 czerwca 2009 roku. Dlatego też Sąd zobligowany był, w pierwszej kolejności, rozważyć czy powodowie posiadają interes prawny w formułowaniu tego żądania. Zgodnie z treścią art. 189 kpc powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny w rozumieniu powyższego przepisu stanowi materialnoprawną przesłankę powództwa o ustalenie i podlega badaniu w ramach merytorycznego rozpatrywania sprawy. Jego istnienie warunkuje zatem przyznanie ochrony prawu podmiotowemu, a brak prowadzi do oddalenia powództwa jako bezzasadnego. Interes prawny to interes odnoszący się do szeroko rozumianych praw oraz stosunków prawnych i w obecnym stanie prawnym występuje nie tylko wtedy, gdy bezpośrednio zagrożona jest sytuacja prawna powoda, ale i wówczas, gdy w związku z zachowaniem pozwanego uzasadnione jest ustalenie stosunku prawnego lub prawa w celu usunięcia niepewności co do tego prawa lub stosunku prawnego z przyczyn faktycznych lub prawnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 września 2020 roku, VII AGa 815/19, Legalis 2530826). Interes prawny istnieje, gdy samo uprawomocnienie się wyroku ustalającego zapewni powodowi ochronę w tym znaczeniu, że zakończy spór istniejący lub zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 5 kwietnia 2007 r., III AUa 1518/05) . Oznacza to, że strona procesu posiada interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie, gdy istnieje niepewność stanu prawnego, w szczególności gdy strona przeciwna kwestionuje jej prawo, a nie ma innych instrumentów takich jak powództwo o świadczenie lub ukształtowanie, które mogłyby zabezpieczyć chroniony prawem interes tej strony. W ocenie Sądu, w przedmiotowej sprawie, po stronie powodów istniał interes prawny w ustaleniu nieważności stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, albowiem usunięcie wszelkich niepewności związanych z wykonaniem przez powodów świadczenia na rzecz pozwanego banku (wysokości rat, sposobu rozliczenia kredytu) jest możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Jedynie bowiem wyrok ustalający mógł trwale i ostatecznie usunąć stan niepewności prawnej istniejący pomiędzy stronami, ponieważ sporna umowa kredytowa nadal wiąże strony. Strona powodowa nie mogła zatem domagać się przeliczenia kredytu na złotówki, czy rozliczenia umowy przy pomocy innego roszczenia niż ustalenie czy zaskarżona umowa jest nieważna, bądź określone postanowienia umowne nie wiążą stron. Dopiero bowiem rozstrzygnięcie tego żądania pozwoli na zaktualizowanie pozostałych żądań. Natomiast gdyby powodowie złożyli wyłącznie pozew o zapłatę na ich rzecz wpłaconych nienależnie na rzecz pozwanego kwot (w wykonaniu nieważnej umowy) lub też jeśli powodowie zażądaliby w pozwie jedynie zwrotu nadpłaconych rat kapitałowo - odsetkowych w sytuacji uznania, że niektóre postanowienia umowy są nieważne, to kwestia ważności umowy stanowiłaby przedmiot rozważań Sądu w uzasadnieniu wyroku, a nie byłaby objęta sentencją wyroku. Wówczas powstałaby wątpliwość co do dalszych zasad i formy spłaty rat kredytu w przyszłości, z uwagi na długoterminowy charakter umowy. Tymczasem wynikająca z art. 365 § 1 kpc moc wiążąca prawomocnego orzeczenia nie reguluje wprost przedmiotowych granic związania orzeczeniem, co wywołuje wątpliwości co do zakresu tego związania. Sentencją wyroku objęte jest rozstrzygnięcie o żądaniach stron ( art. 325 kpc ), którego faktyczne i prawne podstawy zawiera uzasadnienie ( art. 328 § 2 kpc ). Z mocy wiążącej wyroku o świadczenie korzysta jedynie rozstrzygnięcie zawarte w sentencji - nie rozciąga się ona na kwestie pozostające poza sentencją, w tym ustalenia i oceny dotyczące stosunku prawnego stanowiącego podstawę żądania, o którym orzeczono. Wynikająca z art. 365 § 1 kpc moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku innego sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie jego przesłanki (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2000 roku, II CKN 655/98, LEX nr 51062, z dnia 23 maja 2002 roku, IV CKN 1073/00, LEX nr 55501 oraz z dnia 11 lutego 2021 roku, II USKP 20/21, LEX nr 3119575) . Dodatkowo należy zauważyć, że za posiadaniem interesu prawnego w ustaleniu nieważności przedmiotowej umowy przemawiał także fakt, iż jej zabezpieczeniem jest hipoteka ustanowiona na nieruchomości prowadzonej dla lokalu należącego do powodów. Stosownie do treści art. 94 ustawy z dnia 6 lipca 1982 roku o księgach wieczystych i hipotece (tj. Dz. U. z 2019 roku, poz. ze 2204 zm.) wygaśnięcie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką pociąga za sobą wygaśnięcie hipoteki. Zatem dopiero stwierdzeniu w sentencji wyroku, że umowa kredytu jest nieważna, może stanowić potwierdzenie wygaśnięcia takiej hipoteki, a w konsekwencji wyrok ustalający może być podstawą wpisu w księdze wieczystej (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2014 roku, III CZP 121/13, OSNC 2015/2/15, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 2006 roku, I CSK 151/06, LEX nr 1170208, z dnia 22 lutego 2007 roku, III CSK 344/06, OSNC 2008, nr 1, poz. 12, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2021 roku, III CZP 28/21, LEX nr 3219763) . Dlatego też, zdaniem Sądu, strona powodowa miała niewątpliwy interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytu, albowiem uzyskanie orzeczenia stwierdzającego nieważność umowy i niwelującego jej skutki ex tunc , ma istotny charakter w związku ze spłacaniem przez nich kredytu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 13 stycznia 2021 roku, I ACa 973/20, Legalis nr (...) ) . Przedmiotowa sprawa dotyczyła umowy o kredyt indeksowany kursem franka szwajcarskiego (...) . Konstrukcja kredytu była taka, że kredyt miał zostać faktycznie wypłacony w złotych (musiał być zgodnie z umową wypłacony w PLN) według kursu nie niższego niż kurs kupna, zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. Jednakże saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone było w walucie obcej i obliczane według kursu stosowanego do uruchomienia kredytu (§7 Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) ). Natomiast raty kredytu podlegające spłacie, w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wyrażone były w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu pobierane były z rachunku bankowego, według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku – na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu ( §9 ust. 2 Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) ) . W przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wcześniejszą spłata dokonywana miała być w oparciu o kurs sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku w momencie realizacji dyspozycji ( §13 ust. 7 Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) ). Zatem istota roszczenia powodów sprowadzała się do zakwestionowania sposobu wyliczenia rat tj. wyrażenia ich w walucie (...) i wyliczania raty w PLN jako równowartości kwoty wyrażonej w (...) według kursu w dniu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku w momencie spłaty. Powodowie wskazywali bowiem, że w chwili podpisania umowy, jak i w późniejszym okresie faktyczna wysokość zobowiązania była nieznana, a kwota kredytu oraz wysokość rat spłaty kredytu uzależniona od mierników wartości nieznanych powodom, w tym w postaci kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego obowiązującego i ustalonego przez pozwaną w sposób arbitralny. Natomiast niedostateczny zakres informacji udostępnionych przez pozwaną uniemożliwiał rzetelną ocenę konsekwencji ekonomicznych płynących z jej zawarcia. Strona powodowa wywodziła nieważność umowy kredytu jako konsekwencję przekroczenia granic swobody umów określonej w treści art. 353 1 kc poprzez zagwarantowanie sobie przez pozwaną pełnej dowolności w zakresie ustalenia wysokości zobowiązań strony powodowej jako kredytobiorcy zwłaszcza, że w drodze realizacji umowy o kredyt nie dochodziło po stronie banku do obrotu jakimikolwiek dewizami ze strony powodowej, albowiem strony nie umówiły się na usługi wymiany walut, jak również ze sprzeczności umowy kredytu z zasadami współżycia społecznego w świetle art. 58 § 2 kc. Na mocy bowiem kwestionowanych przez powodów postanowień umowy, bank od momentu zawarcia umowy mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zarówno jego zobowiązania, jak i zobowiązania kredytobiorcy, bezpośrednio wpływając na wysokość obu tych świadczeń. Powodowie poddali również w wątpliwość nawiązania stosunku prawnego pomiędzy stornami z uwagi na okoliczność, że zastosowane kury walut ustalone w tabeli kursów banku, tworzone były jednostronnie przez bank z zamiarem zastosowania tej tabeli w stosunkach nawiązywanych bądź nawiązanych z szeregiem kontrahentów. Powodowie wskazali nadto, że pozwany naruszył art. 385 1 § 1 kc , albowiem postanowienia umowy kredytu nie były uzgodnione indywidualnie oraz, że były one wykorzystywane przez pozwanego na szkodę konsumenta, albowiem pozwany posłużył się wzorcem stworzonym przez siebie, bez możliwości wprowadzenia jakichkolwiek zmian w zakresie kwestionowanych postanowień. Zgodnie z treścią art. 353 1 kc , strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Istotą umowy jest zatem złożenie przez strony zgodnych oświadczeń woli, których treść określa prawa i obowiązki stron. Umowa powstaje, gdy zostanie uzgodniony katalog istotnych dla danej umowy obowiązków stron i odpowiadających im uprawnień. W konsekwencji, nie jest dopuszczalne, aby postanowienia umowne dawały jednej ze stron uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z właściwością (naturą) umowy . Istotnym jest, że przepis art. 353 1 kc należy do kategorii przepisów iuris cogentis , a więc naruszenie któregokolwiek z wymienionych w tym przepisie kryteriów swobody kontraktowej uruchamia sankcję nieważności ( Kodeks cywilny. Komentarz , pod red. K. Pietrzykowskiego, wyd. 10, Warszawa 2020, Legalis, Nb. 1, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2021 roku, I NSNc 43/20, LEX nr 3220223) . W myśl natomiast art. 58 kc czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest także czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Sprzeczność czynności prawnej z ustawą polega na tym, że indywidualna i konkretna „norma" postępowania wynikająca z czynności prawnej koliduje z normą generalną i abstrakcyjną wynikającą z ustawy. Sprzeczność taka występuje przede wszystkim wtedy, gdy czynność nie respektuje zakazu ustawowego oraz gdy nie zawiera treści lub innych elementów objętych nakazem wynikającym z normy prawnej. Przez czynność prawną mającą na celu obejście ustawy należy natomiast rozumieć czynność wprawdzie nieobjętą zakazem ustawowym, ale przedsięwziętą w celu osiągnięcia skutku zakazanego przez ustawodawcę. Czynność mająca na celu obejście ustawy zawiera pozór zgodności z ustawą, ponieważ jej treść nie zawiera elementów wprost sprzecznych z ustawą, ale skutki, które wywołuje i które objęte są zamiarem stron naruszają zakazy lub nakazy ustawowe. Funkcja art. 58 kc polega bowiem na tym, aby zapobiegać powstawaniu stosunków prawnych przez system prawny zakazanych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2006 roku, II CSK 101/05, Legalis nr 177873) . Podkreślić należy również, że o nieważności czynności prawnej decyduje jej treść lub cel. Przepis art. 58 kc dotyczy tylko zgodności z ustawą i zasadami współżycia społecznego treści oraz celu czynności prawnej. Powyższe przesądza o tym, że oceniając ważność czynności prawnej, nie można przypisywać dominującego znaczenia ani okolicznościom poprzedzającym zawarcie umowy, ani sposobowi jej wykonania ( por. uchwała Sadu Najwyższego z dnia 12 października 2001 roku, III CZP 55/01, Lex nr 49101) . Dlatego też o ważności umowy orzeka się oceniając jej treść i cel z daty zawarcia umowy, a nie sposób jej faktycznego wykonania. Jednym z czynników odgrywających istotną rolę w ramach stosowania kryterium właściwości (natury) stosunku, jest sens gospodarczy umowy, identyfikowany w następstwie określenia przez strony świadczeń podstawowych. Wychodzi się bowiem z założenia, że pozostałe postanowienia powinny być podporządkowane realizacji obowiązków głównych, stanowiąc z nimi spójną całość. Jeżeli jest inaczej, tzn. postanowienie dodatkowe podważa - w całości albo w istotnej części - sens społeczno -gospodarczy umowy, umowa jawi się jako wewnętrznie sprzeczna. Zazwyczaj nie jest to wynikiem obustronnego przeoczenia, lecz rezultatem świadomych zabiegów jednej ze stron - przeważnie silniejszej, która dąży do nadzwyczajnego zabezpieczenia swych interesów. W konsekwencji, sprzeczność ta podlega eliminacji z odwołaniem do kryterium właściwości (natury) stosunku prawnego. Bezpośrednią płaszczyzną kontroli jest tu bowiem wewnętrzna spójność umowy, a jej pośrednim skutkiem - częstokroć zapobieżenie rażąco niekorzystnemu dla jednej ze stron ukształtowaniu umowy (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2018 roku, III CZP 93/17, OSNC 2018 nr 10, poz. 98, str. 44) . Odwołanie do natury stosunku prawnego należy rozumieć jako nakaz respektowania podstawowych cech stosunku kontraktowego, które stanowią o jego istocie ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2004 roku, III CK 47/03, Legalis nr 1322536) . W przedmiotowej sprawie bezspornym jest, że konstrukcja umowy kredytu wiążąca strony procesu polegała na tym, że kwota kredytu wypłacona była w złotych polskich, a kredyt był indeksowany do waluty obecnej (...) i przeliczony według kursy kupna zgodnie z wewnętrznymi tabelami banku, a następnie raty były spłacane w PLN, ale wysokość raty ustalano jako równowartość raty wyrażonej w (...) i ta wysokość była przeliczana na PLN, ale według kursu sprzedaży zgodnie z wewnętrznymi tabelami banku. Pojęcie postanowienia umownego należy rozumieć w ujęciu normatywno – językowym, w myśl którego postanowienie umowy to każde uzgodnione przez strony – a zatem wyrażone językowo w ramach oświadczenia woli (zgodnych oświadczeń) – rozstrzygnięcie dotyczące jakiejś dającej się wyodrębnić, normatywnie relewantnej kwestii. Ujęcie takie umożliwia ograniczenie kontroli prawidłowości i ewentualnego zastosowania sankcji także do części jednostek redakcyjnych wzorców umów (i zwykłych umów) – pojedynczych zdań, a nawet słów – które ucieleśniają w odrębnym językowo fragmencie decyzję stron co do jakiejś normatywnie relewantnej kwestii. Pojęcia postanowienia umownego nie można ograniczać tylko i wyłącznie do jednostki redakcyjnej. Zatem przy badaniu niedozwolonego postanowienia umownego należy poszukiwać niedozwolonej normy, która może wynikać bądź z jednej jednostki redakcyjnej, z części jednostki redakcyjnej, ale może też wynikać z kilku (razem wziętych) jednostek redakcyjnych, nawet w sytuacji, gdy każdej z osobna jednostce redakcyjnej nie można przypisać abuzywności (por. R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385(1), art. 385(2), art. 385(3)). Zgodnie z przyjętą i ugruntowaną już linią orzecznictwa, którą Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela, problematyka stosowania tzw. tabel przeliczeniowych kursów stosowanych przez bank stanowi klauzulę abuzywną (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17) , albowiem możliwość ustalania kursu (a zatem również wysokości świadczeń) zależy wyłącznie od arbitralnej decyzji jednej ze stron, a mianowicie kredytodawcy ( por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 roku, II CSK 750/15; z dnia 1 marca 2017 roku, IV CSK 285/16; z dnia 24 października 2018 roku, II CSK 632/17; z dnia 13 grudnia 2018 roku, V CSK 559/17; z dnia 27 lutego 2019 roku, II CSK 19/18; z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18; z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18; z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19; z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18; z dnia 30 września 2020 roku, I CSK 556/18; z dnia 2 czerwca 2021 roku, I CSKP 55/21; z dnia 28 września 2021 roku, I CSKP 74/21, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 roku ; III CZP 40/22). Analiza postanowień dotyczących warunków ustalania wysokości poszczególnych rat kredytu, w ocenie Sądu, prowadzi do wniosku, że nie odwołują się one do ustalanych w sposób neutralny kursów (...) czy jakichś obiektywnych, zewnętrznych wskaźników czy czynników, na które żadna ze stron nie ma wpływu. Zasady ustalania kursów zostały natomiast przekazane do wyłącznych uprawnień pozwanego, nie określając bliżej kryteriów ustalania ich wysokości. Kredytobiorca odwołuje się jedynie do sformułowania według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu. Ponadto pozwany nie zaoferował w tym zakresie żadnego materiału dowodowego, na podstawie którego Sąd miałby możliwość weryfikacji sposób ustalania wysokości rat przez pozwanego, w szczególności, że z treści regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) wynika, że ma nastąpić to według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu. Brak jest natomiast jakichkolwiek tabel, czy też porównań do kursów obowiązujących w innych bankach w tym okresie. Zatem, w ocenie Sądu, w świetle takich postanowień umownych, bank mógł jednostronnie i arbitralnie modyfikować wskaźniki, według których obliczana jest zarówno wysokość kapitału kredytu do spłaty, jak i świadczeń kredytobiorcy ( rat kredytowych ). Waloryzacja kredytu na podstawie przedmiotowej umowy odbywała się bowiem w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwanego i to właśnie uprawnienie banku do określania wysokości kursów (...) na gruncie zawartej umowy nie doznaje formalnie żadnych określonych ograniczeń. Jakiekolwiek ograniczenie w tym zakresie nie wynikają także z żadnych przepisów prawa. Pozwany nie wykazał również, w toku niniejszego procesu, aby pomimo braku określenia ograniczeń ryzyka walutowego, powodowie zostali w sposób prawidłowy poinformowani o skali tego ryzyka walutowego. W ocenie Sądu, takiego charakteru informacyjnego, czy też potwierdzającego wiedzę powodów na temat ryzyka walutowego, absolutnie nie można przypisać oświadczeniom kredytobiorców związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej z dnia 20 maja 2009 roku – załączonym do odpowiedzi na pozew – albowiem mają one charakter blankietowy i nie zawierają żadnych informacji o możliwym ryzyku wzrostu kursu waluty obcej, wykraczającymi poza poziom powszechnie znanych ogólnych informacji. Dokumenty, na podstawie których pozwany bank forsuje przeciwne wnioski nie zawierają bowiem żadnych konkretnych treści, których przekazanie stanowiłoby właściwą, adekwatną i konkretną informację o ryzyku kursowym i jego skali. Treść tych dokumentów jest, jak już wcześniej zauważył Sąd, blankietowa. Trudno inaczej ocenić zapis, zgodnie z którym ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem banku wynikającego z umowy o kredyt. Istotnym jest również, że treść tego dokumentu nie zawiera dwóch podstawowych informacji, a mianowicie, że wysokość tego zobowiązania może znacząco wzrosnąć, także jeśli chodzi o kapitał kredytu (w treści oświadczenia nie ma nawet informacji o wzroście, choćby potencjalnym salda zadłużenia, a zawarta jest tam jedynie neutralna informacja o wpływie na wysokość zobowiązania oraz na wysokość rat spłaty kredytu) oraz nie ma tu wskazanego żadnego konkretnego przykładu, który obrazowałby skalę możliwych ekonomicznych konsekwencji dla kredytobiorców. W ocenie Sądu, takie działanie pozwanego musi budzić zastrzeżenia także i z tej przyczyny, że kilka lat przed zawarciem umowy kredytu kurs (...) w relacji do PLN przekroczył poziom 3,00 złotych (2006 roku), o czym bank udzielający kredytów indeksowanych nie mógł nie wiedzieć. Trudno zatem usprawiedliwić brak przekazania konsumentowi skonkretyzowanych informacji odwołujących się choćby do znanego z nieodległej przeszłości konkretnego kursu waluty obcej. Dlatego powyższych oświadczeń, czy też innych podobnych pisemnych dokumentów, zdaniem Sądu, absolutnie nie można uznać za oświadczenia dostatecznie konkretne i niosące istotne informacje. Wprawdzie powodowie mogli być świadomi istnienia pewnego ryzyka walutowego, nierozerwanie przecież związanego z walutą obcą, lecz o ograniczonej skali. Nie pozwala to jednak uznać, że pomimo tej podstawowej wiedzy zostali oni prawidłowo uprzedzeni o ryzyku walutowym, bowiem do przyjęcia takiego wniosku nie wystarcza stwierdzenie, że powodowie mieli świadomość, że wysokość raty kredytu może zmieniać się w zależności od kursu franka szwajcarskiego. Dla długoterminowego stosunku kredytowego istotne było bowiem wskazanie i wyjaśnienie możliwych granic wzrostu kursu franka szwajcarskiego lub podanie konkretnych przykładów, tak aby powodowie byli w stanie oszacować konsekwencje zobowiązania, które zaciągnęli. Powyższe wnioski znajdują także swoje potwierdzenie w najnowszym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z dnia 6 grudnia 2021 roku, w sprawie (...) B. Hungary, C-670/20 Trybunał stwierdził, że wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG należy dokonywać w ten sposób, iż wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorcę na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładnych i wystarczających informacji odnośnie ryzyka kursowego, pozwalających właściwie poinformowanemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W ocenie Sądu okoliczność, że konsument oświadczył, iż jest w pełni świadomy potencjalnego ryzyka wynikającego z zawarcia danej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wymóg przejrzystości, albowiem treść opisanego powyżej dokumentu jest na tyle blankietowa, że wymagała uzupełnienia treścią przekazu ustnego ze strony doradcy czy też pracownika banku. Takie postępowanie banku – jako profesjonalnego podmiotu trudniącego się udzielaniem kredytów świadczy, zdaniem Sądu, o braku należytej informacji i naruszeniu dobrych obyczajów Dlatego też Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela stanowisko, iż określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134, z dnia 1 marca 2017 roku, IV CSK 285/16, LEX nr 2308321, z dnia 19 września 2018 roku, I CNP 39/17, LEX nr 2559417, z dnia 24 października 2018 roku, II CSK 632/17, LEX nr 2567917, z dnia 13 grudnia 2018 roku, V CSK 559/17, LEX nr 2618543, z dnia 27 lutego 2019 roku, II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, LEX nr 2690299, z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64) . W ocenie Sądu nie ma również znaczenia okoliczność, że stosowane tabele miały charakter rynkowy. O abuzywności decyduje bowiem treść klauzuli i możliwość jak może być stosowana, a nie to jak faktycznie w praktyce jest stosowana. Dlatego też nie w tym jest problem czy te tabele mają charakter rynkowy czy nie, tylko w tym, że w umowie nie określono precyzyjnie od czego zależy kurs waluty i w ten sposób jedna strona czyli bank uzyskał możliwość jednostronnego kształtowania zobowiązania powodów. Wobec powyższego takie postępowanie banku, w ocenie Sądu, jest niewątpliwe sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego, co stanowi przekroczenie zasady swobody umów określonej w art. 353 1 kc , a w konsekwencji narusza ustawę i skutkuje nieważnością ww. umowy z mocy art. 58 § 1 kc. Należy również zwrócić uwagę na okoliczność, że bank jako profesjonalista, nie zastosował w przedmiotowej umowie, elementu ograniczającego ryzyko dla powodów nadmiernego wzrostu kursu waluty, a taki element mógł być w umowie zawarty w związku z zasadą swobody umów. Konsekwencją takiego postępowania pozwanego był zatem nieprzewidywany wzrost kosztów kredytu, wysokości jego salda i nie ekwiwalentność świadczeń. Niewatpliwym naotmiast jest, że natura umowy i generowanego przez nią stosunku sprowadza się generalnie do tego, że wyraża ona i pozwala realizować interes każdej ze stron. Ponieważ zaś interesy te bywają przeciwstawne, istotę umowy stanowi uzgodnienie woli stron, wyrażającej ich interesy. Zgoda obydwu stron jest oczywistym wymogiem tak przy zawarciu umowy, jak i przy zmianach jej treści, stąd też nawet przy najdalej idących ułatwieniach w realizacji inicjatywy zmian pozostawiona jest drugiej stronie możliwość odmowy zgody na zmiany. W tym stanie rzeczy za sprzeczne z naturą umowy należy uznać pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków . Sprzeczność ta występuje szczególnie wyraźnie zwłaszcza przy umowach, zawieranych nie w oparciu o indywidualne pertraktacje, ale w oparciu o regulamin wydany przez profesjonalistę, skoro jest oczywiste, że zawsze jest on zainteresowany w najkorzystniejszym dla siebie ukształtowaniu regulacji masowo zawieranych umów (por. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 22 maja 1991 roku, III CZP 15/91, OSNC 1992/1/1) . Wobec powyższego Sąd uznał, że przedmiotowa umowa kredytu indeksowanego, która łączy strony jest nieważna z uwagi na abuzywność postanowień umownych dotyczących rozkładu ryzyka walutowego oraz sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Analizując natomiast treść i formę przedłożonej przez powodów umowy kredytu Sąd uznał, że stanowi ona standardowy wzorzec, formularz umowy wykorzystywany przez pozwanego przy zawieraniu umów. Wobec powyższego Sąd miał obowiązek podjęcia działań z urzędu w celu ustalenia, czy postanowienia umowne zamieszczone w umowie kredytu, która jest przedmiotem toczącego się przed nim sporu, została objęta zakresem stosowania dyrektywy 93/13/EWG , a jeżeli tak, to zobowiązany jest z urzędu zbadać, czy postanowienia to ewentualnie mają nieuczciwy charakter (por. wyroki z dnia 9 listopada 2010 roku, V. L., C-137/08, pkt 56, z dnia 14 czerwca 2012 roku, B. E. de C., C-618/10 44, z dnia 21 lutego 2013 roku, (...) Bank, C-472/11, pkt 24 ). Przy braku skutecznej kontroli potencjalnie nieuczciwego charakteru postanowień umowy nie można bowiem zagwarantować przestrzegania praw przyznanych dyrektywą 93/13/ EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por, wyrok z dnia 13 września 2018 roku, (...) Polska, C-176/17) . Zgodnie z treścią art. 2 w zw. z art. 3 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przez nieuczciwe warunki należy rozumieć warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, jeśli stoją one w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znacząca nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Przy czym warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Dlatego też jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim. Analogiczne wnioski dotyczą bowiem konieczności kontroli przez sąd krajowy, czy przy zawarciu umowy z konsumentem przedsiębiorca prawidłowo wykonał ciążące na nim obowiązki informacyjne. W tym zakresie kontrola powinna również nastąpić z urzędu, czyli sąd krajowy ma obowiązek dokonać jej niezależnie od ewentualnych przeszkód w krajowym prawie i orzecznictwie. Badanie powyższych okoliczności ma istotne znaczenie także z uwagi na treść art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich , który stanowi, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków, jak również treści art. 385 1 k.c. według, którego postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Przepis ten reguluje zatem kwestie związane z niedozwolonymi postanowieniami umownymi (które w literaturze przedmiotu zwane są także „klauzulami abuzywnymi", „postanowieniami nieuczciwymi", „postanowieniami niegodziwymi") oraz skutki wprowadzenia ich do umowy z udziałem konsumentów. Zatem ratio legis przepisu art. 385 1 k.c. jest ochrona konsumenta jako słabszego uczestnika obrotu w relacjach z przedsiębiorcą - profesjonalistą w danej dziedzinie. W judykaturze uznaje się, iż pod pojęciem działania wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - kryje się wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, natomiast przez rażące naruszenie interesów konsumenta rozumie się nieusprawiedliwioną dysproporcję - na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków stron, wynikających z umowy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04, Biul. SN 2005, Nr 11, poz. 13 oraz z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, Biul. SN 2006, nr 5-6, poz. 12, z dnia 27 października 2006 roku, I CSK 173/06,Lex nr 395247) . Dlatego też dokonując oceny rzetelności określonego postanowienia umowy konsumenckiej należy zawsze rozważyć indywidualnie rozkład obciążeń, kosztów i ryzyka, jaki wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadać jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone, pamiętając jednocześnie podczas dokonywania kontroli o tym, że każdorazowo istotny jest charakter stosunku prawnego regulowanego umową, który w konkretnej sytuacji może usprawiedliwiać zastosowaną konstrukcję i odejście do typowych reguł wyznaczonych przepisami dyspozytywnymi. Należy przy tym podkreślić, że zgodnie z przyjętą linią orzecznictwa, którą Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela, oceny nieuczciwego charakteru postanowienia wzorca umownego w ramach kontroli abstrakcyjnej, pod kątem przesłanek określonych w art. 385 1 § 1 kc , dokonać można za pomocą tzw. testu przyzwoitości (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z 19 marca 2007 roku, III SK 21/06, z 29 sierpnia 2013 roku, I CSK 660/12) . Polega to na zbadaniu, czy oceniane postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów, jaki należy zrekonstruować w warunkach gospodarki wolnorynkowej oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w braku takiej klauzuli. Jeżeli konsument, na podstawie ogólnych przepisów byłby w lepszej sytuacji, gdyby konkretnego postanowienia wzorca nie było, przyjmuje się, że ma ono charakter nieuczciwy. Ponadto umowa jest sprzeczna z dobrymi obyczajami, jeśli wykracza przeciw uznanym w społeczeństwie zasadom moralnym lub przyjętej w obrocie uczciwości, natomiast przedsiębiorca będzie działać nieuczciwie, tj. wbrew dobrym obyczajom, gdy sporządzone przez niego klauzule umowne będą godzić w równowagę stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 kwietnia 2013 roku, VI ACa 1571/12 LEX nr 1339417) . Zgodnie z treścią art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Natomiast art. 69 ust. 2 Prawa bankowego stanowi, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje oraz warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Z powyższego wynika zatem, że umowa kredytu jest umową nazwaną, regulowaną przepisami Prawa bankowego , a podstawowym obowiązkiem banku jako udzielającego kredytu jest oddanie do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel. Przy czym środki pieniężne określone kwotą (a więc konkretną liczbą) mogą być oddane przez bank do dyspozycji kredytobiorcy w formie gotówkowej lub bezgotówkowej. Sposób postawienia środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy określa bowiem umowa kredytu (por. B. Smykla, Prawo bankowe. Komentarz, Warszawa 2006) . Natomiast obowiązkiem kredytobiorcy jest zwrot kredytu wraz z wynagrodzeniem dla banku w postaci prowizji i odsetek. Zgodnie natomiast z treścią cytowanego już powyżej przepisu art. 385 1 kc , wynika iż postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§4). Z zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci niekwestionowanych przez pozwanego w tym zakresie zeznań powodów, bezsprzecznie wynika iż mieli oni jedynie wpływ na treść postanowień umowy w zakresie wysokości kredytu oraz czasu trwania umowy. Zatem pozostałe postanowienia umowy, w tym w szczególności w zakresie sposobu ustalania wysokości raty do spłaty kredytu, czy też sposobu spłaty tego zobowiązania były postanowieniami nieuzgodnionymi indywidualnie. W ocenie Sądu istotnym jest również, że w chwili zawierania umowy kredytu powodowie posiadali zdolność kredytową aby uzyskać jedynie kredyt we frankach szwajcarskich, który chcieli wykorzystać na dokończenie budowy domu. Zatem, w ocenie Sądu, pozwany wykorzystał również sytuację powodów. Wprawdzie powodowie w dacie zawarcia umowy w dniu 15 czerwca 2009 roku posiadali już jeden kredyt hipoteczny, który pobrali u pozwanego w 2008 roku i to również we frankach szwajcarskich, albowiem nie posiadali zdolności kredytowej na kredyt w innych walutach czy też złotych polskich, jednakże okoliczność ta, w ocenie Sądu, nie miała żadnego wpływu na postrzeganie świadomości powodów co do treści postanowień umowy. Ponadto zasady doświadczenia życiowego wskazują, że możliwości negocjacji jakikolwiek umów z bankami są bardzo ograniczone. Banki działają bowiem na zasadzie masowości i konstruują swoje umowy wg. określonych zasad i oferują je tysiącom klientów. Bank nie byłby w stanie funkcjonować, aby z każdym klientem indywidualnie uzgadniał każda umowę. Ponadto o tym, że klauzule zawarte w umowie nie były klauzulami indywidualnie uzgodnionymi świadczy fakt, że bank w trakcie procesu nie przedłożył żadnej umowy, w której nie byłaby zamieszczona przedmiotowa klauzula, a pozostałe warunki byłyby takie same. Istotnym jest również, że to pozwany winien wykazać w toku niniejszego proces, że postanowienia umowy czy też regulaminu, które były kwestionowane przez powodów były przedmiotem indywidualnych uzgodnień między stornami zobowiązania. Natomiast pozwany nie zaoferował w tym zakresie żadnego materiału dowodowego. Istotnym natomiast jest, że zgodnie z treścią art. 385 2 kc oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Przy czym art. 385 3 kc wskazuje przykładowe niedozwolone klauzule. Powyższe przepisy nie mają zamkniętego katalogu niedozwolonych klauzul. Zatem za niedozwoloną klauzulę może być uznana każda klauzula, która kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Dlatego też nie ma żadnego znaczenia, to jak w praktyce wykonywano daną umowę, jak również to, że konsument mógł znać ich treść. Wobec powyższego, skoro postanowienia umowy nie były uzgodnione indywidualnie z powodami w rozumieniu art. 385 1 § 1 i 3 k.c. , to w ocenie Sądu, nie ma podstaw do przyjęcia, że postanowienia umowy w zakresie mechanizmu ustalania kursu waluty, stanowiącej narzędzie indeksacji kredytu i wyznaczającej wysokość zobowiązania powodów względem banku, również zostały w przypadku umowy stron uzgodnione indywidualnie. Niewatpliwym natomiast jest, że strona, która posługuje się gotowymi formularzami czy też wzorcami, musi wykazać, na które postanowienia konsument miał rzeczywistyty wpływ (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 czerwca 2007 r., VI Ca 228/07) . Natomiast, w ocenie Sądu, w niniejszej sprawie nie ma żadnych dowodów, z których wynikałoby w sposób niebudzący wątpliwości, że powodowie faktycznie mieli możliwość negocjowania warunki umowy w jakimkolwiek zakresie, poza wysokością kredytu oraz okresu spłaty zobowiazania. Należy również przy tym zauważyć, że przedmiotowa umowa, w szczególności w zakresie dotyczącym kwestii ustalenia kursów waluty, ma podobne brzmienie co inne proponowane klientom przez bank umowy. Powszechna jest też wiedza, że klienci – powodowie - nie mogli negocjować warunków umowy w tym zakresie. Niewatpliwym naotmiast jest, że mechanizm indeksacji nadaje umowie charakterystyczne cechy odróżniające ją od umów złotówkowych. Wpływa on bowiem na wysokość głównych świadczeń stron, a mianowicie wysokość rat kredytu i salda kredytu, czyli wysokość zobowiązania powodów i jednocześnie wierzytelność banku. Zatem, skoro zakwestionowane postanowienia mechanizmu indeksacyjnego dotyczą głównego przedmiotu umowy, to należy rozważyć czy są one wystarczająco jednoznaczne i czy wynikające z nich prawa lub obowiązki stron zostały ukształtowane sprzecznie z dobrymi obyczajami lub w sposób rażąco naruszający interesy powodów jako konsumentów. Analizując natomiast treść umowy kredytu, a przede wszystkim regulaminu kredytu hipotecznego, stanowiacego integralna częśc umowy kredytu z dnia 15 czerwca 2009 roku, należy podkreślić, że w dokumentach tych, co Sąd już wcześniej podkreślał, nie wskazano, w jaki konkretnie sposób tabela kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych zaciągniętych w pozwanym banku jest ustalana. W konsekwncji nie było możliowości jednoznacznego określenia postanowień i konsekwencji płynących dla kredytobiorcy. Dlatego też nie można uznać, aby postanowienia indeksacyjne były wystarczająco jednoznaczne. Co więcej, przyznanie sobie przez bank jednostronnej kompetencji do swobodnego ustalania kursów przyjmowanych do wykonania umowy prowadzi do wniosku, że były one sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały rażąco interesy powodów w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. , oceniane na datę zawarcia umowy. Zatem, skoro Sąd stiwerdził, że umowa kredytu hipotecznego z dnia 15 czerwca 2009 roku jest nieważna, to skutkiem tej nieważności umowy jest konieczność zwrotu spełnionych przez strony świadczeń zgodnie z treścią art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W przedmiotowej sprawie powodowie w związku z zawartą umową otrzymali kwotę 60.000,00 złotych i spłacali go w złotówkach uiszczając na ten cel do dnia 30 września 2022 roku kwotę 58.231,93 złotych, która stanowiła sumę wszystkich kwot pobranych w walucie PLN. Kwota ta nie została zakwestionowana przez pozwanego. Należy zauważyć, że odnośnie kwestii dokonania rozliczeń związanych z nieważnością umowy kredytu, w orzecznictwie wykształciły się dwie teorie dotyczące rozliczenia nieważnej umowy kredytowej indeksowanej do franka szwajcarskiego, a mianowcie teoria salda i teoria dwóch kondykcji. Zgodnie z teorią salda kredytobiorca w związku z nieważnością umowy może wytoczyć powództwo przeciwko Bankowi o zwrot dokonanych świadczeń tylko do wysokości różnicy między sumą wpłat na rzecz banku, a kapitałem kredytu wypłaconym w złotówkach. Oznacza to, że obowiązek zwrotu obciąża tylko jedną stronę, tę która uzyskała większą korzyść, a zwrot obejmuje tylko nadwyżkę wartości. Natomiast co do drugiej (przeważającej) teorii w polskim orzecznictwie - teorii dwóch kondykcji wskazać należy, iż stanowi ona prawidłowy sposób, w który sąd może rozstrzygnąć o roszczeniu „frankowicza”. Oznacza to, że w wypadku stwierdzenia nieważności („unieważnienia”) umowy o kredyt frankowy roszczenia kredytobiorcy (pokrzywdzonego konsumenta) oraz banku należy traktować oddzielnie, co oznacza, że kredytobiorca ma prawo domagać się od banku zwrotu spełnionych świadczeń, nawet jeśli nie spłacił całego kredytu. Nie jest przy tym ważne, ile kapitału kredytobiorca pożyczył od banku, ale ile mu oddał. Naotmiast bank może żądać zwrotu kwoty udzielonego kredytu. Wzajemne świadczenia kredytobiorcy oraz banku nie są bowiem automatycznie potrącane. Zatem każda ze stron musi wykazać się aktywnością. Jeśli kredytobiorca (pokrzywdzony konsument) pozwie bank, to pozwany bank, chcąc odzyskać kwotę udzielonego kredytu frankowego, będzie musiał wytoczyć powództwo wzajemne, podnieść zarzut potrącenia lub ewentualnie zarzut zatrzymania. Zarzut zatrzymania może być skutecznie podniesiony pod warunkiem, że umowę o kredyt frankowy potraktuje się jako umowę wzajemną (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021r. (III CZP 11/20), uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r. (sygn. akt III CZP 6/21), wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdański z dnia 18 grudnia 2020r. (sygn. akt V ACa 447/20), wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 listopada 2020r. (sygn. akt I ACa 265/20), wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 sierpnia 2020r. ( VI ACa 345/19)) . Wskazać także należy, zgodnie z treścią uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 roku , że jeżeli bez skutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy ( art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. ). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. W ocenie Sądu, mając na uwadze powyższe rozważania, do roszczenia powodów o zapłatę wpłaconych bankowi kwot będzie miała zastosowanie przedstawiona powyżej teoria dwóch kondykcji. W przedmiotowej sprawie niewątpliwym jest, że strona pozwana podniosła zarzut zatrzymania uiszcznych w związku z umową kredytu z dnia 15 czerwca 2009 roku kwot przez powodów na rzecz poznwaego do czasu, aż strona powodwa zaoferuje zwrot świadczenia otrzymanegfo od pozwanego kreedytu w wysokosći 60.000,00 złotych – albo zabezpieczy roszczenie pozwanego o zwrot tej kwoty. W ocenie Sądu zarzut zatrzymania ( art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. ) nie zasługuje na uwzględnienie. Abstrahując od oceny, czy umowa kredytu jest umową wzajemną czy niewzajemną, zdaniem Sądu, zarzut zatrzymania nie może zostać skutecznie podniesiony, gdy przedmiotem świadczeń stron wynikających z nieważności umowy są świadczenia jednorodzajowe, w tym przypadku pieniężne. W takiej sytuacji właściwym środkiem prawnym jest instytucja potrącenia. Dopiero brak możliwości skompensowania roszczeń obu stron wobec strony przeciwnej wynikający z ich różnego charakteru otwiera drogę do zastosowania instytucji zatrzymania. Ponadto, zdaniem Sądu, w okolicznościach niniejszej sprawy podniesienie zarzutu zatrzymania stanowiło nadużycie prawa podmiotowego przez pozwany bank ( art. 5 k.c. ), albowiem jego uwzględnienie czyniłoby iluzoryczną ochronę prawną udzieloną powodom, gdyż zmuszałoby ich do zaciągnięcia kolejnego, znacznego zobowiązania finansowego w celu zaoferowania stronie pozwanej świadczenia objętego prawem zatrzymania, aby uzyskać zasądzony zwrot świadczenia nienależnego. Ponadto obciążenie konsumenta takim ciężarem byłoby sprzeczne z ratio legis art. 405 i nast. k.c. (por. analogiczne stanowisko reprezentowane w wyrokach Sądu Apelacyjnego w Gdańsku: z 3 lutego 2022 roku, V ACa 480/21; z 10 lutego 2022 roku, V ACa 336/21; z 28 lutego 2022 roku, V ACa 521/21) . W przypadku braku oszczędności lub zdolności kredytowej powodów do zaciągnięcia kolejnego kredytu, kredytobiorcy zostaliby pozbawieni możliwości wyegzekwowania wyroku i otrzymania od banku zwrotu jakichkolwiek świadczeń. Sytuacja taka pozostawałaby zatem w sprzeczności z Dyrektywą Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz całym systemem ochrony konsumenta. Dlatego też podniesiony zarzut zatrzymania nie wpłynął na ocenę dochodzonego roszczenia o zapłatę. Wobec powyższego, skoro Sąd nie uwzględnił zarzutu zatrzymania oraz przyjął teorię dwóch kondykcji, to zasadnym było uwzględnienie roszczenia powodów w wysokości kwoty 58.231,93 złotych. Odnosząc się do żądania powodów w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 19 listopada 2022 roku do dnia zapłaty, to uwzględnienie żądania w zakresie odsetek znajduje uzasadnienie w dyspozycji art. 410 k.c. , 455 k.c. i 481 § 1 k.c. , które stanowią, że roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Jego wymagalność zależy zatem od wezwania wzbogaconego do zwrotu nienależnego świadczenia zgodnie z art. 455 k.c. Zgodnie z treścią tego przepisu jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Strona powodowa przedłożyła reklamację, z której wynikała kwota nienależnie pobranego świadczenia w okresie od dnia 29 czerwca 2009 roku do dnia 30 września 2022 roku wraz z wezwaniem do niezwłocznego zaspokojenia roszczenia, w trrybie art. 455 kc. pismem z dnia 18 listopada 2022 roku pozwany nie uwaględnił roszczenia powodów. Zatem, w ocenie Sądu, roszczenia powodów wymagalne było od dnia 19 listopada 2022 roku. Dlatego też Sąd orzekł, jak w punkcie 2 sentencji wyroku. O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 oraz 99 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804) . Strona pozwana została zobowiązana do zwrotu poniesionych przez powódkę kosztów w postaci opłaty od pozwu w kwocie 1.000,00 złotych tytułem opłaty stałej od pozwu, opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 34,00 zł oraz wynagrodzenia pełnomocnika w 5.400,00 złotych. Wobec powyższego Sad orzekł jak w punkciei 3 sentencji wyroku. 1Nie znalazłeś odpowiedzi?
Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.
Rozpocznij analizę