I C 139/18

Sąd Rejonowy w JaśleJasło2019-06-11
SAOSCywilnezobowiązaniaŚredniarejonowy
rękojmiawady fizyczneumowa sprzedażyciągnik rolniczyrzeczy używanezużyciekoszty naprawykoszty procesu

Sąd oddalił powództwo o zapłatę 4000 zł za naprawę ciągnika, uznając, że wada skrzyni biegów była wynikiem normalnego zużycia używanego pojazdu, a nie wadą tkwiącą w rzeczy w chwili zakupu.

Powód domagał się od sprzedawcy 4000 zł na naprawę ciągnika rolniczego, twierdząc, że skrzynia biegów została wadliwie uszczelniona silikonem, co spowodowało wyciek oleju. Sprzedawca zaprzeczył istnieniu wady w chwili sprzedaży, wskazując na wiek pojazdu (36 lat) i intensywną eksploatację przez powoda tuż po zakupie. Sąd, opierając się na opinii biegłego i analizie dowodów, uznał, że wada była wynikiem normalnego zużycia używanego pojazdu, a nie wadą tkwiącą w rzeczy w momencie sprzedaży, co wyłącza odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi.

Powód R. S. zakupił od pozwanego J. B. (1) używany ciągnik rolniczy za kwotę 28.500 zł. Po kilku dniach użytkowania stwierdził wyciek oleju ze skrzyni biegów, spowodowany wadliwym uszczelnieniem. Powód odstąpił od umowy, a następnie żądał od pozwanego zwrotu kosztów naprawy w kwocie 4.000 zł. Pozwany kwestionował istnienie wady w chwili sprzedaży, podkreślając wiek ciągnika (36 lat) i możliwość wystąpienia usterek związanych z normalnym zużyciem. Sąd, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w tym opinii biegłego, ustalił, że w chwili zakupu nie było widocznych wycieków ani wad skrzyni biegów. Stwierdzono, że powód intensywnie eksploatował ciągnik w trudnych warunkach zaraz po zakupie, co mogło doprowadzić do ujawnienia się usterki wynikającej z naturalnego zużycia. Sąd uznał, że wada nie istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego i była konsekwencją normalnego zużycia 36-letniego pojazdu, za co sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności z tytułu rękojmi. W związku z tym powództwo zostało oddalone, a powód obciążony kosztami procesu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wadę, która jest wynikiem normalnego zużycia używanego pojazdu i nie istniała w chwili jego sprzedaży.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że wada skrzyni biegów w 36-letnim ciągniku była konsekwencją normalnego zużycia, a nie wady tkwiącej w rzeczy w momencie sprzedaży. Intensywna eksploatacja przez powoda tuż po zakupie mogła przyspieszyć ujawnienie się usterki. Sprzedawca używanej rzeczy nie odpowiada za zużycie wynikające z upływu czasu i normalnej eksploatacji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie powództwa

Strona wygrywająca

pozwany J. B. (1)

Strony

NazwaTypRola
R. S.osoba_fizycznapowód
J. B. (1)osoba_fizycznapozwany

Przepisy (10)

Główne

k.c. art. 556 § § 1

Kodeks cywilny

Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).

k.c. art. 556¹ § § 1

Kodeks cywilny

Wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. Rzecz jest niezgodna z umową, jeżeli nie ma właściwości, które powinna mieć, nie ma właściwości, o których sprzedawca zapewnił, nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę, lub została wydana w stanie niezupełnym.

k.c. art. 557 § § 1

Kodeks cywilny

Sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy.

k.c. art. 559

Kodeks cywilny

Sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili. Domniemanie, że wady wynikły z przyczyny tkwiącej poprzednio w rzeczy.

k.c. art. 560

Kodeks cywilny

Kupujący może żądać obniżenia ceny, jeżeli wada zmniejsza wartość rzeczy.

Pomocnicze

k.c. art. 533

Kodeks cywilny

k.p.c. art. 98 § § 1 i 3

Kodeks postępowania cywilnego

Rozstrzygnięcie o kosztach procesu.

k.c. art. 6

Kodeks cywilny

Ciężar dowodu.

k.p.c. art. 232

Kodeks postępowania cywilnego

Obowiązek przedstawienia dowodów przez strony.

k.c. art. 3

Kodeks cywilny

Zasada kontradyktoryjności.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Wada skrzyni biegów była wynikiem normalnego zużycia używanego pojazdu, a nie wadą tkwiącą w rzeczy w chwili sprzedaży. Powód, kupując 36-letni ciągnik, powinien był liczyć się z możliwością wystąpienia usterek związanych z jego wiekiem i eksploatacją. Intensywna eksploatacja ciągnika przez powoda tuż po zakupie mogła doprowadzić do ujawnienia się usterki. Brak dowodów na istnienie wady w chwili zakupu; wyciek oleju ujawnił się po intensywnej pracy.

Odrzucone argumenty

Sprzedawca ponosi odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wadę skrzyni biegów, która ujawniła się krótko po zakupie. Zastosowane uszczelnienie skrzyni biegów było wadliwe i stanowiło wadę fizyczną rzeczy.

Godne uwagi sformułowania

wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy odpowiedzialność sprzedawcy ma charakter obiektywny nie obejmuje ona jednak odpowiedzialności za takie zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy, które jest normalnym następstwem jej prawidłowego używania kupując taki pojazd powód powinien liczyć się z koniecznością wymiany lub regeneracji każdego takiego elementu, który na bieżąco ulega zużyciu ryzyka takich zachowań w żadnym razie nie może ponosić sprzedawca

Skład orzekający

Dorota Myśliwiec

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów o rękojmi przy sprzedaży rzeczy używanych, zwłaszcza pojazdów mechanicznych, z uwzględnieniem normalnego zużycia i świadomości kupującego."

Ograniczenia: Dotyczy głównie transakcji między przedsiębiorcami lub osobami fizycznymi niebędącymi konsumentami, ze względu na brak zastosowania art. 556² k.c.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa ilustruje częsty problem z zakupem używanych pojazdów i interpretacją rękojmi w takich przypadkach. Pokazuje, jak ważne jest dokładne sprawdzenie stanu technicznego i świadomość ryzyka związanego z wiekiem pojazdu.

Kupiłeś używany traktor i się zepsuł? Czy sprzedawca musi płacić za naprawę?

Dane finansowe

WPS: 4000 PLN

Sektor

rolnictwo

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I C 139/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 czerwca 2019 r. Sąd Rejonowy w Jaśle I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSR Dorota Myśliwiec Protokolant: starszy sekretarz sądowy Maria Otrębska po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2019 r. w Jaśle na rozprawie sprawy z powództwa R. S. przeciwko J. B. (1) o zapłatę I. oddala powództwo II. zasądza od powoda R. S. na rzez pozwanego J. B. (1) kwotę 917 zł (dziewięćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. obciąża powoda kosztami procesu w pozostałym zakresie, uznając je za uiszczone w całości. Sygn. akt I C 139/18 Uzasadnienie wyroku z dnia 11 czerwca 2019 r. Powód R. S. domagał się zasądzenia od pozwanego J. B. (1) kwoty 4.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Jednocześnie wnosił o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego wedle norm przepisanych. Uzasadniając powyższe roszczenie wskazał, że na podstawie umowy sprzedaży z dnia 7 września 2017 r. zakupił u pozwanego ciągnik rolniczy marki R. , rod produkcji (...) Podczas oględzin ciągnika, pozwany zapewniał powoda o braku jakichkolwiek wad pojazdu. Tymczasem w dniu następnym powód – po ściągnięciu misy ochronnej skrzyni biegów – wykrył, że skrzynia biegów została zasylikonowana i sklejona. Powoduje to, że po dłuższej pracy ciągnika klej i silikon topnieją, ciągnik nie utrzymuje stałej temperatury, a spalanie jest bardzo wysokie. Pismem z 13 września 2017 r. powód złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy, żądając zwrotu całej uiszczonej ceny w kwocie 28.500 zł. Pozwany w odpowiedzi zaproponował partycypację w kosztach naprawy skrzyni w kwocie 300 zł. Powód zasięgnął jednak opinii warsztatu zajmującego się uszczelnianiem skrzyni i uzyskał informację, że koszt z tym związany to wydatek ok. 4.000 zł. Ostatecznie zatem powód żąda kwoty 4.000 zł tytułem pokrycia kosztów naprawy ciągnika. Pozwany – odpowiadając na pozew – zarzucił nieudowodnienie roszczenia, domagając się oddalenia powództwa w całości i zasądzenia zwrotu kosztów procesu. Pozwany przyznał fakt zakupu przez powoda ciągnika rolniczego, wskazując, że przed podjęciem decyzji o zakupie pozwany kilka godzi oglądał i sprawdzał stan techniczny ciągnika. Pozwany nie ograniczał powoda w możliwości kompleksowego sprawdzenia stanu technicznego pojazdu, pozwolił mu przez kilka godzin sprawdzać pracę ciągnika w terenie, w polu. Zdaniem pozwanego, wada na jaką powołuje się powód nie istniała w chwili zakupu. Gdyby bowiem były jakiekolwiek wycieki płynów to byłyby widoczne gołym okiem, tymczasem powód nic takiego nie stwierdził. Dalej argumentował, że w przypadku pojazdów w takim wieku, jak przedmiotowy ciągnik, wyciek płynów możliwy jest w każdym czasie, co nie powinno obciążać sprzedawcy jako odpowiedzialnego za sprawność pojazdu. Zarzucił, że powód w dniu 8 września 2017 r. eksploatował ciągnik nadmiernie, pracując nim wiele godzin w polu, w trudnych warunkach. Takie korzystanie z 36-letniego ciągnika stwarza wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia awarii, a powód powinien być tego świadomy. Sąd ustalił następujący stan techniczny: W dniu 7 września 2017 r. powód R. S. dokonał zakupu u pozwanego J. B. (1) ciągnika rolniczego marki R. , rok produkcji (...) z przebiegiem (...) , za cenę 28.500 zł. Transakcja zakupu odbyła się w miejscu zamieszkania pozwanego, w jego gospodarstwie rolnym i została poprzedzona co najmniej godzinnymi oględzinami pojazdu. Powód przyjechał obejrzeć ciągnik z osobami towarzyszącymi, którzy mieli mu doradzić w kwestii zakupu, tj. z M. B. (1) i J. G. (1) . Podczas oględzin powód, ani żaden z jego towarzyszy nie stwierdzili jakichkolwiek wycieków płynów ze skrzyni ciągnika, nie mieli też innych zastrzeżeń do pojazdu. Pozwany zapewnił im możliwość nieograniczonego zbadania ciągnika, m.in. pozwolił powodowi przetestować ciągnik podczas pracy w polu, z zapiętą broną talerzową. Pozwany nie składał żadnych zapewnień odnośnie spalania paliwa, ani na temat skrzyni biegów. Poinformował powoda, że czasem w trakcie pracy wysiada napęd na przednie koła i poinstruował go jak należy to naprawić. (vide: zeznania świadka J. G. - k.52). Zarówno powód, jak i towarzyszące mu osoby posiadają rozeznanie w mechanice pojazdowej. M. B. (1) interesuje się mechaniką hobbystycznie, a sam powód w okresie ostatnich 5-6 lat miał już kilka traktorów i jest zorientowany w kwestiach technicznych co do tego typu pojazdów (vide: zeznania M. B. – k.521/2, K. S. – k. 52/2). Po odbyciu jazdy próbnej w polu, ostatecznie strony sfinalizowały umowę i ciągnik został przewieziony lawetą przez Z. N. (osobę poleconą przez pozwanego) do miejsca zamieszkania powoda. Powód niezwłocznie tj. w dniu 8 września 2017 r. przystąpił do pracy w polu nowo zakupionym ciągnikiem. Pracę w polu wykonywał z przypiętym pługiem, w terenie pochylonym i w glebie o większej miąższości, aniżeli pod R. , gdzie powód testował ciągnik w warunkach gleby piaszczystej. Łącznie powód przepracował ciągnikiem ok. 80 mtg ( vide: prywatna opinia biegłego J. B. (2) – k.20, fotografia licznika ciągnika z oferty sprzedaży -k.35, opinia biegłego K. Ż. (1) – k.66).W trakcie pracy, kiedy powód zatrzymał ciągnik na przerwę i wysiadł z niego zauważył wyciek oleju, w związku z czym zakończył pracę w polu i wrócił ciągnikiem do domu. Na miejscu, po ściągnięciu pokrywy skrzyni biegów zauważył, że skrzynia jest silikonowana i w miejscu łączenia wypływa olej. O fakcie tym zawiadomił - w sobotę - telefonicznie pozwanego (vide: przesłuchanie powoda – k.109-110, przesłuchanie pozwanego – k.110). (dowód: kserokopia umowy kupna sprzedaży z dn. (...) – k.9, fotografie ciągnika – k.35-36, zeznania świadka M. B. (1) – k.51/2, zeznania świadka J. G. (1) – k.52, zeznania świadka K. S. (2) – k.52, zeznania świadka Z. N. – k.52/2, zeznania świadka U. B. – k.52/2-53, zeznania świadka R. I. – k.53, zeznania świadka T. C. – k.53, przesłuchanie powoda R. S. – k.109-110, przesłuchanie pozwanego – k.110-111). W związku ze stwierdzoną awarią skrzyni biegów strony podjęły negocjacje w celu polubownego załatwienia sprawy. Ostatecznie jednak powód pismem z dn.13.09.2017 r. złożył pozwanemu oświadczenie o odstąpieniu od umowy, żądając zwrotu uiszczonej ceny. W trakcie dalszej wymiany korespondencji zmienił swoje stanowisko, żądając partycypacji pozwanego w kosztach naprawy skrzyni, które oszacował na kwotę 4.000 zł ( vide: pismo pełnomocnika powoda z dn.13.09.2017 r. – k.10-11, z dn.29.09.2017 r. – k.13, pisma pełnomocnika pozwanego – k.15-16, 18-19). Z uwagi na fakt, że strony nie doszły do porozumienia także co do kosztów naprawy skrzyni, powód w dniu 19.10.2017 r. zlecił biegłemu z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego J. B. (2) opracowanie prywatnej opinii w temacie wycieków oleju w okolicach łączenia dolnej obudowy sprzęgła i obudowy skrzyni biegów. Biegły, wykonując zlecenie powoda, w dniu 20.10.2017 r. dokonał oględzin ciągnika, stwierdzając m.in. stan licznika na 6.410 mtg, co stanowi o 85 mtg więcej aniżeli przebieg z sierpnia 2017 r. Do dnia sprzedaży pozwany wykonał ciągnikiem pracę ok. 5-6 mtg. ( przesłuchanie pozwanego – k.110/2). Przebieg 85 motogodzin przeciętnie ( bez nadmiernych obciążeń silnika) odpowiada 85 godzinom rzeczywistej pracy ciągnika ( vide: prywatna opinia biegłego J. B. (2) – k.20, fotografia licznika ciągnika z oferty sprzedaży -k.35, opinia biegłego K. Ż. (1) – k.66). Ujawniona przez powoda wada ciągnika polega na rozszczelnieniu wałka sprzęgłowego, które jest możliwe w wyniku normalnej eksploatacji pojazdu, a w szczególności ciągnika z (...) W dniu zakupu usterka ta nie występowała. Rozszczelnieniu uległo łączenie skrzyni pośredniej ze skrzynią biegów, skutkujące pozbawieniem możliwości użytkowania ciągnika. Usterka ta jest usuwalna, a jej usunięcie wiąże się z koniecznością wymiany uszczelki i oleju na nowy. Szacunkowy koszt to 2.428,50 zł ( dowód: opinia biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej, wyceny wartości pojazdów i kosztów napraw powypadkowych K. Ż. (1) z dn. 23.07.2018 r. – k.64-68, z dn. 11.02.2019 r. – k.96-97). Powyższy stan faktyczny sprawy Sąd ustalił na podstawie powołanych wyżej w treści uzasadnienia dokumentów prywatnych, zeznań w.w. świadków oraz przesłuchania stron. Charakter usterki w ciągniku i koszt jej naprawy Sąd ustalił w oparciu o opinię biegłego K. Ż. , uznając opinię za rzetelny i w pełni miarodajny fundament ustaleń w sprawie. Biegły posiadał właściwe kompetencje do wypowiedzenia się w przedmiocie zarzucanej wady pojazdu, jego wyjaśnienia są logiczne, pełne i przekonywujące dla Sądu. Do zgłaszanych przez powoda zastrzeżeń biegły ustosunkował się wyczerpująco w opinii uzupełniającej. Zasadniczo Sąd uznał za wiarygodne zeznania przesłuchanych w sprawie świadków oraz stron postępowania co do przebiegu negocjacji przed zakupem ciągnika, okoliczności zawarcia umowy oraz późniejszej wymiany stanowisk w przedmiocie roszczeń powoda z powodu zaistniałej usterki. Sąd nie dał jednak wiary twierdzeniom świadków oraz powoda w tym zakresie, w jakim osoby te utrzymywały, że do awarii ciągnika doszło praktycznie od razu po rozpoczęciu orki w polu. Twierdzenia powoda w tym zakresie były niejasne, powód podawał raz, że obrobił 20 arów (k.109/2), następnie, że „po pół godziny ciągnika wylał się olej” – k.110. Twierdzenia te stoją w opozycji do ujawnionego stanu licznika ciągnika na moment awarii. Stan 6410 mtg, stwierdzony opinią biegłego J. B. (2) nakazuje przyjąć, że od chwili zakupu do momentu awarii powód musiał przepracować ciągnikiem ok. 80 mtg. W pozostałym zakresie opinię biegłego J. B. (2) , sporządzoną na prywatne zlecenie powoda, Sąd uznał za nieprzydatną dla ustaleń faktycznych sprawy. Sąd zważył, co następuje: Powództwo - jako niezasadne - podlega oddaleniu w całości. W niniejszej sprawie strony niewątpliwie były związane umową sprzedaży uregulowaną w art. 533 k.c. , na podstawie której powód nabył od pozwanego ciągnik rolniczy. Należy na wstępie podkreślić, że z uwagi na stanowisko procesowe powoda, żądającego zasądzenia kwoty 4.000 zł tytułem kosztów naprawy ciągnika, Sąd uznaje złożone przez niego w dniu 13 września 2017 r. (k. 10) oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży za odwołane, a zawartą umowę kupna sprzedaży należy traktować jako aktualną i wiążącą strony. Aktualnie podtrzymywane żądanie refundacji kosztów naprawy ciągnika stanowi w istocie żądanie obniżenia ceny, przewidziane w art. 560 k.c. Obowiązki sprzedawcy względem kupującego za wady rzeczy sprzedanej regulują przepisy art. 556 i następne kodeksu cywilnego . Zgodnie z art. 556 § 1 k.c. sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia). W myśl art. 556 1 § 1 k.c. , wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli: 1) nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia; 2) nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór; 3) nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia; 4) została kupującemu wydana w stanie niezupełnym. W świetle art. 559 k.c. , sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili. Z przepisu tego wynika domniemanie, że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej. Z kolei zgodnie z art. 557 § 1 k.c. , sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. Podstawową cechą odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady rzeczy sprzedanej jest zaostrzenie jej w stosunku do ogólnych zasad dotyczących nienależytego wykonania zobowiązania. Odpowiedzialność sprzedawcy ma charakter obiektywny. Sprzedawca odpowiada na podstawie rękojmi niezależnie od tego, czy spowodował wadę, czy o niej wiedział i czy mógł się dowiedzieć. W celu dochodzenia odpowiedzialności sprzedawcy na podstawie przepisów o rękojmi kupujący nie ma obowiązku wykazywania szkody, jaką poniósł, winy sprzedawcy, czy też związku przyczynowego w jakiejkolwiek postaci, natomiast konieczną przesłankę odpowiedzialności stanowi ustalenie, że sprzedana kupującemu rzecz wykazuje cechy kwalifikujące ją w danym stosunku prawnym jako rzecz wadliwą (vide: wyr. SN z 5 marca 2010 r., sygn. IV CNP 76/09, Legalis nr 369522; wyr. SN z 28 listopada 2007 r., sygn. V CNP 124/07, Legalis nr 181955). Nie sposób przy tym pominąć, że uprawnienia do dochodzenia przez kupującego roszczeń z tytułu rękojmi nie ograniczają się tylko do tych sytuacji, gdy przedmiotem umowy sprzedaży są rzeczy nowe. Określona w.w. przepisem odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne rzeczy sprzedanej odnosi się także do rzeczy używanych. Nie obejmuje ona jednak odpowiedzialności za takie zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy, które jest normalnym następstwem jej prawidłowego używania. Nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady rzeczy związane z upływem jej używania. Uwzględnić bowiem trzeba fakt, ze nawet najbardziej prawidłowa eksploatacja rzeczy zawsze zmniejsza jej wartość i użyteczność. Kupujący w odniesieniu do rzeczy używanych ma tego świadomość, czego wyrazem jest ekwiwalent w niższej cenie. Powinien on mieć także świadomość, wdając się w tego typu transakcje, granic ryzyka, jakie towarzyszą nabyciu rzeczy używanej (wyrok SN z 19 listopada 1973 r., II CR 512/73, OSNCP 1974, nr 10, poz. 169; wyrok SN z 21 marca 1977 r., III CZP 11/77, OSNC 1977, nr 8, poz. 132; wyrok SN z 13 marca 1981 r., III CRN 31/81, OSN 1981, nr 11, poz. 219). Z uwagi na stanowisko pozwanego, który w toku procesu utrzymywał, iż zbył powodowi sprawny ciągnik, ustalenia wymagały następujące kwestie: czy przedmiotowy pojazd był w dniu sprzedaży, a ściślej – w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego - art. 559 k.c. , obarczony wadą fizyczną, czy powód wówczas o niej wiedział, a także, czy ujawnienie zarzucanej wady uprawnia powoda do żądania obniżenia ceny o kwotę objętą pozwem. Istota sporu pomiędzy stronami sprowadza się zatem do rozstrzygnięcia kwestii, czy zastosowane w pojeździe uszczelnienie skrzyni biegów, które doprowadziło do awarii silnika winno być ocenione jako techniczne zużycie w używanym pojeździe wyłączającym w zasadzie odpowiedzialność sprzedawcy, czy też jako wada tkwiąca już poprzednio w rzeczy sprzedanej. Zauważyć tu należy, że w sprawie nie mamy do czynienia z konsumentem, a zatem nie ma zastosowania przepis art. 556 2 k.c. i wynikające z niego domniemanie, że wada istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. W celu dokonania wskazanych ustaleń Sąd przeprowadził m.in. dowód z opinii biegłego z dziedziny techniki samochodowej, K. Ż. . W opinii tej biegły potwierdził, że w przedmiotowym ciągniku – w chwili jego zakupu – istniało uszczelnienie łączenia pomiędzy skrzynią pośrednią a skrzynią biegów, natomiast sam fakt zastosowania takiego uszczelnienia nie stanowi samoistnie o wadzie pojazdu. Z opinii wynika, że takie uszczelnienie jest dopuszczalne, jednocześnie biegły stwierdza, że do rozszczelnienia wałka sprzęgłowego w przedmiotowym ciągniku mogło dojść w każdej chwili. Okoliczności sprawy wskazują natomiast, że w chwili zakupu silnik pracował prawidłowo (co zresztą skłoniło powoda do sfinalizowania zakupu) i nie miały miejsca jakiekolwiek wycieki płynów z silnika, czy skrzyni. Jest to w zasadzie okoliczność niesporna, przyznaje ją sam powód oraz świadkowie, towarzyszący mu w chwili zakupu. Jak wiadomo pojazd jednak nie był nowy, w dacie zakupu 7 września 2017 r. minęło 36 lat od jego produkcji. Posiadał zużycie wyrażające się ilością (...) motogodzin. Pozwany – będąc słuchanym na rozprawie w dniu 28 maja 2019 r. – szczegółowo opisał czynności naprawcze i konserwacyjne, jakie wykonywał na bieżąco, będąc właścicielem i użytkownikiem tego ciągnika. Relacje te potwierdzają dość oczywisty fakt, że zachowanie sprawności kilkudziesięcioletniego ciągnika wymaga szczególnej dbałości o jego stan techniczny. Tymczasem, powód w niespełna 2 doby od zakupu wykonał nim pracę sięgająca 80 mtg, a przy tym przed przystąpieniem do pracy ograniczył się do zatankowania ciągnika, nie dokonując głębszej jego inspekcji. Powód – co prawda – zaprzecza, aby tak długo i intensywnie pracował ciągnikiem, ale sam przyznaje, że gleba w jego gospodarstwie jest cięższa do orki, a ciągnik pracował w terenie pochylonym, co w oczywisty sposób determinuje większe obciążenie dla pracy silnika. Wobec niekwestionowanych wskazań licznika, niewiarygodne są przy tym twierdzenia powoda, że pracował ok. pół godziny i zaczęło się dymić spod osłony, czy też, że obrobił 20 arów i nastąpił wyciek oleju – k.109/2. Niewiarygodne są też w tym zakresie zeznania świadka J. G. (1) – k.52, że pracowali ok. 10 minut w polu. Ustalenia stanu faktycznego sprawy wskazują, że powód w 2 dni po zakupie ciągnika pracował nim intensywnie, w warunkach o wiele cięższych niż wcześniej przez 3 lata czynił to pozwany, a przy tym o wiele dłużej niż twierdzi. Oczywiście nie da się w sposób ścisły ustalić rzeczywistego czasu pracy powoda ciągnikiem do momentu wystąpienia wycieku ( 1 motogodzina niekoniecznie musi pokrywać się z 1 godziną czasu pracy silnika), ale można zasadnie przyjąć, że wskazanie kilkudziesięciu motogodzin pracy silnika w ciągu niespełna 2 dni musi oznaczać nader intensywną pracę pojazdu, nie przystającą do możliwości technicznych starego, znacząco wyeksploatowanego ciągnika. Powyższe okoliczności naprowadzają stwierdzenie, że to sam powód niewłaściwym sposobem użytkowania ciągnika polegającym na jego nadmiernej eksploatacji doprowadził do powstania wycieku. Nie bez znaczenia pozostaje tu fakt, że powód – stwierdziwszy w polu, że dymi się z silnika – udał się ciągnikiem w takim stanie do domu oddalonego o 1-2 km ( przesłuchanie powoda – k.110), co zapewne nie służyło minimalizacji rozmiaru wycieku. Zaistniałe okoliczności wskazują zatem, że wada polegająca na nieszczelności łączenia skrzyni biegów nie istniała w momencie dokonywania przez powoda zakupu ciągnika. Jednocześnie, kierując się regulacją art. 556 (1 § 1 ) k.c. należy podkreślić, że samo zastosowanie uszczelnienia, w przypadku ciągnika 36-letniego z przebiegiem (...) nie jest rzeczą nadzwyczajną i nie może być kwalifikowane jako wada fizyczna pojazdu. W tak starym pojeździe, zużycie silnika, a w konsekwencji skrzyni biegów nawet przy bieżących konserwacjach jest naturalnym zjawiskiem. Nieprawidłowość w pracy skrzyni biegów nie wynika z jego wady, ale ze zużycia związanego z normalną eksploatacją przez 36 lat. Treść art. 556 1 § 1 k.c. w pkt. 1 naprowadza, że z wadą fizyczną rzeczy mamy do czynienia, gdy nie ma ona właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia. W rozpoznawanym wypadku nie budzi wątpliwości cel i przeznaczenie spornego ciągnika jako pojazdu rolniczego, jednak oceniając jego właściwości, jakie ze względu na wspomniany cel pojazd taki powinien posiadać, nie budzi wątpliwości Sądu, że warunku posiadania owych „właściwości” nie przekreśla samo zastosowane uszczelnienie skrzyni biegów. Należy również mieć na względzie, że powód przed zawarciem umowy szczegółowo oglądał pojazd i testował go. Po dokonaniu tych czynności powód nie miał zastrzeżeń co do stanu technicznego pojazdu, a podczas oględzin został poinformowany o wszystkich znanych sprzedającemu objawach świadczących o stopniu zużycia pojazdu, w tym m.in. o dokonanych naprawach, o niesprawnym napędzie na przednie koła. Ponadto, podczas wizyty powoda sprzedający nie wyłączał możliwość udania się do dowolnego warsztatu celem dokonania oględzin przedmiotowego pojazdu przez profesjonalistów. Powód nie skorzystał z tych propozycji, uznając, że nie ma takiej potrzeby. Powód opierał się przy tym na doradztwie 2 osób towarzyszących, a osoby te jako świadkowie w sprawie potwierdzili, że w chwili zakupu wyciek nie istniał. Kupując ciągnik, powód miał świadomość, że jest to pojazd 36 letni, zaakceptował jego stan techniczny wynikający z wieku i przebiegu. Uprawnione jest więc stwierdzenie, że kupując taki pojazd powód powinien liczyć się z koniecznością wymiany lub regeneracji każdego takiego elementu, który na bieżąco ulega zużyciu. Podsumowując powyższe, w ocenie Sądu, w chwili zakupu wada fizyczna, która zmniejszałaby czy uniemożliwiała użyteczność ciągnika ze względu na cel wynikający z przeznaczenia rzeczy, nie istniała ( sam powód i jego świadkowie stwierdzają, że wycieku nie było), a późniejszy wyciek oleju nie jest objęty odpowiedzialnością pozwanego, albowiem powód decydując się na zakup rzeczy o parametrach sięgających granicom technologicznego zużycia ponosi ryzyko związane z tym, że taka rzecz może zakończyć swoją funkcjonalność w każdej chwili. Nie zachodzi zarazem w niniejszej sprawie sytuacja, przewidziana treścią art. 559 k.c. in fine tj. wada fizyczna w postaci wycieku, wynikająca z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej. Należy zważyć, iż zgodnie z zasadami obowiązującymi w procedurze cywilnej ciężar gromadzenia materiału procesowego spoczywa na stronach ( art. 232 k.p.c. , art. 3 k.p.c. , art. 6 k.c. ). Art. 6 k.c. określa reguły dowodzenia, to jest przedmiot dowodu oraz osobę, na której spoczywa ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W myśl zatem ogólnych zasad na powodzie spoczywał ciężar udowodnienia okoliczności uzasadniających jego roszczenie, a mianowicie faktu, iż zastosowane w ciągniku uszczelnienie było nieprawidłowe i że to ono samoistnie stało się przyczyną zaistniałej awarii. Postępowanie dowodowe takiego faktu nie pozwala wysnuć, albowiem okoliczności w których doszło do awarii, wskazują, że ciągnik w ciągu niespełna 2 dni od zakupu wykonał pracę sięgającą 80 mtg. Takie wskazanie licznika w powiązaniu z twierdzeniami powoda, że obrobił zaledwie 20 arów prowadzi do konkluzji, że silnik w bardzo krótkim przedziale czasu wykonywał pracę na najwyższych obrotach. W ocenie Sądu, przy kupnie rzeczy używanej kupujący powinien być przygotowany na to, że normalne zużycie rzeczy zawsze zmniejsza jej wartość, a przeważnie i użyteczność w stopniu zależnym od rodzaju rzeczy i celu, któremu ona służy. Dotyczy to zwłaszcza rzeczy, których używanie polega na eksploatacji mechanicznej, w takich wypadkach bowiem techniczne zużycie materiałów lub poszczególnych zespołów powoduje wcześniejsze awarie, nie zawsze możliwe do przewidzenia, a będące normalnym następstwem prawidłowego używania. Takie wady objęte są świadomością kupującego. Okoliczności niniejszej sprawy wskazują, że powód przed przystąpieniem do tak intensywnej pracy ciągnikiem ograniczył się do zatankowania ciągnika, nie badał go w sposób szczególny, w szczególności nie wskazał, aby wymieniał olej silnikowy, czy w ogóle zaglądał pod pokrywę skrzyni. Należy raczej przyjąć, że przeciętnie rozsądny człowiek, dbający o własne interesy w pierwszym dniu użytkowania nowo zakupionej rzeczy o wysokim stopniu zużycia zachowa czujność przy korzystaniu z niej i nie będzie jej testował w warunkach maksymalnego obciążenia. Zdaniem Sądu, ryzyka takich zachowań w żadnym razie nie może ponosić sprzedawca. Należy przywołać w tym miejscu stanowisko Sądu Najwyższego, które wyraźnie sygnalizuje, że w przypadku odpowiedzialności sprzedawcy za wady fizyczne rzeczy używanej, odpowiedzialność ta podlega istotnym ograniczeniom, a więc sprzedawca nie odpowiada za każdą wadę, która ujawniła się w rzeczy używanej. Sąd zauważył, iż "upływ czasu i używanie rzeczy, nawet zgodnie z jej przeznaczeniem, mogą mieć wpływ na powstawanie wad rzeczy. W konsekwencji nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności z tytułu rękojmi za "wady" związane z upływem czasu używania. W tym ostatnim zakresie może występować zużycie fizyczne lub tzw. normalne zmęczenie elementów rzeczy i poszczególnych jej zespołów". W tym zakresie wypowiedział się również Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 marca 1977 r. : "Określona w art 556 § 1 k.c. odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne rzeczy sprzedanej odnosi się także do rzeczy używanych, nie obejmuje ona jednakże odpowiedzialności za takie zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy, które jest normalnym następstwem jej prawidłowego używania". Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że fakt, że przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, ma decydujące znaczenie dla oceny, czy kwestionowana przez kupującego wada może być uważana za wadę w rozumieniu art. 556 §1 k.c. Stwierdził m.in.: "Kupno używanej rzeczy zawsze pociąga za sobą niebezpieczeństwo, że rzecz nie odpowiada oczekiwaniom. Upływ czasu i używanie rzeczy, nawet zgodne z jej przeznaczeniem, mogą mieć wpływ na powstanie wad rzeczy, przy czym ich stopień może być różny. W konsekwencji nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady związane z upływem czasu używania. Dotyczy to zwłaszcza rzeczy o wysokim stopniu złożoności, do których należy samochód. Czas używania samochodu pozwala przyjąć pewien przeciętny stopień zużycia, ale stopień ten może wykazywać odstępstwa, i to w obu kierunkach. Może się bowiem okazać, iż samochód jest bardzo zużyty, w czym tkwi ryzyko kupującego, lub też zużycie samochodu jest mniejsze od przewidywanego, w czym można się dopatrzyć szkody sprzedawcy. W przypadku pierwszej z wymienionych ewentualności sprzedawca jest zawsze zwolniony od odpowiedzialności, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy ( art. 557 § 1 k.c. ) W przypadku nabycia rzeczy używanej kupujący powinien przewidzieć, że nawet normalne zużycie rzeczy zawsze zmniejsza jej wartość. Przepis art. 556 § 1 k.c. łączy odpowiedzialność z tytułu rękojmi tylko z taką wadą fizyczną, która zmniejsza wartość lub użyteczność rzeczy ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, oraz gdy rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, lub rzecz została wydana kupującemu w stanie niezupełnym. Zgodnie z art. 557 k.c. znajomość wady przez kupującego wyłącza odpowiedzialność sprzedawcy. Przy sprzedaży rzeczy używanej nabywca zna cechę zmniejszającą wartość, a także użyteczność rzeczy, jaką jest jej zużycie. Nie jest to co prawda w tym konkretnym stosunku prawnym wada rzeczy w dosłownym tego słowa znaczeniu, jednakże jest ona przyczyną wadliwości, która może ujawnić się w toku używania. W takim przypadku, jeżeli później ujawniona wada rzeczy jest skutkiem jej zużycia, kupujący nie może skorzystać z ochrony na podstawie przepisów o rękojmi. Ryzyko wystąpienia wad związanych z normalnym zużyciem rzeczy jest rekompensowane poprzez zaoferowanie przez sprzedawcę niższej ceny. Najbardziej bowiem prawidłowa eksploatacja rzeczy zawsze powoduje zmniejszenie jej wartości lub użyteczności, zwiększając w realny sposób niebezpieczeństwo awarii będącej normalnym następstwem takiej eksploatacji". Jak wynika z powyższych rozważań, odpowiedzialność sprzedawcy za wady przedmiotu używanego jest wyłączona w przypadku, gdy wada rzeczy jest konsekwencją jej normalnego (prawidłowego) używania. W niniejszej sprawie zarzucaną wadę stanowi zastosowane uszczelnienie skrzyni biegów, które – jak wskazują wyniki postępowania dowodowego - jest rozwiązaniem technicznym wynikłym z normalnego zużycia przedmiotu sprzedaży, za który zbywca nie ponosi odpowiedzialności. W tym stanie rzeczy roszczenie powoda zmierzające do obniżenia ceny sprzedaży jawi się jako nieuzasadnione i jako takie – na podstawie art. 556 1 , 557 i 560 k.c. - podlega oddaleniu w całości. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Powód przegrał sprawę w całości i dlatego powinien ponieść koszty procesu. Na zasądzoną w pkt. II wyroku kwotę składają się koszty poniesione przez pozwanego tj. opłata od pełnomocnictwa - 17 zł i koszty zastępstwa procesowego, zgodnie z § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI