I C 127/14
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd zasądził odszkodowanie za szkodę w samochodzie spowodowaną przez dzikie zwierzę, uznając winę zarządcy drogi za brak odpowiedniego oznakowania.
Powód dochodził odszkodowania za szkodę w samochodzie, która powstała w wyniku zderzenia z jeleniem na drodze krajowej. Zarządca drogi, ubezpieczony w pozwanej spółce, odmówił wypłaty, twierdząc, że nie ponosi odpowiedzialności. Sąd uznał jednak, że zarządca drogi ponosi winę za brak odpowiedniego oznakowania odcinka drogi znakiem ostrzegawczym o dzikich zwierzętach, mimo wcześniejszych incydentów, co przyczyniło się do powstania szkody. W konsekwencji zasądzono odszkodowanie.
Powód S. B. domagał się od (...) S.A. V. (...) zapłaty 4.200 zł odszkodowania za szkodę w samochodzie, który zderzył się z jeleniem na drodze krajowej nr (...). Powód argumentował, że na odcinku tym brakowało znaków ostrzegawczych o możliwości pojawienia się dzikiej zwierzyny. Pozwana spółka, ubezpieczyciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, odmówiła wypłaty, powołując się na brak odpowiedzialności zarządcy drogi i art. 2 prawa łowieckiego. Sąd Rejonowy w Gorlicach uznał powództwo za zasadne. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie odpowiedzialności zarządcy drogi na podstawie art. 415 k.c. Sąd stwierdził, że zarządca drogi miał obowiązek właściwego oznakowania odcinka, zwłaszcza że w pobliżu znajdował się las i dochodziło już do podobnych incydentów. Brak znaku ostrzegawczego A-18b, mimo że zarządca rozpoczął procedurę jego wdrożenia, został uznany za bezprawne i zawinione zaniechanie. Sąd podkreślił, że gdyby kierowca był ostrzeżony, mógłby zachować większą ostrożność. W związku z tym, pozwana spółka jako ubezpieczyciel zarządcy drogi została zobowiązana do naprawienia szkody. Zasądzono kwotę 4.200 zł wraz z odsetkami oraz zwrot kosztów procesu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, zarządca drogi ponosi odpowiedzialność, jeśli zaniechał właściwego oznakowania odcinka drogi znakiem ostrzegawczym o dzikich zwierzętach, mimo że wiedział o ryzyku ich pojawienia się.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że brak znaku ostrzegawczego A-18b na odcinku drogi krajowej, gdzie dochodziło do incydentów z dzikimi zwierzętami i który przylegał do lasu, stanowił bezprawne i zawinione zaniechanie zarządcy drogi. Gdyby znak był obecny, kierowca mógłby zachować większą ostrożność, co zmniejszyłoby prawdopodobieństwo szkody.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zasądzenie
Strona wygrywająca
S. B.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| S. B. | osoba_fizyczna | powód |
| (...) S.A. V. (...) | spółka | pozwany |
Przepisy (4)
Główne
k.c. art. 415
Kodeks cywilny
Podstawa odpowiedzialności deliktowej, wymagająca wykazania szkody, bezprawnego i zawinionego zachowania.
u.d.p. art. 20 § pkt 4
Ustawa o drogach publicznych
Określa obowiązki zarządcy drogi, w tym utrzymanie urządzeń zabezpieczających ruch.
Pomocnicze
k.c. art. 355
Kodeks cywilny
Określa standard należytej staranności przy ocenie winy.
Prawo łowieckie art. 2
Stanowi, że zwierzęta łowne w stanie wolnym są własnością Skarbu Państwa (przywołane przez stronę pozwaną).
Argumenty
Skuteczne argumenty
Brak odpowiedniego oznakowania drogi znakiem ostrzegawczym o dzikich zwierzętach. Wcześniejsze incydenty z dzikimi zwierzętami na tym odcinku. Droga biegnie w pobliżu lasu. Zaniechanie zarządcy drogi jako przyczyna szkody.
Odrzucone argumenty
Brak podstaw odpowiedzialności zarządcy dróg. Zwierzęta łowne są własnością Skarbu Państwa. Brak winy zarządcy, gdyż projekt organizacji ruchu nie przewidywał znaku A-18b w czasie zdarzenia. Trwały prace nad wdrożeniem nowego projektu organizacji ruchu.
Godne uwagi sformułowania
Znak ten – A-18b – winien znajdować się nie tylko w miejscach gdzie występuje stale ryzyko pojawienia się takich zwierząt, ale także tam, gdzie pojawić się one mogą okresowe, chodzi zwłaszcza o miejsca w których dzikie zwierzęta często przekraczają drogę, takie jak wyjazdy z lasów. Zarządca drogi będzie ponosił odpowiedzialność za wypadek komunikacyjny z udziałem dzikich zwierząt, o ile nienależycie oznakuje zagrożony odcinek, gdyż tylko sytuacja w której na skutek braku znaku A-18b, kierowca nie mógł spodziewać się wtargnięcia dzikiego zwierzęcia na jezdnie, choć wcześniej dochodziło na niej do częstych kolizji z dzikimi zwierzętami rodzi odpowiedzialność odszkodowawczą. Długość takiego postępowania nie może pozbawiać użytkowników dróg prawa do właściwego oznakowania w czasie, w którym korzystają oni z drogi, a także do ochrony prawnej, poprzez odpowiedzialność odszkodowawczą zarządcy, który profesjonalnie zajmuje się utrzymaniem wszystkich dróg krajowych.
Skład orzekający
Wojciech Langer
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Uzasadnienie odpowiedzialności zarządcy drogi za szkody spowodowane przez dzikie zwierzęta z powodu braku odpowiedniego oznakowania."
Ograniczenia: Dotyczy konkretnego stanu faktycznego, gdzie istniały przesłanki do ustawienia znaku ostrzegawczego, a zarządca był świadomy ryzyka.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje praktyczne zastosowanie przepisów o odpowiedzialności zarządcy drogi i znaczenie odpowiedniego oznakowania dla bezpieczeństwa.
“Czy brak znaku ostrzegawczego na drodze to Twoja wina, gdy zwierzę zniszczy Ci samochód?”
Dane finansowe
WPS: 4200 PLN
odszkodowanie: 4200 PLN
zwrot kosztów procesu: 827 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt: I C 127/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 marca 2016 r. Sąd Rejonowy w Gorlicach I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Wojciech Langer Protokolant: st. sekr. sądowy Beata Tokarska po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2016 r. w Gorlicach sprawy z powództwa S. B. przeciwko (...) S.A. V. (...) W. o zapłatę I. Zasądza od (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W. na rzecz powoda S. B. kwotę 4.200 ( cztery tysiące dwieście) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9.10.2013 r. do dnia zapłaty, II. Zasądza od (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W. na rzecz powoda S. B. kwotę 827 ( osiemset dwadzieścia siedem) zł tytułem zwrotu kosztów procesu. SSR Wojciech Langer Sygn. akt I C 127/14 UZASADNIENIE wyroku z dnia 7 marca 2016r. Powód S. B. zażądał od (...) S.A. (...) z siedzibą w W. zapłaty kwoty 4.200 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 9 października 2013r. do dnia zapłaty oraz zasądzenia kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwu podano, że w dniu 14 czerwca 2013r. w G. na drodze krajowej nr (...) samochód prowadzony przez powoda zderzył się z jeleniem, na odcinku tym, który jest terenem niezabudowanym, nie było żadnych znaków ostrzegawczych o możliwości pojawienia się dzikiej zwierzyny. Na skutek tego samochód powoda został uszkodzony, szkoda ta została zgłoszona do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która przekazała sprawę swojemu ubezpieczycielowi czyli stronie pozwanej. Ubezpieczyciel wycenił szkodę na kwotę 4.200 zł, odmówił jednak wypłaty odszkodowania, powołując się na brak podstaw odpowiedzialności zarządcy dróg i art. 2 prawa łowieckiego , stanowiący, że zwierzęta łowne w stanie wolny są własnością Skarbu Państwa. Mimo odwołania wniesionego przez S. B. , w którym powołał się na art. 20 ustawy o drogach publicznych, strona pozwana nie przychyliła się do niego. Następnie powołano się na rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, ze szczególnych uwzględnieniem znaku A-18b, który to znak pojawił się później na odcinku na którym doszło do zderzenia. Strona pozwana (...) S.A. (...) z siedzibą w W. , w sprzeciwie od nakazu zapłaty wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu sprzeciwu zakwestionowano roszczenie co do zasady i co do wysokości, gdyż odpowiedzialność Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, jako zarządcy drogi za ewentualne szkody opiera się na art. 415 kc , koniecznym jest więc wykazania szkody, zdarzenia i związku przyczynowego między nimi, a także wykazanie winy, którą należy oceniać przez pryzmat zasad należytej staranności zgodnie z art. 355 kc. Strona pozwana wskazała, że w czasie zdarzenia obowiązywał projekt organizacji ruchu, który nie uwzględniał na przedmiotowym odcinku znaku A-18b, dyrekcja prowadziła jednocześnie prace wdrożenia nowego projektu uwzględniającego taki znak, który został postawiony po zatwierdzeniu projektu w lipcu 2013r., nie doszło więc do zaniedbania obowiązków przez zarządcę drogi. Stan faktyczny w niniejszej sprawie przedstawiał się następująco. S. B. , w dniu 14 czerwca 2013r. w godzinach rannych, jechał samochodem marki R. (...) drogą krajową nr (...) przez miejscowość G. w stronę N. . Pas drogowy, w tym miejscu, przylega do lasu. Gdy zjeżdżał ze wzniesienia, z rowu po prawej stronie wybiegł jeleń, który uderzył w przednią szybę, a następnie w prawe przednie i tylne drzwi samochodu. Kierujący odbił w lewo, wjechał na przeciwległy pas ruchu, po czym wpadł do rowu po lewej stronie drogi. Do zdarzenia doszło na terenie niezabudowanym, S. B. jechał z dozwoloną prędkością, na odcinku tym nie było żadnych znaków ostrzegawczych o możliwości pojawienia się dzikich zwierząt na drodze. W tym czasie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadziła prace związane z wdrożeniem (...) Organizacji (...) , uwzględniającego między innymi znak A-18b, na tym odcinku, wcześniejszy projekt takiego znaku nie przewidywał. Znak taki został ustawiony na tym odcinku w lipcu 2013r. W wyniku zderzenia w samochodzie powstały szkody w wysokości 4.200 zł. Zarządca drogi, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad była w tym czasie ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej w (...) S.A. (...) z siedzibą w W. , która to firma pismem z dnia 9 października 2013r. odmówiła wypłaty odszkodowania, z uwagi na brak odpowiedzialności generalnej dyrekcji za powstałą szkodę. Okoliczności bezsporne. Na odcinku na którym doszło do zderzenia, wcześniej dochodziło do podobnych incydentów z udziałem dzikich zwierząt, co spowodowało prace nad (...) Organizacji (...) . Dowody: zeznania W. O. : k. 62-63; zeznania M. S. : k. 139-140; zeznania M. K. : k. 141-142; zeznania M. M. : k. 170-171; zeznania S. B. : k. 170-171; pismo K. w N. : k. 77; rejestr zgłoszeń dotyczący usuwania martwych zwierząt: k. 79-85; Stan faktyczny w niniejszej sprawie był w znacznej części bezsporny. Spór dotyczył wniosków, jakie każda ze stron wysuwa z tych samych okoliczności, co zostanie poruszone w dalszej części uzasadnienia. Sąd dokonał ustaleń w zakresie wcześniejszych zdarzeń z udziałem zwierząt na przedmiotowym odcinku drogi krajowej nr (...) oraz związku tych wydarzeń z nowym projektem organizacji ruchu, opierając się na szeregu niezależnych i spójnych dowodów takich jak: zeznania świadków W. O. , M. S. , M. K. , M. M. a także powoda, oraz pismo Komendy Miejskiej Policji w N. i rejestr zgłoszeń dotyczący usuwania martwych zwierząt z drogi. Sąd zważył co następuje. Żądanie pozwu jest zasadne. Odpowiedzialność zarządcy dróg, jak słusznie zauważyła strona pozwana, opiera się na art. 415 kc , który stanowi, że kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Koniecznymi przesłankami takiej odpowiedzialności są więc istnienie szkody, powstałej na skutek bezprawnego i zawinionego zachowania (działania lub zaniechania) określonego podmiotu. W niniejszej sprawie bezspornym jest istnienie i wysokość szkody. Na skutek zderzenia z jeleniem powód poniósł szkodę w wysokości 4.200 zł. Kluczowym było więc ustalenie, czy szkoda ta została spowodowana przez bezprawne i zawinione zachowanie zarządcy drogi krajowej nr (...) , który był ubezpieczony w (...) S.A. (...) z siedzibą w W. . Odpowiedzialność strony pozwanej, jako ubezpieczyciela, ma bowiem taki sam zakres, jak odpowiedzialność zarządcy. Zgodnie z art. 20 pkt 4 ustawy o drogach publicznych do zarządcy takiej drogi należy między innymi utrzymanie nawierzchni drogi, chodników, drogowych obiektów inżynierskich, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą. Nie ulega wątpliwości, że w tym ogólnym sformułowaniu mieści się także obowiązek właściwego oznaczenia poszczególnych odcinków dróg. Znaki ostrzegawcze, a do takich należy znak A-18b, stosuje się w celu uprzedzenia o takich miejscach na drodze, w których kierujący powinni zachować szczególną ostrożność ze względu na występujące lub mogące wystąpić w tym miejscu niebezpieczeństwo, w tym przypadku pojawienie się dzikich zwierząt. Znak ten – A-18b – winien znajdować się nie tylko w miejscach gdzie występuje stale ryzyko pojawienia się takich zwierząt, ale także tam, gdzie pojawić się one mogą okresowe, chodzi zwłaszcza o miejsca w których dzikie zwierzęta często przekraczają drogę, takie jak wyjazdy z lasów. Zarządca drogi będzie ponosił odpowiedzialność za wypadek komunikacyjny z udziałem dzikich zwierząt, o ile nienależycie oznakuje zagrożony odcinek, gdyż tylko sytuacja w której na skutek braku znaku A-18b, kierowca nie mógł spodziewać się wtargnięcia dzikiego zwierzęcia na jezdnie, choć wcześniej dochodziło na niej do częstych kolizji z dzikimi zwierzętami rodzi odpowiedzialność odszkodowawczą (tak między innymi Sąd Okręgowy w Zamościu w spawie I Ca 42/07 i Sąd Apelacyjny w Lublinie w sprawie I ACa 272/08). Takie zaniechanie właściwego oznakowania, będzie przy tym zawinione, zwłaszcza, jeśli zarządca drogi wcześniej wiedział o przesłankach uzasadniających ustawienie znaku ostrzegawczego. Kluczowym jest więc odpowiedź na pytanie, czy w miejscu w którym doszło do zdarzenia, w dniu 14 czerwca 2013r. powinien znajdować się znak ostrzegawczy A-18b czy też nie. W ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie okoliczności sprawy jednoznacznie wskazują na to, że znak taki powinien znajdować się na drodze krajowej (...) w miejscu i w czasie gdzie doszło do zdarzenia. Wskazać przede wszystkim należy, że na odcinku tym wcześniej dochodziło do podobnych zdarzeń, przez co zarządca drogi podjął kroki zmierzające do zainstalowania takich znaków, co ostatecznie miało miejsc jakiś czas po zderzeniu samochodu powoda z jeleniem. Tym samym Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uważała, że miejsce to jest na tyle obarczone ryzykiem pojawienia się dzikich zwierząt, że powinno być właściwie oznaczone. Biorąc pod uwagę, że droga w tym miejscu biegnie w pobliżu lasu, było to w pełni uzasadnione przekonanie. Oznakowania takiego jednak w dniu zderzenia nie było, choć powinno się ono tam znajdować. Powoduje to, że zarządca drogi w sposób bezprawny i zawiniony zaniechał właściwego oznakowanie drogi, przez co przyczynił się do powstania szkody. Gdyby bowiem kierujący widział odpowiedni znak ostrzegawczy, mógłby zachować szczególną ostrożność, co z pewnością zmniejszyłoby prawdopodobieństwo wystąpienia zderzenia. Odpowiedzialności zarządcy nie wyklucza przy tym podjęcie przez niego procedury zmierzającej do nowego oznakowania, skoro w chwili zdarzenia znaku A-18b, nie było. Długość takiego postępowania nie może pozbawiać użytkowników dróg prawa do właściwego oznakowania w czasie, w którym korzystają oni z drogi, a także do ochrony prawnej, poprzez odpowiedzialność odszkodowawczą zarządcy, który profesjonalnie zajmuje się utrzymaniem wszystkich dróg krajowych. Mając to wszystko na uwadze Sąd uznał, że strona pozwana, a więc ubezpieczyciel zarządcy drogi, ponosi odpowiedzialność za zawinione zaniechanie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, winna więc naprawić szkodę powstałą na skutek tego zaniechania. Dlatego też Sąd zasądził na rzecz powoda żądaną kwotę wraz odsetkami od daty ustalenia, bezspornej, wysokości szkody. Mając na względzie wynik sprawy Sąd zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda koszty procesu w kwocie 827 zł, na które złożyły się opłata od pozwu, koszty zastępstwa procesowego i opłata skarbowa. SSR Wojciech Langer G. , 11 kwietnia 2016r.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI