I C 1041/18
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd zasądził od przewoźnika na rzecz uczennicy zwrot nienależnie pobranej opłaty dodatkowej za przejazd, uznając sposób przeprowadzenia kontroli biletowej za nieprawidłowy.
14-letnia uczennica podróżowała na podstawie skasowanego biletu i legitymacji szkolnej, jednak kontroler stwierdził niedopłatę i nałożył opłatę dodatkową oraz uzupełnienie biletu. Sąd uznał, że sposób przeprowadzenia kontroli był nieprawidłowy, ponieważ kontroler nie zapytał o uprawnienia do ulgi, a pobrana opłata była nienależna. W konsekwencji zasądzono od przewoźnika zwrot całej kwoty.
Sprawa dotyczyła 14-letniej uczennicy, która podróżowała pociągiem na podstawie skasowanego biletu i ważnej legitymacji szkolnej. Podczas kontroli biletowej kontroler stwierdził, że bilet ma niewłaściwy nominał i nałożył na uczennicę opłatę dodatkową w wysokości 40 zł oraz 3 zł za brakującą część biletu, mimo że uczennica posiadała uprawnienia do ulgi. Sąd Rejonowy w Gdyni uznał, że sposób przeprowadzenia kontroli był nieprawidłowy, ponieważ kontroler nie zapytał o uprawnienia do ulgi, a pobrana opłata była nienależna. Sąd podkreślił, że okazanie biletu o wyższym nominale nie pozbawia prawa do ulgi, a praktyka przewoźnika negująca ulgę w takiej sytuacji jest sprzeczna z prawem i dobrymi obyczajami. Sąd zasądził od pozwanego przewoźnika na rzecz powódki zwrot całej kwoty 43 zł wraz z odsetkami oraz zwrot kosztów procesu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, okazanie biletu o wyższym nominale nie pozbawia prawa do ulgi, jeśli podróżny faktycznie jest do niej uprawniony.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że prawo do ulgi nie jest uzależnione od nominalnej wartości zakupionego biletu, a praktyka przewoźnika negująca ulgę w takiej sytuacji jest sprzeczna z prawem i dobrymi obyczajami. Brak przepisu prawa, który by to ograniczał, a także zasady logiki i współżycia społecznego przemawiają za przyznaniem ulgi.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zasądzenie zapłaty i kosztów
Strona wygrywająca
A. P.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| A. P. | osoba_fizyczna | powódka |
| (...) sp. z o.o. w G. | spółka | pozwany |
Przepisy (7)
Główne
u.u.p.p.s.p.t.z. art. 4 § ust. 1 pkt 4 ppkt 2
Ustawa o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego
Potwierdza uprawnienie ucznia do ulgi.
k.c. art. 410 § § 1 i § 2
Kodeks cywilny
Podstawa do zwrotu świadczenia nienależnego.
k.c. art. 481 § § 1 i § 2
Kodeks cywilny
Podstawa do zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie.
Pomocnicze
k.c. art. 455
Kodeks cywilny
Dotyczy spełnienia świadczenia.
k.c. art. 56
Kodeks cywilny
Czynność prawna wywołuje skutki wynikające z zasad współżycia społecznego.
R.M.S. ws. o.c.r.p. art. 2 § pkt 1
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych
Podstawa do ustalenia stawki minimalnej wynagrodzenia radcy prawnego.
R.M.S. ws. o.c.r.p. art. 15 § ust. 3
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych
Dotyczy limitu wartości przedmiotu sporu przy ustalaniu opłat, nie miał zastosowania w tej sprawie.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Posiadanie przez uczennicę ważnej legitymacji szkolnej uprawniającej do ulgi. Nieprawidłowy sposób przeprowadzenia kontroli biletowej przez kontrolera (brak zapytania o uprawnienia do ulgi). Praktyka przewoźnika negująca ulgę w przypadku biletu o wyższym nominale jest sprzeczna z prawem i dobrymi obyczajami. Pobrana opłata była świadczeniem nienależnym. Małoletni wiek powódki i brak świadomości nienależności świadczenia.
Godne uwagi sformułowania
Okazanie biletu o określonym nominale nie pozbawia prawa do ulgi, gdyż nie wynika to z żadnego przepisu prawa i nie jest to nawet zgodne z zasadami zwykłej logiki. Interpretacja przepisów prawa cywilnego nie może prowadzić do sanowania praktyki bezpodstawnego wzbogacenia przedsiębiorcy kosztem konsumentów. W przypadku ucznia szkoły jakim była powódka – bilet na przejazd ze stacji G. -Główny do stacji G. -Stocznia – kosztował 3,46 zł. W trakcie kontroli biletowej wykazującej wstępnie jakąkolwiek niedopłatę za przejazd powinno zawsze zostać zadane przez kontrolera pytanie, czy podróżny ma uprawnienia do ulgi i może to udokumentować.
Skład orzekający
Tadeusz Kotuk
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Naruszenie praw konsumenta przez przewoźnika, nieprawidłowa kontrola biletowa, ochrona praw małoletnich."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji kontroli biletowej i uprawnień do ulg, ale ogólne zasady ochrony konsumentów i prawidłowości działań przedsiębiorców są szeroko stosowalne.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje, jak ważne jest prawidłowe przeprowadzanie kontroli i ochrona praw konsumentów, zwłaszcza tych najmłodszych. Jest to przykład, jak drobne zaniedbania mogą prowadzić do sporów sądowych.
“Czy bilet za 5,20 zł może kosztować 43 zł? Sąd wyjaśnia, kiedy kontroler przekracza swoje uprawnienia.”
Dane finansowe
WPS: 43 PLN
zapłata: 43 PLN
zwrot kosztów procesu: 137 PLN
Sektor
transport
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I C 1041/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 stycznia 2019 r. Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny: Przewodniczący: SSR Tadeusz Kotuk Protokolant: st. sekr. sąd. Anna Szymańska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 stycznia 2019 r. w G. sprawy z powództwa A. P. przeciwko (...) sp. z o.o. w G. o zapłatę I. zasądza od pozwanego (...) sp. z o.o. w G. na rzecz powódki A. P. kwotę 43 zł (czterdzieści trzy złote) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 21 września 2017 r. do dnia zapłaty; II. zasądza od pozwanego (...) sp. z o.o. w G. na rzecz powódki A. P. kwotę 137 zł (sto trzydzieści siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt I C 1041/18 UZASADNIENIE Stan faktyczny W dniu 15 marca 2017 r. 14-letnia uczennica A. P. wracała z wycieczki szkolnej kolejką (...) w T. sp. o.o. w kierunku G. . Podróżowała ze stacji G. -Główny do stacji G. -Stocznia. Posiadała przy sobie skasowany bilet o nominale 5,20 zł, który wcześniej otrzymała od swojej maki z zapewnieniem, że będzie odpowiedni. Powódka siedziała w przedziale ze swoją koleżanką z klasy, miała przy sobie ważną legitymację szkolną. Pozostała część wycieczki siedziała w sąsiadującym przedziale (wagonie). Po stacji G. - R. nadszedł kontroler, po sprawdzeniu biletu powódki stwierdził, że trzeba zapłacić „mandat”, nie zapytał ani nie poprosił o okazanie uprawnienia do przejazdu ulgowego. Wypisał dokument nakazujący m.in. zapłacić 40 zł tytułem opłaty dodatkowej i 3 zł tytułem brakującej części biletu, którą powódka na miejscu opłaciła (łącznie 43 zł). Dowód: bilet strefowy, k. 11 zeznania powódki, k. 300-301 W przypadku ucznia szkoły jakim była powódka – bilet na przejazd ze stacji G. -Główny do stacji G. -Stocznia – kosztował 3,46 zł. Okoliczność bezsporna W odpowiedzi na reklamację przedstawiciela powódki (z dnia 27 marca 2017 r.), pozwana odmówiła jej uwzględnienia, nie kwestionując istnienia dokumentu uprawniającego do przejazdu ulgowego. Ocena dowodów Sąd dał wiarę zeznaniom powódki opisującej przebieg kontroli. Zeznania są szczere, logiczne. Nie ma żadnych przesłanek do kwestionowania ich prawdomówności. Strona pozwana – mimo obowiązku z art. 6 k.c. – nie przedstawiła żadnych przeciwdowodów (np. nie wnioskowała o przesłuchanie kontrolera lub dowodu z zapisu monitoringu). Pozostałe okoliczności sprawy są bezsporne. Kwalifikacja prawna Istota sprawy sprowadza się do tego, czy podróżny okazujący bilet o nominale sugerującym brak ulgi może powołać się na uprawnienie do taryfy ulgowej. Zdaniem Sądu oczywiście takie prawo mu przysługuje. Okazanie biletu o określonym nominale nie pozbawia prawa do ulgi, gdyż nie wynika to z żadnego przepisu prawa i nie jest to nawet zgodne z zasadami zwykłej logiki. Ustawa z dnia 20 czerwca 1992 r. o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego nie przewiduje, aby przejazd na podstawie biletu o wyższym nominale, niż wynikający z przysługującej podróżnemu ulgi, powodował utratę tę ulgi. Zresztą takie założenie należałoby uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, gdyż może się przecież nawet zdarzyć, że bilet okaże osoba uprawniona do ulgi w 100%. Interpretacja przepisów prawa cywilnego nie może prowadzić do sanowania praktyki bezpodstawnego wzbogacenia przedsiębiorcy kosztem konsumentów. Reasumując, wynikająca w ustaleń i stanowiska procesowego pozwanego w niniejszej sprawie praktyka pozwanego na niekorzyść konsumentów sprowadzająca się do negowania ulgi w razie przedstawienia do kontroli biletu o wyższym nominale, musi być uznana za sprzeczną z prawem i dobrymi obyczajami. Kwestia rozliczeń dotacji nie ma znaczenia prawnego w stosunkach przewoźnika z podróżnymi. Zdaniem Sądu w trakcie kontroli biletowej wykazującej wstępnie jakąkolwiek niedopłatę za przejazd powinno zawsze zostać zadane przez kontrolera pytanie, czy podróżny ma uprawnienia do ulgi i może to udokumentować. Uprawnieni do ulg na podstawie w/w ustawy z dnia 20 czerwca 1992 r., to w większości grupy osób o słabszej pozycji społecznej i intelektualnej (m.in. niepełnosprawni, małoletni). W niniejszym przypadku takie pytanie powinno więc paść tym bardziej, że podróżnym było małoletnie dziecko, które nie potrafi bronić swoich uprawnień oraz znać i pamiętać reguł postępowania przy kontroli biletowej w sposób odmawiający wymaganiom stawianym osobom dorosłym. Nie mówiąc już o możliwości pełnego zrozumienia rozbudowanego regulaminu przewozu pozwanego – niewątpliwie sporządzonego w formie zupełnie nieprzystępnej dla małoletnich dzieci. Jak wynika z zeznań powódki, nauczycielka towarzysząca uczniom pojawiła się już po zakończeniu kontroli. Czynność prawna wywołuje także skutki wynikające z zasad współżycia społecznego ( art. 56 k.c. ), a więc nałożenie na przewoźnika i działającego w jego imieniu rewizora odpowiednich obowiązków w stosunku do kontrolowanej osoby małoletniej – mimo, że nie są one wyrażone wprost w umowie przewozu i regulaminie – jest niezbędne. Sąd dał wiarę powódce, że po prostu dostosowała się do decyzji kontrolera ufając, że jako osoba fachowa wie co robi. Nic nie wskazuje też, aby powódka będąc małoletnim dzieckiem świadomie uiściła pobrane sumy będąc świadoma, że są one nienależne. Strona pozwana nie kwestionowała, że wraz z reklamacją dołączono ważny dowód uprawniający powódkę do przejazdu ulgowego, co potwierdza treść pisma z dnia 24 kwietnia 2017 r. Zresztą sam fakt, że powódka była uczniem, na którego w dacie kontroli była wystawiona ważna legitymacja szkolna – jest bezsporny (dodatkowo zresztą udowodniony złożoną na ostatniej rozprawie kopią legitymacji). Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że sposób przeprowadzenia kontroli przez rewizora był niepoprawny (nie poprosił o okazanie dokumentu uprawniającego do ulgi), co w bezpośredni sposób spowodowało wystawienie rachunku opiewającego na nienależną opłatę dodatkowo i bilet uzupełniający. Z drugiej strony, powódka miała wówczas wynikające z przepisów ustawowych uprawnienie do ulgi ( art. 4 ust. 1 pkt 4 ppkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1992 r. o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego ). W konsekwencji należy stwierdzić, że pobrana opłata dodatkowa (40 zł) i opłata uzupełniająca za bilet (3 zł), były świadczeniem nienależnym pozwanemu. Z materiału dowodowego nie wynika, aby powódka była w czasie kontroli świadoma, że uiszcza te opłaty bez istnienia zobowiązania. Obciążanie 14-letniej dziewczynki taką świadomością nie ma podstaw, gdyż osoby w tym wieku – co oczywiste – nie posiadają odpowiedniej wiedzy prawniczej (w tym przypadku wymagana byłaby dobra znajomość części ogólnej prawa zobowiązań i Prawa przewozowego ). Data złożenia reklamacji w tym przypadku nie ma znaczenia prawnego, gdyż ab initio pobrane kwoty były nienależne i nie stały się później należne. Niezgodny z prawem sposób przeprowadzenia kontroli skutkował naliczeniem powódce opłat, do których nie była zobowiązana. Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w punkcie I. sentencji na mocy art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i § 2 k.c. Koszty O kosztach procesu orzeczono jak w punkcie II. sentencji, obciążając nimi przegrywającego pozwanego. Na zasądzone koszty składa się: opłata sądowa od pozwu (30 zł), opłata za czynności radcy prawnego w stawce minimalnej (90 zł, § 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, ze zm.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł). Należy dodatkowo wyjaśnić, że pełnomocnik powódki nie złożył w postępowaniu odwoławczym wniosku o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego (koszty te więc wygasły). Po drugie, należy wyjaśnić, że limit wartości przedmiotu sporu zawarty w § 15 ust. 3 w/w rozporządzenia dotyczy tylko sytuacji, w której dochodzi o zasądzenia opłaty w stawce przekraczającej stawkę minimalną. W niniejszym przypadku to nie miało miejsca, limit ten więc po prostu nie ma zastosowania.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI