I ACz 1101/18

Sąd Apelacyjny w KatowicachKatowice2018-10-15
SAOSinneprawo wyborczeŚredniaapelacyjny
prawo wyborczekampania wyborczaagitacja wyborczadziałalność gospodarczatransparentność finansowaochrona dóbr osobistychwolność wypowiedzimedia społecznościowe

Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie kandydata na radnego, który domagał się zakazania publikacji informacji o jego rzekomych nieprawidłowościach finansowych, uznając, że wpisy na prywatnym profilu nie stanowiły agitacji wyborczej w trybie wyborczym.

Wnioskodawca, kandydat na radnego, domagał się w trybie wyborczym zakazania rozpowszechniania przez uczestniczkę informacji o braku transparentności jego działalności gospodarczej oraz nakazania przeprosin i wpłaty na cel charytatywny. Sąd Okręgowy oddalił wniosek, wskazując na niewłaściwy tryb postępowania i przyznanie przez wnioskodawcę części nieprawidłowości. Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie, uznając, że wpisy uczestniczki na prywatnym profilu wnioskodawcy nie stanowiły agitacji wyborczej w rozumieniu Kodeksu wyborczego, a jedynie wyrażenie wątpliwości mieszczące się w granicach wolności wypowiedzi.

Sąd Apelacyjny w Katowicach rozpoznał zażalenie kandydata na radnego, G. A. (1), na postanowienie Sądu Okręgowego w Katowicach, które oddaliło jego wniosek złożony w trybie wyborczym. Wnioskodawca domagał się zakazania U. S. rozpowszechniania informacji o braku transparentności jego działalności gospodarczej, nakazania przeprosin oraz wpłaty 8.000 zł na cel charytatywny. Sąd Okręgowy uznał, że wnioskodawca częściowo przyznał istnienie nieprawidłowości, a wpisy uczestniczki nie stanowiły agitacji wyborczej w rozumieniu Kodeksu wyborczego, gdyż zostały zamieszczone na prywatnym profilu i nie były prowadzone przez uprawniony podmiot. Sąd Apelacyjny, analizując zażalenie, przyznał rację skarżącemu co do literalnego rozumienia art. 106 § 1 k.w., że agitację może prowadzić każdy wyborca. Jednakże, uznał, że działania uczestniczki nie można było uznać za agitację wyborczą w rozumieniu art. 105 § 1 k.w., ponieważ zarzut braku "klarowności, zwłaszcza finansowej" został skierowany bezpośrednio do wnioskodawcy na jego prywatny profil, a nie do ogółu wyborców. Ponadto, sąd podkreślił, że wnioskodawca sam przyznał się do nieprawidłowości finansowych związanych z działalnością przedszkola i szkoły, co mogło uzasadniać wątpliwości uczestniczki. W konsekwencji, Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie, stwierdzając, że żądanie nie spełniało wymogów art. 111 § 1 k.w., a dochodzenie roszczeń z tytułu ochrony dóbr osobistych jest możliwe na zasadach ogólnych Kodeksu cywilnego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, wpisy na prywatnym profilu, skierowane bezpośrednio do kandydata i dostępne ograniczonej grupie osób, nie stanowią agitacji wyborczej w rozumieniu Kodeksu wyborczego.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że agitacja wyborcza wymaga publicznego nakłaniania lub zachęcania do głosowania, a wpisy na prywatnym profilu nie spełniają tego kryterium. Dodatkowo, sąd wskazał, że nawet jeśli wpisy zawierały krytykę, to mieściły się w granicach wolności wypowiedzi, zwłaszcza w kontekście przyznanych przez wnioskodawcę nieprawidłowości.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalić zażalenie

Strona wygrywająca

U. S.

Strony

NazwaTypRola
G. A. (1)osoba_fizycznawnioskodawca
U. S.osoba_fizycznauczestniczka

Przepisy (12)

Główne

k.w. art. 111 § 1

Kodeks wyborczy

Dotyczy ochrony prawnej w trybie wyborczym, która nie ma zastosowania do wpisów na prywatnym profilu.

k.w. art. 105 § 1

Kodeks wyborczy

Definiuje agitację wyborczą jako publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób.

k.w. art. 106 § 1

Kodeks wyborczy

Określa, kto może prowadzić agitację wyborczą, w tym wyborca za zgodą pełnomocnika wyborczego (dotyczy zbierania podpisów).

Pomocnicze

k.w. art. 109 § 1

Kodeks wyborczy

k.w. art. 84 § 1

Kodeks wyborczy

k.p.c. art. 510 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

k.c. art. 23

Kodeks cywilny

Podstawa do dochodzenia roszczeń z tytułu ochrony dóbr osobistych.

k.c. art. 24

Kodeks cywilny

Podstawa do dochodzenia roszczeń z tytułu ochrony dóbr osobistych.

k.p.c. art. 385

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 397 § 2

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 13 § 2

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 233

Kodeks postępowania cywilnego

Zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Wpisy na prywatnym profilu nie stanowią agitacji wyborczej w rozumieniu Kodeksu wyborczego. Krytyka dotycząca finansów, oparta na przyznanych nieprawidłowościach, mieści się w granicach wolności wypowiedzi. Dochodzenie roszczeń z tytułu ochrony dóbr osobistych powinno nastąpić na zasadach ogólnych Kodeksu cywilnego.

Odrzucone argumenty

Wpis uczestniczki stanowi agitację wyborczą w rozumieniu art. 111 § 1 k.w. Naruszenie art. 106 § 1 k.w. przez błędną wykładnię, że agitację może prowadzić tylko wyborca z pisemną zgodą pełnomocnika. Naruszenie art. 233 k.p.c. przez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów.

Godne uwagi sformułowania

nie można kwalifikować jako działania w ramach kampanii wyborczej, czy węziej – w ramach agitacji wyborczej kandydat ani pełnomocnik wyborczy nie ma skutecznego uprawnienia do poszukiwania ochrony prawnej w trybie przewidzianym w art. 111 § 1 k.w., a jedynie mogą dochodzić ewentualnych roszczeń wynikających z naruszenia dóbr osobistych na zasadach ogólnych wpis uczestniczki należało traktować w kategoriach wypowiedzi ocennej, a nie prezentującej określone fakty nie poddaje się testowi prawdy, a jedynie prezentuje zapatrywanie autora na daną sprawę mieściła w granicach wolności wypowiedzi nie wszystkie argumenty zawarte w zaskarżonym postanowieniu są trafne Zgodnie z treścią art. 105 §1 k.w. agitacją wyborczą jest bowiem publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób Zarzut ten nie miał jednak charakteru „publicznego”, o jakim mowa w art. 105 §1 k.w., gdyż skierowany został bezpośrednio do wnioskodawcy na jego prywatny profil mieściło się w granicach wolności wypowiedzi

Skład orzekający

Ewa Tkocz

przewodniczący

Piotr Wójtowicz

sędzia

Ewa Jastrzębska

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia agitacji wyborczej w kontekście mediów społecznościowych i prywatnych profili, a także granice wolności wypowiedzi w kampanii wyborczej."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji wpisów na prywatnym profilu i przyznanych przez wnioskodawcę nieprawidłowości.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy popularnego tematu wolności słowa w internecie i mediach społecznościowych, w kontekście kampanii wyborczej, co jest interesujące dla szerszego grona odbiorców.

Czy wpis na prywatnym Facebooku kandydata na radnego to już agitacja wyborcza? Sąd Apelacyjny wyjaśnia.

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I ACz 1101/18 POSTANOWIENIE Dnia 15 października 2018 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Ewa Tkocz Sędziowie: SA Piotr Wójtowicz SA Ewa Jastrzębska po rozpoznaniu w dniu 15października 2018 r. w Katowicach na posiedzeniu niejawnym sprawy z wniosku G. A. (1) ( A. ) przy udziale U. S. na skutek zażalenia wnioskodawcy na postanowienie Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 11 października 2018 r., sygn. akt II Ns 228/18 p o s t a n a w i a: oddalić zażalenie. SSA Ewa Jastrzębska SSA Ewa Tkocz SSA Piotr Wójtowicz Sygn. akt I ACz 1101/18 UZASADNIENIE Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy oddalił wniosek G. A. (1) , który w trybie wyborczym domagał się zakazania rozpowszechniania przez uczestniczkę U. S. na portalu społecznościowym F. informacji o braku transparentności i klarowności w działalności gospodarczej wnioskodawcy w latach 2011-2018, ponadto nakazania jej umieszczenia na tym portalu na stronie wnioskodawcy tekstu „Przepraszam Pana G. A. (1) , kandydata w wyborach do Rady Miasta K. z okręgu wyborczego nr (...) , za wszelkie negatywne skutki moich wpisów na portalu społecznościowym F. , które zawierały nieprawdziwe informacje o Panu G. A. (1) i sugerowały, że nie jest człowiekiem uczciwym”, a także nakazania uczestniczce wpłacenia kwoty 8.000,- zł na rzecz organizacji (...) - (...) im. dr M. F. w K. przy ul. (...) . W uzasadnieniu Sąd Okręgowy wskazał, że na rozprawie wnioskodawca częściowo przyznał istnienie nieprawidłowości opisywanych przez uczestniczkę postępowania. Sąd ustalił, że wnioskodawca jest kandydatem do Rady Miasta K. z okręgu nr (...) . W dniu 21 września 2018 r. uczestniczka zamieściła na jego prywatnym profilu na portalu społecznościowym F. wpisy o treści: „Sama I. K. mówi o transparentności i klarownych intencjach- u Ciebie o klarowności, zwłaszcza finansowej (przedszkole, szkoła, (...) , jarmarki, pikniki, etc.) nie ma mowy. Byłam członkiem jednej z komisji rewizyjnych, wiem co piszę. Jakim cudem pozycja numer jeden?!? Jakakolwiek…?!?”. Poza profilem prywatnym do którego dostęp jest limitowany, wnioskodawca ma także profil publiczny, związany z toczącą się kampanią wyborczą. Rozstrzygając o wniosku Sąd Okręgowy powołał się na art. 111 § 1, 109 § 1 i 105 § 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. Nr 21, poz. 112 ze zm., dalej: k.w.). Zaznaczył, że w pierwszym z tych przepisów mowa o agitacji wyborczej prowadzonej w ramach kampanii wyborczej, zaś tę ostatnią należy postrzegać jako zorganizowany zespół energicznych działań i prac objętych urzędowo ustalonym czasem i w prawnie określonych formach, zmierzających do uzyskania jak najlepszego wyniku w wyborach. Kampania wyborcza jest pojęciem szerszym niż agitacja wyborcza, która jest prowadzona w ramach kampanii, na zasadach, w formach, w czasie i w miejscach określonych w k.w. Agitacja, zdaniem Sądu, występuje wówczas jeżeli działania, o których mowa w art. 84 § 1 i 105 § 1 k.w. dokonywane są przez komitet wyborczy lub przez osobę legitymującego się pisemną zgodą pełnomocnika wyborczego (wynika to z art. 84 § 1 zd. 2 k.w. i z art. 106 § 1 k.w.). Jeżeli osoba nie należąca do tych podmiotów podaje nieprawdziwe informacje na temat kandydata w trakcie trwającej kampanii, to takiego zachowania nie można kwalifikować jako działania w ramach kampanii wyborczej, czy węziej – w ramach agitacji wyborczej, zaś kandydat ani pełnomocnik wyborczy nie ma skutecznego uprawnienia do poszukiwania ochrony prawnej w trybie przewidzianym w art. 111 § 1 k.w., a jedynie mogą dochodzić ewentualnych roszczeń wynikających z naruszenia dóbr osobistych na zasadach ogólnych. Inkryminowany wpis został umieszczony na prywatnym profilu wnioskodawcy, uczestniczka nie jest kandydatem żadnego komitetu i nie działa w ramach któregokolwiek z nich, ani nie posiada zgody pełnomocnika takiego komitetu nie ma więc wynikającego z art. 510 § 1 k.p.c. w zw. z art. 84 § 1, art. 106 § 1 i art. 111 § 1 k.w. statusu „zainteresowanego w sprawie” rozpoznawanej na podstawie przepisów k.w., a roszczenie wnioskodawcy zostało wywiedzione w niewłaściwym trybie. Niezależnie od tego wpis uczestniczki należało traktować w kategoriach wypowiedzi ocennej, a nie prezentującej określone fakty (sprowadzał się do wyrażenia krytycznej opinii co do zasadności umieszczenia wnioskodawcy na liście wyborczej). Taki komunikat nie poddaje się testowi prawdy, a jedynie prezentuje zapatrywanie autora na daną sprawę, zaś nawet gdyby uznać, że opinia o „braku klarowności (zwłaszcza finansowej)” była zawoalowanym zarzutem co do faktów, to wobec okoliczności przedstawionych przez uczestniczkę i przyznanych przez wnioskodawcę w kwestii nieprawidłowości w jego współpracy z przedszkolem i szkołą, należało stwierdzić, że krytyka ta nie była oparta na nieistniejących przesłankach i mieściła w granicach wolności wypowiedzi. Zażalenie na powyższe postanowienie złożył wnioskodawca G. A. (2) zaskarżając je w całości. Domagał się jego zmiany i uwzględnienia wniosku. Zarzucił naruszenie art. 106 § 1 k.w. w zw. z art. 105 § 1 k.w. przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, prowadzone przez wyborcę, stanowi agitację wyborczą w rozumieniu art. 111 § 1 k.w. tylko wtedy, gdy ów wyborca dysponuje pisemną zgodą pełnomocnika wyborczego na prowadzone działania. Zarzucił też naruszenie art. 233 k.p.c. przez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, wbrew zasadom logiki i wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego nie wynikających. Jego zdaniem prawidłowe odkodowanie normy prawnej zawartej w art. 106 ust. 1 k.w. z zastosowaniem wykładni językowej winno prowadzić do wniosku, że każda osoba może prowadzić agitację wyborczą, czyli publicznie nakłaniać lub zachęcać do głosowania w określony sposób. Zgody pełnomocnika wymaga jedynie forma agitacji, polegająca na zbieraniu podpisów. Podniósł nadto, że z dokumentów przedstawionych przez uczestniczkę na rozprawie wynika iż, nie jest ona osobą niezaangażowaną w obecną kampanię wyborczą i bezstronnym obserwatorem, lecz powiązana jest z konkurentkami wnioskodawcy w rywalizacji do Rady Miasta K. w okręgu nr (...) . Świadkami, którzy mieliby potwierdzić jej tezy są M. R. kandydująca tam z listy nr 10 i B. M. kandydująca z listy nr 21. Na potwierdzenie tego faktu skarżący zgłosił dowód z wydruku ze strony internetowej (...) i podkreślił, że agitacja to nie – jak interpretuje Sąd I instancji - działania „uprawnionych podmiotów”, zaś treść wpisów uczestniczki, to nie ocena, lecz zarzut dotyczący faktów. Ciężar udowodnienia, że zdanie jest prawdziwe spoczywa na osobie, która je rozpowszechnia, więc uczestniczka winna udokumentować brak klarowności po stronie wnioskodawcy, czego nie uczyniła, a Sąd nie dopuścił w sprawie żadnych innych dowodów z przedłożonych przez nią niepodpisanych kserokopii oraz wydruków ze stron internetowych i edytorów tekstu. Uczynił to natomiast co do wniosków dowodowych wnioskodawcy, z których nie wynika że istnieją jakieś dokumenty finansowe i podatkowe z lat 2011-2018 wykazujące u niego „nieprawidłowości”. Nie ma też zdaniem skarżącego znaczenia na której stronie portalu F. uczestniczka umieściła swoje wpisy, gdyż art. 111 k.w. nie dokonuje rozróżnień co do miejsca i sposobu rozpowszechniania informacji nieprawdziwych, a uczynienie tego przez uczestniczkę miało związek z kampanią wyborczą, gdyż nastąpiło pod postem, w którym wnioskodawca oficjalnie poinformował, że będzie kandydował do Rady Miasta. Nie była to osobista rozmowa uczestniczki z wnioskodawcą (wówczas wykorzystałaby ona odpowiedni komunikator), lecz chciała ona, aby podane przez nią informacje dotarły do każdej osoby, która wejdzie na stronę wnioskodawcy. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Zażalenie jest nieuzasadnione, choć nie wszystkie argumenty zawarte w zaskarżonym postanowieniu są trafne. Rację ma skarżący podnosząc, że zgodnie z literalnym rozumieniem art. 106 §1 k.w. agitację wyborczą może prowadzić zarówno każdy komitet wyborczy jak i każdy wyborca. Ograniczenie dotyczące uzyskania przez wyborcę pisemnej zgody pełnomocnika wyborczego dotyczy tylko zbierania podpisów popierających zgłoszenia kandydatów. Działania uczestniczki postępowania U. S. nie można uznać za agitację wyborczą. Zgodnie z treścią art. 105 §1 k.w. agitacją wyborczą jest bowiem publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego. Z dołączonej przez wnioskodawcę korespondencji, której autorką była uczestniczka postępowania, wynika że zarzuciła mu ona brak „klarowności, zwłaszcza finansowej” (k. 4). Zarzut ten nie miał jednak charakteru „publicznego”, o jakim mowa w art. 105 §1 k.w., gdyż skierowany został bezpośrednio do wnioskodawcy na jego prywatny profil na portalu społecznościowym F. . Oznacza to, że dostęp do tej korespondencji miała tylko ograniczona grupa osób, zaakceptowana przez wnioskodawcę, nie zaś ogół wyborców. Niezależnie od tego zauważyć przyjdzie, że sam wnioskodawca przyznał, że będąc Przewodniczącym (...) w Przedszkolu nr (...) w G. dopuścił się nieprawidłowości w rozliczeniach finansowych, choć po zakończeniu roku szkolnego uregulował z własnych środków wszystkie braki w kasie, że wobec niezapłaconego przez niego mandatu komornik zajął konto, na którym znajdowały się pieniądze szkolne, a nadto że zakupił na rachunek własnej firmy przeznaczone dla szkoły głośniki, statuetki i artykuły biurowe „żeby było taniej”, co następnie wyjaśniał w Urzędzie Skarbowym (k. 43-44). Działania takie mogły wywołać u uczestniczki postępowania obawy co do braku „klarowności, zwłaszcza finansowej” wnioskodawcy, lecz nie oznacza to, że nakłaniała w ten sposób publicznie do głosowania na jakiegoś innego kandydata określonego komitetu wyborczego. Wbrew odmiennym wywodom zawartym w zażaleniu uczestnika postępowania nie rozpowszechniała wśród wyborców, że wnioskodawca nie nadaje się na radnego Rady Miasta K. , a jedynie dzieliła się z nim oraz grupą osób mających dostęp do jego prywatnego profilu na portalu społecznościowym F. swoimi wątpliwościami, co mieściło się w granicach wolności wypowiedzi. Reasumując, Sąd Apelacyjny uznał, że żądanie objęte wnioskiem nie spełnia wymogów określonych w art. 111 §1 k.w., zaś jego oddalenie nie pozbawia możliwości dochodzenia roszczeń z tytułu ochrony dóbr osobistych na zasadach określonych w przepisach Kodeksu cywilnego ( art. 23, 24 k.c. ). Z tych przyczyn zażalenie wnioskodawcy uległo oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art. 397 §2 k.p.c. i art. 13 §2 k.p.c.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI