I ACA 733/15

Sąd Apelacyjny w SzczecinieSzczecin2017-08-17
SAOSCywilneodpowiedzialność deliktowaŚredniaapelacyjny
zadośćuczynienierentabłąd medycznyzakażeniekaretka pogotowiawenflongronkowiec złocistyzapalenie kręgosłupaodpowiedzialność cywilnaubezpieczenie OC

Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego, zasądzając od pozwanych na rzecz powoda 75 000 zł zadośćuczynienia z odsetkami, uznając, że zakażenie gronkowcem złocistym mogło nastąpić podczas zakładania wenflonu w karetce pogotowia, choć nie można tego stwierdzić z całkowitą pewnością.

Powód dochodził zadośćuczynienia i renty z powodu zakażenia gronkowcem złocistym, które miało doprowadzić do ropnego zapalenia kręgosłupa. Twierdził, że zakażenie nastąpiło podczas zakładania wenflonu w karetce pogotowia. Sąd Okręgowy zasądził 150 000 zł zadośćuczynienia i rentę, uznając związek przyczynowy między zabiegiem w karetce a zakażeniem. Sąd Apelacyjny, po uzupełnieniu postępowania dowodowego, zmienił wyrok, zasądzając 75 000 zł zadośćuczynienia, uznając, że zakażenie jest prawdopodobne, ale nie można go udowodnić z całkowitą pewnością, a także korygując oznaczenie strony pozwanej.

Powód K. K. dochodził od pozwanych (...) Spółki Akcyjnej w W. i (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego w S. zapłaty 150 000 zł zadośćuczynienia i renty w kwocie 1 000 zł miesięcznie, twierdząc, że zakażenie gronkowcem złocistym, które doprowadziło do ropnego zapalenia kręgosłupa, nastąpiło podczas zakładania wenflonu w karetce pogotowia w dniu 23 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie zasądził od pozwanych solidarnie 150 000 zł zadośćuczynienia i rentę w kwocie 1 000 zł miesięcznie, uznając związek przyczynowy między zabiegiem w karetce a zakażeniem. Pozwani wnieśli apelacje, kwestionując ustalenie związku przyczynowego i wysokość zasądzonego świadczenia. Sąd Apelacyjny w Szczecinie, po uzupełnieniu postępowania dowodowego o opinię biegłych z zakresu medycyny sądowej, sprostował oznaczenie strony pozwanej na (...) Stacja Pogotowia Ratunkowego w S. Zmienił zaskarżony wyrok, zasądzając od pozwanych na rzecz powoda 75 000 zł zadośćuczynienia z odsetkami, oddalając powództwo w pozostałej części. Sąd Apelacyjny uznał, że choć zakażenie gronkowcem złocistym jest prawdopodobne i mogło nastąpić podczas zakładania wenflonu w karetce, nie można tego udowodnić z całkowitą pewnością. Podkreślono, że reakcja personelu medycznego w szpitalu była prawidłowa, a brak jest jednoznacznych dowodów na błąd ratownika medycznego. Z tego względu Sąd Apelacyjny obniżył kwotę zadośćuczynienia.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Zakażenie gronkowcem złocistym jest prawdopodobne i mogło nastąpić podczas zakładania wenflonu w karetce pogotowia, jednak nie można tego stwierdzić z całkowitą pewnością. Nie można jednoznacznie udowodnić błędu ratownika medycznego.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny oparł się na opiniach biegłych, którzy wskazali, że zakażenie jest możliwe w wyniku nieprawidłowego założenia wenflonu, ale nie można wykluczyć innych przyczyn ani ustalić z całą pewnością momentu zakażenia. Podkreślono, że reakcja szpitala była prawidłowa, a dowody na błąd ratownika są niewystarczające do przypisania pełnej odpowiedzialności.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku

Strona wygrywająca

powód (częściowo)

Strony

NazwaTypRola
K. K.osoba_fizycznapowód
(...) spółka akcyjna w W.spółkapozwany
(...) Stacja Pogotowia Ratunkowego w S.instytucjapozwany

Przepisy (11)

Główne

k.c. art. 415

Kodeks cywilny

k.c. art. 444 § § 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 445

Kodeks cywilny

k.c. art. 822

Kodeks cywilny

Pomocnicze

k.p.c. art. 350 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 350 § § 3

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 378 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 233 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

k.c. art. 6

Kodeks cywilny

k.c. art. 430

Kodeks cywilny

u.ś.o.z.f.ś.p. art. 136b

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Argumenty

Skuteczne argumenty

Prawdopodobieństwo zakażenia gronkowcem złocistym podczas zakładania wenflonu w karetce pogotowia. Odczyn zapalny w miejscu wkłucia wenflonu jako dowód zakażenia. Niewystarczające dowody na wyłączną winę powoda lub inne przyczyny zakażenia.

Odrzucone argumenty

Brak całkowitej pewności co do związku przyczynowego między zabiegiem w karetce a zakażeniem. Brak jednoznacznych dowodów na błąd ratownika medycznego. Możliwość zakażenia w innych okolicznościach (np. w szpitalu). Zawyżona kwota zadośćuczynienia i renty.

Godne uwagi sformułowania

do zakażenia gronkowcem złocistym może dojść poprzez nieprawidłowe, niehigieniczne dokonanie iniekcji dożylnej nie można przesądzić o wysokim stopniu prawdopodobieństwa odnośnie źródła zakażenia nie można jednoznacznie udowodnić błędu ratownika medycznego

Skład orzekający

Halina Zarzeczna

przewodniczący

Agnieszka Sołtyka

sprawozdawca

Edyta Buczkowska-Żuk

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalanie odpowiedzialności za zakażenia szpitalne lub okołomedyczne, gdy związek przyczynowy nie jest w pełni udowodniony."

Ograniczenia: Wynik sprawy zależy od specyficznych okoliczności faktycznych i dowodowych, w tym opinii biegłych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy potencjalnego błędu medycznego w karetce pogotowia i jego poważnych konsekwencji zdrowotnych, co jest tematem budzącym zainteresowanie ze względu na ryzyko związane z opieką medyczną.

Czy zakażenie w karetce pogotowia może zrujnować życie? Sąd Apelacyjny rozstrzyga w głośnej sprawie.

Dane finansowe

WPS: 150 000 PLN

zadośćuczynienie: 75 000 PLN

renta: 1000 PLN

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt I ACa 733/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 sierpnia 2017 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Halina Zarzeczna Sędziowie: SA Agnieszka Sołtyka (spr.) SA Edyta Buczkowska-Żuk Protokolant: sekr.sądowy Emilia Startek po rozpoznaniu w dniu 10 sierpnia 2017 roku na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa K. K. przeciwko (...) spółce akcyjnej w W. i (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego w S. o zapłatę i rentę na skutek apelacji pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 28 maja 2015 roku, sygn. akt I C 525/09 I. prostuje oznaczenie strony pozwanej w zaskarżonym wyroku w ten sposób, że określa ją jako (...) Stacja Pogotowania Ratunkowego w S. , II. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: 1. zasądza od pozwanych (...) spółki akcyjnej w W. i (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego w S. na rzecz powoda K. K. kwotę 75.000 (siedemdziesiąt pięć tysięcy) złotych z odsetkami w wysokości ustawowej za opóźnienie: - od pozwanej (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego w S. od dnia 4 czerwca 2009 roku, - od pozwanego (...) spółki akcyjnej w W. od dnia 2 sierpnia 2010 roku, przy czym zapłata tej kwoty przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku tej zapłaty drugiego pozwanego (in solidum), 2. oddala powództwo w pozostałej części, 3. ustala, że powód wygrał proces w 46%, a przegrał w 54% i pozostawia szczegółowe wyliczenie kosztów procesu referendarzowi sądowemu; III. oddala apelacje w pozostałej części; IV. ustala, że pozwani wygrali postępowanie apelacyjnej w 54%, a przegrali w 46% i pozostawia szczegółowe wyliczenie kosztów tego postępowania referendarzowi sądowemu. Edyta Buczkowska-Żuk Halina Zarzeczna Agnieszka Sołtyka Sygn. akt: I ACa 733/15 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 25 maja 2009 r. powód K. K. wniósł przeciwko pozwanej (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego o zapłatę 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz rentę w kwocie 1.000 zł miesięcznie tytułem częściowej utraty zdolności zarobkowej. Nadto wniósł o zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu pozwu podał, iż w dniu 23 marca 2008 r., zgłosił się do (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego w M. z powodu silnego bólu w klatce piersiowej, skąd powód został przetransportowany karetką pogotowia do Szpitala Powiatowego w B. z podejrzeniem choroby wieńcowej. W drodze do szpitala w karetce pogotowia podano mu lek przeciwbólowego K. . Zabieg wykonywał sanitariusz, który przy użyciu wyjętych z kieszeni rękawiczek gumowych dokonał założenia wenflonu. Powód podał, iż po wkłuciu poczuł wielkie pieczenie. Po dojeździe do szpitala zaczęła powodowi puchnąć ręka w miejscu wkłucia, dostał gorączki, co zgłosił personelowi medycznemu, pielęgniarka usunęła wenflon i założyła nowy, na drugiej ręce. Ponieważ ręka w miejscu zdjętego wenflonu była spuchnięta, pojawiła się narośl, zalecono stosowanie okładów, choć wcześniej wspominano o czyszczeniu chirurgicznym, jednak od tego zamiaru odstąpiono. Podał, iż po wyjściu ze szpitala otrzymał zwolnienie lekarskie na 2 tygodnie, dnia 14 kwietnia 2008 r. po kilku godzinach pracy czuł mrowienie w okolicach krzyża. Ból nasilał się z każdym dniem. Rozpoznanie wskazywało o na dyskopatię, zapisane środki nie pomagały, a stan się coraz bardziej pogarszał, powód nie mógł wstać z łóżka, środki nie pomagały, nie mógł się załatwić. Nastąpił częściowy paraliż ciała. Wezwany lekarz skierował powoda do szpitala w B. , a następnie do S. . W diagnozie ustalono ropne zapalenie kręgosłupa wywołane przez Gronkowca złocistego. Podał, iż rozpoznanie wiązało się z ropowicą przedramienia po infekcji, czyli nakłuciu dokonanym przez sanitariusza w karetce pogotowia ratunkowego. W wyniku przeprowadzonych badań stwierdzono ropniaka kanału kręgowego w lędźwiowo-krzyżowym odcinku kręgosłupa, który został usunięty operacyjnie. W wyniku stosowanych środków przeciwbólowych ostrych jak morfina uszkodzono wątrobę, jest niesprawny ruchowo, posiada niedowład kończyn dolnych. Przechodzi długą rehabilitację, która nie daje szans na powrót do pełnej sprawności fizycznej i psychicznej. Podał, iż w wyniku wypadku poziom życia powoda jak i całej jego rodziny uległ znacznemu pogorszeniu. Podał, przed wypadkiem był okazem zdrowia, w wyniku zaś zdarzenia stał się niepełnosprawnym człowiekiem. Jako zdrowy człowiek wykonywał różne prace dorywcze, aktualnie nie ma takich możliwości, ma on trudność z wykonywaniem prostych czynności codziennych, nie może cieszyć się życiem. Zwiększyły się jego potrzeby oraz widoki powodzenia na przyszłość. Średnia pensja przed wypadkiem wynosiła 1000 zł, co przy aktualnej sytuacji rodzinnej i braku możliwości dorobienia dodatkową pracą, powód wraz z rodziną jest na granicy egzystencji. Ostatecznie powód podał, iż podmiotem odpowiedzialnym w sprawie jest (...) Stacja Pogotowia Ratunkowego w M. , gdyż przyczyną doznania krzywdy przez powoda jest błąd sanitariusza, który niefachowo zakładał wenflon, co doprowadziło do zakażenia gronkowcem. Pozwana (...) Stacja Pogotowia Ratunkowego w S. wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego podając, iż w jej ocenie działanie zespołu ratunkowego było w pełni profesjonalne i nie nosiło znamion zaniechania czy działania na szkodę. Zarzuciła, że objawy chorobowe i ich konsekwencje nie mają związku przyczynowego z iniekcją dożylną przez członka zespołu pogotowia ratunkowego, a także, iż powód nie wykazał związku przyczynowego pomiędzy ropniakiem w kanale kręgowym L1-S1 a działaniem pozwanej, nie wskazał również przesłanek do zasądzenia renty i zadośćuczynienia. Postanowieniem z dnia 19 października 2011 r. wezwano do udziału w sprawie (...) S.A. w W. w charakterze pozwanego. W odpowiedzi na pozew (...) S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu stanowiska pozwany przyznał, iż w o kresie objętym zdarzeniem łączyła go z pozwaną (...) Stacją Pogotowia Ratunkowego w S. umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej oraz wskazał, iż powód nie wykazał przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej. Nadto zarzucił iż zgłoszona wysokość żądania jest rażąco wygórowana. Wyrokiem z dnia 28 maja 2015 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie zasądził od pozwanych (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego w M. i (...) S.A. w W. na rzecz powoda K. K. kwotę 150 000zł z odsetkami ustawowymi od dnia 4 czerwca 2009 roku i dalej z odsetkami ustawowymi do dnia zapłaty przy czym zapłata tej kwoty przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku jej zapłaty drugiego pozwanego (in solidum); zasądził od pozwanych in solidum na rzecz powoda rentę wyrównawczą w kwocie po 1000zł miesięcznie poczynając od 11 lipca 2009 roku z odsetkami ustawowymi w płatności każdej raty od dnia wymagalności każdej poszczególnej raty to jest od 11 – go każdego miesiąca i dalej w kwocie po 1000zł do 11-go każdego miesiąca z odsetkami ustawowymi w razie zwłoki w płatności którejkolwiek z rat; zasądził na rzecz powoda od pozwanych solidarnie kwotę 3617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu oraz zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Szczecinie kwotę 8100zł tytułem zwrotu nie uiszczonych kosztów sądowych. Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 23 marca 2008 r. – pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych, około godz. 22 K. K. poczuł ból w klatce piersiowej. Ból się pogłębiał i córka poszkodowanego A. K. wraz ze swoim partnerem zawiozła go na pogotowie ratunkowe w M. . Po wstępnych badaniach i z podejrzeniem choroby wieńcowej podjęto decyzję o przewiezieniu powoda do szpitala w B. . W drodze do szpitala, w której nie uczestniczyła już A. K. , w godz. 22.45-22.58 w karetce pogotowia powód był zaopatrywany przez zespół (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego w M. . Postanowiono o podaniu powodowi dożylnie leku przeciwbólowego K. . Sanitariusz przygotowując się do założenia powodowi wenflonu założył na ręce gumowe rękawice, wyjęte z kieszeni spodni. Sanitariusz jednokrotnie spryskał miejsce wkłucia przedramienia lewego środkiem dezynfekującym, założył sterylny, wyjęty z opakowania wenflon, a następnie wprowadził lek. W miejscu wkłucia powód poczuł dotkliwe pieczenie. Powodowi podano podczas transportu tlen. Wystawiono skierowanie do Szpitala na Oddział Wewnętrzny z rozpoznaniem ”Stenocardia. Morbus ischaemicus cordis susp. Hypertonia. Bóle nasilają się przy wysiłku. W dniu dzisiejszym epizod bólowy- silny ból w ok. przedsercowej. RR 150/100. Tętno 80/min. K. 1 amp. Iv.”. W dniu 23 marca 2008 r o godz. 23.49 przyjęto powoda na Oddział Wewnętrzny SPZOZ Szpitala Powiatowego w B. z rozpoznaniem dolegliwości dławicowe – wieńcowe. Po przybyciu do szpitala w B. powód miał w dalszym ciągu założony wenflon. W dniu 24 marca 2008 r. rano nie stwierdzono gorączki. Tego dnia rano ręka w miejscu wkłucia zaczęła czerwienieć, puchnąć, od rana zaczęła w miejscu wkłucia pojawiać się zgrubienie. Przez założony wenflon podano powodowi kroplówkę i lekarstwa. Pod wieczór ręka w okolicach założenia wenflonu obrzmiała, zgrubienie osiągnęło rozmiar orzecha włoskiego, o czym powód zgłosił pielęgniarce, która natychmiast wenflon wyjęła i powiadomiła lekarza. Wenflon założono na drugą rękę. W dniu 26 marca 2008 r. w karcie informacyjnej wpisano „ Stan zadowalający. Zagorączkował , w okolicy wkłucia obwodowego na lewym przedramieniu odczyn zapalny – duży wenflon usunięty. Proszę o konsultację chirurgiczną pacjenta z ropnym ogniskiem na przedramieniu lewym (odczyn po wenflonie ).” W dniu 26 marca rozpoczęto u powoda okład z A. 2x dziennie lęka lewa. W dniu 26 marca 2008 r. wykonano RTG klatki piersiowej – płuca bez zmian naciekowych, przepona gładka serce niepowiększone. W dniu 26 marca wykonano USG brzucha. W dniu 27 marca 2008 r. rozpoczęto u powoda okład z kwasu borowego 2xdz. Ręka lewa, wykonano EKG wysiłkowe, włączono antybiotykoterapię, oraz LMWH. W dniu 27 marca wykonano gastroskopię. W dniu 28 marca 2008 r. nastąpiła poprawa stanu, temperatura 37,4 st. Odczyn zapalny na lewym przedramieniu mniejszy, dolegliwości wycofują się. Zastosowano opatrunek, kontynuowano antybiotykoterapię i C. . W dniu 29 marca 2008 r. w przebiegu choroby stwierdzono: Stan zapalny w trakcie gojenia, bez gorączki, dolegliwości w trakcie Sb/Nl nie zgłaszał. Od 23 marca do 25 marca powód nie gorączkował, 25 marca 2008 r. wieczorem temp. wynosiła 37,4 st. W dniu 26 marca 2008 r. miał 38,4 st, wieczorem już 40st. W dniu 27 marca 2008 r. temperatura wynosiła 38,4 st i 38 st. W dniu 28 marca – rano 37,4 st., wieczorem 37,4 st. W następnych dniach nie gorączkował. Podczas pobytu na Oddziale Wewnętrznym SPZOZ Szpitala Powiatowego w B. okazało się, że przyczyną pogorszenia samopoczucia były występujące u powoda polipy w woreczku żółciowym. Podano środki na złagodzenie polipów. W dniu 31 marca 2008 r. powód został wypisany do domu z gojącym się naciekiem w formie resorpcji i gojenia, zalecono kontynuację antybiotykoterapii, kontrola w POZ. Zgrubienie powoli wchłaniało się, ale podczas wypisywania powód w dalszym ciągu istniało. Powód został poinformowany przez lekarzy, że samo zejdzie i nic nie trzeba z tym robić. Po wyjściu ze szpitala powód przebywał około 2 tygodni na zwolnieniu lekarskim. Po wyjściu ze szpitala, już po tygodniu zaczęły go boleć plecy. Powrócił do pracy, ale czuł się źle, przy zginaniu się odczuwał ból pleców na odcinku lędźwiowym. Pracował w systemie zmianowych 12-12-48 h. tj. dwa dni po 12 godzin i następnie 48 godzin wolne. Czuł się coraz gorzej. W dniu 14 marca 2008 r. dostał duszności i wyższej temperatury do 40 st. Rano wezwano pogotowie. Lekarz dyżurujący zalecił podanie dożylnie ketonalu, sanitariusz używając rękawiczek gumowych założył wenflon na lewą rękę, zakleił i tym samy wacikiem, którym dezynfekował miejsce wkłucia wenflonu wytarł z podłogi wacikiem krew, która trysnęła z żyły powoda. Następnie nie zmieniając rękawiczki podał lekarstwo do wenflonu. Duszności ustąpiły, ale dolegliwości bólowe nasiliły się. Zalecono konsultację z neurologiem. Na drugi dzień powód udał się na wizytę do neurologa, był w złym stanie, ledwo szedł. Towarzyszyła mu małżonka i kuzyn. Otrzymał leki. Stan pogarszał się z godziny na godzinę. Po dwóch dniach – 16 kwietnia 2008 r. powód zgłosił się do lekarza rodzinnego w NZOZ Przychodni (...) w M. gdzie stwierdzono u niego zapalenie korzonków – rozpoznanie: objawy, skargi związane z grzbietem, M51, inne choroby krążka międzykręgowego, M54.4 rwa kulszowa z bólem lędźwiowo-krzyżowym. zaordynowano lekarstwa N. , Z. , D. . Środki przeciwbólowe przynosiły ulgi. Na kolejnej wizycie w Przychodni w dniu 16 kwietnia 2008 r. ponownie rozpoznano skargi związane z grzbietem, M51, inne choroby krążka międzykręgowego, M54.4 rwa kuleszowa z bólem lędźwiowo-krzyżowym. Podano przez iniekcje D. , zaordynowano T. , T. , K. . W dniu 24 kwietnia 2010 r. powód był konsultowany przez neurologa. W dniu 27 kwietnia 2010 r. wezwany został lekarz z wizytą domową z przychodni w M. . Stwierdzono: inne bóle brzucha, bóle brzucha rozlane, ból grzbietu, bóle kończyno dolnej prawej - leczona prawdopodobnie rwa kulszowa, zaparcie 4-5 dni, skąpomocz. Rozpoznanie R19 (inne objawy podmiotowe i przedmiotowe dotyczące przewodu pokarmowego i jamy brzusznej). Powód został skierowany do SPZZ Szpitala Powiatowego w B. Oddział Chirurgii. W dniach powód 27 kwietnia - 28 kwietnia 2008 r. przebywał na Oddziale Chirurgicznym SPZZ Szpitala Powiatowego w B. z rozpoznaniem Dyskopatia L-S, zastosowano leczenie zachowawcze. Powód został skierowany do Oddziału Neurochirurgii Szpitala (...) w S. . W badaniu przedmiotowym chorego w Historii choroby wpisano „skóra czysta”. W dniach 28 kwietnia 2008 r. – 30 kwietnia 2008 r. powód przebywał na Oddziale Neurochirurgii z Pododdziałem Intensywnego Nadzoru Neurologicznego ZOZ (...) w S. na ul. (...) z rozpoznaniem „Ropne zapalenie kręgosłupa. Zespół ogona końskiego, nadciśnienie tętnicze, zapalenie błony śluzowej żołądka w wywiadzie”. Wykonano badanie RTG płuc, USG jamy brzusznej. Badanie KT kręgosłupa L/S wykonane na odcinku L2-S1 wykazywało na poziomie L5/S1 w rzucie więzadła żółtego, po stronie lewej hyperdensyjna masę tkankową o wymiarach ok 18,5 x 16,8 x 9,6 mm. Wykonane badanie rezonansem magnetycznym w SP (...) S. na ul. (...) kręgosłupa lędźwiowo krzyżowego wykazało nieprawidłowy podwyższony w obrazach T2 i Tirm sygnał krążka miedzykręgowego L4/L5 (krążek zwężony) i przylegających trzonów kręgowych L4 i L5. Stwierdzono współistniejącą nadtwardówkowa ropowicę kanału kręgowego od Th1 do kanału krzyżowego oraz współistniejący ropień w przestrzeni przed kręgosłupowej na poziomie krążka międzykręgowego L5/S1. Dgn. Ropne zapalenie kręgosłupa. W trybie pilnym przekazano powoda do Kliniki Neurochirurgii (...) . W dniach 30 kwietnia – 16 maja 2008 r. powód przebywał w Klinice Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej (...) w S. na ul. (...) . Przyjęty został w stanie ogólnym średnim, podsypiający, spowolniały, kontaktem prostym, szybko wyczerpujący, wydolny krążeniowo i oddechowo, z niedowładem kończyn dolnych znacznego stopnia, zanikiem mięśni obręczy biodrowej. Biochemiczne cechy niewydolności wątroby. Występowały objawy infekcji. Gorączka, wysokie wartości CRP. W dniu 30 kwietnia 2008 r. powód o godz. 21.10 do 1.30 był operowany. Rozpoznanie pooperacyjne: ropniak pozaoponowy kanału kręgowego. Po usunięcia ropniaka, a z krwi treści ropnej uzyskano gronkowca złocistego MSSA. Był leczony zgodnie z antybiogramem z dobrym efektem. Od piątej doby pooperacyjnej był rehabilitowany, chodził samodzielnie. Przy wypisie podano, iż neurologicznie: niedowład umiarkowany kończyn dolnych, przewaga prawej strony, wygórowane odruchy ścięgniste, dodatni objaw Babińskiego po prawej stronie, niezborność kończyn dolnych po prawej stronie. Chory podaje dolegliwości bólowe po prawej stronie w obrębie miednicy i uda prawego. Był konsultowany przez lekarza gastrologa pod kątem przyczyn uszkodzenia wątroby. Rozpoznano polekowe toksyczne uszkodzenie co wiązało się z nadmierną ilością leków przeciwbólowych przyjmowanych podczas hospitalizacji. W stanie ogólnym dobrym został wypisany do domu. Po operacji dopiero w piątej dobie powód zaczął rozpoznawać osoby. Po operacji lekarze nie dawali nadziei na powrót do zdrowia, twierdzili że z uwagi na uszkodzone nerwy powód będzie poruszał się na wózku inwalidzkim. Podczas całego pobytu powoda w szpitalu prowadzona była rehabilitacja, która okazała się skuteczna, powód utrzymywał równowagę. W dniu 23 czerwca 2008 r. u powoda wykonano rezonans magnetyczny. Badanie wykazało progresję zmian w obrębie krążka międzykręgowego i struktur otaczających na poziomie L5 – S1 oraz L4/L5. Poza tym istotnych różnic w porównaniu do badania z dnia 13 maja 2008 r. nie stwierdzono. Po powrocie ze szpitala powód mógł poruszać się jedynie na krótkich odcinkach w mieszkaniu, wymagał pomocy przy podstawowych czynnościach tj. ubieraniu, myciu, kąpieli. Odczuwał ból. W dniach 7 lipca 2008 r. – 31 lipca 2008 r. powód przebywał na Oddziale Rehabilitacji SPZOZ w C. z rozpoznaniem: cyt.: „Niedowład kończyn dolnych nieznacznego stopnia po operacji ropniaka nadtwardówkowego L1/S2 (30.04 2008). Polekowe toksyczne uszkodzenie wątroby oraz choroba wrzodowa w wywiadzie. Zastosowano leczenie: Farmakologiczne, Kinezyterapia, Fizykoterapia (m. podwodny, magnetoterapia, laseroterapia). W zaleceniach stwierdzono: Kontrola w Poradni neurologicznej. Wykonywanie wyuczonych w Oddziale ćwiczeń. W Epikryzie ujęto: Pacjent 50 letni po operacji ropniaka nadtwardówkowego L1-S2 z niedowładem kończyn dolnych niewielkiego stopnia, przyjęty do Oddziału Rehabilitacji. Pobyt bez powikłań. Przebieg usprawniania pacjent tolerował dobrze. Uzyskano poprawę, zwiększenia siły mięśniowej. Wypisany do domu w stanie ogólnym dobrym”. Podczas rehabilitacji w C. dopiero zaczął dochodzić do siebie, zaczął wstawać i przemieszczać się samodzielnie, mógł założyć skarpetki, umyć się, wykąpać, przybył na wadze. Powrócił z rehabilitacji z wyraźna poprawą. Następnie w okresie od dnia 3 listopada do 26 listopada 2008 r. powód przebywał w Zakładzie (...) w P. , z rozpoznaniem ze skierowania: Leczony niedowład kończyn dolnych po operacji ropniaka kanału kręgowego na poziomie LI /SI. Nadciśnienie tętnicze stabilne. Choroba wrzodowa żołądka. Rozpoznanie ustalone w ośrodku rehabilitacyjnym: choroba podstawowa: Stan po laminektomii L5/S1 i części L4 z ewakuacją ropniaka (04.2008). Niedowład kończyn dolnych w wywiadzie. Choroby współistniejące Nadciśnienie tętnicze. Bielactwo. Od kwietnia po ropowicy przedramienia powikłania pod postacią ropniaka kanału kręgowego LI - SI. Operowany 30. 04. 2008 r. - Laminektomia L5 - SI i części L4 z ewakuacją ropniaka. Podczas pobytu skarżył się na osłabienie sił, zaburzenia czucia prawej kończyny dolnej, występowały choroby współistniejące – nadciśnienie tętnicze, bielactwo. W toku leczenia usprawniającego uzyskano poprawę zakresu ruchów kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, dolegliwości bólowe po zabiegach zmniejszyły się i zyskano poprawę siły mięśniowej prawej kończyny dolnej. Po powrocie stan się poprawił, powód myślał o powrocie do pracy. W międzyczasie jeździł na kontrolę do Szpitala (...) na ul. (...) w S. . Sąd Okręgowy ustalił, że wkłucie dożylne z użyciem wenflonu i podanie leku K. w dniu 23 marca 2008 r. mogło doprowadzić do zakażenia poszkodowanego gronkowcem złocistym, a następnie powstania ropnego zapalenia kręgosłupa. Trudności w wykonaniu wkłucia mogły zwiększyć to narażenie. Przeprowadzona w Szpitalu w B. w dniu 26 marca 2008 r. procedura zaopatrzenia nacieku zapalnego przedramienia lewego była prawidłowa. W początkowym okresie nacieku zapalnego nie wykonuje się nacięcia tkanek (czyszczenia chirurgicznego rany). Nacięcie takie przeprowadzane jest jeśli zostanie stwierdzony ropień lub ropowica. Leczenie antybiotykami i stosowanie okładów kwasem borowym było wystarczające. Iniekcja nie była przeprowadzona nieprawidłowo. U powoda po wykonanej iniekcji mogło dojść do komplikacji, tj. powstania nacieku zapalnego skóry (narośli) w okolicy przedramienia lewego, tj. w miejscu wkłuwania wenflonu oraz powstania gorączki. Nie występowały inne schorzenia, inne zakażenia, które mogłyby spowodować powstanie nacieku zapalnego w obrębie kończyny lewej górnej. Naciek zapalny jest odczynem miejscowym. U powoda występował w kończynie górnej lewej i spowodował ropne zakażenie w kanale kręgosłupa. Zmiany zapalne w obrębie kręgosłupa odnotowano po dwóch tygodniach, w czasie których objawy neurologiczne nasiliły się. Odczyn zapalny zaczął się rozwijać przed 14 kwietnia 2008 r. osiągając apogeum po dwóch tygodniach, tyle, że przez lekarzy miejscowych traktowano dolegliwości powoda jako rwę kulszową i inne związane z dyskopatią, co okazało się błędem. W dniu 14 kwietnia 2008 r. w czasie wizyty pogotowia ratunkowego w domu K. K. , podczas podawania poszkodowanemu dożylnie leku K. i zakładaniu wenflonu mogło dojść do zakażenia (gronkowcem złocistym, bądź innego). Ratownik medyczny powinien najpierw podać lek, a następnie usunąć zanieczyszczenie krwią podłogi. Odwrotna kolejność podanych czynności może zwiększyć narażenie na zakażenia. Generalnie pracownicy pogotowia używali rękawiczek prawidłowo. Popełnionym błędem, jest wytarcie krwi z podłogi, a następnie, bez zmiany rękawiczek podanie choremu K. w dniu 15.04.2009 r. Takie postępowanie wiąże się z niebezpieczeństwem rozwoju zapalenia odcewnikowego, które wg kryteriów CDC powinno spełniać następujące warunki: zakażenie miejsca wkłucia: powinno wystąpić: zaczerwienienie, obrzęk, naciek zapalny, lub wyciek ropy z obszaru do 2 cm od miejsca wkłucia, lub - zakażenie kanału cewnika. Do zakażenia gronkowcem złocistym (w aspekcie nacieku zapalnego lewej kończyny górnej, ropnia pozatwardówkowego /nadtwardówkowego/ kanału kręgowego, ropnego zapalenia kręgosłupa) może dojść poprzez nieprawidłowe, niehigieniczne dokonanie iniekcji dożylnej. Przyczyną ropnego zapalenia kręgosłupa często są stany zapalne skóry okolicy kręgosłupa (np. czyrak), interwencie zabiegowe w okolicy kręgosłupa operacje, znieczulenie, blokady). Często (nawet do kilkudziesięciu procent przypadków) nie udaje się wykryć bezpośredniej przyczyny powstania zakażenia. Gronkowiec złocisty jest najczęściej stwierdzaną bakterią, która wywołuje ropne zapalenie kręgosłupa. Najgroźniejszym następstwem zakażenia gronkowcem złocistym jest posocznica (sepsa) i zgon. Następstwem ropnego zapalenia kręgosłupa w odcinku lędźwiowym mogą być różnorodne zaburzenia neurologiczne, niedowłady, porażenia kończyn a nawet zgon. Do ropnego zapalenia kręgosłupa u powoda mogło dojść w inny sposób, niż zakażenie gronkowcem. Istnieją zasady, jak należy postępować przy zakładaniu wenflonu, podawaniu leków przez wenflon, jak używać rękawiczek jednorazowego użytku. Nie stwierdzono, aby zasady te zostały naruszone w istotny sposób w przypadku udzielania pomocy powodowi przez sanitariuszy pozwanego pogotowia ratunkowego. Nie występowały istotne błędy w postępowaniu medycznym personelu pozwanego pogotowia ratunkowego. Powód K. K. miał zakładany wenflon w dniu 23 marca z powodu konieczności podania ketonalu wynikającej z niezdiagnozowanych bólów w obrębie klatki piersiowej zgłaszanych przez chorego. Procedura podania dożylnego leku wymaga od podającego założenia niejałowych rękawiczek jednorazowego użytku, założenia zdezynfekowanej staży oraz odkażenia skóry chusteczką ligninowa nasączoną alkoholowym roztworem środka dezynfekującego i wkłucia się do naczynia żylnego jałowym wenflonem lub jałową igłą. Ta czynność jest pozornie prosta. Kłopoty zaczynają się, jeśli pacjent posiada kruche naczynia, łatwo pękające, co uniemożliwia sprawne postępowanie. Dzieje się to często, jeśli przyjmuje na własną rękę leki przeciwbólowe, cierpi na wrodzone choroby naczyń lub nabyte. Obowiązuje niedotykanie do zdezynfekowanej skóry. Skóra każdego człowieka jest zasiedlona wieloma szczepami bakterii tworzących tzw. fizjologiczną stałą, lub przejściową florę bakteryjną. Powierzchnia skóry nie jest równa, zawiera ujścia gruczołów potowych, mieszków włosowych, gruczołów łojowych. Wprowadzenie dożylne wenflonu zawsze wiąże się z prawdopodobieństwem powstania zakażenia od cewnikowego, stąd istnieje nakaz co najmniej dwukrotnego sprawdzania wkłucia w ciągu doby i usunięcia natychmiast, gdy pojawi się odczyn zapalny. Przyjmuje się 72 godziny utrzymywania wkłucia jako w miarę bezpieczne dla chorego, o ile nie wystąpią wcześniej objawy stanu zapalnego. Zabieg założenia wkłucia dożylnego nie jest obojętny dla zdrowia pacjenta i wykonany poprawnie niesie za sobą niebezpieczeństwo wystąpienia powikłań w postaci zakażenia odcewnikowego również gronkowcami MSSA, które hodowano od powoda, a które mogły być jego własnymi. W przypadku powoda K. K. na Oddziale Internistycznym w B. obserwowano powstanie nacieku zapalnego skóry okolic przedramienia lewego, w miejscu założonego wenflonu, co oświadczy o zakażeniu odcewnikowym. Istnieje prawdopodobieństwo, że przebyte zakażenie odcewnikowe mogło być przyczyną powstania ropnia przerzutowego, którego konsekwencją stało się zapalenie rozwijające się w obrębie kanału kręgosłupa, a więc odczyn zapalny nie tylko miejscowy. Rozpoznane u powoda w Szpitalu Powiatowym w B. podczas pierwszego pobytu od dnia 24 marca 2008 r. przewlekłe zapalenie żołądka i kamice żółciową mają najczęściej inną etiologię, niż gronkowce MSSA, chociaż gronkowce mogą być przyczyną ostrych zapaleń żołądka. Całkowicie nie można też wykluczyć drzemiących zakażeń ogniskowych spowodowanych zmianami okołowierzchołkowymi zębów, przewlekłym zapaleniem zatok, czy migdałów, ale u powoda nie odnotowywano dolegliwości tego rodzaju. Podczas wizyty w dniu 14 kwietnia 2008 r. pogotowia ratunkowego w domu powoda, podawano powodowi dożylnie lek K. . W miejscu iniekcji nie obserwowano odczynu zapalnego, pomimo zastrzeżeń, co do jakości usługi, zgłaszanych przez powoda i jego rodzinę. U powoda aktualnie nie występuje trwały uszczerbek na zdrowiu, z uwagi na to, że w chwili obecnej stwierdzone następstwa choroby przeminęły i powód powrócił do pracy. (...) Stacja Pogotowia Ratunkowego w M. miała zawartą umowę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej z (...) SA w W. umowy OC z dnia 30 listopada 2007 r. Polisa nr (...) z okresem ubezpieczenia od dnia 1 grudnia 2007 r. do dnia 30 listopada 2008 r Orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS powód został uznany z niezdolnego do pracy przez okres 6 miesięcy. Powód otrzymywał od dnia 3 października 2008 r. do dnia 31 grudnia 2008 r. – 90 dni świadczenie rehabilitacyjne w wysokości 90 % podstawy wymiaru zasiłku chorobowego, zaś od dnia 1 stycznia 2009 r. do dnia 31 marca 2009 r. tj. 90 dni w wysokości 75% podstawy wymiaru zasiłku chorobowego. Do stycznia 2009 r. powód przebywał na zwolnieniu lekarskim i wtedy dopiero lepiej się poczuł. W dniu 2 styczniu 2009 r. powód powrócił do pracy na dotychczasowe stanowisko rewidenta taboru kolejowego. Praca powoda polega na kontroli stanu technicznego wagonów, odbiera wagony po sprzątaniu. Praca odbywa się w systemie zmianowym dwa dni po 12 godzin pracy, następnie 48 godzin wolne. Za pracę zasadniczą otrzymuje wynagrodzenie około netto 1900 zł w zależności od przepracowanych niedziel. Wysiłek w pracy polega na chodzeniu. Powód wykonuje swoje obowiązki z dużym trudem. Przez cały czas przyjmuje środki przeciwbólowe w zastrzykach. Łapią go skurcze, noga drętwieje. Aby móc pracować powód oszukuje lekarza zakładowego mówiąc, że dobrze się czuje, byle został dopuszczony do pracy, dlatego że jest jedynym żywicielem rodziny. Konieczną rehabilitację podejmuje w czasie urlopu, żeby w pracy nie mieć zwolnień lekarskich z obawy przed utratą pracy. Ostatni raz na rehabilitacji był w sanatorium. Powrót do pracy konieczny był z uwagi na trudną sytuacje materialną rodziny powoda. Małżonka nie pracuje z uwagi na niepełnosprawne dziecko, którym musi zajmować się cały dzień. Podczas zwolnienia lekarskiego otrzymywał 75% wynagrodzenia. Wykorzystał 182 dni zwolnienia. Rodzina powoda otrzymywała pomoc od rodziny, zaciągnęła dodatkowe zadłużenie w banku na pokrycie kosztów lekarstw. Powód wcześniej, przed wypadkiem dorabiał dodatkowo, przeprowadzał remonty. Mógł dorobić do 2000 zł miesięcznie, gdyż umożliwiała mu to praca w systemie zmianowym. Obecnie z uwagi na stan zdrowia jest to niemożliwe. Nie może nic podnieść, zgiąć się, noga mu dokucza, drętwieje. W ciągu dnia pół godziny pochodzi, po czym musi zrobić przerwę. Jak leży ból jest łagodniejszy, ale jest stale. Praktycznie cały czas odczuwa dolegliwości bólowe. Przed zdarzeniem chętnie pracował w ogrodzie u brata na gospodarstwie. W domowych zajęciach pomaga powodowi syn w wieku licealnym. Powód leczy się tylko w ramach świadczeń z NFZ, dostęp do lekarzy jest ograniczony z uwagi na kolejki. Nie chce iść na rentę z uwagi na niskie świadczenie i trudność w utrzymaniu rodziny. Nie otrzymuje zasiłków, małżonka nie pracuje. Dzieci są samodzielne, poza synem niepełnosprawnym, który otrzymuje rentę. Powód nigdy wcześniej nie chorował na kręgosłup, ani na korzonki, nie chodził do lekarzy. W dniu 16 kwietnia 2002 r. był badany w Przychodni w M. NZOZ z rozpoznaniem objawy związane z grzbietem z bólem promieniującym (rwa kulszowa z bólem lędźwiowo-krzyżowym). Potem jednak nie miał potrzeby leczenia się i kolejna wizyta jest odnotowana dopiero w 2004 r. Tym razem powód zgłaszał dolegliwości związane z układem krążenia. Stwierdzono nadciśnienie tętnicze samoistne. W 2008 r. powód przebył ostrą kolkę, trafił na pogotowie, gdzie po podaniu lekarstw bóle ustąpiły. Pismem z dnia 26 lutego 2009 r. powód za pośrednictwem pełnomocnika zgłosił pozwanemu szkodę oraz wezwał do zapłaty kwoty 200.000,- zł tytułem odszkodowania za doznaną krzywdę oraz kwoty ustanowienia renty tymczasowej w wysokości 1.000,- zł miesięcznie. Na stanowisku starszy rewident taboru w (...) w M. powód jest zatrudniony na czas nieokreślony do dzisiaj od 1984 r. Otrzymuje wynagrodzenie netto w wysokości 1900 zł. Po dokonaniu powyższych ustaleń Sąd Okręgowy stwierdził, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie, co do zasady w całości, co do wysokości w części. Sąd uznał, że zasadniczą kwestią w ustaleniu podstaw odpowiedzialności pozwanych jest ustalenie przesłanek ich odpowiedzialności określonych w art. 445 k.c. , zaś w realiach niemniejszej sprawy ustalenia sprowadzają się do wykazania, czy rzeczywiście powód poniósł szkodę i w jakim rozmiarze, ocena czy zdarzenie, na które powołuje się powód tj. dokonany zabieg w dniu 23 marca 2008 r. przez sanitariusza podczas transportu w karetce pogotowia w postaci założenia wenflonu oraz iniekcji ketanolu wykonany został nieprawidłowo, co doprowadziło do zakażenia bakterią gronkowca złocistego i dalej, czy ze zdarzeniem tym należy łączyć powstałe u powoda zapalenie kręgosłupa. Sąd stwierdził, że odpowiedzialność ubezpieczyciela (...) S.A. w W. oparta jest o treść art. 822 § 1 i 4 k.c. Opierając się na twierdzeniach biegłych sądowych, Sąd Okręgowy uznał, iż biegli wypowiadający się w sprawie nie ustalili ze 100% pewnością, iż do zakażenia gronkowcem rzeczywiście doszło podczas przeprowadzania zabiegu zakładania wenflonu oraz iniekcji ketanolu, jednakże w ocenie sądu szereg pobocznych okoliczności ustalonych w sprawie (poszlakowych) wskazuje na taką właśnie genezę przedmiotowego zakażenia. Sąd wskazał, że w sporządzonej opinii z dnia 6 lipca 2010 r. (k. 175-199) biegli wskazali, że do zakażenia gronkowcem złocistym (w aspekcie nacieku zapalnego lewej kończyny górnej, ropnia pozatwardówkowego /nadtwardówkowego/ kanału kręgowego, ropnego zapalenia kręgosłupa) może dojść poprzez nieprawidłowe, niehigieniczne dokonanie iniekcji dożylnej i przyczyną ropnego zapalenia kręgosłupa często są stany zapalne skóry okolicy kręgosłupa (np. czyrak), interwencje zabiegowe w okolicy kręgosłupa (operacje, znieczulenie, blokady). Sąd wskazał, że biegli sądowi wyrazili również pogląd, iż wykonanie u powoda w karetce pogotowia w dniu 23 marca 2008 r. wkłucia dożylnego z użyciem wenflonu i podaniem leku K. mogło doprowadzić do zakażenia poszkodowanego gronkowcem złocistym, a następnie powstania ropnego zapalenia kręgosłupa, zaś trudności w wykonaniu wkłucia mogły zwiększyć to narażenie. W ocenie Sądu I instancji teza, iż do zarażenia gronkowcem doszło w trakcie iniekcji w dniu 23 marca 2008 r. okazała się najbardziej prawdopodobna i sąd meriti uznał, że nie da się jej obalić innymi dowodami, czy też twierdzeniem, że do takiego zakażenia mogło dojść również w innych sytuacjach, nawet przy prawidłowo wykonanym zabiegu iniekcji leku. Sąd Okręgowy dokonał analizy materiału dowodowego sprawy i uznał, iż wenflon został usunięty w dniu 25 marca lub nawet 24 marca z powodu wystąpienia obrzęku i narośli. Sąd podniósł, iż w dokumentacji medycznej Szpitala Powiatowego w B. nie ma zapisów z dnia 24 i 25 marca 2008 r. Stwierdził, iż 24 marca 2008 r. to był pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych i wyraził pogląd, że jest prawie pewne, że w tym dniu nie było na oddziale lekarza dyżurującego, były jedynie pielęgniarki – o czym świadczy np. brak wpisów w karcie leczenia szpitalnego. Sąd dokonał też analizy zapisów dokumentacji medycznej, w tym z karty gorączkowej, uwzględnił fakt, że powód nie miał żadnych innych zabiegów z przerwaniem powłok skóry i w konsekwencji uznał, że jedynym rozsądnym wytłumaczeniem faktu obrzęku ręki, zaczerwienienia, zagorączkowania i bólu jest stan zapalny toczący się w obrębie przedramienia. Z tych względów w ocenie sądu meriti było wysoce prawdopodobne, że to właśnie zakażenie wywołane zostało gronkowcem złocistym, który pomimo zagojenia się rany, zejścia narośli i obrzęku spowodował dalsze ropne zakażenie kręgosłupa. Sąd stwierdził, że naciek zapalny jest odczynem miejscowym, a u powoda nie występowały inne schorzenia, inne zakażenia, które mogłyby spowodować powstanie nacieku zapalnego w obrębie kończyny lewej górnej. Sąd I instancji stwierdził, że skoro zatem doszło u powoda do nacieku zapalnego w wyniku założenia wenflonu w karetce pogotowia, a nie stwierdzono w badaniu, czy został on wywołany gronkowcem złocistym, to trudno doszukiwać się innych potencjalnych możliwości zakażenia gronkowcem, tym bardziej że żadnych innych okoliczności wskazujących na zakażenie nie mogło być, skoro ból i stan zapalny rozwinęły się od 22,00 23 marca od chwili, gdy powód znalazł się w karetce do około późnych godzin wieczornych 24 marca lub porannych 25 marca, gdy był już w szpitalu. Sąd uznał, że silny ból, jakiego powód doświadczył podczas wkłuwania wenflonu oraz pieczenie, które utrzymywało się od momentu wkłucia wskazują, iż wtedy właśnie został rozpoczęty proces zapalny. Sąd Okręgowy stwierdził też, że warunki założenia wenflonu w karetce pogotowia są dużo trudniejsze niż w szpitalu, gdyż pojazd jest w ruchu, występują silne drgania i przeciążenia wpływające na niestabilność podejmowanych ruchów, co zdecydowanie zwiększa prawdopodobieństwo zainfekowania jałowego sprzętu, a jak podali biegli warunkiem prawidłowo założonego wenflonu jest bezdotykowe wkładanie leku po zdezynfekowaniu miejsca wkłucia i założeniu wenflonu. W ocenie sądu I instancji na okoliczność wystąpienia zakażenia powoda w karetce pogotowia nie bez znaczenia pozostawało to, iż sanitariusz w trakcie wykonywania zabiegu iniekcji korzystał z jednorazowych rękawic, które wyjął z kieszeni, co mogło przyczynić się do spowodowania infekcji. Sąd stwierdził, że wprawdzie rękawice gumowe mają ochronić sanitariusza przed wydzielinami pacjenta i nie zawsze chronią pacjenta przed zakażeniem, to jednak uznał, że nie można przyjąć, iż w tym względzie sanitariusza nie obowiązują odpowiednie zasady higieny. W ocenie Sądu przyjąć należało, że istnieje normalne następstwo pomiędzy dotknięciem wenflonu brudną rękawiczką czy tylko niesterylną wyjętą z kieszeni spodni, a stanem zapalnym. Sytuacja ta uruchomiła proces zapalny, który rozwijał się w dalszych dniach. Sąd dodał, że lekarze uznali, że ponieważ podane powodowi antybiotyki zadziałały, to można powoda wypisać do domu. Jednak w ocenie sądu był to jedynie stan zawieszenia procesu zapalnego na czas działania antybiotyku i po trzech dniach po powrocie do domu proces ten proces ten uderzył ze zdwojoną siłą. Lekarze w przychodni w M. nie mogli zdiagnozować schorzenia i dopiero działanie lekarza rodzinnego i jego osobiste zaangażowanie i interwencja w szpitalu spowodowała, że szybko udzielono powodowi pomocy. Sąd Okręgowy dodał także, iż nawet gdyby przyjąć niepewny termin rozpoczęcia procesu zapalnego w 23 marcu 2008 r., to przy drugiej interwencji pogotowia sanitariusz złamał podstawowe zasady aseptyki podając lek ketanol przez wenflon po uprzednim wytarciu z podłogi krwi, przy użyciu tej samej rękawicy. Sąd uznał, że działanie takie jest niezgodne z procedurą, a okoliczność ta świadczy o poziomie przygotowania pracowników pogotowia do świadczenia usług medycznych i potwierdza, iż mogą tam występować problemy z prawidłowym zakładaniem wenflonów. Dlatego też Sąd I instancji przyjął, że o ile nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących na zakażenie powoda w dniu 23 marca w karetce pogotowia, czy też w Szpitalu Powiatowym w B. , to skoro do zakażenia rzeczywiście doszło, a miały miejsce dwa epizody z zakładaniem powodowi wenflonu, przy czym drugi epizod był już w ostrym stadium choroby, to niewątpliwie właśnie pierwsze założenie wenflonu 23 marca doprowadziło do zakażenia powoda gronkowcem złocistym. Proces ten dopiero się rozrósł w późniejszym czasie, a jego powikłanie okazało się dla powoda bardzo poważne. Zdaniem Sądu Okręgowego stwierdzone błędy czy nieścisłości w dokumentacji medycznej, na które wskazują biegli, nie mogły przemawiać na niekorzyść powoda i dowodzić, że mija się on z prawdą, twierdząc że miejsce wkłucia bolało go już od samego początku. Sąd podkreślił także, że skoro pozwani podnoszą, iż miały miejsce inne okoliczności w dniach 24 i 25 marca 2008r., w ramach których mogło dojść do zakażenia niż te, które podaje powód, to winni na tę okoliczność przeprowadzić dowód, czemu nie sprostali. Dlatego wobec braku jakichkolwiek innych sytuacji w tym czasie związanych z leczeniem powoda Sąd meriti uznał, że jedyną rozsądną tezą jest przyjęcie właśnie zakażenia powoda w karetce pogotowia. Sąd nie podzielił w tym miejscu opinii biegłych, gdzie zmieniają oni swoją ocenę prawdopodobieństwa wywołania zakażenia założeniem wenflonu na inną, z tego tylko względu, że w okresie od 24 marca do 26 marca w dokumentacji lekarskiej szpitala uznali zapis o wyjęciu wenflonu za prawdziwy i przyjęli, że wenflon wyjęto 26 marca. W związku z tym Sąd przyjął za uzasadnioną ocenę wyrażoną przez biegłych w opinii podstawowej, co zresztą na koniec opinii uzupełniających biegli przypomnieli. Sąd Okręgowy stwierdził w związku z powyższym, iż zgodnie z poglądami doktryny prawa i Sądu Najwyższego istnienie związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem wywołującym szkodę a zdrowiem poszkodowanego, nie musi być bezwzględnie absolutne i do jego przyjęcia wystarczy ustalenie dostatecznego prawdopodobieństwa jego wystąpienia. Dodatkowo Sąd I instancji stwierdził, że hipotetyczne założenia, że możliwe były inne przyczyny zakażenia, stanowią jedynie hipotezy, a stopień prawdopodobieństwa ich wystąpienia jest niewspółmiernie niższy, niż prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że powikłanie ropnym zapalenie kręgosłupa było efektem nacieku zapalnego wywołanego wadliwą iniekcją przez sanitariusza pogotowia ratunkowego. W ocenie sądu meriti wyższym prawdopodobieństwem było to, że odczyn zapalny wystąpił z powodu zakażenia w karetce pogotowia, niż w szpitalu, gdyż warunki wykonania zabiegu i zachowania niezbędnych zasad aseptyki w karetce są trudniejsze niż w szpitalu, zaś fakt, że wenflon tkwił w ręce powoda od chwili jego założenia do czasu jego usunięcia z powodu stwierdzonego obrzęku świadczył o tym, iż to on był źródłem zakażenia, nie zaś podawane w tym czasie przez niego leki. Przechodząc do prawnych aspektów zgłoszonego roszczenia wskazał Sąd, iż zgłoszone roszczenia mają swoje uzasadnienie w przepisach kodeksu cywilnego art. 415 k.c. oraz art. 444 § 1 k.c. i art. 445 k.c. W ocenie Sądu Okręgowego, uwzględniając całokształt okoliczności związanych z zakażeniem gronkowcem złocistym powoda, skutkującym zapaleniem ropnym kręgosłupa i ustalonymi konsekwencjami zdrowotnymi, słuszną kwotą zadośćuczynienia jest kwota 150.000 zł. Sąd wskazał, że powód doznał pasma cierpień związanych z nieprawidłowo wykonanym zabiegiem w karetce pogotowia, przeszedł w ostatniej chwili ratującą życie operację, doświadczył i w dalszym ciągu doświadcza bólu związanego z neurologicznymi skutkami powstania ropniaka w przestrzeni kręgosłupa. Nadto z uwagi na przyjmowanie dużych ilości środków przeciwbólowych doszło do uszkodzenia wątroby. Szkoda jest więc znaczących rozmiarów, a fakt, że powód pracuje wcale nie potwierdza jego doskonałej kondycji, a przeciwnie, zważywszy że powrócił do pracy mimo zakazów tylko dlatego, że nie miałby za co utrzymać siebie i rodziny, świadczy o skali cierpień, z jakimi musi zmagać się na co dzień. Te wszystkie aspekty uzasadniały w ocenie Sądu I instancji przyznanie zadośćuczynienia w powyższej wysokości. Odnośnie żądania odsetek ustawowych od zasądzonej kwoty, wskazał Sąd, iż wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie jest źródłem zobowiązania sprawcy szkody do zapłaty, ponieważ pozostaje nim czyn niedozwolony, tak więc odsetki od tego roszczenia należą się wierzycielowi od daty zgłoszenia roszczenia o wypłatę, stosownie do art. 455 k.c. Zobowiązany do zapłaty zadośćuczynienia powinien zatem spełnić świadczenie na rzecz poszkodowanego niezwłocznie po otrzymaniu od niego stosownego wezwania do zapłaty skonkretyzowanej kwoty, a jeśli tego nie czyni, popada w opóźnienie uzasadniające naliczenie odsetek ustawowych od należnej wierzycielowi sumy. Sąd stwierdził, że w sprawie zgłoszenie szkody i wezwanie do zapłat pozwanej (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego w M. nastąpiło pismem z dnia 26 lutego 2009 r., odsetki ustawowe od zadośćuczynienia zgodnie z żądaniem powoda zasądzono od dnia wniesienia pozwu tj. 4 czerwca 2009 r. Odnośnie żądania zasądzenia kwoty renty Sąd wskazał, że roszczenie to ma uzasadnienie w treści art. 444 § 1 k.c. Sąd stwierdził, że renta z tytułu utraty zdolności do pracy powinna rekompensować poszkodowanemu uszczerbek, który wskutek uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia powstał w jego dochodach z tytułu pracy zarobkowej lub prowadzonej działalności poza pracą zasadniczą. Będzie on równy różnicy między hipotetycznymi dochodami, które osiągałby, gdyby nie doszło do zdarzenia szkodzącego, a dochodami, które uzyskuje, będąc poszkodowanym, uwzględniając także świadczenia otrzymywane z tytułu ubezpieczenia społecznego. W ocenie sądu meriti przy ustalaniu wysokości renty wyrównawczej, określając wielkość hipotetycznych dochodów uprawnionego, należy uwzględnić wszelkie jego dochody dotychczas uzyskiwane, również nieregularnie (np. dorywczo, z prac zleconych, okresowe premie, świadczenia w naturze), a także te dochody, których uzyskanie w przyszłości było wysoce prawdopodobne, jeżeli ocena dokonywana ad casu jest uzasadniona, zważywszy na naturalny rozwój kariery zawodowej. Wskazał też Sąd, że wysokość renty z art. 444 § 2 k.c. zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego nie może być ustalana w oderwaniu od rzeczywistych możliwości zarobkowych poszkodowanego, jakie miałby on, gdyby szkody mu nie wyrządzono Jej wysokość dla poszkodowanego, który zachował częściowo zdolność do pracy, powinna odpowiadać różnicy między zarobkami, jakie mógłby osiągać, gdyby nie uległ wypadkowi, a sumą renty inwalidzkiej i wynagrodzenia, jakie - w konkretnych warunkach - jest w stanie uzyskać przy wykorzystaniu swej uszczuplonej zdolności do pracy. Sąd wskazał, że w niniejszej sprawie powód nie dochodził renty z tytułu zwiększonych potrzeb, a żądanie w zakresie renty ograniczało się jedynie do renty wyrównawczej w wysokości 1.000 zł, uzasadnionej niemożnością w aktualnej sytuacji dorobieniem do pensji zasadniczej. W tym względzie Sąd uznał zeznanie powoda oraz pozostałych świadków za wiarygodne, iż powód miał możliwość dorobienia około 2000zł miesięcznie, a co najmniej 1000 zł miesięcznie przy pracach na budowie, które powód chętnie podejmował, co też umożliwiał mu zmianowy system pracy etatowej. Sąd I instancji przyjął , iż sytuacja rodzinna powoda, w której jedynie on dostarczał dochody, gdyż małżonka powoda z uwagi na opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem nie pracowała, zmuszały powoda do poszukiwania dodatkowych źródeł dochodu. W tym względzie Sąd przyjął, uwzględniając realia gospodarcze w kraju, iż powód utracił możliwość dodatkowego zarobienia środków w wysokości 1000,- zł i z tego tytuł należy mu się renta wyrównawcza. O odsetkach ustawowych orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. , przyjmując, iż są one należne od miesiąca następnego po wniesieniu pozwu, tj. lipca 2009 r. i dnia jedenastego każdego miesiąca, zgodnie z żądaniem określonym na rozprawie w dniu 19 maja 2015 r. Mając na względzie, iż pozwana (...) Stacja Pogotowia Ratunkowego w M. miała zawartą umowę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej z (...) SA w W. -umowa OC z dnia 30 listopada 2007 r. ( Polisa nr (...) ) z okresem ubezpieczenia od dnia 1 grudnia 2007 r. do dnia 30 listopada 2008 r. uzasadnione było w ocenie sądu meriti zasądzenie od pozwanych kwoty zadośćuczynienia i renty z zastosowaniem przepisów o solidarnej odpowiedzialności – in solidum. W niniejszej sprawie w ocenie Sądu zastosowanie tej konstrukcji było uzasadnione i zapłata zasądzonych kwot zadośćuczynienia i renty przez jednego zobowiązanego zwalnia pozostałego. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Sąd uznał, że powód wygrał proces w całości co do zasady, ulegając jedynie częściowo w wysokości żądania renty, stąd strona pozwana zobowiązana jest zwrócić wszystkie poniesienie koszty procesu, na które składały się ustalone na podstawie § 6 pkt. 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z dnia 3 października 2002 r.) koszty zastępstwa procesowego powoda w kwocie po 3 600 zł oraz koszt opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Nadto strona pozwana zobowiązana jest pokryć wszystkie koszty sądowe procesu tymczasowo poniesione przez Skarb Państwa – Sąd Okręgowy w Szczecin, z uwagi na zwolnienie powoda z kosztów sądowych w całości. Na koszty te składają się opłata od pozwu w łącznej kwocie 8100,- zł, w tym : opłata w części dotyczącej roszczenia o zadośćuczynienie – 7500,- zł oraz w części za roszczenie o zapłatę renty – 600 zł – ustalone na podstawie art. 13 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych tj. z dnia 27 maja 2014 r. (Dz.U. z 2014 r. poz. 1025). Z wyrokiem tym nie zgodzili się pozwani, zaskarżając go w całości. Pozwany (...) SA w W. w swojej apelacji podniósł zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego oraz prawa procesowego, tj. : a) art. 362 k.c. oraz art. 233§1 k.p.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego zebranego w sprawie i ustalenie, że w wyniku przeprowadzania zabiegu zakładania wenflonu oraz iniekcji ketanolu u powoda w dniu 23 marca 2008 r. doszło do zakażenia gronkowcem, a następnie powstania ropnia w kręgosłupa w sytuacji, gdy nie ma podstaw do stwierdzenia, że istnieje związek przyczynowy pomiędzy tym zabiegiem a zakażeniem powoda gronkowcem, b) art. 415 k. c. poprzez błędne uznanie, że pozwany ad. 1 ponosi odpowiedzialność za zakażenie powoda gronkowcem w toku przeprowadzania zabiegu zakładania wenflonu oraz iniekcji ketanolu u powoda w dniu 23 marca 2008r., c) art. 822§ 1 k. c. w zw. z art. 4 k. c. poprzez błędne uznanie, że pozwany ad. 2 ponosi odpowiedzialność za przedmiotowe zdarzenia w związku z zawartą pomiędzy pozwanym ad. 1 a pozwanym ad. 2 umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, d) art. 445§1 k.c. i art. 233§1 k.p.c. przez zasądzenie zadośćuczynienia w sytuacji, gdy nie ma podstaw do przyznania zadośćuczynienia na rzecz powoda. A ponadto gdyby nawet Sąd Apelacyjny uznał, iż istnieją podstawy do przyznania zadośćuczynienia, to zadośćuczynienie przyznane na rzecz powoda jest niewspółmiernie wysokie w sytuacji, gdy powód nie doznał uszczerbku na zdrowiu, jak też w stosunku do rozmiaru krzywdy powoda przy uwzględnieniu okoliczności zdarzenia, poziomu życia społecznego, wyznaczającego do pewnego stopnia wysokość tego rodzaju odszkodowania za szkodę niemajątkową, tym samym istotne zawyżenie przyznanego powodowi zadośćuczynienia, wynikające w głównej mierze z nieodpowiedniego - przesądzającego o niewłaściwym zastosowaniu przywołanego art. 445§1 k.c. - wyważenia kryteriów oceny wartości stanowiącej „odpowiednią sumę", o jakiej stanowi jego dyspozycja, e) art. 444 §2 k.c. w zw. z art. 361 §1 k.c. oraz art. 229 k.p.c. i art. 233§1 k.p.c. przez niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda renty z tytułu utraconych dochodów w sytuacji, gdy w okolicznościach tej sprawy renta nie powinna przysługiwać powodowi. Gdyby nawet Sąd Apelacyjny uznał, iż istnieją podstawy do przyznania na rzecz powoda renty, to zasądzona renta przez Sąd I Instancji jest wygórowana, powód nie wykazał, że istnieją podstawy do zasądzenia na jego rzecz renty z tytułu utraconych dochodów i to w tak wysokiej kwocie, f) art. 481§ 1 i 2 k.c. przez zasądzenie odsetek od zadośćuczynienia od dnia 4 czerwca 2009r, w sytuacji, gdy pozwany ad. 1 i ad. 2 nie przyjęli zasady odpowiedzialności w tej sprawie, zasada ta była kwestionowana przez pozwanych w toku całego procesu, a zasadę odpowiedzialności przyjął dopiero Sąd I Instancji na mocy wyroku z dnia 28 maja 2015r. W tych okolicznościach sprawy nie ma podstaw do twierdzenia, że pozwany ad. 1 i ad. 2 pozostawali w zwłoce ze spełnieniem świadczenia na rzecz powoda. Wskazując na tak postawione zarzuty pozwany ubezpieczyciel wniósł o: zmianę wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz o rozstrzygnięcie o kosztach procesu za obie instancje, w tym kosztach zastępstwa prawnego wg norm przepisanych, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu apelacji pozwany podniósł, że nie każde zakażenie szpitalne wynika z winy placówki medycznej. Kluczowe w takich wypadkach jest wykazanie przez pacjenta, że szkoda, której doznał pacjent na skutek zakażenia, była spowodowana niedbalstwem szpitala (pacjent musi więc uprawdopodobnić niedbalstwo szpitala, aby móc skutecznie dochodzić odszkodowania). Jeżeli zatem w toku procesu pacjent wykaże, że wcześniej nie był zakażony, nie korzystał z innych placówek służby zdrowia, nie znajdował się w okolicznościach, w których mogło dojść do zakażenia lub, że w danym szpitalu nie są zachowane odpowiednie środki ostrożności (np. niezgodne z zasadami aseptyki dokonywanie opatrunków na sali ogólnej zamiast na sali zabiegowej, w sąsiedztwie chorego z powikłaniami ropnymi) i standardy higieny (nadmierne zagęszczenie pacjentów na sali, brud, robactwo chodzące po ścianach, szafkach i pościeli itp.) wtedy istnieje spora szansa uprawdopodobnienia winy szpitala. Odwołując się do powyższego apelujący zarzucił, że w przedmiotowej sprawie żaden z wyżej cytowanych elementów potwierdzających ewentualną winę placówki medycznej nie został wykazany. Podał, że w świetle ustaleń jakie poczynił Sąd, do zakażenia doszło 23.03.2008 r. podczas wkłucia wenflonu w karetce. Wskazał, że zgodnie z wiedzą medyczną gronkowiec to zakażenie szpitalne, do której dochodzi w szpitalu, ujawnia się podczas hospitalizacji (minimum 48 godzin po przyjęciu) lub po wypisaniu pacjenta. Przyczyną zarażenia jest udokumentowany, epidemiologicznie czynnik chorobotwórczy pochodzący od innego chorego lub pracowników szpitala albo przez endogenny czynnik mikrobiologiczny. Podkreślił, że nie jest wykluczone, że powód sam był nosicielem gronkowca, co zdarza się w 20-30% populacji. Apelujący zarzucił też, że sąd wydając orzeczenie w tej sprawie powoływał się na opinie biegłych sądowych, dokonując przy tym ich subiektywnej i wybiórczej oceny, nie uwzględniając obiektywnie wniosków wypływających z tych opinii. Podkreślił w tym kontekście, że biegli stwierdzili, że „Przyczyną ropnego zapalenia kręgosłupa często są stany zapalne skóry okolicy kręgosłupa (np. czyrak), interwencje zabiegowe w okolicy kręgosłupa (operacje, znieczulenia, blokady). Często (nawet do kilkudziesięciu procent przypadków) nie udaje się wykryć bezpośredniej przyczyny tego schorzenia. Biegli nie są w stanie stwierdzić, czy w przypadku K. K. najbardziej prawdopodobną przyczyną powstania ropniaka kręgowego było zakażenie, do którego doszło podczas wprowadzenia wenflonu, czy podczas trzydniowego używania wenflonu na Oddziale Wewnętrznym, czy też ropniak powstał niezależnie od wenflonu." Cytując ten fragment opinii skarżący zarzucił, że z treści opinii biegłych nie wynika, że do zakażenia doszło w okolicznościach wskazywanych przez powoda. Podkreślił, że biegli stwierdzili, że „nie można też wyłączyć twierdzenia, że do zakażenia doszło w Oddziale Wewnętrznym Szpitala w B. ." Apelujący dodał także, że biegli ponadto „nie stwierdzili, aby u K. K. naruszono w istotny dla opiniowanej sprawy sposób zasady medyczne podczas umieszczenia wenflonu i podania przez wenflon leku w dniu 23.06.2008r. Biegli ocenili, że nie można stwierdzić, że umieszczenie rękawic jednorazowych w kieszeni ratownika medycznego (zakładając, że takie zdarzenie miało miejsce) było jednoznaczne z faktem, że użycie tych rękawic doprowadziło do zakażenia chorego gronkowcem złocistym. Dodał, że biegli nie stwierdzili, że sanitariusz dokonujący iniekcji u powoda dokonywał to rękawicami gumowymi, których używał wielokrotnie i wydobył je z kieszeni. Dodatkowo stwierdzili, że nawet, jeżeli doszło do takiego zdarzenia biegli podtrzymali opinie, że podczas założenia wenflonu w dniu 23.03.2008r. zasady umieszczania wenflonu nie zostały naruszone. Ryzyko zakażenia gronkowcem w takiej sytuacji wg biegłych jest bardzo znikome przy zachowaniu techniki bezdotykowego wprowadzania wenflonu. W ocenie biegłych warunkiem ograniczenia większości powikłań u pacjenta jest bezdotykowe wprowadzenie wenflonu do naczynia żylnego pacjenta i w tym zakresie biegli nie stwierdzili naruszenia zasad przez sanitariusza. Apelujący przywołał też stwierdzenia biegłych, że zadaniem niejałowych rękawiczek jest ochrona ratownika przed zakażeniem potencjalnymi drobnoustrojami pochodzącymi z krwi pacjenta, zatem sposób przechowywania rękawiczek nie ma znaczenia ze względu na bezpieczeństwo pacjenta. Ponadto apelujący podkreślił, że biegli jednoznacznie stwierdzili, że „zauważenie przez powoda po pierwszej nocy w szpitalu w B. , że przedramię jest zaczerwienione i spuchnięte oraz o natychmiastowej wymianie wenflonu przez personel szpitala" nie znajduje potwierdzenia w dokumentacji medycznej. Z powyższego w ocenie apelującego zakładu ubezpieczeń wynika, że powód nie wykazał, iż do zakażenia gronkowcem, a następnie stanu zapalnego kręgosłupa doszło w karetce pogotowie. Apelujący zarzucił ponadto, że biegli sądowi wypowiedzieli się w opiniach, że nie stwierdzili, aby u K. K. naruszono w istotny dla opiniowanej sprawy sposób zasady medyczne podczas umieszczenia wenflonu i podania przez wenflon leku w dniu 23.06.2008r. Odwołując się do powyższego apelujący podniósł, że wbrew twierdzeniom Sądu nie został wykazany związek przyczynowego pomiędzy ropniakiem w kanale kręgowym L1-S1 a działaniem pozwanego ad. 1. Podkreślił, że z treści zebranej w sprawie dokumentacji wynika, że zespół pogotowia ratunkowego wykonał iniekcję dożylną prawidłowo, działania tego zespołu były profesjonalne i nie nosiło znamion zaniechania czy nienależytego działania. Naciek zapalny powstały po wkłuciu był nieznaczny, był odczynem miejscowym, który nie skutkował ropnym zakażeniem w kanale kręgosłupa. W epikryzach brak jakiejkolwiek wzmianki na temat dolegliwości związanych ze stanem zapalnym po wkłuciu dożylnym. Dolegliwości związane z chorobą kręgosłupa pojawiły się dopiero w miesiąc po tym zabiegu. Ujemne posiewy krwi świadczą o tym, że nie było bakterii, czyli uogólnionego zakażenia gronkowcem złocistym. Apelujący ubezpieczyciel wskazał, że zgodnie z treścią umowy ubezpieczenia obowiązującej w okresie ubezpieczenia od 01.12.2007r. do 30.11.2008r przedmiotem ubezpieczenia objęta jest odpowiedzialność cywilna, gdy w związku z określona w umowie ubezpieczenia działalnością ubezpieczonego, polegającą w szczególności na udzieleniu świadczeń zdrowotnych lub posiadanym mieniem, w okresie ubezpieczenia zaistnieją zdarzenia, w następstwie których ubezpieczony zobowiązany jest do naprawienia szkody osobowej lub rzeczowej wyrządzonej osobie trzeciej. Przez szkodę osobową rozumie się uszkodzenia ciała, rozstrój zdrowia oraz śmierć. W świetle powyższego pozwany byłby zobowiązany do objęcie zdarzenia ochrona ubezpieczeniową wówczas, gdy można byłoby ustalić winę ubezpieczonego - pozwanego ad. 1 za zdarzenie. Podkreślił jednakże, wskazując na opinie biegłych sądowych, że wykazane przez powoda objawy chorobowe nie mają związku z iniekcją dokonaną przez członka zespołu wyjazdowego (...) w dniu 23.03.2008r. Dodatkowo i z ostrożności procesowej pozwany zarzucił, że bardzo wygórowana i nieuzasadniona jest kwota zasądzonego zadośćuczynienia, które zgodnie z art. 445 § 1 k.c. musi być w wysokości odpowiedniej. Podniósł, przywołując orzecznictwo Sądu Najwyższego, że choć zadośćuczynienie musi mieć charakter kompensacyjny, to jednak z drugiej strony powinno mieć wartość odpowiadającą aktualnej przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie będącą jednakże wartością nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy. Wskazał, że "wartość odpowiednia" to wartość utrzymana w granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Dodał, że zadośćuczynienie nie ma w najmniejszym stopniu funkcji odszkodowawczej. Jest jedynie wyrównaniem niewycenialnych cierpień psychicznych i fizycznych, a na wysokość zadośćuczynienia ma wpływ krzywda, której rozmiar należy ocenić również przez okoliczności zdarzenia przy uwzględnieniu stopnia zawinienia po stronie sprawcy . Wskazując na powyższe apelujący zarzucił, że z opinii biegłych sądowych wynika, że powód nie doznał w wyniku opisywanych zdarzeń żadnego uszczerbku na zdrowiu, w związku z czym zadośćuczynienie chociażby z tego względu nie jest uzasadnione. Kolejno apelujący podniósł, że nieuzasadnione i bardzo wygórowane, nie znajdujące pokrycia w materiale dowodowym jest orzeczenie o rencie w wysokości 1000 zł począwszy od lipca 2009r. tytułem renty za częściową utratę zdolności do pracy zarobkowej. Zarzucił apelujący, że powód nie wykazał, że utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej, nie wykazał ponadto, że było to spowodowane źle przeprowadzonym zabiegiem w dniu 23.03.2008r. przez pracownika pozwanego. Podkreślił także, że powód nie wykazał, że przed zarażeniem gronkowcem uzyskiwał dodatkowe dochody i w jakiej wysokości. Wskazał, że wbrew twierdzeniom Sądu I Instancji nie można przyjąć za wykazanie tego faktu poprzez bezkrytyczne przyjęcie na tę okoliczność jako wiarygodnych zeznań powoda i członków jego najbliższej rodziny. Pozwany zarzucił, że ustalenie renty z tytułu utraconych dochodów na mocy dowodu z zeznań świadków, bez wykazania tego faktu na podstawie deklaracji, PITu za poprzedni rok lub innych dokumentów księgowych jest niewłaściwe. Końcowo zarzucono, że Sąd I Instancji błędnie zasądził odsetki ustawowe od zadośćuczynienia od dnia 4 czerwca 2009r, w sytuacji gdy pozwany ad. 1 i ad. 2 nie przyjęli zasady odpowiedzialności w tej sprawie, zasada ta była kwestionowana prze pozwanych w toku całego procesu, a zasadę odpowiedzialności przyjął dopiero Sąd I Instancji na mocy wyroku z dnia 28 maja 2015r. W tych okolicznościach sprawy w ocenie skarżącego nie ma podstaw do twierdzenia, że pozwany ad. 1 i ad. 2 pozostawali w zwłoce ze spełnieniem świadczenia na rzecz powoda. Pozwana (...) Stacja Pogotowia Ratunkowego w S. także zaskarżyła w całości wyrok Sądu Okręgowego, zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, których naruszenie posiada istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a mianowicie: I. naruszenie prawa procesowego to jest art. 233 § 1 k.p.c. przez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego . II. naruszenie prawa materialnego, a w szczególności: - art. 6 k.c. w zw. z art. 415 k.c. i art. 444 § 2 k.c. oraz art.445 k.c. poprzez przyjęcie , iż zaistniał związek przyczynowy pomiędzy iniekcją dokonaną przez pracownika pozwanej a ropniem w kanale kręgowym powoda i było to skutkiem zawinionego działania strony pozwanej, pomimo braku dowodów w tej materii; - naruszenie art. 444 § 2 k.c. poprzez zasądzenie renty w wysokości 1.000 zł z odsetkami od 11 -go każdego miesiąca poczynając od 11.07.2009r. pomimo braku udowodnienia przez powoda, iż utracił częściowo lub całkowicie zdolność do pracy a nadto, że rzeczywiście osiągał dodatkowe dochody w wysokości po 2.000 zł co miesiąc podejmując się prac budowlanych. Wskazując na powyższe zarzuty pozwana wniosła o: zmianę w całości zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania za obie instancje wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, Ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. W uzasadnieniu apelacji skarżąc podniosła, że powód w żadnej mierze nie udowodnił, że doznana krzywda w postaci ropnia w kanale kręgowym była zawiniona przez pozwaną. Zarzuciła, że nie wskazano podstaw prawnych odpowiedzialności (...) za działanie ratownika medycznego. Podniosła, że biegli w swojej opinii z dnia 6.07.2010r., jak i uzupełniających z dnia 11.08.2011 r. i 18.10.2012 r. wprost podnieśli i wywiedli, iż jest mało prawdopodobne, że do zakażenia gronkowcem złocistym u powoda doszło w drodze iniekcji podanej w dniu 23.03.2008 r. Podniosła jednak przede wszystkim, że biegli w żadnej opinii nie wskazali na jakiekolwiek uchybienie, czy winę ratownika medycznego (...) podczas wykonywania iniekcji powodowi w dniu 23.03.2008 r., a wręcz wskazali, że nie naruszono żadnych procedur i zasad przy podawaniu leku w dniu 23.03.08r. w karetce, a ewentualne powikłanie kwalifikowane może być jako nieszczęśliwy i niezawiniony wypadek. W kwestii związku przyczynowego apelująca zarzuciła, że jeśli nawet przyjąć, że istniał prawdopodobnie związek przyczynowy pomiędzy szkodą a zdarzeniem w postaci ropnia u powoda, to biegli w swoich opiniach wskazali, iż było ono znikome i w takim samym procencie mogło powstać zakażenie w szpitalu w B. lub na skutek ogólnego osłabienia powoda ( obniżona liczba białych krwinek). Dodała jednak, że z opinii biegłych natomiast wprost wynika , iż nie widzą winy pozwanego w postaci wadliwego podania leku w karetce w dniu 23.03.2008r.Podkreśliła także, że biegli sądowi nie ocenili podania leku przez ratownika medycznego w karetce w dniu 23.03.08r. — pomimo szczypania, pieczenia czy bólu - jako błędu w sztuce. Dodała, że karetki pogotowia zgodnie z zaleceniami Sanepidu i procedurami ISO obowiązującymi w (...) są dezynfekowane codziennie, a Sanepid dokonując licznych kontroli sanitarnych i nigdy nie wykrył żadnej bakterii w karetkach (...) . Podała, że ratownik medyczny używał jednorazowych rękawiczek, a wenflon i strzykawka były jałowe i jednorazowe, stąd ta znikomość związku przyczynowego wskazana przez biegłych sądowych wskazuje na możliwość zakażenie w szpitalu w B. . Zarzuciła także, że wbrew stanowisku Sądu I instancji leku nie podawano w czasie jazdy karetką, lecz ze względu na fakt nie posiadania ambulatorium przez pozwaną, powoda zaproszono do karetki stającej na terenie filii i tam podano mu lek. Następnie został przetransportowany drugą karetką do szpitala w B. , co wynika z kart wyjazdowych nr (...) i (...) załączonych jako dowód do odpowiedzi na pozew i wyjaśnień powoda (załącznik do pozwu). Zarzucono też, że chybione jest przyjęcie przez Sąd I instancji, że gorączka powoda rosła już w dniu 24 marca 2009r. i wskazano, że z karty gorączkowej wynika coś zupełnie innego a mianowicie, iż dopiero w dniu 26 marca rano zanotowano u powoda temperaturę w wysokości 38,4 stopni C, a wieczorem 25 marca było tylko 37,4 stopni C. Podkreślono, że gorączka u powoda pojawiła się dopiero na trzeci dzień pobytu w szpitalu w B. i po podaniu innego leku przez wenflon założony przez ratownika (...) , a ta okoliczność - jak podnoszą biegli sądowi w opiniach - wskazuje na możliwość zakażenia powoda w szpitalu w B. . Nadto zarzucono, że nieuzasadniona jest konstatacja Sądu I instancji, iż wenflon został usunięty w dniu 24 marca 2009, gdyż wpis dotyczący usuniętego wenflonu pojawił się w dniu 26.03.2008r. W konkluzji apelująca stwierdziła, że argumenty Sądu w tej materii są sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym i co więcej z tych dowodów nie wynikają fakty pozwalające przypisać pozwanemu winę lub zaniedbania pozostające w związku przyczynowym ze szkodą u powoda. Dlatego w jej ocenie strona powodowa w oparciu o zgromadzone w sprawie dowody nie sprostała temu ciężarowi wykazania przesłanek odpowiedzialności pozwanej z art. 415 k.c. w korelacji do 445 k.c. i 415 k.c. W kwestii wysokości zadośćuczynienia apelująca zarzuciła, że biegli podnieśli w opiniach, że nie ma żadnego uszczerbku w zdrowiu powoda na skutek ewentualnego działania pozwanej. Powód powrócił do pracy. Okres jego rekonwalescencji trwał od kwietnia 2008 do listopada 2008r. Dodała też, że biegli w opinii stwierdzili, że pojawiające się obecnie dolegliwości związane są ze schorzeniem powoda, na które już cierpiał od 2002 - przewlekłe zwyrodnienie kręgosłupa- a nie są objawem przebytego ropniaka kanału kręgowego. Podniosła w konkluzji, że cierpienie powoda związane z usunięciem ropniaka trwało i przeminęło po skutecznej rehabilitacji powoda w Uzdrowisku w P. w listopadzie 2008r. W zakresie renty apelująca zarzuciła, że na okoliczność, iż powód dorabiał sobie po pracy jako robotnik budowlany i osiągał co miesiąc ok. 2000 zł poza zeznaniami swymi i żony powód nie naprowadził innego dowodu. Podkreśliła, że powód powrócił do pracy a okoliczności, że w chwili obecnej nie może dorabiać wynikają ze schorzenia przewlekłego kręgosłupa na jakie cierpi od 2002r. - na co wskazali biegli sądowi, podnosząc i wskazując brak uszczerbku na zdrowiu u powoda na skutek usunięcia ropniaka w kanale kręgowym. Podkreśliła też, że dowody, na których oparł się Sąd są niewiarygodne, a nadto w kontekście braku winy pozwanej (...) i związku przyczynowego pomiędzy szkodą u powoda a działaniem ratownika medycznego, niezasadnym jest zasądzanie renty wyrównawczej. W konkluzji apelująca podniosła, że z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia nie wynika, że Sąd I instancji wykonał obowiązek wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, gdyż nie wypowiedział się w nim co do faktów, które uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn dla których innym dowodom odmówił wiarogodności i mocy dowodowej ( art. 328 § 2 k.p.c. ). Dodała też, że Sąd I instancji nie tylko nie dość wnikliwie ocenił zebrany materiał dowodowy, ale istotne jego części pozostawił bez rozważenia. Podniosła, że prawidłowe ustalenia prowadzą natomiast do odmiennych wniosków niż te, które wyprowadził Sąd I instancji. Zarzuciła, że biegli wskazali jedynie na minimalne prawdopodobieństwo zakażenia gronkowcem powoda podczas podawania leku w karetce w dniu 23.03.2008r, a w żadnej mierze nie wskazano i nie udowodniono winy pracownika pozwanej (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego w S. poprzez błąd diagnostyczny , czy w sposobie podania leku. To w ocenie skarżącej prowadzi do przyjęcia, że nie ma spełnionych warunków sine qua non z art. 415 w zw. z art. 445 i 444 k.c. Związek przyczynowy pomiędzy szkodą w winą musi być pewien. W odpowiedziach na apelacje powód wniósł o ich oddalenie i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania, przy czym na rozprawie apelacyjnej w dniu 10 sierpnia 2017r wniósł o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości. W postępowaniu apelacyjnym Sąd Apelacyjny uzupełnił postępowanie dowodowe dopuszczając dowód z opinii Uniwersytetu (...) w P. - Katedra i Zakład Medycyny Sądowej na okoliczność ustalenia, czy działania podjęte przez pracowników (...) Stacji Pogotowia Ratunkowego w dniach 23 marca 2008r i 14 kwietnia 2008r oraz personel medyczny SPZOZ - Szpitala Powiatowego w B. w dniach 23-31 marca 2008r. były prawidłowe i zgodne z obowiązującymi procedurami dotyczącymi udzielania pomocy medycznej, wpływu ewentualnych nieprawidłowości w czynnościach udzielania pomocy medycznej na aktualny stan zdrowia powoda oraz przyczyn wystąpienia u powoda ropnego zapalenia kręgosłupa. W szczególności sąd drugiej instancji zobowiązał biegłych do udzielenia odpowiedzi na pytania: 1. czy w związku z zakładaniem powodowi w karetce pogotowia w dniu 23 marca 2008r. wenflonu w celu podania leku K. mogło dojść do zakażenia poszkodowanego gronkowcem złocistym, a następnie powstania ropnego zapalenia kręgosłupa; 2. o czym świadczy opisywane przez powoda „pieczenie" w czasie wykonywania w dniu 23 marca 2008r. iniekcji; 3. w jakim czasie rozwija się stan zapalny wywołany zakażeniem bakterią gronkowca złocistego i jak przebiega ten proces; 4. Czy jest możliwe, że do zakażenia powoda gronkowcem złocistym doszło jeszcze przed dniem 23 marca 2008r. 5. Czy na podstawie dokumentacji medycznej znajdującej się w aktach sprawy można stwierdzić jednoznacznie, kiedy pacjentowi usunięto wenflon założony w karetce Pogotowia ratunkowego w dniu 23 marca 2008r. 6. Czy reakcja personelu medycznego SPZOZ Szpitala Powiatowego w B. na zaobserwowane u pacjenta objawy w miejscu wkłucia wenflon dokonanego 23 marca 2008r. była prawidłowa i nastąpiła we właściwym czasie? Czy personel szpitala miał podstawy by przypuszczać, że powód został zakażony gronkowcem złocistym. Jeśli tak, to jak powinno wyglądać prawidłowe dalsze postępowanie personelu medycznego tej placówki? 7. Czy w okolicznościach sprawy istniała możliwość zakażenia powoda gronkowcem złocistym w trakcie hospitalizacji w szpitalu Powiatowym w B. w okresie 23- 31 marca 2008r. Jeżeli tak, to jak wysokie jest prawdopodobieństwo, że do zakażenia doszło w tej jednostce? 8. Czy zakażenie powoda gronkowcem złocistym mogło nastąpić w wyniku ewentualnych nieprawidłowości w założeniu wenflon w dniu 14 kwietnia 2008r.? 9. W jaki sposób dochodzi do zakażenia gronkowcem złocistym i czy mogło to nastąpić w okolicznościach opisywanych przez powoda, to jest poprzez nieprawidłowe, niehigieniczne założenie wenflon w dniu 23 marca ewentualnie w dniu 14 kwietnia 2008r., czy też do takiego zakażenia mogło dojść w inny sposób, niezwiązany z aplikacją wenflonów? 10. Jakie są przyczyny ropnego zakażenia kręgosłupa? Czy może to być wynik powikłań w wyniku zakażenia gronkowcem złocistym. Jaka była przyczyna powstania tego schorzenia u powoda? 11. Czy na zakażenie powoda gronkowcem złocistym lub na wystąpienie u niego ropnego zapalenia kręgosłupa mógł mieć dotychczasowy jego stan zdrowia, a w szczególności niska liczb białych krwinek? 12. Czy wyniki badań krwi powoda (k. 272 i następne akt) pozwalają na ustalenie, skąd w organizmie powoda znalazły się bakterie gronkowca złocistego, a w szczególności, czy są to bakterie, które dostały się do organizmu z jego skóry w czasie zakładania w dniu 23 marca 2008r. wenflon, czy też są to bakterie obce, które w czasie tej aplikacji zostały wprowadzone do organizmu powoda na skutek naruszenia przez sanitariusza czy ratownika medycznego zasad wykonywania takich iniekcji? 13. Jakie standardy obowiązywały w marcu i kwietniu 2008r w zakresie aplikowania pacjentom wenflonów, przechowywania i używania niejałowych rękawiczek jednorazowych w celu umieszczania wenflonu? Czy przechowywanie ich w kieszeni odzieży zwiększa prawdopodobieństwo zakażenia pacjenta, u którego wykonuje się zabiegi medyczne z ich wykorzystaniem? 14. Czy można stwierdzić, że przyczyną nagłego pogorszenia stanu zdrowia poszkodowanego był stan zapalny rozwijający się w następstwie założenia wenflon w dniu 23 marca 2008r. lub 14 kwietnia 2008r.? 15. Czy można stwierdzić u powoda trwały uszczerbek na zdrowiu będący skutkiem nieprawidłowości działań pracowników (...) Stacji Pogotowia ratunkowego w M. w dniach 23 marca i 14 kwietnia 2008r.? 16. Czy na skutek zakażenia powoda gronkowcem doszło do rozstroju zdrowia powoda? 17. Czy materiał dowodowy zebrany w sprawie pozwala na stwierdzenie, że niewłaściwa organizacja pracy w niesterylnych warunkach i błąd ratownika, który niewłaściwe wykonał iniekcje poprzez wkłucie dożylne z użyciem wenflon w dniu 23 marca 2008r doprowadziły do zakażenia powoda gronkowce złocistym, a następnie powstania u powoda ropnego zapalenia kręgosłupa? Na podstawie opinii głównej z dnia 16 grudnia 2016r, w której biegli przeanalizowali dowody zebrane w sprawie, ze szczególnym uwzględnieniem dokumentacji medycznej Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił, że z karty zleceń wyjazdu Pogotowia Ratunkowego zespołu S z dnia 23 marca 2008r. wynika, że zlecono podanie 1 amp. K. dożylnie. Następnie pacjent został przekazany zespołowi W celem przewiezienia do szpitala w B. . Z historii choroby i karty informacyjnej z leczenia na oddziale chorób wewnętrznych Szpitala Powiatowego w B. w dniach 23-31 marca 2008r. wynika rozpoznanie - nadciśnienie tętnicze; przewlekłe zapalenie żołądka; kamica żółciowa w obserwacji; naciek zapalny skóry okolicy przedramienia lewego. Powodem przyjęcia były dolegliwości bólowe w klatce piersiowej. W badaniach laboratoryjnych- RBC 5,31M/ul; OB. 7; rozmaz LYM 27,1%; MID 6,4% i GRAN 66,5%. Z obserwacji lekarskich wynika: 26 marca- zagorączkował, w okolicy wkłucia obwodowego na lewym przedramieniu odczyn zapalny- chirurg; wenflon usunięto; a 27 marca - konsultujący chirurg opisał naciek zapalny okolicy dołu łokciowego i przedramienia; zalecił opatrunki, okład z kwasu bornego oraz antybiotyk. Z pozostałych obserwacji wynika, że pacjent nie gorączkował. Biorąc pod uwagę wystąpienie nacieku zapalnego w miejscu wkłucia wenflonu można stwierdzić, że mogło dojść do zakażenia powoda gronkowcem złocistym pod warunkiem popełnienia błędu polegającego na niewłaściwym tj. bez zachowania tzw. bezdotykowego dotyczącego igły i wewnętrznego mandrynu (tj. elementów kontaktujących się z krwią) jego założenia. Zakażenie to mogło spowodować wystąpienie ropnego zapalenia kręgosłupa. Zakażenie bakteryjne, także gronkowcem, może mieć różny charakter. Zależy to z jednej strony od odporności pacjenta, a z drugiej strony od rodzaju drobnoustroju. Odczyn miejscowy może pojawić się w czasie kilku godzin, a może w ogóle nie wystąpić. W zależności od odporności pacjenta i zjadliwość bakterii - czas wystąpienia reakcji obronnej, której wykładnikiem jest podwyższona ciepłota ciała może być różny np. kilka godzin. Nie można wykluczyć, że do zakażenia powoda gronkowcem złocistym doszło jeszcze przed dniem 23 marca 2008r., jednak nie ma danych wskazujących, że tak w istocie było. Z historii choroby jednoznacznie wynika, że wenflon został usunięty w dniu 26 marca 2008r. Reakcja personelu medycznego SPZOZ Szpitala Powiatowego w B. na zaobserwowane u pacjenta objawy w miejscu wkłucia wenflon dokonanego 23 marca 2008r. była prawidłowa, gdyż po stwierdzeniu objawów mogących przemawiać za zakażeniem usunięto wenflon oraz zlecono konsultację chirurgiczną, podczas której zalecono okłady przeciwobrzękowe. Do leczenia włączono antybiotyk. Nie ma specyficznych dla gronkowca złocistego objawów i dlatego personel medyczny nie mógł podejrzewać zakażenia tym konkretnym drobnoustrojem. Nie zabezpieczono wenflonu do badań mikrobiologicznych celem stwierdzenia, z jakim drobnoustrojem mamy do czynienia. Nie czyni się tego rutynowo przy usuwaniu wenflonu nawet przy objawach zapalnych w miejscu wkłucia. W takim przypadku należy zastosować antybiotyk o szerokim spektrum działania, co zostało wykonane. Wskazanie czasu zakażenia powoda oraz procedury, podczas której mogło dojść do zakażenia jest praktycznie niemożliwe. Do zakażenia może dojść podczas każdego zabiegu medycznego związanego z przerwaniem ciągłości powłok skórnych pod warunkiem nieprzestrzegania zasad aseptyki. Stwierdzony u powoda gronkowiec złocisty metycylinowrażliwy (MSSA) jest bakterią powszechnie występującą. Możliwe jest zarówno przedostanie się go ze skóry do tkanek podskórnych, do krwioobiegu podczas każdego zabiegu medycznego związanego z naruszeniem ciągłości powłok, przy czym warunkiem niezbędnym jest nieprawidłowe wykonanie takiego zabiegu. Wystąpienie u powoda nacieku zapalnego w miejscu wkłucia czynni prawdopodobnym, że do takiego zakażenia mogło dojść podczas zakładania wenflonu w dniu 23 marca 2008r. Nie wyklucza to jednak innego zabiegu wykonywanego u powoda. W przypadku zakażenia bakteryjnego możliwe jest ujawnienie się zapalenia w miejscu odległym od wrót zakażenia. Bakterie przenoszone krwią mogą spowodować ropień w każdym miejscu, w tym także w kanale kręgowym nad oponą twardą. W przypadku powoda określenie rodzaju bakterii nastąpiło dopiero po badaniu mikrobiologicznym materiału pobranego podczas zabiegu opróżnienia ropnia w Klinice Neurochirurgii. Brak było w tym przypadku wcześniejszych badań. Powstanie ropnia nie jest powikłaniem zakażenia bakteryjnego, a taka lokalizacja ropnia jak u powoda jest dosyć rzadka. Niska liczba białych krwinek jest wykładnikiem obniżonej odporności, co mogło mieć wpływ na rozwój zakażenia. Nie ma takiej możliwości, by w oparciu o wyniki badań krwi powoda (k. 272 i następne akt) wnioskować o pochodzeniu bakterii lub o wrotach zakażenia. Zasady aseptycznego zakładania wenflonu są stałe i powszechnie znane. Jako czynność naruszająca bezpośrednio ciągłość tkanek opisana jest jako procedura obowiązująca w każdej placówce ochrony zdrowia. Podczas założenia wkłucia do żyły obwodowej należy użyć oryginalnej, szczelnie zapakowanej w sposób jałowy, z nieprzekroczonym terminem użycia, kaniuli zwanej potocznie wenflonem. Podczas otwierania opakowania i wprowadzanie do naczynia nie może dojść do rozjałowienia igły i prowadnicy. Nie można ich dotykać czymkolwiek. Niemniej ważnym warunkiem jest też prawidłowe odkażenie skóry w miejscu planowanego wkłucia. Na prawidłowo założoną kaniulę nakładany jest opatrunek stabilizujący - również jałowy. Procedurę wykonuje się w rękawicach niejałowych, jednorazowych, które tak naprawdę mają zapobiec kontaktowi personelu medycznego z krwią pacjenta. Sposób przenoszenia niejałowych rękawic w kieszeni odzieży, nie jest powszechnie akceptowaną procedurą wewnątrzszpitalną. Jednakże wydaje się, że sposób ten nie miał zasadniczo żadnego wpływu na zwiększenie prawdopodobieństwa zainfekowania pacjenta przy zachowaniu zasad aseptycznego zakładania kaniuli obwodowej opisanej w opinii. Istotnym w dochodzeniu, co do źródła zakażenia jest również fakt istnienia ew. nosicielstwa dla gronkowca złocistego hipotetycznie tak samego chorego, który mógł być jego źródłem sam dla siebie, jak i każdego z personelu medycznego na każdym z etapów kontaktu z chorym. Na podstawie dokumentacji medycznej zebranej w sprawie nie jest to do ustalenia. Na skutek zakażenia powoda gronkowcem doszło do rozstroju zdrowia powoda. Nie da się wskazać jednoznacznie czasu i sposobu zakażenia powoda, ani jednoznacznie rozstrzygnąć, czy doszło do błędu ze strony pracownika Pogotowia Ratunkowego. ( dowód : opinia główna Uniwersytetu (...) w P. - Katedra i Zakład Medycyny Sądowej z dnia 16 grudnia 2016r) Nie jest możliwe ustalenie precyzyjne czasu niezbędnego do wystąpienia ropniaka kanału kręgowego- może to wystąpić w dniach ( dni dwa, jak i dziewięć), jak również w ciągu kilku tygodni. Obniżenie poziomu liczby krwinek białych należy interpretować raczej jako obniżenie stanu oporności organizmu, niż obecność czynnego stanu zapalnego. Z drugiej jednak strony obecność ropniaka kanału kręgowego nie musi powodować podwyższenia tego poziomu w późniejszej fazie choroby. W przypadku powoda nie mówimy o ropnym zapaleniu kręgosłupa, albowiem nie został on zdiagnozowany. Niejasne jest źródło infekcji pierwotnej. W około 20 - 40% przypadków ropniaków kanału kręgowego źródło infekcji pozostaje nieznane. Jeżeli nie mamy do czynienia z wcześniejszym urazem lub też zabiegiem chirurgicznym w okolicy kręgosłupa, każda miejscowa lub uogólniona infekcja może inicjować wystąpienie ropniaka kanału kręgowego. Istnieje też możliwość wystąpienia ropniaka kanału kręgowego z innych przyczyn, niż wskazywana przez powoda. Nie oceniano stanu uzębienia powoda, jednakże jego stan i wpływ na możliwość wystąpienia ropniaka kanału kręgowego mieszczą się w zakresie możliwych źródeł zakażenia. Leczenie w Szpitalu w B. nacieku przedramienia lewego, w okolicy założenia kontaktu z żyłą, było leczeniem zachowawczym. W związku z tym nie było możliwości uzyskania materiału bakteriologicznego do wykonania posiewu. Jest też prawdopodobne, że obecność bólu stenokardialnego wynikała z rozpoczynającego się procesu zapalnego w obrębie kanału kręgowego w konsekwencji prowadzącego do wytworzenia ropniaka kanału kręgowego. Jednak ustalenie stanu faktycznego również, a być może przede wszystkim, ze względu na etiopatogenezę opiniowanego schorzenia nie jest możliwe. Proces patologiczny, jakim jest ropniak kanału kręgowego nie jest procesem błahym i prowadzi do zgonu pacjenta w kilkunastu procentach przypadków. ( dowód: opinia uzupełniająca z dnia 11 maja 2017r) Dostrzegając profesjonalizm w sporządzeniu opinii oraz dużą wiedzę opiniujących, a także ich doświadczenie zawodowe Sąd Apelacyjny uznał za kompletne, wyczerpujące i miarodajne opinie główną i uzupełniającą Uniwersytetu (...) w P. - Katedra i Zakład Medycyny Sądowej. Rozpoznając apelacje Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacje pozwanych zasługują na częściowe uwzględnienie. Przed przystąpieniem do rozpoznania poszczególnych zarzutów apelacji pozwanych Sąd Apelacyjny wskazuje, iż w przedmiotowej sprawie zaistniała konieczność dokonania sprostowania oznaczenia strony pozwanej w części wstępnej zaskarżonego wyroku. Stosownie do dyspozycji art. 350 § 1 k.p.c. , sąd może z urzędu sprostować w wyroku niedokładności, błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki . Jednocześnie ustawodawca zastrzegł, że jeżeli sprawa toczy się przed sądem drugiej instancji, sąd ten może z urzędu sprostować wyrok pierwszej instancji ( art. 350 § 3 k.p.c. ). W odniesieniu do komentowanego przepisu przyjmuje się, iż sprostowanie orzeczeń sądowych w trybie art. 350 § 1 k.p.c. prowadzi do przywrócenia w treści orzeczenia - bez potrzeby uruchamiania nadzoru judykacyjnego - rzeczywistej woli składu sądzącego. Dlatego też przedmiotem sprostowania może być wyłącznie oczywista omyłka sporządzającego dokument orzeczenia i uwidoczniona w osnowie tego dokumentu, nie zaś wadliwość, która wystąpiła w procesie decyzyjnym orzekania. Wymienione w tym przepisie wady orzeczenia charakteryzować musi cecha oczywistości, która stanowi granice dopuszczalności sprostowania ( por. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 10 czerwca 2005 r., II CK 718/05 oraz z dnia 31 stycznia 2007 r., II CSK 314/06, LEX nr 445207 ). Zważając na powyższe dostrzec należało, iż w wyroku z dnia 28 maja 2015 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie oznaczył stronę pozwaną jako „ (...) Stację Pogotowia Ratunkowego w M. ”, to jest w sposób, w jaki pierwotnie pozwany został oznaczony w pozwie przez stronę powodową, gdy tymczasem, prawidłowa nazwa pozwanej, z której działalnością powód wiązał swą szkodę, to „ (...) Stacja Pogotowia Ratunkowego w S. ”. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny z urzędu sprostował oczywistą omyłkę pisarska zawartą w zaskarżonym wyroku w ten sposób, iż wpisał prawidłowe oznaczenie strony pozwanej jako (...) Stacja Pogotowia Ratunkowego w S. , o czym na podstawie art. 350 § 1 k.p.c. w zw. z art. 350 § 3 k.p.c. orzeczono w punkcie I. wyroku. Ta bowiem strona od początku występowała w procesie, co pozostaje poza sporem. Przechodząc zaś do merytorycznej oceny zasadności żądania pozwu w niniejszej sprawie Sąd Odwoławczy wskazuje, iż Sąd I instancji co do zasady i w zakresie przyczyn zakażenia powoda gronkowcem złocistym w większości w sposób prawidłowy zgromadził w sprawie materiał dowodowy, w dalszej kolejności dokonał w tym zakresie jego oceny i w konsekwencji w większości ustalił stan faktyczny odpowiadający treści zaoferowanych przez strony dowodów, ze zmianami dokonanymi przez Sąd Apelacyjny, o czym będzie mowa dalej. Tym samym w zakresie istotnym dla ustalenia przyczyn zakażenia i podmiotu za ten stan odpowiedzialnego Sąd Apelacyjny przyjął go za własny, z tą zmianą, że ustalił, że do założenia wenflon i podania ketonalu doszło w karetce pogotowia, która nie znajdowała się w ruchu oraz że wenflon założony przez pracownika Pogotowia Ratunkowego został wyjęty w dniu 26 marca 2008r. Z karty zleceń wyjazdu Pogotowia Ratunkowego zespołu S z dnia 23 marca 2008 r. wynika bowiem, że zlecono podanie 1 amp. K. dożylnie. Następnie pacjent został przekazany zespołowi W celem przewiezienia do szpitala w B. . Ta okoliczność świadczy o tym, że do założenia wenflon doszło w innej karetce, niż ta, która zawiozła powoda do szpitala. Biegli w opinii z 16 grudnia 2016r stwierdzili też bez wątpliwości, że z historii choroby jednoznacznie wynika, że wenflon został usunięty w dniu 26 marca 2008 r. W pozostałym zakresie w części istotnej dla rozstrzygnięcia o zgłoszonym żądaniu zadośćuczynienia Sąd Apelacyjny co do zasady akceptuje dokonane przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne, co czyni zbędnym ich powtarzanie. Wskazać należy, że jak jednolicie wskazuje się w judykaturze, obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji ( art. 378 § 1 k.p.c. ), oznacza związanie sądu odwoławczego zarzutami prawa procesowego (tak Sąd Najwyższy min. w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07), za wyjątkiem oczywiście tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania. Tymczasem Sąd Apelacyjny nie dostrzegł ich wystąpienia w niniejszej sprawie. Zwrócić należy uwagę, że zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie "wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności ( vide wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 r., II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; z dnia 24 marca 1999 r., I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, Nr 10, poz. 382; a także postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 r., IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266 oraz z dnia 18 lipca 2002 r., IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267 ). Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego ( vide wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980/ 10/200; z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; z dnia 29 września 2000 r., V CKN 94/00, Lex nr 52589; z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003, Nr 5, poz. 137; z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 859/00, Lex nr 53923; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, Lex nr 56906; a także z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, Lex nr 80273 ). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może, więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, ustaleń stanu faktycznego opartej na własnej ocenie, lecz konieczne jest przy tym posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznym wykazywanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy ( analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 r., VI ACa 306/08 ). Zważając na powyższe Sądu Odwoławczy uznał, iż dokonana przez Sąd Okręgowy ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w żadnym razie nie nosi znamion dowolności. Sąd ten dokonał wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, poddał go dokładnej analizie a przyjęte przez siebie stanowisko co do zasady, a także przy przyjęciu powyżej wskazanych zmian w stanie faktycznym przyjętych przez sąd II. instancji, właściwie uzasadnił. Brak podstaw do formułowania twierdzeń, iżby wnioski przezeń zawarte były nielogiczne czy sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego. Odmienna ocena apelujących przeprowadzonych w sprawie dowodów nie może podważyć uprawnienia sądu do dokonania oceny tego materiału według swego przekonania, przy zachowaniu reguł wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. , co też miało miejsce w realiach niniejszej sprawy. Przy tak określonej zasadzie swobodnej oceny dowodów nie sposób zatem zasadnie zarzucić Sądowi I instancji naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie ustalonego przez ten sąd źródła zarażenia powoda gronkowcem złocistym. W tym kontekście wpierw podkreślić trzeba, iż rozstrzygając kwestię przyczyn źródła zarażenia powoda gronkowcem złocistym zarówno Sąd Okręgowy, jak również Sąd Odwoławczy orzekając w niniejszej spawie oparł się całokształcie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, w tym na zgromadzonej dokumentacji medycznej oraz wnioskach biegłych sądowych zawartych w sporządzonych na potrzeby tego postępowania opiniach. Podnieść należy, że w niniejszej sprawie nie można przesądzić o wysokim stopniu prawdopodobieństwa odnośnie źródła zakażenia powoda gronkowcem złocistym, ale wersja podawana przez powoda, że do zakażenia doszło w czasie zakładania wenflon w karetce dnia 23 marca 2008 r. w powiązaniu z odczynem zapalnym w miejscu wkłucia jest bardzo prawdopodobna. Nie można tracić z pola widzenia tego, że zeznań powoda, potwierdzonych także zeznaniami świadka S. K. (żona powoda), wynikało wprost, że w okresie poprzedzającym zdarzenie mające miejsce w dniu 23 marca 2008 r., powód nie przebywał w szpitalu i nie miał wykonywanego żadnego zabiegu. Niezwykle istotny zdaniem Sądu Odwoławczego w tym kontekście jest, iż biegli we wszystkich sporządzonych na potrzeby tego postępowania nie wykluczyli właśnie tego momentu zakażenia powoda. Z pisemnej opinii Zakładu Medycyny Sądowej (...) w S. wynikało, że do zakażenia gronkowcem złocistym może dojść poprzez nieprawidłowe, niehigieniczne dokonanie iniekcji dożylnej. Wykonanie u powoda w karetce pogotowia w dniu 23 marca 2008 r. wkłucia dożylnego z użyciem wenflonu i podaniem leku K. mogło zatem doprowadzić do zakażenia powoda gronkowcem złocistym, a następnie powstania ropnego zapalenia kręgosłupa. Tożsame wnioski wynikają także ze sporządzonej na zlecenie Sądu II instancji w toku postępowania apelacyjnego Opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu (...) w P. , w której wprawdzie biegli przyznali, że wskazanie czasu zakażenia oraz procedury, podczas której mogło dojść do zakażenia jest praktycznie niemożliwe, a do zakażenia może dojść podczas każdego zabiegu medycznego związanego z przerwaniem ciągłości powłok skórnych pod warunkiem nie przestrzegania zasad aseptyki. Tym niemniej jednak jednocześnie wskazali oni, że biorąc pod uwagę wystąpienie nacieku zapalnego w miejscu wkłucia wenflonu u powoda można stwierdzić, że mogło dojść do zakażenia powoda gronkowcem złocistym pod warunkiem popełnienia błędu polegającego na niewłaściwym jego założeniu. Zakażenie to z kolei mogło spowodować wystąpienie ropnego zapalenia kręgosłupa. W świetle zatem spójnych, zgodnych i wzajemnie ze sobą korespondujących wniosków zawartych w opiniach dwóch niezależnych zespołów biegłych, należy przyjąć, że do zakażenia powoda gronkowcem złocistym mogło dojść w warunkach przez niego opisywanych, tj. podczas wykonanego w karetce pogotowia w dniu 23 marca 2008 r. wkłucia wenflonu i podania leku przeciwbólowego. Pozwani podnosili, że do zakażenia mogło dojść w inny sposób. W opiniach biegli na takie możliwości wskazali, podając je przykładowo, a także stwierdzając, że w kilkudziesięciu procentach przypadków ustalenie źródła zakażenia nie jest możliwe. Istotne jest jednak to, że zakażenie można wiązać z założeniem wenflonu w karetce pozwanego Pogotowia, gdyż po tym zabiegu medycznym pojawił się odczyn zapalny, wymagający wdrożenia leczenia antybiotykiem, wskazujący na zakażenie. Innych i bardziej prawdopodobnych w okolicznościach niniejszej sprawy możliwości zakażenia pozwani nie uprawdopodobnili, a ich zarzuty teoretyczne w tym zakresie nie są w ocenie Sądu Apelacyjnego wystarczające do podważenia tezy, przyjętej przez Sąd I instancji co do źródła zakażenia. Zauważyć także trzeba, że pozwana (...) Stacja Pogotowia Ratunkowego nie wykazała, co podnosi wszak dopiero w apelacji, że w okresie objętym pozwem dokonywano zgodnie z zaleceniami Sanepidu i procedurami ISO codziennej dezynfekcji karetki. Dowodów na te twierdzenia nie złożono przed sądem I. instancji, nie dołączono ich też do apelacji. Dlatego też prawdopodobna wydaje się teza o zakażeniu przy zakładaniu wenflonu z przyjęciem, że doszło do złamania zasady bezdotykowego wprowadzania wenflonu. W tym kontekście zauważyć trzeba, że podstawę odpowiedzialności pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. stanowił art. 805 § 1 w zw. z art. 822 § 1 k.c. i art. 136b ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 r., Nr164, poz. 1027) oraz zawarta między pozwanymi umowa ubezpieczenia. Zgodnie z art. 805 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Art. 822 § 1 k.c. stanowi, że przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Zgodnie z art. 136b ust. 1 powołanej ustawy świadczeniodawca udzielający świadczeń opieki zdrowotnej podlega obowiązkowi ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej wykonywanych na podstawie umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Zakres ubezpieczenia określa § 2 ust. 1 powołanego rozporządzenia, który stanowi, że ubezpieczeniem OC jest objęta odpowiedzialność cywilna świadczeniodawcy udzielającego świadczeń opieki zdrowotnej, za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, podczas udzielania świadczeń opieki zdrowotnej wykonywanych na podstawie umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Analiza powyższych przepisów prowadzi do wniosku, że pozwany (...) S.A. z siedzibą w W. mógł ponosić odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną w wyniku udzielania świadczeń medycznych przez (...) Stację Pogotowia Ratunkowego, przy czym co oczywiste, odpowiedzialność odszkodowawcza ubezpieczyciela zależna jest od powstania odpowiedzialności po stronie Stacji Pogotowia. Zauważyć dalej trzeba, iż odpowiedzialność placówki medycznej może być oparta na zasadzie odpowiedzialności deliktowej z art. 415 k.c. i 416 k.c. , jeżeli podczas leczenia w pozwanej placówce służby zdrowia wskutek popełnionych zaniedbań bądź w wyniku tzw. "winy organizacyjnej" - niezapewnienia pacjentowi bezpieczeństwa pobytu, niezapewnienia właściwych warunków leczenia, właściwego sprzętu, właściwego i wykwalifikowanego personelu dojdzie do szkody ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 1998 r., I CKN 786/97, PiM 1999/3/133; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 26 czerwca 1992 r., I ACr 254/92, OSA 1993/3/21 ). W takiej sytuacji, zgodnie z treścią art. 6 k.c. na stronie powodowej ciąży obowiązek wykazania przesłanek tej odpowiedzialności, a więc wspomnianej winy w organizacji, powstania szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy powstałą szkodą a zawinionym działaniem lub zaniechaniem pozwanego w sferze organizacyjnej. W przypadku natomiast błędu medycznego przesłanki odpowiedzialności placówki medycznej na podstawie art. 430 k.c. w zw. z art. 415 k.c. , które musi również wykazać powód to wyrządzenie szkody przez personel medyczny, zawinione działanie lub zaniechanie tego personelu, normalny związek przyczynowy pomiędzy tym działaniem lub zaniechaniem a wyrządzoną szkodą oraz wyrządzenie szkody przy wykonywaniu powierzonej czynności, przy czym do przypisania odpowiedzialności odszkodowawczej wystarczy choćby najmniejszy stopień winy ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 czerwca 2014 r., I ACa 1494/13, LEX nr 1493819, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 października 2013 r., I ACa 594/13, LEX nr 1391906 ). Powołany przepis statuuje odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego za szkody wyrządzone osobie trzeciej przez podwładnego z jego winy. Zaznaczenia wymaga, że sama placówka medyczna ponosi odpowiedzialność w przypadku winy podwładnego, rozumianej zgodnie z treścią art. 415 k.c. i nie jest wymagane wykazanie przez poszkodowanego winy po stronie placówki medycznej, gdyż odpowiada ona na zasadzie ryzyka w sposób bezwzględny, wyłączający możliwość ekskulpacji. Przyjęcie odpowiedzialności podmiotu leczniczego na podstawie powyższego przepisu wymaga więc uprzedniego stwierdzenia, iż jego pracownik wyrządził szkodę w sposób zawiniony i odpowiada z tego tytułu na zasadach ogólnych ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2011 r., sygn. akt IV CSK 308/10, OSNC z 2011 r. Nr 10, poz. 116 ). Podwładnym w rozumieniu art. 430 k.c. jest członek personelu medycznego jednostki, w tym także lekarz, czy ratownik medyczny, który mimo daleko posuniętej samodzielności w zakresie wyboru sposobów leczenia pacjenta jest podmiotem podlegającym kierownictwu organizacyjnemu zakładu opieki zdrowotnej, a tak

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI