I ACa 617/17
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego, oddalając powództwo o ochronę dóbr osobistych, uznając publikację pozwanego za mieszczącą się w granicach prawa.
Powód J. B. domagał się ochrony dóbr osobistych z powodu publikacji pozwanego M. D. na blogu, która sugerowała współpracę powoda z SB. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo, zobowiązując pozwanego do złożenia oświadczenia. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, oddalając powództwo w całości. Uzasadnił to tym, że pozwany wykazał, iż jego publikacja, biorąc pod uwagę kontekst historyczny i środowiskowy, mieściła się w granicach prawa, a powód podpisał deklarację współpracy z SB, co w tamtym środowisku było rozumiane jako forma współpracy.
Powód J. B. wniósł pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko M. D., domagając się zobowiązania pozwanego do złożenia oświadczenia na blogu internetowym, w którym miałoby być zawarte przeproszenie za podanie nieprawdziwych informacji o rzekomej współpracy powoda ze Służbą Bezpieczeństwa (SB) i przyznaniu się do niej. Powód argumentował, że nigdy nie współpracował z SB, a jego działania nie wyczerpują definicji współpracy określonej w ustawie lustracyjnej, posiadając status pokrzywdzonego. W toku postępowania powód rozszerzył żądanie o zasądzenie kwoty 25 000 zł na cel społeczny. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, twierdząc, że powód sam poinformował go o podpisaniu deklaracji współpracy z SB w zamian za paszport, a następnie odmówił ujawnienia tej współpracy. Pozwany bronił się również zarzutem przedawnienia. Sąd Okręgowy w Kielcach wyrokiem z dnia 25 października 2016 r. zobowiązał pozwanego do złożenia oświadczenia i przeproszenia powoda, w pozostałym zakresie powództwo oddalił, a koszty procesu zniósł wzajemnie. Sąd Okręgowy ustalił, że obie strony były działaczami opozycyjnymi, które przyjaźniły się w okresie internowania. Powód przyznał się pozwanemu w 1983 r. do podpisania deklaracji współpracy z SB w celu uzyskania paszportu, ale podkreślił, że nie podjął faktycznej współpracy. Pozwany dowiedział się o tym wpisie na blogu w 2009 r. i zamieścił informację o rzekomej współpracy powoda. Sąd Okręgowy uznał, że przypisanie działaczowi opozycyjnemu tajnej współpracy z SB narusza godność powoda, a pozwany nie wykazał, że jego zachowanie nie było bezprawne. Sąd Apelacyjny w Krakowie, rozpoznając apelację pozwanego, zmienił zaskarżony wyrok, oddalając powództwo w całości. Sąd Apelacyjny uznał, że publikacja pozwanego mieściła się w granicach prawa, biorąc pod uwagę kontekst historyczny, środowiskowy oraz wzajemne relacje stron. Podkreślono, że w środowisku opozycyjnym podpisanie deklaracji współpracy z SB, nawet bez faktycznych działań, było traktowane jako forma współpracy, a pozwany działał w usprawiedliwionym przekonaniu o prawdziwości informacji, zwłaszcza w kontekście zamiaru powoda podjęcia działalności publicznej. Sąd Apelacyjny uznał również, że Sąd Okręgowy wykroczył poza granice żądania powoda, formułując treść przeprosin.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, jeśli publikacja mieści się w granicach prawa, biorąc pod uwagę kontekst historyczny, środowiskowy oraz relacje między stronami, a pozwany działał w usprawiedliwionym przekonaniu o jej prawdziwości.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny uznał, że w kontekście środowiska opozycyjnego PRL, podpisanie deklaracji współpracy z SB, nawet bez faktycznych działań, było traktowane jako forma współpracy. Pozwany działał w usprawiedliwionym przekonaniu o prawdziwości informacji, zwłaszcza w obliczu zamiaru powoda podjęcia działalności publicznej, co uzasadniało publikację w ramach granic prawa.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
Zmiana wyroku i oddalenie powództwa w całości
Strona wygrywająca
M. D. (1)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| J. B. (1) | osoba_fizyczna | powód |
| M. D. (1) | osoba_fizyczna | pozwany |
Przepisy (8)
Główne
k.c. art. 23
Kodeks cywilny
Dotyczy ochrony dóbr osobistych.
k.c. art. 24 § § 1
Kodeks cywilny
Dotyczy środków ochrony dóbr osobistych.
Pomocnicze
ustawa lustracyjna art. 3a § ust. 1
Ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz o treści tych dokumentów
Definicja współpracy z organami bezpieczeństwa państwa.
k.p.c. art. 98
Kodeks postępowania cywilnego
Rozstrzygnięcie o kosztach procesu.
k.p.c. art. 381
Kodeks postępowania cywilnego
Zakaz przeprowadzania nowych dowodów przed sądem drugiej instancji, chyba że zachodzą szczególne okoliczności.
k.p.c. art. 386 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Zmiana zaskarżonego orzeczenia przez sąd drugiej instancji.
k.p.c. art. 102
Kodeks postępowania cywilnego
Zasada nieobciążania strony kosztami postępowania w szczególnie uzasadnionych wypadkach.
k.p.c. art. 385
Kodeks postępowania cywilnego
Oddalenie apelacji przez sąd drugiej instancji.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Publikacja pozwanego mieściła się w granicach prawa ze względu na kontekst historyczny i środowiskowy. Podpisanie deklaracji współpracy z SB było w środowisku opozycyjnym traktowane jako forma współpracy. Pozwany działał w usprawiedliwionym przekonaniu o prawdziwości informacji. Sąd Okręgowy wykroczył poza granice żądania powoda przy formułowaniu treści przeprosin.
Odrzucone argumenty
Zarzut przedawnienia (nie został uwzględniony przez Sąd Okręgowy, a Sąd Apelacyjny nie odniósł się do niego wprost, skupiając się na meritum).
Godne uwagi sformułowania
„W dniu 15 grudnia 2009r. na moim blogu po adresem (...) w notatce „ W. – 1983” podałem nieprawdziwe informacje naruszające cześć J. B. (1) , a mianowicie, że J. B. (1) był współpracownikiem SB i sam się do tego przyznał. „W zamian za uzyskanie paszportu podpisał deklarację współpracy z służbą bezpieczeństwa. „J. B. (1) , był szefem studentów (...) w Wyższej szkole (...) w G. , internowany- przyznał się do współpracy z SB! „Podpisanie deklaracji współpracy z SB było w tym środowisku rozumiane jako forma współpracy.
Skład orzekający
Grzegorz Krężołek
przewodniczący-sprawozdawca
Robert Jurga
sędzia
Regina Kurek
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia współpracy z SB w kontekście prawnym i historycznym, ochrona dóbr osobistych w przypadku publikacji dotyczących przeszłości opozycjonistów, granice swobody wypowiedzi w internecie."
Ograniczenia: Specyfika historyczna i kontekst środowiskowy sprawy mogą ograniczać bezpośrednie zastosowanie w innych przypadkach.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy trudnego tematu współpracy z SB w czasach PRL i jej wpływu na dobra osobiste działaczy opozycyjnych, co jest wciąż żywe w polskiej debacie publicznej. Interpretacja sądu jest kluczowa dla zrozumienia, jak oceniać takie publikacje.
“Czy publikacja o współpracy z SB na blogu to naruszenie dóbr osobistych? Sąd Apelacyjny rozstrzyga.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I ACa 617/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 stycznia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Grzegorz Krężołek (spr.) Sędziowie: SSA Robert Jurga SSA Regina Kurek Protokolant: sekr. sądowy Marta Matys po rozpoznaniu w dniu 29 stycznia 2018 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa J. B. (1) przeciwko M. D. (1) o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 25 października 2016 r. sygn. akt I C 1200/14 1. zmienia zaskarżony wyrok nadając mu treść: „I. oddala powództwo w całości; II. nie obciąża powoda kosztami procesu.”; 2. w pozostałym zakresie apelację oddala; 3. nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego. SSA Robert Jurga SSA Grzegorz Krężołek SSA Regina Kurek Sygn. akt : I ACa 617/17 UZASADNIENIE W pozwie skierowanym przeciwko M. D. (1) , powód J. B. (1) domagał się udzielenia ochrony jego dobra osobistego w postaci dobrego imienia , naruszonego zachowaniem pozwanego , w ten sposób aby zobowiązać go by na stronie internetowej pod adresem (...) , w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia złożył oświadczenie następującej treści : „ W dniu 15 grudnia 2009r. na moim blogu po adresem (...) w notatce „ W. – 1983” podałem nieprawdziwe informacje naruszające cześć J. B. (1) , a mianowicie, że J. B. (1) był współpracownikiem SB i sam się do tego przyznał. Wyrażam głębokie ubolewanie i przepraszam J. B. (1) za podanie niezgodnych z prawdą informacji naruszających jego dobra osobiste. M. D. (1) .” Domagał się również obciążenia przeciwnika procesowego kosztami postępowania. W uzasadnieniu swojego żądania powód argumentował , iż zamieszczone przez pozwanego informacje są niezgodne z prawdą. Nigdy nie przyznał się do współpracy z SB, jak i nie wypowiedział słów, które mogłyby zostać zinterpretowane jako przyznanie się do takiej współpracy. Nigdy świadomie i tajnie nie współpracował z organami bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego informatora, a jego działania nie wyczerpały definicji legalnej współpracy określonej w art. 3a ustawy lustracyjnej. J. B. (1) wskazywał , iż posiada status pokrzywdzonego stwierdzony na podstawie posiadanych i dostępnych dokumentów zgromadzonych w zasobie archiwalnym Instytutu Pamięci Narodowej- Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. O wpisie zamieszczonym przez M. D. (1) dowiedział się w lipcu 2014r. i podjął niezwłocznie działania zmierzające do ochrony swojej czci. Publikacja dyskredytuje jego osobę w opinii publicznej i wytwarza negatywny jej obraz , co podyktowane jest tym, jak negatywną rolę w historii Polski odegrała służba bezpieczeństwa. Już sam fakt utrzymywania kontaktów z tą służbą ma w powszechnym odczuciu negatywny wydźwięk. W toku postępowania J. B. (1) rozszerzył żądanie o świadczenie pieniężne , domagając się zasądzenia od pozwanego na cel społeczny – dom dziecka- kwoty 25 000zł. tytułem zadośćuczynienia za doznaną naruszeniem krzywdę. W odpowiedzi na pozew M. D. (1) wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu. W motywach swojego stanowiska podnosił, że poprzez zamieszczoną publikację nie naruszył dóbr osobistych powoda, albowiem J. B. (1) sam poinformował go o współpracy z SB, a następnie odmówił ujawnienia tej współpracy (...) . Twierdził , iż był Przewodniczącym Zarządu (...) . Po okresie internowania wyjechał do USA, gdzie podjął działalność pomocową dla Solidarności podziemnej. W 1983 r. zgłosił się do niego powód, który oświadczył, iż otrzymał paszport w zamian za podpisanie deklaracji współpracy z SB i podał, że zlecono mu zadanie rozpracowania pozwanego. O podpisaniu deklaracji informował działaczy opozycyjnych w kraju. M. D. (1) uznał, iż tego rodzaju zapewnienie zostało przez powoda w tej rozmowie wyłącznie w tym celu, by uwiarygodnić J. B. jako osobę, która podpisała w dobrych intencjach deklarację o współpracy z SB, ale ten fakt natychmiast ujawnia. Powód , jak wskazywał dalej M. D. , odmówił spotkania z agentem (...) , który kontaktował się z pozwanym, co przekonało go , iż deklaracja powoda ujawniającego podpisanie współpracy z SB z jednoczesnym brakiem woli takiej współpracy, jest nieprawdziwa, co spowodowało zerwanie z nim kontaktów . Wiele lat później, gdy J. B. (1) ujawnił swój powrót do Polski w zamiarze kandydowania na przewodniczącego (...) oddziału (...) , pozwany ujawnił fakt, iż powód był w czasie stanu wojennego współpracownikiem SB i nie zamierza tego faktu negować. Pozwany działał w przekonaniu, że przeszłość powoda musi zostać ujawniona, wtedy, gdy mimo tej przeszłości chce on pełnić funkcje publiczne. M. D. (1) bronił się także zarzutem przedawnienia, podnosząc , że według twierdzeń pozwu do naruszenia dobra osobistego J. B. (1) miało dojść w dniu 15 grudnia 2009r., a tymczasem pozew złożony został 23 grudnia 2013r. Wyrokiem z dnia 25 października 2016r , Sąd Okręgowy w Kielcach : - zobowiązał pozwanego M. D. (1) do zamieszczenia w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, na swoim blogu internetowym prowadzonym pod adresem internetowym (...) na jego stronie głównej, czcionką Times N. R. , rozmiar czcionki 14 z pogrubieniem, oświadczenia następującej treści: „ W dniu 15 grudnia 2009r. na swoim blogu pod adresem internetowym (...) w notatce pt. „ W. - 1983” podałem nieprawdziwą informację, iż J. B. (1) przyznał się do współpracy z SB. Przepraszam J. B. (1) za podanie niezgodnych z prawdą informacji, naruszających jego dobra osobiste. M. D. (3) .”[ pkt I], - w pozostałym zakresie powództwo oddalił [ pkt II] , - koszty procesu pomierzy stronami wzajemnie zniósł [ pkt III] Sąd Okręgowy ustalił następujące fakty istotne dla rozstrzygnięcia : Powód J. B. (1) i pozwany M. D. (1) byli aktywnymi działaczami opozycyjnymi w okresie PRL. J. B. (1) stał na czele (...) Zrzeszenia (...) w Wyższej Szkoły (...) w G. . M. D. (1) był Przewodniczącym Międzyzakładowej Komisji Związkowej (...) Regionu (...) . Z uwagi na działalność opozycyjną byli represjonowani i internowani przez władze komunistyczne. W okresie internowania przebywali przez pewien czas w jednej celi i w tym okresie zaprzyjaźnili się. W 1983r. M. D. (1) na tak zwany "paszport w jedną stronę" wyjechał z kraju, zamieszkał w USA, gdzie podjął działalność pomocową dla Solidarności podziemnej, polegającą na przesyłaniu zebranych pieniędzy rodzinom więzionych członków związku oraz na zaopatrywaniu (...) w sprzęt poligraficzny. Jesienią 1983r. do USA przyleciał J. B. (1) . Przed wyjazdem z kraju udał się do mieszkania działaczki opozycyjnej E. K. , która w tym czasie odbywała karę pozbawienia wolności, będąc skazana za działalność opozycyjną. Rozmawiał z jej mężem, M. K. (1) , którego poinformował, iż wyjeżdża z kraju, stąd chciał sie pożegnać. Przyznał wówczas , iż w zamian za uzyskanie paszportu podpisał deklarację współpracy z służbą bezpieczeństwa. Treść tej rozmowy słyszała obecna w mieszkaniu M. C. , żona syna E. M. C. . Informację o podpisaniu deklaracji współpracy powód przekazał również Rektorowi Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej w G. - M. K. (2) . Po przylocie M. D. (1) zaprosił powoda do swojego domu. W trakcie rozmowy, którą odbyli przy pierwszym spotkaniu, powód poinformował pozwanego , że aby otrzymać paszport i zgodę na opuszczenie kraju, podpisał zobowiązanie o współpracy z służbą bezpieczeństwa. Jednocześnie podkreślił, że w rzeczywistości nie podjął żadnej współpracy z tą służbą i nie zamierza tego robić. Chodziło mu tylko o uzyskanie dokumentu umożliwiającego wyjazd z Polski. Strony utrzymywały ze sobą przez jakiś czas kontakty, J. B. (1) kilkakrotnie nocował w domu M. D. (1) . Około 1985 roku, ich drogi się rozeszły, nie utrzymywali ze sobą kontaktu do 2014r. W 2008r. w trakcie pobytu w Polsce M. D. (1) uzyskał informację, iż J. B. (1) jest członkiem (...) , pełnił funkcję Prezesa oddziału regionalnego partii. Pozwany skontaktował się z działaczami (...) J. K. , a następnie B. W. , których poinformował, że powód współpracował ze "służbami" . Na kongresie partii w trakcie dyskusji, B. W. zwrócił się do powoda słowami, że "powinien porozmawiać ze swoim tatą" , gdyż tak powód zwracał sie do pozwanego w okresie internowania. W 15 grudnia 2009r. M. D. (1) na swoim blogu internetowym poświęconym wspomnieniom z czasów komunistycznych, prowadzonym pod adresem internetowym (...) , we wpisie zatytułowanym " W. - 1983. (notatka)" zamieścił stwierdzenie " J. B. (1) , był szefem studentów (...) w Wyższej szkole (...) w G. , internowany- przyznał sie do współpracy z SB!". O zamieszczeniu tego wpisu J. B. (1) dowiedział się w lipcu lub sierpniu 2013r. Skontaktował się telefonicznie z M. D. (1) , domagając sie usunięcia wpisu, jako niezgodnego w prawdą. Pozwany odmówił. Ponadto Sąd Okręgowy ustalił , że w dniu 10 czerwca 2016r. E. H. złożyła na piśmie oświadczenie następującej treści: " Oświadczam, że wiem, iż p. J. B. (1) zamierzał podpisać współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa w celu otrzymania paszportu na wyjazd do USA. Pierwszą osobą, która mnie o tym poinformowała był nieżyjący obecnie Rektor (...) w G. - Pan Prof. M. K. (2) . Jemu pierwszemu J. B. (1) powiedział o swoim zamiarze. Pan Rektor martwił sie tym bardzo, gdyż uważał, ze to błąd ze strony J. B. (1) , że nie powinno się takich rzeczy robić, bo potem wloką się za człowiekiem. Dowiedziawszy się o tym, ja również rozmawiałam z J. na ten temat i odradzałam mu takie postępowanie. On jednak chciał koniecznie wyjechać i był przekonany, że do żadnej współpracy go nie zmuszą. Prawdą jest, że w wyniku jego działania w (...) , nie miał przed sobą przyszłości w PRL". Z informacji pochodzących z Instytutu Pamięci Narodowej -Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz wydanego przez instytut zaświadczenia wynika, iż w dostępnym zasobie archiwalnym i ewidencyjnym Instytutu nie odnaleziono dokumentów świadczących o współpracy powoda J. B. (1) z organami bezpieczeństwa Państwa. Jego dane osobowe nie figurują w katalogu funkcjonariuszy, współpracowników, kandydatów na współpracowników organów bezpieczeństwa państwa. Zgodnie z zaświadczeniem wydanym przez Instytut (...) ma status pokrzywdzonego, w rozumieniu art. 6 ustawy z dnia 18 grudnia 1998r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu . Rozważania prawne Sąd Okręgowy rozpoczął od przedstawienia przesłanek normatywnych od których spełnienia zostało uzależnione udzielenie ochrony sądowej, w warunkach naruszenia dobra osobistego w postaci godności osobistej. Przenosząc te uwagi natury ogólnej, na grunt rozstrzyganej sprawy argumentował , iż zamieszczony przez pozwanego wpis godzi w dobra osobiste J. B. (1) w postaci czci, w obu wewnętrznym i zewnętrznym tego pojęcia. Zarzut współpracy z służbami bezpieczeństwa PRL jest bowiem odbierany w społeczeństwie wyłącznie pejoratywnie, mając zdecydowanie negatywny wydźwięk. Informacja zmieszczona przez M. D. dyskredytuje powoda w opinii publicznej i wytwarza negatywny obraz jego osoby, tym bardziej, iż był aktywnym, zaangażowanym działaczem opozycyjnym, znanym i cenionym w środowisku działaczy antykomunistycznych. Skalę naruszenia pogłębia, zdaniem Sądu okoliczność , że pochodzi ona od pozwanego, cenionego i zaangażowanego działacza opozycji demokratycznej, represjonowanego przez władze PRL za działalność opozycyjną. Przypisanie działaczowi opozycyjnemu tajnej współpracy z służbami bezpieczeństwa PRL narusza godność J. B. (1) , narażając go na negatywne reakcje i niechęć. W ocenie Sadu , pomimo , że to na nim ciążył obowiązek dowodowy w tym zakresie , pozwany nie zdołał wykazać w procesie , iż jego zachowanie z którym przeciwnik wiązał naruszenie, nie było bezprawne. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza zarzutu współpracy J. B. (1) z służbą bezpieczeństwa , a tym samym, aby pozwany miał podstawy do sformułowania takiego stwierdzenia, którego użył. Bezpośrednio od powoda, po jego przyjeździe do USA w 1983r. M. D. (1) uzyskał informację, że aby uzyskać paszport i zgodę na opuszczeniu kraju podpisał zobowiązanie o współpracy, jednakże w rzeczywistości takiej współpracy nie podjął i nie zamierza podjąć. Z deklaracją współpracy nie były związane jakikolwiek realne działania po stronie J. B. , a jej złożenie w jego intencji miało doprowadzić tylko tylko do uzyskania paszportu umożliwiającego wyjazd z Polski. Zdaniem Sądu Okręgowego , który nie dał wiary relacji powoda w ramach której zaprzeczył nie tylko temu aby miał rzeczywiście współpracować z SB ale także aby podpisał deklaracje współpracy z tą służbą , co do tego , iż deklaracja nie została przezeń podpisana. Nawet jednak , jak argumentował Sąd , potwierdzenie jej złożenia nie dawało jeszcze pozwanemu dostatecznej podstawy do zamieszczania informacji o treści , która znalazła się na jego blogu , a z którą były opozycjonista wiąże naruszenie swojej godności / dobrego imienia / Powołał się przy tym na legalną definicje współpracy , wskazaną w art. 3a ust.1 ustawy z dnia 18 października 2006r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa z lat 1944-1990 oraz o treści tych dokumentów (Dz.U. z 2007r., Nr 63, poz. 425 ze zm.), zgodnie z którym, współpracą w rozumieniu ustawy jest świadoma i tajna współpraca z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organów bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji, dodając , że świadomość współpracy wymagała wyrażenia zgody na taką działalność, a następnie dostarczania określonych informacji. Jak wskazywał fakty ustalone w sprawie nie mogą stanowić podstawy do stwierdzenia , że powód tak określona współpracę z policja polityczna PRL podjął. Przeświadczenie pozwanego o współpracy powoda z służbami bezpieczeństwa opiera się na subiektywnym, nie popartym żadnymi dowodami przekonaniu. Jego rozpowszechnienie w formie na które zdecydował się M. D. (1) nie jest wobec tego działaniem legalnym , a jedynie wówczas naruszenie dobra osobistego powoda mogłoby nie uzyskać postulowanej ochrony niemajątkowej Sąd I instancji oddalił żądanie przyznania kompensacyjnego świadczenia pieniężnego na cel społeczny uznając, iż orzeczone przeproszenie jest adekwatne do stopnia naruszenia i dostatecznie wyrównuje J. B. (1) także doznaną krzywdę Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach procesu była norma art. 98 kpc . Apelację od tego wyroku złożył tylko pozwany M. D. (1) , obejmując jej zakresem punkty I i III jego sentencji , we wniosku środka odwoławczego domagając jego zmiany poprzez oddalenie powództwa w całości oraz się obciążenia przeciwnika procesowego kosztami postępowania za obydwie instancje Środek odwoławczy został oparty na następujących zarzutach : - sprzeczności istotnych dla rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego , wobec z jednej strony nie dania wiary powodowi co do tego , iż nie podpisał deklaracji współpracy ze służbą bezpieczeństwa do czego J. B. przyznał się w rozmowie z apelującym , a równocześnie pozostawienia poza swoją oceną całego kontekstu relacji M. D. , co do sposobu zachowania się powoda przyjeździe do USA, którego uwzględnienie powinno prowadzić do oddalenia powództwa, albowiem fakty , które podał w niej powinny prowadzić do konkluzji , iż informacja podana przezeń na blogu w 2009r , była informacją prawdziwą. - naruszenia prawa materialnego , w następstwie niepoprawnego zastosowania przez Sąd Okręgowy art. 23 kc . Wada ta miała , zdaniem apelującego, polegać na nietrafnym uwzględnieniu , w części, żądania pozwu , mimo , że już samo podpisanie delacji współpracy ze służbą bezpieczeństwa było aktem takiej współpracy – pierwszym jej etapem , szczególnie w ocenie środowiska innych działaczy opozycyjnych do których zaliczał się pozwany. W ramach tego zarzutu M. D. (1) akcentował , że informację o tej formie współpracy powoda z SB zmieścił tylko dlatego , że J. B. (1) zamierzał podjąć działalność publiczną po powrocie do Polski , a ujawniając w ten sposób informacje jakimi dysponował na podstawie rozmowy stron , działał w obronie usprawiedliwionego społecznie interesu. W dalszej części swojego stanowiska skarżący wskazywał , że Sąd Okręgowy niepoprawnie określił treść przeprosin mających służyć usunięciu skutków przyjętego naruszenia dobra powoda. Treść ta nie tylko nie odpowiada treści niemajątkowego roszczenia ochronnego J. B. (1) , wykraczając istotnie poza jego zakres ale także prowadzi do naruszenia tego samego rodzajowo dobra, po stronie apelującego. Ponadto pozwany zakwestionował decyzje procesowa Sądu o oddaleniu wniosku dowodowego o przesłuchanie świadka P. Z. . W jego ocenie decyzja ta uniemożliwiła wykazanie przez skarżącego tego , iż informacja mająca naruszać dobro osobiste J. B. (1) była prawdziwą. Wobec tego postulował, aby dowód z przesłuchania tego świadka został przeprowadzony przed Sądem II instancji. W motywach apelacji M. D. (1) , odwołując się do dotąd prezentowanego stanowiska , które podtrzymał , w sposób szczególny podkreślał , iż zdołał w sprawie wykazać , że powód podpisał deklaracje współpracy ze służbą bezpieczeństwa PRL , która była zupełnie czymś innym niż deklaracja zaniechania” „wrogiej” wobec ówczesnych władz działalności . Deklaracja, która złożył powód , była w jego, usprawiedliwionym realiami ówczesnego czasu , kiedy obywała się rozmowa stron z której dowiedział się o niej, aktem współpracy z SB skoro bez niej , tego rodzaju współpraca była niemożliwa. Tym samym informacja podana przez skarżącego na blogu w grudniu 2009r [ której treść rozmija się, istotnej z punktu widzenia przedmiotu sporu z żądaniem przeproszenia wskazanym przez J. B. w zadaniu restytucyjnym , a także z treścią przeprosin nakazanych zaskarżoną częścią orzeczenia Sądu I instancji ], była informacją prawdziwą. Tym bardziej gdy weźmie się pod uwagę kontekst sytuacyjny w jakim skarżący się o niej dowiedział. Bez znaczenia dla oceny żądania J. B. (1) pozostaje przy tym , jego zdaniem , treść informacji jakie na temat powoda uzyskał Sąd I instancji z Instytutu Pamięci Narodowej. Świadczą one co najwyżej o tym jak niepełne są , dotąd opracowane, dane , znajdujące się zasobach archiwalnych tej instytucji. Odnosząc się do środka odwoławczego M. D. (1) , J. B. (1) domagał się jego oddalenia , jako pozbawionego usprawiedliwionych podstaw. Rozpoznając apelację , Sąd Apelacyjny rozważył : Apelacja jest w części uzasadniona , prowadząc do wydania przez Sąd II instancji rozstrzygnięcia reformatoryjnego o treści wskazanej w punkcie 1 sentencji wyroku. W pozostałej części , jako niezasadna, apelacja podlegała oddaleniu. Dla uporządkowania dalszej części motywów wskazać należy , iż rozstrzygając o roszczeniu powoda, Sąd Apelacyjny ma je ocenić, w granicach apelacji i w granicach jej podstaw , przez pryzmat okoliczności ujawnionych w postępowaniu na podstawie materiału procesowego zaoferowanego przez strony. Wobec tego poza zakresem jego kompetencji jurysdykcyjnej pozostaje ocena zdarzeń o charakterze historyczno - politycznym w tym postaw osób , które w tych zdarzeniach aktywnie uczestniczyły ani - tym bardziej - tego jakie motywy nimi wówczas kierowały. Poza ta oceną musi pozostawać również i to, [ do czego w sposób szczególny w swojej wypowiedzi na rozprawie apelacyjnej nawiązywał J. B. (1) ] , jak - z perspektywy czasu - strony wartościują ówcześnie przyjęte postawy wobec następstw stanu wojennego albo też podstawy innych , także dotkniętych jego następstwami . Czyniąc to zastrzeżenie , wskazać należy że środek odwoławczy od wyroku z dnia 25 października 2016r złożył tylko M. D. (1) ,a wobec jego zakresu, przedmiotem oceny Sądu Apelacyjnego może być, jedynie to, czy prawidłowym było uwzględnienie , w sposób wskazany w punkcie I sentencji wyroku Sądu Okręgowego niemajątkowe roszczenie restytucyjne J. B. (1) oraz , czy poprawnym jest wzajemne zniesienie pomiędzy stronami kosztów procesu. [ pkt III wyroku ]. Nie ma racji M. D. (1) podnosząc zarzut sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału procesowego. Zważywszy na argumenty , jakimi pozwany posłużył się by zarzut ten uzasadnić , usprawiedliwionym jest wniosek , że w istocie, twierdzonej wady upatruje on w niepoprawnie dokonanej przez Sąd I instancji ocenie relacji skarżącego , złożonej w charakterze strony. Miała ona polegać , zdaniem skarżącego na braku konsekwencji Sądu , który z jednej strony daje wiarę M. D. co do tego , że J. B. (1) podpisał deklarację współpracy ze służbą bezpieczeństwa , do czego przyznał się pozwanemu , podczas rozmowy bezpośrednio po przylocie do USA końcu 1983r , a z drugiej nie bierze pod uwagę jego zeznania co do tego , iż powód miał wówczas wskazać , że ma za zadanie operacyjne rozpracowanie M. D. jako aktywnego na emigracji działacza (...) Opisany błąd miał polegać także na tym , że jego ocenie , nie został uwzględniony cały kontekst wypowiedzi skarżącego co spowodowało , iż jej istota została wypaczona . Prawidłowa , całościowa i wszechstronna ocena jego relacji powinna prowadzić do konkluzji , iż treść informacji umieszonej na blogu w grudniu 2009 r , była prawdziwą. Zatem , w istocie, za pośrednictwem tego zarzutu M. D. (1) neguje sposób w jaki Sąd I instancji dokonał oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego , a w szczególności relacji pozwanego złożonej w charakterze strony. Konsekwencją niepoprawności tej oceny była twierdzona przez skarżącego sprzeczność ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd I instancji. Odwołując się do utrwalonego i podzielanego przez skład Sądu Apelacyjnego rozstrzygającego sprawę , stanowiska Sądu Najwyższego , wypracowanego na tle wykładni art. 233 §1 kpc , wskazać należy , iż skuteczne postawienie zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów wymaga od strony wykazania na czym , w odniesieniu do zindywidualizowanych dowodów , polegała nieprawidłowość postępowania Sądu, w zakresie ich oceny i poczynionych na jej podstawie ustaleń. W szczególności strona ma wykazać dlaczego obdarzenie jednych dowodów wiarygodnością czy uznanie, w odróżnieniu od innych, szczególnego ich znaczenia dla dokonanych ustaleń , nie da się pogodzić z regułami doświadczenia życiowego i [lub ] zasadami logicznego rozumowania , czy też przewidzianymi przez procedurę regułami dowodzenia. Nie oparcie stawianego zarzutu na tych zasadach , wyklucza uznanie go za usprawiedliwiony, pozostając dowolną , nie doniosłą z tego punktu widzenia polemiką oceną i ustaleniami Sądu niższej instancji. / por. w tej materii , wyrażające podobne stanowisko , powołane tylko przykładowo, orzeczenia Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001, sygn. IV CKN 970/00 i z 6 lipca 2005 , sygn. III CK 3/05 , obydwa powołane za zbiorem Lex/ Ponadto nie można tracić z pola widzenia również , że swobodna ocena dowodów stanowi jeden z podstawowych elementów składających się na jurysdykcyjną kompetencję Sądu , który dowody bezpośrednio przeprowadza. Ma to m. in. i takie następstwo , że nawet w sytuacji w której z treści dowodów można , w zakresie ustaleń , wyprowadzić równie logiczne , chociaż przeciwne do przyjętych przez Sąd I instancji wnioski , to zarzut nieoprawności oceny oraz ustaleń , pomimo to , nie zostanie uznany za usprawiedliwiony. Dopóty , dopóki ocena przeprowadzona przez Sąd ocena mieści się w granicach wyznaczonych przez tę normę procesową i nie doznały naruszenia wskazane tam jej kryteria , Sąd Odwoławczy obowiązany jest ocenę tę , a co za tym idzie także wnioski z niej wynikające dla ustaleń faktycznych , aprobować . To , w jaki w sposób M. D. (1) umotywował omawiany zarzut przekonuje , że nie jest on zarzutem usprawiedliwionym. Apelujący ograniczył się w jego ramach tylko do polemiki z oceną przeprowadzoną przez Sąd nie wskazując rzeczowych argumentów mogących podważać z punktu widzenia kryteriów wymienionych w art. 233 § 1 kpc jej niepoprawność oceny dokonanej przez Sad. Samo twierdzenie , że ocena ta jest nie[poprawna nie jest wystarczającą dla potwierdzenia jego zasadności , a tym bardziej do tego aby potwierdzić , jako trafny zarzut sprzeczności ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego o ile o tej sprzeczności miałoby świadczyć jedynie to , że Sad obdarzył wiarygodnością jedynie część depozycji pozwanego złożonych w charakterze strony. Już z tych podanych przyczyn, uznać należy za nietrafny. Trzeba dodatkowo zauważyć , że w ramach okoliczności , które uczynił podstawą rozstrzygnięcia Sąd I instancji w zupełności pominął kwestie faktyczną [ nie czynić w tym zakresie żadnych ustaleń] dotycząca tego czy w rozmowie stron padło stwierdzenie o zadaniu rozpracowania pozwanego, które tak eksponuje apelujący. Nie ma też w motywach orzeczenia stwierdzenia , dotyczącego oceny zeznań pozwanego , w tym , aby ich część nie została uwzględniona jako źródło konstatacji faktycznych, wobec ich niewiarygodności. Uznanie tego zarzutu za nietrafny ma m. in. i to następstwo , iż ustalenia faktyczne, które Sąd I instancji przyjął jako podstawę zaskarżonego wyroku , Sąd II instancji uznając za poczynione poprawnie , przyjmuje za własne. W tym kontekście ocenić także należy ,że wbrew stanowisku skarżącego decyzja procesowa Sądu Okręgowego o oddaleniu wniosku o przesłuchania w charakterze świadka pracownika Instytutu Pamięci Narodowej P. Z. była , poprawna. Sąd II instancji nie podziela zapatrywania wyrażonego przez Sąd niższej instancji , że informacje , którymi potencjalnie miał dysponować świadek, miały charakter wyłączanie teoretyczny , a przez to pozbawiony znaczenia dla rozstrzygnięcia. Trzeba bowiem pamiętać na jakie okoliczności , w zgodzie z tezą dowodową , określoną przez pozwanego świadek ten miał być przesłuchany. P. Z. rzeczywiście nie mógł mieć własnych informacji o tym jak wyglądały relacje pomiędzy stronami i w jakim kontekście sytuacyjnym powód przekazał informacje pozwanemu o których ten, po latach, poinformował na prowadzonym przez siebie blogu. Świadek ten , jako pracownik IPN, mógł mieć informacje o tym gdzie poszukiwać danych faktycznych na temat treści dokumentów , które mogły się znajdować z zniszczonych teczkach osób współpracujących z uprzednio SB. Zdaniem skarżącego informacje uzyskane od świadka pozwoliły by na odszukanie tych informacji , a w konsekwencji posłużyć do wykazania , iż treść umieszczona na blogu z którą J. B. wiąże naruszenie swojej godności, była prawdziwa, wykluczając odpowiedzialność M. D. (1) . Tym nie mniej oddalenie tego wniosku było poprawne dlatego , że informacje , które mogłyby pochodzić od P. Z. nie były doniosłe dla oceny roszczenia niemajątkowego powoda , które podlega oddaleniu z przyczyn , które będą wskazane w dalszej części motywów rozstrzygnięcia. Uznanie prowadzenia tego dowodu za zbędny powoduje , że wniosek o przesłuchanie przed Sadem II instancji nie mógł być uwzględniony z uwagi na treść art. 381 kpc . Ustalenia poczynione przez Sad I instancji należy uzupełnić o nie kwestionowane przez powoda w toku sporu okoliczności zgodnie z którymi pozwany podczas rozmowy w 1983r zapowiedział J. B. (1) , że istotna jej treść , w zakresie jego przyznania się do podpisania deklaracji współpracy z SB ujawni tylko wówczas , gdy powód zdecyduje się kandydować na stanowisko publiczne w odrodzonej Polsce. Za taką aktywność M. D. (1) . uznał ubieganie się J. B. (1) o wybór do władz (...) w 2008r Trany jest natomiast zarzut skarżącego twierdzącego , iż uwzględniając żądanie powoda w zakresie restytucyjnego roszczenia o charakterze niemajątkowym i udzielając ochrony jego dobra osobistego w postaci godności rozumianej jako poczucie własnej wartości oraz w aspekcie zewnętrznym jako dobrej sławy w odbiorze osób postronnych , Sąd naruszył prawo materialne. Udzielenie ochrony temu roszczeniu J. B. (1) rzeczywiście stanowi naruszenie art. 24 §1 1 kc w zw z art. 23 kc. Informacja , która została zamieszona na blogu powoda w 2009r , uwzględniając, jej rzeczywistą treść, a także cały kontekst sytuacyjny oraz środowiskowy , w jakich pozwany został poinformowany przez powoda o podpisaniu przezeń deklaracji współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL , w tym w szczególności jak wówczas, po wprowadzeniu stanu wojennego, rozumieli pojęcie współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa aktywni działacze zdelegalizowanej Solidarności , pozwala ocenić publikacje powoda jako zachowanie mieszczące się w granicach porządku prawnego. Taka jej ocena wyklucza natomiast możliwość udzielenia ochrony dobra osobistego powoda , którą w żądaniu restytucyjnym postulował. Przed przystąpieniem do zasadniczej części rozważań w tym zakresie, koniecznym jest zwrócenie uwagi , że orzeczenie Sądu Okręgowego w części , w jakiej udziela ono ochrony roszczeniu niemajątkowemu J. B. (1) nie może zostać uznane za prawidłowe także i z innej przyczyny. Jej podstawę stanowi porównanie treści żądania restytucyjnego zgłoszonego przez powoda [ które konsekwentnie do zakończenia postępowania przed Sądem I instancji podtrzymywał ], a tym w jaki sposób , uznając je za zasadne , Sąd je uwzględnił, poprzez zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia mającego usunąć konsekwencje naruszenia. Porównanie brzmienia obu sformułowań ; żądania powoda i treści punktu I orzeczenia Sądu Okręgowego, prowadzi do wniosku , iż nie da się wzajemnie pogodzić, nawet przy uwzględnieniu , iż w tego rodzaju , jak rozstrzygana sprawach , Sąd ma swobodę w doprecyzowaniu obowiązku naruszyciela , mającego służyć usunięciu skutków jego działania , w sferze dobra osobistego poszukującego ochrony. To uprawnienie Sądu nie usprawiedliwia wyjścia poza granice żądania ochronnego. Tak ograniczona jego kompetencja jest powszechnie przyjmowana, w ukształtowanym orzecznictwie sądowym oraz wypowiedziach przedstawicieli literatury przedmiotu. / por. bliżej , powołane jedynie dla przykładu : , wyrok SN z 19 stycznia 1982, sygn. CR 500/81 , wyrok SN z dnia 22 grudnia 1997r, sygn.. II CKN 546/97 , obydwa powołane za zbiorem Lex a także uwagi S. D. w komentarzu do kodeksu cywilnego - część ogólna s. 110-111, Wydawnictwo (...) , P. M. w komentarzu do kodeksu cywilnego s, 67 , Wydawnictwo C. H. B. 2014/ Przenosząc te uwagi natury ogólnej na grunt rozstrzyganej sprawy zauważyć należy , że wypowiedź pozwanego na blogu z dnia 15 grudnia 2009r , którą J. B. (1) uznał za naruszająca jego dobro osobiste , we fragmencie najbardziej istotnym brzmiała „[...] J. B. (1) , był szefem (...) w Wyższej Szkole (...) w G. , internowany - przyznał się do współpracy z SB „ / k. 4 v akt / W żądaniu restytucyjnym , powód domagał się przenosin o treści w których użył sformułowania „ [...] , że J. B. (1) był współpracownikiem SB i sam się do tego przyznał [ ...] „ Uwzględniając, jak wynika z treści motywów orzeczenia w całości , tak określone roszczeni niemajątkowe Sąd I instancji nakazał M. D. złożenie oświadczenia w którym przyznaje , iż na swoim podał nieprawdziwą informację, „[...] iż J. B. (1) przyznał się do współpracy z SB [...] „ Ta rozbieżność powoduje , że usprawiedliwiona jest ocena zgodnie z którą Sąd Okręgowy, formułując treść przeprosin wykroczył ponad granice żądania J. B. (1) albowiem ten postulował w nim, aby pozwany przeprosił za to , iż określił go jako współpracownika SB. Takiego Określenia nie można utożsamić z określeniem którego w treści nakazanych przeprosin użył Sąd Okręgowy gdyż są one różne dotycząc zasadniczo różnych rzeczowo pojęć, a to użyte w punkcie I zaskarżonego wyroku zakłada aktywną rolę we współdziałaniu z policją polityczną PRL. W swojej wypowiedzi na forum internetowym , mającej formę jednozdaniowego stwierdzenia , pozwany takiej roli J. B. (1) nie przypisał. Ten błąd Sądu jest tym bardziej istotny, gdy weźmie się pod rozwagę , że mając aktywną rolę co do sposobu ostatecznego ukształtowania treści świadczenia restytucyjnego , nie może w jej ramach doprowadzać do sytuacji , w której mogłoby dojść do rozszerzenia pola naruszeń ale także ma obowiązek zapewnić to, aby obowiązek nałożony na pozwanego nie przyniósł konsekwencji mogących prowadzić do naruszenia dóbr osobistych tego , kto jest zobowiązany do jego spełnienia . W rozstrzyganej sprawie taka właśnie możliwość jest eksponowana w stanowisku M. D. , wyrażonym w motywach apelacji. / por. w tej kwestii również , zbieżne z zaprezentowanym stanowisko B. Kordasiewicza w : Cywilnoprawna ochrona prawa do prywatności KPP 2000 Nr 1 s. 44 i n oraz M. Pazdana w komentarzu do kodeksu cywilnego t. 1 s. 146-147 Wydawnictwo Ch. Beck 2015/ Opisana wada zaważyła ostatecznie na treści wydanego wyroku albowiem przyczyną , która zdecydowała o nieskuteczności obrony pozwanego przed żądaniem restytucyjnym J. B. (1) było, zdaniem Sądu I instancji to , że nie zdołał dowieść właśnie aktywnego zachowania J. B. (1) , wypełniającego ustawowe - określone przez art. 3a ustawy O ujawnieniu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów z dnia 18 października 2006r [ w brzmieniu tekstu jednolitego z 29 marca 2007 [ DzU Nr 63 poz.425] przesłanki takiej współpracy z organami bezpieczeństwa państwa , wśród których jest wymieniona również Służba Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Trzeba bowiem przypomnieć , że w ramach ustaleń [ których nie negował , nie składając środka odwoławczego J. B. (1) ] , Sąd Okręgowy potwierdził , iż prawdziwym jest fakt że powód podpisał, przed wyjazdem z Polski deklarację współpracy z SB, a było to oświadczenie inne rodzajowo od deklaracji zaniechania „wrogiej działalności przeciwko państwu, znane w środowiskach opozycyjnych pod upraszającym określeniem „ lojalki „ Już ze wskazanych przyczyn rozstrzygniecie Sądu I instancji , w zaskarżonym zakresie nie jest prawidłowe ale trafnie postulowana w apelacji jego zmiana , będąc następstwem naruszenia art. 24 §1 kc w zw z art. 23 kc , wynika przede wszystkim stąd , że w ocenie Sądu II instancji analiza wszystkich okoliczności , które towarzyszyły wypowiedzi M. D. , kontekst sytuacyjny w jakim została sformułowana, jak również tym to , do jakiego środowiska przynależały w przyszłości strony sporu i jak to środowisko rozumiało pojęcie współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa , pozwala na wniosek , nawiązując do rzeczywistej jej treści, iż treść publikacji z 15 grudnia 2009r wypowiedzią do której pozwany był uprawniony, mieszczącą się w granicach obowiązującego porządku prawnego. Taka jej ocena, wyklucza udzielenie ochrony dobra osobistego , o którą ubiegał się w procesie powód, także w takim zakresie w jakim udzielił jej Sąd Okręgowy. / por w tym kontekście także stanowisko SN zawarte w judykacie z 5 maja 1999r , sygn.. III CKN 248/98, powołany za zbiorem Legalis , a także uwagi M. P. op. cit s. 142 /. W poprawności takiego stanowiska upewnia dokonane wyżej ustalenie , dotyczące tego , kiedy pozwany zdecydował się na umieszczenie na swoim profilu tekstu, w którym J. B. (1) upatruje naruszenia swojej godności. Powiązanie jego pojawienia się z decyzją powoda o rozpoczęciu aktywności politycznej w Polsce, w kontekście zapowiedzi pozwanego wynikającej z rozmowy odbytej przez strony w 1983r w sposób jednoznaczny świadczy o tym , że publikując ją M. D. (1) nie zamierzał użyć jej jako szykany wobec byłego przyjaciela z okresu działalności związkowej ani też jego zamiarem nie było poniżenie , zdyskredytowanie powoda w oczach innych , w szczególności tych , którzy J. B. znali z tej działalności w okresie lat 1980 – 1981 , kiedy opinia o nim i wartościach jakie swoim postępowaniem reprezentuje była jak najlepsza. Nie można też tracić z pola widzenia , i nie uwzględniać w ramach oceny treści tej publikacji , że wcześniej, przed przylotem J. B. do USA i rozmowy stron , która była źródłem informacji pozwanego , które zdecydował , w przyjętej przez siebie formie umieścić na blogu, obydwaj byli represjonowani przez władze PRL po wprowadzeniu stanu wojennego za działalność związkową . Pozwany nadal traktował powoda [ także z racji różnicy wieku ], jako swojego młodszego przyjaciela - wręcz „ syna „ , by nawiązać do nieco kolokwialnego , używanego przez obu określenia ich stosunku z okresu pozbawienia wolności po 13 grudnia 1981r Koniecznym jest także , w ramach oceny publikacji powoda wzięcie pod uwagę tego że świadomości nie tylko M. D. (1) ale także innych działaczy opozycyjnych pozostałych w kraju po 1981r , represjonowanych na podstawie dekretu o stanie wojennym za kontynowanie działalności, zwalczanej szczególnie wówczas aktywnie przez policje polityczną PRL, oczywistą była różnica pomiędzy podpisaniem przez aktywnego dotąd działacza opozycji demokratycznej oświadczenia o zaniechaniu „wrogiej „ działalności przeciwko państwu , powszechnie nazywanej „ lojalką „ a deklaracją podjęcia współpracy ze służbą bezpieczeństwa , i bez znaczenia dla niego było to , jakimi intencjami kierował się składający tę deklarację ani też to, czy rzeczywiście podjął rzeczywiste działania realizujące cele służby . Mówił o tej zupełnie podstawowej różnicy , szczególnie doniosłej dla aktywnych działaczy zdelegalizowanego związku (...) ale także potwierdziła je stanowczo świadek M. C. / k148 v akt/ . Wynika ono także z oświadczenia E. H. , nawiązującego również do zbieżnego z nim stanowiska nieżyjącego już b. rektora (...) w G. z okresu kiedy powód był działaczem (...) na tej uczelni - M. K. (2) / k. 191 akt / Z relacji tych , którzy wówczas , kiedy powód starał się o opuszczenie kraju, pozostawali w Polsce, wynikało , że jakkolwiek nie wierzyli aby J. B. rzeczywiście mógłby podjął czynności realizujące tę deklarację wyrażali jednak zdziwienie , że powód zdecydował się na taki krok , zupełnie inny niż „ lojalka „ bo wiążący go w jakiś sposób ze służbą bezpieczeństwa nie tylko dlatego , że fakt ten może mieć dalsze negatywne dlań reperkusje gdyby chciał do Polski wrócić ale także dlatego , że funkcjonariusze służby bezpieczeństwa mogą nie pozwolić na to aby, podczas pobytu poza granicami kraju [ w tym w USA ] deklaracja współpracy miałby się nie przełożyć na konkretne działania wskazane przez służbę. Dla osób z tego kręgu do którego niewątpliwie należał M. D. (1) opisane wyżej rozróżnienie pomiędzy „ lojalką „ i zadeklarowaniem współpracy z SB było różnicą zupełnie podstawową przy czym dokument deklaracji mógł być , a jak wyraźnie wynika ze stanowiska pozwanego podczas całego postępowania i w motywach apelacji , w ocenie pozwanego w sposób oczywisty był , traktowany , już jako forma współpracy z policją polityczną PRL , dla której deklaracja , była wstępem , stanowiąc jej integralny – konieczny- element. Dla tego środowiska, bez znaczenia z tego punktu widzenia , było to jaka motywacja kierowała składającym promesę współpracy ani też to , czy rzeczywiście za nią były związane rzeczywiste , przyszłe działania , odpowiadające aktualnym celom tej służby. Gdy w odniesieniu już tylko do M. D. (1) dodać do tego , to, [ co także wynika z ustaleń poczynionych w sprawie ] , iż korzystając z paszportu w jedna stronę „ który w założeniu ówczesnych władz miał doprowadzić do wyjazdu z kraju na stałe ` szczególnie aktywnych , i cieszących się dużym prestiżem działaczy Solidarności , który to mechanizm zakładał brak możliwości powrotu do Polski, , podjął on natychmiast działalność wspierającą członków zdelegalizowanego związku, pozostałych w kraju . Musiał wobec tego być szczególnie ostrożny w relacjach z innymi osobami , w tym tymi przyjeżdzającymi z kraju, gdyż zdawał sobie sprawę , iż możliwym jest , że jego działalność podlega co najmniej obserwacji agenturalnej ze strony SB , także w USA. Wobec tego musiał też być- a , w tych okolicznościach , było to obiektywnie uzasadnione, szczególnie wyczulony na wszelkie informacje , chociażby pośrednio wskazujące na możliwość takich działań przeciwko jego osobie oraz innych członków środowiska działającego na rzecz delegalizowanego w kraju związku. Gdy na tym tle faktycznym ocenić treść rozmowy dwóch przyjaciół z okresu działalności związkowej , których dotąd łączyły bliskie relacje , podczas której pozwany dowiaduje się , że jego „ syn „ przyjechał do USA po podpisaniu deklaracji współpracy ze służbą bezpieczeństwa aby, jak twierdził M. D. (1) , co najmniej w jego ocenie , „ rozpracować go „ z uwagi na jego aktualną działalność , nawet zapewnienie J. B. (1) o tym , że w rzeczywistsi nie zamierza podjąć jakiejkolwiek współpracy , uzasadnionym było jego przekonanie , że jego podopieczny z okresu internowania współpracuje z SB , w takim rozumieniu tego pojęcia jak wówczas , w środowisku działaczy związkowych, dziejących w warunkach delegalizacji związku było ono pojmowane . Uwzględniając zatem opisany kontekst , a także do jakiego środowiska należeli J. B. (1) i M. D. (1) i jak w nim tę współpracę rozumiano , w szczególnej , ukształtowanej przez ówczesną sytuację polityczną sytuacji , odwołać się jeszcze , w ramach przeprowadzanej oceny, należy do treści samego tekstu publikacji M. D. (1) z którym powód upatruje naruszenia swojej czci. Poza wskazaniem, nie kwestionowanych co do ich zgodności z prawdą , danych dotyczących powoda i jego działalności o charakterze związkowym i internowania zawiera on stwierdzenie , że [ J. B. (1) ] przyznał się do współpracy z SB. Zauważając , że pozwany na tym stwierdzeniu swoją wypowiedź zakończył, zaakcentować trzeba , że obejmuje on żadnych innych elementów faktycznych , mogących sugerować to , w jakim sposób współpraca ta była w okresie działania SB przez niego [ rzeczywiście ] realizowana czy [ tym bardziej ] , że sposób tego działania - jako agenta - była taką , która później , na podstawie ustawy z 18 października 2006r , na której postanowienia powołuje się Sąd Okręgowy , wypełniałaby zmamiona współpracy z organami bezpieczeństwa państa o których mowa w tej regulacji. Cała konstrukcja tej wypowiedzi pozwanego zbudowana jest wyłącznie na faktach , które pozwany znał albo to z działalności powoda w Solidarności z okresu działania związku w latach 1980-1981 albo też z treści rozmowy pomiędzy stronami, odbytej w USA w 1983r. Stąd też oceniając tę publikacje z rozważanego punktu widzenia należy odnosić się i ocenę te prowadzić przez pryzmat pojęcia współpracy z SB , którego użyl M. D. , tak jak wówczas było ono , przez środowisko działających nielegalnie działaczy zakazanego związku, rozumiane , a nie później , w okresie obowiązywania nowego ustroju Rzeczpospolitej Polskiej było i jest definiowane normatywnie. Nie może budzić wątpliwości , że jest naruszeniem dobra osobistego - czci i to w obu, przyjmowanych doktrynalnie aspektach tego pojęcia, wewnętrznym i zewnętrznym, przypisanie komuś współpracy z policją polityczną PRL Tego rodzaju współpraca ma skutek oczywiście dyfamujący w odczuciu społecznym. Każde tego rodzaju naruszenia jest z założenia ustawodawcy działaniem bezprawnym To na naruszycielu ciąży obowiązek dowiedzenia okoliczności , które jego zachowanie dostatecznie usprawiedliwiały , wyłączając tym samym bezprawność. W rozpoznawanej sprawie wbrew ocenie Sądu I instancji , który to wniosek decyduje o zasadności zarzutu apelacyjnego - naruszenia prawa materialnego- pozwany dowiódł takich faktów, na podstawie których usprawiedliwiona jest ocena , że jego wypowiedź z 15 grudnia 2009r , że uwzględniwszy jej cały kontekst i inne elementy wskazane wyżej , mogła być nimi usprawiedliwiona - w jego , uzasadnionym obiektywnie przekonaniu prawdziwa , a wobec tego taka , która mieściła się w granicach porządku prawnego. Wyklucza to udzielenie ochrony roszczeniu powoda w całości. Dlatego Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie 1 wyroku , na podstawie art. 386 §1 w zw z art. 23 i 24 §1 kc. Z uwagi na szczególny charakter sprawy , który mógł uzasadnić przekonanie powoda , iż jest ono usprawiedliwione, Sąd II instancji zdecydował, w ramach reformowania rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o nie obciążaniu J. B. (1) kosztami procesu należnymi pozwanemu, stosując art. 102 kpc . Sięgniecie do tej normy zdecydowało, na podstawie art. 385 kpc o częściowym oddaleniu środka odwoławczego M. D. (1) [ pkt 2 wyroku ] , postulującego w ramach wniosku apelacji ich przyznanie nie na swoją rzecz. Te same przyczyny znalazły się u podstaw nie obciążania powoda kosztami postępowania apelacyjnego . [ pkt 3 wyroku ] objecie powoda tym dobrodziejstwem na etapie postepowania odwoławczego było uzasadnione tym bardziej , gdy weźmie się pod rozwagę stanowisko Sądu I instancji , potwierdzające , że jego restytucyjne roszczenie ochronne jest uzasadnione. SSA Regina Kurek SSA Grzegorz Krężołek SSA Robert Jurga
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI