I ACa 547/15
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego, zakazując Telewizji (...) spółce z o.o. naruszania praw do wspólnotowych znaków towarowych i czynów nieuczciwej konkurencji poprzez używanie oznaczenia (...) w nazwie kanału i programu telewizyjnego.
Powodowie, posiadający prawa do wspólnotowych znaków towarowych z elementem '...', pozwali Telewizję (...) spółkę z o.o. o naruszenie tych praw i czyny nieuczciwej konkurencji poprzez używanie oznaczenia '...' w nazwie kanału i programu telewizyjnego. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając m.in. brak zdolności odróżniającej znaku '...'. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, uwzględniając apelację powodów. Uznano, że znaki towarowe powodów, w tym '...', posiadają renomę i zdolność odróżniającą, a działania pozwanych naruszają prawa powodów oraz dobre obyczaje kupieckie.
Sprawa dotyczyła sporu o naruszenie wspólnotowych znaków towarowych oraz czynów nieuczciwej konkurencji. Powodowie, G. (...) S.A. i (...) S.A., posiadający prawa do znaków towarowych z elementem '...', pozwali Telewizję (...) spółkę z o.o. o zakazanie używania oznaczenia '...' w nazwie kanału telewizyjnego P. N. (...) oraz programu telewizyjnego (...). Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo, uznając m.in. że znak '...' ma znikomą zdolność odróżniającą i nie doszło do naruszenia przepisów o znakach towarowych ani o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Sąd Apelacyjny w Warszawie, rozpoznając apelację powodów, zmienił częściowo zaskarżony wyrok. Ustalono, że powodowie wykazali renomę trzech znaków towarowych: C. (...) , C. (...) i C. (...) , a także intensywne używanie serii znaków z elementem '...' od 2011 roku. Sąd Apelacyjny uznał, że znak '...' posiada zdolność odróżniającą dla usług telewizyjnych i nie ma charakteru opisowego. Działania pozwanych, polegające na używaniu oznaczenia '...' w nazwie kanału i programu, zostały uznane za naruszające prawa powodów do znaków towarowych oraz za czyn nieuczciwej konkurencji, stwarzające ryzyko konfuzji wśród odbiorców i godzące w siłę odróżniającą renomowanych znaków powodów. W konsekwencji Sąd Apelacyjny zakazał pozwanej spółce używania oznaczenia '...' w nazwach kanału i programu, nakazał wycofanie z obrotu materiałów naruszających prawa oraz podanie orzeczenia do publicznej wiadomości. Zasądzono również zwrot kosztów procesu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, używanie oznaczenia '...' w nazwie kanału telewizyjnego P. N. (...) oraz programu telewizyjnego (...) stanowi naruszenie praw do wspólnotowych znaków towarowych oraz czyn nieuczciwej konkurencji.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny uznał, że znaki towarowe powodów, w tym '...', posiadają renomę i zdolność odróżniającą dla usług telewizyjnych. Działania pozwanych stwarzają ryzyko konfuzji i godzą w siłę odróżniającą renomowanych znaków powodów, naruszając tym samym przepisy o znakach towarowych i o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zmiana wyroku częściowo uwzględniająca apelację
Strona wygrywająca
powodowie
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| G. (...) | spółka | powód |
| (...) S.A. | spółka | powód |
| Telewizja (...) spółka z o.o. | spółka | pozwany |
| Telewizja (...) spółka z o.o. | spółka | pozwany |
Przepisy (11)
Główne
CTMR art. 9 § ust. 1 lit. b
Rozporządzenie Rady (WE) nr 207/2009 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego
Ochrona przed ryzykiem konfuzji z wcześniejszym znakiem towarowym.
CTMR art. 9 § ust. 1 lit. c
Rozporządzenie Rady (WE) nr 207/2009 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego
Ochrona znaków renomowanych przed działaniami szkodzącymi ich charakterowi odróżniającemu lub wykorzystującymi ich renomę.
u.z.n.k. art. 3 § ust. 1
Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
Zakaz czynów nieuczciwej konkurencji naruszających prawo lub dobre obyczaje.
u.z.n.k. art. 10 § ust. 1
Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
Ochrona oznaczeń odróżniających używanych w obrocie gospodarczym.
Pomocnicze
CTMR art. 22 § ust. 3
Rozporządzenie Rady (WE) nr 207/2009 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego
Licencjobiorca wyłączny może wystąpić z powództwem o naruszenie wspólnotowego znaku towarowego za zgodą właściciela lub jeśli właściciel sam nie dochodzi roszczenia.
CTMR art. 99 § ust. 1
Rozporządzenie Rady (WE) nr 207/2009 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego
Ustanawia domniemanie ważności znaku towarowego.
CTMR art. 7 § ust. 3
Rozporządzenie Rady (WE) nr 207/2009 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego
Znak posiadający pierwotną zdolność odróżniającą może nabyć wtórną zdolność odróżniającą.
CTMR art. 4 § ust. 1 lit. b
Rozporządzenie Rady (WE) nr 207/2009 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego
Kryterium prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
CTMR art. 12 § lit. b
Rozporządzenie Rady (WE) nr 207/2009 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego
Ograniczenie ochrony w przypadku używania oznaczeń opisowych zgodnie z uczciwymi praktykami.
k.p.c. art. 233 § ust. 1
Kodeks postępowania cywilnego
Zasada swobodnej oceny dowodów.
k.p.c. art. 328 § § 2
Kodeks postępowania cywilnego
Wymogi dotyczące uzasadnienia orzeczenia.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Znaki towarowe powodów posiadają renomę i zdolność odróżniającą. Używanie oznaczenia '...' przez pozwanych narusza prawa do znaków towarowych powodów. Działania pozwanych stanowią czyn nieuczciwej konkurencji. Istnieje ryzyko konfuzji konsumenckiej. Oznaczenie '...' nie ma charakteru opisowego dla usług telewizyjnych.
Odrzucone argumenty
Oznaczenie '...' ma charakter opisowy i znikomą zdolność odróżniającą. Brak podobieństwa między znakami towarowymi powodów a oznaczeniem pozwanych. Brak ryzyka konfuzji konsumenckiej. Działania pozwanych nie naruszają dobrych obyczajów kupieckich. Powodowie nie wykazali renomy swoich znaków towarowych.
Godne uwagi sformułowania
znak '...' nie niesie informacji charakteryzującej kanał telewizyjny lub audycję telewizyjną renoma przejawia się właśnie w fakcie kojarzenia przez znaczną część właściwego kręgu odbiorców znaku towarowego [...] z przedsiębiorcą, od którego towar/usługa pochodzi nie można zgodzić się z pozwanymi, że odbiorca telewizji płatnej jest konsumentem szczególnie świadomym podejmowanych decyzji handlowych
Skład orzekający
Dorota Markiewicz
przewodniczący
Marzena Konsek-Bitkowska
sędzia sprawozdawca
Marta Szerel
sędzia (delegowany)
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie renomy i zdolności odróżniającej znaków towarowych, zwłaszcza w branży medialnej; ocena ryzyka konfuzji; stosowanie przepisów o nieuczciwej konkurencji w kontekście znaków towarowych; interpretacja pojęcia 'rodziny znaków towarowych'."
Ograniczenia: Specyfika branży medialnej i użytych oznaczeń ('+').
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy znanego elementu graficznego ('+') używanego przez duże koncerny medialne, co czyni ją interesującą dla szerokiego grona odbiorców prawniczych i biznesowych. Pokazuje, jak interpretowane są znaki towarowe w dynamicznym sektorze mediów.
“Czy symbol '+' może być znakiem towarowym? Sąd Apelacyjny rozstrzyga spór medialnych gigantów.”
Dane finansowe
zwrot kosztów procesu: 5092 PLN
zwrot kosztów procesu: 5092 PLN
zwrot kosztów postępowania apelacyjnego: 3850 PLN
zwrot kosztów postępowania apelacyjnego: 3850 PLN
Sektor
media
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyI ACa 547/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 marca 2016 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący:SSA Dorota Markiewicz Sędziowie:SA Marzena Konsek-Bitkowska (spr.) SO (del). Marta Szerel Protokolant:protokolant sądowy Karolina Długosz po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa G. (...) z siedzibą w I. L. M. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. przeciwko Telewizji (...) spółce z o.o. z siedzibą w (...) spółce z o.o. z siedzibą w W. o ochronę wspólnotowych znaków towarowych i zakazanie czynów nieuczciwej konkurencji na skutek apelacji powodów od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 17 grudnia 2014 r., sygn. akt XXII GWzt 55/14 I. zmienia częściowo zaskarżony wyrok w następujący sposób: 1. zakazuje Telewizji (...) spółce z o.o. z siedzibą w W. naruszania praw do wspólnotowych znaków towarowych C. (...) , C. (...) i C. (...) oraz popełniania wobec powodów czynów nieuczciwej konkurencji przez zakazanie: a) używania oznaczenia (...) w nazwie kanału telewizyjnego P. N. (...) w jakiejkolwiek formie graficznej, w tym w oznaczeniu graficznym tego kanału telewizyjnego oraz umieszczania oznaczenia (...) , w tym również w oznaczeniu , w reklamie, materiałach i komunikatach marketingowych oraz informacyjnych dotyczących kanału telewizyjnego P. N. (...) oraz rozpowszechniania ww. materiałów; b) używania oznaczenia (...) w nazwie programu telewizyjnego (...) w jakiejkolwiek formie graficznej, oraz umieszczania oznaczenia (...) w reklamie, materiałach i komunikatach marketingowych oraz informacyjnych dotyczących programu telewizyjnego (...) oraz rozpowszechniania ww. materiałów; 2. zakazuje Telewizji (...) spółce z o.o. z siedzibą w W. naruszania praw do wspólnotowych znaków towarowych C. (...) , C. (...) i C. (...) , oraz popełniania wobec powodów czynów nieuczciwej konkurencji przez zakazanie: a) używania oznaczenia (...) w nazwie kanału telewizyjnego P. N. (...) w jakiejkolwiek formie graficznej, w tym w oznaczeniu graficznym tego kanału telewizyjnego oraz umieszczania oznaczenia (...) w tym również w oznaczeniu , w reklamie, materiałach i komunikatach marketingowych oraz informacyjnych dotyczących kanału telewizyjnego (...) oraz rozpowszechniania ww. materiałów; b) używania oznaczenia (...) w nazwie programu telewizyjnego (...) w jakiejkolwiek formie graficznej, oraz umieszczania oznaczenia (...) w reklamie, materiałach i komunikatach marketingowych oraz informacyjnych dotyczących programu telewizyjnego (...) oraz rozpowszechniania ww. materiałów; 3. nakazuje Telewizji (...) spółce z o.o. z siedzibą w W. : a) wycofanie z obrotu, w tym od dystrybutorów i partnerów handlowych, stanowiących własność pozwanej, ofert, materiałów informacyjnych, materiałów reklamowych lub innych przedmiotów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wykorzystujących oznaczenie (...) w jakiejkolwiek formie graficznej, w tym w oznaczeniu graficznym , w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, b) usunięcie ze stron internetowych, których dysponentem jest pozwana treści o charakterze promocyjnym i informacyjnym wykorzystujących oznaczenia wskazane w ppkt a), w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, c) zniszczenie na swój koszt ofert, materiałów informacyjnych, materiałów reklamowych lub innych przedmiotów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wykorzystujących oznaczenia wskazane w ppkt a), w terminie 21 dni od uprawomocnienia się wyroku. 4. nakazuje Telewizji (...) spółce z o.o. z siedzibą w W. : a) wycofanie z obrotu, w tym od dystrybutorów i partnerów handlowych, stanowiących własność pozwanej, ofert, materiałów informacyjnych, materiałów reklamowych lub innych przedmiotów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wykorzystujących oznaczenie (...) w jakiejkolwiek formie graficznej, w tym w oznaczeniu graficznym , w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, b) usunięcie ze stron internetowych, których dysponentem jest pozwana, treści o charakterze promocyjnym i informacyjnym wykorzystujących oznaczenia wskazane w ppkt a), w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, c) zniszczenie na swój koszt ofert, materiałów informacyjnych, materiałów reklamowych lub innych przedmiotów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wykorzystujących oznaczenia wskazane w ppkt a), w terminie 21 dni od uprawomocnienia się wyroku; 5. zobowiązuje Telewizję (...) spółkę z o.o. z siedzibą w W. oraz Telewizję (...) spółkę z o.o. z siedzibą w W. do podania do publicznej wiadomości informacji o niniejszym orzeczeniu poprzez: a) umieszczenie na stronie internetowej (...) oraz (...) przez okres 48 godzin komunikatu o treści: „Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 3 marca 2016 r. zakazał Telewizji (...) spółce z o.o. z siedzibą w W. oraz Telewizji (...) spółce z o.o. z siedzibą w W. używania znaku (...) w nazwie kanału telewizyjnego P. N. (...) oraz w nazwie programu telewizyjnego (...) , które stanowiło naruszenie praw G. (...) S.A. i (...) .A. do wspólnotowych znaków towarowych oraz czyny nieuczciwej konkurencji” - w taki sposób, żeby każdy, kto będzie korzystał w danym czasie z przedmiotowej strony internetowej, mógł w pełni i bezpośrednio, bez dokonywania dodatkowych czynności, zapoznać się z treścią publikowanej informacji, przy czym komunikat ten powinien zostać umieszczony w górnej części strony, wykonany literami w kolorze czarnym, umieszczonymi na białym tle w czarnej ramce, a wielkość tego komunikatu nie będzie mniejsza niż 20% widoku strony; b) zamieszczenie na własny koszt w formie płatnego ogłoszenia o długości 45 sekund na antenie kanału telewizyjnego nadawanego poprzednio pod nazwą (...) na podstawie koncesji nr DR- (...)- (...) , czytelnego tekstu pisanego czarną czcionką Times New Roman na białym tle, zajmującego co najmniej 80% powierzchni ekranu, z trwającym co najmniej 30 sekund podkładem audio wypowiedzianym przez zawodowego lektora, o następującej treści: „Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 3 marca 2016 r. zakazał Telewizji (...) spółce z o.o. z siedzibą w W. oraz Telewizji (...) spółce z o.o. z siedzibą w W. używania znaku (...) w nazwie kanału telewizyjnego P. N. (...) oraz w nazwie programu telewizyjnego (...) , które stanowiło naruszenie praw G. (...) S.A. i (...) .A. do wspólnotowych znaków towarowych oraz czyny nieuczciwej konkurencji” - bezpośrednio przed programem „ (...) ” nadawanego o godzinie 20.00, dwukrotnie, tj. w środę i piątek w drugim pełnym tygodniu po uprawomocnieniu się wyroku; 6. zasądza od Telewizji (...) spółki z o.o. z siedzibą w W. i Telewizji (...) spółki z o.o. z siedzibą w W. na rzecz G. (...) S.A. z siedzibą w I. L. M. kwoty po 5.092 zł (pięć tysięcy dziewięćdziesiąt dwa złote) oraz na rzecz (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty po 5.092 zł (pięć tysięcy dziewięćdziesiąt dwa złote) tytułem zwrotu kosztów procesu; II. oddala apelację w pozostałej części; III. zasądza od Telewizji (...) spółki z o.o. z siedzibą w W. oraz Telewizji (...) spółki z o.o. z siedzibą w W. na rzecz G. (...) . z siedzibą w I. L. M. kwoty po 3.850 zł (trzy tysiące osiemset pięćdziesiąt złotych) oraz na rzecz (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty po 3.850 zł (trzy tysiące osiemset pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. SSA Marzena Konsek-Bitkowska SSA Dorota Markiewicz SSO (del.) Marta Szerel Sygn. akt I ACa 547/15 UZASADNIENIE Pozwem skierowanym przeciwko (...) sp. z o.o. w W. (obecnie: Telewizja (...) sp. z o.o. w W. ) i Telewizji (...) sp. z o.o. w W. powodowie G. (...) S.A. z siedzibą w I. L. M. (Francja) i (...) S.A. w W. wnieśli o: IV. zakazanie (...) sp. z o.o. naruszania praw do graficznego wspólnotowego znaku towarowego (...) C. (...) i słowno-graficznych wspólnotowych znaków towarowych: (...) C. (...) ; (...) C. (...) ; (...) C. (...) ; (...) C. (...) ; (...) + C. (...) ; (...) C. (...) ; (...) (...) C. (...) ; (...) C. (...) ; (...) (...) C. (...) ; (...) (...) C. (...) ; (...) (...) C. (...) ; (...) (...) C. (...) , jak również popełniania wobec powodów czynów nieuczciwej konkurencji polegających na używaniu oznaczenia (...) w nazwie informacyjnego kanału telewizyjnego P. N. (...) , w tym w oznaczeniu oraz w nazwie programu telewizyjnego (...) , poprzez zakazanie: a) używania oznaczenia (...) w nazwie kanału telewizyjnego P. N. (...) w jakiejkolwiek formie graficznej, w tym w oznaczeniu graficznym tego kanału telewizyjnego oraz umieszczania oznaczenia (...) w tym również w oznaczeniu w reklamie, materiałach i komunikatach marketingowych oraz informacyjnych dotyczących kanału telewizyjnego (...) oraz rozpowszechniania ww. materiałów; b) używania oznaczenia (...) w nazwie programu telewizyjnego (...) w jakiejkolwiek formie graficznej, oraz umieszczania oznaczenia (...) w reklamie, materiałach i komunikatach marketingowych oraz informacyjnych dotyczących programu telewizyjnego (...) oraz rozpowszechniania ww. materiałów; c) dokonywania czynności mających na celu zmianę koncesji nr DR- (...)- (...) , w zakresie nazwy kanału telewizyjnego na jedną z następujących nazw: (...) (...) , P. N. (...) , (...) ; V. zakazanie Telewizji (...) sp. z o.o. naruszania praw do wymienionych powyżej wspólnotowych znaków towarowych oraz popełniania wobec powodów czynów nieuczciwej konkurencji polegających na używaniu oznaczenia (...) w nazwie informacyjnego kanału telewizyjnego P. N. (...) , w tym w oznaczeniu oraz w nazwie programu telewizyjnego (...) poprzez zakazanie: c) używania oznaczenia (...) w nazwie kanału telewizyjnego (...) w jakiejkolwiek formie graficznej, w tym w oznaczeniu graficznym tego kanału telewizyjnego oraz umieszczania oznaczenia (...) , w tym również w oznaczeniu w reklamie, materiałach i komunikatach marketingowych oraz informacyjnych dotyczących kanału telewizyjnego (...) oraz rozpowszechniania ww. materiałów; d) używania oznaczenia (...) w nazwie programu telewizyjnego (...) w jakiejkolwiek formie graficznej, oraz umieszczania oznaczenia (...) w reklamie, materiałach i komunikatach marketingowych oraz informacyjnych dotyczących programu telewizyjnego (...) oraz rozpowszechniania ww. materiałów; VI. nakazanie pozwanemu (...) sp. z o.o. : d) wycofanie z obrotu, w tym od dystrybutorów i partnerów handlowych, stanowiących własność pozwanego ofert, materiałów informacyjnych, materiałów reklamowych lub innych przedmiotów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wykorzystujących oznaczenia wskazane w pkt I. petitum pozwu, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, e) usunięcie ze stron internetowych, których dysponentem jest pozwany ad.1 treści o charakterze promocyjnym i informacyjnym wykorzystujących oznaczenia wskazane w pkt I. petitum pozwu, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, f) zniszczenie na jego koszt ofert, materiałów informacyjnych, materiałów reklamowych lub innych przedmiotów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wykorzystujących oznaczenia wskazane w pkt I. petitum pozwu, w terminie 21 dni od uprawomocnienia się wyroku. VII. nakazanie pozwanemu Telewizji (...) sp. z o.o. : d) wycofanie z obrotu, w tym od dystrybutorów i partnerów handlowych, stanowiących własność pozwanego, ofert, materiałów informacyjnych, materiałów reklamowych lub innych przedmiotów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wykorzystujących oznaczenia wskazane w pkt I. petitum pozwu, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, e) usunięcie ze stron internetowych, których dysponentem jest pozwany, treści o charakterze promocyjnym i informacyjnym wykorzystujących oznaczenia wskazane w pkt I. petitum pozwu, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, f) zniszczenie na jego koszt ofert, materiałów informacyjnych, materiałów reklamowych lub innych przedmiotów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wykorzystujących oznaczenia wskazane w pkt I. petitum pozwu, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, w terminie 21 dni od uprawomocnienia się wyroku. VIII. zobowiązanie pozwanych do podania do publicznej wiadomości informacji o orzeczeniu w zakresie uwzględniającym roszczenie określone w pkt. I. i II. pozwu poprzez publikację na stronie internetowej (...) przez okres 7 dni, jak również trzykrotnie na antenie kanału telewizyjnego nadawanego poprzednio pod nazwą (...) na podstawie koncesji nr DR- (...)- (...) , ogłoszeń o treści i w formie wskazanej w pozwie, a ponadto o upoważnienie powódek do opublikowania tych ogłoszeń na koszt pozwanych, gdyby strona pozwana nie wykonała orzeczonego obowiązku w zakreślonym terminie. Powodowie powołali się na służące im wyłączne prawa do znaków towarowych zawierających element „ (...) ”, zarzucając pozwanym naruszenie wyłączności G. (...) i uprawnionego do znaków towarowych na mocy wyłącznej licencji (...) S.A. Podnieśli, że pozwani i powodowie konkurują na rynku świadczonych w Polsce usług medialnych, ze szczególnym uwzględnieniem rynku płatnej telewizji, a nieuprawnione działania pozwanych naruszają prawa wyłączne do wskazanych znaków towarowych, jak również są niezgodne z regułami uczciwej konkurencji. Pozwane spółki wniosły o oddalenie powództwa. Wyrokiem z dnia 17 grudnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo i orzekł o kosztach procesu. Wyrok ten zapadł w wyniku następujących ustaleń: (...) S.A. jest uprawniona do wymienionych w poniższej tabeli znaków towarowych: Postać znaku towarowego Rodzaj i nr prawa Data rejestracji Klasy nicejskie C. (...) 15/09/2009 9, 14, 16, 18, 25, 28, 34, 35, 38, 41, 42 C. (...) 15/06/ 2010 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45 (...) C. (...) 18/10/2005 9, 16, 28, 35, 38, 41, 42 C. (...) 07/09/ 2012 9, 16, 35, 37, 38, 41, 42, 45 C. (...) 07/08/2012 9, 16, 35, 37, 38, 41, 42, 45 C. (...) 26/12/2012 9, 14, 16, 18, 25, 28, 34, 35, 38, 41, 42 C. (...) 07/09/2011 9, 14, 16, 18, 25, 28, 34, 35, 38, 41, 42 (...) 08/03/2010 9, 16, 35, 38, 41, 42 (...) 19/03/ 2010 9, 16, 35, 38, 41, 42 (...) 08/032010 9, 16, 35, 38, 41, 42 C. (...) 07/09/2012 9, 16, 35, 37, 38, 41, 42, 45 C. (...) 07/09/2012 9, 16, 35, 37, 38, 41, 42, 45 C. (...) 06/09/2011 9, 14, 16, 18, 25, 28, 34, 35, 38, 41, 42 C. (...) 22/05/2012 9, 14, 16, 18, 25, 28, 34, 35, 38, 41, 42 C. (...) 18/06/2012 9, 14, 16, 18, 25, 28, 34, 35, 38, 41, 42 C. (...) 31/08/2011 9, 14, 16, 18, 25, 28, 34, 35, 38, 41, 42 Z- (...) 20/02/2014 9, 16, 35, 37, 38, 41, 42 Z- (...) 20/02/2014 9, 16, 35, 37, 38, 41, 42 Z- (...) 20/02/2014 9, 16, 35, 37, 38, 41, 42 Z- (...) 20/02/2014 9, 16, 35, 37, 38, 41, 42 Z- (...) 28/02/2014 9, 16, 35, 37, 38, 41, 42 Na mocy umowy licencyjnej z 13 lutego 1997 r., G. (...) S.A. upoważniła (...) do wykorzystywania wymienionych w umowie znaków towarowych. Powodowie, tj. (...) S.A. i (...) .A., zgodnie oświadczyły, że (...) S.A. jest uprawniona do wykorzystywania znaków towarowych C. (...) , C. (...) , C. (...) , C. (...) , C. (...) , C. (...) , C. (...) , C. (...) i C. (...) , a także do występowania w postępowaniach sądowych w celu ochrony praw wyłącznych do tych znaków towarowych, co wynika z przekształceń po stronie licencjobiorcy. G. (...) S.A. jest międzynarodowym koncernem medialnym. Samodzielnie i poprzez swoje spółki-córki produkuje kanały telewizyjne a także działa jako operator płatnych platform cyfrowych i nadawca telewizyjny. (...) S.A. prowadzi analogiczną działalność na rynku polskim, gdzie prowadzi platformę telewizji cyfrowej „ (...) ”. (...) S.A. jest spółką zależną G. (...) S.A., która posiada w niej 51 % udziałów. W 2012 r. doszło do zawarcia porozumienia między grupą (...) a G. (...) i połączenia platformy cyfrowej (...) oraz (...) w platformę (...) Wszystkie pakiety oferowane telewidzom zostały oznaczone, zgodnie z przyjętą strategią, z użyciem elementu (...) ( (...) , (...) (...) G. , (...) P. , (...) ). W 2014 r. doszło do połączenia spółek (...) (...) i (...) właścicieli platformy (...) (...) S.A. (wcześniej – jej poprzednicy prawni) używa za zgodą G. (...) . licencjonowanych znaków towarowych na rynku polskim, dla oznaczania emitowanych i reemitowanych, m.in. w ramach platformy cyfrowej (...) , programów telewizyjnych, a także działalności promocyjnej dot. rynku usług medialnych. W latach 1994-2014 (...) S.A. i jej poprzednicy prawni nabyli łącznie 22 koncesje do nadawania w trybie telewizji naziemnej i satelitarnej. Kanały oznaczone znakami towarowymi G. (...) . są obecne w Polsce nieprzerwanie od 1994 r. Odnoszą one sukces rynkowy, pozostając w czołówce pod względem zarówno oglądalności, jak i opłat przypadających na pojedynczego abonenta w kategorii kanałów płatnych. Spółka (...) S.A. ( (...) S.A. i jej poprzednicy) prowadzą intensywne działania promocyjne wobec produktów, na które składają się kanały oznaczane znakami towarowymi G. (...) ., jak i w odniesieniu do poszczególnych kanałów. Długotrwała obecność na rynku i jakość nadawanych programów przyniosła efekty w postaci uzyskania nagród branżowych i wysokiej znajomości znaków towarowych G. (...) Pozwani prowadzą działalność gospodarczą analogiczną do działalności powodów. (...) Sp. z o.o. jest upoważniona na mocy koncesji do nadawania kanału telewizyjnego (...) . Kanał jest dystrybuowany przez Telewizję (...) Sp. z o.o. , która ponadto poprzez swoją spółkę zależną Telewizja (...) Sp. z o.o. jak i faktycznie, kontroluje działalność (...) Sp. z o.o. W ramach prowadzonej działalności, w oparciu o koncesję udzieloną dla kanału P. , pozwani podjęli próbę nadawania kanału „ (...) ”, nazywanego również (...) , który następnie w wyniku wykonania postanowienia zabezpieczającego z 17.07.2014 r., sygn. akt XXII GWo 39/14, otrzymał zmienioną nazwę (...) . W ramach kanału emitowana jest m.in. audycja „ (...) ”. (...) jest (re)emitowany zarówno przez Telewizję (...) Sp. z o.o. jak i przez innych operatorów, w tym w ramach kontrolowanej przez powodów platformy cyfrowej (...) Kanał P. (...) opatrywany był oznaczeniem , widocznym ciągle podczas emisji kanału w lewym dolnym rogu ekranu, które zastąpione zostało oznaczeniem w wyniku udzielonego powodom zabezpieczenia. Oznaczenie wykorzystywane przez pozwanych zawiera w sobie element (...) , używany przez Telewizję (...) Sp. z o.o. również dla oznaczania innych kanałów telewizyjnych. Oznaczenie (...) charakteryzuje się wysoką rozpoznawalnością, zarówno w segmencie telewizji bezpłatnej jak i płatnej. Żaden z powodów nie udzielił któremukolwiek z pozwanych zgody na wykorzystywanie znaków towarowych G. (...) W ocenie Sądu Okręgowego, legitymacja procesowa strony powodowej nie została skutecznie zakwestionowana. Zgodnie z art. 22 ust. 3 rozporządzenia Rady (WE) nr 207/2009 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, „bez uszczerbku dla postanowień umowy licencyjnej licencjobiorca może wystąpić z powództwem o naruszenie wspólnotowego znaku towarowego wyłącznie za zgodą właściciela tego znaku. Jednakże licencjobiorca wyłączny może wszcząć takie postępowanie, jeżeli właściciel znaku towarowego, po otrzymaniu oficjalnego wezwania, nie wytacza sam we właściwym terminie powództwa w sprawie naruszenia.” Unormowanie to występuje w odrębnej jednostce redakcyjnej od zawartego w ust. 5 tego artykułu unormowania dot. rejestracji licencji, które stanowi, że na wniosek jednej ze stron udzielenie lub przeniesienie licencji w zakresie wspólnotowego znaku towarowego wpisuje się do rejestru i publikuje. Rozporządzenie nie ogranicza legitymacji procesowej. Z literalnego brzmienia przepisu wynika, że normuje on kwestię zgodności działania licencjobiorcy z umową licencji. Z powołanego przepisu wynika skuteczne inter partes uprawnienie jedynie dla licencjobiorcy wyłącznego, którego umowa licencyjna wpisana jest do właściwego rejestru, aktualizujące się w razie wstrzymania się od aktywnego dochodzenia roszczenia przez właściciela znaku towarowego. Nie nadaje ono legitymacji formalnej licencjobiorcy wyłącznemu, który niezależnie od powołanego przepisu jest legitymowanym materialnie, a jedynie determinuje zgodność działania licencjobiorcy z umową mimo podjęcia określonego działania bez zgody uprawnionego. Redakcja art. 22 rozporządzenia prowadzi do wniosku, że uprawnienie do występowania z roszczeniem ma swoje źródło w licencji a nie wpisie do rejestru. Wskazuje na to zarówno redakcyjny podział, jak i literalne brzmienie przepisu. W ustępie trzecim art. 22, ustawodawca wspólnotowy za podstawę uprawnienia do występowania z roszczeniem przez licencjobiorcę przyjął samą umowę, uzależniając występowanie z roszczeniem od zgody właściciela znaku. Wyjątek od zasady uzyskania zgody stanowi przypadek, gdy podmiot, który zamierza wystąpić z roszczeniem, jest licencjobiorcą wyłącznym, a licencja ta wpisana jest do rejestru. Przepis art. 22 ust. 3 zd. 2 rozporządzenia nie wyłącza możliwości wytoczenia powództwa przez licencjobiorcę wyłącznego dysponującego zgodą właściciela znaku. Z powyższych względów Sąd uznał, że (...) S.A. jako licencjobiorca ma legitymację do wystąpienia z powództwem, zaś przeciwna argumentacja pozwanych nie zasługuje na uznanie Sąd Okręgowy przywołał następnie art. 99 ust. 1 rozporządzenia Rady nr 207/2009 z 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, ustanawiający domniemanie ważności znaku towarowego. Sąd zaprezentował rozległe rozważania teoretyczne dotyczące podstaw odmowy rejestracji znaków towarowych (art. 7 CTMR), ostatecznie zaś skonkludował, że w braku powództwa wzajemnego nie jest rzeczą sądu kwestionowanie udzielonego prawa o charakterze formalnym. Odnosząc się do argumentacji pozwanych zmierzającej do zakwestionowania przyznanej ochrony ze względu na rzekome niewykazanie używania zarejestrowanych znaków towarowych, Sąd wskazał, że w postępowaniu dotyczącym roszczenia zakazowego, nie zaś wygaszenia znaku towarowego (art. 51 w zw. z art. 15 rozporządzenia), nawet ewentualne wykazanie braku używania nie mogłoby prowadzić do nieudzielenia uprawnionemu ochrony, a ponadto powodowie wykazali używanie znaków towarowych na terytorium Unii Europejskiej. Zdaniem Sądu I instancji należy się zgodzić ze stwierdzeniem powodów kwalifikujących serię znaków ze wspólnym elementem „ (...) ” jako tzw. rodzinę znaków towarowych. Okoliczność ta bezpośrednio wpływa na ocenę ryzyka konfuzji, jednak nie determinuje zachodzenia przesłanki podobieństwa (wyrok TSUE, Ferrero z 24 marca 2011 r., C-552/09 P). Powodowie zarzucają pozwanym naruszenie praw wyłącznych przez wykorzystanie elementu (...) .W pozostałym zakresie każdy z zarejestrowanych na rzecz G. (...) . wspólnotowych znaków towarowych różni się istotnie od kwestionowanych oznaczeń i (...) Znak jest chroniony zarówno jako zarejestrowany odrębnie znak towarowy (pod nr (...) w systemie madryckim, z ochroną uznaną m.in. na terytorium Unii Europejskiej), jak i jako element graficznego wspólnotowego znaku towarowego (...) C. (...) oraz słowno-graficznych wspólnotowych znaku towarowego (...) C. (...) , (...) C. (...) , (...) C. (...) , (...) C. (...) , (...) (...) C. (...) , (...) C. (...) , (...) (...) C. (...) , (...) + C. (...) , (...) (...) C. (...) , (...) (...) C. (...) , (...) (...) C. (...) i (...) (...) C. (...) . W ocenie Sądu Okręgowego, znak towarowy charakteryzuje się znikomą pierwotną zdolnością odróżniającą. Istniejąca ochrona dotyczy nie samej koncepcji znaku matematycznego (...) , który jako należący do domeny publicznej nie może być zastrzeżony jakimkolwiek prawem wyłącznym, a jego określonej graficznej formy. Znak ten chroniony jest jedynie w takiej formie graficznej, w jakiej został zarejestrowany, tj. w formie białego znaku (...) który może być przy tym postrzegany jako krzyż grecki, na czarnym tle. Nie są chronione inne konfiguracje kolorystyczne. Nie jest chroniony element słowny w postaci symbolu matematycznego (...) , co wynika nie tylko z niemożności zawłaszczenia motywów należących do domeny publicznej, ale również z samego świadectwa rejestracji. Jakkolwiek znak (...) jako element słowny występuje w pozostałych rejestrowanych znakach, w żadnym wypadku nie występuje on samodzielnie. Znikoma pierwotna zdolność odróżniająca znaku mogłaby być zrównoważona uzyskaniem wtórnej zdolności odróżniającej, zgodnie z art. 7 ust. 3, jednakże mimo zgromadzenia obszernego materiału dowodowego na okoliczność renomy znaków towarowych z rodziny (...) oraz ich używania, z materiału tego nie wynika uzyskanie wtórnej zdolności odróżniającej przez wskazany znak. Wykazanie renomy służyć może jedynie zastosowaniu art. 9 ust. 1 c rozporządzenia, czyli szerszej ochronie znaku renomowanego. Renoma nie determinuje jednak istnienia wtórnego odróżniającego charakteru danego znaku towarowego. Z materiału dowodowego wynika przekonanie konsumentów o wysokiej jakości świadczonych przez powodów usług, a także stosunkowo wysoka rozpoznawalność wybranych znaków z rodziny (...) Nie wynika zeń jednak renoma czy powszechna znajomość samego elementu (...) , szczególnie w warstwie słownej. Znak „ (...) nie uzyskał wtórnej zdolności odróżniającej. Wskazują na to w szczególności raporty z rynku francuskiego, gdzie usługi opatrywane znakami towarowymi z rodziny (...) ” są nieporównywalnie bardziej rozpoznawalne niż w Polsce. Znak (...) wywołał tam spontaniczne skojarzenie z kanałem telewizyjnym (...) jedynie u 4% respondentów. Wyraźne wskazanie, że chodzi o znak towarowy wywołało rozpoznanie kanału telewizyjnego (...) przez 10% respondentów. Nawet maksymalne zawężenie badania - do sektora mediów - wywołało reakcję jedynie 29% respondentów francuskich. Każe to poddać w wątpliwość uzyskanie wtórnej zdolności odróżniającej przez znaki z rodziny (...) Sąd przy tym uznał, że wyniki takie uzyskane były przez oznaczenie „ (...) ”, gdy tymczasem należało wykazać odróżniający charakter samego elementu (...) ”. W najbardziej zawężonym badaniu kanały telewizyjne inne niż (...) , których nazwy zawierały element (...) zostały skojarzone ze znakiem (...) jedynie przez 1% badanych. Wskazuje to na znikomą zdolność odróżniającą elementu (...) i przekonuje, że skojarzenie przez pozostałych respondentów symbolu (...) z (...) dotyczyło jedynie tego konkretnego kanału telewizyjnego. Kolejne badanie, przeprowadzone w okresie od 27 maja do 2 czerwca 2014 r. na próbie ponad 60.000 francuskich internautów, z wykorzystaniem zarówno samego oznaczenia (...) jak i zarejestrowanego znaku towarowego C. (...) , potwierdza powyższe wnioski. Spontaniczne przypisanie znaku (...) do marki zostało dokonane jedynie przez 2% respondentów, przy czym analogiczny wynik osiągnął Czerwony Krzyż. W wypadku szczególnie zorientowanych konsumentów, tj. abonentów „ (...) przyporządkowanie takie wystąpiło u 4% konsumentów. Znak towarowy C. (...) jest przypisany do marki „. (...) (...) ” u 11% respondentów, co jest wynikiem niemal dwukrotnie niższym niż w przypadku godła Szwajcarii i znaku „Czerwonego Krzyża” a także wyraźnie niższym niż dla produktów farmaceutycznych. Sąd uznał, że świadczy to o wyjątkowo niewielkiej pierwotnej zdolności odróżniającej znaku i braku wtórnej zdolności odróżniającej elementu (...) Element jest używany w znakach towarowych spółki (...) . dla oznaczenia poszczególnych usług od trzech lat, co Sąd uznał za okres stosunkowo niedługi, z czego wynikać może, jego zdaniem, nieuzyskanie wtórnej zdolności odróżniającej przez znak i inne znaki z rodziny „ (...) na chwilę orzekania. Sąd doszedł do wniosku że znak towarowy C. (...) charakteryzuje się znikomą dystynktywnością, co wynika z jego wyjątkowo niskiej pierwotnej i braku wtórnej zdolności odróżniającej. Sam element (...) jest pozbawiony zdolności odróżniającej, ma charakter opisowy, wskazuje na właściwość oferowanych usług, sugerując, że jest ich więcej. Porównanie poszczególnych znaków towarowych zarejestrowanych na rzecz G. (...) z oznaczeniem i (...) prowadzi więc do wniosku, że w zakresie, w jakim znaki te są podobne, tj. w zakresie elementu (...) w warstwie słownej i koncepcyjnej, naruszenie nie występuje. Element (...) nie ma charakteru dominującego w żadnym z zarejestrowanych znaków towarowych powódki za wyjątkiem znaku C. (...) , co wyklucza uznanie oznaczeń i (...) za naruszające prawa wyłączne powodów. W znaku biały krzyż grecki na czarnym tle, odpowiadający znakowi matematycznemu „ (...) , ma co prawda charakter dominujący i może być porównywany z wyraźnym fantazyjnym elementem przypominającym (...) , obecnym w oznaczeniu , jednak ze świadectwa rejestracji C. (...) i graficznego charakteru tego znaku wynika ochrona jedynie dla jego graficznej formy. Ta zaś całkowicie odbiega od widocznego w porównywanym oznaczeniu. Odmienna jest kolorystyka (biało-pomarańczowo-niebieski w porównaniu z czarno-białym), wyraźne są różnice między samym elementem (...) , który w oznaczeniu używanym przez pozwanych ma charakter niesymetryczny, a linia, która go tworzy, nie ma charakteru ciągłego, co powoduje wyraźny akcent niebieskiego tła na linii poziomej znaku (...) . Oznaczenie pozwanych nie składa się wyłącznie z elementu „ (...) . Obecne są w nim również słowa (...) i (...) , co stanowi kolejną różnicę pomiędzy porównywanymi oznaczeniami. Postrzegany całościowo znak nie może zostać uznany za podobny do . Nie jest on również podobny do oznaczenia (...) . W znaku nie sposób wyróżnić warstwy słownej, co wynika ze sposobu jego rejestracji, podczas gdy kwestionowane oznaczenie ma charakter wyraźnie słowny. W warstwie koncepcyjnej – jedynej, jaka może zostać porównana – oznaczenia są wyraźnie różne: kwestionowane oznaczenie wyraża myśl „więcej kultury”, podczas gdy znak C. (...) wyrażać może „więcej” (co ma charakter opisowy) lub „krzyż grecki”. Zwrócić należy też uwagę na sposób użycia elementu (...) w oznaczeniu . Prawo wyłączne zostało przyznane właścicielowi znaku towarowego, aby umożliwić mu ochronę jego szczególnych interesów, zadbanie o to, aby znak ten mógł spełniać właściwe mu funkcje gwarantowania konsumentom wskazania pochodzenia towaru lub usługi oraz ich jakości (gwarancyjną), komunikacyjną, reklamową i inwestycyjną. Wykonywanie tego prawa ograniczone jest do przypadków, w których używanie przez osoby trzecie określonego oznaczenia wpływa lub może negatywnie wpływać na pełnione przez znak funkcje. W przypadku oznaczenia element (...) nie służy oznaczeniu pochodzenia usługi. Funkcja ta jest spełniona przez słowo (...) . Wobec stwierdzenia braku zdolności odróżniającej elementu (...) oraz braku podobieństwa oznaczeń , (...) do przysługujących powodom znaków towarowych roszczenia wywodzone z art. 9 rozporządzenia podlegały oddaleniu. Sąd nie znalazł także podstaw do uwzględnienia powództwa na mocy przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Przyjmując brak podobieństwa znaków towarowych, nie dokonał oceny możliwości zachodzenia konfuzji konsumenckiej na podstawie przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W ocenie Sądu, działania pozwanych nie mogą być zakwalifikowane jako naruszające art. 10 u.z.n.k. Mimo że nie budzi wątpliwości pierwszeństwo użycia oznaczenia (...) przez powodów na rynku polskim dla oznaczania kanałów telewizyjnych, z przeprowadzanej analizy charakteru oznaczeń zarejestrowanych jako wspólnotowe znaki towarowe, do których prawa wyłączne przysługują G. (...) ., wynika, że sam znak (...) jest pozbawiony zdolności odróżniającej, ma charakter opisowy i nie pełni w nich funkcji oznaczenia pochodzenia towaru. Ponadto, rozpatrując przesłanki określone w art. 3 ust. 1 u.z.n.k., Sąd uznał, że powodowie nie wykazali, aby używanie oznaczenia (...) miało charakter naruszający prawo lub dobre obyczaje, czyli normy moralne i zwyczajowe stosowane w działalności gospodarczej. Obiektywnie niezgodne z dobrymi obyczajami są działania lub zaniechania sprzeczne ze zwyczajami uznanymi przez daną społeczność, obowiązującymi w określonym środowisku. W ocenie sądu kwalifikacji takiej nie spełniają działania pozwanych. Element „ (...) ma charakter opisowy i należy do domeny publicznej. Wskazuje na to, że danej usługi/towaru jest więcej, ewentualnie że jest czymś więcej niż wersja podstawowa. Tak też jest rozumiany przez odbiorców. Nie doszło również do naruszenia dobrych obyczajów poprzez tzw. pasożytnictwo. Działanie o charakterze pasożytniczym polega na korzystaniu z gotowego efektu pracy swego konkurenta. Okoliczność taka nie została wykazana. Przekonująca jest argumentacja pozwanych, upatrujących osiągnięcia wzrostu oglądalności w zmianie formuły i „ramówki” kanału telewizyjnego. Powiązanie zmian rynkowych z renomą jednego z przedsiębiorców co do zasady nie jest bezpodstawne, jednakże ocena taka nie może następować w oderwaniu od stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy. Z zebranego materiału dowodowego wynika renoma znaku (...) , lecz nie samego elementu (...) ani pozostałych znaków G. (...) S.A. (...) jest możliwe korzystanie z renomy elementu (...) bowiem takowa nie istnieje. W ocenie Sądu nie może wystąpić w tym przypadku zagrożenie rozwodnieniem renomy i siły znaku (...) ”. Raport M. B. jednoznacznie wskazuje na istnienie renomy oznaczenia (...) , co wyklucza możliwość korzystania z renomy znaku „ (...) ” przez pozwanych. Ewentualne skojarzenie oznaczenia ze znakiem „ (...) ” prowadzić by mogło co najwyżej do korzystania przez powodów z silniejszej pozycji rynkowej pozwanych. Z tych względów roszczenia podnoszone na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji podlegały oddaleniu. Od powyższego wyroku powodowie złożyli apelację, zaskarżając ten wyrok w całości. Zarzucili mu: I. naruszenie przepisów postępowania, w tym: 1. naruszenie art. 233 ust. 1 k.p.c. w związku z art. 227, 229 k.p.c. , 230 k.p.c. , 231 k.p.c. oraz 316 k.p.c. , polegające na braku wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego oraz braku rozpoznania istoty sprawy i w efekcie - wadliwym ustaleniu stanu faktycznego sprawy poprzez: a. bezpodstawne przyjęcie, iż oznaczenie (...) ma charakter opisowy i w efekcie ustalenie, że znak towarowy (...) ma znikomą zdolność odróżniającą; b. bezpodstawne przyjęcie, iż znak towarowy (...) charakteryzuje się znikomą pierwotną zdolnością odróżniającą; c. brak zdefiniowania w stanie faktycznym sprawy odbiorcy, do którego Sąd odnosi się, formułując wnioski o opisowym charakterze elementu (...) ; d. bezpodstawne dokonanie oceny dystynktywności elementu (...) w oderwaniu od materiału dowodowego oraz realiów i praktyk rynkowych potwierdzających, że na rynku występują oznaczenia (...) pełniące funkcję oznaczania pochodzenia a nie informacji o towarze/usłudze; e. błędną ocenę dowodów, skutkiem czego było wadliwe ustalenie faktyczne, że oznaczenie (...) nie posiada zdolności odróżniającej dla usług z zakresu emisji programów telewizyjnych; f. bezpodstawne pominięcie, iż element (...) w oznaczeniu (...) ma charakter opisowy; g. bezpodstawne pominięcie faktu używania na rynku przez pozwanego charakterystycznego dla powodów oznaczenia (...) w różnych postaciach i formach, w tym przede wszystkim w postaci słownej, pozbawionej grafiki, jaka występuje w graficznym logo (...) , i w konsekwencji sprowadzenie oceny istoty sporu wyłącznie do oceny graficznej postaci logo ; h. pominięcie dokonania oceny podobieństwa spornych oznaczeń w odniesieniu do oznaczenia (...) używanego także w postaci pozbawionej grafiki; i. brak oceny podobieństwa oznaczeń pozwanych do każdego ze znaków towarowych powodów z osobna, powołanych w pozwie; tj. bezpodstawne pominięcie ustalenia modelu przeciętnego odbiorcy usług świadczonych przez powodów; k. bezpodstawne stwierdzenie braku renomy oznaczenia (...) pomimo uznania, że materiał dowodowy potwierdza renomę znaku towarowego (...) l. bezpodstawne przyjęcie, że brak nabycia wtórnej zdolności odróżniającej przez znak posiadający pierwotną zdolność odróżniającą wyłącza możliwość uzyskania renomy; m. brak należytej analizy materiału dowodowego w postaci raportów z badań opinii publicznej i sprzeczne z zasadami logiki, doświadczeniem życiowym oraz ich treścią uznanie przez Sąd, że nie potwierdzały one renomy znaków powoda z elementem (...) ; n. bezpodstawne przyjęcie, że wyniki raportów badań opinii publicznej dotyczyły jedynie znaku towarowego (...) i potwierdzały jedynie renomę tego znaku; o. bezpodstawne pominięcie dowodu w postaci raportu z badań opinii publicznej przeprowadzonego przez (...) Sp. z o.o. z 15-24 lutego 2014r.; p. pominięcie dowodów na okoliczność renomy oznaczenia (...) na rynku polskim; q. pominięcie argumentacji powodów w zakresie możliwości utraty przez nich identyfikacji rynkowej na skutek działań pozwanych i, co się z tym wiąże, brak poczynienia ustaleń faktycznych i przeprowadzenia postępowania dowodowego we wskazanym zakresie; r. brak ustalenia istotnych okoliczności faktycznych, a mianowicie zachowań pozwanych w kontekście oceny popełnienia przez nich czynów nieuczciwej konkurencji i przez to brak możliwości ustalenia, w oparciu o jakie dowody Sąd uznał, że pozwani nie dopuścili się czynów nieuczciwej konkurencji; s. brak ustalenia dobrych obyczajów kupieckich, istotnych dla oceny zachowań pozwanych na rynku, co spowodowało dowolne i nie znajdujące oparcia w ustaleniach faktycznych przyjęcie przez Sąd, że pozwani nie dopuścili się czynów nieuczciwej konkurencji; 2. ppkt a) – w) naruszenie art. 328 §2 k.p.c. poprzez wadliwe sporządzenie uzasadnienia, w tym nieprawidłowe wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, tj. dowodów, na których Sąd się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, jak też brak wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Powodowie zarzucili również naruszenie prawa materialnego, poprzez: 1. błędną wykładnię art. 4 rozporządzenia Rady (WE) nr 207/2009 (dalej: CTMR) polegającą na bezpodstawnym przyjęciu, iż element (...) nie może być zastrzeżony jakimkolwiek prawem wyłącznym, gdy tymczasem jest on elementem graficznie przedstawialnym, mogącym potencjalnie pełnić funkcję oznaczenia pochodzenia, a tym samym posiada abstrakcyjną zdolność odróżniania; 2. błędną wykładnię art. 7 ust 1 lit. b) i c) CTMR polegającą na bezpodstawnym przyjęciu, iż element (...) nie posiada żadnej zdolności odróżniającej z pominięciem faktu, iż zdolność odróżniającą bada się w odniesieniu do konkretnych towarów lub usług, do oznaczania których znak jest przeznaczony; 3. błędną wykładnię art. 7 ust 3 CTMR polegającą na bezpodstawnym przyjęciu, iż znak posiadający pierwotną zdolność odróżniającą może nabyć wtórną zdolność odróżniającą, w sytuacji gdy oczywistym jest, iż tylko znak nieposiadający pierwotnej zdolności odróżniającej może ją nabyć, co doprowadziło do wadliwego rozpoznania sprawy, w tym w zakresie oceny siły dystynktywnej znaku (...) ; 4. błędną wykładnię art. 9 ust 1 lit b CTMR, a w efekcie jego niewłaściwe zastosowanie, polegającą na: a. pominięciu przy ocenie przesłanki ryzyka konfuzji możliwości zaistnienia pośredniego ryzyka konfuzji; b. dokonaniu oceny dystynktywności elementu (...) w oderwaniu od pryzmatu oznaczanych nim towarów i usług oraz okoliczności rynkowych relewantnych dla polskiego odbiorcy; d. braku uwzględnienia wpływu serii znaków towarowych na kryteria oceny podobieństwa oznaczeń i ryzyka konfuzji; 5. błędne zastosowanie art. 9 ust 1 lit b CTMR a polegające na: a. bezpodstawnym pominięciu wpływu istnienia rodziny znaków na ocenę wyższej dystynktywności oznaczenia (...) , wyższej dystynktywności znaków powoda oraz ryzyka konfuzji; b. bezpodstawnym dokonaniu oceny podobieństwa spornych oznaczeń wyłącznie poprzez porównanie oznaczenia (...) jedynie do całościowej słowno- graficzno-kolorystycznej postaci oznaczenia (...) (...) przy braku dokonania tej analizy w odniesieniu do oznaczenia (...) używanego przez pozwanych także w postaci pozbawionej grafiki; c. niedokonaniu oceny podobieństwa oznaczeń pozwanych z osobna do każdego ze znaków towarowych powodów powołanych w pozwie; d. dokonaniu oceny podobieństwa znaku towarowego (...) do oznaczenia (...) i stwierdzeniu jego braku w oparciu o uznanie, iż element (...) jest elementem różnicującym oba oznaczenia na płaszczyźnie koncepcyjnej; e. przyjęciu, iż zakres ochrony znaku towarowego (...) sprowadza się do określonej formy graficznej zastrzeżonej w kolorach białym i czarnym i w efekcie błędnego określenia zakresu ochrony wspólnotowego znaku; 6. błędną wykładnię art. 9 ust 1 lit c CTMR, polegającą na przyjęciu, że renoma jest pojęciem synonimicznym z pojęciem powszechnej znajomości znaku towarowego, istotą oznaczenia renomowanego jest jego oddziaływanie poza sektorem usług, dla jakich renomowany znak został zarejestrowany, okres 3 lat używania znaku towarowego jest a priori niewystarczający do uzyskania renomy przez znak towarowy, a ponadto na pominięciu okoliczności, iż dla wykazania renomy wystarczy jej ustalenie na terytorium jednego państwa członkowskiego UE, 7. błędne zastosowanie art 9 ust 1 lit c CTMR, polegające na: a. bezpodstawnym przyjęciu, że znaki towarowe powoda nie mogły uzyskać renomy wskutek 3-letniego używania w obrocie; b. przyjęciu, iż zakres ochrony znaku towarowego (...) sprowadza się do określonej formy graficznej zastrzeżonej w kolorach białym i czarnym, i w efekcie błędnego określenia zakresu ochrony wspólnotowego znaku renomowanego; c. pominięciu dokonania oceny podobieństwa oznaczeń pozwanych do każdego ze znaków towarowych powodów z osobna, powołanych w pozwie; d. bezpodstawne przyjęcie, że istnienie renomy oznaczenia (...) wyklucza możliwość korzystania z renomy znaku towarowego (...) przy jednoczesnym uznaniu, że ewentualne skojarzenie oznaczenie (...) ze znakiem (...) mogłoby prowadzić do skorzystania przez powodów z pozycji rynkowej pozwanych; e. bezpodstawne dokonanie oceny dystynktywności elementu (...) w oderwaniu od pryzmatu oznaczanych nim towarów i usług oraz okoliczności rynkowych relewantnych dla polskiego odbiorcy; 8. niewłaściwe zastosowanie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji , zwanej dalej u.z.n.k., polegające na: a. braku zdefiniowania przez Sąd zachowań pozwanych, które były podstawą oceny, czy mogą one w stanie faktycznym sprawy stanowić czyny nieuczciwej konkurencji; b. braku zdefiniowania dobrego obyczaju kupieckiego, który byłby punktem odniesienia do dokonywania oceny zachowania się pozwanych w realiach faktycznych sprawy; 9. błędną wykładnię art. 10 ust. 1 uznk, polegającą na przyjęciu, że na gruncie tej ustawy ochronie podlegają znaki towarowe, na które została udzielona ochrona, gdy tymczasem przedmiotem ochrony są oznaczenia odróżniające używane przez przedsiębiorcę w obrocie gospodarczym bez względu na okoliczność, czy posiadają ochronę zapewnioną przez prawo wyłączne czy też takiej ochrony nie mają. 10. niewłaściwe zastosowanie art. 10 ust. 1 uznk, polegające na ograniczeniu zakresu badania oznaczeń na gruncie wskazanego przepisu jedynie do wspólnotowych znaków towarowych zarejestrowanych na rzecz G. (...) . i to tylko dla jednego z nich, i pominięcie w całości całej grupy oznaczeń, tworzących serię, używanych przez powodów dla oznaczania usług emisji programów telewizyjnych w obrocie gospodarczym. Powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa i zasądzenie zwrotu kosztów procesu za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. W toku postępowania apelacyjnego doszło do przejęcia pozwanej (...) spółki z o.o. , przez spółkę Telewizja (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. (k. 1549 i n. pismo procesowe, k. 1553 i n. – odpis z KRS). Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Analizę apelacji rozpocząć należy od zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzut ten nie jest trafny. Sąd Okręgowy dostatecznie jasno przedstawił ustalenia faktyczne, ocenę materiału dowodowego oraz wyjaśnił, jak rozumie mające zastosowane w sprawie przepisy prawa materialnego. Analiza poszczególnych zarzutów naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. prowadzi zresztą do wniosku, że apelujący nie tyle zarzucają sporządzenie uzasadnienia niespełniającego wymogów określonych w powyższym przepisie, co braki w ustaleniach faktycznych oraz nieprawidłowości w zakresie prawnej oceny ustalonych faktów, mające swoją przyczynę w nietrafnej wykładni przepisów prawa materialnego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zaskarżony wyrok poddaje się kontroli instancyjnej, a wobec tego podniesiony zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. nie mógł przynieść zamierzonego przez powodów skutku. Chybiony jest także zarzut nierozpoznania istoty sprawy. Przystępując do oceny zarzutów naruszenia art. 233 ust. 1 k.p.c. w zw. z art. 227k .p.c., 229 k.p.c. , 230 k.p.c. , 231 k.p.c. i 316 k.p.c. , należy zauważyć, że w uzasadnieniu apelacji powodowie nie dokonali rozgraniczenia twierdzeń uzasadniających zarzuty naruszenia prawa procesowego od twierdzeń, którymi uzasadniali naruszenie przepisów prawa materialnego. Brak powołania konkretnych artykułów kodeksu postępowania cywilnego w uzasadnieniu apelacji dodatkowo utrudniał ustalenie, w czym konkretnie powodowie upatrują naruszenia niektórych z tych przepisów. Sąd Apelacyjny nie doszukał się w apelacji wyjaśnienia, w czym strona powodowa dostrzega naruszenie art. 316 k.p.c. stanowiącego w § 1, że po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Powodowie nie wyjaśnili także, w jaki sposób Sąd Okręgowy miałby naruszyć art. 229 k.p.c. i 230 k.p.c. (traktujące o faktach przyznanych i faktach, które Sąd może uznać za przyznane) oraz art. 231 k.p.c. (traktuje o możliwości zastosowania domniemania faktycznego). Powodowie nie wyjaśnili również, w czym upatrują naruszenia art. 227 k.p.c. Te zarzuty uznać trzeba wobec tego za chybione. Zasadniczo słusznie powodowie zarzucają natomiast Sądowi Okręgowemu częściowo błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego skutkującą błędnymi ustaleniami, jak również zaniechanie oceny części dowodów oraz niedokonanie, pomimo przedstawienia Sądowi materiału dowodowego, części ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Jest przy tym niewątpliwe, że intencją skarżących było wskazanie na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. (w apelacji wadliwie wskazano ust. 1 ). Sąd Apelacyjny, oceniając zarzuty naruszenia przepisów postępowania, odniesie się obecnie do oceny raportu z badań opinii publicznej z 15-24 lutego 2014 r., sporządzonego przez (...) spółkę z o.o. oraz pozostałych raportów, które powinny posłużyć do dokonania dalszych ustaleń faktycznych istotnych dla rozpoznania sprawy. Pozostałe zarzuty omówione zostaną natomiast wraz z korespondującymi z nimi zarzutami naruszenia prawa materialnego. Niewątpliwie przedstawione badania opinii publicznej stanowić mogą dowód na okoliczność rozpoznawalności znaków towarowych, należą zatem do środków dowodowych, jakimi powodowie mogli wykazywać renomę znaków o nr C. (...) , C. (...) i C. (...) . W przypadku wykazania renomy, wyniki tych badań mogły być także pomocne dla oceny, czy używanie przez pozwanych zakwestionowanych znaków (...) oraz (...) godzi w odróżniającą funkcję wskazanych wspólnotowych znaków towarowych. Ponadto badanie (...) stanowi dowód na dużą rozpoznawalność w Polsce niektórych innych znaków towarowych z serii, jak krajowy znak towarowy (...) Zgodzić się trzeba z powodami, że Sąd Okręgowy całkowicie pominął w swoich ustaleniach treść badania przeprowadzonego przez (...) . Nie ocenił również z należytą wnikliwością wyników dwóch badań przeprowadzonych we Francji. W ocenie Sądu Apelacyjnego zachodzi potrzeba uzupełnienia ustaleń faktycznych na podstawie wskazanych badań, w następujący sposób: Badanie (...) przeprowadzono w celu zidentyfikowania wizerunku kanałów należących do (...) w zestawieniu konkurencyjnym. Badanie to przeprowadzono w Polsce na widzach płatnej telewizji. Powodowie słusznie wskazują właśnie tak zdefiniowany krąg odbiorców jako ten, do którego winny były odnosić się wszelkie ustalenia i rozważania Sądu Okręgowego. Wprawdzie znak renomowany może oddziaływać także poza sektorem, dla jakiego został zarejestrowany, jednakże takie oddziaływanie występować nie musi i nie warunkuje ono uznania znaku za renomowany. O renomie znaku świadczy jego duża rozpoznawalność wśród relewantnego kręgu odbiorców, tj. kręgu odbiorców zainteresowanych nabyciem danej usługi/towaru. Usługi dostarczane przez powodów i opatrywane wskazanymi w pozwie znakami towarowymi są kierowane do odbiorców telewizji płatnej, słusznie więc powodowie wskazują, że to rozpoznawalność wśród tego kręgu odbiorców, a dopiero w dalszej kolejności ogólnie wśród telewidzów, powinna determinować ocenę, czy znaki: (...) , oraz zyskały renomę. Dla ustalenia renomy znaku towarowego determinujące znaczenie ma kryterium ilościowe - rozpoznawalność znaku przez znaczną część właściwego kręgu odbiorców. Badanie (...) miało znacznie szerszą tezę, jego rolą było bowiem nie tylko ustalenie poziomu rozpoznawalności kanałów z grupy (...) , ale również wykazanie pozycji poszczególnych kanałów na tle podobnych tematycznie kanałów nadawanych przez konkurencję, badano zatem nie tylko rozpoznawalność znaków towarowych stanowiących logo poszczególnych kanałów telewizyjnych, ale także oglądalność, oceny i opinie odbiorców o jakości tych kanałów. Wśród zbadanych przez (...) odbiorców telewizji płatnej w Polsce we wskazanym okresie 2014 roku kanał płatny „ (...) rozpoznawało 65% badanych, program „ (...) - 50%, „ (...) ” - 57%, „ (...) ” (znak krajowy) - 60%, „ (...) ” - 55% (k. 737 tabela, rubryka „awareness”). Takie wyniki badania, w połączeniu z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji dotyczącymi rozmiaru nakładów powodowych spółek na reklamę i sponsoring, jak też uzyskanych nagród branżowych, są wystarczające dla uznania, że wszystkie powyższe znaki towarowe są szeroko rozpoznawalne wśród właściwego kręgu odbiorców. Duża rozpoznawalność jest też niewątpliwie pochodną wieloletniej obecności na rynku (w przypadku podstawowego znaku (...) od połowy lat 90., zaś w przypadku serii/rodziny znaków ze wspólnym elementem najpóźniej od jesieni 2011 r.) oraz intensywności wykorzystania znaków, które są używane dla oznaczania nadawanych kanałów telewizyjnych, pozostając stale widoczne dla widza w trakcie oglądania telewizji, a także występują we wszelkich treściach reklamowych i informacyjnych, które się do tych kanałów odnoszą, zarówno w przekazie telewizyjnym, internecie, jak i materiałach drukowanych (m.in. wszelkie drukowane programy telewizyjne). Bezsporny jest też fakt, iż (...) (platforma (...) ma obecnie w Polsce około 2 mln abonentów. Oznacza to, że co najmniej taka liczba, a w rzeczywistości także trudna do ustalenia w tym postępowaniu liczba domowników każdego abonenta, jest świadoma istnienia wielu znaków z serii (...) w tym także znaku , który już wcześniej pojawiał się jako element kilku znaków towarowych, zaś od 2011 r. wprowadzony został do oznaczenia każdego produktu pochodzącego od koncernu (...) , także produktów będących wynikiem kooperacji z (...) . Znajduje się on nie tylko w oznaczeniach wszystkich kanałów telewizyjnych koncernu (...) ale także w oznaczeniu oferowanych konsumentom pakietów telewizji cyfrowej powódek oraz na dekoderach (...) Wykonane we Francji w 2006 r. badanie telefoniczne na 1002 osobach (k. 795 i n., tłumaczenie od k. 813) przez (...) oparte było na innych zasadach. Po pierwsze, nie było to badanie zawężone do kręgu odbiorców telewizji, a tym bardziej wyłącznie telewizji płatnej. Wylosowane osoby nie były pytane o to, czy oglądają telewizję i z jaką częstotliwością, czy mają dostęp do telewizji płatnej, czy też nigdy nie korzystały i nie są zainteresowane odbiorem płatnych kanałów telewizyjnych. Po drugie, badanie to rozpoczynało się od pytań o swobodne skojarzenia. Przywołane przez Sąd Okręgowy wyniki (4% wskazań na (...) dotyczyły pytania bardzo ogólnego, pytano bowiem o wszelkie skojarzenia poza dziedziną ekonomii i matematyki. Niewątpliwie nie można zatem z tego wyniku wyciągnąć wniosku, że rozpoznawalność (...) oraz samego (...) we Francji wynosiła wówczas 4%. Swobodne skojarzenia i rozpoznawalność są bowiem odmiennymi kategoriami. Nie można też pomijać pozostałych wyników osiągniętych w tym badaniu. Znak (...) oderwany od jakiegokolwiek kontekstu może wywoływać różne skojarzenia. To właśnie pokazała pierwsza część badania z 2006 r., gdzie ten znak – oprócz oczywistych skojarzeń matematycznych, kojarzono m.in. z kościołem, Czerwonym Krzyżem, aptekami oraz flagą sąsiada Francji – Szwajcarii. Nie oznacza to jednak, że dla określonego sektora usług, w tym przypadku usług telewizyjnych, znak ten nie jest łączony z koncernem (...) . Warto zwrócić uwagę na fakt, że (...) był pierwszym i jedynym znakiem towarowym wymienianym w odpowiedzi na pytanie o spontaniczne skojarzenia z oznaczeniem (...) Gdy następnie zapytano o znaki towarowe z symbolem (...) lub słowem (...) , jakichkolwiek wskazań potrafiło dokonać jedynie 45% respondentów, 13% wskazało na media, przy czym 10% na (...) który w tym badaniu okazał się najczęściej kojarzonym znakiem towarowym. Żaden inny znak towarowy nie osiągnął zbliżonego wyniku (k. 801), na drugim miejscu znalazł się znak „ (...) ” spoza branży mediów, na który wskazało 6%. Gdy pytanie zawężono do sektora mediów (wskazując na prasę, radio, telewizję, Internet i telefonię komórkową), 29% ogółu pytanych wskazało na (...) , zaś wśród abonentów tej telewizji wskaźnik wyniósł 47%. Niewątpliwie natomiast w roku 2006 słaba była rozpoznawalność na rynku francuskim innych kanałów jako pochodzących od (...) (zestawienie k. 805). Zauważyć w tym miejscu należy, że badanie to przeprowadzono przed konsolidacją marek, ta nastąpiła bowiem w 2011 r. W 2006 r. znak „ (...) nie występował np. w oznaczenia takich kanałów jak (...) czy (...) , zakres jego używania przez koncern (...) był zdecydowanie mniejszy niż ma to miejsce od jesieni 2011 r., kiedy wskazany (...) dodano do nazwy każdego kanału pochodzącego od tego przedsiębiorcy. Kolejne badanie przeprowadzone we Francji w czerwcu 2014 r. sprawdzało, czy znaki (...) i kojarzą się z (...) w świadomości odbiorcy francuskiego (k. 818 i n. badanie, k. 841 i n. tłumaczenie). Również ono nie było ograniczone wyłącznie do osób korzystających lub zainteresowanych korzystaniem z telewizji płatnej. Oceniając badanie, Sąd nie uwzględnił tego, że czym innym jest rozpoznawalność marki, a czym innym swobodne, spontaniczne skojarzenia wywoływane przez dany znak, szczególnie gdy znakiem towarowym jest symbol mający wielorakie konotacje. Sąd uznał, że o niskiej rozpoznawalności symbolu (...) świadczy m.in. to, że spontanicznie połączyło go z (...) tylko 2% respondentów. Gdy jednak zważy się na wszystkie spontaniczne skojarzenia, pogląd Sądu I instancji jest nie do obrony. Po pierwsze, musi budzić zastrzeżenia wyciąganie kategorycznych wniosków dotyczących rozpoznawalności znaku towarowego z odpowiedzi na tak ogólne pytanie. Sąd Okręgowy powinien był zwrócić uwagę, że także na znak Czerwonego Krzyża, którego powszechna rozpoznawalność raczej nie powinna być kwestionowana, wskazało raptem 2% respondentów. Większość kojarzyła zaś te znaki w sposób najprostszy: z krzyżem, plusem, kościołem, dodawaniem. Gdy wyłączono ze skojarzeń matematykę, na (...) wskazało 4%, ale podkreślić trzeba, że był to jedyny wskazany przez respondentów znak towarowy (k. 828). Gdy proszono o skojarzenia (...) z marką, (...) był wskazywany najczęściej, tj. przez 10% badanych, drugie miejsce zajął Czerwony Krzyż (6%), trzecim wskazaniem była apteka (co nie jest wskazaniem znaku towarowego). Dla znaku graficznego omawiane badanie dało znacznie lepsze wyniki. Spontanicznie z (...) skojarzyło go 11% badanych, częściej wskazywano na Czerwony Krzyż, Szwajcarię i aptekę. W grupie abonentów (...) 28% respondentów wskazało na tenże (...) , drugi był Czerwony Krzyż z wynikiem 24%. W przypadku wyboru z zamkniętej listy znak był kojarzony z (...) przez 62% respondentów, a w przypadku abonentów (...) przez 79% (k. 832 i 842). W odpowiedzi na pytanie o przyczynę skojarzenia tego znaku właśnie z (...) , 44% respondentów wskazywało na powszechną znajomość, a dalsze 20% wskazywało, że przyczyną skojarzenia była grafika znaku: biały krzyż na czarnym tle. Kolejne 4% (a wśród abonentów 14%) wskazywało na symbol na dekoderze (k. 833). W ocenie Sądu Apelacyjnego wszystkie trzy opisane powyżej badania stanowią wiarygodny materiał dowodowy i mogą być podstawą ustaleń faktycznych w sprawie. Wbrew stanowisku Sądu Okręgowego uznać trzeba, że w powiązaniu z pozostałym materiałem dowodowym wskazują one na uzyskanie renomy przez trzy znaki towarowe: „ (...) ”, oraz . Płynące z badań wnioski o dużej rozpoznawalności znaków (...) ”, oraz są wiarygodne również w świetle ustaleń Sądu dotyczących wieloletniego intensywnego używania tych trzech znaków zarówno we Francji, jak i w Polsce oraz wykazanych istotnych nakładów finansowych na promocję i reklamę, a także sponsorowanie wydarzeń sportowych i kulturalnych, w tym o wymiarze międzynarodowym. Przypomnieć warto, że w Polsce od 2011 r. wszystkie programy grupy (...) zawierają w swoim oznaczeniu symbol (...) , przy czym pojawia się on zarówno w formie (np. jako symbol widoczny w trakcie emisji programu i w materiałach reklamowych) jak i w formie (...) ”, np. w przypadku informacji prasowych, w zestawieniach programów telewizyjnych, na liście kanałów. W obu postaciach fonetycznie przyjmuje postać słowa (...) Symbol (...) jest także obecny w nazwach kilu cyklicznych audycji telewizyjnych prezentowanych na kanałach C. (...) , w nazwach oferowanych usług - pakietów telewizji płatnej, w nazwach usług dodatkowych (jak „Wypożyczalnia (...) ”) w nazwie platformy cyfrowej (...) (poprzednio do 20 marca 2013 r. (...) , a także w firmie spółek (...) (...) S.A., a wcześniej także (...) (...) sp. z o.o. (do 1 czerwca 2014 r.) i (...) . (do 1 stycznia 2014 r.). Przy ocenie rozpoznawalności znaków nie może zostać ponadto pominięte zestawienie różnorodnych wyróżnień i nagród, w szczególności dla (...) (...) , (...) (...) i (...) , które powodowie przedstawili na k. 700-701. Fakty te nie były kwestionowane przez pozwanych, zaś niewątpliwie każde z takich wyróżnień przyczynia się do zwiększenia rozpoznawalności znaku towarowego. W ocenie Sądu Apelacyjnego renoma każdego z trzech powyższych znaków została przez powodów wykazana. W szczególności znak zyskał dużą rozpoznawalność i jest kojarzony przez znaczną część właściwego kręgu odbiorców usług telewizyjnych ze spółką (...) (...) i jej produktami. Rozpoznawalny jest także jego najprostszy zapis, tj. (...) , tak bowiem jest często używany w materiałach prasowych (przykładowo k. 711, 718, 719, 722), a rozpoznawalność tę potwierdzają również wyniki przeprowadzonych we Francji badań opinii publicznej co do skojarzeń wywoływanych przez znak (...) lub słowo (...) . Podkreślić przy tym trzeba, że badania te wykazały również rozpoznawalność znaku „ (...) skoro nie był on nawet (z wyjątkiem jednego pytania) prezentowany badanym, a mimo to przywoływany był w ich odpowiedziach. Mamy tu bowiem do czynienia z taką sytuacją, gdy (...) funkcjonuje jako nazwa spółki i oznaczenie jej produktów, w takim zaś przypadku skojarzenie symbolu (...) z (...) dowodzi rozpoznawalności obu tych znaków, taka rozpoznawalność jest bowiem warunkiem sine qua non skojarzenia jednego znaku z drugim. Ponadto powodowie wykazali, że oznaczając kanały telewizyjne posługują się serią znaków towarowych, którą tworzą m.in. znaki wspólnotowe wymienione w petitum pozwu oraz wskazane przez powódkę polskie znaki krajowe, zarejestrowane w Urzędzie Patentowym RP. Elementem wspólnym wszystkich znaków słowno-graficznych tej serii pozostaje znak , wymawiany jako słowo (...) , a w zapisie przyjmujący także formę (...) . Rzeczywiste używanie rozbudowanej serii znaków z (...) trwa od jesieni 2011 r., kiedy to powódka zdecydowała się na tzw. konsolidację wizerunkową wszystkich jej marek. Przeprowadziła też w związku z tym akcję informacyjną: informowano, że od listopada 2011r. (...) wprowadza symbol (...) do oznaczania pozostałych kanałów tematycznych, m.in. „ (...) ”, (...) (...) ”, „ (...) ” i (...) ”, podając przyczyny takiego ujednolicenia i prezentując także słowno-graficzną postać każdego z ujednoliconych znaków (k. 652). Ponadto spółka (...) oznacza symbolem (...) niektóre cykliczne audycje telewizyjne emitowane w ramach jej kanałów tematycznych (np. „ (...) ”, (...) ”, „ (...) – k. 668). W odniesieniu do rynku polskiego powodowie wykazali ponadto, że (...) (lub ) używane są do oznaczania platformy cyfrowej powodów ( (...) ) oraz pakietów oferowanych klientom. W świetle przedstawionego materiału dowodowego nie budzi wątpliwości, że w użyciu jest ponad 10 znaków towarowych (wspólnotowych oraz krajowych), znaki te są rzeczywiście używane na terenie Unii Europejskiej, z tego co najmniej znaki wskazane w sentencji oraz P. (...) , (...) , H. (...) składają się na serię używaną zarówno w Polsce jak i we Francji, a dodatkowo w każdym z tych krajów funkcjonują dalsze znaki z serii (w Polsce m.in. krajowe (...) oraz (...) we Francji m.in. wspólnotowe (...) , (...) , (...) . Cała seria oznaczeń ma element wspólny – znak „ (...) w postaci pisemnej (...) lub w postaci graficznej . Z wyżej opisanego badania rynku francuskiego wynika, że znak (...) a tym bardziej jego postać graficzna , jest przez istotną część odbiorców usług telewizyjnych kojarzony właśnie z produktami (...) , innymi słowy jest rozpoznawany jako znak identyfikujący produkty i usługi pochodzące od tego przedsiębiorcy. Warto następnie zwrócić uwagę na strukturę znaków pochodnych względem (...) i , np. (...) P. (...) (...) , (...) (...) , K. (...) Widać wyraźnie, że składają się one z odrębnego w każdym przypadku oznaczenia odnoszącego się do tematyki danego kanału (kolejno: kanał dla dzieci, kanał o tematyce przyrodniczo-geograficznej, kanał filmowy, kanał sportowy, kanał life-stylowy o tematyce dotyczącej żywienia) oraz ze wspólnego oznaczenia (...) graficznie: , którego zadaniem jest identyfikacja każdego z tych kanałów jako produktu C. (...) Należy zatem uznać za udowodnione, że w oczach odbiorców znak (...) graficznie: , jest postrzegany jako główny wskaźnik identyfikujący gamę usług pochodzących od spółki (...) (...) Tak więc, przystępując do oceny roszczeń o ochronę znaków towarowych trzeba mieć na względzie, że mamy w tym przypadku do czynienia z serią funkcjonujących na rynku płatnej telewizji znaków towarowych, a trzy podstawowe, pierwotne dla całej serii znaki C. (...) , C. (...) i C. (...) cieszą się renomą na terenie Unii Europejskiej. Elementem spajającym całą serię jest wykorzystanie elementu , będącego samodzielnym znakiem towarowym, który w warstwie fonetycznej funkcjonuje jako (...) a w zapisie przyjmuje także postać (...) . Ten znak stanowi zatem element integrujący a jednocześnie wyróżniający rodzinę znaków towarowych strony powodowej, swoisty „podpis” dla całej serii znaków. Wskazać trzeba, że zakres używania serii znaków może wpływać na sposób jej postrzegania przez konsumenta do tego stopnia, że będzie on skłonny kojarzyć ze znakami tworzącymi serię jakikolwiek znak zawierający z nimi element wspólny, przy założeniu, że znaki te odnoszą się do podobnych towarów i usług (por. opinia rzecznika generalnego E. Sharpstone do wyroku C 234/06P, Il Ponte Finanziaria, znak towarowy Bainbrigde, pkt 101, Lex nr 309627). Powodowie słusznie kwestionują dokonaną przez Sąd I instancji ocenę prawną powództwa. Brak trafnej kwalifikacji stanu faktycznego sprawy wynika z tego, że Sąd dokonał wadliwej wykładni przepisów rozporządzenia Rady (WE) nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, nie uwzględniając lub błędnie pojmując interpretację wynikającą z wyroków TSUE, analizujących poszczególne pojęcia z zakresu ochrony znaków towarowych. Wadliwa wykładnia pojęcia odróżniającego charakteru oznaczenia, błędna interpretacja pojęcia renomy oraz właściwego kręgu odbiorców, brak właściwego zrozumienia istoty i celu rozszerzonej ochrony znaków renomowanych, jak również brak należytego uwzględnienia przesłanek udzielenia ochrony prawnej serii znaków towarowych, doprowadziły Sąd I instancji do nietrafnej oceny prawnej powództwa, w tym w szczególności oceny ryzyka konfuzji oraz działania na szkodę zdolności odróżniającej renomowanych znaków towarowych przysługujących powodom. Niniejsza sprawa podlega rozpoznaniu na podstawie przepisów rozporządzenia Rady (WE) nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (Dz.U. L 78, s. 1, dalej również jako: CTMR), które weszło w życie w dniu 13 kwietnia 2009 r. Aktualność zachowują jednak także orzeczenia TSUE (poprzednio: ETS) wydane pod rządami rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (Dz.U. 1994, L 11, s. 1). Z uwagi na podobieństwo regulacji, adekwatne pozostają także orzeczenia interpretujące przepisy dyrektywy 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. (Dz.Urz.UE.L Nr 299, str. 25) oraz poprzedniej dyrektywy 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r., (Dz.Urz.UE.L 1989 Nr 40, str. 1). W ocenie Sądu Apelacyjnego stanowisko, jakoby znak „ (...) lub słowo „ (...) w przypadku rynku usług telewizyjnych miało charakter opisowy i oznaczało więcej telewizji, nie wytrzymuje krytyki. Pierwotnym, wyjściowym znakiem towarowym dla całej serii jest znak (...) odpowiadający także firmie powodowej spółki. Sąd Okręgowy nie dostrzegł, że w tym znaku towarowym (...) nie niósł nigdy informacji o usłudze w rozumieniu art. 7 CTMR. Słusznie podnoszą powodowie, że to słowo (...) ” ma charakter opisowy dla usług telewizyjnych, co najmniej dla tej części Unii, w której język francuski jest językiem ojczystym mieszkańców, a nie znak (...) lub słowo (...) . Charakter odróżniający znaku towarowego należy oceniać biorąc pod uwagę towary i usługi, do których znak ma się odnosić, a także sposób postrzegania znaku przez właściwy krąg odbiorców, który składa się z przeciętnych, właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych konsumentów tych towarów i usług (wyroki Trybunału: z 29 kwietnia 2004 r., w sprawach połączonych C-456/01P i C-457/01P, Henkel, pkt 35, z dnia 12 stycznia 2006r. w sprawie C-173/04P Deutsche SiSi-Werke, pkt 25, z dnia 22 czerwca 2006 r. w sprawie C-25/05 Storck, pkt 25). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, symbol (...) nie ma opisowego charakteru, gdy odnosi się do usług telewizyjnych, nadawania kanałów telewizyjnych, produkcji filmów i programów, a także innych usług i towarów objętych klasami 9, 38, 41, 42 klasyfikacji nicejskiej. Charakter opisowy dla takich usług mają przykładowo słowa: „kanał” (fr.: „canal”, ang.: „channel”) i „program”. Opisowy charakter mają także niewątpliwie takie oznaczenia jak „sport”, „kuchnia”, „news” – wskazują one bowiem na rodzaj treści dominujących w danym kanale tematycznym. Oznaczenie (...) nie daje się zakwalifikować jako niosące informację opisową o kanale telewizyjnym lub innych usługach telewizyjnych. Znakomitym dowodem na trafność tej konkluzji są zresztą złożone do akt badania, w których nigdy nikomu znak (...) nie skojarzył się z jakąkolwiek cechą jakiejkolwiek usługi telewizyjnej, znacznej części respondentów kojarzył się natomiast z konkretnym dostawcą takich usług, co jednoznacznie wskazuje na zdolność oznaczenia (...) do identyfikacji usług i produktów we wskazanej branży z podmiotem (przedsiębiorcą), od którego pochodzą. W orzecznictwie TSUE potwierdzona została m.in. zdolność odróżniająca elementów liczbowych w oznaczeniach stacji telewizyjnych (wyrok z dnia 16 września 2004 r. w sprawie C-329/02P, SAT.1, oraz opinia rzecznika generalnego F. G. Jacobsa do tej sprawy, w szczególności pkt 42 i 56 opinii, Lex nr 215253). Tym bardziej nie ma podstaw, aby odmówić takiej zdolności różnym symbolom matematycznym, w tym symbolowi +. W znakach towarowych grupy (...) odnoszących się do usług telewizyjnych, wykorzystywane są skojarzenia z plusem, jako czymś pozytywnym, dodatnim, korzystnym, dobrym. Wykorzystana jest więc marketingowa przydatność tego znaku, który może wywoływać pozytywne skojarzenia, ale nie pełni w tym przypadku funkcji opisowej w rozumieniu przepisów CTMR. Oznaczenie (...) nie niesie, w ocenie Sądu Apelacyjnego, informacji charakteryzującej kanał telewizyjny lub audycję telewizyjną (...) , w tym w szczególności informacji co do ilości dostarczanych usług. Nie jest zatem dla wskazanych usług i produktów opisowe w rozumieniu art. 7 ust. 1 lit. c CTMR. Samodzielnie, a także w połączeniu, w jakim występuje w innych znakach towarowych powodów, nie niesie ono w szczególności informacji o rodzaju, jakości ani ilości oferowanych przez powodów towarów lub usług. Wyjaśnić tu trzeba, że określenia opisowe dotyczące jakości towarów to np. informacje typu: „gat. I”. Jak wynika z powołanych wyżej orzeczeń Trybunału, ocena, czy dane oznaczenie ma charakter odróżniający czy wyłącznie opisowy, nie może następować in abstracto, lecz odnosić się musi do towarów/usług, które przedsiębiorca oznacza danym znakiem. Trafne są wskazane przez apelujących przykłady, że (...) nie mogłoby raczej być zarejestrowane jako znak towarowy dla pomarańczy, jednak funkcjonuje z powodzeniem jako znak towarowy jednej z telefonii komórkowych, zaś (...) , także w postaci graficznej - nadgryzionego jabłka, niosące wątpliwy ładunek odróżniający dla sadownictwa, doskonale odróżnia produkty jednego z producentów sprzętu komputerowego. Niewątpliwie symbol (...) występuje w pewnych obszarach rynku jako element oznaczeń opisowych, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie pełni jednak takiej funkcji samodzielnie, lecz w połączeniu z innymi opisowymi oznaczeniami. Nie występuje przy tym wówczas jako element złożonego znaku towarowego, lecz jako część przekazu informacyjnego lub reklamowego. Można to zilustrować następującymi przykładami: W branży kosmetycznej operuje się niejednokrotnie oznaczeniami typu „25+”, „30+”, „40+”, które stanowią czytelny komunikat dla konsumentów, że dany produkt jest przeznaczony odpowiednio dla osób od 25., 30., 40. roku życia. Także w innych sektorach można spotkać taki właśnie sposób oznaczania wieku odbiorców, do których jest oferowany produkt (np. filmy, gry komputerowe, puzzle, gry planszowe). Nie budzi jednak wątpliwości, że opisowy charakter ma w tym przypadku wyłącznie całe oznaczenie. Pozbawienie plusa towarzyszącej mu liczby pozbawiłoby znak (...) w powyższych przypadkach jakiegokolwiek przekazu informacyjnego (opisowego). W matematyce plus, aby móc pełnić swoją funkcję, również musi albo towarzyszyć liczbie (może odróżniać wówczas liczbę dodatnią od ujemnej), albo stanowić elementem opisującym rodzaj działania (dodawanie). To drugie matematyczne zastosowanie wykorzystuje się we wszelkich ofertach promocyjnych, ale także w takim przypadku nie sam plus, lecz całe wyrażenie pełni funkcję informacyjną (np.: „2+1 gratis”, „+30%”). Symbole „ (...) i „-„ pełnią ponadto samodzielną funkcję informacyjną oznaczając bieguny baterii. Powyższe możliwości zastosowania (...) w matematyce lub do przekazania różnych informacji nie wykluczają jednak ustalenia, że w pewnych obszarach życia gospodarczego znak ten zachowuje zdolność odróżniającą, a w konsekwencji może być stosowany w roli znaku towarowego. W niniejszej sprawie istotna jest ocena znaku (...) w działalności związanej z produkcją i emisją programów telewizyjnych, a także innego rodzaju usługami telewizyjnymi. Dla takich usług bowiem używane są znaki powodów zawierające (...) , takie usługi oznaczyła również plusem strona pozwana. Sąd Apelacyjny nie zgadza się z twierdzeniem, że symbol (...) zachowuje znaczenie opisowe dla kanałów i programów telewizyjnych, oznaczając „więcej” lub „dodatkowy”. Gdyby tak było istotnie, to oznaczenie (...) nadawałoby się wyłącznie do oznaczania produktu „dodatkowego” w odróżnieniu od „podstawowego”. Nietrafność takiego rozumowania najlepiej odda zastosowanie wskazanej interpretacji do oznaczeń niektórych kanałów nadawanych przez powodów. Zdaniem Sądu, nie ma podstaw do zakładania, że odbiorca telewizyjny uznaje (...) ” za kanał telewizyjny „dodatkowy” lub oferujący „więcej” programu telewizyjnego, a tak musiałoby być, gdyby za trafne uznać tezy pozwanych i Sądu I instancji. Z całą pewnością właściwy krąg odbiorców nie uważa, że „ (...) jest wersją dodatkową lub oferującą więcej w stosunku do podstawowego kanału (nieistniejącego) o nazwie (...) . Nieudana będzie też próba ustalenia, czegóż to więcej miałoby być w kanałach (...) , (...) czy programie H. (...) i w odniesieniu do jakich usług podstawowych. Także w oznaczenia takich jak (...) czy (...) (znak krajowy, którego ochrony powodowie nie dochodzili, jednakże wskazali go w podstawie faktycznej powództwa, na potwierdzenie istnienia rozbudowanej serii znaków towarowych wykorzystujących symbol (...) ) nie chodzi o podkreślenie bogatszej treści lub większej dawki telewizji w porównaniu z jakimiś innymi (nieistniejącymi) wersjami tych kanałów tematycznych. Zdolność odróżniająca, znaku dla rynku usług telewizyjnych nie powinna zatem budzić żadnych wątpliwości. Tym bardziej nie ma postaw do zakwestionowania charakteru odróżniającego obu znaków towarowych „ (...) ”, słownego i słowno-graficznego. Należy ponadto podkreślić, że na skutek długotrwałego i intensywnego używania trzech znaków towarowych dla oznaczania usług oferowanych przez powódki, tj. oznaczenia oraz (...) (zarówno w wersji słownej jak i słowno-graficznej), jak również na skutek różnorodnych działań marketingowych (reklama, sponsorowanie wydarzeń sportowych i kulturalnych) oznaczenia te niewątpliwie zyskały renomę. Wobec tego, nawet jeżeli pierwotna zdolność odróżniająca znaku , a także (...) - będącego elementem słownego znaku towarowego „ (...) ”, dla usług związanych z telewizją była umiarkowana, to niewątpliwie znaki te w toku długotrwałego i intensywnego użytkowania przez powodów nabyły na rynku usług telewizyjnych dużą zdolność odróżniającą, co wiąże się zresztą nierozłącznie z ich renomą. O ile bowiem z łatwością można sobie wyobrazić znak o silnym charakterze odróżniającym nie będący jednak znakiem renomowanym, to odwrotne założenie, że może istnieć znak renomowany nie mający charakteru odróżniającego (choćby nabytego wskutek intensywnego używania) jest wewnętrznie sprzeczne. Renoma przejawia się bowiem właśnie w fakcie kojarzenia przez znaczną część właściwego kręgu odbiorców znaku towarowego, którym opatrzono produkt lub usługę, z przedsiębiorcą, od którego towar/usługa pochodzi. Zgodnie z Art 12 (b) CTMR, wspólnotowy znak towarowy nie uprawnia właściciela do zakazania stronie trzeciej używania w obrocie oznaczeń dotyczących rodzaju, jakości, ilości, przeznaczenia, wartości, pochodzenia geograficznego, czasu produkcji towaru lub świadczenia usługi, lub też innych właściwości towarów lub usług pod warunkiem, że używanie jest zgodne z uczciwymi praktykami w przemyśle i handlu. Przepis ten ogranicza zatem zakres ochrony wyłącznie w przypadku oznaczeń wypełniających powyższą definicję. Jednocześnie przepis ten określa zakres uprawnień podmiotów trzecich do sięgania po dane oznaczenie opisowe, stanowiące element wspólnotowego znaku towarowego. Jak to wyjaśniono jeszcze na tle art. 6 ust. l lit. b pierwszej dyrektywy Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. (zgodnie z tym artykułem uprawniony do znaku towarowego nie może zabronić osobie trzeciej używania w handlu wskazówek dotyczących rodzaju, jakości, ilości, zamierzonego przeznaczenia, wartości, pochodzenia geograficznego, daty produkcji towarów lub świadczenia usług lub innych cech charakterystycznych towarów lub usług, o ile osoba ta używa ich zgodnie z uczciwymi praktykami w handlu i przemyśle), sens takiego ograniczenia ma na celu zapewnienie, by wszyscy przedsiębiorcy mogli używać oznaczeń opisowych. Jednak wymóg dostępności oznaczeń nie może w żadnym razie stanowić samoistnego ograniczenia skutków znaku towarowego, będącego dodatkowym w stosunku do ograniczeń przewidzianych wyraźnie w art. 6 ust. 1 lit. b) dyrektywy. Należy w tym względzie podkreślić, że aby osoba trzecia mogła powoływać się na ograniczenia skutków znaku, o których mowa w art. 6 ust. 1 lit. b) dyrektywy, opierając się w tym kontekście na wymogu dostępności stanowiącym ratio legis tego przepisu, konieczne jest, by używana przezeń wskazówka odnosiła się, jak chce ten przepis, do jednej z cech towaru lub usługi sprzedawanych przez tę osobę trzecią (por. pkt 44-47 wyroku C-102/07, Adidas przeciwko Marca Mode). Podkreślić trzeba z całą mocą, że konkurenci właściciela znaku towarowego, zawierającego elementy opisowe nie są uprawnieni do używania takich wskazówek w charakterze znaku towarowego, a jedynie w celu opisu dostarczanych przez siebie towarów lub usług (por. opinia rzecznika generalnego Damasa Ruiza-Jaraba Colomera do sprawy C-102/07, pkt 77). Aby lepiej zobrazować zasady pozwalające ocenić, czy dane oznaczenie ma charakter opisowy w rozumieniu art. 7 ust. 1 lit. c i w art. 12 lit. b CTMR, warto odwołać się do dwóch orzeczeń, które wskazała strona pozwana, błędnie uznając, że wspierają one jej stanowisko. Są to: wyrok TSUE z 10 marca 2011 r., C-51/10 P (Technopol) oraz wyrok Sądu UE z 5 kwietnia 2006 r., T-202/04 (Madaus AG). W pierwszej z tych spraw odmówiono rejestracji znaku „1000” dla towarów należących do klasy 16 klasyfikacji nicejskiej, która obejmuje m.in. czasopisma, w tym czasopisma z krzyżówkami i rebusami, gazety. Trybunał uznał, że z punktu widzenia zainteresowanego kręgu odbiorców istnieje bezpośrednie i konkretne powiązanie między oznaczeniem „1000” a niektórymi właściwościami omawianych towarów. Oznaczenie „1000” odsyła bowiem do ilości, będzie natychmiast i bez głębszego zastanowienia postrzegane przez zainteresowany krąg odbiorców jako opis właściwości rozpatrywanych towarów, a zwłaszcza liczby stron, a także opublikowanych w nich prac i rebusów lub ilości informacji, albo hierarchicznego rankingu zawartych w nich odniesień (pkt. 26 wyroku). Z kolei w wyroku T-202/04 Sąd uznał, że przedrostek „Echina”, obecny w znakach „Echinacin” i „Echinaid” stanowi element opisowy, określający roślinę o nazwie „echinacea”. Element „Echina” stanowił więc czytelną dla nabywców informację o składzie nabywanego przez nich produktu. Wskazana roślina była bowiem jednym ze składników obu produktów. Są to zatem w obu przypadkach stany zupełnie różne od stanu faktycznego niniejszej sprawy, w której nie sposób uznać, aby znak (...) dla rozpatrywanych usług telewizyjnych mógł być zakwalifikowany jako informacja o ich rodzaju, jakości, ilości, przeznaczeniu, wartości lub innej właściwości. Znak ten może co najwyżej, jak to już zostało wskazane, przez wzbudzenie pozytywnych skojarzeń nieść pewną wartość marketingową, wspomagać lub ułatwiać tworzenie pozytywnego wizerunku marki, to jednak wykracza poza rozumienie pojęcia jakości, rodzaju i wartości w ujęciu art. 12 lit. b (a także art. 7 ust. 1 lit. c) CTMR. Sąd Apelacyjny nie znajduje wobec powyższego podstaw do uznania, że symbol (...) w oznaczeniu „ (...) ” był wskazówką odnoszącą się do cechy usług telewizyjnych oferowanych przez pozwanych. Słusznie podnoszą powodowie, że jeżeli pozwany chciał powiązać w świadomości odbiorców kanał nadawany poprzednio jako (...) , z kanałem (...) , to mógł ten efekt osiągnąć bez uciekania się do działań godzących w siłę odróżniającą renomowanych znaków towarowych strony powodowej i stwarzających ryzyko konfuzji z serią znaków powodowej spółki. Najprostszym sposobem było przemianowanie (...) na (...) (na marginesie, pod taką właśnie nazwą funkcjonuje wskazany kanał od czasu udzielenia zabezpieczenia przez Sąd Okręgowy). Pozwany mógł zastosować także inne oznaczenia, sugerujące związek programu z jego wersją podstawową (np. (...) , E. ), a nie kolidujące ze znakami powodów. Wobec funkcjonowania na rynku od wielu lat obu znaków „ (...) ” oraz znaku jako znaku rozpoznawczego różnorodnej oferty telewizyjnej pochodzącej od koncernu telewizyjnego (...) i wyłącznie od niego, nie można uznać działania pozwanych polegającego na wykorzystaniu znaku (...) w nazwie własnego kanału telewizyjnego za używanie tego oznaczenia zgodnie z uczciwymi praktykami w obrocie gospodarczym. Powyższe uwagi o braku charakteru opisowego znaku (...) dla danych usług odnoszą się także do oznaczenia jednego z programów nadawanych w kanale P. (...) pod nazwą „ (...) . Także w tym przypadku plus nie opisuje usługi, opisuje ją bowiem słowo „ (...) ”, to ono informuje telewidza, jakiego rodzaju treści może się spodziewać w tym programie. Strona pozwana, która jest od lat obecna na rynku telewizyjnym, nie mogła nie dostrzec praktyki spółek z grupy „ (...) ”, polegającej na oznaczaniu symbolem „ (...) także wybranych cyklicznych programów emitowanych w poszczególnych kanałach. Oznaczenie wobec tego przez pozwanego jednego z programów nadawanych na „ (...) ” nazwą „ (...) musi być ocenione jako próba nieuczciwego skorzystania z pozycji renomowanych znaków towarowych serii (...) lub działanie wymierzone w zdolność odróżniającą znaków towarowych powódek, które słusznie podkreślają, że to wieloletnie funkcjonowanie na rynku usług telewizyjnych znaków towarowych powódek z plusem, wykazane nakłady finansowe oraz konsekwentna od jesieni 2011 r. polityka konsolidacji wizerunkowej marek z zastosowaniem symbolu (...) jako łącznika całej serii, spowodowały, że znaczna część właściwego kręgu odbiorców kojarzy (...) z produktami telewizyjnymi spółek z grupy (...) Gdy zważy się, że program „ (...) ” nadawany był przez pozwanego właśnie w kanale „ P. N. (...) ”, choć grupa P. ma kilka innych kanałów tematycznych, to trudno odmówić racji powodom, którzy wskazują, że takie zachowanie pozwanego jedynie spotęgowało ryzyko konfuzji wśród odbiorców. Tym bardziej, że wskazany kanał telewizyjny strony pozwanej był także reemitowany przez stronę powodową. Dostępność w pakietach (...) kanału pozwanego, który z (...) przemianowano na (...) , nadając dodatkowo w jego ramach program (...) mógł niewątpliwie wywołać u części odbiorców błędne przekonanie o pochodzeniu tych usług od spółek powiązanych kapitałowo z (...) , względnie przekonanie o kooperacji (...) i P. w tym zakresie. Nie zasługuje na uwzględnienie stanowisko pozwanych, jakoby powódki zgodziły się na używanie oznaczenia (...) , gdyż kanał ten był reemitowany przez platformę (...) . Pozwani przemilczeli, że wskazany kanał nadawany był na podstawie koncesji jako kanał P. . Strony łączyła umowa o reemisję kanału P. przez (...) S.A. na platformie (...) , a zatem abonenci (...) mieli zagwarantowany dostęp także do tego kanału. Zmiana nazwy kanału P. na P. N. (...) została dokonana bez zmiany koncesji i bez uprzedniej renegocjacji umowy z powódką. Strona powodowa była natomiast związana umowami z abonentami (...) . Ponieważ kanał P. (...) był w istocie przemianowanym kanałem P. nadawanym na podstawie tej samej koncesji, to odmawiając reemisji spornego kanału powodowie naraziliby się na rozwiązanie umów przez część abonentów. Z punktu widzenia abonentów byłoby to bowiem kwalifikowane jako zmiana oferty. W rzeczywistości więc, nie chcąc zagrozić własnym interesom ekonomicznym, strona powodowa nie mogła bez ingerencji sądu (postanowienie zabezpieczające zakazujące używania oznaczenia) podjąć żadnych działań, które ograniczyłyby rozmiar naruszeń praw do jej znaków towarowych przez stronę pozwaną. Nie jest to równoznaczne ze zgodą na używanie przez konkurentów znaku (...) a fakt reemisji kanału (...) na platformie (...) nie oznacza braku naruszenia praw powodów przez pozwanych. Niewątpliwie istnienie serii znaków towarowych powodów zawierających element (...) wzmagało ryzyko tego, że odbiorcy uznają kanał „ P. N. (...) ”, w ramach którego nadawany jest program „ (...) ”, jako powiązany z „ (...) , będący wynikiem kooperacji obu konkurentów lub powiązań gospodarczych pomiędzy nimi. W ocenie Sądu Apelacyjnego powodowie słusznie wskazywali, że takie realne ryzyko związane ze stosowaniem powyższych znaków jest tym większe, iż rynek usług telewizyjnych podlega zmianom, dochodzi na nim do różnego rodzaju transakcji, przejęć i fuzji, w których przeciętny odbiorca usług telewizyjnych – konsument nie jest dobrze zorientowany. Nie można zgodzić się z pozwanymi, że odbiorca usług telewizji płatnej jest konsumentem szczególnie świadomym podejmowanych decyzji handlowych, który z zainteresowaniem zbiera szczegółowe informacje o usłudze. Według pozwanych wysoki poziom uwagi i ostrożności jest konsekwencją okoliczności, że podjęcie decyzji o skorzystaniu z usług wiąże się z comiesięcznymi zobowiązaniami finansowymi. W ocenie Sądu Apelacyjnego, odbiorca telewizji płatnej na etapie wyboru platformy, z której usług będzie korzystał, porównuje dwa parametry: cenę i dostępność tych kanałów, którymi jest szczególnie zainteresowany, a które nie występują w pakietach oferowanych przez konkurencję. Mniejsze znaczenie mają dla niego na etapie dokonywania wyboru oferty pozostałe dostępne w danym pakiecie kanały, zwłaszcza jeśli obecne są w ofercie obu konkurentów (czyli nie różnicują konkurencyjnych usług dostępu do telewizji cyfrowej), a tym bardziej nie przywiązuje on szczególnej wagi do przekształceń na rynku mediów (fuzje, przejęcia i różne formy kooperacji), nie jest przecież inwestorem, a jedynie konsumentem usług telewizji płatnej. Usługi te są obecnie powszechnie dostępne, o czym świadczy także ilość polskich abonentów obu konkurencyjnych platform cyfrowych (łącznie ponad 4 miliony abonentów, czyli ponad 4 miliony gospodarstw domowych). Są to zatem usługi, z których korzystają masowo przeciętni konsumenci, o przeciętnym a nie podwyższonym poziomie uwagi. Poziom spoczywających na odbiorcach obciążeń finansowych jest nieznaczny, istnieje też zawsze możliwość wypowiedzenia umowy, nieprzedłużenia jej na okres następny, jak też zmiany operatora (zmiany platformy). Odpłatność za usługi telewizyjne nie stanowi znaczącej pozycji w budżecie domowym, niewątpliwie większe koszty miesięczne wiążą się choćby z dostawą energii elektrycznej czy z ogrzaniem mieszkania. Nie można więc zgodzić się z pozwanymi, że rodzaj zaciągniętych zobowiązań wpływa na wysoki poziom uwagi i ostrożności na etapie wyboru abonamentu. Tym bardziej nie ma podstaw, aby przyjmować, że konsumenci zachowują podwyższony poziom uwagi co do pochodzenia każdego kanału telewizyjnego, już po zawarciu umowy, na etapie korzystania z wykupionych usług. Nie zasługuje zatem na aprobatę pogląd pozwanych, że mimo podobieństwa znaków powodów i oznaczenia pozwanych, nie istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd konsumentów. Ponadto, niezależnie od ryzyka konfuzji zauważyć trzeba, że praktyka pozwanych godziła w siłę odróżniającą renomowanych znaków należących do (...) w tym znaku . Powodowie mogli więc przeciwstawić się takim działaniom nawet wówczas, gdyby nie istniało ryzyko wprowadzenia w błąd, gdyż znaki renomowane korzystają z szerszej ochrony, m.in. z ochrony przed działaniami szkodzącymi ich charakterowi odróżniającemu. Zarówno charakter odróżniający, jak i renoma znaku towarowego muszą być oceniane z uwzględnieniem sposobu postrzegania tego znaku przez właściwy krąg odbiorców, składający się z przeciętnych, właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych konsumentów towarów i usług, dla których został zarejestrowany dany znak (wyrok C-252/07, Intel, pkt 34, wyrok w sprawie C-363/99 Koninklijke KPN Nederland, pkt 34; wyrok w sprawie C-375/97, General Motors, pkt 24, a także wyrok w sprawie C-301/07, Pago pkt 21 – 25 i pkt 27). Z przywołanego orzecznictwa wynika, że pojęcie „renoma” zakłada pewien stopień znajomości we właściwym kręgu odbiorców. Właściwym kręgiem jest krąg odbiorców zainteresowany towarami lub usługami opatrywanymi wspólnotowym znakiem towarowym, czyli w zależności od sprzedawanych towaru lub usługi, bądź to ogół odbiorców, bądź węższy ich krąg, przykładowo dane środowisko zawodowe. Nie można wymagać, aby znak towarowy był znany określonemu odsetkowi tak zdefiniowanego kręgu odbiorców. Wymagany stopień znajomości należy uważać za osiągnięty, gdy wspólnotowy znak towarowy znany jest znaczącej części kręgu odbiorców zainteresowanych towarami lub usługami, których on dotyczy. Przy badaniu tej przesłanki sąd krajowy musi uwzględnić całokształt istotnych okoliczności sprawy, czyli w szczególności udział danego znaku towarowego w rynku, intensywność, zasięg geograficzny i długotrwałość jego używania, a także nakłady poczynione przez właściciela w celu jego wypromowania. Przesłankę dotyczącą renomy należy uważać za spełnioną w ujęciu terytorialnym, gdy wspólnotowy znak towarowy cieszy się renomą w istotnej części obszaru Unii Europejskiej. Pojęcie renomy zakłada zatem istnienie pewnego progu wiedzy, który jest osiągnięty wtedy, gdy znak towarowy jest znany znacznej części odbiorców potencjalnie zainteresowanych oznaczonymi nim towarami lub usługami na znaczącej części terytorium unijnego. Wyżej przedstawione ustalenia pozwalają uznać, że wskazywane przez powódki jako renomowane trzy znaki towarowe, rzeczywiście renomę taką osiągnęły. Cieszą się one dużą rozpoznawalnością zarówno na rynku polskim jak i na rynku francuskim. Tymczasem, zważywszy na obszar i ludność obu krajów, znaczna rozpoznawalność nawet tylko w jednym z tych państw członkowskich byłaby już wystarczająca dla przyjęcia istnienia renomy na obszarze Unii Europejskiej (por. wyrok TSUE z dnia 6 października 2009 r. w sprawie C-301/07 Pago International). Niewątpliwie za znak renomowany uznać należy także znak towarowy P. , cieszy się on bowiem dostatecznie dużą rozpoznawalnością w Polsce, która może być uznana za istotną część Unii Europejskiej. Z renomy tej Sąd Okręgowy wyprowadził jednakże dowolny wniosek, jakoby wykluczała ona możliwość korzystania z renomy znaków należących do (...) . Sąd nie wyjaśnił, na czym opiera swoje przekonanie, że nie jest możliwe naruszenie praw do znaku towarowego przez konkurenta, który ma na danym rynku równorzędną lub silniejszą pozycję. Założenie, jakoby do naruszeń dochodzić mogło tylko ze strony słabszych konkurentów, nie wytrzymuje krytyki ani na tle przepisów CTMR i prawa własności przemysłowej , ani na tle przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Dowolna jest ocena Sądu Okręgowego, jakoby to (...) mogło odnieść korzyści z funkcjonowania znaku (...) . Strona pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów, które potwierdzałyby tę kontrowersyjną tezę, a Sąd Okręgowy wykazał się brakiem zrozumienia istoty ochrony renomowanych znaków towarowych przed tzw. rozmyciem, czyli osłabieniem zdolności odróżniającej. Odnosząc się do oceny dowodu w postaci badania M. B. , zauważyć wypada, że wskazuje ono jedynie na to, że w pierwszej kolejności spontanicznie wymieniane są kanały spełniające łącznie następujące kryteria: są bezpłatne, powszechnie dostępne na obszarze całego kraju i pochodzą od polskich nadawców(k. 1018). Tylko cztery kanały, (...) , (...) , P. i (...) (wszystkie spełniają powyższe kryteria) osiągnęły w tym badaniu wynik wskazań powyżej 25% (k. 1018). Na podstawie tego badania nie można jednak ustalić poziomu rozpoznawalności poszczególnych kanałów, nie pozwala na to przyjęta metodologia. Badający pytali bowiem respondentów o wskazanie znanych im kanałów. Nie dziwi więc, że najpierw wskazywano kanały bezpłatne, ogólnodostępne, w tym dwa kanały telewizji publicznej. Dalsze odpowiedzi musiały się już różnić, oferta dostępna na rynku jest bowiem bardzo szeroka, w konsekwencji w badaniu respondenci wymienili w sumie ponad 150 nazw kanałów. Jest wątpliwe, aby badani mieli ochotę wymieniać kilkadziesiąt, a nieraz nawet więcej znanych im kanałów. Poprzestawali zapewne na podaniu pierwszych kilku lub kilkunastu nazw, które przyszły im w czasie badania na myśl. W badaniu nie ujawniono przy tym, ile kanałów wymieniali przeciętni ankietowani, a także jaka była minimalna i maksymalna liczba kanałów wskazana przez jednego respondenta. Badanie odpowiedziało więc na pytanie, jakie kanały są najczęściej spontanicznie wymieniane, nie można jednak twierdzić, że tylko taki procent osób zna dany kanał. Nie można przyjąć, że dowodzi to, iż pozostała część badanych nie znała kanałów, których nie wymieniła. Nie można zgodzić się ze stanowiskiem pozwanych, którzy z wyników tego badania wyciągają wniosek, jakoby (...) było rozpoznawane tylko przez 14,8% konsumentów, a pozostałe 85,2% nie rozpoznawało tej marki i tego kanału. Sami autorzy badania nie przedstawiają takiego wniosku, nie odnoszą się w ogóle do rozpoznawalności obu marek, lecz posługują się specyficzną kategorią: „znajomość spontaniczna” kanału telewizyjnego. Wspomniana „znajomość spontaniczna” zbadana została przez zadanie pytania o to, jakie kanały respondent kiedykolwiek widział lub o nich słyszał (k. 1015v.). Gdy zważy się, że respondenci wymienili w tym badaniu ponad 150 kanałów, to zajęcie pozycji jedenastej (a siódmej, gdy uwzględni się wyłącznie kanały płatne) przez (...) nie może być uznane za dowód jego małej rozpoznawalności (k. 1018). Na podstawie tego badania nie da się ustalić, czy respondenci wymieniali wszystkie znane im kanały. Badanie to nie może zatem być uznane za dowód podważający wnioski wypływające z obszernego, wiarygodnego materiału dowodowego przedstawionego przez stronę powodową na okoliczność renomy wskazanych trzech znaków towarowych oraz rzeczywistego używania pozostałych znaków z serii zawierającej znak . Problemem wpływu tzw. rodziny znaków towarowych na prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd TSUE zajmował się w wyroku z 13 września 2007 r., C-234/06P (Bainbrigde). Zgodnie z tym wyrokiem, w przypadku „rodziny” lub „serii” znaków towarowych prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd wynika z faktu, że konsument może błędnie ocenić pochodzenie czy źródło towarów lub usług oznaczanych zgłoszonym znakiem towarowym i niesłusznie założyć, że znak ten stanowi część tej rodziny czy serii znaków (pkt 63 wyroku). Trybunał podkreślił przy tym, że strona powołująca się na serię znaków musi przedstawić dowód używania liczby znaków wystarczających dla utworzenia serii. Strona powodowa wykazała, że na rynku usług telewizyjnych funkcjonuje seria znaków towarowych, którą tworzą wskazane znaki wspólnotowe, jak i znaki krajowe, dla których wspólnym elementem pozostaje w każdym przypadku pogrubiony biały znak (...) na czarnym tle, któremu w warstwie fonetycznej oraz zapisie słownym odpowiada słowo (...) Znaki te są rzeczywiście używane. Trzy spośród nich obecne są na istotnej części rynku unijnego od około 20 lat i cieszą się renomą, kolejne funkcjonują od roku 2011, kiedy to spółka (...) wprowadziła politykę oznaczania plusem wszystkich należących do niej kanałów. Każdy ze znaków towarowych, które wcześniej oznaczały dane kanały, otrzymał wówczas dodatek w postaci (...) i w tej postaci jest obecny na rynku już od ponad czterech lat. Niewątpliwie używanie tych znaków jest rzeczywiste także przy uwzględnieniu kryteriów ilościowych, skoro stale opatrzone są nimi właściwe kanały (znaki są widoczne w rogu telewizora dla każdego widza oglądającego dany kanał), a ponadto wersji słownej lub słowno-graficznej używa się w materiałach promocyjnych, reklamowych i informacyjnych, w tym także zestawieniach programów telewizyjnych czy to w wersji papierowej, czy też na stronach internetowych. W ocenie Sądu Apelacyjnego przedstawione w sprawie dowody dają podstawy do ustalenia, że właściwy krąg odbiorców (telewidzowie), w odniesieniu do usług telewizyjnych rozpoznaje znak (...) zarówno w postaci matematycznej, w formie fonetycznej (...) , w formie pisemnej (...) jak i w formie zastrzeżonej świadectwem C. (...) , jako znak przynależny do spółki (...) Należy uznać, że na skutek intensywnego użytkowania, renomy trzech wyżej wskazanych znaków towarowych i kilkuletniego używania wielu innych znaków tworzących rodzinę (serię), dla której łącznik stanowi znak , ma on obecnie bardzo dużą zdolność odróżniającą produkty powodowych spółek na rynku usług telewizyjnych. W dalszej kolejności należy dokonać oceny podobieństwa zakwestionowanego znaku do znaków towarowych przysługujących powodom, podobieństwa oznaczanych nimi usług, a następnie zanalizować, czy występuje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, w szczególności w przypadku znaków nierenomowanych. Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 6 października 2009 r., C-301/07 (Pago) stwierdził, że: „Artykuł 9 ust. 1 lit. c) rozporządzenia nr 40/94 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego chroni wspólnotowy znak towarowy w odniesieniu do towarów lub usług, które nie są podobne do tych, dla których zarejestrowano ten wspólnotowy znak towarowy. Pomimo jednakże jego brzmienia oraz zważywszy na ogólną systematykę i cele systemu, w jaki wpisuje się art. 9 ust. 1 lit. c) rozporządzenia, ochrona mających renomę wspólnotowych znaków towarowych nie może być mniejsza w przypadku używania oznaczenia dla towarów lub usług identycznych lub podobnych aniżeli w przypadku używania oznaczenia dla towarów lub usług niepodobnych. Należy więc przyznać, iż art. 9 ust. 1 lit. c) rozporządzenia chroni mający renomę wspólnotowy znak towarowy również w odniesieniu do towarów lub usług, podobnych do tych, dla których zarejestrowano wspólnotowy znak towarowy” (por. pkt 17-19). Ryzyko konfuzji nie stanowi warunku udzielenia ochrony znakom renomowanym. Stwierdzenie ryzyka konfuzji jest natomiast przesłanką udzielenia ochrony pozostałym znakom towarowym powodów, objętych pozwem. Chodzi o znaki, którym powodowie nie przypisywali renomy i nie dowodzili jej w tym postępowaniu. W przypadku znaków renomowanych wystarczające jest wykazanie działania na szkodę odróżniającego charakteru tych znaków. Kryteria oceny podobieństwa znaków i prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd były przedmiotem licznych wypowiedzi TSUE. Wskazać trzeba w szczególności wyrok z dnia 11 listopada 1997 r. C-251/95, Sabel p-ko Puma (Lex nr113636), w którym Trybunał wyjaśnił, że: „Kryterium prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, które obejmuje prawdopodobieństwo skojarzenia z wcześniejszym znakiem towarowym, przewidziane w art. 4 ust. 1 lit. b) pierwszej dyrektywy 89/104/EWG mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych, należy interpretować w ten sposób że zwykłe skojarzenie, które może pojawić się w świadomości odbiorców w przypadku dwóch znaków towarowych w związku z podobnymi treściami semantycznymi nie jest samo w sobie wystarczającym powodem do stwierdzenia, że istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd w rozumieniu tego przepisu. Pojęcie prawdopodobieństwa skojarzenia nie stanowi alternatywy dla pojęcia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, lecz służy doprecyzowaniu jego zakresu. Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd należy oceniać całościowo, biorąc pod uwagę wszystkie czynniki istotne dla stanu faktycznego sprawy. Ta całościowa ocena wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego podobieństwa rozpatrywanych znaków towarowych powinna się opierać na całościowym wrażeniu wywieranym przez te znaki, z uwzględnieniem w szczególności ich elementów odróżniających i dominujących. Z brzmienia art. 4 ust. 1 lit. b) dyrektywy, w którym mowa jest o istnieniu prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd opinii publicznej, wynika, że sposób postrzegania znaków towarowych przez przeciętnego konsumenta konkretnego rodzaju towarów lub usług odgrywa decydującą rolę w całościowej ocenie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych szczegółów. W im większym stopniu wcześniejszy znak towarowy będzie posiadał charakter odróżniający, tym większe jest prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Nie jest więc wykluczone, że podobieństwo koncepcyjne wynikające z faktu, że oba znaki towarowe używają obrazów o podobnej treści znaczeniowej, może stwarzać prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, w przypadku gdy wcześniejszy znak towarowy posiada szczególnie odróżniający charakter, s [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI